Pojawił się głos biskupów, by katolicy wzięli odpowiedzialność za “grzechy ekologiczne”

Podczas Synodu Biskupów dla Amazonii pojawiła się dyskusja na temat “grzechów ekologicznych”. Choć biskupi – dopytywani o szczegóły podczas konferencji prasowej – nie wskazali konkretnych przykładów takich grzechów, zwrócono uwagę na ich związek z ludzką chciwością. Przesłanie koresponduje z niedawnymi wystąpieniami papieża Franciszka, który wzywał do przemiany społeczeństw i gospodarek w duchu idei zrównoważonego rozwoju.

Jak donosi oficjalny portal informacyjny Stolicy Apostolskiej – Vatican News – podczas trwającego Synodu Biskupów dla Amazonii pojawił się głos biskupów, by katolicy wzięli odpowiedzialność za “grzechy ekologiczne” i powodowane przez nie spustoszenie. „Grzechy ekologiczne. To dla nas nowe słowo, także dla Kościoła” – mówił brazylijski arcybiskup Pedro Brito Guimarães, podkreślając, że “ludzie nie wyznają [obecnie] grzechów, które popełniamy przeciwko naturze”.

„Trzeba zmienić styl życia naszych społeczeństw. Odejść od kultury wyrzucania na śmietnik, marnotrawienia, gromadzenia rzeczy dla zwykłego posiadania, bo to doprowadzi nas do apokaliptycznej tragedii i zniszczy naszą planetę” – apelował meksykański kardynał Carlos Aguiar Retes, cytowany przez watykański portal. Podkreślił on, że sprawa dotyczy wszystkich: rządów, społeczności, całej wspólnoty Kościoła.

Jeden z biskupów, dopytywany przez dziennikarzy o przykłady grzechów ekologicznych, nie chciał ich wskazywać. Brazylijski biskup Mario Antonio da Silva wskazał natomiast, że “wszystko, co prowadzi nas do chciwości, do osiągania ogromnego, nadmiernego zysku jest nie tylko czymś spornym [dosł. wątpliwym, możliwym do kwestionowania – SM], ale ma w sobie DNA zła, niesprawiedliwości i grzechu”.

Czytaj także: By zrównoważyć emisje związane ze spotkaniem biskupów, posadzą 50 ha lasu. Watykan stawia na neutralność klimatyczną

O zmianie współczesnych stylów życia, przyczyniających się do degradacji środowiska, mówił wielokrotnie papież Franciszek. “Jest to czas, aby zastanowić się nad naszym stylem życia i tym, że nasze codzienne wybory w zakresie żywności, konsumpcji, przemieszczania się, zużycia wody, energii i wielu dóbr materialnych są często bezmyślne i szkodliwe. (…) Nadszedł czas, aby porzucić uzależnienie od paliw kopalnych i podjąć szybko i stanowczo przejście na formy energii czystej oraz na zrównoważoną gospodarkę o obiegu zamkniętym” – pisał w niedawnym liście do wiernych, o którym informowaliśmy tutaj.

Źródło: SmogLab

Komentarze

28.10.2019 14:44 Logic

A to kler chyba namawiał do rozmnażania się.

28.10.2019 21:43 AR

@LOGIC, nie ma nic złego w rozmnażaniu się, o ile nie wykracza to poza ramy zwyczajnej zastępowalności pokoleń. Ludzie rozmnażają się od ok. 50 tys. lat, w tym także ostatnie 2 tys. lat - czyli podczas nauk Kościoła.

Są szacunki, że populacja zatrzyma się na 10-12 mln ludzi. Czy Ziemia to wytrzyma - może tak, może nie - zależy od rozwoju technologii, a wszystkiego przewidzieć nie możemy...
Zależy także od tego co zdefiniujemy sobie kiedy mówimy "Ziemia wytrzyma".

28.10.2019 22:03 Logic

Wytrzyma do czasu. A potem hmm ja juz widzę bandy kanibali czekające ze rogiem.

29.10.2019 0:28 Miro

Pozytywna informacja. Krzepiąca - tym bardziej, że wychodzi od instytucji od wieków dość zamkniętej na sprawy "doczesne" - czyli środowiska, w którym realnie żyjemy.

29.10.2019 7:47 papa ohara

Moim zdaniem to najpierw biskupi powinni zrezygnować z przepychu, bogactwa, materializmu i życia ponad stan a dopiero potem prawić światu morały. Jeśli prezydent jednego z najbogatszych państw świata jakim jest Watykan "wzywał do przemiany społeczeństw i gospodarek w duchu idei zrównoważonego rozwoju." to powinien najpierw to wezwanie skierować do całego kleru. Nazywa się to HIPOKRYZJA.

29.10.2019 7:58 pole torsyjne

wielka nierządnica - ekolożka
to się nazywa koniunkturalizm
śliska żmija wślizgnie się nawet i rurami kanalizacyjnymi do twojego domu a dalej do twojego serca i umysłu
https://www.youtube.com/watch?v=vIOxazUZVXE

29.10.2019 18:34 Miro

@POLE TORSYJNE

Dzięki za ten link - dał mi do myślenia.

Dla mnie to jest ODRAŻAJĄCE - przekaz i forma tego clipu nie ma nic wspólnego z lasem ani z naturalną przyrodą.To jest zaprzeczenie Lasu.

Chciałbym wierzyć, że twórcy tego clipu ironizują w słusznej sprawie, ale wątpię - bo gdyby rzeczywiście SZANOWALI las, to by za żadne pieniądze takiego g...na nie nakręcili.

Niestety, tekst jest językowo znakomity (słownikowo, koniunkturalnie i rytmicznie), przekaz wchodzi aż miło się, chce bujać na koncercie u podnóża gór, a komenty pod filmikiem dowodzą, że "ekologia" może być mega zajebista.

Dać jednemu durniowi z drugim (słuchaczowi i twórcy) łopatę, metr śniegu, 20 stopni mrozu albo 30 stopni ciepła i 20 kleszczy na metr kwadratowy skóry - ciekawe, czy dalej będą mu się myśli "scalać" - i czy dalej będzie kochał las.

Pajace.

29.10.2019 19:21 Miro

Inaczej można śpiewać o lesie, od 25 minuty. a szczególnie od 26.30

https://www.youtube.com/watch?v=THE0xYJMDT8

29.10.2019 20:39 adaś

@Miro
"Pozytywna informacja. Krzepiąca - tym bardziej, że wychodzi od instytucji od wieków dość zamkniętej na sprawy "doczesne" - czyli środowiska, w którym realnie żyjemy."
Niestety , ale jesteś w błędzie.
Prawie 90 % myśli które zawarł papież Franciszek w ekologicznej encyklice "Laudato si " można znaleźć w nauczaniu poprzednich papieży.
I nie jest to bynajmniej moje odkrycie, tak twierdzi franciszkanin Stanisław Jaromi. Zorientowany w temacie, od 30 lat zaangażowany w działalność ekologiczną prowadzi portal www.swietostworzenia.pl.
Zacytuję jego jedną ciekawą wypowiedź :
"Po latach 80, bardzom dobrych dla współpracy kościelno-ekologicznej, gdzie wiele grup działających na tych polach rozwijało sie w salach parafialnych, przyszły lata 90. Wtedy to napłynęły do nas bardzo różne idee, ekologie neopogańskie, lewackie, radykalnie polityczne, domagające się również zmian obyczajowych. To wszystko sprawiło, że to, co ekologiczne- "zielone"- zaczęto traktować zgodnie z metaforą arbuza: jeśli na zewnątrz jest "zielone" to w środku na pewno "czerwone". Od "czerwonego" natomiast mocno sie odżegnywaliśmy, wszyscy mieliśmy żywo w pamięci PRL, kojarząc go ze wszystkim co najgorsze. Ale połączenie zadziałało i dziś wielu, również duchownych nie potrafi się od niego uwolnić. Tymczasem nie ma jednej ekologii czy jednego ruchu ekologicznego, są w tych ruchach kwestie których jako katolicy nie akceptujemy, ale to nie zwalnia nas z odpowiedzialności za Boży świat i za stworzenie. "

30.10.2019 2:28 gupol(szukam w OZE)

@miro
coś ci sie nie podoba w łąki łan?
o to właśnie chodzi że oni romantyzują przyrodę bo to jest muzyka dla ceprów z miasta co to nigdy nie widzieli nic prócz betonu i szkła.
wg mnie muzykę robią zajebistą. a jak ktoś chce bardziej realistycznych opisów przyrody to niech słucha Disco Polo;).

30.10.2019 8:48 adaś

@Papa Ohara
Wiesz jaka jest najlepsza odpowiedź na pytanie :
Co słychać ?
Taka: A to zależy gdzie ucho przyłożyć.

Franciszek wiele razy kierował takie wezwania, ale z oczywistych wzgledów nie mogłeś ich usłyszeć. Po prostu gdzie indziej przykładasz ucho.
Oczywiście lewicowa propaganda zawsze będzie Ci pokazywać tylko czarne owce, które żyją źle.
O tych którzy żyją skromnie nawet nie wspomną, a jeśli już, to będą wypominać że mieszka taki w zabytkowym pałacu arcybiskupim. A przecież jako skromny biskup powinien mieszkać pod mostem ( tak jak wszyscy prawdziwi ekolodzy i postępowcy) nieprawdaż ?

30.10.2019 14:58 pole torsyjne

http://www.himavanti.org/pl/c/artykularnia/czy-kosciol-katolicki-jest-wielka-nierzadnica-z-objawienia-swietego-jana
@Miro
ta piosenka mi się spodobała a sdm też mi się podoba i to i to mi się podoba a do lasu nie chodzę bo się boję że mnie mrówki oblezą i chrząszcze ale najbardziej się boję że spotkam tam drugiego człowieka.

30.10.2019 21:56 papa ohara

@Adaś, nie słucham żadnych mediów, ani prawicowych, ani centralnych ani tym bardziej lewicowych. Chodzę, widzę i zwyczajnie obserwuję zdając sobie sprawę, że gdyby kościoły ociekające jedynie metalami rzadkimi jak np złoto rzuciłyby je na rynek to jego cena wahałaby się w cenie złomu stalowego bo tyle na przestrzeni wieku tego zagrabili. Pomijam dobra inne jak relikwie czy dzieła sztuki oraz posiadane miliardy $ w akcjach i nieruchomościach na całym świecie... przykładów można by mnożyć i mnożyć w nieskończoność

a dla Twojego otrzeźwienia jedne z wielu dokumentów:

https://www.youtube.com/watch?v=yGRs7JrOVQ8

https://www.youtube.com/watch?v=SMk56u2CT68

31.10.2019 0:18 adaś

@Papa Ohara

" nie słucham żadnych mediów"
Po tym co piszesz to sądzę że jednak jest inaczej, a te filmy trochę przydługie i w dodatku nie mam możliwości posłuchać co o tym sądzi druga strona.
Co nie znaczy że mam zamiar negować afery, one oczywiscie są.
" gdyby kościoły ociekające jedynie metalami rzadkimi jak np złoto rzuciłyby je na rynek to jego cena wahałaby się w cenie złomu stalowego"
Dla mnie kompletna bzdura. Wirtualnych pieniedzy jest już tyle że nie ma takiej ilości złota na całym świecie aby waluty mogły mieć pokrycie w złocie. A Ty sądzisz że zabranie złota jednej instytucji może coś znacząco zmienić na rynku. Poza tym co byś chciał zrobić np. ze złotą monstrancją z XVI wieku ? Jeżeli nie kumasz że jest to zabytek naszej kultury, taki sam jak berło czy korona królewska to chyba nie mamy co kontynuować tematu. Może jednak przyjmij do wiadomości że taka monstrancja jest tylko teoretycznie własnością kościelną. Nie mogą jej ani sprzedać ani przetopić i złota rzucić na rynek bo jest ona pod opieką konserwatora zabytków czyli pod opieką państwa.
A najdziwniejsze jest dla mnie to że niektórych bolą nie ich pieniądze. Ja nie wnikam na co np. SLD wydaje składki swoich członków.
Natomiast zdaję sobie sprawę że moje składki na tacę w kościele moga pójść np na samochód dla biskupa Grzegorza Rysia lub biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego. I bardzo dobrze, ja sie z tym godzę. Gdyby jeździli rowerem to jeszcze jakiś lewak by im na złość drut w szprychy wsadził. A ja tego nie chcę bo to bardzo porzadni ludzie. W samochodzie będą bezpieczniejsi. Więc gdy zobaczysz któregoś z nich w nowym aucie to pomyśl że to za moje pieniadze a nie za Twoje.
A po świecie to może sie rozejrzyj trochę dokładniej. To dużo wiekszą hipokryzje zobaczysz w wielu innych miejscach.

31.10.2019 7:37 papa ohara

Reasumując: kościół jest zwykłą korporacją mającą przynosić jak największy zysk. Jego produktem jest wiara i dopóki są naiwni, którzy będą za nią kościołowi płacić to wszystko będzie się kręcić. W sumie to sprawa ludzi bo jak ktoś chce się pozbyć nadmiaru pieniądza wrzucając go do skarbonki czy na tackę to ma do tego pełne prawo. I tak te pieniądze nie są dzisiaj nic warte bo cała ta światowa banksterska finansjera działa na wariackich papierach.

31.10.2019 10:04 Cruithne

@Adaś: To jest oczywiście Twoja osobista sprawa, jeśli akceptujesz to, że z Twoich datków biskupi kupują samochody i nic mi do tego. Ale... chyba dość mocno brakuje Ci obiektywizmu w tej sprawie, skoro twierdzisz, że Kościół Katolicki utrzymuje się dzięki własnej działalności. Czy nigdy nie interesowało Cię, że KK sięga swą dłonią po środki z budżetu państwa, w formie różnych dotacji, funduszy itp. i z tego zbiera się całkiem spora kwota corocznie, na którą składają się wszyscy podatnicy i nikt ich nie pyta, czy chcą wspierać tę konkretną organizację, czy też nie?

Ja osobiście nie przepadam za finansowaniem zorganizowanych grup ideologiczno-propagandowych, które promują ideały niezgodne z moimi poglądami lub takich, których czołowi przedstawiciele swoją postawą nie wzbudzają mojego szacunku. Ty masz pewnie podobnie, bo wątpię, czy chciałbyś dopłacać np. do jakichś organizacji lewackich czy innych "wywrotowców". A tutaj, odkładając na bok zbędne konwenanse, mamy do czynienia z międzynarodową organizacją, która ma swoich agitatorów lobbujących w najwyższych strukturach państwa, do jakich są w stanie dotrzeć, a tam gdzie to możliwe organizacja ta rozszerza swoją działalność do poziomu krypto partii politycznej, w celu osiągnięcia jak największych korzyści w formie przywilejów, dóbr materialnych, wpływów politycznych i dostępu swojego przekazu do szerokich mas ludzi.
Tak to wygląda "z punktu widzenia przybysza z kosmosu, który tylko obserwuje co tu się dzieje". I żeby nie było, nie mam nic do ludzi wierzących, uważam, że każdy powinien wierzyć w to, w co chce wierzyć, i należeć do takich organizacji, które są zgodne z filozofią życiową każdego człowieka, ale to nie zmienia niczego w tym, czym jest organizacja zwana Kościołem Katolickim. Trzeba być mocno bezkrytycznym, żeby uważać, że mamy tu do czynienia z pełnym zakresem dobrowolności.

31.10.2019 16:28 adaś

@Cruithne.
No dobra, mogę sie zgodzić żeby np. fara poznańska była utrzymywana tylko z datków wiernych , bez dotacji państwa. Wtedy gdy jakiś niewierzący będzie chciał zwiedzać ten wspaniały zabytek będzie przy wejsciu musiał stówkę zapłacić.Podoba Ci się ? Nie wiem tylko jak to technicznie zrobić.

"bo wątpię, czy chciałbyś dopłacać np. do jakichś organizacji lewackich czy innych "wywrotowców"

Czy bym chciał czy nie chciał i tak muszę dopłacać.
Ty chyba wcale nie masz pojęcia jak działają dotacje.
Na poziomie gminy działają np.tak. Gmina przeznacza w danym roku okresloną pulę pieniedzy na działalność kulturalną. Wpływają różne projekty od różnych organizacji które są oceniane przez powołaną do tego komisję. Jest specjalny system punktacji służący do oceny projektów. Niektóre przechodzą, inne zostaja odrzucone. W tym systemie dotację może dostać parafia organizująca festyn rodzinny i tak samo może dostać klub antyklerykałów organizujący święto ateizmu.
Za jakiś czas gdy będę miał dostęp do pewnego raportu mogę Ci przedstawic listę "'ciekawych" organizacji które korzystają z dotacji państwowych.
Najciekawsze jest to że ci którzy krzyczą najgłośniej o tym że nie chcą dotować Kościoła, nie rozumieją że ja nie chcę dotować np. in vitro i uważają że to całkiem normalne że będzie to opłacane z moich podatków.

01.11.2019 1:32 CRUITHNE

@Adaś: Serio zrównujesz jakieś drobne dotacyjki gminne z tymi kwotami, które od państwa otrzymuje Kościół Katolicki? Niestety mam wrażenie, że moje oczy doznały efektu mydlenia z Twojej strony, przykro mi, że tak traktujesz swojego rozmówcę...

Tym niemniej, jak najbardziej zgadzam się na urynkowienie obiektów religijnych, podoba mi się idea biletowania wstępu do fary poznańskiej, niech zwiedza ją ten,kto faktycznie chce ją zobaczyć, jak dla mnie mogą to nawet być dwie stówki za wstęp, im jestem starszy, tym mniej chętnie zwiedzam te wszystkie miejsca kultu religijnego, ociekające złotem i dające jeszcze kilka innych skojarzeń, których tu nie będę opisywał, bo to wyłącznie moje własne odczucia i nie mam powodu, żeby je rozpowszechniać. Gdziekolwiek się wybieram, zawsze pobieżnie analizuję, czy opłata jest warta tego, co dane miejsce ma do zaoferowania i jeśli dochodzę do wniosku, że cena jest nieadekwatna do wartości, to bez żalu rezygnuję ze zwiedzania. Tak samo bym postępował w przypadku biletowanych obiektów sakralnych, więc mnie taką opcją nie musisz straszyć :)

01.11.2019 4:06 Miro

@GUPOL

Przyrody nie powinno się "romantyzować".

Bo to jest kłamstwo.

Miałem szczęście wychować się na wsi i brać udział w baaardzo wielu czynnościach (życie i śmierć), o których dzisiejsza młodzież przeczyta tylko w streszczeniach (hehe) "Chłopów".

"Cepry" z miasta pozostaną ceprami, choćby tysiąc Łąk Łanów im pokazywało na teledyskach, że dany krzaczek nazywa się leszczyna. I tak pozostanie on wirtualnym krzaczkiem.

Leszczyna przestaje być wirtualna, kiedy się z niej np. robi w dzieciństwie łuk. Wieprzowina przestaje być wirtualna, kiedy się w dzieciństwie widzi przerażoną i przeraźliwie kwiczącą świnię na placu, którą goni masarz, by ją za chwilę powiesić na drążku i na żywca spuścić krew (pyszną w presfoszcie - czyli czarnym salcesonie). Itd., itp.

Miałem jeszcze szczęście widzieć realne (dobre i złe) związki człowieka z przyrodą, dlatego pogardliwie traktuję takie teledyski. I tyle.

01.11.2019 7:49 pole torsyjne

@Miro
nie chciałem urazić twoich uczuć muzyczno- literackich
wyszło jak wyszło
a co do kompleksu religijno- militarno- finansowo- medialnego (5G+) , to się zgadzamy że jesteśmy mocno zakompleksieni
https://www.youtube.com/watch?v=k8kAJ6vpuwA
słowa słowa paroles paroles

01.11.2019 9:25 Miro

@POLE_TORSYJNE

Nie uraziłeś, to tylko piosenka.

Też trochę nerwowy był mój poprzedni post, wszystko mnie ostatnio denerwuje, bo same złe wieści...

01.11.2019 10:51 Miro

@ADAŚ

Rozmawiałem parę minut z ojcem Jaromim w Katowicach podczas marszu klimatycznego oraz podczas panelu dyskusyjnego, w którym samorządowcy, edukatorzy oraz przedstawiciele kościołów polskich i niemieckich rozmawiali o sprawach klimatu i OZE. Bardzo wartościowy człowiek, a ten portal, który podlinkowałeś, jest wart uwagi.

Ale trapi mnie kilka kwestii poruszone przez Jaromiego w przywołanym przez ciebie cytacie:

1. Jaka to niby współpraca ekologiczno-kościelna się rozwijała w latach 80-tych w salkach parafialnych? Jakie są owoce tej współpracy?

2. Jaromi mówi, że w latach 90 <<napłynęły do nas bardzo różne idee, ekologie neopogańskie, lewackie, radykalnie polityczne, domagające się również zmian obyczajowych. To wszystko sprawiło, że to, co ekologiczne- "zielone"- zaczęto traktować zgodnie z metaforą arbuza: jeśli na zewnątrz jest "zielone" to w środku na pewno "czerwone">>

Zapewne ma na myśli filozofię ekologii głębokiej, Greenpeace, może też WWF. Nie było żadnych innych znaczących ruchów proekoogicznych, które by się wtedy (i w sumie nie ma aż do dzisiaj) w Polsce pojawiły. Być może Jaromi myśli też o lewicowym światopoglądzie, który wiąże w jedną całość emancypację kobiet, prawa zwierząt oraz np. prawo do aborcji.

Powiem tak: ruch ekologii głębokiej (w Polsce np. profesor Skubała, Rysiek Kulik czy "Dzikie Życie") odwalił kawał dobrej roboty, wręcz ogrom. Oczywiście ich idee są bardzo dalekie od katolickich, bo nie są antropocentryczne.

Nie rozumiem tego skojarzenia Jaromiego z "czerwonym". To jest głupawe (przepraszam za wyrażenie) myślenie. Lewicowe ruchy oraz ekologia głęboka (oczywiście, że znacznie utopijna) postulują przesuniecie akcentu z osobistego "ego" i z antropocentryzmu na wspólne i przyrodocentryczne.

Ne widzę w tym marksizmu, który w praktyce był zwyczajnym kapitalizmem.

"Lewacka" ekologia ma spory dorobek: prawie wszystkie warsztaty ekologiczne dla dzieci i młodzieży, modne ostatnio łąki kwietne, odrodzenie pszczelarstwa amatorskiego, ocalenie Doliny Rospudy, walki o Puszcze Białowieską i Karpacką, poradniki dotyczące kupowania ryb itd. są oparte na fundamentach "lewicowej" ekologii głębokiej, WWF-u czy nawet Greenpeacu.

Pracuję czasem w Śląskim Ogrodzie Botanicznym jako edukator i wiem, o czym mówię, jaki jest realny fundament ideowy działań proprzyrodniczych. To prawie zawsze jest biologia jako nauka oraz szeroko rozumiane (w praktyce rozwodnione) "lewactwo".

Z wkładem katolickim spotykam się podczas wędrówek po Beskidzie Niskim - kapliczki i źródełka sygnowane znakiem JPII. Albo podczas oglądania przykościelnego parku w Bujakowie (misz-masz roślin z całego świata poprzetykany mnóstwem kapliczek, miejsc zadumy itd.

To nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska naturalnego. Wręcz przeciwnie - służy zabijaniu tego środowiska w poczucia duchowego błogostanu.

Jaromi mówi, ze 90% myśli Franciszka z "Laudato si" można było znaleźć w nauczaniu poprzednich papieży. Oczywiście, że tak. I zawsze jest to taki sam krańcowo antropocentryczny schemat myślenia: chroń przyrodę ze względu na człowieka, bo to człowiek jest "sercem stworzenia" (słowa JPII), zwalczaj niesprawiedliwe ruchy ekonomiczne, bo one niszczą świat przyrody i jednocześnie dopuszczają eutanazję i aborcję. I tym podobne logiczne pomieszanie z poplątaniem.

https://www.centrumjp2.pl/wikijp2/index.php?title=Ekologia

Takim tokiem rozumowania nie da się ratować przyrody. Da się to zrobić tylko wtedy, kiedy się uzna, że człowiek jest tej przyrody małą częścią i działa wedle jej zasad (a nie odwrotnie), kiedy się przestanie przykładać ludzki (wydumany, zależny od aktualnej epoki) probierz etyczny do procesów biologicznych (co nieustannie robił JPII).

Przecież sama idea rezerwatów ścisłych polega na wywaleniu z nich człowieka - co jest z zasady niezgodne z antropologią chrześcijańską.

Franciszek nieco zmienił akcenty i za to mu chwała.

Przepraszam za niespójny post, za dużo myśli :)

01.11.2019 11:02 adaś

@Cruithne
"Tym niemniej, jak najbardziej zgadzam się na urynkowienie obiektów religijnych, podoba mi się idea biletowania wstępu do fary poznańskiej, niech zwiedza ją ten,kto faktycznie chce ją zobaczyć,"

A mi się nie podoba. Czy chcesz czy nie jest to element naszego narodowego dziedzictwa i dlatego jest ogólnie dostępny bez względu na zasobność portfela.Bogatsi mogą ewentualnie opłacić sobie przewodnika.
Gdy przejeżdżam przez Ląd nad Wartą często wsępuję do kościoła nie po to by sie modlić ale po to aby podziwiać wspaniałą 38 metrową kopułę. Ostatnio jest to utrudnione bo stoją tam rusztowania. Kopuła jest odnawiana. I to na pewno za pieniadzę publiczne a nie za składki miejscowej ludności.
O takie dotacje masz pretensje czy o jakieś inne ?

Wiem że są ludzie tak antyklerykalnie nakręceni że na sama myśl o wstąpieniu do kościoła robi im sie niedobrze. Przyznam że nie do końca to rozumiem.
A wracając do tematu artykułu to Ty i inni powinniście sie cieszyć. Skoro Kościół to wg was tak wpływowa organizacja to chyba trzeba być zadowolonym że wszystkich których omamił zachęca teraz do ekologicznego trybu życia.
Ja bym się cieszył gdybym dowiedział sie że np. część lewicy zamiast nakręcać się na walkę z rzekomymi dyskryminacjami seksualnymi, zabrała się serio za piętnowanie nadmiernej konsumpcji i walkę z globalnym ociepleniem.

01.11.2019 11:27 adaś

@Miro
Nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, ja tylko zacytowałem fragment wywiadu ojca Jaromiego. Trzeba by jego zapytać co dokładnie miał na myśli.
Ani nie wiem co sie działo w salkach parafialnych bo moje przeżywanie przyrody odbywało sie zawsze w rodzinie. Wiem co mówisz gdy piszesz o łuku z leszczyny.

"Przepraszam za niespójny post, za dużo myśli :)"
Dużo a w dodatku niektórych zupełnie nie rozumiem a teraz nie mam czasu na rozwinięcie wszystkiego.
Np."zwalczaj niesprawiedliwe ruchy ekonomiczne, bo one niszczą świat przyrody i jednocześnie dopuszczają eutanazję i aborcję. I tym podobne logiczne pomieszanie z poplątaniem."
że niby co ? że Kościół tak mówi ? Nie kumam.

Ja mogę od siebie powiedzieć skrótowo że nie rozumiem skłonności lewicy do łączenia tematów. Ochrona przyrody z promocją LGBT, popieraniem aborcji czy rozwodów. Dlatego choć doceniam pewne działania na polu ochrony przyrody to biorąc pod uwagę całość jestem przeciw.

01.11.2019 11:27 Miro

@ADAŚ

Że tak się wtrącę jeszcze. Masz racje: polska lewica powinna bardziej się zabrać za nadmierną konsumpcję i walkę z GW. Lewicowe portale Oko Press i Krytyka Polityczna robią to intensywnie od lat, ale lewicowi politycy nie bardzo. Jedynie działacze Razem rokują jakąś nadzieję, lecz są marginalizowani.

Cieszę się, że część ludzi Kościoła staje się proekologiczna: vide Ameryka Łacińska czy niektóre regiony Afryki.

Co do podnoszonego wcześniej argumentu, że Kościół powinien się najpierw pozbyć bogactw, by mieć prawo pouczać ekologicznie - to taki sam zarzut można postawić UE, Bankowi Światowemu, ONZ-owi, miliarderom dobroczyńcom itd. I każdemu z nas.

01.11.2019 12:00 Miro

@ADAŚ

Właśnie - dokładnie tak Kościół mówi, a przynajmniej mówił chociażby ustami JPII.

Cytat:

<<Papież (Wojtyła) zwraca uwagę na niekonsekwencje niektórych ruchów ekologicznych, które – broniąc przyrody – nie zawsze stają w obronie życia ludzkiego: Jak można skutecznie stawać w obronie przyrody, jeśli usprawiedliwiane są działania bezpośrednio godzące w samo serce stworzenia, jakim jest istnienie człowieka? Czy można przeciwstawiać się niszczeniu świata, jeśli w imię dobrobytu i wygody dopuszcza się zagładę nie narodzonych, prowokowaną śmierć starych i chorych, a w imię postępu prowadzone są niedopuszczalne zabiegi i manipulacje już u początków życia ludzkiego?>>

Rozumiesz, Adaś, logikę tej wypowiedzi? Papież tu jednoznacznie stwierdza, że przyrody mogą bronić tylko ludzie, którzy są przeciwni aborcji oraz eutanazji. a jednocześnie podpowiada, że aborcja i eutanazja jest dokonywana zawsze w imię dobrobytu i wygody.

Rozumiesz tę okropną retorykę?

Z niej wynika, że jeśli ja dopuszczę się eutanazji, to znaczy, że lubię wygodę, a nie że (na przykład) nie mogę znieść bólu - i przy tym nie mam prawa bronić przyrody - bo jestem niemoralny.

Rozłóż sobie tę wypowiedź papieża logicznie - to zobaczysz w niej ideologię, czyli dopasowywanie nielogiczne różnych aspektów życia.

A przecież człowiek może dopuścić się na przykład aborcji, a jednocześnie sadzić drzewa i opiekować się ptakami. I ta opieka nad ptakami nie stanie się zła z powodu popełnionej aborcji.

W druga stronę jest to samo. Jak piszesz - takie samo łączenie tematów - lewicowiec musi popierać ochronę klimatu, aborcję i LGBT.

Dwie symetryczne ideologie. Obie zakłamane i nieuczciwe.

Widzisz to?

Wg mnie trzeba myśleć i nikomu w pełni nie ufać, bo każdy kij ma dwa końce, a złamany ma kolejne dwa końce. Trzeba ufać logice i wiedzy, która podpowiada na przykład, że kościoły dały ludziom wiele dobrych emocji, a jednocześnie ich powstawanie w średniowieczu wiązało się z masowym wycinaniem lasów na rusztowania.

Wg mnie nierozważne jest stawianie się przeciw "całości" - lepiej wybierać z tej"całości" wartościowe elementy.

01.11.2019 13:07 CRUITHNE

@Adaś: Cieszę się, że się martwisz o turystów ateistów, bo zdaje się, że ustaliliśmy już wcześniej, że wierzący wchodziliby do obiektów sakralnych bezpłatnie :) A ja wcale nie jestem jakimś zatwardziałym antyklerykałem, chociaź muszę przyznać, że kiedy czytam media każdej ze stron politycznych,to dużo częściej jest mi myślowo po drodze z tymi z lewej strony, niż tymi prawicowymi. Mam swoje humory i bywam wkurzony na rzeczywistość i wtedy bywam niekoniecznie pozytywnie nastawiony do instytucji KK.

Pochodzę z tzw. tradycyjnej katolickiej rodziny i byłem typowym katolikiem do mniej więcej 30 roku życia, potem jednak coraz bardziej przestawało mi być po drodze z wizją świata propagowaną przez KK. To był wieloletni powolny proces, którego opisanie zajęłoby mi pewnie kilka godzin i złożyło się na to wiele czynników. Jednym z nich było m.in. to, że przez te wszystkie lata nie usłyszałem z ust duchownych ani słowa o konieczności ochrony środowiska. Tak, jakby ekosystemy były tylko dostawcą dóbr w służbie człowieka i poza tum jakąś mało znaczącą dekoracją w tle.
Kościół mógłby zrobić wiele dobrego dla planety, ale tego nie robi, i dotąd praktycznie nic nie zrobił, żeby zapobiec kryzysowi ekologicznemu.
Jest jeszcze jednak szansa, że autorytet ludzi kościoła pomoże ludziom w uniknięciu, albo przynajmniej zmniejszeniu chaosu w sytuacji katastrofy klimatycznej, być może to właśnie religie mają szansę na powstrzymanie tego spodziewanego przez niektórych kanibalizmu, chociaż mam wątpliwości, czy instytucjom i ludziom kościoła wystarczy haryzmy i autorytetu, żeby realnie wspomóc zwykłych ludzi w takich trudnych czasach.

01.11.2019 14:14 Miro

@CRUITHNE

Religie w sytuacji kryzysowej nic nie zrobią dobrego dla planety z prostego powodu - antropologia religijna umieszcza sens życia poza "tym" światem.

Cala istota religii polega na lokowaniu sensu życia w "zaświatach" - dlatego świat realny jest dla religii (poważnie i dosłownie traktowanej) tylko dodatkiem, wstępem, przyczynkiem.

Poza tym praktycznie wszystkie religie są antropocentryczne (nawet animalistyczne) - więc z definicji dobro planety oraz innych istot ją zamieszkujących są dla nich drugorzędne.

Kiedy dojdzie do prawdziwego kryzysu, religie zaczną "pączkować", żeby dać ludziom sens tego kryzysu w zależności od potrzeb - będą (jak zawsze) funkcją zachowań.

Nowi prorocy, nowe eschatologie, nowi mesjasze, nowe kozły ofiarne itd.

Tu nie chodzi o charyzmę czy autorytet - tu chodzi o wizję świata - nie ma możliwości, żeby ideologia lokująca szczęście człowieka poza realnym światem w sytuacji granicznej opowiedziała się za ratowaniem tegoż realnego świata.

Wszystko inne to niuanse.

01.11.2019 17:34 Miro

Ja sobie jeszcze pozwolę na podanie ekologicznych cytatów JPII oraz ich skomentowanie. Bo mi się wydaje, że tkwimy w mitach poznawczych, zamiast sięgać do źródeł.

Cytat - JPII

"Nie wystarczy upatrywać przyczyny niszczenia świata jedynie w nadmiernym uprzemysłowieniu, bezkrytycznym stosowaniu w przemyśle i rolnictwie zdobyczy naukowych i technologicznych, czy w pogoni za bogactwem bez liczenia się ze skutkami działań w przyszłości. Chociaż nie można zaprzeczyć, że takie działania przynoszą wielkie szkody, to jednak łatwo dostrzec, że ich źródło leży głębiej, w samej postawie człowieka. Wydaje się, że to, co najbardziej zagraża stworzeniu i człowiekowi, to brak poszanowania dla praw natury i zanik poczucia wartości życia.

Prawo, które zostało przez Boga wpisane w naturę i które można odczytać za pomocą rozumu, skłania do poszanowania zamysłu Stwórcy — zamysłu, który ma na celu dobro człowieka. To prawo wyznacza pewien wewnętrzny porządek, który człowiek zastaje i który powinien zachować. Wszelkie działanie, które sprzeciwia się temu porządkowi, nieuchronnie uderza w samego człowieka."

Zauważcie, że wg papieża cały świat jest skonstruowany dla człowieka. Rozum, którym człowiek postrzega świat jest, jest skonstruowany dla człowieka. Zaburzenie porządku świata przez człowieka uderza w człowieka.

Nieustanny antropocentryzm.

Inny cytat:

"Kiedy wędruję po polskiej ziemi, od Bałtyku, przez Wielkopolskę, Mazowsze, Warmię i Mazury, kolejne ziemie wschodnie od Białostockiej aż do Zamojskiej, i kontempluję piękno tej ojczystej ziemi, uprzytamniam sobie ten szczególny wymiar zbawczej misji Syna Bożego. Tu z wyjątkową mocą zdaje się przemawiać błękit nieba, zieleń lasów i pól, srebro jezior i rzek. Tu śpiew ptaków brzmi szczególnie znajomo, po polsku."

Tu już nie tylko antropocentryzm, ale i nacjonalizm - polskie ptaki niebo najlepsze :)

A teraz kilka cytatów z "Laudato si":

Zapominamy, że my sami jesteśmy z prochu ziemi.
Nasze własne ciało zbudowane jest z pierwiastków naszej planety, jej powietrze pozwala nam
oddychać, a jej woda ożywia nas i odnawia".

"Obecnie, w obliczu globalnej degradacji środowiska, chciałbym zwrócić się do KAŻDEJ (moje podkreślenie) osoby mieszkającej na tej planecie. W tej encyklice proponuję nawiązanie dialogu ze
wszystkimi w odniesieniu do naszego wspólnego
domu."

Oczywiście Franciszek nawiązuje do myśli poprzedników, żeby scalać Kościół:

"Święty Jan Paweł II zajmował się tą kwestią
z rosnącym zainteresowaniem. W swojej pierwszej encyklice ostrzegł, że « człowiek zdaje się
często nie dostrzegać innych znaczeń swego
naturalnego środowiska, jak tylko te, które służą
celom doraźnego użycia i zużycia . Następnie
zachęcał do globalnego « nawrócenia ekologicznego». Jednakże równocześnie zauważył, że « zbyt mało wagi przywiązuje się do ochrony warunków moralnych prawdziwej „ekologii ludzkiej”.
Zniszczenie środowiska ludzkiego jest sprawą
bardzo poważną nie tylko dlatego, że Bóg powierzył człowiekowi świat, ale także dlatego, że
samo ludzkie życie jest darem, który trzeba chronić przed różnymi formami degradacji. Wszelka
troska i dążenie do polepszenia świata wymaga
dogłębnych « zmian stylów życia, modeli produkcji i konsumpcji, utrwalonych struktur władzy, na
których opierają się dziś społeczeństwa. Prawdziwy rozwój człowieka ma charakter moralny
i pociąga za sobą pełne poszanowanie osoby
ludzkiej, powinien być również ukierunkowany na świat przyrody i «brać pod uwagę naturę każdego bytu oraz ich wzajemne powiązanie
w uporządkowany system. Dlatego zdolność
człowieka do przekształcenia rzeczywistości powinna być rozwijana na podstawie pierwotnego
przeznaczenia rzeczy, wyznaczonego jej przez
Boga.

W tym cytacie widać, jak Franciszek uzgadnia ekologię z antropocentryzmem JPII. Bardzo dyplomatycznie.

I tak dalej.

Zachęcam do wnikliwego przeczytania "Laudatio si" oraz ekologicznych fragmentów encyklik JPII.

Wtedy zobaczycie zmianę akcentów.

Ale czytajcie teksty źródłowe (trudne), a nie powielajcie kalki publicystyczne.

01.11.2019 22:17 adaś

@Miro
"Widzisz to?"
Mogę Ci odpowiedzieć że nie widzę albo że widzę inaczej niz Ty.
"A przecież człowiek może dopuścić się na przykład aborcji, a jednocześnie sadzić drzewa i opiekować się ptakami. I ta opieka nad ptakami nie stanie się zła z powodu popełnionej aborcji."
DOKŁADNIE TAK ! Jest tak jak napisałeś. I to samo mówi Kościół ! Nie potępi konkretnej kobiety że dokonała aborcji ani nie twierdzi że przez ten czyn inne jej czyny straciły na wartości.
Kościół człowieka traktuje indywidualnie.
Dlaczego biskupi mówią o grzechach ekologicznych a nie wymieniają konkretnych grzechów, wiesz ?
Bo można np powiedzieć że palenie plastikowych butelek to grzech ekologiczny. Ale to jest uogólnienie.
Biedak który chciał sie ogrzać w chłodną noc i użył do tego butelek bo nic innego nie znalazł może wcale nie ma grzechu. Po pierwsze jest niewykształcony i nie ma świadomości jak to jest szkodliwe. Po drugie nic innego nie miał a grzech popełnili ludzie z wielkich koncernów wyganiając go z ziemi gdzie żył.
A palenie takich samych butelek przez leniwego europejczyka któremu sie nie chce ich zbierać i wrzucić do pojemnika ma zupełnie inną wagę.
O ile Kościół nie potępia pojedynczego człowieka to potępia ideologie które twierdzą że np. aborcja jest dobrym rozwiązaniem.
Czy Ty wiesz co chce teraz przeforsować lewica w ONZ ?
By uznać aborcję za jedno z fundamentalnych praw człowieka( pytanie którego :( ) obok prawa do życia, wolności słowa czy prawa do sądu !
Zagwarantowania powszechnego dostępu do aborcji dziewczynkom między 10. a 18. rokiem życia oraz aby nastoletnie dziewczynki mogły bez zgody rodzica dokonywać aborcji czy uzyskiwać refundowane środki antykoncepcyjne.
Jestem ojcem i uważam że nastoletnia córka potrzebuje mojego wsparcia a nie lewicowego doradcy. Myśle że to rozumiesz, jesteś tylko kilka lat młodszy niz ja, może też masz dzieci.
Mało tego, lewicowi aktywisci domagają się żeby była możliwość wpisywania do aktu urodzenia dwóch tatusiów albo dwóch mamusi. A przecież to jest dokument majacy poświadczać prawdę, stan faktyczny ! To jest dopiero prawdziwe pomylenie z poplątaniem.

"Zachęcam do wnikliwego przeczytania "Laudatio si" oraz ekologicznych fragmentów encyklik JPII."

Ależ czytam i naprawdę wolę ten antropocentryzm niż "humanizm" ktory chce mi zafundować lewica.

"Wg mnie nierozważne jest stawianie się przeciw "całości" - lepiej wybierać z tej"całości" wartościowe elementy"
Lepiej. Nie musisz sie ze mną zgadzać ale możesz przynajmniej próbować zrozumieć. Ja odrzucam całość w tym sensie że owe wartościowe elementy mogę znaleźć też gdzie indziej. Tam gdzie cała reszta bardziej mi pasuje.

P.S.
"Tu już nie tylko antropocentryzm, ale i nacjonalizm - polskie ptaki niebo najlepsze"
Dla mnie to bzdurna interpretacja ( przepraszam za wyrażenie) Może kiedyś te myśl rozwinę bo to inny a dla mnie ciekawy temat dziedzictwa po przodkach.


@Cruithne
"dużo częściej jest mi myślowo po drodze z tymi z lewej strony, niż tymi prawicowymi."
To masz dobrze, bo mi z żadnymi nie po drodze ( myślę o politykach)
Też urodziłem sie w tradycyjnej pod wzgledem wiary,choć może trochę nietypowej rodzinie ( od dawna tradycje artystyczne i ekologiczne) Były zawirowania i odejścia. I powrót. Nie dla tego że Kościół uważam za doskonały. Po prostu nic lepszego nie znalazłem, inni albo wypadli blado albo okazali sie oszustami.

01.11.2019 22:44 adaś

@Miro
"Poza tym praktycznie wszystkie religie są antropocentryczne"
Mam wątpliwości czy buddyzm jest antropocentryczny.
Chyba tylko w tym sensie żeby podpowiedzieć człowiekowi co ma robić aby sie już wiecej nie musiał wcielać. Czyli żeby już nigdy więcej nie musiał być człowiekiem. Bo to że teraz nim jest to oczywiście chwilowy sukces gdyż w poprzednich wcieleniach mógł być świnią. Ale celem buddyzmu nie jest bycie dalej człowiekiem, tyle że zbawionym ( jak np. w chrześcijaństwie )

02.11.2019 1:57 adaś

@Miro
Generalnie cenię Ciebie jako dyskutanta, ale czasem walisz takie teksty że ręce opadają :
"Trzeba ufać logice i wiedzy, która podpowiada na przykład, że kościoły dały ludziom wiele dobrych emocji, a jednocześnie ich powstawanie w średniowieczu wiązało się z masowym wycinaniem lasów na rusztowania."

Czy ty zdajesz sobie sprawę że w Wielkopolsce wycięto dużą część lasów jeszcze w czasach pogańskich ? Warownie Polan miały wały drewniano-ziemne, bardzo potężne a tych warowni mieli Polanie prawie 100. Wyprawa niemiecka nie zaatakowała Poznania ( wtedy Ostrowa Tumskiego) tak potężnie był umocniony.W X wieku wał wysokości 10m , szeroki na 20 m u podstawy.Na nim jeszcze drewniane skrzynie z kamieniami, tzw izbice. Na to poszło dziesiątki tysięcy m3 drewna. Wiekszość Równiny Wrzesińskiej została wylesiona przed chrztem Polski prawdopodobnie przy budowie Gniezna i zamieniona w krainę rolniczą. Dobrze sie nadawała bo była płaska i mało zabagniona. Pałac książęcy był murowany, ale reszta zabudowy drewniana. Poczytaj kronikę jakiegokolwiek miasta. Co kilkanaście lat pożary i po nich konieczna odbudowa czasem połowy budynków. Opał- tylko drewno. Rusztowanie użyte do budowy kościoła potem poszło na opał lub na jakąś szopkę. Gdyby nie kościół to może od razu by poszło na opał.
A Ty wiążesz rusztowania z wylesianiem.
Nie wiadomo, śmiać sie czy płakać.

02.11.2019 9:52 Miro

@ADAŚ

Dziękuję za te informacje o wylesianiu przed nastaniem chrześcijaństwa. Bardzo cenne, naprawdę. Bo pokutuje mit, także na portalu "Nauka o klimacie" - że Polska Piastów w X-XI wieku była prawie całkowicie zalesiona.

Ja rzeczywiście przegiąłem z tymi rusztowaniami, pomyliłem się - silne wylesianie w Europie przednowoczesnej było spowodowane m.in budową domów i statków. Davis w "Europie" wiązał to też z budową katedr, ale już nie pamiętam, jak to wiązał. W każdym razie wszystko poplątałem.

Niemądrze zasugerowałem, że chrześcijaństwo odpowiada za wylesianie, a przecież już za Imperium Romana wyrąbano lasy dębowe śródziemnomorskie, kompletnie zmieniając tamtejszy ekosystem. Itd.

02.11.2019 9:54 Miro

Buddyzm nie jest zbyt antropocentryczny, racja. Nie brałem buddyzmu pod uwagę w swoim uogólnieniu.

Dlatego buddyzm jest ceniony przez różnorakie ruchy "ekologiczne".

02.11.2019 10:11 Miro

@ADAŚ

Podtrzymuję swoje stanowisko odnośnie nacjonalistycznego stwierdzenia JPII o ptakach itd.

Ja wiem, że łatwiej do ludzi docierać, mówiąc, że np. bociany są polskie (vide Norwid czy Słowacki), ale to jest krzywe myślenie.

Wg mnie trzeba szanować inne gatunki bez żadnego ich etykietowania narodowymi schematami. Inne gatunki są wartością samą w sobie - zazwyczaj ewolucyjnie są dużo starsze od nas - i nie potrzebują naszego błogosławieństwa.

Ale rozwiń swoją myśl, bo nie do końca wiem, co masz na myśli.

02.11.2019 10:39 Miro

@ADAŚ

Co do dwóch tatusiów, prawa do aborcji itd.

Nie wypowiem się, bo nie znam konkretnej treści tych propozycji legislacyjnych.

"Nie musisz sie ze mną zgadzać ale możesz przynajmniej próbować zrozumieć. Ja odrzucam całość w tym sensie że owe wartościowe elementy mogę znaleźć też gdzie indziej. Tam gdzie cała reszta bardziej mi pasuje."

Rozumiem.

Ale i tak obszedłeś zasadniczy problem, który zasygnalizowałem cytatami z JPII.

02.11.2019 20:51 adaś

@Miro
Nie wiem czy obszedłem problem bo dla mnie to nie jest taki problem jak dla Ciebie. Rozumiem że chodziło Ci o antropocentryzm religijny. Co do propozycji legislacyjnych to zapewne niedługo sie dowiesz. Szczyt ONZ w Nairobi juz w połowie listopada.

Pewne myśli gdybym miał rozwinąć to po pierwsze zajmie to dużo miejsca, a po drugie byłyby tam też sprawy osobistem takie nie na ogólne forum. Ale jeśli ciekawią Ciebie jakieś moje przemyślenia to mam taką propozycję żebyś napisał do Marcina Popkiewicza,niech Ci poda mojego maila.Napiszesz do mie a ja mam parę przemyśleń( tak na 2-3 strony) :)

03.11.2019 0:48 gupol(szukam w OZE)

@miro
czyli konkluzja taka że mnie łaki łan bawi a ty nim gardzisz hehe.
spoko. o gustach się nie dyskutuje;p

03.11.2019 12:02 Ludomir

Hipoteza ze Pan Bóg stworzył Świat tylko po to by człowiek mógł go zniszczyć to jawne bluźnierstwo przypisujące Bogu cechy paranoika. A przecież to ten sam Pan Bóg nakazał ratować Noemu wszystkie gatunki, a nie tylko koszerne, czym dał wyraz swojemu przywiązaniu do dzieła stworzenia a nie ludzkiej wygodzie. Zagłada gatunków jest faktem podobnie jak ekspansja człowieka. Drugie jest przyczyna pierwszego a zatem wychodzi na to, że Bóg zaplanował zagładę. Z drugiej zaś strony widać jak na tej zagładzie rozkwita chciwość przybrana w złoto i purpurę. Czy aby na pewno pod kapiącym zlotem ornatem i habitem świętego Franciszka kryją się ludzie wierzący w tego samego Boga. A możne ci pierwsi to kapłani mamony, dla których najwyższą cnotą jest chciwość, a znakiem przychylności Stwórcy luksus, którym się otaczają.

03.11.2019 12:03 Miro

@ADAŚ

Nie trzeba wchodzić w osobiste wywody, żeby dyskutować o meritum.

Mnie chodziło o bardzo prostą logikę: JPII twierdzi, że aby bronić środowiska naturalnego, trzeba jednocześnie być przeciwnikiem aborcji oraz eutanazji.

Taka jest logika jego wypowiedzi. Czego w tym nie rozumiesz?

Jeszcze raz dam ten cytat:

<<Papież (Wojtyła) zwraca uwagę na niekonsekwencje niektórych ruchów ekologicznych, które – broniąc przyrody – nie zawsze stają w obronie życia ludzkiego: Jak można skutecznie stawać w obronie przyrody, jeśli usprawiedliwiane są działania bezpośrednio godzące w samo serce stworzenia, jakim jest istnienie człowieka? Czy można przeciwstawiać się niszczeniu świata, jeśli w imię dobrobytu i wygody dopuszcza się zagładę nie narodzonych, prowokowaną śmierć starych i chorych, a w imię postępu prowadzone są niedopuszczalne zabiegi i manipulacje już u początków życia ludzkiego?>>

Wynika z tego tekstu JEDNOZNACZNIE, że moralne prawo do ochrony przyrody mają tylko ludzie przeciwni aborcji oraz eutanazji. Czyli ochraniać przyrodę mogą tylko tylko osoby bliskie katolicyzmowi.

Czyli, jeśli dopuszczę się aborcji, to nie mam prawa moralnego bronić lasu?

Czego w tym nie rozumiesz?

03.11.2019 16:28 adaś

@Ludomir
"wychodzi na to, że Bóg zaplanował zagładę."
W dłuższej perspektywie na pewo. Gdy słońce stanie sie czerwonym olbrzymem nie jest powiedziane że ktokolwiek zdoła stąd uciec na inną planetę.

03.11.2019 17:05 adaś

@Miro
Dla mnie myśl papieża jest zupełnie jasna.
Dotyczy ideologii które przeciwstawiają człowieka przyrodzie, tak jakby człowiek nie był jej elementem.
A nie mówi o pojedynczym człowieku który z racji że zrobił coś złego nie ma teraz moralnego prawa do czegośtam. Wtedy by wychodziło że nikt nikogo nie może pouczać ani rozliczać bo każdy kiedyś przecież zrobił coś nie tak. Już Ci wyjaśniałem, papież nie mówi o konkretnych ludziach ale o całych ruchach których ideologie uważa za wewnetrznie sprzeczną.

"Podtrzymuję swoje stanowisko odnośnie nacjonalistycznego stwierdzenia JPII o ptakach itd."
Proponuję abyś sprawdził co oznacza ten termin
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nacjonalizm
Zdaje sie że mylisz temn termin z poczuciem swojskości , zakorzenienia, radości że sie żyje tu i teraz, z określonym dziedzictwem które sie rozumie i odczuwa emocjonalnie. I taki właśnie ma sens wypowiedż papieża, a nie naukowy czy nacjonalistyczny że polskie jest lepsze.
Rozumiem że człowiek wg lewicy ma być wykorzeniony, kulturowo wyzwolony, inernacjonalnie zunifikowany itd.
Ale nie każdy musi się z taką koncepcją zgadzać. Nazwając nacjonalizmem to co nim nie jest może być że obrażasz porządnych ludzi jako że
"Termin „nacjonalizm” w języku polskim bywa traktowany pejoratywnie – wartościująco."

"Nie trzeba wchodzić w osobiste wywody, żeby dyskutować o meritum."
Uważam że czasem trzeba. Ja w każdym razie bez owych wywodów nie mam wiele więcej do powiedzenia. Jeżeli będziesz zawiedziony to przepraszam , ale tak to z mojej strony wygląda.

04.11.2019 19:19 CRUITHNE

@Adaś: Absolutnie nie neguję dyskutowania z użyciem osobistych wywodów, ale jednak musisz się w związku z tym liczyć z taką możliwością, że Twoje osobiste przekonania będą często urażane, bo ktoś mający inne zdanie, chcąc nie chcąc, wyrażając je będzie się zawsze ocierał o dyskryminowanie Ciebie pod jakimś względem, bo innej możliwości nie ma (oprócz zgadzania się z Tobą). Musisz być zatem twardszy od innych :)

@Miro: Co do interpretacji pism JP2, tutaj jednak skłaniałbym się w kierunku wersji Adasia. JP2 wskazywał raczej, że jeśli uważasz, że należy chronić las, to tym bardziej powinieneś być zdania, że należy chronić ludzkie życie, oczywiście wg nauki papieskiej powinno się to odbywać w takich ramach, jak to zakłada doktryna kościelna, JP2 nie był przecież żadnym reformatorem czy zwolennikiem jakichkolwiek zmian w podejściu Kościoła do spraw moralno-obyczajowych. To w sumie nadal jest antropocentryczne podejście, ale jednak z nieco inaczej rozłożonymi akcentami :) JP chciał raczej powiedzieć, że hipokryzją jest chronić środowisko i jednocześnie wspierać aborcję/antykoncepcję (nawiasem mówiąc, jeśli się zastanowić nad pojęciem i znaczeniem tzw. śladu węglowego, to w tym sposobie rozumowania zaczyna pojawiać się poważny dysonans, co chyba uświadamia sobie większość udzielających się na tej stronie, okazuje się, że rzeczywistość jest odwrotna, ale prowadzi do wniosków nieakceptowalnych moralnie dla ludzi religijnych...).
A to co podciągasz pod nacjonalizm JP2, jednak nazwałbym sentymentalizmem, albo tęsknotą i przywiązaniem do krajobrazów z rodzinnych stron :) Ja dobrze znam tego typu uczucia, uważam je ze wszech miar za pozytywne :)

04.11.2019 21:38 adaś

@Cruithne.
Moje osobiste wywody miałyby na celu miedzy innymi wyjaśnienie dlaczego czasem nie możemy się porozumieć i możemy jedynie napisać protokół rozbieżności. Ale to zajmuje dużo miejsca i może nie dla wszystkich być ciekawe a nie chodzio tu o to że mogę poczuć sie urażony.
A co do wypowiedzi papieża to sądzę że ich sens jest też taki żeby nie być niczym Wałęsa : " jestem za a nawet przeciw"
Bo w praktyce wygląda to czasem tak :
Żyliśmy sobie wygodnie, byliśmy za tanią wołowiną i mieliśmy szpanerskie meble z egzotycznego drewna.
Teraz sie zorientowaliśmy że puszczy amazońskiej jest jakby ciut mało. To będziemy za zrobieniem tam rezerwatu ścisłego i wysiedleniem rodowitych mieszkańców. Ewentualnie zaoferujemy im darmową antykoncepcje a jak im coś nie wyjdzie to darmową aborcję. Byle puszcza została a nam dalej żyło sie wygodnie.
Poza tym Papież ( i ja także ) uważa że cel nie może uświecać środków. Czyli że nie można osiągnąć trwałego dobra stosujać niedobre środki.
A dlaczego niektóre są niedobre ? Tu znów by trzeba wrócić do wywodów osobistych i protokołu rozbieżności.

06.11.2019 4:05 gupol(szukam w OZE)

@miro
"Wynika z tego tekstu JEDNOZNACZNIE, że moralne prawo do ochrony przyrody mają tylko ludzie przeciwni aborcji oraz eutanazji. Czyli ochraniać przyrodę mogą tylko tylko osoby bliskie katolicyzmowi."

a jak jestem muzułmaninem kub hindusem wcale nie bliskim katolicyzmowi ale przeciwnikiem aborcji i eutanazji?;)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto