Osiem gwoździ do trumny samochodów spalinowych

Trwająca stulecie epoka dominacji silnika spalinowego w transporcie drogowym dobiega końca. Coraz więcej sygnałów sugeruje, że spalinowego króla zdetronizuje silnik elektryczny, i to szybciej, niż większości osób się wydaje.

1. Szybko spadający koszt baterii

Główną przyczyną wysokiej ceny zakupu samochodów elektrycznych jest wysoki koszt baterii – jednak wraz z rozwojem technologii i efektem skali jest on coraz mniejszy.

Zaledwie w 2010 roku koszt 1 kWh baterii litowo-jonowej wynosił 1000 dolarów. Do 2017 roku spadł on do 200 dolarów za kWh. Tempo spadku cen wręcz przyspiesza – w ostatnim roku wyniosło ono aż 24%. Tesla prognozuje, że w ciągu 2 lat koszt 1 kWh spadnie do 100 dolarów, poziomu przy którym koszy zakupu samochodu elektrycznego zrówna się z kosztem zakupu samochodu spalinowego.

2. Coraz większa pojemność baterii

Gęstość energetyczna baterii rośnie w tempie 5-8% rocznie. Elektryczny Mercedes EQC, wchodzący na rynek w przyszłym roku, ma mieć zasięg 500 km. Tesla Roadster, mająca wejść na rynek rok później, ma przejeżdżać 1000 km. Nowe generacje baterii mają radzić sobie bez użycia potencjalnie deficytowych surowców, być tańsze, szybciej się ładować i mieć większą pojemność.

3. Coraz dłuższy czas życia baterii

Poprawia się czas życia baterii. Poniższy wykres pokazuje dane dla pojazdów Tesla Model S/X. Po przejechaniu ćwierć miliona kilometrów (typowy dystans przejeżdżany w trakcie życia samochodu spalinowego) pojemność baterii średnio wynosi 91% pierwotnej (tu trzeba dodać zastrzeżenie, że są to baterie wysokiej jakości z zaawansowanym oprogramowaniem sterujących działaniem ich ogniw, nie wszystkie baterie na rynku mają tak dobre parametry).

Oznacza to, że czas posiadania auta bez konieczności dużych wydatków znacząco się wydłuża.

4. Mniejsze koszty napraw i utrzymania

Kolejnym czynnikiem redukującym koszt posiadania auta elektrycznego jest niski koszt utrzymania, wynikający ze znacznie niższej awaryjności. Silnik samochodu spalinowego ma ponad 2000 ruchomych części, silnik elektryczny zaś ok. 20. Ponieważ nie ma się co zepsuć, wytrzymałość silnika samochodu elektrycznego jest szacowana na 1-1,5 mln km, co jest wartością zupełnie nieosiągalną dla samochodu spalinowego. Spośród listy najpowszechniejszych przyczyn napraw samochodów jedynie jeden punkt w ogóle może wystąpić w aucie elektrycznym (nr 4), do tego najprostszy i najtańszy w naprawie.

Warto też dodać, że w aucie elektrycznym temat regeneracji i wycinania filtrów w ogóle nie istnieje…

5. Tanie tankowanie

Przejechanie 100 km samochodem spalinowym, palącym 7 l/100 km kosztuje w Polsce ok. 40 zł. „Zatankowanie” z gniazdka auta elektrycznego, zużywającego 15 kWh/100 km, kosztuje 9 zł.

6. Chiny chcą aut elektrycznych

Chiny w ostatnich latach stały się największym rynkiem samochodowym – przypada na nie 30% światowej sprzedaży samochodów, w porównaniu z 20% w USA i 18% w UE. Wszystkie koncerny samochodowe chcą mieć jak największy udział w tym rynku. Jednak, motywowane wieloma czynnikami – od uzależnienia od importu ropy, przez rosnące koszty jej importu, po ochronę powietrza i klimatu, Chiny zdecydowały się na wprowadzenie prawa, które wymaga od producentów samochodów wprowadzających na rynek ponad 30 000 aut rocznie szybkiego wzrostu udziału sprzedawanych aut elektrycznych. Do 2040 roku sprzedaż samochodów spalinowych w Chinach ma być w ogóle zakazana.

7. …i nie tylko Chiny

Lista krajów wprowadzających prawo zakazujące sprzedaży aut spalinowych szybko rośnie – wiele z nich chce to zrobić nawet dużo szybciej niż Chiny. Zakaz sprzedaży samochodów napędzanych paliwami konwencjonalnymi od 2025 roku będzie obowiązywać w Norwegii i Holandii, od 2030 roku w Indiach i Niemczech, a od 2040 roku także we Francji i w Wielkiej Brytanii. Lista takich krajów szybko się wydłuża. Równocześnie miasta takie jak Paryż, Meksyk, Madryt i Ateny deklarują zamiar całkowitego pozbycia się wszelkich pojazdów z napędem spalinowym do 2025 r. Podobne stanowisko zajęły władze Londynu, ogłaszając, że doprowadzą do tego w 2030 r. Liczba miast eliminujących samochody spalinowe z ulic szybko rośnie.

7. Spadająca wartość odsprzedaży auta elektrycznego

Biorąc pod uwagę, że:

  • liczba dostępnych na rynku modeli aut elektrycznych coraz szybciej rośnie; • cena aut elektrycznych szybko spada; 
  • zasięg pojazdów elektrycznych szybko rośnie; 
  • koszt utrzymania pojazdu elektrycznego jest prawie zerowy, może poza koniecznością wymiany opon i klocków hamulcowych (ale tu także, przy zastosowaniu hamowania z magnetycznym odzyskiem energii, zużycie jest minimalne); 
  • nowe baterie pozwalają przejechać setki tysięcy kilometrów bez poważnego zużycia (a następnie nie tracą zupełnie wartości, lecz mogą zostać wykorzystane w zastosowaniach stacjonarnych); • „tankowanie” aut elektrycznych jest wielokrotnie tańsze.

do szczęścia potrzeba jeszcze tylko rozpowszechnienia się infrastruktury ładowania. W ciągu kilku lat nikt nie będzie chciał kupić samochodu spalinowego, nawet taniego z drugiej ręki. Co najwyżej, pozbywający się samochodów spalinowych Niemcy i Norwegowie będą mogli liczyć na to, że sprzedadzą je „na szrot” do krajów, w których wciąż nie będzie infrastruktury dla elektryków… Ciekawe, czy będzie to ich tradycyjny rynek zbytu starych pojazdów – Polska?

Marcin Popkiewicz na podst. Seven Reasons Why The Internal Combustion Engine Is A Dead Man Walking

Komentarze

01.10.2018 12:36 Carlinfan

To teraz proszę o wykres obrazujący udział pojazdów elektrycznych w powszechnym użyciu, bo z ogólnodostępnej wiedzy jasno można wywnioskować, że samochody na inne paliwo niż ropę czy benzynę to fanaberia bogatych.

01.10.2018 17:24 Ktos

Carlinfan - dołączam się do prośby i jeszcze proszę o pokazanie sprzedaży elektryków w Danii po zakończeniu ich dotowania

01.10.2018 17:45 Dragon

@Carlinfan, Ktos
Pewnie tak też mówili kowale i sprzedawcy koni w 1900 roku...
https://www.youtube.com/watch?v=2b3ttqYDwF0&t=21s
;)

01.10.2018 18:10 Carlinfan

@DRAGON
Znam takich sprzedawców co ich pradziady handlowali właśni końmi. Aktualnie mają komis samochodowy...

01.10.2018 18:12 ŚWIATŁOLUB

samochody elektryczne znam (oprócz Melexa) tylko z obrazków, niemniej postęp w technologii wytwarzania baterii litowo-jonowych jest rzeczywiście ogromny. Sam posiadam 10 letnie ogniwa LIFEPO4, które nie straciły jeszcze 1% pojemności, a były ładowane około 500 razy. To parametry nieosiągalne dla zwykłych ogniw Li-ion w np. laptopie tylko dlatego, że producenci nie używają w nich tych najnowszych ogniw skoro klient i tak kupuje komputer na 2-3 lata użytkowania. W nowoczesnych ogniwach prawie nie występuje efekt ich grzania się podczas ładowania/rozładowywania dużym prądem - np. bardzo nie lubią zwykłe laptopowe 18650.

01.10.2018 18:14 ŚWIATŁOLUB

w ostatnim zdaniu po "-" brakuje słowa: "czego"

01.10.2018 18:55 ŚWIATŁOLUB

gdy zależy nam na dobrostanie ogniw warto posłuchać kogoś, kto zjadł zęby w temacie Li-ion:
https://www.youtube.com/watch?time_continue=176&v=9qi03QawZEk

02.10.2018 1:38 CZORNYJ

@DRAGON problem w tym że to żadna rewolucyjna technologia tylko coś co sobie gdzieś tam wegetowało właśnie od 1900 roku . Mercedes eVito ma mieć 100-150 km zasięgu na jednym ładowaniu nowych baterii w optymalnej temperaturze . MAN TGM 26.360E 180 km PUSTY . Żadna rewolucja , po prostu coś co staje się opłacalne gdy na horyzoncie widać koniec taniej ropy . Jak masz w wózkach widłowych , będzie współistnienie napędzanych gazem , elektryków i diesli .

02.10.2018 2:18 gupol(szukam w OZE)

fajnie że elektryki się rozwijają. pozytywny trend bo powietrzem w miastach nie da się oddychać.
ale mnie co innego zastanawia. podobno produkcja przeciętnego samochodu spalinowego pochłania od 25 do 50 baryłek ropy naftowej. samochód elektryczny jest pewnie równie energochłonny jeśli nie bardziej.
obawiam się że efektem końcowym całej tej hecy będzie raczej zniknięcie wszelkich samochodów z miast świata a nie zastąpienie miliarda aut spalinowych elektrycznymi.

zresztą to nie we flocie samochodów prywatnych ani samolotów rejsowych jest pies pogrzebany ale w maszynach przemysłowych i rolniczych które tak naprawdę napędzają całe to wesołe miasteczko zwane globalną cywilizacją.
bez elektrycznych traktorów, kombajnów, ciężarówek, koparek i statków handlowych, ta "elektryczna" rewolucja będzie tylko jak malowanie titanica po zderzeniu z górą lodową.

02.10.2018 12:14 Papa ohara

Największy problem auta elektryczne mają zimą a raczej ich baterie bo ogrzewanie kabiny pochłania duże ilości energii no i na mrozie mocno spada wydajność ogniw.

02.10.2018 12:22 Papa ohara

Gupol, a przede wszystkim bez elektrycznych samolotów bo to one emitują horrendalne ilości gazów cieplarnianych a lata ich z roku na rok coraz więcej. Zresztą jak już kiedyś pisałem, ropa, która nie przejdzie przez silniki aut bo będą na prąd przejdzie przez silniki turbowentylatorowe samolotów. Przy obecnej technologii nie jest możliwe stworzenie samolotów zasilanych prądem.

02.10.2018 13:10 PIT

I koło się zamyka, wracamy do przeludnienia.

Dużo ludzi to dużo samochodów, maszyn i tak dalej.

To nieuniknione, bez redukcji populacji zapomnijcie o jakiejkolwiek zmianie czy jakiejkolwiek akcji która by miała jakikolwiek sens.

Żadne cuda wianki, nowe technologie nie zmienią tego co nadchodzi.
Po za tym kończy się czas więc nikt nie ucieknie w kosmos. Nie tym razem.

02.10.2018 16:51 Carlinfan

To fakt. Mafia bogaczy czerpiąca zyski z paliw kopalnych woli, aby nastąpiła zagłada niż prawdziwa transformacja energetyczna. Jak to mówi klasyk 'po nich choćby potop'.

02.10.2018 16:51 ŚWIATŁOLUB

@PAPA OHARA:
dla nowszych ogniw Li-ion temperatura -20 st.C nie wpływa praktycznie na pojemność przy rozładowywaniu.
Przy ładowaniu większość producentów zaleca minimum 0'C. Dla bezpieczeństwa ogniw +5"C wydaje się być rozsądnym minimum z punktu widzenia producenta samochodu to bardzo proste do owładnięcia nawet przy rozładowanym aku mamy na stacji prąd: najpierw podgrzewanie ogniw, potem ładowanie.

02.10.2018 19:14 Rafał

Pan Marcin to niepoprawny optymista ale nie będę jojczył i trzymam kciuki. Bo rzeczywiście silnik spalinowy jest niewiele bardziej sprawny energetycznie od żarówki żarowej. Dziwna sprawa że w 21 wielu w ogóle korzysta się z tak prymitywnej technologi.

02.10.2018 20:51 Marcin

Niech i te elektryki będą, tylko nie w centrach miast. Czy to pojazd z silnikiem spalinowym, czy elektrycznym i tak zajmuje cenne miejsce. W mieście jest miejsce jedynie dla tramwajów, autobusów, szybkiej kolei, metra. Samochody precz!

02.10.2018 21:21 ŚWIATŁOLUB

Nietzsche kiedyś powiedział, że człowiek w dużej grupie przypomina robactwo, a pojedynczy człowiek to piękna istota. Nie sądzę by ta grupowa wersja człowieka sama zauważyła, że nadmierny ruch uliczny to nadmierne zanieczyszczenie i niepotrzebny stres w centrach miast.
Wieloosobowe pojazdy autonomiczne to właściwe rozwiązanie. Samotnych kowbojów w metalowych koniach przy takiej ilości ludzkiego mrowia już niedługo nie da się zwyczajnie upchnąć w centrach miast. Tu jestem za opłatami, które odseparują ruch much od prawdziwie potrzebujących: jednorazowy wjazd do centrum? Proszę bardzo: 20 PLN.

03.10.2018 11:40 Carlinfan

@ŚWIATŁOLUB
I znów bogaci będą górą. W sumie to logiczne, bo przecież klasa wysoka rozbija się swoimi ponadwymiarowymi SUVami i limuzynami.

03.10.2018 12:38 ŚWIATŁOLUB

ciekawe czy taki mały autonomiczny pojazd z zakupami przetrwałby typowy dzień ruchu ulicznego dużego polskiego miasta? https://www.cnbc.com/2018/06/27/kroger-to-soon-begin-driverless-grocery-delivery.html

03.10.2018 22:59 tomek

@ŚWIATŁOLUB
Te pojazdy ponoć cały czas się uczą i mają zbiorczą pamięć.
Więc jakby wypuścić 10 na Warszawę, albo Sosnowiec :)
To po tygodniu przeżyły by może dwa.

Za to nowe miały by już takie doświadczenie, że same zaczęły by zabijać kierowców :D

04.10.2018 11:07 Marcin Leszczyński

No to osiem gwoździ do trumny samochodów elektrycznych:

1. Waga baterii mimo lekkości jednego z najlżejszych pierwiastków (lit) jest wielka.
Sam samochód spalinowy jest bezsensu, ale elektryczny bije rekord absurdu.

2. Wciąż trzeba spalić paliwa kopalne lub drewno w wielkiej ilości aby wydobyć surowce do produkcji, przetransportować i wytworzyć energię lub OZE.

3. Lit jest rzadkim pierwiastkiem. Nie starczy aby zamienić flotę spalinowych na elektryczne, a jeśli nawet to punkt 5.

4. Przyrost ludności na świecie i coraz większe apetyty na wszystko

5. Recykling nie jest 100%, również wymaga energii, baterie się starzeją

6. Wciąż transport elektryczny (nawet zasilany OZE) wywoła katastroficzne zmiany klimatyczne

7. Wątpliwe jest aby biedne kraje kupowały masowo elektryki kiedy są wciąż pewne ilości paliw kopalnych.

8. Ci co kupią elektryki zmniejszą zużycie ropy - cena dla innych spadnie i zużyją jej więcej.

Bez postępów w technologii nie ma szans na to - a to nie jest wszystko takie proste, można wierzyć w postęp nauki i że naukowcy "coś wymyślą"

Naukowcy też w to wierzą ^^.

Liczenie na cud kiedy można by po prostu zrobić światowy dialog, że taki styl życia jest zabijający Ziemię i nie do utrzymania.

Nieodpowiedzialne to jest - bo postęp może się nie pojawić na czas jak np. fuzja w falloucie.

04.10.2018 14:09 papa ohara

Marcin Leszczyński świetnie to podsumował.

Polecam obejrzeć dokument pt. Walka o Lit
https://www.youtube.com/watch?v=Ug0FzCJrZII

04.10.2018 15:55 Carlinfan

Czyli czeka nas albo wojenna albo polityczna gehenna.

04.10.2018 15:57 Godlike

Samochody elektryczne nigdy nie będą popularne. Po pierwsze, za długo się ładują, więc by uniknąć godzinnych kolejek na stacjach potrzeba dziesiątek tysięcy punktów ładowania. Po drugie, bateria po kilku latach będzie za słaba by dalej dało się tym jeździć i nie zwariować.

04.10.2018 17:50 PIT

Póki nie powstanie nowa bateria to nie ma o czym mówić. Obecne baterie li-ion nie nadają się do samochodów i to jest dość stara technologia.

Lit jest palny i wiele samochód już spłonęło w tym Tesla w Polsce.
https://www.se.pl/auto/nowosci/tesla-splonela-pod-walbrzychem-to-pierwszy-taki-przypadek-w-polsce-aa-Pu1C-NDB8-eLfn.html

04.10.2018 20:55 ŚWIATŁOLUB

przepraszam ale marudzicie jak nietoperze z chorym pęcherzem o litowych ogniwach chyba ze starych laptopów. Zaczynam was podejrzewać o posiadanie komisów zastawionych spalinowymi samochodami.
Nowoczesne ogniwa litowe:
1. są bardzo trwałe - przynajmniej 10 lat użytkowania,
2. są praktycznie niepalne,
3. można je ładować prądem 0,5C = bardzo szybko, przy nieznacznym spadku pojemności,
( ładowanie przy min. 0'C, rozładowanie: -20 do 50'C)
jak chcecie sobie detalicznie poeksperymentować (cena na pewno wyższa niż dla producenta aut) proszę bardzo:
https://www.aliexpress.com/item/free-shipping-new-LiFePO4-3-2V-50Ah-lithium-iron-phosphate-rechargeable-battery-electric-motor-soft-package/32321537003.html?spm=2114.10010108.1000013.1.643542b0w7yC7m&gps-id=pcDetailBottomMoreThisSeller&scm=1007.13339.90158.0&scm_id=1007.13339.90158.0&scm-url=1007.13339.90158.0&pvid=d43ffad6-f88f-4d53-8ed7-5f6389b0b675

05.10.2018 1:14 Jimmy_ULZ

No to może trochę sprostuję komentujących

1) ktoś napisał że produkcja aut spalinowych oraz elektrycznych jesy zbliżona jeżeli chodzi o emicję, otóż produkcja jednego elektryka wytwarza tyle co2 co produkcja + jazda samochodem spalinowym (diesel) przez 8 lat

2) zakup samochodu elektrycznego już teraz jest opłacalny pod względem kosztów zakupu. Nie jest to jakaś "fanaberia" bogatych. Po prostu porównujecie passaty z olyksa do aut elektrycznych, czy nawet nową Skodę Fabię. Problem ustępuje, gdy porównamy samochody tej klasy. Weźmy BMW i3 - samochód mocny, z automatem, praktycznie pełna wersja wyposażenia w standardzie. Konkurencją jest BMW serii 1 lub Mercedes klasy A, gdzie w podobnym wyposażeniu, z automatem są w tej samej cenie, jak nie droższe! Tesla? Nie porównujmy jej do Skody SuperB, porównajmy do Mercedesa klasy E. Tesla S P100D przyspiesza w niedałe 3s do setki, biorąc pod uwagę wersję Mercedesa o podobnych osiągach, wyposażeniu, automacie, etc. wychodzi cena dużo wyższa, niż za Teslę. Tak samo porównując model X do Land Rovera Range Rovera Sporta. Te same pieniądze, i to bez żadnych dotacji.
Ewenementem którego nie mogę zrozumieć są natomiast Nissny Leafy, Renaulty ZOE i inne popierdółki, ale wydaje mi się, że idą po prostu na fali aut premium-elektrycznych i myśleniu, że są drogie bo elektryczne, więc my też zrozumiemy, bo nikt tego nie kalkulował. Reasumując: Samochody Elektryczne JUŻ są tańsze.

3) ktoś napisał, że ropa nie przepalona w silnikach samochodów spali się w silnikach odrzutowców. Otóż nie, już teraz lata przynajmniej jeden samolot w trasach komercyjnych zasilany biopaliwem. W planach jest 5-10 sztuk, docelowo wszystkie tego typu modele. Do tego jedna z niskokosztowych linii lotniczych, chyba EasyJet? już ma specjalny zespół opracowujący samolot elektryczny, a obecnie trwają z AirBus/Boeing pracę nad samolotem hybrydowym

3,5) to samo dzieje się z łodziami.

wracając do aut:

4) Ktoś napisał, że autka mają problemy zimą, gdyż baterie są mniej wydolne oraz ogrzewanie pobiera masę energii. Otóż nowe auta nie mają tego problemu. Elektryki to zazwyczaj poligony doświadczalne dla producentów aut. Wróćmy do BMW i3, auto które ma obsługę za pomocą app'ki na iPhone, dzięki której przed wyjściem możemy nagrzać samochód z sieci, dzięki czemu energii zostaje mniej. Dodatkowo baterie mają własny system ogrzewania/chłodzenia wydłużający pracę. Nie wiem jak BMW, lecz czytałem, że któryś elektryk, chyba nowy NISSAN leaf posiada pompę ciepła, dzięki której ogrzewając auto zużywamy tylko kilka % energii którą zużywaliśmy w starych elektrykach bez pomp ciepłą podczas ogrzewania.

5) Czytałem, że najekologiczniej eksploatować obecne samochody jak najdłużej, a nie produkować nowe. To było by najbardziej ekologiczne.

6) Niektóre kraje UE oraz Chiny wprowadziły zakaz wprowadzania do obrotu aut spalinowych jako rozwiązanie przyszłego problemu. Zużywamy coraz więcej prądu, więc:
- w UE chcemy jak najszybciej przenieść się na odnawialne źródła energii, ze względów zdrowotnych oraz być pionierem na świecie (większość branż zostało już zawładniętych przez korp. Azjatyckie, wiem, Chiny też mocno w to inwestują) co wyklucza stałą produkcję. Banki energii, jak ten niedawno postawiony w Australii przez firmę TESLA Elon'a Musk'a to zbyt duży koszt, a auta nadają się idealnie jako banki energii, gdy w nocy np. słońce nie świeci. Klient śpi, BIG DATA liczy, wie, z algorytmu, że w przypadku niższej produkcji danemu klientowi można podebrać ileś % baterii i doładować przed jego wyjściem z pracy korzystająć z energii zawartej w innym pojeździe.
- Chiny: Ten kraj ma olbrzymie problemy w przerwach produkcji oraz bardzo złej sieci przesyłowej, gdzie ekspansja terytorialna miast jest zbyt szybka dla infrastruktury. Samochody mają być elektryczne, by zapewnić stały dostęp do energii wszystkim mieszkańcom. Był artukuł o kryptowalutach, gdzie korzystając z awarii sieci przesyłowej energia była przełączana do farm koparek, jako darmowy prąd. Dla Chin jest to olbrzymia strata, Pokazuje to, jaki stan infrastruktury jest obecnie. Chiny generują 60% kryptowalut na świecie.

Co do mojej opinii, uważam że dla każdego wyjdzie to na dobre. Natomiast nie rozumiem jednego prądu w którym mają iść auta.
Sam jestem pasjonatem motoryzacji, mógłbym swojego youngtimera zalewać biopaliwem, nie robiło by mi to, nawet jestem za. Nie musimy importować ropy.
Jest również olbrzymia ilość osób pasjonująca się silnikami spalinowymi - nie jest problemem ich działanie, tylko paliwo. A to można łatwo zmienić (patrz Brazylia - najprościej dla biedniejszych ludzi oraz sprzętu cięższego jak maszyny rolnicze, autobusy, śmieciary, tiry i inne), ale wielokrotnie czytałem o artykułach, że z plastiku można wytwarzać benzyne (tego mamy pod dostatkiem już chyba wszędzie), ale również bardziej ekologiczne sprawy, 100% naturalne jak "nowe paliwo" stworzone przy udziale z firmą Continental, które z powodzeniem można lać nawet do nowoczesnych układów z commonrail, i całą tą masą elektronicznych ekopierdółek.

Jednocześnie uważam, że nie powinniśmy blokować obecnych samochodów. Pamiętam jak w 2006? roku moi rodzice kupowali TDI, gdzie ściany w salonie były oblepione "CLEAN DIESEL", "ECODIESEL", "BE GREEN" etc. Dopłacili do tego auta masę forsy, nie wzięli benzyny. Takie rzeczy działy się jeszcze na tydzień przed Aferą VW i to za aprobatą UE, przecież cały kontynent leciał na dieslu. Z dnia na dzień nie mogą wjechać do miast?
1) Kontrole techniczne, auta nie powinny smrodzić. Po 2006 żaden diesel nie ma prawa puścić "dymka", a benzyna o wiele wcześniej.
2) ZNIŻKI na nowe, nie ZAKAZY dla starych
3) EKOPALIWO! BIOPALIWO! BIOPALIWO!

Wszystko co opisałem jest na google, jak ktoś serio potrzebuje mogę wszystkie tematy podlinkować.

Pozdr! Spokojnego wieczoru

05.10.2018 21:33 Marcin

Te biopaliwo. Nie mamy tu do czynienia z dużymi stratami energii? Słońce -> rośliny -> rafineria -> energia? Nie lepiej: Słońce -> energia?

06.10.2018 10:51 Marcin Leszczyński

Dokładnie - EROI biopaliw jest dosyć niskie i czy przypadkiem przy biopaliwach nie są używane nawozy sztuczne, które wymagają paliw kopalnych?

Ceny żywności będą rosły też z tego powodu, ludzie będą głodować aby kowalski mógł podjechać 50 metrów do żabki po piwo.

Elektryki mogą sobie tanieć, ropa też taniała do czasu aż zaczeło jej brakować. Elektryki muszą mieć baterię jak również inne surowce. Czy metale są wydobywane, transportowane i przetapiane z użyciem biopaliw czy wiatraków???

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto