Światowi liderzy w większości bez pomysłów. Klimatyczny szczyt ONZ poniżej oczekiwań

Poniedziałkowy szczyt ONZ miał być spotkaniem światowych przywódców przedstawiających konkretne plany na powstrzymanie kryzysu klimatycznego. Tak przynajmniej chciał Sekretarz Generalny Narodów Zjednoczonych. Wielu polityków nie wyszło jednak poza poziom ogólników. Na sali zabrakło też prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro i USA Donalda Trumpa. Obrad nie obserwował również żaden przedstawiciel polskich władz. Wielu liderów zapowiedziało jednak zwiększenie finansowania na walkę z kryzysem klimatycznym

Królestwo Eswatini zamieszkuje zaledwie milion osób. Średnia długość życia w monarchii absolutnej graniczącej z RPA i Mozambikiem wynosi zaledwie 57 lat. Kraj od lat zmaga się z wysokim bezrobociem i ubóstwem. Mimo to wśród przemawiających na szczycie klimatycznym nie zabrakło miejsca dla króla afrykańskiego państwa, Mswatiego III. Swojego wystąpienia nie wygłosił za to Andrzej Duda – mimo że był w Nowym Jorku. To dlatego, że miejsce przy mównicy było w tym roku zarezerwowane dla delegatów, którzy przywiozą do USA nowe propozycje dotyczące polityki na rzecz ochrony klimatu. Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres prosił międzynarodowych liderów o przemyślenie “konkretnych, realistycznych planów”.

Wśród przemawiających nie było również prezydenta USA Donalda Trumpa. Pojawił się jednak na sali – na zaledwie kilka minut. Wysłuchał fragmentów przemów Angeli Merkel i premiera Indii Narendry Modiego. Potem udał się na inną konferencję towarzyszącą szczytowi ONZ, dotyczącą dyskryminacji religijnej. Do Nowego Jorku nie dotarł również Shinzo Abe. Premiera Japonii reprezentował minister środowiska Shinjiro Koizumi. Azjatyckie państwo jest krytykowane przez aktywistów za nieustające wsparcie dla inwestycji węglowych. Podczas sesji klimatycznej nie pojawiła się również delegacja z Brazylii – co nie dziwi.

Co zaproponowali delegaci, którym udało się dostać na listę przemawiających? Niestety nie zawsze przedstawiali ambitne plany, do czego wezwał Sekretarz Generalny. Gwarantowane każdemu prelegentowi trzy minuty przy mównicy wykorzystywali w dużej części na wyrazy podziwu dla organizujących się na całym świecie młodych działaczy i zapewnienia o poczuciu odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń. W wielu przypadkach zabrakło za to konkretów, o które prosił Sekretarz Guterres. Kraje rozwinięte w większości podtrzymały zapowiedzi dojścia do zerowych emisji do 2050 roku. Trudno nazwać to wyjątkową ambicją, w końcu to ostateczna data na osiągnięcie tego celu podana przez naukowców z Międzyrządowego Zespołu do Spraw Zmian Klimatu (IPCC). Zaledwie kilku liderów (w tym prezydent Francji i premier Holandii) wspomniało o potrzebie zaktualizowania planów redukcji do 2030 roku. Według nich, zamiast o ograniczeniu emisji o połowę, powinniśmy mówić o 55 procentach. Aktywiści i naukowcy twierdzą z kolei, że najbezpieczniejsze w tym horyzoncie czasowym byłoby dojście do 65 procent redukcji. Komentatorzy skrytykowali również kanclerz Merkel, która nie zaktualizowała zaproponowanych przez siebie planów ograniczenia emisji z ostatniego spotkania G7. Nie wszyscy delegaci wyczerpująco wyjaśnili też, jak osiągną wyznaczone sobie cele. Liderzy sporo miejsca poświęcili za to na wypunktowanie swoich dotychczasowych zasług na rzecz walki ze zmianami klimatu.

– Propozycje, które usłyszeliśmy, nie nadążają za wymaganiami stawianymi liderom przez świat nauki i protestującą w piątek młodzież. Politykom nie udało się sprostać oczekiwaniom, które postawił przed nimi Sekretarz Generalny. Jak już mówiła Greta Thunberg: “Jak oni śmią?”– komentował Mohamed Adow, odpowiadający za sprawy klimatu w organizacji Christian Aid International.

– Większość światowych liderów nie dostarczyła potrzebnych nam deklaracji. W piątek zobaczyliśmy miliony ludzi na ulicach miast dających jasny sygnał, że nie godzą się na politykę apatii, wymówek i bezczynności ze strony polityków. Ci nadal nie potrafią postawić się wielkiemu biznesowi opartemu na korzystaniu z paliw kopalnych. – dodawała Jennifer Morgan z Greenpeace International.

Nie oznacza to jednak, że szczyt nie przyniósł żadnych pozytywów. Turcja i Rosja zdecydowały się na ratyfikowanie Porozumień Paryskich. Niemcy obiecały przekazać na politykę klimatyczną około 50 miliardów euro. Bill Gates zapowiedział przekazanie ponad 790 milionów dolarów dla rolników w krajach rozwijających się. Donald Tusk, przemawiając w imieniu państw UE, zapowiedział europejski “Green New Deal” w ciągu pierwszych stu dni działania nowego składu Komisji Europejskiej. Katar zdecydował się przekazać 100 milionów dolarów na pomoc małym państwom wyspiarskim i krajom o najniższym stopniu rozwoju gospodarczego. Firma ubezpieczeniowa Allianz obiecała wyczyścić swoje portfolio z inwestycji w emisyjne biznesy do 2050 roku. Bank Rozwoju Afryki sfinansuje montaż ogniw fotowoltaicznych o mocy 10 gigawatów w regionie Sahelu. Maroko zapowiedziało 52 % odnawialnych źródeł w miksie energetycznym do 2030 roku. Węgry obiecują zamknięcie swoich elektrowni węglowych do 2030 roku i przejście na energię jądrową. W ciągu 11 lat wszystkie węgierskie autobusy mają też jeździć na prąd. Europejski Bank Inwestycyjny ma z kolei odejść od finansowania przedsięwzięć opartych na korzystaniu z węgla. Premier Wielkiej Brytanii na ochronę klimatu i zagrożonych gatunków chce przeznaczyć ponad 11 miliardów funtów w ciągu kolejnych pięciu lat.

W kończącej szczyt przemowie Sekretarz Guterres wydawał się być zadowolony. Mówił o zwiększeniu finansowania dla polityki proklimatycznej, zapowiedzi sadzenia drzew przez kraje afrykańskie czy obietnicy dojścia do neutralności klimatycznej przez małe, wyspiarskie narody. Jednocześnie wezwał kolejne narody do dołączenia do koalicji krajów, które zdecydowały się na rezygnacje z inwestycji w węgiel od 2020 roku. Do tej pory taką deklarację złożyło 30 państw. Mowa między innymi o Niemczech, Słowacji i Australii. Przyznał też, że “przed nami jeszcze długa droga” – szczególnie w kontekście zaplanowanej na 2020 rok konferencji COP26. Wtedy przypada data aktualizacji celów redukcyjnych, które w kolejnej dekadzie powinny być wyższe od tych deklarowanych jeszcze kilka lat temu.

Marcel Wandas. SmogLab

Komentarze

26.09.2019 8:33 Logic

Niech na poczatek Niemcy zjadą ze swoimi emisjami do poziomu Polskich.

26.09.2019 12:59 Felek

Nie zjadą do takich poziomów.
Władowali masę pieniędzy w system energetyczny uzależniony od kaprysów pogody. Muszą władować jeszcze ze trzy razy tyle ile dotychczas by móc spać spokojnie ładując akumulatory w dzień by mieć jako taki komfort użytkowania prądu na życzenie o każdej innej dowolnej porze tego dnia. Jak na razie są zmuszeni do płacenia za drogie instalacje OZE, które muszą być przewymiarowane tj. większe niż zapotrzebowanie i wielokrotnie powielone ponad realne zapotrzebowanie.
Na dodatek Niemców jest dwa razy tyle ilu jest Polaków. Ich nakłady finansowe i mizerne skutki tych wydatków, pokazują jak bardzo metody dbania o ekologię są niewydajne i nieprawidłowe w obecnym systemie. Choć i tak oczywiście należy podkreślić, że są w dość dobrym położeniu i mamy czego zazdrościć. Samo czystsze powietrze jest wiele warte ale biorąc pod uwagę realne wynagrodzenia polskich rodzin, to nas na to nie stać.

Wystarczy spojrzeć na sytuację na rynku kotlarskim.
Uchwały antysmogowe zaowocowało jak na razie tylko jednym:
Przejściem wielu producentów i użytkowników kotłów zasypowych do szarej strefy. Do 2026 roku wszystkie stare kotły mają być zmienione na nowsze rozwiązania. Czy to aby na pewno załatwi problem smogu w Polsce? Mamy za to teraz wspaniałe kotły 5 klasy spalające małe dawki paliwa w ściśle kontrolowanych warunkach i generujące wysokie koszty zakupu oraz utrzymania. Dotacje poszły na gospodarkę i firmy, które zapłacą od tego podatki a my oczywiście jako obywatele - jak zwykle w czarnej dupie, płacimy najwięcej zarówno gotówką jak i zdrowiem. Efekt jest taki, że kiedyś piec był po 2-3k złotych i zepsute powietrze a teraz jest piec za 10-15k złotych + drogi opał + potencjalnie konieczny remont komina opiewający na również kwoty powyżej 10k złotych. Przy czy emisja niska się zmniejszy? Kogo na to stać by wywalić 30.000 złotych na piec? Ja muszę na to zbierać 3 lata ze swojej przeciętnej pensyjki. Ktoś nas chce tutaj wykończyć i to ostro, bez hamulców.

26.09.2019 13:30 Marcin

Ja mieszkam na VIII (ostatnim) piętrze ocieplonego bloku w zachodniej Polsce. Koszty netto za ogrzewanie w zeszłym roku wyniosły mnie 342,03zł. Pewnie należałoby do tego dodać koszty zamontowania i konserwacji grzejników i pionów.
Chcesz mieszkać w domu jednorodzinnym - płać, a nie przerzucaj kosztów na zewnątrz...

26.09.2019 14:04 Logic

@Marcin
A ty nie jeździj wszędzie samochodem bo ja musze smog z klocków hamulcowych wdychać.

26.09.2019 15:57 Marcin

@Logic
Nie mam samochodu. I też mnie denerwuje ich ilość wokół.
Chodziło mi o to, że musimy zrezygnować z pewnych kosztownych przyzwyczajeń by żyło się lepiej. Nie chciałem mierzyć w Ciebie.
Sam zaczynam od siebie. Prócz poruszania się o własnych nogach lub KM, mniej konsumuję, mam ogólnie mniej (pieniędzy rzecz jasna i materialnych pierdół). Za to gro wolnego czasu dla córki, rodziny, przyjaciół i siebie.

26.09.2019 17:55 Misha_XL

A co ci nieszczęśni liderzy mieli powiedzieć? Który z nich chce zakończyć z hukiem karierę polityczną swoją i swojego ugrupowania z powodu trzech minut prawdy?
Nie chodzi mi wcale o bajdoły pani Morgan o "postawieniu się wielkiemu biznesowi". Problemem jest postawienie się WYBORCOM. Wielki biznes można zwyczajnie olać, co poskutkuje najwyżej wzmożonym mobbingiem i paroma groźbami, może jakieś brudy tu i ówdzie wypłyną - i to wszystko.
Olanie wyborców skończy się odejściem w niebyt całej formacji. A wyborcy zawsze i wszędzie chcą tego samego: bogacić się. Nikt im nie powie, że muszą zbiednieć, żeby przeżyć.
Wyobraźcie sobie przywódcę dowolnego dużego europejskiego kraju, który za przykładem Vanuatu zakazuje używania pampersów. Na ulicach piekło, manifestacje wrzaski, leniwe mamuśki rzucają kamieniami, rząd upada, przyspieszone wybory wygrywają populiści. Nie ma innego scenariusza.
Zwracam uwagę, że chodzi o MATKI, dla których (podobno) najświętszą świętością jest przyszłość ich potomstwa. Mimo to dam głowę, że nad tę przyszłość przedłożyłyby własną wygodę.
Nawet Extinction Rebellion zaczyna bredzić o "dobrostanie ludzi", który podobno da się pogodzić ze skutecznym ratowaniem planety. Nawet Greta Thunberg bije we władze zamiast w tych, którzy te władze wybrali.
Wracając do pieluch - zrobimy jak Vanuatu, kiedy będziemy jak Vanuatu: z nożem na gardle i portkami pełnymi strachu.
Wtedy będzie o wiele za późno.

27.09.2019 6:19 Logic

@Misha_xl
Spoleczenstwo swoją drogą ale władza tez jest mocno winna ponieważ mogli by mniej oszukiwać i ogłupiać społeczeństwo. Mogli by powiedziec chociaż czesc prawdy, bez ryzyka ze im to zasrane poparcie spadnie.
Na poczatek zamiast tego zasranego sportu po wiadomościach dac wiadomości ekologiczne w poże największej oglądalności.

27.09.2019 8:05 Miro

@POLSTEN

Dzięki za ten link.

@MISHA-XL

Trafne uwagi.

@LOGIC

Z tym sportem dobrze powiedziałeś. Ja sportu od lat nie śledzę - to jest jak bal na tonącym Titanicu i mydlenie oczu zabawami bogatych gladiatorów i ich jeszcze bogatszych panów na arenie. Coś okropnego.

27.09.2019 13:35 WJ

Usaliliśmy już, (co potwierdzają badania :)), że racjonalne argumenty większość odrzuca bez problemu, dzięki "programowi biologicznego przetrwana'.
Nawet przy urnach wyborczych kierujemy się emocjmami, więc myślę ,że Greta formą swojego przekazu skuteczniej trafiła do Zgromadzonych na "szczycie" niż rzeczowe, naukowe raporty ....

Kochana Dziewczyna, będęj bronić Jej aktywności. Wolę takie osoby niż skorumpowanych cyników.

27.09.2019 14:04 Misha_XL

@LOGIC
Wiem, że prawda jest jak... no, że każdy ma własną.
Wydaje mi się jednak, że ta Prawdziwa Prawda - o ile istnieje - jest zbyt przerażająca, żeby społeczeństwa przełknęły chociaż jej część.
A może nie... Może masz więcej racji, niż mi się wydawało. Przecież straszenie społeczeństwa to odwieczny sposób na zdobycie i utrzymanie władzy. Straszy się komunistami, wojną, zabraniem przywilejów - można choć raz postraszyć w zbożnym celu. Może to coś da?

29.09.2019 11:15 Miro

@MISHA_XL

Straszenie, nawet w zbożnym celu, jest chyba mniej skuteczne niż pokazywanie dobrych perspektyw.

To chyba wynika z samej zasady życia - życie jest z natury ekspansywne, a strach jest impansywny.

Nie wiem, tak mi się zdaje..

Na przykład religie istnieją dzięki obietnicy życia po śmierci czy obietnicy nastania sprawiedliwości, nie dzięki obietnicy potępienia.

Tak samo na poziomie politycznym - ludzie głosują na frakcje coś tam obiecujące. Komunistami, lewakami, prawakami straszy się po to, by przywołać zakładaną lepszą przyszłość, czyli nadzieję.

W strachu ludzie się psychicznie kurczą, w nadziei rosną.

Trzeba nam wypracowania aktualnej Utopii oraz odporności na ewentualne niepowodzenia.

30.09.2019 7:16 Felek

Ja to się tak zastanawiam dlaczego Ci rzekomi światowi liderzy pozostają bez pomysłów?
Raz, że pewnie kombinują jak wywieść opinię publiczną na manowce. Zaś dwa, że pewnie nie są realnymi liderami czegokolwiek.
Państwa są umowne, umowy są umowne, stowarzyszenia są umowne, a świat jest pełen materialistów. Jedyne co się liczy to pieniądze i płynąca z nich władza oraz wpływ na setki milionów dusz. U podstaw całego problemu leży przeludnienie i ciągły wzrost bez opamiętania, przynosi on jednak ogromne zyski i pozwala na fałszywy egalitaryzm oraz niewolnictwo bez kajdan. Jakiemu więc realnemu liderowi będzie na rękę pogrążać teraz świat w chaosie? Drogi są dwie albo regres kompletny i kompletny chaos albo zamknięcie oczu i pędzimy przed siebie aż do przepaści. Jedno i drugie oceniam, że nie potrwa zapewne zbyt długo, kilkadziesiąt lat do maksymalnie kilku stuleci. Symptomy choroby klimatu i ustroju społecznego będą się jednak pogłębiać, więc trudno im będzie po prostu wozić tyłki samolotami po kolejnych szczytach ONZ, EU, IPCC czy innych tym podobnych spotkaniach oficjeli i nic nie robić. Najpewniej jednak nic nie zrobią, oprócz upewnienia się, że w razie czego mają gdzie się schować a ich władza oraz majątek pozostaną w ich rękach.

01.10.2019 21:38 Logic

@Miro
Utopie nie istnieją a próby jej wprowadzenia kończą sie tu zawsze stosami trupów.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto