Nawyki żywieniowe, które uratują planetę

Jeśli chcemy, aby pokolenia naszych dzieci i wnuków nie żyły na gorszym poziomie od nas, musimy jak najszybciej zmienić nawyki żywieniowe. W badaniach naukowców najlepiej wypada dieta laktowegetariańska.

Danica z Filipin, Nargis z Indii, Aleksander i Piotr z Rosji – wszyscy z certyfikatami 7-miliardowych dzieci – w 2050 roku będą mieli po 39 lat. Wciąż będą młodymi ludźmi, gdy liczba ludności świata przekroczy 10 mld.

To oznacza, że do tego czasu popyt na żywność wzrośnie o 50 proc. w stosunku do obecnego poziomu, jeszcze bardziej drenując zasoby naszej planety. Przez ostatnie 30 lat udało się osiągnąć wiele w kwestii walki z głodem, ale ludzkość zapłaciła za to wysoką cenę. Po prostu zajeżdżamy Ziemię. Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) pod koniec lutego wydała raport "The Future of Food and Agriculture: Trends and Challenges", w którym wskazuje, że możliwość wykarmienia wszystkich ludzi w przyszłości jest "zagrożona".

Jeśli nic się nie zmieni, przekroczymy granicę wytrzymałości planety. Szczególnie że należy oczekiwać spadku popytu na zboża, a popyt na mięso, owoce, warzywa i żywność przetworzoną wzrośnie, co oznacza, że będzie wycinanych coraz więcej drzew, grunty będą w coraz gorszym stanie, a do atmosfery będzie pompowanych coraz więcej gazów cieplarnianych. ONZ apeluje więc o bardziej zrównoważony system. To również apel do każdego z nas. Bo każdy jest konsumentem.

Już od lat 70. naukowcy powtarzają, że jeśli chcemy dążyć do rozwoju, który dziś nazywamy zrównoważonym – a więc takiego, który zapewnia zaspokojenie potrzeb obecnych pokoleń bez umniejszania szans na zaspokojenie potrzeb pokoleń przyszłych – ludzkość powinna zmienić swoje nawyki żywieniowe.

Mimo to w całym XX wieku ludzie skupiali się raczej na nakręcaniu wydajności i zwiększaniu plonów. Rozszerzano uprawy w miejsce lasów, niszcząc bioróżnorodność, ale i zwiększając emisje gazów cieplarnianych. Grzebano też w DNA, takie koncerny jak Monsanto przekonywały, że tylko GMO uchroni ludzkość przed głodem, mimo że do tej pory nie ma pewności, czy nie jest ono szkodliwe. Dietetycy i eksperci od żywności skupiali się z kolei na skutkach danej diety na zdrowie człowieka, liczyli kalorie i wysyłali na siłownie. Jednocześnie wegetarianizm, a potem i weganizm, przedostały się z głębokiej alternatywy na salony. Każdy dorzucał do problemu swoją cegiełkę, ale niemal wszystkim brakowało podejścia holistycznego.

Pojęcia zrównoważonego rozwoju używano pierwotnie w środowisku leśników i dotyczyło ono odpowiedzialnego gospodarowania terenami leśnymi. Od tego czasu pojęcie to zostało mocno przemielone, ale do dziś to ziemia pozostaje w centrum.

Największa część gruntów na naszej planecie jest wykorzystywana na potrzeby produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego. Logicznie wynika z tego, że należy ograniczyć jej spożycie. Wyprodukowanej danej ilości białka ze źródeł roślinnych wymaga mniejszego obszaru niż w przypadku źródeł zwierzęcych. Jak to zwykle jednak bywa, sprawa jest bardziej skomplikowana.

Istnieją bowiem duże różnice pomiędzy poszczególnymi produktami pochodzenia zwierzęcego. Do tego dochodzi fakt, że do ich produkcji często są wykorzystywane grunty, które i tak nie są orne. Rezygnacja z produktów pochodzenia zwierzęcego wcale więc nie musi się przyczyniać do uwalniania ziemi pod uprawę.

Naukowcy z kilku amerykańskich uniwersytetów – Christian J. Peters, Jamie Picardy, Amelia F. Darrouzet-Nardi, Jennifer L. Wilkins, Timothy S. Griffin i Gary W. Fick – zajęli się tym problemem w swojej analizie "Carrying capacity of U.S. agricultural land", która została opublikowana w zeszłym roku. Nikt wcześniej nie przeprowadził podobnych wyliczeń na taką skalę.

Wykorzystując model biofizycznej symulacji, badacze obliczyli, ilu ludzi będzie mogło przeżyć w USA w przypadku stosowania przez całą populację różnych diet. Scenariusze zawierały dwie diety oparte na obecnej konsumpcji i osiem zdrowych diet powiązanych z rekomendacjami dietetyków, które jednak różniły się pod względem ilości spożywanego mięsa. Na podstawie obszaru gruntów w USA naukowcy oszacowali straty, przekształcenia, ilość paszy dla bydła, możliwości wykorzystania ziemi pod uprawę lub hodowlę, a także jej wydajność.

Dieta pierwsza odpowiada amerykańskiemu modelowi konsumpcji z lat 2006-2008. Dieta druga to dieta pierwsza minus zbędne tłuszcze i cukry. Dieta trzecia to tzw. dieta uniwersalna 100 proc. (100 proc. populacji je wszystko, również mięso). Dieta czwarta – uniwersalna 80 proc. (80 proc. je wszystko, a 20 proc. jest laktoowowegetarianami, a więc wegetarianami, którzy spożywają mleko, jajka i miód). Dalej mamy diety uniwersalne 60, 40 i 20 proc. – według tego samego wzoru. Dieta numer osiem to laktoowowegetarianizm, dziewięć – laktowegetarianizm (dopuszczalne jedzenie nabiału, ale bez jajek). Wreszcie – dieta wegańska. W tym wypadku nie tylko nie wolno jeść mięsa, ale czegokolwiek pochodzenia zwierzęcego, łącznie z nabiałem, mlekiem czy miodem.

 Najgorzej wypadła – i to nie jest pewnie zaskoczenie – obecna dieta. Może zapewnić wyżywienie 402 mln ludzi w USA. O 19 mln osób więcej można wykarmić, jeśli ograniczy się tłuszcze i cukry. Jeszcze lepsze efekty daje stopniowe odstawienie mięsa. Pięć diet uniwersalnych zwiększało bazowe 402 mln o 63-367 mln. Najlepiej wypadły diety wegetariańskie. Jeśli wszyscy byliby wegetarianami jedzącymi nabiał, ale już nie jajka, dałoby się wyżywić 807 mln osób, co jest najlepszym wynikiem w zestawieniu. Nieco gorszy rezultat uzyskała dieta wegetariańska, która dopuszcza także jajka (787 mln). Zwraca uwagę wynik diety wegańskiej – 735 mln. Wypadła nie tylko gorzej od dwóch diet wegetariańskich, ale i dwóch diet dopuszczających mięso (uniwersalna 20 i 40 proc.). Przy czym argumentem w obronie wegan jest fakt, że niewykorzystane połacie terenów przy ich diecie mogą zostać wykorzystane np. do wyłapywania dwutlenku węgla.

Poza zmianami w proporcjach tego, co już jemy, do zrównoważonego rozwoju mogą przyczynić się także nowe pokarmy, które dziś traktujemy zwykle jako żywność dla ubogich Azjatów albo europejskich snobów.

O tym jak może wyglądać jedzenie przyszłości czytaj więcej na portalu Forbes.pl

Komentarze

18.03.2017 20:12 mol

Jak ma być nabiał to muszą być cielaki, a co z nimi poczać dalej?

18.03.2017 22:09 Rafał

Absolutnie nie zgodzę się z twierdzeniem autora artykułu, cytuję:
"Jeśli nic się nie zmieni, przekroczymy granicę wytrzymałości planety"
Wytrzymałość planety jest już dawno przekroczona, jesteśmy na etapie masowego wymierania wielu gatunków i degradacji ekosystemów.
Dieta bezmięsna jest sensowna bo skraca łańcuch pokarmowy a przez to zmniejsza straty energii ale czy to coś pomoże na dłuższą metę?

20.03.2017 8:26 Pilaster

Proszę zwrócić uwagę na typowy kreacjonistyczny przesąd polegający na przekonaniu, że zasoby (w tym przypadku najbardziej podstawowe - żywność) należy "dopasować" do liczebności populacji.

Tymczasem prawdziwa zależność jest dokładnie odwrotna - to liczebność populacji dostosowuje się do poziomu zasobów.

Jeżeli wszyscy w USA będą jeść tak jak dotąd, to po prostu liczebność Amerykanów nigdy poziomu 402 mln nie osiągnie (w grubym przybliżeniu - poziom liczebności społeczeństw industrialnych i postindustrialnych jest limitowany przez inne niż żywność zasoby) Natomiast kreacjoniści z jakiegoś powodu uważają że 800 mln Amerykanów to lepiej niż 400 mln Amerykanów :)

Kolejny typowy błąd kreacjonistyczny - ignorowanie zmian cen. Gdyby faktycznie ziemi rolnej zaczęło brakować (naprawdę nigdy do tego nie dojdzie), to proporcje cen mięsa do produktów roślinnych zaczęłaby się zmieniać na korzyść mięsa i Amerykanie bez żadnego nacisku zmieniliby proporcję spożywanych pokarmów.

To były kreacjonistyczne bzdury natury ogólnej. A teraz bzdury szczegółowe:

"w całym XX wieku ludzie skupiali się raczej na nakręcaniu wydajności i zwiększaniu plonów. "

I to jest właśnie właściwe postępowanie. Gdyby całe światowe rolnictwo było tak wydajne jak rolnictwo w Belgii, czy Holandii, to do wyżywienia obecnej ludzkiej populacji wystarczyłoby mniej niż 10% powierzchni lądów.

Do wyżywienia populacji przyszłej (docelowo ok 15 mld) wystarczyłoby kilkanaście procent.

I to przy założeniu, że całość pożywienia jest pozyskiwana wyłącznie z upraw lądowych, podczas gdy naprawdę przynajmniej częściowo żywność nadal będzie pozyskiwana z morza, a zapewne i produkowana w tzw fabrykach CHON. (pierwszy sztuczny hamburger już powstał)

Rozwiązaniem problemów, zwłaszcza wyimaginowanych (rzekome braki żywnościowe) jest technologia, a nie ideologia

"tylko GMO uchroni ludzkość przed głodem, mimo że do tej pory nie ma pewności, czy nie jest ono szkodliwe."

Takiej pewności nigdy nie będzie, bo nie da się dowieść, że coś jest absolutnie nieszkodliwe - nie ma żadnej pewności że np nieszkodliwa jest woda. Można jedynie próbować dowieść, ze GMO jest szkodliwe - co się mimo tytanicznych wysiłków żadnym wrogom nauki do tej pory nie udało.

Natomiast, o czym kreacjoniści nie wspominają - właśnie narzucana przez nich siłowo dieta "wegetariańska" jest szkodliwa zwłaszcza dla dzieci.

"Największa część gruntów na naszej planecie jest wykorzystywana na potrzeby produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego. Logicznie wynika z tego, że należy ograniczyć jej spożycie."

Proszę zwrócić uwagę - "logicznie wynika". Skoro największą część powierzchni Ziemi zajmują oceany, to zgodnie z tą logiką, logicznie należy je zasypać. :)

"...Wyprodukowanej danej ilości białka..."

Proszę zwrócić uwagę że dla kreacjonistów człowiek żywi się wyłącznie białkiem. Tymczasem taka białkowa dieta prowadzi do bardzo ciężkiego zatrucia. Organizm ludzki potrzebuje także tłuszczów i węglowodanów

20.03.2017 12:33 logic

A wy dalej swoje od dupy strony, przez to coraz żadziej tu zaglądam. Trzeba ograniczyc przyrost naturalny a nie powiekszac problem.

20.03.2017 13:51 Pilaster

"Trzeba ograniczyc przyrost naturalny"

Dlaczego trzeba ograniczyć przyrost naturalny?
W jaki sposób to zrobić?

20.03.2017 16:11 Anon

@PILASTER
"Natomiast, o czym kreacjoniści nie wspominają - właśnie narzucana przez nich siłowo dieta "wegetariańska" jest szkodliwa zwłaszcza dla dzieci."
Dieta wegetariańska zawiera nabiał, a czasem też ryby, więc tak, jest szkodliwa. Natomiast najmniej szkodliwa, tak dla dzieci jak i dorosłych, jest dieta wegańska.

"Proszę zwrócić uwagę że dla kreacjonistów człowiek żywi się wyłącznie białkiem. Tymczasem taka białkowa dieta prowadzi do bardzo ciężkiego zatrucia. Organizm ludzki potrzebuje także tłuszczów i węglowodanów"
Które można w wystarczającej ilości znaleźć w pokarmie niezwierzęcym. A napisali o białku pewnie dlatego, że sztandarowym pytaniem każdego niedouczonego mięsożercy jest "jeśli nie jesz mięsa, to skąd bierzesz białko?"

20.03.2017 22:24 ludomir

"Do wyżywienia populacji przyszłej (docelowo ok 15 mld) wystarczyłoby kilkanaście procent."
ta docelowa liczba to informacja powzięta przez pilastra w w objawieniu a więc nie wymagająca weryfikacji.

21.03.2017 9:23 Pilaster

"ta docelowa liczba to informacja powzięta przez pilastra w w objawieniu"

Nie, to liczba obliczona na podstawie obecnych (1950-2015) trendów

http://pilaster.blog.onet.pl/files/2016/10/Malthus-3-4.png

W tym czasie zaludnienie Ziemi rosło logistycznie z takim własnie parametrem K (ok 15 mld)

Ile będzie potrzebnych gruntów ornych, aby wyprodukować dla nich żywność można oszacować dwoma niezależnymi sposobami.

1 Ziemniaczany

Plony ziemniaka w intensywnych uprawach przekraczają nawet 45 t/ha rocznie, przyjmijmy 40t/ha

Zakładając że każdy człowiek zje średnio 2 kg pożywienia dziennie, 15 mld ludzi zje 15*2*365/1000 = 10,95 mld ton ziemniaków rocznie

po podzieleniu przez plon 40t/ha potrzebna powierzchnia wyniesie 2,75 mln km2

Oczywiście, nie samymi ziemniakami człowiek żyje, zatem zaokrąglijmy do 3 mln km2 i pomnóżmy przez 10.

To nadal jest ledwo 30 mln km2, podczas gdy powierzchnia lądowa (a jakąś część żywności będzie się przecież czerpać z morza) Ziemi jest pięć razy większa.

I znów nie zapominajmy, że mowa o czasach odległych o 100-200 lat. Spora część tańszej żywności będzie już wtedy produkowana w fabrykach.

Zakładając, że 10% żywności będzie produkowane w fabrykach a 10% pozyskiwane z morza otrzymujemy powierzchnie upraw na poziomie 16% lądowej powierzchni Ziemi

2. japoński

Dzisiejsza Japonia, pierwszy kraj który już się znajduje w pułapce logistycznej przy gęstości zaludnienia 3,4 razy większej niż docelowa dla świata jako całości wykorzystując 12% swojej powierzchni produkuje 40% zużywanej żywności

Zatem docelowo dla świata będzie to 12/0,4/3,4 = ...9%.

Jeszcze mniej... :)

Wynik uwzględnia już żywność produkowaną w morzu, w Japonii bardzo popularną.

Tak czy inaczej nie będzie to więcej niż kilkanaście procent lądowej powierzchni Ziemi

21.03.2017 9:25 Pilaster

"najmniej szkodliwa, tak dla dzieci jak i dorosłych, jest dieta wegańska."

Wręcz przeciwnie. Jest ona bardziej szkodliwa niż klasyczny wegetarianizm.

21.03.2017 14:10 logic

@pilaster
Po pierwsze zaczac miedzynarodowa dyskusje o tym tak jak o globalnym ociepleniu po drugie odciąć wszelka tzw. "pomoc humanitarną" dla biednych krajów zwłaszcza afryki bo to tylko pogarsza problem.

21.03.2017 14:12 logic

@pilaster
Dla czego ? żeby przy populacji 10 czy 15 mld ludzi w koncu nie zaczelo dochodzic do kanibalizmu na kompletenie zrujnowanej planecie.

21.03.2017 15:25 Pilaster

"żeby przy populacji 10 czy 15 mld ludzi w koncu nie zaczelo dochodzic do kanibalizmu na kompletenie zrujnowanej planecie."

Przy populacji 10-15 miliardów nie będzie dochodzić do kanibalizmu, a planeta nie będzie zrujnowana. Będzie w dużo lepszym stanie niż dzisiaj.

21.03.2017 19:06 Anon

@Pilaster
"Wręcz przeciwnie. Jest ona bardziej szkodliwa niż klasyczny wegetarianizm."
Wszyscy to wiedzą, zatem to prawda.
Otóż nie. Poprawna dieta wegańska zapewnia obniżone ryzyko zapadania na choroby serca, cukrzycę typu 2, nadciśnienie, niektóre nowotwory itp., itd. Natomiast wszelakie diety odzwierzęce, ze względy na zawarty w nich w większych ilościach np. cholesterol czy kwasy nasycone, sprzyjają tym chorobom.

22.03.2017 9:39 adaś

Mimo postępu w medycynie coraz więcej ludzi choruje na raka. Oczywiście jest to też związane z tym, że ludzie żyją dłużej a starzy ludzie na coś w końcu zaczynają chorować. Jednak wzrastająca zachorowalność na raka wśród ludzi młodych prowadzi naukowców do wniosków, że istotne są również czynniki środowiskowe, w tym odżywianie.
Trudno przewidywać scenariusze dla przyszłości.
Jednak wygląda na to, że USA nie idą dobrą drogą. Choć są bardzo bogatym państwem, to w długości życia swoich obywateli zajmują dopiero trzydzieste miejsce.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_oczekiwanej_d%C5%82ugo%C5%9Bci_%C5%BCycia

22.03.2017 9:50 Pilaster

"Mimo postępu w medycynie coraz więcej ludzi choruje na raka."

O ile więcej i w porównaniu z czym?

22.03.2017 13:30 Wszystkowiedzący

Artykuł stwierdzający oczywistość.
Żywnością przyszłości są...owady takiej informacji nie ma w tym artykule a szkoda.

Poza tym, w roku 2050 rzeczywistość będzie inna niż obecna. Takie roztrząsanie problemu, wyliczanie co, ile, jaka "dieta" ma kalorii jest bez sensu.

22.03.2017 13:31 Coyote

@ANON była tu kiedyś dyskusja o tym na prawie 300 komentarzy .
Dorosły wyżyje choćby na samych kartoflach i kiszonej kapuście . Marnie bo marnie ale może żyć i pracować .
Dla dziecka też świetna dieta ;
Jak ma być słabsze , drobniejsze i mniej bystre od rówieśników . Taki bezrefleksyjny biorobocik niemający sprawiać większych problemów rodzicom ani przyszłym pracodawcom czy rządzącym .
Jak biedota z niskich kast w Indiach .

Chyba żeby prowadzić suplementacje brakujących aminokwasów z pomocą jakiś dziwnych orzechów z drugiego końca świata .
Albo najprościej syntetycznymi odżywkami dla kulturystów .
O czym nie wspomniałeś .

22.03.2017 13:38 WJ

Nosi mnie dziś z bezsilności, więc jednak zabiorę głos.
Czytając komentarze odnoszę wrażenie, że jednak wszyscy jesteśmy zainfekowani konsumpcjonizmem.
Sądzę, że zasada odżywiania jest prosta- produkty żywnościowe są dla Nas korzystne, jeśli urodziły się w zdrowym środowisku i są jak najmniej przetworzone przez przemysł. Tyle.
Na przykład warzywa z masowej uprawy, szprycowane chemią, jednak są mniej wskazane niż mięso z ekologicznej i etycznej hodowli.
Owoce sprowadzone z egzotycznego kraju, z zasady będą gorsze dla zdrowia niż działkowe, parchate jabłko.
Mięso to nie produkt, to ciało, ale czasem konieczne do spożycia, więc wymaga celebry i niecodzienności, a nawet wdzięczności konsumenta za tę możliwość.
Jadałam różne rzeczy i aktualnie jestem przekonana, że to czy coś mi służy czy nie, zależy od jakości produktu. Najprostsze jedzenie bywa najsmaczniejsze, ale co raz trudniej o zdrowy pokarm, jak o czyste powietrze i glebę.
Tego nie da się kupić.
"Pan Bóg stworzył Jedzenie, a szatan kucharzy".
Dziś szczególnie to widać. Setki przepisów, trendów żywieniowych, by sektor usługowo- spożywczo- handlowy miał zyski.
Uczestniczymy w tej "głupawce" degradując Środowisko i "kopiąc sobie grób nożem i widelcem".

22.03.2017 19:49 adaś

@Pilaster
"O ile więcej i w porównaniu z czym?"
Myślałem misiaczku, że takie rzeczy to potrafisz sam znaleźć w internecie
https://zdrowegeny.pl/poradnik/zachorowalnosc-umieralnosc-na-nowotwory-zlosliwe-Polsce
albo
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1372431,Duzy-wzrost-zachorowan-na-zlosliwe-nowotwory-Bedzie-jeszcze-gorzej
albo
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/nowotwory/who-alarmuje-liczba-zachorowan-na-raka-gwaltownie-wzrosnie_38123.html

Ale powiedz nam lepiej jak tam ci nauka idzie ?
Dowiedziałeś się czegoś czy nadal twierdzisz, że:
-Peak oli to sytuacja w której samoloty spadają na ziemię z braku paliwa
- wartość odżywczą produktów wyrażamy w złotówkach.

22.03.2017 19:53 Anon

@Coyote
Być może była, ale stwierdzenie że niejedzenie zwierząt szkodzi jest tak bardzo błędne że należy je zawsze prostować.
Nie pisałem o przeżywaniu, gdyż celem życia nie jest przeżycie, ale dobre życie. W pewnym stopniu możemy na to wpływać tym, co jemy. Dla człowieka współczesnej cywilizacji jedzenie poprawnie (nie, dostarczanie za małej ilości kalorii nie jest poprawne, a o to chodziło we wszystkich informacjach medialnych gdzie "okrutni rodzice zmuszali dziecko do weganizmu a ono zachorowało") zbudowanej diety niezwierzęcej jest 1) moralne, 2) lepsze dla środowiska, 3) wcale nie droższe, a czasem nawet tańsze niż dieta zwierzęca.
Jakie aminokwasy? Weganom nie brakuje żadnych aminokwasów. Ale jeśli chodzi o termin "pełnowartościowe" białko w odniesieniu do mięsa to nie znaczy, że roślinom brakuje jakiegokolwiek z białek, a tylko że trzeba je różnicować, a nie jeść całe życie tylko ryż.

@WJ
"Na przykład warzywa z masowej uprawy, szprycowane chemią, jednak są mniej wskazane niż mięso z ekologicznej i etycznej hodowli."
Nie ma takiej zależności. "Chemia" stosowana w rolnictwie jest generalnie nieszkodliwa dla ludzi i innych bytów nie będących celem "chemii".

"Owoce sprowadzone z egzotycznego kraju, z zasady będą gorsze dla zdrowia niż działkowe, parchate jabłko."
A co to za szowinizm dietetyczny? Gdyby nie było handlu międzynarodowego i każdy musiałby jeść to, co wyrośnie na jego podwórku, życie byłoby znacznie gorsze.

22.03.2017 20:39 WJ

@ANON
Pozwolę sobie na odmienne zdanie.
Jadałam warzywa i owoce kupowane w dużych sieciach handlowych oraz teraz często wyhodowane u siebie i Bliskich. Różnica w smaku jest swobodnie wyczuwalna. Przy pomidorach i warzywach okopowych- wręcz zasadnicza :)

"Nie ma takiej zależności. "Chemia" stosowana w rolnictwie jest generalnie nieszkodliwa dla ludzi i innych bytów nie będących celem "chemii"."

Zdradzę Ci coś. Mieszkam na prowincji i znam takich producentów- rolników, którzy tego co wyrosło "na sprzedaż" sami nie jedzą. Na własne potrzeby inaczej uprawiają rośliny i karmią zwierzęta, które zjadają.
Nadużywanie "oprysków" to nic sporadycznego.

"A co to za szowinizm dietetyczny? Gdyby nie było handlu międzynarodowego i każdy musiałby jeść to, co wyrośnie na jego podwórku, życie byłoby znacznie gorsze."

Z szowinizmem to oceń ponownie. Uważam, że idealnie byłoby mieć wybór wszelkich produktów, które pochodzą z Natury. Jednak konieczna jest szersza perspektywa. Czy dla mojej wykreowanej potrzeby żywieniowej, konieczne jest sprowadzanie produktu z odległego końca świata (transport, degradowanie miejscowej Przyrody, czasem wyzysk Tamtejszych ) jeśli mogę kupić Coś, spożycie czego w mniejszym stopniu niszczy Planetę.
Życie będzie znacznie gorsze dla wielu Ludzi- w imię Konsumpcji jako wyznacznika Jego jakości, co proponujesz.
Czy Ty mnie wkręcasz?

23.03.2017 9:37 Pilaster

"takie rzeczy to potrafisz sam znaleźć w internecie"

Faktycznie, pilaster zapomniał wspomnieć o podstawowym lemacie kreacjonistów - ich oponenci mają obowiązek samemu zdobyć argumenty popierające bredzenia kreacjonistów. :)

23.03.2017 13:31 WJ

@ANON
Co do zasady się zgadzam, niejedzenie mięsa jest
"1) moralne, 2) lepsze dla środowiska, 3) wcale nie droższe, a czasem nawet tańsze niż dieta zwierzęca."

Przy założeniu, że pokarm hodowany jest etycznie.

Natomiast przedłożyłam "ekologiczne mięso" nad "chemiczne warzywa" w przypadku takiegoż wyboru.
Dziś zgadzam się z Tobą, bo przyjmujemy, że Każdy powinien mieć dostęp do żywności, która powstała w uznawanych za normę warunkach.
Pomimo, że nawet w Polsce tak nie jest, a co dopiero w biedniejszych rejonach.

23.03.2017 20:37 adaś

@Pilaster
Artykuły o wzroście zachorowalności na raka Pilaster nazywa bredzeniem kreacjonistów ?
No ale czego można się spodziewac po misiaczku który nie rozumie pojęcia peak oil a wartość odżywczą produktu chce wyrażać w złotówkach.

23.03.2017 20:44 adaś

@WJ i ANON
Jeżeli jeszcze nie czytaliście , to bardzo polecam książkę "Permakultura Seppa Holzera"
Jest cenna nie tylko ze wzgledu na porady dotyczace ogrodnictwa , warto poznać filozofię życiową autora.

24.03.2017 1:05 gupol(szukam w OZE)

@pajac
"Ile będzie potrzebnych gruntów ornych, aby wyprodukować dla nich żywność można oszacować dwoma niezależnymi sposobami."

ależ ty tępy jesteś. jak kartofel normalnie. powierzchnia to jeszcze za mało.
oblicz jeszcze ile będzie trzeba azotu, fosforu, potasu, magnezu, wapnia, siarki itd. do nawożenia tych upraw.
oraz co równie ważne - pestycydów i ropy do napędzania maszyn które to wszystko obrobią,

chyba że chcesz każdemu dać motykę i wiaderko i niech sam sobie sadzi te ziemniaki, zbiera stonkę, walczy z chorobami ziemniaków a potem wykopie ziemniaki z ziemi.
40 ton z ha to se możesz zebrać na najlepszych glebach i w najodpowiedniejszym klimacie przy dużych nakładach pracy.

a japonia - jak będzie samowystarczalna żywnościowo to pogadamy.
stawiasz za wzór kraj który nie mógłby sam wyżywić nawet połowy własnej populacji. co za błazen.

24.03.2017 9:29 Pilaster

"Artykuły o wzroście zachorowalności na raka"

Artykuły są, ale danych - nie ma. Jak to w kreacjonistycznej propagandzie zawsze jest. :)

Gupol

"powierzchnia to jeszcze za mało."

Owszem, ale to warunek konieczny.

"oblicz jeszcze ile będzie trzeba azotu, fosforu, potasu, magnezu, wapnia, siarki itd. do nawożenia tych upraw."

Jak zwykle - pilaster ma szukać argumentów na popieranie stanowiska kreacjonistów. A samemu obliczyć nie łaska?

" ...ropy..."

Oczywiście - klasyczne kreacjonistyczne idee fixe. Pojecie "energii", a tym bardziej "entropii" jest dla nich zbyt skomplikowane i abstrakcyjne, żeby je zrozumieć. Oni potrzebują konkretów. Maszyny muszą być dla nich napędzane ropą, a prąd bierze się z gniazdka w ścianie. :)

"40 ton z ha to se możesz zebrać"

W warunkach rolnictwa intensywnego, zmechanizowanego i z dużym zużyciem nawozów sztucznych i innej "chemii" - to oczywiste. Tak będzie wyglądało rolnictwo przyszłości na całym świecie, nie tylko w Europie, czy Japonii jak dzisiaj.

"kraj który nie mógłby sam wyżywić nawet połowy własnej populacji"

Bo ta populacja jest 3,4 raza bardziej zagęszczona niż będzie średnio populacja całej Ziemi.

24.03.2017 13:07 WJ

@ADAŚ
Dzięki. To już druga po Miłoszu rekomendacja :)

24.03.2017 18:19 adaś

"W ciągu ostatnich 50 lat liczba zgonów z powodu nowotworów złośliwych wzrosła w Polsce o ok. 2,5 raza i obecnie wynosi ok. 96 tysięcy rocznie"
Dane są, ale pilaster już wielokrotnie pokazał, że ze zrozumieniem czytać nie umie, i to nie tylko w sprawie peak oil czy wartości odżywczej produktów.
Dane można znaleźć wszędzie, tylko pilaster gubi się w swoim zakręceniu
http://onkologia.org.pl/nowotwory-zlosliwe-ogolem-2/

24.03.2017 20:23 Pilaster

"W ciągu ostatnich 50 lat liczba zgonów z powodu nowotworów złośliwych wzrosła w Polsce o ok. 2,5 raza"

W ciągu ostatnich 50 lat o ile poprawiła się jakość diagnozowania nowotworów? O ile wydłużyła się średnia długość życia?

"Dane są"

To nie są dane. :)

24.03.2017 22:44 adaś

"Umieralność z powodu nowotworów złośliwych mierzona standaryzowanym współczynnikiem umieralności wzrastała wśród mężczyzn do połowy lat 80. ubiegłego wieku, po czym nastąpiło zahamowanie wzrostu i przez ponad dekadę (1988-2001) utrzymywało się plateau, natomiast w pierwszej dekadzie XXI wieku rozpoczął się spadek umieralności (w latach 2002-2010 o około 15%). W populacji kobiet umieralność utrzymuje się od prawie pół wieku na stałym poziomie (około 100/105) (rys. 2)."
To cytat z artykułu .No jak to nie sa dane, to powinieneś się leczyć misiaczku.
Masz w artykule pełno danych , tabelek i wykresów.

"O ile wydłużyła się średnia długość życia?"
W latach 2001-2013 długość życia mężczyzn w naszym kraju wzrosła z 66 do 73 lat, czyli o 7 lat.
Ponieważ zachorowalność na nowotwory w tym czasie też wzrosła zaraz pilaster wyciągnie wniosek, że nowotwory pozytywnie wpływają na długość życia.
I znów będziemy mieli ubaw po pachy jak z peak oil czy też z owym sławnym soczkiem, którego wartość odżywcza wynosi wg pilastra dokładnie 2 zł 50 gr.

27.03.2017 3:37 gupol(szukam w OZE)

@pajac
"Jak zwykle - pilaster ma szukać argumentów na popieranie stanowiska kreacjonistów. A samemu obliczyć nie łaska?"

to ty ciagle wymagasz od innych żeby szukali argumentów i udowadniali swoje tezy. a kiedy ktoś wymaga tego od ciebie to już ci nie pasuje i się obrażasz?
co, pilaster mógłby to obliczyć i poszukać argumentów ale mu się nie chce tak?
to jest właśnie dowód na to że jesteś żałosnym trollem. skoro wymagasz dużo od innych, wymagaj dużo od siebie. ćwoku.

"Oni potrzebują konkretów. Maszyny muszą być dla nich napędzane ropą"

no ty nie potrzebujesz konkretów. ty potrzebujesz psychotropów;)
pokaż żesz te maszyny rolnicze które nie są napędzane ropą albo wyprodukowane z jej udziałem.
faktycznie wolnorynkowi kreacjoniści są zbyt tępi żeby zrozumieć pojęcia "energii" i "entropii" w odniesieniu do systemów społecznych.
a przede wszystkim tego że wolny rynek nie jest bogiem.

"Tak będzie wyglądało rolnictwo przyszłości na całym świecie, nie tylko w Europie, czy Japonii jak dzisiaj."

o to słowo pańskie.
to samo pisze pilaster o zużyciu energii.
ale kiedy się zapytać skąd ta energia będzie pochodzić. pajac pisze:

"pilaster nie ma pojęcia"

i to jest najmądrzejsze zdanie które z siebie wypociłeś błaźnie na tym portalu.

27.03.2017 8:06 Pilaster

ADAŚ

" ...coraz więcej ludzi choruje na raka..."

I

"...Artykuły o wzroście zachorowalności na raka..."

" ...liczba zgonów z powodu nowotworów złośliwych wzrosła w Polsce o ok. 2,5 raza..."


A potem nagle:

"Umieralność z powodu nowotworów złośliwych [...] pierwszej dekadzie XXI wieku rozpoczął się SPADEK umieralności (w latach 2002-2010 o około 15%). W populacji kobiet umieralność UTRZYMUJE SIĘ od prawie pół wieku na STAŁYM poziomie (około 100/105) (rys. 2)."

Cały czas, że rośnie i rośnie, a potem nagle się okazuje że ...spada (albo utrzymuje się na tym samym poziomie)

Proszę zwrócić uwagę, że napisała to TA SAMA OSOBA.

Oni naprawdę nie potrafią nawet czytać i pisać, że o bardziej złożonych czynnościach intelektualnych nie wspominać:

"...W ciągu ostatnich 50 lat liczba zgonów..."

"...W latach 2001-2013 długość życia mężczyzn w naszym kraju wzrosła z 66 do 73 lat..."

I okres 2001-2013 trwa dla nich ...50 lat :)

Tymczasem jeszcze w latach 50 średnia długość życia mężczyzn w Polsce wynosiła mniej niż 60 lat, a o diagnostyce nowotworowej to w zasadzie nie ma co mówić. Nic dziwnego że ilość (wykrytych) nowotworów wzrosła wraz ze wzrostem długości życia i rozwojem medycyny.

27.03.2017 8:12 Pilaster

"pokaż żesz te maszyny rolnicze które nie są napędzane ropą "

http://www.farmer.pl/technika-rolnicza/maszyny-rolnicze/elektryczna-ladowarka-kramer-juz-w-sprzedazy,67592.html

Za każdym razem, kiedy pilaster uważa, ze kreacjoniści osiągnęli już szczyty głupoty, oni zawsze jednak pilastra zaskakują. :)

wczoraj o 3:05 gupol(szukam w OZE)

@pajac
hehe to może jeszcze daj link do elektrycznego wózka inwalidzkiego.
ładowarka niskiej mocy przeznaczona do pracy na krótkich dystansach w pomieszczeniach zamkniętych co rozładowuje sie po 5 h pracy?
ty to nazywasz "maszyną rolniczą"?

Za każdym razem, kiedy myślę że pajac osiągnął już szczyty głupoty, on zawsze jednak zaskakuje.:)

ale traktora i kombajnu elektrycznego już pajac nie znalazł. tak jak cieżarówki elektrycznej i elektrycznych buldożerów i koparek górniczych żeby wydobyć surowce potrzebne do wykonania elektrycznych traktorów, kombajnów, buldożerów, ciężarówek itp

wczoraj o 9:25 Pilaster

"to nazywasz "maszyną rolniczą"?"

Bo to jest maszyna rolnicza.

Proszę zwrócić uwagę na typową dla kreacjonistów wszelkich obrządków eskalację. Zwykle domagają się oni "dowodów" (np że oko mogło wyewoluować drogą doboru naturalnego). A kiedy je dostaną, domagają się ...następnych, eskalując swoje żądania..

Tutaj jest dokładnie tak samo. Chciał gupol przykładu "maszyny rolniczej", bez limitowania mocy, zasięgu, funkcjonalności, etc.. i dostał "maszynę rolniczą"

Zatem, jak wszyscy inni kreacjoniści zaczął domagać się ... kolejnych. :)

Obecnie jest moda na pojazdy elektryczne, zatem mamy maszynę elektryczną. Jednak pojazdy elektryczne mają liczne wady, wielokrotnie już wymieniane i trudne do wyeliminowania. Dlatego zapewne na dłuższą metę podstawą będą jednak maszyny napędzane płynnym paliwem węglowodorowym (a może nawet czystym wodorem?) - takie jak dzisiaj. Tyle że to paliwo będzie produkowane syntetycznie w siłowniach (nuklearnych ?)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto