Kronika Rozdroża: kwiecień 2017 (akt. 21.04)

Publikowanych jest wiele wartych przybliżenia czytelnikom „Ziemi Na Rozdrożu” materiałów, jednak ze względu na ograniczenia czasowe, nie jesteśmy w stanie opracować/przetłumaczyć ich wszystkich. Przygotowujemy więc zestawienia artykułów, co miesiąc kolejne.

Węgiel umiera w Europie. Po kopalniach zamykane są elektrownie węglowe

Dzień Ziemi – dlaczego go obchodzimy?

Była puszcza, jest porządek

Energy efficiency becomes breakthrough issue in French election

USGS: Coral loss quickly erodes seafloor, threatens coasts

Climate change will fuel terrorism recruitment

We Just Breached the 410 Parts Per Million Threshold

G. Wiśniewski o monopolu w polskiej energetyce

Wypożyczalnie samochodów sposobem na walkę za smogiem

March Was Second Hottest on Record Globally

An Indian court says glaciers and rivers are 'living entities.' Could the same approach work in the US?

Receding glacier causes immense Canadian river to vanish in four days

The New World Order: Failing States and Collapsing Systems

Climate change could destroy far more Arctic permafrost than we thought — which would worsen climate change

Atmospheric CO2 levels accelerate upwards, smashing records

Hey Look, Another Record Low Month for Sea Ice

Great Barrier Reef at 'terminal stage': scientists despair at latest coral bleaching data

Ruins, Not Reefs: How Climate Change Is Fast-Forwarding Coral Science

Trump’s climate demands roil U.S. allies

Energy Star ratings are cheap, effective and popular. Why does Trump want to kill them?

Czarna prognoza dla Ziemi. Cofniemy się o pół miliarda lat?

Minister Szyszko tłucze termometr

Oto, jak Polska przygotowuje się na zmiany klimatyczne

Firmy energetyczne UE nie będą budować nowych elektrowni węglowych od 2020 r.

Niemiecka sieć przesyłowa rusza w pościg za rozwojem OZE

Old economics is based on false ‘laws of physics’ – new economics can save us

More Renewable Energy for Less: Capacity Grew in 2016 as Costs Fell

Parts of the Arctic Ocean are Turning Into the Atlantic

PGG i KHW łączą się i mają kasę. Na jak długo starczy?

Żyjemy w plastiku, nawet go jemy. Czy Warszawa może go zakazać, tak jak San Francisco?

This is China’s strongest statement yet on climate action

Is it socially acceptable to challenge climate denial?

Forest fragmentation may be releasing much more carbon than we think

Watch Tucker Carlson Lose It After Bill Nye Takes Him To School On Climate Change

Curbing emissions with a new "carbon law"

Poprzednia kronika: marzec 2016

Jeśli znajdziecie coś wartego polecenia – linkujcie w komentarzach. Jeśli chcecie coś przetłumaczyć lub macie inne sugestie, piszcie na redakcja@ziemianarozdrozu.pl.

Komentarze

04.04.2017 9:01 Kloszard

Spadek popytu na kość słoniową i spadek jej ceny.
https://mobile.nytimes.com/2017/03/29/world/africa/ivory-elephants-china.html?smid=tw-nytimes&smtyp=cur&referer=https://t.co/C63fqDP8Dq
Chiny zamykają rynek kości słoniowej. Daje to nadziej dla sloni.

04.04.2017 20:45 observer

Szyszko prześcignął swoją karykaturę z Ucha prezesa. Samego wywiadu dla Gazety Polskiej nie znalazłem w internecie. Są tylko streszczenia

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114944,21589774,zlote-mysli-jana-szyszki-tylko-w-jednym-wywiadzie-dla,,1.html

"Poprzez braki edukacji i nasycenie ideologią próbuje się wytworzyć wśród społeczeństwa przekonanie, że największym wrogiem przyrody jest człowiek, a najwyższa forma ochrony mówi o tym, aby ' nie zabijać i nie wycinać'. To niebezpieczne" - tłumaczył minister w rozmowie z "Gazetą Polską".

"Mogę pana zapewnić, że gdybyśmy przeprowadzili test i obcięli głowę kurczakowi w centrum Warszawy, byłoby to hitem Internetu" - powiedział Jan Szyszko do Jacka Lizinkiewicza z "Gazety Polskiej"

"Niestety, społeczeństwo jest dziś przygotowane i reaguje na śmierć zwierzęcia jak na największą zbrodnię" - ubolewał minister w rozmowie z "Gazetą Polską". "I potem słyszę: minister strzela do zwierząt. Po czym reagują w jeden sposób: łobuz numer jeden" - Szyszko nie krył rozgoryczenia.

"Nie mamy wyjścia - albo będziemy wyrzynali te ptaki nożem, albo zgodnie z przepisami na nie polowali".

"Jeżeli już przyglądamy się tym 'mordercom', to wielu z nich pracowało, by ratować w Polsce gatunki, które zniknęły już w zachodniej Europie. Żubr jest tego przykładem. Profesor Sztolcman, pionier ochrony tego gatunku, był myśliwym. To on odbudował żubra i teraz rodzi się go 150 sztuk rocznie i nie za bardzo wiadomo, co z nim dalej robić" - mówił Szyszko.

=====================
Jeszcze wzmiankę o tym znalazłem w Fakcie. Chyba po prostu nie ma w internecie całego źródłowego wywiadu.

www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/skandaliczne-slowa-ministra-zabijanie-i-wycinka-to-tez-forma-ochrony-srodowiska/m34drb1

"

Choć do obowiązków ministra środowiska, należy ochrona przyrody, roślin i zwierząt, poglądy Jana Szyszki na temat zabijania zwierząt czy wycinki drzew, mogą budzić mieszane uczucia. W wywiadzie dla „Gazety Polskiej” szef resortu środowiska stwierdził, że zaobserwował „niebezpieczne zjawisko”, które polega na tym, że społeczeństwo, „przez brak edukacji i nasycenie ideologią” nie rozumie, czym jest tak naprawdę jest ochrona przyrody. – Przez lata przygotowano ludzi do tego, aby nie kojarzyli prostych faktów – mówił minister. Wyjaśnił też, dlaczego poluje na bażanty.

– Poprzez brak edukacji i nasycenie ideologią próbuje się wytworzyć (…) przekonanie, że największym wrogiem przyrody jest człowiek, a najwyższa forma ochrony mówi o tym, aby „nie zabijać i nie wycinać”. To niebezpieczne – oświadczył Jan Szyszko w rozmowie z tygodnikiem „Gazeta Polska”.

Aby udowodnić swoją rację, prof. Szyszko posłużył się kuriozalnym „przykładem” odnoszącym się do przeciwników zabijania drobiu, którzy podczas protestów mają jeść burgery z kurzym mięsem. Zdaniem ministra, tacy ludzie zupełnie nie mają pojęcia, czego się domagają. Według Szyszki ekolodzy i przeciwnicy zabijania zwierząt byli „przez lata” przygotowywani, aby nie kojarzyć prostych faktów.

– Gdybyśmy przeprowadzili test i obcięli głowę kurczakowi w centrum Warszawy, byłoby to hitem internetu – oświadczył szef resortu środowiska. I brnął dalej: – Niestety, społeczeństwo (...) reaguje na śmierć zwierzęcia jak na największą zbrodnię."

05.04.2017 8:15 observer

Szyszko zaskarża nowe normy jakości powietrza. Czyli postępowanie wg starego socjalistycznego sposobu - jak nie spełniamy nrom, to trzeba zmienić normy.

Druga rzecz to wyrok w sprawie nieprzestrzegania istniejących norm.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21592894,jakosc-powietrza-miala-sie-znaczaco-poprawic-ale-polska-zaskarzyla.html

"Jakość powietrza miała się znacząco poprawić. Ale Polska zaskarżyła unijną dyrektywę

Polska zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości UE unijną dyrektywę, która ustanawia nowe limity głównych źródeł zanieczyszczeń powietrza dla państw UE - dowiedziała się PAP ze źródeł dyplomatycznych w Brukseli.

Skarga przygotowana przez resort środowiska została złożona Trybunale w Luksemburgu w ubiegłym miesiącu. Dotyczy przepisów ustanawiających maksymalne limity emisji dwutlenku siarki, cząstek stałych i tlenków azotu. Dzięki tym regulacjom w całej UE stopniowo ma się poprawiać jakość powietrza.

Według rozmówcy PAP z polskich kręgów dyplomatycznych nasz rząd kwestionuje zarówno sposób procedowania nad tymi przepisami, jak i rozłożenie obciążeń pomiędzy poszczególne państwa członkowskie. Nowe limity miałby bowiem kosztować całą UE około 2 mld euro rocznie od 2020 roku, tymczasem na nasz kraj przypadałaby aż jedna czwarta tej kwoty, czyli około 500 mln euro.
Wyrok w sprawie jakości powietrza

Trybunał Sprawiedliwości UE ma dziś wydać wyrok dotyczący jakości powietrza w Bułgarii. Orzeczenie jest istotne dla Polski, ponieważ Komisja Europejska skierowała również przeciwko naszemu krajowi w tej sprawie. W obu przypadkach chodzi o nieprzestrzeganie od 2007 r. przynajmniej do 2013 r. zarówno rocznych, jak i dziennych dopuszczalnych wartości cząstek pyłu zawieszonego PM10."

05.04.2017 8:20 observer

Trump uderza w klimat

http://www.rp.pl/Publicystyka/304039898-Nowicki-Trump-uderza-w-klimat.html

"Prezydent dał sygnał, który de facto utrudni działania na rzecz ochrony środowiska. Nie oznacza to jednak wyjścia USA z porozumienia paryskiego – pisze były minister środowiska.

W USA postępuje osłabianie polityki klimatycznej. Po próbach utrudnienia działalności Agencji ds. Środowiska prezydent Donald Trump próbuje wyrugować akty wykonawcze polityki klimatycznej wprowadzone przez Baracka Obamę. Trump wycofał pakiet przepisów znanych jako Plan Czystej Energii (Clean Power Plan – CPP) wprowadzony dwa lata temu. Jego celem było ograniczenie w USA do 2030 r. o 32 proc. emisji gazów powodujących efekt cieplarniany w stosunku do stanu z 2005 r.

Ta decyzja nie oznacza jednak wyjścia USA z porozumienia paryskiego, ale jest to sygnał, który de facto utrudni działania na rzecz ochrony klimatu i ochrony środowiska w Stanach Zjednoczonych. Na pewno USA trudniej będzie teraz osiągnąć wyznaczone cele emisyjne.

Z pewnością prezydenta Trumpa czekają teraz wewnątrzkrajowe walki prawne w związku z wydanym zarządzeniem. Tak w partii republikańskiej, jak i wśród wyborców Trumpa nie brakuje zwolenników aktywnego przeciwdziałania zmianom klimatu. To zapowiada długi okres niepewności, który nie służy w żadnej mierze rozwojowi odnawialnych źródeł energii w Stanach. Ten czas zapewne wykorzystają przodujące już w zakresie polityki klimatycznej kraje: Chiny czy Indie."

05.04.2017 11:30 zbig001

Dotychczasowe akumulatory przepływowe nie powalają gęstością energii (50 Wh/kg) bo ich chemia korzysta z wodnych związków metali.

Ale jest szansa na poprawę tej sytuacji...
Metaloceny to ciekawe związki metaloorganiczne, bo w temperaturze pokojowej mają postać ciekłą.
Gdyby udało się zrobić akumulator przepływowy wykorzystujący związki metalocenowe, gęstość energii wzrosła by o rząd wielkości.
Bateria przepływowa gwarantuje bezpieczeństwo przechowywania ładunku, błyskawiczne uzupełnianie ładunku przez tankowanie, zerowe samorozładowanie, trwałość ogniw membranowych do reakcji redox wynosi powyżej 10000 cykli.
W cenie środka transportu już nie musiał by się mieścić kosztowny akumulator, pojazd byłby tani bo inne potrzebne podzespoły już nie muszą być drogie.

Zobaczyli byśmy nie tylko pozostawienie dotychczasowych zalet transportu naziemnego. Pozostał by przy życiu lotniczy transport cywilny.
Powstały by może i nawet taksówki powietrzne, z napędem podobnym jak w przypadku dronów?

Konkrety na temat możliwych osiągów metalocenowej baterii przepływowej
http://advances.sciencemag.org/content/1/10/e1500886.full
Działająca instalacja, "proof of concept"
https://www.cambridge.org/core/journals/mrs-bulletin/news/all-metallocene-based-li-redox-flow-battery-yields-increased-energy-density

05.04.2017 21:20 observer

@Pole torsyjne

Ile razy jeszcze wrzucić tutaj te brednie o chemtrails?

http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-rzad-swiatowy-kontroluje-klimat-za-pomoca-chemtrails-116

http://meteomodel.pl/BLOG/?tag=chemtrails

06.04.2017 8:16 observer

Luźno związane z tematyką, ale pokazuje antynaukowość i denializm w obecnych władzach. Dotyczy to obszaru medycyny, ale podobieństwa do denializmu klimatycznego są duże. Zaprzeczanie faktom i nauce oraz promowanie w miejsce tego ideolodii

http://wyborcza.pl/7,75398,21597840,dzieci-z-kalendarzyka.html

"Kampania rozpocznie się w maju i potrwa do końca roku. Za ponad 2,7 mln zł powstały spoty radiowe i telewizyjne o niepłodności i sposobach jej leczenia. Polacy usłyszą też o czynnikach utrudniających zajście w ciążę, jak palenie i stosowanie antykoncepcji. Kolejne 300 tys. zł resort przeznaczy do 2018 r. na stronę internetową o podobnej tematyce. W opisie wymagań dla jej twórców ministerstwo jako najważniejszą rzecz dla osób starających się o dziecko wskazało kalendarzyk, który pozwala wyliczać dni płodne. Na pytania Polaków mają też odpowiadać lekarze. Kto dokładnie – na razie ministerstwo nie ujawnia.

– To kolejny przejaw zastępowania nowoczesnej metody leczenia niepłodności ideologią. Ministerstwo stawia na naprotechnologię, a pomija in vitro, które dla wielu par jest jedyną drogą do urodzenia dziecka – mówi Krystyna Kacpura, szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny."

06.04.2017 8:20 observer

Jeszcze na temat zabobonów promowanych za pieniądze podatników przez ministerstwo zdrowia. Kampania ogłupiania ludzi trwa.

http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1032481,minister-radziwill-ustali-kalendarzyk-dni-plodnych.html

"Minister Radziwiłł ustali kalendarzyk dni płodnych. Powstaje kampania „sprzyjająca płodności”

Trwa konkurs na portal, który wskaże dni płodne, wybrano też firmę, która przygotuje kampanię „sprzyjającą płodności” – resort zdrowia rozpoczął działania na rzecz zwiększenia prokreacji.

2,7 mln zł Ministerstwo Zdrowia przekaże na przygotowanie kampanii edukacyjno-społecznej sprzyjającej płodności. Do jej rozpropagowania oprócz spotów w radiu i telewizji mają być wykorzystane nowoczesne sposoby komunikacji, np. portale społecznościowe i YouTube. Konkurs wygrała firma, która ma doświadczenie w różnych branżach: produkowała kampanie medialne dla banków (WBK), reklamy groszku i kukurydzy (Bonduelle) czy też teledyski (m.in. dla Moniki Brodki).

Kalendarzyk za pieniądze resortu zdrowia

Ministerstwo zaplanowało w sumie 10 działań, które mają wprowadzić „modę na dziecko”, wyedukować Polaków, pokazując, czego trzeba się wystrzegać, żeby nie doprowadzić do niepłodności, a także pomóc tym parom, które już podjęły starania o dziecko. Na wspomnianym portalu znajdą się też informacje, co zrobić, żeby zajść w ciążę. A więc m.in. kalendarz opisujący poszczególne dni cyklu z możliwością interpretacji wprowadzonych przez kobietę danych. Narzędzie wyznaczy dni płodne, doradzi, jak się odżywiać oraz poinformuje na temat „ciekawostek z zakresu zdrowia prokreacyjnego”. Bonusem ma być także możliwość zadania pytań ekspertom na czacie. Koszt całości to 750 tys. zł."

06.04.2017 8:25 observer

Parkowanie w Warszawie. Akcja zdesperowanych aktywistów, nieudolność policji i degrengolada wśród samochodziarzy.

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21597802,kapitulacja-sluzb-parkingowych-nieudolna-policja-komentarz.html#BoxLokWawImg


"Efektowna akcja aktywistów z profilu "Święte krowy warszawskie" obnażyła nieudolność policji i służb parkingowych miasta. Zwykli obywatele skrzyknęli się, by wyegzekwować zakaz parkowania na przystanku autobusowym koło Dworca Centralnego.

– Obronimy go własnym ciałem przed kierowcami, którzy za nic mają przepisy – umówiła się grupa młodych ludzi.

Kilkanaście osób ustawiło się wzdłuż krawężnika w al. Jana Pawła II, udając, że czekają na końcowym przystanku autobusu linii 518. Miejsce to jest notorycznie zastawione przez samochody, w zeszłym roku jeden z kierowców staranował ławkę przystankową i pasażerowie od tamtej pory czekają na stojąco.
"A ja was przejadę"

W dniu happeningu, we wtorek, mimo popołudniowej pory na chodniku było tam osiem aut. Drugie tyle – w zatoczce bliżej ul. Złotej, gdzie można się zatrzymać najwyżej na pięć minut. A przecież obok w centrum handlowym Złote Tarasy jest podziemny garaż, gdzie z reguły nie brakuje wolnego miejsca. Tyle że postój kosztuje tam 5 zł za godzinę, a na przystanku można stać bezkarnie i za darmo.

– A ja was przejadę! – oznajmił czekającym przy krawężniku na autobus aktywistom kierowca lexusa i wycofał go z chodnika prosto w ludzki szpaler. Samochód potrącił trzy osoby, jedna przewróciła się na jezdnię. Kierowca obrzucił happenerów wyzwiskami, rwał się też do rękoczynów, ale ponieważ miał przeciw sobie większą grupę, w końcu wsiadł do auta i ruszył.

Incydent został nagrany kamerą, wezwano policję. Jej niezdecydowana reakcja to kolejna dołująca obserwacja z happeningu. W pewnym momencie na miejscu były aż trzy patrole. Najpierw para młodych uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy, którzy przyglądali się happeningowi. Stali obok innego zaparkowanego nieprawidłowo samochodu, w którym siedział kierowca. Nie przyszło im do głowy, by zwrócić mu uwagę. Twierdzili, że wezwano ich z innego miasta i nie dostali takiej dyspozycji.
"Nie nasze kompetencje"

Radiowóz do potrąconego przyjechał dopiero po 25 minutach. Na sygnale. Dwie policjantki szybko jednak uznały, że sprawa nie leży w ich kompetencjach i musi się nią zająć „dzielnica”. Czyli któryś z miejskich komisariatów. Do ukarania mandatami właścicieli pozostałych zaparkowanych nielegalnie samochodów funkcjonariuszki wezwały kolejny patrol drogówki. Kierowcy reagowali złością, aktywistów zwymyślali od leni, którzy bawią się w donosicielstwo. Te reakcje pokazują, jak w Polsce podchodzi się do przepisów prawa. Ci, którzy byli z nim na bakier, parkując na przystanku, zamiast przeprosić i przyjąć mandat (nie taki znowu wysoki), urządzali jeszcze awantury."

06.04.2017 8:26 observer

Jeszcze link do facebooka "Świętych Krów"

https://www.facebook.com/groups/694594880572900

06.04.2017 10:07 zbig001

Spalania biomasy (słomy) w elektrowni pod Lublinem, którą miał zbudować norweski TergoPower raczej już nie będzie
http://www.kurierlubelski.pl/strefa-biznesu/wiadomosci/z-kraju-i-ze-swiata/a/tergopower-w-lublinie-o-elektrownie-na-slome-zawalcza-w-sadzie,11682262/
http://wysokienapiecie.pl/oze/2196-czy-norwegowie-straca-zapal-do-budowy-slomianych-elektrowni-w-polsce.html

Miejscowym radnym PiS i części elektoratu przeszkadzał by ruch tirów zwiększony o kilka procent, i komin miał coś tam zasłaniać...
Spalanie słomy miało jeszcze "truć", mimo że elektrownia miała udokumentowaną zgodność z wszelkimi standardami (przykładowo zestaw filtrów NOx, SCR, HCl).
W dodatku pozostałości spalania biomasy byłyby dostępne dla okolicznych rolników, jako cenny dodatek do nawożenia pól. Taki jest pożytek gdy biomasa jest spalana osobno, bo nie ma problemu zawartości siarki i ciężkich metali jak po współspalaniu z węglem, mikroelementy mogą wrócić do gleby.

Zdumiewający są ci ludzie... Przechodzenie z węgla na czystsze sposoby generowania energii im przeszkadza, a nic im nie przeszkadza rakotwórczy benzoalfapiren, wydzielany szczególnie gdy palą plastikowe śmieci w swoich domowych piecach??

06.04.2017 12:32 pole torsyjne

@Observer
może zanim słoń w salonie nas rozdepcze posłuchajmy co Bartosz o tym sądzi.
https://www.youtube.com/watch?v=gqL4DrEifpg

06.04.2017 17:37 observer

@Pole torsyjne

Przestań spamować.

Masz udział w kasie z kliknięć na youtube?

06.04.2017 17:38 observer

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21598071,wielki-problem-marynarzy-wkrotce-znaczna-czesc-statkow-moze.html

"W 2020 roku wchodzą w życie nowe normy emisji zanieczyszczeń do atmosfery przez statki towarowe. Armatorzy, by je spełnić, muszą wydać nawet 60 mld dolarów. Taki wydatek jest dla nich sporym problemem.

Problem wcale nie jest fikcyjny. Narodził się w październiku ubiegłego roku, kiedy Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO), agenda ONZ zajmująca się głównie bezpieczeństwem na morzu oraz zapobieganiu skażeniu środowiska morskiego, zatwierdziła nowe normy emisji zanieczyszczeń przez statki. Głównie ograniczają one wyrzucanie do atmosfery mocno szkodliwych związków siarki, których bardzo duże ilości powstają w trakcie spalania w silnikach okrętowych najczęściej stosowanego mazutu.

Nowa norma redukuje emisję siarki do 0,5 proc. Obowiązująca jeszcze jest dużo łagodniejsza – mówi o 3,5 proc.

Armatorzy, by spełnić nowe normy, muszą sięgnąć po jedno z dwóch rozwiązań. Albo zacząć stosować lepsze, niskosiarkowe paliwo, albo zainstalować na statkach tzw. skrubery, czyli w pewnym uproszczeniu mokre filtry, które przechwytują większą część emitowanej do atmosfery siarki. Problem dotyczy ponad 90 tys. statków."

06.04.2017 17:39 observer

http://wyborcza.pl/7,75968,21597431,minister-szyszko-tlucze-termometr.html


"Jan Szyszko dorabia nam gębę narodu, który woli wędzić się w toksycznym dymie, niż starać się o czyste powietrze.

Oto tragifarsy polsko-unijnej ciąg dalszy: minister środowiska Jan Szyszko pozywa do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Parlament Europejski. Powód? Normy emisji zanieczyszczeń są według Szyszki zawyżone, Polska dostosowywać się do nich nie ma zamiaru.

Przypominajmy to bez końca – żyjemy w kraju, w którym sezon zimowy oznacza jedne z najwyższych w Europie stężeń smogu. Dusimy się w koktajlu z pyłu zawieszonego, rakotwórczego benzo (a) pirenu, związków azotu i siarki. Walka o czyste powietrze napotyka potężny opór, głównie ze strony lobby górniczego, które sprzedaje do gospodarstw domowych węgiel najniższej jakości.


Do tego dochodzi niechęć polityków, przekonanych, że lepiej mieć fatalne powietrze i rynek zbytu dla dołujących kopalni niż czyste powietrze i górników na Wiejskiej. Rozwiązania lokalne nie pomagają, bo nie idą za nimi działania systemowe, których obawia się nie tylko rząd PiS; Platformie również przez lata się do nich nie spieszyło. W efekcie są miesiące zimowe, kiedy w Nowym Sączu, Gorlicach, Rybniku czy uzdrowiskach górskich smog osiąga wartości pekińskie.

[...]

Tymczasem polski rząd jasno deklaruje, że ze smogiem walczyć nie będziemy. W ten sposób próbuje wstrzymać rozwój, badania naukowe, pracę lokalnych społeczności, które zabrały się do walki ze smogiem jako pierwsze i oczekiwały wsparcia ze strony państwa. Dostaną figę. Na dodatek Jan Szyszko dorabia nam gębę narodu, który woli wędzić się w toksycznym dymie, niż starać się o czyste powietrze. W Europie będziemy postrzegani już nie tylko jako kraj, który rozmija się z UE politycznie, ale też w wymiarze społecznym i zdrowotnym.

Tą decyzją minister otwiera kolejny front walki z Brukselą, bezsensowny i rozpaczliwy. Polska od lat nie spełnia unijnych wymogów jakości powietrza i lekceważy wezwania płynące z Brukseli. Jeżeli Warszawa wypowiada Brukseli wojnę w sprawie smogu, to oznacza, że smog zatruł jej jasność myślenia. Dotychczas Unia traktowała nas ulgowo, teraz będzie się starała wyegzekwować zobowiązania bądź nałożyć na Polskę gigantyczne kary.

Jest smutnym paradoksem, że o czyste powietrze w Nowym Sączu, Gorlicach i Rybniku wroga Bruksela dba bardziej niż minister środowiska i polski rząd."

06.04.2017 17:39 observer

Znowu Szyszko z programem Miliony+ dla swoich

http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/170409387-OKOpress-Miliony-dla-fundacji-Sakiewicza-Uklad-w-tle.html
https://archive.fo/67IEz

"OKO.press: Miliony dla fundacji Sakiewicza. Układ w tle

6 milionów złotych na portal o Puszczy Białowieskiej otrzyma fundacja Tomasza Sakiewicza. Jednym z ekspertów fundacji jest córka Jana Szyszki.

Fundacja Niezależne Media zgłosiła się do konkursu o przyznanie dofinansowania z funduszy unijnych, który organizuje NFOŚiGW. Ministerstwo Środowiska przyznało 6 milionów złotych na stworzenie organizacji ekologicznej.

Portal OKO.press informuje, że we wniosku fundacja powoływała się na trzech ekspertów. Wśród nich jest córka ministra środowiska Katarzyna Szyszko-Podgórska, przyjaciel ministra, duszpasterz leśników ks. Tomasz Duszkiewicz i pracujący w Szwecji leśnik Mateusz Liziniewicz.

Z ustaleń portalu wynika, że prawie 1 mln 400 tys. złotych zostanie przeznaczone na reklamę serwisu puszcza.tv. Promocja ma pojawić się na portalu niezalezna.pl, którego współwłaścicielem jest Tomasz Sakiewicz. [...] "

06.04.2017 17:40 observer

https://oko.press/6-milionow-zlotych/

"6 milionów złotych na środowisko Szyszki. OKO.press ujawnia układ polityczno-biznesowo-rodzinny, budowany przez i wokół ministra



Ministerstwo Środowiska zatwierdziło przyznanie 6 mln złotych dla fundacji Tomasza Sakiewicza na portal o Puszczy Białowieskiej. Jak ustaliło OKO.press, ekspertką w projekcie będzie córka ministra Szyszki. Celem projektu jest stworzenie prawicowej organizacji ekologicznej. A znaczna część pieniędzy z dofinansowania trafi do mediów związanych z Sakiewiczem

Fundacja Niezależne Media, założona przez redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i „GP Codziennie” – Tomasza Sakiewicza – dostanie 6 mln złotych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Miesiąc temu, 7 marca 2017 roku, przyznanie pieniędzy zatwierdziło Ministerstwo Środowiska.

Fundacja Sakiewicza nie ma żadnego doświadczenia w działalności ekologicznej. Jak ustaliło OKO.press, dofinansowanie dostała m.in. dzięki temu, że we wniosku wskazała trzech „ekspertów merytorycznych”, którzy będą jej doradzać w realizacji projektu. Ekspertami mają być: córka ministra środowiska Katarzyna Szyszko-Podgórska; przyjaciel ministra, myśliwy i duszpasterz leśników ks. Tomasz Duszkiewicz oraz pracujący w Szwecji leśnik Mateusz Liziniewicz.

Z naszych ustaleń wynika, że puszcza.tv to bardziej projekt polityczno-biznesowy niż ekologiczny.

Jego strategicznym celem ma być stworzenie przeciwwagi dla istniejących organizacji ekologicznych (które w projekcie FNM określane są jako lewicowe). Ma to być organizacja zrzeszająca ludzi o poglądach prawicowych, „konserwatywnych i niepodległościowych”, współpracująca z Klubami Gazety Polskiej i kołami Rodziny Radia Maryja. 119 tys. zł z dofinansowania NFOŚ przeznaczonych zostanie na integrację tego środowiska.

Prawie 1 mln 400 tys. zł pójdzie na promocję portalu puszcza.tv w mediach, między innymi na portalu niezależna.pl, którego współwłaścicielem jest Tomasz Sakiewicz. Przewidziano również wydatki na szkolenia przyszłego zespołu redakcyjnego puszczy.tv. Zorganizują je „renomowane redakcje”, które potrafią „uszanować” konserwatywny profil projektu. Czyli prawdopodobnie również te związane z Sakiewiczem.

[...]

OKO.press dotarło do wniosku złożonego przez fundację w NFOŚ-u. Wynika z niego, że przy realizacji projektu puszcza.tv doradzać jej mają: Katarzyna Szyszko-Podgórska, ks. Tomasz Duszkiewicz i Mateusz Liziniewicz.

Katarzyna Szyszko-Podgórska, córka ministra środowiska, ma być „ekspertem ds. wartości merytorycznej informacji publikowanych na portalu”.

Pisaliśmy o niej na OKO.press dwukrotnie. Pierwszy raz, gdy minister Szyszko poparł wniosek o przekazanie prawie 300 tys. zł z funduszu ochrony środowiska na studia podyplomowe w szkole o. Tadeusza Rydzyka. Jak ujawniliśmy, wykładowcami na kierunku, który miał zostać dofinansowany, byli Szyszko i jego córka. Za drugim razem – w marcu 2017 roku – ujawniliśmy, że Katarzyna Szyszko-Podgórska wygrała konkurs na stanowisko adiunkta w Instytucie Ochrony Środowiska w Warszawie, nadzorowanym przez ministra Szyszkę. Jej kariera naukowo-zawodowa od lat splata się z karierą ojca.

Gdy Szyszko był wykładowcą w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Katarzyna była najpierw studentką, a potem doktorantką tej uczelni. Kilka lat temu obroniła pracę doktorską „Charakterystyka występowania motyli dziennych (Rhopalocera) w krajobrazie polno-leśnym obiektu badawczego „Krzywda””. Obiekt, w którym prowadzone były badania, to część prywatnej stacji badawczej założonej przez Jana Szyszkę w Tucznie.
Gdy Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej o. Rydzyka, z inicjatywy Szyszki i dzięki środkom z podlegającego mu NFOŚiGW, uruchomiła kierunki „kompensacja przyrodnicza”, a potem „ekologia i zarządzanie” – wykładowcą uczelni została Katarzyna Szyszko-Podgórska.
W ostatnich latach Katarzyna publikowała prace naukowe z ojcem i jego byłymi i obecnymi podwładnymi.

W międzyczasie, w 2014 roku, kandydowała z listy PiS do rady warszawskiej dzielnicy Wesoła. Nie uzyskała jednak mandatu. W latach 90. w samorządzie Wesołej działał Jan Szyszko, a od 2006 roku radną dzielnicy jest jego żona – Krystyna.

Fundacja Niezależne Media nie odpowiedziała na pytania, jakimi względami kierowano się podejmując współpracę z córką ministra Szyszki i czy nie rodzi to konfliktu interesów.

„Ekspertem ds. programów społecznych” w projekcie Fundacji Niezależne Media będzie ksiądz Tomasz Duszkiewicz. To bliski znajomy ministra Szyszki. Łączy ich wspólna pasja – myśliwstwo. Ks. Duszkiewicz o krytykach myślistwa mówi, że „ci ludzie nie są Polakami”. Organizacje ekologiczne, takie jak Greenpeace czy WWF, to według niego sekty i dzieło szatana. A unijne normy i zakazy związane z ochroną przyrody – to niszczenie i wynaradawianie Polaków.

W 2016 roku Duszkiewicz został generalnym duszpasterzem leśników. A w 2017 – jak ujawnił „Super Express” – Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku zatrudniła go jako doradcę ds. edukacji społecznej.

Ks. Duszkiewicz często pojawia się u boku ministra Szyszki – na konferencjach organizowanych w Sejmie i spotkaniach w ministerstwie. Gdy w zeszłym roku do Polski przybyli eksperci UNESCO, by zbadać sytuację w Puszczy Białowieskiej, podczas wspólnego spotkania z leśnikami ksiądz zaprosił wszystkich do modlitwy za Puszczę.

Próbowaliśmy skontaktować się z ks. Duszkiewiczem, by zapytać go, jak będzie wyglądała jego współpraca z FNM, ale jego telefon milczał.

Trzecim doradcą merytorycznym fundacji Sakiewicza, „ekspertem ds. rozmieszczenia systemu kamer oraz fotopułapek” ma być Mateusz Liziniewicz, dr nauk leśnych, pracujący w Szwecji."

06.04.2017 17:40 observer

Jeszcze obrazek z powiązaniami Szyszko z serwisu OKO.press

https://oko.press/images/2017/04/Uk%C5%82ad-Szyszki.png

06.04.2017 17:41 observer

http://wyborcza.pl/7,75400,21600277,czarna-prognoza-dla-ziemi-cofniemy-sie-o-pol-miliarda-lat.html#BoxGWImg

"Beztroskie spalanie paliw kopalnych doprowadzi klimat naszej planety do stanu, w jakim nie był od blisko pół miliarda lat, kiedy pierwsze zwierzęta wychodziły z oceanu na ląd - ostrzegają naukowcy.

W najnowszym wydaniu tygodnika "Nature Communications" badacze z Wielkiej Brytanii i USA na zimno - bo językiem matematyki - kalkulują globalne ocieplenie i ryzyko, jakie niesie ono dla życia.

Jak piszą, Słońce świeci coraz mocniej, a jednocześnie w atmosferze naszej planety ostro przybywa gazów cieplarnianych. To sytuacja bez precedensu w badanym przez nich okresie z historii Ziemi."

07.04.2017 1:05 azg

Co? Przecież Słońce świeci coraz słabiej, nie coraz mocniej... Każdy kolejny cykl słoneczny jest coraz slabszy, oczywiście kiedyś to się odwróci, ale kiedy - to jest zagadka.

07.04.2017 8:06 observer

@AZG
"Co? Przecież Słońce świeci coraz słabiej, nie coraz mocniej... "

O jakiej skali piszesz?

Słońce w skali dziesiątek milionów lat świeci mocniej. To jest stały trend.

To, o czym piszesz, to chwilowe fluktuacje w skali dziesiątek lat.

Chodzi o to, że gdy na Ziemi były bardzo wysokie stężenia CO2 dziesiątki czy setki milionów lat temu, to wtedy Słońce było słabsze.

07.04.2017 8:15 observer

@AZG
Tutaj masz link do samego artykułu

http://www.nature.com/articles/ncomms14845

07.04.2017 14:43 PL

Ropa w USA znów tanieje, rosną jej zapasy i produkcja - to "wiatr w oczy"
Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku spadają w reakcji na niespodziewany wzrost zapasów surowca w USA. Rośnie też produkcja ropy - to "wiatr w oczy" dla rynków paliw - podają maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 50,77 USD, po zniżce o 38 centów, czyli 0,7 proc.

Brent w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zniżkuje o 28 centów, czyli 0,5 proc., do 54,08 USD za baryłkę.

Zapasy ropy naftowej w USA wzrosły w ubiegłym tygodniu o 1,57 mln baryłek, czyli 0,3 proc., do 535,54 mln baryłek - poinformował w środę amerykański Departament Energii (DoE). To najwyższy poziom zapasów ropy w historii.

Ankietowani przez Bloomberga analitycy spodziewali się tymczasem spadku zapasów o 150 tys. baryłek.

Produkcja ropy w USA wzrosła zaś w ubiegłym tygodniu o 52.000 baryłek - do 9,2 mln baryłek dziennie. Produkcja surowca za Oceanem rośnie każdego tygodnia - od lutego, najdłużej od marca 2015 roku.
"Wzrost produkcji ropy w USA to +wiatr w oczy+ dla rynków i wpływa to negatywnie na możliwe dalsze wzrosty cen surowca" - mówi David Lennox, analityk rynku surowców w Fat prophets w Sydney.

"Tylko cięcia dostaw ropy z OPEC zapobiegają spadkowi cen ropy do 45 dolarów za baryłkę" - dodaje.

Od początku stycznia trwa zmniejszanie dostaw ropy na rynki paliw. Produkcja surowca przez OPEC i kraje niezrzeszone w kartelu ma być niższa o ok. 1,8 mln baryłek ropy dziennie.

Takie ustalenia dotyczą pierwszych sześciu miesięcy 2017 r. Porozumienie o zmniejszeniu dostaw ropy przez kartel może zostać jednak przedłużone jeszcze na II połowę roku. Decyzja w tej sprawie może zapaść na majowym posiedzeniu kartelu.

Ropa naftowa na NYMEX w Nowym Jorku zdrożała podczas poprzedniej sesji o 12 centów do 51,15 USD za baryłkę, najwyżej od 7 marca.

07.04.2017 18:47 Mariusz

https://www.facebook.com/RevolutionUA/photos/a.799715923477957.1073741828.798324463617103/1254152294700982/?type=3&pnref=story

Strona "Ukraińskiej Rewolucji". Tu dokument do Tesli - na razie nie wiem czy prawdziwy.

Niżej informacja o zmniejszeniu zalesienia w ciągu roku z 40% do zaledwie 11 %. Tez nie wiem czy prawdziwa. Może ktoś to sprawdzić?? Ja się zastanawiałem jak oni przetrwali ta zimę z kilka razy droższym gazem gdzie średnia emerytura to ok 150zł (jedzenie niewiele tańsze niz i nas). czyżby przetrwali za cenę masakry lasów?

07.04.2017 19:25 Mariusz

prawdziwy :-)

07.04.2017 19:43 Jarzyna

Mariusz- na ukrainie lasy zajmują 16% powierzchni kraju. Licząc w hektarach jest podobnie jak w Polsce.

Dwie przyczyny wycinki lasów.
Skorumpowany politycy, którzy zrobili z tego dochodowy biznes.
UE, która chroniąc swoje lasy. Wycina na ukrainie.

07.04.2017 20:09 Mariusz

Tylko że Ukraina 2 razy wieksza niz Polska

07.04.2017 20:12 zbig001

Prawdziwe zaiste ekskrementy z rosyjskiego "ministerstwa prawdy".

Na mapie globalforestwatch widać że na wschodzie gospodarka leśna jest prowadzona podobnie intensywnie jak w Niemczech, Skandynawii czy w Polsce.
W Karpatach trwa plaga nielegalnych wycinek i kradzieży drewna, ale państwo prowadzi racjonalną gospodarkę.

07.04.2017 21:47 observer

Szyszko boi sie, że ktoś sfotografuje demolowanie Puszczy Białowieskiej przez podległe mu służby. Już zimą wiele szlaków w Puszczy było pozamykanych - zamykano te szlaki, na których masowo cięto drzewa.

http://wyborcza.pl/7,75968,21603095,bede-lamal-zakaz.html

"Od 1 kwietnia za łażenie po Puszczy Białowieskiej grozi mandat. Będę łamał zakaz

Lasy Państwowe uderzają w lokalną ekonomię i tysiące miłośników przyrody, żeby chronić swoje partykularne interesy. Chodzi zapewne o to, by nikt nie oglądał wycinek, które planują.

Nadleśnictwo Białowieża zakazało wstępu do lasu na niemal całym swoim obszarze poza kilkoma drogami. Od 1 kwietnia łażenie po Puszczy Białowieskiej stało się wykroczeniem zagrożonym mandatem.

Tę skandaliczną decyzję podjęto w szczycie sezonu turystycznego, w czasie gdy miłośnicy ptaków z całego świata zjeżdżają się tu, by podglądać unikalne gatunki związane z zamierającymi i martwymi drzewami, jak dzięcioł trójpalczasty lub białogrzbiety. Miesiąc przed rojnym od turystów weekendem majowym, najbardziej wyczekiwanym przez tutejszych przewodników i właścicieli kwater i restauracji."

07.04.2017 23:12 azg

@Obserwer

A faktycznie, sorki!

09.04.2017 12:10 mol

http://independenttrader.pl/swiatelko-w-tunelu-dla-wegla.html

Wpadka Tradera, ale chyba zdał sobie sprawę, że nie ma racji

11.04.2017 9:38 Ans

Kilka sukcesów z dziedziny ochrony wymierających gatunków: https://www.theguardian.com/environment/2017/apr/08/endangered-species-conservation-successes?CMP=fb_gu

12.04.2017 10:06 observer

Rzeki - kolejna odsłona.

Jak się bliżej przyjrzeć do chaos.

http://wyborcza.pl/7,155287,21622302,naukowcy-bronia-zeglugi-na-rzekach-to-kwestia-zrownowazenia.html#BoxBizLink

"Uczelnie, firmy, stocznie i środowiska promujące żeglugę bronią rządowego planu rozwoju dróg wodnych na Odrze i Wiśle. Za szkodliwe uważają je ekolodzy. Ale w samym rządzie nie ma spójnej wizji. Ministerstwo Środowiska planuje inwestycje, których nie zamierza kończyć Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Uczelnie, firmy, stocznie i środowiska promujące żeglugę bronią rządowego planu rozwoju dróg wodnych na Odrze i Wiśle. Za szkodliwe uważają je ekolodzy. Ale w samym rządzie nie ma spójnej wizji. Ministerstwo Środowiska planuje inwestycje, których nie zamierza kończyć Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

[...]

Sztuczne zbiorniki wodne, przed którymi bronią rzek ekolodzy, są wręcz przyjazne naturze, bo stwarzają środowisko do życia zwierzętom, zabezpieczają przed suszą oraz są niezbędne do produkcji wody pitnej i przemysłowej. – Zbiorniki są jak rezerwaty przyrody, a do tego zasilają rzeki w wodę. Gdyby nie to, kilka lat temu podczas suszy na górnej Odrze koryto wyschłoby jak w Wiśle – mówi Rędowicz.

Podobnie uważa Stanisław Gawłowski, poseł PO i były wiceminister środowiska: – Na przykład w Kujawsko-Pomorskiem regulacja Wisły rozwiązałaby problem stepowienia i suszy, bo stopnie wodne podniosłyby poziom wód gruntowych.

[...]

Profesor Cezary Kabała z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu potwierdza, że regulacja bardzo mocno wpłynęłaby na ekosystemy rzeki i doliny, a przez zmiany poziomów wody także na rolnictwo i leśnictwo. Ale zaznacza, że działania służące gospodarce nie muszą stać w sprzeczności ze środowiskiem.

– Należy trzymać się polityki zrównoważonego rozwoju. Nie wolno ochrony środowiska traktować jednostronnie. Wielkie inwestycje, takie jak budowa dróg wodnych, również realizują zadania służące ochronie środowiska, na przykład poprawie jakości powietrza i wody. Chodzi o to, by te inwestycje były jak najmniej dolegliwe dla przyrody – mówi Kabała.

[...]

Czy rząd zrealizuje plany? – PiS zabiera się do regulacji rzek w najgorszy możliwy sposób. Nowela Prawa wodnego, nad którą pracuje, zawiera zapisy niezgodne z unijną dyrektywą wodną. Grożą nam kary i zablokowanie inwestycji w gospodarce wodnej być może na wiele lat – ostrzega Stanisław Gawłowski.

Ponadto rząd nie ma spójnej wizji żeglugi. Na moje pytania o planowane inwestycje Ministerstwo Środowiska (obecny zarządca rzek) pisze, że do 2020 roku resort chce m.in. ukończyć rozpoczętą przez poprzednią ekipę budowę przeciwpowodziowego polderu Racibórz (tzw. zbiornik suchy), a jeszcze w tym roku modernizować stopnie wodne na Odrze dla III klasy żeglowności.

To inwestycje sprzeczne z planami utworzonego przez PiS Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Chce ono, zamiast polderu, zbudować w Raciborzu zbiornik retencyjny do zasilania żeglugi i modernizować infrastrukturę do międzynarodowej, czyli co najmniej IV klasy, a nie III.Taka klasa jest na drogach wodnych o znaczeniu tylko regionalnym.

Jerzy Materna, wiceminister ds. żeglugi: – Minister Gajda [wiceminister środowiska ds. gospodarki wodnej] ma inną wizję niż my, ale plany jeszcze mogą się zmienić."

12.04.2017 17:40 observer

Morawiecki odwołuje elektryczne samochody

http://wyborcza.pl/7,155287,21624161,bez-ulg-dla-eko-aut-fiskus-odwolal-plan-morawieckiego.html

"– Elektromobilność znajduje się na najlepszej drodze, żeby stać się kołem zamachowym reindustrializacji naszej gospodarki i pozytywnym przykładem budowania w Polsce przemysłu przyszłości – zapowiadał kilka tygodni temu wicepremier, minister finansów Mateusz Morawiecki. A zgodnie z przyjętym pod koniec marca przez rząd Beaty Szydło programem rozwoju elektromobilności fiskus miał pomóc nabywcom aut elektrycznych, rezygnując z doliczania podatku akcyzowego do ich ceny.

Ale w Sejmie zastępca Morawieckiego odwołał już ten plan. – Akcyza na samochody elektryczne jest na poziomie 3,1 proc., bardzo niskim. Nie ma potrzeby szybkiego reagowania – powiedział posłom wiceminister Janczyk. Twierdził też, że o ewentualnych zmianach w akcyzie najpierw powinien się wypowiadać jego przełożony. Tymczasem minister finansów Mateusz Morawiecki już w listopadzie zeszłego roku mówił dziennikarzom, że jego resort pracuje nad zmianą akcyzy.

– Będziemy sugerowali takie rozwiązanie, żeby dla samochodów do 10 lat – tych małolitrażowych, tych, którymi jeżdżą ludzie przeciętnie albo nawet niżej niż przeciętnie uposażeni – żeby akcyza nie tylko nie wzrosła, ale żeby spadła. Takie jest dzisiaj polecenie, które wydałem służbom pracującym przy akcyzie – mówił wtedy Morawiecki.

Po wystąpieniu wiceministra Janczyka branża motoryzacyjna przestała wierzyć w obietnice Morawieckiego. – Nikt już nie oczekuje, że proponowana zmiana naliczania akcyzy od aut będzie realizowana – powiedział nam Marek Konieczny, prezes Związku Dealerów Samochodów."

12.04.2017 22:41 Mariusz

Obecny system podatkowy potrafi z samochodu wyjeżdżającego z fabryki i kosztującego 40tys zł zrobic samochód kosztujący 66 tys złotych.
A jak jest to samochód importowany spoza UE to ponad 70tys dzięki cło na 10%.
W ten sposób cena Hyundaia Ionic wynosi 150tys złotych i jest to jeden z tańszych aut elektrycznych z sensownym zasięgiem. Jak się Minister Morawiecki nie odpierniczy z podatkami od elektryków to ludzie ich nie będą kupować więc i tak tych podatków nie pobierze. jakby zrezygnował z podatków to by Ionic kosztowal prawdopodobnie ok 100tys. To już cena umozliwiająca rozważanie zakupu przez niektórych obywateli. Jeśli ci obywatele nie będa kupować paliwa a tylko prąd to na każdym litrze w kraju zostanie nieco ponad złotówka za litr surowej ropy, której nie trzeba będzie sprowadzić z Rosji. Ta złotówkę Morawiecki będzie mógł sobie opodatkowywać. I to będzie jego zysk

13.04.2017 15:33 observer

@Mariusz

Sorry. Power Point tego nie ogarnia. :-)

13.04.2017 16:04 zbig001

Pomysł koncernu Renault na wysokie ceny samochodów elektrycznych
http://samochodyelektryczne.org/renault_leasinguje_juz_100000_pakietow_akumulatorow.htm
klient kupuje samochód, ale tylko wypożycza baterię.

Dla najnowszego modelu akumulatora są całkiem elastyczne taryfy, ale abonament kosztuje miesięcznie porównywalnie, ile tradycyjnie wyniosło by paliwo.
Trzeba jeszcze uwzględnić koszt prądu do ładowania, który nawet nocą nie jest bynajmniej darmowy.
Ale klientów znalazło się o dziwo sporo.

14.04.2017 11:46 observer

Ostatnio Coyote zarzucił mi, że daję linki z gazeta.pl. Chętnie dałbym link z wgospodarce - jednak tam się chwalą tylko miliardowymi inwestycjami (7,2mld zł) w kopalnie oraz spodziewanym wzroście wydobycia węgla.

No cóż, reżimowe media są zobowiązane do chwalenia rządu i jedynej partii, więc nie mają czasu na to, by podać wieści ze świata. Muszą też wytłumaczyć, dlaczego osoby, które były fachowcami w 4 godziny zostały przez partię uznane przez partię za osoby, które nie mają kompetencji, by pracować w żadnej państwowej spółce.

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21637143,elon-musk-znow-to-zrobil-oglosil-wprowadzenie-na-rynek-nowego.html


"Elon Musk znów to zrobił. Ogłosił wprowadzenie na rynek nowego produktu. Natychmiastowa reakcja giełdy

Wystarczyły dwa tweety Elona Muska, by akcje Tesli urosły o kilka procent. Ekscentryczny miliarder zapowiedział bowiem na Twitterze, że we wrześniu tego roku zobaczymy elektryczne ciężarówki produkowane przez jego firmę."


Tutaj tweet Muska:

https://twitter.com/elonmusk/status/852581322451111936

" Tesla Semi truck unveil set for September. Team has done an amazing job. Seriously next level.
— Elon Musk (@elonmusk) April 13, 2017"

" @NoahMagel Pickup truck unveil in 18 to 24 months
— Elon Musk (@elonmusk) April 13, 2017"

Na wszelki wypadek, aby było wiadomo, o jakie ciężarówki chodzi, linki do wikipedii
https://en.wikipedia.org/wiki/Pickup_truck
https://en.wikipedia.org/wiki/Semi-trailer_truck

14.04.2017 12:01 observer

Jeszcze z doniesień rządu, o których pisałem w poprzednim wpisie

https://archive.fo/ovmdA

"Do końca 2020 r. Polska Grupa Górnicza (PGG), powiększona niedawno o cztery kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego, przeznaczy łącznie na inwestycje 7,2 mld zł - poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

[...]

Wiceminister przypomniał, że jeszcze do końca przyszłego roku uprawnieni pracownicy kopalń mogą korzystać z osłon socjalnych po przejściu do SRK - urlopów górniczych i jednorazowych odpraw. Pomoc publiczną na restrukturyzację górnictwa notyfikowała w ubiegłym roku Komisja Europejska, zaś nowelizacja tzw. ustawy górniczej zwiększyła górny limit wydatków na restrukturyzację branży z 3 do 7 mld zł. "


https://archive.fo/CmGqX

"Polska Grupa Górnicza (PGG), która w kończącym się sezonie grzewczym nie była w stanie w pełni zaspokoić popytu na węgiel, deklaruje odbudowę frontów eksploatacyjnych i uruchamianie nowych ścian wydobywczych. Za dwa lata roczna produkcja węgla ma wynieść co najmniej 32 mln ton. "

14.04.2017 15:35 CZYT

Czy Świnie wywołają nową wojnę?

wygląda ze nam to grozi.
http://theeconomiccollapseblog.com/archives/the-dow-falls-another-138-points-as-geopolitical-shaking-forces-investors-to-race-for-the-exits

2.trochę prawdy o komunistach:
http://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/4585-lenin-pozyteczny-idiota-jak-kapitalisci-wywolali-bolszewicka-rewolucje

Proszę Kopiować zanim "przypadkowo" zniknie !!


3. walka z CO2 się nie udaje.

https://www.co2.earth
http://www.columbia.edu/~mhs119/Temperature/globalT_1880-1920base.png
4. Nie mozna używać zbyt intensywnie lasów jako opału jak dywersant Szyszko.
Przed rewolucją industrialną (tylko energia słoneczna) w 1600 r. w Anglii żyło tylko 4,5 mln. osób.
5.Kryzys w USA jest ukrywany.
http://independentyzm/jak-bankierzy-stworzyli-nazizm-lekcja-historii.html
Tę stronę już zlikwidowano !
Mam wielkie wątpliwości czy dane o wydobyciu ropy w USA są prawdziwe. Dane nie są już spójne.
6. Trochę prawdy o sytuacji w Chinach:
http://forsal.pl/swiat/chiny/artykuly/1034008,chinskie-tamowanie-odplywu-rezerw.html

http://g2.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/2897000/2897238-chinskie-rezerwy-walutowe-657-323.jpg

14.04.2017 22:15 mol

@CZYT
"5.Kryzys w USA jest ukrywany.
http://independentyzm/jak-bankierzy-stworzyli-nazizm-lekcja-historii.html
Tę stronę już zlikwidowano !"

Link do oryginału http://independenttrader.pl/jak-bankierzy-stworzyli-nazizm-lekcja-historii.html

15.04.2017 11:16 observer

Notowania Szyszki są takie sobie.

Ja mam na jego temat wyrobioną opinię i każde jego kolejne działanie tylko ją potwierdza. Chciałbym, żeby Szyszko coś zrobił, aby zmienił moją opinię o nim.

http://www.rp.pl/Rzad-PiS/170419529-Czy-minister-srodowiska-powinien-zabijac-bazanty.html#ap-1

"Kilka tygodni temu pięćset bażantów zostało wypuszczonych z klatek niemal pod lufy myśliwych. Czy w takim polowaniu powinien brać udział minister środowiska Jan Szyszko? Polacy nie mają wątpliwości – pokazał sondaż SW Research dla serwisu rp.pl.

Blisko trzy czwarte badanych (74 proc.) uważa, że osoba na tym stanowisku nie może strzelać do wypuszczonych właśnie z hodowli bażantów. Jedynie 9 proc. ankietowanych dopuszcza taką ewentualność. Zdania w tej sprawie nie ma 17 proc. respondentów.

[....]

- Jednak jego pozycja w rządzie Beaty Szydło jest nadal bardzo mocna, co potwierdził także wynik głosowania nad votum nieufności dla niego. Wynika to z jego związków z "radiomaryjną" frakcją w Prawie i Sprawiedliwości. Dopóki tak jest, jego myśliwskie dokonania na pewno mu w karierze rządowej nie zaszkodzą, niezależnie od wyników sondaży – podkreśla Alberski."

15.04.2017 15:42 Devak

Czy energia z wiatraków jest rzeczywiście taka ekologiczna ?

http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/116908,farmy-wiatrowe-mialy-ratowac-klimat-a-go-dodatkowo-ocieplaja

15.04.2017 17:04 PL

Ceny spot węgla koksującego wzrosły w piątek o 34 proc., a w ciągu tygodnia o 86 proc.
Ceny spot australijskiego węgla koksującego typu hard wzrosły w piątek o 34 proc. do 283,1 USD/t, najwyższego poziomu od grudnia ubiegłego roku. W ciągu tygodnia wzrost cen wyniósł 86 proc., co jest największym wzrostem od czterech lat - podała agencja Bloomberg.
Spotowe ceny węgla koksującego rosną od kilku dni w reakcji na informacje o zniszczeniach sieci kolejowej w Australii spowodowane cyklonem Debbie, który uderzył w wybrzeże australijskiego stanu Queensland.

Queensland odpowiada za ponad 50 proc. światowego wydobycia węgla koksującego. Tymczasem linia kolejowa Goonyella, którą transportowana jest ponad połowa eksportowanego węgla, ma być remontowana przez pięć tygodni.

Zniszczenia sieci kolejowej spowodowały zaburzenia eksportu surowca.
Producenci węgla BHP, Peabody, Yancoal Australia Ltd. i Glencore Plc powołały się na klauzulę tzw. "siły wyższej", która pozwala firmom wydobywczym nie wywiązywać się z obowiązków dostawy surowca z powodu nieprzewidzianych okoliczności.

Tom Kenny, ekonomista z Australia & New Zealand Banking Group, wskazał, że po tym jak ceny wzrosły powyżej 200 USD/t, "kupujący zaczęli desperacko starać się zabezpieczyć sobie dostawy".

Australia & New Zealand Banking Group szacuje, że zakłócenia dotyczą ok. 13 mln ton węgla koksującego i 3 mln ton węgla energetycznego. Z kolei firma badawcza AME Markets Research przewiduje, że problemy dotyczyć będą ok. 15 mln ton węgla koksującego.

Bankructwo małego Dżeka
Rok 2017 przejdzie do historii jako początek końca epoki uranowo - plutonowej. Większość lobbystów tego kierunku rozwoju energetyki zamilkła lub próbuje udawać, że nic się nie stało.

http://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252F2017%252Fbankructwo_malego_dzeka.pdf

16.04.2017 11:11 ludomir

@PL
Nie wiem czy to technicznie możliwe ale po tym co napisałeś widzę, że jedynie budowa elektrowni jądrowych na pluton może być z etycznego punktu widzenia usprawiedliwiona.

17.04.2017 13:34 observer

Szóste wymieranie tylko dzisiaj po 12,90zł w Virtualo

http://virtualo.pl/ebook/szoste-wymieranie-historia-nienaturalna/190868/

Przy okazji amazon ma promocję na kindle
http://swiatczytnikow.pl/z-okazji-swiatowego-dnia-ksiazki-czytniki-kindle-paperwhite-i-voyage-kupimy-o-30-euro-taniej/

17.04.2017 18:02 Albatron

Models, observations not so far apart on planet's response to greenhouse gas emissions

https://phys.org/news/2017-04-planet-response-greenhouse-gas-emissions.html

The situation can be likened to pressing the gas pedal on a car, but the mass of the vehicle takes a while to get rolling. If the driver floors the gas pedal, it can be tricky to calculate the car's final speed based on its initial reaction.
In the Earth system, the ocean temperatures around Antarctica and in the eastern Pacific Ocean have not risen in recent decades. Armour's previous research showed that deep, slow currents mean seawater touched by climate change will take centuries to reach the surface of the Southern Ocean. Similar but less extreme, currents reaching the eastern tropical Pacific from below the surface have also not seen daylight for decades.
Eventually, water touched by a warmer atmosphere will reach the eastern tropical Pacific and later the Southern Ocean. Warming in these regions will then activate feedbacks that will kick the planet's warming into a higher gear."Currently we don't have any evidence that the models are too sensitive compared to the observations," Armour said. "The models appear to be in line with the observed range of warming."


Read more at: https://phys.org/news/2017-04-planet-response-greenhouse-gas-emissions.html#jCp

Po przeczytaniu artykułu nasuwa mi się tylko jeden wniosek: ocieplenie klimatu przyśpiesza.

17.04.2017 18:06 Albatron

Retreating Yukon glacier caused a river to disappear

The massive Kaskawulsh Glacier in northern Canada has retreated about a mile up its valley over the past century.

Last spring, its retreat triggered a geologic event at relatively breakneck speed. The toe of ice that was sending meltwater toward the Slims River and then north to the Bering Sea retreated so far that the water changed course, joining the Kaskawulsh River and flowing south toward the Gulf of Alaska.


Read more at: https://phys.org/news/2017-04-retreating-yukon-glacier-river.html#jCp

17.04.2017 18:18 Albatron

Climate change taking big bite out of alpine glaciers

http://www.dw.com/en/climate-change-taking-big-bite-out-of-alpine-glaciers/a-38416950

Across the Alps, glaciers have lost half their volume since 1900. And there is no letting up: Melting has accelerated since 1980. Most Alpine glaciers will be gone by the end of this century, scientists say.

17.04.2017 19:56 Devak

"Drzewa są bardzo społeczne" Bardzo ciekawe i pouczające spojrzenie na przyrodę:
http://magazyn.wp.pl/artykul/drzewa-sa-bardzo-spolecznymi-stworzeniami-wspieraja-sie-troszcza-o-siebie

18.04.2017 0:37 ludomir

@Devag
Podstawowym błędem jaki popełniamy to interpretowanie ewolucji przez pryzmat walki o byt, gdy w istocie sukces ewolucyjny odnoszą gatunki pozostające w symbiozie z największą liczbą gatunków. Nie na darmo największymi i najstarszymi organizmami na ziemi są grzybnie.

18.04.2017 5:13 Albatron

Cooling a Warming Planet: A Global Air Conditioning Surge

The U.S. has long used more energy for air conditioning than all other nations combined. But as demand increases in the world’s warmer regions, global energy consumption for air conditioning is expected to continue to rise dramatically and could have a major impact on climate change.

http://e360.yale.edu/features/cooling_a_warming_planet_a_global_air_conditioning_surge

18.04.2017 10:27 observer

Kryzys migracyjny został przewidziany 30 lat temu jako jeden z głównych skutków globalnego ocieplenia. Wiadomo było, a dzisiaj widzimy, jak to dokładnie się odbywa,że zmiany klimatyczne spowodują destabilizację sytuacji politycznej, konflikty, masowe migracje, wojny oraz w konsewkwencji duże fale uchodźców i eskalacje przemocy.

Tymczasem wychodzi przedstawiciel rządu i pieprzy 3 po 3.

Na razie PiS jest w fazie zaprzeczania, że zmiany następują. Zamiast zastanawiać się, co zrobić wspólnie z innymi państwami w UE, to Błaszczak zaprzecza, oskarża i szuka winnych. A Szyszko dokłada do pieca i zwiększa skutki za kilkadziesiąt lat.

http://www.rp.pl/Rzad-PiS/170419176-Mariusz-Blaszczak-Mamy-do-czynienia-z-poteznym-kryzysem-imigracyjnym.html

"- Polityka mulitkulturalizmu na Zachodzie Europy przynosi krwawe żniwo w postaci ataków terrorystycznych - podkreślił Błaszczak w radiowych Sygnałach Dnia. Według niego mamy do czynienia z "potężnym kryzysem imigracyjnym"."

18.04.2017 13:22 zbig001

Czy technologie uzyskiwania energii z wiatru i słońca osiągnęły szczyt dojrzałości? Okres gwałtownego spadku cen zielonej energii raczej się kończy, ale nadal będzie ciekawie, nawet jeśli chodzi o turbiny wiatrowe.

Analitycy z zespołu "Bloomeberg New Energy Finance" przewidują dalszy spadek kosztu MWh o 30-50 USD (do 2039 roku).
Co ciekawsze około 2025 r. prawdpodobnie dojdzie do zrównania się przeciętnych kosztów megawatogodziny z wiatru i słońca.
https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-01-03/for-cheapest-power-on-earth-look-skyward-as-coal-falls-to-solar

Reguła zasugerowana przez jednego z badaczy: każde podwojenie zainstalowanej mocy z danego odnawialnego źródła, spowoduje spadek ceny prądu z niego o 20%.

20.04.2017 9:58 observer

Zamykanie elektrowni węglowych w Europie.

U nas, gdyby nie dopłaty do węgla (np. średnio 100zł rocznie od każdego gospodarstwa domowego w rachunku za prąd) oraz dodatkowe opłaty na OZE (specjalne podatki na wiatraki, ograniczenia w stawianiu nowych farm wiatrowych) też elektrownie węglowe byłyby nieopłacalne.

http://gieldaigospodarka.pl/index.php/2017/04/19/wegiel-umiera-w-europie-po-kopalniach-zamykane-sa-elektrownie-weglowe/
https://archive.fo/17Nf6

"31 marca, po 47 latach pracy, oficjalnie odłączono od sieci największą elektrownię opalaną węglem kamiennym w Europie. Była położona w Niemczech, w miasteczku Voerde, niedaleko Essen. Łączna moc pracujących w niej bloków sięgała 2,2 GW, a prąd, który wytwarzała trafiał do 4,5 mln domów.

- Musieliśmy ją zamknąć, ponieważ Energiewende (red. polityka energetyczna Niemiec realizowana od początku dekady i promująca odnawialne źródła energii) uczyniła ją przedsięwzięciem nierentownym – mówił z początkiem kwietnia Joachim Rumstadt, prezes firmy Steag, koncernu do którego należała elektrownia Voerde. I dodał, że bloki węglowe były nierentowne, chociaż korzystały z najlepszych dostępnych dzisiaj rozwiązań technologicznych."

"We Francji koncern Engie sprzedał w ubiegłym roku lub zapowiedział zamknięcie ponad połowy z jego elektrowni węglowych. Ich łączna moc sięga 15 GW. W ogóle z energetyki węglowej wycofuje się też francuski EDF, jeden z największych producentów energii elektrycznej na świecie. To główny powód, dla którego chce się pozbyć należących do niego polskich elektrowni i elektrociepłowni.

Pełne wycofanie się z energetyki węglowej zapowiedział też Dong Energy, największy duński koncern energetyczny. Do 2023 roku chce wyłączyć wszystkie należące do niego elektrownie węglowe – cel ambitny, bowiem teraz odpowiadają za wytwarzanie przez niego 46 proc. energii.

Te zamierzenia wyglądają jednak dość skromnie przy działaniach Brytyjczyków. Rząd konserwatywny podniósł opłaty za emisję dwutlenku węgla, co spowodowało, że w ubiegłym roku około połowy wyłączonych elektrowni węglowych w całej Europie przypadło właśnie na Wielką Brytanię – ich moc wyniosła około 5 GW."


"Europejczycy nie zwariowali. Wyłączają niedawno modernizowane elektrownie węglowe głównie z powodu spadających cen technologii pozwalających produkować prąd ze źródeł odnawialnych."

"A do 2030 roku tańsze będzie zbudowanie nowej siłowni wiatrowej niż utrzymywanie przy życiu elektrowni węglowej. Sześć lat później natomiast funkcjonowanie bloków spalających węgiel będzie droższe niż zbudowanie nowej elektrowni słonecznej.

W europejskiej energetyce kończy się zatem czas węgla. Do Polski zapewne ten trend też zawita, tylko że zanim to się stanie, wydamy jeszcze ciężkie miliardy na rozwój naszej węglowej energetyki."

20.04.2017 10:18 observer

Było to do przewidzenia. PGG dogorywa w bólach i będą potrzebne kolejne kroplówki z budżetu (za pośrednictwem państwowych spółek, które w ten sposób zmniejszają swoje zyski).

Jakbyście się pytali, dlaczego gaz jest drogi, to macie odpowiedź: bo PGNiG topi pieniądze w kopalniach.

http://www.rp.pl/Wegiel/304199845-Zbyt-wysrubowany-biznesplan-PGG.html
https://archive.fo/bVbLe

"Biznesplan Polskiej Grupy Górniczej był jednym z najważniejszych elementów w procesie pozyskiwania inwestorów dla tej węglowej spółki. Kontrolowane przez państwo firmy w tym roku zainwestowały w PGG 1 mld zł, a rok wcześniej – 2,4 mld zł. Tym samym udało się uratować przed bankructwem kopalnie Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego.

Szybko jednak okazało się, że założenia zawarte w strategii były zbyt ambitne. Jak alarmują związkowcy, tylko w I kwartale tego roku grupa wydobyła o 1 mln ton węgla mniej, niż zakładała, od planu odstawało także tempo robót przygotowawczych i poziom kosztów wydobycia."

"Do nadzorowania biznesplanu PGG zobowiązali się inwestorzy, którzy dokapitalizowali węglową spółkę. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo przekonuje, że szczegółowo i na bieżąco weryfikuje działalność zarządu PGG. - Oczekujemy, że w dłuższej perspektywie czasu, po przeprowadzeniu optymalizacji działalności, inwestycja powinna pozwolić na uzyskiwanie długookresowych zwrotów. Obecne odchylenia od założeń zawartych w biznesplanie oceniamy jako przejściowe - poinformowały nas służby prasowe PGNiG.

O komentarz poprosiliśmy też spółki energetyczne, które wyłożyły pieniądze na węglowego giganta: PGE, Energę i Eneę. Jednak od nich nie otrzymaliśmy odpowiedzi."

20.04.2017 18:41 observer

Adidas przenosi fabrykę do ... Niemiec.

Co to ma wspólnego z ZnR? Otóż jest to przykład automatyzacji produkcji, gdzie koszty pracy są znacznie mniejsze i odpada argument o taniej sile roboczej. Druga rzecz to automatyzacja idzie w parze z OZE, bo cykl produkcji można dopasować do ceny prądu.

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21663921,adidas-przenosi-produkcje-do-niemiec-buty-beda-wytwarzac-automaty.html


"Adidas oficjalnie poinformował, że część swoich butów będzie produkował w Niemczech. W ultranowoczesnej fabryce pełnej automatów i robotów.

Jeszcze w tym roku Adidas chce częściowo przenieść produkcję swoich butów sportowych do Niemiec. Za kilka miesięcy w Ansbach zostanie uruchomiona ultranowoczesna fabryka Speedfactory. Główną rolę będą w niej odgrywały zautomatyzowane linie produkcyjne oraz roboty.


Początki nowej ery w historii firmy, która od ponad 20 lat buty produkuje w Chinach, będą skromne. Początkowo produkcja, do której mają być wykorzystywane m.in. drukarki 3D, obejmie zaledwie 500 par butów koncepcyjnych. Docelowa moc produkcyjna ma jednak wynieść 500 tys. par butów rocznie. Firma poinformowała też o budowie bliźniaczej fabryki w Atlancie, która ma zaspokoić potrzeby klientów amerykańskich."

20.04.2017 21:37 observer

Ciekawostka:

Hodowla zwierząt futerkowych służy ich ochronie

https://archive.fo/06f6r

"Hipokryzja pseudoekologów

[...]

Media donoszą, że parlamentarny zespół przyjaciół zwierząt szykuje projekt całkowicie zakazujący m.in. hodowli zwierząt futerkowych. Pretekstem jest jak zwykle dobro norek, lisów, jenotów i tchórzofretek.

[...]

Gdyby „zielonym” rzeczywiście zależało na środowisku naturalnym, powinni już dawno zauważyć, że hodowla norek czy jenotów nie tylko mu nie zagraża, ale ma swój istotny udział w jego ochronie. Po pierwsze, zwierzęta futerkowe, żywiąc się produktami ubocznymi pochodzenia zwierzęcego (ok. 400 tys. ton rocznie), utylizują je w sposób najbardziej ekologiczny i ekonomiczny z możliwych. Po drugie, im więcej wysokiej jakości futer pozyskuje się ze zwierząt fermowych, tym mniejsze jest zainteresowanie skórami dzikich zwierząt. Po trzecie, hodowle są źródłem cenionego nawozu naturalnego, stosowanego do użyźniania gleby, będącego zamiennikiem nawozów przemysłowych. Po czwarte wreszcie, futra naturalne łatwo poddają się naturalnemu procesowi rozkładu, podczas gdy ich syntetyczne odpowiedniki są wytwarzane przy użyciu pochodnych ropy naftowej. "

21.04.2017 10:08 observer

O rżnięciu Puszczy ciąg dalszy.

Uprzedzając komentarze, że nie wiem, o co chodzi. Byłem niedawno w Puszczy Białowieskiej. Wycinka jest na ogromną skalę. Tną jak leci, nie tylko świerki. Na wszelki wypadek wejścia do lasu są "zabronione pod karą administracyjną" (czy jakoś tak). Dewastator Szyszko działa w najlepsze.

Chce przebić Kazimierza Wielkiego; Szyszko zastał Polskę drewnianą a zostawi betonową. Szyszko to master-disaster. Jedno ma zapewnione - będą go wspominały kolejne pokolenia i ..... przeklinały.

http://wyborcza.pl/7,75968,21666616,byla-puszcza-jest-porzadek.html

"Choćby Jan Szyszko zaklinał się na wszystkie świętości, że ratuje Puszczę, to tak naprawdę ją niszczy, i to w dwójnasób.


Ludzie ministra środowiska Jana Szyszki mają dziś sadzić nowe drzewka w Puszczy Białowieskiej.

Jeszcze niedawno był tu piękny kawałek Puszczy. Nie dali jej rady Niemcy w czasie I wojny światowej ani nawet Anglicy z firmy Century. To, co wycięli, szybko zarosło świerkami, dębami, grabami. Rana się zabliźniła. Piękne drzewostany, zwane pocenturowskimi, były przez dziesiątki lat jednymi z najcenniejszych fragmentów Puszczy, symbolem jej niezwykłej witalności.

I byłyby dalej, gdyby nie minister Szyszko i stojąca za nim zachłanna korporacja – Lasy Państwowe. Wyrżnęli 90-letnie świerki (bo zaatakował je kornik), wraz z nimi poległy dęby. W miejscu, gdzie zachwycały, straszą teraz smutne pieńki oraz paliki znaczące punkty, gdzie minister ma sadzić nowe drzewka.

Tu ma być nowy „las”. Jest mostek (żeby goście bucików sobie błotem nie ubrudzili) i coś w rodzaju zagródki dla oficjeli (żeby było wiadomo, kto ważny). Jednym słowem – porządek.

Choćby Jan Szyszko zaklinał się na wszystkie świętości, że ratuje Puszczę, to tak naprawdę ją niszczy, i to w dwójnasób. Nie dość, że wyrżnął, to jeszcze dobija sadzeniem. Bo gdyby nie on i Lasy Państwowe, to martwe, zabite przez kornika świerki przez lata wciąż byłyby miejscem życia dla tysięcy rzadkich organizmów. Na ich wywróconych cielskach wyrosłyby młode świerczki, a między nimi młode dęby.

Zasadziłyby je sójki, które robią to od tysięcy lat, przygotowując dla siebie magazyny z żołędzi. Dzikie siewki poddane byłyby selekcji naturalnych sił przyrody. W przeciwieństwie do sadzonek dębów przywiezionych ministrowi Szyszce z jakiejś szkółki, wychuchanych i wypieszczonych przez troskliwych leśników.

Sójki zasadziłyby je za darmo, bez rozgłosu i politycznej szopki, no i nie wyrżnęłyby wszystkiego dookoła.

[...]

Na świecie leśnicy pozwalają, by lasy same odrastały. Polski zapał do sadzenia sprawia, że nasze coraz bardziej upodabniają się do uprawy marchewki.

Simona Kossak napisała kiedyś, że największym wrogiem puszczy jest las. Sadzony różni się od puszczy tym, czym tombak od złota, kura od głuszca i pies od wilka. Podobne, a jednak nie to samo.

Tego ani Jan Szyszko, ani leśnicy z Lasów Państwowych nie rozumieją albo nie chcą zrozumieć. A może jednak doskonale rozumieją i dlatego są tak zapamiętali w niszczeniu naszego najcenniejszego przyrodniczego klejnotu, jednego z największych takich skarbów na świecie?

Nienawidzą go, bo nienawidzą dzikiej, niekontrolowanej przyrody. Jest zaprzeczeniem ich uporządkowanego i – to bardzo ważne – dającego zarobić niby-lasu. Dlatego będą stawać na głowie, by Puszczę zniszczyć, korzystając z politycznego parasola, jaki roztoczył nad nimi PiS."

21.04.2017 10:26 observer

Heartland Institute postanowił dezinformować w szkołach (USA).

http://evidencesquared.com/ep8/

"Last month, the Heartland Institute sent a climate denial booklet to 25,000 teachers around the US. We look at the why and how of this book. What is the chief motivation for the book’s misinformation and what are the techniques they employ to cast doubt on climate science?"

https://youtu.be/QuaOLTYP3hA
https://youtu.be/CymmjH4LOGI


A tutaj Joe Bast zaprzecza, że twierdził iż palenie jest nieszkodliwe. Po pokazaniu, że tak stiwerdził w 1998r. kręci i mówi, że takie miał informacje, że 1-2 papierosy nie szkodzą (pisał w 1998r. o siedmiu dziennie).
https://youtu.be/UqJbNcotJ24

W artykule są też wspomniane inne "metody" Heartland Institute, gdzie np. porównuje Unabombera do osób "wierzących" w AGW.
http://articles.latimes.com/2012/may/09/local/la-me-gs-unabomber-billboard-continues-to-hurt-heartland-institute-20120509

Niedobrze się robi na samą myśl o takich ludziach.

21.04.2017 10:32 observer

Neil deGrasse Tyson na temat denializmu

W szczególności na temat tego, jak ważne jest to, by ludzie mieli świadomość konsensusu naukowego na temat AGW

https://youtu.be/8MqTOEospfo

21.04.2017 12:44 PL

Wzrost wydobycia gazu łupkowego w Chinach
Jak poinformował serwis Energetyka24, według chińskiego urzędu statystycznego wydobycie gazu łupkowego wzrosło w marcu o 50,4 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym.
W całym pierwszym kwartale wydobycie gazu łupkowego w Państwie Środka wzrosło o 17,4 proc. (r/r) i wynosiło 2,67 mld m3.
W Chinach wydobyto w okresie łącznie ok. 38-39 mld m3 gazu ziemnego, co oznacza wzrost w ujęciu rocznym o 3,4 proc. - czytamy w serwisie Energetyka24.
Energetyka24.com
Sukcesy rewolucji łupkowej w USA podają w wątpliwość sens porozumienia naftowego
Jak poinformował BiznesAlert.pl, Amerykanie nadal zwiększają wydobycie ropy. To pośredni skutek porozumienia naftowego, które miało zmniejszyć podaż na rynku.
Wydobycie ropy łupkowej ma w maju wzrosnąć o 124 tysiące baryłek dziennie - podaje amerykańska Energy Information Administration w raporcie z 17 kwietnia. Największy wzrost ma pochodzić z zagłębia permskiego, gdzie wydobycie wzrośnie o 76 tysięcy baryłek do końca kwietnia. W zagłębiu Eagle Ford wzrost ma wynieść 39 tysięcy baryłek, w Niobrara - 8 tysięcy. W okresie od lutego do marca ilość wykonanych ale niezakończonych odwiertów w USA wzrosła o 111 sztuk.

Wzrost wydobycia był możliwy dzięki podwyżce cen baryłki na giełdach. Ta z kolei była możliwa dzięki porozumieniu naftowemu obowiązującemu od stycznia do czerwca tego roku. Zawarły je kraje OPEC i 12-tu producentów spoza organizacji, w tym Rosja.
W maju mają rozważyć, czy przedłużać układ o kolejne półrocze. Tymczasem kraje spoza organizacji nie wywiązują się w pełni z deklarowanych cięć. Sukcesy rewolucji łupkowej w USA podają w wątpliwość sens tego wysiłku, który zmierza do zmniejszenia podaży na rynku, ale jednocześnie powodując wzrost cen ropy, zwiększa podaż z USA - czytamy w BiznesAlert.pl.

21.04.2017 18:02 WJ

"Dobrobyt krajów północy zrodzony w dużej mierze w epoce kolonialnej, okupiony jest hektolitrami krwi mieszkańców Południa. Nas tez kolonizowano, ale nie możemy powiedzieć, że dzisiaj nie uczestniczymy w podziale łupów."
Fragment "Śmierci w Amazonii", która opowiada o konflikcie amazońskich autochtonów z wielkimi koncernami olejowymi, poszukiwaczami złota, firmami drzewnymi, hutami oraz wielkimi hodowcami bydła. Jedną z osi tragedii jest wycinka drzew. Autor ( Artur Domosławski) przenosi tę trudną sytuację do naszych domów i sumień. "Przecież wszyscy- począwszy od wycinających lasy, skupujących drewno i spalających je na węgiel, przez tych, którzy produkują surówkę w hutach, eksportują i importują mięso, skóry, drewno i stal, a skończywszy na kupujących auta, podłogi, buty i inne towary(.....)- finansują niszczenie Amazonii bądź zarabiają na nim."
"To opowieść o współczesnej moralności- o tym, że w dzisiejszym świecie nie da się być czystym, nawet jeśli wina, o której tu mowa, jest winą niezarzucalną. W świecie naczyń połączonych nie da się przejść przez życie, nie korzystając z cudzej krzywdy."

21.04.2017 18:14 CZYT

Proszę o solidne przemyślenie czy zaproponowane tu definicje przeludnienia są słuszne.
Sprawa jest ważna!

DEFINICJE PRZELUDNIENIA
Przeludnienie definiowane jako:
Stosunek liczby ludności do liczby wystarczających źródeł utrzymania,
oraz jednocześnie stosunek liczby ludności do pojemności środowiska – problem zatrucia.

1. Punkt przeludnienia jakościowego.

Stosunek liczby ludności do liczby wystarczających źródeł utrzymania,
powyżej którego następuje spadek jakości życia, który może prowadzić do degeneracji ludności,
lub następuje wskutek zanieczyszczenia środowiska wzrost zachorowalności prowadzący do obniżania się poziomu życia.

2. Punkt przeludnienia krytycznego.
Stosunek liczby ludności do dostatecznych źródeł utrzymania,
powyżej którego następuje zahamowanie lub spadek liczby ludności wskutek wystąpienia następujących zjawisk:
stresu wywołanego złą jakością życia, prowadzący do np. spadku liczby urodzeń,
wzrostu umieralności spowodowanej: głodem, niedożywieniem, stresem, chorobami wynikającymi z zanieczyszczenia środowiska.

3. Przeludnienie ekonomiczne.
Jako pojęcie Przeludnienia ekonomicznego określamy stosunek ludności zdolnej do pracy do liczby miejsc pracy.
Powyżej tego punktu rośnie bezrobocie, które w warunkach państwa nie-socjalnego prowadzi do wzrostu przestępczosci ( typu kradzieże rozboje, prostytucja, kłusownictwo, nielegalny wyręb, itp.

21.04.2017 18:22 CZYT

To są nadal b. ważne ( krytycznie ważne ) sprawy !

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/zamach-terrorystyczny-w-centrum-paryza-dzihad-na-ulicach-zachodnich-miast-trwa

22.04.2017 12:16 pole torsyjne

@czyt
no pewnie jak podpalaczom świata ogień wymyka się spod kontroli i podchodzi pod ich posiadłości to sprawy stają się krytyczne ważne inaczej to uświęcająca środki demokratyzacja.
a już bez sarkazmu dobrze gada ten suweren watch?v=og8nC4bIp9w

22.04.2017 13:59 observer

@Pole Trosyjne

A ty znowu? Tym razem Zięba?

Cały szpital psychiatryczny będziesz tutaj prezentował?

22.04.2017 17:07 whiteskies

@CZYT Spokojnie. To ważne, ale równie krytyczne i ważne sprawy to inne zamachy na nasza wolność, zdrowie, z nawet na piłkarzy w celu nabijania kabzy. W ciągłym zamachu na nasze zdrowie z powodu emisji pyłów ginie (umiera przedwcześnie) w Polsce rocznie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. To porównywalna liczna osób do tej która ginie rocznie w konflikcie w Syrii.... Jeśli nie będziemy tych wszystkich spraw traktować równie poważnie, spotkanie z przyszłością będzie bardzo bolesne.

przedwczoraj o 11:30 observer

Ciekawostka z blogu The Logic of Science

https://thelogicofscience.com/2017/04/23/science-matters-because-it-works/

This brings me to two important points. First, the people who make, “I am not anti-science but…” arguments are nearly always people with zero experience in science. They are people who are projecting their distorted preconceptions about science onto a method that they know nothing about. When people saying things like, “climate change scientists are just in in for the money” or “scientists are just going along with the dogma of their fields” they are just revealing how little they actually understand about how science operates or why we do research. No one gets funding for blindly going along with something that everyone already knows. You get funding for pushing boundaries and chasing novel ideas. Indeed, every great scientist was great precisely because they discredited the views of their day.

Second, these arguments nearly always (I’m tempted to say always) arise when science conflicts with someone’s personal beliefs. For example, countless conservatives are happy enough to have science make more efficient batteries, predict tomorrow’s weather, cure their illnesses, etc., but the instant that it says that burning fossil fuels is bad, suddenly they turn on science and invent fanciful conspiracies, appeal to a minority of fringe researchers, cite discredited papers, etc. Conversely, droves of people stand behind the science of climate change 100%, but when exactly the same scientific method says that GMOs are safe, suddenly we are back in conspiracy land. That’s not how this works! You don’t get to oppose science just because it shatters your naïve ideology. When thousands of papers conducted by countless scientists from all over the planet arrive at the same conclusion, you don’t get to reject that conclusion just because you don’t like it.

[...]

The history of tobacco actually illustrates this well. It was used medicinally for centuries by Native Americans, it was supported by countless anecdotes, it was 100% natural, mothers thought it was best for their children, etc. Today, however, we know that not only does it fail to cure illnesses, but it is extremely carcinogenic. Why do we know that? Because of science! Because careful and systematic studies revealed that all of those anecdotes, maternal instincts, etc. were wrong. Now, someone is surely about to write a comment about the time that scientists were paid off by Big Tobacco to support smoking or the doctors who thought smoking was safe, but those are distortions of history. Sure, there was a transition period when evidence was still being accumulated and scientists and doctors were not convinced (nothing in science changes overnight), but that didn’t last, because science prevailed. Similarly, yes, there were a minority of scientists that were paid off, and tobacco companies certainly put tons of money and effort into creating the illusion that there was no scientific evidence that smoking was dangerous, but that was entirely a smoke screen created by the companies, and, once again, their efforts ultimately failed.

przedwczoraj o 11:34 observer

Marsze dla nauki na całym świecie

W reżimowych mediach cisza, jak makiem zasiał. Tam pojawiają się tylko politycznie poprawne wiadomości, które nie burzą spokoju suwerena i mówią, co ma suweren myśleć. Jeszcze by się suweren przestraszył, że coś złego się dzieje.

Po angielsku
http://www.sciencemag.org/news/2017/02/marches-science-one-global-interactive-map
http://www.sciencemag.org/news/2017/04/march-science-live-coverage
http://www.bbc.com/news/world-39679629


Po polsku znalazłem tylko tutaj
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,21676785,tego-jeszcze-nie-bylo-na-ulice-wyszli-naukowcy-sprzeciwiaja,,1.html
http://fakty.interia.pl/swiat/news-tysiace-osob-przeszlo-w-marszach-dla-nauki,nId,2385799

Tysiące osób wzięły udział w organizowanych w kilkunastu miejscach na świecie "Marszach dla nauki". Protestujący wyszli na ulice, by demonstrować sprzeciw wobec cynicznego, ich zdaniem, wykorzystywania nauki przez polityków oraz podkreślić znaczenie działalności naukowców.

Główny marsz odbył się w Waszyngtonie. Amerykańscy naukowcy biorący w nim udział tłumaczyli, że niepokojące są - ich zdaniem - nienaukowe czy też antynaukowe poglądy Donalda Trumpa. Dodawali, że prezydent przeczył danym naukowym, gdy wypowiadał się na temat zmian klimatu czy szczepionek.

Zdaniem badaczy, nauka opiera się na obserwacjach i weryfikacji i nikt, w tym prezydent, nie powinien jej upolityczniać. Tymczasem Donald Trump osobiście przepuścił kilkudziesięciu uczestników demonstracji w stolicy USA. Na grupę natrafił w drodze do szpitala wojskowego, gdzie odwiedzić miał rannych żołnierzy.

"Przestań zaprzeczać, że Ziemia umiera" - napisano na jednym z transparentów dobrze widocznych z prezydenckiej kolumny. W rejonie Pomnika Waszyngtona pomimo deszczu gromadzili się ludzie. Mogli posłuchać przemówień i naukowych wykładów.

W marszu zorganizowanym w Londynie wzięło udział kilkaset osób. Jego trasa wiodła z Muzeum Nauki pod parlament. Demonstranci mieli transparenty z hasłami takimi jak "Nauka jest seksowna" czy "Mniej najazdów, więcej równań".

Podobne manifestacje odbyły się również między innymi w Melbourne, Auckland, Bonn, Helsinkach, Monachium czy Sztokholmie.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,21676785,tego-jeszcze-nie-bylo-na-ulice-wyszli-naukowcy-sprzeciwiaja,,1.html

wczoraj o 7:22 Albatron

Traveling by car six times more expensive for society than by bicycle, study finds.

http://cycling.today/traveling-by-car-six-times-more-expensive-than-by-bicycle-study-finds/

Szkoda że w Polsce transport rowerowy jest traktowana jako dodatek. No ale medialnie lepiej wypada milion elektrycznych samochodów, których i tak nie zobaczymy, niż powiedzmy 5 milionów rowerów na ulicach polskich miast.

wczoraj o 12:13 zbig001

11 marca Kalifornia pierwszy raz pokryła 50% swojego zapotrzebowania na prąd z instalacji PV.
https://electrek.co/2017/04/07/solar-power-breaks-50-of-california-demand-for-first-time-driving-negative-wholesale-electricity-rates/
To spore osiągnięcie, nie jak w przypadku wiatru, gdzie solidna wichura nawet w Polsce pozwala na chwilowy poważny udział prądu z wiatraków.

Producent wszelkiej energii odnawialnej jest w podobnej sytuacji jak rolnik, potrzebując nieurodzaju żeby zarabiać.
W godzinach szczytu możliwości produkcyjnych, dostawca musi płacić odbiorcom za prąd.
W Niemczech właściciele potężnych nadbrzeżnych farm wiatrowych muszą chwilami oferować nawet 130 euro za MWh, żeby ktoś od nich chciał wziąć prąd.
Taki jest skutek działania w tradycyjnej "sztywnej" sieci.
Ale w mało wietrznych okresach, wspomniani dostawcy odbili to sobie z nawiązką, w 2016 r. prąd z niemieckiego wiatru kosztował średnio 30 EUR/MWh.

wczoraj o 17:47 observer

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21682948,rujnowanie-turystyki-mieszkancy-bialowiezy-w-ostrym-liscie.html

"Ponad 90 przedstawicieli branży turystycznej z regionu Puszczy Białowieskiej żąda cofnięcia jeszcze przed majówką zakazu wstępu do lasu w Nadleśnictwie Białowieża. Przedstawiciele Lasów Państwowych odpowiadają, że nie wiedzą, kiedy zakaz będzie zniesiony.

Od początku kwietnia Lasy Państwowe wprowadziły na czas nieokreślony zakaz wstępu do lasu na terenie Nadleśnictwa Białowieża. To jedno z trzech nadleśnictw, na których terenie znajduje się Puszcza Białowieska. Tam też znajduje się wieś Białowieża, gdzie chętnie zatrzymują się turyści.

Leśnicy tłumaczą zakaz względami bezpieczeństwa. Chodzi o zaatakowane przez kornika drukarza drzewa. Zdaniem leśników mogą one przewracać się i zagrażać ludziom. Dla odwiedzających dostępne są jedynie niektóre obszary Puszczy oraz kilka szlaków turystycznych. Ludzie wchodzą na nie na własną odpowiedzialność.

Na zakazie cierpi turystyka, która jest źródłem trzymania dla 900 z ponad 2,1 tys. mieszkańców gminy Białowieża. Przedstawiciele branży podkreślają, że osoby, które zarezerwowały wcześniej pobyty w regionie Puszczy na długi weekend majowy, teraz rezygnują z nich właśnie z powodu zakazu wstępu do lasu."

"Branża obawia się "utraty statusu" Puszczy

"Minister środowiska milczy, nadleśnictwa obstają przy tłumaczeniu się zagrożeniem spowodowanym przez kornika i drzewa, które w każdej chwili mogą się przewrócić. (...) Nie wiemy, kiedy i jakie drogi i szlaki turystyczne zostaną udostępnione lub zamknięte, a zakazy wstępu do Nadleśnictw Białowieża i Hajnówka nadal obowiązują" - napisali przedstawiciele branży w piśmie przesłanym PAP.

Nasz głos został zlekceważony. Nie planuje się zaniechania działań rujnujących branżę turystyczną i pozbawiających pracy dużą część mieszkańców regionu. (...) Domagamy się szacunku dla naszej pracy zapewniającej byt naszym rodzinom. Puszcza Białowieska to nasze wspólne dobro i sprzeciwiamy się jej zawłaszczaniu przez jedną grupę interesów.

Branża turystyczna domaga się również "zaniechania wszelkich działań", których skutkiem może być utrata przez Puszczę Białowieską prestiżowego statusu jako obiektu światowego dziedzictwa UNESCO. "Jego utrata pozbawiłaby nas ważnego międzynarodowego elementu wyróżniającego i promującego puszczę (...) Turyści z kraju i ze świata przyjeżdżają tu, by zobaczyć ostatni europejski las nizinny o cechach pierwotnych, a nie las gospodarczy" - napisali przedstawiciele branży.

Ich zdaniem do Puszczy Białowieskiej przyjeżdżają głównie miłośnicy turystyki przyrodniczej i kulturowej i taką turystykę branża stara się rozwijać."

wczoraj o 18:47 CZYT

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/energetyka/brytyjczycy-przezyli-dzien-bez-wegla-ale-nie-dzieki-oze/brt4ve

= Brytyjczycy przeżyli dzień bez węgla, ale nie dzięki OZE =

WAŻNA wiadomość ! WYKRES !

"Część ekologów zdążyła już odtrąbić sukces polityki wsparcia „zielonej” energetyki, ale rzeczywistość jest nieco bardziej złożona."

"Produkowana w historycznym dniu energia w ponad połowie pochodziła z gazu ziemnego i w niemal jednej czwartej z elektrowni atomowych. Tylko kilkanaście procent energii dostarczyły inne źródła ─ w większości wiatraki i panele słoneczne....

"..Brytyjczycy od ponad roku nie wydobywają już w ogóle węgla, do którego musieli dopłacać jeszcze więcej, niż w Polsce. W ciągu blisko trzech dekad WYCZERPALI (!)
i także większość swoich złóż gazu, przez co oba surowce importują na potęgę. (B.WAŻNE!!)

https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/3qEktkpTURBXy8xMjQ3N2U5ZTllYmNmOGYzMTEzODZmNGQ2OTQ3NzIyNy5wbmeTlQLNAxQAwsOVAgDNAvjCw5UH2TIvcHVsc2Ntcy9NREFfLzFkNzRjYjQxNzA1OTUwNDM2NjI5Y2FiZDYwNmY1MGY2LnBuZwfCAA

Warto to bardzo uważnie przeczytać. Dla mnie najważniejsze informacje dotyczą kryzysu energetycznego.

Pod hasłem walki z globalnym ocieplaniem podaje się zbyt optymistyczne, wręcz bajkowe informacje dot. OZE.
Pamiętajmy, ze problem nr 1 nazywa się przeludnienie !!

wczoraj o 21:03 Mariusz

ZBIG001
Dziwne to zużycie prądu w Kalifornii. W nocy zużywają prawie tyle co w dzień...

o godz. 9:47 zbig001

Na rozwiniętych gospodarczo terenach tak właśnie jest. To skutek działania sytemu taryf, inaczej różnice dobowego zużycia sięgały by 50%.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto