Hipotetyczny scenariusz: co Ludzkość ma zrobić z Illianami. Jaka byłaby Twoja decyzja?

Wyobraź sobie…

Od XXI wieku minęło 1,5 mln lat. Ludzkość, po ówczesnym kryzysie zderzenia z Granicami Wzrostu odrodziła się i wyciągnęła wnioski. Populacja rzędu miliarda ludzi cieszy się wygodnym życiem trwającym setki lat i zaawansowaną technologią pozwalającą traktować Układ Słoneczny jak własne podwórko. Ludzie żyją nie pieniędzmi, lecz sztuką, filozofią, kulturą i sportem. Są cierpliwi, tolerancyjni i nieskłonni do przemocy – gdyby tacy zresztą nie byli, Ludzkość już dawno temu sama by się wyeliminowała. Nie jest to świat wzrostu, lecz gospodarki stanu stacjonarnego, rozważnego korzystania z zasobów i ochrony środowiska.

Dawno temu ludzie uznali, że nie da się pogodzić na jednym terenie bezpiecznego życia ludzi i naturalnego ekosystemu, ze szczytowymi drapieżnikami. Podjęto więc decyzję (po tak długim czasie wciąż dyskutowaną pod względem etycznym), o podziale planety po równo pomiędzy Homo Sapiens a inne gatunki. Połowa Ziemi jest dla nas (owszem, jest ‘zielona’, ale to raczej bezpieczny park i tereny rolne niż naturalny ekosystem), druga zaś połowa została ścisłym parkiem ‘narodowym’ (choć podziału na narody od dawna już nie ma), co oznacza, że ludzie – za wyjątkiem małych zespołów badawczych – w ogóle tam się nie pojawiają. Takim parkiem narodowym jest też cały kontynent amerykański, od Przylądka Horn po wybrzeża Oceanu Arktycznego. Życie buzuje tam w najlepsze, jak przed pojawieniem się na Ziemi człowieka. Serengeti w skali kontynentalnej. Natura i ewolucja.

No właśnie… ewolucja. Od jakiegoś czasu naukowcy bacznie obserwują gatunek drapieżnika charakteryzującego się wyjątkową inteligencją i organizacją społeczną oraz zdolnością do kształtowania swojego środowiska. Nazwano ich Illianami. Ich gatunek w ciągu zaledwie 1000 lat przeszedł drogę od wynalezienia ognia do cywilizacji zbliżonej poziomem do starożytnego Rzymu. Symulacje prognozują, że w ciągu 2-3 długości życia ludzkiego Illianie osiągną poziom technologii jądrowych. Rozwijający się w Ameryce gatunek jest nadzwyczaj inteligentny, ale też bardzo agresywny i skłonny do przemocy. Analizy sugerują, że przy zostawieniu sytuacji „samej sobie” dojdzie do ich „zderzenia” z Ludzkością i konfliktu na śmierć i życie.

Pojawia się pytanie, co w tej sytuacji powinna uczynić Ludzkość.

Na chwilę bieżącą nasza przewaga technologiczna daje nam pełną swobodę wyboru drogi działania, jednak okno to, w związku z gwałtownym wzrostem cywilizacji Illian szybko się kurczy. Przedstawione propozycje obracają się wokół możliwości:

Scenariusz 1. Eksterminować gatunek Illian, póki nie mają możliwości przeciwstawienia się nam.

Scenariusz 2. Nie eksterminować Illian, lecz „przydusić” rozwój ich cywilizacji, nie dopuszczając do jej rozwoju poza poziom pre-industrialny, czy to przez interwencje genetyczne ograniczające rozrodczość, inteligencję lub inne cechy, czy też w inny sposób, taki jak np. okresowa depopulacja wirusami lub innymi plagami.

Scenariusz 3. Pozwolić cywilizacji Illian na dalszy rozwój, lecz zaingerować w ich sposób funkcjonowania, zarówno na poziomie osobniczym/genetycznym jak i kulturowym, tak by pozbawić ich agresji i przygotować do włączenia się jako tolerancyjnych i spokojnych „młodszych braci” do stabilnego społeczeństwa ludzi. To, czy określimy to jako edukację, oświecenie, indoktrynację czy pranie mózgu jest mało istotne, liczy się to, żeby wpasowali się w nasze społeczeństwo nie stanowiąc dla niego zagrożenia.

Scenariusz 4. Skontaktować się z Illianami, takimi jacy są i pozwolić im włączyć się do naszego świata. W takim scenariuszu, przy asymilacji przez nich ludzkiej wiedzy naukowej i technologii, symulacje prognozują konflikt i eksterminację Ludzkości przez Illian w ciągu mniej niż jednego pokolenia.

Scenariusz 5. Nic nie robić i pozwolić na spontaniczny rozwój sytuacji. Prognozowany jest rezultat analogiczny jak w Scenariuszu 4.

UWAGA: Choć z punktu widzenia Ludzkości nie będzie to mieć już praktycznego znaczenia, zarówno w Scenariuszu 4 jak i 5 symulacje prognozują w przeciągu kolejnych kilkuset lat wymarcie większości gatunków na Ziemi oraz upadek samej cywilizacji Illian.

Jesteś członkiem Rady Ludzkości. Jaka jest Twoja decyzja?

Napisz w komentarzu „Scenariusz X” i co najwyżej 2-3 zdania dlaczego tak uważasz.

Marcin Popkiewicz

Komentarze

26.12.2020 6:59 Carlinfan

W zależności od aktualnych potrzeb ludzkości to albo 1 albo 2, gdyż po istotach rozumnych (przebiegłych i drapieżnych) należy spodziewać się najgorszego.

26.12.2020 7:40 Rafał

Wszystko zależy od tego czy są heteronormatywni czy nie. Jeśli bowiem są to należy ich natychmiast eksterminować. Jeśli nie to należy wysłać kosmiczny zespół parlamentarny progresyfistów i wynegocjować jakiś rozsądny czas jaki dadzą nam do życia.

26.12.2020 8:50 P.

Pytanie dotyczy nas samych i w związku z tym, że nie mam zamiaru się osobiście eksterminować, wybieram scenariusz 3. Trzeba to i owo poprawić (u Illian = u nas) aby żyć długo i szczęśliwie.

26.12.2020 9:27 pole torsyjne

najpierw należałoby wyjąć belkę z własnego oka a potem z troską pochylić się nad źdźbłem w oku dzikich amerykanów
skutkiem tego pochylenia się mogło by być spostrzeżenie że nie są oni jednoznacznie źli i czym w ogóle jest zło. to tak jak ze szczurami które jak się zacznie badać ich szczurzy świat można się dopatrzeć wielu analogi do świata ludzkiego różne szczurze charaktery różne szczurze dramaty i dylematy. wtedy jest szansa że taki "półbóg" "demiurg" w białej tunice z sygnetem na palcu pachnący perfumami jak spojrzy w lustro to jest szansa że zobaczy tam kabotyna i hipokrytę stosującego podwójne standardy moralne.
http://kosmita.ofp.pl/

26.12.2020 10:28 Carlinfan

@RAFAŁ to tak głupie co napisałeś, że aż śmieszne :) przedewszystkim skąd pewność, że będą wywodzili się z tego samego podtypu co homo sapiens? Może będą jednopłciowi albo jajorodni? Nie, podstawa to żeby nie świńtuszyli wbrew religijnym i moralnym nakazom ;)
Wybaczcie żartobliwy ton, ale bardzo mocno jesteście ograniczeni naszym kosmicznym status quo, czyli że jesteśmy jedyni i najdoskonalsi w kosmosie.

26.12.2020 11:23 Coyote

Logika nakazywałaby 2 lub 3 . Z drugiej strony ludzkość pewnie byłaby już tak zdegenerowana że tylko 5 mogłoby przełamać impas . Ogółem opis ludzkości z przykładu kojarzy mi jednoznacznie z dystopiami jak "Zardoz" z nieodżałowanym Sean,em Connery gdzie "Ilianami" byli po prostu ludzie którzy stracili dorobek naukowy . "Ucieczka Logana" , "Nowy Wspaniały Świat" Huxleya czy cykl "Wojny Rady" Johna Ringo . W tym ostatnim w wyniku kłótni o władze pomiędzy przywódcami frakcji hedonistyczna "żyjąca sztuką , filozofią , kulturą i sportem" postludzkość zostaje pozbawiona wszystkich udogodnień przez zarządzającą układem słonecznym SI i zmuszona do walki o przetrwanie przy użyciu własnych rąk , noży , pałek i maczet .

26.12.2020 12:11 SERB

@ COYOTE
Co jeśli się zorientują w scenariuszu 2 ?
Ludzie nieskłonni do przemocy będą mieli problem by sobie poradzić z agresywnym gatunkiem.
Co jeśli zrobią ludziom konia trojańskiego w scenariuszu 3 ?
Na udawane sojusze ludzie od tysięcy lat się nabierają.Szczególnie ci żyjący w dobrobycie .
Skoro scenariusze 4 i 5 oznaczają samą szkodę to co dalej ?

26.12.2020 17:07 XYZ

Nie wierzę, że byłaby tu jakakolwiek opcja, poza 1 i 2. Ludzkość jest krwiożercza. Coś, co jest niewiadome, ale ze wskazaniem na przyszłe wielkie zagrożenie, zostało by zlikwidowane tym, czy innym sposobem. Dobrze pokazane jest to w "Animatrixie-Drugim odrodzeniu". To w zasadzie ten sam scenariusz.

26.12.2020 18:32 Coyote

@SERB , w 2 i 3 ludzkość byłaby dla nich wszechpotężnymi bogami . Nawet jakby jakimś cudem się zjednoczyli to przewaga technologiczna szybko powaliłaby ich na kolana . Przy takiej przewadze technologicznej nie byłby to Afganistan tylko konfrontacja plemienia neandertalczyków z armią wyposażoną w celowniki termowizyjne , drony , śmigłowce szturmowe i potwory jak TOS 1 buratino czy BMPT Terminator . Manipulacja i prowokowanie kolejnych wyniszczających wojen pomiędzy ich państwami nie byłoby trudne . Chyba że ludzkość rzeczywiście byłaby już zdegenerowanymi "enolami" z "Wehikułu Czasu" Wellsa . Ale czy wtedy to "Illiamowie" bardziej nie zasługiwali by na szanse by mieć przyszłość . Cień szansy na ekspansje i wyjście poza ten układ słoneczny skoro ludzie zdolni byliby tylko do wegetacji w oczekiwaniu aż kosmiczny kataklizm lub własna degrengolada wymaże ich z historii wszechświata ? https://t.wallpaperweb.org/wallpaper/games/1600x1200/wallpaper_cops_2170_the_power_of_law_01_1600.jpg

26.12.2020 20:21 SERB

@COYOTE Ja właśnie myślałem o takich grubawych lub drobniutkich chłopcach na zachodzie europy noszących dumnie różowe spódniczki,sukienki z rączkami jak parówki i malujących sobie paznokcie.
Płaczących po nocach że nie mogą się zdecydować czy chcą kreseczkę albo ptaszka pomiędzy nogami. Wiesz o czym mówię ? 1,5 miliona lat to bardzo dużo czasu na wytworzenie się niezaradnych życiowo klusek.
Jeśli ludzie mieliby być nieskłonni do przemocy to zapomnieliby o technologiach wojskowych bo po co skoro wszyscy pokojowi i nikt nie wywołuje wojen ? Sam opis tej sytuacji wydaje mi się nieprawdopodbny oraz śmieszny.
Czy statystycznie jest możliwe by powstały 2 formy życia zdolne do stworzenia cywilizacji na tej samej planecie jedna po drugiej? Z czego ci Iliamowie mieliby wyewoluować ? To byłyby jakieś humanoidalne szczury jak ten z obrazka ?

26.12.2020 21:02 pole torsyjne

a to sobie przeczytam jutro bo dziś mnie już oczy pieką
https://globalna.info/2020/12/26/tajemnice-iv-rzeszy-tesla-elity-bankowe-technologie-obcych-jak-powstal-matrix-tom-1/

26.12.2020 22:03 Baśka

Opowiedziałabym się za scenariuszem nr 1 ponieważ
-Każdy niedorozwinięty umysłowo gatunek ma tendencję do nieograniczonej ekspansji kosztem innych jeżeli to tylko możliwe. W przyrodzie nie ma równowagi i samokontroli !! To bogactwo form życia jest sytuacją patowej konkurencji w której żaden z gatunków nie ma dość sił i zdolności by unicestwić inne. Ludzie wybili się ponad ten stan posiadając umiejętność rozpalania ognia i wytwarzania broni z którą zwierzęca nie może się równać. Wilki nie zabiją wszystkich roślinożerców jacy są na ziemi bo albo
1 Nie są w stanie przemaszerować tak dużego dystansu
2 Zaczną się zabijać między sobą o brakujące pożywienie przez co ich liczba spadnie i roślinożercy się odrodzą. I tak będą się trzymać wzajemnie w szachu.
Technologia pozwala na absurdalną przewagę nad zwierzętami. Jakbym miała przy sobie mocny łuk ,strzały i źródło ognia to każde zwierze mogłabym zabić bez problemu. Lub nawet jeszcze lepiej kuszę z bełtami.
-Nikt rozgarnięty nie chce mieć konkurencji na własnej rodzimej planecie o odmiennym sposobie myślenia ? System cywilizacyjny opisany przez hipotetycznych Ilian i ludzi jest niemożliwy do pogodzenia.
W przypadku scenariusza 3 będzie to prawie na pewno koń trojański bo nikt dobrowolnie nie rezygnuje ze swoich przekonań. Ilu ludzi zmienia swoje postępowanie mając do dyspozycji potężniejszą technologię ?
Prawie nikt się nad tym nie zastanawia i używa tej technologi dla swojego durnego widzimisie.
-Jeśli istnieją inteligentne formy życia to na pewno mają świadomość tego na ile mogą sobie pozwolić tuż przed osiągnięciem poziomu przed przemysłowego.
Powinny te rozumne istoty zacząć od wyliczania tego . Ile zasobów mogą zużyć bez problemów środowiskowych ? Jaka jest zdolność środowiska do regeneracji ? Rozumne istoty się same kontrolują bez niczyjego udziału. Między tym co się działo kiedyś a tym co się dzieje dzisiaj są podobne schematy tylko że na większą skalę.

26.12.2020 23:18 Coyote

@SERB najprawdopodobniej te niezaradne życiowo , różowe kluski o niczym by już nie decydowały . Nawet jakby wydawałoby się im inaczej . Wszystkie istotne decyzje , dbanie o właściwą ilość ich pogłowia , dobrostan itd należałyby do zaprogramowanej przez ich przodków SI . Tylko to mogłoby by wymuszać taką stabilność układu . Sztuczna inteligencja realizująca dyrektywy martwych od tysięcy lat twórców . I co zrobić z nowym gatunkiem zdecydowałaby maszyna w ramach dyrektyw przez nich stworzonych . Redukcja populacji przy użyciu broni biologicznej ? Odtworzenie na podstawie zapisanych w pamięci planów najbardziej przerażających , autonomicznych machin bojowych by poszczuć nimi Iliamów ? Machiaweliczne manipulowanie ich społecznościami by były wiecznie dręczone przez wyniszczające wojny nie przynoszące postępu i dewiacyjne kulty ? SI nie miałaby sumienia ani skrupułów , tylko program bazowy .

27.12.2020 1:44 Illianie

Uznaliśmy, że etyczne będzie zapytanie samych ludzi, co należy w takiej sytuacji zrobić.
Dziękujemy za wypełnienie ankiety

27.12.2020 3:32 gupol(szukam w OZE)

ten eksperyment myślowy jest zbyt grubymi nićmi szyty;)

27.12.2020 7:30 Mariusz R.

1,5 mln lat?
Niedorzeczna sytuacja o zerowym prawdopodobieństwie zdarzenia.

Jeśli planeta jest tak bardzo sprzyjająca życiu, jak Ziemia, to życie może na niej istnieć jedynie dzięki równowadze.
Mement, w którym jeden gatunek zaczyna wyraźnie dominować pozostałe gatunki staje się początkiem końca dla większości życia planetarnego. Paradygmat walki o przetrwanie trwający setki tysięcy lat popycha do zajęcia i wyparcia całego życia ze wszystkich nisz ekologicznych i w efekcie doprowadza wszystkie istniejące habitaty do upadku poprzez całkowite zaburzenie równowagi. Konsekwencją zawsze będzie przerwanie łańcuchów obiegu materii zarówno organicznej, jak i tej nieożywionej.
Zawsze dzieje się tak na planetach bujnych i żyznych, obfitujący miliardami gatunków, gdzie każdy z nich toczy własną walkę o prawo do istnienia, uciekając konkurując lub polując.

Jedynie planety, na których gatunki swoją walkę o życie toczą głównie z siłami natury mogą zrodzić inteligencję zdolną do samokontroli i samoograniczenia, ale taki proces będzie z pewnością niezwykle powolny, a efektem mógłby być inteligentny mech oplatający siecią neuronową całą tkankę planety.

Dlatego uważam, że zarówno próba nawiązania kontaktu z kosmiczną obcą inteligencją, jak również próba odpowiedzi na sformułowane pytanie nie ma najmniejszego sensu, bo nie ma też najmniejszych szans na równoczesne egzystowanie ludzi i illian, bowiem w czasach, kiedy na Ziemi pojawią się illianie po ludzkości nie pozostaną nawet ślady kopalne.

27.12.2020 10:10 BAŚKA

@Coyote @Mariusz.R
Skoro sztuczna inteligencja powstała na wiele tysiącleci przed Ilianami to dlaczego miałaby mieć w procedurach scenariusze nr 1 i nr 2 ? Nie wiem gdzie leży granica rozpoznawania zależności i powiązań w komputerach? Nawet gdyby SI mogła istnieć sama sobie to pozbyłaby się ludzi.
W rankingu najmocniejszych superkomputerów widzę że ten ‘’cudowny’’postęp spada drastycznie.
Chiński ‘’SunwayTaihuLight’’ uruchomiono w 2016 i ma 93 PetaFlops.
Amerykański ‘’Summit’’ uruchomiono w pełni w 2019 z mocą 148 PetaFlops. W 2018 roku miał gigantyczne problemy z kordynacją tak wielkiej liczby procesorów. Co ewidentnie przeczy prawu More’a które zakłada podwojanie mocy obliczeniowej co 2 lata.https://en.wikipedia.org/wiki/Fugaku_(supercomputer)
Japończycy zapowiadają wielki przełom ale to pewnie kicha.
Skoro przez 3 lata moc obliczeniowa wzrosła z problemami o 60%. To w 2022 jeśli cywilizacja przemysłowa będzie dalej istnieć mając środki na te badania będzie to 20-40% względem 2018 roku.
Przeciętny ludzki mózg ma 1000 PetaFlops. Tylko widocznie przeważającą większość wykorzystuje do kordynacji całej reszty ciała a nie do myślenia skoro tylko nieliczni ludzie dokonywali jakiś wielkich osiągnięć naukowych.To 2 % masy ciała i pobiera 20% energii ? Poprawcie mnie jakbym się pomyliła.

Skojarzenie inteligentnego życia pozaziemskiego dla mnie to człekokształtne istoty które wyewoluowały z jakiś drapieżników i nauczyły się używać technologi w taki sposób by nie zniszczyć równowagi na swojej rodzimej planecie. Tylko człekokształtna forma pozwala na taki poziom zręczności i precyzyjnych ruchów które są absolutnie niezbędne do wytworzenia podstawowych narzędzi i tym samym cywilizacji.
Każda inny rodzaj zakończenia kończyn jak kopyta, łapa z poduszkami i pazurami, szpony ,skrzydła, i tak dalej nie daje możliwości precyzyjnej obróbki materiałów.
Dlatego zwierzęta nie były w stanie stworzyć arsenału potężnych broni dystansowych zaczynając od oszczepów, procy, łuków i kusz by skończyć w broni palnej czarnoprochowej, powtarzalnej ,samopowtarzalnej, samoczynnej i automatycznej z celownikami,laserami,latarkami i całym morzem tego militarnego sprzętu od którego liczby rodzajów o jakich się nasłuchałam i naoglądałam też u wujcia. Już mi się kręci w głowie.

Jednak Glocka 17 pod względem twardości spustu i całej rodziny glocków nigdy nie zapomnę. Instruktor na strzelnicy mówił o nim tak :
‘’Wbij sobie do swojej głowy dziewczyno raz na zawsze że wybieranie jakiegokolwiek glocka do walki lub na zawody to jak wybieranie taniego tłuczka do mięsa ze stalowym obuchem i plastikową rękojeścią do wbijania nim gwoździ w drewniane belki . Nadaje się od biedy ‘’wiązanka przekleństw’’ spust ‘’przekleństwa’’ odrzut i podrzut ‘’przekleństwa’’ celność zwłaszcza do celów ruchomych. ‘’
Mam nadzieję że nie obrazicie się za tą małą dygresję ?

27.12.2020 14:26 Coyote

@Baśka nie wyobrażam sobie jaki mógłby być inny czynnik stabilizujący "ludzkość" w takim zastoju . Jak SI która pierwotnie stworzona jako "wielka przedszkolanka" hodująca sobie ludzi jako "zwierzątka domowe" . Nie pozwalająca im wyginąć pomimo degeneracji i utraty wszelkich ambicji jako gatunek . 1.5 MLN lat to mnóstwo czasu na opracowanie takiej SI mimo wyścigu ludzkości z własną degeneracją . Mimo że prawo More,a okazało się pobożnym życzeniem , naiwną ekstrapolacją z pionierskich czasów danej technologii . Druga kwestia , SI jako nie podparte miliardami lat ewolucji i imperatywami biologicznymi mają tendencje do popadania w coś rodzaju katatonii lub po prostu szaleństwo . Szybko się destabilizują . To chyba nawet większy problem od przyrostu mocy obliczeniowej i jej koordynacji . Widząc nowe "zabawki" niekoniecznie chciałaby je od razu niszczyć . Stanowiłyby jakąś odmianę w wszechogarniającej nudzie świadomości wiecznej i wszechpotężnej .
Pojazd na austriacki pistolet na G zawsze na plus ;) CZ team rulez . Choć jak kiedyś pisałem , prywatnie preferuje rewolwer .357 Magnum z lufą 4" lub 3" cale . Niemierzalna wartość prostoty i "mocniejszego młotka" . Zwłaszcza w typowym dla realnych scenariuszy użycia broni krótkiej bliskim , szybkim i brutalnym starciu . W przeciwieństwie do fantazjowania o wymianach ognia z pistoletu na kilkadziesiąt , czy nawet kilkaset pocisków . Historia zna co prawda takie sytuacje . Z reguły tam gdzie ktoś świadomie poszedł uzbrojony jedynie w pistolet tam gdzie powinien zabrać karabin .

27.12.2020 20:10 SERB

@COYOTE myślisz że Marcin Popkiewicz napisze jeszcze jakieś bardziej realistyczne opowiadania jako przykłady? On czyta posty na tej stronie by skorygować swój pogląd. Najbardziej wymowny jest początek
''Od XXI wieku minęło 1,5 mln lat. Ludzkość, po ówczesnym kryzysie zderzenia z Granicami Wzrostu odrodziła się i wyciągnęła wnioski....'' Wziął sobie do serca nasze komentarze pod artykułem w którym było o ''ścinaniu tłuszczu''. To co napisał trzymałoby się kupy gdyby Ilianie żyli na obcej planecie którą ludzie odkryli. Prawdopodobnie tak nas postrzegają obcy którzy wiedzą o istnieniu Ziemi i wolą zostawić nas samym sobie jako ogólnie głupich niereformowalnych barbarzyńców.

28.12.2020 0:28 gupol(szukam w OZE)

jak widać trudno uciec od własnego antropocentryzmu.

@mariusz r
"Jeśli planeta jest tak bardzo sprzyjająca życiu, jak Ziemia"

no nie wiem czy taka sprzyjająca. istnieje od 4.5 mld lat a przez pierwsze 4 miliardy lat była pustkowiem z toksyczną dla nas atmosferą . co jakis czas pokrywała się lodem od biegunów do równika na setki milionów lat.

a reszta wywodu jest zaprawdę komiczna. ludzie nie dążą do unicestwienia wszelkiego zycia i habitatów na tej planecie. dażą jedynie do zastapienia ich habitatami bardziej przyjaznymi z ich punktu widzenia.
np w polsce podobno występuje około 17 000 dzikich, rodzimych gatunków roślin w tym około 3000 okrytozalążkowych.
z tej liczby jadalnych jest jakieś 150 gatunków z czego wiekszość można stosować co najwyzej jako przyprawy. inne jak pokrzywa lub mniszek lekarski to raczej nie jest niebo w gębie.
większość roślin jest niejadalna lub wręcz trująca.

a ludzie chcą tylko zmienić ziemię w rajski ogród gdzie rosną smaczne i pożywne warzywa i owoce.

także wywody o unicestwieniu wszelkich form życia i przerwaniu cykli obiegu materii w przyrodzie są raczej komiczne.

a co do kontaktu z obcą cywilizacją to sory ale ich jest góra jedna w galaktyce a do tego są one bytem wybitnie nie trwałym. zanim jakaś hipotetyczna cywilizacja odbierze nasze sygnały radiowe za 200 czy 500 lat, po naszej cywilizacji zostaną tylko ruiny a zanim jej odpowiedź dotrze na ziemię to z owej obcej cywilizacji też zostaną ruiny.
swoją drogą jakiekolwiek próby kontaktu z obcą cywilizacją powinny być całkowicie zakazane. na wypadek gdyby jednak takowa istniała gdzieś w "pobliżu". należy założyć ze będa to istoty jeszcze bardziej drapieżne, bezwzględne i paskudne niż ludzie. wywoływanie wilka z lasu moze się bardzo źle skończyć.

28.12.2020 9:47 BAŚKA

@Gupol
‘’a co do kontaktu z obcą cywilizacją to sory ale ich jest góra jedna w galaktyce a do tego są one bytem wybitnie nie trwałym. zanim jakaś hipotetyczna cywilizacja odbierze nasze sygnały radiowe za 200 czy 500 lat, po naszej cywilizacji zostaną tylko ruiny a zanim jej odpowiedź dotrze na ziemię to z owej obcej cywilizacji też zostaną ruiny ‘'
Ja bym się z tobą nie zgodziła. Może istnieją jakieś sposoby na przekazywanie komunikację szybszą od prędkości światła ? Ludzkość wie bardzo mało o prawach fizyki w kosmosie. Jeżeli ta obca cywilizacja byłaby na tyle mądra by z łatwością podróżować pomiędzy gwiazdami to na pewno wiedziałaby czego ma nie robić by nie zostały z niej ruiny. Czy jest to wywoływaniem wilka z lasu ? Częściowo tak bo nie masz żadnego pojęcia kogo wywołasz i jak zareaguje gdy dowie się gdzie jesteś. Nie potrafię wyobrazić sobie czegoś straszniejszego od całkowicie nieświadomego zwrócenia na siebie uwagi kogoś kto chce mi zrobić krzywdę i znalezieniu się w miejscu w którym on zauważy mnie zanim ja w ogóle zauważę jego. W takiej sytuacji zanim zdążę cokolwiek zrobić to mogę zostać w zależności od fantazji tego kogoś ogłuszona,okradziona,zgwałcona,okaleczona,porwana,zamordowana.
Może już wiedzą o nas i postanowili w ogóle nie ingerować ?
Jeśli o nas nie wiedzą to nie kontaktując się z nimi można się częściowo nie przejmować bo jeśli zobaczymy na orbicie ziemskiej coś takiego https://i.gyazo.com/3156cb752f502a6270e1a4e0c1c67bb7.png to życie każdego człowieka i istnienie całej planety będzie zależne tylko od fantazji stworzeń siedzącymi za sterami tych pojazdów.
@Coyote
Próbowałam już w swojej niespożytej ciekawości dojść do tego dlaczego ludzie popełniają tak gigantyczne błędy. Większość moich prób wytłumaczenia tego że obecnego trendu który prowadzi tylko do rozszalałych kataklizmów klimatycznych już się nie da zmienić skończyła sie porażką.
Wykłócałam się raz z państwową indoktrynatorką od biologi i jak tylko swoimi precyzyjnymi niezbitymi argumentami ją przycisnęłam do ściany to przerywała natychmiast dyskusję.
Jedyny argumentem z jej strony na widok wykresów emisji gazów cieplarnianych w wyniku dodatnich sprzężeń zwrotnych i zestawienie go z ludzkimi emisjami był histeryczny krzyk na całe gardło ‘’ Wynoś się stąd bezczelna szczeniaro! Ty morderczo-prześladowcza bezwzględna terrorystko ! ’’
Jak zwykle własne samopoczucie było ważniejsze od kontaktu z rzeczywistością .
Każdy kto myśli inaczej niż rozkazują najwspanialsze korporacje może zostać złem wcielonym i potworem dokonującym niezliczonych morderstw, rozbojów i znęcania się na najbardziej sadystyczne sposoby nad innymi ludźmi. ‘’ Albo jesteście z nami albo jesteście z terrorystami’’ Ten frazes starszy ode mnie o kilka lat jest wciąż żywy. Im gorzej będzie tym większy opór i histeria będzie gdy ignorowanie nie przyniesie rezultatów. Ja czuję tą zbierającą siły histerię . Problemy psychiczne u większości ludzi rosną w przerażającym tempie. Wytrzymałość psychiczna zadecyduje o dniu rozpadu cywilizacji przemysłowej w histerycznych panicznych krzykach. Na razie trwa cisza przed burzą.

Kiedy słyszę lub widzę CZ od razu jedyne najukochańsze narzędzie mojego żołnierza zawodowego https://www.youtube.com/watch?v=d68o7miJwqI Tylko że jego ‘’doktryny taktyczne’’ z użyciem tego pistoletu różnią się od twoich 1 Zawsze każdego przeciwnika zwalić z nóg jednym lub krótką serią strzałów zanim zdąży się zorientować i wycelować w ciebie. 2 Celnie strzelać najszybciej jak to tylko możliwe celując w następujące możliwie nieosłonięte części ciała : potylicę,oczy,czoło,skroń, gardło, serce,splot słoneczny. 3 Stosować kiedy i gdzie to tylko możliwe taktykę ‘’Upiornego zawodzenia’’. Jestem uczona tej taktyki przez zabawę w upiora przemieszczającego się po całym domu którą za często przegrywam. Zabawa polega na tym że mam tego ‘’upiora’’ w ciągu 15 minut zajść od tyłu. Tylko że często to upiór mnie zaskakuje tak że szczękam zębami przez 30 minut po zabawie. ''Upiorne zawodzenie'' to błyskawiczna zasadzka ogniowa przy użyciu dowolnej broni z paraliżującym strachem u pozostałych żywych którzy przybiegną zobaczyć już tylko ciała,krew i łuski na podłodze. Bezszelestnie podejść na pozycje ogniowe, wystrzelać maksymalnie cały magazynek koniecznie likwidując wszystkich w zasięgu i rozpłynąć się jak mgła, strzelając z innego miejsca nigdy nie wychodząc z tej samej osłony. Ponieważ upiór ma tak silne mięśnie jednej ręki że odrzut i podrzut przestają w jakikolwiek sposób istnieć. Ręka z pistoletem była nieruchoma jak kamienny posąg jeśli pominę ruch palca przy spuście i zamek szalejący jakby go opętał jakiś demon chcący rozszarpać pistolet na strzępy zaczynając od wyrwania zamka ze szkieletu razem z lufą i resztą części .Potrafi opróżnić cały magazynek tak szybko że odgłos wystrzałów łączył się w coś jakby ogień ciągły na pół gwizdka z trudno zauważalnymi przerwami pomiędzy każdym wystrzałem. Ileś setnych sekund minie zanim znowu pociągnie za spust ? Wciąż upiór mnie krytykuje za to że za często się męczę po opróżnieniu magazynka i nie dorównuje jego wygórowanym standardom szybkostrzelności. Lepiej dla mnie żebym go w końcu zadowoliła co jest strasznie trudne bo pistolet jest coraz cięższy i trudniejszy do utrzymania jak próbuję się zbliżyć jak tylko mogę do tych standardów a wciąż dużo brakuje.

28.12.2020 9:57 Mariusz

Pytania i odpowiedzi skażone ludzkimi ograniczeniami umysłowymi.

Cywilizacja milion lat do przodu od nas nie przestraszy sie paru obdartusów z nożami i łukami - tysiąc lat czasu na zmianę ich sposobu życia lub wymyslenie innych rozwiązań to dużo. Wystarczy ustalic czy agresja wynika ze złego wychowania powielanego z pokolenia na pokolenie, czy z defektów genetycznych. Jedno i drugie można zmienić niejako restartując ten gatunek. Można nawet opuścic Ziemie i przenieśc się na terraformowanego Marsa czy inny układ słoneczny i pozwolic Illianom się wzajemnie pozabijać samemu będąc bezpiecznym. Dopiero gdyby z jakichś niezrozumiałych powodów okazało się to niemożliwe to można rozważać radykalne rozwiązania takie jak ograniczenie ich populacji(ograniczenie płodności) i/lub zawrócenie do epoki kamienia łupanego

28.12.2020 10:02 Mariusz

gupol

" jakiekolwiek próby kontaktu z obcą cywilizacją powinny być całkowicie zakazane. na wypadek gdyby jednak takowa istniała gdzieś w "pobliżu". należy założyć ze będa to istoty jeszcze bardziej drapieżne, bezwzględne i paskudne niż ludzie. wywoływanie wilka z lasu moze się bardzo źle skończyć."

gdyby ta cywilizacja dysponowała technologią umożliwiającą dotarcie do Ziemi to nie mielibyśmy zbyt wiele do powiedzenia w tej sytuacji bo to oni by decydowali czy chcą tu coś robić czy nie :-)

warto też zwrócić uwagę że cywilizacja taka może dość łatwo opanować galaktykę i stać się względnie nieśmiertelna

28.12.2020 13:32 WJ

Przewidywany przez naukowców rozwój sytuacji umocnił grupę filozofów, którzy wydali pracę ostrzegającą przez eskalacją egotyzmu umysłowego i fizycznego gatunku homo Sapiens pod tytułem "Granice samozadowolenia i koncentracji na własnym rozwoju".
Ostrzegali tam, że ludzkość popełniła dwa błędne założenia. Pierwsze z nich- rozdzielenie naturalnego ekosystemu, drugie- że można pracować nad samorozwojem bez pragnień i bolesnych doświadczeń.
Uzasadniając swoje obawy wskazywali, że jesteśmy globalnym zbiorem energii i materii, istoty żywe są jednością na poziomie analogicznym do sieci neuronów i procesów mentalnych wynikiem , których jest samoświadomość. Nadal w znacznym stopniu tajemna pomimo zaawansowanej technomogii, podobnie jak zależnośći biosytemu.
Pisali, że jeśli oddzielimy naturę od Homo Sapiens
w jego miejsce pojawie sie substytut, którego ewolucja przebiegnie z zaburzeniami wynikającymi z zachwiania równowagi świata przez naszą technologiczną interwencję, by zbudować świat pod naszą komfortową egzystencję, bez uważności na Jego złożoność.
Zaś co do kondycji jednostek ludzkich , wskazują, że kontakt z technologicznie jednowymiarowym ukształtowanym środowiskiem, zamiast z tym naturalnym jest "płytki". Dodatkowo jeszcze"oszlifowane" z zanieczyszczeń negatywnych emocji relacje miedzyludzkie , sprawiły że kąpiemy się w samozadowoleniu, przyjmując tylko dodatnie impusy z zewnątrz.
Fundamantalne stwierdzenie tej pracy brzmi że dopełnienie naszego istnienia, prawdziwą satysfakcje płynie z pokonywania włąsnych dyskomfortów i ograniczeń oraz z doświadczeń mistycznych, które bywają tego zwieńczeniem.
Uznali tam , że integracja ekosystemu jest nieunikniona, z nami lub bez nas.Najważniejszym wyzwaniem godnym naszej cywilizacji jest otwarcie granic i poznanie Ilian z przekazanie im naszej
historii, którą z pewnością powielą jeśli nas eksterminują.

28.12.2020 14:33 Baśka

@Mariusz
Agresja była absolutnie niezbędna pierwotnym ludziom do przeżycia jednego dnia. Jak ktoś nie był agresywny to dzikie zwierzęta zabijały go. To jest dostosowanie do potwornych warunków epoki kamienia łupanego w trakcie której długość życia wynosiła ledwo 20 lat ,natomiast jakiekolwiek czynniki chroniące przed brutalną przemocą która w prawie każdym przypadku kończyła się śmiercią były żadne lub prawie żadne. Poza najbliżej znaną grupą około 150 ludzi nikt nie miał zamiaru ci pomagać. Nawet jak chciał pomóc np. opatrzyć drobne skaleczenie to i tak nie miał czym ani jak więc umierałeś na zakażenie rany.
Każda rozgarnięta osoba zauważy że taki poziom agresji i przemocy jest w warunkach działania cywilizacji przemysłowej bez większych problemów i dobrego poziomu życia szkodliwy. Niestety ci którzy tworzyli obecne zasady działania cywilizacji przemysłowej postanowili pozbyć się poza wąskim kręgiem uprzywilejowanych całej przemocy. Ludzie nie potrafią w nieograniczony sposób tłumić swoich pierwotnych instyktów i zawsze będą szukali upustu dla tego co mają w genach zapisane. Stąd kozły ofiarne, masakry, krwawe zamieszki. Ograniczenie agresji ma też swoją dobrą stronę ponieważ nie dałoby się nic stworzyć w sytuacji w której każdy każdego może wszystko zniszczyć,ukraść zabić.
Dzięki temu pod warunkiem że ponad 95% ludzi nie stosuje przemocy jako normalnego stylu życia można poświęcić czas i energię na budowę cywilizacji. Wszystko do czasu gdy tłumione instynkty się zaczną prowokować do popełnienia krwawych zbrodni. Np. Pobicie kogoś dla samego dreszczu emocji.
@Wj
1Ludzie pierwotni traktowali środowisko naturalne jak wszechpotężnego wroga który chce ich za wszelką cenę zniszczyć.
Wynikiem tego rozumowania było myślenie że cywilizacja to twierdza którą trzeba rozbudowywać i bronić przed środowiskiem naturalnym. Środowisko naturalne trzeba ''ujarzmić'' zniszczyć ,wyrżnąć lasy, osuszyć bagna.
Takie rozumowanie było prawidłowe w czasach kamienia łupanego i gładzonego.Bo wtedy rzeczywiście ludzie byli słabi.
Mało kto dostrzega że to się zmieniło. Jeszcze mniej ludzi chce w ogóle zrozumieć powiązania między ekosystemami i swój wpływ. Siła bezwładności sprawia że się nic nie zmieni.
2 Bierze się bezpośrednio z 1. Cywilizacja przemysłowa ograniczyła pracę fizyczną która właśnie kojarzy się ludziom z bólem. Nie nosimy wody w wiadrach do domu z rzeki oddalonej o 2-5 km tylko przekręcamy kran. Racja to jest rozwój bez bólu i wyrzeczeń tylko że pozorny. Prawie wszyscy ludzie nie rozumieją przemian jakich dokonuje cywilizacja przemysłowa. Nie mają pojęcia o tym ile wysiłku kosztowało projektowanie, budowa i utrzymanie wodociągów, stacji pomp chyba że sami w tym uczestniczyli. Ilu jest ludzi widzących tylko własną perspektywę i własny wysiłek ?
Brak bólu i poświęcenia wywołuje u ludzi pozbawionych samodyscypliny degenrację psychiczną.

Degenerację która musi się skończyć eksplozją przemocy fizycznej na niespotykaną od wielu lat skalę.
Głupie decyzje podjęte przez degenerację doprowadzą do rozpadu cywilizacji przemysłowej.

28.12.2020 14:46 Carlinfan

@GUPOL
Pomijając brak świadomości swojej nieświadomości ;) to dałeś jedyny rozsądny głos - nie wywoływać wilka z lasu, bo kosmos to ciemny las.

28.12.2020 22:28 Coyote

@Baśka tyle że , raz . Spodziewając się grubszej "zadymy" lepiej się solidniej uzbroić . Karabinek samopowtarzalny ( a jeszcze lepiej wojskowy , samoczynny) 7.62x39 z pojemnym magazynkiem , lub do "roboty z bliska" krótka , zwarta strzelba kaliber 12 sprawią że "Upiorne zawodzenie" będzie o wiele bardziej donośne . I skuteczne wobec naćpanych jakimś PCP lub sfanatyzowanych przeciwników . Dwa , działając "po cywilnemu" sprawy mogą być o wiele bardziej mętne . W ułamku sekundy sytuacja może zmienić się o 180 stopni . Z spokojnej rozmowy w bezpardonową walkę . Miejsce na wyjęcie pistoletu możliwe że będzie trzeba sobie wywalczyć z pomocą pięści , łokci , butów i kolan . Co może zrobić drobna dziewczyna ? Wbrew pozorom sporo bo napastnik nie będzie spodziewać się wściekłego oporu . A jak mawiali bokserzy starej szkoły , "Nie ma odpornych na ciosy , są tylko źle trafieni" . Pomoże "głupi" gaz pieprzowy , nóż w łatwo dostępnym miejscu (Morę 612 można na przykład ukryć w rękawie mocując pochwę do ukrytej pod materiałem szerokiej "pieszczochy"/skórzanego karwasza) A mając już jak użyć broni krótkiej , sześć ładunków "357 Flashbang" jak mawiają amerykańscy policjanci , z pociskami SJHP to naprawdę głośne i paskudne "upiorne zawodzenie" . Niezbyt długie , ale w sytuacji podbramkowej powinno dać czas na odskok . Tu pewna stara , ale ciekawa stronka mogąca być wprowadzeniem do defendu i "pointshooting" https://brudnawalka.pl/

29.12.2020 0:42 gupol(szukam w OZE)

@baśka . mariusz

gdyby taka super cywilizacja istniała w naszej galaktyce to nie dałoby się jej nie zauważyć. co więcej to ona prawdopodobnie zauważyła by nas wcześniej dysponując super teleskopami i tunelami czsoprzestrzennymi.

jak dotąd udało sie odkryć prawie 4,5 tys obcych układów słonecznych.
znakomita większość z nich to raczej surowe pustkowia wrogie życiu jakie znamy.

zatem miejsc takich jak ziemia jest stosunkowo niewiele.
co więcej nie wiadomo czy życie typu ziemskiego jest powszechne w kosmosie.
jeśli udałoby sie znaleźć mikroby w podlodowych oceanach księżyców jowisza , saturna, urana i neptuna to by znaczyło że kosmos tetni zyciem.
jeśli okaze sie że te oceany są sterylne to będzie znaczyć że zycie jest bardzo rzadkie a ciekłw woda to za mało i nawet planeta typu ziemskiego z oceanami i atmosferą, w ekosferze swojej gwiazdy może być martwa jak nasz księżyc.

może byc tez tak że ponieważ nasz wszechświat jest jeszcze bardzo młody - jesteśmy dopiero pierwszą cywilizacją w jego historii.
tak czy owak z poszukiwaniem innych istot rozumnych trzeba się wstrzymać do czasu aż sami będziemy w stanie je wykryć i do nich dotrzeć.
co się raczej prędko nie stanie bo nasza cywilizacja ma gliniane nogi. trzymamy się ropy jak pijany płotu i nie mamy alternatywy. nawet nie myslimy powaznie o przejściu na inne źródło energii a gdy to sie skończy będzie za późno.
jeden celny wybuch koronalny ze słońca niszczy wszystkie nasze transformatory i cofamy się do średniowiecza w 3 miesiące. taka to nasza cywilizacja.

29.12.2020 8:30 Mariusz

"gdyby taka super cywilizacja istniała w naszej galaktyce to nie dałoby się jej nie zauważyć. co więcej to ona prawdopodobnie zauważyła by nas wcześniej dysponując super teleskopami i tunelami czsoprzestrzennymi.
"

owszem czasami daje się zauważyć różne jej forpoczty ale ci co sprawują tutaj władzę nabrali wody w usta
https://www.youtube.com/watch?v=WlLN_Jcg1pc&ab_channel=LunaCognita

29.12.2020 13:38 BAŚKA

@Mariusz
Może to są zdalnie sterowane pojazdy zwiadowcze tych obcych?
Skoro o nas wiedzą tyle lat i jeszcze nas nie pozabijali to oznacza że raczej tego nie zrobią w ogóle.
(Te obce cywilizacje które o nas wiedzą bo nie wszystkie muszą wiedzieć i uznać że lepiej nas zostawić w spokoju ) Która ziemska armia mogłaby się im cokolwiek zrobić ? Mogliby nas wszystkich pozabijać jednym gigantycznym impulsem elektromagnetycznym połączonym ze zniszczeniem wszystkich linii energetycznych i telekomunikacyjnych. Później mogliby tylko poczekać aż ludzie sami się pozabijają o zasoby i zejść na powierzchnię dobijając swoją bronią nie z tej ziemi. Skoro są w stanie tu dotrzeć z tak daleka to na pewno wiedząc jak tego ‘’pijaka ledwie trzymającego się płotu’’ doszczętnie zniszczyć.
@Gupol
4500 układów słonecznych to bardzo mało w porównaniu do skali wszechświata.
Ludzie nie przeszukali dokładnie nawet 1 promila układów gwiezdnych.
Jeszcze wielu rzeczy nie wiadomo czy na pewno jesteśmy sami we wszechświecie.
Czytałeś https://pl.wikipedia.org/wiki/Równanie_Drake ?
Mam nieco inne spojrzenie co zabije tego ‘’pijaka zataczającego się przy płocie’’ Siedzimy na tykającej bombie o nazwie ‘’Gigantyczna frustracja społeczno-gospodarcza’’ . Bombie ciągle prowokowanej do krwawej eksplozji przez nastroje ludzi, kataklizmy środowiska naturalnego i niedobory zasobów.
Brak śniegu jest przerażający. Przy skrajnych niedoborach zasobów wodnych elektryczności i żywności będzie za mało by ludzie się nie pozabijali o nie. Nie dość że teraz nie ma śniegu to jeszcze zdarzają się słonecznie dni i 10-14 stopni na plusie. Wystarczy dłuższy okres słonecznej zimy by woda która przyszła z deszczem wyparowała i osłabiła już i tak bardzo słabe zasoby wodne. Poza beznadziejną zimą upały będą jeszcze dłuższe, jeszcze intensywniejsze a temperatury jeszcze wyższe niż w 2020. Wisłok w szczytowym momencie tych potwornych upałów miał ledwo 1 metr w najgłębszym miejscu koryta (sama się przeprawiałam).Wisła na pograniczu świętokrzyskiego i małopolskiego była tak niska że odsłoniła pełno piaszczystych łach pośrodku rzeki. Co musiałoby się stać w 2021 roku by Wisła i Odra ciągle płynęła? Upały działają na wielkim obszarze i osuszają wszystkie rzeki naraz. Jeśli w trakcie tych upałów wyschnie doszczętnie jakiś fragment bezpośredniego lub pośredniego dopływu Wisły lub Odry to mamy przewalone. Przerwanie jednego biegu wody wywoła szybkie przerwanie kolejnych. Na przykład jak pojawi się w Wisłoku odcinek bez wody to wyschnie w dół całkowicie bo nie będzie ciągłego przepływu. Za Wisłokiem i innymi dopływami Sanu pójdzie on sam. Przez brak wody w Sanie w Wiśle też może pojawić się suchy odcinek przerywający ciągłość przepływu bo wyschnie częściowo do miejsc w których będą jeszcze dopływy innych rzek. Brak wody to jeszcze większy upał w dzień woda nie będzie pochłaniała ciepła w okolicy rzek. Przez to zostaną tylko jeziora,studnie i deszczówka które są zasobami wody niestałymi i niestabilnymi. W szczególności deszczówka bo drastycznie spada liczba opadów które w się wchłaniają w ziemię a nie natychmiast spływają do bałtyku jak przez palce. Bez wody w rzekach produkcja przemysłowa się załamie. Równoległe wysychanie jezior do poziomu uniemożliwiającego pracę elektrowni i rolnictwo. Przez brak wody produkcja żywności zredukowana do poziomu gospodarstw które mają zapasy wody i mogą się obronić przed wygłodzonymi tłumami ludzi. Produkcja elektryczności zostanie zredukowana do sposobów niewymagających wody i podłączenia do sieci przesyłowej.
@Coyote
Pisałam że ''upiorne zawodzenie'' może być stosowane z każdym rodzajem broni. To oczywiste że najlepsze i najbardziej wszechstronne są bronie automatyczne. Po strzelaninie trzeba się jak najszybciej oddalić bo nigdy nie wiadomo czyją uwagę przyciągnie hałas i czy nie pójdzie w tamtą stronę. Jeśli muszę to będę stała kilka metrów od swoich by pistoletem pomóc. Czy ja mam na tyle silne ręce ? Nogi i ogólna zręczność tak bo niezliczone kilometry na rowerze mnie przyzwyczaiły. Boje się zapytać jakie mogą być przyczyny tego że w trakcie dobrowolnego spotkania różnych grup ludzi nagle sięgają bo broń? Jakie straszne,obrzydliwe i ryzykowne rzeczy będę musiała robić żeby przeżyć chociaż kilka tygodni w takim koszmarnym świecie ? Wciąż ciężko mi uwierzyć że to się naprawdę może stać. Najlepiej oddaje to fragment przemowy na comiesięcznym zgromadzeniu nr 2 przełożonym na wcześniej. Wszystko przez niepewność tego co zrobi rząd w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia https://www.youtube.com/watch?v=uNYvsj5Q7Dc :
---Rząd coś knuje przeciwko nam dlatego musi być wszystko dopięte na ostatni guzik przed nowym rokiem. Jeśli magazyny broni będą puste zostają tylko zdobyczne po poległych prawie tylko przez nas zlikwidowanych.Żadnej gwarancji że znajdziemy trupy przed innymi hienami cmentarnymi. Nie chcę słyszeć ani widzieć że ktokolwiek z was ma inny model broni samopowtarzalnej niż te które zarządziłem bo mieliście dość czasu. Tylko 12/70 7.62x39, 9x19 i 7,62 Dragunov. Ruski sprzęt będzie bardziej powszechny niż natowski którego wystarczy dla niezmobilizowanych służb. Zdobyczy w innym kalibrze używać w ostateczności...--Później na samym końcu tego zgromadzeni padło określenie mojej roli:
‘’Zwiadowczyni-1 używasz BRS 99 tylko w ostateczności lub na rozkaz.Czwarty zdobyczny PM-84P, PM-98 czy PM-06 będzie twój. Zawsze masz być cicho jak mysz po miotłą. Jesteś parą cennych oczu i uszu więc chcę byś była w 1 kawałku jak najdłużej. Uważaj na opaskę na ramieniu, tylko my mamy widzieć gdzie jesteś dopóki nie otworzymy ognia. Jak osaczą cię cyjanek do buzi, strzelasz do ostatniego naboju,gryziesz i połykasz kapsułkę jak będą za blisko lub skończą się naboje. Żadnych własnych pomysłów bez rozmowy z przełożonym. Uszy do góry w końcu na coś trzeba umrzeć’’

30.12.2020 3:59 gupol(szukam w OZE)

@mariusz

myślałem że masz na myśli np sferę dysona czy cos w tym stylu a ty mi tu jakie paproszki za szybą pokazujesz ;p.

@baśka

te 4500 układów stanowi bazę do ekstrapolacji. chyba że jakimś cudem odkrywane są tylko planety nie sprzyjające życiu.

równanie drake`a? no bez jaj. sam artykuł na końcu podaje że : "ze względu na trudność określenia wielu z tych współczynników, równanie Drake’a nie ma większego znaczenia praktycznego"

lepiej zobacz to https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Fermiego

zaręczam ci że nic nie wywoła wiekszej frustracji społeczno gospodarczej niż niedobory ropy naftowej.

@coyote
"Karabinek samopowtarzalny ( a jeszcze lepiej wojskowy , samoczynny) 7.62x39 z pojemnym magazynkiem"

ja preferowałbym karabinek kaliber 5.56x45 . płaski tor lotu, świetny zasięg, duża prędkosć wylotowa, lżejsze i mniejsze naboje - więcej wchodzi do kieszeni. coś z rodziny M-16, M4 mi się marzy.

30.12.2020 17:24 Baśka

@Gupol
Wszechświat jest tak gigantyczny że na pewno coś tam musi być.
Cywilizacja potrafiąca podróżować i komunikować się z szybszą prędkością niż światło musiałaby pokonać szereg wyzwań o których mówi paradoks fermiego. Myślę że kosmos jest tak gigantyczny że nawet cywilizacje mające całe galaktyki dla siebie nie mają ze sobą kontaktu. Nie wyobrażam sobie jakie wyzwania trzeba pokonać żeby zbudować statek kosmiczny lecący z prędkością bliską światłu. Mi od kosmosu głowa wysiada. Liczę po cichu że gdzieś tam w kosmosie jest jakaś niezwykle mądra cywilizacja która nigdy by nie dopuściła do żadnego z rażących błędów jakie popełnili ludzie. Cywilizacja której przedstawiciele zaczęli panować nad sobą i swoją technologią od starożytności. Dla których ekspansja jest dodatkiem a nie przymusem. Którzy żyją w pokoju ale potrafią agresywnie postawić się kiedy trzeba. Którzy nie dążą do podbijania i zniewalania innych i sami jednocześnie nie dają się podbić i zniewolić. Cywilizacja w której wszystko jest harmonijne i nieziemsko piękne .To tylko marzenia niemożliwe do spełnienia.

Poszukałam trochę informacji o twoim ''bardziej przyziemnym’’ marzeniu. Szansa na to że ‘’marzenie’’ znajdzie się w zasięgu twoich rąk jest beznadziejnie mała ponieważ posiadają go tylko dwie niewielkie liczebnie instytucje: JW GROM (wersja: M4A1) i JW NIL (wersja: M4A3) Razem liczą około 900 żołnierzy którzy są różnorodnie uzbrojeni. Co trzeci może posiada jednego M4? Bardzo nieprawdopodobne nawet jeśli będziesz w pobliżu siedzib GROMU (Gdański i Warszawa) lub siedziby NIL w Krakowie. O ile w ogóle tam będzie chociaż 1 sztuka M4 i ktoś cię nie wyprzedzi? Chyba że jesteś gangsterem z dostępem do czarnego rynku broni lub coś masz jakieś znajomości? Co nie oznacza że w ogóle nie masz żadnych szans na ''5,56x45 coś samoczynnego'' i jeszcze większe na '' 5,56x45 coś samopowtarzalnego'' Kiedy zacznie się jazda bez trzymanki to nic nie poradzę że tak to będzie działać :
Opcja A Zabrać ją człowiekowi który zginął mając ją pod ręką. Zostało mi wbite do głowy w kategorii
‘’W którym miejscach grozi śmierć? ’’ że hien cmentarnych będzie gigantyczny wysyp. Że hieny cmentarne będą walczyć same ze sobą i każdym kto się spróbuje zbliżyć zanim wszystkiego nie rozkradną i uciekną ze zdobyczami. Opcja B Ukraść ze sklepu,magazynu,strzelnicy itd. itp. Opcja C Zabić lub obezwładnić kogokolwiek kto już ją posiada w dowolny sposób i zdążyć zabrać ze sobą zanim dopadną cię hieny cmentarne.

Wiem to niezwykle potworne bo samej żywności i wody będzie rozpaczliwie mało w stosunku do liczby ludzi. Tak mało że nikt nawet nie pomyśli żeby się podzielić i będzie chciał zagarnąć najwięcej dla siebie i swojej bandy kosztem innych ludzi. Dreszcze przechodzą gdy myślę o chwili w której będę musiała tym BRS 99 bez wahania celnie strzelać do zdesperowanych ludzi. Części tych których znam bym nie żałowała nic a nic bo są bardzo głupi, wrodzy lub wyjątkowo irytujący. Trochę jednak mi szkoda tych zdesperowanych przeciętnych głuptasów którzy ockną się ze świadomością tego koszmaru jak będzie za późno. Nieznoszę patrzeć na czyjeś cierpienie i sama się do niego dokładać. Będę musiała się sama zmusić bo źle umieszczone współczucie w wielu przypadkach to skończona głupota i dawanie manipulatorom możliwości działania. Dla nastroju znalazłam coś takiego https://www.youtube.com/watch?v=XZwMaZ8Mb1M

31.12.2020 17:04 Coyote

@Gupol
Z drugiej strony cywilne wersje M4/M16 są dość popularne w naszym kraju. Najtańsza na pozwolenie kolekcjonerskie / myśliwskie / sportowe kosztuje ok 3000 PLN. Szkoda że nie sprowadza się już do Polski norinco qc. Klon wykonany z bardzo dobrych materiałów, czego o części tanich AR 15 powiedzieć niestety nie można. I wydaje się to bardziej zależeć od danej partii jak firmy. Osobiście wolę AK/AKM pod 7.62x39. Lepiej ,stopuje, od 5.56x45 który lubi czasem zawieść. Podobnie z penetracja karoserii samochodowych, murkow itd. Jest lepszy kiedy nie przyduszasz wroga w oczekiwaniu aż problem rozwiąże artyleria lub lotnictwo tylko musisz sam go załatwić. Najpospolitsza cywilnie amunicja jak naprzyklad GGG to odpowiednik starych M193 z lekkim pociskiem. Które ani zasięgiem ani balistykom nie zachwycają. Dlatego Amerykanie eksperymentujom z kalibrami ok 6.5 mm, ale tylko na tym się kończy że względu na koszty wprowadzenia nowego naboju do armii i marynarki. I co do samego karabinka. Zamontowanie składanej kolby wymaga skomplikowanej i drogiej ingerencji w konstrukcje. Kiedy taka kolba ułatwia skryte przenoszenie broni po cywilnemu, manewrowanie nią w pojeździe, ciasnocie itd. Problemy z niezawodnością też nie zniknęły, mimo zaklinania rzeczywistości przez Pentagon tanią propagandą. Np pewien youtuber i jego {testy błotne} z których wynikało że wersja M16 z czasów wojny w Wietnamie jest bardziej niezawodna od używanego obecnie przez jednostki specjalne, będącego wynikiem dziesięcioleci poprawek HK 416. A ażurowy karabinek lever action z 1860 roku przebija je obydwa. No cóż. Co do kosmitów. Może odkryli ziemię i ludzi. Ale inwazja i eksploatacja zasobów czy nawet zwykły handel są dla nich nieopłacalne że względu na odległości. Może też są tak rozwinięci że ludzkość i ziemia interesują ich mniej niż kogoś z nas przydrożne mrowisko. A właśnie strefy Dysona uniemożliwiają nam obserwacje ich centrów. Któż to wie?

01.01.2021 5:31 gupol(szukam w OZE)

@baśka
opcji jest sporo. może kosmici są jak chińczycy w średniowieczu? zamknięci na obcych i niechętni kontaktom?
a może żyją w wodzie i nie mogą się tak poprostu wystrzelić z wody w kosmos:)
może nie budują narzędzi a ich rozwój jest tylko psychiczny - telepatyczny?:)

@coyote

ja mam fioła na punkcie karabinów snajperskich. chciałbym miec calą kolekcję od karabinów wyborowych kalibru 5,56. przez 7.62 , lapua magnum , 0.50 BMG aż po anzio 20 mm.

https://www.youtube.com/watch?v=ojE3UPm_TC0

tym można zapolować na słonia ;p. a nawet statek kosmitów hehe.

01.01.2021 15:49 PL

Film dokumentalny UFO wojskowe biuro śledcze

http://chomikuj.pl/djksysjsu/Film+dokumentalny+UFO+wojskowe+biuro+*c5*9bledcze

Film dokumentalny UFO wojskowe biuro śledcze Sezon 2

http://chomikuj.pl/djksysjsu/Film+dokumentalny+UFO+wojskowe+biuro+*c5*9bledcze++Sezon+2

01.01.2021 17:37 Baśka

@Gupol @Coyote
W moi własnym światku sprzęt do polowania na ludzi z daleka jest w jedynym słusznym modelu : https://externalcontent.duckduckgo.com/iu/ u=https%3A%2F%2Fwww.wykop.pl%2Fcdn%2Fc3201142%2Fcomment_HtfxQeH02GMb7oFytfPPkBx5CCGkAA7Q.jpg&f=1&nofb=1 Sama najbardziej się od zawsze lubiłam z prawie jedynie najsweetaśniejszym MP5 którym przenigdy nie nabiłam sobie siniaka odrzutem i ma taki fajny guziczek od zwalniania zamka. I jeszcze fajowszy pstryczek od magazynka.
Niestety dla mojego lubię ,nie lubię upiór już podzielił skórę na niedźwiedziu (w zeszycie dokładnie zadecydował o przydziale karabinów, pistoletów maszynowych, strzelb, pistoletów których jeszcze nie zdobył po czyichś trupach ). Właśnie ‘’jeszcze’’ bo mówiąc że jego pomysły na zasadzki ogniowe są nieludzko przerażające to mało powiedziane. Hipotetycznie mając przewagę zaskoczenia w zorganizowanej, bezwzględnej, uzbrojonej po zęby grupie wypadowej 50% wrogów ma zginąć zanim zdążą w ogóle zorientować się że zostali zaatakowani.

Temat broni palnej prędzej czy później musi zacząć się przeplatać z tematem narastającej ludzkiej agresji, zemsty i rozdrażnienia bo to narzędzie służące tylko do zabijania. Kiedy zacznie się gigantyczna zadyma stanie się największym obiektem pożądania dla agresywnych ludzi. Z niepokojem przyjęłam do wiadomości że nagromadzona frustracja, rozdrażnienie i agresja w końcu wybuchną. https://lubimyczytac.pl/ksiazka/76018/o-zabijaniu to lektura obowiązkowa. Jak zaczęłam to mroczne dzieło czytać to nie przestawałam dzwonić zębami. Walter P99,Glocki 17,19 i 26 w ilościach od 150000 do 200000 sztuk dostaną się do rąk agresywnych ludzi głównie po trupie instytucji która traktuje je jak dekorację i trzyma się prze(PIS)ów jak rzep psiego ogona. https://www.se.pl/warszawa/gigantyczna-mobilizacja-policji-pod-sejmem-radiowozy-jada-z-calej-polski-aa-ysTP-VfDs-hhLL.html
Skoro organizują gigantyczne posiłki żeby poradzić sobie z kolejnym przejawem niezadowolenia w jednym miejscu to oznacza że zaliczyliśmy kolejny punkt krytyczny rozpadu cywilizacji przemysłowej i informację że wrogość ludzi do nich zaczyna ich wyraźnie przerastać.

02.01.2021 6:50 IRYTUJĄCY HISTORYK

@BAŚKA
Nie należy sądzić że każda sztuka będzie przechodziła z rąk do rąk.
Miesiąc od momentu w którym broń zacznie swoją drogę od służb mundurowych do wszelkiej maści bandytów i zwykłych ludzi ze 150 tyś strzelających pistoletów zrobi się 100 tyś. Każdy nowy posiadacz najczęściej z krwią na rękach własnoręcznie zabitego poprzedniego właściciela bardzo często nie będzie mieć czasu na myślenie o stanie technicznym zdobycznej broni. Zwykle kończy się to na uszkodzeniach nie do naprawy Będzie miał szczęście ten kto znajdzie do swojej zdobyczy kule z których raczej szybko się wypstryka. Kiedy żyjącemu posiadaczowi zabraknie możliwości zdobycia kul i części na naprawę broni której przykładowo złamał iglicę swoim złym traktowaniem w trudnych warunkach. Najczęściej nie mając czasu miejsca środków ani umiejętności niezbędnych do naprawy potraktuje swoją broń analogicznie do czołgu w którym zabrakło paliwa w trakcie kiedy wróg nadciąga.
Taki Volkssturmgewehr VG.1-5 był jednorazowym dziadostwem produkowanym przy wielkich brakach zasobów w cienko zipiących fabrykach pod alianckimi nalotami bombowymi. Kiedy się zepsuł był już tylko do wyrzucenia. W naszych czasach warunki będą gorsze gdyż produkcja części zamiennych i kul będzie przynajmniej na jakiś czas niemożliwa
Do tego czasu ludzie zaczną znajdować porzuconą często zepsutą broń w najróżniejszych miejscach.
Tak się dzieje podczas każdej wojny lub porównywalnego zamętu. Zminimalizować straty mogą wcześniej zgromadzone zapasy części zamiennych umiejętności regularne uzbrojenie i oczywiście zasadzki idące po myśli twojego ''upiora''.

02.01.2021 16:58 Baśka

@Irytujący Historyk
Dziękuję za uwagę którą sobie wydrukowałam w razie czego .Najlepiej żeby każdej zgubie brakowało tylko i wyłącznie popularnej amunicji której upiór zgromadził zapasy ale to naiwne życzenie. Rozgarnięty człowiek nie wyrzuci broni szczególnie broni krótkiej z pistoletami 9x19 na czele do której potrzeba tylko popularnej amunicji. Schowa go do nerki,plecaka lub wewnętrzej kieszeni i będzie posługiwał się inną bronią dopóki nie znajdzie odpowiednich naboi.
Nikt nie powiedział że broń krótką i długą będą nosić podczas zamieszek sami rozgarnięci ludzie niezależnie od sposobu w jaki ją zdobyli. Jednymi z pierwszych właścicieli w trakcie anarchii na bank będą jacyś agresywni i naćpani zadymiarze którym mocno odbije kiedy zrozumieją co zdobyli. Nikt nie przewidzi jak zareagują kiedy ich broń przestanie działać.

02.01.2021 22:12 Coyote

@Irytujacy Historyk. Tak bardzo bym na to nie liczył. Złomy w łapach klusownikow czy wiejskiej bandyterki są nadal bardziej niebezpieczne dla celu niż strzelca. Mimo dziesięcioleci przechodzenia z rąk do rąk kretynów idiotow alkusów. Garażowych przeróbek i napraw. Piszę tu o nadal odzyskiwanych przez policje reliktach II czy nawet I wś a co dopiero broń młodsza. Wykopki z pobojowisk pokazują że największym katem tak na broń (jak i jej użytkowników) był ostrzał artyleryjski i miny. Stąd znajdowanie resztek broni wygietych w obważanek. Bez starć wielkich armii, z masowym ostrzałem artyleryjskim broń strzelecka o wiele częściej przeżywała by swojego użytkownika. Czy nawet kilku. Druga kwestia. Samodziałowe strzelby i toporne peemy garażowej produkcji. Bliżej wynalazków z faweli Rio niż starej dobrej Błyskawicy czy Bechowca. Mało kto wie że peemy z zamkiem swobodnym nie boją się amunicji reelaborowanej czarnym prochem. Taki nabój ma może 2/3 energii wylotowej ale cofa zamek wystarczająco mocno. Strzelby łamane i powtarzalne są jeszcze mniej wybredne. Tak jak rewolwery. Odpowiedni zapas amunicji fabrycznej jest pod każdym względem lepszy. Ale warto pamiętać. @Gupol wspaniałe ale drooogie rzeczy ;) AR 10 w kalibrze 308 to ok 5000 6000 PLN ale czemu nie. Lepsza odporność na boczny wiatr, balistyka, mocniejsze uderzenie. Luneta z zmiennym powiększeniem 1- 6 i dość uniwersalny zestaw. Najtaniej chyba znaleźć zkk 600 lub 601 z dobrą lufą. Niby sztucer myśliwski ale swoją chwalebną bitewną kartę w rękach Wietkongu zapisał. Wietnamscy strzelcy wyborowi przedkładali je nad stare mosiny czy mauzery. Nawet dzisiaj nie ma się czego wstydzić pod względem celnosci. Po środku jakiś współczesny CZ lub Remington m700. Ale i tak potrzeba jeszcze czegoś poręcznego, bardziej szybkostrzelnego i uniwersalnego. Nie zawsze doskonale wiesz kto jest wrogiem i masz inicjatywę. W chaosie łatwo o bój spotkaniowy. Kiedy w ruinach czy lesie nadziejesz się na równie zaskoczony desperatów czy bandytów. Konieczność wystrzelania sobie drogi z kiepsko zorganizowanej zasadzki (jak zrobili ją dobrze to jesteś martwy albo w niewoli jeśli chcieli wziąć żywcem), obrony umocnionego punktu itd.
@Baśka Osobiście nawet bardziej lubię pm 84 p i pochodne od MP 5. Bardziej zwarty intuicyjna ergonomia. Nawet mocno tyrane egzemplarze nie sprawiają większych problemów pod warunkiem mocnego przeładowania przed strzelaniem. Większość MP 5 w Polsce to turecka produkcja na licencji, po pewnym przebiegu tną się jak stary gramofon. Oryginał niby nie jest wiele lepszy. Tylko obrósł kultem starannie podsycanym przez producenta.

03.01.2021 9:59 BAśka

@Coyote
MP5 jest dla mnie sweetaśniejszy bo bardziej konfigurowalny i mogłam sobie w nim wymienić kolbę na wygodniejszą niż w BRS 99. I na pewno nie powinien się zacinać bo antyterroryści by go nie wybierali masowo na całym świecie. Muszę się jednak ‘’dogadywać’’ z BRS 99 i jego zdobycznym następcą ( najlepiej lekko używanym PM-06). Może faktycznie do skradania się na zwiadzie będzie lepszy glauberyt ? W przeciwieństwie do MP5 z łatwością kłądąc go na piersiach lub brzuchu całkowicie go zmieszczę w obrysie mojej sylwetki. Trudniej wypatrzeć kogoś z bronią nie wystającą poza jego sylwetkę.? Na bank łatwiej się poruszać w zaroślach.
‘’Podejść niezauważoną na pozycje, ukryć się ,donosić dowódcy przez radio o liczbie, uzbrojeniu i ruchach wroga, strzelać tylko w ostateczności lub na wyraźny rozkaz. Stać na czujce w trakcie zbierania zasobów w oddaleniu od grupy. W przypadku wykrycia grupy przez wroga odwrócić uwagę strzelając (najlepiej ciągłym) i biegnąc w przeciwnym kierunku do reszty swoich dając im czas na reakcję .’’ Mniej więcej tak to ma wyglądać.

03.01.2021 17:03 Coyote

Antyterrorysta działa w "sterylnych" warunkach. Może mieć delikatniajszą broń niż żołnierz nie wspominając o zdanym na siebie i swoją grupę bojowniku. Szybka krótka akcja w mieście. Nie kryjmy, nie stawia to jakiś wielkich wymagań przed niezawodnością broni i daje czas na wyłapanie usterek a rusznikarzom na ich naprawę. Wszystko może być dopięte na ostatni guzik. Działania tygodniami w terenie to inna historia. Co do BRS, masz kolby i łoża od różnych wersji PM 84p. Od pierwotnej z składanym chwytem i stopką po najnowsze. Idzie dopasować coś dla siebie

03.01.2021 19:10 IRYTUJĄCY HISTORYK

@COYOTE
Niejeden relikt przeszłości już trzymałem w rękach i strzelałem z niego. Każdą nawet najbardziej odporną broń można zepsuć. Działające relikty są odnajdywane w ziemiankach zakopanych skrzynkach bunkrach i tym podobnych pomniejszych schowkach które właściciele byli zmuszeni porzucić Ponadto musieli o nie w jakiś sposób zadbać bo dawno by zardzewiały. Nawet AK-47 nie wytrzyma nie wiadomo jak długich kąpieli w błocie piachu chociaż odrobiny dbałości.. Dla broni wojna się nie kończy a użytkownicy mogą zmieniać niczym w kalejdoskopie. Gdy nie będzie fabryk sklepów natomiast łańcuchy dostaw zostaną przerwane będą problemy ze znalezieniem części zamiennych. Przynajmniej do czasu gdy zainteresowani zajmą jakieś terytorium i będą mieć choć 2 dni spokoju na rozstawienie sprzętu do elaboracji, doprowadzanie łusek do porządku, zrobienie spłonek z przygotowanej wcześniej mieszaniny Armstronga, odmierzenie nawet wytworzenie prochu na miejscu , odlanie pocisków . To wszystko może trwać nawet 2 dni kiedy w grę wchodzą odpowiednie ilości kul dla wielu ludzi na ograniczonej mocy produkcyjnej przez proporcjonalnie małą ilość pras, matryc ,wag a także braku elektryczności . Nie będzie można dopuścić do konieczności natychmiastowej ucieczki połączonej z stratą sprzętu i materiałów elaboracyjnych na rzecz zbyt silnego wroga. Jak zaatakują za silni i zbyt liczni wrogowie zostaje tylko konieczność radzenia sobie na tym co zostało w magazynkach i luzem przy sobie tym którzy będą żywi po ucieczce z obozowiska. 2 dni spokoju będą możliwe gdy część populacji się pozabija o zasoby i wrogie sobie grupy nie będą siłą rzeczy się ze sobą tak często spotykać. Poza tym będzie już trochę wiadomo o nowych podziałach terytorium ,stosunkach, sojuszach, rozejmach, konfliktach pomiędzy grupami nie wspominając o ich barwach, znakach rozpoznawczych ,a także nazwach z którymi będą się nosić. Będzie można stwierdzić jakich grup ludzi z jakiego klanu albo frakcji będzie się spodziewać przykładowo w powiecie Ciechanów. Jak silnie uzbrojona jest ta grupa w stosunku do sąsiednich w okolicy i jakie ma z nimi stosunki? Nazwa Polacy zejdzie na dalszy plan w miejsce np. {Zjednoczone rodziny Zielińskiego.} oraz {Zieleniaków} jako nazwy własnej jej ludzi z tej grupy używanych przez ludzi z sąsiednich {grup interesów} oraz nich samych. Do tego czasu właśnie część broni zostanie nieodwracalnie zepsuta bardzo intensywnym użytkowaniem oraz bardzo częstymi zmianami właścicieli.
@BAŚKA
Wykorzystywanie niskich drobnych dziewczyn do zwiadów to klasyka wojny partyzanckiej oraz powstań. Człowiek na zwiadach musi być drobnej postury żeby go ciężko zauważyć oraz mógł się łatwo przeciskać przez ciasne przejścia o średnicy mniejszej niż 40 cm w pełnym wyposażeniu. Drobna postura umożliwia szybkie schowanie się w nawet najbardziej wymyślnych kryjówkach jak drobne meble w domach, zwalone gruzy budynków, małe krzewy oraz drzewka na zewnątrz. Trafienie drobnego celu biegnącego 25-30 km/h z odległości 100 metrów jest dość trudne dla większości strzelców z AK-47.
Z 200 metrów to już małe wyzwanie przez rosnący rozrzut z koniecznością wprowadzania poprawek na twoje położenie w czasie rzeczywistym. Oddając pojedynczy strzał co 1 sekundę strzelec będzie musiał przewidzieć gdzie się pojawisz zanim pocisk dotrze w miejsce około kilka metrów przed tobą w zależności od tego jak szybko biegasz. Jak umiesz szybko biegać zygzakiem po nierównym terenie trafienie będzie jeszcze trudniejsze ponieważ strzelec będzie musiał dodatkowo w tym samym czasie brać ciągłe poprawki na opad pocisku. To wszystko nie uwzględnia warunków atmosferycznych potrafiących uniemożliwić celne strzelanie do określonego dystansu. Strzelanie w mocnym deszczu z wiatrem często zmieniającym kierunek. Największe szansę na śmierć masz przez strzał snajpera który wypatrzy ciebie z oddali przykucniętą w chaszczach oraz z mniej niż 50 metrów przy wykryciu przez wroga jeśli cię zauważy oczywiście. Może będziesz musiała podejść na przeszpiegi z odległości której można podsłuchiwać rozmowy wrogów żeby dowiedzieć się co planują.

03.01.2021 22:00 FAnd

Scenariusz X :
Misjonarstwo bezskuteczne, więc póki przewaga po stronie ludzkiej, "resocjalizacja" ubogiej kultury dyskretną manipulacją na obyczajach.
-Wizja nieprawdopodobna i skłaniająca ku fantazjowaniu : uszczuplanie zasobów, dla osiągnięcia równowagi Illiańskiej gospodarki, wobec świadomości sąsiedztwa Sillniejszego. I wygląda mi że Ludzkość tkwiła "przed spotkaniem" w impasie perspektywicznym. Illianie mają sobie do uświadomienia, że skończyli by kanibalicznie.

03.01.2021 23:06 BAŚKA

@Fand
Sam scenariusz jest nieprawdopodbny ponieważ jedna forma życia taka jak ludzie powinna się rzadko zdarzać we wszechświecie. A co dopiero na jednej planecie w ciągu półtora miliona lat ?
@Irytujący Historyk
Błagam tylko nie rób mi powtórek. Tyle razy już to przerabiałam że mam dosyć. Na hipotetyczna misję '' tajna agentka za linią wroga '' zgodzę się tylko wyłącznie jak dentysta mi przymocuje do górnego podniebienia kapsułkę z cyjankiem tak żebym mogła ją wsadzić do żołądka tylko silnym szarpnięciem języka . Żeby się nie rozpuściła sama z siebie bo martwa nic nie przekażę upiorowi.
@Coyote
Wybacz mi tak się zafiksowałam że zapomniałam. Jak się nie otrząsnę doszczętnie z tego że strzelanie to nie będzie rozrywka na strzelnicy tylko serio tak żeby zabijać ludzi w brudzie to naprawdę bardzo źle skończę. Ciężko mi się z cywilizowanej czystej strzelnicy przełączyć się na zawołanie w totalną anarchię i strzelaniny ze złymi krwiożerczymi ludźmi w brudnych zapleśniałych zagrzybionych ciemnych lasach,polach,pagórkach,opuszczonych budynkach z zawalonych zniszczonymi meblami, spalonych i coś tam coś tam dalej. Jeszcze o jejciu jejciu ogniem ciągłym którego nigdy nie próbowałam. Wymiana kolby na tą do której jestem przyzwyczajona to pestka. Niektóre wersje pistoletów glauberyt mają kolby takie wiesz wykręcone w U na końcu jednym kawałkiem drutu. Wygodniejsza jest cała stopka w obłym kształcie niż taki drut przyciśnięty do barku.

Moja wiedza o broni palnej jest taka bylejaka trochę. Najpopularniejsze kształty rozpoznam,elementy składowe nazwę,postrzelam,przeładuję, rozłożę najważniejsze elementy,wyczyszczę,złożę i nic więcej. Gdybym mogła być całkiem roztrzepana to bym nie widziała żadnych różnic pomiędzy glauberytem, uzi i rakiem. Po co je rozróżniać skoro wszystkie są szaroczarne mają magazynek w rękojeści i strzelają? Co ja bym zrobiła bez osób które mnie naprowadząją strofowaniem kiedy trzeba?

04.01.2021 3:03 gupol(szukam w OZE)

@coyote

coś szybkostrzelnego? no nie wiem. szkoda by mi było amunicji. w czasie strzelaniny trzeba zachować zimną krew i oszczędzać kule. to nie film akcji z chuckiem norrisem któremu nigdy sie nie kończy amunicja w magazynku. ten wygrywa komu zostanie o 1 nabój więcej. wystrzeliwanie sobie drogi? to szaleństwo. chyba że działasz w zorganizowanym oddziale i nie jesteś sobie panem.

ja to widzę bardziej jako wojny snajperów.
jedna kula jeden trup.
zresztą o co człowiek może walczyć kiedy wie że i tak nie ma przyszłości. taka tam zabawa w kto pierwszy umrze.
po pewnym czasie gdy już naoglądasz się różnorakich trupów i zabijanie zacznie być nudne, zaczynasz już tylko żyć nadzieją że może nareszcie przyjdzie twoja kolej;)

04.01.2021 10:58 Coyote

@Baśka izraelska szkoła, szybki, celowany ogień rytmiczny. Z bliska wykorzystując point shooting. Tej metody się trzymam. Naboje nie rosną na drzewach, wolę je szanować. Co do kolby w pierwotnym pm 84 p. Wygięty drut i stopka z plaskownika, ale składa się praktycznie w obrys broni. Ułatwiając ukrycie pod ubraniem i szybkie dobycie spod kurtki czy z torby. Ważna cechą dla ubramego po cywilne u by nie zwracać uwagi zwiadowcy infiltratora. Na strzelnicy nie widzę jakoś praktycznej różnicy w celnosci a miałem służbowo tak pm 84 p jak i pm 98. @Gupol. Wszystko wymusza teren. Zaskoczony przez jakiegoś innego desperata w trakcie szabru piwnicy opuszczonej kamienicy czy wychodząc na grupkę bandytów w jakimś młodniku nie ma się wiele pola manewru dla długiej luśni. Może też nie być czasu na heblowanie zamkiem czterotaktowym. Nie mówiąc o łapaniu celu w lunetę o dużym powiększeniu. Doświadczenia z wojny w Wietnamie czy na Malajach wskazywały na skuteczność strzelby powtarzalne / samopowtarzalnej z krótką lufą. Karabinek samopowtarzalnej na nabój pośredni to sprawdzony kompromis. Według doświadczeń z walk miejskich w Czeczenii w mieście skuteczniejszy od broni w rodzaju kbw SWD. Z którego po prostu wolniej prowadzi się ogień i zmienia stanowiska. Dobry AR 10 z lufą 16-18 cali i optyką w rodzaju 1-6 x 24 dobrej firmy wydaje się czymś pomiędzy SWD a ar 15/ak. Biłby daleko i celnie, będąc przy tym względnie zwrotny, zwarty i w razie czego z solidnym natężeniem ognia. Odpierajac szturm wrogiej bandy, musząc walczyć w mieście czy lesie itd

04.01.2021 14:19 IRYTUJĄCY HISTORYK

@COYOTE
Do walki w miejskim terenie wolałbym przeróbkę AKS-74UN w kalibrze 7,62x39 zamiast 5,45x39 i dobrym celownikiem kolimatorym z ładowaniem przez USB i ładowarkę ręczną.
Nie ma sensu myśleć o zasięgu dłuższym niż 300-400 metrów i specjalnym przejmowaniu się snajperami którzy i tak będą mieć przewagę zaskoczenia nad stalkerem wychodzącym z plecakiem pełnym kradzionych konserw z piwnicy kamienicy . Snajpera trzeba wodzić za nos wystawiając pozorowany cel zza osłony żeby w niego strzelił i oznajmił swoją obecność. Wtedy najlepiej jest zmienić kierunek marszu przez miasto lub przebiec jak najszybciej od osłony do osłony po strzale. Tak szybko żeby snajper nie zdążył skorygować poprawki na twoje położenie. Najważniejsze jest szybkie, zręczne manewrowanie bronią w trakcie strzelaniny zwłaszcza na krótkim dystancie. Im bliżej strzelca znajduje się cel tym więcej stopni po okręgu musisz pokonać zmieniając położenie broni względem celu podczas walki. Kto szybciej dobrze wyceluje ten przeżyje. Stalker ze zbyt nieporęczną bronią w trakcie walki z bliska wyciągnie kopyta grzecznie pozwalając na to by jego długa luśnia znalazła się w posiadaniu bystrzejszego snajpera. Inną alternatywą dla poręcznych karabinków mogą być pistolety maszynowe które pomimo zasięgu skutecznego góra 200 metrów oraz mniejszego rażenia obalającego mogą być z powodzeniem stosowane w ciasnych pomieszczeniach. Zmiana położenia UZI względem celu będzie jeszcze szybsza niż jakiegokolwiek karabinka. Celna seria 6-8 strzałów na full auto załatwi sprawę. Ponadto pistolety maszynowe będą mieć łatwiej dostępne kule. Nad wisłą dominują nie długie karabiny tylko krótkie pistolety 9x19 więc łatwiej o amunicję.
@BAŚKA
Jak nie chcesz zmieniać kolby na wygiętego druta to uszyj sobie odpowiednio dużą kieszeń w ubraniu. Uważaj na rozłożenie cieżaru broni i magazynków bo to może się odbić na kształcie pod ubraniem przez co wzbudzisz podejrzenia skłaniające do rewizji milicjantów za linią wroga. Najważniejsze jest to żeby nic nie wystawało poza obrys twojej sylwetki kiedy będziesz poruszać się po ich osadzie jako osoba cywilny nielegał.
Jeśli masz do BRS 99 lufę 250 mm to wymień na 180 mm dla kompaktowych wymiarów.

04.01.2021 17:29 BAŚKA

@ Irytujący Historyk
Najchętniej to bym w ogóle nie szła do wroga. Krawcowa mi uszyje kieszeń wewnętrzną z przodu szaroburej bluzy długą na 45centymetrów i szeroką na 30 centymetrów żeby się broń zmieściła bezproblemowo. Mój brzuszek zostanie ‘’równomiernie przeniesiony’’ do przodu o 6 centymetrów i będę miała sylwetkę odrobinkę grubszą. Ta kieszeń będzie na zatrzaski po prawej żebym mogła szybko wyciągnąć glauberyta jak się zacznie.
@ Coyote
Celne pojedyńcze strzały w głowę,szyję z częstymi zmiany pozycji. Wyskocz,zabij,zmień pozycję i powtórz. Kiedy dostanę wersję strzelająca ogniem ciągłym to będę pociągała za spust przez 0.35-0.45 s zużywając 3 do 5 naboi czyli 1 dłuższy magazynek maksymalnie wystarczy na od 5 do 7 przeciwników.Czas pociągania za spust mam przećwiczony.Zmierzyłam sobie swój czas mrugnięcia okiem w stresie więc wiem intuicyjnie kiedy puścić pust.

Przekonam się w praktyce jeśli będę żyła po tym jak około 53000 policyjnych i wojskowych glauberytów znadzie się w rękach morderczych bandytów,zwyrodnialców i zdesperowanych ludzi próbujących przeżyć zabijając innych stojących na drodze do zasobów.Statystycznie mam szansę 1:500 na ten ‘’łakomy kąsek’’.Grupa ludzi która pierwsza zdobędzie broń automatyczną będzie mogła eksterminować inne grupy jeszcze skuteczniej. Już nie wspominam o miażdzącej sile ognia karabinów maszynowych,ręcznych wyrzutni rakiet które dostaną się do nie wiadomo kogo.
Na pewno ludzie mający po trupach sił rządowych 24 karabiny maszynowe PKS i 10 wyrzutni rakiet będą mieć nieporównywalnie więcej do powiedzenia niż ludzie mający 24 strzelby i 10 karabinów samopowtarzalnych ukradzionych z jakiegoś sklepu. Starcie 2 grup ludzi o porównywalnej bezwględności i liczebności wygra zawsze ta lepiej uzbrojona która bez wahania pozabija grupę słabiej uzbrojoną. Dlaczego mają rozmawiać z kimś słabszym od siebie skoro mogą z łatwością zagarnąć całe terytorium broń i zasoby dla siebie?

Prawdopodobieństwo pojawienia się życia na ziemi i kolejne hipotezy na ten temat.
https://exignorant.wordpress.com/2021/01/04/szczescie-opuscilo-ziemskie-zycie/
Skoro życie jest stabilizatorem atmosfery to prawdopodbnie powstały inne formy życia.
Równanie Drake’a mogłobybyć bardziej sprecyzowane.

04.01.2021 19:54 Coyote

@Irytujący Historyk przeróbka ciężka do zrobienia . Tyle że masz dostępne serbskie Zastawy M92 i Mini Jack,i bieżącej produkcji z wielkopolski . Ten drugi sprzedawany jest z stałą kolbą typu AKM , bez problemu wymieniasz na składaną od Tantala czy Beryla . Komercyjne z reguły są dość delikatne , dobre do zabawki dla kogoś chcącego lansować się na "komandosa" . A my dyskutujemy tu o narzędziach do ciężkiej tyry . Lufy w obydwu ciut dłuższe jak w AK 74 SU , 245 mm Zastawa i 249 mm w Mini Jack,u . Ten drugi od razu ma boczną szynę montażową pod kolimator/lunetę biegową i bezpiecznik z półką do wygodnej obsługi palcem wskazującym . Główna wada obydwu . Zieją ogniem . Płomień wylotowy takiego karabinka jest naprawdę imponujący . Zdradzając twoją pozycje . Coś za coś . Osobiście wole przeboleć te standardowe , kałachowe 40 i pół centymetra . Ale Mini Jack też by się przydał do kolekcji karabinków Polskiej produkcji . Jest świetnej jakości , nowy , zostawiasz pieniądze w polskiej , rodzinnej firmie która za to płaci swoim pracownikom i podwykonawcom . A nie dajesz je importerowi i dalej handlarzowi bronią z Bałkanów czy jakiejś wielkiej korporacji . Co do ognia ciągłego , celna i "seria 6-8" pocisków to trochę oksymoron . Chyba że z odległości nieświeżego oddechu , ogniem posiewanym zza rogu itd . Nawet z km PKM najlepiej odcinać krótkie serie po 2-3 naboje . Błyskawiczna korekta i następna . Co do dominacji amunicji . Panem i władcą nad Wisłą jest karabinek samoczynny kaliber 5.56x45 lub 7.62x39 . Tego jest najwięcej w resortach i siłą rzeczy zmagazynowanej amunicji . Dopiero dalej 9x19 i coraz bardziej marginalny 9x18 Makarow . Możliwe że zapasy 7.62x54 R do ukm,ów je wyprzedzają . Pomysł kieszeni na peem nie wydaje mi się najlepszy . Mądrzejsi od nas testowali najróżniejsze rozwiązania . Chyba najlepsze to kolejno elastyczna , jednopunktowa pętla mocowana do tyłu broni . Pozwalająca zwiesić ją pod ramieniem przykrytą połą kurtki . Lub pod zapiętą kurtką/bluzą płasko na klatce piersiowej . A następnie kabura na szelkach pod ramieniem .
@Baśka następnym razem jadąc na strzelnice z wujem weź obiektowego PM 98 , kup naboje i poproś wuja o asystę ze stoperem . Cel na 25 metrach , choć może być i 15 . Powiedzmy 15 naboi . Postawa klęcząc . Najpierw ostrzelaj go celnie , ale jak najszybciej ogniem pojedynczym . Następny magazynek i kolejne mierzenie czasu , krótkie serie 2-3 naboje . Ostatni dłuższe ok 5 naboi . Potem porównaj czasy i wyniki na tarczy . Najlepiej "francuz" lub podobna sylwetkowa . Ciut uprzedzając wypadki , ogień rytmiczny i krótkie serie wypadną najlepiej . Ale inaczej . BRS 99 jest niezły . Nie ma co płakać nad 1 do 500 na PM 98 . Pomyśl o tych z gołymi rękoma czy kuchennym nożem . Obrzyn z powtarzalnego Lebela i czterdzieści naboi 8x50 R w komplecie nawet byłyby dobre . Kolejna kwestia , bezwzględność , liczebność i sprzęt są bardzo ważne . Ale do tego dochodzi motywacja , wyszkolenie , logistyka , znajomość terenu , nie zapominając o spinającej to wszystko jakości dowodzenia . Nawet druzgocząca siła ognia na niewiele się zda gdy grupa jest zdemoralizowana , słabo wyszkolona i dowodzona przez kretyna . Nawały ogniowe będą iść w pustkę jedynie zużywając amunicje . A zasadzki i ataki z doskoku wroga będą stopniowo taką bandę wykruszać . Aż się cofnie lub wręcz ucieknie z krzykiem . Wojna Zimowa 1939-40 , wojna Chińsko-Wietnamska w 1979 , Libańsko-Izraelska w 2006 żeby nie rzucać zgranych przykładów radzieckiej interwencji w Afganistanie czy amerykańskiej w Wietnamie są tu przykładami w wielkiej skali .

Przepraszam Administratora za ciężki offtop ale no cóż . Temat też ważny . Głęboka Adaptacja nawet w lepszych scenariuszach oznacza wielu biednych i zdesperowanych . Jednocześnie z utrudnionym utrzymaniem porządku przez służby . W skrócie , bandytyzm , odmrożenie konfliktów etnicznych itd . Czasem wypływa temat narzędzi pozwalających samodzielnie dać odpór kryminalistom . I / lub utrzymywać porządek w ramach milicji sąsiedzkich . https://allthatsinteresting.com/wordpress/wp-content/uploads/2020/08/korean-shop-owners-during-la-riots.jpg

04.01.2021 21:34 FAnd

-Ja Was Przepraszam. Czytam o rodzajach broni.... I te wypowiedzi szczegółowe, to z gier, profesji, czy z pasjonackiego czytania zasobów tej domeny ( Ziemię na Rozdrożu odkryłem wczoraj... ) ( ? ) Dopierro poczytam...
Skąd Wy te kalibry i nnazwy znacie... ( ? ) Proszę o odpowiedź, że z gier, bo mam 50+ i obce mi gry komputerowe...

04.01.2021 23:01 Irytujący Historyk

@COYOTE
W takim razię zamówię z Rogowa MiniJacka.
Gdy myślałem o pistoletach maszynowych typu UZI to miałem przed oczami obraz strzelaniny wewnątrz zabudowań mieszkalnych na odległości najczęściej do 15 metrów. Szybkie krótkie czyszczenie pomieszczeń CBQ.
Łatwiej manewrować miniUZI niż AKM.
Miałem na myśli zapasy cywilne razem ze służbami mundurowymi 9x19 razem wzięte bo typowy posiadacz promesy ma najczęściej pistolet samopowtarzalny w tym kalibrze. Nie wiadomo również ile broni palnej mają nasi rodzimi bandyci już tutaj i teraz. Jest teraz 120 tyś osadzonych i czekających na osadzenie. Zakładając że na wolności jest 2 razy więcej otrzymujemy 250 tyś szumowin. Jeśli przypada 1 sztuka na 6 bandytów otrzymujemy 45 tyś sztuk broni. Najczęściej pistoletów 9x19 bo wyczytałem że 85% zabójstw na świecie jest dokonywanych z broni krótkiej.
Do tego można doliczyć relikty przeszłości w bliżej nieokreślonej liczbie po ostatniej wojnie światowej. Często pistolety P08 luger, WP 38, TT-33, VIS nieco rzadziej karabiny powtarzalne mauser jeszcze rzadziej automatyczne pistolety maszynowe i karabiny maszynowe. Załóżmy że mamy 300 tyś. reliktów.
Dochodzi do tego jeszcze broń czarnoprochowa w niewiadomej liczbie. Uważam że stalkerzy czarnoprochowi zostaną w dużej mierze sprowadzeni do roli podrzędnego marginesu przez strzelców z bronią współczesną w ciągu 7 dni od zapaści. Strzelec czarnoprochowy może cokolwiek na dystansie do 50 metrów. Z dalszego dystansu zdeklasują ich posiadacze broni długiej na amunicję scaloną. Przydatność bojowa karabinów czarnoprochowych jest wobec współczesnych prawie żadna. Swoje rewolwery remington outlaw 45 cala wz. 1875 traktuję jako poślednią zapchajdziurę na krótki dystans. Możliwość zamoczenia czarnego prochu w przypadku nagłego oberwania chmury jeszcze bardziej zmniejszy liczbę posiadaczy przez częstsze niewypały.
Czarnoprochowce w trakcie oraz po wyludnieniu ziemi będą pełniły rolę broni dla biedaków.
Odlanie kuli nad ogniskiem wytworzenie kapiszonów domowymi sposobami i wytworzenie prochu czarnego są nieporównywalnie łatwiejsze od robienia kuli scalonych.
Nosiłem skrycie tylko rewolwer w dużej kieszeni więc niech będzie że masz rację.

05.01.2021 10:50 Baśka

@Fand
Jaka ze mnie ekspertka interesuję się tyle ile muszę ? Trochę poczytam w internecie pojeżdzę na strzelicę. Gdybyś czytał uważniej to na przykład Coyote pisał ‘’służbowo miałem pm84 i później pm98..’’

@Coyote
Znalazłam taką fajną tarczę która może symulować kogoś ukrytego za ścianą
https://external-content.duckduckgo.com/iu/?u=http%3A%2F%2Fbron-sklep.pl%2F1318-thickbox_default%2Ftarcza-zakladnik.jpg&f=1&nofb=1 . Poćwiczę i domyślam się że dłuższa seria nie musi być lepsza.
Zorganizuję sobie mocowanie na brzuchu na tego BRS 99.Przebrnęłam przez książkę ‘’O zabijaniu Dave’a Grosmana’’.Najbardziej obawiam się co zrobi ten nieliczny procent ‘’urodzonych zabójców’’.Ten sam 0,5-1% który dokonywał 50% wszystkich zabójstw w ciągu większości wojen. Psychopata z nożem kuchennym może mieć absurdalną przewagę nad typowymi ludźmi z bronią palną nie mającymi ochoty zabijać innych dla zabawy. Ludzi wolących zabijać w ostateczności lub tylko tych którzy mają coś wartościowego(‘’zdrowi bandyci’’, ekstremalnie zdesperowani ludzie) Ilu ludzi będzie w stanie podnieść broń i wystrzelić w takiego psychopatę usmarowanego ludzką krwią i rzucającego się prosto na kogoś z dzikimi wrzaskiem ? Różnica jak pomiędzy rekinem i miernie pływającym człowiekiem w jeziorze.

Oni już teraz są ‘’dostosowani’’ do standardów rodem z epoki kamienia łupanego i największego możliwego barbarzyństwa. Oni nie będą musieli się przełamywać do takich okrucieństw bo to dla nich ‘’domyślne’’. Sytuacji w której bezpieczeństwo nie istnieje a zabijanie innych jest ‘’domyślnym trybem działania’’.umrą z nożem w gardle wbitym po samą rękojeść lub czaszką otworzoną siekierą.Bezwzględność i okrucieństwo mogą być wielokrotnie potężniejsze niż broń samoczynna.
Jeśli tacy psychopaci zdobyliby broń samopowtarzalną to jeszcze pół nieszczęścia. Gorzej jeśli zdobędą broń samoczynną z wystarczającym zapasem amunicji przed innymi ludźmi. Wtedy zyskają przewagę która pozwoli im pozabijać wszystkich w okolicy zanim ci w ogóle się ‘’otrząsną i zacznie do nich docierać ile warte są normy społeczne i współczucie ’’
Wyobrażasz sobie 50 takich Breyvików w każdym mieście w którym orgii okrucieństwa nie przerwą żadne służby rządowe. To psychopaci zaczną zabijać pierwsi i to oni będą ustanawiać standardy okrucieństwa niezbędnego do obronienia lub zdobycia zasobów .Jeśli zaczną zasłaniać się bezbronnymi babciami jako żywymi tarczami to każdy kto ‘’wymięknie’’ zginie razem z zakładniczkami które zabiją kiedy tylko dostaną to czego chcieli. Obawiam się tego jak absurdalne ‘’tempo zmian’’ narzucą reszcie ludzi ?

Motywacja, wyszkolenie,jakość dowodzenia,logistyka stoją u nas na w miarę dobrym poziomie. Dowódca jest rozgarniętym realistą. Nasz stan liczebny zależy w dużej mierze od tego ilu ludzi uda się zebrać w ‘’miejscu koncentracji’’ kiedy sytuacja zacznie się pogarszać. Jeśli sytuacja dramatycznie się zmieni w ciągu 1 dnia to zbiorą się wszyscy poinformowani bez żadnego problemu. Jeśli sytuacja dramatycznie zmieni się w ciągu kilkunastu lub kilku godzin może być nieciekawie lub fatalnie a nawet beznadziejnie. Im szybciej psychopaci wyjdą na ulicę po jakiejś awarii tym gorzej dla tych którzy będą musieli dotrzeć na miejsce ze względu na trudność w przemieszczaniu się po trasie z takimi ‘’utrudnieniami’’. To się odbije na ‘’ogólnej zdolności’’ do zdobywania uzbrojenia po trupach.W końcu lepiej mieć więcej karabinów automatycznych niż mniej?

Wydarzenia mogą potoczyć się w ciągu godzin kiedy w momencie kiedy psychopaci uznają
‘’Nadszedł czas absolutnej bezkarności’’. Wolałabym żeby względny spokój trwał jak najdłużej tylko nie za wszelką cenę bo to oznacza tyranię rządu byleby podtrzymać swoją władzę siłą jak najdłużej. Są rzeczy cenniejsze od pozornego bezpieczeństwa oferowanego przez rząd.Lepiej mieć swobodę działania w pełnym niebezpieczeństw świecie niż być uwiązanym do nich bo to się w takich sytuacja zawsze gorzej się kończy. Życie i wybory pomiędzy bardzo złym i jeszcze gorszym.

05.01.2021 11:10 Coyote

@Irytujacy Historyk cywilni posiadacze różnie. Garstka z zacięciem surwiwalowym, czy sportowców kupujących naboje wręcz hurtem jakiś większy zapas ma. Większość po max dwie, trzy paczki na broń uzupełniane na bieżąco by nie zagracać szafy. Podobnie albo gorzej większość myśliwych i kolekcjonerów. Co do grup przestępczych patrząc po tym co konfiskuje policja. Relikty II ws prawie wymarły. Nie licząc tych które jeszcze długo były na uzbrojeniu różnych służb państw UW. Więc 9x19 współistnieje tutaj z 9x18, 7,65x17 do np Skorpiona vz 61 i 7.62x25 TT. Wiejska bandyterka nadal często łapana jest z obrzynami mosinów czy domowej roboty samopałami kal 12. Takie, toporne, jednostrzałowe samopały na nabój od strzelby i nawet odprzodowe byłyby bronią palną biedaków. Razem z równie nieśmiertelnymi wśród kłusoli tandetnymi wiatrówkami przerabianymi na. 22 LR. Rewolwery czarnoprochowe to jednak poziom wyżej. Zwłaszcza Remingtony z szybko wymiennymi bębnami. Ogółem jeśli chodzi o amunicję jestem zdania że w razie W tyle masz ile masz. Albo możesz sam nakręcić. Coś tam może kupisz po paskarskich cenach. A życie to nie gra wideo z Save i Load. Pakowanie się bez powodu w heroiczne wymiany ognia z bandyterką błyskawicznie skończy się zgonem. NIE MA CO LICZYĆ NA WIELKIE ŁUPY. Ucieczka osłaniajac się ogniem, od liczniejszego przeciwnika, zakończona oderwaniem od pościgu, bez żadnej rany to będzie duży sukces. Skłonienie takich do wycofania się, dzięki lepszej pozycji i planowi. Gdzie i tak zdążą ewakuować rannych i sprzęt. Ogromny.

05.01.2021 16:40 Irytujący Historyk

@Coyote
Nie każde bandziory i nie zawsze ewakują rannych ze sprzętem. Ochotnicza rezerwa milicji obywatelskiej została powołana przez setki tysięcy sztuk najróżniejszej broni którą porzucili niemieccy bandyci uciekający przed armią czerwoną . Przejęli ją nasi rodacy by zabijać rosjan wchodzących do wsi. Zabrakło czasu by ją ewakuować. Czerwonoarmiści również rzucali Mosiny Ppsh41 SVT DP 27 podczas panicznych odwrotów. Plaża pod Dunkierką oraz Normandia ta sama historia. Mniejsze oraz większe starcia podczas wojny w Wietnamie handel zdobyczami kwitł po stronie południa i północy, afgańscy mudżahedini handlujący amerykańskim sprzętem kradzionym z niezabezpieczonych magazynów. Zawsze znajdą się tacy którzy porzucą sprzęt oraz tacy którzy go zbiorą z pola walki by samodzielnie używać albo sprzedać. Zależy od tego na kogo się porwą oraz co zrobią kiedy strzelanina zacznie przebiegać na ich niekorzyść. Często pod ostrzałem nie można zabrać karabinu poległego kolegi bez dotrzymania mu towarzystwa w zaświatach. Wielkie łupy będą dla zuchwałych szczęściarzy oraz ludzi rozstawiających zasadzki dla przechwycenia uzbrojenia. Odcięcie się od pościgu bez uszczerbku na zdrowiu to spory sukces. Chociaż nie tak spory jak zmuszenie wroga do ucieczki z przechwyceniem jego sprzętu. Podczas obrony wsi Przebraże po odparciu 3 ataku ukraińców nasi zdobyli 17 cekaemów, 6 erkaemów i 6 miotaczy min nie uwzględniając innej broni ręcznej idącej większe ilości. Broń w mniej popularnych kalibrach zostanie zmarginalizowana chyba że będą do niej sami produkować amunicję na co mają mniejsze szanse. Łatwiej znaleźć do elaboracji łuski 7,62x54R czy skrajnie egzotyczne 408 Chey Tac (10.36×77mm) ? Im rzadszy kaliber tym bardziej problematyczny jeszcze bardziej jeśli wrogowie których zwykle zabijasz mają kompletnie co innego. Do czasu kiedy sytuacja się uspokoi na tyle żeby elaborować to amunicja od poległych oraz własne zapasy będą podstawą.
Początkowe strzelaniny przeżyją ci mający dwa potencjalne źródła amunicji nie jedno.
Gdy pewna grupa posiada 20 pistoletów 9x19, zdobędzie na bandytach 2 pistolety 7,65x25 będzie je traktować jak poślednie uzupełnienie do którego trudniej o amunicję. Będą ich używać dopóki sami nie zdobędą więcej broni w bardziej praktycznym kalibrze. Mogą uznać że nie potrzebują broni do której nie ma jak skombinować amunicji. Niemiecki Volksturm to najlepszy przykład formacji której wartość bojowa była prawie żadna przez różnorakie rodzaje amunicji używanej w miksie zdobycznych karabinów wydawanych byle gdzie byle komu byle jak. Przełóż jeszcze to z poziomu działającego państwa mającego własne fabryki amunicji do poziomu garstki ludzi mających zwykły zestaw elaboracyjny to zrozumiesz dlaczego pozostaną najpopularniejsze kalibry. Większość kalibrów bierze się z fantazji twórców oraz mniej lub bardziej udanych systemów konstrukcyjnych które nie znalazły uznania.

05.01.2021 18:32 Coyote

@Irytujący Historyk , w sumie nie dokończyłem myśli . Masz to co masz lub nakręcisz . Lepiej mieć sprawnego Manlichera M95 i kilkaset naboi niż karabin na 7.62x51 czy peem 9x19 i pudełko bo "wszyscy mają i łatwo kupie albo zdobędę" . Kto ma choć trochę rozumu niepotrzebnych starć będzie unikać . Te których się nie da często mogą się kończyć "remisem" gdzie nie udało się rozbić wroga i przejąć jego sprzętu . Ale udało się przeżyć i zachować sprzęt . Minus zużyta amunicja . A jak uda się rozbić przeciwnika zdobyczami na takiej bandyckiej grupce może być broń i nawet jakiś zapas amunicji , ale w ręce wpadają np: sztucer kaliber 30 06 , drugi 7x64 mm , rewolwer .38 Spc , tetetka , makarow , dwa Skorpiony vz 61 , obrzyn z dwururki kal 16 . Żadna egzotyka , amunicje tych kalibrów znajdziesz w każdym polskim sklepie z bronią . Legalnej i nielegalnej broni w tych kalibrach jest w Polsce sporo . Krótko , liczenie na jakieś wielkie łupy broni a zwłaszcza amunicji do niej jest po prostu naiwne . Szansa na to jest po prostu zbyt mała . Siłą rzeczy używać się będzie tego co po prostu będzie pod ręką , i nie wybrzydzać . Bo broni będzie za mało na takie fanaberie . Mając karabinek Manlichera M95 i Lebela z oberżniętą lufą , łuski i możliwość i reelaboracji nikt rozsądny się nie będzie obrażał . Dwoje ludzi w grupie więcej będzie mieć broń palną a nie tylko noże czy pałki . A chałupnicze , małoskalowe struganie naboi według kłusowniczych prawideł ciut różni się od taśmowej produkcji w gigantycznej fabryce . Powiedzmy że jest sobie gdzieś pewna grupa bazująca na 7.62x39 i 12x70 . Mniej 5.56x45 i .308 Win . Pojedyncze sztuki 30 06 i 5.45x39 . Broń krótka różnie , bo nie służy ona do długaśnych wymian ognia . Tylko obrony w sytuacji podbramkowej . Dlatego osobiście przedkładam .357 Magnum z pociskami SJHP nad "cudowne dziewiątki" . Te też są , jak 7.65x17 i 7.62 TT . Oczywiście każda sztuka broni z odpowiednim zapasem amunicji . A jak zacznie brakować fabrycznej amunicji i prochu zapomnij o 5.56 czy 5.45 . Wystrzelenie bez kilku zacięć pełnego magazynka broni samopowtarzalnej/samoczynnej 9x19 czy 7.62x39 to będzie cud . Ale znośnych naboi do rewolwerów i strzelb powtarzalnych i dubeltówek nadal nie będzie brakować .

@Baśka Breivik nieprzypadkowo wybrał spęd głównonurtowych lewicowców będący "gun free zone" . Takie akcje w miejscach gdzie nie brakuje ludzi zdecydowanych i uzbrojonych z reguły szybko się kończą martwym psycholem . Co do tarcz , do symulacji osłony wystarczy odpowiednio ustawiony drugi stojak na tarcze . Bądź nawet dwa wbite w ziemie kołki z przymocowanym kartonem . Nie ma nienaturalnego niesmaku jak jeden na kilka szybkich , pojedynczych strzałów "zejdzie" już nie wspominając o wygarnięciu w cel loftką ze strzelby :D . Realna sytuacja zakładnicza to już bardzo wysoki poziom . Nie ma co sobie tym za szybko zawracać głowy . A ogółem są wtedy dwie metody . Wyczekanie odsłonienia się bandziora przez strzelca z bronią długą na stabilnej pozycji . Wypracowanie miejsca do skutecznego strzału z bezpośredniej odległości . Użycie w takiej sytuacji strzelby , coś co według teoretyków jest niemożliwe https://www.youtube.com/watch?v=p4BmhdP4ZWw

05.01.2021 20:39 Irytujący Historyk

@COYOTE
Czy aby na pewno większość starć zakończy się remisem podczas gdy ludzie będą rozpaczliwie potrzebować eksterminowania konkurencyjnej grupy w celu zajęcia przykładowo bardzo zasobnej studni głębinowej w regionie? Depopulacja przez masowe zabójstwa podczas nieustających krwawych starć o dostęp do kurczących się zasobów. Egoistyczne grupy interesu mogą zacząć chcieć zdobyć/utrzymać zasoby za wszelką cenę. Nie zrozum mnie źle ale żadna grupa okupująca dobrze zaopatrzoną studnię oraz magazyn lekarstw i żywności w trakcie gdy dookoła szaleje głód i susza nie odda go bez walki do ostatniego człowieka. Tym bardziej gdy nie będą mieli żadnych alternatyw przeprowadzki w inne miejsce w którym być może zdobędą żywność z wodą pitną. Takie sytuacje kończą się totalnymi wojnami plemiennymi na wyczerpanie. Niektóre doraźnie sformowane grupy interesu zostaną postawione pod wyborem umrzyj z głodu i pragnienia albo umieraj od ran postrzałowych,noży pałek siekier jeśli nie zabijesz wszystkich członków grupy która ma żywność oraz wodę. Oczywiste że wybiorą tą drugą opcję ponieważ mniej i krócej boli odrąbanie siekierą ręki a następnie głowy niż powolne odwodnienie. Krwawe starcia będą się odbywały w pobliżu miejsc albo bezpośrednio w miejscach występowania zasobów. Następnie dojdzie do kolejnych starć z konkurencyjnymi grupami żeby odebrać im zasoby które przejęły ale jeszcze nie zużyły. Są tacy którzy przekładają 357 magnum nad 9x19. Będą również tacy dla których pistolet będzie główną bronią przynajmniej na początku. Absolutnie nie mówię że ktokolwiek będzie wybrzydzać kiedy dostanie zdobyczny sprzęt z zapasem amunicji. Mogą zawsze nastąpić różnice priorytetów dla danej grupy podczas zdobywania zapasów amunicji. Ważniejszy jest brak kul do 2 pistoletów 40 s&w podczas starcia czy brak kul do 11 karabinów samoczynnnych beryla w kalibrze 5,45x45? W takiej sytuacji część zdobycznych egzemplarzy może zejść na dalszy plan. Później może się okazać że są rezerwą rezerw ponieważ grupa ma tyle broni krótkiej w jednolitym kalibrze że nie opłaca się brać jednego odmieńca na akcję.Będzie sobie leżał w jakimś schowku wyciągany raz na ruski rok. Ta sama ilość broni będzie przypadała na coraz mniejszą liczbę ludzi. ‘’jak zacznie brakować fabrycznej amunicji i prochu zapomnij o 5.56 czy 5.45 . Wystrzelenie bez kilku zacięć pełnego magazynka broni samopowtarzalnej/samoczynnej 9x19 czy 7.62x39 to będzie cud’’
Zgodzę się że jakość amunicji jest ważna przy częstości zacięć. Nie zgodzę się jednak że chałupnicza amunicja wytwarzana w leśnej ziemiance przy pomocy prostych narzędzi elaboracyjnych będzie tak często się zacinała. Na 100 tyś wystrzałów ilość zacięć będzie wynosić 1400-3200.
Elaboracja będzie ryzykownym zajęciem. Rozstawienie sprzętu oraz produkcja z liczeniem że nikt nas nie napadnie w trakcie to kolejny powód do wybierania najważniejszych kalibrów.
Jedno zacięcie co 2 lub 3 magazynki po 30 naboi. Chałupniczo wytwarzana broń przez talibów ma podobną niezawodność. Grupa licząca ponad 2tyś ludzi z lepszym sprzętem do swojej fabryczki amunicji mogłaby zejść sporo poniżej 800 niewypałów na 100 tyś strzałów. Częściowo sterylne środowisko pracy minimalne użycie elektryczności do elektronicznych wag eleboracyjnych, lepiej przetworzony proch, azydek ołowiu zamiast mieszaniny armstronga, polerka rotacyjna do łusek poprawią znacząco jakość amunicji. Gdyby dołożyć zaawansowane trimmery sieciowe z wewnętrznym mocowaniem wewnątrz specjalnej tulei, zestawy porządnych matryc bushing type, prasy typu Arbor albo progresywne bardzo łatwo zeszliby poniżej 100 niewypałów na 100tyś strzałów.
Jakość amunicji mocno zależy od tego kto ją produkuje oraz jakiej używa technologi i materiałów.
Niestety bardzo ciężko będzie z grupą paru tysięcy ludzi próbującą zostać ostoją cywilizacji.

05.01.2021 20:41 Irytujący Historyk

Pomyłka!! 11 beryli w kalibrze 5,56x45 a nie 5,45x45

05.01.2021 22:48 Coyote

@Irytujący Historyk , Tylko kto powiedział że pierwszy szturm na takie ufortyfikowane źródło wody czy magazyn się uda ? I że obrońcy będą na tyle silni że odparłszy atak zaraz będą zdolni wypuścić "wycieczkę" żeby rozbić napastników ? Równie dobrze mogą to być tygodnie , miesiące szarpanych walk . Ataków uderz i uciekaj . Bezskutecznych szturmów . Lub takich które zostają wyparte przez kontruderzenie obrońców . Amunicja i krew idą jak woda , największym efektem coraz większa dewastacja dóbr o które się walczy . Ale rozstrzygnięcia nie widać .
Jest też różnica między kilkutysięcznym quasi państewkiem zdolnym uruchomić jakąś manufakturę amunicji . Jak na przełęczy Chajber . A kilkudziesięcioosobową grupą strugającej nieporadnie naboje na bazie czarnego prochu domowej roboty . Do tego co mają . Nie będąc bojownikiem takiej dużej organizacji , po pewnym czasie człowiek byłby skazany na takie naboje "Made by Cytryn & Gumiak" .

05.01.2021 23:59 Irytujący Historyk

@COYOTE
Jest w tym bardzo wiele prawdy. Początkowe zachowanie ludzi będzie miało największy wpływ na postać jaką przybiorą krwawe starcia. Nie jestem pewny czy ludzie będą przejmować się dewastacją dóbr o które będą walczyć? Człowiek rzucony w wir zagrożeń dla życia może przestanie myśleć o ekonomi sił i zasobów panikarsko zużywając jak najwięcej amunicji by uzyskać chociaż chwilowe zaspokojenie pragnienia i głodu kosztem późniejszej śmierci ? Fortyfikacje polowe będą odgrywać na samym początku marginalną rolę. Wtedy poszczególne bandy jeszcze nie będą miały swoich opanowanych terytoriów. Wszyscy będą biegali po ulicach kradnąc co tylko można. Możliwe że drobne kilkudziesięcioosobowe grupy zaczną łączyć się w frakcje na kilkuset ludzi dla lepszej efektywności pracy. Może zaczną się jednoczyć mieszkańcy jednego osiedla mieszkalnego,wsi, dzielnicy miasteczka ? Gdyby organizacja taka jak z przełęczy Chajber się utrzymała przez cały okres depopulacji miałaby przewagę nad resztą grup pod względem jakości uzbrojenia.
Najłatwiej zabić bojownika który odsłonił się do strzału i zacięła mu się broń.
Przyjmuję za pewnik że częstość zacięć chałupniczej amunicji będzie mieć większy wpływ na wynik starć niż podczas wojny w Wietnamie po wprowadzeniu pierwszych wersji M16 do akcji. Zdarzały się przypadki zbiorowych zacięć po przejściu oddziału przez błoto podczas deszczu. Na kronikach filmowych widać amerykanów trzymających M16 nad głowami byle tylko choć na chwilkę go nie zamoczyć w strumieniu. Natomiast posiadacze AK-47 nic sobie nie robili z tego że im karabin się zamoczy na 20 sekund podczas przejścia przez strumień.Jeszcze o ile wygodniej oraz łatwiej mieli podczas czyszczenia do którego wystarczy byle jaka onuca,gorąca woda z wyciorem. https://en.wikipedia.org/wiki/File:Front_cover_-_the_M16A1_Rifle_-_Operation_and_Preventive_Maintenance_(art_by_Will_Eisner).jpg
Tym razem winowajcą będzie parszywa amunicja na bazie czarnego prochu.
Grupa używająca słabej jakości amunicji będzie miała problem kiedy stanie w konflikcie z grupą produkującą ją we własnej fabryczce. Lepiej zorganizowane grupy powybijają te gorzej zorganizowane taka jest naturalna kolej rzeczy. Dobrze zorganizowane oddziały quasi państewka wybiją grupy liczące 30-100 ludzi lub wcielą je do siebie jako przybudówkę. Istnienie jakichkolwiek większych grup zależy z kolei od dostępności zasobów w danym regionie i sposobu pozyskiwania przez nie żywności.
Wykarmienie 2 tyś ludzi żyjących w jednym miejscu jest niewykonalne lub bardzo silnie utrudnione na samym zbieractwie i łowiectwie. Pożyjemy zobaczymy.

06.01.2021 10:27 Baśka

@Coyote@Irytujący Historyk
Macie tak gigantyczną wiedzę o broni że się zaczerwieniłam przed lustrem.
Breyvik nieprzypadkowo wybrał zlot lewaków w strefie gun free zones, Myślałam o psychopatach zabijających masowo ludzi dopóki ktoś ich nie powstrzyma podczas anarchi. Psychopatach którzy będą szaleć kiedy zobaczą że system ma problemy. W ‘’O zabijaniu’’ pisze że większość żołnierzy a co dopiero policjantów zwłaszcza polskich policjantów w swojej karierze nigdy nie strzelało do człowieka z chęcią zabicia go przez ‘’psychologiczne hamulce’’.Te hamulce można złamać tylko konsekwencje mogą być opłakane.

Grossman pisał również o sposobach prania mózgu w amerykańskiej armii których efektem ubocznym są
samobójstwa których prawdopodobieństwo rośnie wraz z upływem czasu od służby.
Udokumentowano 22 przypadki dziennie w 2013 roku.
https://dziennikzwiazkowy.com/spoleczenstwo/coraz-wiecej-samobojstw-wsrod-weteranow/
Przecież w sytuacji rozpadu cywilizacji przemysłowej nawet quasi państwo liczące 30000 osób nie będzie miało środków na pomoc psychiczną w bardziej specjalistycznej formie bo ważniejsza będzie żywność, podstawowe lekarstwa, amunicja, woda,paliwo, części mechaniczne do maszyn itp. Itd. Sam weteran jakiś walk będzie musiał się zadowolić kontaktem z rodziną i przyjaciółmi.
Na samym początku odsetek ludzi zdolnych zabijać bez żadnych konsekwencji dla psychiki będzie bardzo niski. Z czasem zacznie wśród ocalałych rosnąć ponieważ ludzie którzy się nie przełamią umrą.
Tylko co jeszcze zniosą ci którzy się przełamali bez żadnych konsekwencji na początku ?
Niektórzy ludzie mają psychikę wytrzymałą jak szyby pancerne. Zniosą bardzo wiele tylko jak się ich ‘’rozbije’’ będą do niczego poza śmiercią bardzo często samobójczą. Nawet najwięksi weterani będący zdrowi po wielu turach w jakimś piekle takim jak Somalia lub Afganistan będą mieli wszystkiego dosyć.

Zmierzam do tego że ogólna kondycja psychiczna ludzi jest przeciążona i nadwyrężona przez życie w cywilizacji przemysłowej usiłującej zdławić mimowolne instynkty z epoki kamienia łupanego.
Tak jak wtedy kiedy wrzucałam tu link do filmu o typie który pobił Margot.
Świadomość swoich instynktów i pragnień jest niewykształcona u przeważającej większości ludzi.
Ludzie są zmuszeni do funkcjonowania w przekształconym środowisku które nie uwzględnia ich naturalnych predyspozycji.Dobrym przykładem jest przesadne oświetlenie miast neonami, iluminacjami i rzeszami latarni ulicznych powodującymi bezsenność i przewlekłe zmęczenie. Cywilizacja przemysłowa miała 2 wyjścia przy organizowaniu życia ludzkiego.:

1 Wziąć pod uwagę ludzkie pierwotne instykty, uświadomić ludzi o ich istnieniu żeby ograniczyć ich częstość i siłę występowania. Tym instynktom które pozostaną dać swobodny,bezpieczny, regularny upust nie zaburzający całokształtu. (Osoba żyjąca bez hałasu będzia miała mniejszą skłonność do wybuchów gniewu niż osoba rozirytowana ciągłym przejeżdżaniem samochodów w okolicy?)
Zorganizować wszystko tak by ludzie sobie wzajemnie nie przeszkadzali. Prawo do życia i istnienia ma tylko to jest wewnętrznie spójne z głównym wzorem cywilizacyjnym. Jest tylko jedna jedyna cywilizacja określająca co jest właściwe a co niewłaściwe. Zaletą byłoby długotrwałe uzyskanie równowagi. Niestety jak dobrze wiecie ta metoda ma wadę której większość ludzi nie ścierpi. Ciężka praca której rezultaty widać byłoby dopiero po pewnym czasie. Ciężka praca +brak hipokryzji+ masowa uczciwość.

2.Stłumić pierwotne instykty policyjną pałką,tresurą i oddzieleniem od alternatywnych wzorów postępowania. https://exignorant.files.wordpress.com/2015/08/narzc499dzia-separacji.pdf
Nie jestem żadną słodką idiotką wzruszającą się na widok jelonka bambiego wierzącą w opowieści o szlachetnych dzikusach,chcącą powrotu do natury itp. Itd. Ja tylko wyrobiłam sobie zdanie na temat tego że dążenie do postępu u 99% ludzi jest warunkowo złe. Jeśli cywilizacja przyniesie długotrwale większe korzyści to zawsze opowiem się po jej stronie. Niestety cywilizacji jest obecnie 7 i jak na razie żadna z nich nie odpowiedziała prawidłowo w praktyce na wyzwania przed którymi stanęła.
https://narodowcy.net/teoria-cywilizacji-feliksa-konecznego/

Najbliżej powstrzymania globalnego ocieplenia była łacińska jeśli nie uwzględnia się ram czasowych koniecznych do działania i konkurencji. Kto czytał ten wie że łacińska zmuszała ludzi do największego wysiłku w walce z własnymi wadami i skłonnościami pochodzącymi jeszcze z epoki kamienia łupanego.
Konkurencja której cywilizacja łacińska nie wyeliminowała szczególnie bizantyjska,turańska,żydowska i arabska zaczęła zachęcać ludzi brakiem konieczności podejmowania wysiłku w rozróżnianiu tego co jest właściwe i niewłaściwe. Po co zastanawiać się nad obliczeniami i analizą która informacja jest prawdziwa a która fałszywa skoro ‘’jest wiele prawd względnych do ustalenia’’ ? Lenistwo umysłowe jest atrakcyjne a cywilizacja łacińska żeby je przełamać z reguły posuwała się do militarnej konfrontacji z ‘’cywilizacją rugującą z zasad swoich ludzi ’’
Czego wynikiem są często w nieokreślonym stopniu zbrodnie kolonialne mające na celu ‘’zrobić na łacińską modłę opornych przy użyciu siły’’ Niestety cywilizacja łacińska opadła z sił i jej zdobycze technologiczne przejęły jej wrogowie. Sami przedstawiciele na przykład cywilizacji turańskiej nie stworzyli większych technologii tylko kupili za granicą lub nielegalnie skopiowali.
-Wyższość danej cywilizacji nie przejawia się w jej zaawansowaniu technologicznym, przewadze militarnej i potędze intelektualnej, lecz tym, ile dana metoda wymaga od tych, którzy się nią posługują.
-W walce cywilizacji decyduje stosunek wysiłków, podejmowanych z obu stron. Rywalizacja postępuje zarówno drogą pokojową, jak i zbrojną.
-W niższości żyje się łatwiej, stąd jest bardziej atrakcyjna dla wielu osób. Im wyższa cywilizacja, tym więcej wymaga poświęceń.
Oznacza to że ten ''proces ewolucji cywilizacyjnej'' na ziemi został niedokończony.
Ostatecznie powinna zostać tylko jedna cywilizacja mająca cały świat dla siebie.
Chciałabym się dowiedzieć o tym jaki odsetek pozaziemskich cywilizacji nie rozwinął się przez podobną niedokończoną ewolucję w zbyt krótkim czasie ?
Po wynalezieniu maszyny parowej powinno dojść do ''walki ostatecznej'' w trakcie której wyłoni się jedna dominująca trwale natomiast jej wady i wypaczenia przesądzą o jej losie.

08.01.2021 13:39 Mizantrop

Jak zwykle ciotki się podniecają żałosną bronią palną. Jakbym był kosmitą, już za sam fakt podejmowania tak żałosnych tematów anihilowałbym was bez wahania. Najlepsza na ludzi jest broń jądrowa lub biologiczna. Ta druga mniej spektakularna, lecz równie skuteczna ma tą zaletę, że oszczędza pozostałe, znacznie bardziej szlachetne formy życia, wliczając w to jakże wspaniałe bakterie i wirusy. A tutaj przedstawiciele "Homo Sapiens" masturbują się prymitywną bronią palną, jak za przeproszeniem, murzyn blaszką.

08.01.2021 14:18 Baśka

@Mizantrop
Oj tam oj tam. Ja myślałam że mizantropia to niechęć do ogółu ludzi w ogóle nie przejmujących się tym dramatem który się teraz rozgrywa a nie do każdego jak leci ? Dlaczego wirusy i bakterie miałyby być szlachetniejsze od ludzi ?
Albo takie samce tygrysa zabijające małe które samica ma z innym ?
A może szympansy dręczące dla zabawy inne stworzenia w stadzie ?
Zjawisko wilków omega w stadach ? Zwierzęta wcale nie są szlachetniejsze od ludzi tylko nie mają takich możliwości niszczenia innych form życia. Zwierzęta też uciekają się do podstępów. Też zabijają przedstawicieli swojego gatunku.
Prawa natury zakładają przetrwanie najsilniejszych kosztem słabszych.Wszystkie gatunki dążą do wzajemnej eksterminacji tylko same się w tym ''zakleszczyły'' poza ludźmi.

Co ci przeszkadza narzędzie do zabijania wykorzystujące ponadczasowe prawa fizyki ?
Czy prostota musi być zła ? No proszę cię mizantropie nie bądź taki.

08.01.2021 14:47 Coyote

@Mizantrop , rozważają o narzędziach które mają pod ręką lub które mniej lub bardziej łatwo mogą zdobyć ;) Wyczerpawszy abstrakcyjny temat kosmitów z Aldebarana i ziemi za 1,5 mln lat . Ciołki zgrywają wzniosłych "enoli" ponad ludzkie ograniczenia i moralność . Będąc z reguły słabymi nihilistami i hipokrytami . Nie moja wina że najwyraźniej era dobrobytu oparta na paliwach kopalnych się kończy . I idą wieki mroczne .

08.01.2021 16:28 PRAKTYK

Trochę na szybko ale...moim zdaniem ludzie nie są rozumni czy inteligentni jako populacja - dlaczego? Przejawem tejże byłaby samolimitacja jako bardzo wysokie stadium samoświadomości swojego istnienia jako gatunku. Rozumność czy inteligencja to jest proces a nie jakiś metafizyczny stan ergo to dzięki nauce wiemy jak jest mniej więcej...bez nauki tylko nam się wydaje, że coś wiemy. Świadomość ograniczeń (naturalnych) życia na ziemi w tak złożonym społeczeństwie odkrywamy niejako ponownie przez naukę i badania. Za długo by pisać ale tak czy inaczej nie ma takiego scenariusza powyżej jaki moim zdaniem byłby stosowny...tu jest mnóstwo kwestii w tym mocnym i zasadnym pytaniu...łączy się to z pewnym "nihilizmem" - tzn jak już tyle wiemy to czy powinno się puścić ekosystemów całkiem wolno i nie robić nic bo to są procesy złożone i mają jakieś prawidłowości ale przecież gdyby tak zrobić to trzeba by naszą cywilizację wydusić do końca ...itd itd

08.01.2021 16:33 PRAKTYK

Wybór scenariusza powinien być skorelowany ze stanem badań w danym czasie...teraz wiemy (tak uważam), że albo zredukowanie populacji (nie aktywne tzn. nie powodować śmierci ludzi) + cała kwestia zielonej gospodarki albo upadek.

08.01.2021 18:10 Irytujący Historyk

@BAŚKA@COYOTE
Dość się narozważaliśmy. Jest skończona liczba scenariuszy tego co się może wydarzyć.
Ponownie możemy podyskutować gdy wyjdą nowe fakty wymagające uwzględnienia.
@PRAKTYK
Zbyt wielką wiedzę zdobyłem żeby wierzyć w ludzką zdolność do kolektywnej samoregulacji.
Jeśli ktoś ma umrzeć to każdy zazwyczaj życzy tego wrogiemu plemieniu, państwu, grupie etnicznej,innowiercom których wszystkich trzeba zniewolić lub zabić. Zbyt wiele przeczytałem o narodach chcących mieć cały świat na wyłączność dla siebie oraz swoich niewolników. Ilu ludzi tyle może być pojęć dobra i zła. Australijscy aborygeni,Burowie,Bengalczycy,Sipajowie byli dla Brytyjczyków przedmiotami które jeśli mają prawo żyć to tylko niewolniczo służąc angielskim lordom.
Samoświadomość osiągają nieliczne jednostki które zwyczajnie oddają pole tym nieświadomym agresywnym chcącym podbić cały świat dla siebie.Jeśli ty się ograniczasz ktoś nieświadomy odbierze to jako słabość którą wykorzysta żeby cię zniszczyć.

08.01.2021 21:36 Coyote

@Irytujący Historyk "Daj świni palec to ci zeżre całą rękę" . Przysłowie świetnie sprawdzające się wobec patusów , degeneratów i nihilistów których niestety jest coraz więcej . Tylko swoje "Ja" , przyjemność "Tu i Teraz" bez żadnych kosztów i odpowiedzialności . Każde ustępstwo uznają za słabość prowokującą ich do następnego ataku . Tyle że bez samodyscypliny , umiejętności planowania dalej jak tydzień w przód są słabi . Ich "brutalna siła" w konfrontacji z siłą kogoś niezdegenerowanego , nie bojącego się tej konfrontacji pęka jak szkło w starciu z młotem . Pękają jak zapałeczki . Cwani są tylko wobec tych których uznają za słabszych

Dodaj komentarz

Kod
gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto