Samowystarczalne Słoneczne Ziemianki – być albo nie być?

Był rok 2017. Siedziałem przy komputerze 15 godzin dziennie i ścigałem się z pozostałymi spalaczami węgla, aby zarobić pieniądze, aby być szybszym, cwańszym niż inni, żeby być prawdziwym mężczyzną :), zdobywcą – jakie to żałosne… Miałem już dość tego wyścigu – zamknąłem firmę i wtedy nastąpił cud!

Wreszcie miałem czas! – przeczytałem „Rewolucja Energetyczna. Ale po co?” Marcina Popkiewicza i doznałem olśnienia. To świetna książka opowiadająca o nas – ludziach – i o tym jak mkniemy ku zagładzie. Wtedy w mojej głowie narodził się pomysł, że powinienem działać. Wraz z moim synem Szymonem oraz partnerką Jolą założyliśmy Stowarzyszenie Earthshiplife i przenieśliśmy się na polanę na Warmii.

Zamieszkałem w barakowozie. W nim w surowych, ale jakże inspirujących, warunkach otaczającej mnie przyrody napisałem w oparciu o lekturę Marcina Popkiewicza, Billa Mollisona, Masanobu Fukuoki, Seppa Holzera, Raport Klubu Rzymskiego, treść Porozumienia Paryskiego i przede wszystkim o działania bezpretensjonalnego Śmieciowego Wojownika Michaela Reynoldsa twórcę Earthshipów (www.earthship.com) Projekt Na Rzecz Klimatu.

Pierwszy Earthship, który nazwałem Słoneczną Ziemianką już powstał.

Uwięziłem w nim na zawsze 1000 opon, 6000 butelek, setki puszek i mnóstwo odpadów plastikowych. Słoneczna Ziemianka zbiera wodę z płaskiego dachu w zbiornikach zakopanych na swojej północnej stronie, posiada oczyszczalnię szarej wody w oranżerii, a nad nią rosną rośliny. Wykorzystywana do celów użytkowych woda deszczowa jest oczyszczana specjalnym filtrem, a jej ogromna masa termiczna ogrzewa się dzięki promieniowaniu podczerwonemu ze słońca i oddaje ciepło do wnętrza budynku. Energię elektryczną produkują panele fotowoltaiczne. Słoneczna Ziemianka jest odporna na huragany i trzęsienia ziemi, gdyż jest zakopana w ziemi i ma opływowe kształty. Nie jest podłączona do sieci kanalizacyjnej, energetycznej czy ciepłowniczej. Jest w 100% samowystarczalna i tania. Może funkcjonować w każdej strefie klimatycznej od 30 do 60 równoleżnika. To bioarchitektura. Kosztowała nas – przy sporej pomocy wolontariuszy – poniżej 1000 zł/m2. Jest neutralna klimatycznie. To także wspaniały schron na trudne czasy.

Fot .1. Słoneczna Ziemianka Stowarzyszenia Earthshiplife w Wołownie. Zdjęcie Paweł Wyszomirski

Wokół Słonecznej Ziemianki wzrasta leśny ogród permakulturowy, który już w jakimś stopniu nas żywi. Konstrukcję wykonali pod moim i mojego syna kierownictwem młodzi ludzie przy użyciu ręcznych pił, wiertarki, dłut, młotków, młotów, szpadli i gwoździ. To bardzo prosta konstrukcja, nie wymagająca skomplikowanych maszyn budowlanych. Po przeszkoleniu może ją wznieść każdy.

Fot. 2. Z synem Szymonem na budowie. Zdjęcie Paweł Wyszomirski

Chcemy sięgnąć po środki Komisji Europejskiej – wszak to nasze pieniądze, aby skuteczniej upowszechnić takie mini farmy neutralne klimatycznie w kilku miejscach Europy z myślą o stworzeniu ośrodków edukacyjnych na rzecz stabilnego klimatu Ziemi.

Fot. 3. Wolontariuszki budują ścianę z gliny wypełnionej butelkami. Zdjęcie Paweł Wyszomirski

Jak grzyby po deszczu rośnie grupa tych co chcą przetrwać i powstrzymać zmiany klimatyczne i rozumiejących, że dziś awangardą i koniecznością jest tęsknota za zrównoważonym postępem – a nie za nowym większym samochodem z przestarzałym już przecież silnikiem spalinowym, który będzie głównie stał w korku, śmierdział i truł.

Rower, pociąg, tramwaj, autobus, no w ostateczności dla wspomnienia czasów młodości i ukłonu w kierunku przyszłości niekatastrofalnej – Tesla :) z akumulatorem na 1,5 mln km i na prąd ze źródeł energii odnawialnej oraz nie jedzenie mięsa itd. - to nasza szansa na przetrwanie – kajak i żaglówka z drewna z żaglami z bawełny, łódź wiosłowa z desek i chodzenie dla zdrowia!

Fot. 4. Niebo nocą nad naszym Earthshipem. Zdjęcie Paweł Wyszomirski

Słoneczne Pasywne Ziemianki to współczesny luksus – to zwiększenie terenów biologicznie czynnych, bez wiercenia studni, rycia w ziemi wodociągów, w których już zaczyna brakować (chlorowanej :) wody, napowietrznych lub kablowych przyłączy energetycznych, bez spalania miału węglowego i bez ścieków trujących glebę. Słoneczne Ziemianki to supernowoczesny strażnik uwięzionego w ścianach węgla i producent tlenu – niezbędna dziś mini farma powiększająca biologicznie czynny obszar zdegradowanego przez kopalnie, żwirownie i rolnictwo kraju.

Słoneczne Ziemianki to świadomy wybór na przetrwanie dziś i dla przyszłych pokoleń oraz propozycja zmiany sposobu zagospodarowania zdegradowanych terenów rolnych - to podstawowa edukacja dla wszystkich: ograniczenie konsumpcji. 

Słoneczne Ziemianki to siedziby dla ludzi i element projektu sieci samowystarczalnych mini farm z przyległymi do nich Leśnymi Ogrodami Permakulturowymi. Bez opłat co miesiąc za prąd, wodę, ogrzewanie, bez GMO, z własną produkcją zdrowej żywności w przestrzeni wewnętrznych oranżerii i zewnętrznych leśnych ogrodów bez spalania paliw i codziennego biegu donikąd. Dla rodzin, szkół, pensjonatów, restauracji, emerytów.

To cel naszego Projektu na rzecz Klimatu uczącego teorii i budowy chroniących energię, klimat i nasze pieniądze mini farm. Uczącego szacunku do przyrody – cieszenia się z prostego życia, bycia w naturze i podziwiania jak wzrasta ogród Gai dający nam energię w sensie psychicznym i fizycznym dzięki naszym własnym rękom na niewielkiej działce.

Na warsztaty nauki budowy Earthshipów przybywa coraz liczniejsza grupa młodych fajnych ludzi, którzy mają dość bycia w sieci spalania i pseudożywności.

Fot. 4. Grupa wolontariuszy z ostatnich jesiennych warsztatów. Zdjęcie Paweł Wyszomirski

Zapraszam wszystkich zainteresowanych do oglądania i uczestnictwa oraz pomocy przy wykończeniu wnętrz naszej pierwszej Słonecznej Ziemianki. W planie budowa następnej obok powstałej. Permakulturowy Kongres dla Ziemi odbywa się tu, gdzie ją szanujemy i korzystamy z umiarkowaniem z odnawialnych cyklów natury.

Maciej Wójcik, fotograf, ogrodnik, projektant z 25-letnim doświadczeniem w budowie drewnianych domów i kształtowaniem siedlisk wiejskich

Jeśli jesteś zainteresowany, skontaktuj się z nami:

E-mail: info@earthshiplife.org

Tel.: 501 321 227

Strona FB: Earthshiplife.

Jesteśmy tutaj: Pinezka w pobliżu: Jonkowo, 11-042

Komentarze

11.11.2020 10:08 Baśka

Nie wierzę że to schron z prawdziwego zdarzenia Chyba tylko działka rekreacyjna
Za wysoko i za dużo szyb Ziemianka powinna być chyba wkopana w ziemię a nie tak wystawać poza obrys terenu Bardzo łatwo można by ją zdobyć szturmem np niszcząc szklaną ścianę (chyba że to grube szkło pancerne) Budynek całkowicie bezbronny w przypadku ataku zorganizowanej bandy mającej materiały wybuchowe do dyspozycji
Wejście chyba żadnej ochrony przed napadem nie stanowi
Myślę że po upadku cywilizacji przemysłowej takie budowle się rozpowszechnią wśród ludzi którzy unikną śmierci Lepiej stworzyć jakąś sieć ziemianek połączonych tunelami na kształt średniowiecznego grodu
''Podgrodzia dla rolnictwa'' otoczone ziemiankami z zewnątrz
Ziemianki na modłę średniowiecznego grodu
Powinny być ułożone tak by łatwo było ich bronić Budować je na jakiś strategicznych pozycjach,wzgórzu,przełęczy itd Jakieś trasy patrolowe ,,, cholera wujek by wiedział lepiej jak w afganistanie to wyglądało u tych z którymi walczył

11.11.2020 10:50 Nowicjusz

Inwestycję tą można potraktować wyłącznie jako ciekawostkę. Pomysłu nie da się wykorzystać na szerszą skalę i dla większej populacji. Jak autor wyobraża sobie przeniesienie do takich obiektów ludności Warszawy?
Pomijając sprawę obronną, którą podniosła Baśka, dla ilu osób taka budowla może być schronieniem?
Owszem, może tam zamieszkać nawet 20-30 osób, ale co będą jeść. Czy są w stanie wyprodukować odpowiednią liczbę żywności - nie sądzę.
Kiedyś czytałem wnioski jednego ze zwolenników szkoły przetrwania, co należy zrobić w przypadku zapaści cywilizacyjnej. Postulował on, żeby zakupić kilka działek rolnych w różnych miejscach, które zapewnią produkcję żywności na potrzeby rodziny.
Pytanie tylko, jak chciałby ochronić te pola przed złodziejami? Musiałby zatrudnić armię ochroniarzy, którzy w razie głodu sami by go obrobili.
Już teraz w mojej gminie rolnicy muszą latem w nocy pilnować pól ziemniaków, chociaż na razie jedzenia mamy dość.
Tak więc pomysł może i interesujący, ale w większym zakresie możliwy do realizacji dopiero po masowej depopulacji. Ci, którzy przetrwają, będą mogli tak żyć na gruzach cywilizacji.

11.11.2020 10:54 pole torsyjne

@Baśka
bo to nie jest schron przeciw ludzkiej agresji tylko schron klimatyczny na wypadek gdyby miłość naszej matki ziemi osłabła i np. postanowiła odstawić nas od cycka.
twój wujek pomagał w uprawie maku? i dobrze robił bo opium dobrze uśmierza ból, i tak oto strzelając do orszaków weselnych przynosił ulgę cierpiącym ;)

https://www.youtube.com/watch?v=SotxYVOqR6A

11.11.2020 12:24 Irytujący historyk

@BAŚKA
Oni myślą innymi kategoriami niż ty czy każdy przewidujący człowiek. Dla nich to atrakcyjna rozrywka na czasy pokoju dla chętnych.
Nie kwestionuję energooszczędności prostoty tego typu budowli.
To jedno z ostatnich miejsc w jakim chciałbym się znaleźć w ciężkich czasach.
Rolnictwo może być przez dłuższy czas zaniechane ze względu na zagrożenie atakiem.
Nie chyba tylko na pewno tego miejsca się nie da obronić przed myślącym przeciwnikiem.
Nawet się nie obejrzą jak zbrojna grupa przyjdzie. Szklana ściana ulegnie sile ciał i kolb od kałaszy, drzwi wewnątrzne siarczystymi kopnięciami lub łomami,granaty do środka,rozwalić kałaszami mieszkańców i kraść co się nawinie. Ludzie tacy jak twój wujek mający jakiekolwiek pojęcie o fortyfikacjach polowych i taktyce walki obronno-zaczepnej będą na wagę złota przy budowie osiedli mieszkalnych z ziemianek.

11.11.2020 13:36 Baśka

@ Pole Torsyjne
Mój wujek nie jest sadystą rozstrzeliwującym bezbronnych cywili. Mimo to sporo przyzwyczajeń ze służby mu zostało bo prywatnie skompletowane wyposażenie pielęgnuje codziennie by było zawsze w gotowości. Poleciał bo można było tam więcej zarobić. Po prostu wykonywał typowo żołnierskie zajęcia jak patrole ,warty i tym podobne.
@Nowicjusz @Irytujący historyk
Podnosząc kwestię wyżywienia to rolnictwo będzie chyba najryzykowniejszym zawodem.
Ciekawi mnie czy produkcja rolna może być jakkolwiek opłacalna ?
Czy wysiłek włożony w utrzymywanie i szczególnie ochronę pola będzie warty zbiorów ?
Jakbyś rządził osadą mającą pole zdolne wykarmić 800 ludzi i regularnie tracił ludzi przez napady zbrojnych band to utrzymywałbyś to dalej? Konieczność obrony sporego obszaru ziemi.
Wielokrotnie większej powierzchni ziemi przez braki nawozów,pestycydów,wyjałowienie ze składników odżywczych,niesprzyjające warunki klimatyczne.
Ludzie się mogą stoczyć do łowców-zbieraczy jeśli rolnikom taka produkcja nawet się nie opłaci by wyjść na czysto bez dochodu. Rachunek zysków i strat. Żadnego ubezpieczenia od kataklizmów klimatycznych nie będzie.

11.11.2020 13:42 Maciej Wójcik

Słoneczne Ziemianki to nie fortece:). Wasze wojenne dywagacje są na inny temat. To są schrony off gridowe przed niewolnictwem sieci w której większość tkwi. To schrony pokojowe.

11.11.2020 16:54 pole torsyjne

https://globalna.info/2020/10/07/underworld-1400-podziemnych-tajnych-osrodkow-baz-dla-elit/
buuunkry tajne na wszelki wypadek! poooodziemne, bezpieczne! komu bunkier?! https://globalna.info/2020/11/05/iceworm-ukryte-bunkry-dla-elit-na-grenlandii/
niedrogo bo już za cenę swojej marnej duszy można zejść na samo dno i wreszcie odpocząć.

11.11.2020 17:29 Nowicjusz

@Baśka
Można wrócić do zbieractwa, tylko trzeba się na tym znać. A większość ludzi, poza leśnymi jeżynami, jagodami i kilkoma gatunkami grzybów, nie wie, co zbierać i jak przyrządzić z tego posiłek.
A poza tym, aby utrzymać się ze zbieractwa, trzeba dysponować sporym areałem.

11.11.2020 19:13 Baśka

@Maciej Wójcik
Czasy pokoju miną bezpowrotnie Panie Macieju niech pan robi co się pan chce
Ja się na taką ziemiankę nie piszę bo uważam ten pomysł za niezwykle naiwny
Uniezależnienie się od infrastruktury cywilizacji przemysłowej to nie wszystko
@Pole Torsyjne
Ktoś kiedyś powiedział takie zdanie ''Niech bogacze nie myślą że biedni ich nie znajdą''
Jeśli nikt tego bunkra nie zdobędzie to umrą gdy skończą im się zapasy
Zawsze się mogą znaleźć ludzie dla których zabrakło miejsca Ludzie którzy wiedząc jak się tam dostać ze swoim bandami zrabują zapasy żywności,lekarstw,paliw,
@Nowicjusz
Chyba nawet będzie to niezbędne na jakiś czas przynajmniej
Jak będzie gradobicie, trąba powietrzna czy inny kataklizm żywiołowy niszczący pole uprawne to bez ubezpieczyciela pozostaje powrót do zbieractwa i łowiectwa
Osobną kwestią będzie to czy w ogóle się uda zebrać i upolować jadalnego
Na pewno przy takiej utracie bioróżnorodności będzie trzeba zasuwać na wiele większe dystanse za miejscami w których mogą być jadalne rośliny i zwierzęta
Bez żadnej gwarancji że ktoś ich nie zabierze przed tobą ,nie zabiją kataklizmy środowiskowe,
Im bardziej będą przetrzebione obszary występowania żywności tym wolniej będzie się ona regenerowała i tym mniej ludzi będzie mogło żyć Jak pójdzie koszmarnie to może w nie być czego zbierać

11.11.2020 20:47 Coyote

Pomysł domu samowystarczalnego jest świetny . Osady jeszcze lepszy . Do snujących dziwne wizje . Schemat jest prosty , sąsiedzka milicja czy po prostu co cwańsza banda osiada w danym miejscu . I go broni przed podobnymi sobie , siedzącymi po sąsiedzku czy nomadycznymi bandziorami . W zamian za ochronę , względne bezpieczeństwo bez problemu znajdują ludzi chętnych niewolniczo wręcz pracować na "silnorękich" . Tak było na gruzach imperium Rzymskiego , w Japonii epoki chaosu , jest w upadłych państwach Afryki itd . Konieczność ochrony upraw , robienia zapasów nie tylko na wypadek suszy , powodzi , gradobicia ale też spalenia upraw przez wroga . Liczyć się z tym że mimo pilnowania pól , część plonów ukradną szkodniki tak czworonożne jak i dwunożne . Co do obrony wsi przed przeważającą siłą bandziorstwa pouczająca jest historia oblężenia wsi Przebraże . Gdzie 1300 bojowników milicji wspartych przez 200 radzieckich partyzantów odparło hordę 6000-12000 banderowców . https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrona_Przebra%C5%BCa

11.11.2020 21:52 Irytujący historyk

Nie potrzebujemy więcej danych by podsumować dyskusję o zasadności propozycji autora tego projektu. Chęci uczestnictwa pod obecną postacią nie skomentuję. Dodam od siebie że lepiej nie być przez najbliższe lata przywiązanym do jednego miejsca. Nie traktowałbym rolnictwa jako domyślnego źródła żywności w trakcie depopulacji oraz wzmożonej ilości klęsk żywiołowych.
https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2019-06-12/w-rejonie-gorzowa-spadl-grad-o-srednicy-10-cm-w-polskiej-historii-bywaly-jeszcze-wieksze-gradobicia/
https://nowiny24.pl/susza-niszczy-plony/ar/5952043
Nawet gdy taka osada będzie się bronić bez strat w ludziach to jedna klęska żywiołowa ,jest w stanie załatwić produkcję żywności na amen. Obliczeń powierzchni ziemi przeprowadzać nie zamierzam, lecz domyślam się że sieć ziemianek pełniących rolę posterunków i stanowisk strzeleckich musiałaby być rozległa. Życie w takiej osadzie jest dla co najmniej kilku tysięcy ludzi jeśli mieliby być w stanie bronić tak dużego terytorium z minimalnymi stratami własnymi.
Powstaną frakcje zrzeszające tysiące ludzi na potrzeby zabezpieczenia potrzeb bytowych.
Przy rozkładzie państwa skrzykują się samorzutnie różne grupy interesu.
Życie nie znosi próżni w miejsce jednego tworu zaspokajającego ponadczasowe ludzkie potrzeby powstanie inny skrojony na miarę warunków i ludzi go tworzących.

13.11.2020 14:50 WJ

Może odklejam się od realiów, choć chyba jestem świadoma grozy globanej sytuacji klimatyczno- gospodarczej. Czytając Was zaczynam się spinać i tracić energię do zycia.Jest mi jeszcze trudniej.

Podaję zatem moją interpretację pomysłu z artykułu- warto wykorzystać wspólne budowanie z młodymi ludźmi, w oparciu o informację o prawdopodobnym scenariuszu realiów ich przyszłości. Mogą nabyć praktycznych umiejętności z uważnością na aspekt środowiska naturalnego, które jest ową "podcinaną gałęzią", dla nich najistotniejszą.
Wartościowa inicjatywa, może w mojej okolicy zainspiruje jakiegoś sensownego nauczyciela, który skupi wokół siebie wolontariuszy.

13.11.2020 16:08 Baśka

@Wj
Zbieraj ludzi póki możesz lub dołącz do jakiegoś istniejącego grona chętnych bo czas najwyższy na takie działania które ja już zapięłam na ostatni guzik. Ludzie pogrążają się w szaleństwie bo to dla nich za wiele. Sama ledwo to wytrzymałam nerwowo w pewnych momentach. Palce mi się trzęsą jak piszę ten komentarz. Uświadamiając sobie co się stanie można umrzeć od zawału serca. Pozostaje tylko zachować spokój godząc się z możliwością tragicznej śmierci.
https://wolnemedia.net/pieniadze-na-walke-z-covid-19-ida-na-maszty-flagowe/
https://wolnemedia.net/odkryto-mechanizm-powstawania-wielkich-dziur-w-lodowcach-antarktydy/
https://wolnemedia.net/zmiany-klimatu-na-antarktydzie-pojawily-sie-komary/
https://wolnemedia.net/rzad-zbada-skad-tylu-antyszczepionkowcow/
https://wolnemedia.net/maski-sa-zbrodnia-przeciwko-ludzkosci-i-znecaniem-sie-nad-dziecmi/
https://wolnemedia.net/podwyzki-dla-policyjnych-oddzialow-prewencji/
https://wolnemedia.net/policyjne-prowokacje-na-marszu-niepodleglosci
Jesteśmy jeden krok od upadku cywilizacji przemysłowej połączonej z masowym rozlewem krwi.
Masowe protesty,narastające bezrobocie,braki w kasie państwa,bankructwa,eksmisje komornicze,rosnąca liczba aktów wandalizmu,odmowy płacenia haraczy zwanych podatkami,podpalenia kościołów i prywatnych mieszkań,włamania,rozboje,napady dla przeżycia,usiłowania i dokonania zabójstw,niepohamowana inflacja pieniądza,susze,huragany,pożary,upały,mokry termometr,malejące eroei,powszechna radykalizacja,fanatyzm religijny,zamieszki,rutynowe tłumienie protestów strzelbami na naboje gumowe przez policję,pałowanie dziennikarzy….. Spadamy w bezdenną otchłań zniszczenia,okrucieństwa i śmierci jednym słowem.

14.11.2020 14:40 WJ

Są Osoby , specjaliści ekonomiści, klimatolodzy, ekolodzy, filozofowie a nawet artyści, które mając świadomość powagi sytuacji, spokojnie i rzeczowo komunikują zagrożenie i sposoby złągodzenia jego skutków. Napełnia mnie nadzieją, że jestem w zacnym Towarzystwie , bo próbuję podobnie. Uczę się z mentalnej wspólnotowościsię czerpać energię do działania.

Zaglądam na ZnR, bo i wśród komentujących znajduję 'bratnie dusze" to pomaga w doświadczaniu tego co boli.

Celebruję czyste powietrze i ciszę- zaskakujące jak takie chwile są coraz cenniejsze

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto