Kronika Rozdroża:styczeń 2017 (akt. 15.01)

Publikowanych jest wiele wartych przybliżenia czytelnikom „Ziemi Na Rozdrożu” materiałów, jednak ze względu na ograniczenia czasowe, nie jesteśmy w stanie opracować/przetłumaczyć ich wszystkich. Przygotowujemy więc zestawienia artykułów, co miesiąc kolejne.

Katastrofalna sytuacja w Arktyce - fatalny początek roku

Thawing Arctic is turning oceans into graveyards

Populist autocrats threaten human rights in 2017 – “We forget at our peril the demagogues of the past: the fascists, communists, and their ilk”

U.S. on Track to Become Net Energy Exporter by 2026

Bluefin Tuna Sells for $632,000 at Tsukiji's New Year Auction

U.S. lists first bumble bee species as endangered

NASA Satellite Images Show the Stunning Toll of Climate Change

Short-lived greenhouse gases cause centuries of sea-level rise

Cofka w Ustce. Parę refleksji.

New Look at Rivers Reveals The Toll of Human Activity

Climate change will lead to annual coral bleaching in the near future

China's air pollution crisis shows no sign of ending as nation fails to lower coal use

The underestimated danger of a breakdown of the Gulf Stream System

Global warming hiatus disproved — again

Huge Antarctic iceberg poised to break away

Prof. Malinowski: "Mamy odwrót od nauki i powszechną wiarę w głupoty, takie jak chemtrails"

50 doomiest graphs of 2016

Chinese officials seize 3.1 tons of pangolin scales – Up to 7,500 of the endangered creatures may have been killed

Sprinting Towards Extinction? Cheetah Numbers Crash Globally

Hundreds of species are already going locally extinct because of global warming – “In some ways, this is just the beginning”

We'll Never See These Animals Again

Ignoring Climate Change Just Got More Expensive

Poprzednia kronika: grudzień 2016

Jeśli znajdziecie coś wartego polecenia – linkujcie w komentarzach. Jeśli chcecie coś przetłumaczyć lub macie inne sugestie, piszcie na redakcja@ziemianarozdrozu.pl.

Komentarze

03.01.2017 9:43 Ans

Bangladesz chce uruchomić elektrownię węglową na skraju lasu mangrowego wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO: http://qz.com/795363/bangladesh-is-building-the-rampal-coal-plant-next-to-the-unesco-sundarbans-the-worlds-largest-mangrove-forest/

03.01.2017 12:02 zbig001

Od około 2007 r. skokowo wzrosła liczba prac z zakresu geoinżynierii klimatycznej, ale taka aktywność umysłowa wydaje się mieć niewiele sensu.

Biorąc pod uwagę najsensowniejszy przykład
http://www.pnas.org/content/113/52/14910.full.pdf
Aerozol z węglanu wapnia rozprowadzony w stratosferze doprowadził by do zwiększenia albedo, podobnie jak są do tego zdolne siarczany, a w przeciwieństwie do nich przyczynił by się pośrednio do pomnożenia ozonu (zamiast zagrażać powrotem dziur ozonowych).
W pracy są wzmianki o złożonej i nie do końca poznanej chemii i fotochemii stratosferycznej, więc pozostaje jakiś element ryzyka.
Naturalny opad aerozoli z atmosfery nie zwiększył by się znacząco (o 10 %), być może obyło by się bez zasiewania chmur gdzie nie trzeba, i katastrofalnej zmiany wzoru opadów.

Było by chłodniej, ale pochłanianie CO2 przez oceany i zakwaszanie ich jednak rzecz jasna postępowało by dalej.
W dodatku koszty operacji były by rzędu kilku bilionów $ w ciągu kilkunastu lat, więc gdyby nawet cała ludzkość zrobiła zrzutkę na taki ratunek, można się obawiać że nie starczyło by środków na przebudowę infrastruktury energetycznej w kierunku źródeł odnawialnych.

03.01.2017 12:48 mad_bobul

Tutaj ciekawostka jak przemyca się regulacje w "wysoko rozwiniętych" krajach:

http://www.peer.org/news/news-releases/radical-drinking-water-radiation-rise-confirmed-in-epa-plan.html

03.01.2017 14:35 Andrzej

To jest temat ściśle związany z tematyka Forum !
Dotyczy: Przyczyn kryzysu i przyczyn dezinformacji (denializmu)!
---------------------------------------------------------------------------------
Denialistyczna ataki przeciwko badaniom nad globalnym ociepleniem są tylko pretekstem do wyrobienia sobie popularności, a następnym etapem jest lansowania na nowo ideologii stalinowskiej. (Zrozumienie tego – jest bardzo ważne !)
Oto (zdaniem niektórych badaczy) są tego przyczyny:

Zarys - na podstawie informacji zamieszczonych na http://ziemianarozdrozu.pl/ i innych źródeł:

Po pierwszej Wojnie Światowej i po po lekturze „Skromnej propozycji” 1729 Jonathan Swift'a [1]
(w której przewiduje się, ze w przyszłości kumulacja kapitału i wzrost nędzy, doprowadzi do tego-że bogaci będą zjadać dzieci biednych), W głowach amerykańskich banksterów powstaje szatański plan:
skoro przeludnienie w Europie prowadzi do tak strasznych wojen, to może je zwiększymy?

Na czele reżimu stalinowskiego i hitlerowskiego stają agenci amerykańskich „ruchów antyaborcyjnych” czyli „marksiści stalinowcy” - gospodarczy.
Gospodarka zostaje oparta o „normalność” czyli wizję ciągłej eksplozji demograficznej wg biblijnej zasady „mnóżcie się i zapełniajcie Ziemię”.
Przewidywanie amerykańskich banksterów spełniają się, obłąkani przywódcy reżimu hitlerowskiego i stalinowskiego zaczynają podbój świata a potem wojnę między sobą.

Złoto i pieniądze hitlerowskiego i stalinowskiego ludobójstwa trafia do USA, jako spłata długów, oraz pomoc dla zwolenników hitleryzmu i komunizmu.
Rockefeller i inni bankierzy wywijają z zadowolenia rogami i ogonem, wojna się opłaca. (Co pokazano na wielu amerykańskich obrazkach)

Gdy łącznik Jan Karski dociera do USA, Roosevelt drwi z jego doniesień, dla niego od losów mordowanych ludzi ważniejszy jest los koni.
Obojętność elit nie jest przypadkowa „wszak już „wszystko zostało zaplanowane”.

W Warszawie Wiera Gran staje się świadkiem jak niejaki Szpilman „kumuluje kapitał” przed przekazaniem go hitlerowcom i późniejszym wywiezieniem do USA.
I ostatecznie trzeba rzucić hasło : „Fałszerze historii wspólnikami zbrodniarzy wojennych i zbrodni p-ko ludzkosci ora podżegaczami do dalszych zbrodni.
[1]http://piotrnapierala.blogspot.com/2011/02/1729-jonathan-swift-skromna-propozycja.html
1729 Jonathan Swift: "Skromna propozycja" (A modest Proposal) „Co zrobić, by dzieci biedaków nie były ciężarem dla swych rodziców lub kraju „
[2] „Polityka demograficzna”, Okólski Marek .Warszawa 1974 r.
[3] „Świat obecny, świat przyszły”, Okólski Marek .Warszawa 1978
[4] „Ludność i gospodarka światowa” Okólski Marek , Pajestka Józef
[5] „Reprodukcja ludności a modernizacja społeczeństwa: polski syndrom.” Okólski Marek . „Książka i wiedza” 1988 r.


Niewiarygodne?
No to przeczytajmy to:
http://independentyzm/jak-bankierzy-stworzyli-nazizm-lekcja-historii.html
31.10.2016
Jak bankierzy stworzyli nazizm - lekcja historii
Nazizm nie mógłby odegrać znaczącej roli w historii XX wieku bez zaangażowania bankierów z Nowego Jorku i Londynu. Elity finansowe znakomicie przeprowadziły całą operację, przejmując dzięki temu kontrolę nad systemem finansowym w Niemczech, a w efekcie kontrolę polityczną nad centralną Europą.

Jak to się zaczęło?
Po zakończeniu I Wojny Światowej zarówno Francja, jak i Wielka Brytania miały do spłacenia ogromne długi względem Stanów Zjednoczonych. Z tego powodu oba państwa postanowiły nałożyć gigantyczne reparacje na Niemcy. Nasi zachodni sąsiedzi musieli ratować się dodrukiem waluty, co doprowadziło do hiperinflacji. W 1923 roku jeden dolar był wart 4,2 bln marek niemieckich.
W międzyczasie powstał plan, który miał stworzyć dobre warunki dla amerykańskich inwestycji w Niemczech. Strategia została opracowana w oparciu o instrukcje prezesa Banku Anglii oraz przy wsparciu finansowym JP Morgan. Sformułował ją Hjalmar Schacht z Dresdner Bank. Co ciekawe, zrobił to na życzenie Johna Fostera Dullesa, późniejszego Sekretarza Stanu w gabinecie Eisenhowera. Proces miał miejsce w latach 1922-1923, natomiast pod koniec 1923 roku Schacht został dyrektorem Reichsbanku. W ten sposób doprowadzono do połączenia anglo-amerykańskiego oraz niemieckiego systemu finansowego.
Latem 1924 roku, projekt ujrzał światło dzienne pod nazwą Planu Dawesa, od nazwiska dyrektora Morgan Group. Zaproponowano wówczas obcięcie reparacji niemieckich o połowę oraz rozwiązano problem pozyskania funduszy dla Niemiec. Priorytetem była stabilizacja waluty, co znacznie ułatwiło przeprowadzenie inwestycji na terenie naszych zachodnich sąsiadów.
Zgodnie z planem, Niemcom została udzielona pożyczka w wysokości 200 mln dolarów, przy czym połowa tej sumy pochodziła od JP Morgan. Kwota brzmi niewinnie? Nie w tamtych czasach. Obecnie deficyt Stanów Zjednoczonych liczy się w bilionach, jednak w 1924 roku 200 mln dolarów stanowiło 2% wszystkich wpływów do budżetu USA.

Przejęcie niemieckiego przemysłu
Spłata długów Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii odbywała się według specyficznego schematu, zwanego Cyklem Weimarskim. Złoto, którym Niemcy spłacały reparacje wojenne, nagle znikało w Stanach Zjednoczonych. Kruszec był zwracany do Niemiec w formie planu pomocowego, a stamtąd wysyłany był do Francji i Wielkiej Brytanii. Państwa spłacały nim długi wobec USA. Następnie złoto ponownie było wysyłane do Niemiec, tym razem już na ustalony procent. Kraj ten został uzależniony od długu, a ewentualne odcięcie dopływu kapitału oznaczałoby rychłe bankructwo państwa.

Podsumowanie
Wydarzenia z lat 1919-1933 pokazują, w jaki sposób wzmocniona została pozycja nie tyle Stanów Zjednoczonych, co przede wszystkim elit finansowych. Wpływowe osoby zdołały przejąć władzę nad jedną z największych gospodarek świata, a następnie obsadzić stanowisko szefa rządu swoim kandydatem.
Jeden z najokrutniejszych dyktatorów w historii świata został wybrany w sposób demokratyczny. Szanse na taki wynik wyborów znacząco wzrosły, kiedy ludzie zaczęli się kierować emocjami, a nie rozumem. W tym celu uprzednio wywołany został kryzys finansowy, który boleśnie odczuło również niemieckie społeczeństwo. Marzący o powrocie do lepszych czasów Niemcy zaufali Hitlerowi, ponieważ mówił im dokładnie to, co chcieli usłyszeć.

03.01.2017 15:10 Pilaster

Opracowany na uniwersytecie Yale, wskaźnik stanu środowiska naturalnego Environmental Performance Index (EPI)

http://epi.yale.edu/

Mogłoby się wydawać bardzo dziwne, że na takim portalu jak ten, wskaźnik EPI nigdy nie był dotąd przywoływany.

Zdziwienie jednak przechodzi, kiedy zadziwiony zapozna się ze wzmiankowanym wskaźnikiem, a zwłaszcza z jego dynamiką w ostatnich 10 latach

http://epi.yale.edu/country-rankings

I zobaczy w ilu krajach (na 180 wymienionych) wskaźnik EPI w tym czasie wzrósł, a w ilu spadł. :)

03.01.2017 17:25 zbig001

Bułgaria wzrost 12.28%, to zapewne jak wzrost temperatury od ujemnej do zera.
Ale widać wykorzystali chociaż jakieś środki unijne.

04.01.2017 15:57 CT

http://www.netweather.tv/index.cgi?action=jetstream;sess=

Wiatr może skręcić na północno-wschodni, silny. to może spowodować atak zimy.

04.01.2017 18:58 Mariusz

Może wreszcie napęd 4X4 przyda sie do czegoś miłośnikom coraz liczniejszych na drogach SUVów ? ;-)

04.01.2017 19:02 Mariusz

Przyglądałem się współczynnikom z indeku EPI i ma on tyle wspólnego ze stanem środowiska co kozi zadek z jerychońską trąbą. W rolnictwie jedenym wskaźnikiem jest efektywność wykorzystania nawozów azotowych. Większość krajów zyskała co nieco tylko dzięki temu że ząłożyli troche filtrów na kominy elektrowni i że upowszechniły sie katalizatory w samochodach. ja bym tego wielkim postępem nie nazywał

04.01.2017 21:33 observer

Mieszkańcy Ustki już wiedzą, co oznacza globalne ocieplenie. Mimo, że jest zimno im będzie z roku na rok żyło się w coraz większym stresie

http://meteomodel.pl/BLOG/?p=14696

"W wyniku spiętrzenia sztormowego w porcie w Ustce, w ujściu Słupi, doszło dziś do zjawiska zwanego cofką, czyli wylania tejże rzeki na nabrzeża portowe, a co gorsza wgłąb miasta. A piszę o tym aby zwrócić uwagę na to, że za to dzisiejsze zdarzenie w 100% odpowiada spowodowane przez nas globalne ocieplenie.

[...]

A 3 cm to mniej niż wzrasta poziom morza w ciągu 10 lat. Czyli 10 lat temu tego przelania nie byłoby przy identycznym sztormie. A 20 lat temu byłoby kilka centymetrów zapasu. A za 10 lat przy takim samym spiętrzeniu przelewać się będzie przez nabierze woda o głębokości 6 cm. A za 20 lat… No właśnie, ile? Bo według prognoz tempo wzrostu globalnego poziomu morza będzie przyspieszać. Parę dni temu ukazał się w Science tekst na temat historii prognoz wzrostu poziomu morza [1]. Wspominają w nim o bardzo niepokojących niedanych wynikach modelowania przyszłego (i przeszłego) wpływu cofania się lądolodu na Antarktydzie na poziom morza (DeConto i Pollard, 2016) [2]. Jeśli uwzględnić w modelach niestabilność klifów lodowych o wysokości ponad 100 m, to duża część lądolodu Antarktydy Zachodniej, oraz kilka basenów Wschodniej może wyeksportować do morza lód w tempie do niedawna niewyobrażalnym."

04.01.2017 21:39 observer

@Mariusz
"Przyglądałem się współczynnikom z indeku EPI i ma on tyle wspólnego ze stanem środowiska co kozi zadek z jerychońską trąbą."

Jakoś tak rzeczywiście kiepsko wygląda
http://epi.yale.edu/chapter/methods

Np. w jakichś przyczyn w Polsce oceniono na maksa jakość powietrza w pomieszczeniach mieszkalnych. Biorąc pod uwagę fakt, że mamy praktycznie wszędzie wentylację grawitacyjną oraz zdarzają się przypadki (wcale nierzadkie) zaczadzenia, to nie wiem, jak im wyszedł tutaj maks. No i wreszcie - co to ma wspólnego ze środowiskiem?

05.01.2017 12:33 zbig001

http://www.izp.wnz.cm.uj.edu.pl/zaklady/zzis/-/journal_content/56_INSTANCE_jtL713N8kwHR/32289789/36427169
Mieli badać jakość powietrza w mieszkaniach w Krakowie, media donosiły o odwiedzinach w kilkudziesięciu mieszkaniach. Ale teraz cisza, nic o wynikach nawet na ich stronie.
A byłem ciekawy czy "murowanie" mieszkania podczas smogowej pogody chroni przed najgroźniejszymi pyłami rzędu mikrona czy dwóch, czy wcale?


Zaciekawiło mnie jeszcze - czy można gdzieś zobaczyć ile lasów zniszczyły w ostatnich latach pożary, tak sugestywnie pokazywane w relacjach filmowych?
Tu jest mapa gdzie można włączać osobno poszczególne warstwy, według uznania
http://www.globalforestwatch.org/map/3/48.35/41.58/ALL/grayscale/loss,forestgain?tab=analysis-tab&begin=2001-01-01&end=2015-01-01&threshold=30&dont_analyze=true

Wydaje się że można odróżnić ślady pożarów od działalności przemysłu drzewnego, i że pożary tajgi w Rosji i w Kanadzie nieźle przerzedziły drzewostan. Okolice Fort McMurray to mały pikuś na tle reszty.

05.01.2017 13:00 observer

Swego czasu dyskutowaliśmy na temat przepisów regulujących wycinkę drzew. AFAIR wymieniałem argumenty z Adasiem (?).

W obliczu zmiany przepisów (można ciąć drzewa ile kto chce) liczę na to że Adaś miał rację, a ja się myliłem :-)

05.01.2017 13:53 WJ

@OBSERVER

Także na to liczę.
Ostatnio jakby najlepiej jest zaklinać rzeczywistość.

Jednak sondaże wskazują, że poziom optymizmu w Narodzie wysoki, to może ze mną coś " nie halo "...

05.01.2017 14:51 CT

@ wczoraj o 21:39

Tu trochę o kryzysie i stanie gospodarki świat.
http://theeconomiccollapseblog.com/archives/category/banksters

Oczywiście dla niektórych też nie jest to obiektywne, itp. w kółko.

05.01.2017 15:24 CT

http://forsal.pl/artykuly/1007905,euler-hermes-coraz-duzych-niemieckich-firm-chyli-sie-ku-upadlosci-rosna-straty-polakow.html


2. forsal.pl/artykuly/1008081,tesla-uruchamia-gigantyczna-fabryke-projekt-moze-zawazyc-na-jej-przyszlosci.html

Czy udało się na tyle zwiększyć gęstość energii w akumulatorach aby było to opłacalne ??(Już o ty pisałem) Wątpliwości pozostają.

05.01.2017 16:24 CZYT

Lista książek demografa prof. M.Okólskiego jest bardzo ciekawa.

Np. "polityka demograficzne" PWN 1974 r.
Jest tam omówione wystąpienie prez.Nixona do Kongresu USA z 1969 r. i polityka planowania rodziny z tamtego czasu.

https://en.wikisource.org/wiki/Family_Planning_Services_and_Population_Research_Act_of_1970

http://www.presidency.ucsb.edu/ws/?pid=3399

http://www.population-security.org/09-CH1.html&prev=search

W każdym razie planowanie rodziny tonie dzieło hippisów, jak niektórzy to nam dziś wmawiają.

To warto też przeczytać po lekturze tych powyższych pozycji:

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1008010,dochod-podstawowy-lekarstwem-na-wszystko.html

05.01.2017 20:17 Pilaster

"Przyglądałem się współczynnikom z indeku EPI i ma on tyle wspólnego ze stanem środowiska co kozi zadek z jerychońską trąbą."

Tako objawia Mariusz w nieomylności swojej zatem to prawda. :)

" W rolnictwie jedenym wskaźnikiem jest efektywność wykorzystania nawozów azotowych."

A powinno być....

Zresztą wszystko jedno. Skoro EPI jest niedobre, to proszę wskazac lepszy wskaźnik wraz z uzasadnieniem, dlaczego jest lepszy.

Zresztą kto jak kto, ale kreacjoniści klimatyczni nie powinni akurat EPI kwestionować. Zarówno Kuba, jak i Wenezuela są w nim całkiem wysoko. :)

06.01.2017 10:37 observer

@Pilaster
"Tako objawia Mariusz w nieomylności swojej zatem to prawda. :)"

Chyb coś ci się pomieszało.

Mariusz wyraził swoją opinię na temat indeksu EPI. Ja także ją wyraziłem. Ty masz inną, to możesz ją przedstawić i w ten sposób przekonać innych. To ty zaproponowałeś ten wskaźnik.

@pilaster
"Skoro EPI jest niedobre, to proszę wskazac lepszy wskaźnik wraz z uzasadnieniem, dlaczego jest lepszy."

A po co?
To ty chcesz wskaźnik to go zaproponuj wraz z uzasadnieniem. Żadnego uzasadnienia nie przedstawiłeś.

@pilaster
"Zarówno Kuba, jak i Wenezuela są w nim całkiem wysoko. :)"

Dlaczego poziom Kuby i Wenezueli powinien być argumentem za tym, że jakiś wskaźnik jest dobry lub zły?

Popełniasz typowy dla siebie błąd logiczny. Masz zadaną z góry tezę oraz wynik i dobierasz tak dane, aby tę tezę uprawdopodobnić. Jednocześnie odrzucasz wszystko, co ci nie pasuje. Dotyczy to wszystkich twoich dotychczasowych dyskusji. Tutaj ten błędny metodycznie sposób rozumowania widać.

06.01.2017 13:25 AD

Znajdzie się cela dla Jean-Claude’a Junckera?

"Proces oskarżonych w LuxLeaks wystartował na nowo z początkiem 2017.
[...]
[...] w Europie, gdzie nawet najmniej zarabiający płacą – jak w Polsce – około 20%, a najwyższe stawki podatkowe wynoszą czasem ponad dwukrotnie tyle, firmy przelewające pieniądze przez Luksemburg płaciły 1% od miliardów dolarów rocznie.
[...]
[...] wrażenie tragikomicznego dualizmu tworzy sytuacja, w której Komisja Europejska wypuszcza alarmistyczne raporty o skali strat wynikających z unikania opodatkowania, podczas gdy państwo założycielskie UE uczyniło z tego samego procederu swoją przynętę na inwestorów.
[...]
Samobój establishmentu [...]. Jeszcze trochę tej podwójnej gry z obywatelami i Nigel Farage albo Marine Le Pen jako kandydaci na najwyższe unijne urzędy przestaną wydawać się tacy straszni."

http://krytykapolityczna.pl/swiat/znajdzie-sie-cela-dla-jean-claudea-junckera/

06.01.2017 15:27 Pi

Kogeneracja jądrowa - czy oznacza reaktory wysokotemperaturowe w elektroenergetycznym systemie Polski?

http://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252F2017%252Fbiuletyn_paa_2016_4_htr.pdf

06.01.2017 19:53 WJ

Ratunku...
Coś w temacie wycinki drzew w moim powiecie.

javascript:void(0);

Sporadycznie przeglądam lokalne wiadomości i dziś mnie pokusiło. Czy coś z tym można jeszcze podziałać?
Doraźnie brak mi pomysłu.

OBSERVER
Ty czasem masz celne wskazówki. Poradzisz coś ?

06.01.2017 20:51 MOL

Co do drzew przy droga to np. w Pomorskim zdarzają się odcinki dróg gdzie najpierw sadzi się drzewa w dalszej odległości od drogi a po jakimś czasie tnie się dopiero te przy drogach. Są też odcinki gdzie najpierw się tnie a potem sadzi dalej od dróg.
Gdzieś czytałem, że np. niemcy są zachwyceni naszymi alejami drzew i, że u nas jest tyle tych starych aleji. Sami zaczynają je u siebie odtwarzać.

07.01.2017 11:04 AD

How to Convince Someone When Facts Fail

Why worldview threats undermine evidence

https://www.scientificamerican.com/article/how-to-convince-someone-when-facts-fail/

07.01.2017 12:15 AD

Where Trade Threatens Biodiversity

https://www.scientificamerican.com/video/where-trade-threatens-biodiversity/

07.01.2017 12:50 AD

Sztuczna inteligencja zastępuje nie tylko robotników fizycznych

"Japońska firma ubezpieczeniowa Fukoku Mutual Life Insurance zwolniła 34 pracowników i zastąpiła ich sztuczną inteligencją Watson Explorer. Klienci firmy będą załatwiali kwestię roszczeń z algorytmami sztucznej inteligencji, a nie z ludźmi. [...]

Niedawno Foxconn zapowiedział, że ma zamiar w przyszłości całkowicie zautomatyzować swoje fabryki, w których obecnie zatrudnia ponad 600 000 osób. [...] Podczas niedawnego Światowego Forum Ekonomicznego ujawniono raport, z którego wynika, że do końca 2020 roku sztuczna inteligencja może pozbawić pracy aż 5 milionów ludzi na całym świecie."

http://kopalniawiedzy.pl/sztuczna-inteligencja-pracownik-biurowy-Watson,25758

07.01.2017 15:26 Ans

Ekstremalne wahania poziomu wód podziemnych w Polsce: http://naukowy.blog.polityka.pl/2017/01/04/wahadlo-zwierciadla/

07.01.2017 20:33 Mariusz

Pilastra powinni osiedlić gdzieś w najbardziej skażonym glifosatem rejonie Argentyny
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,20323014,co-truje-w-argentynie-zabije-nas-soja.html?disableRedirects=true

razem z innymi denialistycznymi specjalistami od wszystkiego

08.01.2017 21:45 WZWZ

@MARIUSZ

Zaglądam na Wikipedię za glifosatem i widzę takie rzeczy:

"A 2000 review concluded that "under present and expected conditions of new use, there is no potential for Roundup herbicide to pose a health risk to humans".[84] A 2002 review by the European Union reached the same conclusion.[85]
A 2012 meta-analysis of all epidemiological studies of exposure to glyphosate formulations found no correlation with any kind of cancer.[82] The 2013 systematic review by the German Institute for Risk Assessment of epidemiological studies of workers who use pesticides, exposed to glyphosate formulations found no significant risk, stating that "the available data are contradictory and far from being convincing".[10]:Volume 1, p64-66 However, a 2014 meta-analysis of the same studies found a correlation between occupational exposure to glyphosate formulations and increased risk of B cell lymphoma, the most common kind of non-Hodgkin lymphoma. Workers exposed to glyphosate were about twice as likely to get B cell lymphoma.[11]"

https://en.wikipedia.org/wiki/Glyphosate#Human
https://pl.wikipedia.org/wiki/Glifosat#Bezpiecze.C5.84stwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Roundup#Bezpiecze.C5.84stwo

Więc jak to jest, czy artykuł z wyborczej jest tendencyjny? Ludzie histeryzują? Artykuły na Wikipedii są tendencyjne? Co z konsensusem naukowym? Może jakiś spisek, a może niska jakość badań? Przecież sprawa jest prosta: zebrać dane, dane o chorobach i śmierci są zbierane na bieżąco, przeanalizować, uratować ludzkie istnienia, zostać bohaterem.

08.01.2017 22:27 observer

@WJ

Jeśli chodzi o wycinkę, to trudno powiedzieć, na ile jest to rzeczywiście uzasadnione stanem drzew a na ile to chęć usunięcia "przeszkód dla samochodów".

Można próbować gdzieś wbić się w proces podejmowania decyzji, jednak trzeba mieć chęci, dużo samozaparcia i wiedzy dotyczącej procedur administracyjnych.

Wyciąć łatwo, odrastają długo.

08.01.2017 22:28 zbig001

Glifosat w normalnych warunkach rozkłada się w glebie. Ale przy nadużywaniu, zubożona mikroflora glebowa nie jest w stanie się z nim uporać.

według tego źródła
http://biotechnologia.pl/archiwum/herbicyd-roundup-bardzo-szkodliwy,9667

09.01.2017 9:03 Ans

@WJ
Możesz też spróbować wydostać analizę dendrologiczną na podstawie Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. 2001 nr 112 poz. 1198) i spróbować ją skonsultować z jakimś dendrologiem/architektem krajobrazu. Być może uda się znaleźć jakieś błędy, naciągnięcia i w ten sposób zakwestionować podstawę wycinki. Nie mam pojęcia czy to zadziała, ale zawsze to jakiś pomysł.

09.01.2017 14:20 WJ

@ANS
@MOL
@OBSERVER

Dziękuję bardzo za reakcję. Dla mnie to wartościowe.

Rozmawiałam z Osobą z komisji typującej drzewa do opisanej wycinki. Robiono to rzetelnie i cóż... pozostaje wierzyć.
Trudno było mi dyskutować z argumentem o zagrożeniu "ludzkiego życia" w przypadku intensywnych wiatrów.
Życzyłabym sobie i Wam Kochani, żeby Legislatorzy i Decyzyjni z równą skutecznością wpływali na Ludzi palących byle czym w byle czym, tym samym narażających na choroby i zgony tysiące Osób.
Jednak śmierć na raty, potwierdzona badaniami, dotykająca tysiąckrotnie więcej Istnień jest mniej spektakularna niż teoretyczny przypadek śmiertelnego zajścia z powodu złej kondycji drzewa.
No i przy okazji nasze " czarne złoto " -święta krowa, mogłoby zostać zakwestionowane.

A na marginesie, to jednak dyskusja była z innych punktów widzenia, co pokazało mi pewne bariery w porozumieniu, ale warto próbować, pomimo dominującej bezsilności.

09.01.2017 14:40 Pilaster

OBSERVER

"Mariusz wyraził swoją opinię na temat indeksu EPI. Ja także ją wyraziłem."

Opinie nie mają znaczenia. Liczą się fakty. Jeżeli ktoś uważa wskaźnik EPI (czy dowolny inny wskaźnik) za niemiarodajny, to powinien przedstawić lepszą alternatywę.

"To ty chcesz wskaźnik to go zaproponuj wraz z uzasadnieniem. Żadnego uzasadnienia nie przedstawiłeś."

Uzasadnienie przedstawił za pilastra uniwersytet Yale.

"Dlaczego poziom Kuby i Wenezueli powinien być argumentem za tym, że jakiś wskaźnik jest dobry lub zły?"

Dla Was powinien być to decydujący argument. Jesteście wrogami własności prywatnej i wolnego rynku, a oba te kraje zarówno wolny rynek, jak i własność prywatną zlikwidowały w znaczącej części (Wenezuela), lub całkowicie (Kuba).

Zgodnie z Waszymi dogmatami, powinno to uratować środowisko naturalne tych krajów.

No i proszę - EPI wskazuje, ze tak właśnie jest. :)

09.01.2017 18:16 observer

@Pilaster
"Jeżeli ktoś uważa wskaźnik EPI (czy dowolny inny wskaźnik) za niemiarodajny, to powinien przedstawić lepszą alternatywę"

Dlaczego?

"Jesteście wrogami własności prywatnej i wolnego rynku"

Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski. Piszesz w liczbie mnogiej, więc przedstaw wypowiedź KAŻDEGO z uczestników tej dyskusji, która jednoznacznie mówi o twoich sugestiach.


Nie zdałbyś najprostszego testu z czytania tekstu ze zrozumieniem.

09.01.2017 18:19 observer

@WJ
"Trudno było mi dyskutować z argumentem o zagrożeniu "ludzkiego życia" w przypadku intensywnych wiatrów."

Tak. Słyszałem miliony takich argumentów.

To jest typowa argumentacja, jak z tym mitycznym rowerzystą jadącym chodnikiem po piwie, przez którego na drogach giną (czy raczej mogą zginąć) tysiące niewinnych osób.

09.01.2017 20:57 MOL

@WJ
"Trudno było mi dyskutować z argumentem o zagrożeniu "ludzkiego życia" w przypadku intensywnych wiatrów."

Pytanie czy pod czas ostatnich rekordowych wiatrów widział ktoś obalone drzewo? Ja widziałęm w drugi dzień świąt i to było jedyne drzewo jakie widziałem od paru lat. Drzewo nie zagrażało bezpieczeństwu tylko co najwyżej ruch hamowało ale to mogło nawet czyjeś życie uratować bo takie miejsce było :)

10.01.2017 11:58 CT

http://serwisy.gazetaprawna.pl/energetyka/artykuly/1008961,energetyk-wie-ze-z-zywiolami-nie-da-sie-wygrac.html

Proszę uważnie przeczytać końcówkę:
"Bez rynku mocy grozi nam blackout?"
Przydałaby się dyskusja.

10.01.2017 12:10 Pilaster

OBSERVER

""Jeżeli ktoś uważa wskaźnik EPI (czy dowolny inny wskaźnik) za niemiarodajny, to powinien przedstawić lepszą alternatywę"

Dlaczego?"

Dlatego, że tylko wtedy, poprzez porównanie EPI z innym lepszym wskaźnikiem, można wykazać, że ten drugi jest lepszy, ergo EPI jest gorszy. Inaczej wszystkie zastrzeżenia do EPI mają charakter wyłącznie jakościowy w stylu "wydajemisię"

""Jesteście wrogami własności prywatnej i wolnego rynku"

Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski."

Na podstawie Waszych, kreacjonistów klimatycznych, wypowiedzi i deklaracji. I tak, różnicie się od siebie tak mało, jeżeli w ogóle, że traktowanie Was jak jednakowe kołki w płocie jest całkowicie uzasadnione.

Zatem wskaźnik, który wysoko punktuje Kubę i Wenezuelę nie może być dla Was zły. :)

10.01.2017 15:15 Ans

Nowa strategia dla województwa śląskiego opracowana przy współpracy mieszkańców zakłada odejście od węgla
http://praca.wnp.pl/kierunek-slaskie-3-0-rewitalizacja-i-walka-z-niska-emisja,289414_1_0_0.html

10.01.2017 15:47 Ans

Ojciec 2 dzieci pozwał państwo za smog (Rybnik): http://kobieta.wp.pl/ojciec-dwojki-dzieci-pozwal-panstwo-za-smog-znajdzie-nasladowcow-6078320726807169a

10.01.2017 17:10 observer

@Pilaster
"Dlatego, że tylko wtedy, poprzez porównanie EPI z innym lepszym wskaźnikiem,"

Ale to ty potrzebujesz wskaźnika. Zaproponowałeś EPI, został skrytykowany, zaproponuj inny, jak ci jest potrzebny.


@pilaster
<<Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski."

Na podstawie Waszych, kreacjonistów klimatycznych, wypowiedzi i deklaracji.>>

Podasz wreszcie te wypowiedzi, czy dalej będziesz kręcił?

10.01.2017 17:29 WJ

@ANS
Pokrzepiające (?) Twoje linki :)


@PILASTER

" różnicie się od siebie tak mało, jeżeli w ogóle, że traktowanie Was jak jednakowe kołki w płocie jest całkowicie uzasadnione."

Taki wyrafinowany Intelekt posługuje się tak kołkowatym uproszczeniem. Kolejne rozczarowanie.
Możesz to zrównoważyć i wskazać -Któż to składa na płot w który Ty byś się wpasował, niczym, wybacz proszę, ale Cię zacytuję- " kołek".

10.01.2017 18:10 zbig001

@ANS
"Ojciec 2 dzieci pozwał państwo za smog "

Jeszcze facet zapłaci. Zaraz mu udowodnią że sam produkował smog i podstępnie truł biedne, niczemu niewinne państwo.

10.01.2017 19:41 Ans

@Zbig001
Były już 3 rozprawy, więc chyba ma dobrego adwokata :-). Kibicuję mu, bo sama się nad tym zastanawiałam, szczególnie, że moje dzieci (głównie starsze) miały spore problemy laryngologiczne o nieustalonej przyczynie...

11.01.2017 9:05 observer

Jakie pieniądze stoją za Trumpem?

1 bilion dolarów.

Jest się o co bić. Trudno więc się dziwić, że establishment i korporacje wywindowały Trumpa na fotel prezydenta. Teraz Trump będzie spełniał zachcianki wielkich korporacji.

http://www.rp.pl/Swiat/301109876-Rex-Tillerson-i-pokusa-warta-bilion-dolarow.html

"Żadne inne pytanie dla senatorów, którzy mają zatwierdzić nominację nowego szefa dyplomacji USA, nie będzie ważniejsze.

– Zacznę od próby ustalenia, czy Rex Tillerson widzi różnicę między swoją dotychczasową funkcją a nową, którą będzie sprawować – twierdzi Chris Coons, demokratyczny senator z Delaware. Nowy sekretarz stanu był do tej pory prezesem największego koncernu naftowego świata ExxonMobilu.

Waszyngtoński lewicowy Center for American Progress szacuje, że pod kierunkiem Tillersona amerykański MSZ mógłby podjąć decyzje, które przełożą się na zyski dla Exxonu o wartości przeszło 1 biliona dolarów. To dwa razy dochód narodowy Polski. Chodzi przede wszystkim o uaktywnienie ogromnych koncesji na wydobycie ropy na terenie Rosji, które od trzech lat leżą odłogiem z powodu sankcji nałożonych na Rosję przez administrację Baracka Obamy.

– Tu nie chodzi tylko o pieniądze, ale też o finał bardzo długiej strategii. Tillerson pracował z przywódcami Rosji od 20 lat, zbudował tu bardzo udany biznes, ma ogromne doświadczenie w prowadzeniu negocjacji z Kremlem. Ale zawsze działał w interesie Exxonu, nie USA. Na ile będzie teraz potrafił zmienić perspektywę, pozostaje kwestią otwartą – mówi „Rz" Andrew S. Weiss, wiceprezes Fundacji Carnegie i znany specjalista ds. Rosji."

11.01.2017 12:54 Mariusz

Establishment robił co mógł, żeby go nie dopuścić do wygranej w wyborach.
A polityka klimatyczna miała tu niewiele do powiedzenia. Jego poglądy na klimat pewnie dały mu troche zwolenników ale też ich odbierały i produkowały wielu zajadłych wrogów.

On wygrał z powodu wieloletniej degrengolady okołobudżetowej (katastroficzne deficyty), bezrobocia nieskuteczności wojen zagranicznych i zakłamania obecnych władz w polityce międzynarodowej i wewnętrznej(co było widoczne dla wielu wyborców).


Tak poza tym to może wymień co takiego udało się USA za rządów Obamy i Clinton zrobić dla klimatu ?

11.01.2017 18:23 observer

@Mariusz
"On wygrał z powodu ...."

Ja nie wiem, dlaczego wygrał. Ja widzę, co chce zrobić.

@Mariusz
"Tak poza tym to może wymień co takiego udało się USA za rządów Obamy i Clinton zrobić dla klimatu ?"

Teraz nie rządzi Clinton ani Obama.

Może należałoby wymienić wszystkich dotychczasowych prezydentów i obok wypisać, co takiego każdy z nich zrobił dla klimatu.

Na temat polityki Obamy w sprawie klimatu jest na Skeptical Science

https://www.skepticalscience.com/obama-first-climate-president.html

12.01.2017 10:31 zbig001

Analiza pracy naukowej, którą tu kiedyś podlinkowałem, głoszącej że EROI fotowoltaiki jest negatywny (którą to można określić jako fałsz szyty grubymi nićmi, pełen błędów i celowego dobierania mało wiarygodnych danych).
https://matter2energy.wordpress.com/2016/05/17/another-pv-eroei-debacle/
Jednak realistyczna ocena EROI fotowoltaiki nadal jest bardzo niska - zaledwie 2.83.

12.01.2017 11:39 Rolnik z Wielkopolski

Odkrywka chce zniszczyć kurhany (piramidy wielkopolskie).

Nie pozwólmy na to!

Proszę pisać: https://dzialaj.akcjademokracja.pl/campaigns/oscislowo-napisz-e-maila-do-rdos?utm_campaign=blast_2017-01-10&utm_medium=email&utm_source=akcja

12.01.2017 14:57 observer

Wycofano nutellę we Włoszech

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21233749,wloskie-sklepy-wycofuja-nutelle-czy-jest-niebezpieczna.html#Czolka3Img

"Producent Nutelli, firma Ferrero rozpoczęła kampanię reklamową, która ma uspokoić konsumentów. Zapewnia, że czekoladowy krem jest bezpieczny dla zdrowia. To reakcja na wycofanie Nutelli ze sklepów we Włoszech.

W maju Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności ostrzegł, że w przy podgrzewaniu do temp. 200 stopni Celsjusza oleju palmowego, wykorzystywanego m.in. do produkcji Nutelli, powstają czynniki rakotwórcze. Zdaniem urzędu, nawet umiarkowane spożycie kremu stanowi zagrożenie dla dzieci, a ze względu na brak ostatecznych danych, nie można ustalić, jaki poziom jest bezpieczny.

Kilka sklepów w Italii, w tym największa sieć supermarketów, postanowiła więc "na wszelki wypadek" produkt wycofać ze sprzedaży."

13.01.2017 9:35 zbig001

Zmiana klimatu prawnego? Stanowa prokurator generalna Maura Healey rozpoczęła dochodzenie przeciwko Exxon w celu wyjaśnienia, czy ów koncern naftowy swoimi prywatnymi badaniami klimatu i publikacjami na ten temat nie wprowadzał w błąd opinii publicznej.

Przed sądem powszechnym stanu Massachusets udało jej się uzyskać nakaz sądowy udokumentowania całej historii finansowanych przez koncern badań klimatu.
http://www.reuters.com/article/us-exxon-mobil-massachusetts-idUSKBN14W04Z

13.01.2017 13:13 observer

Rząd rozważa różne metody. Jednak jak na razie rozporządzenie o jakości paliw stałych leży od dwóch lat, o normach docieplenia domów już było tutaj kilka razy (nie będę powtarzał, bo Ludomir się znowu zdenerwuje degrengoladą rządzących, a kiedyś on tutaj to ładnie opisał), norm dla pieców nie ma a Minister Zdrowia twierdzi, że to problem teoretyczny.

I dlatego Minister PowerPoint zaprezentował prezentację możliwości. I na prezentacji się skończy.

Jak zawsze.



http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21236778,jest-odpowiedz-rzadu-na-smog-beda-doplaty-ograniczenia-i-program.html#BoxBizImgZ20

Jest odpowiedź rządu na smog. Będą dopłaty, ograniczenia i program "Czyste powietrze"


Pozamykane szkoły, darmowa komunikacja miejska i wielokrotnie przekroczone normy zanieczyszczenia powietrza zmobilizowały rząd do działania. Wicepremier Mateusz Morawiecki wspomniał o "kilkunastu bardzo ciekawych propozycjach".

- Mamy kilkanaście bardzo ciekawych propozycji, w tym również (...) podpisanie rozporządzenia w zakresie jakości kotłów, które zdecydowanie poprawi jakość powietrza - mówił wicepremier Morawiecki podczas czwartkowej konferencji.

Zapowiedział również rozporządzenia dotyczące paliw, czy elektromobilności. - Na Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów potwierdziliśmy i wypracowaliśmy kilkanaście nowych działań z obszaru podniesienia jakości powietrza. Ustaliliśmy również (...), że będziemy mieli specjalny program "Czyste Powietrze". To był temat, którym nasz rząd zajmie się na zasadach priorytetowych. Mamy też wiele dodatkowych pomysłów, które mają poprawić jakość powietrza - zacytował wypowiedź ministra PAP.

Jako rozpatrywane rozwiązania podano m.in.:

- instalowanie czujników odpowiedzialnych za wykrywanie zanieczyszczeń w specjalnych miejscach

- upowszechnienie badań jakości powietrza

- działania dotyczące spalanych materiałów

- zachęty ze strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

- dopłaty do wymiany kotłów na ekologiczne

- od 2018 r. zakaz sprzedaży i montażu kotłów na paliwa stałe, które nie będą miały najwyższej, piątej klasy parametrów emisyjnych
Energooszczędne domy

Morawiecki podkreślił również, że rząd przykłada dużą wagę do produkcji energooszczędnych w budownictwie mieszkaniowym. Wskazał m.in. na program termoizolacji i domy pasywne.

Organizacje pozarządowe informują, że rocznie na 200 tys. sprzedanych w Polsce pieców węglowych aż 140 tys. stanowią tanie, o niskich standardach emisyjnych. To tzw. kopciuchy, odpowiedzialne za część groźnych dla zdrowia zanieczyszczeń, które ostatnio pokryły powierzchnię połowy kraju.

Ministerstwo Energii poinformowało, że w przyszłym tygodniu do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych zostaną skierowane przepisy dotyczące sytemu monitorowania i kontrolowania jakości paliw czy wymagań jakościowych dla paliw stałych. Dzięki nowym rozporządzeniom do obiegu nie powinny trafić materiały opałowe najniższej jakości.

Nowe regulacje i zaostrzenie dotychczasowych norm są niezbędne. Podczas ostatnich mrozów, kiedy paliliśmy w piecach czym popadnie, Polska stała się krajem z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem na świecie.

13.01.2017 15:50 PL

Zdaniem EIA Stany Zjednoczone staną się za 9 lat eksporterem energii netto
Jak poinformował BiznesAlert.pl, minął rok od zniesienia przez Kongres zakazu eksportu ropy naftowej ze Stanów Zjednoczonych, Agencja Informacji Energii USA ( Energy Information Administration - EIA) stwierdza, że Ameryka stanie się eksporterem energii netto. Przez ponad 60 lat Stany Zjednoczone były importerem energii netto, ale obecnie ten trend się odwraca.
EIA tak stwierdza w dorocznej Prognozie Energetycznej na 2017 r. podkreślając fakt, że od pewnego czasu import ropy naftowej do USA systematycznie spada, rośnie natomiast eksport gazu ziemnego. Ten trend jest napędem zmian na rynku energii w USA. W USA w latach 2016 - 2040 przewiduje się stały wzrost zapotrzebowania na energię wynoszący średnio 5 proc. rocznie. Znaczna część tego zapotrzebowania jest związana z działalnością gospodarczą. Wzrost zapotrzebowania pokrywany jest głównie przez zwiększenie zużycia gazu ziemnego.
Produkcja energii w USA może zacząć spadać w 2030 r, co spowoduje spowolnienie lub odwróci wzrost eksportu energii. Przyczyną mogą być niekorzystne wahania cen, zmiany technologiczne i ekonomiczne. Pod koniec 2015 r., Kongres uchylił 40-letni zakaz eksportu ropy naftowej. Ceną za to było wprowadzenie ulg podatkowych dla odnawialnych źródeł energii. Ustawodawca uznał, że decyzja o swobodzie eksportu zwiększa bezpieczeństwo energetyczne USA i pomaga zwalczać zmiany klimatu. Zakaz eksportu wprowadzono w 1973 r., w następstwie embarga naftowego nałożonego na USA przez państwa OPEC za wsparcie Izraela w wojnie z krajami arabskimi. Embargo wywindowało do bardzo wysokiego poziomu ceny ropy na rynkach światowych - czytamy w BiznesAlert.pl.

14.01.2017 12:57 zbig001

Poczekamy, zobaczymy, bo nie wiadomo ile naprawdę gazu jest do wydobycia. Część zasobów określanych jako technicznie możliwe do wydobycia, będzie musiała pozostać w ziemi.

Podobnie jest z ropą. Medialna wrzawa z 2016 r. o odkryciu "nowych" zasobów ropy zapoczątkowana przez USGS, niezupełnie odpowiadała prawdzie, bo pole Wolfcamp odpowiadało obszarowi doszczętnie wyeksploatowanemu przez dziesiątki lat konwencjonalnymi metodami.
Okazuje się że chodzi zastosowanie technik EOR do dobrze znanych złóż węglowodorów. W przypadku złoża Wolfcamp czynią one możliwym do wydobycia odpowiednik miesięcznego światowego zużycia, więc surowca (ropy i gazu) jest dużo.
Jenak próg opłacalności leży wysoko, typowo dla zasobów niekonwenjonalnych
http://www.artberman.com/permian-basin-break-even-price-is-61-the-best-of-a-bad-lot/#comment-2718

Wiele krajów utrzymuje w tajemnicy jakimi metodami eksploatowane były ich złoża, czy konwencjonalnymi czy EOR, więc nie wiadomo ile jeszcze czasu pozostało do przeżycia naszej cywilizacji.
Pomijając fakt że dalsza eksploatacja węglowodorów przygotowuje gorszy scenariusz z efektem cieplarnianym.

przedwczoraj o 11:56 observer

Bardzo ciekawy wywiad. Jest trochę o przyczynach obecnej sytuacji (nie tylko w Polsce).

Podstawowym powodem jest oderwanie elit od rzeczywistości.

http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21241630,zyjemy-w-bance-bez-szczelin-ambasador-schnepf-opowiada-co.html

"[...] No i Ameryka. Został tam uruchomiony proces, który prowadzi nas w nieznane.

Po wyborze Trumpa?

– Wcześniej. Od wielu lat rosną w Ameryce nierówności dochodowe, a jednocześnie rosną oczekiwania obywateli. Dzięki internetowi przeciętny mieszkaniec amerykańskiej prowincji może na bieżąco śledzić życie multimiliardera z Doliny Krzemowej. Jeśli zestawić to z badaniami OECD, które pokazują, że nigdy nie było tak dużej przepaści w dochodach i życiowych szansach między obywatelami, to mamy przepis na mieszankę wybuchową. Nie wiemy, czy model liberalnej demokracji przetrwa w sytuacji tak dużych różnic. Po przekroczeniu jakiegoś progu nierówności trudno mówić o spójności społeczeństwa. Nie wiemy, gdzie leży ten próg, i nikt nie ma dobrego pomysłu, co z tym robić.

O tym się w kółko mówi.

– Mówi. Na rozmaitych kongresach naukowych, na uniwersytetach i w kolejnych książkach, jak „Co z tym Kansas?” Thomasa Franka. Opisał rozgoryczenie robotników w tzw. pasie rdzy, czyli kilku stanach USA, gdzie zniknęły stabilne miejsca pracy w przemyśle. To właśnie te stany dały zwycięstwo Trumpowi. Książka wyszła w 2004 r., zdobyła rozgłos, ale niewiele z tego wynikło. Kolejne dzwonki alarmowe nie były słyszane.
Dlaczego?

– Elitom przydarzyło się coś, co socjologowie amerykańscy nazwali self inverted outlook, czyli patrzenie do środka. Siedzę w swojej bańce społecznej i świat wydaje się taki jak moje życie. Jeżeli mojej rodzinie jest dobrze, to świat jest znakomity. I koniec. Nie ma spojrzenia dalej. Po co mam się zamartwiać, że służba zdrowia źle funkcjonuje? Wykupię dobry pakiet prywatny i nie będę o tym myślał.
Coś przed tym chroni?

– Nie bardzo. Można czytać takie książki jak „Co z tym Kansas?”, znać niepokojące dane, chodzić na różne kongresy, na których się mówi o problemie, a jednocześnie w jakiś dziwny sposób nadal problemu nie widzieć. Chyba tylko osobiste doświadczenie może wyrwać z letargu.

Pana co wyrwało?

– Ameryka Łacińska. Byłem ambasadorem w kilku krajach tego regionu. Nierówności są tam ogromne, w niektórych miejscach doprowadzone do skrajności. Napatrzyłem się. Również w Wenezueli, o której pisałem pracę doktorską u prof. Łepkowskiego w PAN. To otwiera oczy.
Wenezuela?

– Tak. Czytamy teraz o niej ciągle w gazetach, bo rządzi tam lewicowy reżim, gospodarka została rozłożona na obie łopatki, towary są na kartki. Taką sobie władzę wybrali. Chávez stworzył potwora, czyli państwo autorytarne, a jednocześnie niefunkcjonalne. Ale warto wiedzieć, co było wcześniej. Jak to się stało, że w 1998 r. ludzie zagłosowali na człowieka, który zapowiadał marksistowską rewolucję i pogonienie elit. Wygrał całkowicie demokratycznie.
I jak to się stało?

– Self inverted outlook. Przed Chávezem w Wenezueli było tak: rządziły na przemian dwie główne partie, czyli Acción Democrática i COPEI. Polityczne elity tych partii przestały myśleć. Dookoła slumsy, bieda, słabe szkolnictwo, rosnące rozwarstwienie, fawele i prawo faweli, przestępczość. A obok grodzone oazy spokoju, które budowała sobie klasa wyższa. Ta przepaść rosła. I jeszcze ważna okoliczność: była ropa. Wenezuela to członek OPEC i jeden z największych producentów ropy na świecie. Mieli narzędzie.

Narzędzie?

– Było za co! Z dochodów z ropy mogli prowadzić rozsądną politykę wyrównywania szans. My musimy na nią zarobić, a oni dostali od losu prezent. Tymczasem nastąpił niekontrolowany rozdział koncesji na wydobycie, mętne interesy, dochody budżetu państwa z surowców były praktycznie zerowe. Niebywała uległość klasy politycznej wobec biznesu.
Kiepskie elity.

– No właśnie nie, i to jest w tym najdziwniejsze. Tę politykę prowadzili fantastyczni światli ludzie. Obie te partie miały na sztandarach idee wolności i równości, obie wyrosły z idealistycznego ruchu studenckiego. COPEI było partią chrześcijańską, natomiast Acción Democrática partią socjaldemokratyczną, która postawiła na kobiety, wciągnęła je do polityki. Mieli nie tylko wspaniałe korzenie, ale też idealistycznych przywódców, ludzi po więzieniach i walce z dyktaturą. Z tą ropą cały kraj można zmienić.
I dlaczego się nie zmienia?

– Nie wiem. To jest pytanie bez jasnej odpowiedzi. Krótkowzroczność, wygoda, dbanie o własne dzieci i własną bańkę społeczną. W Wenezueli nastąpiła niebywała alienacja elit. W latach 70. obywatele byli szokowani kolejnymi przykładami arogancji, ludzie nie mieli co do garnka włożyć, a milionerzy na swoje urodziny zapraszali Eltona Johna za pięć milionów dolarów z dowozem prywatnym samolotem. Obszary biedy i zapuszczenia stały się w pewnym sensie niewidoczne. Jak element pejzażu za oknem, który przestajemy dostrzegać, bo on po prostu jest i być musi. Doły społeczne nie głosowały, więc elitom wydawało się, że system polityczny jest stabilny. Aż przyszedł Chávez i namówił tych ludzi, żeby ruszyli do urn.

Napatrzyłem się też w czasie światowego kryzysu finansowego, byłem wtedy polskim ambasadorem w Hiszpanii. To był kraj niezwykle przyjazny i pozwalający na takie miłe życie, nawet jeśli ktoś miał mniej. I nagle w kryzysie wielu ludzi wszystko straciło, bo oddawali bankom niespłacone mieszkania i lądowali na bruku. Może by to znieśli, gdyby widzieli, że wyrzeczenia ponoszą wszyscy w miarę solidarnie. Tymczasem odpowiedzialnym za kryzys włos z głowy nie spadł. Na narastające poczucie niesprawiedliwości elity polityczne nie potrafiły w rozsądny sposób odpowiedzieć. Po przyjeździe do Ameryki i zetknięciu z Wall Street uzupełniłem sobie ten obraz. Reakcja na kryzys niektórych wpływowych środowisk, banków, prywatnych instytucji inwestycyjnych była po prostu... nie wiem... zawstydzająca.
Pan się spodziewał Trumpa?

– Tak. Trzydzieści lat temu pracowałem na uniwersytecie Indiany w Bloomington i dość dobrze poznałem amerykańską prowincję. Kiedy w 2012 r. zostałem polskim ambasadorem w Stanach, postanowiłem w czasie urlopu tam wrócić. Nic się nie zmieniło. Poziom życia ludzi, domy, sposób odżywiania się, poziom zaniedbania dzieci. Owszem, uniwersytet urósł, wypiękniał, ale jego okolice już nie. Wielu obywateli na amerykańskiej prowincji żyje bez żadnego planu. Bez mitu amerykańskiego, że mogą do czegoś dojść. Jeżdżą do supermarketu, ale takiego, że nasza Żabka mogłaby być dumna. Nawet w Waszyngtonie to widać. W okolicach rezydencji ambasadora jest elegancki sklep pewnej sieci, ale ta sama sieć w biednej dzielnicy to coś całkiem innego. Stoją żelazne regały, porozrzucane towary, które zbiera pan z podłogi. Kraj, który ma tak wielki potencjał, wspaniałe życie intelektualne, Dolinę Krzemową i najnowsze technologie, jest dla wielu obywateli kompletnie innym światem.[...]"

przedwczoraj o 12:30 observer

Jeszcze w uzupełnieniu poprzedniego ( ) wpisu.

1. Wywiad był Ryszardem Schnepfem (zapomniałem dopisać, jest pod linkiem, ale na wszelki wypadek wklejam):

Ryszard Schnepf (ur. w 1951 r.) jest historykiem, przez 25 lat był polskim dyplomatą, ambasadorem w Urugwaju, Paragwaju, Kostaryce, Hiszpanii i Stanach Zjednoczonych.

2. Jest takie ładne określenie na to, co się dzieje (działo):
https://en.wikipedia.org/wiki/Elephant_in_the_room

Jest nawet książka na ten temat
https://www.goodreads.com/book/show/379779.The_Elephant_in_the_Room

Może ostatnie wydarzenia spowodują, że wreszcie przestaniemy mówić o rozwarstwieniu (w różnych aspektach, bo majątek jest tylko jednym aspektem).

przedwczoraj o 15:38 logic

@obserwer
"Podstawowym powodem jest oderwanie elit od rzeczywistości."

Słyszysz ? czytaleś to co napisałeś ? chyba nie bo byś nie chodził na zbiegowiska kodu sponsorowanego przez sorosa.

przedwczoraj o 18:13 observer

@Logic
<<@obserwer
"Podstawowym powodem jest oderwanie elit od rzeczywistości."

Słyszysz ? czytaleś to co napisałeś ? chyba nie bo byś nie chodził na zbiegowiska kodu sponsorowanego przez sorosa.>>

To, że elity są oderwane od rzeczywistości nie zmienia tego, że władza łamie prawo i trzeba się temu przeciwstawić.

To, że elity są oderwane od rzeczywistości nie oznacza, że trzeba pozwolić dać się tłamsić.

To, że elity są oderwane od rzeczywistości nie oznacza, że mamy iść jak barany na rzeź.

itd. itp.

Natomiast twoje wypowiedzi pozwoliły mi zrozumieć, że jest bardzo duża grupa ludzi w Polsce, która kompletnie nie rozumie świata. I wśród tych ludzi są tacy, którzy głosują np. na Korwina, który wprost mówi, że potrzebna jest dyktatura, która odgórnie będzie mówiła, co jest dobre a co jest złe. A jak ktoś będzie miał swoje własne poglądy, to się krzyknie, że jest lewak/czerwony/etc. i to wystarczy, by go w naprostować w obozie pracy.

Ustrój, o jaki walczysz już istniał. Nazywał się stalinizm/komunizm. Ja go nie chcę.

wczoraj o 11:15 observer

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21230315,piec-najwiekszych-zagrozen-dla-smitha-i-kowalskiego-naprawde.html

"Coraz większa nierówność

Trendem, który w najbliższej przyszłości będzie najsilniej wpływał na rozwój świata jest, jak czytamy w raporcie WEF, wzrost nierówności dochodowych.

Autorzy raportu zwracają np. uwagę, że od lat 80. ubiegłego wieku najbogatsza jednoprocentowa część społeczeństwa bogaci się szybciej między innymi w USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Irlandii i Australii - ale już nie w Niemczech, Japonii, Francji, Holandii i krajach skandynawskich. Odpowiada za to globalizacja połączona z rozwojem technologii - łatwiej teraz dużym firmom działać globalnie, łatwiej też komunikować się. To ostatnie doprowadziło np. do tego, że zdolne jednostki są w stanie ze swoim przekazem łatwiej dotrzeć do globalnej publiczności i więcej na tym zarobić – narodziła się "gospodarka gwiazd".

Tylko w latach 2009-2012 dochody najbogatszych Amerykanów (1 proc. społeczeństwa) wzrosły o 31 proc. W tym czasie dochody pozostałych mieszkańców USA, tylko 0,5 proc.

Klasa średnia w rozwiniętych gospodarkach jest w stagnacji - lub nawet ubożeje. Z badań, do których odwołują się autorzy WEF, wynika że 540 mln młodych obywateli 25 najbardziej rozwiniętych państw świata będzie miało gorzej niż ich rodzice.

To tak na marginesie, tłumaczy w dużym stopniu wzrost nastrojów antyglobalistycznych i populistycznych we współczesnym świecie – w tym wynik referendum w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych.

To również stoi za tym, że na miejscu trzecim największych zagrożeń dla świata WEF umieścił rosnącą polaryzację społeczeństw. To oczywiste w świecie coraz większych różnic w dochodach i w posiadanym bogactwie.

Zmiana klimatu – codziennie "wybucha" 400 tys. bomb atomowych

Drugim największym zagrożeniem dla rozwoju świata jest zmiana klimatu. Autorzy raportu dla poparcia tej tezy przytaczają kilka wcześniej już znanych liczb. I tak np. każdego dnia ludzkość emituje 110 mln ton gazów cieplarnianych. Codziennie do atmosfery trafia – z powodu działalności człowieka - ilość ciepła, która odpowiada energii cieplnej wyzwolonej w trakcie wybuchu 400 tys. bomb atomowych zrzuconych na Hiroszimę.

Na świecie robi się coraz cieplej. W raporcie czytamy np., że wg Światowej Organizacji Meteorologicznej rok 2016 był najcieplejszy od czasów prowadzenia pomiarów temperatury. Był również pierwszym w historii kiedy średnia globalna temperatura była wyższa o 1 stopień Celsjusza od średniej z lat 1880-1999.

Efekt cieplarniany już dewastuje nasz świat. Wg szacunków Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców co roku od 2008 roku z powodu zmiany klimatu 21,5 mln osób szuka nowego miejsca do zamieszkania. Z kolei wg danych innego biura ONZ ds. redukcji skutków klęsk żywiołowych w 2015 roku dotknęły one aż miliard osób."

wczoraj o 11:37 observer

Krótkie podsumowanie sposobu rozumowania, które staje się powszechne.

http://wyborcza.pl/7,75398,21250286,raport-hrw-populisci-zagrozeniem-dla-praw-czlowieka-trump.html#BoxGWImg

"„W tym kotle niezadowolenia rozkwita pewien typ polityka. Twierdzi on, że prawa człowieka służą wyłącznie ochronie podejrzanych o terroryzm albo szukających azylu. Że respektowanie praw odbywa się kosztem bezpieczeństwa i dobrobytu, jest wbrew preferencjom kulturowym rzekomej większości”.

„Ten typ polityka propaguje rasizm, ksenofobię, mizoginię czy natywizm [przekonanie, że prawa autochtonicznej ludności są wyższe od praw imigrantów]. Opiera się na stereotypach i wskazuje kozła ofiarnego: uchodźców, imigrantów i mniejszości. Ofiarą często pada także prawda” - opisuje szef HRW."

wczoraj o 11:39 Pilaster

W najnowszym numerze "Najwyższego Czasu" opublikowano artykuł 'Przyroda jako dobro wolnorynkowe", w którym wykazano, że w krajach praworządnych, zamożnych i wolnorynkowych stan środowiska naturalnego jest statystycznie znacznie lepszy niż w krajach etatystycznych - socjalistycznych

Wspomina o tym pilaster, ponieważ artykuł powstał niejako z inspiracji wypływającej z dyskusji z tutejszymi userami. :)

wczoraj o 14:27 observer

@pilaster
"W najnowszym numerze ..."

Zwykle w kronice dajemy cytowania z bieżących doniesień prasowych. Jeśli chcesz podać jakiś artykuł to zamieść link oraz zacytuj treść.


Jeśli poziom jest taki, jak twoich tutejszych hipotez to nie kłopocz się. Nic straconego.

wczoraj o 15:56 Ans

"Z początkiem kwietnia br. Wielka Brytania wprowadzi zmiany dotyczące tzw. podatku drogowego (VED – vehicle excise duty). W efekcie z podatku zwolnione będą wyłącznie w pełni elektryczne samochody. Za wszystkie inne pojazdy trzeba będzie płacić daninę. Jej wysokość będzie obliczana na podstawie wskaźnika emisji spalin. W niektórych przypadkach podatek wzrośnie nawet o 500 funtów." (na podstawie DailyMail, więc trzeba by sprawdzić, czy to prawda ;-)) http://www.podatki.biz/artykuly/podatki-na-swiecie-wielka-brytania-podniesie-podatek-drogowy_16_33791.htm

wczoraj o 16:25 zbig001

Silniki Elsbett zaprojetowane do maszyn rolniczych mogą być zasilane nieprzetworzonym olejem roślinnym (SVO).
http://www.elsbett.com/gb/elsbett-diesel-technology/elsbett-engine.html
Mieszanka wiruje w zagłębieniu tłoka, nie stykając się prawie w ogóle z metalem, co chroni silnik przed zablokowaniem osadami ze spalania surowego oleju.

Może kiedyś wyniknie z tego możliwość utrzymania wysokowydajnego rolnictwa (nawet przy bardzo niskiej podaży energii możliwej ze źródeł odnawialnych).
Nie wspominając już o tym że wytłoki z nasion oleistych to gotowe proteiny dla ludzi.

wczoraj o 16:45 observer

"zabawny" obrazek na temat konsekwencji AGW

https://static.skepticalscience.com/pics/2017Toon02.png

o godz. 8:28 Mariusz

Pilaster

A jaki jest stan środowiska naturalnego w biednych krajach rynkowych w porównaniu do biednych krajów socjalistycznych ?

o godz. 12:46 Pilaster

"jaki jest stan środowiska naturalnego w biednych krajach rynkowych w porównaniu do biednych krajów socjalistycznych ?"

A są jakieś bogate kraje socjalistyczne? Kiedyś, w XX wieku, można było do takich zaliczyć Irak, jeszcze niedawno Wenezuelę.

Ale w tej chwili?

I na odwrót. Biedne kraje wolnorynkowe, to tylko takie, w których socjalizm upadł stosunkowo niedawno i jeszcze nie zdążyły zbudować bogactwa, ani poprawić stanu środowiska. Dobrym, a w zasadzie jedynym przykładem takiego kraju jest...

... Madagaskar. (IEF = 61,06, EPI = 37,1)

Gdzie mamy spełniony warunek wolnego rynku (IEF>60), przy równoczesnym bardzo złym stanie środowiska.

Jednak po pierwsze Madagaskar ma wolny rynek mniej więcej od 2003 roku, a poza tym ten rynek jest wolny ledwo, ledwo, czyli przekracza 60 pkt niewiele, choć jak na Afrykę to i tak dużo.

W drugą stronę istnieją dwa wyjątki o których już pilaster pisał - Kuba i Wenezuela. Po szczegóły odsyła pilaster do wzmiankowanego artykułu.

o godz. 15:06 logic

@obserwer
Ale ja chcę lol

o godz. 18:23 observer

observer napisał:
"Ustrój, o jaki walczysz już istniał. Nazywał się stalinizm/komunizm. Ja go nie chcę."

logic napisał
"Ale ja chcę lol"



To przynajmniej wiemy, w którym miejscu się różnimy.

39 minut temu MOL

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21257585,swiat-stanal-na-glowie-chinski-prezydent-broni-wolnego-handlu.html

Chiński prezydent wezwał również wszystkich sygnatariuszy paryskiego porozumienia klimatycznego do wypełnienia zobowiązań dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych i zapewniał, że Chiny nie są już wielkim zagrożeniem gospodarczym dla świata. Gospodarka Państwa Środka jest już w znacznym stopniu napędzana konsumpcję wewnętrzną - nie tylko eksportem. PKB Chin wzrosło - jak mówił Xi - w 2016 roku prawdopodobnie o 6,7 proc. To niezły wynik, biorąc pod uwagę nie najlepszą kondycję globalnej gospodarki."

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto