Globalne ocieplenie w 2016 roku

Koniec grudnia to tradycyjnie czas podsumowań, wykorzystam zatem tę okazję do reaktywowania bloga i krótkiego omówienia kontekstu związanego z najcieplejszym rokiem w historii obserwacji. 

Najważniejszą, i być może nową dla niektórych niedowiarków wiadomością jest oczywiście to, że globalne ocieplenie wciąż, niestety, postępuje. W ubiegłym roku emisja dwutlenku węgla ze spalania węgla, ropy i gazu ziemnego wyniosła około 36 miliardów ton, a ze względu na trwające El Niño większa niż w ostatnich latach była też emisja z wylesiania, co w połączeniu z mniejszym niż zwykle pochłanianiem dwutlenku węgla przez lądową biosferę skutkowało rekordowo wysokim tempem przyrostu koncentracji tego gazu w atmosferze.


W efekcie, przez cały rok 2016 średnia globalna koncentracja CO2 pozostawała powyżej granicy 400 ppm. Poprzednim razem, gdy zawartość dwutlenku węgla w atmosferze była na podobnym poziomie - a miało to miejsce kilka milionów lat temu, w pliocenie - Ziemia była planetą o cieplejszym klimacie, z zieloną Grenlandią i poziomem wszechoceanu wyższym o 20-30 metrów.

Mechanizm, dzięki któremu wzrost zawartości dwutlenku węgla powoduje globalną zmianę klimatu, jest od dawna dobrze poznany. CO2 to gaz cieplarniany, a jego wyższa koncentracja powoduje zwiększenie absorpcji promieniowania podczerwonego i wzmocnienie efektu cieplarnianego, przy obecnej koncentracji (403 ppm) o około 1,95 ± 0,2 W/m² w porównaniu do tysiącleci przed rozpoczęciem epoki przemysłowej. Wzmocniony efekt cieplarniany (nie tylko przez dwutlenek węgla, ale też i inne gazy cieplarniane oznacza, że ucieczka ciepła z powierzchni i dolnych warstw atmosfery planety w przestrzeń kosmiczną jest utrudniona, zatem więcej energii (w postaci promieniowania słonecznego) dociera do Ziemi, niż ją opuszcza (jako promieniowanie długofalowe - tzn. podczerwień).

Powstała w ten sposób nierównowaga radiacyjna powoduje gromadzenie się energii w systemie klimatycznym i ocieplenie planety. Wzrost temperatury atmosfery, zgodnie z prawem Stefana-Boltzmanna, sprawia że emituje ona więcej promieniowania podczerwonego, ułatwiając ucieczkę ciepła w kosmos. Jednocześnie, cieplejsza atmosfera zawiera więcej pary wodnej, która również wzmacnia efekt cieplarniany, powodując dalszy wzrost temperatury.

O tym, że Ziemia naprawdę otrzymuje od Słońca więcej energii niż wypromieniowuje w kosmos, można przekonać się mierząc temperaturę głębin oceanicznych. Pomiary takie, wykonane przez 3800 automatycznych boi oceanicznych międzynarodowego projektu Argo, wskazują że w ciągu ostatniej dekady Ziemia pochłaniała średnio 0,72 ± 0,09 W/m².

Jednocześnie wiemy, że przyczyną nierównowagi radiacyjnej nie jest wzrost aktywności słonecznej: ilość promieniowania słonecznego też mierzymy z dużą precyzją, a starannie skalibrowane ze sobą obserwacje prowadzone przez kilka generacji satelitów wskazują, że Słońce świeci obecnie nieco słabiej, niż w latach dziewięćdziesiątych i osiemdziesiątych.

Ocieplenie mierzone jest również na powierzchni planety. Wartość średniej globalnej temperatury, obliczana przez kilka niezależnych ośrodków zajmujących się badaniem klimatu, osiągnęła w 2016 roku najwyższą w historii obserwacji wartość; bijąc w ten sposób ustanowiony w poprzednim roku rekord, który z kolei pobił rekord ustawiony rok wcześniej.

Taka sekwencja rekordów jest skutkiem nałożenia się na siebie długoterminowego trendu ocieplenia - spowodowanego wzrastającą koncentracją gazów cieplarnianych - oraz naturalnej zmienności klimatycznej, przede wszystkim atmosferyczno-oceanicznej oscylacji ENSO, której ciepła faza, zwana El Niño, rozpoczęła się wiosną 2015 roku. W krótkich, kilku-kilkunastoletnich skalach czasowych naturalna zmienność klimatu może wzmacniać, albo osłabiać wzrost temperatury planety spowodowany emisją gazów cieplarnianych, jednakże w dłuższych okresach antropogeniczne ocieplenie dominuje.

Z tego też powodu średnia roczna temperatura globalna jest w 2016 roku około 0,3°C powyżej poziomu z 1998 i 0,6°C powyżej poziomu z 1987 roku. Oba lata były w swoim czasie najcieplejsze w historii obserwacji, w obu przypadkach następowały po silnym El Niño, i oba rekordy zostały w ciągu ostatnich dekad wielokrotnie pobite.

Rok 2016 przyniósł też, mam nadzieję, śmierć popularnego wśród denialistów klimatycznych mitu, że “od roku 1998 średnia roczna temperatura na naszym globie spada” (Rafał Ziemkiewicz), “od prawie 20 lat powierzchnia Ziemi się nie ociepla” (Agnieszka Kołakowska), “temperatura od stycznia 1997 nie rośnie” (Andrzej Szczęśniak), albo że “po 2000 r. następuje stabilizacja, a nawet lekkie obniżenie temperatury globalnej” (to prof. Leszek Marks). Nie powinno być wielkim zaskoczeniem, że w konfrontacji pobożnych życzeń z prawami fizyki ponownie wygrały te ostatnie.

Źródło: Doskonale Szare

Komentarze

04.01.2017 12:07 Mariusz

Żeby denialiście skapitulowali to temperatury musiałyby wzrosnąć ze 2 lub 3 stopnie i w letnich upałach w strefie równikowej musiałoby umrzeć ze 130 milionów ludzi (łatwe do osiągnięcia bo dodatkowe 3 st C pozwoli wejść maksymalnym temperaturom w krytyczne dla ludzi poziomy tempertatur mokrego termometru).

Ale Korwinistów i tak to by nie przekonało. Oni by woleli widziec własne dzieci umierające niz zmienić niż zanegowac swój obłęd.

04.01.2017 13:01 logic

@mariusz
To poczytaj sobie wpisy na FB na blogu korwina wiekszość go za to krytykuje w tym ja.

04.01.2017 22:31 Witch

Denialistów nic nie przekona - może by zatem usunąć to powtórzenie...? ;) (końcowa część artykułu jest wklejona dwukrotnie)

05.01.2017 10:08 Wojtek Sz.

Ten artykuł jest wstawiony jakoś tak dwukrotnie (powstarzają się akapity) - redakcja by mogła to zmoderować. Dzięki za podsumowanie.

06.01.2017 7:24 Tomek

To tak gwoli ścisłości o ile średnia temperatura na świecie za rok 2016 była większa od średniej z lat 1890 -1910

06.01.2017 12:25 observer

@Tomek
"To tak gwoli ścisłości o ile średnia temperatura na świecie za rok 2016 była większa od średniej z lat 1890 -1910"

A dlaczego akurat 1890-1910?
Zwykle bierze się jako bazę okresy 30-letnie.

Okres bazowy możesz wziąć dowolny, przy czym im bardziej odległy w czasie tym większa jest niepewność. Widać to na obrazkach Berkleley Earth
http://berkeleyearth.org/summary-of-findings/

Na przykład na tym obrazku na szaro masz pokazany błąd dla średnich 10-letnich
http://berkeleyearth.org/wp-content/uploads/2015/02/decadal-comparison-small.png

06.01.2017 14:17 Tomek

@observer
Miałem na myśli okres przedindustrialny, do którego wszyscy się odnoszą np. w traktacie paryskim. Te słynne 1,5 i 2 st.

Jakiś stały punkt trzeba jednak przyjąć.
Inaczej możemy powiedzieć że teraz jest 0,6 st. cieplej niż 30 lat temu.
A za kolejne 30 lat powiemy że jest 0,coś tam cieplej niż było obecnie ;)

06.01.2017 22:55 puppa

a teraz minus 60 w górach odczuwalna temperatura
szach-mat ocieplacze klimatu :-)

07.01.2017 9:24 Mariusz

PUPA
To ja rozumiem, że jak gdzieś się znajdzie w jakimś kraju przez jeden czy dwa dni podwyższona temperaturę to przyznasz że jest szach mat w drugą stronę ? :-))))

Co wam wyjadło mózgi chłopaki??/ :-)

13.01.2017 9:50 Nowicjusz

@Mariusz
Żeby komuś wyjadło mózg, musiałby go najpierw mieć. Wybieranie wisienek to jedyna metoda naukowa, jaką stosują przeciwnicy teorii globalnego ocieplenia. Mistrzem świata jest tu Matt Ridley, ale mamy również rodzimych specjalistów.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto