Czas zmniejszyć liczbę diesli w miastach

Po europejskich drogach jeździ ponad 40 milionów silnie zanieczyszczających diesli. Krajowe organy udzielające homologacji nie są zainteresowane zobowiązaniem producentów samochodów do modernizacji aut.

W rezultacie miasta stały się ostatnią linią obrony w walce o czyste powietrze i rozwiązanie kryzysu wokół zdrowia publicznego, który powoduje około pół miliona przedwczesnych zgonów rocznie w Europie.

Transport drogowy jest odpowiedzialny za powstawanie tzw. smogu fotochemicznego, który występuje w miesiącach letnich i charakteryzuje się ponadnormatywnym stężeniem tlenków azotu i ozonu. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że 7% mieszkańców miast w UE żyje na obszarach, gdzie poziom zanieczyszczenia NO2 jest szkodliwy dla zdrowia, co skutkuje 68.000 przedwczesnych zgonów rocznie na terenie całej wspólnoty.

Niestety, normy dla pojazdów są określane na szczeblu unijnym, a decyzje o podatkach i zachętach finansowych zapadają na poziomie administracji krajowej, która nie podejmuje potrzebnych działań. Jedynym skutecznym narzędziem, jakim dysponują miasta, jest zmniejszenie liczby pojazdów na drogach poprzez np. wprowadzenie stref niskiej emisji (low emission zones – LEZ). Nowy raport organizacji Transport & Environment „Jak pozbyć się brudnych diesli z ulic miast” prezentuje przykłady tego typu rozwiązań. Według danych ze stycznia 2018 roku takie strefy funkcjonują już m.in. w Berlinie, Brukseli, Lizbonie, Londynie, Mediolanie, Oslo, Paryżu i Amsterdamie. Ponadto w Atenach, Londynie, Mediolanie, Sztokholmie i Oslo pobierane są opłaty za wjazd do centrum. Niektóre miasta zapowiedziały także chęć wprowadzenia całkowitego zakazu wjazdu dla diesli, np. w Oslo ma on wejść w życie już w 2019 roku, w Paryżu – w 2024 roku, a w Atenach i w Madrycie w 2025 roku.

Eksperci Transport & Environment zaznaczają, że główną słabością istniejących obecnie stref niskiej emisji jest automatyczne zwolnienie diesli spełniających normę Euro 6 z wymogów obowiązujących w strefach. W unijnych limitach emisji mieści się niecałe 10% nowych diesli spełniających normę Euro 6, będących obecnie w sprzedaży. Pozostałe 90% wciąż 4-5-krotnie, a w przypadku niektórych modeli nawet 10-krotnie, przekracza limity dla tlenków azotu, głównie w przypadku Renault, Fiata i Opla. Diesle te należy albo unowocześnić, by spełniały wymogi, albo zakazać im wjazdu do miast – z ograniczeń ruchu powinny być zwolnione wyłącznie te pojazdy, które spełniają standardy dotyczące emisji zanieczyszczeń.

Wprowadzenie kategorycznego zakazu wjazdu dla diesli w wielu miastach na Zachodzie może jednak doprowadzić do masowego importu tych samochodów do Polski. W rezultacie ok. 40 milionów pojazdów, które nie zostały poddane modernizacji i emitują najwięcej zanieczyszczeń, niepoddanych modernizacji, skończy na drogach miast, takich jak Warszawa czy Kraków.

Od 2004 roku Polacy sprowadzili z zagranicy (niemal w 99% z UE) ponad 11,5 miliona samochodów. Problemem jest jednak nie tylko ich liczba, ale także wiek pojazdów. Ponad połowa importowanych po 2004 roku aut (o masie do 3,5 t) miała co najmniej 10 lat. Według NIK do Polski sprowadza się coraz starsze pojazdy. Średni wiek importowanego, używanego samochodu osobowego w 2016 roku wyniósł 12 lat. Raport NIK zwraca także uwagę, że chętnie sprowadzane są nawet auta starsze niż 20 lat. Dane z 2017 roku wskazują, że średni wiek sprowadzonych samochodów nieco się obniżył, ale nadal wynosił 11 lat i 10 miesięcy. Skala importu starych aut do Polski będzie znacznie większa niż niecałe 15 lat temu.

„Oznacza to, że znaczna część importowanych po 2004 roku pojazdów spełniała jedynie normę emisji spalin EURO 1 lub EURO 2, a wśród dziś importowanych pojazdów tylko niewielka część spełnia normę EURO 4! Ma to poważne konsekwencje dla jakości powietrza. Samochód z silnikiem diesla, który spełnia normę EURO1 emituje 28 razy więcej pyłów zawieszonych od auta spełniającego normę EURO 6” – podkreśla dr hab. Zbigniew Karaczun, prof. SGGW, wiceprezes Polskiego Klubu Ekologicznego Okręgu Mazowieckiego.

Ponadto, norma EURO 1 nie regulowała w ogóle emisji tlenków azotu i węglowodorów (w tym benzo(a)pirenu), a dopuszczalna emisja sumy tlenków azotu i węglowodorów (HC +NOx) była dla tej normy 9-krotnie wyższa niż dla EURO 6. Podobnie duże różnice występują w przypadku silników w samochodach benzynowych.

Zakładając, że większość sprowadzonych w 2017 roku samochodów z silnikiem diesla spełnia normę EURO 3, ma nie więcej niż 10 lat, a każdy z importowanych aut przejedzie rocznie nie więcej niż 10 000 km, to do atmosfery zostanie wyemitowane około 90 000 kg pyłów i 780 000 kg mieszaniny toksycznych węglowodorów i tlenków azotu w ciągu jednego roku .

Badania wykonane w 2012 roku w Warszawie wykazały, że ruch samochodowy jest w mieście odpowiedzialny za 56,8% emisji NOx, 62,1% pyłu zawieszonego PM10, 37,9% pyłu PM2,5, 66% tlenku węgla i 100% emisji benzenu. Motoryzacja odpowiedzialna jest w Warszawie także za wysokie poziomy stężeń metali ciężkich i węglowodorów: w 69% odpowiada za miejską emisję ołowiu, 20% emisji niklu i 26% emisji najbardziej niebezpiecznego węglowodoru aromatycznego jakim jest benzo(a)piren.

Od 1988 roku liczba aut zarejestrowanych w Polsce wzrosła ponad czterokrotnie: od 8,2 milionów w 1988 roku do 28,6 milionów w 2016 roku. Samochody osobowe stanowią prawie 77% podanej ilości, czyli ponad 22 miliony. Co więcej, według ekspertów zarówno liczba pojazdów, jak i dystans przez nie pokonywany w ciągu najbliższych lat znacznie się zwiększy.

Źródło: koalicjaklimatyczna.org, Chrońmy klimat

Komentarze

25.05.2018 11:44 Carlinfan

To po co się te diesle produkuje ? Gdzie jest elektryczna rewolucja ? Rozum pleśnieje od tego dwójmyślenia, które mainstream chce wepchnąć ludziom do gardła.

25.05.2018 14:00 Mariusz

Niedawno wyjasniał to bodaj Mercedes. To było jakoś tak " utrata produkcji skrzyn biegów, turbosprężarek i tysiący innych części do aut spalinowych to utrata miejsc pracy dla wielu z 800tys obecnych pracowników niemieckiego sektora motoryzacyjnego. I miliardowych wpływów podatkowych dla wielu landów"

25.05.2018 14:18 Wojtek Sz.

Mrówki muszą mieć co robić. Inaczej zrobią rewolucję.

25.05.2018 15:52 CZORNYJ

Płacz i mydlenie oczu normami emisji które okazały się wielkim kłamstwem . Wytykanie Fiatom , Renault i Oplom bez nawet wzmianki o aferze Volkswagena . Bicie na trwogę że zdarza się sprowadzanie ponad 20 letnich klasyków . No i co ? Dawno się zwróciły i ile zaoszczędzono surowców bo były naprawiane a nie przetopione żeby stworzyć więcej planowo postarzonych bubli . Czyżby pierwotny artykuł sponsorowała grupa VAG ?

25.05.2018 16:38 ŚWIATŁOLUB

najbardziej bawią mnie na duuużych portalach (de)informacyjnych komentarze użytkowników(?), które mają bronić diesli i jakie to one są oszczędne i bezawaryjne; Niestety ci użytkownicy mają gdzieś tak własne jak i moje płuca, chcą tylko szybko i tanio jeździć. Gdyby chodziło o jedzenie - mogą sobie jeść co chcą - nie wpływa to na zdrowie innych mieszkańców. Używanie diesli w miastach powinno być drastycznie ograniczone nawet dla transportu publicznego (okres przejściowy dla operatorów np. do 2025 i jest OK). Ciekawe czy nasi politycy zauważą problem i jego olbrzymią skalę.

25.05.2018 21:46 mol

@ŚWIATŁOLUB
W transporcie publicznym w mieście to powinny być elektryki albo hybrydy. Jak ten silnik w autobusie się męczy, co chwilę rusza staje.

25.05.2018 22:36 Carlinfan

@ŚWIATŁOLUB
Sam mam diesla prosto z salonu i jeżdżę nim już 9ty rok. Zamierzam pojeździć jeszcze z 6 i za przeproszeniem w wentyl mnie możesz pocałować, skoro ten produkt jest w obiegu i jest obsługiwany (czytaj ropę nadal sprzedają). A benzyny nie kupię bo robię trasy i zbyt duże będę miał koszty.

25.05.2018 22:41 ŚWIATŁOLUB

@ MOL
-tak tylko zejdźmy na ziemię; kto zapłaci za wymianę taboru bez okresu przejściowego? Może ze dwa kraje na świecie by sobie na to mogły pozwolić. Niedawno jechałem "automusem" hybrydowym na tyle późną porą by słyszeć notoryczne włączanie się spalinowego silnika i wycie rozpędzającego od zera elektryka po 15 minutach już go nie lubiłem za brak estetyki dźwiękowej; jednak jeśli można poproszę o elektryczne autobusy :)

26.05.2018 9:20 adaś

@Carlinfan
". A benzyny nie kupię bo robię trasy i zbyt duże będę miał koszty."
Gdybyś miał auto na gaz to z pewnością będa niższe niz przy dieslu.

27.05.2018 1:46 gupol(szukam w OZE)

@carlinfan
"To po co się te diesle produkuje ?"

żeby to zrozumiec musisz sie cofnąć do początku lat 70 xx w. w czasach przed kryzysem naftowym ropa stanowiła bodajże 60 - 70 % miksu energetycznego krajów rozwiniętych. olejem napędowym palono wtedy w elektrowniach, piecach i na statkach ale samochody osobowe pędzono "pędzyną"
i wtedy araby zakręciły kurek. nagle okazało się że ropa wcale nie jest tania i łatwo dostępna a wszyscy zaczęli się ścigać w coraz to nowych sposobach jej oszczędzania i efektywniejszego zużywania. wtedy własnie zaczęto budować elektrownie atomowe, wodne, gazowe oraz węglowe. a ponieważ 2/3 z każdej baryłki ropy to olej napędowy który ma w dodatku wiekszą gęstość energetyczną niż pędzyna więc wykorzystanie go do napędu aut osobowych wydawało się oczywiste. i pewnie pędzyna była wtedy droższa w porównaniu z dieslem.

apropos. o ile spadły by emisje gdyby wszyscy polacy zrezygnowali z samochodów?;p

27.05.2018 7:56 Carlinfan

@ADAŚ
Zgadzam się z Tobą w 100% w tej kwestii.

27.05.2018 11:16 Pieszko

Czegoś tu nie rozumiem. z tej samej ilości ropy naftowej robi się 3 razy więcej paliwa do diesla niż benzyny... czyli z produkcji benzyny mamy znacznie więcej "odpadu", który i tak trafia do środowiska w postaci innych produktów, bądź odpadu.. patrząc na cały proces produkcji diesla i benzyny to wcale benzyna nie jest taka bardziej czysta, a dyskryminacja diesla nie jest uzasadniona. Mój stary diesel spalał 5 litrów ropy na 100 km, obecne auto spala 6 litrów benzyny na 100 km. Czyli Diesel zuzywa 3 razy mniej ropy naftowej (crude oil) niż benzyniak... a ilość odpadów jest ta sama, biorac pod uwage cały proces produkcji

27.05.2018 11:26 Pieszko

Co zrobić z olejem napędowym powstałym przy produkcji benzyny? wylać ? Jesli juz zakazywać to jedno i drugie.. Dyskryminacja oleju napędowego wzgledem benzyny jest bezsensowna

27.05.2018 14:19 ŚWIATŁOLUB

@ Pieszko
- nos i płuca mówią mi, że wolą zapach benzyny w powietrzu jeśli już muszę coś podobnego wdychać; Producentom pojazdów spalinowych proponuje wybrać się na wycieczkę do producenta polskich lokomotyw spalinowych - są to prawie pojazdy elektryczne: silnik spalinowy służy do zasilania generatora, który zasila silnik elektryczny lokomotywy. Za daleko do Polski? - W tej sytuacji proszę sobie zgłębić sposób napędzania czołgu M1
Abrams. System bardzo zbliżony do naszej w/w/ lokomotywy. Tyle lat sprzedawano nam coś co musiało być bardziej zawodne przez sam wybór drogi przetwarzania energii.

28.05.2018 0:32 adaś

@Pieszko
Pieszko, gdzieś Ty był jak Ciebie nie było ?

Sprawa wyglada inaczej. Dla klimatu spalanie paliw kopalnych jest szkodliwe czy to benzyna czy olej napędowy.
Ale gdy ogrzewasz dom olejem napedowym to nie powoduje to powstawania tylu szkodliwych substancji co przy jeździe samochodem z silnikiem diesla.
40 lat temu na jednego konia mechanicznego przypadało ok 3,5 kg masy w silniku benzynowym dwusuwowym, ok 5-6 kg w silniku benzynowym czterosuwowym i przynajmniej 14 kg w dieslu.
Diesle były cieżkie, a pojazdy nimi napędzane "mułowate". Za to były bardzo trwałe. Kiedy zaczeto produkować diesle do małych samochodów osobowych stały sie one lżejsze, bardziej wysilone, mniej trwale i.... emitowały wiecej szkodliwych substancji. Może jeszcze coś o tym napiszę innym razem, bo późna pora....

28.05.2018 9:26 Wojtek Sz.

@Adaś

Może jakieś źródła?

28.05.2018 9:36 Wojtek Sz.

Z ciekawości i aby podrążyć, a nie "z czepialstwa".

28.05.2018 12:48 ŚWIATŁOLUB

jeśli wszystkim ma starczyć, a powietrze mniej "pachnieć" PM10 (etc. ...) całe społeczeństwa będą musiały wcześniej niż później przesiąść się z (średnio) 1500 kg pojazdów na LEVy poniżej 100 kg, np. takie: https://www.electrive.com/2018/03/27/cityq-presents-light-electric-vehicle-in-berlin/

28.05.2018 12:55 pole torsyjne

ludzie przemieszczają się na tle nerwowym i po to jest im potrzebny "zbawiciel diesell , o bracie o bracie o siostro .. on zbawi cie on..."
do warszawy nie mam bardzo daleko i byłem tam kilka razy to rozumiem. sam też uciekałbym stamtąd jak najczęściej ciasno kładąc uszy po sobie samochodem pociągiem samolotem czym bądź byle dalej w las byle więcej drzew.

https://www.youtube.com/watch?v=YFgyk-Fi23w

28.05.2018 14:31 ŚWIATŁOLUB

@ POLE TORSYJNE
- strasznie drogi ten mobilny psychiatra i nie do utrzymania skala masowych wizyt u Dr Diesla :)

28.05.2018 18:32 pole torsyjne

@światłolub
dlatego trzeba oszczędzać nadnercza przestać gonić jak szczur w bębenku . czyli "rilax tejk it izi"
cały wykład jest o nadnerczach w tym niebieskim linku
inaczej to diesel

28.05.2018 19:06 pole torsyjne

a poza nadnerczami ważne jeszcze serce. serce może nawet ważniejsze. trzeba czymś je ożywić watch?v=HHKcSpuTu8s :-)

28.05.2018 21:30 adaś

@Wojtek SZ.
Odnosnie mas silników to pamiętam to jeszcze ze szkoły.
Odnosnie emisji tlenków azotu to jest tego sporo w internecie
https://intercars.com.pl/pl/aktualnosci/poradniki/tlenki-azotu/
zwróć uwagę na zdanie :
"Zawartość tlenków azotu (NOx) w spalinach zależy silnie od ciśnień i temperatur panujących w komorze spalania, a więc od obciążenia silnika. Zawartość tlenków azotu (NOx) w spalinach silnika nieobciążonego jest bardzo niska. Dopiero obciążenie silnika powoduje wyraźny wzrost emisji tlenków azotu (NOx) "
oraz
" Zawartość tlenków azotu (NOx) w spalinach - przed konwerterem katalitycznym, jeśli jest zamontowany, jest najwyższa, gdy spalane są mieszanki trochę zubożone, charakteryzowane współczynnikiem lambda λ składu mieszanki, wynoszącym od 1,05 do 1,1"
Wynikają stąd dwa wnioski ( nie są to moje własne wnioski tylko specjalisty który kiedyś wypowiadał sie w audycji radiowej )
-diesle mocno wysilone ( czyli takie jak w nowoczesnych osobówkach) emitują więcej tlenków azotu niż diesle o podobnych mocach stosowane np. na kutrach rybackich czy w pojazdach rolniczych.
- turbodoładowanie też wpływa na emisję tlenków azotu.

29.05.2018 14:25 Pieszko

@ Adaś
dzięki... czyli jak rozumiem to samo paliwo spalane w silniku dieslowskim emituje więcej toksyn niz spalane w elektrowni? Czy wiąże się to z dodatkami stosowanymi w paliwie?

P.S. byłem cały czas tylko "dotąd zawsze był kompot" ;)

29.05.2018 19:43 adaś

@Pieszko
Ja nie jestem specjalistą w tej dziedzinie :)
Ale można powiedzieć że tak.
Gdyby w centrum miasta była elektrownia zasilana benzyną i olejem opałowym i napędzała cały transport w mieście to powietrze byłoby lepsze.
Spalanie ropy ( a także węgla) w elektrowni też powoduje emisje szkodliwych substancji, w tym tlenków azotu. Ale proces ten łatwiej kontrolować. Warunki spalania są stałe i nie występuje takie ciśnienie jak w silnikach diesla. Łatwiej też o system oczyszczania spalin.
Silnik samochodowy pracuje w bardzo zmiennych warunkach i proces spalania trudniej kontrolować.

Jeśli chodzi o dodatki stosowane w paliwie to potrafię coś powiedzieć odnośnie benzyny. Kiedyś dodawano do niej szkodliwy związek czteroetylek ołowiu. Dziś zamieniono go na inne dodatki np.rakotwórczy benzen. Gdyby elektrownie opalać benzyną to żaden z nich nie byłby potrzebny. Ale benzyna jest tak wybuchowa że chyba nie byłoby warto ryzykować.
Co do oleju napędowego to nie zgłębiałem tematu dodatków. Wiem tylko że niegdyś kierowcy bardzo cenili norweski olej opałowy ( nie tylko ze wzgledu na cenę) twierdząc że jest lepszy niż olej na stacjach benzynowych.Stąd wnioskuję że dodatki są istotniejsze w przypadku benzyny.

Dodatkową bolaczką naszych miast jest to że część samochodów ma wycięte filtry cząstek stałych i katalizatory. Zimą katalizator działa ze sporym opóźnieniem- aż się odpowiednio rozgrzeje. Co czuć na każdym osiedlowym parkingu w bezwietrzny zimowy poranek.

Ale to są rozważania typu czy lepiej chorować na Parkinsona czy Alzheimera. No lepiej wcale nie chorować tak jak lepiej nie spalać paliw kopalnych.

P.S. choć niektórzy twierdzą że lepiej na Parkinsona- gdy się ręce trzęsą można rozlać piwo. Za to nie można ( jak przy Alzheimerze) pomylić piwa z odrdzewiaczem. Dlatego, choć samo to nie uratuje naszej cywilizacji, może jednak warto zrezygnowac z diesli w miastach.

30.05.2018 2:47 gupol(szukam w OZE)

@pieszko

no ciekawie ująłeś ten temat;p. ale słowo "odpad" nie bardzo mi sie podoba. po prostu baryłka surowej ropy to mieszanina różnych węglowodorów od lekkich frakcji typu etan, propan, butan aż po oleje, asfalty, mazuty i weglowodory aromatyczne.
w czasie rafinacji ropa naftowa jest rozdzielana na różne frakcje. to że akurat najwięcej powstaje oleju(olejów) napędowego (ych) a nie etyliny to prawo fizyki i nic z tym nie zrobisz.
ale o diesla się nie martw. rolnictwo, ciężki transport, wojsko, górnictwo, wszystko to "chodzi" na nim więc napewno nic się nie zmarnuje;)
ale diesle w mieście to faktycznie zły pomysł. ostro kopcą i niewiele na to poradzimy. lepsze byłyby pojazdy benzynowe, LPG, LNG,CNG lub po prostu pojazdy elektryczne.

30.05.2018 13:18 Godlike

To ile jest można uzyskać diesla i benzyny z ropy zależy od jej ciężkości. Im cięższa ropq, tym więcej z niej diesla. Np. ropa "łupkowa" jest bardzo lekka i jest z niej mało destylatów.

31.05.2018 11:56 Wojtek Sz.

Dzięki Adaś. Jakbyś miał coś więcej bardziej specjalistycznego, to jestem zainteresowany.

01.06.2018 1:02 adaś

@Wojtek SZ.
Bardziej specjalistyczne można znaleźć na stronach związanych z energetyką bo nie tylko diesle emitują tlenki azotu ale ja już tego nie ogarniam w całości
http://fluid.wme.pwr.wroc.pl/~spalanie/dydaktyka/spalanie_wyklad_mechanika/NOx/2_POWSTAWANIE_NOx.PDF
Sporo ciekawych rzeczy znaleźć można też o dieslach okrętowych. Mimo, że to dwusuwy , są sprawniejsze od czterosuwów samochodowych.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto