Kategoria: Rozdroże

Jak dotarliśmy na rozdroże?

Żyje nam się miło, przyjemnie i bezpiecznie. W czym więc jest problem?

Rozdroże

Kiedy formowały się wzorce życia, w oparciu o które funkcjonuje nasz świat, żyły w ten sposób jedynie dziesiątki milionów ludzi. Środowisko mogło to znieść. Zasoby odnawialne były wystarczające, nawet zasobów nieodnawialnych mogło wystarczyć na stulecia. Wszystko było w porządku. Jednak stopniowo sposób życia oparty o hiperkonsumpcję i rabunkową eksploatację środowiska i paliw kopalnych objął setki milionów ludzi. Tam gdzie wcześniej zasobów starczało na stulecia, skala zmalała do dziesięcioleci.
I zaczęły się problemy - stanęliśmy w obliczu szeregu kryzysów na skalę planetarną: globalnych zmian klimatu, ryzyka wyczerpania się krytycznych dla istnienia cywilizacji technicznej zasobów paliw kopalnych, kryzysu wodnego i żywnościowego, grożących śmiercią milionom ludzi i destabilizacją całych krajów.
Problem narasta - w kolejce do naśladowania naszego sposobu życia czekają kolejne miliardy. Gdyby wszyscy na świecie żyli tak, jak my, doprowadzilibyśmy do wyczerpania zasobów planety i załamania środowiska w kilka lat.

Jeszcze kilkanaście lat temu nie zdawaliśmy sobie sprawy ze skali tych zagrożeń, a za kilkanaście lat będzie już za późno, aby coś zrobić. Wybór właściwej drogi to wyzwanie, przed którym stoimy tu i teraz. Ja, Ty i Twoi znajomi. My wszyscy. Od tego, jak zdamy ten egzamin zależy przyszłość następnych pokoleń. To nasza odpowiedzialność. Chowając głowę w piasek możemy kupić sobie jeszcze kilka spokojnych lat - jednak im dłużej będziemy zwlekać, tym mniejsze będziemy mieć szanse na zapobieżenie katastrofie.


Zmiany klimatu - przyszłość planety

Zmiany klimatu. Jak zmieniamy oblicze planety.

RozdrożeJuż teraz, przy podniesieniu się średniej temperatury o niecały 1°C, związanym z naszą emisją do atmosfery olbrzymich ilości dwutlenku węgla powstającego podczas spalania ropy, węgla i gazu, obserwujemy szereg niespotykanych wcześniej zjawisk.

Jesteśmy świadkami rekordowych upałów, przesuwania się stref klimatycznych, topnienia lodowców, silniejszych huraganów, rozpadu czapy lodowej Arktyki i lodów Antarktydy, podnoszenia się poziomu oceanów, rozmarzania wiecznej zmarzliny, pożarów i powodzi, susz i pustynnienia. Według prognoz naukowców, do końca stulecia średnia temperatura Ziemi wzrośnie o 3-4°C, a temperatura lądów zmieni się w granicach 4-7°C i wcale nie będzie to koniec wzrostu. 

Katastrofy klimatyczne, zniszczenia infrastruktury, uchodźcy, wojny o zasoby, a nawet wielkie wymieranie gatunków - czy to nas czeka w przyszłości?


Kryzys energetyczny i żywnościowy

Czy umiesz sobie wyobrazić nasz świat bez ropy? Postaraj się, bo za kilka lat zacznie jej brakować.

RozdrożeKluczowym problemem jest nasz sposób pozyskiwania energii - z paliw kopalnych, z których pozyskujemy 85% energii. Paliwa kopalne pozwoliły nam na stworzenie i używanie niezliczonych urządzeń i narzędzi ułatwiających pracę i życie codzienne. Bez nich nie ma przemysłu, energetyki, transportu, a nawet rolnictwa przemysłowego. Nie ma naszego świata.

Większość z nas nie zadaje sobie pytania, czy to w ogóle możliwe, żebyśmy w ciągu dekad wyczerpali zasoby surowca, które powstawały przez dziesiątki milionów lat. Tymczasem, w ciągu życia jednego pokolenia wyczerpujemy ponad połowę światowych zasobów ropy i gazu. Coraz więcej krajów ma już szczyt wydobycia za sobą. Najprawdopodobniej od roku 2012 wydobycie ropy zacznie spadać. Co się stanie z jej cenami? Co będzie, kiedy jej nam zabraknie? Jak poradzą sobie nasz przemysł, transport i społeczeństwo? Czy obecny kryzys ekonomiczny to pierwszy sygnał nadciągających problemów?

Wyzwania, przed którymi stoimy, mają wspólne korzenie i są ze sobą głęboko powiązane. Znajdujemy się dziś na rozdrożu, a droga, którą wybierzemy, zdeterminuje nasze dalsze losy, a nawet kwestię dalszego istnienia naszej cywilizacji.


Rozwiązania. Jaka wybrać drogę?

Jakie są rozwiązania? Co rzeczywiście skutecznego można zrobić?

Rozdroże

Szlachetne jednostki nie zmienią świata, przemysł jest przeciwny zmianom, system ekonomiczny wymaga stałego rozwoju, państwa mają sprzeczne interesy. Nie jest dobrze.
Ale to nie znaczy, że jesteśmy skazani na katastrofę. Rozwiązania to rozsądna konsumpcja, energia ze źródeł odnawialnych, wzrost efektywności, przemyślana infrastruktura i systemy podatkowe oparte nie na zarobkach, ale na zużyciu zasobów. To bardzo ważne, abyśmy stojąc w obliczu tych kryzysów zastosowali spójne dla nich rozwiązania, a nie próbowali wdrażać działań pomagających na jeden z nich, lecz wzmagających pozostałe.
Dalsze podążanie obecną drogą wiąże się z olbrzymim ryzykiem, ale są też inne drogi. Owszem - są inne od tej, którą obecnie podążamy - ale to nie znaczy, że są gorsze. Potrzebne są głębokie zmiany. Kluczowe jest przechylenie bilansu opłacalności stosowania z paliw kopalnych do odnawialnych źródeł energii i stymulowania postępu na tym polu. I będzie to dużo kosztować. Ale środki zainwestowane w energię odnawialną, efektywną energetykę, przemysł i transport to nie koszty. To inwestycje, które uczynią nas i nasze gospodarki bardziej efektywnymi i konkurencyjnymi w świecie coraz droższych paliw kopalnych, świat bezpieczniejszym, a środowisko czystszym i zdrowszym. Obecny trend jest niemożliwy do utrzymania. Albo świadomie przeprowadzimy konieczne zmiany, albo seria kryzysów zmieni rzeczywistość za nas - i nie będzie to ani bezpieczne ani przyjemne.
To my, ludzie, w ostatecznym rozrachunku możemy zrezygnować z bezmyślnej drogi ku zagładzie, a zamiast tego zmienić świat świadomie, z właściwą nam pasją i energią, na lepsze - dla nas, naszych dzieci i wszystkich żyjących na Ziemi istot.


Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto