Czym ogrzewają i w jakich warunkach mieszkają ludzie ubodzy – raport z badań odbiorców Szlachetnej Paczki

Krakowski Alarm Smogowy oraz PwC Polska, we współpracy ze Stowarzyszeniem Wiosna, przeprowadziły badania stanu domów beneficjentów programu Szlachetna Paczka. W badaniach skupiono się na źródłach ciepła oraz stanie budynków odwiedzanych przez wolontariuszy programu.

Uzyskane wyniki pokazują, że znaczenie programów wspierających wymianę źródeł ciepła i termomodernizację budynków zamieszkiwanych przez osoby uboższe jest znacznie szersze niż poprawa jakości powietrza. Dzięki tym inwestycjom osoby te uzyskają dostęp do podstawowych standardów mieszkaniowych, np. ciepłej bieżącej wody, ścian wolnych od zagrzybienia czy odpowiednio dogrzanych pomieszczeń.

Problem ubóstwa to jeden z najważniejszych problemów społecznych naszego kraju. Krakowski Alarm Smogowy oraz PwC Polska, we współpracy ze Stowarzyszeniem Wiosna, sprawdził w jakich warunkach żyją osoby ubogie. Szczególną uwagę zwracano na stan budynków oraz ich ogrzewanie.

Badanie objęło 705 lokali mieszkalnych osób i rodzin zgłoszonych do programu Szlachetna Paczka z terenu województwa małopolskiego. Jego realizacja polegała na wypełnieniu przez przeszkolonych wolontariuszy Szlachetnej Paczki ankiety dotyczącej lokalu mieszkalnego na podstawie rozmowy z osobami zgłoszonymi do programu oraz oględzin lokalu i budynku.

Dominującą grupą wśród osób przebadanych i generalnie wśród zgłoszonych do programu Szlachetna Paczka, są ludzie chorzy. Ci wraz z osobami w podeszłym wieku o niskich dochodach, stanowią niemal 60 proc. beneficjentów. Kolejna liczna grupa to rodziny z dziećmi. W przypadku co czwartego badanego gospodarstwa domowego ubóstwo dotyka dzieci, zarówno tych z rodzin wielodzietnych jak i wychowywanych przez tylko jednego z rodziców. Ostatnia, niewielka, gdyż 12-procentowa grupa, skupia osoby lub rodziny, w przypadku których bieda ma podłoże o charakterze typowo ekonomicznym, czyli jest wynikiem braku dostępu do pracy.

Gdzie mieszkają beneficjenci „Szlachetnej Paczki”

63 proc. badanych mieszka w domach jednorodzinnych. W tym wypadku większość (68 proc.) rodzin jest właścicielami nieruchomości. W przypadku domów wielorodzinnych status właścicieli posiada zaledwie 25 proc. beneficjentów Szlachetnej Paczki. Kolejne 25 proc. zajmuje mieszkania wynajmowane, a pozostali żyją w lokalach komunalnych, spółdzielczych, zakładowych, użyczonych, itp. Stan domów jednorodzinnych jest znacznie gorszy niż wielorodzinnych.

Szlachetna paczka - 1 Jaki jest stan budynków?

Osoby ubogie, które znalazły się w badanej próbie, zamieszkują budynki starsze niż przeciętni mieszkańcy naszego kraju. 79 proc. domów jednorodzinnych zostało zbudowanych przed 1989 rokiem. Aż 19 proc. z nich to budynki przedwojenne. W przypadku budynków wielorodzinnych jest nieco mniej takich, które powstały przed II wojną światową – to 15 proc. Ważniejszy od wieku, choć z nim związany, jest jednak stan budynków. Ten bardzo często jest zły lub bardzo zły.

Tak było w przypadku 32 proc. mieszkańców domów jednorodzinnych i 18 proc. osób zajmujących mieszkania. Przy czym, kiedy spojrzeć na stan energetyczny, to nawet w domach, których stan zaklasyfikowano jako „średni”, na ogół było bardzo źle. Aż 59 proc. domów jednorodzinnych nie miało żadnego ocieplenia. W 14 proc. ocieplona była jedynie część ścian.

To ponad dwa razy więcej niż w ogólnej próbie dla Małopolski, gdzie takich budynków jest 34 proc. Jest to jeden z powodów, dla których osoby ubogie marzną w zimie. 33 proc. ankietowanych mieszkańców domów jednorodzinnych skarżyło się, że ma w domu zbyt zimno. W domach wielorodzinnych było pod tym względem lepiej – podobne deklaracje złożyło 20 proc. badanych.

Stan budynków wielorodzinnych był lepszy, chociaż i tutaj 24 proc. budynków nie miało żadnego ocieplenia. 19 proc. lokali wciąż miało także okna starego typu (dla 10 proc. badanych gospodarstw brakuje danych). Generalnie w całej próbie 67 proc. lokali miało okna z szybami zespolonymi, co jest odsetkiem znacznie niższym niż średnia dla całej populacji – w tej są one w 90 proc. lokali.

Jakie źródło ogrzewania?

90 proc. domów jednorodzinnych, które były przedmiotem badania, jest ogrzewane piecami na paliwa stałe. Przy czym trzeba zwrócić uwagę na wiek wykorzystywanych urządzeń. W połowie takich domów zainstalowany jest kocioł zasypowy na węgiel, tzw. kopciuch, którego średni wiek wynosi 13 lat. W 24 proc. ciepło zapewnia piec kaflowy, który ma przeciętnie 40 (sic!) lat. Stare piece kaflowe da się znaleźć także w 10 proc. lokali w domach wielorodzinnych. 26 proc. z nich jest ogrzewane paliwami stałymi.

Co jest spalane?

9 na 10 domów jednorodzinnych oraz co czwarty lokal w budynku wielorodzinnym był ogrzewany węglem lub drewnem. Przy czym średnie zużycie węgla było tam nieco niższe niż dla całej Małopolski, co wynika z tego, że kompensowano je większym zużyciem drewna. Fakt wykorzystywania do ogrzewania śmieci, wolontariusze stwierdzili w 5 proc. budynków. W rzeczywistości – można przeczytać w raporcie z badań – wartość ta może być zaniżona, ze względu na trudność oceny występowania i skali tego zjawiska w trakcie jednorazowej wizyty wolontariusza. Wskazany powyżej odsetek traktować należy więc jako wartość minimalną.

Średni deklarowany koszt ogrzewania w domach jednorodzinnych wynosił 2500 złotych rocznie. W budynkach wielorodzinnych było to 2000 złotych rocznie. Zaledwie 27 proc. gospodarstw korzystało z dotacji na ten cel.

27 proc. bez ciepłej wody w kranie

Daną, która najlepiej obrazuje stan budynków oraz lokali, który oceniono jako zły, jest skala braku dostępu do ciepłej wody w kranie. W przypadku aż 27% domów jednorodzinnych brakuje centralnego systemu przygotowywania ciepłej wody – woda podgrzewana jest przede wszystkim z wykorzystaniem pieców kaflowych lub kóz, a w budynkach podłączonych do sieci gazowej używa się w tym celu kuchenek gazowych.

Wnioski

– Wyniki badania, które przeprowadziliśmy wraz ze Stowarzyszeniem Wiosna oraz PwC Polska, pokazują przede wszystkim to, jak wielki potencjał poprawy jakości życia ubogich Polaków tkwi w inwestycjach w poprawę stanu ich domów oraz generalnie budynków, w których mieszkają. Nie chodzi tu tylko o walkę z ubóstwem energetycznym, ale także o sprawy tak podstawowe jak ciepła woda w kranie – komentuje Andrzej Guła.

Źródło: Smoglab

Komentarze

18.06.2018 11:00 Felek

Ubogich w Polsce jest całkiem sporo. Szczególnie gdy uwzględnić granicę ubóstwa czy też jakiegoś innego tzw. minimum socjalnego. Bo w tym wypadku podzielenie na członków rodziny (choćby czworo) średniej pensji; która nawiasem mówiąc jest kpiną z uczciwie pracujących ludzi, oznacza to, że pali się "najtańszym". Czyli tym co mają najtańszego w składzie opału, a z ostatnich doniesień o mułach i flotach to wiemy dobrze co jest w miałach (najtańszym paliwie stałym). Ja do niedawna w gospodarstwie miałem na dwie osoby blisko 4000 złotych na miesiąc. Z czego w ciągu roku schodziło mi około 3000 na opał dla domu 180m2 z podpiwniczeniem. Teraz wyjdzie mniej bo dom został ocieplony, dach i ściany ale to niestety kosztowało (40.000 złotych) Państwo dotacje na ten cel ma w dupie i oferuje co najwyżej "opłacalne" pożyczki. Więc, radź sobie sam, uczciwy głupi Polaku, bo my nie władza dla Ciebie tylko dla swojego ryja i nam jest wygodnie, tak jakjest, ze smogiem i syfem w powietrzu.

18.06.2018 16:59 PIT

@FELEK
Dokładnie radź sobie sam, a jak Cię nie stać to masz problem.
Większość zarabia mało, a tylko nieliczni mogą sobie pozwolić na takie inwestycje.
Nie ma dobrej pensji to i nie będzie dobrego ocieplenia i wymiany pieca, to proste jak budowa cepa, to nie jest fizyka kwantowa.

https://wiadomosci.radiozet.pl/Blisko-Ludzi/Oto-najczesciej-wyplacana-pensja-w-Polsce.-Mityczna-srednia-krajowa-to-zart-z-Polakow

18.06.2018 21:42 Carlinfan

Bo ekologia jest tylko dla bogatych, bo kogo stać na tesle... Paradoksalnie ci sami bogaci zasyfiają powietrze notorycznymi lotami samolotem.

19.06.2018 11:19 Rafał

Styropian to dla ubogich Polaków nieosiągalna kosmiczna technologia. Pamiętam jak u nas ociepliła spółdzielnia to w styczniu przy 10 stopniowym mrozie w nocy karolyfery wyłączone a w dzień tylko z lekka podgrzewanie. Wspaniała sprawa, chociaż faktem jest że u nas ściany trochę nierówne więc nałożyli tego styropianu ze 20 cm.
Jak widzę stare chatynki z gołymi ceglanymi ściankami to naprawdę wtedy zdaje sobie sprawę jak biednym jesteśmy krajem.

20.06.2018 8:24 ---

@Felek, po co dla 2 osób ogrzewać aż 180 m2 ? W głowie się to nie mieści. Nawet 80 m2 jest już dużo....

20.06.2018 10:46 Felek

No, w głowie to się nie mieści, prawda? Tylko widzisz, nie ma innego wyjścia, gdy dom kiedyś budowano z myślą o 6 osobowej rodzinie a teraz większość jej członków po prostu w nim już nie mieszka. Nie ja go projektowałem i nie za moich czasów. Sprzedaż od ręki, tak dużego domu nie jest taka łatwa, bo jak już ustaliliśmy, ludzie nie mają w Polsce pieniędzy, nawet na relatywnie małe wydatki czy remonty, a co dopiero opłacenie całego domu. Pozostaje więc pogodzić się z tym, że gdy przychodzi zima to trzeba dom ogrzać (cały, a nie jeden pokój, a reszta niech gnije) choćby tylko mieszkała w nim jedna osoba.

20.06.2018 16:33 ---

Mam większy stary dom, nie ogrzewam całości i jakoś nic nie gnije. Dom jest wentylowany i odwodniony, zapewne tu tkwi tajemnica "gnicia w zimie".

21.06.2018 10:17 Felek

To świetnie, grzej tyle ile uważasz i ja też będę robił to co uważam za słuszne. Za porady i wskazówki dziękuję, chociaż mam pełną świadomość wad konstrukcyjnych mojego domu i jak sobie z nimi radzić. To zawsze był jeden wielki mankament, takie chyba czasy, ludzie nie mieli pojęcia jak dobrze i przyszłościowo budować (lata 70-te) a do tego, jak zwykle, byli zbyt biedni żeby inwestować w nowości, których nawet nie było jeszcze na rynku - czyt. nic nie było.

21.06.2018 15:36 ---

@Felek, grzeję tyle ile uważam, w zimie jak przyszły ostre mrozy nawet o połowę mniej. Natomiast nie użalam się, że państwo nie ociepliło mi domu, tylko od kilkunastu lat dokonywałem zmian, które procentują.

05.07.2018 20:29 ludomir

Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale problem za dużych domów i mieszkań jest jednym z większych problemów walki ze smogiem. Władza w ogóle nie ogarnia problemu i tkwi w złudzeniu, że pieniądze, których nie ma i trzeba będzie pożyczyć w magiczny sposób rozwiążą niezwykle skomplikowany problem. A likwidacja smogu to wyzwanie cywilizacyjne obejmujące wszystkie dziedziny życia od poziomu świadomości energetycznej przez najnowsze technologie po problemy jakie rodzi odwrócona piramida demograficzna i dysfunkcjonalna struktura własnościowa nieruchomości. Pomoc państwa w termomodernizacji dużego domu, w którym mieszkają dwie osoby byłaby marnowaniem pieniędzy i zasobów naturalnych. Jeżeli te dwie osoby to rodzice dzieci, które wyemigrowały z kraju, czy tylko przeniosły się do innego miasta to potrzebują nie tylko termomodernizacji, ale i przystosowania mieszkania do nadchodzącej starości. Koszty tego przystosowania to prawie tyle samo, ile kosztuje termomodernizacja. Łącznie te nakłady to tyle co koszt wybudowania mieszkania senioralnego, które może przedłużyć samodzielne funkcjonowanie o wiele lat. Z kolej roczny koszt utrzymania pensjonariusza DPS to 40000zł. Pokazuje to jak bezmyślnie marnotrawna jest polityka internacjonalistycznych czerwonych pająków przefarbowanych na liberałów lub nacjonalistów.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto