Kategoria: Oil Peak - kryzys energetyczny

Oil Peak. W czym problem?

Czy umiesz sobie wyobrazić nasz świat po Oil Peak - świat bez ropy? Postaraj się, bo za kilka lat zacznie jej brakować.

Paliwa kopalne pozwoliły nam na stworzenie i używanie niezliczonych urządzeń i narzędzi ułatwiających pracę i życie codzienne. Bez nich nie ma przemysłu, energetyki, transportu, a nawet rolnictwa przemysłowego. Nie ma naszego świata.
Większość z nas nie zadaje sobie pytania, czy to w ogóle możliwe, żebyśmy w ciągu dekad wyczerpali zasoby surowca, który powstawał przez dziesiątki milionów lat. Tymczasem, w ciągu życia jednego pokolenia wyczerpujemy ponad połowę światowych zasobów ropy i gazu. Coraz więcej krajów ma już szczyt wydobycia ropy (Oil Peak) za sobą. Wszystko wskazuje na to, że właśnie wchodzimy w epokę energii coraz niższej jakości, droższej, trudniejszej do pozyskania i brudniejszej. I prawdopodobnie tej energii nie wystarczy dla wszystkich...


Ropa - niezastąpione źródło energii

Samochód może spalić 1 litr paliwa w kilka minut - to energia półtora tygodnia roboczego pracy człowieka.

Ten wyjątkowy surowiec spalamy w samochodach z 1% efektywnością, zupełnie, jakbyśmy jako społeczeństwo uparli się, żeby zużyć ropę jak najszybciej, jak najmniej wydajnie i jak najbardziej bezsensownie.

Z ropy, gazu i węgla uzyskujemy 85% energii. Paliwa kopalne pozwoliły nam na rozwój energetyki, transportu, infrastruktury, wydobycia surowców i rolnictwa przemysłowego. Zawdzięczamy im też plastiki, farby, smary, asfalt, nawozy, rozpuszczalniki i wiele innych materiałów. Nasza gospodarka i cywilizacja nie mogą bez nich istnieć.
To nie tylko źródła energii, ale też jej łatwy w przechowaniu i wykorzystaniu magazyn, dzięki czemu energia jest dostępna w potrzebnym czasie i miejscu.


Historia wydobycia ropy w USA

Szczyt wydobycia ropy w USA miał miejsce w roku 1970. Z jakim wyprzedzeniem Amerykanie przewidzieli, że wydobycie ropy będzie spadać?

Nie przewidzieli... Jeszcze po szczycie wydobycia zaprzeczali, że miał on miejsce.
Dopiero kilka lat później przyznali, że wydobycie ropy maleje.
Stany Zjednoczone to kraj bardzo uzależniony od ropy, wydający na nią setki miliardów dolarów rocznie, a jednocześnie o wielkości kontynentu i dysponujący najnowocześniejszymi technologiami. Wszystko to było w stanie jedynie zmniejszyć tempo spadku wydobycia. W 2008 roku wydobycie ropy w USA spadło do poziomu z roku 1946. Stany Zjednoczone poradziły sobie z niedostatecznym wydobyciem ropy poprzez import. Niestety, w skali świata nie rozwiążemy problemu braku ropy importem z innej planety.


Jak rozpoznać oil peak

Ropa to surowiec nieodnawialny - eksploatując złoża wyczerpujemy jej zasoby. W końcu zaczną się kończyć, a wydobycie będzie spadać. Po czym poznać zbliżanie się tego momentu?

Jesteśmy bardzo uzależnieni od ropy i ograniczenie jej zużycia jest bardzo trudne. Dołożymy więc wszelkich wysiłków, aby zapewnić sobie dopływ tego paliwa. Jednak w miarę wyczerpywania się złóż, ropa będzie coraz trudniej dostępna. Spowoduje to sięganie do coraz trudniejszych i droższych w eksploatacji złóż, nienadążanie podaży za popytem, a także problemy w gospodarce, w której wzrost cen paliw wywoła ogromne napięcia, prowadząc do wzrostu inflacji, trudności w spłacie kredytów, problemów banków i recesji.


Życie pola naftowego

Wydobycie ropy z pole naftowego przypomina życie żywej istoty. Ma swoje narodziny, wzrost, dojrzałość i starość, a w końcu zamiera. Jednak nowe się nie rodzą...

Pole naftowe po polu, kraj po kraju, kontynent po kontynencie. Najpierw wydobycie rośnie, potem osiąga szczyt, a następnie zaczyna spadać. Można to przedłużyć stosując nowoczesne techniki efektywnego wydobycia ropy, pozwalające wydobyć ze złoża większą część ropy.

To jednak tylko opóźnia nieunikniony koniec złoża. Świat pełen jest kwitnących niegdyś regionów naftowych, gdzie dziś rdzewieją już tylko pozostałości starej infrastruktury.
A co gorsza, im bardziej potrzebujemy ropy i im szybciej wypompowujemy ją ze złoża, tym szybciej się ono wyczerpuje. Zaskoczony?


Kiedy zabraknie ropy?

Jakie są rezerwy ropy, ile jej wydobywamy i jak wiele odkrywamy nowych złóż? Na jak długo wystarczy nam ropy?

Jeśli zwyczajnie podzielić znane rezerwy ropy przez roczne zużycie, to otrzymujemy odpowiedź, że za mniej więcej 40 lat. Jednak złoża ropy to nie zbiornik samochodu, z którego czerpiemy tyle ropy, ile chcemy. Łatwo dostępne złoża ropy już znaleźliśmy i wykorzystujemy.

Wydobyliśmy już tę łatwą połowę zasobów ropy, teraz musimy sięgać do złóż trudnych, drogich w eksploatacji i dających niewielkie ilości ropy. Ostatnie wielkie regiony roponośne odkryto pod koniec lat ’60 XX wieku, a od tego czasu odkrywamy coraz mniej złóż. Od lat ’80 XX wieku wydobywamy więcej ropy, niż odkrywamy. Dzisiaj na jedną odkrywaną baryłkę przypada już 3-5 wydobywanych. Wydobycie ropy nadąży za popytem jeszcze tylko przez kilka lat. A być może już osiągnęliśmy szczyt wydobycia.


Czy będzie ropa na eksport?

Kiedy światowe wydobycie ropy zacznie spadać, kto będzie mieć największy problem?

Ropa będzie cennym surowcem. Kraje eksportujące ropę wzbogacą się. Będą rozbudowywać infrastrukturę, kupować samochody, zwiększać konsumpcję. Na eksport pozostanie coraz mniej surowca. Tak wyglądała droga Indonezji - od członka kartelu OPEC do importera ropy, tą ścieżką podąża Meksyk, a wkrótce podąży też Rosja i kolejni dzisiejsi eksporterzy.
Problem będą miały kraje uprzemysłowione, importujące prawie całość potrzebnej im ropy, zmuszone do konkurowania o coraz mniejsze dostępne na sprzedaż zasoby. Kraje eksportujące ropę z wielu względów mogą dodatkowo ograniczyć jej wydobycie i eksport.


Dla kogo zabraknie energii?

Co się dzieje, kiedy rośnie popyt, a podaż nie?

Oczywiście, rosną ceny. Przez ostatnie 5 lat cena baryłki ropy rosła w tempie 30% rocznie. Szacuje się, że zmiana popytu lub podaży o 1% wpływa na zmianę cen ropy o 20%. Co się dzieje w takiej sytuacji? Przy ograniczonej podaży rynek reaguje w jeden sposób - następuje zniszczenie popytu za pomocą rosnących cen. Dla niektórych ropy nie będzie - dla biednych krajów i osób, które zostaną wypchnięte z rynku. W pewnym momencie na rynku dochodzi do załamania, powodującego recesję. Chwilowo popyt maleje, a ceny spadają. Chwilowo.


Cena energii jutro, alternatywy ropy

Ropa się kończy, ceny energii rosną... Czym zastąpimy ropę i ile to będzie kosztować?

Cóż. Tania energia to już była. Najdroższy jest jednak brak energii, więc skoro ropa się kończy, należy czerpać energię z innych źródeł. Jest gaz i węgiel. Są też ciężkie piaski roponośnie, łupki bitumiczne, biopaliwa i odnawialne źródła energii, prawda? Prawda, tylko że żadne nich nie jest w stanie szybko, skutecznie i trwale (choćby na czas życia pokolenia) zastąpić ropy.
Wszystko wskazuje na to, że epokę taniej i łatwej energii mamy już za sobą, a rozwinięcie alternatyw dla energii ropy będzie dla nas olbrzymim kosztem i wyzwaniem.


(Nie)bezpieczeństwo energetyczne

Stany Zjednoczone, Unia Europejska. Potęgi uzależnione od ropy z importu. Jak będą zmieniać się relacje między krajami importującymi ropę, a jej eksporterami?

Unia Europejska już dziś wydobywa jedynie kilkanaście procent zużywanej ropy. Za 10 lat będzie to jedynie kilka procent. Stany Zjednoczone wydobywają 30% zużywanej przez siebie ropy, a za kilkanaście lat również ten odsetek spadnie do około 10%. Już teraz deficyt handlowy USA idzie w setki miliardów dolarów rocznie, z czego większość to wydatki na ropę. Podobnie uzależnione są Japonia, Australia i inne kraje uprzemysłowione.
Kraje naftowe bogacą się, a niektóre, jak Rosja, wykorzystują dostawy paliw jako kartę przetargową w polityce międzynarodowej. Szczególnie mocno na taki szantaż wystawiona jest Europa.



Konflikty o ropę

Potężne gospodarczo i militarnie kraje. Zmuszone do płacenia potwornych kwot za ropę, sprzedawania majątku, zadłużania się, wpadające w recesję. Na ile starczy im cierpliwości?

Droga ropa już teraz powoduje przepływ miliardów dolarów dziennie od importerów ropy do jej eksporterów. Do tego może dojść szantaż energetyczny producentów, ich decyzje ekonomiczne "zarabiamy dość, po co wydobywać więcej?", "ceny rosną, poczekajmy aż wzrosną bardziej..." i "zachowajmy ropę na przyszłość". Spowoduje to dalszy wzrost napięć pomiędzy producentami, a krajami uzależnionymi od importu.
Olbrzymia część społeczeństw bogatych dziś krajów wpadnie w nędzę i zostanie zmuszona do prowadzenia życia na zupełnie dla nich nie akceptowalnym poziomie.
Znajdą się politycy, którzy wskażą palcem na bogatych eksporterów ropy i powiedzą - "to oni są winni". Pokusa, żeby zająć zasoby siłą, może być bardzo silna.


Etap 1 kryzysu - sygnały ekonomiczne

Pierwsze stadium kryzysu energetycznego - kryzys ekonomiczny.

Ceny ropy (a także gazu i węgla) są w cenach energii, transportu, wydobycia, produkcji żywności, plastików, produkcji. Wszystkiego.
Na całym świecie rośnie inflacja. Rosną wydatki na paliwo i żywność. Ludzie zaczynają oszczędzać - nie zjedzą w restauracji, nie pojadą na wakacje, nie kupią nowego samochodu. W rezultacie maleje popyt. W kłopoty wpadają linie lotnicze, fabryki samochodów, restauracje i deweloperzy.

Ludzie mają do wyboru - kupić żywność i paliwo, żeby dojechać do pracy, czy spłacać kredyt (a odsetki rosną wraz z inflacją). Niektórzy nie spłacają, banki przejmują ich nieruchomości i rzucają na rynek po obniżonych cenach. Ceny nieruchomości spadają.
Złe kredyty ciągną banki i ubezpieczycieli w dół. Zaostrzone kryteria kredytowe dobijają popyt na mieszkania. Oparta na długu gospodarka pęka. Z rynku wyparowują olbrzymie kwoty. Giełdy szukają dna, a firmy bankrutują, zwalniają ludzi. Kryzys się nakręca. Recesja może spowodować czasowy spadek zapotrzebowania  i cen ropy.


Kryzys ekonomiczny 2008 - alarm!

Mamy kryzys ekonomiczny. Co ma wspólnego z kryzysem energetycznym. Jak jedno wpływa na drugie?

Jesteśmy na początku kryzysu ekonomicznego, który jest porównywalny jedynie z Wielką Depresją lat ’30 XX wieku. Załamanie się systemu sięgnęło tak głęboko, że nawet  będący wyrocznią ekonomistów Alan Greenspan, piastujący przez 20 lat stanowiska szefa Rezerwy Federalnej USA, podczas przesłuchania przed Kongresem USA w październiku 2008 stwierdził: „Wolny rynek załamał się. To mnie zaszokowało. Do dziś nie mogę zrozumieć, co się stało. (...) To jest finansowe tsunami, które zdarza się najwyżej raz na sto lat!”.
Jak do tego doszło? Jak ograniczenie podaży ropy wywołało recesję? Dlaczego cena ropy spadła? Czy kryzys ekonomiczny i spadek popytu pomogą ograniczyć problem braku ropy? A może wręcz przeciwnie – nasilą go?


Etap 2 kryzysu - problemy społeczne

Drugie stadium kryzysu energetycznego - depresja i kryzys społeczny.

Etap drugi kryzysu to kolejne stadium rozpadu społeczeństwa - dotychczasowe reguły funkcjonowania gospodarki i społeczeństwa nie wytrzymują konfrontacji ze zmienionymi warunkami - to rzeczywistość, którą możemy porównać z czasami wojennymi lub najgłębszą recesją Wielkiego Kryzysu. Na ulicy znajduje się niespotykana ilość nieprzystosowanych ludzi. Specjaliści od PR, bankowcy - w epoce zaciskania pasa nikt nie potrzebuje ich usług. Stracili pracę, domy, samochody, nie wiedzą, co mogą ze sobą zrobić. Ich świat się załamał.
Dochodzi do wyłączeń prądu. Dostawy energii stają się niestabilne. Straty przedsiębiorców liczone są w milionach. W obliczu kryzysu nasila sie przestępczość, mogą też wybuchać zamieszki.


Jak uniknąć katastrofy?

Oil peak będzie katastrofą, jakiej jeszcze nie widzieliśmy… Wkrótce wypadniemy samochodem w przepaść i powiemy: "O Boże, co my zrobiliśmy..?"

Słowa te wypowiedział dr Robert L. Hirsch, z US Department of Energy, autor raportu poświęconego możliwości kryzysu spowodowanego brakiem ropy. Wnioski raportu są jednoznaczne - z kryzysem paliwowym można sobie poradzić, jeśli zaczniemy działać z 20 letnim wyprzedzeniem, lecz jeśli będziemy czekać z działaniami aż do ujawnienia się kryzysu, rezultaty mogą być katastrofalne.

Działania, jakie należy podjąć to z zwiększenie efektywności energetycznej, a także wyprodukowanie alternatywnych źródeł energii zaspokajających potrzeby energetyki i transportu.  Czy mamy dość czasu?


Etap 3 kryzysu - Koniec Świata

Trzecie stadium kryzysu energetycznego – koniec świata, jaki znamy.

Etap trzeci kryzysu to końcowe stadium rozpadu społeczeństwa – podjęte zbyt późno działania nie wystarczają, upada organizacja społeczna i porządek prawny.
Brakuje środków technicznych, energii, funkcjonującego przemysłu i organizacji społecznej pozwalających na inwestycje w alternatywne źródła energii. Upada też infrastruktura energetyki konwencjonalnej – rurociągi nie są w stanie transportować tak małych ilości ropy, zaczyna brakować części zamiennych, nie ma też komponentów do budowy szybów naftowych i platform wiertniczych.
Rolnictwo cofa się do epoki przedprzemysłowej, nie wystarcza żywności dla wszystkich – ludzie już tylko walczą o przeżycie. Jeśli pójdzie źle, to świat jak z Mad Maxa i Fallouta, a jeśli lepiej, to jak z Korei Północnej i Orwella...


Rozdroże

Jak więc będzie wyglądał nasz świat, kiedy skończy się ropa?

Czy  z braku energii lub konfliktów rozpadnie się cywilizacja społeczeństwa przemysłowego?

Czy doprowadzimy do katastrofalnej zmiany klimatu?

Czy też może ludzkość zda ten egzamin, unikając najgorszych konsekwencji?


Oil Peak - Kącik sceptyka

Wielu ludzi nie dostrzega problemu, nie wierzy, że ropa może się skończyć – przecież była zawsze. I ma być dalej, to jasne.

Postawieni w obliczu problemu ludzie przechodzą kilka stadiów percepcji:

  • Negacja. "Peak oil? Bzdury! Ropa była zawsze i starczy jej na stulecia. Odkrywa się nowe złoża, uruchamia nowe platformy wiertnicze, wdraża nowe technologie. Bez stresów, kolego.”
  • Złość „Ceny rosną przez te pijawki z ... (firm naftowych, rządów, OPEC, ...)”, strajk w Nigerii i Wenezueli, mroźna zima w Europie i USA, huragan w Zatoce Meksykańskiej, rebelianci w Iraku, napięcia Izrael-Iran, do tego ci spekulanci...
  • Złudzenia  „A co z nowymi technologiami wydobycia? Co z ciężką ropą? Co z biopaliwami? Są też piaski roponośne w Kanadzie. Niedługo będą auta na wodór. Będę mógł dalej jeździć autem, prawda? Ktoś, jakieś nowe odkrycia uratują sytuację... prawda?”
  • Depresja „Cholera... Nie mamy dostępnego alternatywnego źródła energii które mogłoby zastąpić ropę... No to mamy przegwizdane...”
  • Akceptacja „OK, nawet jak kończy się ropa i czekają nas ciężkie czasy, to co mam zrobić? Co ma zrobić rząd? Jak mam się przystosować? Jak doprowadzić do przełomu w technologii?

Większość Polaków, wliczając to naszych polityków, jest na tym pierwszym etapie – kompletnie nie zdają sobie sprawy z sytuacji.


Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto