Gorący styczeń

W "Gazecie Wyborczej" Tomasz Ulanowski rozmawia z prof. Mirosławem Miętusem na temat styczniowej pogody i przyczyn ochłodzenia, które nas ostatnio dotknęło. Chciałbym dodać do niego jedno spostrzeżenie, które wynikło z dyskusji pod ostatnią blogonotką.

Tomasz Ulanowski zaczyna wywiad stwierdzeniem: "Panie profesorze, mróz skuł prawie całą półkulę północną - Europę, Amerykę, Azję." Zdanie to sugeruje, że cała półkula północna doświadczyła wielkiego spadku temperatur - gdy tymczasem, jak już widzieliśmy, większość jej obszarów doświadczyła temperatur wyższych niż średnia wieloletnia:

Półkula północna - odchylenia od średniej

10-dniowe odchylenia wobec średniej 1968-1996. Źródło: NCAR.

Możemy również zobaczyć, że podobna sytuacja (choć bez takich ekstremów) miała miejsce na półkuli południowej:

Półkula południowa - odchylenia od średniej

10-dniowe odchylenia wobec średniej 1968-1996. Źródło: NCAR.

Wyliczona na podstawie danych z reanalizy NCEP/NCAR (czyli numerycznej asymilacji danych pochodzących z wielu źródeł: stacji meteorologicznych, satelitów i radiosond balonowych) temperatura globalna dla pierwszych 10 dni stycznia wynosi 0,4 stopnia ponad średnią wieloletnią -- dla porównania, w analogicznym okresie roku 2009 średnia ta wynosiła 0,27 stopni odchylenia od średniej wieloletniej. Globalnie jest więc cieplej, niż w roku ubiegłym, pomimo tego że większość mieszkańców Europy doświadczyła silnych mrozów.

Również satelitarne pomiary temperatury pokazują, że tegoroczny styczeń jest miesiącem bardzo ciepłym -- ustępując wyłącznie rekordowym wartościom z roku 1998 i 2007:

Średnie dzienne temperatury

Średnie dzienne temperatury dla dolnej troposfery w miesiącu styczniu. Źródło: NOAA/UAH

Są to na razie (dzienne) dane surowe, jednak potwierdzają to co wiemy z innych źródeł -- na przykład depesz SYNOP wysyłanych przez stacje meteorologiczne z całego świata:

Średnie odchylenia

Średnie odchylenia wobec średniej 1971-2000 dla okresu 6-12 stycznia 2010. źródło: JMA.

Co zatem z sensacyjnymi doniesieniami polskich mediów o rzekomym globalnym ochłodzeniu? Pouczająca może być tutaj lektura artykułów na temat rekordowego stycznia sprzed trzech lat, których listę zgromadził na swoim blogu Piotr Djaków. "Rekordowego", bo najcieplejszego w historii pomiarów temperatur, pomimo śnieżyc w USA, Japonii i Rumunii.

Prof. Miętus zauważa: "Mówienie, że jeden zimny styczeń przekreśla globalne ocieplenie, jest naprawdę śmieszne." Tymczasem może się jeszcze okazać, że ten styczeń nie będzie wcale taki zimny...

pl Źródło: Doskonale Szare

Komentarze

18.01.2010 1:44 Realista

a jaka jest dokładność pomiaru? i czy temperatury były mierzone np 10 lat temu w taki sposób jak dzisiaj? Przecież odczyt np z termometru rtęciowego przez Pana Gienia który zabalował i ledwo widzi na oczy pozostawia wiele do życzenia.

Czy w obliczeniach uwzględnia się tego typu błędy (pomiary sprzed kilkunastu lat)?

Czy dysponujemy bardziej czułymi termometrami?
Czy warunki w jakich mierzona jest temperatura są takie same? postawienie kilku bloków, nowa ulica w pobliżu i już dane mogą być zafałszowane.

Dodaj komentarz

Kod
kalkulator symulator

Informacje

Portal współfinansowany ze środków Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch, opieka merytoryczna DS Software.



logowanie | nowe konto