Raport Krajowej Izby Gospodarczej (KIG) na temat skutków ekonomicznych
polityki klimatycznej jest niewiarygodny i tendencyjny – uważają
organizacje ekologiczne skupione w Koalicji Klimatycznej. Pomija on
korzyści z modernizacji energetyki i prezentuje wątpliwe kalkulacje
dotyczące kosztów. Nie uwzględnia oszczędności płynących z ograniczenia
szkodliwego wpływu energetyki węglowej na środowisko i zdrowie ludzi
oraz z zaprzestania importu i subwencji dla węgla. W opinii ekspertów
Koalicji Klimatycznej korzyści te przekraczają kilkakrotnie koszty
podane w raporcie KIG.
Kiedy Polska ponownie zawetowała energetyczną mapę drogową Unii Europejskiej do 2050 roku, media zgodnie zakrzyknęły: rząd staje murem za polską gospodarką! Ale czy rzeczywiście?
Przedstawiciele rządów państw z całego świata spotykają się w tym
tygodniu w Nowym Jorku by wziąć udział w ostatniej rundzie negocjacji
przed mającym się odbyć w czerwcu szczytem Rio+20. Szczyt przypada w 20. rocznicę Szczytu Ziemi w Rio De Janeiro.
Negocjacje będą najlepszą i ostatnią okazją by wpłynąć na finalną treść
porozumienia.
Solidarna Polska zamierza wykorzystać możliwość, którą od tego roku
wprowadza traktat lizboński i na 7 lat zawiesić realizację celów 3x20.
Ma mało czasu, gdyż pakiet klimatyczno-energetyczny wejdzie w życie już w
2013 roku, jednak nie tylko to może przyczynić się do porażki
inicjatywy.
Zmiany klimatu stanowią poważne wyzwanie dla świata polityki. Ryzyko
rosnących kosztów społecznych i gospodarczych sprawia, że konieczne jest
podjęcie odpowiednich działań zaradczych, m.in. w takich dziedzinach,
jak ograniczanie emisji gazów cieplarnianych, przeciwdziałanie masowemu
wylesianiu czy adaptacja do zmian klimatu. Wiele naukowych prognoz
alarmuje, że działania takie powinny być podjęte niezwłocznie. Jednak
dotychczasowy postęp w dziedzinie zapobiegania zmianom klimatu jest
niewystarczający, a decyzje polityczne nie są chętnie podejmowane.
Zgodnie z zapowiedziami ministra środowiska Marcina Korolca, Polska zablokowała ambitny plan redukcji emisji CO2.
Postawa polskiego rządu jest krokiem wstecz, który stawia pod znakiem
zapytania przyszłość rozwoju i konkurencyjność polskiej gospodarki.
Jeszcze zanim zapadła ostateczna decyzja w sprawie stanowiska Polski wobec unijnego planu redukcji emisji dwutlenku węgla Koalicja Klimatyczna apelowała w liście otwartym do premiera Donalda Tuska "o nie blokowanie przyjęcia przez UE bardziej ambitnych celów w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych".
"Polska z przykrością, ale nie mogła zaakceptować wersji
nieuwzględniającej zasadniczych naszych postulatów dotyczących tak
zwanej road map (ścieżki obniżania emisji CO2 do 2050 roku)" - napisała w oświadczeniu rzeczniczka polskiego przedstawicielstwa przy UE Renata Bancarzewska.
Christiana Figueres, sekretarz generalna Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), przyznaje, że jest zaskoczona decyzją Kanady, która została ogłoszona wkrótce po tym, jak ponad 190 krajów osiągnęło z trudem wywalczone porozumienie w Durbanie - informuje AFP. Kanada, jako pierwsze państwo, formalnie wycofała się z protokołu Kioto, by uniknąć konieczności kupowania praw do emisji CO2, co obciążyłoby kraj kosztem w wysokości około 14 mld dolarów.
Podczas poświęconej zmianie klimatu dyskusji "Co ma do tego Bóg?",
która odbyła się podczas negocjacji klimatycznych w Durbanie, przywódcy
religijni reprezentujący chrześcijan oraz wyznawców innych religii,
zgodzili się, że "zmiana klimatu to nie tylko problem środowiskowy, ale
też moralny". Jak stwierdził kardynał Maradiaga, przewodniczący Caritas International "Nasz system gospodarczy i nadmierne skupianie się na zarabianiu pieniędzy niszczą środowisko i odczłowieczają. Materializm i konsumeryzm, na których budują swój sposób życia, nie
tylko szkodzą środowisku, ale też oddalają od Boga. Im bardziej
wypełniamy nasze życie rzeczami, tym bardziej puści stajemy się w
środku."
Wszystko wskazuje na to, że trwający w Durbanie szczyt klimatyczny
zakończy się klinczem i jedną wielką kompromitacją polityków, instytucji
międzynarodowych i ludzkości.
Czemu jestem tak pesymistycznie nastawiony? Ponieważ każdy ciągnie w swoją stronę, rozgrywając swoją własną małą grę.
Na szczycie klimatycznym, który od poniedziałku odbywa się w Durbanie
Polska otrzymała antynagrodę "Skamielina dnia".
Tytuł ten przyznaje się krajom blokującym osiągnięcie globalnego
porozumienia w sprawie zmian klimatu. Polska otrzymała niechlubny tytuł
za objęcie przez Prezydencję patronatem zorganizowaną w Brukseli przez
sektor węglowy konferencję 'Europejskie Dni Węglowe'.
Dziękuję Wam za liczne opinie. Obiecałem, że jak pojawi się ich pięć, to
napiszę swoją. Co niniejszym czynię. Moja opinia jest zdecydowanie
inna, niż p. Szcześniaka.
21 czerwca Polska zawetowała unijne plany przyspieszonego odchodzenia od
paliw kopalnych. Spotkało się to z pełnym poparciem ze strony polityków
i związkowców.
Podobną opinię wyraził też portal Ekologia.pl, publikując artykuł Andrzeja Szcześniaka "Polska otwiera oczy Unii i nie godzi się na zwiększenie redukcji emisji CO2"...
Szwecja jest jednym z krajów o najniższej emisji gazów cieplarnianych w
przeliczeniu na mieszkańca – w 2008 roku wyniosły one tam tylko ok. 7
ton CO2eq. Osiągnięcie takiego wyniku możliwe było dzięki podjętym w
odpowiednim czasie decyzjom politycznym. Szwedzki rząd nie zamierza na
tym poprzestać i angażuje się dalej w walkę ze zmianami klimatu. Według
raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju może czynić to
znacznie mniejszym kosztem.
Rośnie frustracja małych krajów wyspiarskich, ponieważ kraje rozwinięte, najbardziej odpowiedzialne za emisje gazów cieplarnianych, nie starają się o zapewnienie przetrwania tym wyspom. Członkowie Sojuszu Małych Państw Wyspiarskich (AOSIS) już teraz poważnie odczuwają skutki zmian klimatycznych: wydłużają się okresy suszy, są większe powodzie i silniejsze huragany, stopniowo wzrasta poziom morza.
Porozumienie kopenhaskie ustanawia nasz wspólny długoterminowy cel: nie dopuścić do tego, aby wzrost globalnego ocieplenia przekroczył 2°C. Ustalenia dotyczące polityki środowiskowej powinny opierać się na istotnych i aktualnych informacjach naukowych, które są udostępniane, aby umożliwić redukcję emisji gazów cieplarnianych konieczną do osiągnięcia tego celu.
Christiana
Figueres podkreśliła, że rozmowy w Cancun mogą zrealizować wytyczone cele w dziedzinach takich jak: transfer technologii, strategie i mechanizmy adaptacji, problemy zalesiania/wylesiania, oraz finansowania. W toku negocjacji powinno zostać wyjaśnione jak rozwinie się sprawa przedłużenia Protokołu z Kioto oraz jak powinny być implementowane nowe cele i działania. Jak powiedziała "kompromis jest słowem kluczowym, a takiego ducha widzi wśród negocjatorów, w najważniejszych kwestiach".
Przedstawiciele Japonii poinformowali, że ich kraj nie poprze przedłużenia ograniczeń emisyjnych Protokołu z Kioto, ponad te cele, które są przewidziane do osiągnięcia do roku 2012. Podkreśla się konieczność podjęcia działań w kierunku nowej, globalnej umowy dotyczącej walki ze zmianami klimatu.
Wczoraj, oficjalnie rozpoczęto kolejną rundę negocjacji klimatycznych. Tym razem konferencja odbywa się w Cancun w Meksyku. Po fiasku COP 15 kolejna runda rozmów przynosi zarówno nadzieje, jak i obawy. Czy tym razem uda się uczynić krok w dobrą stronę?
Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich
Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.