Kryzys żywnościowy

.Już kilka lat temu w biednych krajach ludzie na żywność wydawali 60%, a nawet 80% swoich dochodów, pozostając przy tym na granicy niedożywienia. Jak myślisz, jaką część swoich dochodów wydają na żywność dziś, kiedy jej ceny wzrosły dwu, a nawet trzykrotnie? Trudne pytanie?

Czy fakt, że codziennie na świecie z głodu umiera 20.000 ludzi, w tym tysiące dzieci wystarczy jako odpowiedź?

Miarą kryzysu są gwałtownie rosnące ceny żywności, będące wynikiem rozbieżności między rosnącym popytem, a zbyt małą produkcją. Wcześniej zdarzały się sporadyczne skoki światowych cen zbóż spowodowane złą pogodą, jak po złych zbiorach w Związku Radzieckim w 1972 roku. Jednak dziś wzrost cen jedzenia ma inne przyczyny. Problem leży zarówno po stronie podaży, jak i popytu, a przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele. W tej sytuacji ceny po prostu muszą rosnąć, a końca tego procesu nie widać.

Rachunek za jedzenie

Od roku 2006 wzrosty cen pszenicy, ryżu, kukurydzy i soi - kluczowych roślin FAOdostarczających 70% kalorii, sięgnęły od 100% do ponad 200%. W kontekście tego, że na świecie ponad 1.2 miliarda ludzi żyje za mniej niż dolara dziennie, a 2.5 miliarda za mniej niż dwa dolary dziennie i wydają oni na żywność większość swoich dochodów, oznacza to prawdziwy dramat.

W roku 2008 rachunek za zboża, który zapłacą najbiedniejsze kraje świata, będzie aż o 56% (w Afryce o 74%) wyższy niż w roku ubiegłym. FAO (Food and Agriculture Organization of the United Nations), 2008.

W takiej sytuacji, ludzie zostają zmuszeni do drastycznego ograniczenia spożycia do poziomu skrajnego głodu.

Wielu ludzi codziennie głoduje. Setki milionów ludzi, zepchnięte zostały w nędzę i każdego dnia muszą walczyć o przetrwanie.

Ludzie osłabieni wskutek niedożywienia łatwo zapadają na różnego rodzaju choroby. Szybko szerzą się epidemie cholery, tyfusu, grypy, a nawet odry, przy czym każda z tych chorób może spowodować śmierć. Częstą przyczyną zgonu jest odwodnienie wywołane biegunką.

Kryzys żywnościowy w krajach

Rys. Wzrost cen pszenicy i ryżu. Zaznaczone miejsca protestów i wprowadzonych przez rządy ograniczeń eksportowych.

Kryzys żywnościowy objął już wiele krajów podnosząc ceny żywności do rekordowych poziomów. Jednocześnie światowe rezerwy zbóż spadły do nie notowanego od dawna poziomu, zapewniającego zapasy zbóż jedynie na 50-60 dni, co w przypadku wystąpienia większych katastrof klimatycznych może doprowadzić do wyczerpania zapasów i głodu

Głód. Walka o przeżycie.

Takiej sytuacji świat nie widział od dziesięcioleci. W wielu krajach, w obliczu wzrostu cen żywności i postępującego za tym głodu, załamuje się nawet porządek społeczny. Kiedy ludzie nie mają jak nakarmić siebie i swoich dzieci, kiedy widzą je chorujące i umierające z głodu, uczynią wszystko, aby się ratować, nawet kosztem innych.

W kilku prowincjach Tajlandii bandy złodziei nocami zbierały ryż na polach. W odpowiedzi tajlandzcy wieśniacy wystawiali uzbrojone warty. W Pakistanie, gdzie ceny mąki podwoiły się, zagrożenie brakiem żywności stało się sprawą wagi państwowej. Tysiące uzbrojonych żołnierzy chroniło magazyny zboża i konwoje z transportami zboża. Na Haiti wybuchły gwałtowne zamieszki, w których  zginęli ludzie. Ich przyczyną był 50% wzrost cen ryżu, fasoli i owoców połączony z trzykrotnym wzrostem cen paliw w ciągu dwóch miesięcy.

W Egipcie, kolejki po chleb do piekarni, które sprzedają subsydiowany przez państwo chleb, stają się sceną walk o żywność.

Kryzys żywnościowy w Egipcie - zobacz film ang .

W Maroku aresztowano dziesiątki demonstrantów. W Jemenie w zamieszkach żywnościowych śmierć poniosło przynajmniej kilkanaście osób. W Kamerunie, kiedy podczas zamieszek doszło do wybuchu przemocy, zginęły dziesiątki ludzi, a setki zostały aresztowane. W Bangladeszu zamieszki wybuchły, kiedy 10000 robotników na przedmieściach stolicy kraju w proteście przeciw wysokim cenom żywności zaczęło niszczyć samochody, autobusy i zakłady przemysłowe - ranne zostały dziesiątki osób, w tym 20 policjantów.

W Sudanie, organizacja WFP (U.N. World Food Programme) dostarczająca żywność dla dwóch milionów ludzi żyjących w darfurskich obozach dla uchodźców, stanęła w obliczu niemałych trudności.. W pierwszym kwartale 2008 roku zostało uprowadzonych 56 ciężarówek z ziarnem. W wyniku rabunków dopływ żywności do obozów dla uchodźców spadł o połowę, grożąc ich mieszkańcom śmiercią głodową. Do listy dołączają Indonezja, Meksyk, Filipiny, Senegal, Mauretania, Togo, Sri Lanka, Wybrzeże Kości Słoniowej i inne kraje.

Czytaj więcej: Dane dotyczące światowej polityki i gospodarki żywnością ang .

Gdzie leżą przyczyny kryzysu

Coraz więcej państw zaczyna prowadzić politykę mającą ograniczyć wewnętrzne braki żywności. Zwykle przyjmuje to postać ograniczeń eksportowych, wprowadzanych przez kraje chcące ograniczyć wzrost cen żywności na swoim rynku wewnętrznym. Restrykcje eksportowe na pszenicę wprowadzają już Rosja, Ukraina, Argentyna i Serbia. Eksport zboża ograniczają Chiny, Brazylia, Indonezja, Wietnam, Kambodża, Egipt i inne kraje. Efektem tego jest dalsze zmniejszenie podaży na rynkach światowych i wzrost cen.

Kryzys jest napędzany przez wiele czynników, leżących zarówno po stronie popytu, jak i podaży:

  • Wzrost zapotrzebowania na biopaliwa. Co roku, zamiast do jedzenia, 100 milionów ton ziarna - 5% światowej produkcji trafia do produkcji paliw, zapewniając jedynie około 2% światowej produkcji paliw. Do tego, np. dla paliwa z kukurydzy jest to produkcja pozorna, bo po drodze zużywa się prawie tyle samo  ropy (a czasem nawet więcej) niż uzyskuje z wyprodukowanych biopaliw.
    W miarę, jak zachęcani przez subsydia farmerzy przeznaczają coraz większą część areału uprawnego pod tą produkcję, kurczą się uprawy przeznaczone dla ludzi. Dotyka to zwłaszcza najbiedniejszych krajów, w których ludzie większość dochodów przeznaczają na zakup jedzenia. Aby wyprodukować etanol z kukurydzy na jedno tankowanie baku, trzeba zużyć taką ilość kukurydzy, która pozwala na zapewnienie jedzenia dla jednego człowieka przez cały rok. Polaryzuje to społeczeństwa na bogatych - których stać na zatankowanie baku i biednych - których nie stać na zakup jedzenia. Amerykańskie dotacje do produkowanego z kukurydzy bioetanolu powodują efekt domina - rolnicy zarzucają uprawę soi i pszenicy, co przekłada się na ich ceny, za nimi idą ceny ryżu, oleju sojowego, palmowego i in.
  • Zmiana nawyków żywnościowych w bogacących się krajach rozwijających się, takich, jak Chiny, Indie czy Brazylia. Ich klasy średnie rosną w tempie 30 do 70% rocznie. Spowodowało to zmiany w ich sposobie życia i odżywiania się. Bazujący dotychczas na jedzeniu roślinnym mieszkańcy tych krajów masowo przechodzą na jedzenie mięsa. Tymczasem, na każdym łańcuchu ogniwa pokarmowego traci się większość kalorii. Przykładowo, aby pozyskać 1 kilogram mięsa z krowy, potrzeba 7-14 kilogramów ziarna. Niektóre źródła uznają bogacenie się ludności krajów rozwijających się za główną przyczynę wzrostu zapotrzebowania na żywność, i to nawet przed biopaliwami.
  • Rosnąca liczba ludzi. Co roku na świecie przybywa ponad 70 milionów ludzi, których trzeba nakarmić.
  • Katastrofy klimatyczne. Wcześniej zdarzające się fale upałów, susze, huragany czy powodzie miały jedynie lokalne i krótkotrwałe następstwa. Jednak ostatnio zaczęło się to zmieniać, a odnotowywane klęski są zgodne z przewidywaniami modeli klimatycznych.
    Największy wpływ na spadek plonów mają trwałe susze w Australii, szczególnie w dorzeczu rzek Murray-Darling, rejonu normalnie produkującego wielkie ilości pszenicy i ryżu. Susza spowodowała spadek plonów ryżu o 98%. Australia dotychczas była drugim światowym eksporterem pszenicy, za Stanami Zjednoczonymi, produkując do 25 milionów ton, większość na eksport. W 2006 roku plony spadły poniżej 10 milionów ton. Fale upałów nawiedziły Kalifornię, niszcząc wielkie ilości zboża. Indonezję dotknęła susza. Z kolei Malezję powodzie. W 2008 roku w Birmie będącej wcześniej eksporterem ryżu, podczas cyklonu Nargis, słone wody oceanu wdarły się na 50 kilometrów w deltę Irrawaddy, grożąc  przekształceniem żyznych pól w nieużytki. Na początku roku FAO przewidywało, że w tym roku Birma wyeksportuje 0.6 milina ton ryżu, jednak prawdopodobnie zamiast tego pierwszy raz w historii będzie zmuszona importować ryż.

    Sceptycy podkreślają wzrost plonów powodowany przez podwyższone stężenie dwutlenku węgla. Jednak żadna ilość dwutlenku węgla nie pomoże, kiedy już dojdzie do suszy. Poza tym, wiele roślin, np. kukurydza, słabo reagują na zmiany ilości CO2. Rośliny przez miliony lat ewoluowały przy koncentracjach dwutlenku węgla niższych od obecnych i są do niego przystosowane. Limity wzrostu powoduje też dostępność azotu i aktywności mikrobów w glebie. Naukowcy uważają, że wzrost ilości CO2 zdecydowanie nie rozwiąże problemu upraw.
  • Rosnące ceny ropy. Towarzyszący rosnącym cenom ropy wzrost cen nawozów (podwajając je w pierwszej połowie 2008 roku), środków ochrony roślin, użytkowania maszyn rolniczych i transportu przekłada się na ceny żywności.
  • Brak nowej ziemi rolnej. Nowe tereny rolnicze pozyskuje się dziś przede wszystkim przez karczowanie lasów tropikalnych w Amazonii, dorzeczu Kongo i Indonezji, a także zajmowanie sawanny na południe od lasów Amazonii. Niesie to jednak za sobą ogromne koszty ekologiczne, takie jak wyzwalanie do atmosfery zgromadzonego w glebie węgla, utrata bioróżnorodności, utrata wód opadowych i erozja gleby. W szeregu krajów żyzne gleby rolnicze są zajmowane pod cele przemysłowe i mieszkalne.
  • Spadek wzrostu efektywności upraw. Tempo wzrostu efektywności rolnictwa, tak imponując na początku Zielonej Rewolucji, ostatnio zauważalnie wyhamowało. Proste metody zostały wykorzystane. W biednych krajach brak jest środków na inwestycje, a rosnące ceny ropy i brak jej dostępności powodują ograniczenia w stosowaniu w rolnictwie metod przemysłowych.

Rys. Spadek wzrostu efektywności w rolnictwie. Źródło: Economist.

  • Erozja gleby. Co roku z powodu rabunkowej gospodarki, susz, spadku poziomu i zaniku pokładów wodonośnych, erozji gleby i urbanizacji na świecie ulega degradacji 60 000 km2 terenów rolniczych, które stają się nieużytkami. Na jeszcze większych terenach plony drastycznie spadają.
  • Nieopłacalność upraw w krajach trzeciego świata. Bogate kraje, w tym UE i USA dotują swoje rolnictwo setkami miliardów dolarów rocznie, dzięki czemu ich żywność na rynkach światowych jest tańsza od żywności lokalnej, sprzyjając eliminacji z rynku regionalnego rolnictwa.

Wspólny wpływ tych czynników na dostępność i ceny żywności musi prowadzić do napięć. W połączeniu ze spadającymi zapasami żywności wystawia to nas na ryzyko, że jeden rok słabych zbiorów doprowadzi do totalnego chaosu na rynku zbóż. Destabilizacja rynków rolnych otwiera drogę do spekulacji, w rezultacie której ceny mogą zarówno skokowo wzrastać, jak też chwilowo spadać. To z kolei spowoduje wzrost nieprzewidywalności rynku, stopy zwrotu i zniechęci do inwestowania w sektor żywnościowy.

Spadek cen żywności pod koniec 2008

W grudniu 2008, światowa recesja, spadek cen ropy oraz likwidowanie kontraktów na towary przez wycofujących środki finansowe inwestorów spowodowały znaczący spadek cen żywności. Przykładowo, cena kukurydzy na giełdzie w Chicago spadła z poziomu 7.99 dolarów za buszel w czerwcu 2008 do 3.74 dolarów w grudniu. Podobnie spadły ceny pszenicy i ryżu. Jednak FAO obawia się, że to tylko czasowa sytuacja i przestrzega przed "fałszywym poczuciem bezpieczeństwa", zaznaczając, że kryzys kredytowy będzie wpływał na ograniczanie upraw przez rolników.

Co dalej z żywnością?

Nie mieliśmy z czymś takim do czynienia od dziesięcioleci. Tym razem nie wystarczy wytrzymać chwilowego wzrostu cen, jak to było w przeszłości, a szybka poprawa sytuacji nie wydaje się realna. Konieczne jest odwrócenie opisanych trendów, które działając wspólnie mogą zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu świata. A nie jest to proste.

  • Zrezygnować z uprawy roślin na biopaliwa? Zostały w to zaangażowane zbyt duże pieniądze i interesy, aby można to było uczynić. Lobby rolnicze w USA zaprotestuje.
  • Zatrzymać zmiany konsumpcji w Chinach? Jak, skoro sami dajemy jak najgorszy przykład.
  • A co z zastępowaniem wyczerpującej się ropy? Jak w świecie wyczerpujących się jej zasobów ograniczyć jej cenę i zapewnić rolnictwu tanie paliwo i nawozy?
  • Skąd wziąć nową ziemię rolną i jak powstrzymać erozję? Dziś rabunkowo eksploatujemy gleby i tracimy je w szybkim tempie.
  • Powstrzymać zmiany klimatu? To wyzwanie na skalę globalną, zmiany klimatu to rezultat spalania paliw kopalnych, a bez energii z nich ma naszej cywilizacji. Nawet konsensus międzynarodowy i intensywna polityka w tym kierunku nie dadzą efektów wcześniej niż za 20 lat.
  • Wycofać dotacje dla rolnictwa w krajach bogatych? Na razie Unia przedłużyła Wspólną Politykę Rolną do 2013 roku. A trzeba pamiętać, że w krótkim horyzoncie czasowym decyzje o wycofaniu subsydiów zmniejszyłyby produkcję rolną świata, a na efekty pozytywne trzeba by czekać latami.

Jeśli nie uda nam się szybko przywrócić stanu bezpieczeństwa żywnościowego, światu grożą bieda, zamieszki, destabilizacja polityczna i terroryzm, a nawet upadek państw, zagrażając stabilności sytuacji geopolitycznej i samej cywilizacji. Scenariusz "business as usual" nie da rozwiązań, będzie tylko pogłębiać problem. Co można więc zrobić? Przeczytaj Rozdroże ang i Rozwiązania systemowe ang oraz Rozwiązania technologiczne ang .

Czytaj więcej: Earth Policy Institute ang , World Food Price Crisis ang , Nowe oblicze głodu pl .

Zmiany zachodzące na naszej planecie wpływają na nasze życie. Odbija się to na naszej gospodarce. W jakiej sytuacji będzie gospodarka w obliczu skutków zmian klimatu? O kryzysie ekonomicznym piszemy w następnym rozdziale: kryzys ekonomiczny.

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto