Otyłość - miara nadmiernej konsumpcji: stan na 2018 rok

Problem otyłości widoczny jest w wysokorozwiniętych, uprzemysłowionych państwach zachodniej Europy, a przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych – kolebce niezdrowych, szybko tuczących fast foodów. W 2009 roku opublikowaliśmy wyniki badań amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, pokazujące rosnące trendy poważnej otyłości wśród mieszkańców USA od 1985 roku do 2009 roku. W artykule zadaliśmy pytanie "do jakiego punktu może to dojść?"

A już od lat 80. XX wieku trend rosnącej otyłości był widoczny:

Rysunek 1: Odsetek osób ze współczynnikiem BMI (Body Mass Index) powyżej 30 w poszczególnych stanach USA w latach 1986-2010. Źródło: State of Childhood Obesity

W 2015 roku opublikowaliśmy aktualizację. Odpowiedź na pytanie "Do jakiego punktu może dojść trend wzrostu otyłości" brzmiała: "znacznie dalej niż we wtedy rekordowym 2009 roku." To samo pytanie postawiliśmy ponownie.

Czas na odpowiedź w oparciu o aktualne badania.

Stan z 2009 roku

Prowadzone od wielu lat badania amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom dają wstrząsające świadectwo naszej krótkowzroczności i nadmiernej konsumpcji. Rysunki pokazują procent populacji, który ma współczynnik BMI (Body Mass Index) przekraczający 30, co odpowiada poważnej otyłości. Wyniki badań jasno pokazują, że otyłość w USA konsekwentnie rośnie.

* W roku 1990, wśród uczestniczących w badaniu stanów, w 10 stanach odsetek osób otyłych nie przekraczał 10 procent, w żadnym stanie liczba osób otyłych nie przekraczała 15 procent.

* Do roku 1999, żaden ze stanów nie miał mniej niż 10 procent osób otyłych osiemnaście miało odsetek 20-24 procent, w żadnym stanie liczba osób otyłych nie przekraczała 25 procent.

Rysunek 2: Odsetek osób ze współczynnikiem BMI (Body Mass Index) powyżej 30 w poszczególnych stanach USA w roku 2009 i 2014. Źródło: State of Childhood Obesity

Stan z 2014 roku

Do 2014 roku jak pokazuje to powyższa mapa odsetek osób chorobliwie otyłych znacząco wzrósł. Tyko w paru stanach sytuacja nie zmieniła się.

Stan z 2017 i 2018 roku

Kolejne lata pokazują, że proces przybierania na wadze postępuje.

Rysunek 3: Odsetek osób ze współczynnikiem BMI (Body Mass Index) powyżej 30 w poszczególnych stanach USA w roku 2017 i 2018. Źródło: State of Childhood Obesity

W roku 2017, ani jeden stan nie miał odsetka osób otyłych poniżej 20 procent. Tylko dwa stany miały odsetek osób otyłych poniżej 25 procent. Aż w siedmiu stanach odsetek osób otyłych przekroczył już 35 procent. Ledwie rok później odsetek osób przekraczający 30% poszerzył się kolejne stany, m.in. Florydę, w stanach takich jak Kentucky odsetek przekroczył 35%. Rekordowe wartości, wynoszące 39,5% odnotowano w Wirginii Zachodniej i w Missisipi.

Odpowiedź na pytanie "Do jakiego punktu może dojść trend wzrostu otyłości" na razie brzmi - dalej niż można by przypuszczać w 2009, 2014, czy w 2018 roku. Od 1990 roku średnia dla całych USA uległa potrojeniu z 11 do 30%.

Czemu służy coraz większa konsumpcja? Czemu służy zużycie żywności, zasobów, związana z tym nadmierna eksploatacja gleby, paliw kopalnych, ludności w ubogich krajach. Komu służy? Czy aby na pewno tym, którzy konsumują? Pomijając kwestie zasobów, środowiska i klimatu, w grę wchodzi przecież nasze własne zdrowie. Wszyscy chyba wiemy, że objadanie się nie kończy się dobrze dla naszego zdrowia.

Marcin Popkiewicz i Hubert Bułgajewski na podstawie: State of Childhood Obesity

Komentarze

11.11.2019 18:25 Rafał

To że oni tyją to się nie dziwię, u nich prawie nie zna się rowerów. Nawet dzieci które mają parę kilometrów do szkoły są podwożone przez rodziców.
Polecam książkę " Jak rowery mogą uratować świat"
Petera Walkera.
Mają zbawienny wpływ na zdrowie, portfel, psychikę.
U nas też można zaobserwować wzrost rowerzystów i infrastruktury rowerowej, aczkolwiek aut również przybywa.

11.11.2019 20:24 Nowicjusz

@Rafał
Parę kilometrów? Co za, za przeproszeniem, bzdury opowiadasz. Gdyby w mojej gminie dzieci musiały pokonać parę kilometrów na własną rękę, to by po prostu nie chodziły do szkoły.
Wystarczy popatrzeć, co dzieje się przed szkołami przed godz. 8 rano. Drogi tak zakorkowane prywatnymi samochodami, że nawet przejść trudno. Chcesz konkretnych przykładów, proszę bardzo.
W Dąbrówce największa odległość od domu do szkoły to 1 km, przeciętnie jest to 300-500 m. Na palcach jednej ręki można policzyć dzieci lub rodziców, idących pieszo do szkoły. Jest grupa dzieci dojeżdżających rowerami, ale 30 rowerów na 500 uczniów, to nie jest rewelacja.
Niedoszła kandydatka na wójta, mieszkająca 250 m od szkoły, codziennie odwozi córkę samochodem. Matka - waga ciężka, córka wkrótce pewnie też.
Sołtys innej wsi, mieszkający 350 m od szkoły, codziennie odwozi wnuki samochodem.
Wśród młodych matek prawie co drugą łatwiej przeskoczyć niż obejść.
Jeśli widzę nastolatki z nadwagą, kierujące się do pobliskiego marketu, to wiem, do którego regału się skierują - z chipsami i colą.
Statystyki ratują jeszcze starsze pokolenia, inaczej już mielibyśmy podobnie, jak w USA.

11.11.2019 20:47 Hubert

@Nowicjusz
A no widzisz.
A ja powiem, że jak miałem 12 lat, to zacząłem do szkoły jeździć rowerem. Z Dyszna do Różańska. To prawie 5 km, z czego 1,2 km leśną drogą. Wcześniej jeździłem atubusem, ale w końcu miałem dość czekania i jeżdżenia w towarzystwie hałaśliwego tłumu.

To samo było w szkole średniej. Początkowo jeździłem autobusem, bo Smolnica to nowe miejsce. Ale potem powiedziałem sobie dość. Czekanie do 15,30 na autobus wkurzało mnie, więc zacząłem od wiosny w drugiej klasy jeździć rowem. Ponieważ dystans wynosił 10 km przez lasy, z czego 6 km to droga leśna, to składaka zamieniłem na górala. I tak przez 3 lata. Jeździłem tak długo na ile się dało. Aż spadł śnieg. Potem przerwa do marca. Nie musiałem już ćwiczyć na WF, bo byłem zmęczony. W końcu 20 km w obie strony, i to głównie leśną drogą.

Oczywiście to wszystko dotyczy wsi, zdała od dróg DK czy innych gdzie jest większy ruch. Ale to nie zmienia postaci rzeczy. Zważywszy na to, że jazda przez las jest trochę ryzykowna: bandyci, zboczeńcy, czy dzikie zwierzęta jak dziki, wilki,... i kozy. Tak. Kiedyś miałem taką przygodę, że w środku lasu na drodze stanęła mi koza, jakaś dzika, co się w lesie pewnie od tygodnia błąkała. Przeraziłem się nie na żarty, gdy stanęła rogami do przodu i głośno zameczała. Musiałem wiać i jechać inną trasą. Bałem się, że weźmie mnie czy rower na rogi. W tych wielkich lasach różne pętają się rzeczy.

11.11.2019 21:29 adaś

Większość ludzi z naszego kręgu cywilizacyjnego zna przyjemne poczucie sytości. Ale zapewne niewielu zna rownież przyjemne poczucie lekkości którą daje okresowy post. I nie musi to być wcale post ścisły.
Znajomy robi tak że przez trzy dni je tylko surówki warzywne. Twierdzi że po tych trzech dniach to nie tylko dobre samopoczucie fizyczne ale i myśli całkiem inne.
Ja od ok 2 lat stosuję sie do rad doktora Mosleya. Dwa dni w tygodniu jem bardzo mało. Dzisiaj np zjadłem trzy jabłka i jeden suchy kawałek chleba. Schudłem ok 7 kg, teraz waga jest stała. Przydało by sie zrzucić jeszcze ze 4-5 kg.
Dieta ta na początku była dla mnie trudna. W dni które prawie nie jadłem bolała mnie głowa, czułem się bardzo słaby i myślałem żeby ten dzień jak najszybciej sie skończył. Po ok 2 mieśiącach organizm sie przstawił i nauczył korzystać z rezerw. Innym pozytywnym skutkie jest to że nie zdarza mi się teraz obżarstwo z okazji np. rodzinnych uroczystości. Stałem sie także bardziej odporny na chwilowy brak jedzenia. Na wycieczkę zabieram często tylko picie. Jak po drodze sklep się nie trafi to nie ma problemu, nie cierpię z tego powodu.
Wszystkich, którzy nie wytrwali na różnych "cudownych " dietach zachęcam by spróbowali tego sposobu.

11.11.2019 22:53 Godlike

Społeczeństwa tyją, bo podświadomie wiedzą, że czas obfitości żywności niedługo się skończy. 1 kg tłuszczu to 7000 kcal, czyli 7 sporych posiłków. Osoba z 20 kg nadwagi ma w sobie zmagazynowanych 140 posiłków.

12.11.2019 4:25 gupol(szukam w OZE)

to wszystko jest wina patologicznych nierówności społecznych. jedni umierają z przejedzenia inni z głodu. to jest chore.

a ja do dziś mam uraz do rowerów. też jeździłem nimi do szkoły 3 km. ale nie dlatego żeby nie czekać na zatłoczony autobus tylko dlatego że bieda był tak ostra że moi starzy musieli oszczędzać na biletach miesięcznych za "głupie" 30 czy 40 zł.. . dobrze że chociaż zimą się nie musiałem męczyć. wrzesień i czerwiec były jeszcze znośne ale listopad i kwiecień... poranne przymrozki, śnieg, lód. idż pan w ch.

12.11.2019 17:44 Felek

@GODLIKE

Potwierdzam. Ważyłem blisko 85kg, gdy pojechałem do pracy fizycznej by odetchnąć od roboty w biurze, gdzie sporo czasu spędzałem na nogach od rana do późnego południa. Często niedojadałem, moje nadmiarowe kilogramy wystarczyły mi na kilka miesięcy chudnięcia (prawie rok) do poniżej 70kg. Przeżyłem, czułem się dobrze także nawet w wypadku niskich racji żywnościowych, rozkładu społeczeństwa i recesji absolutnej, ciężkiej pracy i niedojadania mamy około pół roku czasu by coś sobie wyhodować do jedzenia.

12.11.2019 21:25 Ojciec dzieciom

@gupol(szukam w OZE)
Zważywszy na treść artykułu j.w. , ja bym dziękował rodzicom za rozwój fizyczny.

12.11.2019 21:56 adaś

@Godlike
'' Osoba z 20 kg nadwagi ma w sobie zmagazynowanych 140 posiłków."
Kiepski to magazyn skoro trzeba ten dwudziestokilowy plecak cały czas ze soba nosić, a to też wymaga dodatkowej energii. To już lepiej trzymać zapas cukru i smalcu w piwnicy.

Nadwaga nadwadze nierówna. Pamiętam z młodości niektóre wiejskie kobiety. Szczupłe to one nie były, łydka dwa razy grubsza od mojej, w ręce ścisk taki że niejeden miastowy po siłowni tyle nie ma. Ale taka kobieta to potrafiła zarzucić sobie na plecy worek z ziemniakami 50 kg, czego ja nie potrafiłem. Nie miałem tyle siły choć to też kwestia odpowiedniej techniki. Dzisiaj często widać ludzi co to chude nóżki i rączki mają i tylko ta oponka na brzuchu. Można się pomylić, myślałem że kobieta w ciąży a to tylko tłuszczyk.

13.11.2019 0:39 Grisby

"Głód jest zdrowy"
To takie moje prywatne powiedzonko ułatwiające życie na wypadek niezaoptrzenia lodówki.

14.11.2019 13:50 Cruithne

To co obserwujemy, a epidemia otyłości jest tylko jednym z objawów, to po prostu pasożytnicza mentalność bogatych społeczeństw. Jeśli w galerii handlowej za 20 zł możemy kupić coś, czego produkcja i transport spowodowały np. emisję 100 kg CO2, zużycie 10 m3 wody i 1 kg śmieciowego plastiku po opakowaniu, a takich produktów oferuje się dziesiątki tysięcy i nikt z kupujących się szczególnie nie zastanawia, czy mu to jest faktycznie potrzebne, to nie trzeba nawet rozgrzebywać mechanizmów procesów gospodarczych i przepływu kapitału, wystarczy zdrowy rozsądek, żeby uznać, że coś tu się mocno nie zgadza, że mamy do czynienia z patologicznie rabunkową gospodarką i musi to w efekcie prowadzić do nieuniknionej katastrofy systemu.
Problem jest taki, że jedni tego nie rozumieją, inni nie chcą dostrzegać, jeszcze inni wolą zarabiać, a niektórzy nie mają realnych możliwości wydostania się z tej matni. Myślicie na przykład, że Trump jest taki głupi, że naprawdę nie wierzy w globalne zmiany klimatyczne? On doskonale zdaje sobie sprawę z tego co się dzieje, a jego denialistyczna postawa oznacza mniej więcej tyle: "nie mam wam do zaproponowania żadnych rozwiązań, które bylibyście w stanie zaakceptować".

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto