Ziemia. Prawda o nas pisana obrazem i muzyką

Damian Maliszewski jest wokalistą, tymczasem dostajemy do rąk piękny, zarówno pod względem walorów słuchowych, jak i wizualnych, utwór instrumentalny. Moje skojarzenie, to Vangelis: swoiste skrzyżowanie liryzmu z (w pozytywnym znaczeniu) patosem. Kompozycja "Earth" powstała z inspiracji Czarnym Lądem. Czekała na pokazanie się światu, magicznych 7 lat, w „szufladzie” (dokładniej w komputerze), nim zajrzał do niej i pomyślał: To jest ten czas!

7 lat czekania! Po tym czasie Damian skontaktował się z innym muzykiem, grającym na klawiszach, współpracującym z wieloma artystami, min. z Sienna Gospel Choir, aranżerem i kompozytorem muzyki filmowej i teatralnej, Marcinem Kuczewskim. Ostateczna wersja utworu powstała w wyniku zdalnych konsultacji – wzajemnego wysyłania sobie coraz to nowszych wersji czy to fragmentów, czy całości, przez obu muzyków. Ekologia jest Damianowi bliska, pomyślał więc, że właśnie dotarcie do ludzi w takiej formie będzie z jego strony wiarygodne. Uważa on, że ludzie sami z siebie sprawy środowiska mają „gdzieś”, a jedyną metodą dotarcia do nich z ważnym przesłaniem są emocje. Stąd nadzieja na efekt – zarówno – audio, jak i wideo w przypadku tej produkcji.

Damian Maliszewski o utworze, o sprawie, o ludziach:

- Emocje trzeba rozpalać, ale te dobre, konstruktywne, bo argumenty naukowe dla normalnych ludzi to słaba rzecz. Oni lmyślą o przeżyciu od pierwszego do pierwszego. - napisał mi w SMSie, jeszcze przed ostatecznym montażem klipu

Wracamy do rozmowy, gdy utwór w swej okazałości jest przed nami.

- Trudno mi powiedzieć, czy to jest domena ludzi, populacji czy tylko Polaków, że nie nauczyliśmy się myślenia perspektywicznego, inwestowania w przyszłość, jeśli nie dla nas samych, to dla kolejnych pokoleń. Polaków dotyczy to na pewno: nie potrafimy myśleć o tym, co wydarzy się za 5, za 10 lat, ponieważ wydaje nam się to tak odległe, że w ogóle się tym nie przejmujemy. Ważne jest dla nas jak zarobić i jak najszybciej skorzystać z tego, co można.

Jakie konkretne zdarzenia klimatyczne niepokoją Cię?

- Przerażony byłem tym, co działo się ostatnio na Florydzie, którą znam dobrze. Mieszkałem na Key West przez pół roku. Teraz, kiedy zaczęło się robić groźnie byłem na bieżąco w kontakcie z moimi polskimi przyjaciółmi stamtąd. Kiedy huragan uderzył, obraz ze skypa zniknął. Łączność telefoniczna i internetowa także została przerwana. Nie było z nimi przez tydzień kontaktu, naprawdę nie wiedziałem wcale czy oni żyją. I wiesz co w tym wszystkim skłania do największej refleksji? Tam na Florydzie często mieszkają ludzie bogaci, albo bardzo bogaci. Poznałem wielu. Amerykańscy multimiliarderzy. Wobec żywiołu byli bezbronni. Ich domy wyglądały po przejściu cyklonu tak, jak domy zwykłych ludzi. Ich palmy w ogrodach były powyrywane z korzeniami tak, jak wszystkie palmy na wyspie. Musieli stamtąd uciekać, żeby ratować swoje życie. Wiesz czego żałują teraz najbardziej? Nie domów. Ich akurat stać na nowe. Żałują tych martwych palm, bo żeby urosły nowe tak okazale, potrzeba będzie wielu lat. Oni już tego nie dożyją.

Skąd ta obojętność, tu w środkowo-wschodniej Europie?

- Trochę jest tak, że musimy przeżyć na własnej skórze, musi spaść na nas jakiś wielki grad, czy trąba powietrzna przejść i pozrywać dachy, żebyśmy zaczęli myśleć, że coś jest nie tak. Oczywiście, że jest wielu biznesmenów i polityków, którzy będą mówić, że się nic nie dzieje i że to jakieś lobby, które próbuje wmówić to wszystko ludziom. Ostatnio ktoś i mi, w związku z moimi działaniami, zarzucił przynależność do jakiegoś tajemniczego lobby. Jeszcze zabawniej było dwa lata temu, gdy zbierałem podpisy mieszkańców w sprawie podłączenia naszego osiedla do miejskiego CO, próbując wyeliminować piece węglowe z gospodarstw.Jakiś "życzliwy" puścił w mieście plotkę, że jestem producentem rur ciepłowniczych i na pewno mam w tym jakiś interes (śmiech) Plotka oczywiście dotarła aż do Spółdzielni Mieszkaniowej.To jest po pierwsze strach przed zmianami, a po drugie walka interesów. Pieniądz dla wielu osób zawsze będzie ważniejszy niż zdrowie i życie innych ludzi, czy zwierząt.

Tylu już miliarderów na łożu śmierci ostrzegało następne pokolenia w swoich ostatnich słowach, że obsesyjne dążenie do fortun i marnowanie na tę pogoń swojego życia, nie ma sensu.Ludzie mimo to nadal o te pieniądze się zabijają, rujnując przy okazji środowisko naturalne i uparcie wierzą, że będą tym jedynym wyjątkiem na świecie, który odnajdzie w dużym majątku szczęście.

Chciałem wrócić do tego (nie)zainteresowania ludzi ekologią. Kto wie, być może, powodem tego może być brak słowa, którego temat dotyczy? Przecież ekologia to nie jest dziedzina życia, o którą nam chodzi, to nazwa nauki. Czy chcąc napić się i sięgając po szklankę myślimy o hydrologii, czy po prostu o wodzie?

- Moim zdaniem świadomość się zmienia, obawiam się, że trochę zbyt wolno się to dzieje. Pewnie, abyśmy wyraźnie poczuli zmiany związane z segregacją śmieci, dbaniem o wodę, nie marnowaniem żywności, musiałoby minąć ze 20 lat, ale my tego czasu nie mamy. Wówczas zmiany w środowisku będą miały nieodwracalne skutki dla cywilizacji i w ogóle życia na Ziemi. Nie możemy na to czekać. Zobaczmy co się dzieje z pogodą na świecie?

Z drugiej strony, każdy taki zryw ekologiczny, każdy człowiek, który będzie trąbił, że czasu nie mamy i już trzeba coś robić, że musimy np. przestać palić w tych piecach okrutnych kopcących, że zamiast wycinać drzewa, powinniśmy je masowo natychmiast sadzić, będzie przez część społeczeństwa wspierany, przez inną zwalczany. Bo to godzi w interesy niektórych, producentów starego sprzętu, zwolenników starego przemysłu, albo deweloperów. To ewidentnie rodzi konflikt. I w takim momencie teraz jesteśmy, takiego właśnie konfliktu.

Cieszę się, że społeczeństwo coraz bardziej zaczyna interesować się ekologią, zdrową żywnością, coś się zmienia. Mamy dosyć tej trucizny w jedzeniu i zanieczyszczeń w wodzie i powietrzu. Mamy dosyć okłamywania nas w reklamach, że coś jest fajne i zdrowe, podczas gdy wywołuje nowotwory. Biznes farmaceutyczny i spożywczy są bezlitosne.

Czytaj dalej na REO.pl, Nasza zielona świadomość. Coś jest w tej świadomości! Damian Maliszewski, współautor utworu "Earth", w rozmowie z REO.pl

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto