Zanieczyszczenie światłem zaburza rytm życia ludzi i przyrody. W UK chcą z nim walczyć

Grupa brytyjskich parlamentarzystów, składająca się z członków i członkiń różnych partii politycznych, apeluje do rządu o pilne zajęcie się sprawą zanieczyszczenia świetlnego. Domagają się, by za walkę z problemem odpowiadała osoba na specjalnym stanowisku w rządzie. Chcą także, by przyjęte zostały odpowiednie regulacje ustawowe.

Jakie?

Oświetlenie miałoby być kontrolowane w podobny sposób, jak reklamy w przestrzeni miejskiej (po części na poziomie krajowym, po części samorządowym). Ograniczenia miałyby dotyczyć zarówno rozmieszczenia (w tym kierunku), jak i natężenia i barwy światła.

W związku z apelem przed kilkoma dniami grupa opublikowała raport, będący podsumowaniem konsultacji ze 170 ekspertami: z naukowcami, w tym astronomami, prawnikami, przedstawicielami organizacji pozarządowymi, firm i władz lokalnych.

Czytaj także: Chomika europejskiego uznano za krytycznie zagrożonego. Może wyginąć w ciągu 30 lat

Problem jest o tyle istotny, że – jak wynika z najnowszego badania organizacji CPRE – 61 proc. mieszkańców Wysp Brytyjskich żyje w miejscach, w których notuje się wysoki poziom zanieczyszczeń świetlnych. Nocą są oni w stanie doliczyć się co najwyżej 10 gwiazd w konstelacji Oriona (z około 120, które człowiek jest w stanie dostrzec “nieuzbrojonym” okiem).

Okazuje się również, że problem narasta: w analogicznym badaniu w roku 2019 problem dotyczył 57 proc. Brytyjczyków.

Zanieczyszczenie światłem to problem dla zdrowia

“W całej historii ludzie patrzyli w gwiazdy i próbowali zrozumieć swoje miejsce we wszechświecie. To niedostatek, gdy ludzie, zwłaszcza młodzi, nie mogą tego zobaczyć” – powiedział “Guardianowi” Martin Rees, były astronom królewski Wielkiej Brytanii. “Tak jak nie musisz być ornitologiem, by tęsknić za ptakami w swoim ogrodzie, nie musisz być astronomem, by brakowało Ci ciemnego nocnego nieba” – podkreśla naukowiec.

Czytaj także: W trosce o trawę klub piłkarski oświetla i ogrzewa stadion całą noc. Mieszkańcy protestują

Choć zanieczyszczenie światłem znacząco ogranicza lub wręcz uniemożliwia obserwację nieba, zwraca się także uwagę na inne problemy. Większe natężenie światła może zaburzać rytm okołodobowy zarówno w przypadku ludzi (dlatego dobrze izolować się od światła nocą), jak i zwierząt. Wpływać może także na inne funkcje fizjologiczne organizmów żywych. [Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ.]

_

Z całością wspomnianego raportu można zapoznać się tutaj.

Sebastian Medoń, SmogLab

Komentarze

06.01.2021 14:22 adaś

Moje ulubione miejsce wypoczynku to stara leśniczówka w której nie ma prądu i zasięgu telefonii komórkowej. Dodatkowo, jak to w starych domach, okna są dość małe i nawet w księżycowe noce jest tam dość ciemno.
Zauważyłem,że jak tam jestem to potrzebuję mniej snu-nawet godzinę mniej. Może to być też kwestia świeżego powietrza w Puszczy Drawskiej i ciszy. Ale myślę że ciemność też ma swoje znaczenie, Wieczorem albo siedzi się przy ognisku albo przy świecach, tak więc długo przed zaśnięciem człowiek przebywa w półmroku.

Wiele zwierząt, w tym owady, nie reaguje na światło czerwone. Wszystkim , którzy uprawiają turystykę polecam latarki z dodatkową diodą czerwoną. Można wtedy np. spokojnie obmyć twarz w jeziorze i żadne muszki do oczu nie lecą.
Czy ze względu na dobro owadów można wprowadzić nocne oświetlenie ulic w kolorze czerwonym -nie wiem. Bez protestów społecznych się nie obędzie. Dewotki będą protestować że wszędzie wygląda jak w burdelu, prostytutki będą protestować że klientom trudniej trafić ;)

Uważam ,że nadchodzący kryzys sam rozwiąże pewne sprawy- na pewno będzie ciemniej przy niedostatku energii. Można oczywiście pracować nad tomami ustaw które uregulują tę kwestię.Ale na początek proponuję bardzo prosty krok. Wszelkie koszty związane z zewnętrznym oświetleniem firmy, podświetlenie reklam, logo itd należy wyłaczyć z odliczeń od przychodu firm. Albo na wzór ciszy nocnej wprowadzić ciemność nocną gdzie dopuszczalne będzie tylko oswietlenie np.ulic, oznaczeń drogowych i obiektów bardzo wysokich, majacych znaczenie dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego.

07.01.2021 14:37 Carlinfan

Na zdjęciu latarnie, a w tekście o reklamach.
Kiedyś doświetlanie ulic to była oznaka postępu i poprawianie bezpieczeństwa ludności miast. Dziś to problem, bo zaburza to cykl życia i przeszkadza w obserwacjach astronomicznych.
Ciekawe który z tych mądrali zastanawia się jak 3 lub 4 zmianówka zaburza cykl życia człowieka. Pewnie żaden, bo człowiek to tylko zasób, który jest do wykorzystania przy generowaniu zysku.

07.01.2021 20:07 Coyote

@CARLINFAN ci mądrale nigdy przyjemności zasuwania w listopadzie na 3 zmianę czy wracania z 2giej nie zaznali . Z drugiej strony to świetna , propagandowa zasłona dymna dla wyłączeń oświetlenia ulic z powodów dziur w samorządowych budżetach . Pojęcia nie mają czemu to będzie sprzyjać w warunkach postępującego bezrobocia i desperacji , okrojenia i zjedzenia przez inflacje świadczeń socjalnych itd . Albo mają to gdzieś , jak to kiedyś "ćwierknął" Janusz Lewandowski "Na szczęście my daleko" gdy trwał zamach na jarmark świąteczny w Strasburgu . Schowanych za wysokimi murami rezydencji , chronionych osiedli , pancerzami limuzyn i szerokimi plecami uzbrojonych w broń samoczynną ochroniarzy co się będą przejmować ?

@Adaś , Zgadzam się z tobą . Ale w szerszym kontekście . Tak jak napisałem wyżej . W słabo oświetlonych z powodu oszczędności , "patrolowanych" przez niedofinansowaną , skorumpowaną policje , pełnych bezrobotnych i wykolejeńców miastach nocami będzie wesoło . Poza nimi zresztą też .

07.01.2021 20:29 adaś

@Carlinfan
Pojęcie postępu zmienia się w czasie.
Kiedyś złote zęby to była oznaka postępu i bogactwa. Biedni chodzili szczerbaci. Dzisiaj złote zęby to raczej obciach, wszyscy wolą kolor naturalny.

Ludzkie oko jest bardzo czułe i potrafi się dostosować. W słoneczny dzień latem natężenie światła osiaga 150 000 luksów. Poświata księżyca w pełni daje ok 0,2 luksa. W czasie nowiu natężenie światła od samych gwiazd osiąga zaledwie 0,0003 luksa.
Każdy kto podczas pełni przebywał w nocy z dala od sztucznych źródeł światła wie że te 0,2 luksa w zupełności wystarcza aby swobodnie poruszać się bez wspomagania latarką.
Rozumiem, że w miastach więcej osób przemieszcza się w nocy i oświetlenie ulic poprawia bezpieczeństwo. Ale na wsi ? Ja teraz często wychodzę pospacerować po godzinie 23 ( żeby brakiem maseczki nie drażnić wystraszonych współobywateli ) i nie spotykam nikogo. Gdyby w mojej okolicy jakiś złodziej chciał w nocy okradać przechodniów to by szybko umarł z głodu.
U mnie moc latarni to by można spokojnie zmniejszyć o 70%. Oświetlenie ulic ma być po to żebym mógł trafić do domu a nie po to abym pod latarnią mógł czytać książkę.
Pracowałem krótki czas w systemie zmianowym. Tydzień na pierwszą zmianę, drugi tydzień na drugą, nastepny na trzecią. To zaburza rytm życia, najbardziej właśnie te ciągłe zmiany zmian :). A gdy pytałem czy nie mogę na nocki pracować np. dwa miesiące to usłyszałem, że nie. Kodeks pracy nie pozwala. Tak to jest w socjalizmie, ktoś "zadbał" o mnie, nie pytając mnie o zdanie.

08.01.2021 1:46 IRytujący Historyk

@COYOTE
Będąc bandytą niczego nie pragnąłbym bardziej niż nieoświetlone obszary w mieście. Gdyby tylko była chociaż jedna mroczna dzielnica mógłbym bezkarnie dokonywać zabójstw nie dbając o żadne zacieranie śladów pod warunkiem że udałoby mi się uciec do ,,jądra ciemności'' w którym będą na mnie czekać moja szajka. Jak łatwo jest okradać i zabijać kiedy wystarczy schować się w ciemnych obszarach których ludzie tak bardzo się boją żeby zgubić policję przy umiejętnym wodzeniu ich za nos?
Powszechne oświetlenie uliczne zmniejszyło nasilenie morderstw rozbojów do jakich dochodziło po nocach na ulicach aż do XIX wieku. Ciemności dla przestępcy to największe błogosławieństwo nie licząc absolutnego braku policji.Każdy szanujący się bandyta w XIX Londynie miał swoją cichą przystań w mrocznych zaułkach do których policja bała się zapuszczać. Dokonywał swoich niecnych czynów tam gdzie można było zarobić po czym natychmiast uciekał tam gdzie policja się nie zapuszczała. Do takich dawnych stref no go tylko że mroczniejszych. Jeśli już tam policjanci wchodzili to tylko w naprawdę dużej grupie którą zauważyła natychmiast każda szumowina. Gdy policja nie dopadła bandyty poza mroczną dzielnicą to już nie dopadła go nigdy. Nie licząc zdrady ze strony innych bandytów.
Gdyby doszło do ciemności na dużym obszarze w godzinach nocnych to po 5 godzinach poziom bandytyzmu osiągnąłby rozmiary znane sprzed co najmniej 800 lat. Od północy do 5 nad ranem mordercy, złodzieje,chuligani, podpalacze mieliby istne eldorado. Mordować kraść podpalać niszczyć malować ściany farbami sprayu jak najszybciej jak najwięcej do białego rana dopóki nie będzie za jasno. Wielu ludzi dzisiaj posiada mroczne fantazje o bezkarności których nie ośmieli się realizować dopóki jest za duża szansa na to że ich złapią.Ciemności spowodowane wyłączeniami oświetlenia wszystkich do tego zachęcą bardzo szybko.

08.01.2021 7:00 Carlinfan

@ADAŚ
Nie mam argumentów prócz tego co napisał IH i zaznaczenia że np. postęp w astronomii to teleskop na orbicie, któremu światło ulic nie przeszkadza.

08.01.2021 12:25 adaś

@Carlinfan
Ale przecież ja mówię to samo! Czytaj uważniej .Jestem za pozostawieniem oświetlenia ulicznego, ale zmniejszeniem jego mocy.
A po co całą noc świeci się np wielki napis "Castorama" tego nie wiem. Ludzie mieszkający w bloku na przeciwko żeby dobrze spać musieli założyć specjalne rolety.

08.01.2021 13:22 Mizantrop

Ja jestem za likwidacją oświetlenia ulicznego. Ludzie setki lat bez tego żyli i było dobrze. Tylko mami synki i najzwyklkejsi tchórze boją się ciemności. Co się porobiło z tymi ludźmi? Wszyscy, no prawie wszyscy mają w tych czasach mentalność strachliwych pizd za przeproszeniem.

08.01.2021 14:04 Baśka

@Mizantrop
Twoje życzenie spełni się w tym roku. A jaka będzie histeria ‘’maminsynków’’ i ‘’tchórzy’’ ?
Podpalenie szpitala psychiatrycznego przepełnionego chorymi na najcięższe schizy z panicznym strachem przed ogniem nie wywoła takiej reakcji jak ciągły brak elektryczności z sieci w ogóle przez 1 dzień.
Jeśli będę musiała umrzeć to przynajmniej umrę roześmiana widokiem tych histerycznych drgawek.
Histeria połączona z głupotą jest najśmieszniejszą i najniebezpieczniejszą rzeczą jaka może być. Najlepsze są te miny histeryków do których dotarło że ktoś inny miał rację. Jeszcze to paniczne powtarzanie tych samych czynności żeby było jak wcześniej pogarszając swoją sytuację.
Już w ogóle tylko bym się przewracała na podłodze ze śmiechu jak do krzyków ‘’Wszyscy zginiemy!’’ dołożą jakieś idiotyczne słowa i zdania o ‘’nadprzyrodzonych przyczynach’’ ich nieszczęść.
To bezcelowe kręcenie się tłumu ludzi depczących się wzajemnie.
Wiem że to skrajnie niebezpieczne ale mnie to śmieszy jakie głupoty mogą robić ludzie.
https://www.youtube.com/watch?v=UDpJ-rsjdKY&feature=youtu.be&fbclid=IwAR0AsrP0BDKlerz-MHU_rDEtDM_Lx4al2OUlMe_WTaK0v3j-gWx7knN3i_I
Na żywo będzie to jeszcze śmieszniejsze.

@Adaś @Carlifan @Irytujący Historyk
To że wy i ja sama ogarnęlibyśmy się w półmroku nie oznacza że większość ludzi tak myśli.
Vice-dyrektorka potrafi się potknąć o głupie krzesło w mocno pochmurny dzień jak nie ma świetlówek włączonych. Gigantyczny odsetek ludzi jest tak przyzwyczajonych do sztucznego światła że staje się całkiem nieporadna w półmroku. ‘’Niewielę widzę przy 50 luksach na metr kwadratowy.’’
Zimno mi przy 15 C powyżej zera.’’ Takie jest podejście 85-95% ludzi.
Nie zmniejszą oświetlenia, neonów i iluminacji ponieważ większość ludzi w półmroku robi się ciamajdowata.
Tak bardzo cywilizacja przemysłowa ich zdegenerowała że nie potrafią sobie wyobrazić funkcjonowania bez dostępu do dużych ilości światła na zawołanie. Degeneracja posunęła się do tego stopnia że nie potrafią sobie wyobrazić funkcjonowania w regularnym braku elektryczności przez nieuniknione załamanie się jej produkcji i sieci przesyłowych.

W 2015 jak wichury przerwały linie przesyłowe byłam wtedy w województwie Kujawsko-Pomorskim. Brak elektryczności rozdrażniał ludzi do paniki.
Z godziny na godzinę coraz bardziej ludzie zbliżali się do histerii na nutę ‘’Koniec świata wszyscy zginiemy!’’
Nie dawali po sobie tego aż tak poznać ale widziałam jak napięcie systematycznie rosło do czasu aż przyjechały ekipy naprawcze po 3 godzinach. Wtedy zaczęli się sami uspokajać jak technicy stopniowo włączali zasilanie budynek po budynku. ‘’ Koniec świata odwałany’’.
To były tylko 3 godziny i niewielka awaria w skali kraju !
Kiedy przełożę tamten miniaturowy brak elektryczności na hipotetyczny ogólnokrajowy w rzeczywistości 2021 w którym ludzie są szczególnie sfrustrowani wygląda to nieporównywalnie gorzej.
Wyobraźcie sobie jaka byłaby reakcja ludzi na brak elektryczności w całej Polsce podczas protestów ?
Może nawet reakcja przebiegałaby z szybkością serii łańcuchowych eksplozji bomb doprowadzając do rozwalenia się wszystkich systemów jak domek z kart ?

Wrzuciłam tu jeszcze artykuł analityka systemowego Charlesa Hugha Smith’a.
Korupcja,afery,skleroza biurokratyczna,agresywna cenzura stojąca na policyjnych pałkach,niewydolność mocy przerobowych w urzędach, frustracja z życia, normalną formą komunikacji stają się groźby i wyzwiska, radykalizm. Jedno gigantyczne wypisz wymaluj w miażdżącej większości krajów świata w tym w Polski.

Chociaż 2020 jest powszechnie postrzegany jako „najgorszy rok w historii”, był on jedynie przekąską. Bankiet konsekwencji będzie serwowany w 2021. W roku ubiegłym systemy nie popsuły się całkowicie. Nastąpi to w roku bieżącym. Ich naprawa nie będzie już możliwa. Źródeł systemowej kruchości jest wiele:
1. Systemy bywają ściśle powiązane z innymi kruchymi systemami, co może wywołać upadek kaskadowy. Awaria systemu pojedynczego powoduje awarię każdego połączonego systemu współzależnego.
2. Systemy mogą zostać wydrążone przez wtajemniczonych graczy. Osoby te błędnie wierzą, że dany system można plądrować bez końca.
3. Systemy mogą zostać osłabione przez przewrotne zachęty, by inwestować coraz mniej w podstawowe funkcje, a uzyskane dochody przeznaczać na spekulacje i dodatki (m.in. skup akcji własnych i premie dla menadżerów).
4. Systemy mogą sprawiać wrażenie solidnych, ponieważ wtajemniczeni gracze maskują postępujący zanik funkcji, odpowiedzialności i przejrzystości.
5. Spadek funkcjonalności/wyników może być ukrywany za parawanem biurokratycznych niejasności (np. w zestawieniach księgowych wszystkie ważne informacje widnieją w przypisach) i w gąszczu złożoności, który redukuje odpowiedzialność niemal do zera – nikt nie jest winny zaniku funkcji, odpowiedzialności i przejrzystości.
6. Proces zastępuje wyniki jako Naczelna Dyrektywa systemu. Zasoby przeznaczone na podtrzymywanie procesów – a nie na uzyskiwanie wyników – stwarzają iluzję funkcjonalności, nawet w przypadku utraty zdolności ewoluowania i adaptacji.
7. Bufory, które umożliwiły skuteczne reagowanie na kryzys, zostają zdemontowane, ponieważ redundacja i odporność „szkodzą zyskom” lub „stanowią niepotrzebny wydatek”.
8. Wtajemniczeni gracze i opinia publiczna/klienci błędnie zakładają, iż pieniądze mogą uporać się ze wszystkimi słabościami systemowymi. Niestety, nie kupią one zaufania, kompetencji, instytucjonalnej głębi, produktywnych bodźców ani czegokolwiek innego, co jest niezbędne dla systemów odpornych.
Amerykanie są nieprzygotowani na upadek systemów węzłowych. Świecka wiara zakłada, że systemy węzłowe należące do korporacji, scentralizowana kontrola i nieustanne karmienie chciwości przynosi najlepsze rezultaty, ponieważ wzbogacanie się przy wykorzystaniu wszelkich dostępnych środków jest tym, co
czyni systemy doskonalszymi.

Na nieszczęście dla USA jest odwrotnie : wzbogacenie się przy wykorzystaniu wszelkich dostępnych środków jest tym, co drąży i śmiertelnie osłabia systemy. Nieustanne karmienie chciwości (m.in. poprzez „inwestowanie” w skup akcji własnych i zalegalizowaną grabież) zniszczyło moralny fundament społeczeństwa i gospodarki: cnoty obywatelskie i dobro publiczne przestały istnieć. Puste frazesy nie przesłonią faktu, że Ameryka jest moralnym szambem. Naród zainfekowany konsumpcjonizmem i egoizmem nie jest w stanie dostrzec własnego moralnego rozkładu.
Zgodnie z cyklem życia biurokracji prywatnej lub publicznej początkowy cel organizacji, który zainspirował idealistycznych innowatorów i administratorów, jest stopniowo zastępowany przez własny interes, a ci, którzy byli skłonni poświęcić się temu celowi, rezygnują z obrzydzeniem lub są marginalizowani jako „zagrożenie” dla wyrachowanych socjopatów-oportunistów.

Ludzie kompetentni odchodzą lub są do odejścia zmuszani. U władzy pozostają jednostki niekompetentne w stopniu najwyższym, które wyselekcjonowano ze względu na lojalność wobec Naczelnej Dyrektywy: chronią dobrze poinformowanych grabieżców przed ingerencją z zewnątrz dzięki mistrzowskiemu opanowaniu arkanów public relations („zarządzania narracją”).
Podstawową funkcją organizacji staje się maskowanie dysfunkcji, kostnienia, sklerozy i grabieży wewnętrznej. Utrata funkcji, odpowiedzialności i przejrzystości jest skrywana przed „wścibskimi oczami”, a odważni demaskatorzy – największe zagrożenie dla grabieżców-oportunistów – są prześladowani i niszczeni.
To nie przypadek, że amerykańskie „sektory wzrostu” to korupcja i public relations, ponieważ najlepszym sposobem na zatuszowanie systemowych patologii i niedomagań jest „zarządzanie narracją” poprzez tłumienie sprzeciwu i eliminowanie demaskatorów.
Większość Amerykanów nie zdaje sobie sprawy, że wiele systemów węzłowych znajduje się już w początkowym stadium upadku. Żaden sektor korporacyjny nie radzi sobie lepiej z maskowaniem dysfunkcji i spekulacji niż opieka zdrowotna. Upadek systemów prywatnej służby zdrowia zaskoczy wszystkich, którzy dali się uwieść jej efektownemu PR.
Cały system finansowy jest beznadziejnie zdemoralizowany, przeżarty partykularyzmem, opętany obsesją na punkcie maksymalizacji korzyści osobistych przy wykorzystaniu wszelkich dostępnych środków. Jedną z wielu potraw na bankiecie konsekwencji, która wprawi w zdumienie liczne grono biesiadników, będzie systemowa nieskuteczność uniwersalnego lekarstwa Rezerwy Federalnej na każdy problem: drukowania i przelewania kolejnych bilionów dolarów na konta nienasyconych finansistów i korporacji.

08.01.2021 16:33 adaś

@Baśka
"cnoty obywatelskie i dobro publiczne przestały istnieć."
Na szczęście nie jest aż tak źle jak myślisz.
Podczas blackoutu który zdarzył się w USA W 1965 r miało miejsce wielokrotnie więcej rabunków i innych przestępstw niż podczas blackoutu w roku 2003. A zdarzenie to dotyczyło prawie tych samych obszarów w obu przypadkach.I niezależnie czy wytłumaczysz to większą świadomością społeczną czy może lepszą tresurą społeczeństwa, to suche fakty są takie ,że podczas drugiego blackoutu było dużo lepiej i bezpieczniej.

08.01.2021 18:14 Irytujący Historyk

@ADAŚ
Może dlatego że w 2003 było wielokrotnie więcej schorowanych oraz otyłych niż w 1965 ?
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/4130/otylosc-miara-nadmiernej-konsumpcji:-stan-na-2018-rok
Jeśli w 1986 roku otyłość nie przekraczała 10% populacji w większej części stanów to jaka zmiana zaszła w latach 1963-2003 ? Przez 4 dekady otyłość musiała wzrosnąć co najmniej 5 razy.
Daj źródła o tym gdzie piszą o tych blackoutach. Komentarze Baśki robią wrażenie solidnych oraz krytycznych. Czasami tylko ciężko mi złapać sens na pierwszy rzut oka w końcu wiele rzeczy nie jest tak prostych jakimi się wydają.
@BAŚKA
Spostrzeżenia trafne gdyż te choroby toczą instytucje od dawna. Jeśli interesujesz się historią ludzkich upadków to polecam ci 2 książki ,,Powstanie, rozwój i upadek imperiów’’ ,,Od białego caratu do czerwonego 1-7 ’’.
Poszerzą ci horyzonty o ludzkiej mentalności w ciężkich niespokojnych czasach podczas upadku dotychczasowych instytucji ze zmianą na gorsze.
Pamiętaj że ci którzy nie znają historii są skazani żeby ją powtarzać.

08.01.2021 19:37 adaś

@IRYTUJĄCY HISTORYK
Pogoń grubego za grubym jest tak samo skuteczna jak chudego za chudym, więc twoja teoria jest mało prawdopodobna.
Pytasz o żródła ? Ja należę do pokolenia które oprócz patrzenia w ekran czyta jeszcze książki i gazety. I czytałem o tym w 2003, najdalej w 2004 roku. Pamiętam tylko że artykuł przytaczał dane i był ogólnie optymistyczny- że czasem coś zmienia się na lepsze. A czy to było w "Polityce"czy w "Przewodniku Katolickim"czy jeszcze gdzie indziej- nie pamietam. Jeżeli znasz angielski to myślę że znajdziesz coś w amerykańskich źródłach.

08.01.2021 19:45 adaś

A tu macie coś aktualnego o Polsce
https://krakow.tvp.pl/48089047/nocne-wylaczanie-oswietlenia-w-krakowie-a-ilosc-przestepstw

08.01.2021 21:08 Coyote

@Adaś , średnio aktualnego . Dane z maja na bazie statystyk z marca i kwietnia 2020 . Wtedy rozdmuchany strach przed covid 19 sprawił że nawet najgorsza patola barykadowała się na swoich melinach . Zamknięcie pubów i klubów , brak imprez masowych itd . Propaganda sukcesu pełną gębą .

08.01.2021 21:31 Baśka

@Irytujący Historyk
Przeczytam te 2 lektury. W niespokojnych czasach są jakieś ogóle schematy?
@Coyote
Wtedy panowała największa histeria że to jakaś straszna zaraza itp.itd.
Teraz ludzie coraz bardziej widzą że koronawirus to zwykły straszak rządu. Stres i strach osłabiają układ odpornościowy. Propaganda sukcesu w publikacjach Charlesa Hugh Smitha również jest wymieniana. Sukces zależy od punktu odniesienia. Narracja medialna może ten punkt odniesienia zmienić w wygodny dla siebie. Pamiętasz jak ostatnio zmienili punkt odniesienia dla globalnego ocieplenia z 1750-1850 na 1981-2010 i w ten sposób postępy globalnego ocieplenia zostały zaniżone poniżej 1,5 C ?
@Adaś
Sama miałam to powiedzieć ale mnie wyprzedził. Żadna amerykańska szafa trzydrzwiowa nie nadaje się do robienia zadymy na ulicy bo nie przebiegnie 50 metrów bez zadyszki. W LA otyli amerykanie z którymi się zetknęłam byli tak nieogarnięci umysłowo że ciężko im wytłumaczyć najprostsze rzeczy. dotyczące programów na kompie. Kiedy pracowałam na plantacji to zręczność ich ruchów była bardzo niska. Otyłość wywołuje gigantyczne otępienie psychiczne i fizyczne.
Grubasy tępe jak nogi stołowe nie potrafią zrozumieć że lewym pasem autostrady się wyprzedza tych po prawej, że się przez telefon nie rozmawia , że się pasy zapina. Obsługi ręcznej skrzyni biegów i kierunkowskazów nie ogarniają w ogóle. Jak z takimi kwalifikacjami mają robić rozróby na ulicach ?
https://www.youtube.com/watch?v=EvA9jDKnTGk

08.01.2021 23:44 adaś

@Baśka.
Nie wiem czy nie pomyliłaś skutków z przyczyną.
Kolega, wtedy student medycyny, wziął urlop dziekański i wyjechał do USA pracować. Było to ok 1988 roku. W listach pisał że właściwie mógłby tu zostać, szybko by się dorobił domu i pięknego samochodu ( wtedy w Polsce podstawowym modelem dla Kowalskiego był fiat 126p ). Problem w tym ,że z tamtymi ludźmi nie miał o czym rozmawiać.
W USA jest wiele wspaniałych uczelni i wielu wybitnych naukowców. Ale ogólny poziom wykształcenia jest niski, refleksja nad światem niezbyt głęboka, a np. śmierć jest tematem tabu. ( choć to jedyne pewne wydarzenie w życiu ) Oni w przeważającej masie nie są nieogarnięci dlatego że są otyli. Jest odwrotnie, są otyli dlatego że są nieogarnięci.

09.01.2021 16:47 BAśka

@Adaś
Nie pomyliłam bo dodatnie sprzężenia zwrotne mogą wywołać zjawisko błędnego koła.
Otyłość powoduje otępienie które prowadzi do jeszcze większej otyłości.
Miażdząca większość amerykanów wpadła w takie błędne koło.

Nie zapominaj o tym że amerykaninem może zostać każdy bez względu na pochodzenie. Więc teoretycznie mogą sobie przywłaszczyć każdy wynalazek nadając jego twórcy obywatelstwo. Na przykład kamizelka kuloodporna Józefa Szczepaniaka lub Kevlar Stepfane Kwolek. Uczelnie są absurdalnie drogie więc stać na nie tylko ekstremalnie nielicznych. Samo czesne zaczyna się od około 53000-58000 $. Jeszcze do tego dochodzą gigantyczne koszty utrzymania się na miejscu czyli nie wspominam o innych nieprzewidzianych wydatkach. Kto poza milionerami może sobie na coś takiego pozwolić ? Wymogi są tak ustawione żeby tylko garstka najbogatszych miała do nich dostęp. Stworzyli koncesjonowany system wpływów który pozwala im się umacniać wyzyskując innych
https://www.youtube.com/watch?v=B428wdfAqmM
Awans społeczny to zwykła podpucha bo uzyskają go tylko dzieci tych którzy już są wysoko.
Nepotyzm w prywatnych firmach sterujących rządami na pokaz jest wszechobecny ma na celu wyłącznie ochronę lepszych pozycji.

09.01.2021 18:50 adaś

@Baśka
Zgoda,że teraz wpadli w błędne koło. Ale pierwotne przyczyny tego stanu to nie jest otyłość.

10.01.2021 17:27 Baśka

@Adaś
Pierwotne przyczyny to chciwość i manipulacja socjotechniczna
https://www.cda.pl/video/56355328e

11.01.2021 9:01 Zolo

@MIZANTROP
Strach przed ciemnością jest naturalny. Posługujemy się głównie wzrokiem, który w naszym przypadku nocą jest mało przydatny. Jest za to wiele drapieżników, które polegają na słuchu i węchu. W roku ewolucji osobniki, które nie bały się ciemności i zapuszczały się w miejsca, gdzie wzrok się nie przydawał częściej ginęły i nie przekazywały swoich genów. Dzięki strachowi unikamy niebezpiecznych dla nas miejsc, a jak już tam jesteśmy, to staramy się być bardzo ostrożni. Strach przed ciemnością pomaga nam przetrwać.

11.01.2021 13:21 Baśka

@Zolo
Kiedyś jak sama chodziłam w zachmurzonej prawie bezksiężycowej nocy po lesie mogłam wypatrzeć żarzącego się papierosa z odległości ~300 metrów. Co ciekawe udało mi się bezszelestnie podkraść od pleców chwilę po tym jak skończył palić. Ten policjant był przerażony pomimo że zaczęłam go zachodzić od tyłu dopiero z odległości ~25 metrów.
Więc mnie nie widział z takiej odległości. Tak go nastraszyłam że o mało nie zgubił butów jak uciekał na łeb na szyję potykając się o konary drzew. Jeszcze jaka gigantyczna draka była kiedy wparował całym sprintem prosto w środek mrowiska i się zbiegli inni. Jak się darł kiedy armia mrówek go zaatakowała to ptaki z drzew wylatywały a echo się tak niosło po lesie że umarłego można obudzić.(Później się dowiedziałam że urządzali zasadzkę na jakąś bandę przemytników w pobliżu lasu)

Uznali że ich kolega narobił tyle hałasu że bandyci już na bank o nich wiedzą i zasadzka na pewno się nie uda, natomiast to co go przestraszyło było jakimś zwierzęciem. Niemożliwe żeby nie zapamiętał do końca życia tej ''przygody''. Kawał skóry musiał mieć jak lampart w centki.

Dodaj komentarz

Kod
gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto