Ostrzejsze limity emisji z elektrowni przegłosowane o włos

28 kwietnia przegłosowano długo negocjowane limity zanieczyszczeń dla elektrowni, pomimo sprzeciwu Niemiec i Polski. – Modernizacja energetyki pozwoli uniknąć rocznie ponad 20 tysięcy przedwczesnych zgonów. Nowe prawo będzie potężnym impulsem do długo oczekiwanej transformacji naszej energetyki – komentuje Polska Zielona Sieć.

Nowe przepisy zostały przegłosowane dosłownie o włos – głosami krajów, których łączna populacja wynosi 65,14 proc. ludności UE, czyli zaledwie 0,14 punktu proc. ponad wymagane minimum.

Większość krajów Unii Europejskiej głosowała za przyjęciem ostrzejszych limitów emisji. Kilka krajów – w tym Polska, a także Niemcy, Czechy, Bułgaria, Finlandia, Węgry, Słowacja i Rumunia – było przeciwnych. Przestrzeganie nowych standardów będzie obowiązkowe od roku 2021, ale już teraz państwa członkowskie mogą zacząć stosować ambitniejsze limity.

Jak informuje organizacja HEAL, nowe normy BREF dla LCP wymagają od państw członkowskich zaostrzenia limitów toksycznych zanieczyszczeń, takich jak tlenki azotu (NOx), dwutlenek siarki (SO2) i cząstki stałe (PM) dla wszystkich elektrowni węglowych oraz innych elektrowni w Unii Europejskiej. Po raz pierwszy wprowadzono również limity zanieczyszczenia powietrza dla rtęci. Jest to o tyle ważne, że 280 elektrowni węglowych w UE wytwarza jedną czwartą całej energii elektrycznej UE, ale odpowiada za ponad 70 proc. emisji dwutlenku siarki w UE i ponad 40 proc. emisji tlenków azotu z sektora przemysłu.

Przyjęte przepisy dotyczą jednak także elektrowni opalanych ropą i gazem, ale również innych, również tych położonych na morzu.

Polska Zielona Sieć przypomina, że przegłosowane w piątek unijne regulacje, wypracowywane w trwającym 6 lat tzw. procesie sewilskim, opierają się na najlepszych dostępnych technikach (Best Available Techniques, BAT) stosowanych z powodzeniem w innych krajach, np. w Stanach Zjednoczonych.

Przepisy zaostrzają limity emisji szkodliwych dla zdrowia tlenków azotu, tlenków siarki oraz pyłów zawieszonych, które do tej pory uregulowane były dyrektywą o emisjach przemysłowych (IED). Obecnie po raz pierwszy do katalogu tych norm włączane są również limity dla związków chloru i metali ciężkich mi.in dla rtęci.

– Nowe limity emisji zanieczyszczeń, które obejmą energetykę opartą na paliwach kopalnych, pozwolą radykalnie zmniejszyć jej negatywny na nasze zdrowie. Koszty modernizacji elektrowni, zwrócą nam się z nawiązką dzięki obniżeniu ogromnych, ponoszonych obecnie kosztów zdrowotnych – komentuje Marek Józefiak z Polskiej Zielonej Sieci. – Nowe prawo będzie też dużym impulsem do transformacji sektora – w wielu przypadkach zamiast remontować kilkudziesięcioletnie instalacje, bardziej będzie się opłacało zainwestowanie w odnawialne źródła energii i rozwiązania służące oszczędzaniu energii – dodaje Józefiak.

Według ubiegłorocznego raportu "Lifting Europe’s Dark Cloud", dostosowanie energetyki do nowych przepisów, pozwoli uniknąć w Europie ponad 20 tysięcy przedwczesnych zgonów rocznie – odpowiada to populacji takiego miasta jak np. Wadowice.

– Szkoda, że polski rząd głosował przeciw, bardziej niż o nasze zdrowie, troszcząc się o wąsko pojęty interes spółek energetycznych. Dziwi to zwłaszcza, że minister Szyszko często opowiada o stawianiu na mityczne „czyste technologie węglowe” – komentuje Marek Józefiak z Polskiej Zielonej Sieci.

Dzień przed piątkowym głosowaniem przedstawiciele polskich organizacji pozarządowych i środowisk lekarskich przekazali ministrowi środowiska petycję podpisaną przez 125 tys. osób z apelem o poparcie nowych przepisów.

Ministerstwo Środowiska tymczasem krytycznie odniosło się do przyjętych w piątek przepisów. – Dostosowanie się do nowych przepisów emisyjnych może kosztować polskie przedsiębiorstwa ok. 10 mld zł. Nie zgadzamy się na takie podejście – ocenił Paweł Sałek, wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej.

red. gramwzielone.pl

Komentarze

06.05.2017 21:36 Rafał

Polski bidny emeryt zapłaci więcej za prąd, nie wykupi przez to potrzebnych leków albo będzie się gorzej odżywiał, szybciej zatem zemrze.
Logika lewacka dobra, przecież świat jest dla młodych ,pięknych i zlewaczałych.
Polska zielona sieć wyczuła zysk i po trupach do niego.
Według niej najlepiej od dzisiaj należałoby zakazać palenia węglem.
Ale że niemcy protestowały , no, no ,no , czyżby rachuneczek ekonomiczny się nie zgadzał.
Wybaczcie ostry komentarz ale właśnie oglądałem "marsz wolności" na you tubie i TV i jestem trochę podminowany tym ubeckim spędem.

06.05.2017 22:53 zbig001

Troll na ZnR?

artykuł:
"Modernizacja energetyki pozwoli uniknąć rocznie ponad 20 tysięcy przedwczesnych zgonów. "
"Koszty modernizacji elektrowni, zwrócą nam się z nawiązką dzięki obniżeniu ogromnych, ponoszonych obecnie kosztów zdrowotnych"

komentarz:
"Polski bidny emeryt zapłaci więcej za prąd, nie wykupi przez to potrzebnych leków albo będzie się gorzej odżywiał, szybciej zatem zemrze. "

albo to:
"Przestrzeganie nowych standardów będzie obowiązkowe od roku 2021"

komentarz:
"Według niej najlepiej od dzisiaj należałoby zakazać palenia węglem."

07.05.2017 0:24 observer

@Rafał

To chyba niemożliwe, żebyś tak myślał. Ty naprawdę nie rozumiesz kilku zdań tekstu?

Prąd mógłby być jeszcze tańszy, gdyby z kominów zdjąć wszystkie filtry.

Zanim napiszesz następny głupawy komentarz może przeczytaj coś na temat polskiego węgla (i prądu z węgla).

Tu mas przykładowy cykl pięciu artykułów z ZnR
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2925/wegiel-polski-czarny-skarb
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2926/wegiel-polski-czarny-skarb-cz-25
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2927/wegiel-polski-czarny-skarb-cz-35
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2928/wegiel-polski-czarny-skarb-cz-45
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2929/wegiel-polski-czarny-skarb-cz-55


@Rafał
"Wybaczcie ostry komentarz'

ROTFL. Ostry? Chyba głupi i oderwany od rzeczywistości.

07.05.2017 8:09 Mariusz

Jak patrzę na praktyki moich rodziców takie jak
- niewyłączanie telewizorów kiedy wychodzą gdzieś na 20 minut
- pranie w pralce automatycznej jednej pary spodni lub kilku skarpet
- grzanie żarówkami halogenowymi czy inne rzeczy których już mi się nie chce wymieniać to

nabieram przeświadczenia że prąd JEST ZA TANI :-))

Jedyny sposób na szybką transformację to podwyższanie cen energii i wykorzystywanie kasy do tworzenia nowych mocy z OZE. Ludzie na te podwyżki będa narzekac ale i tak nie spowoduje to że popracują nad efektywniejszym korzystaniem z prądu. Po prostu będą płacić więcej. Są krótko mówiąc technicznymi i ekologicznymi analfabetami

07.05.2017 8:44 Jarzyna

Observer - "chyba głupi i oderwany od rzeczywistości"

Coś Ci powiem przyjemniaczku. Czytam Twoje komentarze na forum i zobaczyłem jakim jesteś zaslepionym " zielonym" człowiekiem. Wszystko co nie jest zgodne z linią Twojej chorej ideologii jest gorsze i nie warte uwagi.

Zbig001 - właśnie przez takich ludzi jak Ty i Observer dużo osób nie chce się wypowiadać tu na forum.

07.05.2017 8:53 Jarzyna

Rafał- Masz rację prąd w Polsce mocno zdrożeją. Co odbije się na całej gospodarce.

Jestem tylko ciekaw za ile Observer Dodą artykuł o takiej treści. " Ogromne rachunki za prąd obciąża mocno kieszeń Polakow" artykuł oczywiście z jego ulubionej i jedynek słusznej gazety jak wybiórcza.

To jest właśnie hipokryzja Observera. Dwa komentarZe wcześniej chwalić ustawę, która uderzy w nasza energetykę a następnie, ujadac na rząd, ze mamy drogi prad

07.05.2017 11:50 ludomir

@@JARZYNA RAFAŁ
Macie rację. To skandal. Jako suwerenne państwo mamy prawo wyboru jakim powietrzem oddychamy, jaką wodę pijemy i co jest dla nas ważniejsze drewno czy las. Ochrona przyrody to jakieś totalne nieporozumienie. Przyroda jest po to by służyć człowiekowi, który jak jedyne stworzenie został stworzony przez Pana Boga na Jego podobieństwo. Inna sprawa, że przykład z takiej bezprawnej ingerencji w naszą wolność zaczynają brać samorządy, zabraniając palenia w piecach miałem czy śmieciami. Na dodatek bezczelnie, każą sobie płacić za wywóz tych śmieci. Jakim prawem pytam ktokolwiek zabiera mi ciężko zarobione pieniądze dla jakiś zielonych fanaberii. Jak Polacy nie będą mieli pieniędzy i możliwości taniego ogrzewania to pomrą z zimna a wiadomo, że od smrodu się nie umiera a z zimna owszem. Jestem pełen podziwu dla Was za to, że bezkompromisowo zwalczacie zieloną hołotę i lewactwo na tym portalu. Chylę czoła przed głębią Waszych argumentów i wnikliwością analizy zamieszczanych tu tekstów. Podajcie Alma Mater, która Was wykształciła, bym mógł udać się do niej na nauki.

07.05.2017 12:01 Godlike

Polska powinna pozostać w Unii Europejskiej do 2022 roku - ostatniego roku w którym będziemy dostawać duże pieniądze od UE. Później niech idioci dalej bawią się sami.

07.05.2017 12:14 WJ

Proszę o wyjaśnienie- dlaczego Niemcy głosowali przeciw?

@GODLIKE
Ty serio?
Konwencję LUDOMIR-a chyba chwytam trafnie, ale Ty jesteś Zagadką.

07.05.2017 13:30 observer

@Jarzyna
"Jestem tylko ciekaw za ile Observer Dodą artykuł o takiej treści. " Ogromne rachunki za prąd obciąża mocno kieszeń Polakow" artykuł oczywiście z jego ulubionej i jedynek słusznej gazety jak wybiórcza."

Jedno zdanie a tyle kłamstw (już nie wspomnę o tym, że nie jest komentarz Jarzyny nie jest napisany poprawnie po polsku - zapewne po to, by potem Jarzyna pisał, że chodziło mu o coś innego).

1. Rzeczywiście w kwietniowej kronice dałem link do artykułu na temat ostrzejszych norm emisji przyjętych przez Unię (w tym także i Polskę).
2. Tytuł artykułu to: "Ostrzejsze normy emisji przyjęte" link: http://www.rp.pl/Energianews/304289910-Ostrzejsze-normy-emisji-przyjete.html
3. Artykuł jest z Rzeczpospolitej.
4. Nie wiem, co to jest wybiórcza. Z gazet/serwisów wybiórczych znam Gazetę Polską, wpolityce, wgospodarce, wsieci. Wybierają pasujące im informacje bardzo wybiórczo (cherry-picking). Czasem stamtąd daję cytaty.



@Jarzyna
"To jest właśnie hipokryzja Observera. Dwa komentarZe wcześniej chwalić ustawę, która uderzy w nasza energetykę a następnie, ujadac na rząd, ze mamy drogi prad"

Widzę, że Jarzyna rżnie głupa i udaje, że nie wie o co chodzi.

Jarzyna, przeczytaj linki na temat węgla w Polsce (sprzed dwóch lat). Tam będziesz miał informacje na temat kosztów węgla i prądu z węgla. Dorzucę jeszcze dwa przykładowe (ten drugi jest z 2010r.!)
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2542/nasz-ssskarb-czyli-%E2%80%98wegiel-jest-tani-%E2%80%93-to-przyszlosc-polskiej-energetyki%E2%80%99
http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/1518/chinski-syndrom-i-polski-wegiel

To, że UE uchwali przepisy zaostrzające normy emisji dla przemysłu (tak - dla całego przemysłu, nie tylko dla elektrowni węglowych) było wiadomo od lat. Dyrektywa IPPC jest z 1996r. (na długo przed tym, gdy wchodziliśmy do UE - czy nawet marzyliśmy o wejściu do UE) z kontynuacją w 2008r..
https://pl.wikipedia.org/wiki/Integrated_Pollution_Prevention_and_Control

To, że normy emisji zanieczyszczeń zostaną podniesione było jasne dla wszystkich. Pytanie było nie "CZY", tylko "KIEDY". Jeśli obecny rząd o tym nie wiedział to są jeszcze większymi głupkami niż przypuszczałem.

Na tym portalu o tym, że prąd z węgla jest BAAAAAAAAAAAAAARDZO drogi dyskutujemy od dawna. W Polsce większość kosztów spalania węgla przerzuca się na całe społeczeństwo. Wiadomo też, że to się skończy więc elektrowniom węglowym trzeba dać dopracować do końca swojego żywota i nie inwestować dalej w węglowe technologie, które - o czym WSZYSCY WIEDZĄ - będą koszmarnie drogie.

Ministerstwo ochrony środowiska zmieniło nazwę na Ministerstwo Środowiska (1999), a powinno zmienić nazwę na Ministerstwo Eksploatacji Środowiska. Dla mnie kuriozalne jest to, że minister środowiska nawołuje do tego, by normy ochrony środowiska były słabsze. Ale na to żaden Rafał/Jarzyna się nie burzy, bo mu to nie przeszkadza.

Zachęcam abyś wreszcie zapoznał się z faktami, bo swoimi komentarzami po prostu się wygłupiasz.

07.05.2017 13:35 zbig001

W Chinach i w USA obowiązują ostrzejsze normy niż teraz przegłosowane europejskie.
Europejskie osłabił sprzeciw UK który sporo namieszał na długo przed brexitem, podczas 6 lat negocjacji
http://energydesk.greenpeace.org/2015/03/05/bref-european-air-standards-worse-chinas/

W miarę nowe elektrownie spełnią wszelkie normy z dalekim zapasem, potrzeba modernizacji dotyczy tylko części starych obiektów, których szczególnie dużo ma Bułgaria. Ale mają je także Czechy, Polska i Niemcy które protestowały.

Zmiana w jakiejś dyrektywie nie szczegółowe prawo państwa członkowskiego, nikogo nie stawia się w sytuacji bez wyjścia, bez możliwości adaptacji lokalnego prawa do unijnego.
Stąd taka wypowiedź KE
"National authorities will be able to use a derogation, or form of exemption, when costs would be disproportionate compared with the environmental benefits, while respecting environmental safeguards."

EPPSA będąca przestawicielem wszystkich firm produkujących wyposażenie dla europejskich elektrowni, twierdzi że rozwój technologi ogólnie pozwala zaostrzyć normy
“EPPSA believes that for most of the existing Large Combustion Plants (LCPs), the implementation of the conclusions are economically and technically feasible through the state-of-the-art technologies.”

07.05.2017 13:50 observer

@Rafał

Wydawało mi się, że mizeria twojego komentarza jest tak powalająca, że nie znajdzie się żaden [wycięte przez polityczną poprawność], który poprze twoją argumentację. Myliłem się. Dlatego pokrótce pokażę ci na przykładach, jak mierny jest twój wpis - błędy logiczne (i językowo-logiczne), które popełniasz może robią furorę i uzyskują poklask wśród znajomych, ale nikt inteligentny nie da się złapać na tak marną argumentację.

@Rafał
"Polski bidny emeryt zapłaci więcej za prąd, nie wykupi przez to potrzebnych leków albo będzie się gorzej odżywiał, szybciej zatem zemrze."

1. Jest to rodzaj argumentacji https://en.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_lazarum .

2. Kolejny błąd logiczny to zakładanie, że skoro biednego emeryta nie stać na prąd, to znaczy, że prąd powinien być tańszy.

3. Następny błąd, to zakładanie, że emeryci są głównymi konsumentami prądu w Polsce. Oczywiście nie masz na to żadnych liczb.

4. Kolejna rzecz, to zakładanie, że w budżecie emeryta rachunek za prąd jest największą pozycją. Nie, nie jest. Nawet jeśli płaci 100zł miesięcznie za prąd, to nie jest to największa pozycja.

5. Kolejna rzecz, to odwoływanie się do cen leków. Idąc twoi tokiem rozumowania - gdyby leki były tańsze, to prąd mógłby być dużo droższy. Oczywista bzdura, bo te dwie rzeczy nie są ze sobą powiązane.

6. W zdaniu jest też jawna sprzeczność. Emeryci muszą kupować leki, ponieważ chorują - a chorują m.in. dlatego, że jest zanieczyszczone powietrze (emeryci są grupą najbardziej narażoną na zdrowotne skutki zanieczyszczeń). Leczenie - jak sam stwierdziłeś - jest dla emerytów drogie, więc chcesz ich dobijać zanieczyszczeniami, by musieli jeszcze więcej się leczyć.

7. Emeryt szybciej umiera, ponieważ są większe zanieczyszczenia. Zmniejszenie zanieczyszczeń wpłynie na przedłużenie życia a nie na jego skrócenie.

8. Jeśli biednych emerytów (rozumiem, że masz na myśli tylko tę biedną część emerytów, bo resztę będzie stać na prąd) nie stać będzie na prąd, to państwo powinno przygotować skierowaną dla nich pomoc. Obecnie ta "pomoc" jest skierowana do wszystkich (biednych i bogatych). Znacznie efektywniej jest posiadać realne ceny prądu i wspomagać najbiedniejszych niż sztucznie (poprzez większe zanieczyszczanie, co daje mniejsze koszty) zbijać ceny ze szkodą dla wszystkich. Koszty zdrowotne zanieczyszczeń to są grube miliardy rocznie.


To tylko pierwsze zdanie twojego komentarza. Każde kolejne jest równie marne i tylko utwierdza każdego logicznie myślącego, że nie istnieją żadne argumenty (poza bzdurnymi, jak powyżej) za tym, by utrzymywać sztucznie wysoki poziom zanieczyszczeń, by było "taniej" (w efekcie nie jest taniej).

Gdyby istniał jakikolwiek merytoryczny argument, to na pewno byś go podał - prawda?

Następnym razem się postaraj i napisz coś z sensem.

07.05.2017 16:42 Mariusz R.

Pozwalając na dalsze spalanie węgla, gazu, ropy a nawet drewna, nie wspominając o śmieciach i nie obciążając wszystkich, bez wyjątku, pompujących produkty spalania do środowiska, całością kosztów degradacji habitatów planety, popełniamy zbrodnię wobec następnych pokoleń.

Takie jest moje zdanie, ale jak mówi stare przysłowie "bliższa ciału koszula", więc nie będę powtarzał argumentów o ochronie klimatu i gatunków, ale posłużę się w dalszej części komentarza argumentum ad personam, czyli tego, co wszyscy tak bardzo lubimy, napiszę o materialnych korzyściach, czyli prywatnych zyskach i stratach.

Utrzymując wysokie, społecznie nieuzasadnione dotacje dla paliw kopalnych opóźniamy modernizacje systemów energetycznych i urządzeń elektrycznych.

Policzyłem to na swoim przykładzie i dla własnego użytku. Otóż chciałbym się najszybciej jak to możliwe uniezależnić energetycznie od cywilizacji. Moje roczne zapotrzebowanie na prąd to 4,8 MWh. Chciałbym też móc zapewnić ładowanie akumulatorów do małego pojazdu elektrycznego, to dodatkowe 2,4 MWh.
Koszt 7,2 MWh prądu dziś, to ok. 4,7 kPLN. Kompletna instalacja, która mogłaby mi zapewnić w 100% samodzielność energetyczną przez cały rok, dziś kosztuje około 180 kPLN, a zapewnienie jej prawidłowej eksploatacji dodatkowo około 1 kPLN rocznie.
Zwrot kosztów nastąpiłby zatem dopiero prawie po 50 latach, czyli w zasadzie nigdy, ponieważ duża część instalacji wymagałaby pełnej wymiany na nową znacznie wcześniej.

Powodem tego, że nadal mentalnie tkwimy w XIX wieku jest właśnie to, że utrzymujemy niemal 100% społeczne finansowanie wysokich kosztów ruiny środowiska życia planety wobec braku finansowania OZE, bo pomysł "damy ci dotację, ale weź kredyt" i zapłać tyle samo, tylko w ratach, rozwiązuje jedynie tylko problem szybkiego sfinansowania inwestycji, a nie jej stopy zwrotu.
Oportuniści i sceptycy wykrzykną, że przecież produkcja OZE też przyczynia się znacząco do degradacji środowiska (pozyskiwanie surowców, energia, póki co, z kopalin). Tak, ale dziś te koszty stanowią finalnie 8÷10% końcowej ceny, reszta, to praca ludzka, marże, podatki oraz wysokie koszty know hau, bo wciąż są to nowe technologie, wciąż rozwijające się, a sprzedaż w stosunku do nakładów na technologię niska. Jeśli energię oraz surowce obłożyć dodatkowym podatkiem, który spowodowałby nawet dwukrotny wzrost udziału tych kosztów (do 16÷20%), to i tak skróciłby się zwrot kosztów mojej inwestycji do mniej niż 30 lat. Takie inwestycje stałyby się realnie opłacalne. Wzrosłoby tempo modernizacji energetyki i tym samym zwiększyłoby się zapotrzebowanie na instalacje OZE, a pobyt wygenerowałby znaczące redukcje cen (niższy udział w kosztach know hau oraz możliwe niższe marże).
W tak racjonalnym świecie, w którym wszyscy, którzy brudzą muszą po sobie posprzątać lub choćby za sprzątanie zapłacić, moja inwestycja nie byłaby jedynie fanaberią zielonego dziwaka, ale racjonalnym wyborem wielu ludzi, inwestycją mającą realne szanse przynieść także materialne korzyści.

A teraz bijcie ;)

07.05.2017 17:20 Mariusz

Masz duże zużycie energii. My tez tyle płacimy(a może trochę więcej - generalnie co 2 miesiące chyba około 1000pln) ale my mamy suszarnię ziół z młocarnią gdzie przerabiamy rocznie z 80 ton surowca (co najmniej tysiąc godzin kręcenia silnikami wentylatorów i kilkaset godzin młócenia silnikami 7 kW), jest tez warsztat ze spawarką, tokarką , kompresorem i wieloma innymi gadżetami, no i oczywiście dom z 3 komputerami i telewizorami i całym innym kramem.

Powiem tylko, że znajomy który młoci duuużo mniej zioła ma wyższe rachunki od nas, bo ... ma wszystko fatalnie ustawione. Sama czyszczarka do zioła pobiera mu 4kW a nasza mniej niż 1 kW a robia to samo (jego jest tak zwalona konstrukcyjnie że regularnie wymienia drogie łozyska a 3/4 mocy silnika idzie na pokonywanie oporów pracy tej "maszyny")

07.05.2017 17:22 Mariusz

Moje pytanie skąd tak duże zużycie u ciebie ?

07.05.2017 17:55 Mariusz R.

@Mariusz
2,7 z 4,8 MWh stanowi zużycie gospodarstwa domowego jak pralka, zmywarka, wszystkie urządzenia kuchenne, akwarium, telewizor, komputer, oświetlenie.
Pozostała energia potrzebna będzie do zasilania różnych urządzeń zapewniających dostateczny komfort życia jak ogrzewanie pomieszczeń zimą (pompa ciepła), produkcja wody z deszczówki oraz do zasilania przydomowej oczyszczalni, działanie instalacji kolektorowej do produkcji gorącej wody oraz (od kwietnia do września) do ładowania podziemnego akumulatora ciepła, do wentylacji pomieszczeń, a także, poza sezonem zimowym, do zasilania urządzeń elektrycznych w warsztacie domowym i ogrodzie.

07.05.2017 18:05 Mariusz R.

@Mariusz
Pisząc "wszystkie urządzenia kuchenne" miałem też na myśli kuchnie indukcyjną oraz piekarnik. Latem pochłania sporo energii robienie przetworów, ale mniej trzeba potem wydać na żywność. No i w ogóle nie kupuję napojów w kartonach i butelkach.

07.05.2017 18:19 Mariusz

Nie znam się aż tak ale ogrzewanie pompą ciepła działająca na wyprodukowanym przez siebie prądzie - rozumiem, że z wiatraka - plus akumulator ciepła to chyba dość drogi pomysł. Nie taniej by było dać piec na ekopellet ?

Bo jesli bedzie bezwietrzny tydzien i spory mróz to ten system i tak nie pociągnie. No chyba żebys miał baterię ze 100kWh

07.05.2017 18:22 Mariusz

No i woda deszczowa jest mocno zdemineralizowana. Znaczy nie jest dobra do picia i gotowania bo możemy sobie wyjaowic organizm z tych minerałów. Więc będziesz musiał albo mieć własną studnię albo kupować wodę

07.05.2017 21:20 WJ

@ZBIG001
Dzięki. Z trudem ;), ale przeczytałam.
A tak najprościej- sądziłam że, Niemcy opowiadają się za ograniczeniem energetyki węglowej. Skąd to stanowisko, mało spójne z polityką klimatyczną UE?
Taka hipokryzja jak z aferą filtrową VW?
Jaka jest Twoja opinia?

07.05.2017 21:41 Mariusz R.

@Mariusz
Problem wody deszczowej całkowicie rozwiązuje utworzony na działce sztuczny potok z wannami wypełnionymi różnorakim kruszywem i żwirem oraz zasiedlonym roślinnością bagienną. Woda po przebyciu kilkukrotnie takiego cyklu nie różni się składem mineralnym od studziennej.
W pierwszym komentarzu pisałem, że kompletna instalacja kosztuje (ceny aktualne) 180 kPLN i w skład tej instalacji wchodzi zestaw paneli fotowoltaicznych o łącznej mocy max 4,4 kW, turbina wiatrowa mocy znam. 2 kW wyposażony w akcelerator wiatru (wiatrak zaczyna działać już przy wietrze 1 m/s, a moc znamionową osiąga przy wietrze 4 m/s, specjalna konstrukcja akceleratora umożliwi też pracę przy praktycznie dowolnie silnym wietrze np. 50 m/s) oraz magazyn energii ok. 85 kWh (7200 Ah, 12 V), który przy racjonalnym zarządzaniu energią zapewni funkcjonowanie domu podczas niesprzyjających warunków dla generowania energii przez 2 tygodnie.

08.05.2017 9:06 zbig001

@WJ
Aleś ty WJ jest ciekawska!
W przypadku Niemiec chodziło o emisje tlenków azotu (NOx) ze spalania węgla brunatnego, szczególnie w 5 sprawiających problemy obiektach
http://www.tagesspiegel.de/wirtschaft/europaeische-umweltstandards-bundesregierung-will-nur-lasche-grenzwerte-fuer-braunkohlekraftwerke/19631888.html
Trudno i drogo jest pozbyć się azotu ze spalin, najlepiej zadbać o niską emisję przez optymalizację spalania (jak w Bełchatowie).

08.05.2017 13:22 WJ

@ZBIG001
Serdecznie dziękuję :)
Po prostu chciałbym, na tyle na ile mój ograniczony intelekt pozwala, rozumieć złożoność Świata.
W tym celu pomocna jest życzliwość Tych, którzy więcej ogarniają ode mnie.
Pracując nad własną życzliwością wobec Ludzi mozolnie i nieustannie, daję też Innym możliwość rozwoju tej cechy ;)

Czyli wracając do wyjaśnienia stanowiska Niemiec w głosowaniu- jednak krótsza ekonomiczna perspektywa jest ważniejsza niż długodystansowe, idealistyczne (?) stanowisko. A może zbędnie upraszczam.

08.05.2017 14:00 Mariusz

MariuszR
Wydaje mi się że taki projekt jest bez sensu. Takie całkowite uniezależnienie jest potrzebne jak zakładamy kolaps cywilizacji. Tyle że jakby do tego doszło to najpotrzbniejszy byłby dobry kałasznikow a nie wiatrak. A z niedoborami energii możnaby się pogodzić - ludzkość żyła i bez tego tysiące lat.

Normalnie jak zrobisz instalację PV 5 kWp to będzie ci dawać prąd a jak nie tobie to innym. I w taki sposób emisja CO2 spadnie o wartośc jaką dziś wytwarzasz. Na razie niepotrzebne wielkie akumulatory.

Wody w ziemie w ten sposób i tak nie wytworzysz. Więc i tak będziesz trochę zależny. Ale widze sens w wykorzystywaniu deszczówki do wielu zastosowań. My będziemy wykorzystywać deszczówkę w rolnictwie w tym roku.

08.05.2017 14:43 zbig001

Może przeceniasz mnie w tym momencie, WJ?
Mogę tylko zauważyć, że niemieckie społeczeństwo jak każde, nie jest monolitem. Lobby przemysłowe walczy o swoje, a tylko długofalowa wypadkowa gryzienia się grup społecznych, i średnia wyciągnięta z różnych przedsięwzięć wypada taka, że można mówić o jakimś poczuciu odpowiedzialności w niemieckim społeczeństwie.
Widać też że Unia nie jest własnością najsilniejszego w niej ekonomicznie kraju.

08.05.2017 14:52 zbig001

Szkoda że lodówki eutektyczne ograniczone są nadal do niszy rynkowej kamperów i innych zastosowań turystycznych.
Nie są bardziej energooszczędne niż dobre zwykłe lodówki, ale mogą się obyć bardzo długo bez prądu.
Domowe zamrażarki eutektyczne potrafią utrzymać chłód przez 16 godzin bez pobierania prądu, a załączać się tylko na 8 godzin dziennie. Nie przypadkowo można je kupić tylko w Indiach czy w Kenii, gdzie zdarzają się przerwy w dostawach prądu.
Byłby to może sposób na zwiększenie bezpośredniej konsumpcji prądu z paneli PV, i w przeciętnym gospodarstwie domowym byłby szybszy zwrot z inwestycji?

08.05.2017 16:06 WJ

ZBIG001

"Może przeceniasz mnie w tym momencie, WJ?"

Twój komentarz pod pytaniem wskazuje, że chyba nie przeceniam. I zgadzam się z nim.

08.05.2017 21:21 WJ

@MARIUSZ
Już kiedyś pisałeś trochę o uprawach w Twoich okolicach. A mógłbyś jeszcze rozwinąć jak w praktyce wygląda stosowanie "środków ochrony roślin" przy ziołach i jak duże są powierzchnie dla jednego gatunku.
U nas przygnębiają rozległe monokultury zbożowe i wiosenny widok ogromnych traktorów z opryskiwaczami jak gigantyczne skrzydła, rozpylających chemicznie cuchnące substancje.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto