Niedawno opublikowaliśmy wypowiedź prof. Żaby, sekretarza Komitetu Nauk Geologicznych PAN Idiotyzm Dnia.
Sądziłem, że jego wypowiedź będzie stanowiła długo niepobity rekord
bezsensu. Ale dziś okazuje się, że prof. Żaba ma poważną konkurencję.
Któż to taki?

prof. Zbigniew Jaworowski
TNV 24 ma ostatnio nowego eksperta ds zmian klimatu - prof. Jaworowskiego, naczelnego sceptyka RP. W artykule "Gdzie się podziało globalne ocieplenie" opowiada on na to pytanie, że "nigdy go nie było", a w ogóle to "nadchodzi globalne oziębienie i tylko ocieplanie klimatu przez człowieka może zatrzymać katastrofę". Pomińmy już milczeniem merytoryczną wartość wypowiedzi nt. widocznego za oknem spektakularnego ochłodzenia Ziemi, braku znaczenia CO2 jako sterującego klimatem gazu cieplarnianego, Słońce steruje klimatem, a od 1998 roku mamy ochłodzenie i kilku innych perełek. Jak na tak krótki tekst ładunek bzdur naukowych i manipulacji jest imponujący. Ile razy można odgrzewać ten sam oszukańczy merytorycznie kotlet?
Ale nie o to chodzi. Przynajmniej nie tym razem. Uwagę zwraca, jak TVN 24 przedstawia Jaworowskiego:
Prof. Zbigniew Jaworowski, lekarz, radiolog, specjalista od promieniowania i zmian klimatycznych, które swoje wnioski publikuje w renomowanych pismach specjalistycznych na całym świecie. Ostatnio jego artykuł ukazał się w "21st Century Science&Technology".
Zaraz... Ale co to w ogóle jest ten "21st Century Science&Technology"? W branży klimatologicznej nikt nigdy o tym "renomowanym czasopiśmie" nie słyszał.
Zobaczmy więc, jak to szacowne pismo samo siebie przedstawia na swojej stronie:
"21st Century Science & Technology magazine challenges the assumptions of modern scientific dogma, including quantum mechanics, relativity theory, biological reductionism, and the formalization and separation of mathematics from physics. We demand a science based on constructible (intelligible) representation of concepts, but shun the simple empiricist or sense-certainty methods associated with the Newton-Galileo paradigm.
Our unique collection of editors and scientific advisers maintain an ongoing intellectual dialogue with leading thinkers in many areas, including biology, physics, space science, oceanography, nuclear energy, and ancient epigraphy. Original studies by the controversial economist Lyndon LaRouche have challenged the epistemological foundations of the von Neumann and Wiener-Shannon information theory, and located physical science as a branch of physical economy. In science policy areas, we have challenged sacred cows, from the theory of global warming to the linear threshold concept of radiation."
"Magazyn Nauka i Technologia XXI wieku rzuca wyzwanie założeniom współczesnych dogmatów naukowych, od fizyki kwantowej i teorii względności, przez redukcjonizm biologiczny oraz formalizację i rozdział matematyki od fizyki..."
Renomowane czasopisma specjalistyczne..? Od kiedy to astronomowie budują swoje referencje na publikacjach w żurnalach astrologicznych??
A TVN 24 przyjmuje to jako referencję! W następnej kolejności swoją opinię n/t działania satelitów geostacjonarnych przedstawi prezes Towarzystwa Płaskiej Ziemi, po czym będziemy gościć eksperta koncernu American Tobacco, który wykaże, że palenie przedłuża życie, szczególnie zmniejszając ryzyko wystąpienia raka płuc.
Nagroda "Idiotyzm Dnia" wędruje na ręce... TVN 24. Gratulujemy!
Marcin Popkiewicz
24.01.2010 21:42 klosiu
Ludzie nie znający się na nowoczesnej nauce skłonni są dobrze ugruntowane teorie fizyczne jak mechanika kwantowa i relatywistyczna traktować w formie spekulacji,czy manipulacji szalonych naukowców.
Współczesna nauka skutecznie opiera się prostej intuicji,dotyczy to również klimatologii z całą jej nieliniowością i zespołem sprzężeń zwrotnych.
Najbardziej jednak zadziwia fakt,że w materii zmian klimatu najwięcej do powiedzenia mają osoby nie będące specjalistami w tej dziedzinie i głoszący swoje poglądy z niezachwianą pewnością siebie.
25.01.2010 10:41 Wielka ściema
ulubiona taktyka "obrońców klimatu" to wyśmiewanie dorobku naukowego sceptyków.
A tymczasem w styczniu zamarzło już 70 osób, a IPCC sfałszował dane nt. topnienia lodowców w Himalajach. To wy jesteście zakładnikami wielkiego kapitału, firmy z branży energetycznej tylko czekają, żeby sprzedawać energię CO2 free za cenę 300% obecnej
25.01.2010 12:17 Dragon
Problem w tym, że ten "dorobek naukowy" to publikacje w nierecenzowanych czasopismach naukowych pokroju wspomnianego "21st Century Science & Technology"...
Dotyczy to również prac IPCC - w raporcie znalazło się stwierdzenie, że jest bardzo prawdopodobne, że lodowce Himalajów znikną do 2035 roku, które nie pochodziło z recenzowanych publikacji naukowych, ale artykułu WWF, który bazował na rozmowie telefonicznej. Wstawienie czegoś takiego do raportu IPCC było złamaniem procedur i nie powinno mieć miejsca.
To ogólna zasada - jeśli chcesz mieć merytorycznie sensowne informacje, korzystaj z recenzowanych (czyt. weryfikowanych) publikacji naukowych.
O odróżnianiu pogody i klimatu oraz gdzie leżą interesy koncernów energetycznych, pisaliśmy już nieraz.
26.01.2010 18:13 kra
"w styczniu zamarzło już 70 osób, a IPCC sfałszował dane w styczniu zamarzło już 70 osób, a IPCC sfałszował dane nt. topnienia lodowców w Himalajach. nt. topnienia lodowców w Himalajach. "
Po pierwsze globalne ocieplenie nie oznacza że nagle temperatura w zimie,w krajach klimatu umiarkowanego przestanie spadać poniżej 0 .Po drugie ten błąd był podany rozmyślnie przez naukowca który chciał ponieść alarm jest to jedyny błąd (jak dotąd wykryty) błąd w ~1000(!) stronicowym raporcie!
Poza tym jak tu nie wyśmiewać 'dorobku naukowego ' kogoś kto się wypowiada o klimacie a nie napisał żadnej recenzowanej pracy ?? Albo kogoś kto jest lekarzem albo tzw .humanistą .a oficjalnie wypowiada się na tematy które sie powinni wypowiadać się specjaliści.
26.01.2010 23:36 ssl
albo zimna wojna albo globalne ocieplenie, albo kometa albo najazd Mongolow
nie wiem co jest prawda bo nie jestem specjalista od globalnego ocieplenia ale wiem, ze fanatykow rozpoznaje sie po tym ze pala na stosach tych ktorzy maja inne zdanie
27.01.2010 0:15 Kris
@SSL
Nie, nie chodzi o to, że ktoś ma inne zdanie. W nauce inne zdanie jest cenne, o ile bazuje na faktach, wiedzy i uczciwości.
Kiedy ktoś, jak np. prof. Żaba, wygaduje głupoty bez podstaw merytorycznych albo prof. Jaworowski przerabia wykresy mieszając w ten sposób w głowach ludziom, którzy nie są w stanie odróżnić dobrej i złej nauki - to za to należą się słowa potępienia.
27.01.2010 0:47 gupol
nauka to wieczna dyskusja. nie od dziś jest tak że "prawdziwa" hipoteza to taka która ma więcej zwolenników wśród naukowców. jest nawet taki żart ze zwolennicy zdyskredytowanych teorri muszą wymrzeć żeby nowa została uprawomocniona;) jeśli ktoś śledzi rozwój teorii naukowych na zimno, myśli samodzielnie i nie łyka wszystkiego jak młody pelikan to szybko się zorientuje że diabeł tkwi w szczegółach a nauka nie jest osobnym, nieomylnym bytem lecz produktem ułomnych różnorodnych umysłów.ileż ugruntowanych, uznanych teorii chwieje się w posadach, ile się zachwieje?jak wiele pochopnych sądów wydaliśmy?jak wiele jeszcze nie wiemy?.im większa złożoność zjawiska tym trudniej wyważyć racje i użyć racjonalnego osądu który grzęźnie w logicznych antynomiach a wówczas człowiek zwraca się ku intuicji. Stanisław Lem świetnie to wyłożył w swoich pracach z zakresu filozofii poznania. spór między zwolennikami i przeciwnikami ocieplenia klimatu przypomina spór między ewolucjonistami a kreacjonistami.każda strona ma swoje argumenty naukowe, w każdej z racji istnieją luki .gdyby wszystko dało się prosto wyjaśnić nie dyskutowalibyśmy o niczym.jak wielki realny wpływ mamy na globalny klimat? jedyny sposób by sprawdzić kto ma rację to stworzyć identyczna kopię ziemi na której ludzie nigdy nie wyszli z jaskiń a następnie porówać sytuację pogodowa na obu planetach z każdego roku:)
27.01.2010 0:52 Dragon
@SSL
"Nie jestem specjalistą od globalnego ocieplenia".
To, tak, jak pisze Kris, jest problem, bo społeczeństwo nie jest w stanie odróżnić nauki od kitu.
Ale proponuję - spróbuj. Najłatwiej sprawdzić Żabę.
Wulkany znajdziesz np. w http://hvo.wr.usgs.gov/volcanowatch/2007/07_02_15.html
Jeśli uważasz to za tendencyjne, to poszukaj za pomocą Google - ale nie patrz na to, co piszą na blogach, lecz na stronach naukowych.
Dalej - sprawdź, jaka była koncentracja CO2 w atmosferze kilkadziesiąt lat temu (około 300 cząsteczek na milion). Pomnóż to przez 1000. Ile otrzymasz? 30%. Tlenu jest 21% - nawet, gdyby spalić cały, to nie wystarczyłoby na te 30% CO2.
Poszukaj też zmian temperatur w Warszawie w ostatnich kilkudziesięciu latach.
To mało szukania, łatwo znajdziesz i sprawdzisz dane, nawet, jeśli "nie znasz się na temacie".
I wyciągnij wnioski.