Adaptacja - wyścig z czasem

Zdaniem naukowców wiele gatunków roślin i zwierząt nie zdąży zaadaptować się do postępujących zmian klimatu.

W artykule opublikowanym w czasopiśmie "Proceedings of the Royal Society B: Biological Sciences" Tereza Jezkova i John Wiens z Uniwersytetu w Arizonie ostrzegają, że klimat zmienia się zbyt szybko, żeby zwierzęta i rośliny mogły się przystosować do nowych warunków życia.

Badanie, którego wyniki przedstawiono w artykule, objęło 266 populacji reprezentujących 56 różnych gatunków roślin i zwierząt – w tym owadów, płazów, ptaków, gadów i ssaków.

Naukowcy sprawdzili, jak szybko zmieniały się wymagania siedliskowe poszczególnych gatunków, umożliwiające im życie, rozwój i rozmnażanie się. Następnie porównali ich tempo tych zmian do tempa zmiany klimatu. Okazało się większość gatunków nie nadąża z adaptacją do zmieniających się warunków. Autorzy badania podają, że wzrost temperatury następuje średnio 200 000 razy szybciej niż zmiana wymagań siedliskowych.

Naukowcy podkreślają, że w przyszłości zdolności adaptacyjne roślin i zwierząt nie będą wystarczające, by sprostać przewidywanym zmianom w temperaturze powietrza oraz ilości i częstotliwości opadów. Proces ten będzie szczególnie trudny w strefach tropikalnych, podczas gdy mieszkańcy obszarów o klimacie umiarkowanym będą mniej dotkliwie odczuwać zachodzące zmiany.

Najbardziej wrażliwe na zmiany klimatu są rośliny, a wśród zwierząt płazy, gady. Jak wyjaśniają autorzy artykułu, wynika to przede wszystkim z tego, że w przeciwieństwie do ssaków i ptaków nie są one w stanie samodzielnie regulować temperatury ciała.

Co więcej, podczas gdy wiele gatunków ma możliwość przeniesienia się w chłodniejsze rejony, inne są pozbawione takiej szansy. Zwierzęta zamieszkujące najwyższe rejony pasm górskich, pojedyncze wyspy na morzach i oceanach, czy też rezerwaty przyrody otoczone ze wszystkich stron terenami zurbanizowanymi, nie mają dokąd uciekać. W efekcie wielu gatunkom grozi wyginięcie.

Podobne wnioski przedstawiono w raporcie WWF Living Planet Report 2016, którego autorzy szacują, że do roku 2020, czyli w ciągu pół wieku (licząc od 1970 r., kiedy WWF rozpoczął monitorowanie dzikiej przyrody), Ziemia może stracić dwie trzecie populacji ssaków, ptaków, gadów, płazów i ryb.

Agata Golec, ChronmyKlimat.pl

Na podstawie: BBC News, PAP- Nauka w Polsce

Komentarze

06.01.2017 18:23 MICHAL PYKA

wymieranie post-holoceńskie....

06.01.2017 23:05 gupol(szukam w OZE)

coż, trudno się z tym zgodzić. po pierwsze temperatury w strefie równikowej rosną najwolniej. w porównaniu z arktyką stoją w miejscu.
ale najważniejsze jest to że nie zmiany klimatu są przyczyna wymierania lecz działalnosć człowieka. zwykła codzienna praca która przekształca siedliska biologiczne i uniemozliwia istnienie tych gatunków.

zmiany klimatu są przyczyną wymierania w 2 przypadkach:
1. gdy są skutkiem rzadkich i potężnych zjawisk o gwałtownym przebiegu (upadki komet i asteroid, silne zjawiska wulkaniczne)
2. gdy obszar na którym zachodzą powolne zmiany klimatu podlega geograficznej izolacji (wyspy , zamknięte akweny wodne)

08.01.2017 1:15 Filstrant

HYBA SZYkUJE SIE KICHA Z TYM LODEM W ARKTYCE W TYM ROKU

FILSTRANT

08.01.2017 20:05 WJ

@FLISTRANT
Miło Cię widzieć . Pamiętam, że pomimo specyficznych poglądów, dbasz o rodzima przyrodę.

Co znaczy ten komentarz w kontekście Twoich dotychczasowych przekonań ?

08.01.2017 23:47 Filstrant

Jak nie bedzie lodu w Arktyce takze zima to wreszcie skoncza sie w Polsce te paskudne przymrozki.

09.01.2017 0:31 gupol(szukam w OZE)

@filistrant
żebyś się nie zdziwił. jeszcze twoje prawnuki będą marzły w tym kraju;)

09.01.2017 14:23 WJ

@FLISTRANT

Naiwnie pomyślałam, że Cię oświeciło.....

09.01.2017 14:32 Pilaster

Nie do wiary!

Gupol napisał coś sensownego.

Chory, czy co?

Faktycznie gatunki tropikalne są bardzo wrażliwe na nawet bardzo małe zmiany środowiska, bo żyją w świecie bardzo stabilnym. Ale dotyczy to na równi pór roku, jak i ewentualnych zmian globalnych. Nawet plejstoceńskie zlodowacenia miały na florę i faunę strefy równikowej znikomy wpływ.

11.01.2017 22:27 Galahad

odezwali się dwaj wielcy "znafcy"...I wszytsko jasne. Klimat nie ma wpływu na wymieranie gatunków! Heureka! Moglibyście to wspólnie gdzieś opublikować - ale polecam Nature albo Science, bo te akurat pisma cieszą się najwięszym poważaniem... Czekam.

13.01.2017 0:04 gupol(szukam w OZE)

@galahad
"Klimat nie ma wpływu na wymieranie gatunków! "

chory jesteś czy co? gdzie ja napisałem że klimat nie ma wpływu na wymieranie gatunków?
nie bądź jak pilaster i nie baw się w manipulacje. przeczytaj mój komentarz zanim sam zaczniesz komentować.
zawsze broniłem tezy że to fizyczna, bezpośrednia działalność człowieka jest główną przyczyną wymierania gatunków. od mamutów po wirusa czarnej ospy. (tak wiem że wirusy to nie całkiem organizmy żywe;)

13.01.2017 0:16 gupol(szukam w OZE)

@pilaster
komplement z twojej strony brzmi jak obelga ale spoko;)
"Nawet plejstoceńskie zlodowacenia miały na florę i faunę strefy równikowej znikomy wpływ."

no i tak i nie. podczas zlodowaceń zasięg lasów deszczowych mocno sie kurczył i miał charakter wyspowy. mniejszy obszar tego ekosystemu mógł wpływać na jego florę i faunę.
niestety obszary te nie sprzyjają powstawaniu skamieniałości więc pewnie nigdy się nie dowiemy czy i jaki wpływ miały zlodowacenia na ten ekosystem.

13.01.2017 9:58 Pilaster

"komplement z twojej strony brzmi jak obelga"

Pilaster stara się zaszkodzić kreacjonistom klimatycznym na wszelkie możliwe sposoby. :)

" podczas zlodowaceń zasięg lasów deszczowych mocno sie kurczył i miał charakter wyspowy. mniejszy obszar tego ekosystemu mógł wpływać na jego florę i faunę. "

Owszem, Od tego wyginęły np australopiteki. Ale zmian składu gatunkowego biotopów na większą skalę nie było.

Obecnie też, tak jak napisał gupol, gatunki giną wskutek antropopresji, a nie zmian klimatu.

przedwczoraj o 3:25 gupol(szukam w OZE)

no tak. wygląda na to że nie mamy sie o co spierać, niestety:) w tym temacie przynajmniej;)

może z wyjątkiem jednego - od kiedy to australopiteki są elementem ekosystemu lasów deszczowych?hę?. toż to organizmy żyjące na sawannie i obszarach trawiastych a nie w lesie deszczowym. wymarcie australopiteków musiało mieć inne podłoże. prawdopodobnie była to konkurencja z hominidami zajmującymi podobne nisze.
oj durak z was pilaster, durak. nie znacie się a pie@#$%cie;)
no chyba że pilaster sie specjalnie podłożył po to żeby kontynuować wymianę zdań pod tym artykułem;p

przedwczoraj o 11:05 Pilaster

"od kiedy to australopiteki są elementem ekosystemu lasów deszczowych?hę?. toż to organizmy żyjące na sawannie i obszarach trawiastych"

W żadnym przypadku! Ich adaptacje do wspinania się na drzewa są wciąż bardzo duże. Faktycznie las deszczowy to może nie, ale sawanna również. Australopitek to zwierzę strefy przejściowej.

Zresztą polecam Ryszkiewicza, albo Dunbara, którzy to bardzo szczegółowo opisali

wczoraj o 1:30 gupol(szukam w OZE)

a czy strefa przejściowa między lasem równikowym a sawanną to przypadkiem nie wilgotna sawanna?;) a nie, pewnie "suchy las deszczowy";)
jeszcze powiedz że pawiany też nie żyją na sawannie tylko w "strefie przejściowej" bo ich adaptacje do wspinania są bardzo duże hehe. to goryle powinny żyć na sawannie bo prowadzą głównie naziemny tryb życia i słabo się wspinają.
a tak. zapomniałem że pilaster jest nieomylny i woli uciekać w takie żałosne uniki niż przyznać się do błędu. macie klasę pilaser, nie ma co;)

wczoraj o 9:01 Pilaster

"a czy strefa przejściowa między lasem równikowym a sawanną to przypadkiem nie wilgotna sawanna?;) a nie, pewnie "suchy las deszczowy";) "

Las galeriowy.

"goryle powinny żyć na sawannie bo prowadzą głównie naziemny tryb życia i słabo się wspinają."

Stare samce. Są zwyczajnie za ciężkie. Goryle młode i samice wspinają się bardzo dobrze.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto