Biomasa w przemyśle, w transporcie i energetyce? “Wycięlibyśmy wszystkie lasy w cztery lata”

Biomasa – czyli m.in. drewno, rośliny, organiczne odpady – jest najważniejszym odnawialnym źródłem energii w całej Unii Europejskiej. Wiąże się z nią jednak kilka problemów: od masowych wycinek lasów, dzięki którym tę biomasę można pozyskać, po negatywny wpływ na klimat. Do tego dochodzi indywidualne spalanie biomasy w piecach i kominkach, które generuje zanieczyszczenie powietrza.

Katarzyna Kojzar: Biomasa jest klasyfikowana jako odnawialne źródło energii. Słusznie?

Marcin Popkiewicz: Biomasa, zasadniczo rzecz biorąc, jest odnawialna. Rośliny odrastają, więc ich spalanie z definicji można uznać za OZE. Jak spojrzeć na bilans emisji CO2, to też wygląda na zerowy netto: roślina wyciąga sobie dwutlenek węgla w procesie fotosyntezy, tlen wypuszcza z powrotem do atmosfery, dzięki czemu zwierzaki mają czym oddychać, a węgiel wbudowuje w swoje ciało – w liście czy w pień drzewa. Ścinając i spalając tę roślinę zwracamy do atmosfery atom węgla w postaci CO2, który tam był, zanim pochłonęła ją ta roślina. Niby wszystko fajnie…

Ale?

Ale diabeł tkwi w szczegółach. Wyobraźmy sobie, że mamy hektar lasu, pełen stuletnich drzew. Ileś ton węgla jest w tym lesie uwięzione. Stwierdzimy, że drewno z tych drzew jest odnawialne, więc wytniemy to i spalimy, a jednocześnie posadzimy nowe drzewka. Ale zanim ten rezerwuar węgla zapełni się w takim samym czy zbliżonym stopniu minie kolejnych 100 lat.  W międzyczasie, przez te 100 lat, mamy więcej dwutlenku węgla w atmosferze i w oceanach. Jeśli więc myślimy o ochronie klimatu w horyzoncie 20-30 lat, to zdecydowanie nie jest to bezemisyjne źródło energii.

Wręcz przeciwnie – wycinając lasy, stworzyliśmy paliwo, które jest tak naprawdę wysoko emisyjne.

Tak, według niektórych szacunków, biomasa, licząc na jednostkę energii, może być tak emisyjna, jak węgiel, a nawet bardziej. Na czym to polega? Mamy las, który sobie rośnie od wielu lat i jest rezerwuarem węgla. Przychodzi człowiek i ten las wycina, bo potrzebuje drewna albo miejsca do hodowli krów czy czegokolwiek innego, na przykład opału. W tym momencie tony węgla, uwięzione dotychczas w tych drzewach, muszą się zmieścić gdzieś indziej. Czyli w atmosferze i oceanach. W ten sposób przesycamy węglem inne jego rezerwuary w środowisku. Poza tym, węgiel jest nie tylko w drzewach i w roślinności. Kiedy niszczymy las, utlenieniu ulega także węgiel, który jest w glebie. Im więcej tych lasów ścinamy, tym więcej dwutlenku węgla trafia do atmosfery, więc tym samym przyspieszamy zmianę klimatu.

Biomasa i jej dziesiątki zastosowań

Nie powinniśmy wycinać ich w ogóle?

Trzeba pamiętać, poza kwestiami emisji, o kryzysie bioróżnorodności i konieczności ochrony ekosystemów lasów czy mokradeł. Spora ich część powinna być zupełnie wyłączona z użytkowania gospodarczego. Ale drewno jest potrzebne i nikt nie mówi, że w ogóle mamy zaprzestać korzystania z niego. Wykorzystujemy je na różne sposoby. Zaczynając od zastosowań o największej wartości dodanej: robimy z niego meble, podłogi, materiały budowlane czy papier.

Możemy też wykorzystywać biomasę jako bezemisyjny i odnawialny wsad dla przemysłu chemicznego, zastępując nią nieodnawialne i emisyjne ropę i gaz ziemny. Możemy także wykorzystać rośliny do pochłaniania węgla z atmosfery, a następnie wycofać go z obiegu, co znane jest jako technologia BECCS (ang. Bio-energy with carbon capture and storage). Możemy też wykorzystać biomasę jako źródło energii. To ostatnie można robić bardzo głupio, głupio lub mądrze. W Polsce zaczęliśmy bardzo głupio, współspalając biomasę z węglem. Nie będę tu pastwił się nad tą technologią, wspomnę tylko, że połączyliśmy tu nieefektywność energetyczną (spalanie często mokrego drewna), ekonomiczną (opłacalne jedynie dzięki dotacjom spalanie drewna, które powinno zostać przeznaczone na coś o wyższej wartości dodanej, jak np. meble czy papier), techniczną (spalanie biomasy w niedostosowanych do tego kotłach), brak innowacyjności i szkodliwość środowiskową (od wycinki lasów po mieszanie materii organicznej, która powinna wrócić do obiegu, z bogatymi w rtęć, kadm czy arsen popiołami ze spalania węgla).

Jak moglibyśmy to robić mądrze?

Mądrze z kolei można pozyskiwać energię w biogazowniach, które mogą produkować biogaz/biometan, a z nich (dyspozycyjny!) prąd i ciepło. Co więcej, wytwarzając nawóz, służą zamykaniu obiegu biogenów w środowisku. Pomiędzy tymi biegunami bardzo głupio-mądrze plasują się inne metody pozyskiwania energii z biomasy. Można wrzucić ją do kotła domowego i ogrzać sobie dom, można zrobić elektrownię na biomasę i produkować energię albo można zrobić z niej biopaliwa i wykorzystać w transporcie. Zwróć uwagę, w ilu miejscach mamy pomysły wykorzystania tej biomasy. Wszystkie te pomysły ze sobą konkurują: od surowca do produkcji mebli, podłóg, materiałów budowlanych i papieru, przez wsad do procesów chemicznych, „ujemne emisje CO2” BECCS, po przeróżne metody pozyskiwania energii.

Wydaje mi się, że nie mamy aż tyle biomasy, żeby każdą z tych potrzeb zaspokoić.

Żeby trochę ogarnąć skalę: gdybyśmy chcieli w Polsce powiedzieć, że nie używamy węgla, ropy i gazu, a zamiast tego będziemy biomasą zasilać naszą gospodarkę i energetykę, to byśmy w jakieś cztery lata spalili wszystkie drzewa w Polsce. A robiąc dodatkowo biopaliwa takie jak etanol, co jest bardzo nieefektywne energetycznie, to nawet szybciej, w ciągu dwóch lat. Morał jest prosty: biomasy jest po prostu za mało na nasze rozbuchane potrzeby. Musimy korzystać z niej rozważnie i efektywnie. Tam, gdzie ta biomasa nie jest niezbędna, gdzie możemy dość łatwo poradzić sobie bez niej, róbmy to.

Rola kominków? Powinna być niszowa

Na przykład gdzie?

W szczególności powinniśmy zrezygnować z niej w ogrzewaniu budynków. Jest nieefektywna energetycznie i niesie ze sobą różne inne problemy, w tym smog. Nawet jak masz przyzwoity piec, zgodny z ekoprojektem, do którego masz wrzucać wyłącznie suche drewno liściaste, to praktyka w naszym kraju jest taka, że trafia tam coś, co będzie okrutnie kopcić. Budując nowy system energetyczny, powinniśmy myśleć systemowo. Jest ewidentne, że fundamentem będzie elektryfikacja wszystkiego, co się da, w tym ogrzewania budynków za pomocą pomp ciepła.

W Krakowie zakaz palenia drewnem obowiązuje od ponad roku i, razem z innymi ograniczeniami, przynosi efekty. Smog odpuszcza. Myślisz, że powinniśmy zrezygnować z ogrzewania drewnem w ogóle?

Dopuszczam jakąś niszową rolę kominków, ale na pewno nie w metropoliach, gdzie jest za duże zagęszczenie ludzi, za duże zagęszczenie potencjalnych źródeł zanieczyszczeń, za dużo płuc, które to wdychają. Inaczej, jeśli ktoś ma swój domek, z dala od innych, gdzieś na skraju lasu. Wtedy szkodliwość społeczna takiego kominka jest znikoma. Nie pociągniemy tam sieci ciepłowniczej ani porządnej sieci energetycznej, więc – na razie – trudno tam zrobić dobre ogrzewanie przez pompy ciepła. Ale na szerszą skalę powinniśmy dążyć do tego, żeby tak prymitywnie biomasy nie spalać. Naprawdę mamy na jej wykorzystanie lepsze pomysły.

Biomasa to kilka procent w miksie

Chciałabym wrócić na chwilę do energetyki. Jak ważna jest biomasa w globalnym miksie energetycznym?

Stanowi klika procent.

A w Polsce?

Bardzo mało – zależy oczywiście, czy doliczamy do tego biomasę spalaną indywidualnie.

Pytam o to, bo organizacja Natural Resources Defense Council opublikowała ponad rok temu raport na temat biomasy, w którym zawarto rekomendacje i zagrożenia dla kilku badanych krajów. Przy Polsce wpisano, że istnieje ryzyko przejścia z węgla na biomasę. Czyli co – zamykamy Turów i przerabiamy go na elektrownię na biomasę? Są takie pomysły?

W Polsce nie ma na to biomasy, a chyba nie chcemy wycinać lasów w Afryce, czy w Amazonii i wozić drewna między kontynentami, żeby palić tym w naszych elektrowniach. W energetyce takich zakusów nie ma, bo jest jasne, że biomasa nie ma tak dużego potencjału, żeby zastępować nią węgiel w Turowie czy Bełchatowie. Takie zakusy pojawiają się za to w branży kotlarskiej, w duchu: robiliśmy piece na węgiel, to teraz przemalujemy się na zielono i będziemy robić piece na drewno. Byłem ostatnio na dyskusji w Krakowie odnośnie Panelu Obywatelskiego i tam pojawiły się głosy, że biomasa jest zielona i powinniśmy nią palić.

Mówiono: nie węgiel, bo smog, nie gaz ziemny, bo zmiana klimatu, ale biomasa jest przecież tak przyjazna klimatowi i w ogóle środowisku. A mam wrażenie, że motywacją dla propagatorów spalania biomasy nie jest wcale troska o klimat. Poza tym trzeba pamiętać, a wydaje mi się, że to jeszcze nie wybrzmiało, że pozyskanie biomasy drzewnej to nie tylko problem z emisją dwutlenku węgla – to także zagrożenie dla bioróżnorodności, zachwianie systemów retencji wody, pozbawienie wielu organizmów miejsc do życia. Stawianie na biomasę powoduje cały szereg problemów, do których nie powinniśmy dopuszczać.

Cały czas mówimy o biomasie jako o drzewach z masowych wycinek, paliwie ze zniszczonych lasów. Ale przecież mamy jeszcze odpadki z przemysłu meblarskiego, mamy odpady na przykład z hodowli zwierząt. Da się wykorzystać tę biomasę?

Jestem fanem wykorzystania odpadów organicznych – z oczyszczalni ścieków, resztek żywnościowych, ścinek z tartaków, gnojownicy z hodowli zwierząt, odpadów organicznych z przemysłu. Szacuje się, że jeśli strumień materii organiczno-odpadowej przekaże się do biogazowni i zrobi się z tego biogaz, to moglibyśmy mieć odpowiednik energetyczny ośmiu miliardów metrów sześciennych metanu. To jest blisko połowa polskiego zużycia gazu ziemnego. To może być istotny element transformacji energetycznej. Biogaz to w ok. 60% metan, reszta to głównie dwutlenek węgla, którego można się pozbyć (lub z pomocą wodoru z elektrolizy też przerobić na metan), uzyskując w ten sposób biometan. Funkcjonalnie jest to odpowiednik gazu ziemnego: to CH4 i to CH4. Można użyć istniejących magazynów gazu, sieci gazowych i elektrowni gazowych. To dyspozycyjne źródło energii, mogące przysłużyć się stabilizacji systemu energetycznego.

W tym momencie biomasa stanowi 60 proc. całego OZE w Unii Europejskiej…

…to są dane z jakichś dwóch albo trzech lat, a te stosunki się dość dynamicznie zmieniają, szczególnie w związku z rozbudową farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Ale tak, jest to około połowy, a biorąc pod uwagę, że większość z tego to spalanie biomasy stałej – zdecydowanie za dużo. Przy czym trzeba zaznaczyć, że większość tej biomasy jest spalana na ciepło, a nie do produkcji prądu. W 2019 r. OZE dostarczyły ponad 1/3 europejskiej produkcji prądu. Z tego elektrownie wiatrowe i wodne wytworzyły po 35%, fotowoltaika 13%, a biomasa 8% (Eurostat 2021). Kiedy myślimy o produkcji prądu, powinniśmy mieć więc na uwadze, że udział biomasy wynosi tu nie kilkadziesiąt procent lecz zaledwie kilka, z tendencją malejącą zresztą.

Najważniejsza jest efektywność energetyczna

Jeżeli Unia Europejska zdecydowałaby się nałożyć na biomasę „filtr” i ustanowić, że to nie może być ścięty las, a wykorzystanie odpadów organicznych, mielibyśmy szanse wypełnić cele klimatyczne dotyczące OZE?

Powiedziałbym, że pozbycie się tego źródła „niby odnawialnej energii” przybliża nas do celów redukcji emisji. Efektywne zagospodarowanie odpadów oraz uprawy energetyczne na kilkunastu procentach ziem rolnych mogłyby dać nam do dwudziestu miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego. To w zasadzie umożliwia spięcie bilansu energetycznego na wietrze, słońcu i biomasie. Stopniowo widziałbym też ograniczanie upraw energetycznych i zastępowanie ich magazynowaniem energii z wiatru i słońca w różnej formie, bo uprawy energetyczne konkurują jednak z produkcją żywności i ekosystemami naturalnymi.

Tak czy inaczej, trzeba podkreślić jeszcze jeden warunek szybkiego przejścia na czyste źródła energii: wprowadzenie ambitnego programu efektywności energetycznej.

To znaczy?

Budynek efektywny energetycznie oznacza zmniejszenie zużycia energii do, orientacyjnie, jednej czwartej. Podobną redukcję zużycia energii możemy mieć w transporcie, przez zmiany systemowe jak „kopenhagizacja” miast i zastępowanie aut osobowych innymi formami transportu oraz elektryfikację.

Kiedy dla zaspokojenia usług energetycznych potrzebujemy mniej energii, możemy jej też mniej produkować. Gdybyśmy chcieli utrzymać obecną energożerność gospodarki, to możemy stawiać wiatraki, gdzie się da, zajmować ogromne tereny fotowoltaiką i uprawami energetycznymi, budować reaktory i… wciąż nie wystarczy do wyzerowania emisji do 2050 r. To efektywność energetyczna jest kluczem do myślenia systemowego o energii – jej wytwarzaniu i wykorzystywaniu. Nie możemy rozwiązywać punktowo jednego problemu, nasilając inne. Nie możemy powiedzieć: spalajmy gaz ziemny, to nie będzie smogu i pal licho zmianę klimatu. Szukajmy rozwiązań, które poprawią sytuację całościowo.

Załóżmy więc, że buduję dom. Na co mam zwrócić uwagę, żeby był efektywny energetycznie?

Po pierwsze, na izolację, pamiętając o wyeliminowaniu mostków termicznych. Powinnaś zastosować płytę fundamentową i dobre okna. Po drugie – na wentylację, czyli dogrzewanie wymienianego powietrza. Tutaj najlepiej sprawdza się wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, sterowana czujnikami CO2. To zapewnia po pierwsze efektywność, bo czujnik mierzy, ile jest wydychanego CO2 i stosownie do tego wymienia więcej lub mniej powietrza. Jak nikogo nie ma w domu albo jesteś sama, nie ma powodu robić normatywnych wymian powietrza. Jak zorganizujesz imprezę na 30 osób, wentylacja będzie działać na wysokich obrotach. Masz więc zarówno efektywność energetyczną, jak i dobre stężenie CO2, w którym się dobrze czujesz. Przy okazji możesz mieć kontrolę wilgotności powietrza, masz także odfiltrowany smog, bo na wentylację mechanicznej możesz założyć filtry HEPA. To rozwiązanie pod kątem zapobiegania smogowi bijące na głowę wszelkiej maści oczyszczacze powietrza.

Piec gazowy odpada, węglowy tym bardziej. Kominkiem nie będę grzać, bo, to już ustaliliśmy, nie jest efektywne, jest szkodliwe dla klimatu i jakości powietrza. Jakie źródło ciepła powinnam zamontować?

W takim efektywnym energetycznie domu polecałbym pompę ciepła, wystarczy o niewielkiej mocy elektrycznej kilku kW. Jestem zwolennikiem pomp powietrze-woda, bo to bardzo fajne źródło ciepła, gdzie z kilowatogodziny prądu masz 3-4 kilowatogodziny ciepła. Jak już masz tę pompę ciepła, czyli generalnie jesteś zelektryfikowana, to potrzebujesz fotowoltaiki. Jak policzysz, ile kosztuje zakup, montaż i serwis paneli, które będą działać przez 15-20 lat, wychodzi, że prąd kosztuje cię o połowę mniej niż z sieci. Grzanie się pompą ciepła z fotowoltaiką bije finansowo ogrzewanie węglem i gazem – mówię tu oczywiście o jakichś takich przyzwoitych piecykach węglowych, bo jednak pompa ciepła trochę kosztuje. Dobre piece węglowe i gazowe mają podobną żywotność i też kosztują. A jak ktoś pali w kozie śmieciami, to może jest dla domowego budżetu bezkosztowe, ale za to koszty środowiskowe i zdrowotne są ogromne. Szacuje się, że koszty ze smogu w Polsce to ponad sto miliardów złotych. Dlatego najbardziej opłaca się  budynek efektywny energetycznie, z wentylacją mechaniczną, z pompą ciepła i fotowoltaiką. No i oczywiście postawiony z poszanowaniem zasad planowania przestrzennego, bez rozlewania się zabudowy zmuszającej do codziennego jeżdżenia samochodem – ale to już zupełnie inna opowieść.

Katarzyna Kojzar, SmogLab

Komentarze

15.03.2021 20:39 adaś

Ja to wszystko niby rozumiem, ale pytanie brzmi jak to zrobić i przede wszystkim za co?
"Główny Urząd Statystyczny opublikował najdokładniejsze badanie wynagrodzeń Polaków. Jest ono dość historyczne, bo dotyczy października 2018 r., ale jego wyniki powinny dać nam wszystkim do myślenia. Okazuje się, że najczęstszą wypłacaną pensją w kraju w badanym okresie była kwota 2379,66 zł brutto, czyli ok. 1765 zł na rękę. To o wiele mniej niż wynosiła wtedy np. popularna średnia krajowa."
Tymczasem wszelkie dotacje do wymiany pieca,ocieplenia domu itp. nie są faktycznymi dotacjami. Są dopłatami do kredytów. A wielu ludzi dostających ok 1800 na rękę na samo słowo kredyt przestaje się interesować dalszym ciągiem.

Osobnym tematem jest odporność systemu na zakłócenia.
Gdybym chciał skorzystać z owego kredytu z dotacjami i zamontować pompę ciepła to warunkiem jest że dotychczasowe źródło ciepła ( piec na drewno) musi zostać zlikwidowane i zastąpione pompą ciepła. Która działa gdy jest prąd w sieci. A jak prądu zabraknie na tydzień w wyniku klęski żywiołowej ? Zostanę bez niczego. To ja już wolę żeby ten piecyk został a na pompę ciepła uzbieram sam za jakiś czas.
I tyle na razie warte są różne programy pomocowe. Bogaty obejdzie się bez nich a biedny nie będzie zainteresowany.

15.03.2021 21:34 Baśka

Oj Adaś Adaś za kasę z szarej strefy. Wiesz ilu ludzi dostaje kasę ''pod stołem'' ?
Każdy Polak i każda Polka musi umieć kombinować i robić na złość państwu kiedy potrzeba.
Wszystkie wymiany pieców i ''ekologiczne porządki'' prawie zawsze były bez znaczenia.

Mój kochany chłopak pracował na budowie bez żadnego wykształcenia zanim lockdawn nie zmusił pracodawcy do wywalenia go i całej załogi.Byli tam też tacy lepsi goście co mieli po 5000, po 6000 za 160 godzin do łapki bez żadnych haraczy. Zarabiał 3100 za 160 godzin na czarno. Tylko musiał ubezpieczenie prywatnie kupić i uważać co robił. Instytucje swoje widzimisie a ludzie swoje widzimisie. Nikt nie wyda na piec jeśli nie musi.

Moja ciocia i siostra babci też robią na szaro na bazarze i część stałych klientów płaci im innymi bardziej potrzebnymi towarami.( Ciocia kręci w RTV i AGD a siostra babci w ciuchach i bieliźnie).
Po schabowego ciocia nie idzie do sklepu tylko jakiś rolnik go daje za noże i inne drobne narzędzia.
Siostrze babci raz się toaleta zepsuła to hydraulik stały klient za ileś ubrań dla swojej rodzinki naprawił po pracy.
Część dostają w pieniądzach którymi z państwem nic a nic nie dzielą na złość za wszystkie idiotyczne przepisy na ich niekorzyść. Jak państwo robi nalot to wiedzą z wyprzedzeniem bo jeden gość na bazarze ma dojścia i zrzucają się z innymi szarymi przedsiębiorcami na to by powiedział wszystkim ''Kiedy ? Ilu? Jak wyglądają tajniacy bez munduru?'' Kiedy tylko przychodzi policja '' duchy szarego handlu'' znikają.

Policja nic nie znajduje i od nowa ''pod stołami'' krąży kasa, przysługi, biżuteria rzeczy codziennego użytku a państwo dostanie figę z makiem na złość za wszystkie idiotyczne przepisy.
Szara strefa jest gigantyczna i im bardziej państwo będzie robić na złość haraczami tym bardziej będzie rosła. Wszystko można znaleźć w szarej strefie. Nawet kontakty do tej czarnej głównie z Ukrainy i Białorusi. Nawet bez gotówki da się wymieniać tylko to trochę bardziej upierdliwe bo trzeba znać ludzi od każdego produktu i usługi.

Nie jestem przeciwniczką istnienia państwa tak w ogóle ale niektóre sposoby jego organizowania nie mają jakiegokolwiek sensu i są totalnie głupie. Pieniądze też są potrzebne bo barter to same problemy z myśleniem czego ktoś może chcieć od ciebie i na co się zgodzi.

15.03.2021 23:12 adaś

@Baśka.
Wielkość szarej strefy można wyliczyć tylko szacunkowo, i te szacunki wahają się w granicach 15 do 25% PKB.
Doba ma 24 godziny i jak ktoś pracuje 8 godzin oficjalnie to nie może drugie 8 pracować w szarej strefie., tylko najwyżej 2-3. A badanie GUS dotyczy właśnie osób pracujących na etacie.
Nawet gdyby szara strefa była dużo większa to nie zmienia to zasadniczo sytuacji o której pisałem. Jeżeli działka budowlana kosztuje np 100 tysięcy a nowoczesny dom 300 tysięcy to nie ma znaczenia czy masz dochody 1800 czy 2800 zł. I tak jest to poza twoim zasięgiem. I nie opowiadaj bajek że w szarej strefie jest tak różowo. Gdyby tak było to w Wielkiej Brytanii nie byłoby tylu chętnych na przysłowiowy zmywak.
Od jakiegoś czasu jak jadę przez Polskę to zwracam uwagę na nieocieplone domy. W niektórych rejonach jest ich bardzo dużo. I nie wynika to z tego że ci ludzie udają biednych a tak super im w szarej strefie. Oni są biedni. Niezależnie od tego czy w szarej strefie działają czy mają oficjalny etacik. Są za biedni żeby ocieplić dom i wymienić instalację grzewczą.

Jest jeszcze inny mechanizm psychologiczny który nawet był przedmiotem badań. Ludzie mają silną potrzebę zaspokojenia swoich pragnień związanych z domem czy z mieszkaniem. Po prostu z miejscem do życia. Jeżeli ta potrzeba nie może być w rozsądnej perspektywie czasowej zaspokojona to ich pragnienia kierują się w inną stronę. Czyli jeśli dla młodego małżeństwa własny dom będzie finansowo nieosiągalny to będą się cisnąć z rodzicami. Ale za to kupią sobie super kino domowe, samochód na raty czy egzotyczne wakacje. Bo to będzie w ich zasięgu tu i teraz. I wiele państw to zauważyło. Dlatego wspomagają młodych w zdobyciu mieszkania czy budowie domu. Bo inaczej ci młodzi wyjadą do pracy tam gdzie szybciej te potrzeby można zaspokoić.
W naszym państwie rozumienie tej sprawy jest kiepskie. To temat rzeka,można tylko wspomnieć, że w ilości mieszkań na 100 000 mieszkańców jesteśmy za Rumunią i Bułgarią.

16.03.2021 7:00 Baśka

@Adaś
Może w twoim regionie bo w moim większość domów jest jakoś ocieplona.
Statystyki i tak nie odzwierciedlają wiele bo ten gość który dał pracę mojemu chłopakowi miał
‘’Niby-legalnych’’ ludzi do pracy tak na pół-szaro. Za łapówkę ten sprawdzający rejestrował ich legalnie dla pozoru. Oficjalnie pracowali legalnie i płacili podatki a w rzeczywistości nic nie płacili.
Statystyki nie odzwierciedlają takich. Statystyki często nie pokrywają się z rzeczywistością przez korupcję i drugi obieg.

16.03.2021 10:57 adaś

@Baśka
Podajesz przykład twojego chłopaka z budownictwa, tam szara strefa jest największa- w budownictwie indywidualnym oceniana nawet na 60%.
Prawdą jest że statystyki nie odzwierciedlają wszystkiego ale dają jakiś obraz sytuacji. Właśnie taki że większości nie stać na nowoczesną modernizację swoich domów.
Dobrze że użyłaś słowa jakoś. 30 lat temu jak ktoś miał grube mury to uważał że 5 cm styropianu wystarczy a 8 cm to już pełen wypas. Domów nieocieplonych lub takich gdzie ocieplenie jest słabe mamy w Polsce ok 70%.
A tu ciekawy przykład z okolic Warszawy :
https://businessinsider.com.pl/finanse/oze-samowystarczalny-energetycznie-dom-w-podwarszawskim/3z64s0l

16.03.2021 19:31 pole torsyjne

mija 6 lat od kiedy przestawiłem się na ogrzewanie słomą zaoszczędziłem może nie specjalnie duże pieniądze ale te 10 tysięcy PLN to jednak przelicznik 700- 800 godzin ciężkiej harówki.
nikt nie ma mi nic lepszego do zaoferowania żadne tam pompy ciepła żadne biogazownie nie spełnią moich wymagań. zwłaszcza biogazownie które rzecz jasna będą geszeftem "króliczka i jego znajomych" a udręką mieszkających w ich sąsiedztwie.

.

16.03.2021 23:01 Baśka

@Pole Torsyjne @Adaś
Dlaczego ludzie nie budowali masowo całymi legionami po 6000-10000 turbin wiatrowych każda o mocy 30 MW na oceanach tam gdzie są prądy? Na oceanach wieje bez przerwy raz słabiej raz mocniej ale zawsze wieje i jest stały kierunek wiatru w odpowiednich miejscach.
Dodatkowo można wykorzystywać elektrownie szczytowo-pompowe do gromadzenia energii i elektrownie pływowe nad brzegiem morza jak stały dodatek. Dlaczego ludzie są tak nierozgarnięci że przez 20 lat nie mogą po 5% mocy produkcyjnej elektryczności zamieniać na OZE ? Czytałam jeszcze że elektryczność to 19% zapotrzebowania na energię cywilizacji tak w ogóle i reszta to ciepło zwłaszcza wysokotemperaturowe. Biogaz z biomasy mógłby wystarczyć w zupełności. Miałam na myśli wysypiska i resztki żywności.
Technologia i sposób ograniczenia zużycia zasobów i energii na tym samym poziomie konsumpcji już jest od co najmniej 1970 w całości. Czemu ludzie muszą być takimi leniwymi idiotami ?
Te problemy były względnie proste do rozwiązania. Rozgarnięta ludzkość mogłaby powstrzymać stężenie CO2 na poziomie 370ppm z palcem w nosie i to bez niezliczonych dodatnich sprzężeń zwrotnych o gigantycznych wartościach. Wystarczyło systematycznie pracować i trzymać się limitów.
Doskonałym uzupełnieniem i zamiennikiem dla tworzyw sztucznych, paliwa, lekarstw i wielu innych dziedzin gospodarki byłaby taka zielona roślinka. https://dobrewiadomosci.net.pl/48024-pro-ekologiczne-ciekawostki-na-temat-konopi/ Można płytami z prasowanych włókien ocieplić dom tanio i na długo. Na przykład po 6 miesiącach legalizacji w Kolorado liczba morderstw i rozbojów spadła o 60% a sytuacja finansowa większości ludzi zaczęła się poprawiać.

Na pewno wiele wojen i agresywnych konfliktów by się skończyło lub w 80-90% wygasiło przez marihuanę.
NIE jestem naiwną pacyfistką ale natężenie przemocy w ogóle by zmalało i do wielu konfliktów mogłoby nie dochodzić. Problemy by magicznie nie zniknęły ale 10 razy łatwiej można by je rozwiązać. Ludzie chodziliby bardziej spokojni i zadowoleni. Jak ludzie by mieli lepszy humor i widzimisię to nie robiliby innym na złość. Jakby nie robili ludziom na złość i nie krzywdziliby innych to nie wyprodukowaliby w ogóle ~90% sfrustrowanych, agresywnych i mściwych bandytów. Jak kogoś się dobrze traktuje i jest to osoba zdrowa psychicznie to nie będzie się wyżywała i mściła bo nie będzie miała za co. Jak nie będzie się mściła to nie będzie nakręcała spirali przemocy i nie będzie zniszczeń. Bez nakręcania spirali przemocy wiele konfliktów będzie można łatwo dogasić bez nawrotów.

Bo już jest za późno żeby zapobiec utonięciu świata w morderstwach, rozbojach, gwałtach, podpaleniach i zniszczeniu. Spirala przemocy już się kręci. Niemcy kopią leżących policjantów w zemście https://www.youtube.com/watch?v=A7w5RXyOd0c Policja tłucze ludzi https://www.youtube.com/watch?v=YKf89qLby-w
Będzie sprzężenie zwrotne i jakaś grupa sobie postanowi.
‘’Trzeba być tak samo bezwzględnym i okrutnym jak oni. Musimy zorganizować zasadzkę i wymordować policjantów w odwecie wtedy będą się z nami liczyć i będą się nas bać’’
Konflikt się sam będzie kręcić na zasadzie zemsta za zemstę. Zadymiarze zabiją policjantów, Policjanci zabija zadymiarzy i tak w kółko aż do śmierci prawie wszystkich zainteresowanych policjantów bo to oni są słabszą stroną. Później wojna wszystkich band ze wszystkimi. Wiem bo byłam na protestach i czuję ten buntowniczy krwiożerczy nastrój.

Nie podoba mi się że zostałam zmuszona do opowiedzenia się po jednej ze stron tego konfliktu. Przetrwanie w świecie przepełnionym przemocą wymaga przynależności do jakiejś krwiożerczej bandy stosującej przemoc dla własnego widzimisie.
Nie jestem idiotką i nie będę zakładała że ktoś nie chce się mieszać w konflikt nie oznacza że będzie przez wszystkie jego strony traktowany jak ''osoba godna uszanowania i nie krzywdzenia''.
To jedna z tych sytuacji kiedy chce się czy się nie chce ale trzeba ''coś strasznego'' zrobić bo się nie zrobiło ''czegoś męczącego'' wcześniej żeby temu ''czemuś strasznemu'' zapobiec.

17.03.2021 10:40 pole torsyjne

@Baśka
" Dlaczego ludzie nie budowali masowo całymi legionami po 6000-10000 turbin wiatrowych..."
a jakie zabawki kupuje się dzieciom? czego uczy ich się w szkołach, łby ciasno wypychając trocinami pseudowiedzy? może to jest przyczyna.
https://zenforest.wordpress.com/

wolne konopie = wolni ludzie
a to oznacza że należy zakazać tej całkowicie nieszkodliwej a bardzo pożytecznej rośliny, bez względu na odmianę konopie indyjskie np. mają większy potencjał medyczny, a włókniste bardziej techniczny obydwie te odmiany są całkowicie nieszkodliwe, chociaż z pierwszej ludzie nieszczęśliwi (lub chciwi psychopaci) wyprodukują narkotyk a z drugiej ukręcą sobie stryczek,
są oczywiście rośliny prawdziwie niebezpieczne ale nikt ich nie zakazuje bo ani narkotyków z tego nie zrobi ani paszy dla zwierząt no to po co zakazywać?
jaki w tym geszeft?

17.03.2021 11:01 adaś

@PoleTorsyjne
Rozumiem że mieszkasz na wsi i masz specjalny piec do którego wkłada się cały balot słomy.
Twoja sytuacja jest specyficzna- korzystasz z tego że akurat w ten sposób się uprawia ziemię. Gdyby coś się zmieniło w sposobie uprawy- np. rozdrobniona słoma zostaje na polu, nie będziesz miał opału.
W podobnej sytuacji jest np. warsztat stolarski. Jak produkcja idzie pełną parą to odpady desek, wióry i trociny starczają na ogrzanie warsztatu, domu i jeszcze domu sasiada. Jak teraz produkcja trochę siadła to kolega musiał dokupić drewna opałowego w lesie- prawdziwa historia.Dodatkowo w pobliżu wybudowali bloki i czasem ktoś dzwoni do straży miejskiej że dym. Piec jest nowoczesny, specjalnie do drewna ale podczas rozpalania zawsze trochę dymi.
Ja palę drewnem ale nie twierdzę że nie ma nic lepszego. W Wielkopolsce warunki wietrzne są dobre, chętnie bym zamontował turbinę wiatrową, chociaż 1,5 kW. Na razie będą tylko panele do grzania ciepłej wody.
Gdybym był młody i bogaty ;) to bym kupił działkę nachyloną na południe. Na dole działki panele słoneczne, wyżej zbiornik akumulacyjny ok 100m³ na ciepłą wodę, jeszcze wyżej dom. Latem panele grzeją wodę w zbiorniku- obieg grawitacyjny. Zimą tą wodą ogrzewasz dom.Również obieg działa grawitacyjnie, bez elektryki i elektroniki - bo dom jest wyżej niż zbiornik.Czyli wystarcza zawór główny i termostaty na grzejnikach. Uważam, że to lepsze niż palenie słomą.

17.03.2021 11:38 Coyote

@Baśka . Nieszkodliwość palenia marihuany to mit . Trochę mam wśród dalszych znajomych nałogowych palaczy . I byłych . Dziury w pamięci , bezradność życiowa . Ostatnio gadałem z znajomym któremu praca zniszczyła kręgosłup . Już parę miesięcy stękał że musi zapisać się prywatnie na rtg kręgosłupa . Ma termin na przyszłą środę . Bo się wściekłem , znalazłem numer i kazałem mu zadzwonić i się zarejestrować . Gdyby nie jego dziewczyna najpewniej dawno już byłby na dnie . Ale i ta święta za życia kobieta się nie rozdwoi , wszystkiego nie jest w stanie dopilnować . Uzależnieni od marihuany są też całkowicie zależni od pomocy innych ludzi . Po odstawieniu zdolni do skupienia się na prostych , fizycznych zadaniach . Czy nawet ciut bardziej zaawansowanych jak obsługa prostej tokarki CNC . Obsługa odtwórcza , przezbrojenie i ustawienie maszyny według opracowanego przez kogoś wyżej planu itd . Ale nic więcej . Teoretycznie świetni "niewolnicy" . Tyle że niezdolni do podtrzymania struktur cywilizacji bardziej zaawansowanej jak feudalizm . Bo ktoś bardziej życiowo ogarnięty musi ich pilnować na każdym kroku na wypadek jakby stało się coś wykraczające poza bezmyślnie odtwarzany program .

17.03.2021 18:38 pole torsyjne

@Adaś
co dobre dla mnie dla kogoś innego będzie bezużyteczne. ale póki co mam taki opał i to dla mnie jest najkorzystniejsze, a jestem pewien efektu ekologicznego np. nie muszę wycinać drzew dzięki czemu moi skrzydlaci bracia mają gdzie budować gniazda, a dookoła trwa masakra drzew i po tempie wycinki widzę że to już długo nie potrawa.:(
z komina dymu nie widać :)
powinienem dostać jakąś nagrodę, ale że próżno bym tylko czekał to sam dokonałem samoodznaczenia się orderem "słomianego wiechcia" , ze względów praktycznych postanowiłem że nie będę wieszał go na ścianie tylko podzieliłem go na dwie części i wymościłem nimi moje gumofilce.

17.03.2021 19:17 Baśka

@Odlotowy Filozof
Jestem tylko zdziwiona głupotą ludzkości. Order słomianego wiechcia ?
Serio aż tak jesteś biedny że wypychasz buty słomą ? Kiedyś poszłam z ciekawości z tatą, kuzynami, wujciem jednym i drugim na kopanie torfu do ogrzewania domciu. Przynajmniej torf lepiej trzyma ciepło i ma więcej energii na kilogram. I można robić kąpiele.
@Coyote @Adaś
Może liczy się sposób wchłaniania ? Podczas spalania mogą wytwarzać się szkodliwe substancje i pyłki które drażnią śluzówkę i układ oddechowy. Próbowałam pod postacią tłustych pączusiów na masełku z olejkiem odmiany Sativa. W głowie się kręci, głupie rzeczy wchodzą do głowy, nie mogłam przestać się śmiać ale przechodziło po 2-3 godzinach. Na wakacjach w 2020 sobie brałam i we wrześniu nie miałam problemów by z tym skończyć do dzisiaj. Za każdym razem 2 lub 3 godziny śmiesznej głupawki.

Miałam straszne problemy z koncentracją i myśleniem przez jakiś czas po spożyciu.
Można poprawić komuś humor ale bez przesady. Oglądałam w Galileo jeden program o fabryce czekoladek i czekolady i pozwalają na podjadanie bo później ilość podjadanych czekoladek spada.
Jeśli coś jest powszechnie dostępne to chyba nie wzbudza aż takiego pożądania jak jest zakazane ?
Czujesz to nasycenie i nie ma takiej wielkiej ochoty. Podczas prohibicji w USA spożycie alkoholu rosło rok w rok.

Marihuana nie służy tylko do spożywania ale też do robienia papieru tańszego, wytrzymalszego i ograniczającego ilość wyciętych drzew o 3 lub nawet 4 rzędy wielkości. https://wolnekonopie.org/2011/10/papier-z-konopi/ Do tego też tworzywa sztuczne całkowicie nieszkodliwe i może jakieś dodatki do paliw lub biopaliwo. Ile ropy, węgla, gazu ziemnego, lasów mogłoby zostać w nienaruszonym stanie ?
(Pod warunkiem że Paradoks Jevonsa by tego nie zepsuł) Jeszcze Marihuana dość dobrze fotosyntezuje i nadaje się do roli biomasy. Pochłaniałaby CO2 całkiem sporo. Całkiem dobry zalążek do stworzenia systemu zamkniętego produkcji energii. To potencjalne źródło energii OZE o regularności porównywalnej z energią elektrowni wodnych i geotermalnych. Czego nie można niestety powiedzieć o fotowoltaice, wiatrowej i reszcie.

Można jeszcze z konopi robić kompozyty na samochody i niektóre części budynków.
https://www.youtube.com/watch?v=aIT6sOnAje8
https://www.youtube.com/watch?v=srgE6Tzi3Lg
https://www.youtube.com/watch?v=Kgg0zpckGRU
Może całkiem bym ze stali nie zrezygnowała ale niektóre części samochodu takie jak puste wnętrze w szkielecie drzwi, pianki na fotele i kanapę, podsufitkę i powierzchnie wewnątrz w ogóle. Może jeszcze niektóre części silnika (nie znam się w ogóle na budowie wewnętrznej). Rozgarnięte użycie marihuany mogło uprościć w gigantycznym stopniu życie wszystkim.

18.03.2021 7:07 Rafał

Mam proste pytanie testowe którego odpowiedź określi skąd wam nogi wyrastają.

Jesteście za rozwojem energii atomowej w Polsce czy nie jesteście?

Nie pitolcie tu o biomasie która w skali strategicznej nic nie znaczy.

18.03.2021 9:14 pole torsyjne

@Rafał
jestem przeciwny z powodu że entuzjazm i determinacja trwają tylko do momentu uzyskiwania korzyści a później całe to pobojowisko nagle nie ma właściciela,
drugi powód to przerzucanie odpadów do biednych regionów upychanie ich po dziurach lub topienie w oceanie lub morzu jeszcze tylko ręce otrzepać i po problemie trudnią się tym mafie.
trzeci powód to funkcjonowanie brudnej i niebezpiecznej technologii militarno- cywilnej uranowej zamiast cywilnej torowej zdrowej.
czwarty powód są blokowane liczne technologie darmowej energii więc po co rozbijać atomy, to wandalizm.
@Baśka
jeszcze warto polecić mleko konopne które można łatwo samemu zrobić. dzięki zawartemu w nasionach oleum je pijacy staje się z dnia na dzień coraz mądrzejszy i słoma z butów już nie wystaje.
https://www.ekologia.pl/styl-zycia/zdrowa-zywnosc/mleko-konopne-wlasciwosci-sklad-i-zastosowanie-mleka-konopnego,25683.html

18.03.2021 17:13 Baśka

@Rafał
Byłabym za tylko z zastrzeżeniami.
-Eroei nie może spaść do poziomu 5:1 by móc podtrzymać minimum minimum dla cywilizacji przemysłowej.
-Restrykcyjne przepisy składowania odpadów i obróbki
-Z daleka od morza (Fukushima i gigantyczna draka 2011 ) Do dzisiaj skażenie ze zbiorników może się rozprzestrzenić na oceany i zabić miliardy ludzi. Pojemniki wysypały się na dno i tam rdzewieją. Jedno uszkodzenie pojemnika podczas wyciągania i ~5 miliardów ludzi zginie bo skażenie się rozprzestrzeni we wszystkich oceanach w ciągu roku. Reakcja wody morskiej z radioaktywnymi odpadami z Fukushimy będzie bardzo gwałtowna. Jeśli chłodzi się wodą morską to obowiązkowo rurociąg na 20 km od brzegu i betonowe zbiorniki na wypadek gdyby stopiony syf z reaktora się wylał.
-Duża rezerwa suchych zbiorników wewnątrz reaktora gdyby pręty miały się stopić i wylać.
-Możliwie z dala od większych skupisk ludzi połączone z bliskością ekipy likwidacyjnej.
-Odpady tylko w głębokich kopalniach soli za wieloma metrami betonu.
-Żywotność reaktora trochę mała ~25 lat. Trzeba zwiększyć długość używania bo koszt energetyczny budowy jest gigantyczny. Reaktor musi pracować i pracować żeby odrobić koszty budowy elektrowni, składowiska odpadów,utylizacji i dać zwrot energii 5:1 i więcej. Najlepiej 10-15:1.
-Produkcja broni jądrowej

19.03.2021 2:54 gupol(szukam w OZE)

ja jestem za ale za reaktorami 4 generacji lub reaktorami kompaktowymi ukrytymi głęboko pod ziemią w dawnych kopalniach. to minimalizuje ryzyko skażenia w razie awarii.
a dopóki nie powstanie pierwsza elektrownia atomowa - palić węgiel ile wlezie bez żadnych ograniczeń emisji CO2. komisji europejskiej pokazać środkowy palec. niech sami się dekarbonizują skoro mają średnio 3 razy wyższe pensje.
u nas powinny obowiązywać tylko ostre ograniczenia emisji siarki i pyłów. zwłaszcza drobnocząsteczkowych.

24.03.2021 7:45 pole torsyjne

odnośnie MLEKA KONOPNEGO napiszę jeszcze, że warunkiem koniecznym nie tylko dobrego smaku bo i wartości zdrowotnych jest wysoka jakość nasion. bo to co kupiłem ostatnio to zatęchłe byle co w większości same skorupki w środku prawie puste.
jedyną radą jest własna uprawa na własne potrzeby, co umożliwi jak najpóźniejszy zbiór i dosuszenie pod dachem. ostatnia moja uprawa o powierzchni ok.1/3 ara trochę w cieniu pod drzewem dała mi jakieś 2kg dobrej jakości orzeszków konopnych, ale drugie tyle wydziobały wróble i sikorki i inne łuszczaki. własna uprawa daje bardzo dużo poczucia sensu i zadowolenia. pszczoły bardzo lubią zgarniać pyłek i robią to bardzo zachłannie ledwo dają radę odlecieć do ula, sama przyjemność patrzeć na te pocieszna małe ludziki.
https://globalna.info/2020/06/18/oto-dlaczego-uprawa-konopi-jest-nielegalna-a-marihuana-jest-traktowana-jak-narkotyk/

Dodaj komentarz

Kod
gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto