Kopenhagenizacja miasta: rower w mieście w 10 rysunkach

Rowery vs samochody

Rysunek 1. W 2016 roku liczba rowerów wjeżdżających do centrum miasta przekroczyła liczbę samochodów. Wszystkie rysunki: Copenhagenize Design Company/Mikael Colνille-Andersen

Kopenhaga samochodem: 37 minut

Rysunek 2. Typowa podróż w centrum: samochodem da się dojechać, ale zajmie to więcej czasu – w przypadku trasy na rysunku 37 minut.

Kopenhaga rowerem: 13 minut

Rysunek 3. Tą samą trasę przejeżdża się rowerem w 13 minut.

Arogancja przestrzeni (nawet w Kopenhadze!)

Rysunek 4. Fragment centrum Kopenhagi (Hans Christian Andersen Boulevard) przeanalizowany pod kątem wykorzystywania różnych środków przemieszczania się oraz zajęcia przestrzeni przez przypisaną im infrastrukturę transportową. Liczba przejazdów rowerem stanowi 62%, przy infrastrukturze rowerowej zajmującej 7% przestrzeni infrastruktury transportowej. Pasy samochodowe i parkingi dla aut zajmują łącznie 66% przestrzeni, przenosząc 9% ruchu.

Krótka historia inżynierii drogowej

Rysunek 5. W wielu miastach na świecie ruch optymalizowany jest pod kątem kierowców samochodów, kosztem pieszych, rowerzystów i transport miejskiego.

Koszty vs korzyści

Rysunek 6. Przejechany samochodem kilometr średni rzecz biorąc przerzuca na społeczeństwo koszt 89 centów, a rowerem daje korzyści 26 centów. Dane dla Kopenhagi.

Dlaczego mieszkańcy Kopenhagi jeżdżą rowerami?

Rysunek 7. Większość poruszających się rowerami mieszkańców Kopenhagi korzysta z nich ze względu na krótki czas dojazdu, 19% ze względu na chęć zażycia ruchu, 6% ze względu na niski koszt dojazdów a jedynie 1% przede wszystkim ze względu na chęć ochrony środowiska. Pokazuje to, że nie należy spodziewać się wysokiej skuteczności kampanii zachęcającej do przesiadania się na rowery ze względu na ochronę środowiska.

Sytuacje związane z urazami głowy

Rysunek 8. Niektórzy uważają, że jazda rowerem jest niebezpieczna, jednak tylko 1% urazów głowy ma związek z jazdą rowerem – jest wielokrotnie bardziej prawdopodobne, że doznasz urazu głowy w aucie. Dane: ZNS Hannelore Kohl Foundation.

Zmiana pytania: wysoka przepustowość samochodów czy wysoka przepustowość osób?

Rysunek 9. Na górze XX-wieczne podejście do infrastruktury transportowej – jaka jest przepustowość ulicy w autach na godzinę. Na dole podejście XXI-wieczne (z uwagą, że niektóre kraje i wydziały inżynierii ruchu wciąż tkwią mentalnie w minionym stuleciu) – jaka jest przepustowość ulicy liczona liczbą osób.

Zielona fala

Rysunek 10. Płynność jazdy rowerem przed (na górze) i po (na dole) zoptymalizowaniu świateł pod kątem jazdy rowerem. Po wprowadzeniu zielonej fali średnia prędkość przejazdu wzrasta, czas się skraca, a przede wszystkim maleje potrzebny do pokonania trasy wysiłek. Aż chce się jeździć rowerem.

Marcin Popkiewicz na podst. Copenhagenize your city: the case for urban cycling in 12 graphs

Komentarze

28.06.2018 7:57 Xdx

We wrocławiu korzystanie z roweru miejskiego i komunikacji miejskiej to podwojenie kosztów - niestety brak włączenia wypożyczenia roweru do biletu miesięcznego odstrasza z korzystania z roweru i jeszcze kosmiczną opłata jak ktoś Ci wyporzyczony rower ukradnie

28.06.2018 11:29 PIT

Fakt w Skandynawii nastawienie do rowerów jest przyjaźniejsze. W Szwecji podobnie, w Goteborgu jak byłem to są wydzielone pasy dla rowerów z własną sygnalizacją świetlną.
Tego w Polsce nie widziałem nigdzie.

Kiedyś miałem bardzo stary rower i jak pojechałem do miasta do sklepu komputerowego to mi go ukradli. Dziwiłem się bardzo po co to komu taki stary rower miał chyba ze 30 lat.

W Polsce trochę inna mentalność, wszędzie trzeba zapinać, owijać łańcuchem rower, dróg rowerowych praktycznie nie ma albo są w niewielkiej ilości często nie łączące się w spójną całość itd.

28.06.2018 14:27 ŚWIATŁOLUB

bo Polakom zostawiono tylko flagę i piosenkę: mają płacić podatki jeżdżąc samochodami. Rower żadnemu rządowi nie będzie odpowiadał. 1.generuje podatek praktycznie raz, przy zakupie, 2. nie przynosi zysku Państwu w trakcie eksploatacji (lub jest on pomijalny), 3.nie zużywa paliw kopalnych - znowu brak przychodów Państwa, 4. wpływ jazdy rowerem na zdrowie jest dla Państwa pomijalny i bardziej opłaca się by Kowalski wydawał pieniądze np. na fitness - to zapewnia wpływy budżetowi. Mieszkamy w bardzo kapitalistycznym kraju i nawet jak mamy dom z kawałkiem ziemi to posiadamy dom z nieskończenie cienką powierzchnia gruntu. Wystarczy znaleźć coś wartościowego pod powierzchnią własnego gruntu i już jest nowy właściciel: Państwo.
Tylko flaga i piosenka (oprócz podatków).

28.06.2018 16:29 PIT

@ŚWIATŁOLUB

Trzeba czekać na wysokie ceny ropy wtedy ludzie zaczną rezygnować z samochodów albo dwa razy się zastanowią czy przekręcać ten kluczyk czy może jednak wsiąść na rower.
Dopiero problem z dostępem do surowców energetycznych może coś wymusić.

A póki to nie nastąpi to państwo do tego ręki nie przyłoży. Bo stracą podatki. To nie jest w ich interesie.

28.06.2018 20:45 ŚWIATŁOLUB

@ PIT
są różne scenariusze, te najbardziej popularne przewidują duży wzrost cen ropy ale są i takie gdzie prognozują bardzo niski koszt ropy w permanentnym, kroczącym kryzysie.
Rower przy znacznym natężeniu ruchu samochodowego na sąsiednim pasie jest bardziej szkodliwy niż praca w hucie. Zwiększone przy wysiłku zapotrzebowanie na tlen u rowerzysty powoduje wielokrotną kumulację zanieczyszczeń w płucach, na skórze...
Przy dużym natężeniu ruchu pojazdów spalinowych tylko rower elektryczny uchroni nas przed nadmiernym pochłanianiem zanieczyszczeń. Trochę szkoda porzucać zwykły rower, bo potrafi ważyć tak niewiele. Elektryk to przynajmniej +6 kg masy ale wygląda na to, że przy obecnym natężeniu ruchu pojazdów spalinowych wybór jest jak między dżumą a cholerą: albo wdychać benzopiren albo targać po piętrowych budynkach cięższy, bo elektryczny rower. Na szczęście elektryk kompensuje swój większy ciężar radochą z bardziej dynamicznej jazdy

28.06.2018 23:08 Tomek

Nieprawda, najbardziej na zanieczyszczenie powietrza narażeni są piesi i właśnie użytkownicy samochodów.

W przypadku pieszych wynika to z dłuższego czasu podróży, czyli dłuższego czasu ekspozycji, (marszu, oczekiwania na światłach, czy przystanku).

W przypadku użytkowników samochodów problemem jest sam fakt przebywania na małej zamkniętej powierzchni, gdzie stężenie szkodliwych składników powietrza siłą rzeczy musi być większe niż na otwartym powietrzu.
Moment !!! Wiadomo są przecież filtry kabinowe.
No właśnie te filtry nie służą do tego, żeby powietrze wewnątrz samochodu było czyste, tylko żeby nie było tak krytycznie zanieczyszczone jak bez filtra.
Trudno zresztą spodziewać się innego wyniku jeśli wlot powietrza jest na wysokości rury wydechowej.

Były na ten temat liczne niezależne badania, o których lobby samochodowe nie chce mówić bo nie potrafi im zaprzeczyć.

29.06.2018 6:48 Rafał

@Tomek
To jest ciekawe co piszesz, ilekroć jadę samochodem zastanawiam się czym oddycham. Na szczęście mieszkam w małym miasteczku i jeżdżę rzadko.
Jednak nawet małe miasta się już korkują, w rodzinach po 3 samochody. Kupili rowery które trzymają po garażach i tylko po to. Choć trzeba przyznać że infrastruktury rowerowej praktycznie nie ma. Nawet chodniki dziurawe i koślawe, trzeba mieć górala żeby po nich jeździć.

29.06.2018 8:52 xDx

@TOMEK
Podasz linka do tych badań ?

29.06.2018 10:52 Tomek

Były takie badania prowadzone w wielu krajach. Ubiera się delikwenta w miernik z rurką na wysokości twarzy i wsadza do samochodu oraz na rower.
Tu link do polskiego wersji badania robionej nieco amatorsko w Krakowie, są tam przywołane też inne badania:
http://ibikekrakow.com/2013/03/20/wdychanie-zanieczyszczen-kierowcy-maja-gorzej-niz-rowerzysci/

Badania dotyczą co prawda tylko kierowców i rowerzystów, ale jak popatrzymy na czas potrzebny pieszemu do przejścia niewielkiego dystansu i porównamy z rowerem to wszystko okaże się prawdą.
Do tego dochodzi fakt, że wiele miast projektowanych jest w sposób wybitnie anty pieszy.
Rower jadąc jezdnią razem z innymi pojazdami może pokonać skrzyżowanie na jeden raz, a pieszy musi często nadkładać drogi i czekać na kilku światłach. Do tego dochodzi wspinanie się po przejściach nad i pod ziemnych, brak zieleni.
Sam jako rowerzysta miejski zauważyłem coś jeszcze - jak idę pieszo, nagle zaczynam odczuwać hałas jako jakąś uciążliwość.

29.06.2018 11:32 ŚWIATŁOLUB

@ Tomek

ale co konkretnie jest nieprawdą w tym co napisałem? To, że człowiek podczas wysiłku absorbuje więcej tlenu = więcej zanieczyszczeń ?

29.06.2018 12:41 Tomek

To, że wdycha i wydycha więcej dekagramów powietrza to jedno.
Chodzi o to że są jeszcze inne czynniki o których napisałem.
Ponadto trzeba wspomnieć o samym mechanizmie oddychania bo rowerzysta może i ma większą wentylację, niż kierowca, ale też szybciej wydziela z organizmu związki, które dostaną się do niego razem z powietrzem.

Ostatecznie wychodzi więc na to, że kierowcy mają więcej brudów w krwiobiegu niż rowerzyści.

29.06.2018 15:52 ŚWIATŁOLUB

@ Tomek
Cały mój post jest o rowerzyście i wpływie zwiększonego wysiłku nań. Nie pisałem nic o kierowcach. Dlatego dociekam gdzie widzisz tam nieprawdę?

29.06.2018 18:24 Tomek

@ Światłolub
Napisałeś:
"Rower przy znacznym natężeniu ruchu samochodowego na sąsiednim pasie jest bardziej szkodliwy niż praca w hucie"

To jest nieprawda, o tym właśnie napisałem.
Ponadto rozumiem że wiesz dokładnie jak wygląda praca w nowoczesnej hucie.

oraz

"Przy dużym natężeniu ruchu pojazdów spalinowych tylko rower elektryczny uchroni nas przed nadmiernym pochłanianiem zanieczyszczeń"

Nieprawda jest jeszcze kabriolet,
w domyśle też elektryczny :) :xD

29.06.2018 23:35 ŚWIATŁOLUB

@ Tomek

nowoczesna huta?
elektryczny kabriolet?
to wszystko w polskim gumnie ??
chętnie zobaczę / poczytam

Wszelki wysiłek fizyczny przy pasie ruchu pojazdów spalinowych (przy jego obecnym natężeniu w Polsce) czy to bieganie czy jazda rowerem to jak proszenie się o hospitalizację na oddziale onkologicznym;
ewentualnie można jeszcze jeść kilogram najtańszych wędlin z supermarketu dziennie - skutek będzie ten sam :)

01.07.2018 2:27 gupol(szukam w OZE)

@ąwiatłolub
"są różne scenariusze, te najbardziej popularne przewidują duży wzrost cen ropy ale są i takie gdzie prognozują bardzo niski koszt ropy w permanentnym, kroczącym kryzysie"

na jedno wychodzi. jak będzie kryzys to ruch samochodowy i tak spadnie mimo niskich cen ropy.
bezrobotni i bezdomni nie jeżdzą samochodami. zostaje im tylko rower albo własne nogi.

01.07.2018 11:32 ---

W takim razie palący biegacz jest mniej narażony.na szkodliowość palenia niż ten siedzący w fotelu z powodu lepszej wentylacji płuc i szybszemu wydalaniu złych sybstancji podczas palenia...

01.07.2018 13:23 ŚWIATŁOLUB

@ Gupol
- potrafię sobie jeszcze wyobrazić palącego biegacza, który obniża sobie w fotelu poziom szkodliwych substancji puszczając wiatry taką rurką na szybko-złączce wprost pod lufcik sąsiada. Taki polski szwancyk na niemiecki zicher kosztem gorszego humoru żony sąsiada, bo co niby nam ta unia dała?
No, drogi dała.
Ścieżki rowerowe się posprzedaje Duńczykom jak się umowy finansowania już porozlicza, albo się polbruk rozmontuje i po wycięciu już wszystkich drzew w mieście w centrum się zrobi wielkie klepisko. Co prawda potem w upały trzeba to chłodzić polewając wodą ale woda jest nasza darmo - służbowa.

01.07.2018 19:09 tomek

Ja jeżdżę na rowerze i palę.
Cóż żyje mi się lepiej i przyjemniej niż gdybym nie jeździł i nie palił :D

Nikt przynajmniej nie powie, że jestem hipsterem, lemingiem, lycrowcem, czy innym nawiedzonym weganem.
Widzicie trudne jest życie w stolicy, trzeba dbać o opinię 11111 :xD

01.07.2018 20:56 ---

Palisz, żeby nie mieć strasznej opinii ?

01.07.2018 22:49 tomek

@---

Łącze przyjemne z pożytecznym ;)

Oprócz tego uprawiam seks z dziewczyną i lubię się napić piwa ...

02.07.2018 3:58 gupol(szukam w OZE)

wy normalni jesteście? bo jak was czytam to nabieram wątpliwości...

02.07.2018 18:12 ---

Palenie i alkohol powodują impotencję, tak że za parę latek będziesz musiał zadowolić się nieskalaną opinią antylycrowca, antyleminga, antywegana, antycyklisty, itp.

02.07.2018 19:43 Rafał

Co to za niemerytoryczne rozmowy?
A wiecie że książka o klimacie się szykuje napisana przez naszych specjalistów?
Ma być gotowa na wrzesień.

02.07.2018 20:27 ŚWIATŁOLUB

o! czy aby nie nasz stronowy Patron ?

03.07.2018 1:27 mol

Poruszony wątek roweru elektrycznego a właściwie hybrydowego jest bardzo ciekawy bo może wprowadzić rower jako środek transportu pod strzechy. Jeżdżąc takim rowerem człowiek przesadnie się nie zmęczy i nie spoci podjeżdżając pod jakąś mega górkę. Do pokonywania 10-15 km dla osoby niewyjezdzonej nie stanowi żadnego problemu.
Moim zadaniem największą barierą do popularyzacji roweru jako środka transportu jest brak infrastruktury dla rowerów.

03.07.2018 11:12 Albatron

@MOL
Pod strzechy powiadasz, jakoś trudno mi w to uwierzyć,że statystyczny Polak kupi rower elektryczny za 8-10K a nie jakiś używany samochód za te pieniądze co by mógł wepchać tam całą rodzinę do biedronki.

03.07.2018 15:03 CZORNYJ

@MOL raczej proste elektryczne skuterki z tanimi , łatwymi w wymianie akumulatorami ołowiowymi . Większy zasięg , prędkość , udźwig i mniejsza bariera mentalna do pokonania . Z zasady też porusza się standardową infrastrukturą więc nie wymaga inwestycji od włodarzy . Rower raczej klasyczny . Tani , prosty i niesamowicie długowieczny . W mojej okolicy ludzie mają rowery pamiętające wojnę . Nie wychuchane cacka tylko nadal sprawne woły robocze którymi wożono kany mleka , worki zboża itd a nadal służą po 80 latach .

03.07.2018 15:17 ŚWIATŁOLUB

polski człowiek jak i duński kieruje się osobistymi korzyściami (oszczędność czasu, pieniędzy, etc.).

04.07.2018 3:21 gupol(szukam w OZE)

widać kopenhaga była tak zakorkowana że problem sam się rozwiązał bez odgórnych nakazów i zakazów;p
też mi osiągnięcie;p

04.07.2018 9:26 tomek

@GUPO

Nie do końca sam się rozwiązał.
Potrzebne były dwie dekady ciężkiej pracy u podstaw pewnej roszczeniowej grupy osób, za którymi poszła przemyślana i konsekwentna polityka władz.

https://www.youtube.com/watch?v=XuBdf9jYj7o
dostępne polskie napisy

05.07.2018 3:20 gupol(szukam w OZE)

oj tam oj tam. pudrowanie trupa. przeciętny duńczyk i tak ciagle zużywa więcej ropy niż polak. o energii elektrycznej nie wspomnę;p

07.07.2018 11:23 MOL

@ALBATRON
Najtańsze można kupić za niecałe 4000zł. Dają radę po górkach. Na obszarze Trójmiasta jesienią rusza rower metropolitalny 4000 rowerów z wspomaganiem. Abonament na rok ma niby być 100zł.

08.07.2018 14:59 ŚWIATŁOLUB

Nic ludzi nie przekona bardziej do elektrycznych rowerów niż jazda, a to i wygoda i mniej wdychanych zanieczyszczeń i zaoszczędzony czas.

08.07.2018 19:11 tomek

Czy ja wiem.
Lepiej przekonuje ich do tego ukształtowanie terenu.
W takim Berlinie, Kopenhadze czy Warszawie rowerów elektrycznych raczej nie widać, bo i dlaczego.
Ale na przykład w takim Brnie, czy nawet Pradze już jest to sensowne i często spotykane rozwiązanie.

Zresztą w Pradze (tej czeskiej) był ostatnio z nimi problem.
Wszystko to przez komercyjne wypożyczalnie rowerów elektrycznych (o segwayach nie wspomnę) przeznaczonych dla turystów.
Turysta jak turysta, nie wiadomo czy wcześniej u siebie w ogóle rowerem jeździł, a skoro przyjechał skądś, to ciężko oczekiwać, że będzie odpowiedzialnie podchodził do nowego otoczenia.
No wiec stało się to bardzo niebezpiecznym utrapieniem dla zwykłych pieszych dokoła.
Władze postanowiły wylać dzieciaka z kąpielą i w ogóle zakazać jakichkolwiek rowerów na dużym i istotnym z punktu widzenia komunikacji rowerowej obszarze miasta, co wywołało protesty tamtejszych mieszkańców.
Ostatecznie mieszkańcy postawili na swoim zakazane zostały tylko rowery elektryczne i segwaye :P

08.07.2018 22:44 ŚWIATŁOLUB

wszystko jest dla ludzi zrównoważonych czy auto czy rower.Jakiś czas temu umieściłem tu linka do amerykańskiej strony gdzie opisano sytuację w N.Y. tam rower elektryczny jest zakazany całkowicie. Wszelkiej maści dostawcy i kurierzy tak dali się we znaki pieszym, że rada miasta zakazała elektryków. Elektryczny rower ma sens także na płaskim terenie - przesuwa punkt średniej prędkości o 5-10 km/h. To dużo, bo np. u mnie średnia w aucie to 27 km/k a w rowerze 28. Czy mówimy o pieszych czy o rowerzystach czy o kierowcach - w każdej z tych grup są kompletni kretyni i fajni ludzie.
Niestety sierżant Murphy w jednym ze swoich praw podaje, że suma inteligencji na planecie jest stała, a populacja rośnie :)

09.07.2018 6:52 Albatron

@MOL
Nowy rower z marketu to 1000, porządny używany holender to podobne pieniądze. A jakoś nie widać ogromnego wzrostu transportu rowerowego.
W Polsce rower to przede wszystkim rekreacja, a transport to jednak samochód, rzadziej komunikacja zbiorowa.
Życzę jak najlepiej tej inicjatywie w trójmieście, ale wydaje mi się że koszty eksploatacji będą sporo wyższe niż 100 zł abonamentu rocznie.

10.07.2018 11:41 tomek

@ALBATRON
To zależy jak patrzeć.
W Warszawie jest naprawdę wielki skok w porównaniu z tym co było jeszcze dwa- trzy lata temu. Natomiast w porównaniu z tym co było dziesięć lat temu jest to już zupełnie inna rzeczywistość.
W godzinach szczytu przed światłami na drogach dla rowerowych zdarzają się długie kolejki rowerzystów. Oprócz tego masa kierowców kupiła rowery i tradycyjnie nie rozróżniają jezdni od chodnika :D

http://rowery.um.warszawa.pl/pomiary-ruchu-rowerowego-0

Cóż rower publiczny jest wszędzie traktowany jako dodatkowy segment transportu publicznego i ciężko wymagać, żeby był w pełni opłacany przez użyszkodników :D

19.07.2018 10:48 ŚWIATŁOLUB

Tanie i efektywne przemieszczanie jest chyba wrogiem każdego urzędnika - jak taki widzi, że w kasie coś nie generuje przychodu czyli jest dobre dla wszystkich obywateli zaraz bierze się za "naprawianie świata": Przecież nie może być tak, że obywatel dostaje coś bliskiego perpetum mobile. Jak w "Misiu" - jak coś jest tanie w utrzymaniu i przejechanie 100 km kosztuje 0,20 zł. to ile razy mniej jest to mniejsza suma niż od kierowcy, który dzielnie jedzie sam w ponad tonowym pojeździe?

Wygląda na to, że zbyt tani rower elektryczny jest także wrogiem systemowym EU, oto main-streamowa wrzutka:
http://biznes.interia.pl/podatki/news/ue-naklada-tymczasowe-cla-na-chinskie-rowery-elektryczne,2579451,4211

19.07.2018 10:57 ŚWIATŁOLUB

jeszcze tylko dodam, że i silnik i akumulator i sterownik i kable. Wszystkie praktycznie dobrej jakości podzespoły bazowe są produkowane w Chinach.
Europejskie produkcje są oczywiście znacznie droższe.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto