Kronika Rozdroża: wrzesień 2020 (akt. 25.09)

Publikowanych jest wiele wartych przybliżenia czytelnikom „Ziemi Na Rozdrożu” materiałów, jednak ze względu na ograniczenia czasowe, nie jesteśmy w stanie opracować/przetłumaczyć ich wszystkich. Przygotowujemy więc zestawienia artykułów, co miesiąc kolejne.

Why dangerous ‘forever chemicals’ are allowed in US drinking water

Airbus ZeroE

Microscopy illuminates charcoal’s sketchy origins

Rising temperatures shrink Arctic sea ice to second-lowest level on record

The Siberian landscape scarred by climate change

Melting Antarctic ice will raise sea level by 2.5 metres – even if Paris climate goals are met

Meet the doomers: why some young US voters have given up hope on climate

China pledges to become carbon neutral before 2060

The ultimate cost of carbon

Koniec epoki. Komunistyczna Partia Chin będzie ręcznie sterować firmami prywatnymi

Papież Franciszek: Orędzie na Światowy Dzień Modlitw o Ochronę Stworzenia 2020

RAPORT CAN-E: Sprawiedliwa Transformacja utrwala energetykę z węgla?

Singapur. Linie lotnicze oferują loty donikąd. W dobie kryzysu klimatycznego??

Attenborough. Don't look away now: are viewers finally ready for the truth about nature?

U.S. adult obesity rate tops 40 percent, highest ever recorded

Climate change: Warmth shatters section of Greenland ice shelf

Northern hemisphere breaks record for hottest ever summer

Dramatyczne dane w raporcie WWF. Przez blisko 50 lat spadek populacji zwierząt wyniósł 68 proc.

Tauron i PGG idą na noże? Związkowcy pierwszej firmy napisali list do premiera

Czy małe reaktory modularne spowodują, że energetyka atomowa wróci do łask?

Syberia, Amazonia i USA stanęły w ogniu. Co będzie dalej?

Co mnie obchodzi zeszłoroczny śnieg?

Asphalt City: How Parking Ate an American Metropolis

“Unprecedented”: What’s behind the California, Oregon, and Washington wildfires

Earth barreling toward 'Hothouse' state not seen in 50 million years, epic new climate record shows

Marcin Popkiewicz o Poland-Coaland, wojnie i pandemii koronawirusa, której mogliśmy uniknąć

Czy małe reaktory modularne spowodują, że energetyka atomowa wróci do łask?

Zamiast brzóz i kasztanów będą kaktusy i pleśń. Tak zmienia się klimat w mieście

"Śmieci to złoto". Boss mafii ujawnia, jak przestępcy zarabiają w Polsce miliony euro

"Na ulicach mamy za dużo aut". PAS proponuje cztery kroki, które oczyszczą powietrze ze spalin

Burning bush, melting Arctic, a deadly virus: nobody said the end times would be boring

The danger is now clear: Trump is destroying democracy in broad daylight

Rampant destruction of forests ‘will unleash more pandemics’

California fires burn record 2m acres

Record year for Atlantic storms as two new systems form in a day

Awantura o import energii. Profesor zaryzykował autorytetem

Długi jak za Gierka? "Tusk wymyślił, że da się omijać limit. PiS to udoskonalił"

Czy małe reaktory modularne spowodują, że energetyka atomowa wróci do łask?

Polskie miasta nie zatrzymują deszczówki po ulewach. Dania ma na to sposoby

Zamiast brzóz i kasztanów będą kaktusy i pleśń. Tak zmienia się klimat w mieście

I’m Doomsday Prepping for the End of Democracy

Climate TRACE to track real-time global carbon emissions

Amazon tragedy repeats itself as Brazil rainforest goes up in smoke

Rampant destruction of forests ‘will unleash more pandemics’

Ice Sheet Melting Is Perfectly in Line With Our Worst-Case Scenario, Scientists Warn

Poprzednia kronika: sierpień 2020

Jeśli znajdziecie coś wartego polecenia – linkujcie w komentarzach. Jeśli chcecie coś przetłumaczyć lub macie inne sugestie, piszcie na redakcja@ziemianarozdrozu.pl.

Komentarze

04.09.2020 18:22 pl

Geoinżynieria w latach 70-ych XX wieku.
Jak co roku wraz z rozpoczęciem wiosny redakcja zalewana jest zdjęciami przedstawiającymi programy modyfikacji pogody na całym świecie (patrz np. poniższe zdjęcia ze Szwajcarii). Programy te z większym lub mniejszym natężeniem trwają od lat 50-ych XX wieku co opisaliśmy w artykule Geoinżynieria w latach 60-ych XX wieku.

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/geoinzynieria_w_latach,p1616190155

Nad światem wisi druga wojna cenowa. Arabia Saudyjska rozgrzewa wiertła [KOMENTARZ]

https://www.energetyka24.com/wiadomosci/nad-swiatem-wisi-druga-wojna-cenowa-arabia-saudyjska-rozgrzewa-wiertla-komentarz

05.09.2020 20:07 Marto

Wiemy troszkę lepiej jak CO2 ociepla klimat.

https://youtu.be/0JdX5dApemM

07.09.2020 14:43 Baśka

Czy prowadzenie tej strony ma jakikolwiek sens ?
Co dają te wpisy ? Od kilku dni prawie nikogo tu nie ma ?
Czy w skali polski jest tylko tak mała garstka tych którzy się interesują klimatem?
Ilu nas tu jest ? 5 ? 8 ? Prawdopodobnie nie więcej niż 20 i to na skalę kraju ?
Jesteśmy żałosną liczebnie garstką na skalę kraju niczym więcej.
Wszyscy którzy przestali się tu udzielać lub udzielają się na chwilę są po prostu zdania że cywilizacja się załamie ?
Tak wielka ogólnopolska strona a tak mało udziałowców .
Ostatnio usłyszałam że cytuję
'' globalne ocieplenie jest bzdurą bo pada deszcz jak to na jesieni i jest chłodnawo nad ranem''.
Po prostu mam za sąsiadkę skończoną idiotkę.
Wystarczy dzień deszczu i już jej się wydaje że upały się skończyły na zawsze.
Ręce opadają że taką kretynkę jeszcze ziemia nosi.
Ciężko się nie załamać mając do czynienia z takimi bałwanami.

07.09.2020 20:40 Cruithne

@BAŚKA

Według danych SimilarWeb strona ZnR ma od 30 tys. do 100 tys. odwiedzających miesięcznie - z czego 45% to wejścia bezpośrednie (czyli stali bywalcy, którzy mają stronę w zakładkach przeglądarki), 47% trafia tu z wyszukiwarek, a 8% z linków i portali społecznościowych. To chyba całkiem nieźle, można powiedzieć, że strona jest całkiem chętnie czytana jak na dość niszową tematykę, którą się zajmuje. Druga sprawa, że dyskutantów pod materiałami jest tu faktycznie bardzo mało - nie będę próbował analizować przyczyn tego stanu, chociaż mam swoje przypuszczenia na ten temat ;)

07.09.2020 21:17 Baśka

@ Cruithne
Nie faktycznie masz rację co do liczby wejść.
Ja właśnie po liczbie komentujących.

09.09.2020 10:36 Felek

https://wielkitest.tvp.pl/49763857/fizyk-marcin-popkiewicz-o-zmianie-klimatu

https://wielkitest.tvp.pl/47073110/w-srode-wielki-test-o-klimacie

Być może powoli, powoli ten temat przesączy się do mediów propagandystycznych rządu PiS ale coś mi się zdaje, że i tak będzie za późno.
Dla zainteresowanych, zamieszczam informację. Dziś o 21:00 Wielki test o klimacie. Tak dla zabawy i reprezentowania ZNR wezmę udział.

10.09.2020 2:03 CRUITHNE

Wziąłem udział w tym teście, niestety bez szans na zwycięstwo z powodu wyniku 29/30, poległem na pytaniu o dzień długu ekologicznego (pesymistycznie zaznaczyłem lipiec). W sumie całkiem trafna inicjatywa służąca lekkiej edukacji dla laików, nie wiem kto był odpowiedzialny za treść pytań i scenarusz materiałów dodatkowych, ale były ogólnie całkiem sensowne, choć oczekiwań nie miałem raczej szczególnie wygórowanych.
Zastanawiam się, czy jest tu jakieś drugie dno? Czyżby rząd delikatnie urabiał suwerena, przygotowując go na bardziej radykalne decyzje dekarbonolizacyjne?

10.09.2020 16:09 PL

Odpady jądrowe jako baterie nowej generacji

https://www.geekweb.pl/nauka/item/1205-odpady-jadorwe-jako-baterie

Naukowcy stworzyli nową baterię, ładowaną w kilka sekund i wystarczającą na tydzień użytkowania

https://www.gsmmaniak.pl/614886/nowa-super-bateria/

10.09.2020 21:21 pole torsyjne

https://www.youtube.com/watch?v=rC4Fwh4tGfc
dekarbonizacja poprzez depopulację?

11.09.2020 11:40 Felek

@Pole Torsyjne
Depopulacja to chyba jedyne co ludzie potrafią i realnie jest w ich zasięgu. Pewne środowiska szybciej doprowadzą do wojny i depopulacji niż do rozsądnego zwijania się gospodarki i edukowania ludzi pracą u podstaw. Nie ma możliwości by światowa gospodarka dobrowolnie w imię dalekiej przyszłości zrezygnowała ze swojego status quo.Nie zrobią tego nawet dla swoich dzieci i wnuków. Z resztą po co? Właściciele korporacji mają pieniądze a te w razie czego zapewnią też dobre życie ich potomkom ale tylko im. Robią więc pozorny krok w stronę ekologii by tylko zabezpieczyć swoją absolutną kontrolę nad tym trendem i zmieniającym się rynkiem.

https://www.google.pl/amp/s/finanse.wp.pl/polski-pakt-plastikowy-zawiazaly-go-najwieksze-sieci-handlowe-na-celu-ma-redukcje-plastiku-6552594657233824a%3famp=1?espv=1

Taka ciekawostka z naszego lokalnego podwórka globalnej wioski. Firmy, które czerpią wymierne zyski ze swojego marketingu i sprzedaży produktów szybkozbywalnych, zakładają kartel anty plastikowy. Hipokryzja wysokich lotów gdyż są absolutnie wiodącą grupą śmieciarzy na świecie. Wszystko to głównie po to by mieć wpływ na ustawodawców i zabezpieczyć ewentualne przemiany w taki sposób by zapewnić sobie w nich wiodący udział. Oczywiście pokazywani są jak bohaterowie w szatach króla a nie śmieciarza. Śmieciarzami dalej jesteśmy my, którzy kupujemy ich śmieci. A oni są wybawcami, zmuszonymi przez nasze brudne pieniądze by robili dla nas te wszystkie zbytki.

11.09.2020 16:29 Baśka

@ Felek
Sama prawda depopulacja zacznie się od anarchi i populacja ludzi spadnie o dobre 4 rzędy wielkości.
Zostanie garstka i niedobitki. Po prostu wariant Rapa Nui.
Teraz mamy pólki pełne żywności w sklepach na kredyt długów ekologicznych i wyjaławiania ziemi.
Ziemie uprawne są eksploatowane i wyjaławiane ponad miarę.
Gdyby wziął pod uwagę obecne dywidendy biosfery to okazałoby się że z kazdego bochenka chleba na półce sklepowej zostało by kilka okruszków.
A to ''cudowne rozmnożenie pożywienia'' to wynik systemu niemożliwego do utrzymania na dłuższą metę systemu opartego na paliwach kopalnych i organizacji społecznej w obecnej formie.
Rozmiar społeczności determinuje jej zdolność do zaopatrywania się w pożywienie.
Ile pożywienia może wyprodukować wieś z 1750 roku licząca 160 ludzi posługująca się nowożytnymi metodami i zostawiona sama sobie poza nielicznymi kupcami i karawanami jeżdzącymi do najbliższego miasteczka ?
Ile pożywienia wyprodukuje dzisiejsza zmechanizowana i chemizowana wieś ze wsparciem uprzemysłowionych miast licząsych setki tysięcy mieszkańców opartych na paliwach kopalnych ?
Chodzi mi o ilość pożywienia na głowę.
Im mniejsza produkcja pożywienia na głowę rolnika, hodowcy, myśliwego tym mniej można energi i czasu poświęcić na inne działalności.
Jeśli dzisiejsze państwa rozpadną się z braku paliw kopalnych i elektryczności do poziomu
150-500 osobowych lokalnych wspólnot to stracimy potężny efekt skali.
Wspólnota kilkuset osobowa będzie miała o wiele mniejsze możliwości co w połączeniu z degradacją i wyjałowieniem ziem, zanieczyszczeniem środowiska, utratą bioróżnorodności, kataklizmami żywiołowymi , bandytyzmem, śmiertelnymi chorobami da rezultat taki że do wyżywienia jednego człowieka będzie potrzeba mnóstwo ziemi. Zdolność ziemi do zaopatrywania jej w pożywienie będzie bardzo bardzo mizerna.
Byle co będziesz mógł wydłubać.

A to i tak rolnictwo może zostać uniemożliwione przez obecny chaos klimatyczny.
Pozostaje zbieractwo i łowiectwo.
Liczba biohektarów zdatnych do użytku jest mniejsza niż wielu ludziom się wydaje.
Powierzchnia miast, infrastruktury, składowisk odpadów, zabudowań, wyjałowionych pól uprawnych, wyrobisk i zwałowisk kopalnianych odpada na pewno. 1/3 czy 1/4 powierzchni lądów będzie się nadawać do zaopatrywania w żywność. A to i tak bez uwzględnienia wzrostu temperatur który uniemożliwi życie na równiku. Dołóż do tego jeszcze kataklizmy takie jak pożary niemożliwe do ugaszenia poza deszczem i huragany wyjaławiające ziemię słoną wodą. A otrzymasz obraz nędzy i rozpaczy wszechczasów.
Jak znam ludzką historię to się zaczną wzajemnie zabijać o pożywienie urządzając rzezie w których giną setki czy nawet tysiące osób na raz.
We Francji już są rzezie w których ginie 300-400 czy nawet więcej osób i a jeszcze zamachowcy spod znaku półksiężyca mają co jeść. To co będzie jak zacznie brakować pożywienia ?
Wartość ludzkiego życia nie spadnie do zera tylko poniżej zera. Śmierć każdej osoby zwiększa szanse na przeżycie reszty w takich warunkach. Tak było na wyspie wielkanocnej i tak będzie teraz.
Na wyspie uspokoiło się jak wymarła część ludzi bo się sami zainteresowani pozarzynali wzajemnie.
Trochę się boje żyć w takich czasach. Jak znam swoje szczęście to 20-30 dnia po upadku rządu ktoś mnie zastrzeli albo zadźga nożem z zaskoczenia.

Taka będzie ta twoja depopulacja po prostu masowe zabójstwa pośród totalnego bezprawia.
Do ludzi dotrze że prawo do życia ma tylko ułamek obecnego procenta dopiero wtedy gdy produkcja żywności będzie niemożliwa. Ciesz się póki możesz z pozornego dobrobytu bo długo on nie potrwa.
Ten rok ludzkość przetrwała prawie . Z wielką biedą ale jednak nie zgasły latarnie, nie było anarchi na ulicach.
Ceną za przeżycie tych miliardów ludzi jest brak jakichkolwiek buforów bezpieczeństwa które zostały poświęcone w imię trwania cywilizacji zniszczenia.
Lodu na arktyce prawie nie ma , rezerwy wód dla rolnictwa bliskie zeru, wyjałowienie ziemi większe niż zwykle, zjawisko mokrego termometru uruchomione, Liczba pożarów, huraganów , rekordowa.
El nino w toku przy formowaniu. Mamy przewalone.
W 2021 nie będzie żadnych buforów zdolnych wyhamować niszczycielskie następstwa zmian klimatu.
Co z jednoczesnym połączeniem wielokrotnie większych i silniejszych, susz, huraganów, pożarów i tak dalej zadba o tą depopulację.
Nie zwiąże ludzkość końca z końcem w 2021 przy obecnych trendach.
Musiały by nas ominąć te kataklizmy co jest ekstremalnie nieprawdopodobne.
Prawdopodobieństwo upadku w 2021 jest na 98%.

12.09.2020 10:51 pole torsyjne

where is the love ?
taka piosenka
https://www.youtube.com/watch?v=rW0Zk5eeI2o
ale to nie to

12.09.2020 13:07 Coyote

@Baśka tak pół żartem , pół serio https://img7.dmty.pl//uploads/202008/1597664595_wld9gn_600.jpg

12.09.2020 18:38 Baśka

@ Coyote.
Ja wiem że Mad max to taka ''pseudo przyszłość''.
Chodzi mi o wygląd tych społeczności oraz przeświadczenie że wszędzie jest pustynia.
Dziwnie się czułam oglądając ten film. To jednak nie wydaje mi się tak prawdopodobne.
Dzisiejsza fantastyka postapokalityczna mam wrażenie że nawet nie usiłuje nadać realizmu rozgrywce i pielęgnuje rzeczy które nie powinny się pojawić. Rozumiesz że wyobraźnia wyobraźnią ale z realizmem to kiepsko.
Tak więc gry i filmy to jedno a to co nas czeka to drugie, I twórców jak to artystów często za mocno ponosi fantazja i odrywają się nieco od rzeczywistości. A mad max w ogóle wydaje się być oderwany od rzeczywistości całkowicie.
Samą obecność topornych półciężarówek, ciężarówek, motocykli jestem w stanie zrozumieć bo mój wujek ma w garażu do dziś terenowego UAZ 469B z 1997 roku sprowadzonego z rosji.
Starszy ode mnie o 7 lat młotkowaty , obskórny wewnątrz wóz na bezdroża w sam raz bardzo ciężko go zepsuć a jakby nawet to wujek kupił części zamienne i potrafi sam się tym zająć.
Więc możliwe że i tam mieli takie wozy.

To że co rok to większe kataklizmy to trywializm ale nie zaprzeczysz że tego roku do tej pory straciliśmy mnóstwo buforów które przez lata powstrzymywały nagrzanie ziemi.
Teraz w zasadzie nie mamy prawie żadnych osłon zdolnych wytracić wpływ rozgrzania ziemi.
Nie chroni nas przed kataklizmami klimatycznymi nic poza naszymi systemami przemysłowymi oraz szczątkowymi zdegradowanymi ekosystemami.
Strata lodów arktyki to bardzo dotkliwy cios. Po prostu w 2021 będziemy wystawieni na pastwę samopotęgujących się kataklizmów klimatycznych bez jakiejkolwiek ochrony arktyki.
W latach 2008-2019 masowy głód i upadek cywilizacji przemysłowej były jak najbardziej możliwe. Z tą różnicą że kataklizmy klimatyczne musiałyby mieć na tyle duży rozmach żeby sforsować zabezpieczenia ze strony środowiska naturalnego.
Tarcza chroniąca przed nadmiarem promieniowania UV jest cała w rozsypce co tylko ułatwia sianie zniszczeń huraganom łącznie z ich powstawaniem.
O wiele ciężej o huragan o dostatecznej niszczycielskiej sile w 2008 jak jest 1, 4 C w odniesieniu do 1750 i pokrywa arktyczna jeszcze się trzyma na tyle dobrze by odbijać regularnie światło słońca.
Teraz w 2020 gdy zostały z niej miliardy siekanych tafli o grubości 10-40 cm i jest 2,2C względem 1750 mamy o wielokrotnie większe szanse na serię kataklizmów zdolnych zniszczyć cywilizację przemysłową. Prawdopodobieństwo upadku cywilizacji rośnie wraz z ogrzaniem planety.
Mógłbyś zacząć biegać z AK-47 po postapokaliptycznym gruzowisku ścierając się z wrogą tobie frakcją już w lipcu 2010 roku. Tylko że szansa na zaistnienie tego była wielokrotnie niższa niż teraz bo wtedy bufory środowiska były o wiele potężniejsze.
Nie znasz dnia ani godziny ale możesz się spodziewać że każdy rok może być rokiem upadku cywilizacji przemysłowej. Upadku cięższego do zniesienia przez większe zniszczenia w środowisku
naturalnym i przez to mniejsze dywidendy biosfery. I właśnie o 2021 mi chodzi.

Rok 2021 to rok nie dość że gorszy od 2020 pod względem eskalacji kataklizmów środowiskowych i spadku środków zaradczych, plonów, EROEI, i tak dalej to jeszcze na dodatek bez ochrony arktyki przed UV oraz stale poszerzającą się dziurą ozonową i możliwymi zmianami w efekcie zaciemnienia przez aerozole.
Co by się musiało stać w 2021 żeby nie nawiedziły nas kataklizmy o wielokrotnie większej sile niż w 2020 wiedząc że bez arktyki jesteśmy odsłonięci i wystawieni na choćby huragany nie mówiąc o upałach, suszach, pożarach, gwałtownych powodziach, gradobiciach ?
Głupota ludzi wystawiła nas jak na widelcu dla kataklizmów środowiska naturalnego kiedy jesteśmy prawie bezbronni i bezsilni a kataklizmy przywalą w nas o wiele mocniej niż w 2020 bo skoro nagrzanie wzrosło to i musi wzrosnąć moc i ilość kataklizmów środowiskowych.
Tylko ślepy i głuchy skończony idiota nie będzie się spodziewać wzrostu niszczycielskiego oddziaływania kataklizmów środowiskowych w 2021 roku.
A taki huragan to może wywołać reakcję łańcuchową która udławi całą cywilizację.
Zniszczenia sieci elektrycznej z powodu huraganu w Hiszpani, Portugali i Francji mogą spowodować anarchię w europie jak kostki domina.
Zniszczenie linii przesyłowych i elektrowni w większej części hiszpanii może wywołać zniszczenia na skalę międzynarodową i z braku elektryczności wiadomo co.

Dobrze że udało się wyprodukować 12 porcji cyjanku potasu po 6 gram każda na najmroczniejszą godzinę dla siebie i opcjonalnych towarzyszy niedoli.
Będę przynajmniej lekko i szybko umierać jeśli sytuacja będzie beznadziejna.
Aż zachciało mi się żyć i uśmiechać wesoło kiedy przytroczyłam do paska moje śmiercionośne pudełeczko. Świadomość że mogę stąd uciec w każdej chwili od cierpień i bólu sprawia że najgorsze wydarzenia jakie mogą nastać w przyszłości nie są prawie wcale straszne.
Jak dostanę śmiertelnej gangreny to pstryk ,opróżniam fiolkę i już nie ma czego się bać.
Śmierć głodowa , pstryk , haustem i dobranoc. Cyjanek potasu to cudowna rzecz jest. Pozwala zniknąć wszystkie cierpienia jak się ma ich dość i sprawia że można znieść ich o wiele więcej pod warunkiem że ma się go przy sobie.
Nawet się brutalnej i nagłej śmierci od zabójstwa przestanę bać jak go dłużej będę nosić.
W średniowieczu ludzie byli do śmierci przyzwyczajeni i się jej aż tak nie bali jak dziś.
Może owszem płakali po umarłych ale potrafili się pozbierać lepiej niż dzisiaj.
Takie przyzwyczajenie się do nagłego końca życia dobrze mi zrobi.
Oczywiście świadomie na spokojnie bez histeri i panikowania że stanie się to co nieuchronne.
Umrę w 2021 to może być. Umrę w 2022 to ok też fajnie.
Jak przeżyje to dobra moja a jak nie to mówi się trudno ale postaram się mimo wszystko przeżyć.
Nawet w najgroźniejszej sytuacji można odnaleźć spokój i opanowanie oraz choćby drobny pozytyw. Jak się jest spragnionym to zwykła szklanka czystej wody potrafi być rozkoszą.
Małe rzeczy mogą podbudować na duchu. Najlepiej wtedy gdy z małych rzeczy zrobi się coś wielkiego.
Tylko żeby te drobne pozytywy nie przesłoniły całokształtu bo zabawa w szczęście jak u Pollany to skończona głupota. To że teraz wcinam gofry nie oznacza że mogę olać z góry na dół to co będę jeść gdy się stanie anarchia. Cieszyć się małymi rzeczami ale nie popadać w głupotę i naiwność jak większość ludzi teraz.

12.09.2020 21:58 CRUITHNE

@BAŚKA

Jeśli chciałabyś bardziej realistycznej fantastyki osadzonej w przyszłości, na Ziemi po zmianach klimatu, to polecam prozę Paolo Bacigalupiego, zwłaszcza zbiór opowiadań "Pompa numer sześć" i powieść "Nakręcana dziewczyna", chociaż "Wodny nóż" również wart jest przeczytania.

12.09.2020 22:57 IRYTUJĄCY HISTORYK

Tą nową epokę można nazwać Neo-średniowieczem ze względu na brutalne realia życia,ciemnotę umysłową, utratę wiedzy naukowej oraz umiejętności czytania i pisania oraz fanatyzm religijny a przedrostek Neo ze względu na technologię jaką będą znać ci którzy będą żyć w tych czasach.
Skrzyżowanie technologi z lat 1970-2020 z mentalnością średniowiecznego niepiśmiennego plebsu wierzącego w diabły, elfy, magię ,gusła , przesądy i wróżby, przepowiednie dający bezgraniczną wiarę szarlatanom i fanatykom religijnym wymyślających dogmaty tak absurdalne że głowa mała.
Zapowiada się niezwykle gwałtownie, brutalnie i nieprzewidywalnie ta nowa epoka.
Sposób myślenia ludzi może się zmienić diametralnie z dnia na dzień w takim chaotycznym świecie
No właśnie najbardziej niepewne i chaotyczne wydarzenia mają miejsce na początku nowej epoki czy czasów. Każda epoka trwa z reguły od nowożytności po 20-80 lat i zależy od myśli i dominujących wydarzeń. I teraz zagadką pozostaje kiedy zacznie się to Neo średniowiecze ?
Kiedy w 2021, 2022 lub ostatecznie 2023 ludzie zaczną się na dobre staczać do tego poziomu ?
No mi jako pasjonatowi historii potrzebna data by ustalić tok wydarzeń dziejów i wytyczyć granicę pomiędzy światami i realiami. Jakoś wiedzę o ludzkiej głupocie powtarzanej w najróżniejszych wariacjach trzeba spisać. I musi być jakiś punkt odniesienia.
Chyba po prostu zacznę liczyć od 15 dni cięgiem od rozpadu wojska i policji a także brakiem handlu dziś znanego. To powinien być niezawodny znak nowej epoki.

@ BAŚKA
Napisałaś że :
‘’Rok 2021 to rok nie dość że gorszy od 2020 pod względem eskalacji kataklizmów środowiskowych i spadku środków zaradczych, plonów, EROEI, i tak dalej to jeszcze na dodatek bez ochrony arktyki przed UV oraz stale poszerzającą się dziurą ozonową i możliwymi zmianami w efekcie zaciemnienia przez aerozole.
Co by się musiało stać w 2021 żeby nie nawiedziły nas kataklizmy o wielokrotnie większej sile niż w 2020 wiedząc że bez arktyki jesteśmy odsłonięci i wystawieni na choćby huragany nie mówiąc o upałach, suszach, pożarach, gwałtownych powodziach, gradobiciach ?
Głupota ludzi wystawiła nas jak na widelcu dla kataklizmów środowiska naturalnego kiedy jesteśmy prawie bezbronni i bezsilni a kataklizmy przywalą w nas o wiele mocniej niż w 2020 bo skoro nagrzanie wzrosło to i musi wzrosnąć moc i ilość kataklizmów środowiskowych.’’

A jesteś dość bystrą dziewczynką by sobie na to odpowiedzieć sama.
Po prostu cud i ingerencja cywilizacji pozaziemskiej albo jakiegoś boga żeby uniknąć zapaści w przyszłym roku przy kataklizmach o skali większej niż w 2020.
Co oczywiście jest nieprawdopodobne.
Po prostu fizyczne odwlekanie upadku stanie się w przyszłym roku niemal niewykonalne.
Ja też patrzę na dzienniki statystyczne, trendy zniszczenia środowiska i raporty strat to do takiego wniosku dochodzę.
I mając na uwadzę twój ostatni wycinek tekstu wnioskuję że jesteś przygotowana na wieczne odpoczywanie.

Cyjanek dobra rzecz. Czytałem o gdzieś taki wycinek z pamiętnika jak jedna kobieta chciała ze strachu przed rosjanami w marcu 1945 właśnie zażyć cyjanek. Przypadek opisany przez jej towarzysza niedoli i kochanka z RSHA który chciał dołączyć do koleżanki z pistoletem walter P38 przy głowie . Siedli na ławce po koncercie w filharmoni i zaczęli raczyć się winem.
No i panu się tak zakręciło w głowie od wina że nie mógł sobie przycelować dobrze.Pomyślał sobie a zrobię to później jak się prześpię.Pani wzięła przysnęła pijana i obudzili się nad ranem. Powiedzieli że zrobią to razem ale przypomniał sobie kawaler że musi jeszcze ukryć jakieś dokumenty i że przełoży samobójstwo na później ale potowarzyszy koleżance.
I opis jej śmierci po wzięciu 3 porcji cyjanku czyli około 5 gram był taki że po prostu że po 4 sekundach zemdlała.
Po prostu zasnęła nagle z grymasem na twarzy bo cyjanek jest w smaku kwaśny. Szybka i lekka śmierć. Jedyny ból jaki może wystąpić to przy przełykaniu od kwasności i podrażnieniu podniebiania i krtani. Zjedz na raz 6 gram kwasku cytrynowego na próbę bo ma podobne Ph. Żebyś wiedziała czego się spodziewać mniej więcej.

A fakt faktem w średniowieczu ludzie do śmierci byli bardziej przyzwyczajeni i łatwiej znosili zarówno umieranie jak i zabijanie innych ludzi.
Traktowali ją jako ponury i niespodziewany incydent który przestanie ich dotyczyć za kilka kilkanaście lat. W średniowieczu mało kto żył dłużej niż 30 lat. Bo taka była średnia wieku niska z przyczyn takich jak zabójstwa, rozboje, skaleczenia, wypadki, zadrapania i zakażenia ran, zatrucia pokarmowe zwłaszcza sporysz w chlebie i dyzenteria z cholerą w wodzie i inne choroby. Po prostu od 12-30 roku życia mnogość ludzi miała okazję takich przypadków doświadczyć. Więc uważano czyjąś śmierć za tymczasowy problem i utrapienie który z czasem minie.
Średnia życia 30 lat to w czasach dobrobytu a w czasie czarnej śmierci lub innych wojen albo klęsk żywiołowych to 17-23. Więc życie większości ludzi kończyło się często nagle i niespodziewanie.
Najwięcej umierało dzieci było oczywiste wtedy że matka 6 dzieci pochowa przynajmniej 3 przed 13 rokiem życia bo miało za słabe zdrowie lub coś się stało.
Po prostu śmierć będąc wliczona w stałe ryzyko nie robiła takiego wrażenia jak dzisiaj.
Dawnemu człowiekowi łatwiej było znieść widok czyjejś śmierci bo widział nie jedno ciało przy najróżniejszych okazjach a śmierć była częścią życia codziennego.
Mówiło się o niej tyle co dziś zakupoholicy o promocjach sklepowych.
A dziś o śmierci mało kto słyszy i mało kto widzi. Teraz śmierć jest bardziej mitologiczna niż powszechna jak dawniej. Dzisiaj widok martwego człowieka jest czymś niezwykłym i zjawiskowym wzbudzającym sensację niż chlebem powszednim.
I będziemy mieć znowu skok w przeszłość w tej sprawie.
Ludzie na nowo poznają skalę śmierci jak w średniowieczu podczas dżumy.
A dla wielu to będzie jak grom z jasnego nieba i samo zaskoczenie ich śmiertelnie przestraszy.

Jak obserwuję podejście ludzi to nachodzi mnie przemyślenie że długość życia nie przekłada się na jego jakość. Co z tego że żyje się dzisiaj dłużej jak to życie robi się szare i smutne z większą ilościa problemów ? Wartość życia nie zależy tylko od czasu jego trwania może być bardzo krótkie i szczęśliwe. Dawne lęki i obawy ludzi były poważne i konkretne a nie to co dzisiaj. Dzisiejsze lęki średniowieczni ludzie by wyśmiali w większości.
‘’Od powietrza [zarazy] , ognia , głodu i wojny wybaw nas panie’’
Bać się ciężkiej choroby, głodu, lub pożaru to żaden wstyd bo to jest realne zagrożenie i potrafiące doprowadzić każdego do stanu beznadziei, desperacji i ogromnych cierpień.
I to nie ważne czy w 2018 roku w bogatej szwajcari czy 2300 p.n.e. w starożytnych chinach robiło mocne wrażenie. Już sobie wyobrażam reakcję sąsiadki lamentującej bo synek spadł ze stołka i sobie tylko siniaka nabił jak się zacznie to nowe średniowiecze z dnia na dzień.
Dostanie ataku wariacji i ataku szału jakiego nie znał świat wyjąc wniebogłosy.
-Wszyscy zginiemy!! Oj czekają nas niezwykłe czasy. Szaleństwo u ludzi będzie takie że szczena do ziemi opadnie najodporniejszym psychiatrom.

13.09.2020 10:41 Mariusz

Dave to niezły gagatek :-)
https://www.youtube.com/watch?v=5vpDzNk1hUY&ab_channel=KosmiczneUjawnienie

sa jeszcze dwa odcinki

13.09.2020 17:40 pole torsyjne

"my napewno nie żyjemy na kuli, to jest pewne
https://www.youtube.com/watch?v=u_8tG-zHOTE
a covid to ściema"

13.09.2020 17:55 Mariusz

pole torsyjne
mam nadzieję że tylko prowokujesz w celach humorystycznych :-)

13.09.2020 21:21 pole torsyjne

Mariusz
interpretuj po swojemu
a śmiech zdrowy :-)

14.09.2020 7:06 Mariusz

sci-fun w swoich filmach rozwalił te teorie w pył. Ja uważam że nie ma sensu ich nawet rozwalać bo co by nie powiedzieć to i tak będzie jakoś ten temat reklamowało i znajda sie tacy co wbrew najlepszym argumentacjom zaczną twierdzić że jest płaska. Dlatego najlepiej to "zamilczeć" :-)

14.09.2020 8:17 Baśka

@ Irytujący historyk
Próbowałam i strasznie kwaśne ale do przełknięcia.
Aż piecze gardło ten kwasek tak na raz bez popijania.
Z tego co wiem Slobodan Pralijak zażył przed trybunałem podobną ilość i go nie przywrócili do życia.
To że efekty są natychmiastowe nie oznacza że po zażyciu się natychmiast umiera.
Trzeba kilka minut poczekać aż się rozejdzie po ciele i zablokuje oddychanie komórkowe które doprowadzi do zgonu.
Cyjanek wchłania się bardzo szybko ale kilku minut potrzebuje by przypieczętować czyjś zgon.
Przy dużych dawkach nie da się przywrócić funkcji życiowych. Można co najwyżej opóźnić zgon.
I pan Pralijak pożył 2 godziny dłużej w śpiączce przy bezskutecznych próbach reanimacji.
Gdyby mi przyszło opróżnić fiolkę na pewno nie będę miała grupki lekarzy obok siebie więc jestem całkowicie pewna.

@Pole torsyjne @ Mariusz
Czy wy zamierzacie się wykłócać o oczywistą oczywistość ?
Ile razy zostało udowodnione że ziemia jest kulą spłaszczoną na biegunach przez siłę odśrodkową ?
Covid istnieje tyle że nie jest tak groźny jak go malują.
Po prostu kolejne sezonowe przeziębienie dla najsłabszych ludzi.
Umierają tylko osoby wyjątkowo słabe ze współdolegliwościami.
A i te statystyki są pompowane dopisywaniem Covida do każdej innej śmierci.
Nie mówiąc o tym że testy wykrywają DNA a nie RNA co tylko dodatkowo utwierdza że
Covid 19 to strach na wróble.
Po prostu zasada przestrasz i pomóż.

14.09.2020 12:43 Felek

@POLE TORSYJNE

Zmusiłem się i odsłuchałem tego dziwnego "oświeconego" witarianina. Pół godziny nawijania o tym jakie to on ważne rzeczy ma do przekazania. Zero faktów, zero wiedzy, zero wartości merytorycznej. Wszystko to tylko rozdymane wywody na temat tego, że ktoś nas oszukuje, ktoś nam nie mówi prawdy, wciąż wciąż i w kółko rozwlekane przez kolejne minuty. Półsłówka i tajemna wiedza jaka niby kryje się w jego publikacjach, by tylko trochę zarobić. Tyle to ja sam wiem i nigdy nie spodziewam się, że absolutnie każdy jest ze mną szczery. Natomiast zakładam, że wiedza naukowa przez osoby mądre i z pasją odkrywana - jest w dużej mierze prawdziwa i warta by wziąć ją za fundament swojego światopoglądu. Generalnie to kanał wydaje mi się być stratą czasu, w odróżnieniu chociażby od kanału CW24 z serią Musisz to wiedzieć, który też nie raz tutaj polecałeś. Oni przynajmniej mówią o wydarzeniach jakie mają miejsce obecnie i ich implikacjach.

Historia założenia witariańskiego kanału YT, również mnie urzekła. "Zaczęliśmy wcześnie chorować i z tego względu stwierdziliśmy, że medycyna nie spełnia naszych oczekiwań, więc czas wymyślić coś innego."
Podejrzewam tymczasem, że nie stronili od używek i imprezowego życia, więc stąd też i kaprawe zdrowie.

W kwestii witarianizmu, czy innych zagadnień zdrowotnych, raczej ufam ludziom takim jak ten poniżej, z kanału Pod Mikroskopem. Wykształcony, wyróżniany za swoją naukę i pracę człowiek. Każdy jego film to kilka, bądź niekiedy kilkanaście minut przesycone wiedzą opartą na badaniach i wielokrotnie potwierdzona.

https://www.youtube.com/watch?v=yzu0qGdxTAM

W kwestii płaskiej ziemi to już w ogóle.. nie ma żadnych naukowych argumentów by choćby zacząć proces badawczy na ten temat. Spojrzenie na niebo przez 24 godziny jasno pokazuje, że żyjemy na kuli i nie ma innej możliwości.
Zamiast bawić się w wymyślanie koła na nowo w kształcie płaskiego kwadratu, lepiej by było zająć się kształtem wszechświata. Choć i tutaj wszechświat płaski nie jest, za to przynajmniej na razie wydaje się mieć krzywiznę, która wskazuje na jego skończoność. Tyle, że ta wynika akurat z praw fizyki i horyzontu cząsteczkowo-falowego, poza którymi niczego już nie zbadamy.

Polecam również kanał Uwaga, Naukowy Bełkot.
Film akurat właśnie na temat kształtu wszechświata.
https://www.youtube.com/watch?v=q2RTUSv__Lg

15.09.2020 12:10 pole torsyjne

jakie znaczenie ma kształt Prisonplanet ?
czy na płaskim łąńcuchy mniej pętają ?
czy we wklęsłym https://vimeo.com/116938764 zawsze jest z górki?

nie ma też większego znaczenia, że klimatyzacja zaczyna szwankować i robi się coraz bardziej jakby gorąco.
pytanie jak obejść pola siłowe i inne haniebne zabezpieczenia ma znaczenie
jedyne co może mieć znaczenie to realny plan ucieczki. daleko stąd na WOLNOŚĆ

15.09.2020 20:08 Coyote

@CRUITHNE , @Baśka z powieści Paolo Bacigalupiego mocny jeszcze jest "Złomiarz" i druga część "Zatopione miasta" . Z starszych ciężko pominąć "Drogę" Cormaca McCarthy i "Śmierć trawy" Johna Cristophera . Na podstawie obydwu powstały wierne powieścią , mocne filmy . Wiekiem tego drugiego się nie zrażaj , nic nie stracił na aktualności , a w czasach powstanie był po prostu za mocny dla masowego odbiorcy dlatego ciut zapomniany . I to za mocny nie pod względem pryskającego keczupu czy podobnego "gore" a realistycznych , często bezwzględnych postaw bohaterów .

15.09.2020 21:04 pole torsyjne

https://www.youtube.com/watch?v=4QoTFPacFHI&t=92s
słów kilka o pozbawionych wstydu i sumienia strażnikach Prisonplanet- "nekrokratach" kłamcach, manipulatorach. nigdy nie zaufać im
https://www.youtube.com/watch?v=tu-p1vU-SxU
piosenka o nich

16.09.2020 10:20 Cruithne

@COYOTE

Dzięki za rekomendacje. O "Drodze" kiedyś już słyszałem, natomiast o "Śmierci trawy" nie, ale na pewno sięgnę po obie książki. "Złomiarza" czytałem całkiem niedawno i jest to raczej powieść przygodowa dla młodzieży (chociaż momentami jest dość brutalna), ale świat wykreowany przez autora jest bardzo interesujący, zwłaszcza kolosalna przepaść pomiędzy różnymi grupami społecznymi. Książka bardzo wciągająca, rozprawiłem się z nią w jeden dzień.
Ze starszych powieści wartych polecenia dodałbym jeszcze "Gdzie dawniej śpiewał ptak" Kate Wilhelm, ostatnio przeczytałem też "Kongres futurologiczny" Lema - teraz dopiero zacząłem doceniać tego pisarza, w wieku młodzieńczym próbowałem go czytać, ale wtedy mnie nużył ;)

16.09.2020 20:21 pole torsyjne

https://www.youtube.com/watch?v=nj9vhLT23gA&feature=youtu.be
ładne kwiatki. jak tu wierzyć nauk owcom galileuszom kopernikom? beee

16.09.2020 21:50 BAŚKA

@ Coyote
Dziękuję bardzo, Ciekawy film sie zapowiada ta droga.
@ Pole torsyjne
To pseudofizyka a nie nauka.
Gdyby ziemia była wypukła to nie byłoby regularnych rejsów z Los angeles do powiedzmy Szanghaju.
Ani tylu udokumentowanych wypraw dookoła świata.
Ferdynand Maggellan i Sebastian El cano ze swoimi ludźmi to udowodnili ponad wszelką wątpliwość.
Co ty pleciesz ? Gdyby ziemia była płaska zmieniające się położenie gwiazdozbiorów i konstelacji na niebie nie miało by miejsca. Nie wspomnę o innych konstelacjach na obu półkulach
Ja nie wiem jak można wierzyć w płaską ziemię?

Coś pięknego na dobranoc pomimo tego że @ POLE TORSYJNE chce nas cofnąć do średniowiecza swoim filmikiem. Myślałam że jesteś mądrzejszy i nie będziesz propagować czegoś co udowodniono multum razy?
https://www.youtube.com/watch?v=HgBK4cDVXyU
A swoje przeznaczenie odnalazłam.
I jest nim gwałtowna i szybka śmierć w neośredniowieczu w jakie się pogłębiamy.
A rosnąca liczebność płaskoziemców to najlepszy dowód na to.

17.09.2020 9:48 Carlinfan

Stan świadomości ludzkości odnośnie pogody i klimatu ;)
https://preview.redd.it/dmcfmrkcymn51.jpg?width=640&height=968&crop=smart&auto=webp&s=04e744876874437951f35759d0f3a299b5f476fe

17.09.2020 9:59 pole torsyjne

@Baśka
spór ze mną jest bezcelowy tu by raczej rzeczowa dyskusja z badaczami* z tego filmu coś Ci dała
bo ja mało wiem jeszcze mniej rozumiem

*robią wrażenie kompetentnych uczciwych

17.09.2020 14:14 Baśka

@ Pole torsyjne
To są oczywiste prawa fizyki i wyobraźnia przestrzenna.
Śpij cały dzień i w bechmurną noc obserwuj ruch gwiazd robiąc filmik domową kamerką .
Albo eksperyment z wahadłem Fuko.
W japoni wynaleziono to wahadło do ustalania szerokości geograficznej.
W zamkniętej klatce schodowej + 4 piętrowego budynku na 16 metrowej stalowej lince zawieszasz 25 kg ołowianą kule. U dołu kuli umieszczasz pióro zamoczone w atramencie. Tak by dotykało pasa papieru leżącego na ziemi. I odchylasz 2 metry od pionu i puszczasz to wahadło w ruch na 45 minut by samo się bujało.
Gdyby ziemia była płaska i się nie obracała dookoła własnej osi to nie kreska malowana przez kulę nie zmieniała by delikatnie kąta i kształtu przy braku jakiegokolwiek wiatru i innych wpływów środowiska.
Tym bardziej że za pomocą odpowiedniego wzoru można dokładnie wyliczyć szerokość geograficzną na której jesteśmy z kątów tej narysowanej serii kresek.

Samo zjawisko znikania statków za horyzontem w tym filmie.jest przedstawione karykaturalnie.
To że najpierw znika kadłub później maszt i na końcu nie widać go wcale to prawda.
Tylko że wynalazek jakim jest teleskop to zjawisko nagina do pewnego stopnia.
Propagacja światła powoduje że widzisz coś co powinno ci zniknąć z nieuzbrojonego oka.
A to i tak do czasu aż krzywizna terenu pomiędzy tobą a obserwowanym obiektem będzie zbyt duża.
Nie obserwowali tego statku dłużej bo to przeczyłoby ich teorii.
A poza tym jaki sens miałby mieć kształt wypukłej misy zamiast płaskiego krążka ?
Co to by miało wnosić ?
Użyj własnej głowy trochę i weryfikuj głoszone teorie bo zginiesz marnie !

17.09.2020 14:17 Baśka

BŁĄD I AUTOKOREKTA.
Żadna propagacja światła.
Po prostu krzywizna ziemi powoduje że teleskop nie jest w stanie zbierać światła widzialnego otaczającego nasz obiekt obserwacji.

17.09.2020 16:44 Irytujący historyk

@ CARLIFAN @ BAŚKA
Nowe średniowiecze po prostu. Niewiarygodny regres umysłowy i technologiczny co za tym idzie.
Mój sąsiad ostatnio został płaskoziemcem a miałem go za zdrowego na umyśle.
Chwalił się tym swoim prawdziwym modelem świata prosto ze stanów. Co o tym sądzić ma zdrowy człowiek widzący idiotów wierzących w to że wiatrak domowy wywołuje huragany ? Do czego posunie się taki dureń ?
Muszę się nauczyć się wytwarzać czarny proch o dobrej jakości by go móc sypać do mojej kolekcji rewolwerów i karabinków rewolwerowych . Bo czarny proch samemu można chałupniczo zrobić samemu to samo kule i kapiszony.
Liczyć na amunicję do współczesnych pistoletów 9mm i 7,62 wz 43 do Kałacha to loteria.
Przy takim zabobonie czuję że może migiem dojść do zatraty umięjętności elaborowania amunicji i naprawy współczesnych karabinów i pistoletów. Dokonania starożytnego rzymu zostały zaprzepaszczone i zapomniane to będzie powtórka.
W średniowieczu żyła masa takich przygłupów co to sobie ognisko rozpalą, wybudują szałas , pozywnienie znajdą a niczego bardziej złożonego nie stworzą poza elementarnymi rzeczami.
Nie oczekujmy ot takiego średniowiecznego przygłupa precyzji rzędu setek milimetra oraz zaawansowanej chemi i fizyki. Bo zrobić czarny proch może byle kto z pieniędzmi
Ale zrobić nitrocelulozowy proch szary i azydek ołowiu niezbędny do współczesnej amunicji to już nie może być zrobiony przez byle kogo i byle gdzie.
Bez dobrze wyposażonego labolatorium i elektryczności nie ma mowy o spłonkach z azydkiem ołowiu i prochu nitrocelulozowym. A jak nie możemy zdobyć azydku ołowiu i prochu nitrocelulozowego to całą eleborację diabli wzięli.
Dopiero we Francji przez chemika Paula Vieille w 1886 roku były warunki by stworzyć proch nitrocelulozowy zbliżony do wspólczesnego. Dopiero wtedy u schyłku 19 wieku !
A w 19 wieku nikt liczący się nie miał jakichkolwiek wątpliwości co do kulistości ziemi.
Stoczymy się w otchłań prymitywizmu jak tak to ma iść.
Wielki powrót ciemnoty , zabobonu i analfabetyzmu. Mnóstwo ocalałych ludzi owczym pędem się dostosuje do tych realiów. Jak nikt nie czyta i nie pisze to po co ja mam to robić ?
Jak nikt nie przeprowadza złożonych matematycznych obliczeń to po co ja mam to robić ?
I w ten oto sposób degeneracja umysłowa z głupotą się rozprzestrzeni jak zaraza tworząc regres technologiczny wszech czasów.
To już się działo w przeszłości masowo więc tak samo będzie teraz.
Oj będzie płacz i zgrzytanie zębów nad ogniskiem tych co przeżyją ten upadek .
Płacz za fejsbuniem, za internetem , za elektrycznością i wodą w kranach, za lekarzami, za sklepami z żywnością, za smartfonami.
Będą lamentować gorzko ocalali rozbitcy życiowi nad tym co stracili jak się uspokoi na tyle że przeżyją jeden rok bez rządu, prądu i całej reszty. Strata boli z opóźnieniem po poświęconym dorobku przeszłości. I będzie boleć aż do śmierci.
Tak to już bywa w ciężkich czasach że człowiek pozbywa się dorobku z przeszłości i zabytków z niej by uratować swą przyszłość. W ciężkich czasach przeszłość traci na znaczeniu a najbliższa przyszłość może przestać istnieć w każdej chwili. I moim dorobkiem ku pamięci przeszłości jest kolekcja narzędzi do szerzenia mordu i zniszczenia z XIX wieku. Mojego najukochańszego okresu historycznego swoją droga. Wieku wynalazców o niespożytej kreatywności.
Plejada funkcjonalnych replik. Od pistoletów skałkowych z lat 1800-1810 zaczynając a kończąc na rewolwerach na amunicję scaloną z lat 1890-1900. Muszę zepsuć sporą część kolekcji by mieć prawo do życia. Co mi po zawodnym jednostrzałowym pistolecie-gniocie skałkowym z 1830 roku ? To już wtedy narzekano mocno na ich zawodność zwłaszcza że to był problem powszechny i się z takich zawodnych gratów obstrzeliwano wszędzie.

Jak dobrze pójdzie to starczy na 16 bardziej niezawodnych i solidniejszych Remingtonów Outlaw ze stalowym chromowanym szkieletem i lufą kalibru 0,45 o długości 7,5 cala z zapasem bębnów i luf. Odporne na brud, solidne i niezawodne repliki tych z 1875 roku. Samo słowo Outlaw znaczy wygnaniec lub banita więc idealnie się będzie nadawać do życia na odludziu. Jak w 19 wieku na preriach i odludziach dzikiego zachodu wszelkiej maści bandyci wyjęci spod prawa go powszechnie używali z powodzeniem i sobie chwalili to sprawdzi się też teraz.
Zwłaszcza że metalurgia i mechanika do przodu poszła i jest solidna oksyda.
Na współczesne odpowiedniki bym nie liczył specjalnie.
Po prostu bardzo wymagające technicznie i problematyczne w produkcji materiałów bazowych.
Może jak będę znał kogoś kto umie robić dobre spłonki do łusek i proch bezdymny.
A tak to choćby sam sobie narobię prochu, kapiszonów i pocisków odlanych nad ogniskiem.
Jak będzie trzeba to temu neo-średniowiecznemu motłochowi powybijam z głów głupotę ołowianymi pociskami Jak raz wypalę w łeb czy klatę to każdy na ziemię upadnie pchnięty energią pocisku i natychmiast się utopi we własnej krwi.\

Najlepiej zrobić z rodziny i przyjaciół gang rewolwerowców jak sie zacznie.

17.09.2020 16:59 Carlinfan

O włos od rekordu, pytanie czy się cieszyć czy płakać?
https://www.salon24.pl/u/srodowiskowiec/1077173,o-wlos-od-rekordu-w-arktyce

17.09.2020 18:20 Coyote

@Irytujący historyk nie potrzebujesz azydków . Starczy tzw "mieszanina armstronga" . Podobnie mieszaniną jest tzw proch amonowy/amidowy często używany w amunicji reelaborowanej w pakistańskich warsztatach . Ogółem wynalazek broni palnej na nabój scalony ma ponad 200 lat . Żaden hi end , pierwsze udokumentowane egzemplarze to te prezentowane Napoleonowi Bonaparte przez Samuela Johannesa Pauly . Zdziczenie i regres technologiczny mogą być potężne . Ale tych wynalazków ludzkość raczej nie zatraci nawet składając krwawe ofiary plemiennym bożkom i wierząc w płaską ziemię na grzbietach czterech słoni stojących na skorupie żółwia płynącego przez kosmiczną pustkę . Jak długo ktoś da radę produkować proch czarny i kapiszony do broni rozdzielnego ładowania będą też naboje do dubeltówek , strzelb powtarzalnych , karabinów powtarzalnych jak Mosin , Mauzer i Winchester . A nawet pistoletów maszynowych jak Sten czy PM 84 . Strzelba powtarzalna w rodzaju Mossberga 500 kaliber 12 jest straszliwym "akceleratorem przemocy" wobec grupy uzbrojonej jedynie w maczety i pałki . Obciętą dubeltówkę trzeba przeładować po dwóch wystrzałach , ale z wprawą jest to szybkie . A samą broń można bez problemu ukryć w kaburze pod pachą . Pod dżinsową kurtką nie widać NIC podejrzanego co daje wielką przewagę zaskoczenia wobec ewentualnych napastników . No i gdy do gry wkracza ładunek loftek ze strzelby kaliber 12 zasada 21 stóp obowiązująca w kofrontacji z przeciwnikiem zbrojnym w ostre narzędzie nie jest już tak wiążąca

17.09.2020 18:37 pole torsyjne

@Irytujący historyk
uważam że nie przypadkiem inteligencja nie jest równo rozłożona w populacji. to jest tylko cecha osobnicza nie lepsza nie gorsza po prostu cecha. nie przypadkiem większość ludzi ma tą cechę w pewnej poniewierce,można nawet twierdzić że tylko dzięki temu mogla rozwijać sie ta tak zwana cywilizacja,
to trochę tak jakby komórki nerwowe kory przedczołowej organizmu pogardzały komórkami zwieracza odbytu nie rozumiejąc że pochodzą od tej jednej pierwszej , i że specjalnie niektóre dokonały samoograniczenia (lub zostaly zmuszone) zrezygnowały z kariery sławy zaszczytów, by pełnić rolę slużebną dla wspólnego dobra bo inaczej nic by z tego nie było.

bez rąk do pracy na nic wielkie idee
a to że dziś maszyny i automaty spychaja plebs do dołu z gównem, albo z wapnem to inna sprawa
można podejrzewać że to sprawa choroby pasożytniczej organizmu, gdzie obcy byt przestraja metabolizm na włąsne potrzeby przejmuję kontrolę nawet nad układem nerwowym odbierając zdolności poznawcze. nauka zwana biologią zna wiele takich przykładów.
można podejrzewać że właśnie to przytrafiło się ludzkiej rasie i całej tej planecie
https://www.youtube.com/watch?v=hYg56jfav58

obawiam się że wasze reakcje na inne spojrzenie to dowód neośredniowiecza, gdyż zdaje się że nie rozumiecie że to są tylko koncepcje do których mądry nie przywiązuje aż tak wielkiej wagii że zabija, lub pali na stosie. ci ludzie z tego filmu o badaniu krzywizny ziemi wykonali dużo pracy i należy się uznanie za taką dociekliwość wyniki zaskoczyły ich a czy wysnuli właściwe wnioski to ja się na tym nie znam, być może tak.

17.09.2020 18:41 CRUITHNE

@Baśka: chodziło Ci zapewne o zjawisko refrakcji atmosferycznej.

17.09.2020 18:53 CRUITHNE

@POLE TORSYJNE

Ciekawe masz podejście - jakieś pomiary kolesi, którzy z metodologią naukową mają niewiele wspólnego, imponują Tobie do tego stopnia, że jesteś skłonny dla nich odrzucić cały dorobek nauki od Izaaka Newtona do czasów współczesnych? Naprawdę, osobliwe podejście...

18.09.2020 7:54 Mariusz

pole torsyjne

próbowałem obejrzeć trochę tego "filmu" ale zabiła mnie dramatyczna muzyka. Z fragmentu , który udało mi sie obejrzeć wywnioskowałem, że to nie sa badacze tylko jacyś aktorzy czytający teksty z promptera.

Zamiast oglądać durne filmy przeprowadź własne badanie naukowe - zadzwoń do znajomego z drugiego końca świata i zapytaj jaka u niego jest pogoda, czy świeci słońceitp a następnie włącz szare komórki jeśli ci jeszcze jakieś zostały

18.09.2020 8:11 IRYTUJĄCY HISTORYK

@ CRUITHNE
Ja nie rozumiem dlaczego @ POLE TORSYJNE wierzy w płaską uwypukloną ziemię ?
Mi do niego ręce chyba opadają i do mojego sąsiada zza płotu nowego członka sekty płaskoziemców. Bo ruch płaskoziemców szerzących masowo te swoje androny i zabobony rośnie w siłę. Jak można uwierzyć w to mając dowody na każdym kroku że jest inaczej ?
Gołym okiem można patrząc w nocy zauważyć że gwiazdy zmieniają położenie na niebie.
Gdyby ziemia była płaska to zjawisko nie miałoby sensu więc musi być inaczej.
Jak można nie wierzyć w grawitację ? Sama odkrywka ziemi i to że substancje układają się od najcięższych na dole do najlżejszych na górze po najcięższe na dole coś znaczy.
Na każdym kroku leżą dowody. Na lądzie i ziemi krzywizna terenu też coś znaczy bo widać jak pojazdy znikają na płaskim terenie.
Jadąc A1 na płaskim nizinnym terenie na miejscu pasażera i patrząc przez lornetkę widać czarno na białym że znaki drogowe i samochody wychodzą zza horyzontu. Owszem powierzchnia ziemi ma nierówności i mogą one zwiększyć zasięg obserwacji ale nie w sposób nieograniczony.
Proste rozumne obserwacje z wyobraźnią przestrzenną i punktami odniesienia.
Nie pogardzam osobami pracującymi fizycznie.
Jak nie ma rady to się bierze łopatę i przekopuje ogródek ręcznie.
Praca fizyczna jest potrzebna. Owszem mogą maszyny zastąpić ludzi w dużej części ale nie za darmo. Nienawidzę ludzi którzy nie mają za grosz wyobraźni przestrzennej.
Ludzi którzy nie potrafią zweryfikować swoich poglądów i zmienić zdania gdy im się pokazuje autentyczne i niezbite dowody. Nienawidzę fanatyków ślepo wierzących w dane dogmaty pomimo niepodważalnych i oczywistych faktów.
Nie muszą od razu wymyślać jakiś wielkich idei. Żeby chociaż wiedzieli o podstawowych prawidłach świata i umieli odróżniać kłamstwo od prawdy.
Żeby chociaż przez 20 minut dziennie ruszyli głową . Czy wszystko co mi mówią jest prawdziwie ?
Żeby mieli w sobie choć trochę zdrowego sceptycyzmu.
@ COYOTE
No może faktycznie . Tylko że sporo czasu minęło zanim były warunki do stałego przerzucenia się na współczesne scalone naboje. W czasach napoleońskich brakowało często narzędzi precyzyjnych a ówczesne flinty i karabiny jak trafiły w stodołę ze 100 metrów to było dobrze.
Rozdzielne czarnoprochowce wyszły ostatecznie z użycia bojowego w 1890 roku w Stanach i Europie. W dwudziestoleciu międzywojennym były jeszcze na ziemiach polskich dość często spotykane jak i w Afryce oraz Azji. Można faktycznie lepiej znaleźć jakieś zamienniki. Pytanie jak z niezawodnością i jakością.
Jak by nie patrzeć organizacja Boko Haram której zwolennicy wierzą w zabobony nie zatraciła
umiejętności elaborowania amunicji. Więc faktycznie produkty wieku rozumu zostaną zapamiętane choćby w prymitywnej formie.
Posiadaczem promesy kolekcjonerskiej jestem więc mogę sobie sprawić Glauberyta PM -06 kaliber 9mm z Łucznika i jakieś Kałasznikowy. Pisałeś że :
Strzelba powtarzalna w rodzaju Mossberga 500 kaliber 12 jest straszliwym "akceleratorem przemocy" wobec grupy uzbrojonej jedynie w maczety i pałki .
Oczywiście pod warunkiem że zdążysz ich wystrzelać zanim do ciebie dobiegną.
A może być ich po prostu za dużo. Bo takie bandy z maczetami i pałami najczęściej idą w ilość członków. Hordy chuliganów z Legii Warszawy na przykład. Całą masą szarżują a = jak dobiegną do ciebie to już po tobie.
Mogą też zajś cię od tyłu, wyskoczyć zza rogu albo ściany, osaczyć w wąskim korytarzu lub ślepym zaułku w lesie czy gruzowisku. Zorganizować zasadzkę. A miejsc na zasadzkę jest co niemiara w sytuacji gdy spora część budynków jest spustoszona lub zburzona a wszędzie jest pełno samochodów porzuconych bo zabrakło do nich paliwa. Pierwszy wzięty na cel w zasięgu rażenia prawie zawsze umiera
Bo jak ktoś się dobrze skrada to może od tyłu nożem pchnąć w żebra albo szyję.
Biec na człowieka ze strzelbą samemu mając maczetę w ręce to samobójczy pomysł.
Ale biec w 14 ludzi szykiem rozproszonym osaczając dookoła to już nie takie głupie .
Kilku desperatów zginie postrzelonych a reszta dorwie strzelca i go zatłucze.
Bardzo ciekawie zapowiadałaby się taktyka takich walk w neo-średniowieczu
Z jednej strony uzbrojenie stworzone do współczesnych konfliktów zbrojnych a z drugiej broń biała. Sam sposób zastosowania współczesnego uzbrojenia do zasadzek w terenie zabudowanym i dzikim wydaje się być ciekawy.
Jak się poruszać, bronić i jak atakować gdy za każdym rogiem może być zasadzka ?
Jak się jednocześnie maskować i odróżniać swoich od wrogów w czasie gdy mundury staną się szczątkowe bo po prostu nie będzie wielotysięcznych armii a siły rządów przestaną istnieć ?
Co robić przy braku łączności by swój nie wziął cię za członka wrogiej bandy ?
To by było stresujące. Idziesz ulicami postapokaliptycznej Warszawy na szaber lekarstw z magazynu. Załóżmy że szczęśliwie udaje ci się znaleźć to czego trzeba i wracasz pod miasto w okolice gdzie jest baza twojej bandy.
Ubrany w szarą bluzę i oliwkowe spodnie z AKMS w rękach skradasz się bezszelestnie i idziesz z głową nisko. Byleby nie zwracać uwagi.
Nie ma łączności i nagle patrol 3 ludzi z twojej bandy cię zauważa jak się skradasz z karabinem.
Ty ich nie widzisz przez zarośla ale oni widzą niewyraźnie sylwetkę człowieka która mierzy w ich stronę. Oni puszczają serię bo myślą że chcesz ich zastrzelić i dowiadują się po fakcie że zastrzelili swojego. To nawet na współczesnym polu walki friendly fire się zdaża
A co dopiero w świecie gdzie szczytem łączności jest krótkofalówka, latarka i nie wiadomo Kto jest kim ? Nawet najlepsza ostrożność i przygotowanie nie da gwarancji że taka grupa ocalałych sama się przetrzebi od przyjacielskiego ostrzału.
Dać znać o sobie krótkofalówką czy światłem to źle bo wróg i przyjaciel dowie się gdzie jesteś.
Nie dać znać o sobie krótkofalówką czy światłem to też źle bo przyjaciel cię weźmie za wroga.
W ciemnościach jakie nas czekają płonącą świeczkę można zobaczyć z kilku kilometrów.
Możesz bardzo łatwo pokazać wrogim i swoim strzelcom z wyprzedzeniem gdzie jesteś a od tego tylko sekundy dzielą cię od śmierci jak znajdziesz się w zasięgu rażenia.
Sam odblask metalu od księżyca może zdradzić twoją pozycję a siłą rzeczy nóż czy karabin będziesz mieć zawsze na widoku w gotowości. Będą tylko czekać na to by cię ustrzelić jak w niewiedzy wejdziesz im w zasięg i pożegnasz się życiem zanim się zorientujesz Co? Gdzie ? Jak ?
Możesz nawet nie zorientować się że coś zdradziło twoje położenie wrogom i przyjaciołom na raz
Za dnia wystarczy zwykły cień i ostrożne wysunięcie głowy zza osłony by zobaczyć czy jest czysto żeby cię zgładzić.
Możesz wiedzieć gdzie ktoś jest i że mierzy w twoją stronę oraz nie wiedzieć jednocześnie kim jest i czy on też zdaje sobie sprawę z twojej obecności i położenia.
Dołóż do tego jeszcze zbłąkane kule zabijące tych w których nie były pierwotnie wycelowane.
Te czasy zapowiadają się jak horror z piekła rodem jak o tym pomyślę.
Jak to ze zwykłej niewiedzy może wyniknąć wielkie nieszczęście.
Orientacja czasoprzestrzenna będzie wystawiona na najcięższą próbę. Jeden nieświadomy błąd i po tobie.

18.09.2020 11:45 Baśka

@ Pole torsyjne
Ty się dobrze czujesz ? Dowody są wszędzie. Na otrzeźwienie twojego zaczadzonego umysłu.
Mam nadzieję że tymczasowo i poniższa odtrutka cię ocuci raz na zawsze :
https://www.youtube.com/watch?v=YdfNuwMhMg4
https://www.youtube.com/watch?v=SC9ybxMDGlE&list=PLuui6B7jlJXkLMxXo6sI6iZEkSCU-3WQZ&index=4
https://www.youtube.com/watch?v=smAjKQmzwb0&list=PLuui6B7jlJXkLMxXo6sI6iZEkSCU-3WQZ&index=3
https://www.youtube.com/watch?v=hsmpOcuxEG4&list=PLuui6B7jlJXkLMxXo6sI6iZEkSCU-3WQZ&index=2
https://www.youtube.com/watch?v=lDFo70FlbAo&list=PLuui6B7jlJXkLMxXo6sI6iZEkSCU-3WQZ&index=1
We łbie mu pływają kiełbie wśród nich mózg posiekany szczaw
W niesłychanej głupocie murzyn murphy dumny jak paw.
I całe jego internetowe stowarzyszenie
jest zarazą i gangreną toczącą planetę ziemię.
Są prawdziwe teorie spiskowe. Wiara w istnienie spektakularnych oszustw i przekrętów nie jest bezpodstawna. Były gigantyczne i wyrafinowane szwindle tylko żeby to miało ręce i nogi.
https://jarek-kefir.com/2017/02/06/90-teorii-spiskowych-jest-tworzona-przez-spec-sluzby-w-celu-dezinformacji-i-zastraszania/
Skoro ziemia jest wypukłym naleśnikiem to oznacza że huragany tworzą czarodziejki W.I.T.C.H ? A może zaraz usłyszymy od ciebie że na krańcach tej płaskiej ziemi jest teleport
do świata Gumisiów ? No nie krępuj się śmiało.
Całe życie czekałam aż ktoś się zacznie chwalić tym że żyjemy na naleśniku.
@Cruithne @ Irytujący Historyk
Głupie androny i szkodliwe zabobony o płaskiej ziemi. Od wiary w płaską ziemię całkiem blisko do przymusowej religi, powszechnego analfabetyzmu , pogromów oraz palenia na stosie szałowym za herezje i czary, wojen religijnych, wstecznictwa, niewolnictwa, zabobonu i głupoty.
To kiedy powstanie nowa święta inkwizycja w takim razie ?
Kiedy mnie przywiążą do pala, położą szczapy drewna i chrust pod nogi i podłożą ogień
bym skwierczała i wyła z bólu za naturalne czerwono-rude włosy i rzekome konszachty z belzebubem ?
Może jeszcze powstanie sekta wierząca że elektryczność jest dziełem samego szatana jak Silantius z Metra 2035 w które grałam niedawno ?
Robiono podobne akcje masowo 270-1000 lat temu więc to jest możliwe i wykonalne.
Wystarczy ciężka i straszna sytuacja , ludzka głupota i niewiedza oraz szaleni wichrzyciele i głosiciele takich andron i zabobonów by zapłonęły masowo stosy szałowe i zaczęły się pogromy.
Głupota i niewiedza już jest a jak sytuacja zacznie być straszna i ciężka to apostołowie fanatycznych idei się sami znajdą.
Obym nie skończyła na stosie czy jakiejś innej katowni jako czarownica czy heretyczka.
Byle błahostka wystarczy by zostać kozłem ofiarnym w takich czasach.
Straszne i mroczne lata idą. Strach się bać w co ludzie uwierzą w takich realiach.

18.09.2020 14:53 PL

Czego boimy się bardziej: ciemności czy promieniowania?

https://wszechnica.org.pl/wyklad/czego-boimy-sie-bardziej-ciemnosci-czy-promieniowania/

Badanie: większość Polek i Polaków opowiada się za budową elektrowni jądrowej

https://www.cire.pl/item,204331,1.html?utm_source=newsletter&utm_campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179

18.09.2020 15:54 Paździoch

Ludzie zostawcie to @POLE TORSYJNEGO ABSURDU.
Takich płaskoziemskich kocopołów i banialuk nie warto słuchać a co dopiero komentować.
To ma być forum o zmianach klimatu i ich następstwach a nie o płaskiej ziemi.
Szanujmy się i nie zaczynajmy dyskusji na temat dziedziny która nie wypracowała sama w swojej teori jednoznacznego i wewnętrznie spójnego stanowiska. Nie mówiąc że jej liderzy robią z siebie bezwstydnie durni przed całym światem.
Z następstwami zmian klimatu broń palna i biała oraz taktyka walki nią o deficytową żywność, lekarstwa , zasoby ma wspólnego tyle co genetyka z biologią. Po prostu pochodna gałąź oczywistych następstw. Wyszczególnienie i sprecyzowanie ciągu zdarzeń pod danym kątem.
Jak jest pożywienia i wody w wyniku zmian klimatu jest za mało w stosunku do chętnych to trzeba sprawić by zapotrzebowanie= <podaży.
I ta problematyka została podjęta przez @ IRYTUJĄCEGO HISTORYKA @ COYOTE .
Dyskutowanie o ludzkim podejściu do tego też ma jakiś sens. Bo ludzkie reakcje w obliczu nieuniknionego mają wpływ na nasze życie i zdrowie.
Zwłaszcza w sprawie tego co robić gdy średniowieczy ciemnogród wróci.
@ PL
Elektrownie jądrową zanim wybudują nastanie blackout bo zaczyna brakować wody do wszystkiego. Budowa elektrowni nie rozwiąże problemu braku wody.
Wątpię by wysupłano dość pieniędzy na budowę.
Współczesne reaktory to bite 5 000 $ amerykańskich na 1000 wat mocy.
Budowa bloku na 1000 MW by oznaczała cenę 5 miliardów dolarów.
Co daje nam 18 miliardów złotych do wysupłania na dzień dobry.
Już próbowano w żarnowcu i teraz to rdzewieje. Jak znam życie to nic z tego nie będzie

18.09.2020 16:29 Coyote

@IRYTUJĄCY HISTORYK życie to nie gra wideo . Ludzie z krwi i kości raczej nie będą nacierać szykiem rozproszonym na kogoś z długą bronią palną . Długa jest tu słowem kluczowym , dłuższa linia celownicza , więcej punktów podparcia ułatwiających trafianie nawet w stresie i z niewygodnych pozycji , mocne "stopujące" naboje zwiększające szanse że trafiony nie będzie zdolny do dalszej walki . Uciekną w panice jak padnie dwóch , trzech pierwszych . Niedawno był w USA przypadek gdy grupa zadymiarzy odcięła od reszty zbrojnej milicji starającej się pilnować porządku 17 letniego chłopaka . Obronił się przy pomocy karabinka samopowtarzalnego zabijając dwóch recydywistów a trzeciego okaleczając . Nagrania z tego zdarzenia są pouczające . Chyba że grupa atakujących będzie pod wpływem jakiś mocnych środków psychoaktywnych . Ale wtedy będą nacierać kupą , niezdolni do bardziej skomplikowanych manewrów . Inna kwestia że duża , kilkunastoosobowa banda nawet na terenie polski raczej będzie mieć kilka sztuk broni dystansowej . Choćby domowej roboty samopały . Co do identyfikacji "swój obcy" po pierwsze nie podkradać się do pozycji swoich żeby nie być wziętym za wroga . Po drugie , obejrzyj filmy z walk w Dombasie czy Syrii . Gdy jedna i druga strona używa identycznych mundurów praktykuje się wiązanie na w łokciach i kolanach kawałków kolorowych szmat . Chusty mające stanowić wyróżnik jak Kurdowie itd . Prymitywne ale dość skuteczne metody . Jeden z amerykańskich "szczurów tunelowych" pochodzenia japońskiego wychodząc z systemów tuneli wietnamskich partyzantów gwizdał "Dixie" by nie zostać pomylonym z bojownikiem Wietkongu . Stosowano też odpowiednie kombinacje błysków zapalniczką benzynową (częściowo osłoniętą dłonią by błyskać tylko w zadanym kierunku) lub latarką kątową z różnokolorowymi przesłonami . "Sam sposób zastosowania współczesnego uzbrojenia do zasadzek w terenie zabudowanym i dzikim wydaje się być ciekawy.
Jak się poruszać, bronić i jak atakować gdy za każdym rogiem może być zasadzka " Tu odpowie ci literatura fachowa , jak "Taktyka walki w terenie zurbanizowanym" czy "Działania patrolowe lekkiej piechoty" Pawła Makowca i Marka Mroszczyka . Spis literatury z tej i innych dziedzin kiedyś tu wrzucałem w komentarzach https://ziemianarozdrozu.pl/artykul/3488/dlaczego-populacja-owadow-sie-kurczy-i-jakie-to-ma-znaczenie

18.09.2020 20:52 pole torsyjne

@Baśka & others
dziękuje wszystkim za uwagi i za krytykę jeśli miała na celu wyprowadzić mnie z błędu, a nie tylko poniżyć.
moja wiara w płąską ziemię, której to wiary osobiście sobie nie przypisuję nie jest fanatyczna. po prostu pozwoliłem sobie na lekkomyślność, bo mi wolno, bo sobie na to pozwalam. współczuje reszcie fanatycznie bezbłędnych intelektualistów,

sam z siebie kiedyś zaobserwowałem lub raczej rzuciło mi się w oczy pewne ciekawe zjawisko mianowicie trochę po zachodzie słońca, gdy już zaczęło się ściemniać na wschodniej części nieba zobaczyłem światełko. powoli opadało i w pewnym momencie to światełko zgasło. działo się to na wysykości około 1km, czyli dość wysoko. pomyślałem, że to może jakieś UFO. Odpowiedź co to takiego przyszła następnego dnia, kiedy znów poszedłem w tamto miejsce. Na miedzy, (a miedza to pas nieuprawianej ziemi rozdzielający pola uprawne) coś się błyszczało skojażyłem je z tym opadającym światełkiem i pomyślałem że to może być kosmita rozbitek więc podchodziłem z pewną obawą, w końcu byłem już na tyle blisko, żeby uzmysłowić sobie, że to jakaś folia złotego koloru. a już na miejscu rozpoznałem, że to przecież Kubuś Puchatek, miś o bardzo małym rozumku, rozerwany balon tylko hel z niego uciek.

i wtedy pomyślałem że to dowód na kulistość ziemi
bo na wysokości 1km słońce chowa się za horyzont później, przy płaskiej ziemi raczej coś takiego by nie miało miejsca. podobnie kiedy indziej było z samolotem.

nie żebym próbował się zrehabilitować, to nie takie proste kiedy już pana Mikołaja Kopernika obraziłem i pana Galilieusza te dwa światłe umysły. moja wina
a przyznam się, że źle myślałem też o panu Niutonie Izaaku. że to są masoni 33 stopnia i figuranci.

18.09.2020 21:35 pole torsyjne

https://www.youtube.com/watch?v=74XWUuHePRA
lekkomyślność
myśl lotna która fruwa jak gołębica
żeby z lotu ptaka spojrzeć w dół kędy wieczna mgła zaciemia obszar gnuśności zalany odmętem - to Ziemia

19.09.2020 12:44 IRYTUjący HISTORYK

@ POLE TORSYJNE
Nareszcie coś się w tobie zmieniło. Nareszcie zacząłeś trzeźwieć.
@ PL @ PAŹDZIOCH
Elektrownia jądrowa to inwestycja droga i kosztowna.
Sam CSOP Różań jest niedostosowany do składowania takich ilości odpadów.
Inwestecja w energię jądrową jest bardzo droga zwłaszcza w cenie demontażu i składowania odpadów.
Nie wiem czy znajdą się pieniądzę na nowe składowisko odpadów jądrowych i choćby jeden blok elektrowni.
Sama budowa trwa dobre 3 lata co przy postępujących kataklizmach klimatycznych jest bez sensu.
Skąd w tym kraju miano by wziąć +20 mld zł na elektrownię i składowisko odpadów ?
Zmiany klimatyczne w 2023 będą tak rozszalałe względem 2020 że to jest bezsensowne.
Elektrownia jądrowa to inwestycja na dekady.
@ COYOTE
Ja się najmocniej interesuję XIX wiekiem i pierwszą połową XX i to tak bardziej wszechstronnie a nie tylko militarnie. Na pewno wydrukuję sobie te podręczniki. Wzbogacać wiedzę zawsze trzeba.
Ale najpierw moje spostrzeżenia i punkt widzenia.
1 Co do ilości broni długiej i krótkiej w szeregach ocalałych to uważam że się mylisz że 18 osobowa banda będzie mieć tylko 2 sztuki broni długiej ponieważ :
Np. 2 dni trwania krwawych walk w ulicznych po upadku rzadu sprawią że populacja zacznie siłą rzeczy spadać bo zabici i ranni to oczywiste.
Nie wierzę by ktoś silny i zaradny sam nie mając pistoletu lub karabinu pogardził wzięciem go od martwego policjanta , ochroniarza, żołnierza w trakcie gdy dookoła trwa krwawa jatka o ostatnią żywność w sklepach.
Na przykład Glock 17 należący dziś jakiegoś policjanta przejdzie do rąk bandyty który mu poderżnął nożem gardło od tyłu. Następnie tego bandytę zabije desperat w samobronie i go sobie weźmie . Desperata zabije inny desperat, Inny desperat dostanie ostrej gangreny i umrze w jakimś zaułku z tym pistoletem. Od martwego desperata pistoletem zaopiekuje się grupka ocalałych która akurat tamtędy przechodziła, Nazajutrz grupkę ocalałych wybiją do nogi bandyci kładąc łapy na jej uzbrojeniu…
Każda sprawna sztuka broni do której będzie amunicja będzie przechodzić z rąk do rąk często z dnia na dzień do coraz mniej licznych ocalałych sukcesywnie nasycających swoje społeczności zdobycznymi egzemplarzami. 12 sztuk na 100 ludzi , 40 na 100, 90 na 100 , 140 na 100 aż ten proces po osiągnięciu około 250 na 100 wystopuje albo mocno zwolni.
Tak 1 dnia anarchi pistolet samopowtarzalny to będzie rarytas i łakomy kąsek.
Tak 65 dnia zaciekych bojów społeczności ocalałych AK-47,AKM. RPK, AK-74, PKS, UKM wz. 2000, kb wz.1960, Glauberyt, SWD. Beryl wz.96, Tor, Sako TRG, MSBS-y , AR-15 i pochodne ze sklepów myśliwskich ,HK UMP ,HK MP5, UZI, HK417, HK416, FN minimi, ARX-160 , Mosberg 500,590. Remington 870 itp. itd. W wersjach ,powtarzalnej, samopowtarzalnej lub automatycznej będą w posiadaniu u niemal każdego ocałałego z bronią krótką włącznie. Jednym słowem wszystko co mają policjanci, straż więzienna, wojsko polskie, służby RP, strzelnice oraz jest w sklepach obecnie. Ostatecznie na gruzach i ruinach dzisiejszego porządku społecznego pozostaną sami ekstremalnie nieliczni najsilniejsi , najbezwględniejsi, przebiegli , uzbrojeni po zęby oraz ludzie których udało im się ochronić.
2 Co do taktyki walk to przyznaję że wiele zależy od tego kto zaczyna i w jaki sposób to robi.
Co innego jak zacznie na ciebie biec z maczetą wprost. A co innego jak się zaczai i zza rogu ściany utnie maczetą głowę szybciej niż w niego można wycelować i zastrzelić.
Zawsze można zajść kogoś od tyłu lub zza osłony i uderzyć z zaskoczenia. Zależy od tego na jak mądrego , silnego i zorganizowanego przeciwnika się trafi.
Większość amerykańskich recydywistów nie myśli ‘’taktycznie i przezornie’’.
Wrzuć może link do tego filmu . Albo odpowiedz na pytania niżej bo nie chcę mówić o zdarzeniu o którym pierwsze słyszę i powiedzieć jakąś głupotę lub kłamstwo . Wynik starcia i straty zależą od zbyt wielu czynników by stwierdzić je na podstawie stosunku sił liczebnych i jakościowych.
Ilu dokładnie napastników było na początku ?
Ile metrów przebiegli zanim 3 zostało wyłączonych z walki ?
Jak blisko strzelca byli w momencie gdy trzeci został wyłączony z walki ?
Mogli być na tyle blisko by dorwać strzelca za cenę 1-2 dodatkowych zabitych lub rannych ?
Jeśli byli na tyle blisko i zaczęli szarżować to głupotą jest wykonywać odwrót bo w jego trakcie będą bezbronni i strzelec będzie mógł ich wystrzelać jak kaczki ?
Nawet jeśli strzelec pozwoli żyć to głupio tracić ludzi nie odnosząc jakiegokolwiek pożytku ?
Chyba że po prostu puściły im nerwy bo brakło odwagi i zapału bojowego ?
A może po prostu byli zdesperowani albo wyjątkowo głupi ?
Agresja i przemoc to bardzo ryzykowne zachowanie.
Szafowanie zdrowiem i życiem cudzym oraz własnym. Można wiele zyskać przejmując dowolne zasoby po pokonanym przeciwniku. Można też stracić zdrowie i życie.
Jak atakować to mądrze ,zdecydowanie i skordynowanie a nie w przypływie fantazji i brawury bez ładu i składu. Po czarnoskórych członkach BLM bardzo ciężko oczekiwać mądrych posunięć.
Prawie wszyscy zachowują się jak głupie, agresywne, dzikie zwierzęta .
Sam Antifa-stan ,strefa anarchi którą stworzyli jest niezbitym dowodem ich zbiorowej głupoty.

19.09.2020 12:49 IRYTUjący HISTORYK

@ BAŚKA
Tak właśnie będzie. Chociaż nie będę wypowiadać się co do formy i czy na pewno.
Chociaż jeśli porządek i względny spokój utrzyma się dłużej i fanatycy religijni dojdą do głosu to niewykluczone że zostaniesz kozłem ofiarnym.
Ciężko się wypowiadać czy fanatyzm religi zrzesi ludzi
W trakcie 2 wojny w obozach koncentracyjnych i powstaniu masowo przestawano wierzyć w boga i szerzył się nihilizm.
Zależy od tego jak będzie źle i w jak szybko sytuacja zacznie się pogarszać.

Ale miej się na baczności.

19.09.2020 14:08 Coyote

@Irytujący Historyk się rozpędziłeś , mocno . Zakładając rozpad społeczeństwa jak po uderzeniu w ziemię kilku "kamyczków" po kilkanaście kilometrów albo wybuch w Yellowstone na miarę niesławnej erupcji trapów syberyjskich . I odpowiednio gwałtowny spadek populacji o całe rzędy wielkości . Co do poszkodowanych w Kenosha napastników , pierwszy gonił za nastolatkiem . Cisnął w niego plastikową siatką z kamieniem która na niektórych ujęciach zdezelowanych kamer telefonów przez załamania światła wyglądała jak podpalona szmata koktajlu mołotowa . Stąd takie wersje . Następnie wyciągnął nóż który widać na poniższym nagraniu leżący na lewo od przedniego koła samochodu osobowego . Podłużny , metaliczny przedmiot z rączka . Napastnik zarobił trzy kule , w podbrzusze , korpus i głowę . Następnie widać jak nastolatek ucieka w kierunku policyjnego kordonu . Tłum jest szybszy , powalają go i próbują zatłuc . Jest kopany i okładany po głowie deskorolką . Ponownie otwiera ogień zabijając zadymiarza z deskorolką i przestrzeliwując ramie kolesiowi który już unosił pistolet . Reszcie tłumu to wystarczy i się cofają . Kolejne kwestie , broń biała zabija szybko i po jednym ciosie z reguły głównie w kiepskich grach i filmach gore . Ofiary realnych napadów z jej użyciem często otrzymują po kilkadziesiąt ciosów . Książki o medycynie sądowej z lokalnej biblioteki tu podpowiedzą . A jak wolisz formę wideo to polecam youtubowy kanał "PoliceActivity" . Knajpiane pijatyki w I RP mimo użycia szabel i niskiego poziomu medycyny rzadko były śmiertelne . Nie brakowało za to paskudnych , szerokich blizn , odciętych nosów , uszu , kończyn konieczności wprawiania metalowych płytek w czaszki itd . Zachodnioeuropejskie pojedynki przy użyciu broni typowo kolnej były o wiele bardziej śmiercionośne . Umierali często obydwaj uczestnicy takiej walki , po paru dniach od śmiertelnego zakażenia głębokich ran kłutych . Co do realizmu i owych podejść , czajenia się w cieniach niczym Batman i zachodzenia od tyłu . Pojedź kiedyś na paintball z kolegami , weźcie też gumowe atrapy noży . Zobaczysz jak "często" będziecie mieli okazje je wykorzystać . Mimo przyrodzonego , bardzo małego zasięgu markerów paintballowych w porównaniu do realnej broni palnej . Oczywiście często się zdarza że fanatyka / desperata / ćpuna nie zatrzymują wielokrotne trafienia z pistoletu czy nawet karabinka 5.56 mm . Stąd moja sugestia strzelby , plus łatwość obsługi , czyszczenia , strzelania w gorszych warunkach oświetleniowych i ewentualnej chałupniczej elaboracji amunicji . Zajście z Kenosha https://www.sadistic.pl/kenosha-geneza-strzelaniny-vt523902.htm#comments Żeby nie robić kompletnego offtopu , artykuł na temat uniezależnienia transportu od ropy może sponsorowany ale nie odklejony od rzeczywistości https://40ton.net/lng-tania-i-czysta-przyszlosc-transportu-ciezkiego/

19.09.2020 18:55 IRYTUJĄCY HISTORYK

@ COYOTE
Bardziej myślałem że pogłoska o braku żywności ,blackout , spowoduje że ludzie owczym pędem pobiegną do sklepów by rabować co się da i masz zamieszki. Zamieszki które będą niemożliwe do stłumienia przez skrajną desperację i determinację uczestników. Bo gdy w grę wchodzi żywnośc to za wszelką cenę.
Nie przeczę gwałtownym zjawiskom jak erupcje wulkaniczne. To samo zjawisko może mieć różne przyczyny.
Może być tak że np. 20 maja 2021 na podlasiu będą krwawe zamieszki a w wielkopolsce będzie jeszcze względny spokój. 22 maja w Wielkopolsce zaczną się też szerzyć zamieszki bo ludziom puszczą nerwy i rząd straci 2 województwa a po nich następne. Taki szarpany, przyspieszany i nieregularny proces w który ogarnia województwa i powiaty jeden po drugim godzina po godzinie dzień po dniu. To samo w innych państwach.
Wojsko i policja rozpada się pod naporem wściekłych uczestników takich zamieszek bo jest ich po prostu za dużo i wysiądzie logistyka przez zbyt duży obszar objęty tymi zamieszkami .
Nie przywiozą amunicji i części do sprzętu z MESKO w Skarżysku-Kamiennej do żołnierzy tłumiących zamieszki siłą w Sandomierzu bo są oddzieli przez obszar bezprawia i nie są w stanie pomóc nikomu innemu poza sobą samym. Żołnierze i policjanci nie mogą być wszędzie naraz. Jeśli takich punktów zapalnych będzie za dużo to po prostu rząd się rozpadnie. Siła państwa bierze się z centralizacji w dużej części.
Daje to możliwość wystawienia dużych sił i środków tam gdzie są one potrzebne w trybie pilnym.
Np, 1 września 1939 na granicy z odwiecznymi wrogami. Zamieszki działają rozsadzająco bo powodują tymczasową niespójność terytorialną i niszczą efekt skali samym istnieniem.
Ten proces teraz w stanach się odbywa . Może nie w każdym hrabstwie, mieście i stanie ale to widać że pojawiają się wyrwy w panowaniu rządu bo coraz większe obszary są ogarniane przez zamieszki w których uczestniczą członkowie gangów i BLM. Są już miasta, hrabstwa i dzielnice w których federalni nie mają dosłownie żadnej kontroli.
Oczywiście jeszcze jest ich na tyle mało że kraj wujka Sama przynajmniej z zewnątrz może udawać że jest spójny. W stanach ten proces przebiega wolniej przez większą decentralizację władzy niż w polsce.
Wszystkie stany nie są ze sobą aż tak mocno związane jak województwa u nas.
Mają po prostu silniejsze samorządy i taka policja z oregonu jest przyzwyczajona do radzenia sobie samej w większości przypadków. Rozpad społeczeństwa i spadek o rzędy wielkości populacji będzie się odbywać w ciągu kilku miesięcy z okresem szczytowym od 1 do 12 dnia zamieszek. Rząd będzie tracił systematycznie kontrolę nad terytorium aż przestanie istnieć.
Co do technik walki bronią białą tnącą wiele zależy od umiejętności ,siły uderzenia i ostrości.
To można polemizować bo jest bardzo dużo zmiennych.
https://www.youtube.com/watch?v=6IXklYBK0Hc
Mógł go z łatwością zabić i nie oddał by ani jednego strzału gdyby to zrobił od tyłu to raz z mniejszej odległości to dwa, z nożem za plecami schowanym gdyby się odwrócił to trzy i gdyby ofiara była sama a przynajmniej nie było by pomocy w bezpośrednim pobliżu to cztery.
W internecie jest sporo filmików o zamachach we Francji i Angli z użyciem noża lub maczety.
Nie sądzę by potrzeba zawsze kilkudziesięciu u derzeń. Wystarczy przeciąć kluczowe naczynia krwionośne.
Głowę też można ściąć jednym cięciem ale potrzeba dużo siły i techniki czego często brak napastnikom.
Dzisiejsi wyznawcy allaha o tym wiedzą doskonale i stosują z powodzeniem w praktyce.
Polemizowałbym też przez istnienie tzw. ‘’walki asymetrycznej ’’ Nie zawsze wygrywa ten kto ma przewagę w jakimś względzie. A przewaga rażenia broni palnej na niewiele się zda przy bezpośrednim kontakcie z bronią białą. Ogółem zwycięstwo w walce asymetrycznej osiąga się dzięki zaskoczeniu i pozbawieniu kogoś możliwości wykorzystania przewagi którą posiada.

Patrząc na filmik uważam że ‘’natarcie’’ przeprowadzono wyjątkowo nieudolnie.
Głupotą jest by nie atakowała reszta gdy jeden był z nim w zwarciu pomiędzy 3:32-3:34 ?
Nawet ten który do niego dobiegł go nie przycisnął do ziemi a miał taką możliwość.
Mieli 2 sekundy na otoczenie go i atak przy wyrwaniu karabinu z rąk.
Byli wtedy od niego 3-5 metrów a nawet bliżej bo jeden był na mniej niż metr tylko że zaczął uciekać zamiast kopnąć w głowę strzelca skręcając mu kark gdy był zajęty jego kolegą. Nie mógł strzelać naraz do wszystkich jednocześnie więc mogli go zabić zwłaszcza że leżał na asfalcie i można było go do niego przycisnąć. Nie wspomnę o tym że jeden w czarnym stroju zatrzymał się w trakcie ataku. Kto mądry się zatrzymuje szarżując na człowieka z karabinem wręcz nie będąc rannym ani martwym ? Najgorszą rzeczą jaką można zrobić w takiej sytuacji to stchórzyć i stanąć lub zacząć uciekać. Sam proces celowania i prędkość poruszania karabinem tego chłopaka też nie wyglądał na zbyt zdecydowany na początku natarcia po powaleniu.
Szybkość ruchów i ich pewność znacząco wzrosły gdy zorientował się że się go boją i uciekają.
Myślę że może zachodzić sytuacja na dystansach 5-30 metrów że strzelec zmienia za wolno położenie karabinu przy celowaniu w stosunku do szybkości nacierających napastników.
Sam miałem na strzelnicy problemy przez dłuższy czas przy ruchomych celach bo szybciej się ruszały niż wycelowałem. Na takich szynach jeżdzące z prędkością 23 km/h koliste tarcze.
A one mają się nijak do szarżujących przeciwników chcących cię zabić i stresu z tym związanego.
Prawdopodobnie można biec szybciej niż strzelec zmienia położenie karabinu przy celowaniu.
Strzelec też człowiek i też się boi oraz denerwuje. Tylko czy na tyle by zapanować nad strachem i drżeniem rąk ?
Zawsze jest jakiś punkt graniczny gdy się ręcę za mocno trzęsą i ma się przeczucie że straciło się panowanie nad celowaniem bo napastnik/ cy są za blisko . Konkluzja jest taka według mnie że :
‘’ Każde starcie sprowadza się do tego kto pierwszy przeprowadzi decydujące śmiertelne uderzenie i jednocześnie nie poniesie zbyt dużych strat ’’
Przypomina mi się jak czytałem opisy wojen napoleońskich. Była podobna zasada jak przy powyższej ‘’potyczce’’ Jak oddział przetrwał pierwszą salwę to miał znacznie większe szanse na zwycięstwo niż ten który
oddał salwę pierwszy. Zwycięzcami byli ci co wytrzymali dłużej i nie ugięli się pomimo ognia przeciwnika .
Między innymi u naszych rodaków będących piechurami u napoleona motywacja i niezmordowanie czyniła cuda na polach bitew. Bo trwali i odgryzali się pomimo gradu kul . Nawet dochodziło do sytuacji że dowódcy oddziałów Angielskich i Francuskich spotykali się na środku pola i przezbywali
- Ależ Messieur pan pierwszy
- Sire właśnie że pan pierwszy bo to nasza ziemia.
Aż w końcu któryś zaczął pierwszy , Czyli grunt to atakować precyzyjnie , odważnie i zdecydowanie taka nauka. Jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Konsekwencja w działaniu której ludziom z Wisconsin ewidentnie zabrakło.

19.09.2020 20:01 Coyote

@Irytujący Historyk . Film który zamieściłeś właśnie świetnie pokazuje "skuteczność" nawet półpłaszczowej amunicji 9x19 . Wielokrotne trafienia potrafią nie zatrzymać desperata . .40 S&W czy nawet .45 ACP są minimalnie tylko lepsze . Osobiście lubię w broni krótkiej .357 magnum SJHP 158 grain w niezawodnym , łatwym w obsłudze rewolwerze z 3 lub 4 calową lufą . Możesz przeczesać anglojęzyczna sieć wzdłuż i wszerz . Znajdziesz tylko dwa udokumentowane przypadki kiedy bandyta nadal walczył po otrzymaniu wielokrotnych postrzałów z .357 z broni nie będącym jakimś absurdalnym obrzynkiem . W obu użyto lekkich pocisków 123 grain o słabej penetracji a napastnicy byli górami mięsa 140 kg + . Pociski po prostu nie sięgnęły żywotnych organów . Ale fakt jest prosty , chcesz skutecznego rażenia ? Weź strzelbę kaliber 12 naładowaną minimum śrutem 3/0 a jeszcze lepiej loftką . Skutecznie stopuje szarże desperata . Karabin samopowtarzalny 7.62 x39 lub x51 też zrobi robotę . Co do broni siecznej . Straszliwe berdysze , bastardowe miecze , halabardy i tym podobne wynalazki wiszą w muzeach . Są reliktami czasów kolczugi . Zabijają noże , pałki , siekiery i maczety . https://www.youtube.com/watch?v=aQWDUgixf6U https://www.youtube.com/watch?v=qloaSTg3x40 https://www.youtube.com/watch?v=Qgeed1kq8TU https://www.youtube.com/watch?v=5ffuLVvHqbg w ostatnim dobrze widać nieruchawość ciężkiego młota w walce gdzie walczących nie spowalniają zbroje czy tarcze . Artykuł o balistyce końcowej widzianej z punktu widzenia "lekarza ostatniego kontaktu" http://www.gunthorp.com/Terminal%20Ballistics%20as%20viewed%20in%20a%20morgue.htm

19.09.2020 20:11 BAśka

@ Coyote @ Irytujący Historyk

Jak ja czytałam wczoraj wasze posty to miałam koszmary. Że w Rzeszowie było jakieś pandemonium, krwawe jatki , rozróby , wojsko strzelające do szabrowników. Słów brakuje by opisać ten chaos.
Mniejsza o to bo USA drży w posadach . Do Polski pewne zjawiska zawsze dochodziły z pewnym opóźnieniem przez to że jesteśmy na szlaku wschód-zachód i północ-południe. Więc będziemy prawdopodbnie jednym z ostatnich państw w którym zapanuje totalne bezprawie.
Tylko do końca tego roku mają zwolnić 250-300 tysięcy ludzi w polsce .
Wolę nie myśleć jakie dantejskie sceny będą gdy do szalejącego bezrobocia, inflacji i zamętu klimatycznego dojdzie naraz. Wujek mi mówił że w latach dziewięćdziesiątych o mało nie doszło do rozpadu porządku społecznego przez bezrobocie 20% i bandytyzm wywołane prywatyzacją.
Według moich szacunków składanych z różnych artykułów z których każdy odwołuje się do
strat EROEI, wzroście inflacji, częstotliwości i nasileniu kataklizmów środowiska, deficytów wodnych,
spadku zbiorów żywności .
Po oszacowaniu wpływu tych czynników dochodze do wniosku że w okresie kwiecień- lipiec 2021 możemy się spodziewać naraz jednocześnie bezrobocia ~23 % , deficytu wody sięgającego zera , katastrofalnych upałów i suszy wszechczasów przeplatanej huraganowymi deszczami oraz blackoutu ogólnoeuropejskiego z braku wody i przerwanych linii elektroenergetycznych.
Powyższe zjawiska to dla gospodarki i porządku społecznego mieszanka zabójcza.
Niemal niemożliwe jest by jej uniknąć w 2021 roku.
W 2021 jak uformuje się El nino a to oznacza że doświadczymy seri huraganów o 5 kategori jeden po drugim.
Jak nieprawdopodobne jest utrzymanie cywilizacji jeszcze jeden rok ?
A jeśli się uda dotrwać do 2022 to za jąką cenę ?

 Według autorów badania zamieszczonego 19 stycznia 2014 r. w Nature zjawiska El Niño, które powracają co trzy/siedem lat, mogą występować dwa razy częściej ze względu na ocieplenie planety, natomiast tzw. warunki normalne upodobnią się do tych, które towarzyszą El Niño (ilustracją trafności tego ustalenia było zachowanie systemu klimatycznego w 2017 r. i 2018 r.). Światowa Organizacja Meteorologiczna poinformowała o „75-80% prawdopodobieństwie”, że w pełni rozwinięty El Niño uaktywni się w 2019 r. Od jego ostatniej obecności minęły trzy lata.

El Niño nie rozwinął się w 2019 r. Mimo że zapanowały warunki neutralne (nie dominował ani El Niño, ani La Niña) padły kolejne rekordy temperatur. Trend ma się utrzymać na półkuli północnej zimą 2019–2020 (50–55% szansy).
A to według mnie oznacza że szanse na El nino w 2021 są niemal równe 100%.
No w końcu przedziały czasowe są 3-7 lat powinny wskazywać w połączeniu z przyspieszonym nagrzaniem że mamy statystycznie od 2014-2021 roku szansę 100%.
Za uformowaniem się niszczycielskiego El Nino mocno przemawia spadek stężenia aerozoli przemysłowych w wyniku Lockdownu. A także fakt że na niektórych akwenach pacyfiku zarejestrowano 3C więcej od 1750 roku.

Okazuje się, że El Niño nie jest już konieczny, by przyspieszyć wymieranie. Eksperci meteorologiczni prognozują, że temperatury w 2020 r. będą ekstremalnie wysokie. Miesiące, w których panują warunki neutralne ENSO (oscylacja południowa), są już cieplejsze niż w przeszłości, ponieważ (nagła) zmiana klimatu powoduje wzrost temperatur powietrza, powierzchni morza i głębi oceanów, powiedział 2 marca 2020 r. Petteri Taalas, sekretarz generalny Światowej Organizacji Meteorologicznej (World Meteorological Organization – WMO). Sygnał wywołanej przez człowieka zmiany klimatu jest teraz równie silny, jak ten, za który odpowiadają potężne siły przyrody takie jak El Niño. Oznacza to, że nawet bez tego zjawiska ponadprzeciętne wartości temperatur powierzchni morza – odnotowywane w regionach tropikalnych i poza nimi – intensywnie rozgrzeją ląd.

Z doświadczenia wiemy że robi się bardziej niż groźnie. A El nino będzie mimo wszystko i zacznie siać dodatkowe spustoszenie. Sytuacja rysuje się arcy groźnie a wręcz z piekła rodem. Niedługo może tu być pandemonium. W 2021 roku śmierć miliardów ludzi jest NIEMAL przesądzona.
Będzie bardzo bardzo ciężko i strasznie. Jak się zorientuje w porę Co ? Gdzie ? Jak ? to MOŻE z wielką dozą szczęścia spadnę jak kot na cztery łapy i przeżyję. Czart jeden wie jak ten koszmar się skończy i przez co będziemy musieli przejść ? Każdy w swoim miejscu zamieszkania na swoim terenie rzecz jasna. Zapowiada się makabryczny horror wszechczasów na żywo ale nie ma rady.
Aż mnie ciarki przechodzą jak sobie wyobrażę zasuwanie na rowerze w takich warunkach .

20.09.2020 10:52 IRYTUJĄCY historyk

@ COYOTE
Właśnie dlatego używać zamierzam remingtonów czarnoprochowych outlaw 1875 z lufą 7,5 cala kalibru 44.
Szkoda że monumentalna kolekcja którą długie lata zbierałem mi się rozpadła ale trzeba być praktycznym i wymienić ją póki system działa i są na te graty chętni . I póki pieniądze które krążą po obiegu są cokolwiek warte. Jak się zacznie rozpad rządu to banknoty warte tyle co papier i farba , monety tyle co metal a elektroniczne tyle co karty i powietrze. Nie ufać rządowi, nie pożyczać , i być gotowym je porzucić na rzecz złota, srebra albo innych wartościowych towarów a każdą nadwyżkę wymienić na coś wartościowego.
Kto wierzy w obietnice rządu i jakąkolwiek walutę państwową będzie bardzo bardzo biedny.
Najważniejsze że starczyło na 16 upatrzonych remingtonów i zostało więcej niż się spodziewałem bo zniżka od sprzedawcy za duże zakupy była znaczna.
Czarnoprochowce lepsze od dzisiejszych scalonych również dlatego że szkoda marnować miejsca na promesie. Moc mają do współczesnych bardzo podobną a nawet niekiedy większą. Niezawodnością też prawie wogóle nie ustępują więc będą alternatywą dla dzisiejszych.
Mądrzej wykorzystać promesę na broń długą samopowtarzalną niż krótką.
Wersje remingtona outlaw na nabój 45 colt mogą ciskać pociski o masie 19 gram z prędkością 400m/s co daje 1527 J energi. Czyli dość by rzucić na ziemię takiego 120 kilowego byka jednym strzałem . Wersji czarnoprochowej jeszcze nie mierzyłem mocy ale kopa pewnie też ma srogiego a konstrukcja szkieletu , bębna i lufy w zasadzie z materiałów identycznych co scalone więc nie mam obaw o wytrzymałość.
Rozumiem że się zgadzasz z tym że natarcie w Wisconsin było skrajnie nieudolne i strzelca można było zabić przy stratach własnych góra 1 zabitego ? Nie licząc tego wcześniejszego przed pogonią. Co do dzisiejszej amunicji to zależy jeszcze na kogo była ona szykowana ? Jak ma moc za małą to tylko rozwścieczysz napastnika. Chyba że trafisz w głowę albo w jakiś czułe miejsce na ciele. Bo trafienie w głowę powoduje upadek na ziemię i niemal natychmiastową utratę przytomności. Przeżycie pojedynczego strzału w głowę graniczy z niemożliwym. 9x19 mm , 40 S& W i 45 ACP nie produkowano z myślą o takich 100-140 kilowych bykach tylko o zwykłych ludziach o masie 65-80 kg. Czytałem kiedyś taki artykuł o zwierzętach i ich sile fizycznej. I wynika z niego że np. Człowiek o masie 65 kg będzie 4 razy słabszy fizycznie od człowieka o masie 130 kg.
Każde podwojenie masy ciała przy zachowaniu tych samych proporcji masy mięśni i kondycji to czterokrotny wzrost siły fizycznej. To by tłumaczyło dlaczego 9x19 było wobec tego gościa słabo użyteczne.
Gdzie 470-520 J na cielsko o masie 120 kg ? Za mały stosunek mocy do masy ciała by padł natychmiast przy strzale w klatkę piersiową.
Potrzeba chyba 6-8 J na kg masy ciała by natychmiast zadziałało na 70 % pierwszym strzałem.
Czyli do 120 kilowego byka bez 750 J ani rusz. Do jakiejkolwiek choćby minimalnej obezwładniającej penetracji potrzeba 1 J na kg masy ciała przy pociskach gumowych.
A i tak nie masz gwarancji że rozwścieczysz gościa zamiast go obezwładnić.
Od mocy w momencie uderzenia w cel zależy bardzo wiele. Adrenalina potrafi czynić cuda a u takiej waligóry zwłaszcza. A myśląc o strzelbach to wpadłem na pomysł by kupić samopowtarzalną Sajgę kaliber 12 ze względu na szybkostrzelność. Chociaż jak tak myślę to pump action są lepsze bo najbardziej poręczne i równomiernie wyważone co ułatwia celowanie i ukrywanie.
Sajga to taki ‘’karabin z ogromnym kopem i środkiem ciężkości przy magazynku’’ przez co prędkość celowania jest wolniejsza. Tak się waham między jednym a drugim. Bo liczy się też szybkość manewrowania do ruchomych celów. Łatwiej manewrować Remingtonem 870 pump action niż Sajgą.
Remington 870 to po prostu taka jednolita równo wyważona ‘’pałka z kolbą’’
Łatwo i zręcznie można nią obracać góra dół i na boki.
@ BAŚKA
Sytuacja staje się mniej więcej taka jaką opisujesz. W latach 90 rzeczwyiście było bardzo ciężko.
To były bardzo chaotyczne i dzikie lata w Polsce. I wtedy rzeczywiście bezrobocie szalało w najlepsze.
Z tą różnicą że wtedy jeszcze był realny wzrost PKB i produkcji. Aż do 2005 kiedy ten wzrost zaczął mocno się zatrzymywać. Do 2008 następstwa zmian klimatu nie były tak dotkliwe jak teraz w naszym regionie świata.
Może były drobnym problemem ale nie aż tak wielkim jak teraz gdy zaczynają szaleć na całego.
Do 2008 problem szalejącego bezrobocia udało się rozwiązać na tyle by niezadowolenie społeczne nie urosło do stopnia wystarczającego na upadek rządu.
Od 2008 roku do teraz sytuacja ogólna z klimatem w istocie nieubłaganie z roku na rok w różnym tempie się pogarsza. Jeśli teraz doszłoby do 23 % bezrobocia , suszy wszech czasów , szalejących pożarów i przerwy w dostawach żywności i elektryczności to upadek byłby niezawodny i pewny . Po prostu siła zjawisk z jakimi przyszłoby się mierzyć systemowi byłaby zbyt wielka i w zbyt krótkim czasie naraz.
Zwłaszcza że ten rok już i tak bardzo mocno nadwyrężył zdolność systemu do zażegnywania strat i szkód co w połączeniu nie odrobiono strat po kataklizmach z lat 2017-2019 bardzo źle rokuje.
Kiedy spadniemy w otchłań nieznanego ? Podzielam twoje zdanie że sytuacja wisi na włosku który prawdopodobnie urwie się w pierwszej połowie 2021 roku.
Prawie wszystko na to wskazuje.

20.09.2020 19:38 Coyote

@Irytujący Historyk . Saigi jak wszystkie strzelby z wymiennymi magazynkami mają problemy z niezawodnością . Siła sprężyny magazynka deformuje naboje w plastikowych łuskach i potem są problemy z dosyłaniem . Same magazynki są dość drogie i trudno dostępne . Do tego nie doładujesz magazynka jedną ręką nie tracąc gotowości do strzału . Co jest wielką zaletą broni z stałym magazynkiem rurowym . Strzał , drugi , odskok za osłonę i szybkie doładowanie . I tak aż się problemy "nie skończą" , nie oderwiesz się od nich lub nie zabraknie amunicji w ładownicach i kieszeniach . Remington w ostatnich latach mocno obniżył loty , problemy z kontrolą jakości , gorsze materiały itd . Z jednej strony stalowa komora zamkowa , z drugiej dopłacasz za "fajny znaczek" . Lepiej nie przepłacać i kupić Mavericka 88 lub Winchestera SXP . Zdecydowanie z lufą 18" lub krótszą , te pięć centymetrów więcej przy lufie 20" niestety strasznie odbija się na poręczności i możliwości manewrowania w pomieszczeniach . A wydłużony magazynek morduje wyważenie . Różnice w cenie najlepiej przeznaczyć na zapas amunicji , loftek , śrutu 3/0 , brenek . Oraz wymianę kolby na składaną lub mocną bukową . Miałem kiedyś SXP , na mechanizm nie powiem złego słowa . Za to przyoszczędzili na kolbie tandetnej jak w najtańszej tureckiej wiatrówce . Nie wytrzymałaby paru dni tyrania w terenie . Znajomi polecają też Hawk HP 9 , chińskiego klona Remingtona 870 , paradoksalnie wykonywanego chyba z lepszych materiałów jak współczesny oryginał . Turczynki są tanie , nasza policja używa Hatsanów , ale zdarzają się buble a same Hatsany Escort słyną z tego że po ok 2000 strzałów mechanizm się rozsypuje . Co do rewolwerów M1858 osobiście jeszcze nie mam ale się przymierzam , z posiadanych przez znajomych bardziej leży mi wersja z lufą 5.5 cala . Niewiele dłuższy i cięższy od mojej Alfy Steel 3540 . Dla zaufanych znajomych i na handel dobrze też kupić parę solidnych maczet panga z stali 1055 . Przy wszystkich wcześniej wymienionych zastrzeżeniach to naprawdę solidne narzędzia . Przydatne w pozyskaniu opału , biwakowaniu , dzieleniu mięsa , ryb itd . I naprawdę dużym współczynniku zastraszania dzięki filmom klasy Z oraz zdolności do robienia widowiskowych choć niekoniecznie śmiertelnych ran . Z krwią zalewającą oczy z rozciętej twarzy , pociętymi rękoma i przerąbanym ścięgnem Achillesa w jednej z nóg nawet 140 kg "byk" straci ochotę do dalszej walki a przynajmniej zdolność do skutecznego pościgu .

20.09.2020 21:45 Baśka

@ Coyote
Ale świruski. Polałam się ze śmiechu w majtki dosłownie. Tak mnie to rozśmieszyło że bym umarła ze śmiechu jakby któryś założył aluminiową czapeczkę. Tacy zabawni i tacy głupsi od kubusia puchatka. . Taka bliżej nieokreślona parodia. Z tym jak to się nazywa zaraz jakiś niemiecki ? No jak on się nazywa EMP35 ?
Po prostu wyglądali tak głupio z tą kupką puszek i garstką łusek.
Wyglądali jak żóltych papierach z psychiatryka koczujący w jakimś domku na działce z zapasami niewiadomo skąd i gdzie kupionymi za kradzione pieniądze. Żadnych konkretów tylko zwykłe bzdety jakby z nich dym po marihuanie wylatywał uszami. I te ześwirowane przećpane spojrzenia rozbrajające dosłownie.

Ha ha ha hi hi hi ale ale znalazłam jeden tekst unaoczniający ludzką głupotę oraz skalę fałszerstw w sprawie zmian klimatu. Można się pośmiać ale wesoło to się nie zapowiada.
Swoją drogą ciekawość mnie zżera po co ktoś tak ten film nakręcił?
Może to część kampani propagandowej w celu podtrzymania statusu quo przez struganie wariatów z prepersów ? Pan profesor wyjaśnia ile przewidywania oficjalne są często warte i w jaki sposób są zaniżane.
Jeśli problemy społeczne będą zachodzić z podobnymi różnicami co Rzeczywistość Vs Prognozy IPCC to wystarczą 72 godziny na zrobienie tu totatalnego bezprawia od jakiejś nieprzewidzianej awarii.
Pozostaje tylko życzyć bezproblemowej lektury o tym jak
‘‘centralne hamulce i amortyzatory katastrof klimatycznych’’ roztrzaskują się w drobny mak.

Fragment książki „Koniec lodu” Dahra Jamaila w przekładzie Aleksandry Paszkowskiej (wyd. „Krytyka polityczna”, 2020).
Następnego ranka udaję się na główny kampus Uniwersytetu Miami w Coral Gables, by spotkać się z doktorem Haroldem Wanlessem, profesorem i dyrektorem tamtejszego Wydziału Geologii. Jako posiadacz licencjatu z geologii w Princeton, tytułu magistra nauk Uniwersytetu Miami w dziedzinie geologii morza oraz tytułu doktora Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w dziedzinie nauk o Ziemi i innych planetach, Wanless jest najodpowiedniejszą osobą, by całościowo przedstawić obraz zaburzenia klimatu. Obecnie siedemdziesięcioletni profesor śledził poziom mórz przez całą swoja karierę. W jego biurze siadamy przy stole zarzuconym książkami i segregatorami. Na ścianie wiszą zdjęcia z wycieczki na grenlandzki lądolód. Zaczynam od tego, że właśnie spotkałem się z Kirtmanem i Mowrym i poznałem ich ogląd sytuacji. Wanless mi przerywa:

– Sami to schrzaniliśmy – mówi. – Kopnęliśmy w kalendarz. Spadliśmy w przepaść. To niewiarygodne, ale 93,4 procent wyprodukowanego przez nas ciepła wchłonęły oceany, z czego połowę od zaledwie 1997 roku. Gdybyśmy tylko to zatrzymali w latach 80., kiedy już wiedzieliśmy, że jest problem, byłby on mniejszy co najmniej o połowę. (…) Czy nie powinniśmy myśleć: „O Boże, co myśmy narobili”? 

Wanlessa, który od tak długiego czasu obserwuje te zmiany ze złego na gorsze, szokuje beztroskie nastawienie ogółu. Te ponure słowa są niczym wiadro zimnej wody, ale jednocześnie orzeźwiające jak powiew świeżego powietrza. Słysząc prawdę w społeczeństwie zanurzonym na różnej głębokości samooszukiwania, złe wiadomości witam z ulgą. Przy czym dostrzegam ironię sytuacji.

Wanless podsuwa mi diagram pokazujący, że prognozy IPCC dotyczące wzrostu poziomu oceanów są zaniżone, ponieważ niedoszacowują ilości topniejącego lodu na Grenlandii i w Antarktydzie.

– Ogrzewanie się oceanów ma znaczny udział w ich prognozach, Grenlandia – niewielki, natomiast Antarktyda rzekomo odpowiada za maleńką ilość podnoszenia się poziomu mórz. To błąd. W ocenie z 2007 roku popełnili taki sam. W IPCC toczą się gry polityczne, a modelujący nie potrafią zajrzeć głębiej, niż pokazuje model. IPCC wykorzystuje informacje wyłącznie z publikacji recenzowanych, które już są przestarzałe o cztery czy pięć lat, a do tego dochodzą jeszcze trzy lata prac redakcyjnych, więc tak naprawdę dane te mają dziesięć lat opóźnienia. A ja patrzę na coś, co dzieje się dziś.

Wanless uważa, że IPCC uprawia „naukę konsensusu”. Chodzi mu o to, że instytucja zawsze sprowadza wszystko do najmniejszego wspólnego mianownika, czyli że osoba prezentująca najniższe prognozowane wartości spycha w dół wartość wszystkich pozostałych prognoz. Ludzie, którzy chcą zaniżać przewidywania, zawsze wywierają wpływ na ocenę, bagatelizując powagę sytuacji.

– Poziom mórz rośnie szybciej, niż wskazywałyby na to modele, ponieważ modele nie biorą pod uwagę większości sprzężeń zwrotnych, które obserwujemy w przypadku topnienia lodu. Dodatnie sprzężenia zwrotne w klimacie to jak zaklęty krąg; w tym przypadku przyspieszenie tendencji. Jak powiedział Dan Fagre: im bardziej tak jest, tym bardziej tak jest.

Wanless opowiada mi o tym, co widział w czasie swojej wycieczki na Grenlandię pięć lat wcześniej. Powierzchnia lodu ciemnieje tam na wysokości 2000 metrów nad poziomem morza i wyżej, ponieważ topnieje, a do tego osiadają na niej sadza i inne cząsteczki z atmosfery, doprowadzając do wchłaniania jeszcze większych ilości ciepła.

– Grenlandia jest pełna takich sprzężeń – mówi Wanless, podając przykład wody z topnienia, która przelewa się w głąb pokrywy lodowej i ogrzewa ją jeszcze od środka. – Różnica jest taka jak między twardym masłem prosto z lodówki a miękkim, nietrzymanym w lodówce. Wszystko płynie jeszcze szybciej, a im szybciej płynie, tym szybciej pęka i tym bardziej topnieje.

– Jeśli mam wieki kawał lodu, którego stopienie zajęłoby tysiąc lat, mogę go mocno połamać, a wtedy stopnieje w dwadzieścia.
Już w 2012 roku ogrzewające się wody oceaniczne „podpływały głęboko pod Grenlandię i topiły ją od spodu”.

Wanless bardzo krytycznie podchodzi do przewidywań NOAA, ponieważ nawet w najświeższych najgorszych scenariuszach podniesienia się poziomu mórz o dwa i pół metra do 2100 roku nie uwzględniła ona wystarczająco dużej ilości wody z topniejących lodowców ani „efektów wszystkich innych sprzężeń zwrotnych”.

– Prawda jest taka, że za każdym razem, kiedy wydają ważne oświadczenie, zawierają w nim większe liczby – komentuje Wanless. – A wtedy te wcześniejsze skrajne prognozy nagle stają się średnimi. (…)

Wanless wyjaśnia, jak po ostatniej epoce lodowcowej, która skończyła się jakieś 11 700 lat temu, poziomy mórz wzrosły w serii gwałtownych skoków w miarę ocieplania się klimatu i niszczenia lądolodu. (…) Objętość lodu zmniejszyła się już w tempie o dekady szybszym, niż wskazywały na to modele. Tłumaczy, że już w 2002 roku doszliśmy do ubytków w lodzie przewidywanych na 2050 rok, a więc polarna pokrywa lodowa również stopnieje szybciej, niż wcześniej sądzono.

20.09.2020 23:47 Coyote

@Baśka no groteska po prostu . Trochę jak tańcujące szkielety z "memów" okresu "Czarnej śmierci" . Żeby nie zwariować został właśnie humor czarny niczym z gułagu i groteska . Plasticzany MP 40 z odpustu i puste łuski nawet się w to nieźle wpasowują . Zwłaszcza że długie "skomlenie" , i flaczenie balonu dobrobytu przełomu XX/XXI wieku może być boleśniejsze niż gwałtowna katastrofa z dnia na dzień . Ziemianka , puszki z paprykarzem i maska przeciwgazowa niewiele pomogą w takiej perspektywie postępujące biedy . Przydatne umiejętności , studnia głębinowa , ogródek warzywny , hodowla królików itd . Wśród preppersów istnieje plaga fetyszyzmu . "Taktyczne" ciuszki , noże za 1000 + pln , dziesiątki kg liofilizowanej żywności , hi endowa broń za równowartość trzech średnich krajowych sztuka nie licząc "dodatków" za drugie tyle ... A przy tym kończyny cienkie jak patyki , obwisłe brzuszyska , kondycja nie pozwalająca na prze truchtanie więcej jak 100 metrów bez ryzyka zawału i rączki miękkie , delikatne jak u biskupa . Okupują tacy krótką oś na strzelnicy bezsensownie utylizując amunicje do karabinka z kilku metrów . Poprzebierani za komandosów , kamizelki z atrapami wkładów bo za ciężko , hełmy na łbach na wypadek jakby jakiś przelatujący gołąb postanowił dokonać zrzutu . Postawy strzeleckie leżąc i klęcząc są im zupełnie obce bo jeszcze by pobrudzili fatałaszki . Forma ponad treść , styl ponad funkcjonalność . Jest to dzisiaj plaga na równi z planowym postarzeniem produktu .

21.09.2020 12:40 Cruithne

@POLE TORSYJNE

"dziękuje wszystkim za uwagi i za krytykę jeśli miała na celu wyprowadzić mnie z błędu, a nie tylko poniżyć."

Tu nikt nie chciał (mam taką nadzieję) Cię poniżyć, tylko przekonać Cię, że w swoim poszukiwaniu prawdy zabrnąłeś w ślepą uliczkę, która być może wynika z tego, że obecnie w czasach internetu większość spraw niewyjaśnionych, potencjalnych manipulacji i spisków wrzuca się do jednego wora i odbiorcy często biorą cały pakiet i omamieni sugestywną retoryką zaczynają automatycznie utożsamiać się z każdą tego typu historią. Tymczasem płaskość Ziemi oznacza, że cała wiedza geograficzna i nie tylko, nie ma żadnego sensu! Od fizyki, poprzez geologię, geografię, klimatologię, ekologię, geomorfologię, kartografię, astronomię i dziedziny czysto techniczne jak geodezja i technika - to wszystko jest odpadem na płaskiej Ziemi. Wszystko co zostało wystrzelone w kosmos: satelity, próbniki, sondy kosmiczne, teleskopy - wszystko to musi być w takiej sytuacji fikcją. Jeśli przez teleskop obserwuję międzynarodową stację kosmiczną ISS regularnie co 90 minut przelatującą nad moją głową - to którędy ona lata nad płaską Ziemią? Widzę przez teleskop, że inne planety są kuliste, a ich trasa po nieboskłonie zgadza się z modelem Układu Słonecznego - jak to pogodzić z płaskością Ziemi?

Ja rozumiem, że teorie spiskowe są w pewnym sensie atrakcyjne - ta świadomość, że ludzie żyją w nieświadomości, a Ty i inni oświeceni znacie prawdę - to jest pułapka fałszywej nobilitacji, w którą ego ludzkie może dać się złapać, fajnie jest się poczuć kimś wyjątkowym. Ale może jednak lepiej zaakceptować, że rzeczywistość tego świata w którym przyszło nam żyć, jest jaka jest i że nawet w tej "formule" jest on po prostu interesujący (chociaż nie zawsze, mnie na przykład fizyka kwantowa nuży, przeczytałem z tego zakresu sporo materiałów i dochodzę do wniosku, że świat na tym poziomie jest po prostu nudny). Niestety, żeby dostrzec sens w dokonaniach nauki, trzeba poświęcić sporo czasu na ogarnięcie wiedzy, która pozwala to dostrzec (tak jest pewnie ze mną i fizyką kwantową - prawdopodobnie za mało ją rozumiem i dlatego nie doceniam doniosłości jej odkryć). Na pewno o wiele łatwiej jest obejrzeć kilka filmików na youtube (o tytułach zaczynających się od "Cała prawda o...") i poczuć się kimś szczególnym, posiadaczem "wiedzy" niedostępnej dla uśpionych tłumów, a hipoteza płaskiej Ziemi jest tego bardzo jaskrawym przykładem, jest takim ekstremum do którego to zabrnęło.
Wczoraj byłem nad morzem i przez lornetkę obserwowałem statki stopniowo znikające poniżej powierzchni wody. Przejrzystość powietrza była doskonała i wyobraziłem sobie, jak pięknie wyglądałoby morze na płaskiej Ziemi - z horyzontem przesuniętym wyżej i widocznością na wiele kolejnych kilometrów. To byłoby wspaniałe, ale niestety na tej planecie takich atrakcji nie ma.

21.09.2020 13:53 Carlinfan

Wkręcanie teorii płaskiej ziemi (jakkolwiek bzdurna jest ta teoria) do worka teorii spiskowych ma celu rozmycie tego czym są teorie podparte słusznymi naukowymi twierdzeniami, a totalnymi bzdurami. Jedne z drugimi mają tyle wspólnego co gwiazdy na niebie z gwiazdami odbitymi na powierzchni stawu ;)

21.09.2020 18:39 Baśka

@ Coyote
Może to nie propaganda jednak ale spory procent prepersów tak się prezentuje .
Ciekawe do jak kuriozalnych sytuacji dojdzie gdy ci ‘’przygotowani’’ będą ginąć w nowej ultra brutalnej rzeczywistości . To może na powrót trzeba zadać sobie pytanie.
Ilu ludzi kwalifikuje się by mieć szansę wyjść obronną ręką z rozpadu cywilizacji ?
Bo jeśli stanowią odsetek powiedzmy 40-70 % to będzie bardzo żenująco. A jeśli stanowią odsetek tych klaunów będzie wynosić 80% i więcej to sobie nie wyobrażam.Jak bardzo się ziemia wyludni ? Mieć szansę a być w ogóle w stanie ją wykorzystać to dwie różne rzeczy.
Co oni myślą o sobie ? Oni są tak głupi że nie widzą że robią z siebie żenujących klaunów ?
To bardzo chętnie bym taki ‘’zestaw komandosa’’ sobie przywłaszczyła i nie oddała. Oj jak dobrze by mi z nim było bo :
-Na rowerze zasuwam od 7 roku życia regularnie do szkoły.
-Z domu do szkoły jest 12 km na rowerze więc 120 km tygodniowo odbębnie. 26 minut intensywnego kręcenia pedałami w jedną stronę zwykle. Jak się sprężę to dojadę z domu do szkoły w 21 minut. + wycieczki po polach, lasach ,pagórkach i grajdołach w sobotę około 30-35 km łącznie. Po ulicy i po terenie często trudnym więc jestem wyjątkowo mocna w tym żywiole.
Kolarstwo to w końcu moja pasja i sposób bycia w jednym.
I to bez użycia wspomagania elektrycznego które mój rower posiada. Więc z alternator z panelem słonecznym i można doładować albo alternator i na postoju doładować mój wspomagacz.
Osobisty rekord kilometrów pokonanych w godzinę bez wspomagania to 35.
-W jeden dzień mogę zrobić po drodze utwardzonej albo chodniku 160km z obciążeniem 24 kg.
-Wujek na strzelnicę co tydzień czy 2 tygodnie mnie zabiera gdzie jest stałym klientem od czasu kiedy odsłużył swoje w 25 brygadzie kawaleri powietrznej.
Więc wiem mniej więcej z czym to się je. Ale się boje strasznie.
Łatwo mówić jak się jedzie na rowerze gdy jest porządek społeczny znany.
A co innego gdy będę musiała uciekać na rowerze gdy dookoła panuje totalny zamęt i rozróba.
Przy 25-30km/h łatwo zrobić sobie i sprzętowi krzywdę zwłaszcza ze stresem w stylu
‘’Pedałuj co tchu albo zginiesz w męczarniach !’’
A tu trzeba obserwować nie tylko teren na wprost i to uważniej niż zwykle ale też czy coś lub ktoś ci nie zagraża dookoła. Co jest wyzwaniem dla nerwów i odporności na stres, skupienia z precyzją manewrów, zachowania równowagi przy zakrętach wjazdach i zjazdach, siły i czasu reakcji przy zaciskaniu hamulców i utrzymywaniu równowagi będąc obciążoną ekwipunkiem.
I jakby tego było mało to z pełną świadomością że każdy może chcieć mnie zabić i podejmowaniem decyzji w trakcie na krótką metę by zniknąć z zasięgu moich prześladowców i na długą by nie
spaść z przysłowiowego deszczu pod rynnę. To bez względu na warunki pogodowe.
Czy dam radę uniknąć i pozbyć się zagrożeń ?
Czy najem się za dużo strachu i zwariuję od niego ?
Czy moje kończyny i tułów wytrzymają takie przeciążenia i ‘’Draki’’ codziennie ?
Jest się czego obawiać ale nie ma na to żadnej rady.
Obym miesiąc wytrzymała w dobrym zdrowiu to jakoś to będzie.

Nie zapominajmy o mokrym termometrze który może nas pozabijać co do jednego.
‘’Może’’ to słowo klucz bo przy tak gwałtownych przemianach mogą zdarzyć się sytuacje nieprzewidziane i odwrotne od głównych tendencji. ‘’Każda akcja wywołuje reakcję o przeciwstawnym zwrocie i takiej samej sile’’
Możemy mieć odskok w stronę skrajnego zimna przy takich gwałtownych i błyskawicznych przemianach. Możemy ale nie musimy. Jak w 2026 roku będą żyć jacykolwiek ludzie to nie podzielimy losu gatunków które uśmierciliśmy swoją ekspansją . Czy wszyscy zginiemy lub zginiemy prawie wszyscy? O to jest pytanie. Jak z tego wyjdziesz obronną ręką to pociesz się że raz na zawsze wszystkich głupich nieudolnych i słabych ludzi nie będzie nigdy więcej ziemia nosiła.
Ziemia będzie wolna od jakiejkolwiek głupoty ludzkiej po tej ‘’akcji’’
Nawet w 60 dniu powstania warszawskiego pod gruzami potrafili sobie nastrój poprawić jakimiś wisielczymi dowcipami. Chociaż tyle mamy zawsze.

@ Pole Torsyjne @ Irytujący historyk
Sekta płaskiej ziemi jak kogoś okręci sobie wokół palca to już jest stracony. A zaczyna się od takich właśnie niby-naukowych filmików. Więc uznałam że trzeba zareagować szybko tym bardziej że znałam odtrutkę.
Najważniejsze że rozumie sam zainteresowany ich metody łapania ludzi w swoje sidła . Oni sami nie wiedzą co mówią. Internet służy do powielania ludzkiej głupoty. Trzeba być analfabetą i idiotą by w uwierzyć w ich twierdzenia. A co do podboju kosmosu to są słuszne domniemania że ludzie nie byli na księżycu.
Dlaczego od rzekomego lądowania na księżycu minęło 50 lat i nie ma żadnego upowszechnienia ?
50 lat od wynalezienia internetu stał się powszechny.
50 lat od puszczenia pierwszego GPS stały się powszechne.
50 lat od wynalezienia samoloty stały się powszechne dla każdego kto ma pieniądze.
Daje do myślenia co nie ?
https://www.youtube.com/watch?v=nlL31_6EoIg
Jaki interes miałby kłamać na kilka dni przed śmiercią ?
https://www.youtube.com/watch?v=6KhaySK-T6U
Jest mnóstwo poszlak które przeczą oficjalnym wypowiedziom. Daje to do myślenia
Istnienie satelitów i ISS jest bezdyskusyjne tak samo z lotami na orbitę. Bardzo łatwe do udowodnienia.
Jeśli założyć że lot na księżyc to fikcja to w takim razie inne sondy również stoją pod znakiem zapytania. II prędkość ucieczki ziemi oraz przeciążenia z nią związane budzą wątpliwości i to ogromne. II prędkość kosmiczna ziemi to 11,19km/s czyli 11900 m/s
Przyciąganie grawitacyjne to 10 m/s więc oznacza to 1190 razy większe przeciążenie do opuszczenia niż normalnie a nawet większe bo minimalny margines trzeba posiadać.
Jeśli miałyby istnieć załogowe loty poza wpływ ziemskiej grawitacji to bez jakiegoś ‘’ amortyzatora przeciążeń wewnątrz takiego pojazdu ’’ ani rusz.
Kierowca F1, David Purley w roku 1977 w wyniku gwałtownego hamowania (z 173 km/h do zera, na odcinku 66 cm), przeżył przeciążenie 179,3 g. Złamał w wielu miejscach nogi, miednicę i żebra.
w 2003 roku Kenny Bräck był uczestnikiem wypadku w wyścigu IRL IndyCar Series, podczas którego zderzył się z Tomasem Scheckterem. Pojazdy zahaczyły o siebie kołami, czego skutkiem było wyniesienie się w powietrze, zderzenie z siatką graniczną toru i rozpad auta. Najwyższy wynik podany przez urządzenie do pomiaru zmian przyspieszenia, które jest montowane w samochodach wyścigowych, był równy 214 g.

Czym są przeżycia tych panów wobec 1200 g przez całe minuty by tylko wyrwać się z pola grawitacyjnego naszej planety ? Bez zrównoważenia tego wpływu to pewna i nieodwołalna śmierć.
Co jest niezwykle mocnym kontrargumentem przeciwko oficjalnej wersji o locie na księżyc.
Zwycięskie siłowanie się z grawitacją wymaga panowania nad gigantyczną mocą i to w sposób by samemu nie zrobić sobie krzywdy. Patrząc na to jak ludzie wykorzystują moc zawartą w paliwach kopalnych nie wierzę by istniała technologia pozwalająca na skompensowanie takiej mocy.
Mało komu nawet do głowy to przyjdzie znając ludzką chęć nie uwzględniania jakichkolwiek ograniczeń. A co dopiero prace technologiczne nad takimi reduktorami przeciążeń od zera i funkcjonalny prototyp ?
Zauważyłam że ludzie ograniczają się tylko wtedy kiedy naprawdę są do czegoś zmuszeni i nie ma żadnego sposobu na realizację ich zamierzeń. Tyczy się to zwłaszcza krezusów.
Lądowanie na księżycu uznaję za propagandowe przedstawienie na pokaz dla szpanu i postrachu.

Nie byłaby to pierwsza prawdziwa teoria spiskowa.
Spisek koncernów tytoniowych.
Spiskowe plany mafiozów o manipulowaniu polityków i samo istnienie mafii.
Spiskowe teorie o istnieniu socjotechnik. Na szczęście dla mnie z wielkim Mateuszem skutecznie rugujemy z autorytetu i decyzyjności całe grono pedagogiczne krzyczanymi protestami i zuchwałymi pogróżkami. Teraz to taka szarpanina jak przy przeciąganiu liny . Ale sporą część obostrzeń obaliliśmy połowicznie. Zakładamy maseczki tylko jak kontrola przyjdzie a tak to normalnie to bez. I testy są robione w dużej mierze na odwal się. To takie starcie '' Kto komu narzuci swoje widzimisie ?''
I około 40 % grona pedagogicznego zostało przymusowymi marionetkami wielkiego Mateusza.
Niezadowolonymi i opornymi ale jednak nieoficjalnie wykonują jego rozkazy.
W zamian za nie branie ich na cel opcjonalnego ataku bronią plebejską.
Sieją ferment i zamęt dla tych co mają na celu zdławienie tego ruchu anty obostrzeniowego ku gigantycznej frustracji i złości obrońcom starego porządku.
Stają na drodze przedstawicielom głównego gabinetu. Zamiatają pod dywan sankcje i nagany.
Niby kara jest ale jednak jej nie ma . Tarasują drogę dyrektorowi na złość gdy chce gdzieś przejść i stoją jak zawalidrogi aż mu włosy mu wypadają z nerwów. Uchylają się od przeprowadzania sprawozdań i wypełniania dokumentów. Podważają autorytet proobostrzeniowców przy każdej okazji. Nie wykonują poleceń odgórnych albo robią je niedbale na odwal się.
Może dyrektora uda się przyprawić o palpitacje serca tymi złośliwościami ?
Jeszcze 5, 6 góra 10 krzyczanych protestów z pogróżkami i będą wszyscy owinięci wokół palca .
Wyzwolić się od obostrzeń definitywnie by później zacząć się planowo umacniać na stanowisku. Na razie się z nimi wykłócamy i szarpiemy o wpływ na obostrzenia i większość znaczących starć wygrywamy decydująco. Żeby w październiku te obostrzenia były tylko atrapą wystawioną na odczepnego oficjalnego. Przewrót naraz jest głupim pomysłem. Lepiej po kawałku trochę pasywnie a trochę aktywnie by mieć możliwość manewrowania i kierowania tym ruchem.

21.09.2020 21:10 IRYTUJący Historyk

@ COYOTE
Boki zrywać ten filmik. Co za groteska. Co za miny.
Remingtony z 1875 wypróbowane. Działają przepięknie. Nawet łatwo się czyszczą samą gorącą wodą i sodą oczyszczoną. Po prostu błyskiem można wypolerować po takiej kąpieli szkieletu i bębna z wyjętą lufą. Trzeba to zrobić tylko niedługo po strzelaniu. Oksyda i solidna warstwa chromu czynią cuda. Nagar do nich w zasadzie wcale nie przywiera. Można strzelać i wpływ tych zanieczyszczeń jest zauważalnych dopiero po dużej strzelaninie. Ciekawie to wygląda przy natłuszczeniu pocisku to błotko samo spływa. Warto do dwóch bębnów jak nasypiesz prochu i nabijesz pociski posmarować smalcem gęsim lub czymś w tym stylu. Na początek jeden smarowany wywalić i na sam koniec drugi. To zanieczyszczenia schodzą jak ręką odjął przez ten tłuszcz. Bęben się zmienia całkiem sprawnie. Lwią część nagaru zbiera bęben więc jest to duża zaleta bo mniej się tego zbiera w lufie i innych częściach. Zwłaszcza jak jest dobrze ubity proch to nagar zostaje w bębnie. Tylko trzeba się przyzwyczaić do sprężyny. Trzeba ją wyczuć i będzie nie gorzej niż przy współczesnych. A nawet lepiej bo sam dotyk dodaje odwagi i otuchy. Czuć że to ma w sobie coś wyjątkowego i silnego. Jak oni znaleźli w sobie siłę w tamtych okrutnych latach 70-80 XIX wieku to ja też znajdę.
Moja ukochana i jej brat , moja siostra z bratem , moje siostrzenice,siostrzeńcy i bratanice, moi synowie dostali po sztuce .Na strzelnicy integracja i wielki kurs obsługi był dzisiaj. Zrobiłem z rodziny bandę zgranych rewolwerowców można powiedzieć. Nie ma nic bardziej budującego na duchu w ciężkich czasach niż zgrana rodzina i przyjaciele w komplecie.
A na strzelbę to zdecyduję się tą co polecałeś. Ja z reguły utylizuję amunicję karabinową.
Do strzelb mnie jakoś nigdy nie ciągnęło. Lubię umiarkowaną precyzję zamiast siania loftkami po tarczy. A co do Sajgi to może dorobić podkładkę na koniec tej sprężyny ?
Taka sprężyna ugniata i odkształcała łuski tylko jak wypycha bezpośrednio ale podkładka dopasowana do łuski by zlikwidowała tą wadę.
Jakoś samemu przy magazynkach pokombinować lutownicą czy spawarką ?
Może ciężko kupić magazynki ale chyba wiem gdzie mogę je zdobyć.
Ja wiem że ruskiej produkcji Sajgi są takie toporne bo w końcu to na bazie kałasznikowa.
Ale zawsze można coś poprawić. WBP Rogów ma bardzo dobre kałasze i je szczerze bym polecał.
AK-47 to konstrukcja z potencjałem tylko że niekoniecznie musi on być wydobyty.
Chiny towarzysza Mao i ich klony słabej jakości. Michaił Kałasznikow pękał by z dumy gdyby żył
wiedząc że jego dzieła nie tylko przeżyją ZSRR ale też upadek wszystkich innych państw.
Ale pan Michaił spoczywa wiecznie i nie zobaczy tego nieuniknionego zamętu dziejów.
@ BAŚKA
To jeszcze wrogowie ludu szkolnego na bagnetach nie skończyli ?
I nie ma terroru wymierzonego w kontrrewolucję ?
A towarzysz Mateusz nie przeprowadzał czystek ?
Nawet oficjalna propaganda zaczyna nagłaśniać te anty-covidowe protesty.
Więc coś się musi dziać że nie mogą tego przemilczeć.
Z opisu się domyślam że wielki Mateusz myśli strategicznie i perspektywicznie.
Rewolucja to natychmiastowe niszczenie zastanego porządku z użyciem brutalnej siły.
Oczywiście rewolucja ma w zwyczaju pożerać własne dzieci.
A rewolucję wywołują z reguły ludzie o niespecjalnie dużym rozumku nie widząc że dokonują często niepotrzebnych a wręcz głupich zniszczeń.
Zwłaszcza jeśli nie mają gotowego planu co robić gdy osiągnie się dany cel.
Trzymam kciuki za te ‘’oddolne przemiany młodzieży szkolnej’’
Jak rzeczywiście nauczyciele będą musieli się słuchać tego wodzireja ludowego to będzie znak czasów. Tylko ich nie ciśnijcie za mocno bo oni robią tylko to co im każą.
A zresztą żaden wódz rewolucji nie uświadamia wszystkich jak leci o metodach manipulacji ludźmi i socjotechnikach. Wódz rewolucji z reguły przyklaskuje rządzy krwi tłumu i daje przyzwolenie na pogromy kozłów ofiarnych. Nauczyciele w większości znakomitej są zindoktrynowani przez system z PRL lub jego pokłosie gdy o tobie ptaszki nie ćwierkały małolato. Więc miej na uwadzę że winni są organizatorzy tego burdelu a nie ich poplecznicy z przymusu.
Po prostu pokutują trwale zaszczepione w nich przekonania.
Jak popatrzysz kto najwięcej ma pieniędzy to dojdziesz kto ten system zaprojektował.
Najwięcej mają beneficjenci obecnego stanu rzeczy. Nie chodzi o wrogość wobec własności prywatnej ale bogactwo poza bardzo rzadkimi wyjątkami to efekt braku skrupułów i oszukiwania ludzi en masse socjotechnikami. Socjotechnikami które twój wodzirej zwalcza z takim zapałem szerząc wiedzę o sposobach oszukiwania ludzi i namawiając do rozprawienia się choćby siłą z tymi którzy je głoszą. Traktowanie każdego kto ma więcej od innych jak wroga jest głupotą ewidentną którą praktykował komunizm z efektami potwornymi . Natomiast żądanie by zdał sprawę skąd pochodzi jego bogactwo to już jak najbardziej jest słuszne i właściwe.
Nierówności i wyzysk pozostawione same sobie będą rosnąć w sposób niczym nieograniczony bo ludzie już tacy są w większości jak mają za wiele bogactwa.
Od przybytku głowa nie boli jak to mówią.

21.09.2020 21:29 wsciekly_kot

A ja dla odmiany w temacie strony:

https://wysokienapiecie.pl/32271-polacy-wydali-5-mld-zl-z-wlasnych-kieszeni-na-fotowoltaike/


"Polskie inwestycje w fotowoltaikę wyniosą tylko w tym roku ponad pięć miliardów złotych. To wydatki na nowe moce, obejmujące zarówno instalacje prosumenckie, jak i większe elektrownie słoneczne. Tempo rozwoju energetyki słonecznej jest szybsze niż przewidywali w raportach polscy i europejscy eksperci. Wszystko wskazuje na to, że fotowoltaika wyprzedzi w tym roku pod względem przyrostu mocy wszystkie inne źródła energetyczne. Jest też tym sektorem wytwarzania energii, gdzie skierowano najwięcej pieniędzy."

" Pod względem produkcji energii fotowoltaika zaczyna być dostrzegana w systemie. Według danych Forum Energii, w sierpniu fotowoltaika dostarczyła 283 GWh energii. Od kwietnia ta produkcja przekroczyła 1,1 TWh."

21.09.2020 21:57 Coyote

@Baśka na taki cudzy "zestaw komandosa" nie ma co liczyć . Będzie zbyt wielu chętnych na sute , łatwe łupy . Surwiwaliści-socjopaci którym się taki klaun pochwalił zabawkami i zapasami w lepszych czasach . Lokalna recydywa która po "taktycznym" zegarku i fatałaszkach domyśliła się że to "jakiś myśliwy czy sportowiec" a po ogólnej postawie że miękki cel . Na pewno nie chciałaś byś zwrócić uwagi kogoś takiego . Druga kwestia , tacy prepersi kanapowi z reguły mają mało realnych zapasów , mąki , kaszy , oleju roślinnego , amunicji ... Na forach kochają snuć fantazje że większego ilości tej ostatniej nie potrzebują bo mają broń w najpopularniejszych kalibrach używanych przez wojsko i policje . I się oczywiście z takim prepersem podzielą :D Albo zdobędzie w epickich walkach z bandytami jak w jakiejś gierce . Dziecinada . Zdobądź we własnym zakresie podstawowy sprzęt żeby na nikogo nie liczyć . Dobre buty treningowe , parę par wełnianej bielizny , busole , mapy okolicznego terenu , nóż mora no 1 , maczetę sfk 50 lub toporek strażacki , pałatkę z nadwyżki wojskowej , parę słomkowych filtrów do wody itd . Najważniejsze są jednak umiejętności , pierwsza pomoc , majsterkowanie , ogrodnictwo , dobrze jak to będzie się wiązało z tym co lubisz robić , twoim pomysłem na życie . Czy się będzie walić , czy po prostu będzie coraz większa bieda przez kolejne dziesięciolecia . Mając już jakąś pracę i pieniądze spróbuj odłożyć na rewolwer Remington M1858 z lufą 5.5 cala . I kamizelkę kuloodporną z nadwyżki w rodzaju KLV . Docelowo wyrobić pozwolenie na broń . Z poparciem odpowiednio klubu sportowego / koła łowieckiego możesz spróbować jak tylko będziesz mieć 18 lat . Kupić samopowtarzalnego AKM z składaną kolbą , zamontować na nim kolimator VOMZ lub używana lunetę z stałym powiększeniem 3,5 lub 4 albo starą myśliwską biegówkę 1,5-6 . Optyka się nie starzeje . Zapas amunicji , głównie jakąś "tanią paszę" z nadwyżki czy inne GGG lub Barnauł gdzie bez większego problemu zrobisz zapas 1000 naboi lub więcej . Żelazny , którego starasz się nie ruszać lub rotujesz dokupując amunicje do treningów na bieżąco . Tak żeby mieć koło tego tysiąca cały czas w szafie . Jeśli chodzi o amunicje karabinową lepiej mieć dwa razy więcej naboi 10% gorszych ale równie niezawodnych jak dwa razy mniej 10 % lepszych . Podstawowa zasada to "Grey man" , Szary człowiek . Nie wyróżniać się z reszty tłumu , być częścią tła . Kąsać dopiero gdy nie ma innej opcji a wtedy gwałtownie i z maksimum brutalności .

21.09.2020 23:52 Cruithne

@BAŚKA
"Dlaczego od rzekomego lądowania na księżycu minęło 50 lat i nie ma żadnego upowszechnienia ?"

Odpowiedź jest prosta, wystarczy zadać sobie pytania: kto, po co i za co miałby tam latać w ramach tego upowszechnienia?

"Jaki interes miałby kłamać na kilka dni przed śmiercią ?"

Mógł to zrobić w ramach jakiejś zemsty/wyrównania rachunków, albo po prostu miał ochotę przed śmiercią zrobić jeszcze ludziom jakiegoś wyrafinowanego pranka?

22.09.2020 8:20 Felek

Krótki filmik, obrazujący obecne zwariowane czasy.
Jest o nierównościach społecznych, o drabinie sukcesu, o segregacji rasowej ale to tylko gra.

https://youtu.be/AOMpxsiUg2Q

22.09.2020 12:42 Carlinfan

@CRUITHNE
Po co latać na księżyc ?
1. badania nad Helem-3,
2. wywóz odpadów.

22.09.2020 18:46 wsciekly_kot

@Felek
Szkoda ze jest przymus grania....
Jakby nie patrzeć trudno stać z boku, bo zawsze jak chcesz się wstrzymać od ruchu, ktoś rzuci kartę za Ciebie....

23.09.2020 8:43 Albatron

Polska ( i nie tylko) energetyka w artykule CNN.

https://edition.cnn.com/interactive/2020/09/world/climate-covid-money-intl/

23.09.2020 9:01 Cruithne

@CARLINFAN

Co do helu się zgodzę, ale raczej nie ma potrzeby w tym celu wysyłać tam ludzkiej załogi, a to nad tym chyba zastanawiała się Baśka. Zresztą, tak zupełnie bez opieki Księżyc nie pozostał od okresu lądowania człowieka (jak dla mnie, możemy się trzymać określenia "rzekomego", chociaż tym 12 astronautom, którzy byli na Księżycu, mogłoby być przykro). Amerykanie wysłali tam później kilkadziesiąt różnych obiektów, swoje dodali też Chińczycy, a Japonia zawiesiła satelitę, więc w sumie - jakieś tam upowszechnienie jednak nastąpiło.

Natomiast odpady... cóż, praktyka pokazuje, że bliżej i taniej jest je zwozić do Polski :(

23.09.2020 13:30 BAŚKA

Wczoraj nic nie napisałam bo byłam zabiegana ale dziś już tak.
Nawet jeśli reżyser kłamał i nie było sensu przy upowszechnieniu lądowań załogowych. Istnieje masa innych poszlak jak choćby wspomniane przeze mnie przeciążenia które bardzo łatwo można obliczyć.Dla mnie osobiście lądowanie na księżycu istnieje pod znakiem zapytania.
W sondy wysłane na orbitę mogę uwierzyć bo to martwe przedmioty i niespecjalnie wrażliwe
na przeciążenia. Zwłaszcza z wysocezaawansowanych sysntetyków i stopów tytanu choćby. Ale w ludzi na księżycu ani tyle. Człowieka przeciążenia niezbędne do wyrwania się z pola grawitacyjnego rozszarpią na kawałki. Za długo i za mocno. Każde przyspieszenie 10m/s przyspieszenia to 1G.
10-13G znoszą piloci myśliwców ze skafandrami. Więcej to zawał serca i śmierć.
Chyba że wynaleziono by jakiś reduktor przeciążeń pozwalający żywym stworzeniom przeżyć w takich warunkach ? To wtedy miałoby to więcej sensu. Tyle że to wyzwanie takie jak stworzenie akumulatora o 100 razy większej pojemności niż dzisiejsze. Więc na razie to ‘’epokowe wydarzenie ‘’ uznaję pokaz propagandy.
Zwłaszcza że wszystkie dotychczasowe oficjalne wydarzenia to okres zimnej wojny i propagandy z nią związanej.
@ Irytujący Historyk
Nie skończyli ale we wtorek była jazda niesamowita. Czytając dawny podręcznik od historii mogę porównać poziom eskalacji konfliktu społecznego u nas do zimnej wojny na granicy DEFCON 1. Starcie pozostało nieroztrzygnięte więc jeszcze jest szansa by postawić na swoim i pozbyć się obostrzeń. Lepszy patowy remis niż przegrana. Tym bardziej że patowy remis przedłuża samo istnienie oporu a gra na zwłokę z protestami jest dobrą strategią. Bo jeszcze bardziej podważa ''dawne autorytety '' stanowiąc realną alternatywę.
@ Coyote
Żebym dociągnęła do 18 urodzin przy obecnych porządkach do 2022 roku musiałby być względny spokój. A na to się nie zanosi patrząc na obecną sytuację ?
Znaleźć pracę gdy szykują masowe zwolnienia a liczba bezrobotnych będzie rosnąć ?
Na WSK Rzeszów już zwolnili 1/10 ludzi a w całej dolinie lotniczej zwolnili tysiące ludzi i mają zwalniać masowo kolejnych w styczniu 2021. Za nimi pójdą inni bo jak się nie ma pracy to komputera, zmywarki czy innych rzeczy się nie kupuje. A jak się ich nie kupuje to trzeba zwolnić tych co je produkują i będzie jeszcze więcej bezrobotnych nie mających prawie nic do stracenia. A produkcji nie zwiększą bo nie mają z czego przez zrujnowane środowisko.
Ja się w czymś takim nie odnajdę. Jestem przegrana w tej konkurencji na starcie.
Skoro nie ma pracy dla doświadczonych ludzi to tym bardziej nie będzie dla uczennicy 1 LO bez doświadczenia ? Znalezienie pracy przy obecnych trendach graniczy z niemożliwym.
Nie żebym była leniwa bo do pojechałam rok temu na ‘’America Camp’’ po znajomości.
I trochę sobie dorobiłam , zwłaszcza poprawiłam angielski.
Większość z opisanych przedmiotów mam z prezentów gwiazdkowych i urodzinowych albo są w garażu przy domu. Z bronią i amunicją to mam kontakt na strzelnicy. Co tydzień co dwa. Najwyżej wujek coś z tym będzie robić bo ja sama jestem za cienka w uszach. Sporą szafę pancerną widziałam w jego części domu więc na pewno coś w niej trzyma.
Maskować się mogę bo mam sporo szarych , brązowych i piaskowych ubrań, pelerynę maskującą wojskową i pałatkę , tylko że włosy mi będą kontrastować.
Farbowanie w grę nie wchodzi to zostaje :
-Kaptur ,kominiarka,chusta , czy inna zasłona ale to spowoduje że wezmą mnie za jakiegoś bandytę i zastrzelą. Sam kaptur zasłaniający większą część głowy podejrzanie wygląda.
-Siatka Fryzjerska trochę nienaturalne ale może z peruką jakoś to będzie. Z drugiej strony patrząc na wprost to łatwo poznać że to trochę nienaturalnie wygląda. A nienaturalny wygląd budzi podejrzenia.
-Izolacja od ludzi gdy się zacznie po prostu wiać.
Cały kamuflaż mi się psuje przez rude włosy które strasznie kontrastują dosłownie na każdym tle. Nawet mały kontrastujący element wyglądu to pierwsze co rzuca się w oczy przy maskowaniu. Mieć charakterystyczną cechę ciała w kolorze czerwonym to jak krzyczeć wniebogłosy ‘’Tu jestem zabij mnie i okradnij!’’ Duża szansa że mnie w tłumie czerwone włosy zdemaskują. Byle dalej od ludzi uciekać do jakiejś dziczy na południe podkarpacia. Co chwila jakieś niepokoje, kryzysy, protesty, zagrożenia. Zawsze jest cyjankowe wyjście awaryjne jakby wszystko szlag trafił .

24.09.2020 16:17 Coyote

@Baśka , z tymi włosami nie przesadzaj ;) Upięte pod zwykła czapką z daszkiem i problem znika . Zwłaszcza jak jeszcze podłożyć pod nią chustkę/złożoną bandanę dla ochrony karku przed słońcem . Co do pieniędzy przed 18 rokiem życia . Są prace do których pełnoletni rzadko kiedy się poniżą . Strzyżenie trawników , zbiór warzyw/owoców , przypilnowanie dzieci znajomych lub jakiś starszych osób itd . Zawsze coś wpadnie . Za małolata udało mi się tak odłożyć na używany motorower Simson S 51 kosztujący wtedy ok 1000 pln łącznie z doprowadzeniem gruchota do porządku . Podstawa to nie przepuszczać zdobytych pieniędzy na bzdury typu papierosy czy alkohol . A przynajmniej nie większość . "Młodzi gniewni" koledzy i koleżanki którzy tym szpanują może wydają się fajni i spoko . Ale większość skończy marnie nawet jak nic się nie będzie sypać . Ci których to byłą tylko poza i bunt wobec rozpieszczających ich rodziców ubiorą garnitury i całkowicie odetną się od dawnych znajomych . Z pozostałych część wyjdzie na prostą zasuwając po 60 i więcej godzin w tygodniu za psi pieniądz . Pozostali zostaną następną generacją pół żuli i żuli pod lokalnymi sklepami i na melinach . Tanie moralizatorstwo "Boomera" ? Może :D Ale sama widzisz jaki ten ich nihilizm na pokaz jest karykaturalny .

25.09.2020 14:33 WJ

@BAŚKA
Intrygujące są Twoje opinie.

Jak skomentujesz fakt, że gdyby każdy mieszkaniec globu chciał żyć na poziomie czytelników ZnR, to byłby koniec zasobów?

Jakie poglądy mają Twoi najbbiżsi, znajomi rówieśnicy?

25.09.2020 16:08 Carlinfan

ZnR mogłoby pomyśleć nad zestawieniem-infografiką odnośnie tego czy 8 miliardów ludzi jest w stanie żyć na poziomie zużycia energii człowieka z klasy średniej, czyli takiego co zużywa ca 200-300 kW miesięcznie (wliczając w to samochód), przyrównując całkowitą moc wszystkich elementów prądotwórczych w światowym układzie elektrycznym.

25.09.2020 18:01 7337

Francja wraca do węgla po przedwczesnym wyłączeniu elektrowni jądrowej Fessenheim
W związku z niewystarczającą produkcją energii elektrycznej z atomu i wiatraków Francja wznowiła pracę własnych elektrowni węglowych. Przyczyną tego jest bezwietrzna aura i zamknięcie elektrowni jądrowej Fessenheim.

"Zbieżność powyższych z realizowanym programem remontów, mających na celu przedłużenie okresu eksploatacji reaktorów jądrowych, powoduje spiętrzenie prac serwisowych" - stwierdza EDF. Zamknięcie elektrowni Fessenheim w czerwcu tego roku automatycznie zmniejszyło flotę dostępnych reaktorów jądrowych o dwa.
Nie są to jedyne czynniki odpowiedzialne za taki stan rzeczy. W Europie aura oddziałuje negatywnie na produkcję energii z OZE, w szczególności na wiatraki. "Rozpościera się wyż nad Europą, co powoduje słabe wiatry" - wskazuje RTE, zarządca systemu energetycznego Francji. W ubiegłym tygodniu energetyka wiatrowa pokryła zaledwie 2% francuskiego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Mielczarski: Francja wraca do węgla

https://www.cire.pl/item,20482...tter&utm medium=link&apu=13179

Udział chińskich przedsiębiorstw w globalnym potencjale produkcji ogniw wynosi już 77 proc.

https://www.cire.pl/item,204461,1.html?utm_source=newsletter&utm_campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179

Źródła energii elektrycznej. Ważne pytania a dziwne odpowiedzi

https://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252F2020%252Fczarnecki_pol_40_zab.pdf

25.09.2020 18:07 Baśka

@ Coyote
Może faktycznie trochę przesada. Mnie zawsze po tych włosach rozpoznawali więc jestem na to uczulona. Naturalna kawa mi nie smakuje ani tyle. Strasznie gorzkie i kwaśne. Alkohol ,narkotyki i papierosy też strasznie śmierdzą. Aż się niedobrze mi robi od wąchania a co dopiero od spożywania. Bardzo źle się prezentują więc na nie ochoty nie mam nic a nic.
Że też ludzie biorą ten syf mimo że jest równie wstrętny co gnijące mięso ?
Marihuana mogłaby być od czasu do czasu. Byle nie nawdychać się tych pyłów to nie zaszkodzi.
Nawet sporo zarobiłam w kaliforni przez czerwiec,lipiec i kawałek sierpnia.
Pewnie dlatego że to sortowanie owoców było na akord a moi rówieśnicy ze stanów byli grubi i niezręczni więc mniej od nich wymagano a co za tym idzie z większą zręcznością można więcej zarobić. Jak jeżdzę do szkoły i ze szkoły to po drodze rozwiozę czasami ulotki i gazetki po mijanych osiedlach. Dłużej mi zejdzie taka jazda ale przynajmniej wpadnie 20-22 zł/h.
Zawsze coś wypadnie jak mówiłeś. I chyba lepiej by mi wujek coś kupił dla mnie do szafy schował na ‘’czas śmierci i zniszczenia’’
Czuję że system padnie zanim dobije 18 a jak system padnie to złotówki będą bezwartościowe.
Już teraz się zapada i widzi to każdy kto chce . A co dopiero za 2 lata ?
Przy kurczeniu się gospodarki i szalejącym bezrobociu może liczba dostępnych prac spadać w takim tempie że jej nie znajdzie większość.
Nie chodzi tu o ‘’Boomerskie mądrości’’ z tym szpanowanie tylko o zwykłą pojętność i zdolność do patrzenia dalej niż na najbliższe pięć minut. Oraz umiejętność wybierania pomiędzy ważnym i mniej ważnym w połączeniu z samodyscypliną. Nie dość że się uzależnią to jeszcze sami się ogłupią i zobaczą w jakie bagno wdepnęli jak będzie dla nich za późno. Chociaż co do zarobków to bywa różnie bo trzeba mimo wszystko mieć sporo szczęścia by znaleźć pracę z której można coś odłożyć. Łatwo się zbiera jak się nie płaci na utrzymanie własne . Teraz to już tylko dyskusje nad upadkiem pozostają. Już teraz się zapada i widzi to każdy kto chce . A co dopiero za 2 lata ?
@ Wj @ Itytujący historyk
Ja zawsze byłam intrygująca i wyrachowana. Żyję na poziomie przeciętnej europejskiej rodziny. To znaczy wiesz po prostu średnia i tyle. Na wszystko podstawowe wystarczy i jak się pokombinuje i przyoszczędzi to można odłożyć na ‘’większe co nieco ‘’. Globalnie utrzymanie takiego poziomu życia jest niemożliwe w obecnym stanie i w końcu się system załamie. A załamanie oznacza masowe umieranie i pozabijanie się wzajemne o deficytowe dobra. Dla ludzkości to nic nowego. W końcu od tysięcy lat dochodzi do masowych zabójstw z desperacji i głodu to tylko powtórka na dużą skalę. Załamanie wynika ze zbiorowej głupoty ,chciwości ,krótkowzroczności i braku samodyscypliny.

Moje poglądy to przede wszystkim najpierw rozum potem emocje. Jestem zwolenniczką pracy organicznej, umiarkowanych nierówności społecznych najlepiej (19-23 Giniego), homogenicznego społeczeństwa zjednoczonego solidarnością ,utylitaryzmem i świadomym mądrym altruizmem.
Społeczeństwa łączącego długotrwałe korzyści grupy i jednostki.
Jeśli chodzi o obcą biedę miliardów ludzi z krajów trzeciego świata to uważam że nawet chęć pomocy to walenie grochem o ścianę . Im nie pomożesz .
Wystarczą rozumne obserwacje by wywnioskować że jakakolwiek udzielana im pomoc w 95-99% przypadków tylko pogarsza ich nędzę oraz potęguję głupotę. Afrykańskie kraje często gęsto pomimo ogromnej pomocy z zza granicy nie potrafią się same powiązać końca z końcem. Ich przywódcy uwielbiają ‘’Udawać ofiary’’ by wyłudzać dobra materialne. Dobra materialne z których niespecjalnie umieją korzystać.Ich rozumowanie w 95% przypadków tak wygląda.
‘’ Po co organizować rolnictwo i hodowlę tak by uzyskiwać regularne dostawy jak można zrobić przedstawienie o biednych dzieciach w afryce i przyślą paczki żywnościowe zza granicy ?’’
Najpierw skarżą się na kolonializm a później garną do swoich byłych panów.
I tu nie chodzi tylko o same warunki klimatyczne. Bo podobne rozumowanie u nich było w latach 80 i 90 zeszłego wieku gdy zmiany klimatu były kosmetyczne.
Dlaczego afryka i spora część azji była jest i będzie piekłem na ziemi ?
Przez ich mentalność. Nawet jak byłam w Californi to byłam świadkiem jednego zajścia między czarnoskórymi. Przejazdem stanął mój opiekun grupy na parkingu i powiedziałam że zaczekam na niego. Na postoju widziałam murzyńską awanturę. Było ich 5 a hałasowali za 60 .
Chodziło o to że jakiś murzyński mężczyzna zamiast kraść po osiedlu oświadczył ‘’kolegom’’ że idzie do szkoły by się uczyć i znaleźć dobrą pracę. Skończyło się na bójce 4 na 1 i obelgach w stylu -K***a zachowujesz się jak biały bo jesteś zdrajcą!!
Wątpię żeby się dało im zbiorowo pomóc ? Ich życie to bezcelowy marazm i samopowielająca się nędza. W takim umysłowym środowisku może dojść tylko do równania w dół jeśli jakakolwiek chęć chwycenia byka za rogi i poprawienia własnego losu w sposób uczciwy tak się kończy.
Każdy kto się stara i chce wyjść biedy zostanie zdeptany przez większość i nic się nie zmieni.
Mam nieodparte wrażenie że większość ludzi jest tak ‘’zakleszczona umysłowo’’ że niemożliwe jest by im pomóc trwale sprawiając by zmienili swoje zdanie na obiektywnie lepsze oraz nazwali rzecz po imieniu ?
W europie też to samo zjawisko tylko że na mniejszą skalę i o mniejszym natężeniu przez co jeszcze te przeszkody da się pokonać. Tylko że trzeba do tego szczególnego podejścia by zmobilizować opornych dla wyższego dobra wszystkich. Próba zmiany to wyzwanie.
Przez szczególne podejście uważam w większości przypadków terapię szokową.
Alkoholik nie mogący znieść uszczerbku na zdrowiu może rzuci swój nałóg.
Fanatyczny komunista który skończył w łagrze uzna że system jest zły i kłamliwy.
I na tej zasadzie się stopniowo mentalność ludzka może zmienić się na lepsze.
Tylko że za wolno patrząc na zmiany klimatu. Bo jak zaczyna być źle to już nie ma żadnej rady i los przesądzony.

Co do moich znajomych i rodziny to poglądy bywają takie ‘’ różne i rozłamowe ’’
Część jest bardziej łagodna i tolerancyjna a część bardziej surowa a wręcz radykalna.
Zwłaszcza nacjonalistyczni koledzy z klasy. Poglądy są różne i warto czerpać po części z nich naukę, Jak jest potrzeba realna to każdy schowa swoje zdanie w kieszeń w imię wyższego dobra.
Jak z oporem przeciwko obostrzeniom Cowidowym. Chciał nie chciał ale to jest rozgrywka medialno polityczna na naszą zbiorową szkodę i trzeba walczyć z tymi obostrzeniami.
Koronawirus nie jest tak groźny jak go media kreują. A tak w ogóle to gorąco polecam wszystkim
https://jarek-kefir.com/2020/09/24/media-o-tych-co-nie-wierza-w-koronawirusa/
Jak odgórnie zwalczają wrogów obostrzeń to znaczy że musi być mnóstwo protestów i osób opornych. I takich jak w mojej szkole i w innych miejscach.
O wielu protestach często nie wiadomo zgodnie z zasadą propagandy.
‘’Jeśli danego tematu nie poruszają media to on nie istnieje’’
Można z systemem skutecznie walczyć trzeba tylko to robić umiejętnie.
Dobrze że mój wódz ukochany wygrał dzisiejsze słowne starcie. Atmosfera zawrzała ponownie po wtorkowym zamieszaniu. Czerwony z gniewu dyrektor ryknął na niego.
- Jak w tej chwili gówniarze nie zaczniecie się nas słuchać to wezwę policję by siłą rozpędziła ten wasz ruch oporu !
Żałujcie że nie widzieliście tego osłupienia i zdziwienia. Jak okulary spadły od pyskówki wodza.

-’’ Odezwała się nieudolna pierdoła.
Groźbę pustą bezsilny woła.
My twoje rozkazy za nic mamy.
I niebieskich się nie strachamy .
To ja tutaj będę władcą i panem.
Jak się nie będziesz mnie słuchać to ci żyć nie damy.
Nim tu dojadą się z twoimi ludźmi rozprawimy.
Niebieskim jak będzie trzeba się sztorcem postawimy. ‘’
A ten tylko dostał ostrego ataku astmy i kaszlu by po godzinie okazało się że jego groźba to strach na wróble. Jak mu duszności przeszły to skończyło się na wyzwiskach i skandowaniu dla spotęgowania osłupienia i mocy tego słownego ataku.
Mam nadzieję że dzisiejsze wykrzykiwania wystarczą do tego by wódz sobie owinął wokół palca całe grono pedagogiczne. A przynajmniej żeby przejął na dłużej inicjatywę i wymusił trwale kolejne ustępstwa w sprawie znoszenia obostrzeń. Cel to zrobienie z grona pedagogicznego marionetki w rękach wodza.

26.09.2020 0:36 Coyote

@Baśka dlatego te złotówki trzeba zamieniać na wiedze , kursy przydatnych umiejętności i sprzęt póki te papierki są coś warte . Żeby zwiększyć swoje szanse . Niedawno wyszły przetłumaczone na polski wspomnienia Selco Begovica , weterana oblężenia Sarajewa w czasie wojen na Bałkanach. "Survival w mieście" . Niewielki fragment od lat krąży po sieci jako "Jak przeżyć wojnę w oblężonym mieście , wspomnienia z Bośni" . Post apo , a jednocześnie literatura faktu która daje do myślenia .

30.09.2020 23:37 Carlinfan

"Nadchodząca zima w Europie może przełamać trend ocieplania się klimatu - Energetyka - Biznes - Forsal.pl – Biznes, Gospodarka, Świat" https://forsal.pl/biznes/energetyka/artykuly/7833955,prognozy-pogody-zima-branza-energetyczna-straty-miliardy-dolarow-traderzy.html

01.10.2020 6:18 zakrecony

@ Carlinfan

z tymi ich przepowiedniami to jak w tym kawale o indianach.

Indianie znów odwiedzają szamana. - Jaka będzie zima w tym roku? - Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.Jednak zima znów była łagodna. Po roku szaman nie chcąc znów się ośmieszyć, poszedł do meteorologa i pyta: - Jaka będzie zima w tym roku? - Oj, bardzo mroźna! Indianie już dwa lata chrust zbierają

01.10.2020 6:19 zakrecony

coś mi go urwało cały kawał


Indianie przychodzą do szamana i pytają: - Jaka będzie zima w tym roku? - Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał. Jednak zima była łagodna. Po roku
Indianie znów odwiedzają szamana. - Jaka będzie zima w tym roku? - Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.Jednak zima znów była łagodna. Po roku szaman nie chcąc znów się ośmieszyć, poszedł do meteorologa i pyta: - Jaka będzie zima w tym roku? - Oj, bardzo mroźna! Indianie już dwa lata chrust zbierają

01.10.2020 23:38 Coyote

Nawet wyborcza już wspomina o kryzysie nauki . Najłatwiej dostępne owoce dawno zerwane , dzisiaj badania w realnych dziedzinach wymagają potężnego sprzętu , zespołu specjalistów , pieniędzy , pieniędzy i pieniędzy . Nie wspominając o woli politycznej . https://wyborcza.pl/Jutronauci/7,165057,26338493,laser-i-rezonans-magnetyczny-byly-byc-moze-ostatnimi.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza&fbclid=IwAR0DZzep53t3sLlCNc5w2I-v3g71XUlSqV8clRFKQUo9ajO1m3MuT6D5crY&disableRedirects=true

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto