Chiny planują życie po epoce węglowej

Przez ostatnie 30 lat niesłychany wzrost gospodarki wyniósł Chiny do rangi supermocarstwa. Jednak ten gospodarczy cud przykuł uwagę świata także z innego powodu, który nie jest czymś, z czego należy się cieszyć. Chiny zajęły pierwsze miejsce na świecie w takich kategoriach jak konsumpcja energii, spalanie węgla, import ropy i emisje dwutlenku węgla. Na Chiny przypada dziś jedna czwarta światowej konsumpcji energii i połowa światowego zużycia węgla. Tak szybki rozwój doprowadził do sytuacji, gdzie w Chinach co kilka dni powstawała nowa elektrownia opalana węglem. W 2016 roku Chiny posiadały 900 gigawatów mocy energetycznych opartych na węglu, co odpowiada około 1300 dużych elektrowni.

Ta czarna węglowa rzeczywistość nie jest jednak, na szczęście świata i Chin, pełnym odzwierciedleniem energetyki Państwa Środka.

Chiński smok na węgiel

Mimo iż Chiny były i formalnie nadal są krajem komunistycznym, to koniecznością była polityka „otwartych drzwi”, oznaczająca otwarcie się Chin na świat i otwierająca drogę dla inwestycji zagranicznych. Od końca lat 70. ubiegłego wieku ta zmiana polityczna doprowadziła do szybkiego wzrostu gospodarczego i wszystkiego, co się z nim wiąże. Skok energetyczny był niesłychany, a produkcja prądu wzrosła z 410 TWh w 1985 roku do niemal 6000 TWh obecnie. Większość tego zużycia dotyczy przemysłu, bo też Chiny to obecnie największa fabryka świata. Indywidualni odbiorcy, czyli gospodarstwa domowa w 2016 roku miały udział jedynie 800 TWh.

Rysunek 1. Miks energetyczny Chin w 2016 roku.

Jednak Chińska energetyka się zmienia. O ile w latach 70. XX wieku węgiel stanowił 75% udziału w energetyce, to w 2016 roku było to już tylko 62%. To najmniej od czasu powstania Chińskiej Republiki Ludowej. Głównym powodem spadku udziału węgla jest kwestia zanieczyszczenia powietrza, które co roku w Chinach bije rekordy. W grę wchodzą także wysiłki Chin na rzecz ochrony klimatu i tym samym konieczności redukcji emisji CO2.

Jednym z działań mających na celu ograniczenie zużycia węgla był program oszczędzania energii w dużych zakładach pracy – rozpoczęty w 2006 roku Enterprises Energy-Saving Programme. Jego celem była redukcja zużycia w energii 1000 wielkich energochłonnych firm zajmujących się produkcją stali, cementu, produktów petrochemicznych i tekstyliów. Wszystkie te zakłady stanowią jedną trzecią chińskiego zapotrzebowania na energię. Program ten był skuteczny i przyczynił się do zmniejszenia zużycia energii. Rząd Chin podjął także działania mające na celu wyhamowanie wzrostu gospodarczego na poziomie 6,5% w latach 2016-2020 wobec 9-10%, jakie miały miejsce w ciągu ostatnich trzech dekad oraz przestawienia gospodarki z torów przemysłowo-produkcyjnych na usługowe, wiążące się też z mniejszym zużyciem zasobów i szkodliwością dla środowiska.

W obliczu rosnących zanieczyszczeń, przy spowolnieniu gospodarczym i zmniejszeniu zużycia energii naturalnym wyborem była redukcja konsumpcji węgla. Chińczycy dobrze wiedzieli, że problem stanowi węgiel i jego spalanie, w wyniku którego powstaje smog. Od 2005 roku rosnąca ilość zanieczyszczeń stała się na tyle poważna i zapalna społecznie, że władze nie mogły jej już dalej ignorować. Społeczeństwo zaczęło protestować, domagając się od rządu ochrony powietrza. Lokalne władze początkowo opierały się „wojnie z zanieczyszczeniami”, ale padające rekordy smogu wywołały w końcu zdecydowaną reakcję władz w Pekinie.

Rysunek 2. Kopalnia w Haizhou w prowincji Liaoning. Tylko Rosja i USA mają większe zasoby węgla od Chin. Zdjęcie: Mark/EPA

We wrześniu 2016 roku Chiny skreśliły z listy inwestycji 103 planowane oraz będące już w budowie elektrownie węglowe o łącznym koszcie 62 mld dolarów, których łączna moc miała wynosić 120 GWh. Co więcej, okazało się, że planowane wcześniej elektrownie nie były w ogóle konieczne dla zapewnienia dostaw energii – generowałyby niepotrzebną nadwyżkę energii, którą w razie ewentualnego niedobory załatałyby rozwijane w szybkim tempie odnawialne źródła energii. W marcu tego roku premier Chin, Li Keqiang ogłosił, że dodatkowe 50 GWh planowanych projektów elektrowni węglowych zostanie zamknięte lub odroczone. Tym samym w 2016 roku Chiny pozbyły się „węglowego” zwiększenia mocy energetycznych o równowartości mocy energetycznych Wielkiej Brytanii i Hiszpanii razem wziętych. Przy okazji zaoszczędziły 20 mld dolarów.

Coraz wyraźniej widać, że w Chinach wielka era węgla dobiega swego kresu.

Chińskie zaangażowanie w redukcję emisji CO2

Od wielu lat w kwestii negocjacji klimatycznych znany jest problem chińskich emisji dwutlenku węgla. Tak przynajmniej było przed 2015 rokiem, czyli przed konferencją w Paryżu. Od COP21 wszystko się zmieniło i Chiny zadeklarowały zmianę kursu. W miejsce węgla górę będą brać inwestycje w zieloną energetykę, a także atom.

Obecnie Chiny są największym producentem „zielonej energii”. W ostatnim roku Chiny miały 17% udziały w globalnej inwestycji w OZE. Chiny to ludny i mający wielki kapitał kraj, co pozwala na postawienie ambitnych celów rozwoju czystych źródeł energii, . Jeszcze niedawno wytykane palcami za poleganie na węglu stają się teraz wręcz wzorem szybkiego wypełniania, a nawet wyprzedzania celów polityki klimatycznej. Chiny bowiem chcą do 2020 roku zwiększyć udział zeroemisyjnej energetyki o 15%, a do 2030 roku o 20%.. Sam udział węgla w energetyce Chin ma spaść w 2020 roku do 58%.

Średnio rzecz biorąc co godzinę w Chinach powstaje jedna nowa turbina wiatrowa oraz elektrownia słoneczna o powierzchni boiska piłkarskiego (czyli obszaru o bokach 105x68 metrów). Tym samym Chiny osiągną planowany cel rozwoju energetyki słonecznej dwa lata wcześnie niż planowały, czyli przed rokiem 2020.

Choć nie jest to wystarczające do podążenia trajektorią emisji zgodną z celem ograniczenia ocieplenia do 2°C względem poziomu przedprzemysłowego, to daje szanse na zapobiegnięcie najgorszym scenariuszom katastrofy klimatycznej. Szkoda więc, że tak zdecydowane działania nie zostały podjęte wcześniej...

Koniec końców zmiana polityki klimatycznej, która jest dobrą wiadomością, oznacza, że jest szansa ma powodzenie ogółu założeń światowej polityki klimatycznej. Chiny wciąż mają przed sobą daleką drogę, ale jeśli weźmiemy pod uwagę Wielką Brytanię, której udało się to dopiero po 130 latach, to Chiny stanowią tu wielką inspirację dla działań. Nadzieję może dawać też reakcja Chin na decyzję Trumpa o wyjściu z porozumienia paryskiego. Skoro Chiny mogą szybko odchodzić od węgla, inni – łącznie z Polska – też powinni być w stanie.

Hubert Bułgajewski, na podst.: China is planning ahead for life after coal.

Komentarze

29.06.2017 11:10 Rafał

No i z tego widać wyraźnie że jedziemy na węglu, bo większość produktów mamy z Chin.
Gdyby europejczycy i Amerykanie obcieli konsumpcję wtedy można by coś zrobić od razu.
Ale w tej sytuacji musimy czekać na rozwój OZE która jest droga, niewygodna w stosowaniu. Jej rozwój nie będzie więc taki szybki jak się niektórym fantastom na tym forum wydaje.
3,3% OZE to naprawdę żałosne.

30.06.2017 2:36 gupol(szukam w OZE)

@rafał
dlatego własnie MUSIMY wiedzieć czy 100% elektryfikacja naszej ekonomi ( a zwłaszcza transportu) w oparciu o OZE jest wogóle możliwa.
inaczej nie ma sensu marnować ostatnich zasobów paliw kopalnych na produkowanie wiatraków, paneli PV, reaktorów jądrowych i innych instalacji wytwarzających elektryczność.
jeśli ciężarówki, traktory i kombajny nie będą mogły być zelektryfikowane lub w 100% odnawialna sieć energetyczna będzie niewykonalna, wówczas ostatnie zasoby paliw kopalnych i nasze starania powinny być wykorzystane na poprawę efektywności energetycznej, izolację termiczną, przekształcenie dużych farm przemysłowych w mniejsze gospodarstwa organiczne, budynki pasywne, niższe limity prędkości na drogach itp, itd etc.

30.06.2017 13:39 Coyote

@Gupol , to już niestety chyba wiadomo . Tylko się nie mówi zbyt głośno bo niewygodne dla robienia interesów .
Rozciągnięte do granic możliwości łańcuchy zaopatrzeniowe , największy problem .Tu są gigantyczne straty (niestety surowców a nie pieniędzy) i jednocześnie najsłabszy punkt systemu mogący go wykoleić w kilka dni .

30.06.2017 18:10 PIT

@GUPOL
To się nie uda. Jest już za późno na to. Zbyt dużo ludzi sprawy zaszły za daleko.
Teraz trzeba przygotować się na kataklizmy i próbować jakoś łagodzić skutki.
Ciężkie czasy nadchodzą i ludzkość będzie zbierać owoce swoich akcji z przeszłości.

03.07.2017 1:21 gupol(szukam w OZE)

ale z was optymiści. nie ma co. naprawdę chcecie siedzieć bezczynnie na dupie i nic nie robić? moim zdaniem choćby z samej ciekawości i dla zabicia nudy przed kataklizmem, warto się zająć sprawdzeniem OZE w praktyce. widzę że jak zwykle wszystko będę musiał zrobić sam;p

03.07.2017 20:37 Coyote

@Gupol robienie zapasów ryżu i konserw się liczy ? xD

Ktoś inny może zmontował awaryjną instalacje elektryczną 12 V i zasila jej akumulatory prostym wiatrakiem albo panelami z aliexpres .
Albo kupił używany generator hondy i pomału gromadzi materiały do przeróbki na gaz generatorowy . Inny wykopał lodownie i zamiast zgodnie z modą zasypać studnie ją pogłębił .
Następny dzień w dzień walczy w ogródku żeby jego rodzina nie musiała jeść toksycznej marketowej paszy .

Wymieniamy się linkami na temat tego jak nieciekawa się robi sytuacja . Jedni z masochizmu , w innej karcie przeglądarki wybierając nowy model smartfona . Drudzy chcąc wiedzieć mniej więcej kiedy i co im może spaść na głowę .

Trzeba się organizować od dołu , w ramach rodziny , znajomych i sąsiedztwa .
Od góry to co najwyżej postawią słomianego misia i karzą podziwiać a ty sam sobie radź z suszą , nieurodzajem i notorycznym 20stym stopniem zasilania .

04.07.2017 13:53 WJ

@COYOTE
Ku własnemu zaskoczeniu zaczynam przekonywać się, że Twoja strategia życiowa jest najsensowniejsza.
I to dla mnie smutne. Idealizm mi siada....

06.07.2017 2:39 gupol(szukam w OZE)

@coyote
dobrze ale ty ciągle mówisz o zbieraniu odpadów z gruzowiska i robieniu z nich jako takiego użytku. scenariusz a`la "mad max II". fajnie. też kręci mnie prepering bo zaradność to podstawa. tyle że żerowanie na upadku i rozpadzie niczym sęp byleby jak najdłużej utrzymać się przy nędznej egzystencji to powinna być dla nas co najwyżej opcja ostateczna a nie docelowa.
mnie interesuje opcja w której akumulatory są produkowane w fabrykach od podstaw i można je kupić a nie że trzeba je wygrzebać na złomowisku z jakiegoś auta.
"Trzeba się organizować od dołu , w ramach rodziny , znajomych i sąsiedztwa ."
i tu się z tobą w pełni zgadzam. ale co w sytuacji gdy twoi znajomi i rodzina mają to gdzieś bo zwyczajnie nie wierzą w katastroficzne wizje? zostajesz sam. możesz se co najwyżej ogródek uprawiać i weki robić na zimę.
dlatego ja szukam takich "znajomych" do organizacji właśnie tutaj. bo gdzie jest do tego lepsze miejsce?

07.07.2017 1:41 Coyote

@Gupol , pisane w trakcie doła . Z tym że życie mnie po prostu nauczyło "umiesz liczyć licz na siebie" i "masz tyle ile wyszarpiesz pazurami i nie dasz sobie wyszarpać" .

Niektórzy robią instalacje ledowe na 12 V z oszczędności albo notorycznych wyłączeń w swojej okolicy .
Podobnie z tym generatorem , kuzyna korci żeby przyoszczędzić napędzając go gałęziówką .
Żadne katastroficzne wizje , zwykła racjonalizacja kosztów .

Pamiętasz jak kiedyś zapytałeś tutaj kto realnie pracuje w OZE albo chociaż czy robi coś w tym kierunku ?

Może na elektroda.pl byłby większy odzew , od pomysłowych Dobromirów strugających wiatraki z alternatorów z jelcza po inżynierów projektujących software dla siemensa i firm chińskich .

07.07.2017 13:29 WJ

@COYOTE
Mnie życie nauczyło, że Każdy może zawieść. Jesteśmy tylko Ludźmi.
A tutaj chyba rzeczywiście łatwiej o kontakt z Takimi, których Umysły są wolne od kultu pieniądza i medialnej sławy.
Chciałbym, żeby pomimo różnic, zwyciężało między nami jakieś poczucie wspólnotowości.

07.07.2017 18:20 Coyote

@WJ też bym tak chciał ale no cóż . Jest jak jest .
Jak coś będzie odgórnie zorganizowane i załatwione to super , według Biblii manna też kiedyś z nieba spadła .
Że tam nie walczą tylko kapradorskie wampiry "władza się wyżywi" z burmistrzami z "Apokalipsy według Pana Jana"

13.07.2017 16:15 Ans

@Gupol
Ostatnie zasoby paliw kopalnych są marnowane na zdecydowanie większe głupstwa niż OZE: badziewne, jednorazowe zabawki wożone tankowcami z Chin, ubrania, która rozpadają się po 1 sezonie, żywność jeżdżącą po całym głównie w tą i wewte itp. itd.

14.07.2017 3:23 gupol(szukam w OZE)

@ans
dobra ale co ty porównujesz? badziewne jednorazówki i inne kaprysy można po prostu przestać produkować z dnia na dzień, zacząć oszczędzać i skupić się na podstawowych potrzebach.
OZE natomiast wymagają potężnych inwestycji oraz czasu i nadal nie wiadomo czy są w stanie spełnić pokładane w nich nadzieje. nikt tego nie wie. poruszamy się po omacku wiec niech cię nie dziwi że nikt za nami nie idzie.

14.07.2017 17:32 Coyote

@Gupol "panem et circenses !" jak powiedział kiedyś rzymski poeta . Filary władzy nad Ludem , spróbuj im zabrać to badziewie bo "coś tam" to wyniosą cię na nożach i butach , następnie wybiorą takiego co naobiecuje 100 milionów , emeryturę pod palmami i po nowym srajfonie .

Nie zapominając o neoliberalnej inżynierii społecznej , konsumpcjonizmie . I ich dogmatach wiary ; wiecznym rozwoju , ciągłym postępie i wszechmocnym ludzkim intelekcie .
A wżarły się te zabobony w społeczeństwo niczym kwas

Co innego jak już dostali w tyłek , wtedy oceniają realne działania i czy "panem" leży na stole .
Nadwyżki sami z siebie odkładają na wypadek powrotu gorszych czasów , planują do przodu i rozumieją taką perspektywę .
Żołądek i racjonalizm stoją na właściwej pozycji przed zachciewajkami rozwydrzonego dziecka .

17.07.2017 2:29 gupol(szukam w OZE)

@coyote
a kto im chce zabierać badziewie? w dobie szczytu bogactwa? chyba zwariowałeś. wystarczy zaczekać na mały kryzys ekonomiczny a badziewie samo zniknie z ich pola zainteresowania.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto