Społeczeństwo - którędy pójść?

Stoimy przed szeregiem kryzysów: klimatycznym, paliwowym, wodnym i żywnościowym, żeby wymienić tylko te najwyraźniejsze. Jeśli będziemy rozpatrywać je w oderwaniu od siebie, próby rozwiązania jednego mogą nasilać inne problemy. Za tymi kryzysami stoi ta sama przyczyna - rozdęta konsumpcja oparta o paliwa kopalne. Rozwiązanie więc również powinno być wspólne.

Jeśli świat będzie dalej podążać obecną drogą, ilość spalanych paliw kopalnych i wyrzucanych do atmosfery gazów cieplarnianych, szczególnie dwutlenku węgla, będzie rosnąć tak długo, na ile tylko wystarczy kopalin. Spowoduje to szereg dramatycznych konsekwencji, zarówno dla naszej cywilizacji, jak i istnienia większości gatunków zwierząt i roślin.

Bezrefleksyjne życie jakby nigdy nic, choć może i najwygodniejsze, grozi nam doprowadzeniem do stanu, kiedy setki milionów ludzi zginą lub będą musiały szukać nowych miejsc do życia. Rozpoczną się wojny o zasoby i przeżycie, całe rejony świata ogarnie anarchia, wymrze większość gatunków zwierząt, a w skrajnym przypadku Ziemia z Gai - przyjaciółki życia przeistoczy się w jego zabójcę.

Musimy zacząć od uświadomienia sobie zagrożeń, zrozumienia ich i przygotowania się na nie. Niezależnie od tego, czy podejmiemy jakieś działania czy jak stado lemingów podążymy na skraj przepaści, już w bliskiej przyszłości czekają nas olbrzymie zmiany. Lepiej, żebyśmy je proaktywnie zaplanowali, zapobiegając problemom, a nie działali reaktywnie na zasadzie "ratuj się kto może", kiedy już katastrofa się wydarzy.
Ludzie, jak zwykle, dzielą się na tych, którzy patrzą w przyszłość, ustalają cele, planują i je realizują, oraz tych, którzy żyją z dnia na dzień, woląc nie martwić się na zapas. Ci pierwsi budują przyszłość. Wierzymy, że powaga sytuacji nie pozwoli im przejść obok obojętnie. Problem jest trudny, wydaje się abstrakcyjny i wymaga włożenia wysiłku w zrozumienie, na co nie każdy ma ochotę... 

Ale to dopiero początek - nie wystarczy rozumieć i wiedzieć. Wiedza, która jest przetrzymywana w głowie, marnuje się. Świadomość jest podstawą dla działania. Działania proaktywnego. Wielu ludzi, którzy zrozumieli stojące przed nami zagrożenia, staje bezradnymi wobec skali problemu. W końcu co może zrobić jeden człowiek z zagrożeniami na skalę globalną? Niektórzy dochodzą do wniosku, że nic nie da się zrobić, że inercja otoczenia jest zbyt duża, że na obudzenie społeczeństwa i spowodowanie zmiany poglądów i działań jest i tak za późno. Inni nie będą chcieli nic zmieniać, rezygnować z bezrefleksyjnej wygody i znajda 100 powodów, żeby nie myśleć i nie słuchać.

Wiemy, że czekają nas duże zmiany, ale jesteśmy optymistami. Wierzymy, że ludzkość wyjdzie z tego zagrożenia obronną ręką, a co nas nie zabije, to nas wzmocni. Wierzymy, że rezultatem zmian będzie bardziej świadome i odpowiedzialne społeczeństwo, szanujące swoje otoczenie, energię i surowce, żyjące w zgodzie z przyrodą. Korzystające z technologii i rozwijające się w sposób przyjazny środowisku.

Podstawą dla zmian jest zmiana świadomości społecznej. Bez niej ani pojedynczy ludzie nie zmienią swoich zachowań, ani też większość polityków, dbających; przede wszystkim o swoją popularność, nie uzna, że potrzebne jest podjęcie działań, które mogłyby być niepopularne w oczach społeczeństwa.

Na razie wciąż z akceptacją, a czasem wręcz szacunkiem podchodzimy do kolegi jeżdżącego paliwożernym SUVem i latającym na wakacje na Bora Bora. Powoli jednak inteligentni ludzie zaczynają sobie uświadamiać konsekwencje takich postaw.

Chris Rapley  „Pocztówka z Bora Bora [ze względu na emisję CO2 związaną z taką podróżą] może być kiedyś równie odrażająca, jak rząd zwierzęcych głów na ścianie...”.

Chris Rapley - dyrektor Science Museum w Londynie

Zacznij od siebie, od swoich zachowań. Możesz wiele zrobić, żeby zmniejszyć Twój wpływ na środowisko i zużycie surowców (Co mogę zrobić?). Odróżniaj też to, co łatwe, od tego, co skuteczne, skorzystaj z kalkulatora. To pierwsze może Ci tylko poprawić samopoczucie, ale nic nie zmieni.

Pogłębiaj swoją wiedzę, przekazuj ją innym, dawaj przykład. Kształtuj postawy w swoim otoczeniu - w rodzinie, wśród znajomych, kolegów z pracy, szkoły, uczelni - gdziekolwiek jesteś. Wielu zatka uszy i schowa głowę w piasku. Wiesz, z czego to wynika - wolą nie wiedzieć (Dlaczego NIE CHCEMY zrozumieć). Nie rezygnuj, staraj się jak potrafisz. Znasz stawkę.

Yasuo Fukuda "Najwyższy czas, by radykalnie zmienić nasz sposób życia w sposób bardziej przyjazny Ziemi i stać się społeczeństwem żyjącym w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju".

Yasuo Fukuda - premier Japonii, 2007

W wielu wysoko rozwiniętych krajach zmiana mentalności już się rozpoczęła, jednak potrzebna jest zmiana postaw społecznych na dużą skalę, a do tego właściwa polityka na szczeblach rządowych. To właśnie postawy, poglądy społeczne i oczekiwania względem polityków przekładają się na ich konkretne działania.

Jack Straw „Problem jest zbyt poważny, aby wystarczyły działania świadomych, szlachetnych jednostek, które w imię wspólnego dobra rezygnują z samochodu i oszczędzają energię. Konieczne są działania na szczeblu międzynarodowym” 

Minister Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii Jack Straw, 2006

Nie będziemy przecież czekać, aż znajdziemy się w oku cyklonu? Wtedy będzie już za późno na relatywnie bezbolesną transformację. Co można więc zrobić żeby wyjść z tego zaklętego kręgu?

Odpowiedzi, co wpływa na ludzi, dostarcza nam prościutki komiks.

Ignorowane problemy - komiks

Co do nas dociera na przykładzie amerykańskiego telewidza.
- w Iraku zginęło 3000 amerykańskich żołnierzy, 30000 okaleczonych... Zieeeew...
- 300000 Irakijczyków martwych w wyniku konfliktu o ropę... Zieeeew...
- czapy polarne roztapiają się, podnosi się poziom oceanów, przyszłość planety w niebezpieczeństwie... Zieeeew...
- benzyna w cenie 4$ za galon... Aaaaa!!!

No, w końcu coś dotarło...
Większość z nas w swoich zachowaniach kieruje się krótkoterminowym interesem, a pieniądze to właśnie to, co rozumiemy najlepiej. Dlaczego w Europie zużycie energii i emisja CO2 na osobę są dwukrotnie niższe, niż w USA? Głównie dlatego, że w Europie paliwa są obłożone wysokimi podatkami i akcyzą. W USA tanie paliwo nie zachęca do oszczędności.
Właśnie tą drogą, opodatkowując nie to, ile się zarabia, ale to, ile się konsumuje i spala paliw kopalnych, można kształtować zachowania społeczne, redukować zużycie energii, zachęcać do inwestycji w efektywność przemysłową, czy energooszczędność budynków i urządzeń. A przy okazji pozyskać środki na rozwój alternatywnych źródeł energii, bo pozostając przy paliwach kopalnych o taniej energii już wkrótce będziemy mogli zapomnieć... To oczywiście tylko element układanki z rozwiązaniem.

Więcej na temat dokąd prowadzi obecna sytuacja, co możemy zrobić oraz jakie przeszkody mamy na drodze w rozwiązaniach systemowych.

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto