Alternatywna historia przyszłości

Świadomość zagrożeń i konieczności wypracowania rozwiązań zmienia podejście społeczeństw Stanów Zjednoczonych i Europy. Dochodzi do tego w niezbyt przyjemnych okolicznościach serii spektakularnych katastrof klimatycznych, wzrostu cen paliw i szantażu energetycznego Europy ze strony Rosji, co wszystko razem powoduje mobilizację społeczeństw do działania.

Nacisk społeczny wraz z działaniami nowej administracji w USA i Komisji Europejskiej zapoczątkowują dalekowzroczną politykę. Obie potęgi gospodarcze wprowadzają spójny system opodatkowania emisji z paliw kopalnych, będącego systemem cap & trade z wędrującymi maksymalnymi i minimalnymi limitami cen. Podatek jest nakładany "u źródła", w kopalniach i rafineriach, dzięki czemu ilość podmiotów, które muszą się rozliczać, jest bardzo niewielka. Ceny są propagowane w górę łańcucha gospodarczego, do fabryk, sklepów i odbiorców końcowych. Do systemu handlu przyłączają się także Australia, Kanada, Japonia i kilka innych krajów.

Chiny, Indie i inne kraje rozwijające się stają z boku i czekają na dalszy rozwój sytuacji. Aby zapobiec "obchodzeniu" kosztów, przez przeniesienie produkcji do krajów, gdzie nie obowiązuje podatek węglowy,  towary importowane spoza obszaru jego obowiązywania zostają obłożone cłem "emisyjnym", kompensującym ceny energii tak, aby nie premiować produkcji w krajach unikających kosztów ekologicznych. 

Podatek węglowy staje się źródłem poważnych wpływów budżetowych. Jednak nie są to pieniądze po prostu odebrane ludziom - zostają one skierowane z powrotem do gospodarki. A co najważniejsze, coraz mniej pieniędzy wyjeżdża z Unii i Stanów do eksporterów ropy naftowej, zostają one na miejscu, nakręcają koniunkturę i służą stworzeniu nowych miejsc w sektorze nowych technologii.

Obniżane są inne podatki - w wyniku tego ludzie zaczynają płacić za to, ile kto zużywa paliw kopalnych, a nie ile zarabia. Pojawia się silny impuls do oszczędzania. Ktoś, kto jeździ do pracy rowerem, zaoszczędzi względem osoby, która uprze się, żeby jeździć terenówką. Pojawią się trendy zmiany samochodów na energooszczędne, mieszkania blisko miejsca pracy, ocieplania domów, wymiany urządzeń na energooszczędne, instalowanie domowych paneli słonecznych i ogrzewających. Nowe przepisy obligują nowo powstające budynki do czerpania energii ze źródeł odnawialnych, koszt domów pasywnych jest wyższy, ale koszty szybko się zwracają, szczególnie w obliczu wysokich cen paliw kopalnych. W budynkach instalowane są urządzenia służące do wprowadzania energii do sieci energetycznej, za co właściciele budynków otrzymują pieniądze.

Zakłady przemysłowe uruchamiają programy poprawy efektywności energetycznej, która szybko poprawia się o ponad 50%. W tym wszystkim społeczeństwo i przedsiębiorcy nie zostają pozostawieni sami sobie. Napływ pieniędzy z podatku węglowego pozwala na wprowadzenie zachęt finansowych, dotacji i ulg na te cele. Do tego powstaje sieć przedsiębiorstw, specjalizujących się w optymalizacji energetycznej - nawet jeśli rolnik czy przedsiębiorca nie orientują się, co można zrobić, specjaliści wiedzą. Każdy budynek, gospodarstwo i fabryka przechodzą obowiązkowy nieodpłatny audyt energetyczno - surowcowy, określający działania optymalizujące. Państwo dostarcza środków na dostosowanie, przedsiębiorstwo specjalizujące się w optymalizacji energetycznej wykonuje prace. Środki wracają do budżetu w formie wpłat dokonywanych przez właściciela z oszczędności. Wszyscy zyskują - firma zarobiła pieniądze, które po wykonaniu prac wpłacił jej budżet państwa, właściciel płaci mniejsze rachunki za prąd i ogrzewanie (także za surowce), a z oszczędności spłaca pieniądze. Państwo też jest do przodu - oszczędności w skali USA i UE w wyniku zredukowania zapotrzebowania na samą ropę sięgają setek miliardów dolarów rocznie.

Na badania i inwestycje w odnawialne źródła energii kierowane są znaczne środki. Stymulują one postęp technologiczny i spadek ich ceny, wynikający z produkcji na skalę masową. Szybko spadająca cena energii z tych źródeł staje się niższa od ceny energii z paliw kopalnych - zaprzestaje się budowy elektrowni na gaz i węgiel, bo energia z nich jest zwyczajnie droższa. Ogłoszone przez UE i USA wysokie nagrody za przełomowe rozwiązania, szczególnie w obszarze gromadzenia energii i transportu, owocują kreatywnymi rozwiązaniami, pozwalającymi efektywnie magazynować energię odnawialnych źródeł energii, a także wykorzystywać ją w transporcie.

Przemysł ma się dobrze. Amerykanie stwierdzają nawet, że przestawienie gospodarki na tory ekologiczne okazuje się największą okazją do nakręcenia koniunktury od czasu II Wojny Światowej. Owszem, kopalnie i rafinerie stopniowo ograniczają produkcję, ale trwa to latami. W międzyczasie boom przeżywają nowe gałęzie przemysłu. Modernizacja sieci energetycznych, przebudowa domów i fabryk, inwestycje w odnawialne źródła energii. A wszystko to z coraz mniejszym zużyciem energii i emisjami.

Rozpowszechniają się samochody elektryczne zasilane energią ze źródeł odnawialnych. W każdym domu i zakładzie pracy jest gniazdko, a jeśli ktoś chce pojechać dalej, przy drogach znajdzie stacje obsługi, które w kilka minut wymienią rozładowany akumulator na nowy - samochody są własnością prywatną, baterie są wypożyczane.

Wpływy z opodatkowania paliw kopalnych pozwalają na rozbudowę nowoczesnej infrastruktury transportowej. Zmodernizowana zostaje sieć bezpłatnego transportu publicznego. Pasażerowie nie muszą płacić za przejazd, co sprzyja przesiadaniu się ludzi z samochodów, szczególnie, że centra miast są wyłączone dla ruchu samochodowego, a komunikacja publiczna jest preferowana przez wyłączne pasy ruchu i skomputeryzowany system kontroli ruchu, dający pierwszeństwo autobusom i tramwajom. W miastach powstają darmowe wypożyczalnie rowerów i sieć doskonałych dróg rowerowych. Na skalę kontynentalną transport zapewnia sieć szybkich kolei. Z Polski do Francji czy na Chorwację można dojechać w kilka godzin. Ciężki transport drogowy zostaje zastąpiony transportem szynowym. Na mniejszą odległość towary dowożą furgonetki elektryczne.

Ceny towarów oczywiście rosną, ale równocześnie obniżone zostają inne podatki, a do najuboższych trafiają też dopłaty w znacznym stopniu kompensujące im wzrost cen. Poziom konsumpcji spada, jednak nie stanowi to zagrożenia dla bytu społeczeństwa. W międzyczasie ropa i gaz, zużywane intensywnie w innych krajach, drożeją i wyczerpują się, a dantejskie sceny dziejące się w miejscach od nich zależnych uodparniają społeczeństwo na konieczność umiarkowanego zaciśnięcia pasa.

Polityka promująca efektywność i energooszczędność doprowadza do spadku zapotrzebowania na energię - wraz z rozwojem nowych źródeł energii zamyka się zbędne już stare elektrownie węglowe i zapomina o nieefektywnych próbach pozyskiwania energii z piasków roponośnych i biopaliw 1 i 2 generacji. Nie trzeba nawet dodawać, że w momencie, w którym energia ze źródeł odnawialnych staje się tańsza od węglowej, Chiny, Indie i inne kraje szybko odchodzą od tej brudnej energetyki i idą w ślady Europy i USA - tak jest taniej, czyściej i efektywniej.

Miasto Przyszłości

W połowie XXI wieku rusza pierwszy komercyjny reaktor termojądrowy, konsorcjum które go wygrało, inkasuje 100 miliardów euro nagrody z Unii Europejskiej. Ludzkość posiada praktycznie niewyczerpywane zasoby czystej i bezpiecznej energii.

Żegnajcie

Żegnajcie paliwa kopalne, żegnajcie emisje!

Problem braku ropy czy gazu pojawia się już tylko w podręcznikach historii. Tak samo globalnego ocieplenia. O ludziach, którzy tym się przejmowali, pamiętają już tylko historycy. Uważają, że historia potoczyła się w oczywistym kierunku i stojąc na rozdrożu, na początku XXI wieku, była to oczywista droga.

I niech tak będzie!

W następnym rozdziale prezentujemy konkretne działania w postaci poprawy efektywności energetycznej, tworzenia alternatywnych źródeł energii czy usprawniania transportu. Czytaj rozwiązania technologiczne.

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto