Rekordowe zadłużenie świata w 2017 r

Operacja ratowania gospodarki globalnej trwa już blisko dekadę. Z każdym kolejnym rokiem bodziec fiskalny powinien maleć, ponieważ sytuacja makroekonomiczna rzekomo ulega poprawie. Tymczasem w 2017 r. System Rezerwy Federalnej, Europejski Bank Centralny i Bank Japonii wydrukowały największą porcję waluty od 2008 r. – ponad 2,5 biliona dolarów. Prezesi uspokajają, że wszystko jest w porządku, ale ich poczynania wskazują na stan alarmowy. Nawet Robert Shiller, laureat Nobla w dziedzinie ekonomii, przyznaje, że obecna „cisza przed burzą” nie pozwala mu zasnąć. Analitycy, którzy od 2011 r. zapowiadają „korektę” na giełdzie papierów wartościowych, są „zaskoczeni, zaszokowani i zaniepokojeni” faktem, iż nadal do niej nie doszło. Swoje prognozy nieuniknionego krachu formułowali w oparciu o obowiązujące zasady i przepisy. Bankierzy centralni nieoczekiwanie postanowili je złamać, by podtrzymać iluzję wzrostu. Jednak ich monetarny i społeczny eksperyment podlega prawom fizyki, których zmienić nie zdołają.

Cytat z artykułu Nomi Prins analityczki finansowej i byłej członkini kadry kierowniczej banków Goldman Sachs i Lehman Brothers – z 26 kwietnia 2018.

Moje badanie ujawniło sposób, w jaki banki centralne i potężne instytucje finansowe wspólnie manipulują globalnymi rynkami [od 2008 r.]. Główne banki centralne wystawiły sobie czek in blanco na wskrzeszenie problematycznych banków, zakup obligacji rządowych, hipotecznych i korporacyjnych, a nawet akcji (przypadek Japonii i Szwajcarii). Nie musiały tłumaczyć opinii publicznej, gdzie trafiają te fundusze i w jakim celu. Ich polityka rozpieszczania banków prywatnych i korporacji, prowadzona pod pozorem niesienia pomocy prawdziwej gospodarce, napompowała bańkę spekulacyjną.

Utrzymywanie zerowego oprocentowania i kupowanie obligacji przez banki centralne w USA, Europie i Japonii stanowi skoordynowany wysiłek, który maskuje potencjalną niestabilność finansową największych krajów i banków prywatnych. To z kolei tworzy bańki aktywów, których pęknięcie wywoła jeszcze większy kryzys. Znajdujemy się dzisiaj blisko krawędzi przepaści finansowej. Ryzyko, jakie niesie ze sobą postępowanie banków prywatnych, istnieje nadal, aczkolwiek podmioty te rozrosły się bardziej niż w latach 2007-2008 i operują w przestrzeni znacznie większego zadłużenia.

Podsumowanie wywiadu z Janisem Warufakisem, doktorem ekonomii, który od 27 stycznia do 6 lipca 2015 r. pełnił funkcję ministra finansów Grecji podczas decydującej fazy kryzysu zadłużenia kraju.

Janis Warufakis był jednym z liderów inicjatywy, którą nazywa „ucieczką z więzienia” – podjętej przez grecki naród, nieudanej próby wyrwania się z zabójczego cyklu zadłużenia i oszczędności fiskalnych, który wypatroszył państwo opiekuńcze i wyniszczył społeczeństwo. Ekonomista ostrzega, że choroba Grecji rozprzestrzeniła się wszędzie, tylko znajduje się na różnym poziomie zaawansowania. W kryzysie tym nigdy nie chodziło o poczynania pojedynczego, nieodpowiedzialnego państwa, którego rząd był rozrzutny, zaś obywatele chcieli mieć wszystko za darmo. Po krachu w 2008 r. charakter systemu finansowego strefy euro praktycznie nie dał Grekom wyboru. Podczas negocjacji w 2015 r. resort Warufakisa nie chciał kolejnego „pakietu ratunkowego”, czyli niemożliwej do spłacenia pożyczki – był zatem bardziej odpowiedzialny pod względem fiskalnym niż europejscy mediatorzy i architekci późniejszego porozumienia. Grecka rebelia została zdławiona z powodów politycznych, ponieważ groziła obnażeniem prowadzonej gry pozorów i podkopaniem wiarygodności całego porządku gospodarczego.

Prawdziwe mechanizmy funkcjonowania świata są ukrywane za pośrednictwem fałszywych narracji, rozpowszechnianych w sferze publicznej. Warufakis opisał je w książce Adults in the Room z 2017 r. – potwierdził, że kapitalizm zdechł w 2008 r. i cała zachodnia gospodarka to jeden wielki szwindel, którego skala jest miliony razy większa od wyobrażeń i ambicji Berniego Madoffa, autora niesławnej piramidy. Mamy do czynienia z globalną manipulacją opartą na manewrowaniu zadłużeniem, które przesłania systemowe pęknięcia. Doktor określa obecny twór mianem „bankrucji”, ponieważ ogromne, zbankrutowane lub będące na krawędzi bankructwa instytucje finansowe panują nad resztą społeczeństwa. Ludzie nimi zarządzający doskonale rozumieją, że całe to „przedsięwzięcie” jest oszustwem skazanym na druzgocącą klęskę. Mówią o tym otwarcie podczas spotkań odbywających się za zamkniętymi drzwiami. Po prostu próbują utrzymać domek kart. Dzierżą władzę, choć jednocześnie pozostają bezsilni.

Fragment artykułu Stevena St. Angelo – niezależnego analityka rynków finansowych i metali szlachetnych – z 4 czerwca 2018.

Stany Zjednoczone i światowe gospodarki dławią się ogromnym zadłużeniem. Mimo iż Wall Street i media finansowe głównego nurtu informacyjnego w swoich racjonalizacjach interpretują gwałtowny wzrost długu jako zwyczajny koszt prowadzenia działalności gospodarczej, to kruszejący fundament systemu zwiastuje katastrofę gospodarczą.

Oczywiście może do niej nie dojść w bieżącym czy nawet przyszłym roku, ale sytuacja ulega pogorszeniu w sposób wykładniczy. Tak więc tłum, który kibicuje rosnącym wartościom akcji, obligacji i nieruchomości, będzie usatysfakcjonowany do momentu, gdy silnik gospodarki zostanie zniszczony całkowicie.

Tak, całkowicie. W prezentowanej analizie brakuje jednego drobiazgu – energii. Typowy współczesny ekonomista przygląda się rynkom globalnym niczym dziecko, które czeka, aż wróżka-zębuszka wymieni mu ząb na 20 dolarów. Eksperci nurtu głównego obserwują siły rynkowe, procenty i wartości zapisane na kartce papieru lub wyświetlone na monitorze. Kiedy aktywność gospodarcza zaczyna wygasać, próbują znaleźć przyczynę i przepisać lekarstwo. Zestaw rozwiązań obejmuje drukowanie pieniędzy, zwiększanie zadłużenia, zmianę stóp procentowych lub poziomu opodatkowania.

W podręczniku ekonomisty nie ma wzmianki o tym, co począć z energią. Zakłada się, że będzie dostępna zawsze i wszędzie, a jeżeli pojawią się jakiekolwiek zakłócenia podaży, wówczas z problemem upora się cena. Ze względu na nieobecność zagadnienia energii w programie nauczania studiów ekonomicznych zawód ten jest absolutną farsą.

Niestety nawet bardziej oświeceni uczniowie austriackiej szkoły ekonomii nie rozumieją termodynamiki wartości. Zamiast niej wykłada się tylko wpływ podaży i popytu na cenę. A jest on wyłącznie krótkoterminowy. Głównym czynnikiem decydującym o cenie większości usług, towarów, surowców, metali i energii jest koszt produkcji. Podaż i popyt sprawiają jedynie, że cena oscyluje wokół linii trendu kosztu produkcji.

Według Instytutu Finansów Międzynarodowych (Institute of International Finance – IIF) globalny dług osiągnął w 2017 r. rekordowy poziom 237 bilionów dolarów. W minionym sezonie był on niższy o 21 bilionów dolarów. Porównajmy ten wynik ze wzrostem PKB świata o 3,9 biliona dolarów w 2017 r. (z 75,4 biliona dolarów w 2016 r. do 79,3 biliona dolarów w 2017 r.). Gdy 21 bilionów dolarów nowego zadłużenia globalnego dzielimy przez 3,9 biliona dolarów światowego wzrostu PKB, okazuje się, że na każdego nowego dolara PKB przypada 5,4 dolara nowego zadłużenia. Chociaż wartości na wykresie sugerują, iż rośnie ono coraz szybciej, to w skali roku występują wahania. Na przykład w okresie 2000–2009 było wyższe niż w latach 2010–2017.

Roczne odsetki od 237 bilionów dolarów światowego długu muszą być horrendalne. Nie mam pojęcia, jakie jest średnie oprocentowanie tego zadłużenia, ale nawet jeżeli przyjmiemy powściągliwe 2%, to otrzymamy kwotę 4,7 biliona dolarów. Czy świat mógł sobie pozwolić na zapłacenie 4,7 biliona dolarów odsetek, skoro wzrost globalnego PKB wyniósł w zeszłym roku tylko 4 biliony dolarów? Przedstawiam proste założenia. Jeśli globalne zadłużenie rośnie, to samo dzieje się z kosztem jego obsługi. Kiedy oprocentowanie długu zaczyna konkurować z globalnym wzrostem PKB, pojawia się poważny problem. W najbliższych latach spadek EROI i termodynamika wyczerpywania się ropy naftowej zredukują PKB świata.

Niektórzy analitycy metali szlachetnych są przeświadczeni, że gospodarka Stanów Zjednoczonych znowu zacznie rosnąć: trzeba tylko pozwolić, by skorumpowany (i zbankrutowany) system bankowy upadł, a po bolesnym okresie przejściowym z pewnością nadejdzie ożywienie gospodarcze. Nic podobnego nigdy nie nastąpi. Dlaczego? Wielu komentatorów w mediach alternatywnych i w społeczności metali szlachetnych nie rozumie sytuacji energetycznej. Wzorem ekonomistów popełniają ten sam błąd – analizują rynki i prognozują ich przyszłość nie biorąc pod uwagę energii.

Dekady ekspansji zadłużenia i lewarowania ostatecznie doprowadzą do implozji systemu. Moment ten jest coraz bliżej.

→ Nawet częściowe załamanie gospodarki świata wywrze natychmiastowy wpływ na klimat. Aerozole przemysłowe blokują faktyczną wartość antropogenicznego ocieplenia Ziemi. Analiza opublikowana 20 maja 2013 przez Journal of Geophysical Research: Atmospheres dowiodła, że wystarczy zaledwie 35-procentowa redukcja globalnych emisji aerozoli – wywołana upadkiem gospodarczym jednego z motorów globalizacji (USA, Europy lub Chin) – aby średnia temperatura planety podniosła się o dodatkowy 1°C. Krytyczny próg ocieplenia zostałby przekroczony w ciągu kilku tygodni.

Wpisy powiązane tematycznie: „Termodynamiczny upadek ropy naftowej, „Studium globalnego upadku systemowego”, „Granice wzrostu: Jak mamy zareagować?”.

Tłumaczenie: exignorant

Komentarze

25.06.2018 4:28 Carlinfan

To może artykuł na temat kto i komu jest dłużny ? Bez frazesów typu 'globalny dług gospodarki'.

25.06.2018 12:15 Papa ohara

Ja jestem mojej teściowej dłużny kopa w tyłek :)

25.06.2018 14:58 paranoik

najogólniej, mentalność poddańcza winna jest mentalności pasożytniczej i tak od setek tysięcy lat
https://www.youtube.com/watch?v=RgqIscZG5a0

26.06.2018 6:58 Marcin

No właśnie komu? Marsowi? ;))

26.06.2018 10:08 paranoik

https://www.youtube.com/watch?v=k-KG3kQA3FM
jest to kolejny link który ściśle wiąże się z tematem artykułu i ucieszy chyba każdego*. :-)

*niepasożyta
opublikowane przez bojesie

26.06.2018 11:14 Filstrant rocznik 1983

Mi się wydaje że ten cały system finansowy rozwali się jeszcze za mojego życia czyli do roku 2070, wnioskuję to z takiej przyczyny że dodruk waluty działa na krótką metę wkońcu i tak pojawi się wielka inflacja, czy ten kryzys dopadnie także Polski zobaczymy ale wydaje mi się że Polska oberwie w najmniejszym stopniu bo nasze pkb jest w miarę równomiernie dystrybuowane, i nie mamy tyle broni palnej co będzie działać kojąco na gospodarkę w czasach wielkiego kryzysu.

26.06.2018 15:13 Rafał

Cały świat nie jest zadłużony, tylko strefa Bretton Woods, czyli świat dolara, zapomnieliście o Chinach chyba.
Mają oni ogromne nadwyżki finansowe, kupują obligacje USA stając się ich wierzycielami. Bardzo martwią się o to co zrobią z wywrotkami dolarów jak świat zachodu zbankrutuje. Na razie pakują nadwyżki w jedwabny szlak, zieloną energię, Afrykę (surowce) byle by pozbyć się zielonych.
Po 200 latach od czasu wojen opiumowych kiedy wpadli w tarapaty znów prawdopodobnie staną się centrum świata.
Zdegenerowana ciapato-politpoprawna jewropa już się nie liczy, na własne życzenie co najgorsze.

26.06.2018 16:10 Carlinfan

@FILSTRANT
Tak, cały zachodni świat się zapadnie w kryzysie a Polska będzie spokojną oazą w oceanie ognia...
Podziwiam naiwność. Ogólnie jako państwo Polska nie ma żadnego znaczenia, no może takie że będzie pożytecznym idiotą w rozdmuchaniu konfliktu między zachodem a Rosją.

26.06.2018 16:11 paranoik

watch?v=LZS_ioMuxYQ

26.06.2018 18:19 Rafał

@Carlinfan
Nie ma czegoś takiego jak Polska. Jest to obszar między Bugiem a Odrą, ewentualnie ten twór można nazwać "Polin". Taka strefa buforowa. Żyją tu ludzie którym jak mówi klasyk "zostawiono flagę i piosenkę"
Żadnii poważni gracze nie liczą się z tym czymś.
Za parę dni znowu będą obrady na temat "praworządności", czy poważny kraj tolerowałby coś takiego?
Przy okazji gratulacje dla Recepa Erdogana. Turcja aspiruje do bycia poważnym zawodnikiem.
Kapitalnie rozprawił się oniegdaj z agenturą, zamykając nauczycieli, sędziów, byłem wtedy pod dużym wrażeniem. On sobie nie da wprowadzić praworządności.

26.06.2018 23:39 Filstrant rocznik 1983

@Carlinfan Mi się wydaje że jedynie postępująca robotyzacja no i przyszłe być może już w 2060 terapie odmładzające ludzi , mogą uratować świat od przyszłej zagłady.

27.06.2018 11:44 Marcin Leszczyński

No ciekawe to jest, trochę to przypomina sytuację z kryzysu 2008 roku. Idą ciekawe czasy, ale mało kto pisze o tym, za to każdy wie kto gola strzelił.

@FILSTRANT ROCZNIK 1983

czy jakaś technologia uratowała świat?
jak dotąd jest przeciwnie...

27.06.2018 11:47 Godlike

Marcin
"No właśnie komu? Marsowi? ;))"

Świat jest zadłużony sam u siebie. Można anulować to zadłużenie, ale wtedy wszystkie oszczędności stracą wartość.

27.06.2018 14:21 Carlinfan

Dlatego proszę o ogarniętych ludzi o analizę sytuacji - kto co jest komu dluzny?

27.06.2018 15:06 Damage

Osoby, firmy, państwa, posiadające kredyt winne są pieniądze bankom, które to stworzyły sobie te pieniądze z powietrza, poprzez zapis w komputerze. Kredyt ten ma znikome pokrycie w środkach pieniężnych posiadanych przez bank, a pieniądze same w sobie nie mają pokrycia w niczym. To tak z tego co sam zdążyłem się hobbistycznie zorientować, może ktoś z lepszą wiedzą ekonomiczną mnie poprawić jeśli gdzieś się mylę.

27.06.2018 16:00 Marcin Leszczyński

Cały ten system jest porąbany zdrowo.

Pieniądz jest wartością umowną, wkładu (usługi, materiałów) w społeczeństwo, który można zamienić na inny wkład.

Dla mnie trochę dziwne, że niektóre "wkłady" są tak dużo więcej warte od innych, a czy faktycznie mają takie odbicie w poprawie dobrostanu społeczności?

Ale odchodzę trochę od tematu :P.

Czyli jak jest dług, to strony umawiają się, że jedna strona da coś drugiej w przyszłości w zamian za wsparcie w teraźniejszości.

Każda ze stron może "oszukiwać":
można pożyczyć kasę nie mając jej, bo się również pożyczyło,
można opodatkować obywateli na różne sposoby,
można trzymać niskie stopy procentowe,
można zabierać więcej ze środowiska (każdy wzrost gospodarczy),
można zrobić hiperinflację drukując kasę
można zrobić wojnę i powiedzieć, że długu nie tylko nie ma, ale nigdy nie było i się jeszcze obłowić
i pewnie wiele innych można

27.06.2018 19:56 Filstrant rocznik 1983

@Marcin Leszczyński widziałeś co wyprawiają roboty boston dinamics takich robotycznych typków za 50 lat będziemy widywać na ulicach polskich miast to będzie normalka, a być może już za 20 lat,a co do terapi odmładzających już udało się w laboratorium spowolnić proces starzenia u transgenicznej myszy poprzez usuwanie starych komórek z organizmu,no i jeszcze kwestia kopalni na asteroidach zobaczysz że za kilkanaście lat doholują w pobliże ziemi szczerozłotą wielką asteroidę,chyba gdyby nasza planeta przestała się nadawać do przyszłego zamieszkania poprzez postępujące globalne ocieplenie przykład w tym roku w Afryce bardzo mało pada Afryka chyba zaczyna pustynnieć, pozostanie nam ucieczka z Ziemi statkami rodem z Star trek.

28.06.2018 7:34 wsciekly_kot

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pieni%C4%85dz_fiducjarny

O pieniądzu którego tak naprawdę nie ma. U exignoranta było dobrze opisane jak to działa ale na szybko nie umiem znaleźć. Generalnie nie drukuje się "pieniędzy" ale tworzy się dług, coś jakby wiarę że mamy pieniądze... To chore.

28.06.2018 10:07 Marcin Leszczyński

@FILSTRANT ROCZNIK 1983

Być może a być może czeka Nas zupełnie inna przyszłość. Medycyna i roboty są oparte na paliwach kopalnych, minerałach. Ponoć parę lat temu była burza na słońcu ktora o włos nie trafiła Ziemi. Co by się wtedy stało z robotami i medycyną? Nie mówiąc o ludziach w samolotach...

Każdy by chciał żyć wiecznie - ale pomyśl co by się wtedy stało ze srodowiskiem.
Umrzeć trzeba. Jesteśmy w większości wodą, atomami ktore się łączą i wtedy mają świadomość i inteligencje.
Nie ma sie czym przejmować myślę :P.

Zgodnie z fizyką, czasu może w ogóle nie być, może to być artefakt związany z aktywnoscią mózgu, a teoria kwantowa i jej interpretacje w ogóle ryją banię. Nasze rozumienie swiata jest bardzo ograniczone.

Ucieczka z Ziemi? Haha być może. Choć być może scifi.
To taka żałosna egzystencja człowieka.

Dostać za darmo idealny świat.
Rozwalić go dla chwili ulotnego komfortu.
I uciec aby uniknać kary.

Co do transgenicznej myszy i usuwania komorek to czytałem artykuł o kwercytynie i jakimś leku na D chyba, w leczeniu nowotworów uzywanym.

Ale to nie do końca się przekłada na ludzi jak czytałem, wiecej badań trzeba, choć niewykluczone ze tak będzie w przyszłości ze się będzie dłużej żyło.

Musi to być łatwe do stosowania - bo obecne metody jak zdrowy tryb życia, dieta niskokaloryczna, aktywność fizyczna są zbyt męczące przecież, mało komfortowe.

28.06.2018 10:53 Filstrant rocznik1983

@Marcin Leszczyński ponoć według pewnej teori kwantowej istnieje wiele rzeczywistości być może nieskończenie wiele,ta teoria daje nawet nadzieję obecnym 115 latką że przeżyją kolejne miliardy lat jeśli wogóle ta teoria wieloświatów ma pokrycie w rzeczywistości, a aproppo tych transgenicznych myszy już za pomocą zmodyfikowanych genetycznie ludzkich przeciwciał usunięto z organizmu nowotwór złośliwy w ostatnim stadium być może za pomocą tanich w produkcji wirusów i bakterii już wkrótce będą naprawiać zużyty ludzki genom ze starości skoro potrafią z nowotworami czemu nie ze starymi komórkami? :) myślę że jeśli będą możliwe podróże w kosmosie szybsze od prędkości światła słynny napęd "Warp"jednocześnie będą możliwe podróże w czasie w przeszłość tak przynajmniej twierdzą fizycy.

28.06.2018 10:57 Filstrant rocznik1983

A roboty Boston Dynamics co one wyprawiają myślę że jeszcze na dziesięć lat przed moją emeryturą zastąpią mnie w pracy to będzie piękny świat.

28.06.2018 11:26 paranoik

@Filstrant To by znaczyło że te dziesięć lat do emerytury będziesz żył z oszczędności albo z jałmużny
obawiam się że twój optymizm nie ma podstaw bo to nie będą twoje roboty nawet nie będziesz ich wstanie zrozumieć. i zastąpią cię nie tylko w pracy...
35letnie dziecko czas wyrosnąć z zabawek

28.06.2018 11:52 Carlinfan

@FILSTRANT
Masz stare wiadomości, albowiem Boston Dynamics wpierw zostało kupione przez Google, a później sprzedane z powodu braku sensownej perspektywy rozwoju tego co kupili.
Oczywiście, metodą chińczyków mogli wszystko skopiować i pogonić dalej.

28.06.2018 13:11 Marcin Leszczyński

@FILSTRANT ROCZNIK1983

Podróże w czasie są albo niemożliwe, albo ich nie dokonaliśmy, bo tak to byśmy mieli wielu ludzi z przyszłości jako turystów (chyba, że byłoby to zakazane, albo byliby dobrze ukryci).

Jeśli już to byś wylądował w świecie równoległym i stworzył alternatywną historię.

Technooptymisto, zwróć uwagę, że mimo rozwoju technologii nadal nie mamy sprawnych elektrownii fuzyjnych, nadal umieramy z powodu starości.
Największy podbój kosmosu był dawno temu i dosyć ograniczone to były kroki...

Za chwilę recesja, głód i wojny, nasilenie zmian klimatycznych... kończą się zasoby...

Być może z powodu zmian klimatycznych, zanieczyszczeń, wojen będziemy żyli KRÓCEJ niż poprzednie pokolenia.

Być może idziemy w kierunku 19 wieku, a nie 21 czy 22.

28.06.2018 13:51 WJ

"Technooptymiści" ( cyt. za ML)

Te złudzenia co do możliwości ulepszenia Świata w Dolinie Krzemowej, chyba tylko oddalają realne spojrzenie Ludzi Zachodu ( Sytych Intelektualnie i Bytowo) na konieczność zmiany globalnych trendów gospodarczych i społecznych, a także wylansowania nowego modelu życia jednostki.
Tak trudno mniej konsumować , a żyć intensywniej, pełniej, wrażliwiej....(?)
To jak z Miłością, najtrudniej i najłatwiej....( :);) )

28.06.2018 14:28 Filstrant rocznik1983

@Marcin Leszczyński może ludzie z przyszłości faktycznie podróżując w przeszłość nie trafiają do jednej swojej wersji przeszłości, ale skacząc w przeszłość tworzą automatycznie równoległą wersję swojej przeszłości, dla tego niemogą spotkać siebie z przyszłości słynna teoria wieloświatów.

A skąd wiesz że na ziemi nie ma ludzi z przyszłości co rusz słychać w Tv o kolejnych niewytłumaczalnych zjawiskach.

Wyczerpywanie się zasobów to fakt na naszym globie ale niebawem ruszą intergalaktyczne kopalnie na asteroidach wiele z nich jest ze złota miedzi czy platyny :).

Oczywiście postępy w medycynie są relatywnie powolne ale wydaje mi się że chyba 50 lat wystarczy by wdrożyć program globalnego odmładzania ludzi w Europie USA czy w Japonii.

28.06.2018 16:39 PIT

@FILISTRANT

Intergalaktyczne kopalnie na asteroidach ? A czym tam będą latać jak korzystamy z kawałka rury i paliwa gdzie koszt wyniesienia kg na orbitę jest astronomiczny.

Przecież nie mamy nawet nowego silnika? A tym bardziej nowego statku.

Nadchodzący kryzys trochę potrząśnie ludzmi bo się za bardzo oderwali od rzeczywistości.
Potrzebujemy tego jak kania dżdżu i w długim terminie wyjdzie nam na dobre.

28.06.2018 18:15 Filstrant

@Pit Zaklinanie rzeczywistości że te niekorzystne zmiany klimatu które się na ziemi nakręcają powalą ludzką rasę jest złudne, zanim zamienimy tą planetę w drugą wenus dawno będziemy eksplorować Alfa centauri i Syriusza układy gwiezdne i tamtejsze planetoidy i planety dla wielkiego projektu budowy wielkiego statku matki ktòry pomieści całą ludzką rasę w jednym wielkim kulistym obiekcie wielkością zbliżonym do rozmiarów Jowisza, ja osobiście chciałbym dożyć czasów kiedy podróż statkiem niczym z gwiazdy śmierci byłoby możliwe, wnętrze takiego statku mogłoby wyglądać jak miasto w najnowszym teledysku Ariane Grande :)

28.06.2018 19:08 PIT

@FILISTRANT

Ja bym powiedział, że nie tyle powalą co mocno ograniczą, to co nadchodzi przeżyje tylko część.
I dopiero po tych wydarzeniach od tej części nastąpią zmiany.

A co do lotów po kosmosie to jeszcze długo, długo, długo nie.

28.06.2018 20:38 Marcin Leszczyński

@FILSTRANT

powalą, powalą i jest to dużo bardziej prawdopodobne niż statek matka wielkości Jowisza... dziwne, że wierzysz w odwrotne rzeczy będąc na tym portalu

mam zakład ze swoim tatą, że będzie ocieplenie klimatu o 2 stopnie do 2035 roku.
Uważam, szanse na wygraną za wysoką.

Bierz pod uwagę aerozole przemysłowe (koniec tego artykułu), całkowite stopienie arktyki, coraz słabsze odkładanie CO2 w wodach, ziemi, klatraty metanu, pożary, coraz większe zużycie paliwa o coraz mniejszym EROI i ... i pewnie można tak wymieniać.

Kryzys paliw, kryzys ekonomiczny, kryzys klimatyczny, przeludnienie to wszystko recepta na apokalipsę.

Z czasem morza zaleją wielkie miasta, susze i powodzie, inwazje obcych gatunków zniszczą wiele % plonów.

Do końca wieku może być nawet 8 stopni cieplej.
A to dopiero początek. Nawet gdyby była tylko połowa tego - to wciąż katastrofa.

28.06.2018 21:23 Filstrant

@Marcin Leszczyński Oczywiście że prognozy naukowców dotyczące wzrostu globalnej temperatury o 2 stopnie celsjusza są wielce niedoszacowane zgadzam się z tobą że do 2035 mamy te 2 stopnie jak w banku, na tym portalu udzielam się już od trzech lat, wcześniej tu pisał pewien człowiek o tym że globalne ocieplenie będzie korzystne, mam co do tego pewne wątpliwości widać już że klimat staje się coraz mniej przewidywalny, już za kilkadziesiąt lat pojawią się pierwsze Hiperkany, napewno dojdzie do wielkiej migracji ludów z Sahelu i nie tylko do Europy,jasno stwierdzając klimat będzie mniej przyjazny, ale na pewno postęp w inżynierii i nauce pomoże nam powstrzymać globalne ocieplenie naprzykład przysłony w kosmosie pomogą zmniejszyć ilość energii która będzie docierać do ziemi, no i myślę że zmodyfikują plankton tak aby pochłaniał więcej co2 z atmosfery,ale myślę że niedojdzie do katastrofy z prostej przyczyny Chińczycy inwestują w zieloną energię Indie też planują w przyszłości inwestować w fotowoltaikę no i Afryka wschodnia także stawia na fotowoltaikę, no i niebawem pojawią się w.masowej produkcji auta elektryczne świat niezazna z tych przyczyn takich zmian klimatu jakich obawiali się do niedawna niektórzy wieszcze

28.06.2018 22:42 Marcin Leszczyński

@Filstrant

Skala...
Ile masz obecnie % energii z odnawialnych źródeł energii? A większość tego to hydro...
I ile % nowej energii jest z odnawialnych źródeł.

Nie ma opcji aby zastąpić paliwa kopalne. I to nie jest problem tylko energii...

Za mało i za późno.

A Chińczycy i Indie tyle inwestują w energetykę odnawialną, że muszą paliwa kopalne sprowadzać w coraz większej ilości, bo im nie starcza już to co mają na swym niemałym terytorium.

A przeciętny Hindus zużywa dużo mniej niż Europejczyk, ale daj im szansę :).

Samochody elektryczne mają problem z bateriami i wciąż większość samochodów produkuje się na paliwa kopalne.

Jak dotąd robi się baterie na lit. Dosyć rzadki pierwiastek.

A jeśli na prąd to również z paliw kopalnych, a jeśli nawet już z odnawialnych, to również wytworzonych przez paliwa kopalne.

Plankton brzmi trochę jak pomysł usuwania CO2 za pomocą drzew. Ile PPM to zasymiluje?

Kilka? Kilkanaście? A W tym czasie tundra stopnieje i podniesie o wiele więcej niż ten plankton.

Świat nie dał rady zmniejszyć emisji, ale da radę zrobić przesłony w kosmosie?
Uwierzę jak zobaczę.

Warto też się zastanowić nad konsekwencjami takiej technologii. Może przewyższy ona korzyści?

28.06.2018 22:50 Marcin Leszczyński

Nie widzę skali potrzebnej, ani technologii, która mogłaby uratować ten spaczony system. I może dobrze.
Mi się taki świat nie podoba.
Chcę zmiany i chcę się zmienić aby być częścią tej zmiany jakkolwiek nie lubię zmian i widzę jak ciężkie to będzie. Ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.

Życie łatwe nie jest.

Nie podejmuje się działań na długofalową przyszłość, a ludzie nie umieją zaakceptować spadku jakości życia, więc mogą być wojny o zasoby, chaos. Kto wtedy się martwi klimatem? Kto współpracować będzie?

Ziemia jest na rozdrożu.

28.06.2018 23:44 logic

@Filstrant - psychiatra mówi ci to coś ?

28.06.2018 23:45 Filstrant

@Marcin Leszczyński Skąd to czarnowidztwo zmiany klimatu nie osiągną takiego poziomu jak za Permu niema na to żadnych szans ®, ten system gospodarczy nie upadnie z prostej przyczyny nikt tego nie chce sam do niedawna byłem za tym żeby ten system finansjery się rozwalił, ale to nie nastąpi, grube ryby zawsze będą do przodu w stosunku do przeciętnego kowalskiego, i nawet katastrofalna zmiana klimatu tego niezmieni, oni czyli wilki z Wall St zawsze nawet gdyby wybuchł Yelow Stone oni zawsze będą mieć kasę naprzykład Musk.

28.06.2018 23:52 Filstrant

@Logic Zamiast konsultacji z psychiatrą nie bójmy się przyszłości ona będzie wspaniała: Pełna robotyzacja,Bioinżynieria,Międzyplanetarne wojaże, Górnictwo kosmiczne. Żyć nieumierać :¥£€$

29.06.2018 9:26 Marcin Leszczyński

@FILSTRANT

Skąd pewność że nie?
Ten cały CO2 z tamtego okresu gdzieś się musiał podziać.

Co się dzieje gdy się wodę podgrzewa?
Odgazowanie oceanu - ciekawe ile tam jest CO2 w sumie.
Klatraty metanu, tundra, lasy.

Do tego paliwa o niskim eroi.

Przyszłość jak dotąd nie zachwyca,
Ludzie nie mają czasu na relacje - które są podstawą szczęścia, mają za to płytkie relacje na Facebooku, niezdrową żywność, zanieczyszczenie, hałas, stres, przeludnienie i wizje ponurej przyszłości.

29.06.2018 10:30 Filstrant

@Marcin Leszczyński Czarne wizje przyszłości mają ci którym brakuje kasy, wiem.to z autopsji też tak do niedawna miałem choć finansowo mi się niepoprawiło.

29.06.2018 12:30 Marcin Leszczyński

@FILSTRANT

Aha ^^. A może po prostu nie rozumiesz jak to możliwe, więc wymyślasz dziwne teorie?

Trochę generalizowanie. Bill Gates miewa czarne myśli. Wielu naukowców - choć fakt naukowcy bywają niedopłaceni, ale też często jest im kasa niepotrzebna do życia, tylko do badań.

Mi osobiście niczego nie brakuje, ale też nie jestem fanem pieniędzy, nie jest to moja kluczowa wartość życiowa.

Nie rusza mnie, że ktoś ma statek, czy super auto i wakacje w tropikach, współczuję Im.

Tak jak obserwuje ludzi, to chcą pokazać innym, że mają takie wspaniałe życie, że są bogaci - ale to puste i prowadzi do pustki. Fałszywe też często. To co na wierzchu wygląda super często jest zupełnie inne.

Ludzie nie mają świadomości, nie myślą, nie zastanawiają się nad sobą. Pieniądze to taka ucieczka od samego siebie.

Chcą się czuć lepsi od innych, myślą że zawdzięczają wszystko sobie...
kompleksy po prostu, ślepe trzymanie się drogi wyznaczonej przez korporacje. Mainstream.

A może tym którzy mają środki - myślą, że pieniądze rozwiązują wszystkie problemy?

Światem rządzi elita, która jest ślepa na problemy świata.

Zawsze kończy się takie myślenie magiczne upadkiem. Już to było...
Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

29.06.2018 13:51 WJ

Otóż właśnie, nawiązując do postu ML

@FLISTRANT
Nawet zakładając, że geniusze z wiadomej doliny znajdą sposób na podróże pozaziemskie czy życie wieczne, to jak sądzisz, która grupa ludzi skorzysta ?
Mnie się wydaje ( choć samo założenie jest dla mnie iluzoryczne), że tylko mainstream, i to w wąskim intelektualno-mega materialnie zasobnym gronie. Co również rodzi wątpliwości co do realizacji....
A co z Tobą, albo ludźmi, którzy są Ci bliscy?

O tyle jestem w delikatnie lepszej sytuacji, że czuję się częścią Matki Natury ;)

29.06.2018 13:55 Filstrant

@Marcin Leszczyński Nie chce mi się wierzyć że na świecie istnieją jeszcze asceci :)

29.06.2018 14:08 Filstrant

@WJ Wpełni popieram wszelkie nowinki techniczne takie jak Fotowoltaika czy Auta elektryczne, co do tego że na tych nowinkach bioinżynieryjnych skorzystają tylko najbogatsi to jest mit, te technologie tworzenia genetycznie modyfikowanych wirusów które będą odmładzać ludzi będą tanie jak barszcz, przykład już istnieje specjalnie zmodyfikowana genetycznie bakteria która produkuje insulinę i tylko ona, naprawdę wierzysz że powielanie leczniczego wirusa czy bakterii na szalce petriego będzie drogie nawet dla bezrobotnego?

Co do innych technologii takich jak nowe innowacyjne technologie kosmiczne czy inne nowe supernowoczesne cudeńka możesz mieć rację wiedza będzie kosztować i oczywiście bogaci będą uprzywilejowani w tej kwestii się z tobą zgodzę.

29.06.2018 14:15 Marcin Leszczyński

@FILSTRANT

asceta? ja? wątpię :)
chociaż dziś na poście, ale to zbieg okoliczności

wręcz przeciwnie. Skasuj Facebooka i zobaczysz ile szczęścia nagle się pojawi.

Ludzie są tak uzależnieni od tego, że wymyślają setki powodów aby tego nie zrobić.
Karmią swoje ego i utwierdzają się w fałszywych przekonaniach, napędzają konsumpcję i styl życia korzystny dla gospodarki.

29.06.2018 14:21 Filstrant

@ Marcin.Leszczyński Na facebooku noszę ksywkę ,Jan Józef Rawicz po ilości moich postów będziesz mógł porównać jak bardzo.mi zależy na lajkach :)

29.06.2018 14:51 Marcin Leszczyński

@FILSTRANT

zobaczymy z tą technologią i skalą,

obecnie jesteśmy przed recesją, będzie coraz ciężej o energię, nasilą się zmiany klimatyczne.

I w takiej sytuacji masz do zastąpienia energię nieodnawialną plus jej wszechstronne wykorzystanie w innych celach.

Moim zdaniem będzie to bardzo trudne, o ile nie niemożliwe.

30.06.2018 13:52 WJ

@FLISTRANT
Jestem wdzięczna za technologiczną możliwość dotarcia do wiedzy oraz do niemal wszelkich kontaktów, natomiast wątpię, żeby znalazła antidotum na GO, bez zmiany wartości Życia Pojedyńczych Istot oraz Globalnego Ekosystemu.

Wierzysz, że w świecie, gdzie ludzie bywają niewolnikami ( intelektualnymi,a nawet fizycznymi) w przyszłości wszyscy będą mieć dostęp do technologii podnoszącej jakość życia?

30.06.2018 15:59 Filstrant

@WJ Napewno słyszałeś o tym że w Pewnym garażu w stanach, banda amatorów próbuje zchakować ludzki genom, wpełni popieram takich zapaleńców może oni doprowadzą do tego że każda osoba w przyszłości będzie mogła zmienić własny genom, dzięki tym ludziom laboratoria nie będą miały monopolu na wiedzę i zyski z tego płynące, pewnie dlatego te laboratoria badawcze aż tak bardzo krytykują tych zapaleńców.

01.07.2018 17:48 WJ

@FLISTRANT
Jednak pozostaje wierzyć Ci w Ludzi ceniących Wartości Etyczne a nie w technologie....

Mniej ważne Jakie Osoby i gdzie ( czy to garaż czy komercyjne 'wypasione" laboratorium) znajdą zbawcze technologie, istota leży w tym co zechcą z tym zrobić. Dziś każdy podlega pokusie "utowarowienia" swojej aktywności.
Nawet wielu tzw. nauczycieli duchowych - co dla mnie jest paradoksem.....

02.07.2018 10:06 Marcin Leszczyński

Warto poczytać dodatek do polityki o depresji i jej potencjalnych przyczynach.

W skrócie rozwój cywilizacji mimo, że zapewnia bezpieczeństwo, komfort, wszystko - zwiększa smutek, bo zabiera CENNIEJSZE rzeczy z życia.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto