Redakcja Nature: Członkowie młodzieżowych ruchów klimatycznych są odważni i mają rację

Młodzi aktywiści klimatyczni (a nie ich krytycy) mają rację, na serio podchodząc do ustaleń nauki i reagując adekwatnie do powagi sytuacji w której się znaleźliśmy.

Nic dziwnego, że coraz częściej przedstawiciele świata nauki stają po stronie aktywistów klimatycznych (również w Polsce). Kolejnym takim głosem jest niedawne stanowisko redakcji Nature, jednego z najlepszych czasopism naukowych świata.

Parę dni temu przypadkiem wpadło mi w ręce wydanie Nature z 15 sierpnia 2019. Zaraz na początku tego numeru w oczy rzuca się zajmujący raptem jedną stronę tekst pt. Time to listen to climate advice. Jest to tzw. editorial – artykuł zawierający opinię i stanowisko redakcji.

(Wersja papierowa i wersja dostępna w sieci różnią się datą (o jeden dzień), tytułem i „leadem”, czyli pierwszymi dwoma zdaniami tekstu. Wersja on-line nosi tytuł Teenage activists and an IPCC triumph).

Omawiany tu tekst ukazał się krótko po tym, jak światło dzienne ujrzał specjalny raport Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC), Climate Change and Land. To bardzo ważny dokument pokazujący jak silnie związane są ze sobą zmiana klimatu i sposób użytkowania przez nas ziemi, w szczególności na potrzeby rolnictwa.

(O samym raporcie ale i o komentarzach do niego pisaliśmy na Smoglabie).

Redakcja Nature przypomina, za IPCC, o tym że pomiędzy rokiem 2007 i 2016 produkcja żywności, rolnictwo, leśnictwo i inne nasze działania związane z użytkowaniem ziemi były odpowiedzialne za 21-37% antropogenicznej emisji gazów cieplarnianych.

A także o tym, że bioróżnorodność naszej Planety spada w zastraszającym tempie.

Przypomina też rzecz z pozoru oczywistą: zadaniem IPCC jest dostarczanie wiedzy na temat zmiany klimatu. IPCC może co prawda sugerować kierunki działań czy wręcz konkretne działania, ale nie może wprowadzać swoich zaleceń w życie, nie może podejmować wiążących politycznie decyzji. To jest rola polityków.

Kiedy Redaktorzy Nature pisali swój tekst (połowa sierpnia) byliśmy jeszcze przed ważnymi konferencjami organizowanymi przez ONZ w Nairobi (spotkanie grupy roboczej poświęcone bioróżnorodności), New Delhi (konferencja poświęcona walce z pustynnieniem) i Nowym Jorku (specjalny szczyt klimatyczny).

Wtedy można było jeszcze mieć nadzieję, że choćby właśnie szczyt klimatyczny w Nowym Jorku przyniesie wreszcie tak potrzebny przełom. Dziś wiemy już, że ustalenia które tam zapadły i zobowiązania, jakie wzięli na siebie politycy są dalece niewystarczające. Krótko mówiąc, mają się nijak do tego, co powinnyśmy robić. I to nie za 10 czy 20 lat, ale już dziś.

No właśnie. Kiedy trzeba na serio zająć się zmianą klimatu, postawa i rola przywódców politycznych pozostawia na ogół bardzo wiele do życzenia.

I niestety dobrze wiemy że nie jest to nic nowego. Jak przypomina Nature, upłynęły już prawie trzy dekady od kiedy w Rio de Janeiro uzgodniono treść trzech konwencji ONZ – dotyczących właśnie bioróżnorodności, klimatu i pustynnienia. Czyli tego samego nad czym dyskutowano w tym roku w Nairobi, New Delhi i Nowym Jorku.

Minęły też już ponad 3 dekady ok powstania IPCC.

I co? I nic. Prawie nie widać jakichkolwiek działań, które miałyby praktyczne znaczenie.

Pojawia się jednak promyczek nadziei i szansa na realne działania. A to właśnie dzięki osobom zaangażowanym w młodzieżowy ruch klimatyczny, które w przeciwieństwie do dorosłych polityków na poważnie biorą to co ma nam do powiedzenia IPCC.

Młodzi przejmują się klimatem…

Redaktorzy Nature stwierdzają krótko:

Członkowie młodzieżowych ruchów [klimatycznych] są odważni i mają rację.

Odważni, bo mają odwagę potrzebną by spojrzeć w nieodległą już przyszłość. Przyszłość, która niestety z bardzo dużym prawdopodobieństwem będzie przypominać piekło. A dzisiejsi nasto- czy dwudziestoparolatkowie mają spore szanse zobaczyć je na własne oczy.

Ale podjęli walkę o to żeby ten najczarniejszy scenariusz jednak się nie zrealizował.

I nie boją się mówić, co myślą. A może raczej: nie boją się mówić jak jest i kto ponosi winę za obecny stan rzeczy.

Mają rację, bo – jakkolwiek pretensjonalnie by to nie zabrzmiało – walczą „zjednoczeni pod sztandarem nauki”. ‘Unite Behind the Science’ to hasło które padało z ust Grety Thunberg, było też wypisane na żaglu łódki, którą Thunberg przepłynęła Atlantyk.

… dorośli już niekoniecznie

Trudno powiedzieć dlaczego jest tak, że młodzież (a nawet dzieci) potrafi zrozumieć znaczenie i wagę ustaleń IPCC, a tak wielu dorosłych, pozornie mądrych i wykształconych ludzi nie potrafi albo nie chce? Ilustrujących to przykładów jest aż nazbyt wiele, tak za granicą, jak i w naszym pięknym kraju nad Wisłą.

Dorośli, „poważni” ludzie często nie poprzestają zresztą na biernym ignorowaniu problemu zmiany klimatu, ale aktywnie atakują młodych ludzi walczących o swoją (a przy okazji i naszą) przyszłość. Wystarczy przytoczyć jedną taką wypowiedź, w pewnym sensie wszystkie są podobne do siebie niczym krople mętnej wody.

Łukasz Warzecha w artykule pt. „Wziąć Gretę za kołnierz”, który ukazał się niedawno w „Do Rzeczy” (nr 39/341, 23-29 września 2019) zadaje takie oto pytanie:

Co 16-letnia panienka, nieustannie opuszczająca szkołę może powiedzieć ciekawego, oryginalnego, i ogólnie rzecz biorąc mądrego?

Chodzi oczywiście o Gretę Thunberg, z nieznanych mi bliżej powodów nazywaną przez Warzechę „Grecią”.

Cóż, czy to co mówi Greta Thunberg jest ciekawe, czy nie to być może jest rzecz gustu. Każdy z nas powinien chyba jednak choć trochę interesować się największym wyzwaniem, które stoi obecnie przed ludzkością. W szczególności dziennikarze i publicyści, zwłaszcza ci mający ambicje do wyjaśniania nam, zwykłym szarym obywatelom, złożoności świata w którym przyszło nam żyć.

Oryginalnego? Faktycznie, niezbyt to oryginalne. Naukowcy mówią o tym od wielu dekad.

Mądrego? Tak – głęboko mądrego. Zarówno w sensie czysto merytorycznej, profesjonalnej wiedzy o zmianie klimatu (raz jeszcze: Thunberg, podobnie jak i inni przedstawiciele młodzieżowych ruchów klimatycznych powołuje się na ustalenia nauki – na raporty IPCC), jak i mądrości w znaczeniu angielskiego słowa wisdom.

Jeśli ktoś nie jest przekonany, niech posłucha wystąpień Grety Thunberg. Naprawdę warto.

Elementarnej wiedzy na temat zmiany klimatu brakuje natomiast ogromnej większości krytyków młodzieżowego ruchu klimatycznego, w tym właśnie Łukaszowi Warzesze (patrz np.: „Warzecha od rzeczy w “Do Rzeczy“”, „“Szum w eterze” – klimatyczna dezinformacja”, a konkretnie trzeci temat omawiany w drugim z tych tekstów: „3. Film BaldTV: Bajka o Grecie i złym dwutlenku”).

Nie liczę na to że redaktor Warzecha i inni “sceptycy” nagle zaczną czytać Nature lub Science (które, podobnie jak Nature jest jednym z najlepszych czasopism naukowych na świecie). Czy choćby znakomity, popularnonaukowy Świat Nauki. Mogliby się jednak przynajmniej zapoznać się ze stanowiskiem Polskiej Akademii Nauk na temat zmian klimatu. Tu nie jest nawet konieczna znajomość języka angielskiego, tekst nie jest również przesadnie długi.

Postscriptum

To jak dużo miejsca Nature poświęca zmianie klimatu wyraźnie pokazuje jak bardzo ten temat jest istotny dla społeczności naukowej. Do podobnego wniosku dojedziemy zresztą czytając kolejne numery Świata Nauki (polskie wydanie Scientific American), bodaj najlepszego popularnonaukowego czasopisma na świecie.

W tym samym numerze Nature, w którym znajduje się omawiany tu editorial, jeszcze kilka innych tekstów poświęcone było zmianie klimatu, jej przyczynom lub konsekwencjom. I jest to zresztą normalna sytuacja, podobnie będzie w każdym innym numerze tego czasopisma.

A mówimy tu o „głównym”, „ogólnym” Nature, do którego trafiają najważniejsze artykuły ze wszystkich dziedzin nauki. Bo mamy jeszcze kilkadziesiąt innych czasopism naukowych wchodzących w skład Nature Publishing Group (obecnie Nature Research), dedykowanych konkretnym naukom. Choćby Nature Astronomy, Nature Biotechnology, Nature Cell Biology, Nature Chemistry, Nature Genetics, Nature Geoscience, Nature Medicine czy Nature Physics.

Mamy też dedykowane zmianie klimatu Nature Climate Change, a niedługo startuje Nature Food, gdzie pewnie też nie zabraknie tematów poruszanych w sierpniowym raporcie IPCC.

Nature pisze zresztą o zmianie klimatu od dawna i będzie tą tradycję kontynuować z jeszcze większym zaangażowaniem, o czym przypomina inny editorial, z 15 września 2019.

Źródło: SmogLab

Komentarze

30.10.2019 2:02 gupol(szukam w OZE)

młodzi przejmują się klimatem....

więc proponuję super akcję -
WYRZUĆ SWÓJ SMARTFON DLA KLIMATU.

takie małe poświęcenie. na pewno zdobędzie masową popularność wśród młodzieży przejętej klimatem.

30.10.2019 8:53 Ludomir

Współczuję młodym ludziom. Od szóstego roku życia buduje się w nich światopogląd, w którym do objaśniania świata używa się argumentów wypracowanych przez naukę. Teraz nauka jednym głosem mówi, że nie mają przyszłości a właściwie, że ich przyszłość to zagłada. W tym kontekście wystąpienia młodych są niezwykle łagodne i pokazują, że szkoła jednak nie potrafi skutecznie zaszczepić w młodzieży racjonalnego myślenia. Gdyby potrafiła bunt młodzieży byłby adekwatny do losu który zgotowała im chciwość klas panujących czyli straszny.

30.10.2019 11:33 Cruithne

Logic: Czekam na notkę o kanibalach. Czy ci młodzi aktywiści w przyszłości zasilą szeregi kanibali?

30.10.2019 13:10 Logic

Ty sie martw zebys ty nie został obiadem.

30.10.2019 13:27 WJ

@LUDOMIR

Brakuje tu Twoich celnych i cennych komentarzy.

30.10.2019 14:31 SONAER

Za wychowanie młodzieży odpowiadają głównie rodzice, a nie szkoła.
A jaki jest bunt tych rodziców? - Żaden.

Dorośli nie protestują tak jak powinni przeciwko zniszczeniu klimatu, tak samo jak nie protestują przeciwko dyktaturze polityków, partii politycznych, Unii Europejskiej itd.
Dlaczego tak się dzieje? Ðługo się nad tym zastanawiałem, aż przyszło olśnienie w postaci słów pewnego niezwykle mądrego człowieka.

Ludzie nie protestują przeciwko dyktaturze i nadużywaniu władzy z prostego powodu: Bo sa tacy sami jak ci tzw. wybrańcy narodu, i na ich miejscu, na którym bardzo, ale to bardzo chcieliby się znaleźć, robiliby dokładnie tak samo!

30.10.2019 22:37 CRUITHNE

@Logic: Przemyślałem sprawę i uwažam, że zostanie pokarmem kanibali raczej mi nie grozi. Sądzę, że nawet jeśli takie zjawisko wystąpi w obliczu katastrofy klimatycznej/ekologicznej, to będzie miało marginalny charakter. Nie wiem, czy masz do czynienia z obecnym młodym pokoleniem, ja mam całkiem sporo i stwierdzam, że to pokolenie wypacykowanych dziewcząt z instagrama i facebookowo-konsolowych soy-boyów z e-papierosem w dłoni, po prostu nie jest zdolne do takich ekstremalnych zachowań. Myślę, że w obliczu katastrofy oni raczej zaczną masowo skakać z mostów, w tym pokoleniu nie ma czegoś takiego jak etos życia jako największej wartości, albo woli przetrwania za wszelką cenę. Tym bardziej, że prawdziwa, w pełni rozwinięta katastrofa będzie pozbawiona jakiejkplwiek nadziei na normalne życie w przyszłości (w przeciwieństwie np. do "tradycyjnych wojen" które zawsze dawały ludziom nadzieję i wiarę, że po nich znowu nastanie normalne życie). Katastrofa klimatyczna takiej nadziei nikomu nie przyniesie, a to ogromna różnica i wszyscy będą sobie z tego zdawali sprawę. W takich warunkach obecni młodzi ludzie raczej wybiorą opcję "f... this shit, opuszczam grę, escape". Jak oni mieliby stać się kanibalami, skoro nawet smaczne i zdrowe zwyczajne jedzenie im nie smakuje, wybrzydzają i nie chcą go jeść? To mieliby być kanibale, ha ha, raczej nie w tej bajce.

31.10.2019 3:17 gupol(szukam w OZE)

@cruithne
wpadłeś w pułapkę błędu uogólnień i całkowicie ignorujesz różnorodność ludzkiej populacji. to co opisałeś jest po prostu niemożliwe statystycznie bo nie wszyscy są tacy sami.
ja bym powiedział że około połowa "młodego pokolenia" jest niezdolna do ekstremalnych zachowań. reszta to już inna historia.
w każdym człowieku drzemie ukryta zwierzęcość jaskiniowca, tyle że nie u każdego się ujawni.

ale jak tylko zgasną światła prymitywna ludzka natura da o sobie znać.
kiedyś czytałem w national geographic że kanibalizm okresowo występował w większości zbiorowisk ludzkich na świecie. kto wie czy nie powróci jeśli się jakoś nie dogadamy;)

31.10.2019 7:57 Logic

@Cruithne
A ja nie mowię o nich.

31.10.2019 8:04 Logic

No i zaden z was nie ma pojęcia co to jest prawdziwy głód. Ale nie taki ze nie jadłem dzien albo dwa bo z dobrobytu przewróciło mi sie w dupie i sie np odchudzam.
Tylko ten PRAWDZIWY zwierzęcy.

31.10.2019 10:31 Cruithne

@GUPOL: Ty to nigdy nie potrafisz się powstrzymać przed ocenianiem rozmówcy. Nie lepiej skupić się na temacie? Skąd wiesz, że ja coś ignoruję, może po prostu o tym tu nie piszę? Może celowo chciałem przedstawić problem jednostronnie, żeby sprawdzić, co inni sądzą na ten temat? To jest tylko luźna rozmowa, przecież nie uzgadniamy tutaj niczego, co miało by jakieś konkretne konsekwencje, prawda? Po co więc takie próby dyskredytowania drugiego człowieka?

Co do kanibalizmu w prehistorii człowieka, to na pewno miał on miejsce, o czym świadczą opowieści i zwyczaje niektórych pierwotnych plemion, które dotrwały do współczesności (np. tych z Vanuatu). Wyobrażam sobie, że przez te 300 000 lat tułaczego trybu życia, ludzie wielokrotnie i ekstremalnie cierpieli głód, przed epoką rolnictwa na pewno zdarzały się niezwykle ciężkie okresy, kiedy wędrujące plemiona łowców-zbieraczy nie były w stanie znaleźć/upolować niczego do jedzenia i wtedy eliminacja i zjedzenie najsłabszego członka klanu było najlepszym rozwiązaniem, które umożliwiało przetrwanie. Nie wątpię, że takie praktyki miały miejsce i że przez te wieledziesiąt tysięcy lat zostawiły one jakiś ślad w naszym genomie. Ale co do tego, czy ujawnią się w razie katastrofy i głodu, na razie jeszcze nie jestem przekonany, choć nie wykluczam, że w przyszłości zmienię zdanie. Muszę sam się zastanowić, czy w ekstremalnej sytuacji byłbym do tego zdolny, bo jeśli ja, ogólnie niechętny do jedzenia mięsa, poszedłbym w tę stronę, to z pewnością więcej niż połowa ludzi byłaby w stanie pójść tą drogą ;)

31.10.2019 18:02 Marek Marszałek

ZNR już nie jest moją codzienną lekturą. Widzę że dalej się bawicie w polaczkowanie. Dramat nadciąga, przynajmniej parę miesięcy nie będzie tych męczących upałów. Raport OZE, doliczyłem się 52,6 kWh to bardzo dobry wynik jak na październik oraz nowość
181,6 Wh z instalacji rowerowej (panel PV i dynamo w piaście koła).

01.11.2019 15:35 Carlinfan

@CRUITHNE
Próbujesz swoją naiwność podbudować pseudonaukowymi przemyśleniami. Soy-boye ? :D Człowieku dzisiejsza młodzież regularnie odwiedza fastfoody.
@LOGIC ci wyjaśnił. Nie jedz przez 3 dni i zobaczysz co zrobisz, aby zaspokoić głód.

01.11.2019 16:24 Miro

Tym razem przyznam rację CARLINFANOWI.

Dziwna teza, że 300 tys. lat głodnych wędrówek łowców zbieraczy zmodyfikowały nasz genom pod kątem ludożerstwa. Jakieś dane?

Co do samego ludożerstwa w sytuacji ekstremalnej (pomijam rytuały) - ono chyba zawsze było jednak marginalne:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kanibalizm

W każdym razie to jeszcze nie tan etap katastrofy :)

01.11.2019 22:13 CRUITHNE

@Miro: chyba jednak swoim wpisem bardziej stanąłeś po mojej stronie. Kwestię DNA wyjaśnię później, muszę sobie odświeżyć materiały, dzięki którym wniosek ów sformułował się w mojej łepetynie ;)

@CARLINFAN: Niestety, w Twojej wypowiedzi wyłania się obnażony obraz tego, że czepiasz się wyłącznie dla samego czepialstwa, albo w ramach zemsty, że kiedyś pewnie napisałem Ci coś, przez co poczułeś się urażony. Niepotrzebnie, to są tylko luźne dyskusje. Poza tym, ciekawe czy Ty kiedyś głodowałeś przez 3 dni, że zgrywasz takiego hojraka? Ja na pewno po 3 dniach głodu nie rzuciłbym się na drugiego człowieka, piszcie sobie z Logicem co chcecie, ale miejcie świadomość, że to nie jest tak do końca normalne twierdzić, że cywilizowany człowiek tak od razu zmieni się w kanibala po kilku dniach głodu...

02.11.2019 3:21 gupol(szukam w OZE)

@cruithne
"To jest tylko luźna rozmowa, przecież nie uzgadniamy tutaj niczego, co miało by jakieś konkretne konsekwencje, prawda?"

no własnie. owszem. więc powiedz czemu traktujesz ją tak śmiertelnie poważnie?;)
każdego kto ma inne zdanie niż ty, oskarżasz o to że cie brutalnie atakuje personalnie w ramach niecnej "zemsty", próbuje zniszczyć i zdyskredytować.

ktoś napisał słowo "kanibalizm" a ty już masz pełne gacie.

wyluzuj człowieku. trochę dystansu do siebie i do tematu by ci się przydało.
od razu widać że jeszcze nie wiesz co to znaczy osobisty atak i brutalne zwarcie w ostrej dyskusji.
. gwarantuje ci że nikt tu nie zrobił tego co mu zarzucasz. jeszcze nie;).

02.11.2019 11:02 CRUITHNE

@Gupol: A znasz takie powiedzonko: "nie strasz, nie strasz, bo..." :) Ptoblem w tym, że ja wiem co to ostra wymiana zdań, a dyskusje tutaj traktuję absolutnie na luzie i niczego od nikogo nie wymagam, a to co nazywasz oskarżaniem z mojej strony, jest zwykłą figurą retoryczną, przecież nikt nie musi się dać na to złapać, a już na pewno nie spodziewałem się tego po takich rasowych dyskutantach jak tutaj obecni :) To nie ironia. Być może Wy tutaj po prostu zbyt długo przebywacie we własnym wąskim gronie i ktoś o nieco innym stylu rozmowy powoduje u Was coś w rodzaju dyskomfortu. Dla mnie jest to przez cały czas niezobowiązująca rozmowa, nigdy się tu jeszcze nie spiąłem, a nawet, często zdarza mi się prowadzić dużo bardziej ostre dyskusje w realu, a mimo to nie mam na koncie żadntch incydentów z użyciem przemocy ;)

A co do kanibalizmu: nawet o tej porze roku, mogę pójść w teren i w ciągu 2-3 godzin nazbieram surowca, z którego ugotuję może niezbyt smaczną, ale na pewno pożywną zupę. Roślinami leczniczymi i jadalnymi interesuję się od dzieciństwa, jest ich pełno niemal wszędzie :)

02.11.2019 11:46 Logic

@Cruithne
Po kilku dniach moze na drugiego człowieka sie nie żuci, zwłaszcza jesli bedzie perspektywa powrotu do normalnego stanu.
Gozej jak nie bedzie takiej perspektywy.

02.11.2019 19:48 SONAER

Kiedyś już tu pisałem o szanowaniu języka ojczystego.
Tym razem Logic przekroczył już wszelkie granice niechlujstwa, więc muszę zareagować.

Podaję tłumaczenie z języka "logicskiego" na polski:
"Po kilku dniach może na drugiego człowieka się nie rzuci, zwłaszcza jeśli będzie perspektywa powrotu do normalnego stanu.
Gorzej, jak nie będzie takiej perspektywy."

Sądzicie, że Logic się w końcu zreflektuje, czy to przypadek nieuleczalny i jako taki powinien zostać odizolowany?

02.11.2019 20:35 Miro

@SONAER

To nie dotyczy tylko kolegi Logica, inni dyskutanci też zlewają zasady pisowni (głównie interpunkcyjne).

Ja tego nie rozumiem. Jak można pisać na poważne tematy, jednocześnie całkowicie ignorując normy wysławiania się - to jest jak jakiś ściek myśli, za przeproszeniem :(

03.11.2019 0:23 gupol(szukam w OZE)

@cruithne

aha czyli po prostu jaja se z nas robisz i wkręcasz w kanał;) takie buty. nie no spoko całkiem śmiesznie. teraz już wiem co z ciebie za gagatek. tylko sie nie zdziw jak następnym razem wezmę twoje prawdziwe skargi za ironię i ściemę;p.

@sonaer

dobra co się czepiasz chorego człowieka? logic ma po prostu dysleksję i dysortografię. od samego poczatku tak pisze. to jego znak rozpoznawczy;) do gościa na wózku też masz pretensje że po schodach nie może jeżdzić?
a że portal o tematyce "ostatecznej" przyciąga jak magnes wszelkiej maści nawiedzonych i "apokaliptyków " to już nic na to nie poradzimy.

@miro

co, belferska natura się w tobie odezwała;) wlepiałbyś wszystkim pały z wykrzyknikiem do dziennika co ?;) patrz jak sie bede staral żeby zasłużyc na piątke u ciebie. hehe.
jeśli o mnie chodzi to ja zawsze lubiłem sie uczyć ale też od zawsze nienawidziłem szkoły.
a języka polskiego już po prostu nie cierpiałem.
to co teraz robię to moja osobista zemsta za te wszystkie pieprzone szkolne lata drylu i niesprawiedliwości;)

znam te durne zasady interpunkcji i pisowni ale o dobre stopnie z "polaka" nie musze sie juz starac. "poprawne" pisanie na klawiaturze kompa czy komórki to strata energii i czasu. jezyk to tylko narzedzie komunikacji . chodzi o to by w jak najszybszy i najprostszy sposób stworzyc przekaz który ktos inny moze poprawnie odczytać.
sory ale takie luźne komentarze to nie praca doktorska ani nawet tekst do publikacji. nie ma sensu się wysilać. zwłaszcza że właciwie nikt nigdy nie przeczyta tych naszych wypocin. wszyscy maja to w d więc czemu ja miałbym się przykładać?

jak mi załatwicie posadę w jakimś ministerstwie transformacji i moja pisownia zacznie miec jakiekolwiek znaczenie publiczne to wtedy pogadamy. a tymczasem... buk z wami ;p.

03.11.2019 8:45 Logic

A ja tych zasad nie znam i nie chce znać. Gdy by wiecej ludzi łamało durne zasady moze ten swiat nie był by taki posrany a cywilizacja nie była by ma etapie zbiorowego samobojstwa.

03.11.2019 10:07 Miro

@GUPOL

Wiem, że Logic ma prawdopodobnie dysleksję, dlatego napisałem o innych dyskutantach zlewających zasady poprawnej pisowni.

Nie odezwała się we mnie żadna belferska natura (baaardzo mi daleko od ortodoksyjnego pana od polskiego hehe - szkolny system budzi we mnie wstręt), tylko:

1. Teksty pisane w miarę poprawnie lepiej się czyta, kropki, przecinki i duże litery właśnie usprawniają przekaz.

2. Jeśli ktoś stara się pisać poprawnie - to znaczy, że wkłada wysiłek w formułowanie swojego komunikatu, to znaczy, że mu na tym komunikacie zależy - że nie jest to nonszalancki słowotok.

Nazywasz swoje komentarze (często bardzo mądre) "wypocinami", których nikt nie przeczyta? Ja je czytam i się nad nimi zastanawiam, są dla mnie istotne. Często też przekazuję treści komentarzy ZnR uczniom czy znajomym, bo są ciekawe.

Jeśli nie szanujesz swoich "wypocin" - to po co tu piszesz? Gdybyśmy mieli nawzajem w d... swoje "wypociny" - to byśmy tu nie pisali.

03.11.2019 10:55 CRUITHNE

@Gupol: Są 2 możliwości: albo Ty nie rozumiesz, co ja piszę, albo ja nie potrafię napisać tego co chcę przekazać w taki sposób, żeby to było zrozumiałe. W skrócie: ja odpowiadam w taki "zaczepny" sposób tylko wtedy, gdy ktoś mnie atakuje ad personam, albo ocenia mnie wcale mnie nie znając, zamiast odnosić się do treści merytorycznej moich wpisów, a nawet jeśli jest ona na miernym poziomie, to nie upoważnia nikogo do pisania obraźliwych tekstów w prostackiej stylistyce - mam prawo odpowiadać na to tak jak uważam za stosowne, zwłaszcza, jeśli ktoś wyjeżdża w takiej konwencji jak to robi np.Carlinfan, którego wpisy są na zasadzie "nie lubię typa, więc mu dowalę", a Ty Gupolu drogi, teraz go żarliwie bronisz. Rozumiem, rząd dusz i te sprawy, aż mi się łezka w oku zakręciła, że na foum może panować taka solidarność ;)
Poza tym widzę, że wpisy z tzw. pyskówek personalnych chcesz od razu utożsamiać z tymi, gdzie piszę poważnie - nie wiem, jak wiele trzeba by mieć złej woli, żeby ich nie rozróżniać i nie oddzielać od siebie, to już jest serio niepokojące, że proponujesz traktować niepoważnie WSZYSTKO co piszę. Brzydko faulujesz.

03.11.2019 11:43 SONAER

Logic właśnie się przyznał gdzie ma zasady, gdzie ma szacunek do języka i gdzie ma szacunek do osób, do których pisze.
Gdyby chciał, to nawet dysleksja nie przeszkadzała by mu pisać poprawnie, ponieważ możliwości sprawdzenia pisowni jest teraz wiele. Logic ignoruje nawet automatyczne sprawdzanie pisowni tej na stronie, co wynika tylko i wyłącznie z umysłowego i fizycznego z lenistwa.

Reasumując, drodzy czytelnicy Ziemi na rozdrożu:
Logic ma Was po prostu w d...

03.11.2019 13:39 Logic

Napisz o tym do Pani Domu albo do Vivy.

06.11.2019 3:29 gupol(szukam w OZE)

@miro
kropki na końcu zdania oraz odstępy między wyrazami aż nadto wystarczą. reszta to tylko zbędne ozdobniki.

a po co tu piszę? sam już kuźwa niewiem. kiedyś miałem złudzenia że to coś ważnego. że to coś realnie zmieni.
a teraz. to już chyba tylko forma jakiejś auto terapii. wyżalić się w eter. podzielić się frustracjami i rozczarowaniem a potem czytać takich jak ty którzy przekonują że to wszystko ma jeszcze sens.

06.11.2019 3:50 gupol(szukam w OZE)

@cruithne
"Są 2 możliwości:"
pewnie jedno i drugie;)
a skoro tak to znaczy że uważasz że i ja cie atakuję ad personam;)
otoż masz chyba jakieś urojenia. nawet cie nie zaczepiłem a ty wkręcasz sobie jakieś dziwne jazdy.

a carlinfana nigdy bie broniłem. częściej darłem z nim koty niż z tobą.
a logic to już w ogóle. jakbyś przeczytał moje z nim spory to dopiero zobaczyłbyś co to znaczy atakowanie kogoś ad personam i pisanie naprawdę obraźliwych tekstów.
logic to osoba mocno zaburzona i można się do niego przyczepić w tylu merytorycznych sprawach że nie potrzeba włączać do tego ortografii.

06.11.2019 7:41 Miro

@GUPOL

Ja rozumiem Twoje argumenty inie chcę się wydać jakimś nadętym bukiem, który broni sztuki dla sztuki.

Wypowiadam się w tej kwestii w swoim imieniu, mogę się mylić.

Powiem to jeszcze inaczej. Bronię poprawnej pisowni (interpunkcja, ortografia, akapity itd.), bo:

1. Mnie osobiście lepiej się takie teksty czyta.
2. Precyzja formułowania sprzyja precyzji myśli - forma jest powiązana z treścią.
3. Teksty napisane precyzyjnie i poprawnie są lepiej przyswajalne oraz odbierane jako wiarygodniejsze (wiem to też jako nauczyciel sprawdzający prace uczniów) - taka (niestety?) właściwość psychiki, choć nie jest to reguła 100-procentowa.
4. "Ma to wszystko jeszcze sens", bo na tym portalu w jakimś tam drobnym stopniu popularyzujemy wiedzę, naukę, fakty - nie tylko się wyżalamy (sam też często się tu wyżalam), więc precyzja wypowiedzi chyba się przydaje.

Tak to "górnolotnie" widzę, może błędnie. Pozdrawiam

06.11.2019 9:14 Cruithne

@MIRO: Wcale nie błędnie, zdecydowanie popieram Twoje stanowisko. Dodam tu jeszcze jeden, egoistyczny argument: od czytania takich wadliwych ortograficznie i gramatycznie tekstów, również u mnie zaczynają szwankować umiejętności operowania poprawną polszczyzną, zwłaszcza ortografia mocno się psuje, kiedy po raz któryś czyta się określone słowa napisane z tymi samymi, kolosalnymi "bykami" ;)

@GUPOL: Dzięki za wyjaśnienie, będę miał to na uwadze w przyszłości. Powtórzę tylko, że mnie nie sposób jest obrazić ad personam, nie waham się natomiast sprzeciwiać sytuacjom, kiedy ktoś usilnie próbuje to robić :) I to tyle, ogólnie nie mam żadnych pretensji do nikogo na tym forum, uważam, że jest to i tak jedno z bardziej kulturalnych miejsc spośród tych, w których udzielam się w necie :)

06.11.2019 13:49 WJ

@MIRO
Czasem, gdy piszę w pośpiechu, a potem zerknę jak to wygląda po opublicznieniu, miewam niesmak...
Zgadzam się, starajmy się, dla lepszego wzajemnego zrozumienia pisać poprawną polszczyzną, ale równie cenne są inne aspekty, ktore niosą ze sobą teksty zaangażowanych Komentatorów. Przecież indywidualny styl przekazu to tez wartość, spójna z Osobą. Dorota Masłowska zrobiła z tego atut swojej prozy.
Bądźmy wyrozumiali dla siebie, Każdy coś wnosi do wspólnoty ZnR.
Jakoś mi smutno....

07.11.2019 1:16 gupol(szukam w OZE)

@miro
ok;) masz prawo. no więc staraj się. przykładaj. ozdabiaj. dla mnie to tylko piekna iluzja "wiarygodności" i precyzji.
ja osobiście bardzo szczerze wątpię czy "poprawna pisownia" dodałaby precyzji moim tekstom.

to po pierwsze. a po drugie po co się wysilać z pisownią skoro większość ludzi nawet nie przeczyta tych gorzkich żalów.
a jeśli już ktoś jakims cudem wejdzie ze mną w polemikę to służę obszernymi wyjasnieniami i chętnie "doprecyzuję" każdą kwestię;)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto