Hekatomba owadów – pestycydy, monokultury, klimat. Ptaki też poszkodowane.

Masowe wymieranie dotyka obecnie wiele różnych gatunków zwierząt. Dotyczy to także owadów. Wyniki badań opublikowane w październiku 2017 roku w czasopiśmie PLOS ONE pokazują, że liczba owadów w Niemczech drastycznie spadła. W ciągu ostatnich 27 lat nastąpiła aż 76% redukcja liczby tych zwierząt. Wyniki badań oszołomiły biologów na całym świecie. Budzą one też obawy o potencjalnie katastrofalne konsekwencje ekologiczne, bo inne badanie ujawniło, że w niewiele ponad dekadę Niemcy straciły 15% swoich ptaków.

Badanie zostało przeprowadzone przez niemieckie i holenderskie instytucje naukowe. Przez 30 lat biolodzy zbierali owady latające, łapiąc je w specjalne siatki na terenie niemieckich obszarów chronionych, usytuowanych na terenach nizinnych. Owady następnie trafiały do pojemników z alkoholem. Mierząc wagę złapanych w poszczególnych latach owadów można było dowiedzieć się, jak z roku na rok zmieniała się ich liczba.

Rys. 1. Latające owady, jak przedstawiona na zdjęciu ważka równoskrzydła pełnią w środowisku ważne role, które przekładają się na inne gatunki, w tym na człowieka. Bruce Marlin, Wikimedia Commons (CC 2.5).

W sumie naukowcy w latach 1989-2016 zebrali 53,54 kg owadów latających. Wydaje się to niewiele, ale naukowcy są zadnia, że jest to wystarczająco reprezentatywne, by określić zmiany wielkości populacji owadów.

Chociaż spadki występujące u pszczół i motyli są w wielu regionach na świecie dobrze udokumentowane, to badanie to jest jednym z niewielu, które badało ogólne trendy zachodzące w świecie owadów latających. Naukowcy twierdzą, że wyniki tego ostatniego badania wskazują, że problem wymierania owadów jest poważniejszy, niż dotychczas sądzono.

„Nasze wyniki badań pokazują, że odnotowane w ostatnim czasie spadki w kilku taksonach, takich jak motyle, dzikie pszczoły i ćmy, są równoznaczne z poważną utratą całościowej ilości biomasy owadów latających”, napisali autorzy badania. Orzekli też, że problem dotyczy nie tylko owadów, które były i są zagrożone wyginięciem, lecz wszystkich owadów, które zostały zdziesiątkowane w ciągu kilku ostatnich dekad.

Przedstawione w PLOS ONE badanie znajduje uznanie wśród wielu badaczy. Jednym z nich jest Axel Ssymank, entomolog i szef prowadzonego przez niemiecką Federalną Agencję Ochrony Przyrody programu Natura 2000 i Dyrektywy Siedliskowej. „Badanie to skutecznie udokumentowało i zachowało materiał zgromadzony w próbkach, a metody badań były w pełni ujednolicone. (…) Badanie cechował brak błędów systematycznych, a ich wyniki są ponad wszelką wątpliwość w pełni udokumentowane. (…) Jest to najbardziej kompleksowe i szczegółowe badanie dotyczące utraty biomasy owadów w skali środkowoeuropejskiej, jeśli nie poza nią”.

Dlaczego spadek jest tak duży?

W miarę jak populacje owadów maleją na całym świecie, kluczowe pytanie brzmi: Dlaczego tak się dzieje? Dowody sugerują, że przyczyn może być naprawdę wiele, i wcale nie chodzi tu o tępienie packą latających przypadkowo w naszych domach natrętnych owadów. Jedną z nich są pestycydy stosowane w uprawach rolnych na całym świecie, które wiąże się z wymieraniem pszczół. Globalne ocieplenie najwyraźniej stanowi zagrożenie dla ćmy tygrysiej w Wielkiej Brytanii. Jej populacja stopniowo się zmniejsza. Zniszczenie naturalnych amerykańskich prerii na rzecz wielkich monokultur pól uprawnych spowodowało zmniejszanie się populacji motyla Hesperia dacotae.

W badaniu opisanym w PLOS ONE przeanalizowano kilka możliwych czynników, aby zobaczyć, jaki wpływ na owady latające w Niemczech mogą mieć zmiany klimatyczne i zmiany w użytkowaniu terenu. Okazało się, że chociaż te dwa czynniki najprawdopodobniej wpływają na żyjące w Niemczech owady, to same raczej nie mogły spowodować tak dużego spadku.

Choć naukowcy nie skupiali się tylko na tym w swoim badaniu, to badacze są zdania, że to intensyfikacja rolnictwa jest odpowiedzialna w największym stopniu za redukcję populacji owadów. Chodzi tu głównie o zwiększone zużycie nawozów sztucznych i pestycydów. Naukowcy wyjaśniają w badaniu, że mimo faktu ochrony obszarów, na których dokonano badań, to miejsca te otaczają tereny rolnicze. Rezerwaty i inne miejsca chronione mogą służyć jako „pochłaniacze”, a nawet jako „ekologiczne pułapki” – miejsca w których gromadzą się wszelkie zanieczyszczenia pochodzące z rolniczej chemii.

Rys. 2 Larwa ważki pod wodą w trakcie polowania. Katja Schulz, Wikimedia Commons (CC 2.0)

Naukowcy od dawna łączą stosowanie pestycydów ze spadkiem liczebności populacji owadów. W końcu pestycydy zostały celowo zaprojektowane, by jak najefektywniej zabijać owady.

Badania wskazują też, że pestycydy zabijają więcej istot, niż tylko żyjące na polnych łąkach owady, takie jak pszczoły czy trzmiele. Przykładowo badanie z 2008 roku przedstawione w Archives of Environmental Contamination and Toxicology wskazywało na niski, ale permanentnie utrzymujący się poziom powszechnego w rolnictwie pestycydu neonikotynoidowego w ekosystemach wodnych. Pestycyd ten może zabić lub zredukować wzrost żyjących w środowisku wodnym bezkręgowców. Opublikowane w 2013 roku badanie w PLOS ONE wskazało na obecność neonikotynoidów w holenderskich zbiornikach wodnych, w których odnotowano znaczny spadek ilości owadów wodnych.

Cykl wodny jest jedną z faz u wielu owadów latających. Ważki na przykład spędzają większość swojego życia pod wodą – u niektórych gatunków nawet sześć lub siedem lat – zanim wejdą w trwającą zaledwie kilka tygodni postać lotną. Ponieważ więc owady te spędzają czas głównie pod wodą, są przez to poważnie narażone na działanie zanieczyszczeń pochodzących z terenów rolniczych. Nawozy przesiąkają do cieków wodnych i rowów melioracyjnych, którymi dostają się do stawów i jezior. Jeśli ilość zanieczyszczeń jest zbyt wysoka, populacja może ucierpieć. Niektóry gatunki są tak wrażliwe, że naukowcy używają ich jako swoistych bioindykatorów – papierków lakmusowych stanu zdrowia zbiorników wodnych. Larwy ważek wydają się być szczególnie wrażliwe na zanieczyszczenia wody.

Obecność neonikotynoidów w środowisku wodnym wzrasta. Na kanadyjskich preriach do uprawy roślin powszechnie się stosuje neonikotynoidy. W badaniu PLOS ONE z 2014 roku, stwierdzono, że są one szeroko rozpowszechnione w znajdujących się pośród prerii kanadyjskich mokradłach. Pestycydy niestety łatwe przenoszą się na wielkie odległości, przede wszystkim za pośrednictwem cieków wodnych.

Neonikotynoidy podejrzewa się również o zabijanie owadów lądowych i żyjących w koronach drzew. Dlatego też pestycydy te obwinia się o porażające w ostatnich latach spadki liczebności pszczół. Neonikotynoidy to jedne z najczęściej stosowanych pestycydów na świecie. Około 95% upraw amerykańskiej kukurydzy i rzepaku w 2009 roku było opryskiwane tym właśnie pestycydem. Komisja Europejska rozważa nawet całkowity zakaz stosowania pestycydów neonikotynoidowych we wszystkich państwach członkowskich.

Autorzy niemieckiego badania nie prowadzili badań na wyznaczonych terenach pod kątem obecności tych czy innych pestycydów. Stwierdzają tylko, że jest ważne, by ujawnić przyczyny odpowiedzialne za spadek liczebności owadów. „Bez względu na przyczyny spadku, mają one znacznie bardziej niszczycielski wpływ na biomasę owadów, niż zdawano sobie z tego sprawę wcześniej”, piszą autorzy badania. Ssymank podkreśla dodatkowo, że 76% redukcja owadów latających dotyczy jedynie obszarów chronionych, takich jak rezerwaty, i ostrzega, że w przypadku samych terenów rolniczych sytuacja może być znacznie gorsza.

Wymierają nie tylko owady

Spadek liczby owadów w Niemczech, to nie tylko problem omawiany przez entomologów. Latające owady są ważnym składnikiem środowiska naturalnego i procesów ekologicznych oraz łańcucha pokarmowego. Są one kluczowym źródłem pożywienia dla wielu gatunków ptaków, a niezliczone rośliny są uzależnione od zapylania, które możliwe jest właśnie dzięki owadom. Z tych procesów ekologicznych korzystają ludzie, całkowita wartość ekonomiczna zapylania w 2009 roku szacowana była na 117 mld dolarów. Ponieważ liczba pszczół spada, to trudniej o zapylanie wymagających tego upraw, co zauważają już rolnicy.

Rys. 3 Żyjące w Nowej Szkocji jaskółki dymówki znajdują się na liście zagrożonych wyginięciem gatunków. Andreas Trepte, Wikimedia Commons (CC 2.5).

Naukowcy są zdania, że populacje ptaków mogą już spadać w odpowiedzi na wymieranie owadów. Niedawne badanie przeprowadzone przez niemiecką Unię Ochrony Przyrody i Bioróżnorodności (NABU) szacuje, że w ciągu ostatnich 12 lat w Niemczech zniknęło ponad 25 mln ptaków. To około 15% całkowitej populacji ptaków w tym kraju. Autorzy badania z NABU twierdzą, że istnieje bezpośredni związek między spadkiem liczby owadów, a spadkiem liczby ptaków na terenie Niemiec. Badanie wykazało również związek spadku liczby ptaków ze zmianami w użytkowaniu terenu – pastwiska i ugory zostały zastąpione przez intensywne uprawy kukurydzy i rzepaku. A jak wiemy, takie uprawy wymagają chemicznego nawożenia…

Zanik ptaków to nie tylko problem Niemiec. Po drugiej stronie Atlantyku, w Ameryce Północnej, odnotowano bardzo duży spadek liczebności jaskółki dymówki, w ciągu 40 lat aż o 95%. Także inne gatunki jaskółek wykazują spadek swych populacji. Naukowcy uważają, że spadek liczebności jaskółek jest związany z redukcją liczebności populacji owadów. Jaskółki są zależne od owadów latających, będących ich głównym źródłem pożywienia – polują na owady łapiąc je w trakcie lotu.

Naukowcy przyznają, że istnieją poważne luki w badaniach dotyczących zmian w liczebności ptaków i owadów. Najnowsze badanie z Niemiec stanowi jedną z pierwszych prób na tym polu. „Istnieje ogromny niedostatek wiedzy na temat historycznych zmian populacji owadów, a prace nad zjawiskami ekologicznymi, które zależą od owadów, od dawna cierpiały z powodu luk w naszej wiedzy”, powiedział dla czasopisma The Scientist Joe Nocera, ekolog populacyjny z Uniwersytetu Nowego Brunszwiku w Kanadzie. „Wraz z tym opracowaniem uczyniony został ważny pierwszy krok w poprawieniu tego stanu”.

Rząd niemiecki finansuje również projekt badawczy, którego celem jest zidentyfikowanie przyczyn spadku liczby owadów. Wyniki prowadzonego w ramach unijnej dyrektywy siedliskowej projektu zostaną opublikowane pod koniec przyszłego roku. „Ponieważ siedliska objęte unijnymi przepisami dotyczącymi ochrony przyrody wykazują spadki populacji, jesteśmy zaniepokojeni tymi stratami, a także konsekwencjami i skutkami dla innych składowych ekosystemu”, dodał Ssymank.

Naukowcy, którzy przedstawili w PLOS ONE swoje wyniki badań, także zgłębiają się w ten problem. Obecnie pracują oni nad analizą tego, jakie mogą być konsekwencje 76% spadku liczby owadów latających dla funkcjonowania ekosystemu i innych gatunków od nich zależnych. „Istnieje pilna potrzeba odkrycia przyczyn tego spadku, jego zasięgu geograficznego i zrozumienia konsekwencji dla ekosystemów i świadczonych przez nie usług”.

Hubert Bułgajewski na podst. ‘Decimated’: Germany’s birds disappear as insect abundance plummets 76%

Komentarze

20.11.2017 21:28 Kloszard

Bez objęcia ochroną co najmniej 50% powierzchni planety liczba gatunków jak i populację będą malały. Prekursorem idei jest Edward Wilson i staje się ona coraz popularniejsza, przynajmniej wśród naukowców. Jest warunek konieczny, ale nie wystarczający na zatrzymanie wymierania.Trzeba jeszcze powstrzymać GO.

21.11.2017 2:48 gupol(szukam w OZE)

no weź mnie nie rozśmieszaj. twój postulat jest delikatnie mówiąc nie do zrealizowania. to takie pobożne życzenie/marzenie jak użytkownika @pit o 500 mln globalnej populacji.
bardziej realny byłby zakaz stosowania pestycydów i głęboka reforma systemu produkcji żywności.

21.11.2017 8:31 PIT

Przeludnienie zniszczy świat, a ludzie znajdą się na skraju wyginięcia.
Ten artykuł wpisuje się w już obrany globalny trend. Idziemy w tym kierunku.

21.11.2017 9:28 Janusz

Jeśli idziemy w tym kierunku i dojdzie do kilku zmian po drodze to myślę, że nie skończy się to aż tak źle. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, obecny człowiek jest słaby i w większości wypadków uczy się tylko na własnych błędach, po fakcie, kiedy nic już nie może zrobić jak tylko uczestniczyć w tym co sobie zgotował. Z nami będzie tak samo, to już nieuniknione. Trudno, pozostaje się z tym pogodzić i robić dalej swoje. Część z nas z pewnością jakoś przeżyje ale egzystencja cofnie się do czasów starożytnych, z małymi wyjątkami rozsianymi tu i tam. Nie wyklucza to jednak przeżycia małych enklaw, prawdopodobnie wyłonienia się nowej religii, która będzie w opozycji do dawnych czasów i ludzkiej głupoty "naszych przodków" tj. nas samych obecnie. Więc cel edukacyjny tej totalnej katastrofy atmosfery i biosfery zostanie osiągnięty, czegoś nas nauczy. Tylko, że za cenę naszej niekorzyści ale nastąpi po prostu kompletny reset w biosferze. Ziemia się nie będzie patyczkować, jej wszystko jedno bo my jesteśmy jak bakterie na naszej własnej skórze. Niby są ale jak trzeba to się je zmywa bez zastanowienia. To samo zrobią mechanizmy pogodowo klimatyczne z nami, coś przeżyje ale dla Ziemi jako planety nie ma żadnego znaczenia kto i w jakiej ilości.

21.11.2017 18:25 Nowicjusz

@Gupol
Masz prawo mieć własne zdanie. Ale nie masz prawa obrażać osób o innych przekonaniach. Stosujesz taktykę Observera - ten, kto nie jest ze mną, to kretyn. Akurat twoje argumenty są niskiego lotu.

22.11.2017 3:20 gupol(szukam w OZE)

@nowicjusz
o przepraszam, nigdzie nie użyłem słowa "kretyn". ty go użyłeś;).
poza tym nie rozmawiamy o przekonaniach tylko o twardych faktach. każdy ma prawo bujać w obłokach. nikomu tego nie zabraniam ale transformacja społeczno-ekonomiczna to poważna sprawa i nie ma tu miejsca na żarty.
kloszard wypowiedział swoją opinię co do rozwiązania problemu ukazanego w artykule, szanuję to ale nie uważam jej za realistyczną wiec zareagowałem.
przy czym moja reakcja na czyjeś propozycje zależy od stopnia ich "realności"( lub absurdalności), jak np w przypadku "propozycji" użytkownika @pit która jest tak absurdalna że słowo którego tu użyłeś jest faktycznie adekwatne gdyż ja osobiście czuję się ową propozycją obrażony. i ty też powinieneś;)

@nowicjusz
"Akurat twoje argumenty są niskiego lotu."
zatem wyjaw mi swoje jeśli są wyższych lotów. chętnie się czegoś nauczę. pokory mi nie brakuje gdyż najmądrzejszy nie jestem;)

22.11.2017 20:09 Nowicjusz

@Gupol
Wybacz, ale odpowiem przy innej okazji. Dziś nie mam czasu ani siły.

23.11.2017 0:36 gupol(szukam w OZE)

oj joj. jaka szkoda;p

29.11.2017 16:02 logic

@Gupol
Tobie odpowiadać to jak do kibla gadać.

01.12.2017 3:05 gupol(szukam w OZE)

@logic
no z tobą chyba już tylko kibel może gadać;) nic dziwnego, zawsze masz g... do powiedzenia;)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto