W stronę kolejnego kryzysu naftowego, czyli „Łupkowa pułapka”

Wiele mówi się o tym, że przyszłe zapotrzebowanie na ropę będzie maleć tak, że światowy szczyt wydobycia ropy naftowej (tzw. „Peak Oil”) będzie tak naprawdę szczytem popytu, związanym z elektryfikacją transportu, a nie możliwych do zapewnienia dostaw ropy. Ta względnie bezbolesna wizja „Peak Oil” pasuje do licznych doświadczeń naszej cywilizacji z zastępowaniem starych technologii przez nowe i lepsze.

Owszem, liczba samochodów elektrycznych bardzo szybko rośnie, jednak do zdominowania przez nie rynku, a nawet znaczącego spowolnienia wzrostu liczby samochodów spalinowych droga jest jeszcze daleka: na chwilę bieżącą po drogach świata jeździ ok. 3 mln aut elektrycznych i 1200 milionów osobowych aut spalinowych (oraz kolejnych 400 mln większych pojazdów), a co dekadę przybywa kolejnych 400 milionów.

Wygląda więc na to, że (przynajmniej w najbliższej dekadzie) popyt na ropę będzie rósł i na szczyt popytu nie ma co liczyć.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że nie ma się czym martwić. Rynek ropy jest obecnie dobrze zaopatrzony, pomimo spadku nakładów na poszukiwania i uruchamianie wydobycia z nowych złóż ropy. Sytuację tę zawdzięczamy rewolucji łupkowej, która pozwoliła sięgnąć po możliwe do szybkiego wydobycia złoża ropy. O ile megaprojekty naftowe „od pomysłu” do uruchomienia pełnoskalowego wydobycia wymagają blisko 10 lat, to budowa szybów i odwiertów do wydobywania ropy łupkowej zajmuje tylko około roku.

Może się jednak okazać, że wpadliśmy tym samym w bardzo nieprzyjemną pułapkę. Dlaczego?

Prosty model wydobycia ropy konwencjonalnej i łupkowej

Rozważmy przykład – aby było łatwo zrozumieć, poczynię w nim spore uproszczenia względem realnej sytuacji, nie zmieniające jednak dynamiki zachodzących zdarzeń.

W naszym modelu istnieją dwa rodzaje projektów wydobywczych:

1. projekty długotrwałe, które uruchamia się przez 10 lat, a z których następnie przez 20 lat pozyskuje się co roku po 5 jednostek ropy (w sumie 100).

2. projekty krótkotrwałe, możliwe do uruchomienia w przeciągu roku, które z w przeliczeniu na wydatki inwestycyjne pozwalają wydobyć dokładnie tyle samo ropy, ale szybciej – po 20 jednostek rocznie przez 5 lat (w sumie też 100 jednostek ropy).

Rys. 1. Wydobycie w jednostkach względnych z projektów „Typu 1” i „Typu 2”.

Z początku dostępna jest tylko pierwsza technologia. W naszym modelu ruszamy z inwestycjami, co roku dla prostoty inwestując tyle samo pieniędzy. Po 10 latach zaczyna płynąć pierwsza ropa. Co roku, w miarę uruchamiania kolejnych projektów wydobywamy coraz więcej ropy. Po 30 latach stare projekty są zamykane, co jest dokładnie kompensowane przez wydobycie z nowo uruchamianych projektów i dostawy ropy stabilizują się. Opisana sytuacja jest pokazana na rysunku 2.

Rys. 2. Wydobycie ropy w opisanym scenariuszu. Arkusz obliczeniowy.

Po upływie 50 lat opracowana zostaje technologia 2. Zainwestowanie pieniędzy w wydobycie z pomocą tej technologii pozwala na wydobycie takiej samej ilości ropy i jej sprzedaż, ale zyski przychodzą dużo szybciej, technologia ta ze względów finansowych jest więc preferowana.

Przyjmijmy, że wraz z opracowaniem technologii 2 połowa na inwestycje wydobywcze tego typu zostaje skierowana połowa środków, a druga połowa wciąż będzie inwestowana w projekty typu 1. Jak zmieni się wydobycie?

Dalszy rozwój sytuacji widzimy na następnym rysunku:

Rys. 3. Wydobycie ropy w opisanym scenariuszu, kolejne lata. Arkusz obliczeniowy.

Zainwestowane w projekty bazujące na technologii 2 środki dają szybki wzrost wydobycia (pole pomarańczowe), a równocześnie powoli starzejące się projekty w technologii 1, pomimo spadku inwestycji, wciąż dostarczają ropę na rynek: Wydobycie rośnie do rekordowych poziomów (alternatywnie, można by obniżyć nakłady inwestycyjne, a wydobycie i tak by wzrosło, choć mniej).

Brak nowych projektów wydobywczych typu 1 zaczyna przekładać się na spadek wydobycia dopiero po dekadzie (na wykresie rok 60), co powoduje stopniowy spadek wydobycia (jednak i tak cały czas utrzymuje się ono powyżej pierwotnego). Zasobów nadających się do wydobycia za pomocą technologii 2 nie ma jednak tak wiele, po 20 latach inwestycje w projekty tego typu zostają więc zakończone, a środki ponownie zostają skierowane do projektów typu 1.

Po 25 latach od momentu uruchomienia projektów typu 2 wydobycie z nich spada ponownie do zera, jednak, ze względu na długi okres obniżonych nakładów na projekty typu 1, dają one teraz znacznie mniejsze wydobycie niż wcześniej – sumaryczne wydobycie w 75 roku spada więc do połowy tego z 50 roku.

W naszym modelu przywrócenie nakładów na projekty typu 1 spowodowałoby koniec końców powrót do poziomu z 50 roku. Koniec końców wydobyto tyle samo paliwa, jednak przesunięcie inwestycji spowodowało, że przez pewien czas wydobycie było podwyższone, a później obniżone.

W naszym modelu moglibyśmy oczywiście uwzględnić inny kształt krzywych (dzwonowe ‘z ogonem’ dla ropy konwencjonalnej oraz szybki skok wydobycia dla ropy łupkowej i następnie wykładniczy jego spadek), stopniowe uruchamianie i wygaszanie zasobów, dostępność zasobów i ilość wydobywanej ropy na jednostkę na jednostkę nakładów inwestycyjnych oraz sporo innych kwestii, nie zmieniają one jednak jakościowo zachowania modelu: przy stałych nakładach po wdrożeniu technologii 2 wydobycie najpierw szybko rośnie, a po kilkunastu latach załamuje się.

Ostrzeżenia

Pojawiają się coraz liczniejsze sygnały, że już w ciągu 2-4 lat na rynku ropy mogą pojawić się niedobory surowca.

W styczniu 2017 roku saudyjski minister energii Khalid A. Al-Falih powiedział w telewizji CNBC, że widzi ryzyko niedoborów ropy do 2020 roku:

Uważam, że jeśli trendy w nakładach inwestycyjnych, które miały miejsce w ostatnich 2-3 latach utrzymają się przez kolejne 2-3 lata, to do 2020 roku będziemy mieć niedobór ropy na rynku. (…) Aktualny poziom cen ropy jest niewystarczający, żeby przyciągnąć wystarczająco dużo inwestycji [w poszukiwania nowych złóż i nowe moce wydobywcze]. Znamy poziom naturalnego spadku wydobycia z eksploatowanych złóż, widzimy też wzrost popytu na ropę w ciągu roku o 1,2-1,5 mln baryłek/dz. Skompensowanie spadku wydobycia z istniejących złóż i równoczesne dostarczenie na rynek większej ilości ropy wymaga olbrzymich inwestycji.

W marcu 2017 roku Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) opublikowała analizę, w której ostrzegła, że spadek globalnych inwestycji w sektorze naftowym w poprzednich latach stanowi zagrożenie dla zapewnienia przyszłych dostaw ropy. Jeśli dotychczasowe trendy się utrzymają, to do 2022 roku wolne moce wydobywcze spadną do najniższego poziomu od 2008 roku, kiedy to ceny ropy skoczyły do blisko 150 dolarów za baryłkę. Według IEA samochody elektryczne jedynie w marginalnym stopniu zmniejszą wzrost zużycia ropy w transporcie, organizacja nie widzi też szybkiego szczytu zapotrzebowania na ropę.

Halliburton, największy dostawca usług szczelinowania hydraulicznego, w lipcu 2017 roku podsumował spadek inwestycji w megaprojekty naftowe w ostatnich latach na 2000 miliardów dolarów, co do 2020-2021 wpłynie na spadek dostępności ropy i wzrost jej ceny.

Podobne ostrzeżenie można znaleźć w przedstawionej przez HSBC Peak Oil Report 2017. Raport stwierdza, że rynek jest obecnie dobrze zaopatrzony w ropę, lecz kurczenie się wolnych mocy wydobywczych do zaledwie 1% powoduje ryzyko zaburzeń na rynku ropy. Według HSBC zapotrzebowanie na ropę ma rosnąć o ponad 1 mln b/dz, a jego szczyt nie nastąpi przed 2040 rokiem. Raport podkreśla też długoterminowe zagrożenie tym, że wydobycie z 81% istniejących pól naftowych spada.

Podsumowując sytuację będącą rezultatem „rewolucji łupkowej”:

  • nakłady na projekty konwencjonalne (technologia typu 1 w modelu) spadły, co jednak, ze względu na ich długi czas trwania, przez kilka lat nie przekłada się na istotny spadek wydobycia, 
  • uruchomienie projektów wydobycia ropy łupkowej (typu 2 w modelu) pozwoliła na zwiększenie globalnego wydobycia ropy, pomimo spadku sumarycznych nakładów na wydobycie.
  • w miarę spadku wydobycia ze starzejących się projektów typu 1 oraz ograniczonych rezerw ropy naftowej w złożach łupkowych nastąpi spadek wydobycia, bardzo trudny do szybkiego skompensowania ze względu na długi czas uruchamiania megaprojektów projektów konwencjonalnych.

Co więcej, brak nowych odkryć złóż konwencjonalnych może już nie pozwolić na zwiększenie wydobycia, czy nawet jego utrzymanie na wcześniejszym poziomie.

Coraz mniej odkryć nowych złóż

Kilka miesięcy temu Rystad Energy podsumowała w swoim raporcie, że nowe odkrycia konwencjonalnych złóż ropy i gazu wyniosły w 2017 roku łącznie niecałe 7 mld baryłek, co odpowiada zaledwie 11% wydobycia.

Rys. 4. Globalne odkrycia konwencjonalnych złóż ropy i gazu. Źródło: Rystad Energy.

Od rozpoczęcia „rewolucji łupkowej” dekadę temu, na świecie wydobyto 360 mld baryłek ropy, podczas gdy odkrycia złóż ropy naftowej pozwoliły dodać do rezerw 110 mld baryłek. Inaczej mówiąc – czerpiemy ze złóż odkrytych dawno temu.

Wielu ludzi, w tym także ekspertów, machnięciem ręki zbywa zagrożenie niedoborami ropy (które w 2008 roku znacząco przyczyniły się do głębokiej recesji gospodarki światowej) – w końcu gdy świat dekadę temu stanął w obliczu podobnego zagrożenia, zlikwidowała je rewolucja łupkowa. Jednak nie możemy być pewni, że w przyszłości także możemy liczyć na podobny cud. Owszem, na świecie jest jeszcze wiele nie wydobytych jeszcze złóż ropy, jednak uruchomienie wydobycia z większości z nich będzie bardzo długotrwałe – dlatego perspektywa niedoborów ropy (i wszystkich związanych z tym następstw dla światowej gospodarki) w przeciągu kilku najbliższych lat jest bardzo realna.

Marcin Popkiewicz

Komentarze

30.04.2018 6:53 PRAKTYK

Ciekawa analiza. W tej sytuacji nie jest problemem brak złóż ropy ale przerwanie ciągłości dostaw. Tak więc to zdarzenie może spowodować globalny kryzys gospodarczy.

30.04.2018 12:02 Godlike

Mnie tylko dziwi, jak w głównym nurcie wszyscy myślą, że po prostu zastąpimy ropę czymś innym. Cała obecna cywilizacja powstała przy coraz szybszym spalaniu ropy, nigdy nie spaliliśmy jej więcej niż w zeszłym roku, gdziekolwiek spojrzysz, to zobaczysz rzeczy które nie powstały by bez ropy, nawet wiatraki i panele słoneczne. A jednak, zdecydowana większość ludzi, instytucji i mediów uważa, że jak będzie trzeba to znajdziemy coś innego. Tak jak by zmiana głównego źródła energii była czymś powszechnym, a nie czymś co zdarzyło się dopiero 2 razy w historii naszego gatunku. Nie ogarniam tej beztroski.

30.04.2018 12:39 ŚWIATŁOLUB

@ GODLIKE:
to nie jest beztroska, to wyrachowanie by "karuzela" kręciła się do ostatniego możliwego momentu, bo tak się najbardziej opłaca, a że wszyscy nagle pospadamy obchodzi niewielu. Czym więcej pieniędzy tym mniej marginesu na etykę. Te dwa, może trzy procent populacji z dobrze zabezpieczonymi pośladkami na pewno nie trzyma większości aktywów w bankach. Taki nasz artysta dość dawno temu śpiewał, że koniec świata nikomu się nie opłaca :)

30.04.2018 15:53 czyt

http://peakoil.com/production/russian-oil-production-is-about-to-peak-and-start-declining-in-the-near-future

Rosyjska produkcja ropy osiąga szczyt i zaczyna spadać w niedalekiej przyszłości
http://peakoil.com/generalideas/richard-heinberg-on-why-low-oil-prices-do-not-mean-there-is-plenty-of-oil-eroi-collapse
Richard Heinberg o tym, dlaczego niskie ceny ropy naftowej nie oznaczają, że jest dużo ropy, EROI, załamują się
http://peakoil.com/production/the-problem-with-eia-shale-gas-and-tight-oil-forecasts
Problem z gazem łupkowym EIA i trudnymi prognozami ropy

Trudno jest przewidzieć, czy i jak OZE będą funkcjonować w świecie niedoborów paliw płynnych.

Przyglądam się podejrzliwie sprawie samochodów elektrycznych.( jako sceptyk, a nie wróg)
Jakoś na ulicy ich nie widać. To co naprawdę było sukcesem, przenikało z Zachodu i w czasach PRL-u.
Już o tym pisałem.
Skoro pojazdy elektryczne są tak wspaniałe, to powinno ich jeździć coraz więcej!
Nikt nie wyjaśnił jak udało się stworzyć akumulatory dla pojazdów dalekiego zasięgu.
Wg. tabel ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Gęstość_energii) najlepsze akumulatory mają gęstość energii 20 x mniejszą od benzyny liczoną w J/kg (47 MJ/kg)

Podobno gdy gęstość energii zmagazynowanej w akumulatorze staje się zbliżona do gęstości energii zmagazynowanej w trotylu, staje się on wybuchowy ( jak niektóre akumulatory od smartfonów).

30.04.2018 18:37 CZORNYJ

Zamiast zorganizowanego szykowania się na koniec ludzkiej prosperity opartej na kopalinach blef i nadrabianie miną do samego końca . Ale w sumie czego się spodziewać po cywilizacji która "formę ponad treść" wyniosła na jedną z głównych zasad . Tak jak "żyj chwilą" które jest podstawą nowoczesnego marketingu kreowania potrzeb .
Do samego załamania surowce będą marnowane na zbytki i zabawki rozsypujące się tydzień po terminie gwarancji .

Ropa łupkowa trochę odwlekła . Ciekawe czy zdążą rzucić się na hydraty metanu zanim te same uciekną do atmosfery i ile kolejnych lat prosperity tak kupią .

04.05.2018 10:36 PL

Lockheed Martin Now Has a Patent For Its Potentially World Changing Fusion Reactor

When it first announced the project, the company said it could have a working prototype of the revolutionary power source as early as 2019.

By Joseph TrevithickMarch 26, 2018

http://www.thedrive.com/the-war-zone/19652/lockheed-martin-now-has-a-patent-for-its-potentially-world-changing-fusion-reactor

Rozwionzanie problemów enwegi

04.05.2018 10:45 PL

USA największym światowym producentem ropy naftowej

https://archiwum.businessinsider.com.pl/magazyny/usa-najwiekszym-swiatowym-producentem-ropy-naftowej/jmfqz

04.05.2018 15:45 CZORNYJ

@PL jakoś ma być ta stabilna fuzja za rok , za dwa już od ponad 20 lat . Albo lepiej . I jeszcze kto ma to zrobić ? Skorumpowany do cna , biurokratyczny lockheed martin ? Wydoją publiczne pieniądze , coś tam skleją że niby próbują i rozłożą ręce . Amerykański kompleks militarno przemysłowy tak ma . Temat łupków i charakterystyki ich wydobycia też był tu wielokrotnie omawiany , dużo , szybko ale krótko i drogo .
Ja już straciłam wiarę w bożka technokracji i przenajświętszego postępu . Nie przyleci powiewając peleryną na ratunek degenerującej się na każdym kroku cywilizacji wiecznego wzrostu

08.05.2018 1:43 gupol(szukam w OZE)

pieprzymy i biadolimy juz tak od lat że głowa boli a alternatywy jak nie było tak niema. żadnych konkretów. nawet w teorii.
po co my tu w ogóle jesteśmy? czemu to służy? kręcąc sie w kółko biernie czekamy na "koniec świata" jedynej satysfakcji upatrując w tym że gdy wszystko zacznie sie sypać, tuż przed śmiercią będziemy mogli powiedzieć: "a nie mówiłem"/"wiedziałem że tak będzie". masakra.

08.05.2018 11:57 ŚWIATŁOLUB

@ Gupol
niech twe egzystencjalne troski ukoi Monci Pitą' ze szczególnym uwzględnieniem Krimzon-Permanent-Asiurans jako wskazówki gdzie szukać :)
https://www.cda.pl/video/1273088ae

08.05.2018 12:13 PIT

@GUPOL

a nie mówiłem"/"wiedziałem że tak będzie". masakra.

Pewnie tak będzie, cóż jednostka może zrobić, niewiele. Zwłaszcza jak większość nie chce słuchać i nic zmieniać, więc pozostaje nam być tylko bacznym obserwatorem nadchodzących negatywnych wydarzeń.

Po co kopać się z koniem. Szkoda czasu i nerwów.

Wiedza jest już dostępna o zmianach klimatycznych, przeludnieniu kto chce to sobie ją znajdzie.

08.05.2018 14:04 Godlike

GUPOL - pewnie dlatego tu jesteśmy, bo gdzie indziej nie mówi się o największym zdarzeniu/wyzwaniu w historii ludzkości. Skoro są osoby świadome tego co nadciąga, to dobrze, że jest chociaż jedna strona w polskim internecie, która o tym mówi.

08.05.2018 16:27 WJ

@GODLIKE
Dla mnie to istotne, że są jeszcze Inni Świadomi, dlatego dziękuję za ZnR.

Ech wyyyć się chce...

Czasem się łudzę ( gdy mi beznadziejnie),że znaczenie mają te mikro działania jak przyniesienie z lasu śmieci albo reakcja na niszczenie zadrzewień czy trucie powietrza..
Chcę żyć tylko wtedy, gdy będę mogła doświadczać piękna Natury i Człowieczeństwa. Kurczy się mój Świat.
Brzmi egzaltowanie, ale tak to czuję.

10.05.2018 3:37 gupol(szukam w OZE)

@godlike
ale czy będziemy o tym tylko gadać do usranej smierci? chyba już dość gadania. trzeba zacząć działać.

10.05.2018 10:25 ŚWIATŁOLUB

wszystko zaczyna się i kończy na analizie systemów rozpraszania energii wśród których żyjemy i którymi sami jesteśmy. Zwykłe, codzienne marnowanie energii (wytwarzanej głównie z kopalin) to patologia dzisiejszego człowieka - konsumenta. Obserwowałem w supermarkecie proces decyzyjny wyboru koloru miksera do owoców. Nie było pytań o zużywaną moc, zadecydował fantazyjny kształt zewnętrznego plastiku, a kolor obudowy ... wybrało dziecko: neonowo-różowy.
90% koszyka to były przetwory mięsa, reszta czipsy i słodycze typu czekolady i żelki. Rozumiem, że na razie u konsumentki tworzy się ogólny zarys mielenia jakichś bliżej niesprecyzowanych owoców w "pięknym" różowym wytworze chińskich inżynierów od AGD zakupionym w polskim oddziale wielkiej unijnej korporacji. Jest poranek i z szacunku do autonomicznych (?) ludzkich wyborów nawet tych złych, prowadzących wcześniej lub później na miejscowy oddział onkologiczny i tak sobie zamarzyłem, że dziecko, które wybrało wściekle neonową obudowę blendera, dowie się na tej samej lekcji co trwa o marszałku Piłsudskim, że wytworzenie tego różowego plastiku zużyło gdzieś na świecie kilka razy więcej energii niż identycznie funkcjonalnego szarego ABS.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto