Kronika Rozdroża: wrzesień 2020 (akt. 13.09)

Publikowanych jest wiele wartych przybliżenia czytelnikom „Ziemi Na Rozdrożu” materiałów, jednak ze względu na ograniczenia czasowe, nie jesteśmy w stanie opracować/przetłumaczyć ich wszystkich. Przygotowujemy więc zestawienia artykułów, co miesiąc kolejne.

Dramatyczne dane w raporcie WWF. Przez blisko 50 lat spadek populacji zwierząt wyniósł 68 proc.

Tauron i PGG idą na noże? Związkowcy pierwszej firmy napisali list do premiera

Czy małe reaktory modularne spowodują, że energetyka atomowa wróci do łask?

Syberia, Amazonia i USA stanęły w ogniu. Co będzie dalej?

Co mnie obchodzi zeszłoroczny śnieg?

Asphalt City: How Parking Ate an American Metropolis

“Unprecedented”: What’s behind the California, Oregon, and Washington wildfires

Earth barreling toward 'Hothouse' state not seen in 50 million years, epic new climate record shows

Marcin Popkiewicz o Poland-Coaland, wojnie i pandemii koronawirusa, której mogliśmy uniknąć

Czy małe reaktory modularne spowodują, że energetyka atomowa wróci do łask?

Zamiast brzóz i kasztanów będą kaktusy i pleśń. Tak zmienia się klimat w mieście

"Śmieci to złoto". Boss mafii ujawnia, jak przestępcy zarabiają w Polsce miliony euro

"Na ulicach mamy za dużo aut". PAS proponuje cztery kroki, które oczyszczą powietrze ze spalin

Burning bush, melting Arctic, a deadly virus: nobody said the end times would be boring

The danger is now clear: Trump is destroying democracy in broad daylight

Rampant destruction of forests ‘will unleash more pandemics’

California fires burn record 2m acres

Record year for Atlantic storms as two new systems form in a day

Awantura o import energii. Profesor zaryzykował autorytetem

Długi jak za Gierka? "Tusk wymyślił, że da się omijać limit. PiS to udoskonalił"

Czy małe reaktory modularne spowodują, że energetyka atomowa wróci do łask?

Polskie miasta nie zatrzymują deszczówki po ulewach. Dania ma na to sposoby

Zamiast brzóz i kasztanów będą kaktusy i pleśń. Tak zmienia się klimat w mieście

I’m Doomsday Prepping for the End of Democracy

Climate TRACE to track real-time global carbon emissions

Amazon tragedy repeats itself as Brazil rainforest goes up in smoke

Rampant destruction of forests ‘will unleash more pandemics’

Ice Sheet Melting Is Perfectly in Line With Our Worst-Case Scenario, Scientists Warn

Poprzednia kronika: sierpień 2020

Jeśli znajdziecie coś wartego polecenia – linkujcie w komentarzach. Jeśli chcecie coś przetłumaczyć lub macie inne sugestie, piszcie na redakcja@ziemianarozdrozu.pl.

Komentarze

04.09.2020 18:22 pl

Geoinżynieria w latach 70-ych XX wieku.
Jak co roku wraz z rozpoczęciem wiosny redakcja zalewana jest zdjęciami przedstawiającymi programy modyfikacji pogody na całym świecie (patrz np. poniższe zdjęcia ze Szwajcarii). Programy te z większym lub mniejszym natężeniem trwają od lat 50-ych XX wieku co opisaliśmy w artykule Geoinżynieria w latach 60-ych XX wieku.

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/geoinzynieria_w_latach,p1616190155

Nad światem wisi druga wojna cenowa. Arabia Saudyjska rozgrzewa wiertła [KOMENTARZ]

https://www.energetyka24.com/wiadomosci/nad-swiatem-wisi-druga-wojna-cenowa-arabia-saudyjska-rozgrzewa-wiertla-komentarz

05.09.2020 20:07 Marto

Wiemy troszkę lepiej jak CO2 ociepla klimat.

https://youtu.be/0JdX5dApemM

07.09.2020 14:43 Baśka

Czy prowadzenie tej strony ma jakikolwiek sens ?
Co dają te wpisy ? Od kilku dni prawie nikogo tu nie ma ?
Czy w skali polski jest tylko tak mała garstka tych którzy się interesują klimatem?
Ilu nas tu jest ? 5 ? 8 ? Prawdopodobnie nie więcej niż 20 i to na skalę kraju ?
Jesteśmy żałosną liczebnie garstką na skalę kraju niczym więcej.
Wszyscy którzy przestali się tu udzielać lub udzielają się na chwilę są po prostu zdania że cywilizacja się załamie ?
Tak wielka ogólnopolska strona a tak mało udziałowców .
Ostatnio usłyszałam że cytuję
'' globalne ocieplenie jest bzdurą bo pada deszcz jak to na jesieni i jest chłodnawo nad ranem''.
Po prostu mam za sąsiadkę skończoną idiotkę.
Wystarczy dzień deszczu i już jej się wydaje że upały się skończyły na zawsze.
Ręce opadają że taką kretynkę jeszcze ziemia nosi.
Ciężko się nie załamać mając do czynienia z takimi bałwanami.

07.09.2020 20:40 Cruithne

@BAŚKA

Według danych SimilarWeb strona ZnR ma od 30 tys. do 100 tys. odwiedzających miesięcznie - z czego 45% to wejścia bezpośrednie (czyli stali bywalcy, którzy mają stronę w zakładkach przeglądarki), 47% trafia tu z wyszukiwarek, a 8% z linków i portali społecznościowych. To chyba całkiem nieźle, można powiedzieć, że strona jest całkiem chętnie czytana jak na dość niszową tematykę, którą się zajmuje. Druga sprawa, że dyskutantów pod materiałami jest tu faktycznie bardzo mało - nie będę próbował analizować przyczyn tego stanu, chociaż mam swoje przypuszczenia na ten temat ;)

07.09.2020 21:17 Baśka

@ Cruithne
Nie faktycznie masz rację co do liczby wejść.
Ja właśnie po liczbie komentujących.

09.09.2020 10:36 Felek

https://wielkitest.tvp.pl/49763857/fizyk-marcin-popkiewicz-o-zmianie-klimatu

https://wielkitest.tvp.pl/47073110/w-srode-wielki-test-o-klimacie

Być może powoli, powoli ten temat przesączy się do mediów propagandystycznych rządu PiS ale coś mi się zdaje, że i tak będzie za późno.
Dla zainteresowanych, zamieszczam informację. Dziś o 21:00 Wielki test o klimacie. Tak dla zabawy i reprezentowania ZNR wezmę udział.

10.09.2020 2:03 CRUITHNE

Wziąłem udział w tym teście, niestety bez szans na zwycięstwo z powodu wyniku 29/30, poległem na pytaniu o dzień długu ekologicznego (pesymistycznie zaznaczyłem lipiec). W sumie całkiem trafna inicjatywa służąca lekkiej edukacji dla laików, nie wiem kto był odpowiedzialny za treść pytań i scenarusz materiałów dodatkowych, ale były ogólnie całkiem sensowne, choć oczekiwań nie miałem raczej szczególnie wygórowanych.
Zastanawiam się, czy jest tu jakieś drugie dno? Czyżby rząd delikatnie urabiał suwerena, przygotowując go na bardziej radykalne decyzje dekarbonolizacyjne?

10.09.2020 16:09 PL

Odpady jądrowe jako baterie nowej generacji

https://www.geekweb.pl/nauka/item/1205-odpady-jadorwe-jako-baterie

Naukowcy stworzyli nową baterię, ładowaną w kilka sekund i wystarczającą na tydzień użytkowania

https://www.gsmmaniak.pl/614886/nowa-super-bateria/

10.09.2020 21:21 pole torsyjne

https://www.youtube.com/watch?v=rC4Fwh4tGfc
dekarbonizacja poprzez depopulację?

11.09.2020 11:40 Felek

@Pole Torsyjne
Depopulacja to chyba jedyne co ludzie potrafią i realnie jest w ich zasięgu. Pewne środowiska szybciej doprowadzą do wojny i depopulacji niż do rozsądnego zwijania się gospodarki i edukowania ludzi pracą u podstaw. Nie ma możliwości by światowa gospodarka dobrowolnie w imię dalekiej przyszłości zrezygnowała ze swojego status quo.Nie zrobią tego nawet dla swoich dzieci i wnuków. Z resztą po co? Właściciele korporacji mają pieniądze a te w razie czego zapewnią też dobre życie ich potomkom ale tylko im. Robią więc pozorny krok w stronę ekologii by tylko zabezpieczyć swoją absolutną kontrolę nad tym trendem i zmieniającym się rynkiem.

https://www.google.pl/amp/s/finanse.wp.pl/polski-pakt-plastikowy-zawiazaly-go-najwieksze-sieci-handlowe-na-celu-ma-redukcje-plastiku-6552594657233824a%3famp=1?espv=1

Taka ciekawostka z naszego lokalnego podwórka globalnej wioski. Firmy, które czerpią wymierne zyski ze swojego marketingu i sprzedaży produktów szybkozbywalnych, zakładają kartel anty plastikowy. Hipokryzja wysokich lotów gdyż są absolutnie wiodącą grupą śmieciarzy na świecie. Wszystko to głównie po to by mieć wpływ na ustawodawców i zabezpieczyć ewentualne przemiany w taki sposób by zapewnić sobie w nich wiodący udział. Oczywiście pokazywani są jak bohaterowie w szatach króla a nie śmieciarza. Śmieciarzami dalej jesteśmy my, którzy kupujemy ich śmieci. A oni są wybawcami, zmuszonymi przez nasze brudne pieniądze by robili dla nas te wszystkie zbytki.

11.09.2020 16:29 Baśka

@ Felek
Sama prawda depopulacja zacznie się od anarchi i populacja ludzi spadnie o dobre 4 rzędy wielkości.
Zostanie garstka i niedobitki. Po prostu wariant Rapa Nui.
Teraz mamy pólki pełne żywności w sklepach na kredyt długów ekologicznych i wyjaławiania ziemi.
Ziemie uprawne są eksploatowane i wyjaławiane ponad miarę.
Gdyby wziął pod uwagę obecne dywidendy biosfery to okazałoby się że z kazdego bochenka chleba na półce sklepowej zostało by kilka okruszków.
A to ''cudowne rozmnożenie pożywienia'' to wynik systemu niemożliwego do utrzymania na dłuższą metę systemu opartego na paliwach kopalnych i organizacji społecznej w obecnej formie.
Rozmiar społeczności determinuje jej zdolność do zaopatrywania się w pożywienie.
Ile pożywienia może wyprodukować wieś z 1750 roku licząca 160 ludzi posługująca się nowożytnymi metodami i zostawiona sama sobie poza nielicznymi kupcami i karawanami jeżdzącymi do najbliższego miasteczka ?
Ile pożywienia wyprodukuje dzisiejsza zmechanizowana i chemizowana wieś ze wsparciem uprzemysłowionych miast licząsych setki tysięcy mieszkańców opartych na paliwach kopalnych ?
Chodzi mi o ilość pożywienia na głowę.
Im mniejsza produkcja pożywienia na głowę rolnika, hodowcy, myśliwego tym mniej można energi i czasu poświęcić na inne działalności.
Jeśli dzisiejsze państwa rozpadną się z braku paliw kopalnych i elektryczności do poziomu
150-500 osobowych lokalnych wspólnot to stracimy potężny efekt skali.
Wspólnota kilkuset osobowa będzie miała o wiele mniejsze możliwości co w połączeniu z degradacją i wyjałowieniem ziem, zanieczyszczeniem środowiska, utratą bioróżnorodności, kataklizmami żywiołowymi , bandytyzmem, śmiertelnymi chorobami da rezultat taki że do wyżywienia jednego człowieka będzie potrzeba mnóstwo ziemi. Zdolność ziemi do zaopatrywania jej w pożywienie będzie bardzo bardzo mizerna.
Byle co będziesz mógł wydłubać.

A to i tak rolnictwo może zostać uniemożliwione przez obecny chaos klimatyczny.
Pozostaje zbieractwo i łowiectwo.
Liczba biohektarów zdatnych do użytku jest mniejsza niż wielu ludziom się wydaje.
Powierzchnia miast, infrastruktury, składowisk odpadów, zabudowań, wyjałowionych pól uprawnych, wyrobisk i zwałowisk kopalnianych odpada na pewno. 1/3 czy 1/4 powierzchni lądów będzie się nadawać do zaopatrywania w żywność. A to i tak bez uwzględnienia wzrostu temperatur który uniemożliwi życie na równiku. Dołóż do tego jeszcze kataklizmy takie jak pożary niemożliwe do ugaszenia poza deszczem i huragany wyjaławiające ziemię słoną wodą. A otrzymasz obraz nędzy i rozpaczy wszechczasów.
Jak znam ludzką historię to się zaczną wzajemnie zabijać o pożywienie urządzając rzezie w których giną setki czy nawet tysiące osób na raz.
We Francji już są rzezie w których ginie 300-400 czy nawet więcej osób i a jeszcze zamachowcy spod znaku półksiężyca mają co jeść. To co będzie jak zacznie brakować pożywienia ?
Wartość ludzkiego życia nie spadnie do zera tylko poniżej zera. Śmierć każdej osoby zwiększa szanse na przeżycie reszty w takich warunkach. Tak było na wyspie wielkanocnej i tak będzie teraz.
Na wyspie uspokoiło się jak wymarła część ludzi bo się sami zainteresowani pozarzynali wzajemnie.
Trochę się boje żyć w takich czasach. Jak znam swoje szczęście to 20-30 dnia po upadku rządu ktoś mnie zastrzeli albo zadźga nożem z zaskoczenia.

Taka będzie ta twoja depopulacja po prostu masowe zabójstwa pośród totalnego bezprawia.
Do ludzi dotrze że prawo do życia ma tylko ułamek obecnego procenta dopiero wtedy gdy produkcja żywności będzie niemożliwa. Ciesz się póki możesz z pozornego dobrobytu bo długo on nie potrwa.
Ten rok ludzkość przetrwała prawie . Z wielką biedą ale jednak nie zgasły latarnie, nie było anarchi na ulicach.
Ceną za przeżycie tych miliardów ludzi jest brak jakichkolwiek buforów bezpieczeństwa które zostały poświęcone w imię trwania cywilizacji zniszczenia.
Lodu na arktyce prawie nie ma , rezerwy wód dla rolnictwa bliskie zeru, wyjałowienie ziemi większe niż zwykle, zjawisko mokrego termometru uruchomione, Liczba pożarów, huraganów , rekordowa.
El nino w toku przy formowaniu. Mamy przewalone.
W 2021 nie będzie żadnych buforów zdolnych wyhamować niszczycielskie następstwa zmian klimatu.
Co z jednoczesnym połączeniem wielokrotnie większych i silniejszych, susz, huraganów, pożarów i tak dalej zadba o tą depopulację.
Nie zwiąże ludzkość końca z końcem w 2021 przy obecnych trendach.
Musiały by nas ominąć te kataklizmy co jest ekstremalnie nieprawdopodobne.
Prawdopodobieństwo upadku w 2021 jest na 98%.

12.09.2020 10:51 pole torsyjne

where is the love ?
taka piosenka
https://www.youtube.com/watch?v=rW0Zk5eeI2o
ale to nie to

12.09.2020 13:07 Coyote

@Baśka tak pół żartem , pół serio https://img7.dmty.pl//uploads/202008/1597664595_wld9gn_600.jpg

12.09.2020 18:38 Baśka

@ Coyote.
Ja wiem że Mad max to taka ''pseudo przyszłość''.
Chodzi mi o wygląd tych społeczności oraz przeświadczenie że wszędzie jest pustynia.
Dziwnie się czułam oglądając ten film. To jednak nie wydaje mi się tak prawdopodobne.
Dzisiejsza fantastyka postapokalityczna mam wrażenie że nawet nie usiłuje nadać realizmu rozgrywce i pielęgnuje rzeczy które nie powinny się pojawić. Rozumiesz że wyobraźnia wyobraźnią ale z realizmem to kiepsko.
Tak więc gry i filmy to jedno a to co nas czeka to drugie, I twórców jak to artystów często za mocno ponosi fantazja i odrywają się nieco od rzeczywistości. A mad max w ogóle wydaje się być oderwany od rzeczywistości całkowicie.
Samą obecność topornych półciężarówek, ciężarówek, motocykli jestem w stanie zrozumieć bo mój wujek ma w garażu do dziś terenowego UAZ 469B z 1997 roku sprowadzonego z rosji.
Starszy ode mnie o 7 lat młotkowaty , obskórny wewnątrz wóz na bezdroża w sam raz bardzo ciężko go zepsuć a jakby nawet to wujek kupił części zamienne i potrafi sam się tym zająć.
Więc możliwe że i tam mieli takie wozy.

To że co rok to większe kataklizmy to trywializm ale nie zaprzeczysz że tego roku do tej pory straciliśmy mnóstwo buforów które przez lata powstrzymywały nagrzanie ziemi.
Teraz w zasadzie nie mamy prawie żadnych osłon zdolnych wytracić wpływ rozgrzania ziemi.
Nie chroni nas przed kataklizmami klimatycznymi nic poza naszymi systemami przemysłowymi oraz szczątkowymi zdegradowanymi ekosystemami.
Strata lodów arktyki to bardzo dotkliwy cios. Po prostu w 2021 będziemy wystawieni na pastwę samopotęgujących się kataklizmów klimatycznych bez jakiejkolwiek ochrony arktyki.
W latach 2008-2019 masowy głód i upadek cywilizacji przemysłowej były jak najbardziej możliwe. Z tą różnicą że kataklizmy klimatyczne musiałyby mieć na tyle duży rozmach żeby sforsować zabezpieczenia ze strony środowiska naturalnego.
Tarcza chroniąca przed nadmiarem promieniowania UV jest cała w rozsypce co tylko ułatwia sianie zniszczeń huraganom łącznie z ich powstawaniem.
O wiele ciężej o huragan o dostatecznej niszczycielskiej sile w 2008 jak jest 1, 4 C w odniesieniu do 1750 i pokrywa arktyczna jeszcze się trzyma na tyle dobrze by odbijać regularnie światło słońca.
Teraz w 2020 gdy zostały z niej miliardy siekanych tafli o grubości 10-40 cm i jest 2,2C względem 1750 mamy o wielokrotnie większe szanse na serię kataklizmów zdolnych zniszczyć cywilizację przemysłową. Prawdopodobieństwo upadku cywilizacji rośnie wraz z ogrzaniem planety.
Mógłbyś zacząć biegać z AK-47 po postapokaliptycznym gruzowisku ścierając się z wrogą tobie frakcją już w lipcu 2010 roku. Tylko że szansa na zaistnienie tego była wielokrotnie niższa niż teraz bo wtedy bufory środowiska były o wiele potężniejsze.
Nie znasz dnia ani godziny ale możesz się spodziewać że każdy rok może być rokiem upadku cywilizacji przemysłowej. Upadku cięższego do zniesienia przez większe zniszczenia w środowisku
naturalnym i przez to mniejsze dywidendy biosfery. I właśnie o 2021 mi chodzi.

Rok 2021 to rok nie dość że gorszy od 2020 pod względem eskalacji kataklizmów środowiskowych i spadku środków zaradczych, plonów, EROEI, i tak dalej to jeszcze na dodatek bez ochrony arktyki przed UV oraz stale poszerzającą się dziurą ozonową i możliwymi zmianami w efekcie zaciemnienia przez aerozole.
Co by się musiało stać w 2021 żeby nie nawiedziły nas kataklizmy o wielokrotnie większej sile niż w 2020 wiedząc że bez arktyki jesteśmy odsłonięci i wystawieni na choćby huragany nie mówiąc o upałach, suszach, pożarach, gwałtownych powodziach, gradobiciach ?
Głupota ludzi wystawiła nas jak na widelcu dla kataklizmów środowiska naturalnego kiedy jesteśmy prawie bezbronni i bezsilni a kataklizmy przywalą w nas o wiele mocniej niż w 2020 bo skoro nagrzanie wzrosło to i musi wzrosnąć moc i ilość kataklizmów środowiskowych.
Tylko ślepy i głuchy skończony idiota nie będzie się spodziewać wzrostu niszczycielskiego oddziaływania kataklizmów środowiskowych w 2021 roku.
A taki huragan to może wywołać reakcję łańcuchową która udławi całą cywilizację.
Zniszczenia sieci elektrycznej z powodu huraganu w Hiszpani, Portugali i Francji mogą spowodować anarchię w europie jak kostki domina.
Zniszczenie linii przesyłowych i elektrowni w większej części hiszpanii może wywołać zniszczenia na skalę międzynarodową i z braku elektryczności wiadomo co.

Dobrze że udało się wyprodukować 12 porcji cyjanku potasu po 6 gram każda na najmroczniejszą godzinę dla siebie i opcjonalnych towarzyszy niedoli.
Będę przynajmniej lekko i szybko umierać jeśli sytuacja będzie beznadziejna.
Aż zachciało mi się żyć i uśmiechać wesoło kiedy przytroczyłam do paska moje śmiercionośne pudełeczko. Świadomość że mogę stąd uciec w każdej chwili od cierpień i bólu sprawia że najgorsze wydarzenia jakie mogą nastać w przyszłości nie są prawie wcale straszne.
Jak dostanę śmiertelnej gangreny to pstryk ,opróżniam fiolkę i już nie ma czego się bać.
Śmierć głodowa , pstryk , haustem i dobranoc. Cyjanek potasu to cudowna rzecz jest. Pozwala zniknąć wszystkie cierpienia jak się ma ich dość i sprawia że można znieść ich o wiele więcej pod warunkiem że ma się go przy sobie.
Nawet się brutalnej i nagłej śmierci od zabójstwa przestanę bać jak go dłużej będę nosić.
W średniowieczu ludzie byli do śmierci przyzwyczajeni i się jej aż tak nie bali jak dziś.
Może owszem płakali po umarłych ale potrafili się pozbierać lepiej niż dzisiaj.
Takie przyzwyczajenie się do nagłego końca życia dobrze mi zrobi.
Oczywiście świadomie na spokojnie bez histeri i panikowania że stanie się to co nieuchronne.
Umrę w 2021 to może być. Umrę w 2022 to ok też fajnie.
Jak przeżyje to dobra moja a jak nie to mówi się trudno ale postaram się mimo wszystko przeżyć.
Nawet w najgroźniejszej sytuacji można odnaleźć spokój i opanowanie oraz choćby drobny pozytyw. Jak się jest spragnionym to zwykła szklanka czystej wody potrafi być rozkoszą.
Małe rzeczy mogą podbudować na duchu. Najlepiej wtedy gdy z małych rzeczy zrobi się coś wielkiego.
Tylko żeby te drobne pozytywy nie przesłoniły całokształtu bo zabawa w szczęście jak u Pollany to skończona głupota. To że teraz wcinam gofry nie oznacza że mogę olać z góry na dół to co będę jeść gdy się stanie anarchia. Cieszyć się małymi rzeczami ale nie popadać w głupotę i naiwność jak większość ludzi teraz.

12.09.2020 21:58 CRUITHNE

@BAŚKA

Jeśli chciałabyś bardziej realistycznej fantastyki osadzonej w przyszłości, na Ziemi po zmianach klimatu, to polecam prozę Paolo Bacigalupiego, zwłaszcza zbiór opowiadań "Pompa numer sześć" i powieść "Nakręcana dziewczyna", chociaż "Wodny nóż" również wart jest przeczytania.

12.09.2020 22:57 IRYTUJĄCY HISTORYK

Tą nową epokę można nazwać Neo-średniowieczem ze względu na brutalne realia życia,ciemnotę umysłową, utratę wiedzy naukowej oraz umiejętności czytania i pisania oraz fanatyzm religijny a przedrostek Neo ze względu na technologię jaką będą znać ci którzy będą żyć w tych czasach.
Skrzyżowanie technologi z lat 1970-2020 z mentalnością średniowiecznego niepiśmiennego plebsu wierzącego w diabły, elfy, magię ,gusła , przesądy i wróżby, przepowiednie dający bezgraniczną wiarę szarlatanom i fanatykom religijnym wymyślających dogmaty tak absurdalne że głowa mała.
Zapowiada się niezwykle gwałtownie, brutalnie i nieprzewidywalnie ta nowa epoka.
Sposób myślenia ludzi może się zmienić diametralnie z dnia na dzień w takim chaotycznym świecie
No właśnie najbardziej niepewne i chaotyczne wydarzenia mają miejsce na początku nowej epoki czy czasów. Każda epoka trwa z reguły od nowożytności po 20-80 lat i zależy od myśli i dominujących wydarzeń. I teraz zagadką pozostaje kiedy zacznie się to Neo średniowiecze ?
Kiedy w 2021, 2022 lub ostatecznie 2023 ludzie zaczną się na dobre staczać do tego poziomu ?
No mi jako pasjonatowi historii potrzebna data by ustalić tok wydarzeń dziejów i wytyczyć granicę pomiędzy światami i realiami. Jakoś wiedzę o ludzkiej głupocie powtarzanej w najróżniejszych wariacjach trzeba spisać. I musi być jakiś punkt odniesienia.
Chyba po prostu zacznę liczyć od 15 dni cięgiem od rozpadu wojska i policji a także brakiem handlu dziś znanego. To powinien być niezawodny znak nowej epoki.

@ BAŚKA
Napisałaś że :
‘’Rok 2021 to rok nie dość że gorszy od 2020 pod względem eskalacji kataklizmów środowiskowych i spadku środków zaradczych, plonów, EROEI, i tak dalej to jeszcze na dodatek bez ochrony arktyki przed UV oraz stale poszerzającą się dziurą ozonową i możliwymi zmianami w efekcie zaciemnienia przez aerozole.
Co by się musiało stać w 2021 żeby nie nawiedziły nas kataklizmy o wielokrotnie większej sile niż w 2020 wiedząc że bez arktyki jesteśmy odsłonięci i wystawieni na choćby huragany nie mówiąc o upałach, suszach, pożarach, gwałtownych powodziach, gradobiciach ?
Głupota ludzi wystawiła nas jak na widelcu dla kataklizmów środowiska naturalnego kiedy jesteśmy prawie bezbronni i bezsilni a kataklizmy przywalą w nas o wiele mocniej niż w 2020 bo skoro nagrzanie wzrosło to i musi wzrosnąć moc i ilość kataklizmów środowiskowych.’’

A jesteś dość bystrą dziewczynką by sobie na to odpowiedzieć sama.
Po prostu cud i ingerencja cywilizacji pozaziemskiej albo jakiegoś boga żeby uniknąć zapaści w przyszłym roku przy kataklizmach o skali większej niż w 2020.
Co oczywiście jest nieprawdopodobne.
Po prostu fizyczne odwlekanie upadku stanie się w przyszłym roku niemal niewykonalne.
Ja też patrzę na dzienniki statystyczne, trendy zniszczenia środowiska i raporty strat to do takiego wniosku dochodzę.
I mając na uwadzę twój ostatni wycinek tekstu wnioskuję że jesteś przygotowana na wieczne odpoczywanie.

Cyjanek dobra rzecz. Czytałem o gdzieś taki wycinek z pamiętnika jak jedna kobieta chciała ze strachu przed rosjanami w marcu 1945 właśnie zażyć cyjanek. Przypadek opisany przez jej towarzysza niedoli i kochanka z RSHA który chciał dołączyć do koleżanki z pistoletem walter P38 przy głowie . Siedli na ławce po koncercie w filharmoni i zaczęli raczyć się winem.
No i panu się tak zakręciło w głowie od wina że nie mógł sobie przycelować dobrze.Pomyślał sobie a zrobię to później jak się prześpię.Pani wzięła przysnęła pijana i obudzili się nad ranem. Powiedzieli że zrobią to razem ale przypomniał sobie kawaler że musi jeszcze ukryć jakieś dokumenty i że przełoży samobójstwo na później ale potowarzyszy koleżance.
I opis jej śmierci po wzięciu 3 porcji cyjanku czyli około 5 gram był taki że po prostu że po 4 sekundach zemdlała.
Po prostu zasnęła nagle z grymasem na twarzy bo cyjanek jest w smaku kwaśny. Szybka i lekka śmierć. Jedyny ból jaki może wystąpić to przy przełykaniu od kwasności i podrażnieniu podniebiania i krtani. Zjedz na raz 6 gram kwasku cytrynowego na próbę bo ma podobne Ph. Żebyś wiedziała czego się spodziewać mniej więcej.

A fakt faktem w średniowieczu ludzie do śmierci byli bardziej przyzwyczajeni i łatwiej znosili zarówno umieranie jak i zabijanie innych ludzi.
Traktowali ją jako ponury i niespodziewany incydent który przestanie ich dotyczyć za kilka kilkanaście lat. W średniowieczu mało kto żył dłużej niż 30 lat. Bo taka była średnia wieku niska z przyczyn takich jak zabójstwa, rozboje, skaleczenia, wypadki, zadrapania i zakażenia ran, zatrucia pokarmowe zwłaszcza sporysz w chlebie i dyzenteria z cholerą w wodzie i inne choroby. Po prostu od 12-30 roku życia mnogość ludzi miała okazję takich przypadków doświadczyć. Więc uważano czyjąś śmierć za tymczasowy problem i utrapienie który z czasem minie.
Średnia życia 30 lat to w czasach dobrobytu a w czasie czarnej śmierci lub innych wojen albo klęsk żywiołowych to 17-23. Więc życie większości ludzi kończyło się często nagle i niespodziewanie.
Najwięcej umierało dzieci było oczywiste wtedy że matka 6 dzieci pochowa przynajmniej 3 przed 13 rokiem życia bo miało za słabe zdrowie lub coś się stało.
Po prostu śmierć będąc wliczona w stałe ryzyko nie robiła takiego wrażenia jak dzisiaj.
Dawnemu człowiekowi łatwiej było znieść widok czyjejś śmierci bo widział nie jedno ciało przy najróżniejszych okazjach a śmierć była częścią życia codziennego.
Mówiło się o niej tyle co dziś zakupoholicy o promocjach sklepowych.
A dziś o śmierci mało kto słyszy i mało kto widzi. Teraz śmierć jest bardziej mitologiczna niż powszechna jak dawniej. Dzisiaj widok martwego człowieka jest czymś niezwykłym i zjawiskowym wzbudzającym sensację niż chlebem powszednim.
I będziemy mieć znowu skok w przeszłość w tej sprawie.
Ludzie na nowo poznają skalę śmierci jak w średniowieczu podczas dżumy.
A dla wielu to będzie jak grom z jasnego nieba i samo zaskoczenie ich śmiertelnie przestraszy.

Jak obserwuję podejście ludzi to nachodzi mnie przemyślenie że długość życia nie przekłada się na jego jakość. Co z tego że żyje się dzisiaj dłużej jak to życie robi się szare i smutne z większą ilościa problemów ? Wartość życia nie zależy tylko od czasu jego trwania może być bardzo krótkie i szczęśliwe. Dawne lęki i obawy ludzi były poważne i konkretne a nie to co dzisiaj. Dzisiejsze lęki średniowieczni ludzie by wyśmiali w większości.
‘’Od powietrza [zarazy] , ognia , głodu i wojny wybaw nas panie’’
Bać się ciężkiej choroby, głodu, lub pożaru to żaden wstyd bo to jest realne zagrożenie i potrafiące doprowadzić każdego do stanu beznadziei, desperacji i ogromnych cierpień.
I to nie ważne czy w 2018 roku w bogatej szwajcari czy 2300 p.n.e. w starożytnych chinach robiło mocne wrażenie. Już sobie wyobrażam reakcję sąsiadki lamentującej bo synek spadł ze stołka i sobie tylko siniaka nabił jak się zacznie to nowe średniowiecze z dnia na dzień.
Dostanie ataku wariacji i ataku szału jakiego nie znał świat wyjąc wniebogłosy.
-Wszyscy zginiemy!! Oj czekają nas niezwykłe czasy. Szaleństwo u ludzi będzie takie że szczena do ziemi opadnie najodporniejszym psychiatrom.

13.09.2020 10:41 Mariusz

Dave to niezły gagatek :-)
https://www.youtube.com/watch?v=5vpDzNk1hUY&ab_channel=KosmiczneUjawnienie

sa jeszcze dwa odcinki

13.09.2020 17:40 pole torsyjne

"my napewno nie żyjemy na kuli, to jest pewne
https://www.youtube.com/watch?v=u_8tG-zHOTE
a covid to ściema"

13.09.2020 17:55 Mariusz

pole torsyjne
mam nadzieję że tylko prowokujesz w celach humorystycznych :-)

13.09.2020 21:21 pole torsyjne

Mariusz
interpretuj po swojemu
a śmiech zdrowy :-)

14.09.2020 7:06 Mariusz

sci-fun w swoich filmach rozwalił te teorie w pył. Ja uważam że nie ma sensu ich nawet rozwalać bo co by nie powiedzieć to i tak będzie jakoś ten temat reklamowało i znajda sie tacy co wbrew najlepszym argumentacjom zaczną twierdzić że jest płaska. Dlatego najlepiej to "zamilczeć" :-)

14.09.2020 8:17 Baśka

@ Irytujący historyk
Próbowałam i strasznie kwaśne ale do przełknięcia.
Aż piecze gardło ten kwasek tak na raz bez popijania.
Z tego co wiem Slobodan Pralijak zażył przed trybunałem podobną ilość i go nie przywrócili do życia.
To że efekty są natychmiastowe nie oznacza że po zażyciu się natychmiast umiera.
Trzeba kilka minut poczekać aż się rozejdzie po ciele i zablokuje oddychanie komórkowe które doprowadzi do zgonu.
Cyjanek wchłania się bardzo szybko ale kilku minut potrzebuje by przypieczętować czyjś zgon.
Przy dużych dawkach nie da się przywrócić funkcji życiowych. Można co najwyżej opóźnić zgon.
I pan Pralijak pożył 2 godziny dłużej w śpiączce przy bezskutecznych próbach reanimacji.
Gdyby mi przyszło opróżnić fiolkę na pewno nie będę miała grupki lekarzy obok siebie więc jestem całkowicie pewna.

@Pole torsyjne @ Mariusz
Czy wy zamierzacie się wykłócać o oczywistą oczywistość ?
Ile razy zostało udowodnione że ziemia jest kulą spłaszczoną na biegunach przez siłę odśrodkową ?
Covid istnieje tyle że nie jest tak groźny jak go malują.
Po prostu kolejne sezonowe przeziębienie dla najsłabszych ludzi.
Umierają tylko osoby wyjątkowo słabe ze współdolegliwościami.
A i te statystyki są pompowane dopisywaniem Covida do każdej innej śmierci.
Nie mówiąc o tym że testy wykrywają DNA a nie RNA co tylko dodatkowo utwierdza że
Covid 19 to strach na wróble.
Po prostu zasada przestrasz i pomóż.

14.09.2020 12:43 Felek

@POLE TORSYJNE

Zmusiłem się i odsłuchałem tego dziwnego "oświeconego" witarianina. Pół godziny nawijania o tym jakie to on ważne rzeczy ma do przekazania. Zero faktów, zero wiedzy, zero wartości merytorycznej. Wszystko to tylko rozdymane wywody na temat tego, że ktoś nas oszukuje, ktoś nam nie mówi prawdy, wciąż wciąż i w kółko rozwlekane przez kolejne minuty. Półsłówka i tajemna wiedza jaka niby kryje się w jego publikacjach, by tylko trochę zarobić. Tyle to ja sam wiem i nigdy nie spodziewam się, że absolutnie każdy jest ze mną szczery. Natomiast zakładam, że wiedza naukowa przez osoby mądre i z pasją odkrywana - jest w dużej mierze prawdziwa i warta by wziąć ją za fundament swojego światopoglądu. Generalnie to kanał wydaje mi się być stratą czasu, w odróżnieniu chociażby od kanału CW24 z serią Musisz to wiedzieć, który też nie raz tutaj polecałeś. Oni przynajmniej mówią o wydarzeniach jakie mają miejsce obecnie i ich implikacjach.

Historia założenia witariańskiego kanału YT, również mnie urzekła. "Zaczęliśmy wcześnie chorować i z tego względu stwierdziliśmy, że medycyna nie spełnia naszych oczekiwań, więc czas wymyślić coś innego."
Podejrzewam tymczasem, że nie stronili od używek i imprezowego życia, więc stąd też i kaprawe zdrowie.

W kwestii witarianizmu, czy innych zagadnień zdrowotnych, raczej ufam ludziom takim jak ten poniżej, z kanału Pod Mikroskopem. Wykształcony, wyróżniany za swoją naukę i pracę człowiek. Każdy jego film to kilka, bądź niekiedy kilkanaście minut przesycone wiedzą opartą na badaniach i wielokrotnie potwierdzona.

https://www.youtube.com/watch?v=yzu0qGdxTAM

W kwestii płaskiej ziemi to już w ogóle.. nie ma żadnych naukowych argumentów by choćby zacząć proces badawczy na ten temat. Spojrzenie na niebo przez 24 godziny jasno pokazuje, że żyjemy na kuli i nie ma innej możliwości.
Zamiast bawić się w wymyślanie koła na nowo w kształcie płaskiego kwadratu, lepiej by było zająć się kształtem wszechświata. Choć i tutaj wszechświat płaski nie jest, za to przynajmniej na razie wydaje się mieć krzywiznę, która wskazuje na jego skończoność. Tyle, że ta wynika akurat z praw fizyki i horyzontu cząsteczkowo-falowego, poza którymi niczego już nie zbadamy.

Polecam również kanał Uwaga, Naukowy Bełkot.
Film akurat właśnie na temat kształtu wszechświata.
https://www.youtube.com/watch?v=q2RTUSv__Lg

15.09.2020 12:10 pole torsyjne

jakie znaczenie ma kształt Prisonplanet ?
czy na płaskim łąńcuchy mniej pętają ?
czy we wklęsłym https://vimeo.com/116938764 zawsze jest z górki?

nie ma też większego znaczenia, że klimatyzacja zaczyna szwankować i robi się coraz bardziej jakby gorąco.
pytanie jak obejść pola siłowe i inne haniebne zabezpieczenia ma znaczenie
jedyne co może mieć znaczenie to realny plan ucieczki. daleko stąd na WOLNOŚĆ

15.09.2020 20:08 Coyote

@CRUITHNE , @Baśka z powieści Paolo Bacigalupiego mocny jeszcze jest "Złomiarz" i druga część "Zatopione miasta" . Z starszych ciężko pominąć "Drogę" Cormaca McCarthy i "Śmierć trawy" Johna Cristophera . Na podstawie obydwu powstały wierne powieścią , mocne filmy . Wiekiem tego drugiego się nie zrażaj , nic nie stracił na aktualności , a w czasach powstanie był po prostu za mocny dla masowego odbiorcy dlatego ciut zapomniany . I to za mocny nie pod względem pryskającego keczupu czy podobnego "gore" a realistycznych , często bezwzględnych postaw bohaterów .

15.09.2020 21:04 pole torsyjne

https://www.youtube.com/watch?v=4QoTFPacFHI&t=92s
słów kilka o pozbawionych wstydu i sumienia strażnikach Prisonplanet- "nekrokratach" kłamcach, manipulatorach. nigdy nie zaufać im
https://www.youtube.com/watch?v=tu-p1vU-SxU
piosenka o nich

przedwczoraj o 10:20 Cruithne

@COYOTE

Dzięki za rekomendacje. O "Drodze" kiedyś już słyszałem, natomiast o "Śmierci trawy" nie, ale na pewno sięgnę po obie książki. "Złomiarza" czytałem całkiem niedawno i jest to raczej powieść przygodowa dla młodzieży (chociaż momentami jest dość brutalna), ale świat wykreowany przez autora jest bardzo interesujący, zwłaszcza kolosalna przepaść pomiędzy różnymi grupami społecznymi. Książka bardzo wciągająca, rozprawiłem się z nią w jeden dzień.
Ze starszych powieści wartych polecenia dodałbym jeszcze "Gdzie dawniej śpiewał ptak" Kate Wilhelm, ostatnio przeczytałem też "Kongres futurologiczny" Lema - teraz dopiero zacząłem doceniać tego pisarza, w wieku młodzieńczym próbowałem go czytać, ale wtedy mnie nużył ;)

przedwczoraj o 20:21 pole torsyjne

https://www.youtube.com/watch?v=nj9vhLT23gA&feature=youtu.be
ładne kwiatki. jak tu wierzyć nauk owcom galileuszom kopernikom? beee

przedwczoraj o 21:50 BAŚKA

@ Coyote
Dziękuję bardzo, Ciekawy film sie zapowiada ta droga.
@ Pole torsyjne
To pseudofizyka a nie nauka.
Gdyby ziemia była wypukła to nie byłoby regularnych rejsów z Los angeles do powiedzmy Szanghaju.
Ani tylu udokumentowanych wypraw dookoła świata.
Ferdynand Maggellan i Sebastian El cano ze swoimi ludźmi to udowodnili ponad wszelką wątpliwość.
Co ty pleciesz ? Gdyby ziemia była płaska zmieniające się położenie gwiazdozbiorów i konstelacji na niebie nie miało by miejsca. Nie wspomnę o innych konstelacjach na obu półkulach
Ja nie wiem jak można wierzyć w płaską ziemię?

Coś pięknego na dobranoc pomimo tego że @ POLE TORSYJNE chce nas cofnąć do średniowiecza swoim filmikiem. Myślałam że jesteś mądrzejszy i nie będziesz propagować czegoś co udowodniono multum razy?
https://www.youtube.com/watch?v=HgBK4cDVXyU
A swoje przeznaczenie odnalazłam.
I jest nim gwałtowna i szybka śmierć w neośredniowieczu w jakie się pogłębiamy.
A rosnąca liczebność płaskoziemców to najlepszy dowód na to.

wczoraj o 9:48 Carlinfan

Stan świadomości ludzkości odnośnie pogody i klimatu ;)
https://preview.redd.it/dmcfmrkcymn51.jpg?width=640&height=968&crop=smart&auto=webp&s=04e744876874437951f35759d0f3a299b5f476fe

wczoraj o 9:59 pole torsyjne

@Baśka
spór ze mną jest bezcelowy tu by raczej rzeczowa dyskusja z badaczami* z tego filmu coś Ci dała
bo ja mało wiem jeszcze mniej rozumiem

*robią wrażenie kompetentnych uczciwych

wczoraj o 14:14 Baśka

@ Pole torsyjne
To są oczywiste prawa fizyki i wyobraźnia przestrzenna.
Śpij cały dzień i w bechmurną noc obserwuj ruch gwiazd robiąc filmik domową kamerką .
Albo eksperyment z wahadłem Fuko.
W japoni wynaleziono to wahadło do ustalania szerokości geograficznej.
W zamkniętej klatce schodowej + 4 piętrowego budynku na 16 metrowej stalowej lince zawieszasz 25 kg ołowianą kule. U dołu kuli umieszczasz pióro zamoczone w atramencie. Tak by dotykało pasa papieru leżącego na ziemi. I odchylasz 2 metry od pionu i puszczasz to wahadło w ruch na 45 minut by samo się bujało.
Gdyby ziemia była płaska i się nie obracała dookoła własnej osi to nie kreska malowana przez kulę nie zmieniała by delikatnie kąta i kształtu przy braku jakiegokolwiek wiatru i innych wpływów środowiska.
Tym bardziej że za pomocą odpowiedniego wzoru można dokładnie wyliczyć szerokość geograficzną na której jesteśmy z kątów tej narysowanej serii kresek.

Samo zjawisko znikania statków za horyzontem w tym filmie.jest przedstawione karykaturalnie.
To że najpierw znika kadłub później maszt i na końcu nie widać go wcale to prawda.
Tylko że wynalazek jakim jest teleskop to zjawisko nagina do pewnego stopnia.
Propagacja światła powoduje że widzisz coś co powinno ci zniknąć z nieuzbrojonego oka.
A to i tak do czasu aż krzywizna terenu pomiędzy tobą a obserwowanym obiektem będzie zbyt duża.
Nie obserwowali tego statku dłużej bo to przeczyłoby ich teorii.
A poza tym jaki sens miałby mieć kształt wypukłej misy zamiast płaskiego krążka ?
Co to by miało wnosić ?
Użyj własnej głowy trochę i weryfikuj głoszone teorie bo zginiesz marnie !

wczoraj o 14:17 Baśka

BŁĄD I AUTOKOREKTA.
Żadna propagacja światła.
Po prostu krzywizna ziemi powoduje że teleskop nie jest w stanie zbierać światła widzialnego otaczającego nasz obiekt obserwacji.

wczoraj o 16:44 Irytujący historyk

@ CARLIFAN @ BAŚKA
Nowe średniowiecze po prostu. Niewiarygodny regres umysłowy i technologiczny co za tym idzie.
Mój sąsiad ostatnio został płaskoziemcem a miałem go za zdrowego na umyśle.
Chwalił się tym swoim prawdziwym modelem świata prosto ze stanów. Co o tym sądzić ma zdrowy człowiek widzący idiotów wierzących w to że wiatrak domowy wywołuje huragany ? Do czego posunie się taki dureń ?
Muszę się nauczyć się wytwarzać czarny proch o dobrej jakości by go móc sypać do mojej kolekcji rewolwerów i karabinków rewolwerowych . Bo czarny proch samemu można chałupniczo zrobić samemu to samo kule i kapiszony.
Liczyć na amunicję do współczesnych pistoletów 9mm i 7,62 wz 43 do Kałacha to loteria.
Przy takim zabobonie czuję że może migiem dojść do zatraty umięjętności elaborowania amunicji i naprawy współczesnych karabinów i pistoletów. Dokonania starożytnego rzymu zostały zaprzepaszczone i zapomniane to będzie powtórka.
W średniowieczu żyła masa takich przygłupów co to sobie ognisko rozpalą, wybudują szałas , pozywnienie znajdą a niczego bardziej złożonego nie stworzą poza elementarnymi rzeczami.
Nie oczekujmy ot takiego średniowiecznego przygłupa precyzji rzędu setek milimetra oraz zaawansowanej chemi i fizyki. Bo zrobić czarny proch może byle kto z pieniędzmi
Ale zrobić nitrocelulozowy proch szary i azydek ołowiu niezbędny do współczesnej amunicji to już nie może być zrobiony przez byle kogo i byle gdzie.
Bez dobrze wyposażonego labolatorium i elektryczności nie ma mowy o spłonkach z azydkiem ołowiu i prochu nitrocelulozowym. A jak nie możemy zdobyć azydku ołowiu i prochu nitrocelulozowego to całą eleborację diabli wzięli.
Dopiero we Francji przez chemika Paula Vieille w 1886 roku były warunki by stworzyć proch nitrocelulozowy zbliżony do wspólczesnego. Dopiero wtedy u schyłku 19 wieku !
A w 19 wieku nikt liczący się nie miał jakichkolwiek wątpliwości co do kulistości ziemi.
Stoczymy się w otchłań prymitywizmu jak tak to ma iść.
Wielki powrót ciemnoty , zabobonu i analfabetyzmu. Mnóstwo ocalałych ludzi owczym pędem się dostosuje do tych realiów. Jak nikt nie czyta i nie pisze to po co ja mam to robić ?
Jak nikt nie przeprowadza złożonych matematycznych obliczeń to po co ja mam to robić ?
I w ten oto sposób degeneracja umysłowa z głupotą się rozprzestrzeni jak zaraza tworząc regres technologiczny wszech czasów.
To już się działo w przeszłości masowo więc tak samo będzie teraz.
Oj będzie płacz i zgrzytanie zębów nad ogniskiem tych co przeżyją ten upadek .
Płacz za fejsbuniem, za internetem , za elektrycznością i wodą w kranach, za lekarzami, za sklepami z żywnością, za smartfonami.
Będą lamentować gorzko ocalali rozbitcy życiowi nad tym co stracili jak się uspokoi na tyle że przeżyją jeden rok bez rządu, prądu i całej reszty. Strata boli z opóźnieniem po poświęconym dorobku przeszłości. I będzie boleć aż do śmierci.
Tak to już bywa w ciężkich czasach że człowiek pozbywa się dorobku z przeszłości i zabytków z niej by uratować swą przyszłość. W ciężkich czasach przeszłość traci na znaczeniu a najbliższa przyszłość może przestać istnieć w każdej chwili. I moim dorobkiem ku pamięci przeszłości jest kolekcja narzędzi do szerzenia mordu i zniszczenia z XIX wieku. Mojego najukochańszego okresu historycznego swoją droga. Wieku wynalazców o niespożytej kreatywności.
Plejada funkcjonalnych replik. Od pistoletów skałkowych z lat 1800-1810 zaczynając a kończąc na rewolwerach na amunicję scaloną z lat 1890-1900. Muszę zepsuć sporą część kolekcji by mieć prawo do życia. Co mi po zawodnym jednostrzałowym pistolecie-gniocie skałkowym z 1830 roku ? To już wtedy narzekano mocno na ich zawodność zwłaszcza że to był problem powszechny i się z takich zawodnych gratów obstrzeliwano wszędzie.

Jak dobrze pójdzie to starczy na 16 bardziej niezawodnych i solidniejszych Remingtonów Outlaw ze stalowym chromowanym szkieletem i lufą kalibru 0,45 o długości 7,5 cala z zapasem bębnów i luf. Odporne na brud, solidne i niezawodne repliki tych z 1875 roku. Samo słowo Outlaw znaczy wygnaniec lub banita więc idealnie się będzie nadawać do życia na odludziu. Jak w 19 wieku na preriach i odludziach dzikiego zachodu wszelkiej maści bandyci wyjęci spod prawa go powszechnie używali z powodzeniem i sobie chwalili to sprawdzi się też teraz.
Zwłaszcza że metalurgia i mechanika do przodu poszła i jest solidna oksyda.
Na współczesne odpowiedniki bym nie liczył specjalnie.
Po prostu bardzo wymagające technicznie i problematyczne w produkcji materiałów bazowych.
Może jak będę znał kogoś kto umie robić dobre spłonki do łusek i proch bezdymny.
A tak to choćby sam sobie narobię prochu, kapiszonów i pocisków odlanych nad ogniskiem.
Jak będzie trzeba to temu neo-średniowiecznemu motłochowi powybijam z głów głupotę ołowianymi pociskami Jak raz wypalę w łeb czy klatę to każdy na ziemię upadnie pchnięty energią pocisku i natychmiast się utopi we własnej krwi.\

Najlepiej zrobić z rodziny i przyjaciół gang rewolwerowców jak sie zacznie.

wczoraj o 16:59 Carlinfan

O włos od rekordu, pytanie czy się cieszyć czy płakać?
https://www.salon24.pl/u/srodowiskowiec/1077173,o-wlos-od-rekordu-w-arktyce

wczoraj o 18:20 Coyote

@Irytujący historyk nie potrzebujesz azydków . Starczy tzw "mieszanina armstronga" . Podobnie mieszaniną jest tzw proch amonowy/amidowy często używany w amunicji reelaborowanej w pakistańskich warsztatach . Ogółem wynalazek broni palnej na nabój scalony ma ponad 200 lat . Żaden hi end , pierwsze udokumentowane egzemplarze to te prezentowane Napoleonowi Bonaparte przez Samuela Johannesa Pauly . Zdziczenie i regres technologiczny mogą być potężne . Ale tych wynalazków ludzkość raczej nie zatraci nawet składając krwawe ofiary plemiennym bożkom i wierząc w płaską ziemię na grzbietach czterech słoni stojących na skorupie żółwia płynącego przez kosmiczną pustkę . Jak długo ktoś da radę produkować proch czarny i kapiszony do broni rozdzielnego ładowania będą też naboje do dubeltówek , strzelb powtarzalnych , karabinów powtarzalnych jak Mosin , Mauzer i Winchester . A nawet pistoletów maszynowych jak Sten czy PM 84 . Strzelba powtarzalna w rodzaju Mossberga 500 kaliber 12 jest straszliwym "akceleratorem przemocy" wobec grupy uzbrojonej jedynie w maczety i pałki . Obciętą dubeltówkę trzeba przeładować po dwóch wystrzałach , ale z wprawą jest to szybkie . A samą broń można bez problemu ukryć w kaburze pod pachą . Pod dżinsową kurtką nie widać NIC podejrzanego co daje wielką przewagę zaskoczenia wobec ewentualnych napastników . No i gdy do gry wkracza ładunek loftek ze strzelby kaliber 12 zasada 21 stóp obowiązująca w kofrontacji z przeciwnikiem zbrojnym w ostre narzędzie nie jest już tak wiążąca

wczoraj o 18:37 pole torsyjne

@Irytujący historyk
uważam że nie przypadkiem inteligencja nie jest równo rozłożona w populacji. to jest tylko cecha osobnicza nie lepsza nie gorsza po prostu cecha. nie przypadkiem większość ludzi ma tą cechę w pewnej poniewierce,można nawet twierdzić że tylko dzięki temu mogla rozwijać sie ta tak zwana cywilizacja,
to trochę tak jakby komórki nerwowe kory przedczołowej organizmu pogardzały komórkami zwieracza odbytu nie rozumiejąc że pochodzą od tej jednej pierwszej , i że specjalnie niektóre dokonały samoograniczenia (lub zostaly zmuszone) zrezygnowały z kariery sławy zaszczytów, by pełnić rolę slużebną dla wspólnego dobra bo inaczej nic by z tego nie było.

bez rąk do pracy na nic wielkie idee
a to że dziś maszyny i automaty spychaja plebs do dołu z gównem, albo z wapnem to inna sprawa
można podejrzewać że to sprawa choroby pasożytniczej organizmu, gdzie obcy byt przestraja metabolizm na włąsne potrzeby przejmuję kontrolę nawet nad układem nerwowym odbierając zdolności poznawcze. nauka zwana biologią zna wiele takich przykładów.
można podejrzewać że właśnie to przytrafiło się ludzkiej rasie i całej tej planecie
https://www.youtube.com/watch?v=hYg56jfav58

obawiam się że wasze reakcje na inne spojrzenie to dowód neośredniowiecza, gdyż zdaje się że nie rozumiecie że to są tylko koncepcje do których mądry nie przywiązuje aż tak wielkiej wagii że zabija, lub pali na stosie. ci ludzie z tego filmu o badaniu krzywizny ziemi wykonali dużo pracy i należy się uznanie za taką dociekliwość wyniki zaskoczyły ich a czy wysnuli właściwe wnioski to ja się na tym nie znam, być może tak.

wczoraj o 18:41 CRUITHNE

@Baśka: chodziło Ci zapewne o zjawisko refrakcji atmosferycznej.

wczoraj o 18:53 CRUITHNE

@POLE TORSYJNE

Ciekawe masz podejście - jakieś pomiary kolesi, którzy z metodologią naukową mają niewiele wspólnego, imponują Tobie do tego stopnia, że jesteś skłonny dla nich odrzucić cały dorobek nauki od Izaaka Newtona do czasów współczesnych? Naprawdę, osobliwe podejście...

o godz. 7:54 Mariusz

pole torsyjne

próbowałem obejrzeć trochę tego "filmu" ale zabiła mnie dramatyczna muzyka. Z fragmentu , który udało mi sie obejrzeć wywnioskowałem, że to nie sa badacze tylko jacyś aktorzy czytający teksty z promptera.

Zamiast oglądać durne filmy przeprowadź własne badanie naukowe - zadzwoń do znajomego z drugiego końca świata i zapytaj jaka u niego jest pogoda, czy świeci słońceitp a następnie włącz szare komórki jeśli ci jeszcze jakieś zostały

o godz. 8:11 IRYTUJĄCY HISTORYK

@ CRUITHNE
Ja nie rozumiem dlaczego @ POLE TORSYJNE wierzy w płaską uwypukloną ziemię ?
Mi do niego ręce chyba opadają i do mojego sąsiada zza płotu nowego członka sekty płaskoziemców. Bo ruch płaskoziemców szerzących masowo te swoje androny i zabobony rośnie w siłę. Jak można uwierzyć w to mając dowody na każdym kroku że jest inaczej ?
Gołym okiem można patrząc w nocy zauważyć że gwiazdy zmieniają położenie na niebie.
Gdyby ziemia była płaska to zjawisko nie miałoby sensu więc musi być inaczej.
Jak można nie wierzyć w grawitację ? Sama odkrywka ziemi i to że substancje układają się od najcięższych na dole do najlżejszych na górze po najcięższe na dole coś znaczy.
Na każdym kroku leżą dowody. Na lądzie i ziemi krzywizna terenu też coś znaczy bo widać jak pojazdy znikają na płaskim terenie.
Jadąc A1 na płaskim nizinnym terenie na miejscu pasażera i patrząc przez lornetkę widać czarno na białym że znaki drogowe i samochody wychodzą zza horyzontu. Owszem powierzchnia ziemi ma nierówności i mogą one zwiększyć zasięg obserwacji ale nie w sposób nieograniczony.
Proste rozumne obserwacje z wyobraźnią przestrzenną i punktami odniesienia.
Nie pogardzam osobami pracującymi fizycznie.
Jak nie ma rady to się bierze łopatę i przekopuje ogródek ręcznie.
Praca fizyczna jest potrzebna. Owszem mogą maszyny zastąpić ludzi w dużej części ale nie za darmo. Nienawidzę ludzi którzy nie mają za grosz wyobraźni przestrzennej.
Ludzi którzy nie potrafią zweryfikować swoich poglądów i zmienić zdania gdy im się pokazuje autentyczne i niezbite dowody. Nienawidzę fanatyków ślepo wierzących w dane dogmaty pomimo niepodważalnych i oczywistych faktów.
Nie muszą od razu wymyślać jakiś wielkich idei. Żeby chociaż wiedzieli o podstawowych prawidłach świata i umieli odróżniać kłamstwo od prawdy.
Żeby chociaż przez 20 minut dziennie ruszyli głową . Czy wszystko co mi mówią jest prawdziwie ?
Żeby mieli w sobie choć trochę zdrowego sceptycyzmu.
@ COYOTE
No może faktycznie . Tylko że sporo czasu minęło zanim były warunki do stałego przerzucenia się na współczesne scalone naboje. W czasach napoleońskich brakowało często narzędzi precyzyjnych a ówczesne flinty i karabiny jak trafiły w stodołę ze 100 metrów to było dobrze.
Rozdzielne czarnoprochowce wyszły ostatecznie z użycia bojowego w 1890 roku w Stanach i Europie. W dwudziestoleciu międzywojennym były jeszcze na ziemiach polskich dość często spotykane jak i w Afryce oraz Azji. Można faktycznie lepiej znaleźć jakieś zamienniki. Pytanie jak z niezawodnością i jakością.
Jak by nie patrzeć organizacja Boko Haram której zwolennicy wierzą w zabobony nie zatraciła
umiejętności elaborowania amunicji. Więc faktycznie produkty wieku rozumu zostaną zapamiętane choćby w prymitywnej formie.
Posiadaczem promesy kolekcjonerskiej jestem więc mogę sobie sprawić Glauberyta PM -06 kaliber 9mm z Łucznika i jakieś Kałasznikowy. Pisałeś że :
Strzelba powtarzalna w rodzaju Mossberga 500 kaliber 12 jest straszliwym "akceleratorem przemocy" wobec grupy uzbrojonej jedynie w maczety i pałki .
Oczywiście pod warunkiem że zdążysz ich wystrzelać zanim do ciebie dobiegną.
A może być ich po prostu za dużo. Bo takie bandy z maczetami i pałami najczęściej idą w ilość członków. Hordy chuliganów z Legii Warszawy na przykład. Całą masą szarżują a = jak dobiegną do ciebie to już po tobie.
Mogą też zajś cię od tyłu, wyskoczyć zza rogu albo ściany, osaczyć w wąskim korytarzu lub ślepym zaułku w lesie czy gruzowisku. Zorganizować zasadzkę. A miejsc na zasadzkę jest co niemiara w sytuacji gdy spora część budynków jest spustoszona lub zburzona a wszędzie jest pełno samochodów porzuconych bo zabrakło do nich paliwa. Pierwszy wzięty na cel w zasięgu rażenia prawie zawsze umiera
Bo jak ktoś się dobrze skrada to może od tyłu nożem pchnąć w żebra albo szyję.
Biec na człowieka ze strzelbą samemu mając maczetę w ręce to samobójczy pomysł.
Ale biec w 14 ludzi szykiem rozproszonym osaczając dookoła to już nie takie głupie .
Kilku desperatów zginie postrzelonych a reszta dorwie strzelca i go zatłucze.
Bardzo ciekawie zapowiadałaby się taktyka takich walk w neo-średniowieczu
Z jednej strony uzbrojenie stworzone do współczesnych konfliktów zbrojnych a z drugiej broń biała. Sam sposób zastosowania współczesnego uzbrojenia do zasadzek w terenie zabudowanym i dzikim wydaje się być ciekawy.
Jak się poruszać, bronić i jak atakować gdy za każdym rogiem może być zasadzka ?
Jak się jednocześnie maskować i odróżniać swoich od wrogów w czasie gdy mundury staną się szczątkowe bo po prostu nie będzie wielotysięcznych armii a siły rządów przestaną istnieć ?
Co robić przy braku łączności by swój nie wziął cię za członka wrogiej bandy ?
To by było stresujące. Idziesz ulicami postapokaliptycznej Warszawy na szaber lekarstw z magazynu. Załóżmy że szczęśliwie udaje ci się znaleźć to czego trzeba i wracasz pod miasto w okolice gdzie jest baza twojej bandy.
Ubrany w szarą bluzę i oliwkowe spodnie z AKMS w rękach skradasz się bezszelestnie i idziesz z głową nisko. Byleby nie zwracać uwagi.
Nie ma łączności i nagle patrol 3 ludzi z twojej bandy cię zauważa jak się skradasz z karabinem.
Ty ich nie widzisz przez zarośla ale oni widzą niewyraźnie sylwetkę człowieka która mierzy w ich stronę. Oni puszczają serię bo myślą że chcesz ich zastrzelić i dowiadują się po fakcie że zastrzelili swojego. To nawet na współczesnym polu walki friendly fire się zdaża
A co dopiero w świecie gdzie szczytem łączności jest krótkofalówka, latarka i nie wiadomo Kto jest kim ? Nawet najlepsza ostrożność i przygotowanie nie da gwarancji że taka grupa ocalałych sama się przetrzebi od przyjacielskiego ostrzału.
Dać znać o sobie krótkofalówką czy światłem to źle bo wróg i przyjaciel dowie się gdzie jesteś.
Nie dać znać o sobie krótkofalówką czy światłem to też źle bo przyjaciel cię weźmie za wroga.
W ciemnościach jakie nas czekają płonącą świeczkę można zobaczyć z kilku kilometrów.
Możesz bardzo łatwo pokazać wrogim i swoim strzelcom z wyprzedzeniem gdzie jesteś a od tego tylko sekundy dzielą cię od śmierci jak znajdziesz się w zasięgu rażenia.
Sam odblask metalu od księżyca może zdradzić twoją pozycję a siłą rzeczy nóż czy karabin będziesz mieć zawsze na widoku w gotowości. Będą tylko czekać na to by cię ustrzelić jak w niewiedzy wejdziesz im w zasięg i pożegnasz się życiem zanim się zorientujesz Co? Gdzie ? Jak ?
Możesz nawet nie zorientować się że coś zdradziło twoje położenie wrogom i przyjaciołom na raz
Za dnia wystarczy zwykły cień i ostrożne wysunięcie głowy zza osłony by zobaczyć czy jest czysto żeby cię zgładzić.
Możesz wiedzieć gdzie ktoś jest i że mierzy w twoją stronę oraz nie wiedzieć jednocześnie kim jest i czy on też zdaje sobie sprawę z twojej obecności i położenia.
Dołóż do tego jeszcze zbłąkane kule zabijące tych w których nie były pierwotnie wycelowane.
Te czasy zapowiadają się jak horror z piekła rodem jak o tym pomyślę.
Jak to ze zwykłej niewiedzy może wyniknąć wielkie nieszczęście.
Orientacja czasoprzestrzenna będzie wystawiona na najcięższą próbę. Jeden nieświadomy błąd i po tobie.

o godz. 11:45 Baśka

@ Pole torsyjne
Ty się dobrze czujesz ? Dowody są wszędzie. Na otrzeźwienie twojego zaczadzonego umysłu.
Mam nadzieję że tymczasowo i poniższa odtrutka cię ocuci raz na zawsze :
https://www.youtube.com/watch?v=YdfNuwMhMg4
https://www.youtube.com/watch?v=SC9ybxMDGlE&list=PLuui6B7jlJXkLMxXo6sI6iZEkSCU-3WQZ&index=4
https://www.youtube.com/watch?v=smAjKQmzwb0&list=PLuui6B7jlJXkLMxXo6sI6iZEkSCU-3WQZ&index=3
https://www.youtube.com/watch?v=hsmpOcuxEG4&list=PLuui6B7jlJXkLMxXo6sI6iZEkSCU-3WQZ&index=2
https://www.youtube.com/watch?v=lDFo70FlbAo&list=PLuui6B7jlJXkLMxXo6sI6iZEkSCU-3WQZ&index=1
We łbie mu pływają kiełbie wśród nich mózg posiekany szczaw
W niesłychanej głupocie murzyn murphy dumny jak paw.
I całe jego internetowe stowarzyszenie
jest zarazą i gangreną toczącą planetę ziemię.
Są prawdziwe teorie spiskowe. Wiara w istnienie spektakularnych oszustw i przekrętów nie jest bezpodstawna. Były gigantyczne i wyrafinowane szwindle tylko żeby to miało ręce i nogi.
https://jarek-kefir.com/2017/02/06/90-teorii-spiskowych-jest-tworzona-przez-spec-sluzby-w-celu-dezinformacji-i-zastraszania/
Skoro ziemia jest wypukłym naleśnikiem to oznacza że huragany tworzą czarodziejki W.I.T.C.H ? A może zaraz usłyszymy od ciebie że na krańcach tej płaskiej ziemi jest teleport
do świata Gumisiów ? No nie krępuj się śmiało.
Całe życie czekałam aż ktoś się zacznie chwalić tym że żyjemy na naleśniku.
@Cruithne @ Irytujący Historyk
Głupie androny i szkodliwe zabobony o płaskiej ziemi. Od wiary w płaską ziemię całkiem blisko do przymusowej religi, powszechnego analfabetyzmu , pogromów oraz palenia na stosie szałowym za herezje i czary, wojen religijnych, wstecznictwa, niewolnictwa, zabobonu i głupoty.
To kiedy powstanie nowa święta inkwizycja w takim razie ?
Kiedy mnie przywiążą do pala, położą szczapy drewna i chrust pod nogi i podłożą ogień
bym skwierczała i wyła z bólu za naturalne czerwono-rude włosy i rzekome konszachty z belzebubem ?
Może jeszcze powstanie sekta wierząca że elektryczność jest dziełem samego szatana jak Silantius z Metra 2035 w które grałam niedawno ?
Robiono podobne akcje masowo 270-1000 lat temu więc to jest możliwe i wykonalne.
Wystarczy ciężka i straszna sytuacja , ludzka głupota i niewiedza oraz szaleni wichrzyciele i głosiciele takich andron i zabobonów by zapłonęły masowo stosy szałowe i zaczęły się pogromy.
Głupota i niewiedza już jest a jak sytuacja zacznie być straszna i ciężka to apostołowie fanatycznych idei się sami znajdą.
Obym nie skończyła na stosie czy jakiejś innej katowni jako czarownica czy heretyczka.
Byle błahostka wystarczy by zostać kozłem ofiarnym w takich czasach.
Straszne i mroczne lata idą. Strach się bać w co ludzie uwierzą w takich realiach.

o godz. 14:53 PL

Czego boimy się bardziej: ciemności czy promieniowania?

https://wszechnica.org.pl/wyklad/czego-boimy-sie-bardziej-ciemnosci-czy-promieniowania/

Badanie: większość Polek i Polaków opowiada się za budową elektrowni jądrowej

https://www.cire.pl/item,204331,1.html?utm_source=newsletter&utm_campaign=newsletter&utm_medium=link&apu=13179

o godz. 15:54 Paździoch

Ludzie zostawcie to @POLE TORSYJNEGO ABSURDU.
Takich płaskoziemskich kocopołów i banialuk nie warto słuchać a co dopiero komentować.
To ma być forum o zmianach klimatu i ich następstwach a nie o płaskiej ziemi.
Szanujmy się i nie zaczynajmy dyskusji na temat dziedziny która nie wypracowała sama w swojej teori jednoznacznego i wewnętrznie spójnego stanowiska. Nie mówiąc że jej liderzy robią z siebie bezwstydnie durni przed całym światem.
Z następstwami zmian klimatu broń palna i biała oraz taktyka walki nią o deficytową żywność, lekarstwa , zasoby ma wspólnego tyle co genetyka z biologią. Po prostu pochodna gałąź oczywistych następstw. Wyszczególnienie i sprecyzowanie ciągu zdarzeń pod danym kątem.
Jak jest pożywienia i wody w wyniku zmian klimatu jest za mało w stosunku do chętnych to trzeba sprawić by zapotrzebowanie= <podaży.
I ta problematyka została podjęta przez @ IRYTUJĄCEGO HISTORYKA @ COYOTE .
Dyskutowanie o ludzkim podejściu do tego też ma jakiś sens. Bo ludzkie reakcje w obliczu nieuniknionego mają wpływ na nasze życie i zdrowie.
Zwłaszcza w sprawie tego co robić gdy średniowieczy ciemnogród wróci.
@ PL
Elektrownie jądrową zanim wybudują nastanie blackout bo zaczyna brakować wody do wszystkiego. Budowa elektrowni nie rozwiąże problemu braku wody.
Wątpię by wysupłano dość pieniędzy na budowę.
Współczesne reaktory to bite 5 000 $ amerykańskich na 1000 wat mocy.
Budowa bloku na 1000 MW by oznaczała cenę 5 miliardów dolarów.
Co daje nam 18 miliardów złotych do wysupłania na dzień dobry.
Już próbowano w żarnowcu i teraz to rdzewieje. Jak znam życie to nic z tego nie będzie

o godz. 16:29 Coyote

@IRYTUJĄCY HISTORYK życie to nie gra wideo . Ludzie z krwi i kości raczej nie będą nacierać szykiem rozproszonym na kogoś z długą bronią palną . Długa jest tu słowem kluczowym , dłuższa linia celownicza , więcej punktów podparcia ułatwiających trafianie nawet w stresie i z niewygodnych pozycji , mocne "stopujące" naboje zwiększające szanse że trafiony nie będzie zdolny do dalszej walki . Uciekną w panice jak padnie dwóch , trzech pierwszych . Niedawno był w USA przypadek gdy grupa zadymiarzy odcięła od reszty zbrojnej milicji starającej się pilnować porządku 17 letniego chłopaka . Obronił się przy pomocy karabinka samopowtarzalnego zabijając dwóch recydywistów a trzeciego okaleczając . Nagrania z tego zdarzenia są pouczające . Chyba że grupa atakujących będzie pod wpływem jakiś mocnych środków psychoaktywnych . Ale wtedy będą nacierać kupą , niezdolni do bardziej skomplikowanych manewrów . Inna kwestia że duża , kilkunastoosobowa banda nawet na terenie polski raczej będzie mieć kilka sztuk broni dystansowej . Choćby domowej roboty samopały . Co do identyfikacji "swój obcy" po pierwsze nie podkradać się do pozycji swoich żeby nie być wziętym za wroga . Po drugie , obejrzyj filmy z walk w Dombasie czy Syrii . Gdy jedna i druga strona używa identycznych mundurów praktykuje się wiązanie na w łokciach i kolanach kawałków kolorowych szmat . Chusty mające stanowić wyróżnik jak Kurdowie itd . Prymitywne ale dość skuteczne metody . Jeden z amerykańskich "szczurów tunelowych" pochodzenia japońskiego wychodząc z systemów tuneli wietnamskich partyzantów gwizdał "Dixie" by nie zostać pomylonym z bojownikiem Wietkongu . Stosowano też odpowiednie kombinacje błysków zapalniczką benzynową (częściowo osłoniętą dłonią by błyskać tylko w zadanym kierunku) lub latarką kątową z różnokolorowymi przesłonami . "Sam sposób zastosowania współczesnego uzbrojenia do zasadzek w terenie zabudowanym i dzikim wydaje się być ciekawy.
Jak się poruszać, bronić i jak atakować gdy za każdym rogiem może być zasadzka " Tu odpowie ci literatura fachowa , jak "Taktyka walki w terenie zurbanizowanym" czy "Działania patrolowe lekkiej piechoty" Pawła Makowca i Marka Mroszczyka . Spis literatury z tej i innych dziedzin kiedyś tu wrzucałem w komentarzach https://ziemianarozdrozu.pl/artykul/3488/dlaczego-populacja-owadow-sie-kurczy-i-jakie-to-ma-znaczenie

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto