Australia płonie, a premier Morrison dorzuca węgla do pieca

Australia, podobnie jak Polska, nie pali się do szybkiego odchodzenia od węgla, pomimo tego, że kraj mu się dosłownie pali. Przed Wigilią 2019 roku premier Scott Morrison powiedział, że nie dokona „nierozsądnych cięć” w przemyśle węglowym. Jego wypowiedź zbiega się z katastrofalną sytuacją klimatyczną Antypodów i trwających od wielu miesięcy protestów klimatycznych.

Rys. 1 Pożary w Australii. fot. Darrian Traynor/Getty Images

W Australii od września trwają pożary, które spowodowały śmierć co najmniej 18 osób, a prawie półtora tysiąca domów obróciło w popiół. W rejonie Sydney ogień ogarnął 440 tys. ha lasów i buszu, przez co poważnie pogorszył się stan powietrza w mieście. W całym kraju spłonęło 5,25 mln ha Rekordowe temperatury, sięgające 50 stopni oraz wynikające z nich pożary nie miałyby miejsca, gdyby nie globalne ocieplenie. Zagrożone są zwierzęta, m.in. misie koala – według szacunków ministerstwa środowiska ogień zabił do tej pory około 30% populacji koali na środkowym wybrzeżu północnej Nowej Południowej Walii. Według meteorologów pożary mogą potrwać do lutego.

Rys 2. Pożary w Australii widziane z kosmosu 4 stycznia 2020 roku. NASA Worldview

Działanie premiera może zaostrzyć protesty klimatyczne w Australii, szczególnie po tym, kiedy w czasie trwającego kryzysu zdecydował się na spędzenie wakacji ze swoją rodziną na Hawajach. Powtórzył, że nie będzie uzależniał swojego postępowania „od paniki”.

Wygląda na to, że pomimo katastrofalnej sytuacja klimatycznej rząd Australijski nie pali się do zmiany polityki energetycznej kraju. Węgiel w Australii wydobywa się w odkrywkach, tanio i z zyskiem, nie tak, jak w Polsce, gdzie utrzymywanie przy życiu kopalń kosztuje wiele miliardów złotych rocznie.

Wydobycie węgla w Australii, ponad sześciokrotnie większe niż w Polsce (przy o ponad połowę mniejszej niż w Polsce liczbie górników) od lat utrzymuje się na stałym poziomie. 75% pozyskiwanego węgla idzie na eksport do wschodnioazjatyckich, szybko rozwijających się państw, z Chinami na czele. To ogromne rynki, nawet w przypadku ambitnych celów klimatycznych wciąż potrzebujące węgla. W samym 2018 roku Australia, pomimo niskich cen tego surowca, zarobiła na eksporcie węgla 67 mld dolarów, co odpowiada 3,5% tamtejszego PKB.

Własny krótkoterminowy interes gospodarczy jak na razie wygrywa z ochroną klimatu. Jak powiedział premier Morrison: „To, czego nie zrobimy, to angażowanie się w nierozsądne, niszczące miejsca pracy i gospodarkę cele”. Słowa te spotkały się z reakcją środowisk ekologicznych, naukowców i wielu obywateli, którzy nie zgadzają się z polityką władz, pod których adresem w obliczu szalejących pożarów padły oskarżenia.

Jak na zarzuty zareagował premier? Morrison powiedział, że radzenie sobie ze zmianą klimatu jest „równie ważne teraz” jak przed tym jak wybuchły pożary. Morrison powiedział, że jego kraj jest na dobrej drodze, by wywiązać się ze swoich zobowiązań odnośnie redukcji emisji dwutlenku węgla. Deklaracje te zostały jednak zakwestionowane przez ONZ, co nie powinno dziwić. Po 2007 roku emisje CO2 zaczęły tam spadać, ale od 2014 roku ponownie zaczęły rosnąć, w samym 2018 roku nastąpił jednoprocentowy wzrost. A przecież kraj zobowiązał się, że do 2030 roku, co podkreślają krytycy, obniży emisje CO2 o 26-28% względem poziomu z 2005 roku. Tymczasem emisje te nie spadły, w 2005 Australia wyemitowała ponad 380 mln ton CO2, a w 2018 prawie 417 mln ton.

Działania Australii na rzecz ochrony klimatu jak do tej pory były bardzo opieszałe, prowadzone w oparciu o postanowienia protokołu z Kioto. A ten, jak twierdzą krytycy nie był rygorystyczny, i z racji tego Australia musi podjąć znacznie ambitniejsze działania. Nie ona jedna zresztą.

Lider opozycji Antoni Albanese oskarżył Morrisona o opieszałość w działaniach na rzecz ochrony klimatu i ignorowanie konsekwencji globalnego ocieplenia. „Ludzie boją się tego, co się wokół nich dzieje”, dodał. „A jeśli pan Morrison uważa, że ​​nie ma tu nic do zobaczenia, to dlatego, że nie widzi przez dym i mgłę, które powstały w wyniku pożarów buszu”.

Same zaś pożary są praktycznie niemożliwe do opanowania. Jak przyznają strażacy i lokalni przedstawiciele władz, jedynie długotrwały silny deszcz może zmienić sytuację. „Jesteśmy w okresie niewiarygodnej suszy, niektóre obszary nie widziały deszczu przez ponad 12 miesięcy”, powiedział jeden z inspektorów straży pożarnej z Nowej Południowej Walii. Meteorolodzy prognozują, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy nie należy spodziewać się większych opadów deszczu. Czy żeby przejrzeć na oczy naprawdę potrzeba dymu, przez który nic nie widać?

Hubert Bułgajewski, na podst. Australia fires: PM rejects 'reckless' calls to limit coal industry

Komentarze

04.01.2020 13:28 MatkaPolka

Żeby tym wszystkim protestującym naprawdę chodziło o ochronę klimatu to by atakowali takie kraje jak CHINY a nie takie malutkie państewka jak Polska które wypierdzą rocznie troszeczkę CO2 no ale przecież tutaj nie chodzi o środowisko.

04.01.2020 14:18 Cruithne

@MATKAPOLKA: Nie o środowisko chodzi? Chyba głownie w głowach miłośników teorii spiskowych i tych, na których Hartland Institute i tym podobne twory wykonały dobrą robotę propagandową. Ciekawe, czy rozmawiałaś kiedykolwiek osobiście z jakimś uczestnikiem protestu klimatycznego? Nie jest w moim stylu brać udział w manifestacjach, ale raz wybrałem się na strajk klimatyczny w moim mieście i rozmawiałem z młodymi ludźmi biorącymi w nim udział. Przyszli dlatego, że nic nie wskazuje na to, że naukowcy nie mają racji co do kierunku i prawdopodobnych skutków antropogenicznej zmiany klimatu i nie chcą żyć w takim świecie, jaki wynika z tych prognoz. Oprócz młodzieży byli też przedstawiciele kilku ugrupowań politycznych, ale był to okres kampanii wyborczej, więc to nic szczególnego - ci faktycznie przyszli w innym celu, natomiast główni uczestnicy - tak, oni przyszli bo chodzi im o środowisko.

A Chinami nie usprawiedliwiaj swojej bierności,bo to jest żenująca strategia - Ty masz większy ślad węglowy niż przeciętny Chińczyk, więc jednostkowo to Ty jesteś większym trucicielem. Zmiany warto zawsze zaczynać od siebie, zamiast szukania winy u innych.

04.01.2020 14:18 Mariusz

Czyli co - mamy czekac aż chińczycy, hindusi itp czyli 3 mld ludzi obniży emisje do naszego poziomu i dopiero wtedy COKOLWIEK robić? Przecież wtedy nigdy nie zlikwidujemy GO.
Poza tym to uczciwe jest liczenie skumulowanych emisji na osobę, a te mamy 5 razy wyższe niż chińczycy.

04.01.2020 14:21 papa ohara

Szacuje się, że od sierpnia 2019 do teraz, pożary buszu w Australii spowodowały emisje blisko 400 - 420 milionów ton CO2. Dla przykładu całoroczna emisja Polski to niespełna 350 milionów ton dwutlenku węgla.

Moim zdaniem premier Morrison doskonale zdaje sobie sprawę, że na jakiekolwiek działania w sprawach klimatu jest już dawno za późno i dlatego nie ma sensu podejmowanie działań ograniczających wydobycie i eksport taniego australijskiego węgla.

Australia ma ogromne ich zasoby i zapewne nie waha się ich użyć. Wkrótce ruszy wydobycie kolejnych ogromnych złóż, które będą eksploatowane przez indyjski koncern Adani. Wszystko to ma działać na pełnych obrotach od sierpnia 2021 roku.

Może dożyjemy czasu, gdy zatroskana o klimat UE ogłosi z dnia na dzień zakaz używania wszystkich silników spalinowych a w szczególności tych lotniczych?

04.01.2020 15:15 Miro

Sytuacja jest ciężka, ale histeryczny styl artykułu nie pomoże. Ciągle Australia "nie pali się" do działań...

Przy tym wybiórcze informacje:
"Zagrożone są zwierzęta, m.in. misie koala – według szacunków ministerstwa środowiska ogień zabił do tej pory około 30% populacji koali na środkowym wybrzeżu północnej Nowej Południowej Walii."

Co z tego zdania wynika? Jakie konkretne dane? Ile całościowej populacji koala żyje na środkowym wybrzeżu północnej Nowej południowej Walii?

Jak rozumiem, zginęło 30% koala, które żyły na środkowym wybrzeżu północnego fragmentu rzeczonego stanu.

Ale jak ten fragment terytorium Australii ma się powierzchniowo do powierzchni całego kraju (ściślej: biomu zamieszkiwanego przez koala) - i tym samym o ile procent całościowo zmalała populacja koala? Bo na pewno nie o 30%.

Żyjemy w świecie fragmentarycznych informacji wyrywanych z kontekstu (kopiuj wklej pod tezę) i potem wydajemy fragmentaryczne opinie.

04.01.2020 16:40 Devak

@MIRO I właśnie tu leży problem. Ludziom się wydaje, że są ekspertami w każdej dziedzinie, a to tylko ułuda. Internet to głównie twity i inne krótkie artykuliki, które zamiast edukować ludzi powodują w ich umysłach ferment i złudne wrażenie dogłębnego rozumienia tematu. A jak już wierzymy, że coś o czymś wiemy to po co się męczyć i poszerzać swoje horyzonty. Tym bardziej, że może to prowadzić do dyskomfortu - wiedzą nie zawsze jest wygodna.

04.01.2020 20:31 Misha_XL

@MIRO
Każdy jeden koala zabity przez ludzką pazerność to o jeden za dużo.
Zamach na WTC w 2001 roku spowodował śmierć mniej więcej jednego osobnika na dwa miliony, co daje około 0,00005 procenta ludzkości w tamtym czasie.
To było osiemnaście lat temu, a żałoba trwa do dzisiaj. Cud, że miesięcznic nie odprawiają.
Tak dla przemyślenia - bo wiem, że masz czym myśleć - jeśli myślimy gatunkowo, to i o własnym gatunku myślmy tak samo.

04.01.2020 21:46 Zakrecony

@MISHA_XL

"Każdy jeden koala zabity przez ludzką pazerność to o jeden za dużo"

Litości... na planecie też występowały kataklizmy naturalnie i ginwly w nich zwierzęta.

"To było osiemnaście lat temu, a żałoba trwa do dzisiaj. Cud, że miesięcznic nie odprawiają"

Przeżywanie żałoby, jest cechą indywidualną, jak tak bardzo chcesz to też rozpamietuj misie koala osiemnaście lat.

04.01.2020 21:47 MATI

Obawiam się że na ratowanie klimatu jest już za późno, na chwile obecną mamy 415ppm temperatura wymuszona 2,5st.C--3stC+sprzężenia zwrotne które już się uruchomiły,

05.01.2020 8:25 Godlike

W tym roku ocieplenie może być przyspieszone przez przejście statków morskich na mniej zasiarczone paliwo, co zmniejszy efekt chłodzący zanieczyszczeń powietrza.

05.01.2020 10:08 Miro

@MISHA_XL

Masz rację.

A co do rozpamiętywania dawnych katastrof - to przede wszystkim służy polityce i zarządzaniu świadomością zbiorową. Druga wojna się skończyła 75 lat temu, praktycznie nikogo osobiście już te wydarzenia nie dotyczą (decydentów tym bardziej), świat się całkowicie zmienił, jest tysiąc innych problemów - ale nadal defiladują...

@MATI

Obawiam się, że masz rację. Ja obstawiam na 10-15 lat w miarę normalnego życia, a potem się wszystko zacznie pruć. Chyba że uda się opracować energetykę fuzyjną i pokojowo ją rozpowszechnić na cały świat.

05.01.2020 10:26 Rafał

A te misie koala to co to to takiego? Przecież to ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego. Nawet jak wyginą to co z tego?
Busz płonie? On jest wręcz stworzony do płonięcia a pożary zabijały pluszaczki i tysiące lat temu. Znaczy "dobra matka natura" je wędziła.

Gorzej jak zacznie ginąc plankton, zaczną umierać rośliny lądowe.
Pamiętajcie że bez roślin jesteśmy niczym.

Macie w ogóle trochę wiedzy o łańcuchach
troficznych? Bo jeśli tak to nie histeryzujcie z łaski swojej. Jeśli nie, to się douczcie.

Mam wrażenie że w ramach manipulacji to znaczy wyrwanych z kontekstów faktów i liczb, traktuje się ludzi jak dzieci.
Weźmy chociaż reklamy z pluszakami skierowane do dorosłych.

05.01.2020 13:28 Nowicjusz

Widzę, że od nowego roku część komentatorów zaczęła być inteligentna inaczej. Takiego bełkotu, jak pod tym postem, dawno nie widziałem. Odnoszę wrażenie, że cała praca Marcina Popkiewicza idzie na marne.
Pozdrawiam

05.01.2020 16:07 Nowicjusz

Liczniki biją:
https://www.worldometers.info/world-population/
https://www.co2.earth/daily-co2
http://www.trillionthtonne.org/
temperatura rośnie:
https://data.giss.nasa.gov/gistemp/maps/index_v4.html
a tu trwa jałowa przepychanka na słowa.

05.01.2020 17:14 Carlinfan

@NOWICJUSZ
A co proponujesz w świetle faktu, iż najwięksi emitenci nie zamierzają ograniczać tylko będą zwiększać emisje.

05.01.2020 19:12 Miro

@RAFAŁ

999 :)

05.01.2020 19:45 Nowicjusz

@Carlinfan
Myślę, że próbujesz brać mnie pod włos. Nie jestem na tyle kompetentny, aby autorytatywnie wypowiadać się na temat. W przeciwnym razie dołączyłbym do grupy wszystkowiedzących oszołomów.
Ponieważ jednak już dawno nie wypowiadałem się szerzej na tym forum, postaram się przedstawić swój punkt widzenia, ale raczej jutro.

06.01.2020 3:54 gupol(szukam w OZE)

cóż wygląda na to że tylko przystosowanie się ma sens;) inne podejście to absurd;)

@rafał
koale nie wyginą przez pożary lasów tylko przez działalność człowieka.
i nie chodzi o to że bez "misia koala" ludzie nie przeżyją. raczej nawet tego nie zauważą. tak jak np w przypadku wilka workowatego. chodzi tu bardziej o etykę i poczucie odpowiedzialności za siłę własego umysłu niż ekologię ale ty tego pewnie nie zrozumiesz;)

06.01.2020 8:16 Rafał

@Gupol

Czy myślisz że histeria spowodowana modą ekologiczną jest wystarczającym czynnikiem samoograniczającym dla ludzkiej pazerności?

06.01.2020 19:50 Mariusz R.

@MARIUSZ
"Czyli co - mamy czekać aż Chińczycy, Hindusi itp. czyli 3 mld ludzi obniży emisje"

Tak, Mariusz :) Jesteśmy skazani na czekanie, a Oni wszyscy obniżą emisja jak zaczną wymierać z powodu wysokich temperatur i braku żywności, ale wtedy z pewności ruszą na wojnę o być, albo nie być, więc tak, czy siak, emisje znacznie zostaną zredukowane jak pozabija się wzajemnie 3/4 ludzkości ;) Sądzę, że to już niedługo. Może nawet zdążymy z tym do 2030?

06.01.2020 20:56 Bernadka

Jestem studentką ochrony środowiska.
Mój wykładowca powiedział mi że w trakcie wymierania permskiego śmierć wszystkożernych stworzeń lądowych nastąpiła gwałtownie po wybiciu 3 C celcjusza względem stanu sprzed.
My mamy 2,54 C. stan 2 stycznia.
Kiedy wybiją 3 celcjusze to nastanie czas masowej wielomiliardowej hekatomby homo sapiens
Popatrzcie na tempo zmian ostatnich 5 lat.
0,48 C może zostać osiągnięte od ręki. W rok lub dwa. Zależy od widzimisie El nino i La niny kiedy półkula północna stanie w ogniu.
@Mariusz R.
2030 według mnie stanowcze nie? Sam profesor Denis Meadows przyznał że był zbyt optymistyczny i zmienił zdanie że prawdopodobny termin to 2021-2023. I mu się nie dziwię patrząc na to się teraz dzieje.No i co teraz ? Wszelkie działania Ludzkości tyle zmienią co Me 262 Schwalbe, Ho 229 i inne projekty samolotów w 3 rzeszy w lutym 1945. Za mało zbyt późno. Ot co.
Wtedy los królestwa tego pana z szczotkowatymi wąsami był już przesądzony i stało się jasne że koniec jest bardzo bliski i nieubłagany. Wszystko się paliło i waliło i nie możn było NIC ALE TO ABSOLUTNIE NIC ZROBIĆ.
A teraz nasza kolej. Kataklizmy z reguły spadają na całe populacje niczym grom z jasnego nieba w najmniej spodziewnym momencie.

06.01.2020 21:31 CRUITHNE

Tym, których tak kłuje w oczy emisja Chin proponuję, żeby rozejrzeli się uważnie wokół siebie, np. w swoim domu i ocenili, ile przedmiotów w tej przestrzeni ma etykietkę "Made in China". Czy to przypadkiem nie jest tak, że ślad węglowy tych wszystkich utensyliów w rzeczywistości wcale nie ciągnie się za statystycznym Chińczykiem, tylko za Wami?

06.01.2020 23:05 Mateusz

@Cruithne
Owszem tylko że nie ja tworzyłem ten system.
Tworzyła go garstka psychopatów i amoralnych chciwców. Przy których nawet najbardziej skurwiali bandyci mordujący w biały dzień ludzi strzałem z pistoletu w głowę wydają się być ostoją szacunku i przyzwoitości. Wszystko to przy bierności lub aprobacie szarych ludzi. Akceptujących ich zarządzenia niezdolnych do zobaczenia co się stanie nim będzie za późno. Bez sprzeciwu.
Tu garstka ludzi nic nie pomoże. To musiałby być zbiorowy bunt choć i tak jest ZA PÓŹNO. Sam chcąc nie chcąc płynę na jednej łodzi i nie mam w tej kwesti nic do gadania.
@BERNADKA
Wiem co czujesz. Też zasypiam z myślą kiedy ten obłęd się skończy. Ta paranoja i kompilacja głupoty.
I czy wogóle przeżyje ktokolwiek.
Nieszczęścia nawiedzą ludzi grupami razem hurtem
Pożary,Huragany,Susze,Powodzie,Rabunki,Rzezie, Głód,Zarazy, to wszystko już niebawem na jeszcze większą skalę. Takiej seri nieszczęść to prawie nikt nie przeżyje.
Garstka i niedobitki na odludnych wertepach żywiący się korzonkami i robakami. Obstawiam że gęstość zaludnienia ziemi będzie wynosić 5 razy mniej niż szacunkowo na syberii w 1622 roku
0,0029 żywej duszy na km2.
Ostanie się tyle co nic. może mniej niż 1 milion. Wyobraźcie to sobie bezhołowie.
Nie wiem kiedy ale wiem że na pewno że miliardy ludzkich czaszek będą się piętrzyć i rosnąć w postępie geometrycznym. Czarna śmierć przy tym co nadchodzi to małe piwo. Ilu zabiła zaraza a ilu głód,morderstwa ,samobójstwa, zatrucia pokarmowe, wypadki z nią związane. Jeśli zsumujemy to wszystko.
Nie wiem kiedy ale wiem że na pewno że miliardy ludzkich czaszek będą się piętrzyć i rosnąć w postępie geometrycznym. Czarna śmierć przy tym co nadchodzi to małe piwo. Ilu zabiła zaraza a ilu głód,morderstwa ,samobójstwa, zatrucia pokarmowe, wypadki. Jeśli zsumować te wszystkie pośrednie ofiary to można szacować że ta
''WIELKA REFORMA SPOŁECZNO-GOSPODARCZO-EKONOMICZNA'' w wykonaniu tej pani z kosą w czarnym \stroju dotknęła bezpośrednio choróbskiem i pośrednio związanym z nią zamętem nawet 80 % ludności.
Kostucha będzie mieć '' O WIELE WIELE WIĘCEJ PROCENTÓW DO WYROBIENIA''
Mamy w końcu XXI wiek w gospodarce uprzemysłowionej to podstawa że liczy się bycie na topie jak najbliżej 100 % ultra dokładność.
No wiecie kostucha się dostosuje jak by nie patrzeć
to bez prądu bez wody bez lekarzy bez pogotowia bez higieny bez policji bez straży pożarnej to wątpliwe by ktoś samemu sobie poradził.
Jak się weźmie rozrusza to się skończą żarty.
I po 1 miesiącu może 2 ciężkiej roboty będzie po reformie.W końcu ta pracowita i uczynna dziewczyna zawsze przyjdzie i wytłumaczy charytatywnie swym narzędziem pracy co to znaczy pojemność środowiskowa , termodynamika,grawitacja et cetera
Każdemu człowiekowi poświęci chwilę krótszą lub dłuższą by go nauczyć gdzie jego miejsce.
I liczę że jeśli wpadnie do mnie z wizytacją to zrobi to szybko i bezboleśnie.

06.01.2020 23:31 Celina

@MATEUSZ
Popatrz ty się 678 lat temu w europie ''zakasała rękawy'' a jakże zrobiła swoje cytuję
''WIELKĄ REFORMĘ SPOŁECZNO-GOSPODARCZO-EKONOMICZNĄ ''
I co? I guzik z pętelką od tysięcy lat ludzi nauczyć nie idzie bo po (REFORMIE ) z głów wyleciało co się stało bo w 1500 roku z '' owoców reformy '' zostało tyle co kot napłakał. No cóż chcąc nie chcąc
najbliższej przyszłości będzie następne
Zbiorowe Aide-mémoire Każdy się o nim dowie ale czy będzie zdolny oddychać po tym jak zostanie poinformowany to już inna zagwozdka. Może ta pomoc dla pamięci starczy na trochę dłużej niż zwykle.
Plecak ucieczkowy już mam

06.01.2020 23:41 Bernadka

@Mateusz @Celina
Ile to defetyzm z realizmem ma wspólnego. No kto by pomyślał
To całe Aide Memoire powinno już być.
Dziwię się jak ta cywilizacja jeszcze wogóle stoi.
Skala nie precedensu
Będą mi się koszmary śniły o tych rozporządzeniach.

07.01.2020 10:42 pole torsyjne

gdyby może każdy nauczył się piec specjalne placki
PLACKI PANKRACKI i ładnie się uśmiechać do innych
może los by się jeszcze odmienił

osobiście dostałem już pocztówkę z przyszłości w 2005 w postaci snu i nie tyle przeraził mnie sam upiorny obraz co poczucie pewności* że tu nie ma Boga i już nigdy nie będzie

07.01.2020 12:29 Mariusz

Mateusz Bernada
3 stC do poważnych problemów to musi byc w tropikach gdzie takie podniesienie temp jest potrzebne do przekrocznia granicznych poziomów temp mokrego termometru dla homo sapiens. Jeszcze do tego daleko Na razie mamy podniesienie o 1 stC globalnie a w tropikach mniej bo większośc ocieplenia jest na biegunie północnym

07.01.2020 15:09 Pilaster

Eukaliptus normalnie się nie pali? Ta roślina ma cykliczne pożary wpisane w cykl rozwolowy.

07.01.2020 16:28 Marcin

@ Mariusz
Średnia temperatura najszybciej rośnie na równiku.
Naświetlenie ziemi przez słońce tam jest w standardowych warunkach największe.Nachylenie ziemi pod kątem się kłania.
Średnia temperatura oceanów świata wynosi według australijskiej służby meteorologicznej 2,54C
To bardzo dużo 2 lata temu było poniżej 2 C
Na exignorancie jest źródło o chorendalnych tempach wzrostu.
Teraz to już może tylko rosnąć coraz szybszym tempie. 2030 nie wiem ? Jak cały kontynent się pali to w lecie tego roku roszaleje jeszcze bardziej.

07.01.2020 23:32 Miro

@MARCIN

W Australii właśnie teraz jest środek lata. A temperatury powietrza nad lądami rosną znacznie mocniej niż nad oceanami. Sama woda oceanów zwiększa temperaturę jeszcze wolniej (pojemność cieplna), choć są miejsca (z racji prądów), gdzie powierzchniowe wody ociepliły się bardzo mocno, o kilka stopni, np. niektóre akweny przy Alasce itd.
Przy tym - ogólnie rzecz biorąc - znacznie bardziej rosną temperatury atmosfery nad wysokimi szerokościami geograficznymi niż nad równikiem - główną rolę gra tu cyrkulacja powietrza niż kąt padania promieni słonecznych.

08.01.2020 3:28 gupol(szukam w OZE)

@bernadka

"Mój wykładowca powiedział mi że w trakcie wymierania permskiego śmierć wszystkożernych stworzeń lądowych nastąpiła gwałtownie po wybiciu 3 C celcjusza względem stanu sprzed."

no to ty się pociesz bo twój wykładowca zapomnial dodać że owe 3 C poprzedził upadek ogromnej asteroidy który "zrobił" 90% roboty w tym względzie. bez tego czynnika mówienie o 3C nie ma większego sensu;)

08.01.2020 16:16 zmartwiak

Ciekawe kiedy w Polsce będzie tak płonąć. Bo pewnie płonąć będzie, skoro wg prognoz czeka nas susza, stepowienie. Kolejna zima bez śniegu, potem lato bez opadów, a to co spadnie czasem gwałtownie spłynie szybko do Bałtyku. Rolnicy wyciągną ze złóż wodonośnych co tam jeszcze się da wypompować, lasy przeschną, a potem te nasze iglaste lasy (sosna głównie) będą się potem raźno palić.

U nas lobby węglowe (górnicze, importerów z Rosji, konserwatywne) ma się dobrze a politycy rządowi patrzą tylko ile tu kasy przytulić, i gdzie by tu ziomków nie ulokować. Żadnych planów gromadzenia wody nie ma, po prostu tradycyjne "Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie,
Ja z synowcem na czele i? - jakoś to będzie !". Może by Kościół Katolicki był predysponowany do przemówienia ludowi do rozsądku, ale ten jest zajęty gromadzeniem dóbr ziemskich i podpuszczania by "czynić sobie ziemię poddaną". Ten w Watykanie to jakieś ma przebłyski, ale ten polsko-rydzykowy to ekologów uważa za lewackie oszołomy.

Już widzę znów te zaklinanie deszczu modlitwą w kościołach latem 2020.
Jak się jeszcze ociepli, to w Polsce banany nie urosną, raczej kaktusy.

09.01.2020 1:13 gupol(szukam w OZE)

@zmartwiak
może być tak jak piszesz ale klimat jest nieprzewidywalny i równie dobrze może nas czekać powódź stulecia albo tysiąclecia;)

09.01.2020 9:41 Cruithne

@GUPOL

To pogoda jest nieprzewidywalna, natomiast klimat daje wystarczająco jasne sygnały trwające przez wystarczająco długie okresy, żeby można było jego zmiany w miarę trafnie przewidywać. Te wszystkie pomiary, które są prowadzone są do tego wystarczające. Od roku 1970, czyli od 50 lat klimat zmierza prostą drogą w kierunku ocieplania, ta granica 2oC powyżej której zaczną się prawdziwe problemy, zostanie już przekroczona niezależnie od tego, jakie podejmiemy działania. Jedyne, co można teraz zrobić, to postarać się o to, żeby uniknąć 3 lub więcej stopni, powyżej których przyszłość będzie miała formę apokaliptyczną. I nie jest to żadne straszenie ani katastrofizm, tylko spowoduje to zwykła, klasyczna fizyka - kula, która została popchnięta i właśnie nabiera rozpędu, po prostu zbije kręgle ustawione na końcu toru.

09.01.2020 10:14 wsciekly_kot

@Zmartwiak
Hoduję kaktusy w gruncie od trzech lat. I rosną nad podziw. W tym roku już ich nie przykryłem włókniną na zimę. Bo po co. Prowadzę eksperyment z krzewem herbaty w gruncie. Nie toleruje przymrozków.. Na razie żyje......
K........a, w tym roku sadzę oliwki i cytryny.

09.01.2020 19:53 Carlinfan

Budujące są głosy obiektywnych realistów jak @MATEUSZ i @BERNADKA
@NOWICJUSZ miałeś się odnieść do tego czy biorę czy nie biorę cię pod włos...
@MARCIN "śednia temperatura oceanów świata wynosi według australijskiej służby meteorologicznej 2,54C"
Jaka jest ta idealna średnia temperatura oceanów ? Bo bardzo dużo to ja mogę napisać o chmurach nad Polską w dniu dzisiejszym. Natomiast w odniesieniu do czegoś co rozciąga się od bieguna do bieguna to jest dość niepoważne określenie. Gdybys kogoś interesowało to może monitorować temperaturę, a także odchyłkę od średniej w różnych częściach globu https://climatereanalyzer.org/wx/DailySummary/#sstanom

09.01.2020 20:00 Carlinfan

Jeszcze chciałem się odnieść do tego co powiedział wykładowca BERNADKI.
"Mój wykładowca powiedział mi że w trakcie wymierania permskiego śmierć wszystkożernych stworzeń lądowych nastąpiła gwałtownie po wybiciu 3 C celcjusza względem stanu sprzed.
My mamy 2,54 C. stan 2 stycznia."

Prawdopodobnie Ziemia jest u progu, któregoś ze swoich cykli życia, a napewno jest w trakcie przesilenia interglacjału, a banda oszustów próbuje wyciągnąć kasę bo CO2...

10.01.2020 3:14 gupol(szukam w OZE)

@cruithne
no co do przewidywalności klimatu to nie byłbym taki pewien. za dużo tu zmiennych. zresztą klimat to tylko średnia wyprowadzona z określonego okresu obserwacji pogody.
tymczasem wielu ludzi ulega złudzeniu że można przewidywać pogodę na podstawie trendów klimatycznych. to jest niepoważne.
owszem trend rosnącej temperatury jest bezdyskusyjny ale na tym niestety konsensus się kończy;)
jedne problemy się pojawią inne znikną.ale nie wiadomo konkretnie jakie, gdzie i kiedy.
a co do klimatycznej apokalipsy to również jest wielka niewiadoma.
równie dobrze zmiany klimatu mogą okazać się korzystne dla większości ludzi na ziemi.

10.01.2020 9:40 Cruithne

@GUPOL

Ja też w sumie jednak mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle. Bynajmniej nie kibicuję zagładzie ludzkości.
Mam cichą nadzieję, że Matka Natura nie wysforowała Homo sapiens na czoło ewolucji tylko po to, żeby swoimi rozwiniętymi mózgami wykminili, jak wykopywać paliwa spod ziemi, niszcząc przy tym efekty milionów lat ciężkiej pracy organizmów i ekosystemów, próbujących przeżyć i przetrwać. Jeśli doprowadzimy do katastrofy, to będzie oznaczało, że taki był główny cel pojawienia się człowieka na Ziemi - a to z kosmologicznego punktu widzenia, byłoby żałosne i kuriozalne (no chyba, że ma to być metoda na przygotowanie gruntu pod następny obrót koła dziejów Ziemi, w sumie najciekawsze zmiany na planecie działy się po okresach wielkich wymierań).
Pozostaje nadzieja, że skoro sami wytworzyliśmy problem, to będziemy też w stanie wymyślić, jak z niego wyjść na prostą.

10.01.2020 12:48 Bernadka

@GUPOL
Nie musi być asteroida. Mamy '' Cywilizację przemysłową''
Miliardy ton stali,piasku,betonu,nafty ,węgla et cetera robią swoje. Z metalami ziem rzadkich zwłaszcza.
Punkty krytyczne zostały przekroczone.
|Mój wykładowca mówił mi że zawsze istnieje jakiś czynnik zapalny który aktywuję lawinę zagłady.
W końcu będzie kropla która przeleje czarę goryczy.
Co się Marcina tyczy to ląd i oceany się nagrzewają.
Ale to wiatr roznosi to ciepło.
Ziemia jest rozgrzana NIERÓWNOMIERNIE.
1/10 oceanów dziś ma 3C przed epoką przemysłową.
Temperatura sprzed 1750 roku to jest ta właściwa
@Carlifan
OWSZEM JEST ALE ZABURZONEGO PRZEZ CYWILIZACJĘ PRZEMYSŁOWĄ.
CO2 ma wpływ ale nie tylko on. tlenki azotu i siarki ,metan,aerozole i czynniki zmieniające albedo.
Klimat Holocenu był stabilny. Były odchylenia ale zachodziły one w okresach kilku wieków a to i tak było jeszcze nic w porównaniu z dzisiejszymi kataklizmami.
Nie chodzi tylko o to że są np huragany. Ale też o to
Ile? Gdzie? Jak często? Z jakim rozmachem? SPRECYZOWAĆ by to miało ład skład i porządek. Wartość bezwględna jest równie ważna jak wartości względne i proporcjonalne.
Ilość zanieczyszczeń /osoba/ rok
Sama emisja 150 miliardów ton CO2 nie jest tragedią
W jakim tempie. na rok? 2? 40? Środowisko naturalne ma ograniczony próg tempa regeneracji szkód.
NIE MYLCIE REGENERACJI ZE WCHŁONIENIEM BO TO DWIE RÓŻNE RZECZY.
WYMAGA SPRECYZOWANIA.
Regeneracja to przywrócenie do stanu sprzed działania czynnika.
Wchłonienie to zatrzymanie czynnika szkodliwego dla środowiska w nim samym.
Np. Syf po metalach ziem rzadkich został wylany ale ekosystem się nie zawalił
wchłonął szkody bo jeziora toksycznego szlamu w chinach są dalej. Ekosystem ma więcej toksyn niż jest w stanie '''PRZETRAWIĆ'' szkody wzbierają z każdym rokiem.
Szybciej się niszczy niż regeneruje. A nadmiar zanieczyszczeń zmiejsza tempo regeneracji.
Wszystkie kataklizmy staję się wtedy gdy ekosystem nie jest zdolny pracować w jakikolwiek normalny sposób.
Obudowy telefonów bakelitowych wykonane za marszałka piłsudskiego po dziś dzień nie uległy biodegradacji i środowisko naturalne nie zregenerowało po nich szkód.
Co w jednym roku nie zostanie przekłada się na następny.
A nawet najbłachszych rzeczy nie można przekładać w nieskończoność. Ludzie to robią od 1970 roku. Jest to rok gdy pojemność środowiska ziemi zaczęła dochodzić do granic
Mówie o wszystkich hurtem bez wyjątku a nie o róznicy w we wpływie przeciętnego polaka i amerykanina w tamtym okresie. Ze względów praktycznych liczył się całokształt.
Wszyscy jesteśmy na jednej planecie.
I PO ŻONGLOWANIU ZOBOWIĄZANIAMI PRZYJDZIE CZAS ROZLICZEŃ 20 RAZY GORSZY NIŻ CZARNA ŚMIERĆ
@Mateusz
Ciekawi mnie co sądzisz o tym rozgrzaniu ziemi. Ja wiem że to trochę taka paranoja i strefy klimatyczne się mieszają ze sobą i jest to strasznie nieregularne.
Całokształt jest ciężki do ogarnięcia. A składowych czynników dość dużo. Albo uwzględnimy wszystkie i je prawidłowo przetworzymy NAZWIEMY RZECZ PO IMIENIU SZCZERZE DO NAJWIĘKSZEGO BÓLU albo popełnimy błąd mały Średni albo WIELKI. I napytamy sobie biedy.
@ WSZYSCY
Najgorsza ludzka wada psychiczna która występuje u prawie wszystkich ludzi na ziemi i uniemożliwia zdobycie mądrośc i zapobiegnięcie tej tragedi klimatycznej.i to Ordynarne generalizowanie.
0 LUB 1 WSZYSTKO ALBO NIC. ZE SKRAJNOŚCI W SKRAJNOŚĆ.
Nie wyeliminuje się jej przez sprzężenie z resztą błędów.
Do tej wady można dopisać Ignorancję i niewiedzę wraz z brakiem krytycyzmu.
Ponadto niezdolność czasowego horyzontu zdarzeń.
Jedna perspektywa tylko ja i tylko ja.
Brak uwzględnienia cudzych ciągów przyczynowo skutkowych.
Jeśli ktoś rozumuje przyczynowo-skutkowo to nie rozumie inaczej niż 1 na raz.
Żeby prawidłowo zrozumieć większość codziennych zjawisk na świecie to trzeba brać 3-5 ciągów przyczynowo skutkowych na raz. Pojedyńczy ciąg przyczynowo skutkowy to stanowczo za mało.
I żadnych bezwzględnych wartości stałych i moralnych i fizycznych. Żadnego bezwzględnego punktu odniesienia zgodnego z rzeczywistością.
Mój kolega z klasy jest tych wad pozbawiony.Okupione jest to jego bezwględnością i bezdusznością wobec głupich ludzi ( najlepszym prezentem jaki mi się marzy to MONOPOL NA PRZEMOC FIZYCZNĄ I PSYCHICZNĄ. Bo głupcy rozumieją tylko coś co poczują na własnych ciałach natychmiast. A czasami nawet i to ich nie powstrzyma przed obligatoryjnym szkodzeniem sobie samemu i reszcie grupy.''
Albo jeszcze inny cytat jeden z najłagodniejszych.
'' Marzy mi się własne państwo. Państwo w którym technika jest na wysokim poziomie i jednocześnie w którym głupota oznacza wyrok śmierci. Za głupotę płaci się w trymiga krwią.
Wszystko co najlepsze dla najmądrzejszych a dla głupców wszystko co najgorsze ze śmiercią męczeńską włącznie. Solidarna wzjamnie się wspierająca,szlachetna wobec siebie wspólnota mądrych i odpowiedzialnych ludzi. Którzy sami we własnym gronie są dla siebie najlepszymi i najukochańszymi przyjaciółmi z których każdy jest niezłomny i uczciwy wobec siebie i reszty. Mam własny kodeks honorowy i go przestrzegam.Szkoda tylko że moje marzenia się nie spełnią bo nie mam środków. na to.''
Wracając do rzeczy
To niesłychanie skuteczne narzędzie do kształtowania rzeczywistości podług własnego widzi mi się. Mam kolegę w klasie bardzo mądrego gościa z profesorem nadzwyczajnym można go pomylić IQ w skali weschlera dobrze ponad 170. Łeb jak 40 Supersamów warszawskich.
I on z tego generalizowania korzysta w taki sposób że ma cały uniwersalny modułowy schemat.
Tak lub nie. Jeśli tak to ile? Jeśli ile to w jakim stopniu? Rozumiecie.
Wszystkie poziomy są sprecyzowane . Twarda Hierarchia wartości.Przy Energi kinetycznej powiedzmy pierwsza zawsze prędkość. Bo w końcu Ek= m* V do 2 potęgi/2
Każde powszechnie występujące zjawisko ma swój porządek.
Poukładał w swym potężnym umyśle swoje ciągi przyczynowo skutkowe w tzw moduły.
W zależności od tego z jaką zagwozdką ma do czynienia rozkłada te moduły tak by jak najlepiej odzwierciedlały rzeczywistość. Nie uczy się wszystkiego a tego co strategiczne.
On już nawet się uczyć nie musi bo WIEDZA RODZI WIEDZĘ. Czego nie wie to sam sobie wydedukuje z dokładnością 95-99%. Wiedza z Biologi,Chemii,Fizyki,Matematyki,Informatyki wzajemnie się uzupełnia.
Spytacie się Dlaczego nie został nikim sławnym i uhonorowanym przez to:
1 WYSOCE KONTROWERSYJNE WYPOWIEDZI WĄTPLIWEJ MORALNOŚCI.
( Dla ludzi moralność oznacza współczucie i empatię do wszystkich a on współczuje nielicznym mądrym ludziom.Dla głupców nie ma za grosz litości. Najchętniej rozszarpał by ich na strzępy.
2 Nikt go nie chce słuchać a bez poparcia większości na tym świecie to nigdzie nie zajdziesz. Głupi go nie rozumieią co cwańsi przedrzeźniają po złości.Sam zdaje sobie z tego sprawę ale nie zamierza złamać swego credo ( Nie zależeć w jakiejkolwiek kwestii od głupich ludzi.
3. Jego niechęć do przestrzegania zasad które są wzajemnie sprzeczne. Niechęć połączona z wybuchami gniewu i nienawiści. Jak można wymyślić coś tak głupiego. Znam go od 1 klasy podstawówki
Kiedy ten diabeł wyczytał statut szkoły i kiedy 2 zastępcy dyrektora niefrasobliwie wydali polecenie
( nie pamiętam o co chodziło chyba o zbiórkę pieniędzy) Tak czy siak te ich zarządzenia były wzajemnie sprzeczne.Każdy wydał je osobno Jak zastosujesz się do jednego to złamiesz drugie.(Próbowali manipulować grupą) Kiedy ten nonkonformista odmówił wykonania polecenia na sali od wuefu przy 340 uczniach.Podał uzasadnienie takie że mina obydwu panom zrzedła.Nie przewidzieli że nim się nie uda manipulować.Zaczęli tracić kontrolę nad sytuacją.Co niektórzy zaczęli zadawać niewygodne pytania. [Uczeń mądrzejszy od dyrektora? To zagrożenie nie będzie głupiego społeczeństwa którym można by manipulować i je wykorzytywać] Jeden nauczyciel wziął go za rękaw i zaczął wyprowadzać za karę. Wyrwał mu się chwicił kij od szczotki przy drzwiach i zanim go powstrzymali zostawił 2 zastępcom dyrektora w sumie 19 siniaków 5 złamanych kości na do widzenia.
Oczywiście go obezwładnili a próby ''dostosowania do społeczeństwa'' kończyły się jeszcze większymi wybuchami gniewu i aktami przemocy fizycznej i psychicznej. I właśnie bez tej przemocy nikt go słuchać nie będzie. [Rzadzący we wszystkich państwach to manipulatorzy dla których ktoś taki to najczarnierniejszy koszmar NIE ZMANIPULUJE ,NIE PRZEKUPI, NIE ZASTRASZY, NIE ZMUSI, NIE OSZUKA,
Sam jeden potrafi sprawić problem a co dopiero gdyby było 10 % takich.
Raz na zawsze skończyły by się szwindle i matactwa.

10.01.2020 13:23 Mateusz

@ Bernadka
Oj skończyły by się oszustwa z twoim kolegą. To by zaraz było inaczej.Momentalnie by zrobił porządki ale konformizm robi swoje,
Ludzie byli są i będą dalej głupcami w znakomitej większości.
A szkoda bo gdyby tacy jak on standard stanowili to by raj na ziemi zapanował.
ALE RZĄDZĄ OSZUŚĆI,WYŁUDZACZE,MATACZE,ZŁODZIEJE,
KOMBINATORZY I MANIPULATORZY.
Którzy przesądzili o losie ludzkości swoim egoizmem i głupotą.
Psychopaci którzy obligatoryjnie szkodzą grupie.
Kłóci się to z ideą łączenia się w grupę by sobie pomagać,
Praca w grupie podobnych sobie jest efektywniejsza niż w pojedynkę.Te same czynności mogą być wykonywane hurtem.
Jak chcesz zjeść ziemniaków gotowanych to tak czy siak musisz zalać wrzątku i postawić na kuchenkę. A to czy jesteś sama czy z 7 koleżankami to tylko przykład.
A w grupie obieranie szybciej idzie zalanie wody to tylko dłuższa chwila. I gotowe na każdą minutę wysiłku wiele więcej jedzenia.
Ale nie psychopaci niszczący spójność i działający na szkodę grupy.
Antagonizmy i rozpad grupy biorą się z 2 powodów.
1 Albo ktoś nie rozumie zasad.
a) jest za głupi
b) są one wzajemnie sprzeczne i źle zaprojektowane
c) Nie uwzględniają realiów. Każesz Inuicie przestać jeść mięso na grenlandii.
2 Ktoś ich nie chce przestrzegać bo
a) WIDZI Z ŁAMANIA KORZYŚCI [POLITYCY,EKONOMIŚCI]
b) czuje się pokrzywdzony i oszukany przez grupę
Czy słusznie czy nie słusznie. Kradzież i morderstwo jako rekompensata za wyrządzone krzywdy.
c) Nie ma kto ich egzekwować
d) Jego to nie dotyczy [osoby [UPRZYWILEJOWANE]
e) Ma własną wizję społeczeństwa i całokształtu.
Zniszczyć jedno i wybudować drugie. Na przykład twój kolega który przystałby zapewne na wymordowanie wszystkich niepełnosprawnych umysłowo i przeznaczenie idących do tej pory zasiłków na najmądrzejszych ludzi.
f) brak zaangażowania. Rozmycie odpowiedzialności.
KONFORMIZM
g) błędy poznawcze i OBLIGATORYJNE niedopasowanie jednostki do grupy.
( Każda grupa jest grupą bo coś ją łączy Idee, Przekonania,
Styl życia et cetera
Łączenie wzajemnie wykluczających się wartości zaowocuje rychle morderstwami kradzieżami ,wojną w której wygra bardziej bezwględny.
I to chyba wszystko.
Puenta jest taka że
[Morderstwo wyraz absolutnej niezgody między sprawcą a ofiarą. A powody to już inny temat]

10.01.2020 13:55 Marcin

@ Mateusz
Te twoje wywody są bardzo dobre,
Kapitalne wręcz i budujące. Nie wszystkie czynniki łamania zasad są wzajemnie sprzeczne co tylko podkreśla w oczach tu obecnych ich prawdopodobieństwo wiarygodności i występowania w codziennym życiu. To ma głeboki sens. Ile razy osoby z bogatszej rodziny w mojej szkole łamały zasady bo ich nie obowiązywały i mieli własne egoistyczne pobudki.
Najgorsze jest to że twój wywód przyłożony do realiów całego świata to galimatias i zamęt w którym ustalenie prawdziwej przyczyny jest prawie niemożliwe. [Nie twoja wina to że ty jesteś stworzeniem rozumnym nie oznacza że jest nim każdy człowiek]
Ludzie zbiorowo narobili bałaganu Co jeszcze bardzie utwierdza mnie w przekonaniu że świat jaki znamy musi upaść z wielkim hukiem. W końcu rzeczywistość musi dojść do głosu.
@ Carlifan
Taka jak przed rewolucją przemysłową w 1740 roku.
Bez jakiś szaleństw. Kataklizm typu susza,powódź ,pożar, huragan. Rzadko i od wielkiego dzwonu. Zdaje sobie sprawę że proces postępuje nierówno
I że graniczne strefy klimatyczne się pomieszały przez co pogoda jest nieobliczalna.
Jedna część oceanów ogrzana do 3C inne do 2 C . I bądź tu mądry i zgaduj co z tego wyniknie. Takie rzeczy się dzieją i co to będzie.
Ale to są wyjątki na tle całokształtu. A przynajmniej być powinny bo według negacjonistów klimatycznych z tytułami naukowymi jak ''profesor'' Karol Marks.
PO JAKĄ CHOLERĘ UKŁAD SŁONECZNY MIAŁBY WĘDROWAĆ PO GALAKTYCE??
Dlaczego na krańcach naszego układu jest 2-20 Kelwinów. A na ziemię miało by to nie wpłynąć. Tu jest tylko jedna gwiazda
SKORO INNE GWIAZDY Z OBCYCH SYSTEMÓW WPŁYWAJĄ NA TEMPERATURĘ
ZIEMI W TAKIM STOPNIU TO DLACZEGO JEST TAK PIEKIELNIE ZIMNO NA NEPTUNIE I URANIE? DLACZEGO ONE NAJPIERW SIĘ NIE OGRZŁY I WCHŁONĘŁY TEGO CIEPŁA.?
To zwykła propaganda na youtubie
Zwalenie odpowiedzialności na coś niezależnego od siebie w sposób nieuzasadniony.
Ludzie zawyżają swój wpływ na sytuację gdy widzą korzyści
Ale gdy przychodzi do strat to robią wszystko by rozmyć odpowiedzialność na jak najwięcej ludzi.Nie ma jednego bez drugiego.
Co dla jednego korzystne to dla drugiego niekorzystne.
Jak wjeżdzam na górkę motocyklem i sobie skaczę.
I gdy przychodzi do lądowania to albo energia rozłoży się na zawieszeniu i widelcu albo
Mi złamie kości.
Każda technologia coś przenosi ot co.
Nie można przenosić w nieskonczoność na środowisko.
Środowisko może wiele znieść ale w końcu powie dosyć.
A ten moment nadchodzi wielkimi krokami. Tego lata możemy być skończeni.
Blackout i do widzenia
@ Bernadka
Pozdrawiam twego mądrego kolegę.
Głupio że chłopaczyna ma tyle drażniących go głupich ludzi.
Gdybym tylko spełnił jego marzenie. Tak z czystej ciekawości.
Raczej by mnie rozszarpał na strzępy.

10.01.2020 18:22 Carlinfan

@MARCIN
Na jakiej podstawie twierdzisz, że przed rewolucją przemysłową była idealna temperatura ?
Dla kogo była idealna ?
Czuję, że wychodzi tutaj egoizm i zadufanie, wypisz wymaluj cechujące bogatych i wpływowych. A czuję tak dlatego, że czas życia człowieka to mała szpilka na wykresie życia Ziemi. I nie mam tu na myśli braku wpływu człowieka na Planetę, gdyż jakiś jest, ale nasze doświadczenie i wiedza są absolutnie niedostateczne by jednoznacznie twierdzić, że za 100 czy 500 lat klimat będzie taki, bo tak się dogadali naukowcy.

11.01.2020 6:29 Marcin

@ Carlifan
Egoizm i zadufanie nie ale chodzi mi o ilość kataklizmów.
Jak by się zagłębić to klimat wtedy był bardziej stabilny.
Nie odnotowywano takich częstych ekstremów.
A liczba ofiar wynikała raczej ze złego zoorganizowania.
Przeglądając listę ekstremalnych zjawisk pogodoych z lat 1650-1750 to raczej nie powinna być ona jakaś strasznie długa. Huragan 4 skali safira simpsona
na raz na 30-40 lat, [szacunkowo bo tego pojęcia nie znano]
Na pewno ciężko byłoby przeoczyć tak wielkie zjawiska.
Byłyby one dla ówczesnych tak dotkliwe że zmiotły by one większą część populacji. Nie było wtedy zoorganizowanej straży pożarnej, medycyny,policji. Nie było wiedzy i środków by cokolwiek im zaradzić tak jak dzisiaj.
Temperatura idealna dla zdrowych ludzi zahartowanych i odpornych.
Dla zwierząt lądowych.Namnażanie się bakteri było mocno ograniczone. Ryzyko chorób spadało.
Może owszem było drobne ochłodzenie i odstępstwa od normy tylko że rozłożone w dłuższym czasie.
Kojarzysz małą epokę lodowcową?
Glacjologicznie lata 1300-1850
Klimatycznie 1570-1900
Jeden stopień celcjusza. Na tak długim okresie czasu to bardzo mało.
Nawet największe zmiany rozłożone na długie lata mogą być znośne.
To były całe stulecia o 1 C.
A teraz przez 30 lat 2 C z okładem.
Zadufanym egoistą nie jestem. Bywam złośliwy i wredny ale nie myślę tylko o sobie. Do bogatych i wpływowych mi daleko.
Jak by nie patrzeć ale płynę tym kursem który oni zadali mi i innym ludziom tobie też.
Nazywam rzecz po imieniu. Ustalenia ludzi mogą ale nie muszą odzwierciedlać rzeczywistości. Wiedza jest jednocześnie dość duża by stwierdzić że wina ludzi I jednocześnie dość mała by stwierdzić
z całą pewnością co będzie za 100-500 lat.
Trend minionych 30 lat mówi sam za siebie.
Jeśli nie nastąpi jakieś ochłodzenie Na przykład Yellowstone łaskawie wyrzuci z siebie to co się w nim dusi to może odwrócić cały proces. W końcu jak Tambora wygarnęła swoje 10 kwietnia 1815 roku to narobiła sporo zamętu klimatycznego. A Tambora przy Yelowstonie to zwykła błahostka.
Co to jest 780 km3 magmy tambory przy 10000 km3 magmy w Yelowstone. Jak Tambora ostudziła ziemię długotrwale o 3-4 C to sobie taki Yelowstone nie da rady.
Im bardziej ziemia się nagrzeje tym większa szansa że dojdzie do Erupcji i jej następstwa zmienią klimat w co innego.

11.01.2020 18:35 Carlinfan

@MARCIN
Ale o jakich kataklizmach mówisz ?
W dobie ery informacji, każda nawet najmniejsza katastrofa jest rozbuchana do granic absurdu (pomijam faktyczne tragedie jak aktualnie w Australii czy Japonii Fukushima, która jak widzicie mimo tego, że masy radioaktywnego materiału dostały się do oceanu, jest wyciszona do granic absurdu - nic się nie stało...). 70 lat temu też były katastrofy związane z klimatem/pogodą - obsunięcia ziemi, trzęsienia, powodzie, huragany, susze i wszystko co teraz, ale nie było medium które przekazało by tą informację na raz do wszystkich jak dziś. Tak samo pomiary temperatury wód, lądów i powietrza. To po pierwsze. Po drugie w czasie naszej najbardziej pasożytniczej działalności, czyli od rewolucji przemysłowej nie mieliśmy takiej katastrofy jak wybuch wulkanu Anak Krakatau z 1883 czy Tambora z 1815 o którym wspomniałeś. Mieliśmy za to wybuch w EU wulkanu Eyjafjallajökull, ale on tylko wpłynął na życie ludzi, nawet nie miał wpływu na klimat jak Tambora z 1815. Nie oszukujmy się, że dużo wiemy o czasach przed 1700, bo to kłamstwo. Dopiero od raptem ok 50-60 lat robimy naprawdę robiącą wrażenie statystykę i opis życia Ziemi, ale nie można tego przykładać do przeszłości tak jakby w przeszłości pomiary były identyczne.

Skąd twierdzenie, że od ciepła wybuchnie wulkan ? Wiesz, że na wulkany wpływają ruchy tektoniczne, a wiesz, że na te wpływa grawitacja ciał niebieskich, a także erupcje na słońcu, które wyrzucają materię w kierunku Ziemi ? Zdajesz sobie sprawę, że ułożenie planet i słońca w linii prostej ma ogromny wpływ na planety między innymi ciałami niebieskimi, gdy są ustawione w linii prostej ? Temperatura powietrza przy wulkanie nie ma takiego wpływu jak w/w.

11.01.2020 20:18 Cruithne

@Carlinfan
Wszystkie planety w jednej linii powiadasz?
https://www.youtube.com/watch?v=iAfWsvQZWNY

11.01.2020 21:11 Carlinfan

@CRUITHNE
Zagadka dla Cruithne. Gdzie Carlinfan napisał 'wszystkie'?

12.01.2020 3:47 gupol(szukam w OZE)

@cruithne
"niszcząc przy tym efekty milionów lat ciężkiej pracy organizmów i ekosystemów, próbujących przeżyć i przetrwać."
heh ale jakiej ciężkiej pracy? paliwa kopalne to po prostu martwe ciała niezliczonych pokoleń organizmów żywych. żaden z nich nie pracował po to by owe paliwa powstały;)

@
"Jeśli doprowadzimy do katastrofy, to będzie oznaczało, że taki był główny cel pojawienia się człowieka na Ziemi - a to z kosmologicznego punktu widzenia, byłoby żałosne i kuriozalne"

a skąd pewność że pojawienie się człowieka na ziemi miało jakikolwiek cel?;) a życie w ogóle? ta anomalia obiegu pierwiastków w przyrodzie nieożywionej - czy ono ma jakikolwiek cel i sens?

cóż, przy takim postawieniu sprawy chyba chciałbym żeby życie było żałosne i kuriozalne. zawsze lepsze to niż martwa obojętność wszechświata;)

12.01.2020 3:57 gupol(szukam w OZE)

@bernadka
"Nie musi być asteroida. Mamy '' Cywilizację przemysłową''
Miliardy ton stali,piasku,betonu,nafty ,węgla et cetera robią swoje. Z metalami ziem rzadkich zwłaszcza."

moja droga, obawiam się że stanowczo przeceniasz niszczycielskie możliwości cywilizacji przemysłowej.
sama cywilizacja to kolos na glinianych nogach. wystarczy malutki wstrząsik - lekki niedobór ropy naftowej, mała wojenka, upadek jakiegoś dużego banku i wszystko wali się jak domek z kart a owe miliardy ton materii z której składa się nasza syfilizacja a które wg ciebie mają być równe steroidzie- staną się jedynie tłem, scenografią i pożywką dla kolejnych pokoleń organizmów żywych.

12.01.2020 16:45 Cruithne

@Gupol

Krytykujesz mnie za takie a nie inne postawienie sprawy, podczas gdy na nadziei, że istnieje jakiś większy sens tego wszystkiego co nas otacza, zbudowano wszystkie religie świata, czyli w sumie krytykujesz podejście tak gdzieś 99% spośród tych około 100 miliardów ludzi, którzy przeżyli swoje życie w całej historii gatunku Homo sapiens ;)

W rzeczywistości nie utożsamiam się z taką wizją świata, rzuciłem tylko taką luźną refleksję. Moja rzeczywista odpowiedź na pytanie, czy pojawienie się człowieka na Ziemi ma jakiś głębszy sens i cel, brzmi: nie wiem tego. Chciałbym, żeby miało, ale nie zauważam żadnych przesłanek, żeby zakładać, że tak właśnie jest. Więc w sumie, zgadzam się z wyrażonymi przez Ciebie wątpliwościami :)

@Gupol
"sama cywilizacja to kolos na glinianych nogach"

No właśnie dlatego, że jest kolosem, ma zdolność szerokiego destrukcyjnego oddziaływania na planetę. Wystarczy popatrzeć na ten wskaźnik kondycji globalnego ekosystemu, wskazujące, że "bateria chemicznej energii Ziemi jest na wyczerpaniu: https://www.pnas.org/content/112/31/9511/tab-figures-data
https://exignorant.wordpress.com/2015/08/12/badanie-bateria-chemicznej-energii-ziemi-jest-na-wyczerpaniu/

Można dojść do wniosku, że ten kolos ma wyjątkowo żarłoczne i łupieżcze usposobienie, w zawrotnym tempie pożerając zasoby planety i pozostawiając za sobą góry odpadów, skażone wody i gleby, ogołocone z lasów tereny, smugę gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń atmosfery. Gliniane nogi mu w tym na razie nie przeszkadzają, problemem staną się dopiero wtedy, gdy zacznie się przewracać. Ja zgadzam się z opinią Bernadki, że cywilizacja przemysłowa tworzy podobny efekt jak uderzenie asteroidy, tyle że jest bardziej rozciągnięty w czasie - na jakieś 300 lat, z czego 250 już upłynęło.

13.01.2020 4:49 gupol(szukam w OZE)

@cruithne

ten artykuł też tu był. w komentarzach moja odpowiedź;)

https://ziemianarozdrozu.pl/artykul/3151/badanie-bateria-chemicznej-energii-ziemi-jest-na-wyczerpaniu

cywilizacja i asteroida mają podobny efekt? to jest bzdura.
nasza cywilizacja wyrasta z ekosystemów.jest efektem istnienia złożonego życia. żywi się nim i jest od niego całkowicie zależna. dlatego nie jest w stanie go zniszczyć. w przeciwieństwie do asteroidy która z życiem ma niewiele wspólnego.

nie wiem, pewnie obejrzałeś film "łowca androidów 2040" i uwierzyłeś w ten fantazyjny chłam że cywilizacja jest oderwana od biosfery. gdyby tak było to antarktyda nie byłaby bezludna.

ps. za nic cie nie krytykuję. nie wkręcaj sobie tego. jeśli już to co najwyżej poglądy które prezentujesz;)

13.01.2020 8:47 Cruithne

@GUPOL

Próbuję zrozumieć Twój tok myślenia. Czyli, jeśli np. miasto (część cywilizacji) zamiast budowy oczyszczalni ścieków skierowało kolektor sanitarny do jeziora (dość częsta praktyka przed rokiem 1974, kiedy ustawa prawo wodne tego zabroniła) i zmieniło to jezioro w cuchnący dół z całkowicie zdewastowaną biocenozą, to według Ciebie jezioro nie zostało zdegradowane, bo miasto i jego mieszkańcy wyrośli przecież z ekosystemów? Ciekawy punkt widzenia, taki mocno osadzony w czynieniu sobie Ziemi poddaną.

Dzięki za link, nie wiedziałem, że ten artykuł był również tutaj omawiany. Przeczytałem też Twoje odpowiedzi w dyskusji, w których uzasadniłeś, dlaczego nie rozumiesz, na czym polega problem opisany w artykule. Przyjąłem.

14.01.2020 2:42 gupol(szukam w OZE)

@cruithne

hehe a czy to twoje przykładowe miasto wyrosło z tego jeziora i utrzymuje się z niego?
oczywiście że nie bo nie ma takich miast.
wszystkie miasta istnieją tylko i wyłącznie dzięki temu że rolnicy wytwarzają znacznie więcej żywności niż sami potrzebują. ot i cały sekret.
jeziora (zwłaszcza małe) nie mają tu większego znaczenia produkcyjnego ani wpływu na ową produkcję żywności, dlatego najbardziej "cierpią" na rozwoju "cywilizacji".

ale jak sam wspomniałeś od 1974 r. prawo tego zabrania. dlaczego? no nie z powodu sentymentów. okazało się że cywilizacja przemysłowa może sobie sama mocno zaszkodzić gdy urośnie i zacznie szkodzić otoczeniu z którego wyrasta.
chińczycy boleśnie się o tym przekonali i też zaczynają zmieniać prawo.

a człowiek prędzej wymrze jako gatunek niż uczyni sobie ziemię poddaną. cokolwiek to znaczy.

@cruithne
"Przeczytałem też Twoje odpowiedzi w dyskusji, w których uzasadniłeś, dlaczego nie rozumiesz, na czym polega problem opisany w artykule"

fajnie. to może mógłbyś mnie oświecić? zawsze chętnie skorzystam z wiedzy mądrzejszych ode mnie;).
no chyba że sam nie rozumiesz na czym polega problem opisany w tym artykule ale boisz się do tego przyznać...

14.01.2020 23:52 Cruithne

@GUPOL

Znam Cię już na tyle żeby wiedzieć, że nie mam powodu w żaden sposób Cię edukować, a skoro tej akurat pracy nie zrozumiałeś, to cóż, trudno, najwyraźniej jej autorzy powinni byli ją napisać w bardziej zrozumiałej formie :)

15.01.2020 3:19 gupol(szukam w OZE)

@cruithne

haha więc jednak. nie masz zielonego pojęcia o czym jest ten artykuł;) prawdopodobnie sam autor też tego nie wiedział ale musiał coś napisać żeby brzmiało mądrze i strasznie jednocześnie. przynajmniej autor tego artykułu nie boi się kompromitacji i śmieszności.
szkoda że tylko że zamiast zadawać pytania i szukać odpowiedzi chowasz się za artykułem którego nie rozumiesz w nadziei że uda ci się mnie skompromitować.
tak się objawia małość i podłość internetowego trola;)
pisałeś kiedyś że jesteś słabym dyskutantem. teraz już wiem co miałeś na myśli. prawdziwa dyskusja cie nie interesuje. co najwyżej leczenie swoich kompleksów przez atak. spoko. można i tak.

15.01.2020 9:39 Cruithne

@GUPOL

Wyjaśnianie uznałem za bezzasadne, bo dla mnie opis istoty tego artykułu przez exignoranta wydaje się jasny i zrozumiały. Przeczytałem też pełną oryginalną wersję tej publikacji i nie wiem, co mógłbym tutaj jeszcze dodać. Jeśli do Ciebie te rozważania nie przemawiają, to trudno - i tylko to miałem na myśli, ale skoro koniecznie musisz się dowartościowywać takimi prymitywnymi, chamskimi zaczepkami, to proszę bardzo, paś swoje ego, po mnie to spływa jak po kaczce. I kto tu jest żałosnym trollem.

15.01.2020 10:49 Fox

@GUPOL
"nasza cywilizacja wyrasta z ekosystemów.jest efektem istnienia złożonego życia. żywi się nim i jest od niego całkowicie zależna. dlatego nie jest w stanie go zniszczyć. w przeciwieństwie do asteroidy która z życiem ma niewiele wspólnego"

Niby dlaczego nie jest w stanie go zniszczyć? Tylko dlatego, że z niego wyrosła i się nim żywi? Przecież to nie jest, żaden argument. Zmiany klimatu i ogólnie efekty naszej działalności prawdopodobnie spowodują zniszczenie zdecydowanej większości dzisiejszej bioróżnorodności, jest skrajnie mało prawdopodobne, że zniszczymy całe życie na ziemi, aczkolwiek jakieś promilowe prawdopodobieństwo jest (efekt rozbuchanej szklarni). Podobnie skrajnie małe jest prawdopodobieństwo, że asteroida zniszczy całe życie na ziemi. I co to jest te "złożone życie"?

15.01.2020 13:08 Cruithne

@GUPOL
„hehe a czy to twoje przykładowe miasto wyrosło z tego jeziora i utrzymuje się z niego?
oczywiście że nie bo nie ma takich miast.”

Przykład o jeziorze Ci się nie podobał, to inny: sąsiad mojego znajomego miał ogród, który go żywił, można nawet stwierdzić poetycko, że cała jego rodzina wyrosła na płodach Matki Ziemi wyhodowanych w tym pięknym ogrodzie. Pewnego dnia sąsiad postanowił wypróbować środki ochrony roślin, żeby ułatwić sobie walkę z chwastami. Niestety, źle obliczył dawkę, doprowadzając do skażenia gleby i w tym ogrodzie nic już nie wyrosło przez wiele lat. Pytanie: czy to prawda, że sąsiad nie mógł zniszczyć tego małego ekosystemu, ponieważ żywił się nim i był od niego zależny?

Opuśćmy jednak ten hipotetyczny przykład (choć nie do końca fikcyjny, bo osobiście widziałem takie miejsce, całkowicie wyjałowione przez pestycydy) – mam nadzieję, że o największych katastrofach ekologicznych w historii coś tam każdy słyszał – czyli to samo co w przykładzie powyżej, tyle że w mega skali – zdegradowane całe ekosystemy. Przykładów takich destrukcyjnych oddziaływań są setki.

Poza tym:
- 38% obszarów rolnych na świecie to grunty zdegradowane (w Ameryce Środkowej 74%, w Afryce 65%)
- 75% terenów lądowych świata ocenia się jako zdegradowane
- 87% mokradeł na świecie zostało osuszonych lub zdegradowanych w ciągu ostatnich 300 lat (w tym 54% od roku 1900)
- Ubytek organizmów w wodach śródlądowych - 81%
- większość wielkiej rafy koralowej obumarła lub jest skrajnie zagrożona, odtwarzanie następnych pokoleń koralowców spadło o 90%.
- ekosystem Bałtyku jest przełowiony i skrajnie zdegradowany, jezioro Aralskie – osuszone.
- wylesianie, zwłaszcza w Amazonii, postępuje w szalonym tempie, nie trzeba do tego danych, wystarczy otworzyć sobie Google Timelapse żeby prześledzić, jak postępują zmiany.

Proszę obronić tezę, że człowiek nie jest w stanie zniszczyć ekosystemów, od których jest zależny, bo na razie nie podałeś na to żadnych argumentów, oprócz złośliwego kontrowania tego, co ja napisałem.

16.01.2020 4:08 gupol(szukam w OZE)

@cruithne

można się jedynie domyślać że w tym artykule chodziło o gleby i zawarty w nich węgiel.
porównywanie gleb do baterii jest mocno karkołomne. inne procesy i inne zasady działania.
gleby to mieszanina rozdrobnionych skał i martwych szczątków organicznych.
tyle że lądy zajmują tylko 1/4 powierzchni tej planety. oceany żadnych gleb nie posiadają a mimo to generują lwią część produkcji pierwotnej.

no i warto wspomnieć że w związku z ociepleniem wzrasta produkcja biomasy w arktyce i to szybciej niż spada w innych miejscach globy na skutek uprzemysłowienia, urbanizacji itp.
w arktyce nie ma gołej skały. są paleogleby sprzed milionów lat które łatwo mogą zostać zasiedlone przez rośliny.

@"Pytanie: czy to prawda, że sąsiad nie mógł zniszczyć tego małego ekosystemu, ponieważ żywił się nim i był od niego zależny?"

no i co się stało z tym sąsiadem i jego rodziną? umarli z głodu?
nie? no to masz odpowiedź.
gdyby naprawdę był zależny od ogrodu to nigdy by nie zaryzykował zatrucia CAŁEJ jego powierzchni.
ja sam mam całkiem spory ogród i na samych plonach z niego nie przeżyłbym nawet pół roku. o reszcie rodzinki nie wspomnę.

popatrzcie na wszystkie poprzednie cywilizacje. indus, mezopotamia, majowie, rzym. wszystkie one upadły nie wywołując totalnej katastrofy i zagłady życia na terenach które zajmowały.
to jest jak z wodą w ludzkim ciele. nie musisz stracić całej wody żeby umrzeć. wystarczy 10%.

wystarczy żeby obronić "moją" tezę czy mam głębiej wnikać w szczegóły?

@ " zdegradowane całe ekosystemy. Przykładów takich destrukcyjnych oddziaływań są setki."

niestety co do "degradacji" - jest z nią taki problem że to co jedni ludzie postrzegają jako degradację inni uważają za korzyść lub okazję.
dlatego te twoje procenty można różnie interpretować.

@fox
" I co to jest te "złożone życie"?"

czyżby pan fox spał na lekcjach biologii?;) chodzi po prostu o organizmy wielokomórkowe. np, rośliny naczyniowe, kręgowce, bezkręgowce, jamochłony itp.

16.01.2020 9:46 Cruithne

@GUPOL

Twoją całą argumentacją jest, że jeśli nazwiesz degradację nie-degradacją, to nią nie będzie. Otóż nie - Twoje widzimisię nie ma tu żadnego znaczenia, to jest dziecinna argumentacja w stylu "bo ja tak mówię, więc tak jest i już". Degradacja nie bez powodu jest nazywana DEGRADACJĄ, czyli obniżeniem wartości, niszczeniem środowiska. Liczy się to, jakie są właściwości przekształconego ekosystemu i możliwości pełnienia przez niego funkcji przyrodniczych i gospodarczych, np. zdegradowane jezioro traci swoje funkcje biocenotyczne i gospodarcze, zatruwa okolicę siarkowodorem i emituje metan do atmosfery. Nie ma w tym żadnej korzyści dla kogoś innego (a nie, przepraszam, bakterie beztlenowe są zadowolone).

Powinieneś zgłosić swoją kandydaturę na stanowisko ministra środowiska, z takim podejściem jak reprezentujesz, dzięki Tobie Polska byłaby jedynym krajem na świecie mającym zero hektarów powierzchni gruntów zdegradowanych i zdewastowanych - i to bez żadnych kosztów poniesionych na rekultywację, bo przecież wystarczy zmiana klasyfikacji i problem rozwiązany.

Po prostu, palnąłeś bzdurę w dyskusji i zamiast się do tego przyznać, uparcie bronisz tej niedorzeczności, powołując się na prawo do subiektywnej oceny sytuacji. Cóż, chyba nie tylko ja jestem słabym dyskutantem.

@GUPOL
" indus, mezopotamia, majowie, rzym. wszystkie one upadły nie wywołując totalnej katastrofy i zagłady życia na terenach które zajmowały.
wystarczy żeby obronić "moją" tezę czy mam głębiej wnikać w szczegóły?"

Nie, nie wystarczy - zapomniałeś wspomnieć o przypadku Wyspy Wielkanocnej,który jest bardziej adekwatny do omawianego tutaj problemu. Rzym, Majowie i Mezopotamia nie upadały dlatego, że zdegradowały swoje środowisko, więc to przykłady nieadekwatne do tematu, natomiast cywilizacja doliny Indusu skończyła się przez to, że mieszkańcy doprowadzili do degradacji gleb uprawnych, więc to raczej przeczy Twojej tezie, niż ją potwierdza.

16.01.2020 10:58 Fox

@GUPOL
https://menway.interia.pl/styl-zycia/ciekawostki/news-nauru-bezpowrotnie-utracony-raj,nId,2641964

A teraz potraktujmy całą planetę jako tę wyspę. Czy naprawdę tak daleko od tego odbiegamy. Tylko, że oni mają to szczęście, że mogą jeszcze fastfoody i inne rzeczy sprowadzić z zagranicy, tylko, że dla całej ziemi zagranica nie istnieje.
Swoją drogą czy używanie pieniędzy jako papieru toaletowego, tak bardzo różni się od latania na wakacje na drugi koniec świata, sprowadzania żywności z drugiego końca świata itd. Robimy dokładnie identycznie z paliwami kopalnymi i innymi zasobami jak mieszkańcy tej wyspy ze swoim bogactwem naturalnym. Dochodzimy po prostu do granic wzrostu.

17.01.2020 4:31 gupol(szukam w OZE)

@cruithne
"Degradacja nie bez powodu jest nazywana DEGRADACJĄ, czyli obniżeniem wartości, niszczeniem środowiska."

mylisz się przyjacielu.
jeśli na miejscu puszczy powstaną pola uprawne to dla ekologów będzie to katastrofa ekologiczna i niszczenie środowiska.
ale dla rolników - większa produkcja żywności czyli szanse i korzyści.
włąśnie dlatego tak trudno chronić środowisko. pojawia się tu nie uchronny konflikt interesów.

mam nadzieję że to dla ciebie jasne.
w polsce grunty rolne zajmują grubo ponad 50% powierzchni kraju. idąc twoim tokiem rozumowania należałoby uznać że większa część tego kraju jest zdegradowana i zniszczona. z punktu widzenia przyrodniczego tak własnie jest. jeśli za punkt wyjścia uznamy okres przed pojawieniem się ludzi na tych terenach.

a co do zdegradowanych gleb - okazuje się że większość z nich można regenerować. wystarczy nawóz organiczny i ograniczenie używania pestycydów.

@"Nie, nie wystarczy - zapomniałeś wspomnieć o przypadku Wyspy Wielkanocnej,który jest bardziej adekwatny do omawianego tutaj problemu."

cieszę się że o tym wspomniałeś. masz pewnie na myśli ten mit o "ekosamobójstwie" na wyspie.
otóż sprawa nie jest taka oczywista jak się wydawało, niestety.

https://arstechnica.com/science/2016/02/new-evidence-easter-island-civilization-was-not-destroyed-by-war/

http://theconversation.com/the-truth-about-easter-island-a-sustainable-society-has-been-falsely-blamed-for-its-own-demise-85563

https://www.americanscientist.org/article/rethinking-the-fall-of-easter-island

a niby dlaczego tylko cywilizacja indusu zdegradowała swoje gleby a inne nie? cóż w niej wyjątkowego? zwąłszcza że po cywilizacji indusu w tym samym miejscu powstają kolejne "cywilizacje" podobnie jak w mezopotamii i w ameryce środkowej.
zatem do upadku cywilizacji nie trzeba dużo a na jej miejscu nie powstaje pustynia tylko nowe struktury społeczne.

@fox

aż szkoda że cała ziemia to nie nauru...
wtedy wszystko było by proste i oczywiste.

22.01.2020 10:41 Miro

Wtrącę się po czasie do dyskusji.

Wg mnie GUPOL wszystkie swoje wypowiedzi opiera na założeniu, że środowisko (pozaludzkie) jest produktywniejsze energetycznie (mniej entropijne) niż środowisko ludzkie.

Z tego założenia wyciąga wniosek, że cokolwiek byśmy nie robili, to nie zniszczymy życia na Ziemi (bo gleby można rekultywować, bo na gruzach jednej cywilizacji wyrastają zalążki kolejnej, czerpiącej z innych zasobów środowiskowych itd.)

Wg mnie to jest kardynalny błąd logiczny, ponieważ dopuszczalna przez prawa fizyki jest sytuacja, w której ludzie dysponują energią wystarczającą do zniszczenia całego życia na planecie - np. odpowiednia ilość bomb wodorowych.

Obecnie jest to trudne, ale to nie znaczy, że jest niemożliwe w przyszłości.

Kolega GUPOL jest w moim mniemaniu "zakamuflowanym" denialistą - w tym wątku.

Dobrze to widać, kiedy pisze o Wyspie Wielkanocnej. Szerzy wątpliwości, czy aby TYLKO ludzie spowodowali tam klęskę. Oczywiście, że nie tylko ludzie, lecz tok myślenia kolegi GUPOLA prowadzi do osłabienia czynnika ludzkiego.

Podam analogiczny przykład: mój kolega (zapiekły denialista) w obliczu obecnej zimy mówi tak: dopiero połowa stycznia - luty jeszcze mróz nadrobi; bywały stycznie cieplejsze; bywały grudnie cieplejsze; całkiem możliwe, że obecna ciepła zima zostanie zrównoważona przez kilka kolejnych mroźnych - itd.

W obu wypadkach tok rozumowania jest identyczny: opiera się na założeniu, że istnieje jakiś niewyczerpywalny "zasób".

I to jest właśnie klasyczne myślenie, które prowadzi do dewastacji planety. Zawsze jest jakiś niewyczerpywalny "zasób".

Marcin Popkiewicz we wszystkich swoich książkach pisze o tym błędzie logicznym (poznawczym/etycznym), na wielu płaszczyznach - bo ten błąd jest źródłem naszych problemów.

* Jak wybijemy tuńczyki - to nam zostaną makrele
* Jak wykończymy oceany - to sami wyprodukujemy tlen
* Jak doprowadzimy do zagłady obecnej biosfery - to będziemy czerpać energię z innej.

@GUPOL - kumasz to? Że wypowiadasz się na portalu, którego założeniem jest ochrona środowiska, a swoimi wypowiedziami torpedujesz tę ideę?

Pozdrawiam z szacunkiem, bo widzisz, że wszystko to jest skomplikowane.

22.01.2020 11:34 Fox

Według mnie cała ziemia to Nauru właśnie. Oczywiście jest to gigantyczne uproszczenie, ale sam mechanizm jest bardzo podobny. Jeśli przyjąć całą planetę jako wyspę to my jako mieszkańcy tej wyspy postępujemy jak ci z Nauru, w sposób absolutnie niezrównoważony eksploatujemy nasze zasoby i ta eksploatacja przyspiesza. Oczywiście tych zasobów jest stosunkowo dużo, są zróżnicowane itd. Pod wieloma względami jesteśmy w lepszej sytuacji niż Ci Naurańczycy, a pod innymi w gorszej. W tej chwili trwa jeszcze eldorado, jesteśmy na swoistej górce i może jeszcze trochę czasu tak pociągniemy, problem w tym, że jak zacznie się nawet powolna jazda w dół to czekają nas duże problemy.

22.01.2020 11:54 Bernadka

Ja przypominam że za Jerzego Waszyngtona w 1780
był huragan który wysłał na tamten świat 27500 ludzi i to tylko na lądzie. A na akwenach wodnych jeszcze więcej. Wątpliwe by udało się zliczyć wszystkie ofiary tego sztormu. Ówcześni określili go mianem kataklizmu nie z tej ziemi i w pamięci pozostał przez całe dziesięciolecia. U schyłku 18 wieku ludzie nie mieli tego co my mamy nagminnie od teraz. To było raz od wielkiego dzwonu. A nie rok w rok jak teraz.
Gdyby wstali z grobów i zobaczyli Ilość Rozmach Czas trwania tylko samych huraganów to uznali by to za koniec świata. Liczba ofiar śmiertelnych jest niewielka tylko dlatego że mamy cywilizację przemysłową która pozwala ostrzec i ewakuować sporą grupę ludności. A to i tak do czasu aż zabraknie prądu i zapadnie anarchia.
Weźmy sporządźmy listę dzisiejszych huraganów o skali podobnej do tamtego. Ostatnie 20 lat dla nich to był kataklizm o którym pamiętali dziesięciolecia.
Cyklon Pam 2015
Wilma 2005 [ To tylko najgłośniejsze i najbardziej spektakularne huragany ostatnich
Katrina 2005 [ 20 lat. Nie uwzględniam innych niszczycielskich zjawisk.
Irma 2017 [ Rok w rok szaleje coraz mocniej. Gdyby już w tym roku cywilizacja
[przemysłowa się załamała to po wzięciu pod uwagę gęstości zalud-
Dean 2004 [ -nienia i zdolności dzisiejszych ludzi do poradzenia sobie z takim
Dorian 2018 [ kataklizmem to liczba ofiar śmiertelnych Takiego Doriana. Bylaby
Tajfun Megi 2010 [liczona w dziesiątkach milionów. ]
Mathew 2016
Rita 2005
Ivan 2005
Bulbul 2019
Earl 2010
Emily 2005
Jak by nie patrzeć liczba tych katastrof naturalnych pobije rekord i w tym roku. A kolos zwany cywilizacją przemysłową się zawali. Były zmiany klimatu w przeszłości ale nie na aż taką skalę.
Nie w aż takim tempie.

23.01.2020 4:52 gupol(szukam w OZE)

@miro
mylisz sie i to grubo. jakbyś nie kumał że złożone systemy są najbardziej niestabilne.
a twój poziom wiedzy jest poprostu żałosny -

@"ludzie dysponują energią wystarczającą do zniszczenia całego życia na planecie "

powiedz no jak za pomocą bomb wodorowych zniszczyć życie w kominach hydrotermalnych na dnie oceanu albo ekstremofilne bakterie chemosyntetyzujące na całej planecie?

broń jądrowa jest w stanie z łatwością zniszczyć globalną cywilizację bo do tego została stworzona ale nie jest wystarczająco potężna by wytępić biologicznie wszystkich ludzi. o szczurach i karaczanach nie wspomnę.
to że złożone życie przetrwało permskie wymieranie najlepiej o tym świadczy.



@"* Jak wykończymy oceany - to sami wyprodukujemy tlen"

* Jak doprowadzimy do zagłady obecnej biosfery - to będziemy czerpać energię z innej."

co za bzdury. wyginiemy jako gatunek zanim to się stanie. a już na pewno jako złożone społeczności.

@miro
" wypowiadasz się na portalu, którego założeniem jest ochrona środowiska, a swoimi wypowiedziami torpedujesz tę ideę?"

ochrona środowiska? zależy kto jak co nazwie.
dla mnie adekwatniej brzmi " ochrona człowieka przed samozniszczeniem "
w sumie wychodzi na to samo więc niczego nie torpeduję;)

23.01.2020 4:58 gupol(szukam w OZE)

@fox
"Jeśli przyjąć całą planetę jako wyspę to my jako mieszkańcy tej wyspy postępujemy jak ci z Nauru"

jeśli tak to musielibyśmy sprzedawać fosforyty na inne planety i na innych planetach kupować wszystko co jest nam potrzebne.

trochę za grube porównanie, niesądzisz?;p

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto