Jedz i daj jeść innym

Zamiast marnować żywność, można wykorzystać ją ponownie. Na przykład do produkcji pasz dla zwierząt. Eksperci twierdzą, że dzięki temu możemy zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych z powodu działalności rolnictwa. I rozwiązać inne problemy.

Obecnie każdego roku około jednej trzeciej żywności na świecie jest marnotrawione. Źle zaplanowane zakupy, resztki wyrzucane przez restauracje – przyczyny są różne. W sumie według ONZ to 1,3 miliarda ton jedzenia, które trafia na śmietnik. – Marnotrawstwo i utrata żywności to także trwonienie zasobów, w tym wody, ziemi, energii, pracy i kapitału – powiedział profesor Montse Jorba Rafart, ekspert ds. technologii rolno-spożywczych z hiszpańskiego centrum technologicznego Leitat. Bo rolnictwo, tak samo jak przemysł, energetyka i transport, jest we współczesnym świecie źródłem emisji dwutlenku węgla, a także metanu, czyli gazów cieplarnianych przyczyniających się do wzrostu globalnej temperatury.

Niemarnowanie żywności oznaczałoby więc nie tylko rozwiązanie problemu głodu w wielu krajach, lecz także sporą redukcję gazów cieplarnianych i zmniejszenie powierzchni terenów rolniczych. Dziś jedna trzecia całkowitej powierzchni gruntów rolnych wykorzystywana jest do karmienia zwierząt gospodarskich. Z kolei produkcja, przetwarzanie i transport paszy przekłada się na około 45% emisji CO2 w sektorze hodowlanym.

Profesor Jorba nadzorował projekt NOSHAN, podczas którego naukowcy badali proces przetwarzania odpadów, m.in. owocowych i warzywnych, na paszę przeznaczoną dla trzody chlewnej i drobiu. Odkryto, że najbardziej wartościowe są resztki z dyń, rzepaku i serów, a nawet pozostałości jogurtów i oliwek. Naukowiec stwierdził, że na każdy kilogram paszy dla kurczaków powstałej z odpadów żywnościowych emisje dwutlenku węgla (w porównaniu z wytwarzaniem paszy mięsnej) spadłyby o 0,3 kilograma, gdyby stanowiła ona 10% udziału w ogólnej produkcji karmy dla zwierząt hodowlanych. A to oznacza redukcję CO2 o 6,2 miliona ton rocznie.

Wielce prawdopodobne, że rezultaty projektu NOSHAN zostaną wcielone w życie w ciągu najbliższych lat. Co więcej, jego założenia mogłyby przecież objąć cały sektor hodowlany. Znaczące redukcje emisji dwutlenku węgla byłyby jeszcze większe, gdyby paszą z opadów żywnościowych karmić też trzodę chlewną, bydło, a nawet owce i kozy.

Powierzchnia terenów rolniczych na świecie spadłaby o 12%. Mogłyby one ponownie stać się lasami, łąkami i bagnami, co w konsekwencji oznaczałoby większe pochłanianie emitowanego przez człowieka CO2 oraz przywrócenie bioróżnorodności tam, gdzie ona niemal całkowicie zniknęła. Co nie mniej ważne, produkcja paszy z opadów żywnościowych jest bardziej energooszczędna niż tradycyjnej, a to oznacza kolejną redukcję emisji gazów cieplarnianych.

W takiej sytuacji spadłoby zapotrzebowanie na paszę na bazie soi. Jako że roślina ta uprawiana jest w tropikalnych krajach (np. w Brazylii), spadek popytu na soję, w tym przypadku na paszę sojową, będzie oznaczać spadek powierzchni upraw. Miejsca, które zajmowały plantacje soi, zostaną ponownie zajęte przez pochłaniające CO2 lasy tropikalne. Ponadto, jak argumentuje profesor Jorba, spadek produkcji paszy sojowej przyniesie korzyści gospodarcze – zmniejszy uzależnienie wielu państw, także w Europie, od jej importu. To oznacza zmniejszenie kosztów utrzymania zwierząt i tym samym produkcji żywności.

Warto też zwrócić uwagę na nadmierną eksploatację gleb przeznaczonych na uprawy roślin na pasze dla zwierząt. Swoisty recykling żywności przekłada się na ograniczenie wyjałowienia ziemi, bo nie potrzeba już tak dużych ilości nawozów (a ich produkcja wiąże się też z niemałymi emisjami CO2).

Do produkcji nawozów sztucznych potrzebne są fosforany, a te mogą się szybko wyczerpać – szacuje się, że za 50 do 100 lat. Po drugie, wymagające intensywnej uprawy gleby opryskiwane są nawozami zwierzęcymi, czyli dobrze znaną gnojowicą. W samej Europie świnie i krowy produkują aż 1,27 miliarda ton nawozu rocznie, a to nie jest zdrowe dla środowiska naturalnego. Na marginesie warto dodać, że zwierzęce nawozy, poddane biorafinacji, mogą stać się bezpiecznymi dla gleby tak zwanymi zielonymi nawozami.

I druga uwaga: wielu ekspertów, w tym klimatologów, stwierdza, że spadek spożycia mięsa, wręcz jego eliminacja z naszej diety, przyczyniłby się nie tylko do redukcji emisji gazów cieplarnianych. Sporo obszarów wykorzystywanych pod uprawę roślin na paszę dla zwierząt mogłoby wrócić z powrotem do naturalnego środowiska.

Hubert Bułgajewski, REO

Komentarze

21.05.2018 15:33 ---

Przecież soja jest tak propagowana przez eko-wege-wegan.To co tu spożywać ? Mięsa nie, soji nie....

21.05.2018 16:47 Kloszard

Tu chodzi o soję przeznaczoną jako paszę dla zwierząt hodowlanych.

21.05.2018 17:58 ---

A czym się to różni ? Gdy stado 7 mld ludzi przerzuci się na soję zabraknie areałów pod uprawy.

21.05.2018 20:49 Kloszard

Wtedy łączny areał uprawy uległby kilkukrotnemu zmniejszeniu.

21.05.2018 21:25 ---

Jakueś dowody, obliczenia ?

21.05.2018 22:54 adaś

Jakich dowodów i obliczeń potrzebujesz ?
Nie pamietasz ze szkoły nic o piramidzie pokarmowej ?

Szczupak który ma 2kg zjadł dotychczas ok 10 kg karasi. Jeżeli masz staw to możesz mieć w nim karasie. Załóżmy że wydajność twojego stawu to 100 kg karasi rocznie. Czyli tyle możesz ich złowić bez szkody dla stawu. Gdyby jednak karasie ci nie smakowały i do stawu wpuścisz szczupaki to rocznie możesz ich złowić tylko 20 kg.
To zawsze tak działa tylko liczby będą nieco inne.
Ale nie ma żadnych wątpliwości że więcej ludzi wyżywisz warzywami i zbożem niż kurczakami które zjadły te warzywa i zboże.

22.05.2018 6:55 Rafał

Zamiast pasztetu z mięsa proponuję pasztet z soczewicy. Jest świetny.
Jest to przykład że można czasami zastąpić mięso.
Jeśli chodzi o kurczaki jest to najgorszy syf jaki można sobie wyobrazić. Nie będę mówił dlaczego, przecież jesteście ludźmi inteligentnymi.
Ja nie jestem niestety takim dobrym człowiekiem jak wy i jem mało mięsa z tego powodu że mi ono nie smakuje a nie dlatego żeby ratować matkę ziemię.
W sumie rezultat ten sam.

22.05.2018 8:32 ---

Nie mam stawu, ale drób. Zjada on wszelkie odpadki z kuchni, z wyjątkiem kości, obierek, itp. Odpady zielone są kompostowane. Drób zjada wszelkie robaki z pola, trawę oraz jest dokarmiany zbożem, zwłaszcza w zimie. Mam z tego pełnowartościowe jajka. Żywność nie marnuje się.

22.05.2018 14:42 triodak

"Miejsca [..], zostaną ponownie zajęte przez pochłaniające CO2 lasy tropikalne."
Z wielu artykułów wynika że las młody i stary jest emitentem CO2. Do tego w tropikach mamy do czynienia z olbrzymim wydłużeniem granicy lasu z powodu ich poszatkowania. Tylko to powoduje że taki las nie funkcjonuje w normalny sposób.

Lasy są dobrym magazynem CO2, ale słabo się spisuje w jego pochłanianiu.

24.05.2018 23:34 adaś

@---
No to wyobraź sobie że gdyby bieda Ciebie naprawdę przycisnęła to dłużej pociagniesz na tym zbożu niż karmiąc zbożem drób i jedząc jajka.
Ale taka hodowla jak Twoja nie jest problemem.
Zawsze znajdzie się jakiś teren którego nie można wykorzystac inaczej jak wypasając tam kozę czy stadko gęsi.
Jednak wiele zwierząt hodowanych przemysłowo zjada płody rolne które mogliby jeść ludzie ( lub na tym terenie uprawiać coś innego) i byłoby tego przynajmniej 4 razy więcej niż mają z tego mięsa.

Taka ciekawostka, nie zaszkodzi przypomnieć jeszcze raz. Właścicielka dużej fermy kurczaków ma z tego niezłe dochody ale tych kurczaków nigdy nie jada.
Ciekawe dlaczego ?
http://polimaty.pl/2015/07/kurczak-po-szprycowaniu/

29.05.2018 11:58 ---

@Adaś. Wyrzucam jedzenie źle, odzyskuję je do pełnowartościowych jajek też źle. Pisać byleby przyczepić się. Ty zdaje się posadziłeś sad. Czy zboże w tymsamym miejscu nie byłoby efektywniejsze gdybyś je jadł w czasie biedy?

29.05.2018 23:25 adaś

@---
A gdzie ja napisałem że źle ? Pytałeś o co innego, o dowody i obliczenia. Więc ja próbuję wytłumaczyć zasadę piramidy pokarmowej- im wyżej tym mniej dostepnego jedzenia.
Korzystasz z produkcji pierwotnej np zboża czy jabłek- masz najwięcej jedzenia.
Na tym zbożu i jabłkach chcesz wyhodować świnię- masz 5 razy mniej do dyspozycji.
Swinią nakarmisz psa ( w Azji niektórzy jedzą psie mięso) -masz przynajmniej 25 razy mniej jedzenia w stosunku do produkcji pierwotnej.
Przy czym tak to działa tylko w hodowli. W naturze na drugim stopniu piramidy może być 100 a na trzecim 10000 razy mniej pokarmu w stosunku do produkcji pierwotnej. Bo taka sarna nie tylko je i tyje ale przemieszcza się w poszukiwaniu pokarmu i ucieka przed drapieżnikami a taki wilk musi się sporo nabiegać żeby ją upolować. Przykład szczupaka który podałem jest akurat wyjątkiem. Sprawny łowca który poluje z ukrycia, mało się rusza bo dopada ofiarę jednym skokiem, przybiera na wadze podobnie jak zwierzęta hodowlane.

Nie jest ważne czy masz zboże czy sad. Są przecież gleby na których prócz marnego żyta nic nie urośnie.
Ważne jest na którym stopniu piramidy pokarmowej jesteś. Im wyżej będziemy tym mniej jedzenia do dyspozycji a także mniej zdrowo. I nie mówimy tu o kilku kurach czy kozie która je chwasty których nikt inny nie zje. Tylko o ogromnych połaciach ziemi przeznaczonych pod uprawe paszy, aby tylko zjeść trochę kotlecików pełnych konserwantów, hormonów i pozostałości po pestycydach i antybiotykach.

30.05.2018 6:35 ---

Tutaj napisałeś
"Ale taka hodowla jak Twoja nie jest problemem."
To jest zdanie o wymowie negatywnej, jakbym robił coś na granicy dopuszczalności, poprawności.
Twoim zdaniem jajka są mniej zdrowe i wartościowe niż zboża i jabłka ?

30.05.2018 9:53 adaś

@---
Zdanie wyrwane z kontekstu można sobie różnie tłumaczyć. Więc może nie rób tego tylko czytaj całość.

Ale mogę wyjaśnić jeszcze raz. Pług, brona i przyczepa muszą gdzieś stać. I nie będziesz pod broną uprawiał warzyw. Ale możesz tam wpuścić kury i kozę które wyjedzą zielsko. Podobnie jest z rowem, jakąś kamienistą skarpą itp. Będziesz miał trochę mleka i jajek bez zajmowania terenów uprawnych. I taka hodowla nie jest problemem. A gdybyś miał wielką ferme kur to nie wyżywisz ich w ten sposób i musisz karmić je np zbożem.
Jajka nie sa ani lepsze ani gorsze niz zboża i jabłka. W czasie biedy musiałbyś tak to zaplanować aby jajka zapewniały odpowiednią ilość witaminy D której w zbożu nie ma a poza tym korzystać z produkcji pierwotnej czyli być na niższym szczeblu piramidy pokarmowej. Gdybyś chciał codziennie jeść rosół, jajecznicę i pieczonego kurczaka to będziesz miał do dyspozycji mniej jedzenia niż przy diecie roślinnej + trochę jajek . A napracujesz się + - tyle samo.

30.05.2018 16:10 ---

Poczciwy Adasiu, niczego nie wyrywam z kontekstu. Cały kontekst aż krzyczy, że niedobrze mieć drób, tylko zboża i warzywa ! Łaskawie tylko dopuszczasz hodowlę kur w rowach i pod bronami…
Zakładam, że stałeś się witarianem i swoje teorie odżywiania zbożem i owocami stosujesz w praktyce.
Trudno polemizować z Twoim stwierdzeniem, że między jajkami czy zbożami za bardzo nie występują różnice… no cóż.
Zresztą ile kg jabłek trzeba zjeść aby zastąpić 1 jajko ? Czy w ogóle jest to możliwe, znając drogocenny skład jajek ? Ponadto warzywa, czy zboża też wypada przerobić, a to wydatek energetyczny.
Nie wiem też o co chodzi z wit. D. Jajka maja jej dość, nie mają natomiast witaminy C. Jabłoń pod którą przechadzają się kury załatwia ten problem.
Przy warzywach trzeba się mniej napracować ??? No chyba, że z pomocą energii kopalnej (maszyny, uprawa, nawozy, środki ochrony), lub energii własnej (ryjąc i plewiąc pole własnoręcznie). O ile po takim wysiłku zwiększy się Twoje spożycie ?, czyli o ile musisz mieć większe pole ?
Chyba że korzystając z obecnych zdobyczy cywilizacyjnych - bez wysiłku - odżywiać się kupując transportowaną np. soję z Brazylii.
Nie mówię już o kosztach energetycznych transportu milionów ton wody (i chemii) w małowartościowych (ze swej natury) owocach…. Warzywa są minimalnie efektywniejsze.
Pomijasz uzysk z żywienia się drobiu tym co same znajdą (robaki, ziarna, rośliny), to nie są wartości marginalne.
I wyjaśnij, skoro tak zachęcasz do znalezienia się na dole piramidy żywieniowej, dlaczego ludzie od zarania ciążyli do odżywiania się również produktami zwierzęcymi-tłuszcze, nabiał, mięso ? Same banany (chyba że w gorącym klimacie) jednak nie wystarczały ?

31.05.2018 23:28 adaś

@---
Zdanie że taka hodowla jak Twoja nie jest problemem znaczy to to znaczy. Nic nie mogę za Twoje rozumienie kontekstów które aż na Ciebie krzyczą.
Lepiej by było abyś czytał uważniej i z większym zrozumieniem, żebym nie musiał po kilka razy wszystkiego wyjaśniać.
Ja piszę:
"Jajka nie są ani lepsze ani gorsze niż zboża i jabłka"
A Ty na to :
"Trudno polemizować z Twoim stwierdzeniem, że między jajkami czy zbożami za bardzo nie występują różnice… no cóż."
Nic takiego nie powiedziałem Lepiej odnoś się konkretnie do tego co napisałem a nie do własnych projekcji na ten temat. Bo wtedy polemika rzeczywiście nie ma sensu.
Nie są ani gorsze ani lepsze, są po prostu pożywieniem. Nie możesz jeść samych jajek lub samych jabłek lub samego zboża dlatego że jedno z nich uznasz za lepsze.

"Zakładam, że stałeś się witarianem i swoje teorie odżywiania zbożem i owocami stosujesz w praktyce."
Nie wiem czemu tak zakładasz bo ja pisałem o liczbach i o piramidzie pokarmowej, gdyż takie było Twoje pytanie, a o tym kim jestem na razie nie.

"Przy warzywach trzeba się mniej napracować ???"
Znów nie wysiliłeś się aby mnie zrozumieć więc wyjaśnię raz jeszcze. Napracowałeś się i masz trochę zboża, trochę marchwi , ziemniaków i jabłek. Niestety rok był kiepski i masz tego tylko tyle aby przeżyć do wiosny. Gdy będziesz umiarkowanie jadł nie będziesz głodny. Gdy jednak wpadniesz na pomysł aby ziemniakami wykarmić jeszcze prosiaka a ziarnem zimą podzielić się z kilkoma kurami to wiosną będziesz głodował. Mimo że wcześniej zjadłeś tego prosiaka i te kury. Będzie tak dlatego że sam ustawiłeś się wyżej w piramidzie pokarmowej. Czy to nie jest jasne ?

"Pomijasz uzysk z żywienia się drobiu tym co same znajdą (robaki, ziarna, rośliny), to nie są wartości marginalne."
Nie pomijam . Właśnie dlatego twierdzę że taka hodowla jak Twoja nie jest problemem. A w wielkiej fermie nie ma tego uzysku bo nikt kur nie wypuszcza. Za to jest smród na całą okolicę a w przypadku twoich kur wiadomo że je masz głównie po pianiu koguta.

" wyjaśnij, skoro tak zachęcasz do znalezienia się na dole piramidy żywieniowej, dlaczego ludzie od zarania ciążyli do odżywiania się również produktami zwierzęcymi-tłuszcze, nabiał, mięso ? Same banany (chyba że w gorącym klimacie) jednak nie wystarczały ?"
Kiedyś ludzi było mniej i nie miało znaczenia gdzie ustawili się w piramidzie pokarmowej bo ich wpływ na środowisko też był niewielki. Teraz ludzi jest coraz więcej i coraz mniej użytków rolnych wypada na głowę. Jeżeli nie ma być głodu i wojen o jedzenie to ustawienie się niżej stanie się koniecznością.
Poza tym na świecie większość użytków rolnych to nie ziemie orne a użytki zielone. Na górskich halach czy półpustynnych pastwiskach możesz tylko wypasać zwierzęta. Czyli siłą rzeczy będzie z nich tylko mleko i mięso. Dlatego przy rosnącej populacji ludzi grunty orne nie powinny służyć do produkcji paszy dla zwierząt.
"Nie wiem też o co chodzi z wit. D."
Chodzi o to że w naszej szerokości geograficznej jest zimą za mało słońca i ludzki organizm wytworzy jej za mało. Trzeba ja uzupełnić pokarmem zwierzęcym np jajkami czy mlekiem. Jeżeli z danego areału chcesz zdrowo wyżywić jak najwięcej ludzi to uda się to gdy będą spożywać pokarm roślinny + trochę zwierzęcego.
Im więcej będziesz chciał dostarczyć pokarmu zwierzęcego tym mniej ludzi wyżywisz z tego areału.
Na razie jeszcze nie musisz się tym martwić ale przynajmniej wypada to wiedzieć bo nasze dzieci i wnuki mogą stanąć przed takim problemem.
Nie jest to wiedza tajemna ani moje wymysły tylko wiedza ogólnie dostępna. Jeżeli nie byłeś na tych lekcjach to czas ją uzupełnić.

09.06.2018 12:45 ---

Niestety @Adasiu po Twojej 10 letniej obecności na tym portalu upodobniłeś się bardzo do @Observera. Wszechwiedzącego, przeświadczogo o jedynej racji i jedynej drodze, pouczającego innych.
A co Ty tak konkretnie robisz dla Ziemi ? Czy Twoja gruntowna i wszechstronna wiedza jest stosowana w praktyce ?

13.06.2018 23:43 adaś

@---
O kurcze, to już dziesięć lat ? Nie wiedziałem ,że ktoś tak skrupulatnie mnie śledzi.
Wolałbym jednak abyś w dyskusji odnosił się do moich argumentów a nie do mnie osobiście.
Nie znam bynajmniej tej jedynej słusznej drogi którą należy iść. Za to znam parę dróg którymi chodzić nie należy, a to już jest coś. I jedna z nich , którą iść nie należy to droga zwiększania ilosci produktów zwierzęcych w naszej diecie. Niestety ,świat na razie idzie w tym właśnie kierunku.
Nie wiem czemu nazywasz to pouczaniem ?
Przecież to kawałek ogólnodostepnej wiedzy w której zadziwiajaco zgodni są lekarze, dietetycy i ekolodzy .

Znasz ten dowcip :
Przychodzi Zenek do spowiedzi i mówi : Zgrzeszyłem z Zośką podczas wyjazdu integracyjnego.
Ksiądz pyta : Ile razy zgrzeszyłeś ?
Na to Zenek : Ja tu nie przyszedłem się chwalić tylko wyspowiadać...

Więc może i ja nie będę pisał o tym co konkretnie robię bo i po co ? Licytacja jakaś ?.Mogę powiedzieć że na pewno mógłbym robić więcej.
Żeby jednak choć trochę zaspokoić Twoją ciekawość powiem że np. kupiłem pięć ksiażek "Świat na rozdrożu " i komu mogę pożyczam i zachęcam do przeczytania. Skutek mizerny. Większość ludzi "i tak wie swoje" .

14.06.2018 0:48 adaś

@---
I jeszcze jedno. Pewnie znów powiesz że Ciebie pouczam a ja tylko chcę coś sprecyzować. Piramida pokarmowa o której pisałem to pewien graficzny sposób przedstawienia łańcucha pokarmowego czyli kto kogo zjada. Tak mam w jednej z starych ksiażek a widzę że obecnie używa się pojęcia piramida troficzna.
Piramida żywieniowa (pojęcie którego Ty użyłeś ) to wykres pokazujący jak zdrowo się odżywiać. Piramida żywieniowa zmienia się wraz z naszą wiedzą i aktualnie wygląda tak :
http://www.plotek.pl/plotek/7,162759,23053065,czym-jest-piramida-zywieniowa-i-w-jaki-sposob-ja-interpretowac.html
Piramida pokarmowa ( troficzna ) nie zmienia się. Szczupak zawsze zjada karasie a lis kury. Tylko my, ludzie jako istoty analizujące rzeczywistość możemy świadomie zająć w niej niższe miejsce z korzyścią dla nas i dla reszty przyrody.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto