Flota chińskich elektrowni węglowych coraz bardziej „pod wodą”

Chiny zbudowały w ostatnich latach wiele elektrowni węglowych. Obecnie jest ich tam 1000, o łącznej mocy 993 GW (ChinaDialogue) i emitujących 4,3 gigaton CO2 rocznie (ok. 12% światowej emisji CO2 ze spalania paliw kopalnych). W czasie swojego życia mogą wyemitować blisko 130 gigaton CO2. Tymczasem cały pozostały globalny budżet węglowy dla ocieplenia o 1,5°C wynosi niewiele ponad 500 gigaton.

Wydawałoby się, że wyłączenie istniejących już elektrowni prowadziłoby do poważnych strat gospodarczych. Jednak nie jest to wcale takie oczywiste. Elektrownia jest tym bardziej opłacalna, im więcej czasu pracuje – do instalacji działających przez niewielką część trzeba sporo dopłacać, a Chiny zbudowały tak wiele elektrowni węglowych, że ich moc wykorzystywana jest tylko w mniej więcej połowie.

O ile informacje o pracy elektrowni w UE czy USA są łatwo dostępne, o tyle dane z Chin są nieprzejrzyste i niezbyt wiarygodne, określenie opłacalności ich działania było bardzo problematyczne.

Do teraz. Analitycy think tanku Carbon Tracker opracowali metodę wykorzystującą zdjęcia satelitarne do oszacowania, jak intensywnie pracują poszczególne elektrownie. Komputery Carbon Tracker najpierw „uczyły się” powiązywania tego, co widać z satelitów, z informacjami o aktywności elektrowni w UE i USA, które na bieżąco przekazują dane. Pozwala to ocenić rentowność każdej elektrowni, obliczyć, kiedy powinna zostać zamknięta ze względów ekonomicznych oraz potencjalne koszty zbyt długiego utrzymywania w eksploatacji. Osiągnięto dokładność na poziomie 91-92%. Następnie zaczęto analizować obrazy z Chin – kraju o długiej historii anomalii i zmian w statystykach. Analiza pokazała, że:

  • 40% chińskich elektrowni węglowych już teraz przynosi straty. Liczba ta może wzrosnąć do 95% do 2040 r. z powodu kosztów dostosowania się do przepisów dotyczących zanieczyszczenia powietrza i rosnących cen emisji CO2 (przy założeniu, że w Chinach będzie działać system handlu emisjami, a ceny w nim będą wzrastały).
  • Najpóźniej w 2021 r. budowa nowych lądowych farm wiatrowych stanie się tańsza niż eksploatacja istniejących elektrowni węglowych. Do 2025 r. tańsze staną się nowe instalacje fotowoltaiczne.

  • Chińska National Energy Investment Group, największa na świecie firma energetyczna, ryzykuje utratę 66 miliardów dolarów w aktywach osieroconych, co stanowi połowę jej całkowitego kapitału, jeśli będzie prowadzić działalność według scenariusza Biznes-jak-zwykle. Guangdong Yudean Group i Zhejiang Energy Group mogą zakumulować aktywa osierocone o wartości odpowiednio 22 i 26 mld dolarów. 
  • Wszyscy chińscy właściciele elektrowni węglowych mogą zaoszczędzić miliardy dzięki wycofaniu ich z eksploatacji zgodnie z celami klimatycznymi Porozumienia Paryskiego. Łącznie zagrożone są aktywa wartości 389 miliardów dolarów.

Porozumienie paryskie wymaga utrzymania globalnego ocieplenia na poziomie „znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza, z pożądanym celem 1,5 stopnia". Aby osiągnąć ten cel, od teraz do 2040 roku świat musi zamykać jedną elektrownię węglową dziennie, czyli 100 GW mocy rocznie. Raport pokazuje, że zamykanie elektrowni węglowych przed upływem ich typowego 40-letniego okresu eksploatacji jest nieuniknione. Jeżeli ich wycofywanie będzie źle zarządzane lub zbyt późne, mogą wystąpić „bolesne straty wartości”, podobnie jak miało to miejsce w Europie, gdzie koncerny energetyczne nie przewidziały wpływu OZE na rynek i musiały odpisać już aktywa o wartości 150 mld.

Czytaj więcej w: Satellite images show coal power plants are likely to be bad business for China, Nowhere to hide: Using satellite imagery to estimate the utilisation of fossil fuel power plants

Komentarze

24.10.2018 14:33 Marcin Leszczyński

"Tymczasem cały pozostały globalny budżet węglowy dla ocieplenia o 1,5°C wynosi niewiele ponad 500 gigaton."

Chyba jednak nie.
Już mamy "budżet" grubo przekroczony.
W 2035 będzie już co najmniej 2 stopnie ocieplenia, z emisjami i bez emisji.

Potrzeba czasu zanim Ziemia się nagrzeje, sprzężenia zwrotne no i opad pyłów w przypadku zaprzestania spalania węgla.

24.10.2018 18:45 Marcin Leszczyński

http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/3607/ponad-400-ppm-co2-sytuacja-robi-sie-grozna

"W pliocenie, ponad 3 mln lat temu, świat był cieplejszy o 2-3oC, a poziom oceanów był wyższy o około 25 metrów. Koncentracja CO2 tylko nieznacznie przekraczała wtedy poziom 400 ppm"

A ile jest obecnie? CO2e wynosi jakieś ~500??
Przyrost CO2 jest teraz co roku około 2 i będzie pewnie rosło w miarę ocieplania oceanów, pożarów, odtajania tundry no i oczywiście wzrostu gospodarczego.

24.10.2018 19:16 Mariusz

Nie bardzo rozumiem dlaczego ciągle mówicie o możliwości utrzymania temperatury do max 1.5stC ponad tą sprzed epoki przemysłowej? Przeciez z różnych wyliczeń wynika, że usunięcie zanieczyszczeń z atmosfery zw z zamknięciem el. węglowych, niskiej emisji i samochodów spalinowych spowoduje automatyczne ocieplenie o około 0.5stC. Czyli razem z już istniejącym ociepleniem i wszystkimi sprzężeniami zwrotnymi które się ujawnią wyjdzie co najmniej 1.5stC(co najmniej bo jak sie uwolnią hydraty metanu to będzie dużo więcej), a każdy kilogram CO2 więcej tylko pomoże tą wartość przekroczyć....

25.10.2018 3:11 gupol(szukam w OZE)

@marcin leszczyński

"A ile jest obecnie? CO2e wynosi jakieś ~500??"

otóż wynosi "jakieś" 406 ppm. przemyśl to co chcesz napisać zanim napiszesz bzdurę i się ...jak by to delikatnie ująć...

25.10.2018 10:38 Marcin Leszczyński

@GUPOL(SZUKAM W OZE)

nie piszę bzdur - CO2e czyli ekwiwalentu, dodaj do CO2 metan i inne gazy cieplarniane.

https://en.wikipedia.org/wiki/Carbon_dioxide_equivalent

25.10.2018 11:13 Marcin Leszczyński

@GUPOL(SZUKAM W OZE)

Więc te rady, aby przemyśleć co piszę, odnieś do siebie.
Sprawdzam co 2 dzień jakie jest stężenie CO2, lód arktyczny i parę innych rzeczy, czytam na te tematy obsesyjnie od lat po wiele godzin tygodniowo, nie wyklucza to błędów, ale do laików z tego tematu bym się raczej nie zapisał.

25.10.2018 15:53 logic

Czyli jest po ptokach, równie dobrze ten portal można by zamknąć.
Chociaż pewnie będzie to ciekawa kronika dla przyszłych pokoleń (o ilę będą)
Powinno zacząć się pojawiać więcej takich tematów jak.
Dzikie rośliny jadalne.
Samowystarczalna wioska przetrwaniowa.
Jak przetrwać w mieście ogarniętym chaosem.
Jak uruchomić gospodarstwo rolne metodami z XIX wieku.
Domowy wyrób narzędzi i broni.
Lekarstwa natury.

25.10.2018 16:25 Ktos

Logic - Ty byś już ogłosił koniec swiata co? Jeszcze nixlc straconego, a Ty już się kladziesz i czekasz na smierc
Choć nie tylko Ty tak twierdzisz jeszcze jest parę osób na tym portalu co głoszą najgorsze scenariusze.

25.10.2018 17:46 Marcin Leszczyński

@Logic

Myślę, że to cudowny okres by żyć - móc obserwować szczyt Naszej cywilizacji, jak również jej załamanie, upadek. Sama obserwacja zmian jest warta przetrwania jak dla mnie. Ciekawi mnie co będzie dalej.

Przyszłe pokolenia będą i myślę, że pod pewnymi względami będą miały lepiej niż my.
Warto się zastanowić nad bilansem zysków i strat różnych technologii.

Jak dla mnie hałas nie jest fajny, ani duże zaludnienie, ani zanieczyszczenia, ani reklamy, ani światło, ani niesmaczna żywność, ani stopień skomplikowania wszystkiego, ani niszczenie przyrody, ani ... i tak można wymieniać pewnie :D

Oczywiście doceniam przy tym różne rzeczy jak gry, seriale, brak głodu itp. :).

25.10.2018 20:39 CZORNYJ

@KTOS , przecież @LOGIC nie o tym pisał . Tylko że można sobie odpuścić gadki o ograniczeniu ocieplenia do 1,5 stopnia , zielonym wzroście gospodarczym itd . Będzie stopniowe klapnięcie bani napompowanej przez kopaliny . Problem w tym że ta bania to poziom życia do jakiego przyzwyczaiły się całe pokolenia . I ich przenajświętsze przekonanie że będzie puchła w nieskończoność i na odległe galaktyki . Sama mam cichą nadzieje że w krajach względnie jednolitych etnicznie będzie względnie spokojnie . Po prostu przez parę dekad coraz biedniej , ciężej i prościej . Aż niepostrzeżenie poziom życia wróci do stanu z przed masowego spalania kopalin . Ciut podwyższonego tym co jako tako się zachowa z okresu prosperity i low end,owym przemysłem opartym na prostych OZE .

25.10.2018 20:48 Ktos

Czarnoryj - mi się wydaje, ze przetrawimy całe surowce a ż z tego co zostanie stworzy się nowa era w dzieją człowieka.

25.10.2018 22:57 CZORNYJ

@KTOS przetrawimy . Ale to potrwa . Nie będzie "pstryk" tylko różne artykuły będą drożeć i stawać się coraz trudniej dostępne . Infrastruktura będzie coraz bardziej zaniedbana i zawodna , instytucje niewydolne itd . Oczywiście wszystko w oparach absurdalnej propagandy o sukcesach gospodarczych . Rychłym końcu kryzysu i plugawych defetystach siejących plotki o spadającym wydobyciu ropy , gazu i węgla czy niewydolności monstrualnych farm wiatraków i solarów . Upadający ZSRR wydaje mi się dobrą analogią . Czy w mikroskali , zwijanie się miast po upadku przemysłu z którego żyły . Ale tylko dobrą , bo to będzie dłuższe i o wiele głębsze . Kiedyś tam historycy wyznaczą moment przełomowy , symboliczny końca kopalnej prosperity , z naszej perspektywy jego dokładne wyznaczenie jest bez znaczenia . Tak jak w 1492 ad wyprawa pewnego Włocha za zachodni ocean dla chłopa pańszczyźnianego z Królestwa Polskiego

26.10.2018 3:26 gupol(szukam w OZE)

@m.leszczyński
dobra ale w takim razie po co użyłeś liczby 500? zwłaszcza w kontekście pliocenu?
jak porównujesz różne epoki to trzymaj się albo jednej albo drugiej wartości. jak taki z ciebie obsesyjny fachowiec (nie laik) to podaj ekwiwalent CO2e dla pliocenu i wtedy go zestaw z tą samą wartością w obecnym czasie(antropocen).

nawet nie zauważasz że porównujesz jabłka z pomarańczami a to jest dla mnie pomieszanie z poplątaniem. bzdura i nonsens. zwykła manipulacja mająca wywołać efekt emocjonalny, typowa własnie dla laika.
(mniejsza o to że metan czy para wodna ma całkiem inny potencjał i charakter "grzewczy" niż CO2. metan np rozpada się w atmosferze po kilku latach)

28.10.2018 2:24 gupol(szukam w OZE)

@MARCIN LESZCZYŃSKI

No i co panie nie zaliczający się do laików? jaka jest ta wartość CO2e dla pliocenu?
chyba te rady, aby przemyśleć co piszesz, jednak odnieś do siebie;p.

30.10.2018 10:35 Marcin Leszczyński

@GUPOL(SZUKAM W OZE)

Zaraz zaraz. Jakto mniejsza.

Jeśli CO2 był podobny w pliocenie i wzrósł poziom innych gazów cieplarnianych z powodu wzrostu temperatury - to i tak czeka Nas taka przyszłość ocieplenia jak w tamtym okresie. Nie sądzę aby naturalne źródła emisji były jednak wyższe niż celowa działalność człowieka plus źródła naturalne.

Ciężko jest porównywać dawne epoki - także ze względu np. na drobne zmiany orbity Ziemi, czy inne ułożenie wody i lądów, no i jasność słońca.

CO2e w pliocenie jako średnia też niewiele by mówiła - mówi dużo jednak o najbliższej przyszłości z uwagi na krótki okres półtrwania metanu, oraz dosyć podobne warunki i dane w miarę wiarygodne. Skoro w tamtych czasach mógł być wyrzut metanu - ale CO2 się ustabilizowało na podobnym poziomie - to ocieplenie może być nawet większe niż w tamtym okresie.

Nas jeszcze dopiero czeka rozgazowanie Oceanów, klatratów i stopienie wiecznej zmarzliny, zmiany. albedo (arktyka i pyły). Wydobywamy też pokłady do których natura w większości nie ma dostępu, mamy też jaśniejsze światło niż dinozaury. I wszystko to - mając już ponad 400 PPM CO2.

Uważam, że manipulacją i bzdurą jest wmawianie ludziom, że możemy jeszcze uniknąć 2 stopni ocieplenia. W 2035 przekroczymy tę wartość IMHO.

30.10.2018 11:16 Marcin Leszczyński

Zobacz sobie jaki jest poziom np. metanu w ostatnich tysiącach lat, a jak podskoczył w ostatnim czasie. W przyrodzie takie nagłe zmiany są dosyć rzadkie i wtedy metan jest raczej źródłem krótkotrwałego ocieplenia oraz przyszłym źródłem CO2.

Wydaje mi się też, że więcej pary wodnej (a tak to bywa w cieplejszym świecie) to szybsza degradacja CH4 ale nie dam głowy.

Takie coś znalazłem np.

http://www.euanmearns.com/wp-content/uploads/2014/12/vostok_temperature_methane.png

Poziom metanu teraz i wcześniej:

https://en.wikipedia.org/wiki/Atmospheric_methane#/media/File:Atmospheric_Concentrations_of_Methane_Over_Time.png

Widać tutaj, że prawdopodobnie CO2e w dawnych epokach nie było tak znacząco wyższe od CO2, a dzisiaj jest inaczej. Szybkość wzrostu gazów cieplarniany jest również istotna.

Jakie to muszą być emisje potworne, że metan, który ma krótki okres półtrwania jest na takim poziomie i rośnie...

30.10.2018 11:24 Marcin Leszczyński

Tu jeszcze takie mam

http://www.ase.tufts.edu/gdae/education_materials/modules/The_Economics_of_Global_Climate_Change.pdf

Figure 11 zobacz.

"This projection suggests that stabilizing greenhouse gas concentrations at 450 ppm
CO2e would be 90 percent likely to eventually result in a temperature increase
between 1.0 and 3.8°C, with a median expectation of 2°C and a small probability
that the rise could be significantly more than this."

A teraz jest 500 PPM CO2e i rośnie.

30.10.2018 11:30 Marcin Leszczyński

http://oceans.mit.edu/featured-stories/5-questions-mits-ron-prinn-400-ppm-threshold.html

"f you convert these other GHGs into their equivalent amounts of CO2 that will have the same effect on climate, and add them to the NOAA measurements of CO2, you find that we are actually at 478 ppm of CO2 equivalents right now. In fact, we passed the 400 ppm back in about 1985. So, 478 not 400 is the real number to watch. That’s the number people should be talking about when it comes to climate change."

Tyle było parę lat temu.

31.10.2018 3:08 gupol(szukam w OZE)

"Ciężko jest porównywać dawne epoki"

więc trzeba zachować jakieś minimum obiektywizmu jeśli już się to robi.

"CO2e w pliocenie jako średnia też niewiele by mówiła"

ale jeśli już próbujesz zestawiać obecną wartość z tą historyczną to CO2e już jest dość ważne.nie sądzisz?.

@"Widać tutaj, że prawdopodobnie CO2e w dawnych epokach nie było tak znacząco wyższe od CO2,"

no tyle że wykresy dla metanu które podałeś sięgają tylko 800 000 lat wstecz a nie 3.5 miliona.
nie wiadomo zatem co się działo wtedy. np ile było pary wodnej w atmosferze.
do tego wtedy obszar dzisiejszej wiecznej zmarzliny był prawdopodobnie dość ciepłym bagnem i uwalniał trochę metanu. tak jak i ocean arktyczny który był o prawie 20 st C cieplejszy niż obecnie.
i tylko o to mi chodziło. co do reszty to pełna zgoda. nie ma szans na uniknięcie ocieplenia o 2 st C.

31.10.2018 13:54 Marcin Leszczyński

@GUPOL(SZUKAM W OZE)

Wydaje mi się, że staram się zachować obiektywizm.

Zakładam, że:

1. W miocenie nie było pływającego lodu arktycznego a więc mniej odbijania światła, więc temperatury były wyższe, parowanie większe. Nas to dopiero czeka.

2. Było więcej pary wodnej z powodu gazów cieplarnianych podbijających temperaturę, a więc i parowanie. Nas do dopiero czeka.

3. Metan zawsze jest, ale z powodu krótkiego okresu półtrwania, jego poziom jest w miarę stabilny co widać w ostatnich tysiącach lat.

W zapiskach sprzed prawie miliona lat metan oscylował między ~400 a 800 ppb - a przecież bywały ocieplenia o parę stopni w tym okresie. Teraz mamy 1800+ ppb i co gorsza jest to dosyć stabilny (a raczej rosnący) poziom, co może sugerować, że atmosferyczne rodniki uległy zużyciu i okres półtrwania uległ wydłużeniu.

Wygląda to tak:

https://eoimages.gsfc.nasa.gov/images/imagerecords/87000/87681/methane_concentration_graph.png

4. Przed miocenem z tego co patrzę było jeszcze cieplej - co oznacza, że większość klatratów nie miała możliwości powstać, chyba że na dużych głębokościach do których nie dotarł sygnał temperatury, który tym bardziej nie mógł dotrzeć gdy się ochłodziło potem.

5. Pod względem ukształtowania terenu było dosyć podobnie jak dziś.

6. Więcej pary wodnej "powinno" dać więcej rodników reagujących z metanem, skracając jego okres półtrwania.

Być może była większa produkcja np. z powodu wulkanizmu, czy roślinności.

Podejrzewam, że mamy teraz dużo więcej metanu w klatratach niż w tamtym okresie, z uwagi na ochłodzenie klimatu, a więc te metanowe bagno o którym piszesz, to przyszłość która już nadeszła i nadchodzi dalej.

Oczywiście to wszystko są domysły - tak jak mówisz, nie wiemy dokładnie jak było, ani jak będzie.

Myślę, że jest dosyć prawdopodobne, że mamy podobny poziom wymuszenia radiacyjnego co w miocenie może minus zanieczyszczenia, choć też niekoniecznie. Temperatury osiągną po jakimś czasie podobne poziomy co wtedy.

Ocieplenie o 2 stopnie, to jakby połowa drogi przy takich warunkach co są teraz.

Wątpię po prostu aby w naturalnych warunkach mogły takie szybkie przyrosty gazów cieplarnianych zaistnieć - co jest kluczowe dla gazów o krótkim okresie półtrwania jak metan.

Przyroda oczywiście swoje umie, ale nie często "wydobywa" węgiel z tylu km głębokości, w tak krótkim czasie, w takiej ilości co człowiek z maszynami.

09.11.2018 3:59 gupol(szukam w OZE)

@marcin leszczyński

"Wydaje mi się, że staram się zachować obiektywizm."

cieszę się. szkoda tylko że dopiero po mojej interwencji ;p.
bo jednak zestawiłeś ze sobą dane w sposób wybitnie nieprofesjonalny co kładzie się cieniem na twoim obiektywizmie ale patrząc na rozległość twoich wywodów rozumiem iż, nawet jeśli nie wprost, uznajesz krytykę z mojej strony za uzasadnioną;)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto