Ponad połowa rodzimych, europejskich drzew zagrożona wyginięciem

Jesion, wiąz i jarząb to gatunki szczególnie zagrożone wyginięciem z powodu zanieczyszczenia powietrza i działania szkodników

Ponad połowie endemicznych drzew w Europie grozi wyginięcie, ostrzega raport Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN). Przyczynami takiego stanu rzeczy są choroby, szkodniki, zanieczyszczenia powietrza, a także rozbudowywanie się miast. Sytuacja opisywana w raporcie uświadamia nie tylko to, że za jakiś czas znane nam gatunki drzew przestaną być częścią krajobrazu - pokazuje też, jak trudna może być walka z ociepleniem klimatu poprzez zalesianie.

Jesteśmy świadkami wymierania jesionów, wiązów i jarzębów – wynika z oceny bioróżnorodności kontynentu, zawartej w raporcie IUCN. Jeden z twórców raportu Dawid Allen zwraca uwagę na to, że zagrożone wyginięciem są nie tylko naturalnie występujące drzewa i lasy, ale również niektóre cenne dla gospodarki gatunki drzew iglastych.

Allen podkreśla, że kraje, które tak jak Wielka Brytania sprowadzają sadzonki drzew, aby w naturalny sposób pochłaniać dwutlenek węgla z atmosfery, powinny starannie sprawdzać, czy wraz z sadzonkami nie są przywożone inwazyjne gatunki szkodników lub choroby. To one stanowią obecnie największe zagrożenie dla rodzimych gatunków drzew Europy. Musimy bardzo uważać na bezpieczeństwo biologiczne – ostrzega Allen.

Na czerwonej liście rodzimych, europejskich gatunków drzew, sporządzonej przez IUCN, 58% gatunków jest zagrożonych wyginięciem, a aż 15% (66 gatunków) sklasyfikowano jako zagrożone krytycznie.

Ilustracja 1. Stopień zagrożenia 256 gatunków europejskich drzew. Źródło: Czerwona Lista IUCN

Wiele z najbardziej zagrożonych gatunków należy do rodziny Sorbus, obejmującej jarzębinę, jarząb zwyczajny i występujący tylko w Wielkiej Brytanii gatunek Ley’s whitebeam (Sorbus leyana), z którego pozostało zaledwie 9 sztuk! (Wszystkie rosną w Merthyr Tydfil, w Walii). Naukowcy twierdzą, że na szczęście ten konkretny gatunek drzewa jest stosunkowo nową hybrydą, która występowała na niewielkim obszarze. Prawdopodobnie więc skutki jego wyginięcia nie będą dla środowiska niebezpieczne. Martwić nas powinno jednak wymieranie pospolitych gatunków, które dobrze znamy.

Tim Rich, współautor autor badania, jest szczególnie zaniepokojony niszczeniem jesionów przez działanie inwazyjnego gatunku grzyba:

od pięciu lat obserwuję sytuację, w ubiegłym roku zacząłem się poważnie martwić, a dziś widzę wymieranie drzew na dużych obszarach. Nie dotyczy to tylko sadzonek, jak miało to miejsce dotychczas, ale przede wszystkim wielkich drzew. Niedawno przejeżdżałem przez Pembrokeshire i co 5–10 metrów widziałem martwe lub umierające drzewo. To znacznie poważniejszy problem, niż sądziłem.

Narażony na wyginięcie jest też m.in. znany wszystkim kasztanowiec. Dzieje się tak za sprawą szrotówka kasztanowiaczka – owada uszkadzającego jego liście. Na inne gatunki drzew zły wpływ mają: nadmierne osadzanie się azotu z zanieczyszczeń powietrza, osiedli i ferm trzody chlewnej.

Badanie drzew jest częścią szerszego projektu – Europejskiej czerwonej listy, która bada status znajdujących się na niej gatunków, w celu ustalenia priorytetów ich ochrony. Stwierdzono, że 20-50% lądowych mięczaków, krzewów i mszaków - jak mech i wątrobowiec - jest zagrożonych wyginięciem z powodu utraty dzikich obszarów, intensywnego rolnictwa i zmian klimatu. Chociaż wspomniane gatunki rzadko przyciągają naszą uwagę, to ich istnienie jest ważne dla produkcji żywności, recyklingu składników odżywczych czy regeneracji gleby.

Jak zauważył Eike Neubert, specjalista IUCN ds. mięczaków:

Wysoki odsetek zagrożonych gatunków europejskich jest niezwykle niepokojący. Na przykład 92% mięczaków żyjących w Europie to gatunki endemiczne. To znaczy, że ich wyginiecie w Europie będzie oznaczało, że znikną z Ziemi w ogóle. W celu przywrócenia populacji mięczaków w Europie należy wprowadzić zmiany zasad użytkowania gruntów, kontroli urbanizacji i odpowiedzialnie zarządzać obszarami półdzikimi.

Rich, badający drzewa od dziesięcioleci, jest poważnie zaniepokojony:

Jesteśmy świadkami pochłaniania przez nas środowiska naturalnego. To tak wielki problem, na skalę zmiany klimatu, że wymaga poważnych zmian obecnej polityki. To co powinniśmy zrobić wydaje się nam jednak mocno niepraktyczne, podejmiemy więc działania dopiero wówczas, gdy sytuacja stanie się naprawdę straszna. Powinniśmy działać strategicznie. Nie mamy przecież Planety B. Gdy pomyślę, jak to miejsce będzie wyglądać za 50 lat, ogarnia mnie niepokój.

Katarzyna Pękul na podst. More than half of native European trees face extinction, warns study

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto