Hydrozagadka. Czego nie rozumiecie?

Przez wiele ostatnich lat osuszyliśmy ponad 6,5 mln ha gruntów, wykopaliśmy setki kilometrów rowów melioracyjnych, żeby zwiększyć obszar do produkcji żywności. Zniszczyliśmy bagna, mokradła, torfowiska, uznając je za bezużyteczne, chociaż to one funkcjonują jak gąbki, zatrzymując wodę w środowisku i filtrując ją, tworząc specyficzny mikroklimat, podnosząc poziom wód gruntowych. Według badań dr hab. Mateusza Grygoruka z SGGW ilość wody w bagnach biebrzańskich jest kilkakrotnie wyższa niż we wszystkich zbiornikach retencyjnych wybudowanych w jego rejonie w ciągu 20 lat. Bagna mamy za darmo, a budowa zbiorników kosztuje kilkadziesiąt milionów. Przez osuszenie tereny rolne wyjaławiają się jednak szybciej, gleby są przesuszone, następuje erozja, zawieje pyłowe. Czego nie rozumiecie?

Wyprostowaliśmy, odmuliliśmy, pogłębiliśmy, wybetonowaliśmy i oczyściliśmy setki kilometrów rzek, żeby woda mogła szybciej spłynąć do morza, żeby nie zalewała pól rolnych. Tymczasem to właśnie spowolnienie spływu wody, utrzymuje stale wysoki poziom wód gruntowych, dostęp wody pitnej, nawodnienie pól rolnych i redukuje falę powodziową. Czego nie rozumiecie?

Wydaliśmy przecież pozwolenie na wybicie 1500 bobrów, chociaż to one budują naturalne zbiorniki retencyjne, które spowalniają spływ wody z pól rolników i lasów. Jeśli zdecydujemy się zbudować takie zbiorniki ręką ludzką, będziemy musieli wydać kilkadziesiąt milionów złotych. Czego nie rozumiecie?

Wycinamy drzewa, gdzie popadnie: w miastach, przy drogach, pomiędzy polami, w górach, w lasach, chociaż to właśnie drzewa pomagają zatrzymać wodę, tworzą chłodniejszy mikroklimat, dając cień i wilgoć. Opóźniają także spływ wody ze zboczy, zatrzymują erozję i ograniczają powodzie. Kosimy trawniki, likwidujemy tereny zielone w miastach, chociaż to one trzymają wodę, opóźniają jej spływ do kanalizacji. Czego nie rozumiecie?

Załamujemy ręce nad Biebrzą i spalonymi 8 000 ha łąk w Parku Narodowym, chociaż wcześniej osuszyliśmy ten i okoliczne tereny tak, że teraz woda jest na poziomie 1,5 m pod powierzchnią a nie tak – jak jeszcze kilka lat temu – wiosną bywała zaraz pod powierzchnią, a torfowiska były zalane, przez co nie miałyby prawa zająć się ogniem. Czego nie rozumiecie?

Biebrza CC BY 2.0 Frank Vassen

Budujemy zbiorniki retencyjne, planujemy kaskadę dolnej Wisły, chociaż z takich zbiorników w trakcie upałów woda paruje dużo szybciej, wyższa temperatura stojącej wody ogranicza bioróżnorodność, progi na rzekach ograniczają migrację ryb, a żeby skorzystać z tak zebranej wody, do okolicznych wiosek musielibyśmy ją rozwozić beczkowozami. Jednak, gdyby myśl inżynierską skierować w stronę odtworzenia naturalnej retencji i oddawania przestrzeni rzekom, mogłyby wrócić do swoich naturalnych koryt, meandrów, tworzyć zakola, wyspy, rozlewiska, lasy łęgowe, poszerzyłyby się doliny zalewowe rzek. To nie tylko zabezpieczyłoby nas przed powodzią, utrzymało wilgoć, ale również pozwoliło odtworzyć faunie i florze. Zregenerowały się, co więcej, takie rozwiązania są dużo tańsze i nie wymagają utrzymania, są zatem dużo bardziej stabilne i efektywne kosztowo. Czego nie rozumiecie?

Minister Gróbarczyk odpowiedzialny za zarządzanie wodami apeluje do Polaków o oszczędzanie wody w domach i ogródkach, chociaż za 70% poborów wody w Polsce odpowiedzialny jest przemysł, głównie kopalnie węgla brunatnego, które w Polsce są nadal dotowane i wspierane. Czego nie rozumiecie?

Rząd odpowiada na problem programem „Stop suszy”, zamysłem rodem z PRL, postulując budowę zbiorników wodnych, których realizacja potrwa około 10 lat, a które w żaden sposób nie rozwiążą problemu. Dodatkowo w programie popiera się regulację rzek, aby umożliwić na nich żeglowność, przy czym ich pogłębienie i wybetonowanie przyczyni się do jeszcze szybszego spływu wody. Program ten nie jest jedynym, jest też kilka innych programów pochodzących z sektora energetycznego, środowiskowego, rolnego i leśnego, proponujących inne rozwiązania nieprzystające do siebie, chociaż to właśnie współpraca pomiędzy tymi sektorami może przynieść rozwiązanie. Czego nie rozumiecie?

Przyroda zaprojektowała najlepsze rozwiązania, naturalne, tanie, niewymagające ciągłego utrzymania, pomagające w nierównej walce z suszą, ociepleniem klimatu i wszystkim tym, co one przyniosą, bo dzikie jest nie tylko piękne, ale też mądre, zrównoważone, tańsze, logiczne. Czego więc nasz rząd, ten wysokiego i niskiego szczebla, nie rozumie? To jest dla mnie hydro-zagadka.

Źródło: Instytut Spraw Obywatelskich

Komentarze

08.06.2020 22:51 adaś

Ogólnie dobry tekst. Ale widzę że jego autor też czegoś nie rozumie.
"Wydaliśmy przecież pozwolenie na wybicie 1500 bobrów, chociaż to one budują naturalne zbiorniki retencyjne, które spowalniają spływ wody z pól rolników i lasów. Jeśli zdecydujemy się zbudować takie zbiorniki ręką ludzką, będziemy musieli wydać kilkadziesiąt milionów złotych."
Tak, będziemy musieli wydać.
Na terenach rolniczych bardzo potrzebne są regulowane zastawki. Bo chodzi o to aby móc uprawiać rośliny w jak najlepszych warunkach czyli regulować poziom wody. Bobry budujące tamy gdzie popadnie tego nie zapewniają.
Bobry należy chronić. Ale nie wszędzie.
Na terenach leśnych, nad małymi rzeczkami są pożyteczne.
Nad dużą rzeką nie są w stanie zbudować tamy czyli powstrzymać spływu wody. Za to są w stanie wyciąć wiekszość drzew.
Proszę popatrzeć np. na ten fragment mapy :
https://www.google.pl/maps/@52.198207,17.7858173,993m/data=!3m1!1e3
Łyse brzegi, zupełnie ogołocone z wierzby i wikliny.
A 30 lat temu płynęło sie tu w szpalerze drzew i często nie było widać co jest na brzegu.
Na pewno ktoś obeznany w temacie jest w stanie policzyć o ile zmniejszyła sie transpiracja i parowanie i ile wody przez to odpływa do Bałtyku zamiast np. brać udział w tworzeniu chmur.
Może jestem nudny bo co jakiś czas powtarzam prawie ten sam tekst.
Ale biadolenie nad losem bobrów i niedostrzeganie że na pewnych terenach jest ich wyraźnie za dużo też jest nudne.
"Przyroda zaprojektowała najlepsze rozwiązania,"
Owszem. A są to takie rozwiązania że większość gatunków roslinożernych ma naturalnych wrogów w postaci drapieżników które regulują populację. Populacja bobrów przekroczyła już 100 000. Naturalnym wrogiem bobra jest wilk. W Polsce raptem ok 1500 szt i mają sporo innej zwierzyny na którą moga polować.

09.06.2020 22:15 papa ohara

Polecam Wam dokument z polskim statkiem badawczym OCEANIA pt.

"RUCH LODU | Film dokumentalny | Arktyka | Spitsbergen | Zmiany klimatu | 2019"

https://www.youtube.com/watch?v=jZf5hMDGOdo

21.06.2020 4:13 gupol(szukam w OZE)

no i co karwasz wasza barabasza. a nie mówiłem że to powódź będzie problemem a nie susza?
teraz będziecie siedzieć cichutko. jakby w ogóle nigdy nie było tematu wodnej (suszowej) histerii. to jest dopiero hydrozagadka;)

@hubert
rozwiązania typu "dzikie jest piekne" świadczy tylko o tym że sam nie rozumiesz na jakim świecie żyjesz. typowy mieszkaniec wielkomiejskiego osiedla który wierzy że bez paliw kopalnych nic się w jego otoczeniu nie zmieni tylko powietrze będzie czyste.
tak samo byłoby z powszechną renaturalizacją cieków wodnych - uczyniłaby 30 % obszaru tego kraju niezdatnym do zamieszkania i użytkowania.
czego nie rozumiesz?;)
chyba właśnie związków przyczynowo- skutkowych między istnieniem cywilizacji przemysłowej/ gospodarki rozwiniętej a regulacją "stosunków wodnych."
to co piszesz o rozwiązaniach wymyślonych przez przyrodę to piękne frazesy i wspaniałe mżonki ale całkowicie bezużyteczne w kontekście obecnego systemu społeczno-gospodarczego. get real.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto