Narastające globalne ryzyka – raport dla światowych przywódców

Światowe Forum Ekonomiczne (World Economic Forum – WEF) w Davos to miejsce dyskusji ważnych polityków, liderów biznesu i nauki. Poczesne miejsce w dyskusjach zajmują kwestie zagrożeń dla świata. W oparciu o wynik ankiety prowadzonej wśród 1000 opiniotwórczych liderów z całego świata, odnośnie najważniejszych problemów stojące przed ludzkością analitycy WEF przygotowali raport The Global Risks Report 2018.

Ryzyka

Oto największe ryzyka wg analityków WEF. Na osi pionowej znajduje się prawdopodobieństwo zdarzenia (im wyżej, tym bardziej prawdopodobne), a na osi poziomej jego konsekwencje (im bardziej w prawo, tym poważniejsze).

Rys. 1. Macierz zagrożeń dla ludzkości. Źródło World Economic Forum, Global Risk Report 2018.

Na rysunku dla czytelności pokazujemy tylko górny prawy kwadrant wykresu, czyli zdarzenia o najwyższym prawdopodobieństwie i najpoważniejszych konsekwencjach.

Elity boją się ekologicznego Armagedonu

Generalnie, rośnie poczucie wzrostu zagrożenia (czy też składających się nie różnych ryzyk). Na czele listy znajdują się zagrożenia środowiskowe. Dzieje się tak już drugi rok z rzędu.

Jak wskazują eksperci, ryzyka w 2018 r. będą miały nadal strukturalny i wzajemnie powiązany charakter, zagrażając złożonym systemom, na których opierają się społeczeństwa, gospodarki i stosunki międzynarodowe. Z jednej strony pozytywna perspektywa gospodarcza daje liderom możliwość przeciwdziałania systemowej niestabilności, jednak raport przestrzega też, że walczymy nieustannie o nadążanie za nadal przyspieszającym tempem zmian na świecie.

Raport wskazuje na liczne obszary, w których popychamy światowe systemy na krawędź przepaści – od utraty gatunków i różnorodności biologicznej do lęku dotyczącego wybuchu wojen. Według badania, zagrożenia cybernetyczne na dużą skalę zajmują obecnie trzecie miejsce pod względem prawdopodobieństwa, a rosnąca cyber-zależność jest klasyfikowana jako drugi po degradacji środowiska najważniejszy czynnik kształtujący globalny krajobraz ryzyka w ciągu najbliższych 10 lat.

Za pesymistyczne prognozy w nowym raporcie częściowo należy winić pogarszający się krajobraz geopolityczny na świecie, przy czym 93% respondentów twierdzi, że spodziewa się pogorszenia politycznej lub gospodarczej konfrontacji między głównymi potęgami, a prawie 80% spodziewa się wzrostu ryzyka wojny z udziałem światowych potęg.

Jednak to środowisko, a właściwie nasze z nim interakcje są według ekspertów zdecydowanie największym problemem ludzkości. W niechlubnej czołówce ryzyk znalazły się: ekstremalne warunki pogodowe i temperatury; utrata różnorodności biologicznej i załamywanie się ekosystemów; klęski żywiołowe i katastrofy ekologiczne spowodowane przez człowieka oraz możliwość niepowodzenia w ochronie klimatu i adaptacji do jego zmiany oraz ryzyka związane z przechodzeniem do niskoemisyjnej przyszłości.

Alison Martin, Dyrektor ds. Ryzyka Grupy w Zurich Insurance Group, komentuje dla WEF:

Ekstremalne zdarzenia pogodowe zostały ponownie ocenione jako globalne ryzyko numer jeden pod względem jego prawdopodobieństwa wystąpienia i wpływu. Zagrożenia dla środowiska, wraz z rosnącą podatnością na inne zagrożenia, stanowią obecnie poważne zagrożenie dla fundamentów większość naszych wspólnych dóbr. Niestety obecnie nadal obserwujemy niewystarczającą reakcję rządów i organizacji na kluczowe wyzwania, takie jak zmiana klimatu. Nie jest za późno, aby zbudować „jutro” bardziej odporne na ryzyka, ale aby uniknąć potencjalnego upadku systemu musimy działać znacznie szybciej niż obecnie.

Planeta na krawędzi

Od 13 lat, kiedy prowadzone jest badanie WEF, waga zagrożeń dla środowiska znaczenie wzrosła i trend ten nadal się utrzymuje. Wyzwania dotyczą nie tyle samych problemów środowiska i klimatu, ale także wzajemnych powiązań różnych zagrożeń i ich sprzężeń zwrotnych, dotyczących takich zależności jak np. dostępność wody i przymusowa migracja. Ponad 3/4 z 31,1 miliona migrantów w 2016 roku zostało zmuszonych do opuszczenia domów w związku z dramatycznymi zdarzeniami klimatyczno-pogodowymi.

W 2017 roku niezwykle częste były niszczące huragany na Atlantyku, z trzema niezwykle szybko po sobie następującymi oraz mającymi niezwykle poważne konsekwencje huraganami: Harvey, Irma i Maria. Wrzesień 2017 roku był miesiącem największej intensywności tego typu burz w historii pomiarów. Oceniono także, że był to „najdroższy” sezon huraganów w historii. To także kontynuacja nasilającego się trendu.

Poważnym zagrożeniem coraz częściej stają się też ekstremalne opady. Z 10 klęsk żywiołowych, które spowodowały najwięcej zgonów w pierwszej połowie 2017 r., osiem dotyczyło powodzi lub osunięcia ziemi.

W ubiegłym roku zaobserwowano także wiele przykładów ekstremalnie wysokich temperatur. W 2017 roku rekordowo wysokie temperatury zanotowano w części południowej Europy, wschodniej i południowej Afryce, Ameryce Południowej oraz części Rosji i Chin. W Kalifornii odnotowano najgorętsze lato. Po sfinalizowaniu obliczeń, zapewne potwierdzone zostanie, że 2017 rok jest jednym z trzech najgorętszych lat w historii. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2017 roku, temperatury wynosiły średnio 1,1 stopnia Celsjusza powyżej poziomu sprzed rewolucji przemysłowej. Warto pamiętać, że najbardziej ambitny jak dotąd cel zawarty w porozumieniu paryskim przewiduje powstrzymanie zmiany klimatu i globalnego wzrostu temperatury do 1,5 stopnia Celsjusza. Tylko do końca listopada odnotowano 46% więcej pożarów lasów i obszarów naturalnych w Stanach Zjednoczonych niż wskazywałaby średnia z ostatnich 10 lat. W Chile miały miejsce największe pożary w tym kraju – trwające osiem razy dłużej niż dotychczasowa średnia. W Portugalii w pożarach lasów zginęło ponad 100 osób.

Rosnące temperatury i częstsze fale dotkliwych upałów będą także zakłócać systemy produkcji żywności, które już teraz są narażone na liczne poważne zagrożenia. Powszechność występowania monokultur rolniczych podwyższa podatność na globalną katastrofę w systemie żywnościowym - ponad 75% światowej żywności pochodzi z zaledwie 12 gatunków roślin i pięciu gatunków zwierząt. Szacuje się, że istnieje ryzyko 1 do 20 na dekadę, że upały, susze czy powodzie mogą spowodować jednoczesne zakłócenia w produkcji kukurydzy w krajach dwóch największych światowych wytwórców – Chinach i Stanach Zjednoczonych, powodując globalny głód i międzynarodowe perturbacje.

Krytyczne dla utrzymania istniejących systemów żywnościowych są populacje owadów, natomiast badacze w Niemczech oszacowali, że ich populacje zmniejszyły się w ciągu ostatnich 27 lat aż o 3/4.

Utrata bioróżnorodności dotyczy także kręgowców – ich populacje w okresie 1970-2012 zmniejszyły się aż o 58%. Globalnie, głównym powodem utraty bioróżnorodności jest niszczenie przez ludzi siedlisk, w tym lasów, będących domem około 80% światowej populacji zwierząt lądowych, roślin i owadów. Ich miejsce zajmują pola, drogi, projekty górnicze i inna nasza infrastruktura. W 2016 r. w powierzchni Ziemi zniknęło rekordowe 30 milionów hektarów lasów – obszar o wielkości Polski. To o 50% więcej niż rok wcześniej.

Także zanieczyszczenia stają się coraz poważniejszym problemem: według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zanieczyszczenie powietrza jest łącznie odpowiedzialne za ponad jedną dziesiątą wszystkich zgonów na świecie. Ponad 90% światowej populacji żyje na obszarach o poziomach zanieczyszczenia powietrza przekraczających wytyczne WHO. Zgony są w przeważającej mierze skoncentrowane w krajach o niskim i średnim dochodzie, w których problemy zdrowotne z powodu zanieczyszczeń zaostrzają istniejące napięcia społeczne. W listopadzie 2017 r. w Delhi zanieczyszczenie powietrza przekroczyło normy WHO ponad 11 razy. Zanieczyszczenia powietrza w miastach będą prawdopodobnie rosnącym problemem, biorąc pod uwagę, że migracje i istniejące trendy demograficzne wskazują na powstawanie coraz większej liczby megamiast.

Roczny koszt zanieczyszczeń gleby i wody dla globalnej gospodarki szacowany jest na 4,6 biliona dolarów, co odpowiada około 6,2% globalnego PKB. Co roku do wód trafia kolejnych 8 milionów ton odpadów z tworzyw sztucznych. W konsekwencji, osoby jedzące dużo owoców morza mogą połykać do 11 000 sztuk cząsteczek mikro-plastiku rocznie. Aż 83% wody z kranu na świecie zawiera w sobie drobne cząsteczki plastiku, wiążące w sobie pestycydy i metale, które tą drogą trafiają do naszych organizmów.

Niemniej obaw dotyczy zmiany klimatu. Emisje CO2 w 2017 roku wzrosły, po trzech latach bez większych zmian. Częściowo stało się tak m.in. w wyniku fali upałów w Chinach, gdzie ekstremalna susza doprowadziła do 6,3% wzrostu zużycia energii oraz konieczności rezygnacji na północy kraju z hydroelektrowni na rzecz wytwarzania energii z węgla. Dodatkowo, jak wskazują eksperci, oceany na świecie, po wchłonięciu 93% globalnej nadwyżki energii związanej z zaburzeniem bilansu energetycznego naszej planety przez podwyższone stężenie gazów cieplarnianych, nadal się ocieplają. Badania sugerują, że zdolność oceanów do wchłaniania CO2 może się już zmniejszać. Także tropikalne lasy według ekspertów obecnie raczej uwalniają, a nie pochłaniają CO2.

Ryzyko, że czynniki polityczne mogą zakłócić wysiłki na rzecz ochrony klimatu spotęgowała prezydentura Donalda Trumpa, który ogłosił wycofanie Stanów Zjednoczonych z najważniejszej globalnej umowy klimatycznej – porozumienia paryskiego. Jednak równocześnie inne główne gospodarki świata, w szczególności Chiny, potwierdziły, a nawet wzmocniły, swoje poparcie dla tej umowy. Ponadto wiele amerykańskich firm, miasta i regionów obiecało pomóc w osiągnięciu celów klimatycznych USA z poziomu oddolnego.

Z jednej strony przejście na niskoemisyjne i bezpieczne dla środowiska tory przyspiesza, ale może ono też potencjalnie wiązać się ze społecznymi i gospodarczymi zagrożeniami. Eksperci WEF wskazują na rosnącą rolę sektora finansowego w ujawnianiu ryzyk związanych z utrzymującymi się inwestycjami w paliwa kopalne. Dla przykładu, największy prywatny fundusz emerytalny w Norwegii, Storebrand, z aktywami wartości 80 miliardów dolarów, wycofuje z portfela swoich inwestycji przedsięwzięcia, w których produkcja i zyski bazują w znacznej mierze na wykorzystaniu węgla – w tym także polskie PGE. Także Bank Światowy rezygnuje z finansowania wydobycia ropy i gazu.

Scenariusze

W tegorocznym raporcie Global Risks Report przedstawiono 10 krótkich 1-stronnicowych scenariuszy, które mają zwizualizować światowym liderom potencjalne szoki, które mogą gwałtownie i radykalnie zakłócić funkcjonowanie świata.

1. Ponure żniwa (Grim reaping). Jednoczesne słabe plony w rejonach będących spichlerzami świata zagrażają światowym dostawom żywności.

2. Zaplątana sieć (A Tangled Web). Relatywnie proste programy sztucznej inteligencji rozpowszechniają się, zatykając internet.

3. Śmierć handlu (The Death of Trade). Dwustronne wojny handlowe narastają do tego stopnia, że zajmujące się umowami wielostronnymi instytucje nie są w stanie skutecznie reagować.

4. Zwichrowane demokracje (Democracy Buckles). Fala populizmu destabilizuje porządek społeczny w jednej lub więcej dojrzałych demokracjach liberalnych.

5. Precyzyjne wymieranie (Precision Extinction). Autonomiczne statki-drony wyławiają znaczną część ryb w oceanach.

6. W otchłań (Into The Abyss). Kaskada poważnych gospodarczo-finansowych kryzysów przytłacza możliwość reakcji politycznych i legislacyjnych. Współczesna gospodarka załamuje się.

7. Połknięta nierówność (Inequality Ingested). Bioinżynieria i wzmacniające zdolności intelektualne środki farmakologiczne pogłębiają przepaść społeczną między tymi, którzy mogą sobie na to pozwolić, a resztą społeczeństwa. Potencjalna długoterminowa szkodliwość dla mózgu może prowadzić do poważnego kryzysu zdrowotnego.

8. Wojna bez reguł (War without Rules). Cyberataki i kontrataki między państwami eskalują. Trudności ze zidentyfikowaniem atakującego krytyczną infrastrukturę agresora mogą powodować odwet na niewinnych, wciągając ich w konflikt, prowadząc też do wzrostu ryzyka odwet z użyciem sił zbrojnych.

9. Geopolityka tożsamości (Identity Geopolitics). Domagające się zmian status-quo grupy etniczne i religijne oraz konflikty graniczne mogą prowadzić do polaryzacji i konfliktów regionalnych.

10. Zazaporowani (Walled Off). Globalny internet ze względów regulacyjnych, cyberbezpieczeństwa i protekcjonizmu zostaje podzielony na małe fragmenty.

Do pobrania: The Global Risks Report 2018

Magda Sikora, Marcin Popkiewicz, Na podst. The Global Risks Report 2018 i towarzyszących materiałów.

Komentarze

24.01.2018 16:17 logic

O swoje dupy się bardziej boją.

24.01.2018 16:40 WJ

Jak cudownie, w skondensowany sposób zostały uporządkowane moje lęki....

Myślę, że jesteśmy już zanurzeni w procesach, które uświadamiają scenariusze przygotowanie dla uczestników WEF.

Czy jest wśród Was Ktoś kogo jeszcze uszczęśliwiają przedmioty, na które popyt kreują spece od powiększania zysków (pozornych i zgubnych, także dla nich...)?
Jeśli tak, to jaka materialna rzecz daje doznanie równe czystemu powietrzu, przestrzeni i pokarmowi?
Albo bliskości z Innym Człowiekiem, w dowolnym aspekcie?
Ciekawa jestem odpowiedzi.

24.01.2018 22:48 Antropogen

Niestety ale to juz jest koniec czlowiek nie przestanie niszczyć planety. Przepraszam przestanie po tym jak wyginie czyli w takim tempie zmian maxx do 300 lat i to jest scenariusz optymistyczny, a ziemia? Ziemia się pozbiera i będą kolejne formy zycia, a klimat bedzie przyjemny po wielu latach a nowe formy życia może będą mądrzejsze od ludzi. Mówi się ze ludzie to najbardziej inteligentny gatunek bo mamy technologie itd ale jednoczenie tez głupi niestety bo mimo tego, ze wiemy nic się nie dzieje by sytuacje poprawić i spaliły cale złoża na ziemi a temperatura wzrośnie w takim przypadku o ponad 12 stoni co będzie oznaczało koniec życia nie tylko ludzi ale i wiekszosci gatunków na ziemi. Smutne ale cóż.

24.01.2018 23:23 H4R4D4

Homo sapiens musi przestać być drapieżnikiem, bo zeżarł już wszystko, co mógł z ekosystemu, wypolował, co się tylko dało upolować i zabić. Człowiek uważa się za istotę myślącą, w przeciwieństwie do zwierząt posiadająca duszę, lepszą od nich, świadomą, ma się za najinteligentniejszego mieszkańca planety, koronę stworzenia, dziecko Boże czy kto wie co jeszcze. Czas to udowodnić - wyrwać się ze swoich zwierzęcych uwarunkowań i stworzyć siebie na nowo - czas polowania, walki o przetrwanie w dżungli czy na sawannie, minął bezpowrotnie - nasze instynkty są nieaktualne, przestarzałe, nie pasują do cywilizacji, którą stworzyliśmy, nasza kultura ewoluuje zbyt wolno, cofa się do ciemnogrodu, ksenofobii, ucieczki od nauki, która nieprzyjemna i faktów, które niemiłe, grzęźnie w bezmózgiej, nieaktualnej, przestarzałej tradycji. Teraz zamiast być drapieżnikiem musimy zacząć się troszczyć o planetę, przestać być zwierzęciem i stać się naprawdę człowiekiem - inaczej wyginiemy razem z dużą częścią życia na planecie, jeśli nie z całym. Ziemia pewnie się potem odrodzi, choć zależy to od tego, co jej zrobimy, więc nie jest to aż takie pewne. Prawdę powiedziawszy wątpię, żeby się udało - będziemy pewnie jakimś kolejnym dziwnym doświadczeniem ewolucji, które skończy się porażką, albo nie wiadomo czym. Stać się to może szybciej niż nam się wydaje. Jednak rzeczywistość może się potoczyć jakąś jeszcze inną, nieprzewidzianą ścieżką, o której nie mamy pojęcia, nie jesteśmy w stanie jej przewidzieć - jak to zawsze z futurologią i przyszłością. Np. jeszcze 30 lat temu wiek XXI wyobrażano sobie jako erę podboju kosmosu, innych planet itd. itp. Dzisiejszej rzeczywistości nie przewidywano. Podobnie może być z naszym jutrem - stać się może coś, czego nikt nie brał pod uwagę - nie wiem co - zobaczymy.

25.01.2018 10:47 ŚWIATŁOLUB

@ H4R4D4
właściciel 17 kotów (przesadzam), niejaki John Cleese polecił mi (wirtualnie oczywiście) lekturę dowolnej książki innego Brytola nazwiskiem Rupert Sheldrake ; to tak w kontekście zwierzęcych uwarunkowań, ewolucji, duszy i planety razem wziętych. Przy wszystkich swoich teoriach pan Sheldrake uważa się za chrześcijanina co dobrze świadczy o otwartości intelektualnej zdeklarowanego ateisty Cleese'a :)

25.01.2018 14:37 H4R4D4

@ŚWIATŁOLUB Po to ewolucja dała nam rozum, żebyśmy potrafili nim zastąpić przestarzałe instynkty. Pomyśleć, zanim zrobimy coś odruchowo - np. upolujemy w sklepie kolejne niepotrzebne produkty, które i tak za chwilę wylądują na śmietniku, a potem pewnie jako plastik w oceanie, których wyprodukowanie kosztowało ileś CO2, ileś innych zanieczyszczeń itd. itp. Nie możemy zwalać wszystkiego na naszą naturę, bo mając rozum możemy kształtować własną naturę. A apropos duszy - napisałem to trochę sarkastycznie - jestem agnostykiem - nie wierzę, ale nie znaczy to, że wiem, że nic nie ma. Nie wierzę w stylu - wiem, że nic nie wiem - upraszczając mocno.

26.01.2018 8:32 Albatron

Chyba wczoraj tzw. "zegar zagłady" został przesunięty na godzinę 11:58

26.01.2018 12:27 ŚWIATŁOLUB

@ H4R4D4
nasze instynkty z całą pewnością są pierwotne ale nie nazwałbym ich przestarzałymi raczej cywilizacja oduczyła nas właściwie je interpretować. Co do duszy - podobnie jak Ty nie mam wyrobionej opinii, bo trudno coś tu sprawdzić empirycznie; z teorii Sheldrake'a mogę przytaknąć odczuwaniu domowych zwierząt czasu powrotu opiekuna (ok. 30 min. przed). Resztę trudno udowodnić :)

27.01.2018 2:54 Mariusz R.

Wśród możliwych scenariuszy zabrakło mi tego dotyczącego zjawiska depopulacji starych i bogatych społeczeństw (zob. eksperyment z myszami Calhouna): 25% par ma problemy prokreacyjne (style życia, zanieczyszczone środowiska), kobiety coraz bardziej odkładają w czasie pierwsze dziecko (pęd do kariery, potrzeba niezależności, życie na luzie i zabawa), ludzie w wielkich miastach mają świra na punkcie własnego wyglądu (moda, selfie, clubbing, fitness itp.), rosnąca akceptacja społeczna dla par homoseksualnych (z tego dzieci nie będzie) i rosnąca ilość tych par w stosunku do par heteroseksualnych.

Oraz świadomej depopulacji ubogich społeczeństw poprzez: sterylizację młodych kobiet za pomocą szczepionek dystrybuowanych przez WHO i eksterminację poprzez wywoływanie wojen domowych i innych lokalnych konfliktów destabilizujących całkiem zdrowe społeczeństwa (Libia, Jemen, Syria, Afganistan), pośrednie finansowanie organizacji destabilizujących ubogie regiony poprzez tzw. humanitarną pomoc międzynarodową (większość żywności dostarczanej w te rejony trafia do band i armii różnej maści, które finansują w ten sposób swoją działalność (broń i amunicja). Przy czym ukryte cele tej ostatniej działalności bywają różne, choć zwykle są nimi kontrola i zyski z wydobycia surowców (diamenty, ropa, złoto i inne).

27.01.2018 22:13 Tomek

@MARIUSZ R.
"depopulacji ubogich społeczeństw poprzez: sterylizację młodych kobiet za pomocą szczepionek dystrybuowanych przez WHO"

Jakieś źródła tych rewelacji możesz podać ?!!

28.01.2018 3:17 gupol(szukam w OZE)

@mariusz r
no to problem przeludnienia mamy z głowy:)

@pit się na pewno ucieszy;p

28.01.2018 14:42 PIT

Hehe spiskowa teoria, nie mająca pokrycia w faktach. Populacja światowa nadal rośnie. Podano BM nową liczbę. Na 31.12.2017 o północy było 8.844.128.002 ludzi. Przybyło 105 mln dodatkowo jak co roku.

28.01.2018 16:01 Tomek

Było wiadome że świadomi single, zadeklarowani homoseksualiści i aseksualny aktyw sam nie da rady.
Pozostaje trzymać kciuki za antyszczepionkowców i innych proepidemików :D

28.01.2018 17:38 CZORNYJ

@MARIUSZ R eksperyment z myszami Calhouna nie ma tu wielkiego znaczenia bo w naturze dotknięta takimi problemami populacja zostaje zaatakowana i wyparta z habitatu przez sąsiednią zdrową . Która mnoży się w oparciu o przejęte zasoby .

Brutalnie , najazd barbarzyńców zmiata starą i bogatą cywilizacje z powierzchni ziemi razem z jej problemami .

31.01.2018 1:34 gupol(szukam w OZE)

@pit
"spiskowa teoria, nie mająca pokrycia w faktach."

eeee chyba mówisz o swojej "teorii".
to mówisz że w Polsce jest grubo ponad 40 mln ludzi ale nie wolno o tym mówić... ufologia w pełnej krasie..
swoją drogą za bezczeszczenie słowa "fakt" powinieneś zostać zbanowany na amen. ale kto by mnie wtedy rozśmieszał?hehe.
tu masz fakty:
http://www.worldometers.info/world-population/
https://en.wikipedia.org/wiki/World_population

a jeśli masz dokumentację na swoje dyrdymały to podaj. chętnie zobaczę które kraje najbardziej zaniżają liczebność swojej populacji...

31.01.2018 5:29 PIT

@GUPOL
Tego mu nie podali, ale co roku zliczają ludzi poprzez swoją aparaturę i zawsze mu podają na koniec roku.

Nie zostało nam już dużo czasu. Nadchodzą dramatyczne i szokujące wydarzenia.

01.02.2018 3:13 gupol(szukam w OZE)

@pit
buhahaha.

a wiesz że już prawie 4 mld ludzi żyje w krajach gdzie dzietność spadła poniżej zastępowalności pokoleń? mniej niż 2,5 dziecka na kobietę.
dodaj do tego spadającą na łeb na szyję płodność i masz problem z głowy a twój guru może się bujać;p

01.02.2018 10:17 PIT

@GUPOL

To są zbyt wolne zmiany i póki co nie przekłada się to na światową populację, która cały czas rośnie.

Populacja musiałaby maleć. Innymi słowy braknie nam czasu. Katastrofa jest nieunikniona.
Szkoda, że BM nie podał daty, pewnie wie kiedy ale zabroniono mu mówić.
Pozostały więc domysły, ja obstawiam, że jednak jeszcze w tym wieku patrząc na obecne trendy.

01.02.2018 23:21 ŚWIATŁOLUB

o proszę - pan Monbiot ma podobne przemyślenia:
http://www.monbiot.com/2018/01/31/stepping-back-from-the-brink/

02.02.2018 1:37 gupol(szukam w OZE)

@pit
niech ci BM poda numery na najblizszą kumulację w toto lotka. w końcu by się na coś przydał;)

03.02.2018 9:40 PIT

@GUPOL

Nie taka jest jego rola. Poczytałbyś trochę to może byś się czegoś nowego nauczył.
https://shop.figu.org/b%C3%BCcher/might-of-the-thoughts

04.02.2018 3:52 gupol(szukam w OZE)

no pewnie tak. jego rola to ogłupianie różnej maści oszołomów z pod znaku "I want to believe" i robienie na tym pieniędzy. cóż, skoro jest popyt na ufologię...
zapytaj tego BM jaka jest obecnie populacja Atlantydy. może tam się ukrywają ci nadliczbowi ludzie;)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto