Copernicus: rok 2019 ociera się o rekord

Rok 2019 był drugim najcieplejszym w historii pomiarów, podaje raport Copernicus Climate Change (C3S), europejskiej służby meteorologicznej, prowadzącej program monitorowania zmian klimatycznych na Ziemi.

Z danych opublikowanych przez Copernicus, wynika, że rok 2019 był o 0,04oC chłodniejszy od rekordowego 2016. Należy przy tym zauważyć, że w 2016 roku na rekord temperatur wypłynęły skutki niezwykle silnego El Niño . W 2019 i rok wcześniej zjawisko to nie występowało lub było bardzo słabe.

Rys. 1 Mapa pokazująca odchylenia temperatury od średniej 1981-2010 w 2019 roku. Źródło: Copernicus/ECMWF

Raport Copernicus pokazuje, że:

  • Pięć najcieplejszych lat miało miejsce w ciągu... ostatnich 5 lat, przy czym 2019 rok jest drugim najcieplejszym, a 2010-2019 to najcieplejsza dekada w historii. 
  • W 2019 roku średnia globalna temperatura była o prawie 0,6°C wyższa niż średnia z lat 1981-2010. 
  • Średnia temperatura z ostatnich 5 lat była o 1,1–1,2°C wyższa względem poziomu sprzed epoki przemysłowej.
  • W Europie odnotowano najcieplejszy rok w historii, nieznacznie wyprzedzając lata: 2014, 2015 i 2018.

„2019 był kolejnym wyjątkowo ciepłym rokiem, w rzeczywistości drugim najcieplejszym na świecie w naszym zbiorze danych, ale wiele pojedynczych miesięcy pobiło dotychczasowe rekordy”, oświadczył Carlo Buontempo, szef C3S. Raport zwraca również uwagę, że stężenie gazów cieplarnianych, które przyczyniają się do wzrostu globalnej temperatury, wciąż rosło w 2019 roku, osiągając nowy rekord.

Rys. 2 Zmiany temperatur na Ziemi w latach 1850-2019 Krzywe pokazują 60-miesięczną średnią wyliczoną z ERA5 (ECMWF Copernicus Climate Change Service, C3S ); GISTEMPv4 (NASA); HadCRUT4 (Met Office Hadley Center); NOAAGlobalTempv5 (NOAA), JRA-55 (JMA); i Berkeley Earth.

„Ostatnie pięć lat uplasowało się wśród pięciu najcieplejszych w historii; ostatnia dekada przyniosła najwyższą globalną temperaturę, odkąd prowadzone są obserwacje meteorologiczne ą to niewątpliwie niepokojące sygnały”, powiedział Jean-Noel Thepaut, dyrektor programu Copernicus.

Grudzień 2019 także ma się czym „pochwalić”:

  • Globalne temperatury dla minionego miesiąca były na równi z grudniem 2015 roku, kiedy rozwinęło się rekordowo silne El Niño. Ten fakt czyni te dwa miesiące najcieplejszymi w historii pomiarów. 
  • Grudzień 2019 był o ponad 0,7°C cieplejszy od średniej wartości grudnia 1981-2010
  • Średnia temperatura w Europie była o 3,2°C wyższa od średniej wieloletniej, tym samym grudzień 2019 był w Europie najcieplejszy w historii.

Miniony rok przyniósł wyjątkowo wysokie temperatury na Alasce, gdzie padł rekord, oraz w innych częściach Arktyki, a także w dużych regionach wschodniej i południowej Europy, południowej Afryce i Australii. W samej Europie wszystkie pory roku były cieplejsze niż zwykle, a kilka europejskich państw odnotowało rekordowo wysokie temperatury latem, jak i zimą. Przyniósł też najtragiczniejsze w szeroko rozumianych skutkach pożary lasów, w Amazonii, na Syberii, i ostatnio w Australii, gdzie według najnowszych danych spłonęło ponad 10 mln ha lasów i zarośli, a śmierć poniosło miliard zwierząt. Najbardziej ucierpiały koale, które są gatunkiem już krytycznie zagrożonym wyginięciem.

Rok 2020 ma szanse stać się też drugim, a być może nawet pierwszym najcieplejszym w historii pomiarów. Jedynym regionem, który może „odepchnąć” ostatnio od globalnego ocieplenia jest Arktyka, gdzie ostatnie miesiące upływają pod znakiem silnego wiru polarnego, co skutkuje termiczną wiosną w Polsce.

Hubert Bułgajewski, Copernicus Climate Change

Komentarze

14.01.2020 22:17 Bismillah

Trzeba sie w końcu oswoić, że przed nami każdy następny rok będzie rekordowy. A wykresami typu krzywa odchylona ku górze już rzygać się chce. Welcome to hell!

14.01.2020 23:46 Felek

Oswajać i przyswajać wiedzę związaną z przetrwaniem w warunkach suszy oraz wysokich temperatur. Prawdopodobnie okaże się być bardzo pomocna.

15.01.2020 0:30 Damage

@FELEK wiedza z zakresu sztuk walki może być tu bardzo pomocna, hehe, niestety. Ludzie zaciekle walczą o towar deficytowy, nie musi to być nawet takie ekstremum jak woda, wystarczy że w Lidlu rzucą taniego karpia.

15.01.2020 9:48 Miro

W artykule jest literówka - "odetchnąć" powinno być. A obecne pożary w Australii nie są najtragiczniejsze w skutkach ani największe.

Jednak ostatnie lata w skali globalnej prowokują pytanie: czy zmiany klimatyczne wskoczyły na wyższy lewel, czy ruszyły sprzężenia zwrotne i przed nami jazda bez trzymanki?

15.01.2020 12:00 Devak

Tak. Myślę, że przed nami jazda bez trzymanki. I obawiam się, że prawie wszyscy byli nadmiernymi optymistami. Realistą zaś okazał się dla przykładu exignorant (podkreślam realistą, nie pesymistą).

15.01.2020 13:08 Felek

Pesymista może powiedzieć, że naruszyliśmy równowagę atmosferyczną na tyle, że niebezpiecznie zbliżamy się do scenariusza jaki przytrafił się Wenus?

15.01.2020 13:39 Carlinfan

Do Wenus nam bardzo daleko. Jeszcze Arktyka musi się stopic, aby dopełnił się cykl, a do tego też jeszcze conajmniej kilkadziesiąt jak nie kilkaset lat nim nastąpi.

15.01.2020 17:11 nqtv

Scenariusz Wenus jest dla nas nie osiągalny. Założenie że po przekroczeniu punktów granicznych ziemia będzie się już tylko samoistnie ocieplać, nie jest prawdą. Może być tak że przy 4°C ocieplenia istnieje alternatywny stan równowagi i klimat się ustabilizuje.

15.01.2020 18:45 Marcin

Wenus nie osiągniemy, wcześniej sczeźniemy...

16.01.2020 10:11 Miro

To prawda, na scenariusz Wenus nie ma szans. Musielibyśmy spalić wszystkie kopaliny w krótkim czasie, żeby jakaś szansa na Wenus się pojawiła - a to jest nierealne z powodów technologicznych i dlatego, że jak się ociepli o kolejne 2-3 stopnie - to cywilizacja padnie.

16.01.2020 13:49 Felek

Scenariusz Wenus jest poza granicami przeżywalności ludzkiej cywilizacji ale tak czysto hipotetycznie się zastanowiłem, czy to nie jest też możliwe gdzieś w przyszłości. Być może nie dzięki obecnemu ociepleniu, które ciągle się rozpędza i przyśpiesza. Nie mniej jednak w przeciągu 1 miliarda lat Słońce osiągnie +10% mocy co i tak wystarczy na wygotowanie oceanów, bo ekosfera może zbliżyć się nawet do pasa asteroid za Marsem, a samego Marsa na pewno obejmie. Biorąc pod uwagę dostępne dla nas kopaliny + rozkład zmarzliny + zmiana albedo i potencjalne ogromne emisje metanu to myślę, że mimo wszystko możemy osiągnąć w pewnym momencie temperatury pewnie +30 stopni względem obecnej średniej wynoszącej jeśli się nie mylę bodaj 14 stopni, w zależności od źródła. Co to przeżyje z obecnych organizmów prostych czy złożonych? Dobrze by było jednak nie dopuścić do czegoś takiego, przynajmniej jakieś życie na Ziemi by przeżyło. Zaś dużo wcześniej bo pewnie począwszy od stężenia ok 1000ppm, dwutlenek węgla powoli stanie się co raz bardziej toksyczny dla organizmów oddychających tlenem. Stężenia tego typu rejestrowane są na codzień choćby w szkołach czy innych budynkach użyteczności publicznej z kiepską wentylacją. A skoro w budynkach 415ppm na zewnątrz przekłada się na wyniki wewnątrz o +50% większe no to przy 600ppm stężenia w atmosferze jakie możemy osiągnąć w przeciągu 100-200 lat w budynkach będzie bardzo potrzebna doskonała wentylacja i oczyszczanie powietrza z CO2. Ciekawe jak ma to wszystko przetrwać skoro następuje stopniowa zamiana populacji białej na powiedźmy - mieszaną, która jest taką szarą papką bez historii, kultury i przekonań czy wartości. Łatwa w kontroli gdzie system istnieje ale gdzie tu postęp w odpowiednim kierunku? Większosc decydentów skupia się na obecnych zyskach i zabezpieczeniu zysków przyszłych. Biznes zrobią absolutnie na wszystkim, nawet na wielkim wymieraniu. Gdzie tu rozwój naukowy, gdzie rozwój kulturowy, gdzie rozwój filozoficzny mogący przyczynić się do zmiany ludzkich zachowań z indywidualizmu na dobro publiczne? Tragedia..

17.01.2020 13:48 Mateusz

@ Felek
Masz rację na prrzykład USA. Mają wspólną flagę wspólne godło, wspólny hymn i w zasadzie tyle.
Bezładna masa bez tożasamości bez wyrazu bez jednej kultury. Zwulgaryzowane święta narodowe z obcych kultur. Hallowen po irlandzku to prawdziwe wygladało o wiele bardziej dostojnie i ceremonialnie niż to amerykańskie. Zwulgaryzowana wersja nakazująca Dawać słodycze i nic więcej.
To bezładny amalgamat bez kultury. Każda kultura powinna według mnie mieć jednolite wszystkie rodzaje.
kultura materialna: wytwory człowieka, technika i umiejętności praktyczne.
kultura duchowa: wierzenia, wiedza, literatura i wszelkiego rodzaju piśmiennictwo, sztuka, w tym: sztuki plastyczne, teatr, muzyka, film, moda, a także wszystko co należy do wytworów umysłu, na przykład filozofia;
kultura społeczna: normy moralne, ideologia, uczestnictwo w życiu kulturalnym, normy społeczne i kulturowe;
kultura języka / kultura słowa: umiejętność sprawnego posługiwania się językiem i operowania nim zgodnie z normami obowiązującymi w danej społeczności i wymaganiami danej sytuacji komunikacyjnej;
kultura polityczna: systemy wartości i wzorce zachowań (polityków, partii) biorących udział w wykonywaniu władzy państwowej lub aspirujących do tej roli;
kultura fizyczna: system zachowań i działania związane z dbałością o rozwój fizyczny człowieka;
wychowanie fizyczne, sport, rekreacja fizyczna, rehabilitacja ruchowa, turystyka.
Wszystko powinno być
Po 1-sze spójne- żaden element ma nie wykluczać drugiego. Wszystko musi się ze sobą zgadzać.
Po 2-gie Praktyczność każda norma ma czemuś służyć o czymś przypominać. Ma mieć coś wartościowego do zaoferowania swojej grupie.
Po 3 Przyzwoitość i Szacunek. Nade wszystko jakimś spoiwem powinien być kodeks honorowy działający dla jak największej korzyści grupy. Zasady dbałości o siebie i dobro wspólne. Robić wszystko tak żeby prywatne i zbiorowe korzyści pogodzić. Na przykład moja kuzynka uwielbia szyć. Co komu szkodzi by pracowała w zakładzie krawieckim. I dla grupy korzyść bo jest co na grzbiet i kończyny wrzucić i dla niej bo zarobi i się samorealizuje.
Hobby w pracy
Po 4 Każdy powinien coś wnosić wartościowego. Wartościowego obligatoryjnie dla ogółu.
Po 5 Jawnie określone granice. Gdzie jest kolekty a gdzie jednostka. Społeczeństwo jako modułowa całość.
Powszechna świadomość że grupa składa się z indywidualnych jednostek które się zebrały w jakimś celu.
Po 7 Hierarchia wartości. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Każda wartość wyznawana przez grupę powinna mieć obiektywne uzasadnienie a także swe poczesne miejsce w całym kanonie.
Celem grupy powinno być polepszenie bytu dla każdej jednostki z osobna i dla wszystkich zbiorowo.
Po 6 Wartości i normy powinny wiernie odzwierciedlać realia i potrzeby.
'' Jedyną słuszną miarą zgodności grupy jest to ile przemocy stosuje na zewnątrz. Przemoc jest wieczna i wszechobecna. Zdrowe ludzkie ciało stosuje przemoc gdy panoszy się po nim bakteria. W zdrowym ustroju wszystko jest spójne i nie potrzeba przemocy by go spajać. Białe krwinki nie muszą przemocą zmuszać innych komórek do pracy na rzecz całego ciała. Jest pełna zgoda. Każda komórka każda tkanka, każdy narząd, każda grupa ma swoją rolę.
Wszyscy zgodnie przekładają interes własny nad zbiorowy. NA TYLE NA ILE JEST TO KONIECZNE. Bo żadna komórka się nie wyrzeka siebie. Wszystko ma swój umiar i ład.
UMIARU I ŁADU ZAWSZE BRAKOWAŁO LUDZIOM. Ludzie stosują przemoc wobec siebie bo są niezgodni.Kto to by widział by ze sobą walczyć o takie głupstwa jak płeć. Dlaczego kobiety i mężczyźni mają się ze sobą szarpać.Może są różnice w budowie,
sylwetce i predyspozycjach umysłowych i fizycznych.Najlepiej by mężczyźni szli do zajęć wymagających więcej siły fizycznej niż
zręczności manualnej. Odwrotnie do kobiet. Gospodarka to praca wielu zespołów grup o liczebności z reguły od 4-45 osób. Każda grupa jest tak silna jak najsłabsze ogniwo. Każda grupa ulega dezorganizacji gdy najmniej kompetentny do danego zadania członek jest ''Przerośnięty przez obowiązki'' W podstawówce wymyślili sobie klasy integracyjne. 1 Niepełnosprawny na umyśle psuł wysiłek 26 innych uczniów na tyle sprawnych. Klasa integracyjna szlag by to trafił. Byle jak w imię równości i rzekomej sprawiedliwości. Wszyscy byli zmuszeni z materiałem zwalniać bo jeden sobie nie radził. Grupy należy formować według kluczowych właściwości do danego zadania..
Jak się wyraźnie odstaje od grupy to nie powinno się w ogóle do niej należeć. Jak liczy się siła Fizyczna gdzie trzeba bite 8 godziny nosić worki z cementem o masie 30 kg to wiadomo żeby się za to brać trzeba mieć dość krzepy i kondycji. Skrzyknąć
grupę osób która sobie z tym najlepiej poradzi. Grupę o jednolitej sile fizycznej i kondycji jako kluczowych cechach. Żeby to się prezentowało i szło sprawnie. Organizacja na zasadzie tego co kluczowe.Dawać każdej jednostce zadania skrojone na miarę jego umiejętności i potencjału. Ułożyć to wszystko tak by sobie jak najwięcej wzajemnie pomagali i ułatwiali i jak najmniej włazili w paradę. ŻEBY TO MIAŁO RĘCE I NOGI. ŻEBY DZIAŁAŁO EFEKTYWNIE I NIEZAWODNIE.
Jak liczy się zręcznośc manualna i przeplatywanie, dzierganie czy wyłuskiwanie to wiadomo że ja ze swoimi łapami nie będe się brać.Zbyt niezgrabne nie będę się brał za szydełkowanie,czy manipulowanie jakimiś filigranowymi elementami bez chwytnych rączek. Mogę to zrobić ale będę dla grupy tylko zbędnym balastem. Nie mam dość zręczności manualnej więc bym takiej grupie tylko przeszkadzał. Będę za wolny i zbyt niewydajny a to zaszkodzi obligatoryjnie wszystkim.
Exignorant Bardzo mądrze powiedział że skomplikowane społeczeństwa tworzą skomplikowane problemy.
A tworzą je przez brak umiaru i rozumu w głowie. Przez egoistyczne przekładanie interesu własnego nad grupy. Nadmierną eksternalizację kosztów. Problemy których rozwiązać nie idzie bez ładu i składu. Przez eksternalizację kosztów w dzisiejszej formie i skali ludzie pogubili sie w danym drzewku technologicznym. Przestali obiektywnie kalkulować koszta i następstwa.
Bierzemy 32 kg stali 4 iskrowniki, Spawarkę , Obcinacz do metalu, Prasę odlewniczą, wkładamy w to 56 kwh elektryczności
i 12 roboczogodzin . Otrzymujemy z tego kuchenkę gazową pozwalającą zagotować 1 litr wody w 53 sekundy . Osiągającej pełną moc 8 Kw w ułamku sekundy. To jest nasza korzyść coś dajemy od siebie i coś z tego wyciągamy. A efektami ubocznymi naszych korzyści musimy się uporać. Dopiero gdy uporamy się w 100% z zanieczyszczeniem środowiska wywołanym wytopem tej stali,produkcją iskrowników, zanieczyszczeniem z tytułu pracy i amortyzacją spawarki i reszty maszyn.
Zanieczyszczeniami środowiska naturalnego z tytułu produkcji i przesyłu elektryczności. Dopiero gdy środowisko naturalne rozprawi się z łaski swojej z tymi zanieczyszczeniami to będziemy czerpać obligatoryjne korzyści. Że nie musimy nosić drewna na opał i paprać się z taką ilością dymu i popiołu. Że nie musimy czekać aż się rozpali tylko jest ot tak natychmiast. Że prowiant możemy szybko i sprawnie przygotować. A ludzie od lat 80 zeszłego wieku coraz bardziej przestali myśleć w ten sposób. Zaczęto sobie lekceważyć efekty uboczne. Zaczęły się one co gorsza kumulować.I pytać środowisku naturalnemu i nam wszystkim coraz większej biedy. Coś z tymi chemikaliami ,ściekami, toksynami i tym syfem trzeba zrobić.
NADEJDZIE CZAS ROZLICZEŃ. CZAS W KTÓRYM ZA GŁUPOTĘ KAŻDY ZACZNIE PŁACIĆ KRWIĄ WYPŁYWAJĄCĄ Z JEGO CIAŁA. SKOŃCZY SIĘ BRANIE NA KREDYT.
Technologia próbuje odroczyc to co nieuniknione. Wszystko się wyrówna w swoim czasie.

17.01.2020 18:08 Cruithne

@MATEUSZ
Ciekawą wersję utopii opisałeś. Ciekawe tylko, jak chciałbyś ją wdrożyć? Chyba jedynie poprzez system totalitarny, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam.

17.01.2020 22:21 Felek

Ależ taki system kiedyś istniał. Wtedy kiedy plemiona chodziły po Ziemi i kiedy Słońce oraz nasza planeta były bóstwami, które się szanowało. Być może małe osady plemienne nie należały do nader wysoko rozwiniętych technologicznie ale miały zdrową równowagę między interesem grupy i zawartej w niej jednostki. A teraz jak słusznie @Mateusz zauważył wszelka równowaga w naszym planetarnym i cywilizacyjnym organiźmie została zachwiana i w zasadzie przestała już istnieć. Wpadamy z jednej skrajności w kolejną, a szaleństwu i absurdom nie ma końca. No i rzeczywiście, naprawdę będzie przykro gdy przyjdzie nam zapłacić za brak umiaru i rażącą wprost niegospodarność połączoną z absolutnym lekceważeniem konsekwencji wyborów i podjętych ruchów. Niezwykle ciepła zima tego roku to dopiero początek emanacji tych zmian i czekających nas konsekwencji.

18.01.2020 0:29 CRUITHNE

@FELEK
No właśnie, czasy plemion... minęły i już na obecnym etapie rozwoju cywilizacji nie wrócą, chyba że w nowej post-apo rzeczywistości po tym, jak zawirowania, które się szykują, zdziesiątkują ludzkość.

W swojej wizji świata chciałbyś, żeby każdy człowiek zajmował się tym, do czego ma predyspozycje. Niestety, większość nie podziela tej opinii - dzisiejsi ludzie wolą robić to, co chcą, albo to, z czego mają największe korzyści osobiste. Tylko przymus lub odpowiednie pieniądze (obie formy mają zresztą również swoje bariery i limity skuteczności) mogą ich skłonić, żeby robili to, co powinni. Dlatego, bez opresyjnego lub w pełni regulowanego systemu, Twój model społeczeństwa nie zadziała.

18.01.2020 13:38 Felek

W każdym razie, społeczności plemienne - szczególnie Indian Ameryki Północnej wydają mi się, na tyle na ile je poznałem z historii - dosyć zdrowymi społecznościami. Ze znacznie lepszą organizacją niż by się wydawało. Nie były pozbawione wad ale wraz z rozwojem cywilizacyjnym do obecnego jej poziomu rozwoju, mało co zostało zażegnane z wad dotyczasowych a powstało wiele nowych wad. Co z tego, że USA może być wzorem do naśladowania jeśli chodzi o rozwój technologiczny czy infrastrukturalny a nawet organizacyjny - skoro problemy takie jak ubóstwo są równie wielkie jak kiedyś. W dodatku wszystko co robią jest na zmyślony kredyt. Ponad 40 milionów amerykanów żyje w skrajnym ubóstwie, co najśmieszniejsze - nie z powodu braku możliwości tego państwa w rozwiązaniu ich problemów tylko dlatego, że system wymagał od nich zbyt wiele i nie zabezpieczał ich np. przed zabójczym kredytem na zbytki, który później sprowadzał ich do niewolników i pozbawiał wszystkiego co mieli. Pomińmy już to czy sami sobie winni czy nie - pozornie wysoki rozwój cywilizacyjny wcale nie świadczy o realnym wysokim stopniu rozwoju danej społeczności. Życie w sposób ascetyczny, prymitywny i prosty często niesie ze sobą bardzo wymierne korzyści dla psychiki ludzkiej i czyni go szczęśliwszym niż to co dostajemy w zamian. Tyle, że jak ktoś urodził się już w tym niewolniczym systemie finansów i karuzeli wyścigu szczurów pędzących za karierą, ma wielki problem z przestawieniem się na życie proste, polegające na cieszeniu się własnie z tej prostoty i trywialności. W dzisiejszych czasach cieszą głównie wielkie rzeczy, powiększanie majątku, rodziny, sukcesów, czy gromadzenia nowych gadżetów - im większe od poprzednich tym lepiej. Zatraciliśmy się w tym i to jest nasz wielki błąd, a nie sukces cywilizacyjny.

18.01.2020 14:24 Mateusz

@Felek @Cruithne
Jestem realistą i zdaję sobie sprawe że prawie wszyscy ludzie się nie zgodzą na to. Równowaga została zachwiana. System już jest zdestabilizowany.
Technologia jest dobra wtedy gdy umie się z niej korzystać.Kiedy ludzie dostali do ręki broń palną zaczęli uważać się za panów świata. Bo każde zwierze można ukatrupić łatwo i szybko. Ale nie pomyśleli o tym że broń palna nie uchroni ich przed konsekwencjami braku pożywienia. Że jak będą zabijać zwierzęta które nie są dla nich bezpośrednio użyteczne to gorzko tego pożałują. Że jak będą zabijać więcej niż jest się w stanie odradzić to sobie napytają biedy.
Nawet głupcy rozumują. Tylko że głupi człowiek rozumie inaczej niż mądry Żeby do niego dotarło to musi NATYCHMIAST poczuć na własnej skórze korzyść lub stratę. Im ktoś głupszy tym bardziej egoistyczny i krótkowzroczny. Nie zastanawiają się nad poczynaniami innych i swymi własnymi. Po prostu widzą że jak
na przykład wywalę śmieci do lasu to za nie zapłacę za wywóz. Ale koszty i tak ktoś musi ponieść. Jak nie on to środowisko naturalne będzie obciążone rozkładem tego syfu. Każdy z osobna i zbiorowo na środowisko przenosił koszta. Nie wszyscy dobrowolnie niektórzy z musu.Głupio mi że korzystam z komputera który obciąża środowisko metalami rzadkimi i powstałymi zanieczyszczeniami. Ale co ja poradzę nie zmienię sam tego systemu jestem za cienki w uszach. JESTEŚMY WSZYSCY NA 1 PLANECIE. Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka. Miarka do miarki i zbierze się łaszt. Łaszt do Łaszta i spichlerz trzeszczy w szwach.
Każda najdrobniejsza działalność się na środowisku naturalnym rozkłada. Wszystko na nim stoi.
Oczywiście środowisko naturalne może całkiem sporo zanieczyszczeń nam postawić . Zapłacić za nas bez żadnych wielkich nieuprzejmości typu kataklizmy klimatyczne wyjątkowo częste.
Tylko że wszystko ma swoje granice.
Zwierzęta na przykład umiaru nie mają . Wilki pożerają sarny póki są bez planowania. Później się zagryzają same bo nie ma ofiar nad którymi można by się pastwić. Sarny się odradzają i znowu jest obfitość. Mniej więcej tyle samo ofiar na 1-go drapieżnika. TO NIE JEST SAMOREGULACJA SENSU STRICTE.[ Mam na swoim terenie łowieckim 140 Jeleni. Co roku rodzi się 12 to zabijać nie więcej niż się rodzi.]
TYLKO TE SAME INSTYKTY CO U LUDZI NA KAGAŃCU ŻYWNOŚCIOWYM.
Ludzie wyrwali się z tego kagańca dzięki technologi. Można pokusić się o hipotezę ze taki np. Nikolaus von Otto. Wiedział co konstruuje. Skoro potrafił skonstruować takie cudo silnik spalinowy to powinien mieć dość rozumu w głowie by wiedzieć jak go używac. Używać tak by sobie biedy nie napytać. I taki silnik spalinowy dostał się do powszechnego użytku w ręce głupców. Jest więcej ludzi głupich niż mądrych. Cytuje
W 1837 roku Michał Wiszniewski, późniejszy dziekan Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego wydał pracę pt. Charaktery rozumów ludzkich, w której przedstawił szeroką klasyfikację głupców w pierwszym rozdziale Głupstwo i rozmaite jego odcienie:
Człowiek dobroduszny, czyli prostoduszny: Zupełny brak przebiegłości, przezorności i dowcipu, obok wielkiej dobroci serca odróżnia go od rozsądnych.
• Prostaczek: Nie ma żadnego wyobrażenia przebiegów, wykrętów i przezorności i z tego do prostodusznego podobny; tylko że go dobrocią serca, czystością, nieskazitelnością, niepokalaniem duszy przewyższa.
Półgłówek: Nie mogąc sam nic pojąć ani wyrozumować, jest echem wiernie cudze powtarzającym słowa.
Tacy głupcy to trzon ludzkości. Podstawa. Sami coś tam pojmą powtórza precyzyjnie co do joty.
Posiądą ogromna wiedzę. Ale żeby zrozumieć co do czego doprowadzi w pore na czas. To już nie.
Tacy prości i liniowi. Emocjonjalni nie widzący świata poza empatią. Dający się swojej intuicji robić w balona raz za razem. A technologia chroni ich przed konsekwencjami własnych czynów.
A także pozwala im rozpowszechniać ową głupote na niespotykana dotąd skalę. Technologia to taki modyfikator. Nie ważne czy mamy do dyspozycji kombajn drzewny zdalnie sterowany z elektroniką najwyższej próby czy kamienną siekierę z ery paleolitu. To proces polega na tym samym odzielić pień od korzeni i pokroić na kawałki dogodnych gabarytów. Prawa fizyki są te same zawsze i wszędzie. Spójne i jednolite. Dopracowane bo zawsze grawitacja czy opór prądu elektrycznego działa według tego samego wzoru od milionów lat . To nimi się inspirowałem tworząc tą ‘’Utopię’’
Ja nie chce ideału tylko sprawnego systemu. Żeby to działało sprawnie i niezawodnie.
Żeby to było skrojonę na miarę i uwzględniało wszystkie potrzeby i pragnienia. Żeby to było trwałe. A nie paranoja i absurd w którym pełno wzajemnie sprzecznych przepisów i orientacji nie ma za grosz. Naprawdę cięzko mi się połapac w tym technologicznym galimatiasie. Żeby rozwijać technologię w takim tempie z tyloma brakami i to bez wyraźnej potrzeby. Jak można w ogóle tym zarządzać. Uporządkowany powinien być schemat ład i skład.
Każda technologia powinna być zorganizowana w taki sposób by jak najefektywniej i jak najmniejszym kosztem wykonać swe zadanie. Ja definicję kosztów mam panoramiczną .
Koszty bezpośrednie. Materiały narzędzia,energia,wysiłek fizyczny.
Koszty pośrednie każda technologia coś przenosi na coś. Mamy piec weglowy w elektrowni no to jak sama nazwa wskazuje musi spalać węgiel. To jest Eksternalizacja Obligatoryjna niezbedna do zaistnienia procesu. Słowo klucz. Ale ten sam piec nie musi dymić i wypuszczać horendalnych ilości pyłów węglowych żeby obarczyć nimi środowisko naturalne. Powodować kwaśne deszcze, choroby et cetera [Filtry] Nie musi popiół zanieczyszczać ziemi. [Wyznaczone składowisko odseparowane od gruntów] Nie musi wypuszczać wrzącej wody do rzeki[Zbiornik do przestudzenia odczekać aż wystygnie albo zorganizować ciepłociąg] To właśnie ta eksternalizacja jest największym problemem. Efekty uboczne które gromadzą się i zbierają dzień po dniu. Miesiąc po miesiącu rok po roku. Aż w końcu dojdzie do momentu gdzie trzeba będzie postawić znak =.
Każdy system musi wyjśc na 0. Biosfera to system o sumie zerowej. A ilość materi krążącej po obiegu jest ściśle określona. Materia owa zmienia postać wystepowania. Ale nigdy nie znika.
Ludzie mogli w latach 70 kiedy zanieczyszczenia środowiska nie było na taką skalę. Mówię o całej ziemi. Zrezygnować ze swej chciwości i po dobrej woli przyznać ze zasoby ziemi są skończone i policzalne. Mogli się zmieścic w tym limicie. Ale nie więc Fizyka i Termodynamika takie uprzejme nie będą i w najbliższej przysłości równanie PRESJA LUDZKOŚCI =lub < POJEMNOŚĆ ŚRODOWISKA stanie się rzeczywistością. S. Bo wszyscy ludzie w końcu zrozumieją że nie zaspokoją swych elemntarnych potrzeb. Poleje się krew no bo dla wszystkich nie starczy a opisy archipelagu nowa ziemia mówią aż nadto do czego są zdolni głodni ludzie. W 1 rok lub 2 będzie po wszystkim. A tej krwi to się będzie lało DOBRE kilkadziesiąt milionów metrów sześciennych. 5L na głowę.

18.01.2020 18:19 Waldemar

@Mateusz
Co fakt to fakt. Idzie to w taki tempie aż uwierzyć mi sie nie chce. Jak byłem 5 letnim smarkiem to śniegu co nie miara hałdy na 1 metra z okładem a teraz to nic.
Porażka wielka. Kiedyś było lepiej i to o wiele w tej kategorii.
Wiem że każdy totalitaryzm miał tworzyć utopię.
Kłamanie w imieniu przyszłego mówienia prawdy
Niszczenie życia w celu jego podtrzymania.
Hipokryzja to fundament każdego totalitaryzmu.
Jedna ideologia wprowadzana na siłę. Wbrew obiektywnym realiom.
Ideologia karykaturalnie spłacająca rzeczywistość
Ordynarne uproszczenie. Są szczegóły które robią różnice i to ogromną.
Ty mówisz prawdę i nazywasz rzecz po imieniu.
Jestem zmęczony latami tłumaczenia do czego prowadzą ludzkie działania.
Rozmowy z innymi ludźmi.
Szlag mnie trafia gdy widzę ludzi usilnie powtarzających ten sam schemat i oczekujących innych rezultatów. Ludzi którzy twierdzą że problemy nie istnieją. Ignorancja tycząca się rzeczy elementarnych.
Przezorności za grosz. To co napisałeś to miód na moje serce.
Wiem że to brzmi jak bym cieszył się z nieszczęścia ludzkości. Nie jestem sadystą
po prostu jestem przygotowany.Cieszę się z tego że jak kostucha po mnie wyciągnie łapy to przynajmniej będę miał satysfakcję . W trakcie gdy ci głupcy będą w panice szaleć przy sklepach stacjach paliw to ja będę miał pod dostatkiem prowiantu i wody na 30 dni. Będę sobie ot tak siedzieć i patrzeć . Nareszcie prawo do życia będzie mieć mądrzy i przezorni. Na dachu swego bloku rozbije obóz zakamuflowany rzecz jasna. Mam szczęście że mój blok z lat 80 ma na dachu Takiego wgłębienie. Oni jakoś cudowali przy budowie Że jest wylot z wentylacji 1 i 2 .a pomiędzy nimi jest taki kwadrat 2x4 metry. Pustej przestrzeni. Założy się na to płachtę maskującą i obóz jest. Jak się zacznie zamęt i panika żywnościowa to nikt na dach nie pobiegnie tylko do sklepu. Więc powinienem się ostać w tych pierwszych chwilach grozy. Jeśli nikt mnie nie zauważy. A jest to bardzo wysoce prawdopodobne, To jakoś się uchowam przed śmiercią.
W trakcie zamieszek lepiej jest nie walczyć na początku. Najszybciej zginą ci zaskoczeni. Na początku przez kilka dni sytuacja będzie niepewna . Dopiero po kilku dniach się zacznie prawdziwy głód . Najgorsze rzeczy się będą działy gdy ludzie będą bez jedzenia 36-96 godzin. Organizm jest na tyle silny by móc jeszcze myśleć i się ruszać, I na tyle słaby by
kanibalizm morderstwa et cetera doszły do głosu.Archipelag nowa ziemia wyraźnie wspomina że to wtedy dochodziły te żądze do głosu. U różnych ludzi dojda one w różnym tempie. Najsilniejsi i najbardziej bezwzględni będą mieć najwięcej jedzenia gdy jeszcze będzie ono w sklepach.Dlatego oni jeszcze będą mieć dość krzepy by zachować zdolność rozumowania. 7-21 dni od pierwszych zamieszek dojdzie do kulminacji bandytyzmu. Zaczną się rozróby nowej jakości.
Po pierwszym szoku przeżyją najbezwzględniejsi. Większość ludzi padnie trupem w ciągu 1-szego tygodnia.
Brutale i zwrodnialcy zaczną napadać na każdego kto ma coś do jedzenia. Wraz z martwymi ciałami zacznie się to przenosić z miast na okoliczne wsie i pola. Zaczną się choroby dla wielu ludzi zamknięcie aptek oznacza problemy i to ogromne. A od schorzeń z braku lekarstw z martwymi ciałami,głodem, brudem z niedziałającej kanalizacji do zarazy dojdzie ot tak. Oczywiście choroby powinny mieć punkt kulminacyjny tak między 21 a 37 dniem. No bo bez służb medycznych osoba chora zarazi kilka innych. A po 2 tygodniach na bank padnie.
Następnym rozdziałem mogą być ekstrema pogodowe. Maskujący efekt aerozoli robi swoje. Po 35 dniach aerozole w atmosferze opadną i zacznie słońce grzać mocniej,. To z kolei doprowadzi do erupcji Yellowstone.
Skoro zwierzęta uciekły,park zamknięty od ładnych paru lat, wszędzie pracownicy NASA, NOOA, Aktywność sejsmiczna
bije rekord za rekordem, gejzery strzelają coraz częściej,słychać tupanie. To w końcu wybuchnie.
Wzrost temperatury oceanów to zwiększona rozszerzalność cieplna wody. To z kolei doprowadzi do wzrostu nacisku na płyty tektoniczne i sprawi że wspomniany wulkan zaprezentuje całemu światu swoje materiały piroklastyczne. Dojdzie do ponownego efektu maskującego. Ilość energi słonecznej docierającej do ziemi powinna spaść na tyle by skompensować
Działalność ludzką. Przez kilka lat pyły ostudzą ziemię. Kiedy opadną to dadzą modyfikator do wzrostu roślin. Większa biowegetacja to szybsza regeneracja zniszczeń poczynionych przez ludzkość. I ziemia wróci do ładu. .

18.01.2020 20:43 Celina

@Waldemar
Oj będzie się działo jak Prąd elektryczny płynąć przestanie to wtedy dopiero będzie rozróba.
Twoje domysły są jak najbardziej realne. pomysł bardzo dobry a wręcz muskający o geniusz. Jak masz prowiantu i wody na 30 dni to coś z tego może wyjść. Zwłaszcza że większość pobiegnie do sklepu. Ludzie mieszkający w blokach mogą mieć zapasy w piwnicy więc potencjalni rabusie najpierw tam zajrzą później do mieszkań a na dach na końcu jeśli w ogóle uznają że warto wspinać się na X piętro i szperać po papie dachowej. Według mnie a jestem prepersem. Szanse na to że przeżyjesz pierwsze 30 dni zależą od
1.Ile kondygnacji razem z parterem?
2 Na dach wyjście masz przez drabinę i klapa czy okno?
3 Ile jest wejść na dach?
4 Ile klatek Schodowych?
5 Czy blok jest dość wytrzymały brak uszkodzeń. Rozumiem że wielka płyta z żelbetonu?
6 Czy znajdują się w pobliżu punkty zapalne zamieszek sklepy spożywcze, stacje paliw, linie elektro enenergetyczne ryzyko pożaru et cetera. Jeśli tak to ile w promieniu 200 metrów.
7 Mówiłeś że masz jesteś przygotowany sprzęt odzież i obuwie się znajdzie w takim razie czy masz broń palną? Wiesz współczesną najlepiej byś znalazł sobie Kałasznikowa. Prosty odporny. toporny i niezawodny. Amunicję jak już to żeby wzmocnić do 3400 Dżuli. Kręcić pestki w prymitywnych warunkach umiałbyś.
8 Jaki masz towar na wymianę wiesz żywność trwała ,zapałki, bateryjki,gaz do zapalniczek,medykamenty, narzędzia z narzędzi to najlepiej porządny łom i pilnik z wysokogatunkowej stali. Demontaż wraku cywilizacji przemysłowej.
9 Masz jakiś kompanów. Z tego co czytałam to trzymanie się we 2 podwaja szanse na przeżycie.
A grupa 4-5 osób i więcej to już komfort w takiej sytuacji. W grupie można łatwiej skołować wszystko co potrzebne. Ja bym mogła dołączyć do ciebie ze swoim kolegą i koleżanką. To już by było 4 osobowe towarzystwo.Jak byś kogoś hipotetycznie w to wkręcił to by było jeszcze lepiej. Bo stosunek nakładu pracy do efektów byłby jeszcze lepszy.
10 Filtr do czyszczenia wody masz? Chodzi o regularne zaopatrzenie w wodę pitną.
11 W jaki sposób będziesz ogrzewać posiłki. Bo jak narobisz dymu w dzień to łatwo cię wypatrzą. To jest wada. Gotowanie tylko w nocy kuchenkę jakąś skołuj by nie dawała światła.A jak ta twoja miejscówka ma blisko komin to zrób tak by spaliny wylatywały przez niego. A na wylocie załóż siatkę-przykrywkę. Zrób co możliwe by dym był jak najmniej zauważalny. Bo możesz sobie na łeb ściągnąć jakiś Rozbójników.
12 Palisz fajki? Pijesz Alkohol?Bierzesz Dragi?
13 Masz plan B do lasu.?
14 Kondycja i Krzepa jest?

I cicho sza. Najlepiej sobie jeszcze linę uwiąż. Tak żebyś mógł zjechać na parter w razie pożaru lub ryzyka zawalenia. Bo najlepiej by było gdyby wejścia na dach były po drabinie i klapie. Przywalisz czymś z góry i nikt nie wejdzie bez twojej wiedzy. A i tak atakowanie pod górę na drabinie jest trudne. Minus taki że w pojedynkę ktoś może wejść do ciebie.
Więc tym bardziej się polecam. Wiesz jeden pilnuje obozu a reszta kołuje materiały prowiant i urządza wypady
@ Mateusz
To co wyżej nie dołączyłbyś się? A jeśli tak to czy nie wziął byś jakiegoś kompana/kompanów.? Może jakoś się wykaraskamy z tego No wiesz twój opis świata to sama prawda. Ja uważam że ktoś jednak przeżyje. Może to będziemy my.

18.01.2020 21:35 Waldemar

@ Celina
Ciekawa inicjatywa niczego sobie chyba się skuszę.
1 -13 z windą na 12
2 Drabina wiesz pręty wbite w ścianę
3 -1 w mojej klatce.
4- 2
5- Solidny bez żadnych napraw wykonanie bardzo dobre Po winogradzku.
6- 3 spożywczaki 2 apteki, Stacja paliw ale to sporo dalej. Małe sklepy osiedlowe.nic specjalnego.
7-chciałbym ale kasy brak to raz . a 2 na nielegała teraz nie jestem przygotowany. Amunicje bym skonstruował.Tylko żeby zamiast ołowiu jakieś żelazo Kiedyś na strzelnicy grzałem z kbks-u to dam radę.A i jak rynsztunek to najlepiej na tą samą amunicję. Naboje do AK-cza pomysł dobry bo dość pospolite. Jeszcze jakieś pistolety maszynowe 9x19 para wiesz łatwa amunicja do znalezienia. Zawsze można sobie pomóc w razie braku.
8 Tak gaz do zapalniczek i zapałki w szczególności Sam używam krzesiwa iskrowego.,Narzędzi jest sporo mam cały warsztat w szafkach i biurku.
9 4 kolegów by się znalazło jedyni porządni. Może ktoś z rodziny jeszcze wujek Andrzej na strzelnicę często chodzi. No i ukochana dziewczyna rzecz jasna.
10- Znajdzie się nawet 2. deszczówkę się ściągnie.
11 - U wujka w warsztacie jakąś ramkę załatwię .
12- 3 razy nie ale mój 1 kolega czasem puści dymka.
13- Coś myślałem ale nie wiem jak i będzie sens tego. Gdy się zacznie zamęt. Ale kilka tras by było.
14- A jak hantle 30 kg podniosę 1 łapą 19 razy. Biegac potrafię w miarę.
Z liną pomysł dobry to tak z 34 metry by dobrze było zorganizować z karabińczykiem.
Do wciągania zdobyczy na góre się na pewno przyda.
A pomysł na grupę to już w ogóle komfort. Walkie takie musi być na solarne ładowanie. Bo przy takiej grupie to trzeba się sprawnie porozumiewać. By była komunikacja.
@ Mateusz to jak dołączyłbyś się. Ja wiem że szanse słabe ale może jakoś się uda. Przynajmniej będziesz miał widoki przed śmiercią i jeszcze mniej sprzętu trzeba będzie jako minimum.
Żeby tylko gnaty skołować.Można po pobojowiskach chodzić. Na pewno martwi żołnierze coś mieli.
Pytanie czy nam inne hieny by nie przeszkodziły i czy sprzęt nadawałby się do grzania.

18.01.2020 23:42 Mateusz

@Celina @Waldemar
No w sumie. Zawsze chciałem przeżyć jakąś przygodę.Co mi szkodzi. I tak mój dalszy wujek pracuje w rusznikarni. Więc można by u niego przechować Te Kałasznikowy i PM-y Albo przenieść bliżej tego twojego bloku.Może nawet Na MSBS-y udało by się zebrać grosza. Części modułowe Układ Bullup ma denko do zamykania wylotu łusek. Jak się coś zepsuje to można zdemontować karabin zwykły i wsadzić do innego. Poza lufą.
Mogę się dołączyć tylko gdzieś się trzeba zgadać. Kiedyś bawiłem się krótkofalarstwem.
Więc mogę pomyśleć nad stacją nadawczo-odbiorczą do tej kryjówki.
Swojego wujka z ciocią i 2 kuzynkami. . tego bliższego bo tym dalszym to trochę skucha daleko mieszka strasznie.
A i tak on zawsze chodził swymi drogami. Swoje 4 koleżanki też mogę wciągnąć w tą ''Inicjatywę ratowania skóry''
To hipotetycznie jak się wszyscy zgodzą to będzie banda złożona z
4+4+1 ode mnie od ciebie Waldemarze 4 +2 Od Celiny będzie 1+2 no to 18 osób.
18- osobowa banda to w sam raz. 5 w obozie dajmy na to szykuje amunicję, sprzęt. Coś konstruuje, kordynuje działania.pilnuje głównego miejsca. A reszta w 5 3-osobowych grupach zadaniowych. 3 osoby to mała grupka w sam raz do działania. Jak w razie zagrożenia to łatwiej się ochronić lub uciec. A w nocowaniu poza główną bazą to zmiany czuwania. 5 grup zadaniowych każda z jakąś specjalizacją.W wyszukiwaniu.
1- Żywność 2-Woda pitna 3- Narzędzia złom i inne akcesorium 4-Odzież i obuwie 5- Amunicja i środki walki.
W Metrze Exodus załoga aurory liczyła na początku 10 a na końcu 15 osób. Bliżej rzeczywistości.
Plemiona pierwotne składały się właśnie tak do 25-50 osób więc jakaś społeczność z tego może wyjść.4 komórki społeczne.
. Sprzęt jak by popatrzeć to podzielić można w miarę łatwo tym bardziej że koszt jednostkowy też spadnie i to znacząco.Łatwiej przeżyć w grupie niż osobno a to i tak jeszcze nic w porównaniu z tym ile moglibyśmy dać sobie spełnienia potrzeb psychicznych.Zawsze można się do kogoś odezwać.Wsparcie i zdrowie psychiczne wręcz wymaga grupy .Zwłaszcza gdy wszędzie pełno trupów i zamętu.Musimy się umówić i pogadać sobie gdzieś indziej albo najlepiej w realu.

03.02.2020 3:26 gupol(szukam w OZE)

cruithne
"No właśnie, czasy plemion... minęły i już na obecnym etapie rozwoju cywilizacji nie wrócą"

ależ ty się mylisz gościu. przecież my ciagle zyjemy w strukturach plemiennych. - rodzinno koleżeńskich. jak nie wierzysz to przejdź się ulicą w jakimś mieście i mów wszystkim obcym ludziom "dzień dobry" ;/

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto