Nowy sposób zarządzania polskimi lasami

Jesteśmy pod ścianą

W ostatnich kilkunastu latach da się w Polsce zaobserwować permanentny kryzys w ochronie przyrody i zarządzaniu zasobami przyrodniczymi. Pomimo tego, że parki narodowe zajmują tylko 1% powierzchni Polski, a na powołanie czekają wciąż nowe, to od 2001 r. nie powstał żaden park narodowy, a tylko nielicznym udało się powiększyć swój obszar. Dynamika powstawania nowych rezerwatów przyrody, pomimo wciąż dużych potrzeb, spadła prawie do zera. Parki krajobrazowe straciły praktycznie swoje kompetencje, a ich istnienie nie ma żadnego wpływu na planowanie lokalne i inwestycje. Cały system ochrony przyrody, włącznie z prawodawstwem, został tak rozluźniony, że nie stanowi żadnego problemu wycięcie drzew przydrożnych w parku narodowym, a wszelkie inwestycje (nawet te przyrodniczo szkodliwe) udaje się zrealizować bez problemu, jeśli tylko jest na to wola polityczna. Dyrektorzy Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska i parków narodowych nie mogą przeciwstawiać się szkodliwym decyzjom, gdyż mogą zostać szybko odwołani ze stanowiska. Plany ochrony dla obszarów Natura 2000 są marginalizowane, a ich zapisy są pełne luk pozwalających na omijanie ich funkcji ochronnych. Wszelkie inicjatywy pro-ochroniarskie są natychmiast torpedowane i bardzo trudne do przeprowadzenia w czasie, gdy biznes spod znaku strzelby, piły, przekopu, kopalń, zabudowy i melioracji ma się świetnie. Można powiedzieć, że w kwestii ochrony przyrody w Polsce stanęliśmy pod ścianą.

Drugim przejawem obecnego kryzysu jest zarządzanie zasobami przyrodniczymi Polski, które wpływa bezpośrednio na ochronę przyrody. Wiele już napisano o złym zarządzaniu polskimi rzekami, strefą przybrzeżną, glebami, powietrzem, kopalinami, populacjami zwierząt i roślin. W tym artykule skupiam się na zarządzaniu polskimi lasami.

Las po wykonanym cięciu rębnym. Mieszkańcy miast niekoniecznie muszą być skazani na taki widok w odwiedzanym codziennie w czasie spaceru ulubionym lesie. Fot. Piotr Klub

Lasy w Polsce zajmują 30,9% powierzchni lądowej naszego kraju. Z tego obszaru aż 77,5% zarządzanych jest przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe (PGL LP), 2,0% znajduje się w zarządzie parków narodowych, 0,9% to lasy gminne, 0,4% jest w innym zarządzie Skarbu Państwa (głównie w Zasobach Własności Rolnej Skarbu Państwa), a 19,1% to lasy prywatne. Można założyć, że lasy w parkach narodowych są dobrze chronione (choć jest jeszcze trochę do poprawy), na lasy prywatne nie mamy wielkiego wpływu, a lasy gminne i inne Skarbu Państwa mają znaczenie marginalne. Za to lasami, których zarządzaniem powinniśmy się interesować, są te w zarządzie PGL LP, gdyż jako lasy państwowe są dobrem nas wszystkich. W świecie, w którym obywatele interesują się tym, co się dzieje w ich otoczeniu i chcą partycypować w decyzjach podejmowanych przez urzędników, naturalna jest również potrzeba wpływu na to, co się dzieje na prawie 1/4 powierzchni naszego kraju. Niestety rzeczywistość jest taka, że PGL LP są instytucją bardzo słabo uspołecznioną. Konsultacje społeczne są prowadzone w niewielu przypadkach i są zupełnie niewiążące, a argumenty strony społecznej, jeśli są uwzględniane to bardzo rzadko i w niewielkim zakresie. Wie o tym każdy, kto choć raz uczestniczył w spotkaniu dotyczącym Planu Urządzania Lasu (PUL) i widział jak jego postulaty, które można składać tylko jeden raz na dekadę z łatwością lądują w koszu, a samego PUL, choćby był szkodliwy środowiskowo i społecznie – nie można zaskarżyć w sądzie. Wszystkie kluczowe decyzje dotyczące lasów państwowych są podejmowane w ścisłym gronie urzędników z PGL LP, którzy mają poczucie, że tylko oni posiadają odpowiednie predyspozycje, kompetencje i wykształcenie, pozwalające na podejmowanie decyzji, a gwarantem tych kompetencji jest zielony mundur i orzełek na czapce. Dodatkowo PGL LP jest instytucją uprzywilejowaną w polskim prawie, m.in. posiadającą prawo pierwokupu lasów prywatnych, przez co właściciel lasu nie może swobodnie sprzedać swojej własności; może prowadzić zarząd nad lasami niepaństwowymi, i w wielu gminach to robi; ma również ustawowo zagwarantowaną samodzielność finansową, co w rezultacie sprawia, że poza niewielkim procentem, nie odprowadza swych zysków do budżetu państwa.

PGL LP są wielką firmą zatrudniającą ponad 26 tys. osób8 zarządzającą 25% powierzchni naszego kraju, bogatą i mającą znaczący wpływ na naszą rzeczywistość. Angażują się w politykę lokalną9 i rządową, wykorzystują również swoje wpływy i grupy poparcia, aby utrzymać korzystny dla siebie status quo10. Autorytarne zarządzanie lasami w sytuacji, gdy oczekiwania społeczne wobec polskich lasów w ostatnich latach zmieniły się diametralnie, spowodowało mnóstwo konfliktów na styku gospodarka leśna – ochrona przyrody czy gospodarka leśna – oczekiwania społeczne. Jak mówi chińskie przysłowie: „Lód o grubości trzech stóp nie bierze się z jednego chłodnego dnia”.

Mapa konfliktów

Strona internetowa „Lasy i Obywatele”11 wymienia co najmniej 45 konfliktów dotyczących lasów w Polsce, w tym 43 dotyczą Lasów Państwowych. Wśród nich obok głośnych konfliktów wokół Puszczy Białowieskiej, Puszczy Karpackiej, Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego czy Puszczy Szczecińskiej, są również dużo mniejsze jak wokół Kleszczowskich Wąwozów koło Krakowa, Lasu Zwierzynieckiego w Tarnobrzegu czy Lasu Miejskiego Giżycko. Znamienne jest, że większość z tych sporów nie dotyczy ochrony przyrody, ale rekreacyjnego wykorzystania lasu czy niezgody na dotychczasowy sposób gospodarowania.

Powyższe przykłady pokazują, że tzw. „model integracyjny” czy inaczej mówiąc „wielofunkcyjna gospodarka leśna” (w której każde wydzielenie pełni jednocześnie wszystkie funkcje – gospodarczą, ochronną i społeczną) przestała się sprawdzać, a głównym tego powodem jest to, że funkcje te są „nierówne” i zawsze jest jedna wiodąca. Pomimo wskazań w opisach taksacyjnych, w rzeczywistości najczęściej jest nią funkcja gospodarcza.

Mając na względzie wszystkie powyższe problemy, Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze, której jestem pracownikiem, proponuje jakościową zmianę w zarządzaniu lasami państwowymi poprzez wprowadzenie modelu separacyjnego lasów, w którym każde wydzielenie leśne będzie pełnić realnie jedną funkcję wiodącą. W rzeczywistości nie będzie to duża zmiana, gdyż PGL LP również zauważyło problem nierównowagi funkcji, i pomimo oficjalnie funkcjonującego modelu integracyjnego, zaczęło w pewnym zakresie wprowadzać model separacyjny poprzez tworzenie obszarów leśnych z tylko jedną funkcją ochronną, takich jak drzewostany referencyjne, ostoje ksylobiontów, lasy ochronne, strefy przypotokowe itp. Niestety, pomimo tego, że pozytywnie oceniam tego typu działania PGL LP, należy wymienić również wady tych rozwiązań – po pierwsze nikt tak naprawdę nie wie, gdzie i ile jest tych niegospodarowanych powierzchni, a co za tym idzie nie ma możliwości sprawdzić, czy rzeczywiście nie są gospodarowane; po drugie i istotniejsze – są one nietrwałe i nikt nie zagwarantuje, że po zmianie nadleśniczego/dyrektora/ministra, czy – po prostu – sytuacji, te lasy nie trafią pod topór.

Dwadzieścia procent Lasów Narodowych

Aby realnie rozwiązać ten problem od lat formułowane są postulaty trwałego i ustawowego wyłączenia części lasów z gospodarki leśnej prowadzonej w obecnym kształcie przez Lasy Państwowe. Nowego impetu tym działaniom nadała w ostatnim czasie Unia Europejska, formułując założenia Strategii na Rzecz Bioróżnorodności12. Wśród wymienionych tam celów znajduje się objęcie 1/3 wszystkich obszarów chronionych (w tym wszystkich lasów określanych jako „remaining EU primary and old-growth forests”) statusem „ściśle chronionych”.

W ramach prac prowadzonych przez Fundację Dziedzictwo Przyrodnicze realizowany jest projekt mapowania wszystkich obszarów leśnych, które mogą wejść w skład 20% polskich lasów wyłączonych z użytkowania gospodarczego. Dla tych obszarów postulujemy stworzenie nowego bytu zarządzającego, który można nazwać roboczo „Lasy Narodowe” lub „Lasy Obywatelskie”, choć oczywiście jesteśmy otwarci na dyskusję o innej ich nazwie.

Organizacja i umiejscowienie w strukturach państwa tego nowego bytu, jak i inne szczegóły jego powołania i funkcjonowania wymagają oczywiście szerszej debaty, głębszej analizy prawnej i administracyjnej. Kluczowe jest, aby organizacja ta skupiała wyłącznie lasy o funkcjach ochronnych i społecznych. Dlaczego akurat 20%? Słynny amerykański biolog Edward O. Wilson sugeruje, że aby biosfera mogła przetrwać mimo sytuacji, w jakiej postawił ją człowiek, powinniśmy objąć 50% lądów i oceanów rezerwatami ścisłymi13. Wobec tej sugestii, wydaje się, że postulat wyłączenia 20% polskich lasów państwowych (i to w większości nie jako rezerwat ścisły) jest postulatem zachowawczym.

Ze wstępnych analiz wynika, że uzyskanie takiej wartości przez merytoryczne wskazanie konkretnych wydzieleń z główną funkcją ochronną i społeczną jest możliwe. Na pozostałych 80% lasów państwowych, zarządzanych przez PGL LP prowadzona byłaby dotychczasowa gospodarka leśna, a lasy miałyby tak jak do tej pory dominującą funkcję gospodarczą. Zaniechanie lub ograniczenie gospodarki leśnej na 20% powierzchni lasów spowodowałoby, rzecz jasna, zmniejszenie podaży drewna, choć na pewno o mniej niż 20% (ponieważ na części tego areału pozyskanie jest już w tej chwili ograniczone). Z drugiej strony, ten spadek byłby skompensowany szybszym tempem przyrostu drzew w wyniku zwiększonej ilości dostępnego dwutlenku węgla i azotu, który już dawno przekroczył zakładane kilka dekad temu wartości tabelaryczne14. To z kolei i tak powoduje konieczność obniżenia wieku rębności dla większości lasów gospodarczych. Świadczą o tym modele zakładające nieuchronne zwiększenie podaży drewna z drzewostanów będących efektem powojennych nasadzeń15. Wynika z nich, że bez wyłączenia części lasów z gospodarki, całkowite pozyskanie będzie systematycznie wzrastało. W związku z tym, można założyć, że (stopniowe) wyłączanie z gospodarowania do 20% lasów można dokonać przy zachowaniu dotychczasowego pozyskania drewna na poziomie ok. 40 mln metrów sześciennych16. Wydaje się, że jest to ważny argument w dyskusji z przemysłem drzewnym, który mógłby zaakceptować taki realistyczny kompromis.

Do części wyłącznie ochronnej Lasów Narodowych (Lasów Obywatelskich) należałoby zaliczyć lasy w miejscach, w których planowane jest poszerzenie parków narodowych, a także tam gdzie nowe parki mają powstać. Lasy te byłyby automatycznie asygnowane do rozpoczęcia procesu objęcia ich ściślejszą ochroną w formie parku narodowego. Pozwoliłoby to na zaniechanie w nich gospodarki leśnej i zachowanie w niezmienionym stanie do czasu powołania i powiększenia poszczególnych parków narodowych i możliwe że przyspieszyłoby ten proces. Należałoby również włączyć tam proponowane rezerwaty przyrody a także cenne lasy – szczególnie w trwale deficytowych nadleśnictwach obecnego PGL LP (bardzo często zbiory cennych przyrodniczo lasów i deficytowych nadleśnictw się pokrywają). Lasy o funkcji wyłącznie ochronnej funkcjonowałyby podobnie jak parki narodowe – z zasady nie gospodarowanoby w lesie, chyba że cele ochronne by tego wymagały. Różnicą w stosunku do parków narodowych byłoby pozostawienie powszechnego wstępu do tego typu lasu, i możliwości zbierania owoców runa, tak jak to jest obecnie.

Do części wyłącznie społecznej Lasów Narodowych (Lasów Obywatelskich) należałoby włączyć lasy, w których trwają obecnie konflikty ich funkcji społecznej z funkcją gospodarczą, np. lasy Puszczy Bukowej i Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Dodatkowo do lasów społecznych należało włączyć lasy wokół miast wojewódzkich i innych dużych miast, czy także lasy ważne turystyczne, jak te na Helu czy Ślęży. W lasach tego typu najważniejsza byłaby funkcja społeczna i edukacyjna. Tworzyłoby się w nich trasy biegowe i rowerowe, ścieżki edukacyjne, infrastrukturę turystyczną, miejsca biwakowania. Dozwolona byłaby gospodarka leśna, ale tylko w niewielkim zakresie i tylko po realizacji szerokich i wiążących konsultacjach społecznych. Przy każdym takim lesie konieczne byłoby powołanie rady społecznej. Oczywiście zbiór jagód czy grzybów byłby dozwolony, ale w miejscach zbioru dozwolone byłyby tylko cięcia sanitarne. Wstępne analizy wskazują, że lasów o funkcji społecznej byłoby więcej niż tych o funkcji ochronnej. Oczywiście do znalezienia i pełnego zdefiniowania tego typu lasów konieczny będzie udział społeczeństwa.

Wskazane w tym artykule postulaty są bardzo ambitne, zakładają ogromne zmiany w dotychczasowej polityce leśnej państwa, które nie będą łatwe do zrealizowania. Te zmiany mają jednak wiele zalet, najważniejszą jest praktyczne uwzględnienie pełnionych przez las funkcji, zrealizowanie postulatów ochroniarskich i społecznych, przeprowadzenie potrzebnej reformy zarządzania lasami w Polsce, której nie udało się zrealizować ani za pośrednictwem Narodowego Programu Leśnego, ani przez inicjatywy społeczne, naukowe czy polityczne. W ten sposób zarządzanych lasach byłoby miejsce dla realnej ochrony przyrody, rekreacyjnego użytkowania lasu, jak i dla produkcji surowcowej, dzięki czemu cenne lasy nie byłyby niszczone, istniałyby ścieżki rowerowe, ale także nie zabrakłoby surowca dla przemysłu i pracy dla pilarza. W realiach takiego zarządzania znaleźliby miejsce zarówno leśnik-drzewiarz, leśnik-przyrodnik, leśnik-edukator, jak i społecznik.

Postulaty wyłączenia z gospodarki leśnej części lasów, formułowane przez różne organizacje przyrodnicze pojawiały się w przestrzeni publicznej już od kilku lat. Nasze prace będą zmierzały do ich uszczegółowienia i „położenia na stole” konkretnych propozycji. Po ich zakończeniu będziemy oczekiwać konstruktywnej dyskusji nad nowym sposobem zarządzania polskimi lasami.

Piotr Klub, Dzikie Życie

gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto