Australia ewakuuje ryby z powodu nadchodzącej suszy

Po tym jak przed rokiem susza spustoszyła dolną część rzeki Darling, władze stanu Nowa Południowa Walia zdecydowały o podjęciu bezprecedensowej operacji, która ma na celu zabezpieczenie żyjących w niej gatunków ryb. By po fali upałów możliwe było odtworzenie poszczególnych populacji, część z nich ma zostać odłowiona i przeniesiona do bezpiecznych miejsc. W kraju pojawiają się jednak wątpliwości, czy to wystarczy, by uratować ryby przed wymieraniem.

Podczas ubiegłorocznej suszy – w grudniu oraz styczniu – jeden z najważniejszych elementów systemu rzecznego Nowej Południowej Walii stał się ofiarą długotrwałej suszy. Z powodu utrzymujących się wysokich temperatur (a także zwiększonego zapotrzebowania na wodę ze strony mieszkańców stanu) doszło do obniżenia się poziomu rzeki, co w połączeniu z zakwitem glonów doprowadziło do śmierci niespodziewanie dużej ilości ryb. Te z kolei, szybko gnijąc w ciepłej wodzie, przyczyniały się do jeszcze większego pogorszenia sytuacji, w tym także śmierci innych gatunków, m.in. małż.

Stojąc w obliczu powtórki, władze zdecydowały się na projekt, który w australijskich mediach określany jest “współczesną Arką Noego”, mającą stanowić odpowiedź na “rybi Armageddon”.

Jak informuje rząd stanu Nowa Południowa Walia, na ten cel przeznaczonych zostanie 10 milionów dolarów, za co planuje się odłowienie populacji poszczególnych gatunków ryb i zachowanie ich w bezpiecznym miejscu do czasu, aż będą one mogły ponownie zasiedlić dolną część rzeki Darling. W ten sposób skutki nachodzącej suszy miałby zostać złagodzone.

„Nie zamierzam owijać w bawełnę. Sytuacja, przed którą stoimy, jest niczym innym, jak potencjalnym ‘rybim Armageddonem’”- powiedział podczas konferencji prasowej Adam Marshall, minister rolnictwa w rządzie Nowej Południowej Walii, najbardziej zaludnionego stanu Australii. „Stoimy przed obliczem największej odnotowanej suszy, z rekordowo niskimi opadami i rekordowo niskim napływem [wód] do naszych systemów rzecznych”.

Jak informują austalijscy korespondenci “Guardiana”, lokalni działacze ekologiczni jako przyczynę zeszłorocznej katastrofy oskarżają nadmierne pobieranie wody na potrzeby rolnictwa. Domagają się oni, by został wyznaczony limit stanu rzeki, przy którym pobór musi zostać ograniczony. Równocześnie pojawiają się oskarżenia, że władze jedynie maskują problem, walcząc ze skutkami, a nie przyczyną.

Źródło: SmogLab

Komentarze

09.10.2019 9:12 Marcin A. Leszczyński

Dopóki wszyscy jesteśmy częścią tego systemu opartego na konsumpcji, dopóty będziemy niszczyć planetę, która dała Nam życie.

Kapitalizm to kredyt, który został zacięgnięty Ziemi, naturze - i czas zacząć spłacać odsetki - zaciągając kolejny kredyt aż to przytłoczy i zbankrutujemy.

09.10.2019 9:23 Marcin A. Leszczyński

Ja np. myślałem aby rzucić to wszystko w cholerę i wrócić do natury - ale już zostałem uzależniony od tylu rzeczy... że niewiem czy jest jakiś odwyk na to...

Wszyscy jesteśmy niewolnikami tego systemu.

Gdy ten system się rozpadnie nie będziemy wiedzieli co ze sobą zrobić.

09.10.2019 11:45 Devak

@Marcin A. Leszczyński
Chyba już wszyscy jesteśmy niewolnikami systemu. A wyrwanie się z niego jest po prostu niemożliwe: jest nas po prostu za dużo. No i poza tym ogromna większość społeczeństwa po prostu nam na taki powrót nie pozwoli, skutecznie uprzykrzając nam życie.

09.10.2019 14:13 Carlinfan

@DEVAK
Wyrwanie z systemu jest możliwe. Pytanie kto ma na to odwagę.

09.10.2019 20:22 Miro

@CARLINFAN

Masz po części rację. W pewnym stopniu jest możliwe i wymaga ogromnej odwagi.

Należałoby żyć samotnie i podjąć jak najmniej płatną płacę, np stróż (by nie napędzać wzrostu). Zamieszkać choćby w całorocznym domku (choćby z kontenera) poniżej 30 m (nie podlega prawu budowlanemu) na jak najmniejszej dopuszczalnej prawem działce.

Zużycie energii ograniczyć do stopnia umożliwiającego przeżycie, dietę oprzeć na hurtowo kupowanych zbożach i warzywach (po części uprawianych na tej małej działce).

Odciąć się od mediów, ubrania brać używane od Caritasu i je cerować. Pogodzić się z możliwością chorób.

Z mojego pobieżnego obliczenia wynika, że nawet taki styl życia byłby w pewnym stopniu destruktywny dla planety - bo podatek od zatrudnienia, koszty jego uzyskania, koszty rynkowe uzyskania żywności, koszty tego kontenera itd.

Można iść jeszcze dalej - zostać kloszardem w dosłownym znaczeniu tego słowa. Wtedy chyba rzeczywiście by się dało wyrwać z systemu bez zbytniego szkodzenia środowisku - koszty opieki (przytułki, komunalny pogrzeb itd.) nad nami innych ludzi nie przewyższyłyby zdolności regeneracyjnych przyrody Ziemi.

Przy tym jako kloszard zachować pion moralny, nie pić denaturatu, utrzymywać niezbędne dla zdrowia psychicznego relacje z ludźmi, kontemplować przyrodę...

A jednocześnie pogodzić się z myślą, że nasza postawa praktycznie nic nie zmieni w postępowaniu reszty populacji...

Przypomniał mi się (może zbyt luźna analogia) film "Wołyń". Polacy, Ukraińcy, Rosjanie, Żydzi - w obłąkańczym kotle nienawiści. Niektórzy rozumieli, co się wyprawia i próbowali uciec z tego klinczu. Wschodnie rubieże wydawały się stosunkowo bezludne i wolne od "systemów".

Ale dokąd mieli uciekać? Kiedy na obszarach objętych systemami byli ich bliscy, ich systemy wartości, ich wspomnienia i sposoby przetrwania.

Pamiętam z tego filmu pola kukurydzy - na zachodniej Ukrainie - już w czasach II WŚ - roślina z punktu widzenia ekologii inwazyjna, antropogeniczna... - i ratująca życie.

Nasz świat się kurczy jak diabli.

09.10.2019 21:45 Logic

@Miro
Nie dziekuje postoje. W tym roku robie jedną stronę z pierdułkami a w przyszłym roku z ciuchami.
Moze ten system jeszcze z 5 lat wytrzyma.
Jesli ma byc faktycznie koniec to chce pożyć i poużywać ile sie da.

09.10.2019 21:57 Miro

@LOGIC
Ja myślę (wyciągając średnią z rozrzutu ustaleń naukowców), że on wytrzyma jak nic jeszcze ze 20-30 lat, zanim się zacznie robić naprawdę boleśnie.
W moim wieku 49 lat pewnie tego nie doczekam, choć chciałbym - z czystej złośliwości wobec denialistów :)
Jeśli masz na myśli - mówiąc o stronach - wyprzedaż zbędnych rzeczy - to doskonale Cię rozumiem :)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto