Ministerstwo, wulkany i redukcje emisji - kuriozalna odpowiedź na interpelację

W artykule Świat się śmieje, czyli minister Tchórzewski o klimacie odnieśliśmy się do nieprawdziwych stwierdzeń, wygłoszonych przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Stwierdzenia były na tyle… interesujące, że doczekały się interpelacji posłanki Moniki Rosy, która zapytała Ministerstwo Energii o źródła, na których pan minister opierał swoje wypowiedzi.

Czekaliśmy na odpowiedź ze sporym zainteresowaniem. Doczekaliśmy się – w imieniu ministra Tchórzewskiego odpowiedzi na interpelację udzielił wiceminister Andrzej Piotrowski.

Siedziba Ministerstwa Energii w Warszawie. Zdjęcie: Adrian Grycuk, Wikipedia (licencja CC BY-SA 3.0 pl).

Zastanawiacie się, jak można bronić ewidentnie nieprawdziwych twierdzeń? To zobaczcie. Poniżej cytujemy pytania pani poseł, odpowiedzi ministerstwa oraz nasz komentarz do wybranych punktów interpelacji.

Pytanie 1. Na jakiej podstawie stwierdził Pan, że erupcja wulkanu Eyjafjallajökull na Islandii spowodowała więcej emisji niż cała emisja w Unii Europejskiej w ciągu 10 lat?

Odpowiedź ME:

Przedmiotowa wypowiedź miała na celu podkreślenie faktu, że na zmiany klimatu oraz poziom emisji CO2 wpływ mają różne czynniki, również te o charakterze nieantropogenicznym, przy czym te ostatnie w określonych sytuacjach mogą wywierać bardzo istotny, a niesłusznie niedoceniany wpływ.

Komentarz NoK:

Inaczej mówiąc, do uzasadnienia swoich tez minister używa danych wyssanych z palca. Czy to jest poważne zachowanie? Brak nam słów.

Sama odpowiedź wiceministra Piotrowskiego o „niesłusznie niedocenianym wpływie” zasługiwałaby też na omówienie, jednak nie to jest przedmiotem artykułu, podlinkujemy więc tylko Zmiany stężeń CO2, CH4 i N2O w ostatnich 800 000 lat: antropocen na sterydach, Mit: Dwutlenek węgla emitowany przez człowieka nie ma znaczenia, Mit: Nie ma empirycznych dowodów na antropogeniczność globalnego ocieplenia, Mit: Wulkany emitują więcej dwutlenku węgla niż człowiek oraz Zmiany klimatu kiedyś i dziś - w 80 lat do klimatu z czasów dinozaurów?

Pytanie 2. Na jakiej podstawie stwierdził Pan, że 50% węgla w miksie energetycznym w 2050 roku będzie zgodne z założeniami Porozumienia Paryskiego?

Odpowiedź ME:

Aktualnie energia elektryczna w Polsce w niemal 80% wytwarzana jest w oparciu o paliwo węglowe. W przyszłości następować będą zmiany proporcji poszczególnych paliw w bilansie energii pierwotnej, jednak będzie to proces ewolucyjny, rozłożony prawdopodobnie co najmniej na kilka dekad (z uwzględnieniem m.in. faktu, że cykl życia bloku energetycznego wynosi min. 40 lat).
W rozpatrywanym okresie węgiel będzie stanowić o naszej niezależności energetycznej, nawet jeżeli jego rola będzie stopniowo ulegać zmniejszeniu, a ew. stopniowe ograniczenie wolumenu jego zużycia przez energetykę stanowi perspektywę długofalową, wynikającą w szczególności ze stałego podnoszenia efektywności energetycznej w gospodarce narodowej, a także ze wzrostu sprawności nowych bloków energetycznych (z poziomu 33-35% nawet do 45-46%).
Należy także zauważyć, że Porozumienie, przyjęte w trakcie 21. Sesji Konferencji Stron Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu w Paryżu nie definiuje kształtu bilansu energii pierwotnej państw-stron, natomiast wyznacza cel ograniczenia globalnego wzrostu temperatury za pomocą szerokiej palety działań, w szczególności polegających zarówno na ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych, jak i zwiększeniu ich pochłaniania, nie narzucając jednak konkretnych rozwiązań, wpływających na suwerenne decyzje państw-Stron Porozumienia.
W tym kontekście należy podkreślić, że skuteczna ochrona klimatu wymaga, aby wszystkie kraje na świecie, a w szczególności największe globalne gospodarki, realizowały dobrowolnie przyjęte zobowiązania w sposób sprawiedliwy, solidarny i adekwatny do swoich możliwości. Cele Porozumienia powinny zostać osiągnięte jak najtaniej i w sposób jak najbardziej efektywny, a działania podejmowane dla ich osiągnięcia należy dostosować do konkretnych uwarunkowań i potencjału poszczególnych państw-Stron Porozumienia.

Komentarz NoK:

Odpowiedź ministerstwa jest zupełnie nie na temat. W zasadzie taki wykręt nie dziwi. Ograniczenie wzrostu globalnej temperatury do maksymalnie 2 stopni względem poziomu z epoki przedprzemysłowej oznacza bowiem konieczność całkowitego zaprzestania emisji CO2 ze spalania paliw kopalnych do połowy stulecia. Odpowiadając „na temat” należałoby w związku z tym otwarcie powiedzieć, że plany spalania węgla w 2050 roku są niezgodne z celami Porozumienia Paryskiego (więcej m.in. w Ocieplenie o 1,5C możemy zapewnić sobie już w niecałe 5 lat, Ograniczenie ocieplenia do 2C - nierealny optymizm naukowców).

Pytanie 4. Na jakiej podstawie stwierdził Pan, że Polska zajmuje 3. miejsce pod względem redukcji emisji w Europie?

Odpowiedź ME:

Celem wypowiedzi było zwrócenie uwagi na fakt, że ocena potencjału redukcyjnego poszczególnych państw i poziomu osiągniętych redukcji zależy w znacznej mierze od przyjętej metodologii obliczania ich dokonań, w szczególności od przyjętego punktu odniesienia (roku bazowego).
Np. Polska, będąc stroną Protokołu z Kioto, przyjęła zobowiązała się do zredukowania emisji gazów cieplarnianych o 6%, przyjmując rok 1988 jako bazowy (tzw. rok odniesienia). W stosunku do wskazanego roku odniesienia Polska w latach 1988-2012 zredukowała emisję gazów cieplarnianych o ok. 30%.

Komentarz NoK:

Ponownie nie ma odpowiedzi na pytanie. I znowu się nie dziwimy, bo nie da się merytorycznie bronić ewidentnie nieprawdziwego twierdzenia, niezależnie od manipulowania przyjętym punktem odniesienia i metodologią obliczania redukcji (polskie redukcje emisji są najmniejsze spośród wszystkich krajów dawnego Bloku Wschodniego, które są naturalnym punktem odniesienia redukcji emisji dla Polski – patrz Rys. 1).

Rysunek 1. Redukcje emisji ze spalania paliw kopalnych w krajach dawnego Bloku Wschodniego w latach 1988-2012. Źródło.

Podsumowanie

Minister do uzasadnienia swoich tez używa jawnie nieprawdziwych informacji. Do pomyłek zaś się nie przyznaje, nie odpowiadając na pytania o źródła, ewentualnie twierdząc, że powiedział coś „tylko dla ilustracji” (a skoro tak, to nie musi być prawdziwe). Czy w takiej sytuacji możemy dziwić się, że świat nie traktuje Polski poważnie?

Marcin Popkiewicz, Nauka o klimacie

Komentarze

01.09.2017 9:20 irek

PIS robi wszystko bez pudru. Przynajmniej swojej głupoty też nie próbuje maskować.

01.09.2017 9:22 Kylo

Tak to niestety jest jak za politykierstwo bierze się ktoś pozbawiony kompetencji choćby w najbardziej podstawowym zakresie swoich obowiązków. Do tego wszyscy biorą się za politykierstwo z czysto ekonomicznych pobudek a nie dlatego, że chcą służyć państwu i swoim rodakom. Pozostają przy tej opcji politycznej i przy sposobie działania, który gwarantuje im jak największe zyski. Jak lobbowane będzie OZE to nagle wszyscy się rzucą z otwartymi ramionami właśnie w tym kierunku. Absurd dzisiejszych czasów.

01.09.2017 18:46 Rafał

Wieszacie psy na tym ministrze. A co on ma mówić? Może to:
"Ludu pracujący Miast i WSI od jutra redukujemy paleniem węglem o połowę i wprowadzamy ograniczenia dostaw prądu dla przedsiębiorstw i odbiorców prywatnych.
Wspólnie z towarzyszami komisarzami z europejskich socjalistycznych republik europejskich uradziliśmy że to będzie słuszne i zbawienne.
Wszelkie nieposłuszeństwo będzie tłumione z całą stanowczością, ręka podniesiona na europejską władzę ludową zostanie ucięta przy samej dupie"

Na takie numery musicie zaczekać do następnej kadencji, wybierzecie sobie PO i Nowoczesną i klimat będzie demokratycznie chroniony.

01.09.2017 19:36 adaś

@Rafał
"Wieszacie psy na tym ministrze. A co on ma mówić?"
Nikt mu nie mówi co ma dokładnie mówić.
Jednak człowiek kulturalny i wykształcony powinien umieć udzielić odpowiedzi precyzyjnej i na temat, oraz powołać się na odpowiednie źródła. Jak widać to przerasta ministra Tchórzewskiego

01.09.2017 19:48 P.

@ Rafał

Po co ta polityka? Niestety wszyscy politycy w Polsce promują węgiel, naiwnie myśląc, że przypodobają się kilkudziesięciu tysiącom polskich górników. Tak więc nie ma potrzeby wymieniać nazw partii politycznych.

Mamy tylko jedną planetę i niedbanie o nią jest bardzo ryzykowne. Nasza cywilizacja służy naszej przyjemności nie zwracając uwagi na inne gatunki, Takie postępowanie grozi, że będziemy kończyć swój żywot na kompletnej pustyni, w otoczeniu wymarłej fauny i flory.

01.09.2017 22:42 observer

@Rafał
<<Wieszacie psy na tym ministrze. A co on ma mówić? Może to:
"Ludu pracujący Miast i WSI .... ">>

Ależ minister właśnie dokładnie to powiedział.

To był czysty przekaz aktywu partyjnego do ludu pracującego miast i wsi. Wszystko super politycznie poprawne, aby nie urazić "dumy robotnika, który ciężką pracą budują narodowy socjalizm".

02.09.2017 7:30 Rafał

@Obserwer
Nie pisałem "wsi" tylko WSI, to taki skrót.
@ P
Polityką jest właśnie pod pozorami ekologii wprowadzać neomarksizm, tak jak to robi towarzysz Macron. Chociaż osobiście nie sądzę żeby on coś znaczył w Europie. Główną rozgrywającą jest Merkel za młodu w komunistycznej młodzieżówce. Ona oczywiście jest tylko przekaźnikiem elit które mają pieniądze.

02.09.2017 11:47 P.

@Rafał

I Ty znowu przywołujesz politykę, tym razem międzynarodową!!! Po co? Wierzysz w jakąś ideologię, a nie potrafisz pojąć, że nie ma zapasowej planety i jak zniszczymy tę , na której mieszkamy, to przyszłości nie ma?

Myślisz, że Ziemia wszystko wytrzyma? Zastanów się, co bedzie jak nie wytrzyma? Mam znajomego, który mówi, że ma w d..ie stan Ziemi, bo za miliard lat Słońce spuchnie i i tak wszystko spłonie (nie da się ukryć, że, w świetle obecnej wiedzy ma rację). Jednak czy tylko liczy się nasze "tu i teraz"? A może jeszcze coś ma znaczenie? A może cywilizacja stworzona na Ziemi, mogłaby się przenieść na kolejną planetę i tam dalej się rozwijać. Jak nie damy sobie szansy trwania naszej cywilizacji przez kolejne dekady, to nikt nie będzie miał szans "żeglować w kosmosie".

02.09.2017 22:31 PIT

@P.
Planeta wytrzyma nie takie procesy przechodziła gorzej z naszą cywilizacją. Może nie przetrwać.

Ale nie ma co się martwić w końcu naukowcy mają plan jak zrobić z Marsa kolejną niebieską planetę :-)

03.09.2017 3:21 gupol(szukam w OZE)

cóż, swiat nigdy nie traktował polski powaznie więc w czym problem? ;p
ale co do ostatniego punktu to nie wiadomo o co chodzi z tą emisją w "europie". może ministrowi chodziło o Europę zachodnią? albo środkową?;)

a porozumienie paryskie? czy ktoś jeszcze traktuje je poważnie? to jest poprostu śmieszne.
już teraz widać że nic z tego nie wyjdzie a wystarczy mały kryzysik gospodarczy i groźba paru bankructw żeby całą "politykę klimatyczną" trafił jasny pieron.

03.09.2017 7:34 PIT

Te wszystkie konferencje to jakiś kawał, nie słyszałem by na jakiejś poruszyli temat przeludnienia, które jest główną siłą napędową zmian klimatycznych.

Co z tego że zrobi się cięcia emisji o 10% jak w 10 lat przybędzie kolejny 1 mld zjadaczy planety?

Powodzenia ale to nie zadziała.

03.09.2017 12:47 ludomir

Niestety nie ma granicy zidiocenia, które wykluczało by z grona ministrów. Zatem cieszmy się, że minister tyko kłamie mógłby przecież bełkotać

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto