Odwrócenie zmian klimatycznych poprzez sadzenie drzew? To nierealne.

Zalesianie jako sposób na redukcję koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze jest istotnym elementem polityki ochrony klimatu. Kolejne badanie, opublikowane w czasopiśmie Earth’s Future (Boysen i in., 2017) pokazuje, że możliwa skala tego działania, bez dewastacji naturalnych ekosystemów i zagrożenia światowego systemu produkcji żywności nie pozwoli na odwrócenie zmiany klimatu, ani nawet znacząco nie przedłuży epoki paliw kopalnych.

Potrzeba podjęcia działań, jakiekolwiek by nie były

Drzewa i inne rośliny usuwają zawarty w atmosferze CO2 w czasie swego wzrostu. Jeśli jednak drzewa zostaną ścięte lub spalone, to zawarty w nich węgiel w postaci CO2 trafi z powrotem do atmosfery. Gdy jednak te emisje zostaną przechwycone, to proces ten może doprowadzić do zmniejszenia ilości CO2 w atmosferze. Wysiłki mające na celu usuwanie z atmosfery dwutlenku węgla stają coraz bardziej potrzebne w obliczu zbyt wolnego zastępowania paliw kopalnych zieloną energią, co – aby powstrzymać globalne ocieplenie do tego stopnia, by nie wymknęło się spod kontroli –musi nastąpić w ciągu najbliższych 20 lat,

Oczekuje się, że technologia plantacji roślin sekwestrujących dwutlenek węgla będzie odgrywać istotną rolę w nadchodzącym raporcie IPCC, który ma się ukazać w 2018 roku. Kluczowe w tej kwestii jest właśnie pytanie, w jaki sposób świat ma ograniczyć wzrost temperatury do 1,5oC względem ery preindustrialnej? – ambitnego celu określonego w Porozumieniu Paryskim.

Pomysł zawarty w wielu ekonomicznych i naukowych modelach, by spróbować zatrzymać, a nawet odwrócić szybko postępujące ocieplenie klimatu, nie może służyć jako jedyne rozwiązanie problemu. Jak stwierdzili naukowcy z Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu w niemieckim Poczdamie, jeśli świat szybko nie przestawi się na gospodarkę opartą o odnawialne źródła energii, przyjdzie nam później cierpieć tego konsekwencje.

„Groźne jest przedstawianie tej opcji jako realnej i wykonalnej. W rzeczywistości należy myśleć o dekarbonizacji (czyli odejściu od spalania węgla i innych paliw kopalnych) bez myślenia o zalesianiu jako realnej opcji [rozwiązania problemu zmiany klimatu]”, powiedział Wolfgang Lucht, jeden z autorów raportu. Naukowcy są zdania, że obsadzanie nieużytków, a także terenów rolniczych lub dosadzanie drzew w istniejących lasach, z wykorzystaniem biomasy do produkcji energii, jest stosunkowo bezpiecznym, niedrogim i skutecznym sposobem wyciągania CO2 z atmosfery. Problemem jest skala.

Znikające gospodarstwa rolne i lasy

Jak podlicza raport, jeśli światowe emisje CO2 zostaną tylko umiarkowanie zredukowane, zgodnie z aktualnymi zobowiązaniami państw, to wykorzystując plantacje roślin – począwszy od 2050 roku, trzeba byłoby wyciąć i sekwestrować, po czym ponownie obsadzić 1/3 istniejących światowych lasów oraz poświęcić na cele sekwestracji CO2 1/4 światowych terenów rolnych.

Spowodowałoby to zagrożenie globalnego bezpieczeństwa żywnościowego, zwłaszcza że do połowy wieku liczba ludności ma wzrosnąć o 2 mld. Rozwiązanie takie zagroziłoby też naturalnym lasom i bioróżnorodności, wymagałoby też znaczącego zwiększenia zapotrzebowania na nawozy i wodę do irygacji; nasiliłoby też konflikty o ziemię – zauważa Wolfgang Lucht.

Niektórzy eksperci obawiają, że zbytnie poleganie na środkach technologicznych mających wyciągać wcześniejsze emisje z atmosfery w przypadku zmiany klimatu niosącej ze sobą katastrofalne następstwa – takie jak duży wzrost poziomu morza – w bliskim horyzoncie czasowym zmniejszy determinację do szybkiego odchodzenia od paliw kopalnych, w dłuższym zaś okaże się zupełnie nieefektywne.

„Jeśli będziemy dalej spalać węgiel i ropę jak dotychczas, to później będziemy żałować naszej bezczynności. Ilości gazów cieplarnianych, jakie będzie trzeba by wyciągnąć wtedy z atmosfery w celu ustabilizowania klimatu będą zbyt duże, by sobie z tym poradzić”, powiedziała w oświadczeniu Lena Boysen, główna autorka raportu.

W raporcie stwierdzono, że małoskalowe wykorzystanie plantacji pochłaniających CO2 w niektórych częściach świata może mieć sens, o ile jednocześnie przyspieszone zostaną wysiłki w celu redukcji spalania ropy, węgla i innych paliw kopalnych. „Nie ma alternatywy dla skutecznego ograniczania emisji”, czytamy w raporcie.

Hans Joachim Schellnhuber, dyrektor Instytutu Poczdamskiego, powiedział, że ostatecznie może okazać się niezbędny cały arsenał technologii usuwania CO2, ale najważniejsze musi być dla nas skupienie się na szybkim zakończeniu spalania paliw kopalnych. „W dramacie zmiany klimatu, który dzieje się na naszych oczach… technologie usuwania dwutlenku węgla z atmosfery nie będą „bohaterem”, który ostatecznie uratuje świat, po tym, jak wszystko inne zawiodło”, podsumował.

Hubert Bułgajewski na podst. Reversing climate change with carbon-sucking plantations not realistic, scientists warn

Komentarze

22.07.2017 11:12 logic

A potem mieć pożary monokultury.

22.07.2017 16:15 Ludomir

Zbrodniarze, którzy widzieli w zalesianiu metodę na wiązanie CO2 spowodowali wycięcie 3mln dużych drzew w ciągu kilkudziesięciu dni. Dodatkowo w miejscach w których ich produktywność ekologiczna była radykalnie wyższa niż w lesie.

22.07.2017 19:45 1323

Dodam do tego że to właśnie duże dorodne drzewa pochłaniają najwięcej CO2 i najwięcej produkują tlenu.
A zanim małe drzewko urośnie to miną dziesiątki lat.

Dla przykładu duży buk produkuje tyle tlenu co 1700 10-letnich małych buków.

22.07.2017 20:33 Ludomir

Zatem można oszacować o ile wzrośnie emisja CO2 w wyniku tego niewyobrażalnego barbarzyństwa. Jedyne usprawiedliwienie, jakie dla niego znajduję to chciwość, najwyższa cnota kapłanów diabła - pieniądza. Dziś często przebranych w szaty podwładnych O.Ś. Franciszka

22.07.2017 20:45 Devak

Ścinanie starych dużych drzew to barbarzyństwo. Takie praktyki powinny być stosowane jedynie wtedy gdy rzeczywiście zagraża to bezpieczeństwu ludzi ( a i to nie zawsze).
Kiedy człowiek położy się pod dużym drzewem i patrzy na jego konary to zaczyna czuć się częścią czegoś większego, czegoś co oglądali nasi przodkowie. Straszne jest to, że obecne "lasy" nieraz żyją krócej niż jedno ludzkie pokolenie...

22.07.2017 21:55 Mariusz

To raczej nie kwestia pieniądza, a przekonania, że Bóg dał człowiekowi Ziemię w posiadanie i może on (człowiek) zrobić z nią co zechce. Zwierzęta dał na pożywienie, drzewa po to, żeby je wyciąć i przerobić na cokolwiek da radę. Wszystko człowiek ma prawo wyssać, przemielić i wydalić. Ot tyle.

23.07.2017 11:35 PIT

«Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».
Rdz 1, 28

Takie głupoty są niebezpieczne i mają swoje konsekwencje.

Widać do czego wiara w takie bzdury doprowadziła, obserwujemy niepohamowany rozród i drenaż planety wzdłuż i wszerz ze wszystkich możliwych dostępnych surowców.

To się nie zmieni bo nie ma żadnych ku temu przesłanek. Trzeba czekać na katastrofę i dopiero po niej dojdzie do jakiś zmian.

23.07.2017 15:02 Krychu

PIT- uczynić poddanymi nie oznacza aby ja niszczyć. W tym cyt. Nie ma nic o niszczeniu.
Więc religia nie jest tu niczemu inna

23.07.2017 23:01 Ludomir

@KRYCHU
Masz 100% racji. Poddany to znaczy dany pod opiekę suwerena, którego najwyższą powinnością jest zapewnienie dobrostanu poddanym. Czynić coś poddanym to znaczy zaopiekować się a nie napaść, zniewolić, ograbić i zgwałcić. Religia to św. Franciszek i Noe budujący Arkę dla pary każdego gatunku by wszelkie stworzenie ocalić od zagłady. Czytając przytoczony fragment Pisma warto pamiętać, że to Pan Bóg stworzył Ziemię i wszystko co na niej żyje. Jakiż miało by zatem sens wzywanie Korony Stworzenia do zniszczenia własnego dzieła i jej dominium. Dzieło Stwórcy jest dla wyznawcy Księgi najwyższą wartością. Inaczej ma się rzecz u wyznawcy mamony. Dla nich źródłem wszelkiej wartości jest pieniądz a cnotą chciwość. Wszystko co przynosi dochód jest dobre a co go nie przynosi pozbawione jest wartości. Jedyny grzech w tym wyznaniu to strata pieniędzy. Niestety jest to dziś najliczniejsze wyznanie a większość kapłanów religii Księgi dawno uznała dźwięk monet za chóry anielskie.

25.07.2017 8:15 Carlinfan

Dobrostanu ? Co to za nowomowa ? I o jakiej, na listość Boską, powinności mówisz ? Pan zrobi co mu się podoba. A jak nie wierzysz to poszukaj filmików z narybkiem ISIS ćwiączym podrzynanie gardeł.
Nie zazdroszczę Wam życia w takiej naiwności, bo pewnego dnia przyjdą po Was i zafundują Wam największy dysonans poznawczy jaki możecie doświadczyć.

25.07.2017 16:38 ludomir

@CARLINFAN
Musisz więcej czytać to wzbogaca słownictwo a mniej oglądać filmików.

11.08.2017 3:11 gupol(szukam w OZE)

@pit
ty a jak wytłumaczysz fakt że to wśród muzułmanów i animistów obserwujemy ów niepohamowany rozród w największym stopniu, mimo że prawie nikt z nikt nie słyszał o księdze rodzaju nie mówiąc o tym że nie wierzy w takie bzdury?;p

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto