Zawaliliśmy sprawę. Pozostaje minimalizować straty i wyciągnąć wnioski na przyszłość

W pułapce, na własne życzenie

Różne kraje różnie sobie radzą z epidemią. Najlepiej jest ją oczywiście zdusić. Można w tym celu zastosować metody autorytarnego państwa masowej inwigilacji, jak zrobiły to Chiny; można też przydusić łagodniejszymi metodami masowych testów oraz sprawnego wyłapywania i izolowania pojawiających się przypadków zachorowań, jak w Korei Południowej, Singapurze czy na Tajwanie.

Kraje Zachodu mają jednak poważny problem, bo obie drogi są dla nich praktycznie niedostępne.

Droga chińska? Nie ma ani przyzwolenia na radykalne ograniczenie wolności osobistych i powszechną inwigilację ani systemu (budowanego przez Chiny całymi latami), który mógłby temu posłużyć.

Droga południowokoreańska? Po epidemii SARS w 2003 roku kraje Azji południowo-wschodniej wyciągnęły wnioski i zbudowały zaawansowany system zapobiegania i kontroli epidemii. Procedury były dopracowane i przećwiczone, testy są powszechnie dostępne i robione praktycznie natychmiast, osoby chore są szybko i skutecznie izolowane, a ich kontakty we wcześniejszych dniach sprawnie analizowana, co pozwala wychwycić osoby zarażające. Nie zbudowaliśmy takiego systemu i nie da się tego zrobić z dnia na dzień, a co gorsza, o ile takie precyzyjne, zindywidualizowane podejście jest możliwe do zastosowania w skali setek czy tysięcy zachorowań, to już nie dziesiątek czy setek tysięcy. (Skalę naszego monumentalnego braku przygotowania do epidemii doskonale obrazuje historia, jak szpital w Grójcu padł pod ciężarem własnych seryjnych błędów dotyczących procedur bezpieczeństwa względem koronawirusa. Polecam ku refleksji).

W rezultacie w krajach Zachodu: USA, Europie czy Australii, epidemia rozprzestrzeniła się, a do jej wyhamowania konieczne było zamrożenie kontaktów społecznych. Łagodna wersja „zamrożenia”, z częściowym zamrożeniem gospodarki, taka jak w Polsce czy USA, powoduje spadek tempa przyrostu nowych zachorowań, ale ich liczba i tak rośnie. Działania prowadzą więc do „zamrożenia” problemu, ale nie rozwiązania.

Taka „łagodna” wersja działań, w miarę ujawniania się jej nieskuteczności, przechodzi w wersję bardziej zdecydowaną, z daleko idącą kwarantanną i zawieszeniem działalności gospodarczej całych sektorów, jak we Włoszech czy Hiszpanii. Może pozwolić to na przyduszenie epidemii, ale do jej wygaszenia trzeba jeszcze bardziej zdecydowanych działań. Po tym, jak dżin wyrwał się z butelki, wpychanie go tam z powrotem – o ile w ogóle jest wykonalne – zajmie długie miesiące radykalnych działań. Oznacza to wielomiesięczny paraliż gospodarki, bezrobocie, bankructwa, spadek popytu na towary i usługi, zaburzenia łańcuchów dostaw itd. O konsekwencjach tej sytuacji dla firm, pracowników i budżetów napisałem sporo, nie będę więc tu powtarzał. Dość powiedzieć, że są one katastrofalne.

Reakcja rządów i banków centralnych na spadek aktywności gospodarczej była jakościowo szablonowa: obniżenie stóp procentowych i dodruk pieniądza. Ilościowo poszła jednak dalej niż kiedykolwiek wcześniej w historii. Kongres USA uchwalił pakiet stymulacyjny w wysokości 2 bilionów (tysięcy miliardów) dolarów, FED zaś zadeklarował, że kupi tyle długu rządowego, „ile tylko będzie trzeba”. Europejski Bank Centralny ogłosił na najbliższe miesiące pakiet stymulacyjny na blisko 1 bilion dolarów (870 mld euro). Kraje grupy G7 w swoim komunikacie ogłosiły, że „zrobią wszystko, co trzeba, żeby przywrócić zaufanie [do systemu finansowego] i wzrost gospodarczy”.

Rosnąca desperacja

Powrót do biznesu-jak-zwykle w warunkach zamknięcia całych sektorów gospodarki jest jednak – oględnie mówiąc – problematyczny. Politycy priorytetyzujący gospodarkę uznają więc, że należy zrezygnować z prób zduszenia epidemii. Najdalej w tym momencie idzie Donald Trump, który stwierdził: „nasz kraj nie został zbudowany tak, by go zamknąć. Ameryka zostanie znów, i to wkrótce, otwarta dla biznesu. I nie mówię tu o miesiącach.”, dodając, że chce skończyć z działaniami ograniczającymi biznes do Wielkanocy, czyli w ciągu kilkunastu dni.

Trumpa wspierają republikanie, tak jak np. wicegubernator Teksasu, który stwierdził, że lepiej żeby starsi ludzie umierali, niż żeby działania na rzecz ochrony zdrowia i życia zaszkodziły gospodarce. Uderzające, że mówią to bogaci i wpływowi ludzie, którzy mogą liczyć na najlepszą opiekę medyczną, podczas gdy miliony Amerykanów nie mają do niej dostępu, ze względu na brak ubezpieczenia i konieczność ponoszenia astronomicznych kosztów leczenia, praktycznie w ogóle.

Wszystko to w sytuacji, gdy liczba zachorowań na koronawirusa w USA wciąż rośnie, podobnie jak liczba ofiar śmiertelnych, a WHO prognozuje, że kraj ten może stać się nowym epicentrum pandemii. Przyjmując śmiertelność na poziomie 3% oraz zarażenie 2/3 z 330 mln mieszkańców USA, w epidemii straciłoby życie kilka milionów ludzi. Dla porównania: Stany Zjednoczone toczyły wiele wojen – od wojny o nie­podległość przez wojnę secesyjną, dwie wojny światowe, konflikty w Korei i Wietna­mie po inwazje na Irak i Afganistan. We wszystkich tych konfliktach zginął milion amerykańskich żołnierzy, ułamek tego, co mogłaby pochłonąć obecna epidemia.

W tej sytuacji nie ma już dobrych rozwiązań. Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń naukowców, zbyt długo zwlekaliśmy z działaniami i znaleźliśmy się w sytuacji, w której będziemy musieli uregulować rachunek, zarówno w gospodarce jak i życiu ludzkim. Pozostaje nam tylko zminimalizować go (o tym, jak w mojej opinii to zrobić, napisałem w Pandemia: katastrofa zdrowotna, społeczna i gospodarcza z apokalipsą zombie w tle. Jak ogarnąć sytuację) i wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Wnioski na przyszłość

Powinniśmy potraktować epidemię jako sygnał ostrzegawczy. Obecnie, po upartym ignorowaniu ostrzeżeń (polecam np. ostrzeżenie przed pandemią podobną do obecnej z raportu ONZ sprzed kilku miesięcy: The World Knows an Apocalyptic Pandemic Is Coming. But nobody is interested in doing anything about it), działamy reaktywnie. Powinniśmy zacząć proaktywnie zarządzać ryzykiem i nie liczyć, że „jakoś to będzie”. Dotyczy to nie tylko zaprzestania handlu żywymi dzikimi zwierzętami na „mokrych targowiskach”, ale też ochrony ekosystemów, gleb, łowisk czy klimatu. Iluzja, że jesteśmy koroną stworzenia, doskonale odizolowaną w naszej technosferze od problemów środowiskowych jest tylko iluzją, bardzo niebezpieczną. Dostaliśmy ostrzeżenie. Następna katastrofa może być dużo poważniejsza.

Musimy zacząć odpowiedzialnie zarządzać ryzykiem. Musimy podejmować decyzje w oparciu o wiedzę naukową. Musimy skończyć z mierzeniem postępu tempem wzrostu PKB i konsumpcji materialnej. Musimy zmienić system finansowy, tak, żeby nie wymagał wzrostu. Musimy skończyć z narastającymi nierównościami i rajami podatkowymi. Musimy stosować zasadę „zanieczyszczający/szkodzący płaci”, niezależnie czy mówimy o smogu, destrukcji lasów deszczowych i oceanów czy o nadużywaniu antybiotyków w hodowli. Musimy skierować środki na ochronę ekosystemów i klimatu (jak widać po uruchomieniu od ręki tysięcy miliardów dolarów na stymulowanie gospodarki – w tym kontekście wykłócanie się o każdy miliard podczas negocjacji klimatycznych wygląda po prostu żałośnie).

Żeby było jasne: wiele musi się zmienić, żebyśmy mieli działający i bezpieczny świat. I wiele się zmieni, choć, niestety, taka jest natura ludzka, że zmiany następują dopiero w sytuacji kryzysów. Wykorzystajmy dobrze ten kryzys, żeby zmiany były zmianami na lepsze.

Wiele osób w ostatnich dniach wypowiedziało się na ten temat, warto przeczytać i pomyśleć

Marcin Popkiewicz

Komentarze

26.03.2020 12:58 Mariusz

To nie jest jedyny temat mogący sprawić, że problemy zastana nas z opuszczonymi portkami.
Na przykład takie CME (koronalny wyrzut masy słonecznej) klasy Carringtona. Gdyby dzisiaj do niego doszło to byłby problem dużo powazniejszy. A wystarczy zabezpieczyć sieci energetyczne, co w Polsce kosztowałoby może z 1.5mld$

26.03.2020 14:19 WJ

Recepty dla ocalenia Świata w Jego lepszej, od aktualnej wersji, są gotowe.
Naukowcy , Aktywiści i Wielu Kowalskich oraz Smith'
ów rownież. ( problem w Mających Władzę i Materię Nabytą)

Wyposażeni jesteśmy w merytoryczne wsparcie, więc jedyne co pozostaje to tłumaczyć w najbliższym otoczeniu, każdy w swoim zasięgu, dlaczego zmiana stylu życia jest konieczna, bo kolejna lekcja może okazać się tragiczniejszą....

Zachęcam Was.

Darujcie mi- to nie naiwność, to despearcja, by
motywować samą siebie..

26.03.2020 19:53 PIT

FED zrobi co tylko możliwe ale na kombinezony z aparatami tlenowymi dla lekarzy i pielęgniarek hajsu nie ma.

To jakiś żart albo znak czasów.

26.03.2020 22:58 papa ohara

Jak już Wam pisałem, wystarczy wyłączyć internet i wiadomości tv i problem wyimaginowanej pandemii sztucznego SARS i adenowirusa zwyczajnie zniknie...

Obecnie razem z żoną i trójką synów korzystamy do maksymalnego maksimum przebywania poza domem i podróżujemy ile tylko się da bo jest bardziej pusto i komfortowo jak w czasach lepszej naszym zdaniem Polski Ludowej. Paliwo tankowałem ostatnio w Jaworznie po 3,99 zł/litr :)

Dzisiaj złaziliśmy sobie totalnie pusty rynek w Krakowie i okoliczne urokliwe uliczki a jutro wybieramy się na 2 dni do Wrocławia, po prostu BAJKA!!! :D

Na kilka następnych dni jedziemy pochodzić po Toruniu, Bydgoszczy i Koszalinie a w drodze powrotnej planujemy Mielno i Trójmiasto.

To będą niezapomniane 2 tygodnie bez tabunu plątających się pod nogami komercyjnych lemingów i kapitalistycznych niewolników.

Życie jednak potrafi być piękne :)))





polecamy każdemu! teraz w końcu można normalnie żyć i funkcjonować

27.03.2020 8:36 PIT

@PAPA OHARA

Tak pandemii nie ma, a Włosi i Hiszpanie udają i umierają ze śmiechu.

27.03.2020 12:56 PIT

Lekceważące podejście do zabezpieczenia lekarzy spowodowało ich zarażanie, zarażanie pacjentów i innego personelu, a w konsekwencji ich zgony.

Im później zastosowane zostaną specjalne kombinezony z niezależnym aparatem tlenowym jak przy Eboli tym więcej będzie trupów w służbie zdrowia.

https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1464391,koronawirus-we-wloszech-liczba-zmarlych-lekarzy.html

Kolejny raz okazało się, że informacje podane przez Billego Meiera sprawdzają się co do joty.

27.03.2020 14:11 Cruithne

@PAPA OHARA

https://www.worldometers.info/coronavirus/
Te dane są wyimaginowane Twoim zdaniem?

Hiszpanie też cieszyli się, że mają "koronafiestę" i mieli wszystko gdzieś tak jak Ty, a teraz - za moment przekroczą 5000 ofiar wirusa, a krzywa zgonów nawet nie zaczęła się u nich zakrzywiać - leci w górę jak szalona.

U nas pozornie wygląda to na razie nie najgorzej, ale dynamika rozprzestrzeniania się epidemii niczym się nie różni od innych krajów, jedynie tym, że jesteśmy gdzieś tak 12-15 dni opóźnieni względem krajów, które są w największych tarapatach.

27.03.2020 14:56 Mariusz

https://www.flightradar24.com/multiview/2447eb95,24483979

ile osób się dzisiaj zarazi w tych wszystkich samolotach?? :-)

Można odpiąc pasy bezpieczenstwa i się uśmiechnąć. Wkrótce chora będzie połowa USA. Ciekawe jakich trików będa używac władze, żeby ukryć liczbę zmarłych

Cruithne
Liczby z tej epidemii sa mocno niewiarogodne bo zliczanie przypadków i zgonów jest niedokładne. Np w Niemczech wystarczy, że chory miał jakąkolwiek inna chorobę to śmierc nie jest kwalifikowana jako spowodowana przez COVID19

27.03.2020 15:31 Vanat

Pytanie czy koronawirus jest jedynie ostrzeżeniem i będziemy mieli czas na refleksję i wprowadzenie zmian, czy jest pierwszym klockiem kryzysowego domina i czas na jakąkolwiek przemyślane zmiany już minął. Mam nadzieję, że jest ostrzeżeniem i obecną epidemię można będzie potraktować jako stress-test naszego szeroko rozumianego systemu. W takim wypadku zasięg problemu sprawia, że możemy zobaczyć efekty rozmaitych podejść w poszczególnych państwach. Od nas będzie zależeć, czy wnioski zostaną nie tylko wyciągnięte, ale także wprowadzone w życie dzięki nowym rozwiązaniom systemowym. Byłby to najlepszy czas dla środowisk, które ze swoimi rozwiązaniami nie mogły się przebić do świadomości społecznej. Teraz wszyscy dostrzegą, że system nie działa przy byle kryzysie i wymaga zmiany. Trzeba jednak uświadamiać ludziom, że to ani ostatnia, ani najgroźniejsza epidemia jaka nas czeka, a w kolejce mamy inne lekceważone kryzysy, które w końcu zamienią się w domino.

27.03.2020 17:12 Remigio

@ Mariusz.

A wiesz może jak bardzo zaniżają liczbę ofiar?
Miałbyś jakieś dojścia ile?

Bo dynamika gwąłtownego wzrostu się utrzymuje już dość długo.
Z dnia na dzień o 30-40 % podskakuje względem poprzedniego liczba chorych.
Ile służba zdrowia zdzierży?
Jak długo gospodarka uprzemysłowiona będzie działać. ?

Jakoś nic nie wskazuje na to by znalazło się lekarstwo na tą zarazę.
Można się wspomóc witaminą C i D3. Można cebulą i czosnkiem się posilać.
Jakoś można się zabezpieczyć, ale jak ktoś zachoruje to już raczej się nie wykaraska.
Zapchajdziura typu lekarstwo na HIV. Witamina C w kroplówkach.
To za słabe. Stanowczo. Że o nawrotach nie wspomnę.

Jedna Chinka się wyleczyła do domu ją wypisali a później znowu to samo.
Dostała po kilku tygodniach tych samych objawów wcześniej.
W tej samej formie nawroty choroby. Istnieje uzasadnione przypuszczenie że tego się wyleczyć nie da. Hybryda SARS i HIV.
Jak nie ma lekarstwa na HIV skutecznego by się go pozbyć to i nie będzie lekarstwa na hybrydę. SARS-HIV. Logiczne prawda ?.

Ja już słyszałem że mają u mnie w robocie zacząć się masowe zwolnienia.
Że cały zakład wszyscy hurtem bez przebierania pójdą na bruk.
Podsłuchałem przypadkowo mojego pryncypała jak w biurze byłem jeden kwit podpisać.
Mówił prezes do dyrektora żeby zaczął tak chyżo szykować dokumenty do cięć etatów .
On sam mówił że przyszykuje ogłoszenie upadłości.
I że użyje go jak pieniędzy w kasie zacznie brakować.
Że już ma przygotowany dokument tylko jeszcze nie pora go użyć.

A atmosera jest nerwowa i drażliwa. Niepewna.
Wyobrażasz sobie co się stanie gdy na bruk zaczną iść całe branże?
A ludzie zostaną bez dydków na prowiant z piętrzącymi się rachunkami ?

Poza tym ludzie zachowują się z tymi środkami zapobiegawczymi za słabo.
Wirus przenosi się na odległość 5 m przy kichnięciu.
Przy mówieniu na 3 metry [podobno]. A najczęściej spotykane zalecenie to 1,5 metra.
Czyli za mało . Co w połączeniu z tym że ktoś rozniesie nieświadomie daje dużego kopa.
A to i jeszcze brak maseczek które zatrzymują cząstki 450 nm.
Bo te papierowe to nieskuteczne. Przed kropelkami śliny i dużymi drobnoustrajami są w stanie uchronić. A to i tak nie na długo. Zwykła zapchajdziura której wiele ludzi na ulicach nie posiada nawet takiej.
Ja mam wojskową MP-6 i 7 Filtrów od kuzyna Kaprala. Załatwił mi bo rodziny w potrzebie się nie zostawia.To jeszcze czymś się ochronię.

A najgorsze to jest to że okres utajenia 21-30 dni.
My jesteśmy zmuszeni działać z opóźnieniem. To wirus ma Inicjatywę.
To on dyktuje warunki. Mamy najprawdopodobniej zarażonych o 1 czy 2 rzędy wielkości więcej. Tylko że jeszcze o nich nie wiemy. Jeszcze.

Na razie to tylko w miarę możliwości przebywać w izolacji i cebula,czosnek i flaszka alkoholu do odkażania.

27.03.2020 17:55 Grzechu

@ MARIUSZ

Niepewność jest najgorsza.
Ratownicy mówią że nie dadzą rady, Idą bardzo ciężkie czasy

@ REMIGIO
Ja zostałem dziś zwolniony. Dziś była moja ostatnia zmiana.
Bo pracodawca nie ma z czego.
No i co ja pocznę mi roboty nikt w tych powalonych czasach nie da.
Jak ja znajdę teraz pracę? Skąd wezmę środki do życia w tych warunkach?

27.03.2020 19:38 Paweł

@PAPA OHARA
Nie wiem, czy gratulować odwagi, czy współczuć głupoty. Czasami mam wrażenie, że ludzie są po prostu niereformowalnymi debilami, dla których śmierć każdego, nieznanego człowieka, to statystyka. Nie biorą pod uwagę, że to czyjś brat, siostra, syn, córka itd. Zaczną Ci umierać sąsiedzi, to się może przebudzisz z tego wiecznego snu dziecka żyjącego w bańce optymizmu wszelakiego. Już wolę nie pisać, jak bardzo będziesz płakał, jeśli zachoruje ktoś z Twojej najbliższej rodziny... wtedy statystyka znowu zamieni się w dramat osobisty.

27.03.2020 21:01 Ktoś

@PAPA OHARA

Brakuje tu jednak chińskiej ręki, już dawno jesteś odsrzelony.
Jesteś albo prowokatorem albo zwykłym idiot.

27.03.2020 22:42 papa ohara

Po prostu wyłączcie net i TV i wszystko będzie w normie. Ludzie kochani nie dajcie się zwariować tym nawiedzonym zachodnim mediom. Zawsze umierano a to na katar, grypę, anginę, sars, zapalenie płuc, gorączką krwotoczną, czarną ospę etc, ale to co się teraz dzieje to dosłownie pic na wodę fotomontaż. Trzeźwo myślący wiedzą o co chodzi, ale niestety motłoch głupi każdą bzdurę kupi. Pomyślcie ile ludzi umiera dziennie na raka bo w piecach pali się śmieciami, a w jedzeniu są głównie E 300X. To jest problem, który jest przemilczany a nie jakiś tam niby wirus grypy, który w Polsce zabił dotąd niespełna 2000 ludzi. Chemia w żarciu i zatrute powietrze wytępiło znacznie więcej narodu w tym czasie ale o tym oczywiście cicho sza .Do tego mamy cudowne opryski środkami z firmy Monsanto i wszystko układa się w jedną całość. Zacznijcie myśleć racjonalnie i wyciągajcie logiczne wnioski. Ta ściema z adenowirusem jest nakręcona przez producentów polopiryny, szczepionek i maseczek, które nijak nie zatrzymują tak małych cząstek komórkowych jak wirusy oraz producentów płynów dezynfekcyjnych czyli legalnego etanolu.

Myślcie, to aż tak nie boli !!!!!!

28.03.2020 3:58 gupol(szukam w OZE)

taa no ta sprawa jest arcyciekawa.

jedni mówią że to super śmiertelny wirus wywołujący nieuleczalną chorobę i nieodwracalne kalectwo np zwłóknienie płuc. czyli po prostu zgony zgony i zgony.

inni wręcz przeciwnie. że ten wirus jest bardziej łagodny niż grypa.
że sam z siebie nie zabija . co najwyżej potęguje dolegliwości u osób cierpiących na inne choroby. zwłaszcza podeszłego wieku.

mało tego. podobno znakomita większość zakażonych ludzi wraca do zdrowia i pełnej sprawności, uzyskując naturalną odporność.
podobno też spora część zakażonych nawet nie wie że miała tego wirusa bo zakażenie przebiegło u nich bez objawowo.

więc może do kuźwy nędzy trochę więcej merytoryki a mniej psychozy.

aha apropos zgonów.

jeśli ktoś umrze na zawał serca albo na sepsę lub raka a wykryje się u niego wirusa to co, automatycznie dodają go do listy ofiar covid19?

warto spojrzeć na niemieckie statystyki. podobno jest tam 50 000 zakażonych. natomiast koronawirus był przyczyną śmierci zaledwie... 350 osób.
sory ale to trochę dziwne jest.

albo niemcy fałszują statystyki albo robią to włosi i hiszpanie gdzie przy podobnej liczbie zakażonych przypadki śmiertelne z powodu wirusa liczy się w tysiącach.

może chodzi o to że włochy i hiszpania stały się wielkimi domami starców . nie tylko rodzimych. emeryci z północnej europy też postanowili spędzić w cieple jesień życia. stąd taka śmiertelność.

tak czy owak może amerykanie mają rację?. lepiej potraktować tego wirusa poprostu jak grypę i nic nie robić zamiast reagować przesadnie i na własne życzenie rozwalić ekonomię która żywi miliardy ludzi.

gadałem o tym ze znajomymi i każdy mówił to samo : kocham swojego dziadka ale wolę go pochować niż przymierać głodem na bezrobociu i umrzeć zaraz po nim. bynajmniej nie na koronawirusa.

28.03.2020 5:49 PIT

@GUPOL

Poważne problemy ma do 20% umierają również młodzi zwłaszcza jeśli mają jakąś ukrytą minę o której niewidzą (ukrytą wada serca, niesprawny lub osłabiony układ odpornościowy np. poprzez leczenie choroby autoimmunologicznej, raka itd.). Dla wielu może to być ostatni gwóźdź do trumny.
Dla ciekawostki większość podłączona do respiratorów nie przeżywa bodajże dane z Wuhan dają tylko 5% szans.

Ciekawie będzie obserwować co zrobią Amerykanie bo jak wysunęli się na 1 miejsce na liście to Tampkowi trochę mina zrzedła.
Angole wycofali się z pomysłu puszczenia tego na żywioł.

28.03.2020 9:07 PL

42 mld dol. strat dostawców urządzeń konsumenckich
Analiza przeprowadzona przez Juniper Research wykazała, że ​​pandemia koronawirusa może spowodować lukę w przychodach producentów urządzeń konsumenckich wynoszącą około 42 mld dol. w ciągu najbliższych 9 miesięcy. W analizie przeanalizowano szereg kluczowych urządzeń, w tym smartfony, tablety, robotykę konsumencką, inteligentne głośniki i inne urządzenia. Analizę przeprowadzono według trzech scenariuszy.

Czytaj więcej na: https://satkurier.pl/news/190470/42-mld-dol-strat-dostawcow-urzadzen-konsumenckich.html

28.03.2020 9:57 Paweł

Wyłączcie Internet i problem zniknie :D Nowy poziom ignorancji. Nóż się w kieszeni otwiera, kiedy widzi się, że tacy ludzie się rozmnażają i wychowują następne pokolenia ignorantów. PAPA OHARA, do Ciebie nie dociera to, że gdybyś w tej chwili trafił do szpitala z głupim wyrostkiem, mogłoby nie być osoby, która by Ci go wycięła. No ale może będzie i jakiś plus z tego wszystkiego. Może dużo ludzi pojmie, że w życiu nie jest najważniejsze kupienie nowego srajfona.

28.03.2020 11:12 Cruithne

@GUPOL(SZUKAM W OZE)

"inni wręcz przeciwnie. że ten wirus jest bardziej łagodny niż grypa."

Do wczoraj, w krajach o największej liczbie wykrytych przypadków (zachorowania/zgony):
USA: 104126/1696 = 1,6%
Włochy: 86498/9134 = 10,6%
Chiny: 81340/3292 = 4,0%
Hiszpania: 95719/5138 = 5,4%
Niemcy: 50871/351 = 0,7%
Francja: 32964/1995 = 6,1%
Iran: 32332/2378 = 7,4%
W. Brytania: 14543/759 = 5,2%
Szwajcaria: 12928/231 = 1,8%
Korea Pd: 9332/139 = 1,5%
Holandia: 8603/546 = 6,3%

Dla porównania - grypa w Polsce - marzec 2020:
Zachorowania: 369 000
Zgony: 14
= śmiertelność: 0,003%.

Czy nadal twierdzisz, że SARS-CoV-2 jest mniej groźny od zwykłej grypy?

"może amerykanie mają rację?. lepiej potraktować tego wirusa poprostu jak grypę i nic nie robić"

Biorąc pod uwagę powyższe dane, nie jestem przekonany do proponowanego przez Ciebie rozwiązania, zapożyczonego od amerykańskich republikanów.

"niemieckie statystyki (...) sory ale to trochę dziwne jest."

Pozornie mała liczba zgonów może wydawać się dziwna na tle innych krajów, ale to nadal jest znacznie powyżej zwykłej grypy. U Niemców duża liczba zachorowań wynika z tego, że puścili testowanie szeroką ławą, oni mają po prostu znacznie mniej niewykrytych przypadków niż inne kraje.

"podobno znakomita większość zakażonych ludzi wraca do zdrowia i pełnej sprawności, uzyskując naturalną odporność."

>Podobno<, to nie jest żadne źródło danych, jeśli masz konkretne dane na ten temat, to je zalinkuj.

"kocham swojego dziadka ale wolę go pochować niż przymierać głodem"

A czy tego dziadka ktoś pytał, jakie ma zdanie w tej sprawie? Czy takie podejście nie nosi przypadkiem znamion masowej eksterminacji słabszej grupy ludzi?

I wcale mój punkt widzenia nie zależy od punktu siedzenia - jestem poniżej wieku typowego dla poważnych problemów z koronawirusem, do tego odporność mam jak koń - na zwykłą grypę chorowałem ostatnio w 1999 roku, przez 20 lat nie byłem nawet przez 1 dzień na chorobowym, mimo, że dwójka moich dzieci przeszła przez żłobek, przedszkole, a później szkołę, przynosząc w tym czasie do domu zapewne miliony różnych mikrobów. Ja koronawirusa się nie boję, ale wolałbym, żeby jednak dla dobra nas wszystkich ta epidemia została potraktowana poważnie i jak najszybciej powstrzymana, dlatego stosuję się do wszystkich zaleceń ograniczających rozprzestrzenianie się epidemii.
Puszczanie COVID-19 na żywioł w imię ratowania gospodarki nie przyniesie moim zdaniem niczego dobrego.

28.03.2020 11:24 WALDUŚ

@ PAWEŁ. @ REMIGIO
Ale jest sytuacja coraz gorsza. Obiektywnie.
Krzywa zarażeń [oficjalna ] pikuje bardzo ostro w górę.
Jak to w takim tempie się utrzyma to w czerwcu mogą być miliony trupów. Na mur beton.
Wirus się dwoi i troi.
A jak służba zdrowia padnie to tempo rozprzestrzeniania i śmiertelność będzie jeszcze wyższa.

Sytuacja przypomina mi Plague Inc. Gdzie do końca się nie wydaje by coś się miało stać a już los jest przesądzony.
Wiecie okres utajenia. Niby nic się nie dzieje aż się połapią za późno.

W Afryce podobno są nowe zarażenia i Ameryce łacińskiej.
Tamtejsze kraje z taką służbą zdrowia sobie na bank nie dadzą rady z postępującą falą zarażeń. W zasadzie kraju nie ma by nie było chorych.
Więc scenariusz jest możliwy. Może zachodzić coraz to wiecej zarażonych.

Ja się naprawdę zastanawiam. A co jeśli dziś zachorowałem?
W mojej Łodzi już zarażeni są. Ja nie wiem czy nie złapałem tego świństwa?
Wystarczy kilka sekund. Nieświadomie dotknąć powierzchni by to dostało się do organizmu.

28.03.2020 11:41 Cruithne

@PAPA OHARA

"Ta ściema z adenowirusem jest nakręcona przez producentów polopiryny, szczepionek i maseczek"

No rzeczywiście wymyśliłeś mega hipotezę: ta mała grupka biznesmenów właśnie zaczęła wykolejać pociąg zwany światową gospodarką, tylko dlatego, że tych kilku cwaniaków chce zarobić na maseczkach i polopirynie? Na początek mają już na koncie 27 600 ofiar, ale to im nie przeszkadza, bo interes się kręci? No nie mogę, normalnie wymóżdżyłeś światowy spisek wszechczasów - sam nie wiem, czy się śmiać, czy ubolewać nad poziomem Twojego rozumowania.

"Myślcie, to aż tak nie boli !!!!!!"

Jasne, ale spróbuj zastosować tę radę zaczynając od siebie, bo jak na razie chyba nie najlepiej ci to idzie.

28.03.2020 11:49 CHIKIRO

62300 wczoraj złapało i 2600 w zaświaty poszło
61000 przedwczoraj. i 1000 trupów z okładem.

To ja się pytam ile jeszcze będzie tego wzrostu.?
Jak w krajach uprzemysłowionych są już problemy z wydolnością szpitali.
Holandia i tamtejsza służba zdrowia padła.
'' Przyjdźcie dopiero gdy będą problemy z oddychaniem'' I masowo odsyłają do domów.
Chyba w czarnych foliowych workach 2 metry pod ziemię przyjdą.
Bo problemy z oddychaniem to oznaka że kostucha wyciąga po ciebie łapy.

To co w takiej afryce czy azji?
Jak w takim tempie to będzie iść to naprawdę.
Za 3-4 tygodnie to będziemy liczyć zarażonych w dziesiątkach milionów.

28.03.2020 14:17 Mariusz

Heloł

Pozornie niska smiertelność w Niemczech wynika ze sposobu kwalifikowania zmarłego jako zmarłego na COVID19 - wystarczy że osoba miała jakąkolwiek inna chorobę i piszą tam że zmarła na ta inna chorobę. W Włoszech piszą w takiej sytuacji, że osoba zmarła na COVID19

28.03.2020 14:26 WJ

Wirus przypomiał, że jestesmy śmiertelni, że jestesmy bezradni wobed praw Natury, a zbawcza moc technologii i sybarycki ideał życia, upragniony przez wiekszość, to możonki.

Każdy z nas zależny jest od Innych,więc szanujmy się i uczmy wspólnotowości, bo tylko tak możemy zmienić na lepsze sytuację pandemii i katastrofy klimatycznej.
Zaczełam praktowa tę umiejętność. Możemy o tym pogadać.

@PAPA OHARA
Pomyśl proszę o Tych, w których zarażeniu możesz pośredniczyć. Tu jest sedno problemu. Jak się będziesz z tym czuł?

Dodam, że dostrzegam pozytywy obecnej sytuacji, ale staram sie być odpowiedzialna za Ludzi z którymi "się stykam", dlatego zmieniłam swoje zachowania społeczne.

28.03.2020 14:28 WJ

O Matko!
"możonki" miały być mrzonkami.....

28.03.2020 23:05 Miro

@PAPA OHARA

Z samozadowoleniem opisujesz swoje aspołeczne zachowania i - wybacz - cieszysz się, że możesz skorzystać na benzynie, która potaniała między innymi z powodu zarazy. Ja bym to nazwał etycznym spekulanctwem. Nie odrzucasz systemu (np. zaprzestając jazdy autem), tylko żerujesz na jego chwilowej słabości, by tym bardziej go podtrzymać przy życiu. Jak ludzie, którzy skupują wystawiane obecnie w desperacji na OLX za ćwierć ceny rzeczy,by po ustąpieniu epidemii je odsprzedać z zyskiem. Oczywiście Ty nie zarabiasz finansowo, ale estetycznie - ciesząc się pustym od "lemingów" i "niewolników" miastem.

Wczoraj byłem w Netto i zauważyłem puste półki z tanimi makaronami i pełne półki z mocno przecenionymi warzywami i owocami "eko", które mało kto teraz chyba kupuje. Skorzystałem z okazji, ale w sumie nie czuje się z tym dobrze. Poczułem, że krytykowany przeze mnie system tak mnie wytresował przez lata, że nawet (a raczej tym bardziej) w obecnej sytuacji "łapię okazje" - czyli zachowuję się dokładnie w zgodzie z systemem.

Niby jesteś taki "myślący", w swoim przekonaniu nie jesteś "kapitalistycznym niewolnikiem" - a tak naprawdę rozumujesz jak wzorcowy kapitalistyczny niewolnik: sytuacja "rzuciła na rynek" fajne widoczki i tanią benzynę - to czemu nie skorzystać? - a lemingi niech się pasą.

Smutne.

28.03.2020 23:26 Miro

@GUPOL

Piszesz tak:

"aha apropos zgonów.

jeśli ktoś umrze na zawał serca albo na sepsę lub raka a wykryje się u niego wirusa to co, automatycznie dodają go do listy ofiar covid19?"

Czyli analogicznie trzeba podważyć statystyki zmarłych z powodu palenia czy smogu, czy anginy.

Bo:

Dany palacz umarł, bo od urodzenia miał słabszą odporność na toksyny.

Dany "smogowicz" umarł, bo miał dziedziczną astmę.

Angina u danego delikwenta spowodowała śmierć, bo był niedożywiony z powodu słabej służby zdrowia, która była wynikiem rządów szalonego dyktatora, którego szaleństwo spowodowała trauma w dzieciństwie itd.

@GUPOL

Nie da się da się jednoznacznie określić przyczyny czyjejś śmierci - współzależności biologiczne są niebywale skomplikowane. Fakt jest taki, że obecny koronawirus MOCNO PRZYCZYNIA SIĘ do wzrostu śmiertelności.

Jednoznaczne statystyki są przekazem dla prostych ludzi, naukowcy analizują współzależności, dlatego (na szczęście) media często mówią o śmierci Z KORONAWIRUSEM, nie Z JEGO (wyłącznego) POWODU.

28.03.2020 23:59 Miro

@MARIUSZ

"Pozornie niska smiertelność w Niemczech wynika ze sposobu kwalifikowania zmarłego jako zmarłego na COVID19 - wystarczy że osoba miała jakąkolwiek inna chorobę i piszą tam że zmarła na ta inna chorobę. W Włoszech piszą w takiej sytuacji, że osoba zmarła na COVID19"

Rzeczowa informacja, dzięki.

Wynika z niej (w uproszczeniu), że Włosi histeryzują, a Niemcy przesadnie się powściągają.

Niesamowite, jak nawyki kulturowe reglamentują dane biologiczne - i jak to wszystko jest z sobą powiązane (kultura wypadkową "natury").

W tym układzie najmądrzejszy jest mój pies Leon, który zawsze węszy (podejrzliwie, a jednocześni z miłością) we wszystkie strony, zawsze zachowuje się "nieetycznie", ale po prostu chce żyć.

Jak ta pandemia minie - to jeszcze bardziej będę się uczył od zwierząt - nawet (przede wszystkim) metafizyki.

29.03.2020 0:11 Dragon

Wyjaśnienie niskiej śmiertelności w Niemczech
https://www.nytimes.com/2020/03/28/opinion/germany-coronavirus.html

29.03.2020 4:44 gupol(szukam w OZE)

@cruithne
"Dla porównania - grypa w Polsce - marzec 2020:
Zachorowania: 369 000
Zgony: 14
= śmiertelność: 0,003%.

Czy nadal twierdzisz, że SARS-CoV-2 jest mniej groźny od zwykłej grypy?"

ja niczego nie twierdzę. cytuję tylko twierdzenia innych;)
a co do tych ofiar grypy w polsce to ciekawe jak się je kwalifikuje...;) może gdyby każdy kto przechodził grypę i umarł (choćby na zawał czy sepsę) byłby zakwalifikowany jako ofiara grypy to śmiertelność byłaby podobna jak w covid19;)

niedługo powinni dodać jeszcze jedną kategorię ofiar koronawirusa - tych co umarli ze strachu przed nim.

a na koniec najważniejsza sprawa - spora część ludzkiej populacji żyje tylko dzięki nowoczesnej medycynie. i żyje naprawdę na granicy jej możliwości. dosłownie balansuje na krawędzi życie i śmierci. ( ludzie po transplantacjach, schorowani staruszkowie, dzieci z poważnymi schorzeniami) wystarczy drobne przeciążenie systemu ( takie jak choćby ten wirus) i do głosu znowu dochodzi naturalna selekcja która spycha "najsłabsze ogniwa" w niebyt.

a co do walki z tą epidemią to najważniejsze powinno być wyśrodkowanie. żeby nie wylać dziecka z kąpielą.

@
" >Podobno<, to nie jest żadne źródło danych, jeśli masz konkretne dane na ten temat, to je zalinkuj."

a ty cwaniaczku jakie masz źródła?;) właśnie o to chodzi że ich prawie nie ma i stąd cały zamęt. ciężko rozróżnić poważne badania od sensacyjnych fake newsów robionych dla większej poczytności.
ja znalazłem cos takiego:

https://www.weforum.org/agenda/2020/03/coronavirus-recovery-what-happens-after-covid19/

29.03.2020 17:11 Ludomir

Nie mam pojęcia co będzie bo niby skąd można je mieć. Ale na pewno warto wspólnie pomyśleć co teoretycznie można zrobić. Piszę teoretycznie, bo praktycznie decyzje będzie podejmować kilkadziesiąt osób bez żadnych kwalifikacji i sparaliżowanych strachem, albo jeden nawet inteligentny psychol. Gołym okiem widać, że rzecz jest nie do ogarnięcia, nawet gdy podejmujący decyzje nie jest skrępowany żadnymi zasadami moralnymi i ma ogromne jak na homo sapiens możliwości intelektualne.
Wynika to ze skali zaniedbań. Od wielu lat dręczyło mnie poczucie fasadowości Państwa. Jawiło mi się jako mebel przeżarty do cna przez korniki. Zachowuje formę dopóki nie potrzebujemy go użyć. Traktowanie Państwa jako łupu należnego temu, kto robi leprze wrażenie, w konkursie piękności dla wybranych, spowodowało drastyczny spadek jakości wszystkich służb publicznych. I jest to spadek także wobec czasów komuny, która musiała jednak zaspakajać minimum potrzeb przy skrajnie nieefektywnych mechanizmach gospodarczych.
I stało się korono wirus powiedział sprawdzam. A w kartach przeraźliwa plaża. Średnia wieku personelu medycznego katastrofalna. Procedur brak a nawet jak by były, to przecie nikt ich nigdy nie przeczytał, bo żadne stanowisko w służbach publicznych nie jest obsadzane w wyniku konkursu. Nawet jak taki formalnie jeszcze obowiązuje, to jest ustawiony. Droga od pomocnika farmaceuty do prezesa Państwowego Koncernu mierzona jest w dniach od zdobycia władzy i stopniem znajomości lub pokrewieństwa. I nie potrzeba na niej lat nauki i praktyki. A zmiana wszystkich stopni pośrednich zależy wyłącznie od czasu jaki zajmują formalności typu okres wymówienia. Choć i z tą barierą klasa polityczna radzi sobie świetnie.
Problem polega na tym, że w przypadku jakiegokolwiek zaburzenia trzeba nie tylko znać procedury, ale także mieć minimalny poziom sprawności umysłowej, która zanika nieużywana. I dlatego nie mogę sobie nawet wyobrazić co będzie jutro. Naszym pojazdem, który wpadł w poślizg, kieruje ktoś kto nie odróżnia hamulca od gazu. Pozostaje zamknąć oczu i czekać aż opadnie kurz po katastrofie. Współczuję tym których bliscy nie doczekają.
Oczekując, zastanawiam się co teoretycznie można by zrobić. Najtrudniejsza jest sprawa z gospodarką. Jej kręgosłup został złamany, bo ludzie doświadczą masowo braków na poziomie egzystencjalnym i strachu, a to zaburzy rynek, na którym większość potrzeb jest sztucznie wygenerowana, przez sterowane media. W tej sytuacji pomysły Trampa i FED’u są skazane na niepowodzenie, bo ratowanie biznesów zaspakajających wydumane potrzeby nie ma sensu wobec utraty wiary konsumentów. Jedynym racjonalnym rozwiązaniem wydaje się być idea dochodu podstawowego. Trzeba dać ludziom tyle środków, by mogli zaspokoić podstawowe egzystencjalne potrzeby i zachowali zdolność do walki o więcej. A potem stymulować rozwój Zielonego Ładu czyli gospodarki opartej o odnawialne zasoby natury. Należy zapomnieć o pomnikach wielkości a skierować środki na zmniejszenie zapotrzebowania na energię w gospodarce mieszkaniowej bo tych, których nie zabije korono wirus zatłucze kolejna zaraza, dopadająca osłabione smogiem organizmy. A smog będzie straszny, gdy bieda zmusi większość do palenia śmieciami. Ale zanim przyjdzie zima ze smogiem trzeba będzie przetrwać falę upałów latem i klęskę suszy. Ta ostatnia dopadnie nas boleśnie, bo nasze rolnictwo pożera gleby jak koza obierki. Zdegradowane gleby są zaś szczególnie nieodporne na brak opadów. Dlatego w następnych latach musimy zadbać o zamkniecie obiegów biogenów miedzy miastem a wsią, czyli tak zmienić gospodarkę odpadami biodegradowalnymi, by przetworzone na polepszacze gleby wracały na pola. Podobnie z gospodarką wodą, musimy zapewnić małą retencję byśmy mogli wyhodować potrzebne do przetrwania rośliny nawet przy suchych latach.
Kilka lat temu na stronach Ziemi na Rozdrożu forumowicze polecali lektury ich zdaniem zawierające ważne dane o sposobach przetrwania na wypadek nadchodzącej katastrofy i właśnie ona nadeszła. Przypomnijcie proszę te lektury bo to jest ten czas.

29.03.2020 20:13 Zakrecony

@ LUDOMIR

Katastrofa, może jest, ale ja przetrwamy, ale coś czuje, że zielony lad nie przetrwa a gospodarka ue wróci do paliw kopalnych, aby nadrobić straty.

30.03.2020 14:33 WJ

@LUDOMIR
Twoja ocena jest mi bliska. Są momenty dnia, kiedy trudno mi to dźwigać, a tym bardziej "dzielić się" tym z Innymi wokół, którzy mają małe dzieci albo jakieś swoje problemy. Jednak próbuję syganlizować i wiem o nikłości tych wysiłków....

Proszę Was o wszelkie wsparcia metalnego , chyba wszyscy tego potrzebujemy.

Natura aktualnie oczyszcza zatrute lotniczym paliwem płuca ...
Wybaczcie tę grafomańską- nadwrażliwą uwagę.

30.03.2020 18:29 Miro

@MARCIN POPKIEWICZ, LUDOMIR

Ależ wy jesteście naiwni, pisząc o zmianie paradygmatu gospodarczego po zarazie, o Nowym Zielonym Ładzie itd.

Będzie wręcz przeciwnie - gospodarki będą nadrabiać straty bezwzględnie, nie bacząc na środowisko i klimat. Obecny kryzys będzie wręcz pretekstem dla agresywnej polityki gospodarczej.

Ekologia na pewien czas zostanie zmarginalizowana, w obliczu potrzeby "restartu" gospodarki. A w świadomości większości "zwykłych" ludzi ekologia stanie się fanaberią, na która nie ma czasu w obliczu codziennych problemów bytowych.

Kolejna sprawa: prawdopodobnie pandemia spowoduje poprawę służb zdrowia w wielu krajach - co poskutkuje jeszcze większą pychą wobec natury.

30.03.2020 18:58 Zakrecony

@MIRO

Jestem tego samego zdania, zielony lad popadnie w nielaske. Limity CO 2 będę zniesione( w polsce juz o tym mowil wiceminister janusz kowalski), pieniadze pójdą na ratowanie pkb.

30.03.2020 20:38 Ludomir

@ Zakręcony @ Miro
Oczywiście nie wiem jak będzie i nawet wam tej wiedzy i pewności trochę zazdroszczę. Choć nie widzę żadnych przesłanek, co by w ramach odreagowania gospodarka, cokolwiek to nie znaczy, miała uruchomić zamknięte kopalnie, odpalić odstawione elektrownie i na potęgę emitować CO2 i pyły do atmosfery. Nawet porównując gospodarkę do narkomana przymusowo odstawionego na dwa miesiące od narkotyku, to przecież on także tylko znowu się naćpa, a nie zafunduje sobie skoncentrowanej dawki, za dwa miesiące na jeden raz. Ja tylko zgodnie z przypowieścią, wg której Jezus przechodził z uczniami koło zdechłego psa, od którego wszyscy odwracali się ze wstrętem, a On zaś zatrzymał się i powiedział: popatrzcie jakie ten pies miał piękne zęby staram się dostrzec pozytywny potencjał tej plagi. Poprawia mi to nastrój i pozwala choć kilka chwil żyć w złudnym poczuciu, że nie wszystko jeszcze stracone. To zdrowsze i tańsze niż tradycyjne sposoby wyłączania świadomości. Pandemia będzie miała także wiele innych dobroczynnych wpływów dla budżetów państw rozwiniętych poprzez odmłodzenie społeczeństwa i ogromne oszczędności w utrzymaniu i leczeniu staruchów. Natomiast raczej jeśli chodzi o poprawę jakości usług medycznych to nie podzielam optymizmu. Na jakość tych usług decydujący wpływ maja kadry a te zostaną zdziesiątkowane.

30.03.2020 21:49 Miro

@LUDOMR

"poprzez odmłodzenie społeczeństwa i ogromne oszczędności w utrzymaniu i leczeniu staruchów"

Też kiedyś będziesz (jeśli dożyjesz) staruchem. Za tego typu wpisy ja bym natychmiast dawał nieodwołalnego bana.

Kontaktuj, kolego, i zważaj na słowa.

30.03.2020 22:23 Zakrecony

@LUDOMIR

Jeśli zostaną zniesione kwoty CO2 to przemysł węglowy, będzie znowu najkorzystniejszy rozwiązaniem, produkcji energii w Europie.

Zobacz na kraje rozwijające się tam nie ma opłat CO2 i to wegiel daje siłę napędową gospodarki a nie oze

31.03.2020 3:25 gupol(szukam w OZE)

@miro
heh nie no padłem ze śmiechu. ty to masz talent do pochopnych wpisów. pewnie jeszcze nie wiesz że @ludomir jest już emerytem z gromadką wnuków na siwej głowie. także wiesz on akurat ma prawo tak pisać;). a swoją drogą ma tu sporo racji. życiowe doświadczenie procentuje.

31.03.2020 8:13 Marcin

Państwa unijne, w tym Polska, zgodziły się podczas wirtualnego spotkania Rady Europejskiej 26 marca, że stymulacja gospodarek w czasie recesji wywołanej przez pandemię koronawirusa powinna się odbywać w myśl Europejskiego Zielonego Ładu.

https://biznesalert.pl/rada-europejska-koronawirus-konkluzje-zielony-lad-energetyka/

31.03.2020 9:23 Miro

@GUPOL

Nie wiedziałem. Człowiek całe życie się uczy i głupi umiera :]

W takim razie przepraszam Ludomira.

A co do jego racji, to w sumie się zgadzam, poprawność polityczna i humanizm to jedno, a zdrowy rozsądek to drugie. Też bym wolał, by wirus zabrał mnie 50-latka, niż moją 29-letnią przyjaciółkę.

31.03.2020 10:29 wsciekly_kot

https://wysokienapiecie.pl/27919-ceny-paliw-leca-w-dol-jakie-beda-dalsze-skutki-pandemii-koronawirusa/


Nie będzie takiego prostego odbicia i powrotu do kopalin. Jak parę instalacji zbankrutuje i obetnie się fundusze na nowe uruchomienia to będzie jak z naszymi kopalniami: więcej związkowców niż węgla (ropy/gazu)

Tak więc trzymajcie się, karuzela się rozkręca^^ Chciałbym żeby @Ludomir miał rację.

31.03.2020 13:55 Paweł

Najpierw, to się musi pojawić lekarstwo, żeby zacząć mówić o jakimkolwiek nowym starcie. Na razie nie wiemy, z jakiego pułapu będziemy startować. Jeśli nadal będzie się to rozwijać w takim tempie, jeśli będą wtórne ogniska i jeśli skuteczna szczepionka pojawi się dopiero za około 1.5 roku, to większość świata legnie w gruzach. Podnosić to się ludzie będą wtedy w gromadach, uprawiając ziemniaki w przydomowych ogródkach, tworząc straże sąsiedzkie i, żeby zminimalizować koszty ogrzewania zimą, mieszkać wspólnie w jednym budynku... Ja wiem, że to wydaje się niemozliwe dzisiaj, ale minęły 3 miesiące a w perspektywie mamy, póki co, jakieś 15, albo więcej z szalejącym wirusem.

31.03.2020 14:24 WJ

@MIRO
Ulga u mnie, bo już chciałam w obronie LUDOMIR-a pisać , choć On perfekcyjnie zbija swoich adwersarzy :)))

Zamiast tego rozwiazana zagadka ;)

Dobry Człowiek z dużym potencjałem wiedzy i doświadzcenia, doskonały fachowiec i autor błyskotiwych, sarkastycznych komentarzy ( należą do moich ulubionych) czyli On.

31.03.2020 16:31 Miro

WJ

Raz jeszcze przepraszam.

31.03.2020 19:17 Miro

Taka mnie jeszcze refleksja naszła:

może obecna pandemia uświadomi ludziom, że jednak jesteśmy tylko pomijalnie malutką cząstką Kosmosu, nie żadną koroną stworzenia.

Wczoraj i przedwczoraj patrzyłem na przepiękne zbliżenie - optyczne - Księżyca i Wenus - kompletnie nic nie znaczymy wobec obrotów tych gigantycznych ciał niebieskich i wobec bezdusznych replikacji wirusa, który składa się z niepoznanego do końca DNA, RNA, a potem z bozonów, mionów itd .

"Wiekuista cisza tych nieskończonych przestrzeni przeraża mnie".

Blaise Pascal

31.03.2020 20:59 WJ

@MIRO
Lubię spontaniczność Twoich reakcji :)

31.03.2020 23:33 Ludomir

Kilka sokratejskich pytań do wieszczących upadek zielonego ładu
Czy lepszym pomysłem na wyjście z recesji jest budowa nowych kopalń z elektrowni węglowych czy też budowa przemysłu i usług dla podnoszenia efektywności energetycznej?
Czy zubożone społeczeństwo będzie generowało popyt na produkty energochłonnego ciężkiego przemysłu czy raczej na produkty pierwszej potrzeby w tym przemysły obniżające zapotrzebowanie na drogą energię ?
Czy starczy pieniędzy na kontynuowanie polityki subsydiowania kompleksu surowcowi energetycznego i środków na tarczę antykryzysową?
Czy bojaźń przed 100tys górników będzie większa niż bojaźń przed milionami bezrobotnych z branż dotkniętych kryzysem w wyniku kwarantanny i zmiany wyborów konsumentów wyrwanych ze snu o globalnej szczebiotliwości. Szczególnie po psim pogrzebie, z powodu kwarantanny, rodziców i dziadków ?
Odpowiedzi na te i dziesiątki podobnych pytań nastrajają mnie optymistycznie w sprawie
Zielonego Ładu

01.04.2020 11:16 Ludomir

oczywiście szczęśliwości nie szczebiotliwości godzina komentarza zrobiła swoje przepraszam czytelników

01.04.2020 14:14 WJ

Zielonego Ładu :)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto