Bzdury z podręczników szkolnych: klimat się ociepla, bo Słońce mocniej świeci

Choć w podstawie programowej dla polskich szkół średnich nie ma prawie nic o zmianie klimatu, to jednak w niektórych podręcznikach szkolnych temat ten jest poruszany. Niestety, cześć z tych podręczników przekazuje informacje o klimacie w sposób przynoszący więcej szkody niż pożytku. Przynajmniej w kilku z nich przeczytamy na przykład, że naukowcy nie są zgodni, czy obecna zmiana klimatu jest spowodowana działalnością człowieka. Analizujemy i komentujemy ten oraz inne przykłady klimatycznych mitów, półprawd i nieścisłości.

Frustracja młodzieży

W czerwcu 2020 roku w wielu polskich miastach pod kuratoriami oświaty odbyły się protesty, organizowane przez Młodzieżowy Strajk Klimatyczny oraz Extinction Rebellion. 22 czerwca wydarzenie takie miało miejsce w Warszawie pod Ministerstwem Edukacji Narodowej. Protestujący domagali się rzetelnej edukacji na temat zmiany klimatu.

Zdjęcie z protestu MSK pod Ministerstwem Edukacji Narodowej w dn. 22 czerwca 2020

Zdjęcie z protestu MSK pod Ministerstwem Edukacji Narodowej w dn. 22 czerwca 2020. Źródło: MSK

To bardzo dobra okazja, by skomentować błędy i mity na temat zmiany klimatu, jakie możemy znaleźć w podręcznikach wykorzystywanych w polskich szkołach średnich.

Problematyka zmian klimatycznych jest praktycznie nieobecna w ich oficjalnej podstawie programowej (więcej piszemy o tym w dalszej części tekstu, gdzie porównujemy pod tym kątem polską podstawę programową z programem Matury Międzynarodowej, ang. International Baccalaureate).

Jednak w niektórych książkach do geografii, biologii, a nawet do WOS-u wciąż znajdziemy pewne informacje na temat zmiany klimatu. Niestety, w podręcznikach niejednokrotnie mówi się o tym problemie w sposób, którego spodziewalibyśmy się raczej po „siewcach wątpliwości” – zawodowych negacjonistach klimatycznych, a nie po rzetelnych dydaktykach.

Poniżej przedstawiamy i komentujemy wybrane przykłady takich sformułowań. Nie jest to oczywiście kompletna ani systematyczna analiza polskich podręczników szkolnych pod kątem rzetelności przekazywania wiedzy o zmianie klimatu. Nie twierdzimy przy tym, rzecz jasna, że wszystkie (lub choćby większość) polskich podręczników szkolnych, w których mowa jest o zmianach klimatycznych, zawiera nieprawdziwe informacje na ten temat. Skupiamy się tu jednak wyłącznie na przykładach negatywnych.

Fałszywa symetria, czyli opowieść o tym, że część naukowców uważa tak, a część zupełnie inaczej

Na początek fragment „Vademecum maturzysty – Biologia” autorstwa Ewy Pyłki-Gutowskiej, wydane przez Grupę Wydawniczą Adamantan (tu wydanie z roku 2019):

Dezinformacja klimatyczna w podręczniku

Zdjęcie: Hubert Kordulewski.

„Część naukowców uważa, że przyczyna globalnego ocieplenia nie wynika ze spalania paliw kopalnych, rozwoju przemysłu czy też hodowli bydła, czyli działalności człowieka.”

Jaka część? I jakich naukowców? Stanowisko nauki jest przecież w tej sprawie jednoznaczne: przyczyną globalnego ocieplenia jest właśnie emisja gazów cieplarnianych związana z działalnością ludzi, w tym w głównie ze spalaniem paliw kopalnych, a także produkcją żywności czy wylesianiem. Mamy na to bardzo mocne dowody (więcej na ten temat możesz przeczytać w artykule: Mit: Nauka nie jest zgodna w temacie globalnego ocieplenia). Negowanie lub podawanie tego w wątpliwość w szkolnym podręczniku, biorąc pod uwagę wagę problemu, jest czymś nadzwyczaj szkodliwym (polecamy lekturę artykułów Ziemia się nagrzewa i wiemy dlaczego oraz Mit: Nie ma empirycznych dowodów na antropogeniczność globalnego ocieplenia).

Dalej mamy: „okresy globalnego wzrostu temperatury Ziemi powtarzały się cyklicznie na przestrzeni wieków, a ich przyczyną mogą być np. zmiany natężenia promieniowania Słońca (tzw. aktywność słoneczna).” O tym, dlaczego to nieprawda można przeczytać w artykule Mit: Globalne ocieplenie jest powodowane wzrostem aktywności słonecznej.

„Wielu uważa”…

W tym samym podręczniku pojawia się też stwierdzenie:

Wielu naukowców [tu cytowany jest raport IPCC z 2007 roku – przyp. red.] uważa, że postępujący w ostatnim stuleciu wzrost koncentracji gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla (CO2) i metanu (CH4), został spowodowany nadmiernym spalaniem paliw kopalnych (węgla, ropy i gazu) oraz postępującym rozwojem hodowli bydła i upraw (zwłaszcza ryżu).

Słowo „wielu” sugeruje, że istnieje też duża grupa (być może nawet większość), która uważa coś wręcz przeciwnego. A przecież, jak wspominaliśmy już wcześniej, stanowisko nauki jest tu jasne i jednoznaczne. Gwałtowny wzrost stężenia dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych w atmosferze, jaki obecnie obserwujemy (wzrost do poziomu najwyższego od wielu milionów lat!) jest bezdyskusyjnie powodowany przez nas, ludzi. Przede wszystkim przez spalanie paliw kopalnych (więcej na ten temat przeczytasz w artykule Mit: Dwutlenek węgla emitowany przez człowieka nie ma znaczenia, a odnośnie konsensusu naukowego w artykule Mit: Nauka nie jest zgodna w temacie globalnego ocieplenia).

Klimat zmienia się powoli czy szybko?

Inny ciekawy przykład pochodzi z podręcznika do gimnazjum. Gimnazjum to już przeszłość. Jednak zanim wrócimy do bardziej współczesnych przykładów pochodzących z podręczników licealnych, uważamy że warto pokazać, czego jeszcze niedawno uczono w niektórych polskich szkołach:

Dezinformacja klimatyczna w podręczniku

Zdjęcie: Hubert Kordulewski.

„Klimat na Ziemi stale się zmienia” to zdanie z kategorii „fałszywie głębokie”. Tak, to prawda, stale się zmienia, ale kluczowe jest to jak szybko i jak bardzo. Co istotne, przez kilka tysięcy lat istnienia naszej cywilizacji zmieniał się w nieznacznym stopniu - aż do niedawna. Natomiast stwierdzenie: „Jest to jednak bardzo powolny proces.” jest już głęboko fałszywe. Obecnie klimat naszej planety zmienia się bardzo szybko.

Oczywiście, nie jest prawdą że „naukowcy nie są zgodni, czy obserwowane w naszych czasach ocieplenie jest spowodowane działalnością człowieka, czy jest to zmiana naturalna.” Jak już dwukrotnie wcześniej podkreśliliśmy, ogromna większość naukowców zajmujących się klimatem jest w tej kwestii całkowicie zgodna.

Wróćmy do liceum. W podręczniku „Teraz matura – Geografia. Vadamecum” wydawnictwa Nowa Era (rok wydania 2019) przeczytamy:

Część naukowców przypuszcza, że główną przyczyną wzrostu średniej temperatury powietrza Ziemi jest wzrost emisji gazów cieplarnianych pochodzących ze źródeł antropogenicznych, np. tlenku węgla (IV), metanu, podtlenku azotu czy pary wodnej.

Dla osób nie przyzwyczajonych do purystycznego nazewnictwa związków chemicznych: tlenek węgla (IV) to po prostu dwutlenek węgla.

Stwierdzenie pozornie ostrożne i wyrażone, a w gruncie rzeczy bałamutne i wprowadzające w błąd. Nie „część naukowców”, tylko przytłaczająca większość – w tym praktycznie wszyscy specjaliści zajmujący się fizyką atmosfery czy klimatologią. I nie „przypuszcza”, a ma dowody naukowe.

W zdaniu mamy także nieścisłość na temat pary wodnej. Nasze emisje tego gazu nie mają bowiem większego znaczenia dla zmiany klimatu, choć sama para wodna jest bardzo istotnym gazem cieplarnianym, wzmacniającym działanie innych wpływających na klimat czynników (więcej o roli pary wodnej w ziemskim systemie klimatycznym i o tym, czy różni się ona od pozostałych gazów cieplarnianych możesz przeczytać w tekstach: Mit: Para wodna jest najważniejszym gazem cieplarnianym, więc CO2 się nie liczy oraz Para wodna – klimatyczny „dopalacz”).

Także w podręczniku: „Biologia na czasie 3” wydawnictwa Nowa Era (wydanym po raz pierwszy w roku 2017) przy haśle „Globalne ocieplenie klimatu” znajdziemy fragment podobny do cytowanych wcześniej:

…Niektórzy naukowcy są jednak zdania, że globalne ocieplenie klimatu nie ma związku z działalnością człowieka. Jako przyczynę obserwowanych pod koniec XX w. zmian klimatycznych podają oni zwiększoną aktywność Słońca i zwiększoną ilość promieniowania, docierającego do powierzchni Ziemi.

Czyli znowu w duchu powiedzenia: „Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek”.

Być może autorzy takich sformułowań sądzą, że zwrócenie uwagi na istnienie różnych punktów widzenia na dany problem świadczy o rzetelności i obiektywizmie w przedstawianiu tematu? Jednak nie mówimy tu o przedstawianiu konkurencyjnych, lecz niepotwierdzonych hipotez, z których każda może okazać się prawdziwa. Mamy tu do czynienia z przeplataniem wartościowej wiedzy z dawno obalonymi mitami klimatycznymi – w dodatku w sposób, który podważa zaufanie do ustaleń nauki i zasiewa w uczniach wątpliwości dotyczące konsensusu naukowego oraz potwierdzonych ponad wszelką wątpliwość faktów. Idąc dalej tym tropem, czy powinniśmy zatem w podręcznikach fizyki z astronomią wspominać o tym, że „o ile niektórzy naukowcy przypuszczają, że Ziemia nie jest płaska, to wielu innych jest zwolennikami Teorii Płaskiej Ziemi”? A tak przy okazji – aktywność słoneczna w ostatnim 11-letnim cyklu słonecznym spadła do poziomu najniższego od ponad stulecia, co powinno powodować ochłodzenie klimatu – a tymczasem padają kolejne rekordy temperatury…

O korzyściach ze zmiany klimatu dla polskiego rolnictwa…

I jeszcze wątek znany już między innymi z niesławnego filmu MEN – teza, że zmiana klimatu będzie miała pozytywne aspekty z punktu widzenia produkcji żywności w naszym kraju. Spójrz na mapkę:

Dezinformacja klimatyczna w podręczniku

Zdjęcie: Jadwiga Klata.

Pochodzi ona ze zbioru zadań z geografii, a polecenie brzmi: „Uzasadnij, że zachodzące współcześnie zmiany klimatyczne mogą być korzystne dla rolnictwa w Polsce.”

Sęk w tym, że te korzyści są bardzo nieliczne i niewielkie w zestawieniu z problemami, jakie niesie zmiana klimatu. Uprawa w Polsce roślin z (niegdyś) innych stref klimatycznych to wizja kusząca, ale niekoniecznie realna, a zagrożenia i wyzwania dla rolnictwa związane ze zmianą klimatu są ogromne i jak najbardziej realne. Z wodą już teraz mamy w Polsce poważny problem i najprawdopodobniej będzie się on dalej pogłębiał. Nawet w rządowych dokumentach wyraźnie mówi się o zagrożeniu pustynnieniem np. w województwie łódzkim. Przecież przymrozki na wiosnę i tak będą zapewne jeszcze długo się u nas zdarzać. Nie zmieni się też rzecz jasna nasłonecznienie typowe dla naszych szerokości geograficznych, nie zmieni się długość dnia i nocy o danej porze roku (więcej piszemy o tym w artykułach: Drzewka pomarańczowe? Raczej susze i grad, PAN o klimacie, suszy, powodziach i gospodarce wodnej, Coraz częstsze susze w Polsce – konsekwencja zmiany klimatu i działań anty-adaptacyjnych). Zamiast liczyć na zbiory dwa razy do roku (jak sugerowały materiały edukacyjne MEN) powinniśmy się raczej martwić o to, jak w danym roku zapewnić sobie przyzwoite plony choćby raz.

Wreszcie, skąd osoba układająca to zadanie może z całą pewnością wiedzieć, jak będzie wyglądał klimat w Polsce w roku 2075? Scenariusze rozwoju sytuacji są bardzo różne, a największa niewiadoma w prognozowaniu przyszłego stanu klimatu to nasze zachowanie wobec kryzysu klimatycznego. A konkretnie to, jaką ilość gazów cieplarnianych wpompujemy jeszcze do atmosfery.

Jeśli jednak drastycznie nie ograniczymy ich emisji, a tym bardziej, jeśli dalej będziemy postępować tak jak do tej pory, to w 2075 znajdziemy się już w naprawdę niewesołej sytuacji. Porównanie jej z rzeczywistością rodem wprost z ponurych dystopii science-fiction takich jak Mad Max nie jest tu wielką przesadą (patrz: Ziemia „stabilna” czy „cieplarniana”?, Upały „nie do zniesienia” mogą już za 50 lat dotknąć jedną trzecią ludzkości).

Polska szkoła o zmianie klimatu uczyć jednak nie musi (prawie) wcale

Mamy już za sobą (siłą rzeczy dość wyrywkowy) przegląd negatywnych przykładów fatalnego nauczania o zmianie klimatu, jakie można spotkać w szkolnych podręcznikach. Zobaczmy, co na temat współczesnej zmiany klimatu można znaleźć w oficjalnej podstawie programowej polskiej szkoły średniej.

Okazuje się że niezbyt wiele – temat pojawia się dopiero na geografii w liceum i to tylko w programie rozszerzonym. W dodatku przedstawiany jest on w sposób budzący bardzo poważne zastrzeżenia.

O strefach klimatycznych i podobnych tematach oczywiście uczy się już wcześniej, i poświęca się im relatywnie dużo miejsca. W ramach lekcji geografii możemy trafić też na takie zjawisko jak zanik pokryw lodowych w obszarach okołobiegunowych. A także na dyskusję o wpływie energetyki na środowisko (to akurat zakres podstawowy).

Fragmenty podstawy programowej:

XVIII. Problemy środowiskowe współczesnego świata: tropikalne cyklony, trąby powietrzne, sztormy, powodzie, tsunami, erozja gleb, wulkanizm, wstrząsy sejsmiczne, powstawanie lejów krasowych, zmiany klimatu, pustynnienie, zmiany zasięgu lodowców, ograniczone zasoby wody na Ziemi, zagrożenia georóżnorodności i bioróżnorodności.

Uczeń:

7. dyskutuje na temat wpływu deforestacji i innych czynników na zmiany klimatu na Ziemi oraz proponuje działania służące ograniczaniu tych zmian;

8. wskazuje na mapach obszary współcześnie zlodzone i ocenia wpływ zmian klimatycznych na zasięg pokrywy lodowej;

Jak widać to, co się w programie na temat zmian klimatycznych ostało, pozostawia wiele do życzenia. Punkt 7. odnoszący się do „wpływu deforestacji i innych czynników” sugeruje wprost, że to wylesianie jest najważniejszą przyczyną zmiany klimatu. I choć jego rola jest istotna, to jednak główną przyczyną obecnej zmiany klimatu jest przecież antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych ze spalania węgla, gazu ziemnego i ropy naftowej.

Nigdzie nie są też jawnie wymienione te „inne czynniki”.

A jeśli poszukamy po słowach kluczowych, to i tak nie znajdziemy nic o emisjach antropogenicznych, gazach cieplarnianych czy globalnym ociepleniu.

Tak nieprecyzyjne, niepełne i mylące przedstawienie tego zagadnienia w podstawie programowej ułatwia przenikanie do podręczników szkolnych rozmaitych półprawd, mylących stwierdzeń czy wręcz negacjonizmu klimatycznego.

Porównanie polskiego programu szkolnego z programem Matury Międzynarodowej (IB)

Pisząc o nauczaniu o zmianie klimatu w polskich szkołach średnich warto mieć jakiś punkt odniesienia. Może to być międzynarodowy, cieszący się uznaniem uczelni wyższych, program edukacyjny IB (International Baccalaureate).

Zgodnie z nim uczniowie przechodzą oddzielny tryb edukacji w języku angielskim, francuskim lub hiszpańskim. Praktykowany jest w 158 krajach, w Polsce zaś klasy IB znajdziemy w 47 liceach.

Na tle naszych polskich standardów szczególnie pozytywnie wyróżnia się przedmiot „Environmental systems and societies”, który w jednej ze ścieżek nauczania może wybrać uczeń. Jak można oczekiwać po nazwie, w całości jest on poświęcony problemom ochrony środowiska, w tym także globalnemu ociepleniu.

Ale tematyka klimatu i jego ochrony pojawia się też w wielu innych miejscach.

Fizyka. Klimatologia ma swoje podstawy w fizyce. Można więc oczekiwać że to właśnie w ramach tego przedmiotu szkolnego uczniowie otrzymają porcję wiedzy związanej z mechanizmami funkcjonowania ziemskiego klimatu. Uczniowie zdający maturę międzynarodową w na zajęciach z fizyki dowiedzą się o bilansie energetycznym i efekcie cieplarnianym. Dostaną też solidną dawkę wiedzy o podstawach energetyki, w tym zarówno o energetyce konwencjonalnej jak i odnawialnej.

W polskim programie nauczania fizyki o klimacie i powiązanych z nim pojęciach fizycznych w podstawie programowej nie ma nic.

Biologia. Kolejny przedmiot, od którego moglibyśmy oczekiwać informacji powiązanych z globalnym ociepleniem jest biologia. Widać to też zresztą na pokazanych przez nas wcześniej przykładach polskich podręczników. W programie biologii zgodnym z IB, w ramach rozdziału dotyczącego ekologii, mamy omówienie cyklu węglowego. Po nim zaś obszerne wymogi edukacyjne dotyczące zmiany klimatu. Dotyczy to zwłaszcza związku między obecnością CO2 w atmosferze a temperaturą panującą na Ziemi. Mamy też opisane istotne gazy cieplarniane wraz z ich własnością absorpcji promieniowania podczerwonego i wpływu na ziemski klimat.

W polskim programie nauczania, w ramach podstawowego kursu biologii z interesujących nas tu procesów pojawia się co prawda cykl węglowy („uczeń opisuje obieg węgla i azotu w przyrodzie, wykazując rolę różnych grup organizmów w tych obiegach”), jednak pod bardzo wąskim kątem, niewystarczającym dla zrozumienia postępującego ocieplenia naszej planety. Przy punkcie dotyczącym ochrony przyrody w kontekście zaniku bioróżnorodności nie znajdziemy niestety żadnej wzmianki na temat zmiany klimatu. W zakresie rozszerzonym niczego więcej w tym temacie też niestety nie znajdziemy.

Geografia. W programie IB globalne ocieplenie ma swoje istotne miejsce w nauczaniu także i tego przedmiotu. Uczeń ma szansę zdobyć rozległą wiedzę o fizycznych aspektach zmiany klimatu (efekt cieplarniany, albedo, sprzężenia zwrotne) oraz o jej skutkach (podnoszenie się poziomu morza, spadek plonów upraw, częstsze ekstrema pogodowe itd.).

Przedstawiliśmy już wcześniej polskie wymogi programowe dla przedmiotu geografia, dotyczące zmiany klimatu. Nie tylko są one bardzo skromne, ale też traktują interesujące nas tu problemy i zagadnienia bardzo powierzchownie.

Już z tego krótkiego porównania widać, że w świetle międzynarodowych standardów nasz polski program nauczania zawiera rozpaczliwie mało wymogów co do edukacji o zmianie klimatu.

Fałszywa wiedza – gorsza niż brak wiedzy

Nieobecność zmiany klimatu w podstawie programowej polskiej szkoły jest według nas czymś niezrozumiałym i wymagającym jak najszybszej zmiany. A przecież jeszcze gorsze niż brak nauczania o zmianie klimatu jest przekazywanie na ten temat informacji nieprawdziwych lub podawanie sformułowań wprowadzających uczniów w błąd.

Nauczanie o zmianie klimatu w polskiej szkole wymaga reformy. Widzą i zgłaszają to także sami uczniowie. Już ponad rok temu młodzież apelowała:

Edukacja o zmianach klimatu w szkołach jest nieaktualna i niewystarczająca, ale przede wszystkim nie przygotowuje nas na wyzwania jutra. To musi się zmienić! Potrzebujemy edukacji uświadamiającej o przyczynach i skutkach zmian klimatu.

„Uczniowie nie dowiadują się o skali zagrożenia, o sytuacji w jakiej znalazła się ludzkość.”

Rok temu edukację klimatyczną w Polskiej szkole (a raczej jej brak) komentował też między innymi prof. Piotr Skubała (*):

Temat wydaje się gorący i ważny. Zapewne przed nami kolejne strajki młodzieżowe. Ostatnio udzielałem wywiadu dla Holistic News przed strajkiem klimatycznym o stanie edukacji ekologicznej w szkołach. Szkoła nie porusza takich zagadnień jak masowe wymieranie, czy zmiany klimatyczne. Uczniowie nie dowiadują się o skali zagrożenia, o sytuacji w jakiej znalazła się ludzkość. Nie mają pojęcia o co chodzi ze zmianami klimatycznymi, na czym polega efekt cieplarniany. Prowadziłem wiele warsztatów, w których zebrałem takie doświadczenie. Młodzież, która wyszła na ulice, na pewno nie dowiedziała się tego w szkole w ramach programu nauczania.

W pełni zgadzamy się z tym, że nie tylko o zmianie klimatu powinno się w szkole uczyć znacznie więcej (i rzetelniej) niż obecnie. Uczniowie powinni dowiadywać się o też o szeroko rozumianym skażeniu środowiska, wyczerpywaniu zasobów naturalnych czy wreszcie o wspomnianym przez prof. Skubałę „szóstym wielkim wymieraniu”.

Psychologia nauczania o zmianie klimatu

Zmiana klimatu i jej konsekwencje to tematy bardzo przygnębiające. Bliższe zapoznanie się z nimi może wywołać szczególnie silne zaniepokojenie stanem naszego świata. Szczególnie u osób młodych, które w dodatku będą ponosić konsekwencje decyzji i działań (lub ich braku) podejmowanych przez poprzednie pokolenia.

Rzetelne nauczanie o zmianie klimatu niesie więc ze sobą dodatkowe problemy i rodzi trudne pytania. Co będzie czuła kilkunastoletnia osoba żyjąca ze świadomością grożącej nam katastrofy klimatycznej – destabilizacji ziemskiego klimatu i jej dramatycznych następstw społecznych, politycznych i gospodarczych? Co będzie czuł ktoś, kto już wie, że grozi nam załamanie się naszej cywilizacji, a może nawet zagłada naszego gatunku? Czy udźwignie ciężar takiej wiedzy? Czy szkoła pomoże? Czy nie należało by do nauczania o zmianie klimatu zaangażować również psychologów szkolnych?

Może więc jednak lepiej nie mówić na ten temat za wiele? Może należy ograniczyć się tylko do podania podstawowych informacji o przyczynach zmiany klimatu (np. o gazach cieplarnianych), a unikać mówienia o wszystkich jej konsekwencjach - szczególnie tych najpoważniejszych? Może też lepiej nie używać terminów takich jak choćby „katastrofa klimatyczna”?

Uważamy, że byłoby to błędne i szkodliwe podejście. Naszym zdaniem należy jasno przedstawiać faktyczny stan rzeczy – w myśl zasady, że lepsza najgorsza prawda niż najsłodsze kłamstwo. Nie bojąc się przy tym oskarżeń o „alarmizm”, padających ze strony ludzi, będących często de facto negacjonistami klimatycznymi. I zwykle należących do pokolenia, którego nie dotkną najpoważniejsze konsekwencje zmian klimatycznych.

Konsekwencje te zaczynają nas zresztą dotykać coraz wyraźniej już tu i teraz. Cytując raport Polskiej Akademii Nauk:

Z powodu zmiany klimatu (…) musimy się liczyć z częstszym występowaniem zarówno suszy (meteorologicznej, rolniczej i hydrologicznej), jak i niszczącego nadmiaru wody. Nawet w jednym roku może wystąpić zarówno susza, jak i powódź. Dawna „nienormalność” staje się nową normalnością, a przyszłe ekstrema będą jeszcze bardziej ekstremalne niż w przeszłości, negatywnie oddziaływając na mieszkańców i gospodarkę Polski.

Wiedza na temat przyczyn i konsekwencji zmiany klimatu jest dostępna. Uważamy, że obowiązkiem szkoły jest ją rzetelnie przekazywać. Utrzymywanie młodego pokolenia w niewiedzy odnośnie kryzysu, który sprowadzają na nie nasze obecne działania, jest – oględnie mówiąc – nieuczciwe i nieetyczne. I musi się jak najszybciej skończyć.

Jakub Jędrak, Hubert Kordulewski

Czytaj też:Klimatyczny galimatias na stronie MEN
Czy leci z nami klimatolog?

Komentarze

14.09.2020 8:51 Baśka

Śmiechu warte bo najłatwiej wszystko zbyć głupim żartem.
Tak to wygląda i jako uczennica 1 klasy liceum znam to doskonale z praktyki.
Dom wariatów z jednej strony negacjoniści klimatyczni a z drugiej klimatyczni histerycy pokroju Grety Thunberg.
I tak właśnie się przezbywają wykłócają a zmiany klimatyczne na gorsze biją rekordy.
Trzeba było działać jeszcze na długo przed moimi narodzinami czynnie i aktywnie.
Po 5% przebudowywać paliwa kopalne na OZE z jednoczesną redukcją konsumpcji
Jeszcze rok góra dwa i następstwa zmian klimatu uciszą raz na zawsze gretę thuberg.

Ci którzy mówią o zmianach klimatu robią to często tak nierzetelnie że ręce opadają.
Liniowy i młotkowaty sposób myślenia z założeniem że temperatura rośnie tylko od 1-2 czynników. Wałkowanie nieszczęsnego CO2 w koło macieju.
Śmiech na sali po prostu. To jest jakiś kabaret to międzynarodowe forum .
Na tych gremiach ONZ, Unicef, i tak dalej to po prostu kłótnia i wyzwiska okraszone emocjonalnymi histerycznymi wrzaskami. I to rzekomo poważni ministrowie, premierzy, prezydenci , szefowie wielkich firm i inne grube ryby.
Sam widok Grety jak się nadyma i czerwieni wykrzykując z kartki tekst który ledwo rozumie budzi politowanie i śmiech.
Mojej rówieśniczki która nie jest podmiotem a przedmiotem.
Jest przedmiotem ponieważ gdy zadaje się jej pytania i nie ma kartki to nie potrafi wyartykułować swoich rządań. Po prostu zwykła bezwolna marionetka nie widząca że robi z siebie pośmiewisko przed całym światem.
Ona ewidentnie ma jakąś nerwicę i wrodzoną głupotę.

Podmiot ma zawsze swoje zdanie i dąży do stanowienia o sobie samym.
Może być tak że komuś się źle wiedzie i jest od kogoś zależny ale szczere chęci i starania trzeba zawsze docenić.
Więzień który ucieka z więzienia zabijając oraz raniąc strażników na swojej drodze jest podmiotem. Bo wie czego chce i pomimo braku wpływu na rzeczywistość i uzależnienia od strażników dąży do jego odzyskania.
A ktoś kto nie tylko jest w pozycji zależności od kogoś ale również nie chce tego zmienić i bezkrytycznie robi to co mu każą jest przedmiotem.
Bo nawet nie ma w sobie potencjału i chęci zmiany. I właśnie tu zalicza się większość ludzi. Nie mają przysłowiowej woli mocy i przez to są skazani na bycie marionetkami w cudzych rękach.

14.09.2020 9:17 Felek

Słońce nieco zmienia swoją moc, bo w żadnym wypadku nie jest ona stała.
Przyszłość może się okazać lepsza dla rolnictwa w Polsce ale może też być tragiczna.
Widzę typowe dla szkół, prowadzenie za rączkę w kierunku jednego obranego celu i wybieranie argumentów oraz zmuszanie by ślepo widzieć tylko jedną stronę medalu. Myślenie poza horyzontalne nie występuje. Z tego wychodzą świetni specjaliści od pojedyńczych zagadnień, robią co mają robić i nie wnoszą sprzeciwów. Idealny pracownik dla współczesnej gospodarki. Taki niby mądry i pełny wiedzy ale tylko na jeden temat.

14.09.2020 10:45 adaś

To oczywiste, że szkoła powinna przekazywać aktualną wiedzę naukową na każdy temat,
Ale jaki to ma wpływ na postawy młodych ludzi ?
Sądząc po innych przykładach,taki sobie...
Przecież w szkole mówi się o :
-szkodliwości palenia papierosów
- szkodliwości picia alkoholu
-szkodliwości narkotyków
-dbaniu o środowisko, segregowaniu śmieci
-przepisach ruchu drogowego
A jak to wygląda w praktyce:
-najważniejszy punkt szkolnej wycieczki to wypić i zajarać, tak żeby nauczyciel się nie zorientował
-segregacja śmieci : butelki po piwie do jeziora a tacka po grillowaniu w krzaki
-przepisy ruchu drogowego nie dotyczą używanego BMW w drodze na dyskotekę i z dyskoteki

Jeżeli przekaz nie jest spójny i z wielu stron ( rodzina, szkoła, media ) to mamy nieliczne świadome jednostki i całą resztę jak stado baranów. Cóż z tego że w szkole będzie coś o szkodliwości alkoholu kiedy wszystkie reklamy przekonują że to właśnie piwo jest gwarantem udanej imprezy.
A gdzie tu tak abstrakcyjny temat jak zmiany klimatu.

14.09.2020 14:56 IRYTUJĄCY HISTORYK

@FELEK
Ale tak jest. Szkoła to w zasadzie Obóz indoktrynacji któremu jak widać taka @ BAŚKA jak i moi synowie się skutecznie opierają bo nie wierzą w te androny zawarte w podręcznikach.
Jak przeczyta się te podręczniki to one są ustawione pod jedną tezę z góry.
Na zasadzie bezmyślnego powtarzania i wtłukiwania do głowy jednego wzorca.
To nie edukacja a indoktrynacja jeśli za wypowiedzi o wiedzy z przeciwnych źródeł są kary.
Za mówienie inaczej niż każe nauczyciel są kary.
Żeby zaliczyć trzeba powtarzać bezmyślnie słowo w słowo największe androny.
@ ADAŚ.
Ludzka głupota i egoizm sprawią że przekaz spójny nie będzie.
Co z tego że np. rodzina twierdzi że alkohol jest szkodliwy i nie należy go pić jak szkoła i media finansowane przez lobby spirytusowe będą uparcie twierdzić że to obowiązkowy punkt każdej imprezy ?
Po prostu sprzeczność interesów. Przemysł tytoniowy i alkoholowy zarabiają na szkodzeniu ogółowi społeczeństwa. Zysk kosztem dewastacji zdrowia i życia ludzi.
I dzięki temu właśnie te twoje stado baranów będzie prowadzone na postronku pastucha który je strzyże .

14.09.2020 17:26 Wojtek Sz.

W dzisiejszych czasach szkoła powinna jedynie uczyć jak oddzielić dobro od zła, sprawdzone wiadomości od niesprawdzonych. A najpierw oczywiście czytać i pisać i liczyć i orientować się w przestrzeni. To chyba wystarczy. Potem to już sam się człowiek nauczy co mu będzie potrzebne.

14.09.2020 22:21 adaś

@IRYTUJĄCY HISTORYK
"Przemysł tytoniowy i alkoholowy zarabiają na szkodzeniu ogółowi społeczeństwa"
Ale zbyt daleko nie mogą się w tym zapędzić. Po flaszkę trzeba dojść, choćby na czworakach. No i jeszcze wcześniej na nią zarobić. Chyba ideałem dla tego przemysłu są niektórzy pracownicy budowlani ( z takimi mam styczność, może innych też to dotyczy) Dobrze pracują od wtorku do piątku. Sobota i niedziela - picie. W poniedziałek są trochę niewyraźni i praca niezbyt się posuwa. Ale od wtorku znów normalnie. Oczywiście co pół godziny przerwa na papierosa. O zmianach klimatu raczej z nimi nie pogadasz.
A co do przekazu, to moje doświadczenie mówi mi że ten który płynie przez rodzinę jest najważniejszy ( nawet obecnie w czasach internetu )
"To nie edukacja a indoktrynacja jeśli za wypowiedzi o wiedzy z przeciwnych źródeł są kary."
Nie wiem jakie źródła masz na myśli. Znam przypadek ( bardzo dawny, ponad 40 lat temu) że uczeń dostał dwóję za stwierdzenie że Trylogia Sienkiewicza to podręcznik dla sadystów i on dalej jej nie będzie czytał. Z drugiej strony to ja bym nie chciał żeby dzieci w szkole na geografii dyskutowały o tym czy ziemia jest płaska. Albo na biologii omawiały rewelacje pana Czerniaka na temat CO2 czy leczenia witaminą C lewoskrętną.
Pewne rzeczy już po prostu wiemy. Jedni są w stanie je pojąć. Inni nie i są skazani na wkuwanie i powtarzanie. Może kiedyś pojmą.
Jednak wielu rzeczy nie pojmiemy bo życie jest za krótkie a świat za skomplikowany i nawet w prostych sprawach opieramy się na autorytetach. Na tym między innymi polega postęp że nie musisz sprawdzać doświadczalnie czy śruba 8 mm wytrzyma tylko możesz skorzystać z tabeli .Czyli autorytetu inżyniera który to sprawdził wcześniej i dane w tabeli umieścił. Tymczasem lewica dzielnie walczy z wszelkimi autorytetami. A potem zdziwienie że ludzie nie chcą słuchać jakichś tam naukowców i opowieści o klimacie.

15.09.2020 0:01 Irytujący Historyk

@ADAŚ
Owszem są w tym granice. Chociaż patrząc na lata 80 XX w ZSRR to zapędzali się w tym pijaństwie bardzo mocno.
To że edukacja jest indoktrynacją mówię na podstawie doświadczeń mojego starszego syna.
Zaczęło się od dyskusji na temat kapitalizmu i mówienie o tym że jest on ideologią którą trzeba zwalczać. kiedy zaczął wymieniać to :
https://niss.org.pl/wp-content/uploads/2018/11/10-mit%C3%B3w-kapitalizmu.pdf
Oraz dodał że : ''najbogatsi są z reguły ci którzy najlepiej oszukiwali i okradali innych ludzi nie wnosząc nic do całokształtu poza oszustwem, kłamstwem i manipulacją''
Wszystko powyższe to tylko marna przygrywka wobec bulwersujących i obrazoburczych
''Zasadach dynamiki przemocy i agresji'' . Jego autorskie obserwacje wywołały taką burzę że wyleciał ze szkoły w hukiem. Oto i jego spostrzeżenia. Zgadzam się z nimi ALE NIE POCHWALAM TAKIEGO STANU RZECZY I MI SIĘ ON NIE PODOBA.

1 Silniejszy wykorzystuje słabszego i umacnia się jego kosztem
2 Silniejszy może poniewierać słabszym do woli ale słabszy musi się silniejszego słuchać.
3 Silniejszy ma zawsze rację nawet jeśli nie ma racji.
4 Prawa i sądy są tworzone przez silnych dla silnych.
5 System jest stworzony tak by zaspokajać interesy silnych w pierwszej kolejności.
6 Przemoc to uniwersalna karta przetargowa silnych wobec słabszych i tzw. absolutny finischer pozwalający skończyć każdą dyskusję.
7 Słabsi są po to by spełniać zachcianki i widzimisię silnych.
8 Z silnym zawsze się liczą i go szanują.
9 Akcelerator przemocy to każdy materiał, maszyna, urządzenie, narzędzie które wzmacnia jedną ze stron.
Np.Grożby Bandyty z Kałaszem i zapasem amunicji będą miały większą moc niż gdyby go nie posiadał.
Przemysł zbrojeniowy to wytwórnia takich akceleratorów przemocy dzięki którym groźby nabierają realizmu.
10 Katalizator przemocy to warunki wewnętrznej sprzeczności interesów, przekonań, myśli, niezgody na panującą hierarchię.
11 Hierarchie dzielimy na Ze względu na rodzaj powstania
-Przemocowa jak sama nazwa wskazuje powstaje w wyniku presji silniejszej grupy.
Są silniejsi którzy cisną słabszych psychicznie i fizycznie.
-Charyzmatyczna powstaje w wyniku działania charyzmatycznego lidera który dobrowolnie zjednuje sobie ludzi
Są liderzy z wizją świata i chętni by ją realizować.
-Manipulatorska powstała w wyniku działań socjotechniki, oszustw i manipulacji.
Są manipulatorzy i podlegli im naiwniacy .
Posiadają władzę ponieważ umieją kłamać , łżeć tak że ludzie w to wierzą.
12. Silni zawsze sądzą słabych.NIGDY NA ODWRÓT
Gdyby to niemieccy naziści wygrali wojnę to Winston Churchil , Józef stali,Franklin Roosvelt, robiliby za szmaty do wycierania podłóg w kancelari 1000 letniej rzeszy. ( O ile wcześniej by ich nie spotkała śmierć lub coś gorszego) Himmlera, Mengelego i innych im podobnych by wynoszono na piedestały a ich zbrodnie i mordy gloryfikowano. Na całym świecie byłyby tylko Ein Fuhrer Ein Reich Ein Volk ! Sieg Heil ! Heil Hitler !
Cała ziemie byłaby zaludniona tylko przez niemców i tych którym pozwolili żyć w charakterze niewolników.
Żydzi, murzyni, cyganie przestaliby raz na zawsze istnieć.

Po prostu mój Maksiu podważył oficjalną propagandę i okazał się orzechem niemożliwym do zgryzienia dla systemu indotrynacji. Dlatego trzeba go ukarać ostracyzmem i wrogością.
Tak się nie stało tylko dlatego że przegrali wojnę. Gdyby ją wygrali to byśmy żyli w innym świecie a mieli szansę tylko że ją spartaczyli.
Owszem autorytet autorytetem. Z tą różnicą że bardzo łatwo się naciąć na cudzych sądach.

15.09.2020 16:39 Wojtek Sz.

Powyższe 12 punktów ma zastosowanie do kapitalizmu, socjalizmu i każdego innego -izmu. Kwestia jest tylko taka, czy ludzie w tym systemie mają skuteczne możliwości przeciwdziałania temu i kto jest "na górze". Każdy system może ulec wypaczeniu, zepsuciu. Nie ma w tym względzie ideałów.

15.09.2020 22:48 adaś

@IRYTUJĄCY HISTORYK
No, no... Jestem ciekaw czy gdy kiedyś twój syn zostanie bogaty ( a może bardzo bogaty bo np. napisze program który pół świata będzie chciało kupić ) to czy wtedy przypadkiem zdania nie zmieni.
Gdyby natomiast powyższe zasady chciał stosować we własnym małżeństwie to raczej szybki rozwód przewiduję.
No i coś mi się zdaje że gdyby owe zasady były bezwzględnie prawdziwe to cała Grecja powinna być Spartą i trwać do dzisiaj.

Podstawowa różnicą miedzy Wschodem a Zachodem jest taka, że na Zachodzie nawet biedny i słaby może dochodzić swoich praw. Taki Michał Drzymała mógł istnieć tylko w zaborze pruskim i kilka lat spierać się z władzą. W zaborze rosyjskim następnego dnia już by był na liście do wywózki na Syberię.
A my gdzie jesteśmy( zarówno mentalnie jak i w codziennej rzeczywistości) ? Tak trochę w rozkroku i niestety nie jest jeszcze przesądzone jak to się potoczy.

przedwczoraj o 8:27 IRYTUJĄcy historyk

@ ADAŚ @ WJ
I żeby nie było nie popieram przemocy jako odpowiedzi na wszystko.
Są sytuacje gdzie lepiej i taniej jest negocjować albo współpracować.
Z tą różnicą że nie z każdym da się rozmawiać i czasami się nie ma wyjścia.
Zwłaszcza teraz gdy dochodzi do radykalizmu i zacietrzewienia w swoich poglądach oraz polaryzacji wśród społeczeństw. Ilość fanatyków rośnie w postępie geometrycznym.
Z fanatykami rozmowa będzie tyle warta co próba przekonania oficera NKWD na przesłuchaniu że 2 minutowe spóźnienie się do pracy nie jest wynikiem bycia agentem imperializmu sabotującym i szpiegującym przemysł tylko np. zepsuciem się transportu publicznego.
Jak uroi sobie że te 2 minutowe spóźnienie prostego łopaciarza jest wynikiem sabotażu i szpiegostwa to jest i BASTA. I nie pomogą jakiekolwiek tłumaczenia powoływanie na świadków, obietnice odpracowania tych 2 minut 10 , 20 czy nawet 100 krotnie.
I w swoim fanatyźmie bez wahania zakatuje na śmierć wierząc niezachwianie że bije wroga ludu a nie człowieka które zdarzyła się rzecz prozaiczna za którą należy się co najwyżej słowny ochrzan i pogrożenie palcem .Fanatycy nie uznają żadnych tłumaczeń. Jedyne co wskórasz tłumaczeniem to tylko eskalację i wybuch przemocy ukierunkowanej w siebie.

Zasady mojego Maksymiliana to tylko spostrzeżenia a to i tak niepełne. Nie mam za syna fanatyka i da sobie wytłumaczyć cudze zdanie. Może jest wyjątkowo złośliwy, zawzięty, srogi , kłótliwy, konfrontacyjny i bezpardonowy w podważaniu autorytetów które uznaje za fałszywe ale za to można na nim polegać jak na zawiszy. Rozumu i sprytu też ma dość dużo.
Wykłócać to on się potrafił z determinacją wręcz kosmiczną od zawsze całymi godzinami a nawet dniami byleby postawić na swoim. Zawsze pierwszy do burzliwej kłótni o swoją rację. Odwagi do agitowania swoich poglądów mu nigdy nie brakowało.
Może wygrać kłótnię z nim jest cholernie ciężko ale jak się wygra to zmienia swoje zdanie trwale.
A zwycięstwa w takiej kłótni na pewno nie odniesie się wymagając ślepego posłuszeństwa i używając propagandy i indoktrynacji. To potrzebne są niezbite twarde dowody i to całe zastępy ze wzajemnie spójnymi szczegółami oraz olbrzymia determinacja których w szkołach państwowych ani tyle nie mają.
Sam mi mówił że musi je jeszcze zintegrować z resztą reguł społecznych i wprowadzić poprawki i punkty odniesienia bo jest dość dużo wyjątków od reguły. Ja wiem że nie oddają one całokształtu tak do końca. On sam wyznaje zasadę.
'' Nie zaczepiam nikogo, mówię to co myślę bez względu na konwenanse a jak mnie zaczepiają i biją to oddaję i za siebie i za swoich sprzymierzeńców ''
A jego dziewczyna źle z nim nie ma. Bardzo dobrze ją traktuje bo jest sprzymierzeńcem.
Można powiedzieć stoi za nią murem co by się nie działo z wzajemnością.

Książka ''Powstanie, rozwój i upadek imperiów '' tłumaczy co się stało że sparta się rozpadła.
Owszem siła i agresja fizyczna to taka lokomotywa dla rozwoju imperium.
Z tą różnicą że od dobrobytu nastroje u ludzi mogą się zepsuć.
Imperia tworzą barbarzyńcy. Do takiego wniosku dochodzę.
Kim byli rzymianie przed okresem królestwa ?
Barbarzyńskimi ludami później zjednoczonymi pod jednym panowaniem.
Ich zwyczaje w traktowaniu kobiet przypominały łudząco to co robią dziś ultra radykalne odłamy islamu. Barbarzyńcy wyznają zasady brutalnej siły. 1 zasada dynamiki agresji i przemocy miała tu miejsce. Każdy radzi sobie jak potrafi i wykorzystuje to co ma ? A pokłady brutalności i okrucieństwa barbarzyńcy mają niespożyte i ogromne.
Na początku takie imperium jest aż przesycone agresją do tego stopnia że muszą bez przerwy wszczynać wojny by się wyżyć.
Oczywiście jak zauważyłem na początku są agresywni bardziej niż to konieczne by pod koniec
wyzbyć z agresji do tego stopnia że nie chce im się walczyć z najeźdźcami panoszącymi się w stolicy i mającymi za nic rodowitych mieszkańców.
Po prostu prozaiczny brak umiaru i skakanie ze skrajności w skrajność.
Od skrajnego agresywnego ekspansjonizmu do skrajnego pacyfizmu.
Czy w Londynie 1860 roku pozwolono by na to by imigranci z afryki robili co chcieli ?
Zaraz by ich rodowici brytyjczycy rozgromili. Nie pozwolili by na to żeby na ich terenie panoszyła się grupa ludzi uważana przez nich za gorszych.
A jak wygląda sprawa teraz w 2020 roku?
Rodowici brytyjczycy we własnym państwie na własnym rodzimym terytorium nie mają siły i odwagi by rozprawić się z nachodźcami.
Kiedyś tak potężni że rozstawiali wszystkich po całym świecie a teraz są tak słabi że nie panują nad sytuacją w części dzielnic w swojej stolicy.
Żeby we własnej stolicy rodowici mieszkańcy musieli się bać obcego elementu ?

przedwczoraj o 16:48 JANOSIK

@ADAŚ
Polski system edukacji ( Indoktrynacji) nie toleruje kłótni i dyskusji ucznia z nauczycielem ponieważ nauczyciel jest w takiej kłótni bezbronny i nie ma żadnych kontrargumentów poza oceną typu 1 , dywaniku u dyrektora, wezwaniu policji i nagany.
Zadawanie niewygodnych pytań i rozumne kwestionowanie programu nauczania kończy się reperkusjami. Olbrzymia większość nauczycieli jest po prostu wyszkolona do tego by wciskać i wymuszać powtarzanie określonych schematów i ćwiczyć en masse ludzi wd widzimisie rządzących. Między innymi dlatego o zmianach klimatycznych się nie mówi nic a nic lub fałszywie tyle co kot napłakał.
https://www.youtube.com/watch?v=5ujmOMsIvA0&list=PL57288F0B30F3C747&index=5
https://www.youtube.com/watch?v=ShZtvPSiqAM&list=PL57288F0B30F3C747&index=11
https://www.youtube.com/watch?v=20cguz9JqFg
W ostatnim filmiku są demoty podważające oczywistą kulistość ziemi ale to szkopuł.
System indoktrynacji zmusza ludzi do uwierzenia w prawdziwość danych twierdzeń nie potrafiąc ich wytłumaczyć. Po prostu ktoś jest za głupi by myśleć przestrzennie co tłumaczy stale rosnąca liczba płaskoziemców .Ja czytałem takie artykuły niedawno i dorzucę je do tej dyskusji.
https://www.salon24.pl/u/gps65/851227,wschod-i-zachod
https://www.salon24.pl/u/gps65/783745,kazda-kultura-ktora-nie-ma-przekonania-o-swojej-wyzszosci-musi-umrzec
https://www.salon24.pl/u/gps65/1076304,subsydiarnosc-moralnosci
https://www.salon24.pl/u/gps65/525336,rozpraszanie-aparatow-przemocy
O różnicach w mentalności. Oczywiście teoria to jedno a praktyka to drugie.
Teoretycznie słaby i biedny swoich racji może dochodzić.
A to że często z marnym skutkiem to swoją drogą.
@ IRYTUJĄCY HISTORYK
Z opisu twojego Maksymiliana wynika że jest po prostu za mądry by dać sobie zrobić wodę z mózgu i dmuchać w kaszę. Wykłócanie się o swoje racje , kwestionowanie i podważanie wiarygodności autorytetów które wymagają ślepego posłuszeństwa, dążenie do precyzyjnych odpowiedzi i krytykanctwo wymierzone w oficjalną propagandę to niezawodne objawy wielkiej mądrości i pojętności. Nie byłbym zdumiony gdyby zaczął organizować tak zwane przez siebie (ręczne akceleratory przemocy o zasięgu skutecznym od 50 do +300 metrów ) przeciwko członkom systemu by użyć ich w wypadku wzmożonej presji lub jako kontry na ich reperkusje.
Osoby o tak silnych i niezależnych umysłach mogą mieć skłonności do stosowania tych zasad dynamiki przemocy i agresji w praktyce wobec ludzi których uważają za głupich oraz tych którzy próbują zmuszać ich do wyznawania poglądów uważanych za takie.
Po prostu przemoc może stać się dla nich atrakcyjnym argumentem do dyskusji z osobami niedorastającymi do nich poziomem rozumowania.

Ten artykuł ledwo muska całą patologię MEN-u i szkół.

przedwczoraj o 22:09 adaś

Podsumowując, nawet gdy nauka o klimacie znajdzie się w programach szkolnych. Nawet gdy będzie tam wszystko zgodne z obecną wiedzą a zajęcia będą ciekawie prowadzone - niewiele to da. Bo zawsze znajdą się tacy co stwierdzą że to przecież INDOKTRYNACJA.
Czyżby szkoła miała polegać na tym że nauczyciel swoje a uczniowie swoje ? On o najnowszych badaniach nad klimatem a uczniowie w odpowiedzi argumenty z internetu i fejsbuczka że przecież klimat zawsze się zmieniał itd. No to fajnie by ta "edukacja" wyglądała. A na matematyce zamiast iść z programem do przodu to może niekończące się dyskusje na temat dlaczego nie można dzielić przez zero ? No bo przecież uczeń ma prawo do własnego zdania ... Owszem, ma ! W sprawie interpretacji wiersza Leśmiana, a nie w sprawie czy woda aby na pewno składa się z atomu tlenu i dwóch atomów wodoru.

przedwczoraj o 22:35 Carlinfan

@ADAŚ pięknie pokazujesz zadufanie, że wszystko już wiemy o klimacie i pogodzie. A póki co wiemy tyle, że ten klimat cały czas się zmienia, a wraz z nim zmienia się pogoda. I jedyną prawdą jest, że zachodzą zmiany klimatyczne, a globalne ocieplenie to sianie paniki faktami, które są oczywiste od dawna, bo po zlodowaceniu jest ocieplenie. I póki czas tego cyklu nie dopełni się za życia cywilizacji to owa cywilizacja nigdy nie będzie miała pełnej wiedzy w kwestii tych zmian. Pierwszy przykład z brzegu to lód Arktyki, który pewnego dnia roztopi się całkowicie. To już kiedyś się stało, ale usilnie straszy się coraz mniejszą pokrywą lodu jakby to było coś niespotykanego. Fakt, ta cywilizacja tego nie spotkała, ale taki jest los cywilizacji, która przeżywa resety spowodowane właśnie zmianami klimatycznymi. Jak już spotka coś dla siebie nie spotykanego to grozi jej rozpad.

przedwczoraj o 22:56 adaś

@CARLINFAN
Ja tam o klimacie i pogodzie wiem stosunkowo niewiele. Całe życie pracuje w budownictwie, a samodzielnych badań na temat klimatu prowadzić nie zamierzam.
Czyli w tej sprawie skazany jestem na autorytety. Mam nadzieje że się nie pogniewasz gdy powiem że np. encyklika "Laudato si " czy wywody profesora Malinowskiego są dla mnie cenniejsze niż twoje zdanie.

wczoraj o 7:12 Baśka

@Adaś

Nie ma potrzeby niektórych rzeczy kwestionować. Wystarczy je raz niezbicie udowodnić.
Z dzieleniem przez 0 i kulistością ziemi oraz resztą wielu innych rzeczy.
Autorytety to zależy jeszcze jakie. Bo jak @ Irytujący historyk zauważył łatwo można się naciąć jak się źle powierza swoje zaufanie.
A to że nie brakuje takich ''autorytetów'' wymagających ślepego posłuszeństwa to się zgodzę.
To że ktoś przekazuje prawdziwe informacje z jednej dziedziny nie oznacza wcale że nie jest to indoktrynacja. Prawda może być dodawana wybiórczo do kłamliwego ogółu.
Mieszanie prawdy z kłamstwem na różne sposoby.

Co do zmian klimatycznych sprowadza się wszystko do wymnażających i dodających się czynników fizycznych i chemicznych wywołujących rozgrzanie ziemi w sposób nieliniowy.
Oczywiście cały szkopuł jest w wyliczeniu jakie wartości przybierze dany czynnik i jakie będą jego tendencje.
Żeby mówić o klimacie wystarczająco prawdziwie trzeba by całego podręcznika i poświęcenia po kilku kartek na każdy główny gaz cieplarniany, jego właściwości tabele oraz macierz i krzywą wzrostu. Nie wspominając o objaśnieniu następstw i natężeń z nich wynikających
Zauważyłam że wiele dziedzin nauki jest proste ale ta prostota to tylko ogólnik.
Potrzeba precyzyjnych wyliczeń dla każdego ogólnika by dane zagadnienie miało ręce i nogi.
Więc zdać się na autorytet można. Tylko samemu trzeba też patrzeć na następstwa chociaż pobieżnie.

wczoraj o 10:45 Carlinfan

@ADAŚ
Co ma mnie dotykać. Wszak wątpliwy fakt nieodwracalnego ocieplenia też musisz brać na wiarę.

wczoraj o 12:11 Cruithne

@CARLINFAN
"A póki co wiemy tyle, że ten klimat cały czas się zmienia, a wraz z nim zmienia się pogoda. I jedyną prawdą jest, że zachodzą zmiany klimatyczne"

Wybacz, ale to jest przykład zwykłej ignorancji. Zamiast "my wiemy", powinieneś napisać "w moim prywatnym odczuciu", bo to co piszesz jest w opozycji do tego, co na ten temat ma do powiedzenia światowa klimatologia, rozwijana od dziesięcioleci przez dziesiątki tysięcy naukowców z całego świata. Owijasz rzekomy stan wiedzy w papierek własnej niewiedzy, albo z jakichś powodów (ideologicznych, światopoglądowych) nie przyjmujesz do wiadomości tego, co jest udokumentowane ogromną bibliografią najlepszej wiedzy, jaka na dzień dzisiejszy istnieje (to nazywa się obrażeniem na rzeczywistość). Nie podoba Ci się panika związana z antropogenicznymi zmianami klimatu i proponowane rozwiązania w tym zakresie? Fajnie, rozumiem to podejście, sam mam również do tego szereg zastrzeżeń, ale to w żaden sposób nie zmienia ani przyczyn, ani kierunku zachodzących zmian. Tu nie ma miejsca na własne zdanie płynące z serca - jeśli nie rozumiesz działania ziemskiego systemu klimatycznego i zmian w nim zachodzących, to pozostajesz tylko z własnymi poglądami nie mającymi nic wspólnego z wiedzą.

"globalne ocieplenie to sianie paniki faktami, które są oczywiste od dawna, bo po zlodowaceniu jest ocieplenie".

Tak było przez co najmniej 8 cykli trwających średnio po 100 tys. lat, tyle że w bieżącym cyklu ocieplenie zakończyło się 6000 lat temu:
https://naukaoklimacie.pl/cdn/upload/5e5f98a9bbaa3_rekonstrukcja1.png
A to ocieplenie obserwowane obecnie nie ma nic wspólnego z naturalnymi zmianami - wzrost temperatury musi przecież mieć jakieś przyczyny, co do tego chyba się zgadzamy, więc jak to możliwe, że nauka nie potrafi wyodrębnić czynnika, który spowodował zatrzymanie dodatkowych 20 * 10^22 J (200 000 000 000 000 000 000 000 dżuli) energii, podczas gdy JEDNOCZEŚNIE wpływ dodatkowych 550 Gt CO2 ze spalania paliw kopalnych + metan miałyby nie mieć żadnego wpływu na bilans energii? Gdzie tu logika?

Wszystko to jest na tyle dobrze udokumentowane, że nie ma tu miejsca na ślepą wiarę, wystarczy przeanalizować dane i połączyć kropki. I to właśnie te kropki są oczywiste, tylko trzeba najpierw coś na ten temat wiedzieć, a nie brnąć w narrację "nie lubię Grety Thunberg, więc antropogeniczne zmiany klimatyczne to wymysł lewaków/komunistów/marksistów/masonów/cyklistów (czy kogo tam jeszcze nie trawimy ze względu na poglądy polityczno-ideologiczne)". Oczywiście nikt nie zabrania stać w opozycji do praw fizyki, taki urok ery internetu - ba, nawet tu i ówdzie jest to cenione i nazywane samodzielnym myśleniem.

wczoraj o 13:15 Carlinfan

@CRUITHNE
Tyle słów i ani jednego o niknących lodowcach, które znikały i znowu się pojawiały. Pewnie kosmici to robili bo nie, zmiana rozkładu prądów oceanicznych i rosnąca i spadająca temperatura. To właśnie przeczy tej rozległej wiedzy ludzkości, a raczej przeświadczeniu naukowców od klimatu, że wiedzą już wszystko w tej kwestii, ale nie przez doświadczenie przeżycia cyklu. To jest nowa nauka, która nie potrzebuje doświadczeń, aby udowodnić twierdzenie.

wczoraj o 14:18 Baśka

@ Cruithne
Greta thunberg to NARZĘDZIE.
Narzędzie nie wiedzące do czego służy.
Podstawowy zabieg socjotechniczny z bogatej broszurki mojego wodza. ''Wielkiego Mateusza''
W tych broszurach po naszym szkolnym anty-obostrzeniowym proteście została zawarta wiedza o robieniu ludzi w balona. Żeby uniemożliwić manipulację instytucjonalną kolega wydrukował i rozprowadził dla każdego po egzemplarzu. Sama wiedza o sposobie oszustwa działa jak odtrutka i uniemożliwia nieświadome nabieranie się na coś.

Wracając do sedna sprawy. Greta thunberg to zwykłe narzędzie i przedmiot a nie człowiek.
Bo człowiek ma własną wolę i świadomość.
Jej przemowy to odgórnie wyreżyserowany spektakl dla naiwnych ignorantów.
Finansują ją osoby czerpiące korzyści od koncernów paliwowych.
Ta technika polega na wytworzeniu się
''powiązania głupoty danej osoby z realnym problemem''
Są 2 ''produkty ludzi'' mające zastosowanie dla manipulatorów
woda z mózgu odmiana nr 1
''Globalne ocieplenie to bzdura i nic wartego uwagi jak ta cała Greta'' Efektem jest zbagatelizowanie tematu i bierność powodujące że strumień dochodów i wpływów z kopalin idzie do beneficjentów.
Woda z mózgu odmiana nr 2.
'' Ojej biedne dziecko. Wszyscy zginiemy!! Muszę biec protestować i robić to co ona !!''
Efektem jest tutaj z reguły emocjonalne rżnięcie głupa i robienie z siebie pośmiewiska.
Co umożliwia manipulatorom stworzenie POZORNIE PRAWDZIWEJ opini.
'' Greta Thunberg i jej zwolennicy zachowują się histerycznie i nieodpowiedzialnie zaśmiecając forum publiczne i dlatego nie warto ich słuchać''
I to powoduje u nieświadomych ludzi że globalne ocieplenie przedstawione w tak groteskowy i panikarski sposób jest równane oszołomstwu. Tak to wygląda. Sposób przedstawienia czegoś wpływa na zachowania głupich ludzi którzy mają wodę z mózgu.

Wygląd bez zastrzeżeń jak się nie nadyma z gniewu . Prezencja i strój bez zastrzeżeń,
Sama jej prezencja i prowadzenie tych przemów:
Ona nawet nie umie dobrze spamiętać tekstu z kartki .Widać że co chwila sie jakby
''zawiesza'' . A zwłaszcza jak mówi o naukowych wskaźnikach.
https://www.youtube.com/watch?v=e3DfEP2lQp8

Kiedy się wychodzi na '' szerokie i głebokie wody'' areny międzynarodowej to domyślne jest że
trzeba doskonale wiedzieć czego się chce bez chwili wahania .
Jak pytają cię o twoje rządania to odpowiadasz z pamięci pewnym i płynnym głosem.
Tak postąpiła by poważna i solidna osoba która greta nie jest.
https://www.youtube.com/watch?v=SDyxdxfEohY
Nie potrafi się nawet nauczyć kilku frazesów i tekstu.
Nawet najpopularniejszego ‘’rdzenia ideologi’’
To jak ja robiłam w 2014 za macochę kopciuszka to się nauczyłam na pamięć 2 kartek A4 w dwa wieczory. A ona nawet tego nie potrafi? Ile to było tekstu do nauczenia się ?
I to nie słowo w słowo tylko żeby znać najważniejsze słowa klucze i umieć się nimi zręcznie posłużyć. Za grosz zręczności językowej.
Chociaż jakby nie patrzeć to na wikipedi jest taki wycinek.
‘’Thunberg ujawniła u siebie następujące rozpoznania: zespół Aspergera, ADHD zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne  mutyzm wybiórczy.’’
Choroby psychiczne to dość drażliwy temat .
Niby w mojej broszurze o technikach manipulacji jest robienie z kogoś wariata.
Oraz że niektóre choroby i zaburzenia są wymyślone po to by dyskredytować niewygodnych ludzi i ośmieszać poglądy z nimi związane.
No ale faktycznie prezentuje się jak znerwicowana frustratka która lada moment wybuchnie fanatyzmem. Widać że jest taka roztrzęsiona i zdenerwowana bez przerwy w nieuporządkowany sposób. Złościć i denerwować się to ludzka rzecz i żaden powód do wstydu ale ile można ?
Ja wiem publiczne występy mogą być stresujące . Ale po tylu debatach to powinna się stopniowo przywyczaić a nie coraz bardziej trząść. Chyba że to też część przedstawienia ? Albo rzeczywiście ma zszargany układ nerwowy?

Według mnie to po prostu frustratka z nadwrażliwym układem nerwowym i jakimiś wrodzonymi wadami. Dla mnie jej przemówienia wyglądają żenująco zwłaszcza jak krzyczy, dygocze oraz jąka.

wczoraj o 15:37 CRUITHNE

@Carlinfan

Ta "nowa nauka" to jak rozumiem jest ta, która twierdzi, że zmiany klimatu zawsze były, więc te obecne nie mogą być powodowane przez działalność ludzi? Taka dedukcja na chłopski rozum wg zasady: nie i już, jak wiem lepiej". Bo ta zwykła nauka bazuje na wynikach obserwacji.
Widzę też, że nie masz pojęcia o przyczynach zmian klimatu, jakie miały miejsce w przeszłości... szkoda, bo jest to wiedza powszechnie dostępna i uwaga! to może być niespodzianką: klimatolodzy to wszystko doskonale wiedzą, w przeciwieństwie do Ciebie.

A jeśli chodzi o lodowce, to ich topnienie nie jest tylko popkulturową ikoną ocieplenia, ale też jego strażnikami: dzięki wysokiej wartości ciepła topnienia lodu i wysokiemu albedo, na razie działają jak klimatyzatory systemu ziemskiego, kiedy się stopią to ocieplenie jeszcze bardziej przyspieszy.

@BAŚKA: dzięki za Twoją opinię o Grecie, użyłem jej w swoim wpisie tylko jako figury retorycznej, nie musisz mnie do niczego przekonywać ;)

wczoraj o 16:03 Carlinfan

@CRUITHNE
proste pytanie. Czy pokrywa lodowa Arktyki topnieje do 0 w czasie maksimum interglacjału czy coś z tego lodu zostaje jako podwaliny kolejnego zlodowacenia?

wczoraj o 17:49 CRUITHNE

@CARLINFAN

W ostatnich 2 interglacjałach nie topniała całkowicie i co w związku z tym? Teraz zniknie i będzie "wesoło".
Ja mam również 2 proste pytania:
1. ile wynosiło stężenie CO2 w tych interglacjałach, a ile obecnie i jak to się ma do wartości wymuszenia radiacyjnego powodowanego przez ten gaz cieplarniany?
2. Co jest przyczyną nagłej zmiany trendu temperatury, który wbrew naturalnym czynnikom nieoczekiwanie zawrócił i zamiast zmierzać do następnej epoki lodowej oczekiwanej za około 16 tys., zmierza teraz w odwrotnym kierunku, warunków zbliżonych do plioceńskich? Czy coś ruszyło Ziemię, dostała kopniaka na swojej orbicie, czy co innego się zdarzyło? (bo wzrost koncentracji gazów cieplarnianych w epoce przemysłowej na pewno nie ma z tym związku, prawda? W takim razie co jest przyczyną?

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto