Kronika Rozdroża: marzec 2017 (akt. 30.03)

Publikowanych jest wiele wartych przybliżenia czytelnikom „Ziemi Na Rozdrożu” materiałów, jednak ze względu na ograniczenia czasowe, nie jesteśmy w stanie opracować/przetłumaczyć ich wszystkich. Przygotowujemy więc zestawienia artykułów, co miesiąc kolejne.

Minister Waszczykowski: walka o czyste powietrze to zacofanie gospodarcze

Trump’s Executive Order Threatens to Wreck Earth as a Livable Planet for Humans

Trump has launched a blitzkrieg in the wars on science and Earth’s climate

Republican hearing calls for a lower carbon pollution price. It should be much higher

Chile Will Get Five New National Parks Thanks to a Record-breaking Land Donation

El Salvador, Prizing Water Over Gold, Bans All Metal Mining

Wreszcie! UE zakaże stosowania w rolnictwie neonikotynoidów, które zabijają pszczoły

Kenya becomes latest African nation to ban plastic bags

It’s Time to Give Air Quality the Attention It Deserves

Climate Change is on Pace to Kill an Ice Age Remnant

Lamar Smith, unbound, lays out political strategy at climate denialists’ conference

Dramatic Shift in UK Government Outlook for Gas and Clean Energy

Chiny walczą ze smogiem. W Pekinie wyłączono ostatnią elektrownię węglową

Emisje CO2 nie rosną trzeci rok z rzędu, ale światowa gospodarka się rozwija

These minerals show humanity's impact on Earth

5 tech innovations that could save us from climate change

March Madness: Trump Proposes 31% Cut to EPA and Big Cuts to Climate Change Programs

The First Climate Model Turns 50, And Predicted Global Warming Almost Perfectly

Democracy at Risk: The Terrifying Power of Big Data

Wielka Rafa Koralowa ginie z przegrzania

The Mother Of All Financial Bubbles

The Coming Great Wealth Transfer

When This All Blows Up...

Banks Are Evil

The fossil fuel industry's invisible colonization of academia

'Biggest Case on the Planet' Pits Kids vs. Climate Change

Nietypowy zakład. Elon Musk chce rozwiązać kryzys energetyczny w Australii. W 100 dni

Samochody uduszą Warszawę? Codziennie milion aut na rogatkach i pół miliona w centrum.

„Pokot” nie jest baśnią o złym PIS-ie

Wind Power Blows Through Nuclear, Coal as Costs Drop at Sea

Shrinking Sagar Island struggles to stay afloat

How global economic growth will drown in Trump’s oil glut after 2018

Struggling With Japan’s Nuclear Waste, Six Years After Disaster

E.P.A. Head Stacks Agency With Climate Change Denialists

Earth's oceans are warming 13% faster than thought, and accelerating

Przy reformie ETS Polska wyprowadziła się w las

Trump zbroi armię USA w… OZE

IEA: Oil price will soar without investment in capacity

Is the Oil Industry Dying?

UN experts denounce 'myth' pesticides are necessary to feed the world

UK carbon emissions drop to lowest level since 19th century

A closer look at China’s stalled carbon emissions

Climate change impacts are already hitting us, say Europeans

Arctic sea ice may vanish even if world achieves climate goal: study

Climate change impact on Australia may be irreversible, five-yearly report says

Jak rozmawiać z ludźmi, którzy wierzą w teorie spiskowe, czyli śmieszkowanie strategiczne

Sand mining: the global environmental crisis you’ve probably never heard of

Newly discovered Tanzanian frog already facing extinction

Cities can't lead on climate change mitigation

White House proposes steep budget cut to leading climate science agency

Forests to provide a quarter of Paris Agreement’s pledged mitigation

Chicago Records No Snow in January and February for the First Time in 146 Years

Deep oceans face starvation by end of century

The rise of biodynamic farming: a return to 'the way farmers farmed for millennia'

The Toxins That Threaten Our Brains

Tauron wypowiada umowy na zielone certyfikaty

What US Cities Looked Like Before the EPA

Before Vaquitas Vanish, a Desperate Bid to Save Them

Top Trump Advisers Are Split on Paris Agreement on Climate Change

China's coal consumption falls for 3rd year in a row

Shell's 1991 warning: climate changing ‘at faster rate than at any time since end of ice age’

Scientists just measured a rapid growth in acidity in the Arctic ocean, linked to climate change

Siberia's Growing 'Doorway to Hell' Offers Clues on Climate Change

Poprzednia kronika: luty 2016

Jeśli znajdziecie coś wartego polecenia – linkujcie w komentarzach. Jeśli chcecie coś przetłumaczyć lub macie inne sugestie, piszcie na redakcja@ziemianarozdrozu.pl.

Komentarze

05.03.2017 10:21 zbig001

Pod dnem Morza Północnego leży gigantyczna ilość węgla kamiennego, do 23 bln ton. Są to zasoby niekonwencjonalne, ale możliwość gazyfikacji (UCG) ocenia się jako wykonalną i ekonomiczną.
http://www.theecologist.org/News/news_analysis/2817551/underground_coal_gasification_hellfires_threaten_tyneside_and_the_north_sea.html
https://www.researchgate.net/publication/305789451_Direct_underground_gasification_of_North_Sea_coal_for_future_UK_energy_prosperity

Gdyby była możliwość eksploatacji przez UCG tylko 10% tego zasobu, to światowe ekonomiczne zasoby węgla i tak przekroczyły by bilion Gtoe.
Są już wydawane licencje na wydobycie
https://www.theguardian.com/environment/2016/jul/25/burning-coal-gas-uk-seabeds-flame-pollution-report-coal-authority-ucg
na szczęście firmy na razie mają czerwone światło od lokalnych władz.

Jeśli pokusa sięgnięcia po tę energię zwycięży, IPCC będzie musiało dopisać nowe scenariusze.

05.03.2017 10:38 zbig001

"bilion Gtoe"
errata: 1000 Gtoe

05.03.2017 10:53 Mariusz

Oni tam piszą o zasobach od 3 do 23 trillion ton of carbon czyli na polski 3 - 23 tysiące miliardów ton.

A próby gazyfikacji węgla w złozy doprowadziły w australii do katastrofy ekologicznej za która rząd ścigał firmę prowadząca projekt. Gazy wydostawały sie wszędzie przez szczeliny i nie da sie tego zatrzymać chyba że się ocementuje złoże dookoła :-)

06.03.2017 9:43 zbig001

http://planetark.org/dailynewsstory.cfm/newsid/34152/story.htm
Norwegia też ma ogromne zasoby węgla w swojej części szelfu, 6-10 bln ton.
(anglosaski trylion to 10^12, czyli nasz bilion, czyli tysiąc miliardów)

06.03.2017 20:28 observer

Nasz ulubiony, węglowy minister umie dobrze ustawić rodzinę.

To nowy program 5 melonów plus

https://oko.press/corka-ministra-szyszki-dostala-prace-nadzorowanej-niego-instytucji-a-instytucja-dostala-duze-pieniadze/

"

Katarzyna Szyszko-Podgórska została zatrudniona jako adiunkt w Instytucie Ochrony Środowiska. Placówkę nadzoruje jej ojciec, minister środowiska Jan Szyszko. Nadzoruje i finansuje. Kilka miesięcy temu resort zamówił w Instytucie analizę za 1,6 mln zł

Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie jest jedną z pięciu placówek badawczych podlegających ministrowi środowiska. Ma m.in. opracowywać podstawy strategii i polityki ekologicznej Polski, i prowadzić kompleksowe badania środowiska, zwłaszcza procesów i skutków jego degradacji.

W ubiegłym roku, poza normalnymi środkami na działalność dostał „ekstrakasę” – resort zlecił mu analizę dotyczącą „Konwencji w sprawie transgranicznego zanieczyszczania powietrza na dalekie odległości” za prawie 1,6 mln zł.

Była to jedna z najkosztowniejszych ubiegłorocznych umów ministerstwa.
Środowisko Szyszków

Konkurs na stanowisko adiunkta w IOŚ został ogłoszony 7 lutego br. Wzięły w nim udział trzy osoby. Wygrała Katarzyna Szyszko-Podgórska.

„Zgłoszenie p. Katarzyny Szyszko–Podgórskiej jako jedyne spełniło warunki formalne. Jej kwalifikacje, umiejętności i przydatność do pracy na stanowisku adiunkta zostały zweryfikowane, a kandydatura wyłoniona w drodze tajnego głosowania komisji konkursowej” – informuje Krystian Szczepański, dyrektor IOŚ.

Szczepański od lat trzyma się blisko PiS. Od lat zna również rodzinę Szyszków. W 2003 r., gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński, Szczepański został pracownikiem, a później p.o. dyrektora Biura Ochrony Środowiska w stołecznym ratuszu. Jak wynika z jego oficjalnej biografii, „nadzorował m.in.: ówczesny Gminny i Powiatowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej”.

[....]


Jan Szyszko z zasady mówiącej, że każda inwestycja powinna wiązać się z wyrównaniem szkód, zrobił podstawę swojej (i rządu PiS) ideologii. Według niego, jeśli człowiek tego potrzebuje, dozwolona jest każda ingerencja w przyrodę – wystarczy tylko wyrównać związane z nią straty. Jeśli potrzebna jest droga przez puszczę – można ją wybudować, pod warunkiem, że w innym miejscu posadzi się tyle drzew, ile wycięto w puszczy. W 2007 r. dowodził, że dzięki kompensacji środowisko naturalne nie ucierpi na budowie drogi przez dolinę Rospudy. A ostatnio usiłował przekonać Radę UE, że Polska nie musi ograniczać emisji CO2, bo ma tyle lasów, że mogą one pochłonąć całą polską produkcję tego gazu.

Jednym z głównych ośrodków w Polsce kształcących w zakresie „kompensacji przyrodniczej” jest, stworzona przed laty przez Szyszkę, Samodzielna Pracownia Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych w SGGW (prowadzi Podyplomowe Studia Kompensacji Przyrodniczej dla Natury 2000). Drugim takim ośrodkiem jest uczelnia o. Tadeusza Rydzyka."

06.03.2017 20:34 observer

Ciąg dalszy Lex_szyszko.

Obiecali Polskę w ruinie to realizują program skrupulatnie

http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21460250,wycinki-drzew-te-deby-przetrwaly-okupacje-i-prl-nie-przetrwaly.html#BoxLokWawImg

""Miałem przejść po wszystkich ulicach, ale tak mniej więcej w połowie stwierdziłem, że mam dość. Cztery ekipy przy pracy, reszta drzew poległa wcześniej. Kilkanaście wielkich wycinek – prawie każde z załączonych zdjęć z innego miejsca" – pisze Mikołaj i dodaje:

– To jest jakieś szaleństwo do czego ten rząd dopuścił. Te dęby i sosny przetrwały okupację niemiecką, 40 lat PRL-u. Nie przetrwały „dobrej zmiany". A to dopiero początek – firmy od wycinek mają tyle zamówień, że terminy mają kilkumiesięczne, a ceny wzrosły trzykrotnie. Za pół roku z pięknej zadrzewionej okolicy zostanie poręba.."

06.03.2017 21:29 Krychu

Observer - ustawa, ustawa, mnie martwi jednak samo podejście człowieka. Mając wolną rękę wycina na potęgę. Czyli jednak nie jesteśmy mądrym gatunkiem tylko zwykłymi egoistycznymi sepami.

Dlatego wolność i swoboda powinna byc zabrozabroniona dla gatunku ludzkiego.

07.03.2017 7:46 Albatron

Kolejny artykuł o topnieniu wiecznej zmarzliny.
http://www.ibtimes.co.uk/arctic-permafrost-starting-thaw-that-very-very-bad-news-1601286

07.03.2017 7:50 Albatron

We are destroying rainforests so quickly they may be gone in 100 years.
Oby się to nie sprawdziło.

https://www.theguardian.com/global-development-professionals-network/2017/jan/23/destroying-rainforests-quickly-gone-100-years-deforestation

07.03.2017 9:35 observer

@Krychu
"Dlatego wolność i swoboda powinna byc zabrozabroniona dla gatunku ludzkiego."

Nie wyciągałbym tak daleko idących wniosków.

Z ograniczaniem swobody trzeba zawsze bardzo ostrożnie. W przypadku wycinki drzew ta swoboda była już ograniczona i - jak pokazują ostatnie doświadczenia - raczej słusznie.

07.03.2017 9:47 pole torsyjne

@Krychu
przez kogo zabroniona ta "wolność" i dlaczego stosować odpowiedzialność zbiorową kiedy istnieje możliwość rozróżnienia choćby nawet śmieci według rodzaju butelki słoiki do szkła. tekturę i papier do makulatury, puszki na złom, organiczne na kompost. i nie potrzebny do tego zamordyzm wystarczy troska
stare ubrania do tworzyw sztucznych
wystarczy umiłowanie śpiewu ptaka żeby nie wycinać krzaka
rechotu żaby żeby nie osuszać mokradła
śmiechu dziecka żeby nie posyłać go do szkoły.itd itp i to jest właśnie troska
https://www.youtube.com/watch?v=TehuvmdKOVY

07.03.2017 10:46 Coyote

http://www.nakedcapitalism.com/2017/01/americas-coming-water-affordability-crisis.html problemy z siecią wodociągową w SZA , wysychające źródła , ok 2 mln km ołowianych rur kładzionych w latach 40-50 . Teraz puszczających toksyny pod wpływem zanieczyszczonej chemicznie wody z "alternatywnych ujęć" .
I chroniczny brak funduszy nawet na bieżące naprawy .

Ciekawe jak to wygląda u nas . Jak ktoś wie super gdyby się podzielił .

07.03.2017 14:22 observer

Spojrzenie na to, co się dzieje z pozycji UE.

Ciekawe, jak będzie wyglądała sytuacja, gdy wreszcie spełnią się marzenia wodza, wyjdziemy z tej "lewackiej unii" i będziemy jako Polska samotni. Czy wtedy będzie pełnia szczęścia?

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21464200,roza-thun-wkrotce-znajdziemy-sie-na-marginesie-europy-populistycznym.html

"A kryzys uchodźczy? A kwestie bezpieczeństwa, chaos w strefie euro i dramatyczny ratunek bankrutującej Grecji?

- W przypadku kryzysu uchodźczego nie może być mowy o unijnej klęsce. Tu Unia zachowała się w sposób nadzwyczajny! Jeśli na nasz kontynent, niezbyt wielki, rocznie przyjeżdżają trzy miliony osób i znajdują tu schronienie, dom, to to jest wielki sukces. To, że prą do Unii Europejskiej i chcą tu znaleźć swoje miejsce, pokazuje, jak dobrze się tu żyje! A przecież w Unii chcą być nie tylko uchodźcy, ale i kolejne państwa negocjujące członkostwo.
[...]
'"Największe osiągnięcie UE - swobodny przepływ osób - przegrywa w starciu z napływem imigrantów i zamachami terrorystycznymi"- pisał brytyjski "Telegraph" po zamachach w Paryżu w 2015 r. 7 stycznia 2016 r. mężczyzna ubiegający się o azyl zaatakował przechodniów przed posterunkiem policji w Paryżu. 22 marca dwóch zamachowców zdetonowało ładunki na lotnisku Zaventem w Brukseli, trzeci wysadził się w wagonie metra. W lipcu w Nicei zamachowiec wjechał w tłum ludzi na Promenadzie Anglików, kilka dni później w pociągu regionalnym w Bawarii 17-letni Afgańczyk zaatakował nożem i siekierą pasażerów. 26 lipca dwóch dżihadystów wtargnęło do kościoła w Saint-Etienne-du-Rouvray...

- Unia Europejska nie ma wspólnego wojska, nie mamy wspólnej polityki obronnej. Bezpieczeństwo jest indywidualną kwestią poszczególnych państw. Jeśli mamy podnieść jego poziom we wszystkich krajach Wspólnoty - a powinniśmy to zrobić - to trzeba zacieśnić współpracę między państwami członkowskimi, do wspólnego worka oddać więcej suwerenności.

Warto jednak pamiętać, że gdyby nie było Unii, każdy z tych krajów z zagrożeniem terrorystycznym lub ze skutkami zamachów musiałby radzić sobie sam. A wojna w Syrii byłaby i tak. Państwo Islamskie atakowałoby i tak.

[...]

Nie zaprzeczy pani więc, że Unia znalazła się w trudnym położeniu?

- Unia to my. Unia to nie jest jakiś odrębny organizm. Jeśli w Polsce, szóstym co do wielkości kraju we wspólnocie, dochodzi do władzy Prawo i Sprawiedliwość, partia autorytarna, populistyczna i antyeuropejska, to to jest kryzys w Unii Europejskiej. Bo we wspólnocie znajduje się kraj, który zamiast ją wzmacniać, osłabia. Bo my - Polska, Węgry, Wielka Brytania czy Grecja - nie po to weszliśmy do Unii, żeby dostać tę osławioną kasę, tylko by budować coraz silniejszą i solidarną wspólnotę, która dąży do tego, żeby na całym kontynencie przestrzegano prawa, praw człowieka, wolności mediów i żebyśmy mogli oddychać coraz lepszej jakości powietrzem."

07.03.2017 16:52 WJ

Gradacja aktywności szyszkodnika zniszczy Polską Przyrodę?

Polityka wyklucza Idealistów?
Od wizji są "think tank"-i ? Nasi Rządzący mają jakiś?

07.03.2017 17:28 zbig001

Może to po prostu władza ludowa, pierwszy raz w historii?
Nie w formie rabacji czy innego tumultu, tylko zorganizowana.
Lud długo oswajał się z internetem, ale w końcu dzięki internetowi zorientował się że ma przewagę liczebną, z czego wcześniej chyba nie zdawał sobie sprawy.

Oni też mają potrzeby estetyczne, ale zaspokaja je schludna kostka betonowa i plastikowe figurki pod oknem. Drzewa mogą dla nich być, ale niekoniecznie....

07.03.2017 18:09 Ans

Moim zdaniem jednym z pomijanych aspektów cięcia drzew jest to, że to po prostu łatwa kasa - darmowy opał albo ze sprzedaży drewna. To jeden z powodów dlaczego chwycono za piły, tnąc wszystko jak leci, bo w tym chaosie i przy tylu wycinkach nikt nie będzie dochodził czy to legalne czy nie. Bo nikt mi nie wmówi, ze np.: drzewa rosnące przy polnej drodze komuś w czymkolwiek przeszkadzały.

07.03.2017 18:36 mol

Teoretycznie LP mogą zmniejszyć cięcia ze względu na opłacalność. Zapewne powstanie nadwyżka drewna z innych źródeł niż LP.

07.03.2017 20:28 WJ

@ZBIG001
Obawiam się, że Twoja diagnoza może być trafna...

07.03.2017 20:53 pole torsyjne

https://www.youtube.com/watch?v=Uq8GHS4d3bo
warte posłuchania bo dotyka sedna problemu.

08.03.2017 15:05 Albatron

Konsekwencje wylesiania Amazonii.

https://www.youtube.com/watch?v=eA1XcORWmpU

08.03.2017 19:25 Ans

W RPA rząd przegrał sprawę o budowę nowej elektrowni węglowej: https://www.theguardian.com/environment/2017/mar/08/how-climate-change-battles-are-increasingly-being-fought-and-won-in-court

09.03.2017 9:47 observer

Jak się bawi elyta ("rasa Panów" jak o sobie mówią w Sejmie) w Polsce.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21471317,szyszko-urzadzil-sobie-strzelanie-do-hodowlanych-bazantow-to.html

"Minister środowiska wspólnie z szefem Polskiego Związku Łowieckiego polowali na bażanty. Ustrzelili kilkaset ptaków. Zadania nie mieli trudnego. Strzelali do zwierząt, które nigdy wcześniej nie opuściły wybiegu.

11 lutego minister Jan Szyszko, szef Polskiego Związku Łowieckiego Lech Bloch i kilku myśliwych wyruszyli na polowanie. Cel? Bażanty z Ośrodka Hodowli w Grodnie. Ptaki, które nigdy nie opuściły wybiegu, wypuszczał z klatek umówiony człowiek. Myśliwi mieli łatwy cel. - Normalnie bażant lata nisko, nad drzewami. Te są wyrzucane i szybują w górę, bo wcześniej w klatkach nie mogły tak latać. Pierwszy raz mogą się wzbić wyżej, przez co są łatwym celem i dostają kulkę – mówi były pracownik ośrodka dziennikarzowi wp.pl, który pierwszy opisał polowanie ministra. Jak twierdzą rozmówcy portalu w czasie kilkugodzinnego polowania Szyszko z ekipą ustrzelili blisko 400 z 500 wypuszczonych ptaków. Wypuszczano je w kilku turach z przerwą na obiad, którym był pieczony dzik."

09.03.2017 9:54 observer

Udało się zwiększyć opłątę przejściową do (średnio) 100zł na gospodarstwo domowe w Polsce, to są pieniądze na premie w upadłych kopalniach

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21470440,gornicza-grupa-wyplaci-nagrody-wszystkim-pracownikom-mimo.html

"Górnicza grupa wypłaci nagrody wszystkim pracownikom. Mimo, że miała stratę

Cała załoga Polskiej Grupy Górniczej dostanie jednorazową nagrodę, każdy po 1200 zł brutto. Ogłoszono to na spotkaniu firmy ze związkami zawodowymi - podaje Polska Agencja Prasowa.

Nagroda ma przysługiwać wszystkim zatrudnionym w PGG, to około 30 tys. osób, zostanie wypłacona 27 marca. Związkowcy chcieli wynegocjować wyższą kwotę, ale przystali na propozycję rządu. To na razie nieoficjalna informacja, ale została już przekazana pracownikom kopalń – pisze PAP. Sama firma czeka z jej ogłoszeniem do przyszłego tygodnia."

09.03.2017 12:44 observer

Zapasy gazu są większe, więc PGNiG podwyższa ceny. A może chodzi o to, by zwiększyć zysk PGNiG i zasponsorować program Górnicy 5000+?

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21474734,pgnig-chce-podwyzszyc-ceny-gazu-juz-od-kwietnia.html

"O możliwych podwyżkach cen gazu PGNiG pisało też w opublikowanym w tym tygodniu raporcie rocznym za 2016 r. Jak argumentowano, wpływ na to ma ograniczenie globalnej podaży ropy naftowej. Z drugiej strony, spółka przypomina, że poziom zapasów surowca jest bardzo wysoki, a niektóre kraje, np. USA, Chiny, Kanada czy Brazylia, nie zobowiązały się do przystopowania produkcji w 2017 r. Wzrost cen ropy może je nawet zmotywować do podkręcenia produkcji. „Cena ropy w 2017 r. może być istotnie wyższa niż w 2016 r., ale jednocześnie powinna utrzymywać się w granicach 50-60 USD/bbl” – prognozuje PGNiG."

09.03.2017 12:49 observer

Kolejne dopłaty do kopalń. Tym razem w formie deputatów węglowych.

Nasz drogi, polski węgiel, nasz skarb. Roczne koszty to prawie 400 mln zł.

https://archive.fo/hO1Lc

Chodzi o ustawę gwarantującą emerytom górniczym wypłatę z budżetu państwa środków z tytułu przysługującego im deputatu węglowego. Obecnie w wielu przypadkach to uprawnienie nie jest realizowane. W tej sprawie powstały dwa projekty: obywatelski, szacujący roczne koszty finansowania deputatu emeryckiego z budżetu na blisko 300 mln zł, oraz ministerialny, w którym roczne koszty oceniono na ok. 391 mln zł.

09.03.2017 12:54 observer

Tchórzewski: (parafrazując) dopłaty do kopalń wciąż ogromne. Nie zmniejszają się, tylko rosną.

https://archive.fo/6uerc

"Wyjaśniając przesłanki, które skłoniły resort do połączenia obu firm, minister wskazał, że zadłużony holding nie byłby w stanie uzyskać przychodów wystarczających na bieżącą działalność oraz obsługę zobowiązań. Wprawdzie w styczniu zmniejszyły się one prawie o 130 mln zł, jednak nadal łączny dług holdingu w końcu stycznia br. wynosił - według danych resortu - 2 mld 570 mln zł. "

"Tchórzewski potwierdził, że łączne planowane dokapitalizowanie powiększonej o holding PGG przez inwestorów ma osiągnąć poziom 1 mld zł, wobec 700 mln zł zakładanych dla holdingu wcześniej, [...]"

"Minister poinformował, że w ubiegłym roku strata górnictwa węgla kamiennego przekroczyła 400 mln zł, wobec ok. 1,5 mld zł rok wcześniej. "Szansa na to, że cały sektor górniczy będzie dobrze pracował, jest bardzo duża" - podsumował Tchórzewski. "


Patrząc na liczby Tchórzewskiego

w 2015 strata 1,5 mld zł
w 2016 dokapitalizowanie 1 mld zł (tylko jedna spółka) i 400 mln zł straty

Wychodzi na to, że roczna strata kopalń utrzymuje się na poziomie 1,5 mld zł i nie widać na razie szans na jej zmniejszanie. 400 mln zł da się ukryć w budżecie (ustawa o deputatach węglowych, które będzie płacił budżet zamiast kopalni) ale 1 mld zł straty pozostanie.

09.03.2017 16:31 observer

Szyszko brnie dalej. Wg niego strzelanie do wypuszczanych z klatek hodowlanych bażantów "to najbardziej humanitarny sposób pozyskiwania najwyższej jakości pożywienia pochodzenia zwierzęcego"

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21476881,szyszko-o-polowaniu-na-bazanty-najbardziej-humanitarny-sposob.html

"Szyszko o zasadach polowania

"Organizacja polowania polega na tym, że podmioty zakupujące koguty przewożą je– w specjalnych klatkach, służących do transportu drobiu – do łowisk, w których są wypuszczane. Tam poluje się na nie zgodnie z regulaminem" - twierdzi Jan Szyszko.

Minister przekonuje, że "polowanie to najbardziej humanitarny sposób pozyskiwania najwyższej jakości pożywienia pochodzenia zwierzęcego". Dodaje też, że jego "obowiązkiem" jest uczestniczenie w polowaniach ze względu na konieczność pełnej znajomości funkcjonowania polskiego łowiectwa."

10.03.2017 8:03 Albatron

Rekordowe pożary na Wielkich Równinach USA.

http://www.climatesignals.org/headlines/events/great-plains-wildfires-march-2017

10.03.2017 9:05 Ans

Trwają prace nad zakazem używania torebek foliowych we wschodniej Afryce: Rwanda i Tanzania już wdrożyły zakaz, waha się Uganda, przeciw jest póki co Kenia. http://www.theeastafrican.co.ke/news/Kenya-pitted-against-Rwanda-and-Tanzania-over-ban-on-plastic/2558-3518890-tscxy1/index.html

10.03.2017 9:18 PI

USA mogą zostać największym dostawcą LNG na świecie
Jak czytamy w serwisie pb.pl, według prognoz szefów spółek z branży do 2035 roku USA mogą wyprzedzić Australię i Katar i zostać największym na świecie dostawcą LNG.
- Przewaga Ameryki Północnej pod względem energii wynika z wyjątkowej kombinacji dostępnych złóż, najbardziej zaawansowanej technologii pozwalającej je eksploatować i dostępności kapitału - powiedział Albert Monaco, prezes Enbridge cytowany przez pb.pl. - Jest bardzo prawdopodobne, że do 2035 roku USA będą miały największy udział w rynku LNG na świecie - dodał.

Jak czytamy w serwisie, Meg Gentle, szefowa spółki Tellurian wskazuje, że USA już teraz uruchamia moce pozwalające na produkcję 70 mln ton LNG rocznie. Jej zdaniem przez kolejne pięć lat na świecie potrzebne będzie uruchamianie mocy zwiększających produkcję o 20 mln ton rocznie.
- USA będą najtańszym źródłem nowego LNG, dlatego wierzymy, że te 100 mln ton będzie pochodzić stamtąd - powiedziała cytowana przez pb.pl Gentle.
pb.pl

10.03.2017 18:49 PL

Ceny ropy w USA spadają; OPEC działa by je podwyższyć, a USA - żeby obniżyć
Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku spadają i są blisko najniższych poziomów od 3 tygodni, podczas gdy jeszcze kilka dni temu były na najwyższym poziomie o 7 tygodni - podają maklerzy.
Podczas gdy kraje OPEC starają się, aby sytuacja na rynkach paliw doszła do równowagi i tną dostawy surowca, by jego cena rosła, to z kolei USA działają w przeciwnym kierunku - rośnie produkcja ropy z łupków, a zapasy surowca w tym kraju są obecnie na rekordowo wysokim poziomie. To powoduje, że ropa na giełdach paliw tanieje.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 52,68 USD, po zniżce o 7 centów.

Brent w dostawach na maj na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zyskuje 7 centów do 55,15 USD za baryłkę.

Od początku roku trwa zmniejszanie dostaw surowca na globalne giełdy paliw.

Produkcja ropy przez OPEC i kraje niezrzeszone w kartelu ma być niższa o ok. 1,8 mln baryłek ropy dziennie. Takie ustalenia dotyczą pierwszych sześciu miesięcy 2017 r.

Sekretarz generalny OPEC Mohammad Barkindo poinformował, że członkowie OPEC wykonują przyjęte zobowiązania o zmniejszeniu dostaw w ponad 90 procentach.

W USA rośnie produkcja ropy z łupków, a zapasy surowca są obecnie rekordowo wysokie.
Zapasy ropy naftowej w USA wzrosły w ubiegłym tygodniu o 1,5 mln baryłek, czyli 0,3 proc., do 520,184 mln baryłek - poinformował w środę amerykański Departament Energii (DoE).

Zapasy ropy w USA są obecnie na najwyższym poziomie od 1982 r. - od początku 2017 roku wzrosły o ponad 41 milionów baryłek.

"Ropa znalazła się w pułapce - zmniejszanie dostawy przez OPEC wpływa na wzrost cen surowca. Z kolei wzrost produkcji ropy z łupków w USA i wysokie jej zapasy powodują, że ropa tanieje" - wskazuje Hong Sung Ki, analityk rynku surowców w Samsung Futures Inc. w Seulu.

"Rynek jest zaniepokojony szybszym od oczekiwanego ożywaniem produkcji ropy w USA" - dodaje.

Podczas poprzedniej sesji ropa w USA staniała o 1,22 USD do 52,61 USD za baryłkę, najniżej od 8 lutego.

W tym tygodniu surowiec na NYMEX w Nowym Jorku staniał o 2,4 proc. Tydzień wcześniej ropa zyskała 1,1 proc.

IEA: Przeciętny wzrost popytu na ropę na świecie do 2022 r. wyniesie 1,2 proc. rocznie
Średni wzrost popytu na ropę na świecie do 2022 r. wyniesie 1,2 proc. rocznie - podała w poniedziałkowym raporcie Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA). Agencja spodziewa się wzrostu inwestycji w naftowym sektorze wydobywczym.
Popyt na ropę na świecie w 2022 r. wzrośnie do 104 mln baryłek dziennie (b/d), przekraczając granicę 100 mln b/d w 2019 r.

W ocenie IEA, za całość wzrostu światowego zapotrzebowania na ropę do 2022 r. odpowiadać będą kraje spoza OECD.

W 2022 r. popyt na produkty ropopochodne wzrośnie do 103,8 mln baryłek dziennie z 96,6 mld b/d w 2016 r. - ocenia IEA.

Agencja wylicza, iż popyt na benzynę w Stanach Zjednoczonych osiągnie szczyt w 2017 r. i wyniesie 9,3 mln b/d, a do 2022 r. spadnie do 8,8 mln b/d - głównie z powodu wyższej wydajności silników.

IEA zauważa, iż w 2017 r. pojawią się oznaki niewielkiego wzrostu w poziomie inwestycji w sektorze wydobycia ropy naftowej, po dwóch latach dużych spadków do 433 mld USD rocznie w 2016 r.
Najwięcej, zdaniem IEA, na inwestycje wydadzą Amerykanie. Możliwości wydobycia ropy z łupków w USA mają wzrosnąć o 1,6 mln b/d do 2022 r. Poprzednio IEA prognozowała wzrost o 1,3 mln b/d.

Z kolei kraje zrzeszone w OPEC zwiększą swoje możliwości produkcyjne niemal dwukrotnie więcej niż poprzednio szacowała IEA - o do niemal 2 mln b/d, a za jedną trzecią tej liczby odpowiadać ma przyrost mocy produkcyjnych Iraku. Dla tego kraju IEA prognozuje 14-proc. wzrost możliwości wydobywczych do 2022 r., do 5,4 mln b/d.

Kraje spoza OPEC zwiększą wydobycie do 2022 r. o 3,3 mln b/d - prognozuje agencja. W samym 2018 r. wydobycie dla tej grupy producentów ma wzrosnąć o 1,3 mln b/d.

W horyzoncie prognostycznym IEA, Rosja będzie wydobywać przeciętnie 11,3 mln baryłek dziennie, w okolicach rekordowych poziomów.

Wójcik: Rewolucja łupkowa napędzi program gospodarczy Trumpa
Największa na świecie giełdowa spółka naftowa Exxon Mobil zainwestuje w USA 20 mld dol. w wielki projekt rafineryjny i chemicznych dysponując nowymi możliwościami rewolucji łupkowej - pisze Teresa Wójcik, redaktor BiznesAlert.pl.
Rewolucja łupkowa nabierze jeszcze większego rozmachu - zapowiedział nowy szef Exxon Mobil Darren Woods przemawiając na konferencji CERAWeek w Houston. - Właśnie pada światowy mit o końcu ery ropy, a pogląd, że Stanom Zjednoczonym kończą się zasoby ropy i gazu jest zupełnie bezpodstawny - podsumował Woods.

Wcześniej, w dniu 17 stycznia Woods poinformował akcjonariuszy Exxon Mobil o nabyciu 275.000 akrów gruntu w centrum zachodniej części łupkowego Zagłębia Permskiego za łączną kwotę 6,6 mld dol. Exxon Mobil nabył tę część Basenu Perm o szerokości 400 km i 480 km długości od znanej rodziny nafciarzy Bass z Fort Worth. Jest to siódma i największa transakcja zrealizowana przez koncern w ciągu ostatnich trzech lat. Większość przejętego obszaru to głównie subzagłebie Delaware znajdujące się w stanie Nowy Meksyk i szacowane na ponad 20 mld baryłek ropy. Warunki geologiczne są bardzo korzystne dla szczelinowania hydraulicznego, wydobycie jest więc ekonomicznie atrakcyjne nawet przy cenie 40 dol. za baryłkę. Rozległy Basen Perm znajduje się w zachodniej części Teksasu i w południowo-wschodniej części stanu Nowy Meksyk. Obecnie jest uważany za klejnot koronny światowego przemysłu naftowego i gazowego. Część przejęta przez Exxon Mobil należy do najbogatszych złóż łupkowych w Stanach Zjednoczonych i jest uważana za jedno z wogóle najbogatszych złóż ropy na świecie.

Umowę negocjował jeszcze Tillerson z poprzednim właścicielem. Obecnie trwają prace przygotowawcze do zwiększenia skali wydobycia ropy i gazu ze złóż łupkowych na tym ogromnym obszarze. Exxon Mobil wydobywa tu ropę od 1993 r., do końca XX w. eksploatowano złoża konwencjonalne.

Przy obecnej cenie ropy na poziomie średnio 50 - 55 dol. za baryłkę - o połowę mniej niż w 2014 r. - Exxon największy amerykański producent ropy wydobywa ponad 2 mln baryłek dziennie. I jest to dzięki stosowanej dziś, znacznie doskonalszej niż pięć lat temu technologii szczelinowania hydraulicznego, cena opłacalna. Dzięki doskonaleniu tej technologii łupkowa rewolucja trwa, a Stany Zjednoczone utrzymują się w trójce największych światowych producentów ropy, obok Arabii Saudyjskiej i Rosji. Woods twierdzi, że z poważną szansą na objęcie prowadzenia w tym współzawodnictwie. - To przejęcie w Basenie Perm umacnia już i tak silną pozycję ExxonMobil w światowym wydobyciu ropy naftowej na lądzie - podkreśla Darren Woods. - Okazuje się, że dziś wydobycie ze złóż łupkowych jest tańsze i łatwiejsze, a więc bardziej opłacalne niż ze złóż arktycznych.

Woods jest inżynierem elektrykiem pochodzącym z Teksasu, w Exxon Mobil pracuje na stanowiskach menadżerskich od 25 lat. Ostatnio był wiceszefem koncernu. Specjalizował się w branży rafinerii i petrochemii. Branże te dostarczyły firmie Exxon Mobil w ub.r. 7,8 mld zysku netto. Właśnie te branże mają dać nowy napęd amerykańskiej gospodarce, umożliwiając realizację obietnic wyborczych Donalda Trumpa. Chodzi o projekt wielkich inwestycji w przemyśle rafineryjnym i chemicznym, które znacząco zwiększą potencjał produkcyjny oraz eksportowy USA. Ma powstać 11 nowych wielkich zakładów petrochemii, rafinacji, smarów oraz gazu skroplonego na wybrzeżu Teksasu oraz Luizjany. Dostarczą ok. 45 tys. stałych miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych robotników ze średnim wynagrodzeniem 100 tys. dol. rocznie". Projekt ma być zrealizowany do 2022 r. Surowcem dla produkcji będą ropa i gaz z łupków wydobywane przez Exxon m.in. z Basenu Perm.

Exxon Mobil planuje zainwestować 20 mld dol. w przedsiębiorstwa na wspomnianym obszarze. Komunikat prasowy Białego Domu opublikowany z tej okazji stwierdza, że to jest ten model rozwoju gospodarczego i tworzenia miejsc pracy, który prezydent Donald Trump obiecał Amerykanom, aby przywrócić USA wiodące miejsce na świecie. Teraz zaczyna się spełniać obietnica wyborcza Trumpa o przywracaniu produkcyjnych miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych. - To jest prawdziwy sukces amerykański. Wiele z produktów wytwarzanych przez naszych pracowników w USA będzie eksportowanych zagranicę poprawiając nasz bilans handlowy - skomentował Trump projekt Exxon Mobil.

11.03.2017 8:12 Devak

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1697160,1,rzeczpospolita-mysliwska-w-natarciu-na-rezerwaty-teraz-na-celowniku-las-warminski.read
Myślałem, że ten rząd już wyczerpał arsenał swoich głupot, ale jednak nie: zanurkował w szambie, dotarł do dna i wywiercił w dnie dziurę...
Pozostało chyba tylko rwać włosy z głowy

11.03.2017 13:39 Albatron

Nie wiem czy temat związany bezpośrednio z tematyką portalu, ale związek pomiędzy klęską głodu a klimatem jest niezaprzeczalny.

Wg UN: świat staje przed największym kryzysem humanitarnym od 1945.

http://www.msn.com/en-us/news/world/un-world-faces-largest-humanitarian-crisis-since-1945/ar-AAo7JQq?li=AA4Zpp&ocid=spartandhp

12.03.2017 15:05 zbig001

Efektywność wykazują nie tylko morskie farmy wiatrowe, ale również budowane w głębi lądu.
W USA w pasie Wielkich Równin od Montany do Teksasu po raz pierwszy w ponad 50% zapotrzebowanie na prąd pokryto dzięki zainstalowanej mocy wiatrowej.

https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-02-13/wind-on-the-plains-supplied-more-than-half-region-s-power-needs

12.03.2017 15:21 zbig001

Warta uwagi strona, rejestruje kraje i regiony polegające w całości (statystycznie przynajmniej) na energii odnawialnej
http://www.go100percent.org

Przykładowo niemiecki kraj związkowy Schleswig-Holstein eksportuje energię elektryczną z farm wiatrowych, produkując jej więcej niż zużywa (w skali roku).
http://www.go100percent.org/cms/index.php?id=69&no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=353&cHash=1ab725b5563c94c775e2626a240c2576
Ocenia się że w 2020 r. produkcja wyniesie 300% więcej energii niż będzie wynosiło zużycie.

12.03.2017 21:30 observer

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,21487999,u-nas-mozna-wyciac-wszystkie-drzewa.html

"- Jak pan posadzi drzewo, to powinien móc je potem ściąć. Kto może mieć o to pretensje? - pyta Bernard Stawiarski, wójt gminy Chełmiec (Małopolska), która pozwoliła na wycinkę praktycznie wszystkich drzew na swoim terenie.

Aleksander Gurgul: Rada waszej gminy przegłosowała w styczniu uchwałę. Pozwala ona bez zgody urzędników wyciąć w Chełmcu drzewa, których wiek nie przekracza 200 lat, a obwód pnia 1000 cm na ustawowej wysokości 1,3 m. Z tego wynika, że pozwoliliście wyciąć praktycznie wszystkie drzewa, bo tak duże w Polsce nie rosną.

Bernard Stawiarski: Na pewno nie będzie można wyciąć tych, które chroni konserwator zabytków.
Ale poza nimi wszystkie.

– Tak. Ale w polskich lasach tnie się mniej, niż przyrasta masy drzewa. Lasy nam przyrastają, a tu robi się tragedię z kilku drzew, przy drogach, na cmentarzach...
Tzw. lex Szyszko, czyli nowa ustawa o ochronie przyrody, nie dotyczy drzew w lasach. Są dla nich osobne przepisy. Tymczasem tak poluzowaliście zasady wycinki, co „lex Szyszko” umożliwia gminom, że pozwoliliście wyciąć wszystko, m.in. na prywatnych działkach.

– Przede wszystkim zależało nam na terenach należących do gminy. Ale nawet jeśli, to dlaczego ktoś nie ma prawa do wycinania drzew na swojej posesji? Jak pan sobie posadzi drzewo, to powinien móc je potem ściąć. Kto może mieć o to pretensje?

[...]

Wszyscy radni w Chełmcu zagłosowali za uchwałą?

– No pewnie, że wszyscy.
W ostatnich wyborach parlamentarnych w Chełmcu wygrał PiS – miał prawie 70 proc. poparcia. Jakie kluby partyjne są u was w radzie?

– Jest klub radnych PiS, a poza tym komitety wyborcze. Sam startowałem z komitetu wyborczego Zgoda. Jestem bezpartyjny od zawsze, ale poza tym u nas jest zagłębie PiS. Wójt powinien być dobrym menedżerem, a nie bawić się w politykę."

13.03.2017 12:49 WJ

"Wójt powinien być dobrym menedżerem, a nie bawić się w politykę".
Ciekawe jaki procent populacji Polaków zdaje sobie sprawę z tego, że drzewo to Coś więcej niż surowiec - drewno, że wnosi jeszcze inne, wymierne ekonomicznie "usługi" do środowiska.


Czy Ktoś z Was się orientuje, czy to jeszcze aktywna działalność? Obecnie byłaby bardzo wskazana.
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjkmqa2s9PSAhWBnBQKHWX3C9YQFggcMAA&url=http%3A%2F%2Faleje.org.pl%2F&usg=AFQjCNFlbOvTdErM9ZVVDEWyGMDtDqNcDw


Mnie się ostatnimi dniami pogarsza nastrój. Społeczeństwo się bogaci materialnie, a musi nadrobić mentalnie.
Tym czasem wszechobecna głupota i frustracja zaczyna być mocowana legislacją.

13.03.2017 16:50 observer

Można się było tego spodziewać. Zapewne Szyszko się nie ugnie i zapłacimy za to wszyscy.

Jak za wszystkie harce i zabawy Szyszki.


Świetne tłumaczenie jest w drugiej części: leśnicy wycinają stuletnie dęby (98-letnie wg nich - jakby to była jakaś różnica) po to, by zebrać z nich żołędzie.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,21491244,komisja-europejska-wzywa-do-wstrzymania-wycinek-w-puszczy-bialowieskiej.html

"Komisja Europejska wzywa do wstrzymania wycinek w Puszczy Białowieskiej. Krok drugi to pozew

Unijny komisarz ds. środowiska wezwał Polskę do natychmiastowego wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej. Najprawdopodobniej w przyszłym miesiącu komisja uzna ostatecznie, że Polska łamie w Puszczy wspólnotowe prawo i skieruje pozew do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości."

"Dęby też wycinają

Tymczasem pod topór w Puszczy idą już nie tylko świerki. W ubiegłym tygodniu Fundacja Dzika Polska poinformowała Komisję Europejską o wycince stu stuletnich dębów w Nadleśnictwie Hajnówka.

Zdaniem Adama Bohdana z Fundacji drzewa były zdrowe i nie rosły przy żadnej drodze, więc ich usunięcie trudno uzasadniać względami bezpieczeństwa. Ponadto część lasu z której je usunięto powinna być wg Unesco wyłączona z jakichkolwiek prac gospodarczych.

- Wycinka jest też niegodna z unijnymi dyrektywami dotyczącymi obszarów Natura 2000. Gospodarka leśna polegająca na ingerencji w drzewostany grądowe, w których powinien dominować dąb, jest niezgodna jest niezgodna z planem zadań ochronnych dla tego terenu – ocenia Bohdan.

Jego zdaniem Komisja powinna postępowanie ws. naruszenia unijnego prawa rozciągnąć też na obszar Nadleśnictwa Białowieża.

Leśnicy odrzucają zarzuty przyrodników. Podkreślają, że dęby wycięto w tzw. lesie nasiennym i chodziło wyłącznie o słabsze lub chore sztuki. Ich zdaniem drzewa nie miał stu lat, a dziewięćdziesiąt osiem.

- Chcemy tam zostawić najlepszy potencjał genetyczny, by uzyskać najlepsze żołędzie a z nich najmocniejsze sadzonki, służące nam do odnowienia lasu – wyjaśnia Maria Bielecka z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku."

13.03.2017 17:01 zbig001

@WJ
"Społeczeństwo się bogaci materialnie, a musi nadrobić mentalnie. "
Podobno zwiększa się czytelnictwo książek, może to dobry objaw...

@ogólnie
Trumpowi poluzowaniem przepisów już nie uda się uratować elektrowni węglowych?
http://www.govtech.com/fs/Gas-Fueled-Plants-are-Changing-the-Electricity-Grid-Landscape.html

Udział prądu z węgla w miksie w ciągu 10 lat zmniejszył się z 50 do 30%. Turbiny gazowo-parowe zapewniają najtańszy prąd w cenie 75 $/MWh.
Węgiel nie jest konkurencyjny, z kosztem 95 $/MWh, albo 144 $ w przypadku dołożenia instalacji wychwytywania CO2.
(starych powyżej 50 lat elektrowni węglowych nie trzeba koniecznie zamykać, niektóre nadają się i poddawane są konwersji na gazowe)

W przypadku dalszego zwiększania się udziału prądu ze źródeł odnawialnych, elektrownie gazowe lepiej wpisują się w ten scenariusz. Są jak znalazł do równoważenia obciążenia sieci.

13.03.2017 20:06 Ans

@WJ
Ludzie działający w ramach "Drogi dla natury" nadal robią różne rzeczy. Jeśli chcesz się dowiedzieć co konkretnie to zawsze możesz do nich napisać :-)

13.03.2017 20:46 Albatron

Odkryto największe od 30 lat złoże ropy naftowej. Może być tam nawet 1,2 mld baryłek.

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21490860,odkryto-najwieksze-od-30-lat-zloze-ropy-naftowej-moze-byc-tam.html#rel

13.03.2017 21:29 mol

"Charlotta Porsö w swojej pracy doktorskiej na SLU, Sveriges Lantbruksuniversitet, podjęła temat trudny. Biopaliwo traktowane jest ogólnie jako paliwo klimatycznie neutralne, ale jaką konkretnie korzyść odnosi klimat gdy używamy różne typy takiego paliwa?
Na to pytanie usiłuje odpowiedzieć w swojej pracy Charlotta.

Stosowanie peletów jako paliwo szybko rośnie ale w ślad za tym wzrostem zaczyna się kwestionować korzyści klimatyczne z takiego paliwa. Krytyka dotyczy faktu że takie paliwo uważane jest za klimatycznie neutralne, w sensie że w tych obliczeniach wychodzi się od faktu iż CO2 ze spalanych peletów jest równoważony pobieraniem CO2 przez nową wzrastającą wegetację.

Charlotta zbadała wpływ CO2 ze spalanych peletów na klimat w okresie pośrednim, zanim wegetacja, plantacje czy drzewa, materiał na przyszłe pelety, znów zaczynają wiązać CO2 i stwarzać tą neutralność klimatyczną.

W swojej pracy doktorskiej - link http://pub.epsilon.slu.se/14041/ opracowała metodę oceny efektów klimatycznych w dłuższym okresie czasu, z uwzględnieniem wydalania gazów cieplarnianych, pochodzenia kopalnianego i ze źródeł odnawialnych.
Swoją metodę zastosowała pózniej do obliczania efektów klimatycznych rożnych rodzajów peletów.

Rezultaty pokazują że pelety pochodzące z drzew liściastych szybko rosnących, takie jak wierzba czy topola, których plantacje założono na gruntach porolnych w Szwecji dają efekt ochładzania średniej globalnej temperatury, w całym okresie produkcji takiego materiału.
Pelety z eukaliptusa założonego na gruntach nieużytkowanym w Mozambiku (jeden z faworytów szwedzkiej pomocy SIDA dla krajów słabo rozwiniętych i tutaj sceptyk powiedziałby: wreszcie jakaś korzyść z tej pomocy po kilkudziesięciu latach) mają ten sam efekt.
Wynika to z faktu że CO2 z powietrza wiązany jest przez wegetację oraz przez glebę.

Użycie, typowe dla warunków szwedzkich, gałęzi i wierzchołków (tzw. Grot) ze ściętych na zrębach drzew, prowadzi, globalnie biorąc, według obliczeń Charlotty, do pewnego ocieplenia klimatu. Równocześnie również i ten system ma zdecydowanie mniejszy wpływ na ocieplanie klimatu niż użycie paliwa kopalnianego, np. węgla.

Patrząc z punktu widzenia klimatycznego, mówi Charlotta Porsö, zastąpienie węgla przez pelety jest więc bardzo korzystne, niezależnie od sposobów produkcji peletów.
Sama produkcja peletów zabiera oczywiście energię ale daje jej w zamian 7-11 razy więcej.

Szczegółowe informacje zawiera jej praca doktorska"

https://www.facebook.com/monitorlesny/posts/331982723865410
http://www.mynewsdesk.com/se/sveriges_lantbruksuniversitet__slu/pressreleases/pelletsbraenslens-klimatnytta-har-beraeknats-1849053?utm_campaign=unspecified&utm_source=apsis-anp-3&utm_medium=email&utm_content=unspecified

14.03.2017 7:37 mad_bobul

@ALBATRON

Czyli ni mniej, niż więcej odkryto złoża zaspakajające 12 dni globalnego popytu na ropę...

14.03.2017 8:25 mad_bobul

Świetny, naukowy przewodnik po klimacie dla opornych. I o tym, co teraz się w tym klimacie dzieje.

Niestety po angielsku i wymaga od przeciętnego czytelnika poświęcenia pewnie kilku godzin.

http://www.orgs-evolution-knowledge.net/Index/Essays/ClimateEmergency/Start%20of%20Runaway%20Warming.html

14.03.2017 21:40 zbig001

W pobliżu Fukushimy jest testowany ciekawy projekt, największych na świecie pływających turbin wiatrowych
http://asia.nikkei.com/Tech-Science/Tech/World-s-largest-floating-wind-turbine-nearly-complete-in-Fukushima?page=1

holowana na miejsce podstawa masztu, można ocenić ogrom obiektu
https://qph.ec.quoracdn.net/main-qimg-4599154fe1cb244335c8e84f05e98ac6

Japonia mająca bardzo niewiele płytkich wód przybrzeżnych jest poniekąd skazana testować takie rozwiązanie.
Koszt długiego na 20 km przewodu dostarczającego prąd na wybrzeże został obniżony przez połączenie wiatraka z transformatorem podwyższającym napięcie do 66000 Volt.
Ciężką platformę utrzymuje w miejscu łańcuch długości 950 m ważący 300 ton.
Pływających wiatraków nic nie ogranicza w potencjalnej wielkości, mogą dorównać z czasem największym do tej pory budowanym na stałym lądzie.

Na razie ogólny trend zwiększania się rozmiarów wiatraków utrzymuje się. Z korzyścią dla ceny prądu z wiatru, bo im wyższy maszt, tym większe przeciętne prędkości wiatrów są możliwe do wykorzystania.

Pęka przy tym kolejna bariera technologiczna, bo w planowanej rekordowej turbinie SeaTitan firmy AMSC’s Windtec Solutions będzie zastosowany lekki generator prądu stałego oparty na nadprzewodnikach HTS (nadprzewoniki nie mają parametru rezystancji dla prądu stałego).
Przy rezygnacji z generatorów AC niepotrzebna staje się ważąca nawet powyżej 80 ton skrzynia biegów, która do tej pory musiała pracować na szczycie masztu.
Pozwoli to przekroczyć moc 10 MW dla pojedynczego wiatraka.

(niedawno nadprzewodniki pozwoliły przekroczyć moc 35 MW elektrycznym silnikom okrętowym)

14.03.2017 22:39 observer

PiS powołał ministerstwo energii, jednak ministerstwo nie zajmuje się energią tylko utrzymywaniem niepotrzebnych kopalń. Po co ten Tchórzewski i Kurtyka, skoro przez 1,5 roku nie udało im się nawet zaproponować koncepcji miksu energetycznego.

KE się niepokoi, że nic się nie dzieje, więc sami zaproponowali, jak to może w Polsce wyglądać.


http://www.rp.pl/Energianews/303149848-UE-bierzcie-atom.html

"Komisja Europejska proponuje Polsce rozwój energetyki jądrowej: na początek w 2035 r. atom miałby zasilać kraj mocą 3,3 gigawata (GW), która do 2050 r. wzrosłaby do 8,2 GW – wynika z informacji „Rzeczpospolitej". Przedstawiciele KE odwiedzili w minionym tygodniu nasz kraj i przywieźli propozycję tzw. miksu energetycznego dla Polski, pokazującą, z jakich paliw i jakimi technikami mielibyśmy wytwarzać prąd.

Jak twierdzą nasze źródła zbliżone do Ministerstwa Energii, Bruksela zaproponowała wizję zmian w miksie paliwowym, bo niepokoi ją brak wystarczającej współpracy polskiego rządu. Do tej pory nie przedstawił on nawet szkicu długoterminowej polityki energetycznej kraju.

Bruksela uważa, że Polska mogłaby trzykrotnie zwiększyć moc farm wiatrowych i ograniczyć udział węgla w wytwarzaniu energii z 28,5 GW w 2015 r. do 17,5 GW w 2035 r. i 10 GW w połowie wieku."

"Ministerstwo Energii nie odpowiedziało nam na pytania o sugerowany przez KE miks. Zaprzeczyło, że doszło do wizyty przedstawicieli Brukseli."

15.03.2017 9:35 observer

Scott Adams (ten od Dilberta) się wygłupił. Bardzo sie wygłupił.

http://www.skepticalscience.com/a-perfect-twitter-storm.html

15.03.2017 10:08 Mariusz

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/inteligentne-liczniki-pradu-oszukuja-nas-i-szpieguja

Ciekawy problem. Myślę że warto go jakoś zbadać dokładniej. Ma ktoś doświadczenia z tymi miernikami prądu ?

15.03.2017 12:16 observer

Psujący się sprzęt.

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21498276,produkty-psujace-sie-tuz-po-gwarancji-przejda-do-historii-unia.html

Produkty psujące się tuż po gwarancji przejdą do historii? Unia pracuje nad nowymi regulacjami

Władze Unii Europejskiej rozpoczęły pracę nad regulacjami, które mają znacznie wzmocnić pozycję konsumenta. Sprzęt nie będzie już mógł psuć się tuż po gwarancji ani być nienaprawialny.

Od pewnego czasu w Stanach Zjednoczonych toczą się prace nad przepisami dającymi konsumentowi "prawo do naprawy" zakupionych urządzeń. Dziennik internautów informuje, że podobne regulacje planuje przyjąć Unia Europejska.

Propozycja nowych przepisów, będąca konsekwencją przyjętej w kwietniu rezolucji, ma sprawić, że konsument znajdzie się w znacznie lepszej sytuacji niż dziś. Po pierwsze żywotność produktu ma być wyraźnie określona i oznaczona. Po drugie producent będzie miał obowiązek zlikwidować szereg barier utrudniających samodzielną naprawę sprzętu.
Wyraźna informacja, zmiany w konstrukcji, dostępność części

Jeśli propozycje wejdą w życie producenci pralek, telewizorów czy smartfonów będą musieli jasno poinformować konsumenta jak naprawić kluczowe elementy urządzenia. Części zamienne mają też być dostępne dla każdego. Elementy poszczególnych sprzętów mają być też standaryzowane - może tu chodzić na przykład o zasilacze. To samo dotyczy narzędzi - koniec z wymyślnymi śrubkami, które odkręcić może tylko autoryzowany serwisant posiadający dedykowany zestaw kluczy.

Produkty mają też być wyraźnie oznakowane pod względem trwałości, a ich minimalna żywotność może być określona prawem - na przykład pralka będzie musiała być zdolna do działania przez określoną ilość lat.

16.03.2017 8:33 ludomir

@OBSERVER
Wprowadzenie tych przepisów mocno uderzy w Dochód Narodowy wielu państw. Należy pamiętać, że niska jakość produktów i ograniczona ich trwałość są fundamentem wzrostu gospodarczego wielu państw a na pewno Polski. Tego rodzaju przepisy, podobnie jak zwalczanie naszego narodowego skarbu, którego wydobycie generuje ogromne koszty a więc ma poważny wpływ na Dochód Narodowy, w ramach polityki nisko emisyjnej, godzą w gospodarcze interesy naszego kraju.

16.03.2017 9:00 observer

@Ludomir

Moim zdaniem niekoniecznie.

To nie chodzi o trwałość poszczególnych elementów tylko ich naprawialność.

Teraz nie da się naprawić 90% nowych urządzeń.

Jeśli wymóg będzie taki, że mają być części oraz że można stosować zamienniki, to nagle sprzęty domowe zaczną być naprawiane. Tylko na tym nie zarobi wielki przemysł, który działa wg "modelu Gilette".

16.03.2017 9:02 observer

Geotermia (obok węgla) to nasz skarb.

Gdyby tylko dało się zostawić jedynie przychylne media, które kłamią na rzecz rządzących to wszystko byłoby cacy. Tym niemniej Szyszko stara się opowiadać swoje bajki, gdzie się da.

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21503074,geotermia-to-nasza-przyszlosc-szyszko-w-sieradzu-mowil-o.html#BoxBizImgZ30

""Geotermia to nasza przyszłość". Szyszko w Sieradzu mówił o ogromnym podziemnym piecu

[...]

Zdaniem Szyszki geotermia ma wiele zalet – między innymi, jak mówił jest niezależna od warunków meteorologicznych, np. wiatru czy słońca. - To jest ogromny piec centralnego ogrzewana na głębokości 1,5-3 tys. metrów, gdzie temperatura wody dochodzi do 120 stopni C.

Minister twierdził również, że ogrzewanie geotermiczne może być bardzo wydajne. Jako przykład podał wskazał tutaj geotermię toruńską, gdzie zgodnie z obecnymi pozwoleniami można pobierać ponad 350 ton wody o temperaturze powyżej 60 stopni na godzinę."

16.03.2017 9:21 Mariusz

Ludomir
No to nie do końca taka prawda. Takie na przykłąd Chiny - niby "wszystko się produkuje w Chinach". Ale jak sie przyjrzeć to eksport stanowi ok 20% chińskiej gospodarki, czyli mniej niż w przypadku krajów Europy.
Na dodatek znaczący procent tego eksportu to reeksport. Bo na przykład komputery Toschiba chińczycy tylko składają z części przywiezionych z Japonii. Zarabiają na tym po 2$ za sztukę a kompa eksportuje sie po powiedzmy 400$ za sztukę, a sprzedaje po 600$. Czyli ważna jest nadwyżka eksportu na importem a to już tylko kilka procent PKB

Jesli ktoś na tym straci to głównie międzynarodowe koncerny. Ale i to nie tak. Bo jak ktos nie bedzie musiał kupić nowego przedmiotu bo stary działa dobrze to przeciez nie będzie trzymał kasy w kieszeni. Pójdzie i kupi coś innego i będzie miał dwa przedmioty. Albo pojedzie na wycieczkę do Chin, czy Indonezji. Nie bój sie o gospodarkę. Ona upadnie wtedy kiedy ludzie przestaną pracować

16.03.2017 9:43 observer

@Mariusz
"Jesli ktoś na tym straci to głównie międzynarodowe koncerny. Ale i to nie tak. Bo jak ktos nie bedzie musiał kupić nowego przedmiotu bo stary działa dobrze to przeciez nie będzie trzymał kasy w kieszeni. "

W regulacjach proponowanych przez UE jest ważny aspekt możliwości naprawy i części zamiennych.

Czyli: stary przedmiot jak nie działa, to łatwiej naprawić.

Przykład: nowa elektryczna szczoteczka do zębów kosztuje 150 zł. Po dwóch latach pada w niej bateria. Nowa bateria kosztuje 10zł.

Dzisiaj, aby wymienić taką baterię trzeba szczoteczkę rozebrać (jest tak skonstruowana, że rozebranie niszczy zaczep trzymający obudowę i trzeba to potem skleić) rozlutować w środku kilka połączeń i dopiero wtedy można wymienić baterię. Rozlutowanie wymaga użycia lutownicy i pompki do rozlutowywania (lub rozlutownicy).

Jest nawet specjalna strona z instrukcjami oraz filmy na youtube, które pokazują, jak to zrobić
https://toothbrushbattery.com/
Na dole jest disclaimer - bo zrobienie tego w sposób oczywisty unieważnia gwarancję.

W tej samej cenie można wyprodukować szczoteczkę elektryczną, w której można byłoby samodzielnie wymienić baterię. Tylko wtedy Braun traciłby kasę, bo liczba nowych szczoteczek byłaby mniejsza. Zarobiłyby warsztaty naprawiające szczoteczki i wymieniające baterie.

16.03.2017 10:02 Mariusz

Będzie tracił kasę na produkcji szczoteczek do zębów. OK :-) Ale zacznie zarabiać na czym innym

16.03.2017 12:38 observer

Puszcza bukowa idzie pod topór. Szyszko tworzy dobry klimat do pozbywania się drzew.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/56,114871,21504007,puszcza-bukowa-poszla-pod-topor-dziesiatki-wielkich-drzew,,1.html#MT

Ekolodzy alarmują - w Puszczy Bukowej pod Szczecinem trwa zwiększona wycinka drzew. I choć cała akcja nie ma nic wspólnego z tzw. Lex Szyszko, sprawa i tak budzi duże emocje wśród lokalnej społeczności.

Wyrąb puszczy zwiększy się bowiem o pięć procent, nie będzie też planowanych wcześniej nowych rezerwatów. Dodatkowo trwa okres lęgowy ptaków, który teoretycznie uniemożliwia wycinkę drzew z gniazdami i dziuplami.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie odpowiada, że wszystko dzieje się zgodnie z prawem "w ramach prac związanych z gospodarką leśną".

Na terenie puszczy zlokalizowanych jest wiele rozmaitych form ochrony przyrody, w tym rezerwaty oraz obszary Natura 2000. Flora puszczy obejmuje ok. 1250 gatunków roślin, w tym 63 gatunki podlegające całkowitej ochronie.

....

16.03.2017 13:01 Krychu

Observer - np. Za dwa lata szczoteczka będzie warta około 100zl - 10 zł bateria. Szczoteczka nowa elektryczna w promocji będzie kosztowała 100zl.
Co wybierze Kowalski?

16.03.2017 17:26 ludomir

Jak zapewne wiecie istnieje rozwinięta gałąź inżynierii, której głównym zadaniem jest takie zaprojektowanie produktu by rozpadł się po okresie gwarancji. Powszechnie znana jest anegdota o sukcesie właścicieli patentu na produkcję nylonu, którym udało się doprowadzić do takiego osłabienia przędzy, by pończochy damskie panie nie kupowały raz na kilkanaście lat. Dziś „postęp” jest tak ogromny, że pończochy są praktycznie jednorazowe. Żyjemy w świecie totalnej paranoi. Nie istnieją w nim żadne wartości poza wartością pieniądza. Ta diaboliczna cywilizacja śmierci doprowadzi do zagłady biosfery, co jeszcze 100 lat temu wydawało się czystą abstrakcją. Mój głos, w kwestii poruszonej przez Observera, miał na celu zwrócenia Wam uwagi na fakt, iż każde racjonalne działanie zderza się z potężnymi siłami mechanizmów rynkowych, których celem nie jest zaspakajanie potrzeb konsumentów a optymalizacja przepływów finansowych. Walka konsumentów z tymi mechanizmami ma takie szanse powodzenia jak bunt brojlerów w kurniku. Żyjemy po to by przynosić dochód międzynarodowym korporacją i nasze życie jest warte tyle ile tego dochodu przynosimy. Jak macie co do tego wątpliwości to porównajcie zainteresowanie mediów i wagę jaką do tego przywiązują politycy, w przeliczeniu na jedną ofiarę terroryzmu w Europie i Afryce czy na Bliskim Wschodzie. Możecie być pewni, że to zainteresowanie Kreatorów Świata, jakim są współczesne media, jest proporcjonalne do naszej "miododajności" dla kapitału.

16.03.2017 19:20 Albatron

Doraźne rozwiązanie problemów z wodą w Himalajach, ale trzeba sobie jakoś radzić.
These mini, man-made ‘glaciers’ are helping Himalayan farmers.
https://www.weforum.org/agenda/2017/02/these-mini-manmade-glaciers-are-helping-himalayan-farmers/

16.03.2017 19:27 Albatron

W Polsce wycinamy drzewa, natomiast w Indiach je sądzą. 50 milionów drzew posadzonych w jeden dzień to podobno nowy rekord świata.

https://www.weforum.org/agenda/2017/02/india-plants-trees-breaks-world-record

17.03.2017 10:25 Mariusz

"...każde racjonalne działanie zderza się z potężnymi siłami mechanizmów rynkowych, których celem nie jest zaspakajanie potrzeb konsumentów a optymalizacja przepływów finansowych..."

Nie tyle optymalizacja co po prostu ZWIĘKSZANIE tych przepływów

To że większośc ma taka mentalnosć jak kury w kurniku i nic z tym nie zrobi to sie chyba niestety zgadza

17.03.2017 14:08 observer

Niemcy chcą wprowadzenia podatku węglowego.

Nie do końca dobrze wyjasniona jest w artykule idea podatku węglowego oraz czym różni się od rynku uprawnień do emisji (to pomysł wolnorynkowców).

http://wyborcza.pl/7,155287,21510780,szczyt-g20-gorzka-pigulka-od-niemiec-dla-polski-ws-wegla.html#BoxGWImg

"Do G20 należą najbardziej uprzemysłowione kraje świata, więc zaproszenie przez niemieckich gospodarzy polskiej delegacji można uznać za nobilitację.

[...]

Ale w rzeczywistości do pełnego prestiżu jeszcze droga daleka, bo prawdziwe spotkanie przywódców państw G20 odbędzie się w Hamburgu w lipcu. Na razie spotykają się tylko ministrowie.

Niemcy nie będą mieli jednak dla polskiej ekipy dobrych wiadomości. Minister ds. energetyki Thorsten Herdan zapowiedział w rozmowie z dziennikarzem BBC, że wezwie światowych przywódców do wprowadzenia jednolitego podatku od węgla.

– Nigdy nie ustabilizujemy emisji CO2 jeśli nie każemy trucicielom płacić – powiedział Thorsten Herdan. – Skoro odnawialne źródła energii stają się coraz tańsze, to odpowiedzią rynku powinno być podniesie cen węgla – dodał Herdan.

[...]

Podatek węglowy ma różne formy. Może nim być europejski system ETS, w którym fabryki i elektrownie płacą za każdą tonę emisji CO2, ale może mieć też formę dodatkowej opłaty od każdej wydobytej tony węgla. Nowa opłata byłaby skuteczna jedynie wtedy gdyby była powszechna, jednolita i obowiązywała w jak największej liczbie państw."

17.03.2017 15:22 observer

Kolejna edycja kursu Making Sense of Climate Science Denial na EDX

https://www.edx.org/course/making-sense-climate-science-denial-uqx-denial101x-3

17.03.2017 17:37 PL

Raport: spalanie biomasy drzewnej nie chroni klimatu.
Wycinanie na cele energetyczne całych drzew powoduje znacznie wyższe emisje dwutlenku węgla netto niż uwolnienie tej samej ilości energii z paliw kopalnych - wynika z raportu opublikowanego przez brytyjski instytut Chatham House.
Raport "Woody Biomas for Power and Heat" Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Chatham House w Londynie, opublikowany 23 lutego 2017, dowodzi, że jedynym rodzajem drewna, który można spalać bez szkody dla klimatu, są odpady przemysłu drzewnego, i to wyłącznie te, które nie mogą zostać wykorzystane do produkcji wyrobów drewnopochodnych. Wycinanie na opał całych drzew powoduje natomiast znacznie wyższą emisję dwutlenku węgla netto niż wyprodukowanie tej samej ilości energii z gazu, a nawet z węgla.

Autorzy opracowania przyznają, że na pierwszy rzut oka wydaje się to sprzeczne z potocznym pojęciem o emisjach dwutlenku węgla, bo przecież cały CO2 emitowany podczas spalania drewna został wcześniej zaabsorbowany z atmosfery i po prostu do niej wraca. Duncan Brack z instytutu Chatham House wskazuje jednak, że ten prosty model pomija dwie istotne kwestie: przede wszystkim czas, jakiego potrzeba na ponowne usunięcie CO2 z atmosfery, a także sposób rozliczania się krajów z emisji gazów cieplarnianych.

Czas jest ważny, bo na zapobieżenie zmianom klimatu zostało go nam bardzo niewiele - globalny poziom emisji musi zacząć spadać jak najszybciej. Tymczasem na ponowne zaabsorbowanie dwutlenku węgla wyemitowanego do atmosfery przy okazji spalania biomasy drzewnej nowo posadzone drzewa potrzebują w najlepszym wypadku 20 lat, a często dłużej. Wycięcie drzewa na cele energetyczne oznacza nie tylko błyskawiczne wypuszczenie przez komin określonej ilości CO2, ale też umniejszenie zdolności lasu do pochłaniania tego gazu z atmosfery. Gdybyśmy na zahamowanie wzrostu stężenia CO2 w atmosferze mieli dowolnie dużo czasu, biomasę można byłoby traktować w długim terminie jako rzeczywiście niemal neutralną z punktu widzenia emisji, oczywiście przy założeniu, że za wycięte drzewa posadzi się co najmniej tyle samo nowych, utrzymując stałą powierzchnię i strukturę wiekową lasów. Problem w tym, że czasu nie mamy, a w krótkim terminie spalanie drewna skutkuje wzrostem emisji netto.
Drugi powód, dla którego emisje z biomasy drzewnej nie zerują się, dotyczy sposobu ich zliczania. W ramach Protokołu z Kioto (ONZ) poszczególne kraje muszą raportować, ile wyemitowały CO2 i czy zmieniła się, na plus lub na minus, ich zdolność do absorbowania tego gazu w związku z tzw. zmianą użytkowania gruntów. W tym systemie zmniejszenie powierzchni lasu liczy się jako dodatkowa emisja, powiększenie zaś - jako redukcja emisji. Produkcję biomasy drzewnej uwzględnia się tylko w tej drugiej kategorii, tzn. wycięte na cele energetyczne drzewa ujmuje się w raportach jako zmianę użytkowania gruntów, natomiast nie wykazuje się w raportach emisji fizycznie wyemitowanych podczas jej spalania.

Jak zauważa Izabela Zygmunt z CEE Bankwatch i Polskiej Zielonej Sieci dzięki takiej metodyce inwentaryzacji emisji gazów cieplarnianych, w przypadku biomasy drzewnej importowanej z krajów, które nie rozliczają się ze zmian użytkowania gruntu, takich jak Rosja, USA czy Kanada, emisje dwutlenku węgla nie są nigdzie odnotowywane, mimo że gaz fizycznie trafia do atmosfery.

Środowiska ekologiczne podkreślają, że wnioski płynące z raportu Chatham House podważają sensowność obranego przez rząd kierunku rozwoju energetyki odnawialnej, w którym biopaliwa stałe, a więc przede wszystkim biomasa drzewna, stają się najważniejszym odnawialnym źródłem energii, a ponieważ udział OZE w polskim miksie energetycznym musi wzrosnąć, będziemy spalać ich więcej.

http://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F1%252F2017%252F2017_02_23_woody_biomass_global_climate_brack_final2.pdf

Butler: Ruszyła druga rewolucja łupkowa
Cena ropy naftowej znowu spada, a publicysta Financial Times wróży drugą rewolucję łupkową.
W tekście dla Financial Times Nick Butler pisze o tym, że spadek cen ropy Brent w okolice 50 dolarów za baryłkę spowodował, że rośnie wydobycie tego surowca ze skał łupkowych w USA. Trend jest również wzmacniany przez postęp technologiczny, który pozwolił w okresie kryzysu niskich cen zwiększyć efektywność odwiertów, a zatem obniżyć granicę opłacalności na amerykańskich wiertniach.

- Minęła już prawie dekada od rozpoczęcia rewolucji łupkowej w USA - pisze Butler. Z poziomu zerowego wydobcia gazu ziemnego w 2008 roku Amerykanie zdołali wyjść do 50 mld stóp sześciennych dziennie na początku tego roku. Spowodowało to wykluczenie konkurencji węglowej z sektora energetycznego. Stany Zjednoczone stały się samowystarczalne pod względem dostaw węgla i gazu. Obecnie rozwijają eksport tych surowców, co ma przełożenie na wzrost podaży na rynku.

- Rewolucja łupkowa dotknęła także sektora naftowego. Wydobycie w USA wzrosło o 3 mln baryłek dziennie, co zmusiło Saudyjczyków do zalewu rynku ropą (wojny cenowej - przyp. red.) w celu wypchnięcia z niego amerykańskich producentów i utrzymania udziałów - wskazuje publicysta. Dodaje, że ten efekt nie został osiągnięty. Polityka Saudyjczyków zmniejszyła ilość odwiertów w Stanach, ale jednocześnie skłoniła firmy amerykańskie do inwestycji w efektywność wydobycia poprzez cięcie niepotrzebnych kosztów i rozwój technologiczny.

- Pełny efekt tego procesu staje się oczywisty. Jest nim trwająca już druga rewolucja łupkowa - pisze Butler. Granica opłacalności wydobycia węglowodorów ze złóż łupkowych spadła do okolic 50 dolarów. Odkryto także nowe zasoby, szczególnie ropy. Wydobycie w USA rośnie i według szacunków ten wzrost sięgnie w 2017 roku 400-800 tysięcy baryłek dziennie. Zagłębie Permskie to główny cel nowych odwiertów. Jego zasobność przekracza największe złoża na świecie jak Ghawar w Arabii Saudyjskiej i Prudhoe Bay na Alasce.

Zdaniem Nicka Butlera należy się spodziewać, że do 2020 roku wzrost wydobycia z łupków może sięgnąć 800 tysięcy baryłek dziennie na rok. Wydobycie w USA mogłoby dzięki temu wzrosnąć z 8 mln baryłek dziennie obecnie do około 11 mln na koniec dekady.

Tymczasem zapotrzebowanie może wzrosnąć o nie więcej niż 1 mln baryłek na dzień. Dodatkowe dostawy z USA zniwelują ich wpływ na podaż i utrudnią opróżnianie narosłych zapasów. - Nawet jeśli kartel OPEC będzie wraz z Rosją kontynuował cięcia w ramach porozumienia naftowego, rozwój sytuacji w Ameryce przezwycięży ich starania - przekonuje publicysta Financial Times.

Rozwój wydobycia ropy jest związany ze wzrostem wydobycia gazu. Pod koniec zeszłego roku cena gazu ziemnego w USA spadła poniżej 3 dolarów za mbtu i ma dalej spadać. - Na tym poziomie gaz wykluczy jeszcze więcej węgla z amerykańskiego sektora węglowego, czyniąc niezwykle trudną realizację zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa z czasów kampanii, który obiecał odbudowę sektora węglowego - czytamy w tekście Butlera. Jego zdaniem wzrost niezależności od importu węglowodorów zmniejszy z kolei apetyt USA na interwencje zagraniczne.

- Wzrost eksportu gazu wydaje się nieunikniony - do Europy i Azji. Biorąc pod uwagę poprawę relacji z Japonią, należy brać pod uwagę możliwość pojawienia się długoterminowego kontraktu na dostawy gazu - pisze. - Ze względu na to, że na rynku LNG już teraz jest nadpodaż, amerykańskie dostawy uderzą w innych producentów. To ostatnie na co liczą Rosja i Australia. Niektórzy producenci mogą zostać zmuszeni do renegocjacji istniejących kontraktów, podczas gdy perspektywa projektów LNG w relatywnie drogich obszarach jak wschodnie Morze Śródziemne czy Afryka Wschodnia oddali się.

Według autora tekstu gaz łupkowy z USA był najważniejszym czynnikiem wpływającym na rynek surowców w ostatniej dekadzie. - Oczekiwania zostały zawiedzione. Ceny zależą od wiecznie rosnącej podaży, a zależność od niebezpiecznych regionów wydobycia węglowodorów zmalało. Te trendy będą nadal widoczne, a wzmocni je rozwój technologiczny.

- Ci, którzy oczekiwali, że rewolucja łupkowa zostanie zabita przez serię cyklicznych spadków ceny ropy mylili się. Zamiast tego mamy strukturalne przesunięcie powodowane przerostem wzrostu podaży nad popytem. Skutki są poważne, szczególnie dla krajów zarabiających na wysokich cenach surowców. Efektem netto jest redystrybucja dóbr od producentów w kierunku konsumentów. Znaleźliśmy się w długim okresie niestabilności powodowanej tym razem nie niedoborem, ale nadmiarem - skwitował autor Fianancial Times.

17.03.2017 20:58 ludomir

@PL
dzięki za info o spalaniu biomasy drzewnej. Od zawsze byłem tego pewien a teraz ktoś to rzetelnie policzył. Moim zdaniem to samo dotyczy użytkowania w biologizowaniach kukurydzy i buraka cukrowego. Są to rośliny hodowane na najlepszych glebach i użytkowanie ich w innym celu niż produkcja żywności musi per saldo mieć negatywny wpływ na emisje CO2. Do produkcji biogazy powinny być wykorzystywane wyłącznie odpady rolnicze, osad biologicznie czynny z oczyszczalni ścieków, kużak i gnojowica.

17.03.2017 22:21 irek

http://antyweb.pl/kopalnia-wegla-akumulator-oze/

Kopalnia węgla jako magazyn energii z OZE (elektrownia szczytowo-pompowa).

17.03.2017 23:13 zbig001

Kolejna grupa republikańskich senatorów wzywa do wprowadzenia podatku węglowego USA.
https://www.carbontax.org/blog/

Istotne punkty (bardzo republikańskie w duchu, może w końcu ten kamyczek przeważy szale?)
- powolny wzrost podatku zaczynając od 40$ za tonę emisji CO2
- beneficjentami byli by podatnicy (osoby fizyczne), otrzymywali by kwartalną dywidendę
- eskporterzy do krajów nie mających podatku węglowego byli by z podatku zwolnieni, aby nie byli z góry przegrani w konkurencji handlowej
- ale kraje nie mające własnego podatku węglowego, importujące dobra do USA musiały by zapłacić podatek
- podatek węglowy zastąpił by opodatkowanie elektrowni wprowadzone przez Obamę

18.03.2017 18:32 ludomir

Podatek węglowy jest jedynym mechanizmem rynkowym pozwalającym na zredukowanie emisji CO2.
Każdy inny sposób wpada w zasadzkę konfliktu z rynkiem i co oczywiste przegrywa.

18.03.2017 20:15 zbig001

@IREK
Niezły pomysł, OZE potrzebują magazynowania energii na wielką skalę.
Jedyny minus że pompowanie samej wody będzie buforować energetycznie tylko niewielką okolicę kopalni, albo trzeba poświęcić naprawdę sporą kopalnię.
Bo rozwiązania grawitacyjne mają krańcowo niską gęstość energii, więc najlepiej gdy są to tamy na dużych rzekach, albo pompowanie wody odbywa się między zbiornikami wodnymi w górach, gdzie są duże różnice poziomów.
W dodatku wprowadzają zwykle 30% stratę efektywności...

Ale gęstość energii można spróbować poprawić, i ekonomia takiego bufora energetycznego pozostaje nadal dobra.
Jak to wygląda? Ciężki betonowy tłok wypełniony kruszywem który może ważyć nawet 9 milionów ton, poruszający się w pionowym szybie wypełnionym wodą. Straty na magazynowaniu energii mogą być niewielkie, 15-25%.
Rozwiązanie może być odrobinę tańsze od europejskich cen prądu z "peakerów" gazowych. Które nie są bezemisyjne i zużywają nieodnawialny surowiec.

Najciekawsze propozycje, amerykańska (już ma za sobą praktyczne wdrożenia)
http://www.gravitypower.net/markets-and-products/peaking-power-plants/
Europejska
http://www.heindl-energy.com/gravity-storage/idea-function.html
http://www.heindl-energy.com/gravity-storage/economics.html

19.03.2017 8:47 irek

@ZBIG001
dzięki za rozwinięcie tematu, jak widzę praktyczne wdrożenie Gravity Power dopiero się rozpoczyna w Weilheim in Oberbayern. Pozostaje śledzić rozwój tych projektów.

19.03.2017 23:14 Mariusz

https://www.youtube.com/watch?v=QxBJjWzlKl0

a ja polecam to

20.03.2017 8:22 observer

@Mariusz

Zimna fuzja?

Szkoda, że jeszcze nikomu się nie udało. Pierwsze zdanie z filmu jest najważniejsze: eksperyment. Jeśli nie da się przeprowadzić eksperymentu, to.......

20.03.2017 9:27 observer

O węglu w Rzepie. Wreszcie nie jest o tym, że to nasz skarb, tylko nasze zagrożenie.

W artykule jest o tym, o czym pisałem już wcześniej: jesteśmy uzależnieni od importu ze wschodu ropy i gazu, to jeszcze na własne życzenie uzależniamy się od importu w przyszłości węgla. Jest to jeszcze jeden klocek prowschodniej polityki obecnego rządu.

http://www.rp.pl/Surowce-i-Chemia/303199912-Weglowy-dylemat-Polski.html
https://archive.fo/PPRD5

Polska około 80 proc. energii elektrycznej produkuje z węgla: kamiennego i brunatnego. To nasze rodzime paliwo, dlatego od lat dominuje w krajowym systemie. Problem w tym, że wydobycie węgla energetycznego w Polsce maleje z roku na rok, a budowa kolejnych kopalń stoi pod znakiem zapytania. Eksperci alarmują, że już wkrótce możemy mieć do czynienia ze strukturalnym deficytem tego paliwa i koniecznością zwiększenia jego importu. Do tego należy uwzględnić antywęglową politykę unijną. W efekcie opieranie energetyki wyłącznie na tym paliwie w dłuższym terminie nie będzie tanie ani nie zapewni nam bezpieczeństwa – przekonują eksperci.

[...]

Artur Iwański, analityk DM PKO BP, szacuje w raporcie, że do 2018 r. wydobycie węgla energetycznego będzie spadać średnio o 3 proc. rocznie. – Ze względu na postępujący spadek wydobycia rynek węgla energetycznego z wysokiej nadwyżki w 2015 r. przeszedł w stan równowagi w 2016 r. i osiągnie strukturalny deficyt w kolejnych latach – przewiduje Iwański. Zaznacza też, że w całej UE mamy do czynienia z mocno spadkowym trendem produkcji i konsumpcji tego surowca.

[...]

Tymczasem budowa nowych kopalń węgla energetycznego idzie opornie. Najbardziej zaawansowany projekt, wart 685 mln dol., realizuje australijski Prairie Mining na Lubelszczyźnie. Inwestor nie ma jednak jeszcze nawet koncesji wydobywczej.

[....]
Co z brunatnym
[...]
– Nie sądzę, by ten sektor był dalej rozwijany, bo ma zbyt wiele wad. Jest kapitałochłonny, wysokoemisyjny i napotyka ogromny opór społeczny – kwituje Bukowski.

Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin poinformował ostatnio, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu odmówiła określenia środowiskowych uwarunkowań dla eksploatacji odkrywki Ościsłowo. Inwestor ma złożyć odwołanie.

Z kolei największy producent tego surowca – Polska Grupa Energetyczna – w nowej strategii zaznaczył, że rozważa zagospodarowanie nowych złóż węgla brunatnego, ale tylko w razie znacznego złagodzenia polityki klimatycznej.

[....]

Opinia

Paweł Smoleń, szef rady nadzorczej Forum Energii

W przypadku Polski energetyka węglowa ma sens, ale tylko wówczas, gdy będzie oparta na własnym surowcu. Obawiam się takiego scenariusza, że wybudujemy wielkie elektrownie węglowe, a następnie będziemy musieli opalać je węglem z importu – najpewniej ze Wschodu, bo stamtąd płynie największy strumień czarnego paliwa do naszego kraju. [...]"

20.03.2017 9:30 zbig001

Pozostaję sceptyczny względem "zimnej" fuzji, ale nie na podstawie wyników badań w laboratorium, których odkrywcy jakimś dziwnym wyjątkiem nie chcą pozwolić powtórzyć. Tylko na postawie jak świat wygląda poza laboratoriami.

Gdyby zimna fuzja była możliwa, znaczy że nie potrzebne było by ciśnienie i temperatura milionów kelvinów aby pokonać barierę kulombowską.
Taka fuzja więc zachodziła by w jakimś zakresie w warunkach naturalnych poza laboratorium, skład obserwowalnej części materii wymagał by uwzględnienia zachodzenia podobnego zjawiska.
Zważywszy że Wszechświat ma za sobą ogromnie długą ewolucję, byłby inny jego skład izotopowy i inne proporcje lekkich do ciężkich pierwiastków.
A wyniki obserwacji tymczasem świetnie się tłumaczą bez uwzględniania możliwości magicznego pokonania bariery kulombowskiej w niskiej temperaturze.
Zimna fuzja odbiła by się również na składzie Ziemi, jakieś jej ślady nagromadziły by się przed kilka miliardów lat, IMHO...

20.03.2017 11:21 observer

Rząd znowu się przebudził i zdziwił, że to, o czym wszyscy dookoła mówią, to RZECZYWISTOŚĆ.

Pomysł Kaczyńskiego polegający na wyprowadzeniu Polski z UE nic nie zmieni, bo jeśli będzie podatek węglowy, to wszystkie towary eksportowane do UE będą obłożone podatkiem węglowym.


Do tego Buzek - kolejny hibernatus. UE daje nam jak najbardziej wybór, jaki prąd chcemy mieć w gniazdkach. Tylko prąd wytwarzany z węgla będzie obłożony podatkiem węglowym. Mamy wybór, a właściwie to mielibyśmy, gdyby rząd nie zablokował nam tego wyboru i nie kazał wszystkim gospodarstwom domowym kupować prądu z węgla.

http://wyborcza.pl/7,155290,21512143,nie-uczestniczymy-w-g20-jestesmy-na-dywaniku-g20.html

"Podczas szczytu G20 Niemcy chcą wezwać przywódców do zaostrzenia walki o ochronę klimatu. To kolejna w ostatnich miesiącach zła informacja dla polskiego rządu, który chce rozwijać sektor węglowy.

[...]

– Jestem zdumiony tym, co tu się dzieje. Czujemy się jako Polska oszukani – mówił po marcowym spotkaniu unijnych ministrów środowiska Jan Szyszko. Jego oburzenie było związane ze zgodą ministrów na reformę unijnego systemu dopłacania do emisji CO2.

Być może tak samo rozczarowany poczuje się wicepremier Mateusz Morawiecki po szczycie G20. Niemiecki minister ds. energetyki Thorsten Herdan zapowiedział w rozmowie z dziennikarzem BBC, że Niemcy, którzy w tym roku przewodzą grupie G20, wezwą światowych przywódców do wprowadzenia jednolitego podatku od węgla.

[...]

W Unii zaawansowane są prace nad reformą systemu ETS, który polega na tym, że fabryki i elektrownie płacą za emisję CO2. Parlament Europejski przyjął pod koniec lutego plan zmiany systemu ETS, a ministrowie środowiska przy oporze Jana Szyszki go zaaprobowali.

[...]

Nowe prawo spowoduje wzrost kosztów działalności polskich hut i cementowni, ale to elektrownie najbardziej boją się reformy ETS. W Polsce w odróżnieniu od wielu krajów zachodnich to głównie energetyka, a nie przemysł jest głównym źródeł emisji CO2. Wyższe ceny CO2 to większe rachunki za prąd, według szacunków branży nawet o jedną piątą.

Między innymi dlatego nawet były premier Jerzy Buzek argumentuje, że nowe przepisy to zaprzeczenie gwarantowanej unijnym traktatami wolności wyboru, z jakiego źródła chcemy mieć w gniazdkach prąd.

[...]

W grudniu ubiegłego roku Komisja rzutem na taśmę do pakietu dyrektyw dopisała zakaz subsydiowania nowych elektrowni węglowych. W całej Europie jedynie rząd w Warszawie planuje takie elektrownie budować, więc nowy przepis jest odbierany jako skierowany przeciwko Polsce."

20.03.2017 19:29 Ans

Afrykańskie wynalazki pozwalające zmniejszyć marnowanie żywności w regionach, gdzie nie ma dostępu do elektryczności: https://qz.com/929817/we-could-stop-tons-of-food-losses-by-scaling-these-african-made-low-tech-cooling-units/

21.03.2017 9:42 Ans

Ochrona bioróżnorodności i ekosystemów powinny być jednymi z podstawowych praw ludzi: http://www.huffingtonpost.com/entry/united-nations-biodiversity-human-rights-us_us_58cbff0ee4b0ec9d29db9856

21.03.2017 9:59 Albatron

7000 podziemnych bąbli gazowych na syberii, efekt topnienia wiecznej zmarzliny.

http://siberiantimes.com/science/casestudy/news/n0905-7000-underground-gas-bubbles-poised-to-explode-in-arctic/

21.03.2017 10:07 zbig001

Komu powinno zależeć na dotrzymaniu postanowień porozumienia paryskiego?

Niektóre kraje są wyraźnie na początku kolejki do odstrzału
https://maplecroft.com/portfolio/new-analysis/2016/11/17/whos-got-most-lose-if-paris-agreement-fails/
(choć nie są to kraje które najbardziej przyczyniają się do efektu cieplarnianego)

Czy ludzie z tych często ubogich krajów zdają sobie sprawę co ich czeka?

Jak najbardziej, jeśli zobaczyć jak często wpisują w wyszukiwarkę google pytania dotyczące zmiany klimatu
http://mashable.com/2015/06/13/google-trends-climate-change/#qajjL7M2WiqG

22.03.2017 8:41 observer

Brak węgla w Polsce!

Okazuje się, że można mieć pełne hałdy węgla i jednocześnie może go brakować. Jak się dobrze wczytać, to nie chodzi o brak węgla - tylko o brak WĘGLA ODPOWIEDNIEJ JAKOŚCI.

Druga rzecz to zapewnienie przez rząd monopolu na rynku węgla, co spowoduje wyższe ceny. To z kolei zwiększy import i kopalnie będą miały problemy w przyszłości.

http://www.rp.pl/Wegiel/303219870-W-zasobnej-w-zloza-Polsce-zabraklo-wegla.html#ap-1

" Najczęstsze powody to brak węgla w dobrej jakości, czyli kalorycznego i o niskiej zawartości siarki lub w ogóle brak węgla w wystarczającej ilości – tłumaczy Szymczak.[...]

Łukasz Horbacz, rzecznik Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, szacuje, że luka między popytem i podażą w sezonie grzewczym mogła sięgać 25–30 proc. Brak wystarczającej ilości wysokokalorycznych miałów tłumaczy cięciem kosztów w kopalniach w ostatnich trzech latach. – Pogrążone w kryzysie górnictwo wydawało pieniądze na bieżącą działalność. Rezygnowało ze zbrojenia nowych ścian i z utrzymywania rezerwowych. One były wykorzystywane w razie większego zapotrzebowania, np. podczas mroźnej zimy lub w przypadku tąpnięcia w innych miejscach – wskazuje Horbacz.

PGG na zamknięciu ścian rezerwowych oszczędzała kilkaset milionów rocznie. Inwestowała zaledwie 0,5 mld zł na rok. Ta polityka okazała się krótkowzroczna, bo ceny węgla w transakcji gotówkowej (spot) poszybowały z 8 zł na gigadżul (GJ) w czerwcu ub.r. do 11–12 zł/GJ dziś. Jak ustaliliśmy, część kontraktów PGG i KHW będzie renegocjowana. Zwały węgla topnieją, a połączona firma będzie miała większą siłę negocjacyjną.

[...]
– Instalacje w okresie derogacji (zwolnienia z wymogów środowiskowych – red.) mogą być zatrzymane, jeśli nie będą palić węglem o odpowiednich parametrach. Ci, którzy zdołają go kupić, płacąc po obecnych cenach, będą zmuszeni do ograniczenia inwestycji – uważa Szymczak."

22.03.2017 8:49 observer

O rzekach ciąg dalszy. Miejmy nadzieję, że suweren zje całą kasę w 500+ a górnictwo w 5000+, sami swoi w 10 000+, .... i nie starczy kasy na dewastację rzek.

http://wyborcza.pl/7,75248,21530339,rzad-pakuje-nas-w-kanal.html#BoxGWImg

"Rząd pakuje nas w kanał. Chce uregulować polskie rzeki

Zniszczymy ostatnie duże dzikie rzeki UE. Jeśli rząd zrealizuje swoje pomysły, Odra, Warta, Wisła i Bug, jakie dziś znamy, przestaną istnieć - alarmują naukowcy

Rząd chce, by polskie rzeki stały się częścią europejskiego systemu transportu śródlądowego. Plany na lata 2016-30 przewidują regulację oraz zwężenie koryt i pokawałkowanie ich zaporami (tzw. kaskadyzację).

Na początku marca prezydent Andrzej Duda ratyfikował „Europejskie porozumienie o głównych śródlądowych drogach wodnych o znaczeniu międzynarodowym”. Umowa zobowiązuje sygnatariuszy do utrzymywania korytarzy rzecznych w co najmniej czwartej klasie żeglowności – koryta należy pogłębić do przynajmniej 2,5 m.

PiS chce wpuścić rzeki w kanał

– Dzisiaj transportu wodnego w Polsce w zasadzie nie ma. A jest tańszy niż drogowy i nieporównanie bardziej ekologiczny – argumentował prezydent. Dzięki porozumieniu sieć żeglugi śródlądowej ma liczyć 27 tys. km i połączyć porty w ponad 37 krajach. W Polsce mają to być odcinki trzech dróg wodnych. E30, poprzez m.in. Odrę i Dunaj, zepnie Świnoujście z Bratysławą. E40 Wisłą, Bugiem i Dnieprem połączy Gdańsk z Odessą. A polska część E70 – przez Wartę, Noteć i Kanał Bydgoski – zleje Odrę z Wisłą i połączy Rotterdam z Kłajpedą.

Czy regulowanie rzek oznacza ich betonowanie?

Obrońcy przyrody i naukowcy są tym pomysłem przerażeni. – Jego realizacja oznacza zniszczenie polskich rzek. Są za małe i za płytkie, więc trzeba je będzie przekopywać i przegradzać – uważa dr Przemysław Nawrocki, biolog i pracownik WWF Polska, od lat specjalizujący się w gospodarce wodnej. – Wielkie rzeki Europy Zachodniej, a także Ukrainy i Rosji niosą kilku-, a nawet kilkudziesięciokrotnie więcej wody niż Wisła. Te na Zachodzie dawno uregulowano, ich przyroda w dużej mierze została zrujnowana. Unicestwimy kilkadziesiąt rejonów chronionych, w tym objętych programem Natura 2000.

[...]

Dlaczego prezydent zachwala budowę dróg śródlądowych w Polsce jako projekt ekologiczny? – Ktoś wprowadził go w błąd – uważa Nawrocki. – Z wyliczeń Romana Żurka, profesora Instytutu Ochrony Przyrody PAN, wynika, że częściowe przeniesienie transportu kontenerów z polskich dróg na polskie rzeki ograniczy emisję CO2 ledwie o 1,5 proc. Sensowniejsze byłoby przeniesienie tirów na tory – dodaje. A naukowcy z Komitetu Biologii Środowiskowej i Ewolucyjnej PAN przypominają, że od początku lat 90. udział transportu kolejowego w Polsce spadł z ok. 60 do 18 proc.

Skąd rząd chce wziąć gigantyczne sumy na regulację rzek i utrzymanie ich żeglowności, a więc coroczne pogłębianie koryt? Część z 80 mld zł zamierza uzyskać z pożyczek i funduszy UE. Czy jednak Unia zechce płacić za niszczenie rzek, do których ochrony w ramach programu Natura 2000 nas zobowiązała?"

23.03.2017 11:47 Torson field

warto obejrzeć a raczej trzeba
https://www.youtube.com/watch?v=7EPibxU9NcA

23.03.2017 12:07 Torsoin field

i to też https://www.youtube.com/watch?v=JzesleFZoBA

23.03.2017 12:10 Ans

@Observer
Jest skarga w KE na polskie plany regulacji rzek, mam nadzieję, że to coś da...

23.03.2017 12:16 Torsion field

co z tym i .

23.03.2017 13:22 observer

@ANS

Centralny Port Lotniczy ma być budowany za własne pieniądze (UE raczej nie da na to kasy)

Regulacja rzek też raczej będzie finansowana z własnych środków.

Tu kilkadziesiąt miliardów, tam kilkadziesiąt miliardów. Nie wiem, skąd będą na to pieniądze.

23.03.2017 13:47 WJ

Mam coraz częściej złudzenie, że się tylko złudzenie...

Co do regulacji, to chyba jednak oczekują wsparcia finansowego z UE.

@ANS
Masz nadzieję. Oby się potwierdziła. Ja mam coraz mniej.

23.03.2017 13:48 WJ

"regulacji rzek" być miało

23.03.2017 14:28 observer

@WJ

Moim zdaniem mogą dalej oczekiwać. Po ostatnich blamażach w Europie oraz wizycie pierwszego sekretarza w Londynie przed negocjacjami UE i bez jakiegokolwiek uzgodnienia z innymi państwami, będzie to raczej oczekiwanie (na kolanach).

23.03.2017 14:42 observer

@WJ

Tymczasem w Sejmie chcą odwołać Szyszkę (nie uda się - to jasne) a pod Sejmem młodzieżówka PiS i leśnicy demonstrują poparcie dla Szyszki
https://twitter.com/polskawruinie1/status/844899062948249600

Tymczasem rasa panów nie chce słuchać opinii osób spoza rasy panów - chodzi o nowelizację LexSzyszko
https://twitter.com/Greenpeace_PL/status/844632147415764992

23.03.2017 15:16 observer

Jeszcze na temat hipokryzji

http://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,21535496,radny-po-wycial-swoje-drzewa-i-poszedl-na-protest-przeciw-lex.html

"Radny PO ze Szczecina najpierw wyciął drzewa na swojej działce korzystając z Lex Szyszko, a potem poszedł protestować przeciw ustawie, sadząc drzewa z partyjnymi kolegami na terenie szpitala w Zdrojach - podaje "Głos Szczeciński".

Chodzi o Jana Posłusznego, szczecińskiego radnego Platformy Obywatelskiej. Jak podaje „Głos”, radny ma działkę przy Puszczy Wkrzańskiej, na której chce się budować. Miał na niej wyciąć co najmniej kilka drzew – świerki i dęby. Radny przyznaje, że tak było. Drzewa kolidowały bowiem z projektem domu. Część z nich zamierza jednak zostawić."

23.03.2017 15:34 Ans

@Observer
Kasa na regulację miała być częściowo z Banku Światowego, częściowo z Unii i budżetu krajowego. Ale pomijając finansowanie, możemy po prostu dostać kary za łamanie dyrektyw unijnych...

Myślę (albo łudzę się ;-)), że ani te kanały ani port lotniczy nie powstaną, ale za to sporo kasy przepłynie do różnych przydupasów partyjnych w ramach "analiz", "wstępnych planów", "ekspertyz" itp.

23.03.2017 17:28 observer

@ANS

Tutaj masz całkowitą rację. Jeśli w planach są wydatki idące w dziesiątki miliardów, to plany tych wydatków, studia wykonalności, warianty i analizy kosztują miliony.

Te miliony chętnie przytulą osoby powiązane z obecną władzą.

Uważam, że akurat te analizy, etc. nie są nieuzasadnionym wydatkiem pod warunkiem, że inwestycja ma mieć jakiekolwiek szanse na realizację. Te dwie (rzeki i CPL) szanse mają mizerne.

Kary za rządy PiS będziemy spłacać jeszcze latami.

23.03.2017 17:30 observer

Elektroenergetyka nie ma pieniędzy na inwestycje, bo wrzuca je w kopalnie. Cóż za szczerość

Nie wiem tylko, jak środki unijne mają tu pomóc, bo UE nie będzie dofinansowywać węgla.

http://www.rp.pl/Inwestycje/170329529-RZECZoBIZNESIE-Janusz-Petrykowski-Uaktywniaja-sie-srodki-unijne.html

"Gość podkreślił, że powinien się już rozpocząć proces uaktywniania środków unijnych. - To powinno poprawić sytuację zarówno w energetyce i transporcie, również w obszarze budownictwa – ocenił.

Petrykowski tłumaczył, że w energetyce mamy do czynienia ze zjawiskiem spadania cen energii. - To powoduje zachwianie ze strony zyskowności procesu inwestycyjnego, zdolności jego finansowania i celowości zapewnienia dostępności generacji energii w okresach przyszłych – mówił.

Zaznaczył, że środowisko koncernów energetycznych jest włączone do programu restrukturyzacji górnictwa. - Wygląda na to, że nie będzie to jednorazowy zastrzyk gotówki. Więc środki które mogłyby być skierowane na inwestycje są przekierowywane w inny sektor - ocenił Petrykowski."

23.03.2017 22:18 observer

Głos z Wielkiej Brytanii. Polecam do przeczytania. Tekst napisany przez Brytyjczyka.

http://www.rp.pl/MacShane#ap-1
https://archive.fo/HHCDN

"I nagle przychodzi wiadomość od innej kobiety, również premier, pani Szydło, z Warszawy. Jej wypowiedź to nie wyraz solidarności, smutku i wsparcia. Nie. Przesłanie z Polski jest takie, że odpowiedzialnością za te straszne wydarzenia obarczyć należy politykę imigracyjną Unii Europejskiej.

Pani Szydło myli się pod każdym względem. Terrorysta, który dokonał ataku, urodził się w Wielkiej Brytanii, został wychowany w Wielkiej Brytanii i jest Brytyjczykiem w takim samym stopniu jak premier May czy David Beckham. Nie jest imigrantem.

W Wielkiej Brytanii słowo "imigrant", gdy jest używane przez nacjonalistycznych populistycznych demagogów w polityce lub prasie, częściej występuje poprzedzone przymiotnikiem "polski" niż pozbawione takiego dookreślenia.

Większość analityków jest zgodna, że do wyniku referendum w czerwcu 2016 roku (które doprowadziło do Brexitu) w znacznej mierze przyczyniło się masowe przybycie obywateli polskich po przystąpieniu tego kraju do Unii Europejskiej.


Kiedy więc pani Szydło potępia unijną politykę imigracyjną, wielu (o ile nie większość) Brytyjczyków zapewne sądzi, że premier z Warszawy mówi o prawach miliona Polaków do przyjazdu do Wielkiej Brytanii, podejmowania tu pracy, pełnego dostępu do brytyjskich szkół, brytyjskich usług medycznych oraz świadczeń z brytyjskiego systemu pomocy społecznej.
[...]
Kluczowym żądaniem nacjonalistycznych sił eurosceptycznych w Wielkiej Brytanii jest spowolnienie, zatrzymanie, a nawet odwrócenie napływu Polaków i innych europejskich "imigrantów" do Wielkiej Brytanii.


Istnieje poważny problem z islamistyczną ideologią, a Europa nie znalazła w tej sprawie właściwej odpowiedzi. Ostatnia zbrodnia w Wielkiej Brytanii miała miejsce w 2005 r., gdy urodzeni tutaj islamscy radykałowie podrzucili bomby w londyńskim metrze i autobusach zabijając 52 osoby i raniąc setki innych.
[....]
Ale ten proces miał niewiele wspólnego ze współczesnym terroryzmem. Tragiczna śmierć w Londynie jest niczym w porównaniu z trzema tysiącami brytyjskich mężczyzn, kobiet i dzieci, które zostały w ciągu ćwierćwiecza wymordowane przez katolickich, nacjonalistycznych terrorystów z Irlandzkiej Armii Republikańskiej, po tym jak w 1968 r. Irlandia Północna pogrążyła się w przemocy.

Większość z tych zabójców to byli obywatele brytyjscy lub irlandzcy. Wielka Brytania zawsze dopuszczała swobodny napływ irlandzkich obywateli do Zjednoczonego Królestwa. Nawet w szczytowym okresie kampanii terroru nacjonalistów z IRA rząd brytyjski nie próbował narzucić kontroli paszportowych lub pozwoleń na pobyt wobec obywateli irlandzkich szukających domu i pracy w Wielkiej Brytanii.

[...]
Izba Gmin ma wielu posłów, którzy są twardymi zwolennikami Brexitu i którzy oczekują zamknięcia granic Wielkiej Brytanii w celu powstrzymania Polaków i obywateli innych krajów unijnych przed tym, by mogli swobodnie przyjeżdżać, mieszkać, kochać się, pracować i osiedlać się jako wolni Europejczycy w wolnej Brytanii. Jednak żaden z tych posłów nie próbował wczoraj wiązać terrorystycznego aktu, jakiego dopuścił się zindoktrynowany i niegodziwy zabójca, z problemem europejskiej imigracji.
[...]


Dr Denis MacShane był brytyjskim ministrem ds. europejskich w rządzie Tony'ego Blaira, gdy Polska wstępowała do Unii Europejskiej. W 1980 roku wydał pierwszą w języku angielskim książkę o NSZZ „Solidarność”."

24.03.2017 23:52 PL

JP Morgan obniżył szacunki średniej ceny ropy w '17 i '18
Analitycy JP Morgan obniżyli szacunki przeciętnej ceny ropy Brent w 2017 r. do 55,75 USD za baryłkę, a na 2018 r. do 55,5 USD za baryłkę - napisano w raporcie datowanym na 17 marca. Poprzednio prognozowano 58,25 USD i 60 USD.
W dół zrewidowano również prognozy dla WTI. W 2017 r. wg JP Morgan średnia cena WTI ma wynieść 53,75 USD, a w 2018 r. 53,5 USD. Poprzednie szacunki wskazywały na 56,25 USD i 58 USD.

Analitycy banku obniżyli szacunki ceny surowca na koniec 2017 r., podwyższając jednocześnie prognozy na koniec 2018 r.
Na koniec 2017 r. baryłka Brent na kosztować 48 USD, a na koniec 2018 r. 61 USD. Szacunki dla WTI to, odpowiednio, 46 USD i 59 USD.

Poprzednio dla Brent prognozowano na koniec 2017 i 2018 r. 53 USD, a dla WTI 51 USD.

Firmy zaangażowane w projekt wydobywczy Sverdrup chcą wydobywać ropę poniżej 25 dol. za baryłkę
Jak poinformował BiznesAlert.pl, operator złoża Johan Sverdrup, duński koncern Maersk Oil oraz partnerzy podjęli decyzję o przejściu do drugiego etapu rozwoju tego projektu. Zdaniem koncernów opłacalność wydobycia może wynieść poniżej 25 dol. za baryłkę.
Sverdrup to jedno z największych pól naftowych na Morzu Północnym. Szacunki mówią o 2-3 mld ekwiwalentu ropy naftowej. Wydobycie ma utrzymać się przez następne 50 lat.

Partnerami duńskiego koncernu są Statoil i Lundin Petroleum, Aker BP i Petoro. Umowy z wykonawcami platformy wiertniczej oraz serwisu prac wydobywczych z firmami Aker Solutions, Kvaerner i Siemens zostaną sfinalizowane po podjęciu ostatecznej decyzji inwestycyjnej i przedstawieniu planu zagospodarowania złoża.
Decyzję o rozpoczęciu pierwszej fazy podjęto w 2015 roku. Pierwsze wydobycie powinno ruszyć w 2019 roku. Granica opłacalności wydobycia ropy w ramach tej fazy ma wynieść 20 dol. za baryłkę. Całość nakładów w ramach pierwszej i drugiej fazy ma wynieść 16-18 mld dol.

W pierwszym etapie wydobycie firmy zaangażowane w projekt chcą wydobywać do 440 tys. baryłek ropy dziennie. W drugim wydobycie ma sięgnąć 660 tys. baryłek ropy dziennie, a rentowność utrzymać poziom poniżej 25 dol. za baryłkę. Dla porównania, koszt wydobycia baryłki ropy naftowej na innych złożach Morza Północnego wynosi ok 52 dol. za baryłkę - czytamy w BiznesAlert.pl.

W ocenie Goldman Sachs zbliża się nadpodaż ropy
Jak czytamy w serwisie pb.pl, analitycy Goldman Sachs ostrzegają, że rekordowe inwestycje jakie miały miejsce w branży naftowej w okresie gdy baryłka ropy kosztowała ok. 100 dolarów mogą wkrótce wywołać kolejną falę nadpodaży surowca.
Goldman Sachs ostrzega w raporcie, że skutki rekordowych inwestycji branży naftowej z lat 2011-2013 zaczną być odczuwalne już w 2018 roku - czytamy w serwisie. Analitycy banku spodziewają się w latach 2017-2019 największego w historii wzrostu wydobycia ropy i gazu ziemnego - czytamy w serwisie.
Jak wyjaśnia pb.pl, rosnące przekonanie o zbliżającej się nadpodaży ropy utrudni wysiłki OPEC mające na celu stabilizację rynku.
pb.pl

25.03.2017 0:33 Kris

@PL
No, to zmiana klimatu "pięknie" :/ może się jeszcze porozkręcać. Będzie gorąco...

25.03.2017 12:57 Jarzyna

Pl - to peak oil oddala się w czasie? Przez 40 lat możemy spać spokojnie?

25.03.2017 13:39 zbig001

@KRIS

Może nie...
Nafciarzy utrzymują przy życiu w dużym stopniu podróże lotnicze, modne w bogatych krajach.
Ale jest nadzieja że gwałtowne starzenie się bogatych społeczeństw, i wynalazki w rodzaju Oculus Rift, trochę zmniejszą modę na paliwożerne loty turystyczne.

Jeśli jeszcze dojdzie trwała destrukcja popytu przez elektryfikację transportu... oby stopniowo postępowała.

26.03.2017 17:39 observer

I znowu ta zła UE miesza się w robienie dochodowych biznesów. Ma zostać uchwalony zakaz stosowania grupy pestycydów zabijających pszczoły.

Przypomina się "Silent Spring"

wyborcza.pl/7,75400,21548008,wreszcie-ue-zabroni-stosowania-w-rolnictwie-neonikotynoidow.html

"Wreszcie! UE zakaże stosowania w rolnictwie neonikotynoidów, które zabijają pszczoły

Do takich informacji dotarł "The Guardian". Do niedawna w Unii Europejskiej obowiązywało czasowe moratorium na wykorzystanie niektórych neonikotynoidów.

[...]

Neonikotynoidy to podobne do nikotyny pestycydy, które przyklejając się do receptorów w mózgu, paraliżują układ nerwowy owadów i powodują ich śmierć

pryskuje się nimi nasiona. Kiełkując i rosnąc, roślina rozprowadza truciznę po całym organizmie. Przedostaje się ona w pewnym stopniu także do pyłku kwiatowego i nektaru, a także do kropelek wody wydzielanej przez roślinę.

W ten sposób neonikotynoidy docierają do pszczół.
[...]

Światowy rynek neonikotynoidów jest wart kilka miliardów euro. Ale pszczoły są warte o wiele więcej

Kilka miesięcy temu naukowcy apelowali w tygodniku "Nature" o objęcie szczególną ochroną gatunków zapylających. To nie tylko najpopularniejsze pszczoły miodne, ale i dzikie trzmiele, pszczoły samotnice, osy, motyle, ćmy i inne owady, a także ptaki (różne gatunki kolibra), nietoperze, a nawet jaszczurki.

Uczeni pisali, że spośród tych wszystkich zwierząt pszczoły (choć nie tylko te udomowione) zbierają pyłek i nektar z przeszło 90 proc. ze 107 najważniejszych roślin uprawnych na świecie, m.in. z rzepaku, drzew owocowych, migdałowców, orzechów, kakaowców czy kawowców.

Wyliczali, że bez zapylaczy światowa produkcja roślin jadalnych byłaby rocznie o 5-8 proc. mniejsza, a liczba zgonów wśród ludzi o 1,4 mln wyższa

Badacze policzyli też, że dzięki gatunkom zapylającym roczna produkcja roślin jadalnych jest wyższa o 235-577 mld dol."

26.03.2017 19:15 zbig001

Grzmotnął wstrząs naruszający konstrukcję narodowego skansenu technologicznego
http://poznan.rdos.gov.pl/odmowna-decyzja-dla-odkrywki-oscislowo

A co z bezpieczeństwem energetycznym Polski?
Warto pamiętać że przy niewielkim wsparciu państwa, w latach 2010-2015 miało miejsce niemalże podwojenie mocy ze źródeł odnawialnych, z poziomu 10.6 TWh do 20.6 TWh.
A tymczasem więgiel brunatny wydobyty z odkrywki Ościsłowo dałby 2.2-2.5 TWh energii elektrycznej rocznie, i na 12 lat tylko, kosztem trwałej dewastacji ziem w zasięgu leja depresyjnego.
Ziem mających znaczenie nie tylko przyrodniczo-ekonomiczne, ale będących również historyczną kolebką polskości
(Kruszwica, Gopło, legenda o Popielu itp).

Zmniejsza się na szczęście udział współspalania na rzecz wiatru, i w 2016 r. moc z instalacji PV drgnęła osiągając 1% wszystkich OZE. Ale niezbyt cieszy że od 2015 r. nie ma wzrostu mocy mocy ze źródeł odnawialnych ogółem.

26.03.2017 20:48 Mariusz

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413509,szczecinscy-naukowcy-zaprojektowali-unikatowy-silnik-do-samochodow-elektrycznych.html

POlscy naukowcy zbudowali silnik elektryczny ze znacznie mniejszymi stratami niż obecnie stosowane. Co prawda nie ma szczegółów ale wygląda ciekawie.

Wie ktoś jakie ma straty obecny dobry silnik elektryczny jak już się nagrzeje ?

26.03.2017 21:44 zbig001

Silniki elektryczne są bardzo efektywne.
Uogólniając, trochę wad maja tylko silniki DC (tzw. szczotkowe): ograniczoną żywotność, prędkość obrotową, kiepską efektywność (straty cieplne 30%). Uzwojenie na wirniku utrudnia odprowadzanie ciepła, co ogranicza ich moc w stosunku do rozmiarów i masy.
Jedyna ich zaleta to tanie sterowanie (steruje się tylko prądem) i dobre przyspieszenie (nieskończony moment obrotowy przy 0 rpm).

Silniki BLDC (bezszczotkowe) mają drogie sterowanie (manipuluje się częstotliwością) i ograniczone przyspieszenie (stały moment obrotowy, niezależny od rpm). Ale poza tym są bliskie ideału, również efektywnością (straty 3%), a uzwojenie na statorze czyni odprowadzenie ciepła banalnym.
Można też odzyskiwać moc przy hamowaniu. Nie wiem jakim cudem można je poprawić.

Pewnie zrobili silnik z elektromagnesami, więc z uzwojeniem na wirniku jak i na statorze.
Ale to żadna nowinka techniczna, silnik jak z odkurzacza....

27.03.2017 19:02 mol

@ Zbig001
"Zmniejsza się na szczęście udział współspalania na rzecz wiatru, i w 2016 r. moc z instalacji PV drgnęła osiągając 1% wszystkich OZE. Ale niezbyt cieszy że od 2015 r. nie ma wzrostu mocy mocy ze źródeł odnawialnych ogółem"

http://wyborcza.pl/7,75400,21543723,godzina-dla-ziemi-podatek-weglowy-to-nie-wszystko-co-moze.html

"- Jesteśmy na początku tej drogi - mówi główny autor publikacji w "Science" prof. Johan Rockström z Uniwersytetu Sztokholmskiego. - Udział źródeł odnawialnych w produkcji energii już podwaja się co 5,5 roku. Jeśli tak dalej pójdzie, paliwa kopalne znikną z sektora energetycznego sporo przed 2050 r."

Według tego w 2020 nasze OZE się podwoi :)

28.03.2017 18:03 observer

Wielka Brytania sprzeda się szejkom?

Kaczyński po wyprowadzeniu Polski z UE będzie chciał ja sprzedać Putinowi czy Muzułmanom?

"Szejkowie mają plan na Brexit. Już zbierają pieniądze

[...]
Infrastruktura, opieka zdrowotna, technologie

W związku z planowanymi inwestycjami 400 katarskich urzędników i biznesmenów przebywa z dwudniową wizytą w Londynie i Birmingham.

Premier Kataru, szejk Abdullah bin Nasser bin Khalifa al-Thani poinformował, że inwestycje mają być realizowane w ciągu 5 lat i wpisywać się w strategie dywersyfikacji geograficznej tamtejszego ministerstwa inwestycji. Środki lokowane będą głównie w cele infrastrukturalne."

28.03.2017 18:13 observer

Jeszcze jeden fragment. Ja bym jednak wolał lepsze elity.

http://wyborcza.pl/7,75968,21553599,my-milczacy-kibice-prawa-i-sprawiedliwosci.html#BoxGWImg


"Wraz z rządami PiS ma szansę przejść do historii ten model ustroju, w którym elity ponoszą odpowiedzialność, a naród się dąsa, wybrzydza i narzeka, że za mało kolorowej posypki. Z tego powodu PiS powinien rządzić długo, jak najdłużej, a podstawowym zadaniem odstawionych w demokratycznym głosowaniu do kąta elit jest teraz budowanie wyraźnego muru między polityką odpowiedzialną i długofalową – zrównoważonego rozwoju, praw człowieka, solidarnej współpracy w Unii Europejskiej, walki ze zmianą klimatu, nienadwerężania budżetu państwa – a polityką populistów Kaczyńskiego i Kukiza, których program wyborczy sprowadza się do hasła „cukierki dla wszystkich”.

Teraz nie ma elit, a lud polski rządzi sam sobą: w osobach Beaty Szydło i Andrzeja Dudy objął urzędy premiera i prezydenta, pod postacią Jacka Kurskiego robi telewizję, jako Marek Kuchciński kieruje pracami Sejmu, a jako Beata Kempa zarządza Rządowym Centrum Legislacji. I super, niech to święto, to przyjęcie urodzinowe na Żoliborzu trwa jak najdłużej. Niech wszyscy jedzą tort na śniadanie, obiad i kolację, niech tłuką szyby sąsiadom bezkarnie, niech nie odrabiają lekcji i nie sprzątają w swoim pokoju – niech się wszyscy wyborcy PiS nasycą tą fantazją, na własnej skórze sprawdzą, czy Polskę na takie życie stać, czy to jest rzeczywiście na dłuższą metę fajne. Po to jest demokracja i jeśli coś elitom III RP można naprawdę zarzucić, to to, że zbyt długo nie pozwalały tej potrzebie sprawdzenia rzeczywistości na własnej skórze wydostać się na wolność."

28.03.2017 19:37 observer

Jakby ktoś chciał w e-booku: Rewolucja energetyczna 45% taniej (22zł) do 29.03 w woblinku.

http://virtualo.pl/ebook/rewolucja-energetyczna/168467/

28.03.2017 23:08 Jarzyna

Observer - chyba to nie jest forum polityczne a Ty tu uprawiasz partyzantke polityczna.

przedwczoraj o 12:43 observer

@Jarzyna

Nie uprawiam żadnej partyzantki politycznej. Niniejszy wątek to przegląd prasy i tego, co dzieje się w wyniku przewidzianych wcześniej kryzysów (przeczytać Świat na rozdrożu i Rewolucję energetyczną).

Generalnie kryzysy powodują powstanie zjawisk skrajnych (jak np. to, co dzieje się u nas). Są to warunki to łatwiejszego rozwoju postaw skrajnych, np. autorytarnych.

To się właśnie dzieje w naszym kraju.

Co do Brexitu i wykupywania przez kraje arabskie krajów zachodnich - to także zostało opisane kilka lat temu w książce Marcina. Kupujemy ropę, dajemy pieniądze za tę ropę Arabom, oni pożyczają nam te pieniądze po to, byśmy mogli kupić kolejną ropę. To jest związek rodzaju narkoman-dealer.

Zwróć uwagę, że ja nie nawołuję to głosowania za kimkolwiek, tyko przedstawiam kronikę tego, co się dzieje.

I na koniec jeszcze jedna rzecz, która ma miejsce (także w Polsce). Powrót do przeszłości (konserwatyzm). Skoro jest źle, to spróbujmy za wszelką cenę wrócić do czegoś, co działało. To jest o tyle szalone rozwiązanie, że sytuacja jest już diametralnie inna i nie da się wrócić do przeszłości. W Polsce jest to powrót do XIXw i węgla, ogólnie to odrzucenie faktów i rzeczywistości, która nas otacza (np. denializm klimatyczny). To zaprzeczanie rzeczywistości uprawiają politycy - a wyborcy zwabienie na obietnice "przywrócenia wspanialej przeszłości" głosują na nich. To się zdarzyło w Polsce i zdarzyło się w USA. W Polsce już teraz rzeczywistość skrzeczy i nie chce kopiować wiadomości z Dziennika Telewizyjnego jedynej partii. W USA pierwszy sygnał to porażka Trumpa wśród Republikanów (próba uchwalenia czegoś innego zamiast ObamaCare).

Jeśli masz jakieś ciekawe informacje i linki z bieżących wydarzeń (bez względu na to, czy się z nimi zgadzasz, czy nie - np. z komentarzami) to wrzucaj tutaj.

przedwczoraj o 12:44 observer

Jeszcze zauważyłem, że zabrakło linka do wiadomości o wykupywaniu^H^H^H^H^H^H^H^H inwestowaniu przez Szejków w GB

next.gazeta.pl/next/7,151003,21558274,szejkowie-maja-plan-na-brexit-juz-zbieraja-pieniadze.html

przedwczoraj o 19:35 observer

Ołów w benzynie raz jeszcze

http://wyborcza.pl/7,75400,21564148,olow-z-benzyny-zostaje-z-toba-na-cale-zycie.html

"Badanie, którego wyniki naukowcy przedstawiają w piśmie „Journal of the American Medical Association”, objęło przeszło 500 dzisiejszych 38-latków z miasta Dunedin w Nowej Zelandii. Wszyscy, kiedy mieli po 11 lat, przeszli badanie IQ oraz stężenia ołowiu we krwi. Urodzili się w latach 1972-73.

[...]

W latach 80., kiedy samochody mogły jeszcze jeździć na benzynę ołowiową (także w Polsce), w każdym decylitrze krwi badanych dzieci z Dunedin znajdowano blisko 11 mikrogramów ołowiu. Trzy dekady później uczeni zbadali IQ tych samych, ale dorosłych już osób. Okazało się, że jest ono średnio o 4,25 pkt niższe niż u ich mniej narażonych na ołów rówieśników. Co więcej, z wiekiem IQ badanych trochę spadło. Mieli oni też niższą pozycję w hierarchii społecznej i mniejsze dochody.

Uczeni podsumowują, że każde 5 mikrogramów ołowiu na decylitr krwi obniża IQ o 1,5 pkt

[...]


Jej wycofanie z krajów uprzemysłowionych zawdzięczamy jednemu człowiekowi. W 1948 r. Clair Cameron Patterson,[...]
Po wielu latach badań i wypraw – morskich, a nawet antarktycznych – upewnił się, że źródłem nadmiaru ołowiu w środowisku była benzyna. W 1965 r. przedstawił wyniki swoich badań światu.

Przeciw niemu stanęły firmy petrochemiczne, wystąpili zatrudniani przez nie uczeni, a nawet ciała naukowe. Dopiero po dwóch dekadach walki, toczonej przez niego właściwie samotnie, USA postanowiły zakazać dodawania ołowiu do benzyny"

wczoraj o 7:41 Albatron

The Arctic Is Turning Green at an Alarming Rate, and Scientists Finally Know Why
http://www.sciencealert.com/the-arctic-is-turning-green-at-an-alarming-rate-and-scientists-finally-know-why#.WNyREuubskE.twitter
"All of a sudden, our entire idea about how this ecosystem works is different. The foundation of the Arctic food web is now growing at a different time and in places that are less accessible to animals that need oxygen."

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto