Co stracimy, gdy znikną żaby?

Płazy znakomicie przetrwały zagładę, która zabiła dinozaury. Czemu teraz masowo wymierają?

W zeszłym miesiącu w Zoo w Atlancie umarła ostatnia żaba z gatunku Ecnomiohyla Rabborum, która pierwotnie zamieszkiwała lasy deszczowe Panamy. Opiekujący się nią od 12 lat biolodzy nazywali ją „Twardzielem”. Już od dawna byli jednak przygotowani na ten smutny moment. Gdy gatunek został odkryty w 2005 roku, już wówczas 80% populacji wymarło z powodu choroby, która dziesiątkuje płazy na całym świecie. Kilka osobników zabrano z lasu z nadzieją, że uda się zachować populację. Jednak ostatnia samica umarła w 2009 roku, a gdy w 2012 roku zginął inny samiec, „Twardziel” stał się ostatnim trzymającym się przy życiu przedstawicielem swojego gatunku.

Rysunek 1. „Twardziel” – ostatni z gatunku Ecnomiohyla Rabborum. Spoczywaj w pokoju. Źródło

Utrata tego gatunku jest kolejnym bolesnym ciosem dla różnorodności biologicznej planety, tym dotkliwszym, gdy uświadomimy sobie, że samce Ecnomiohyla Rabborum pozwalały potomstwu zjadać własną skórę na grzbiecie. Takiego zachowania nie odnotowano jak dotąd u żadnego gatunku.

Od początku lat 70.Na świecie wymarło 200 gatunków żab, wywołując obawy, że jest to zapowiedź hekatomby, jaka czeka inne grupy systematyczne, takie jak ryby, ptaki i ssaki. Wielu ekspertów jest przekonanych, że jesteśmy świadkami masowego wymierania, szóstego, jakiego doświadczyło życie na Ziemi.Wygląda też na to, że płazy są grupą najbardziej narażoną na wyginięcie.W czasie poprzednich wymierań radziły sobie one całkiem nieźle, na przykład przetrwały bez większego uszczerbku katastrofę, która zmiotła z powierzchni Ziemi królujące przez ponad sto milionów lat dinozaury. Nie są to więc najdelikatniejsze stworzenia na Ziemi. Jak mówi szef zespołu badawczego w Zoo w Atlancie Joseph Mendelson: „Doprowadziliśmy środowisko na planecie do tak złego stanu, że nawet płazy nie są w stanie tego dłużej tolerować”. 

Pierwsze symptomy kryzysu zaczęły być dostrzegane w latach 80, w formie anegdot wymienianych na zjazdach herpetologicznych. Naukowcy opowiadali sobie, jak nie potrafili zlokalizować wcześniej dobrze znanych populacji płazów. Te opowieści dotyczyły obserwacji w Kostaryce, USA, Australii i innych odległych od siebie miejscach. Coś było na rzeczy. 

Badacze wyruszyli w teren, by bliżej przyjrzeć się sprawie. Był to olbrzymi wysiłek, który zaowocował w 2004 roku publikacją w czasopiśmie naukowym Science, która analizowała stan ponad 5000 gatunków z całego świata. Okazało się, że płazy są znacznie bardziej zagrożone niż ptaki czy ssaki. Wyniki badań stwierdziły też, że już 30% wszystkich gatunków płazów jest zagrożonych wymarciem. 

Pojawiły się kolejne publikacje. W 2013 w USA światło dzienne ujrzał raport, w którym tempo spadku amerykańskich populacji płazów oceniano w latach 2002-2011 na 3,7% rocznie.Co zaskakujące, spadki liczebności dotyczyły także pospolitych gatunków. Miały one miejsce nawet na obszarach chronionych. 

Badanie z 2010 dotyczące 25780 gatunków kręgowców wskazywało, że 41% gatunków płazów było zagrożonych wyginięciem.Niestety wysokiemu stopniowi zagrożenia towarzyszy niewielki wysiłek na rzecz ratowania ich dramatycznej sytuacji. 

Poważną przyczyną wymierania płazów jest niepozorny grzyb Batrachochytriumdendrobatidis wywołujący chorobę zwaną chytridiomykozą, która wywołuje uszkodzenia układu oddechowego i wydalniczego.To właśnie on zabił pobratymców „Twardziela”. Zarodniki grzyba wnikają w skórę, gdzie się rozmnażają infekując kolejne komórki. Skóra płazów jest nie tylko warstwą ochronną, ale również uczestniczy w wymianie gazowej i jest częścią układu wydalniczego. Choroba dokonuje zniszczeń, których analogią u człowieka byłoby jednoczesne zniszczenie skóry, nerek i płuc. Jej ofiarą padła między innymi najbardziej pospolita żaba zamieszkująca góry Sierra Nevada w tym słynny park narodowy Yosemite – Rana Sierrae, której populacja spadła w XX wieku o ponad 95%. Donald Knapp amerykański biolog stwierdza „że gdyby nagle z Yosemite zniknęły wszystkie drzewa, ludzie natychmiast by to zauważyli”. Małe organizmy jak płazy czy owady odchodzą po cichu. 

W 2002 roku raport w Nature stwierdził, że chytridiomykozato najbardziej zabójcza choroba przyczyniająca się do wymierania gatunków jaką kiedykolwiek udokumentowano. Jej ofiarą padło 200 gatunków płazów. Jak to możliwe, że teraz ten grzyb przypuścił druzgocący atak? To klasyczny przypadek rozniesionego przez ludzi gatunku inwazyjnego, w tym przypadku z Afryki na inne kontynenty, gdzie zaatakował zupełnie nieuodpornione na niego żaby.

Nie tylko żaby są zagrożone. Istnieje bardzo podobna choroba, która za cel obrała salamandry. Nazywa się Bsal i już zdążyła zdziesiątkować populacje europejskich salamander, które nie wykazują na nią żadnej odporności. Istnieje poważne zagrożenie, że choroba pojawi się w Ameryce Północnej. Jest czego się bać, bowiem kontynent ten zamieszkuje połowa z wszystkich gatunków salamander występujących na świecie. 

Drastycznego spadku liczebności płazów na świecie nie da się wytłumaczyć jedynie samymi chorobami i introdukowaniem przez nas gatunków inwazyjnych. Priya Nanjappa z amerykańskiego Fish And Wildlife wyróżnia 6 głównych czynników: 

1. Utrata siedlisk:To główny powód wymierania. Obszary podmokłe i lasy, gdzie żyją żaby i salamandry są niszczone na całym świecie; 

2. Choroby: Globalizacja znacznie ułatwiła rozprzestrzenianie się śmiertelnych chorób;

3. Zmiana klimatu: Płazy są zależne od wody. Coraz dotkliwsze susze ograniczają ich liczebność.Zachwianie wzorców pogodowych źle wpływa na cykle życiowe i reprodukcyjne;

4. Gatunki inwazyjne: Wiele kijanek ginie pożerane np. przez inwazyjne gatunki ryb; 

5. Handel dzikimi zwierzętami: Wiele gatunków pada ofiarą tego procederu; 

6.Zanieczyszczenia wody i powietrza: Niedawno w jeziorze Titicaca w Peru zginęło 10000 osobników należących do zagrożonego gatunku żaby. Prawdopodobną przyczyną były ścieki przemysłowe.  

Jak podkreśla Nanjappa, wszystkie te czynniki są ze sobą tak mocni powiązane, że często trudno jest wyizolować konkretną przyczynę.Płazy są szczególnie wrażliwe na zmiany w środowisku, ponieważ do pełnego cyklu życiowego potrzebują różnych ekosystemów. Płazy rozpoczynają życie w wodzie, a następnie zmieniają swoją formę do życia na lądzie. Jeśli zabraknie który z ekosystemów ulegnie poważnej degradacji lub w ogóle zniknie, wymierają. 

Może nie wszystko jednak stracone.

Okazuje się, że żaba Rana Sierrae,której populacja w ostatnich dekadach spadła o 95%,powraca do jezior i strumieni parku Yosemite.Jednym z czynników było pozbycie się inwazyjnej troci. Historycznie żaby Rana Sierrae ewoluowały przy braku jakiegokolwiek drapieżnictwa ze strony ryb. Kiedy zniknęła troć, żaby zaczęły zwiększać swoją liczebność. 

Rysunek 2. Populacja zagrożonej żółtonogiej żaba drzewnej rośnie. US Forest Service

Ale to nie wszystko.Istnieją dowody wskazujące na zwiększoną odporność na chytridiomykoze. Jedną z metod walki z tą chorobą jest wypuszczanie do środowiska osobników, którym udało się przeżyć jej atak. Mają one być zalążkiem populacji odporniejszej na działanie choroby. 

Świat bez płazów?

Świat bez płazów byłby z pewnością gorszym miejscem do życia.Są one kluczowym elementem wielu ekosystemów, a ich populacja niejednokrotnie przekracza liczebność pozostałych zwierząt. Jeśli znikną płazy, ekosystemy ulegną dramatycznemu przekształceniu. W Ameryce Środkowej niektóre żaby żyjące w strumieniach żywią się glonami porastającymi kamienie i głazy, robiąc w ten sposób miejsce dla wielu małży i bezkręgowców. Po ich zniknięciu glony zaczynają rosnąć w sposób niekontrolowany.Takie i inne niekorzystne zmiany obserwowane są na całym świecie w miejscach gdzie populacje żab wymarły albo się skurczyły. 

Wymieranie płazów pozbawia medycynę wielu potencjalnych lekarstw. Salamandry znane są ze zdolności do regeneracji uszkodzonych kończyn czy nawet organów takich jak serce. Skóra salamander i żab zawiera cały zestaw związków chemicznych, które mogłyby pomóc w walce z wieloma chorobami. 

W Australii niedawno wymarła żaba, której osobniki robiły coś absolutnie unikatowego. Mianowicie kijanki dorastały w żołądku rodziców, które na czas rozwoju potomstwa wstrzymywały funkcje trawienne.Nie wiemy jaki hormon był za to odpowiedzialny i już się nigdy nie dowiemy. Tylko pomyśleć, jakie mógłby mieć on zastosowanie w leczeniu wrzodów żołądka. 

Całkowita liczba gatunków płazów wynosi na świecie około 7000.Płazy pojawiły się 400 mln lat temu w Dewonie. Od tego czasu są nieodłączną częścią królestwa zwierząt. Ich wyginięcie byłoby czymś absolutnie bezprecedensowym w historii planety i niepowetowaną stratą. 

Tomasz Kłoszewski na post. What we losewhen we lose the world’sfrogs 

Komentarze

21.12.2016 8:57 Pilaster

2016-12 = 2004

A gatunek podobno został odkryty w 2005. :)

Nawet zmyślać wiarygodnie nie potrafią... :(

21.12.2016 9:00 Pilaster

A i jeszcze.

Czy płazy są zwierzętami typu "K", czy typu "r"?

21.12.2016 12:07 Nowicjusz

@Pilaster
Gdy komuś zaczyna brakować argumentów, czepia się szczegółów i literówek. Jest to płytkie i żałosne.

21.12.2016 12:51 Pilaster

Faktycznie, nic innego wam nie zostało, jak czepiać się szczegółów i literówek.

Ale jednak szczegóły są ważne, bo jeżeli jakaś historia jest zmyślona, to kłamcy najczęściej wykładają się właśnie na nich. Nie są w stanie zmyślić wszystkiego dokładnie i spójnie.

Natomiast pytania nadal pozostają bez odpowiedzi.

Jakim sposobem osobnik gatunku rzekomo odkrytego w 2005 był utrzymywany w ZOO przez 12 lat w roku 2016?

Czy płazy są zwierzętami typu "r", czy typu "K"?

21.12.2016 13:48 ans

@Pilaster
Tobie tylko wydaje się, że jesteś taki sprytny. Żaby odkryto w 2005 roku i od razu zostały przewiezione do zoo. Jeśli ostatni osobnik zdechł w październiku czy listopadzie 2016, a został przywieziony w styczniu 2005 to będzie to 12 lat bez 3 miesięcy.

3 miesiące może mają znaczenie jeśli chodzi o wcześniaki, ale nie w przypadku kilkunastu lat opieki.

21.12.2016 14:04 WJ

@ANS
Jesteś niezastąpiona :)))

21.12.2016 14:22 Pilaster

"Jeśli ostatni osobnik zdechł w październiku czy listopadzie 2016, a został przywieziony w styczniu 2005 "

JEŚLI :)

A i tak nie ma 12 lat.

Poza tym:

Czy płazy są zwierzętami typu "K", czy typu "r"?
W związku z tym w którym miejscu diagramu Feigenbauma się znajdują?

21.12.2016 15:35 ans

@Pilaster
Co z tego, że nie ma 12 lat? Myślałam, że tylko matki niemowląt podają wiek dzieci w tygodniach albo miesiącach.
Ale - trzymaj się mocno - faktycznie odkryłeś SPISEG! Sprawdziłam, żaby zostały schwytane w lipcu 2005, a "Twardziel" umarł pod koniec września 2016. Czyli trzymali go w niewoli 11 lat i 3 miesiące. WOW, normalnie błąd rozwalający cały artykuł.

"Czy płazy są zwierzętami typu "K", czy typu "r"?
W związku z tym w którym miejscu diagramu Feigenbauma się znajdują?"
Jakie to ma znaczenie? I związek z artykułem?

21.12.2016 17:41 Nowicjusz

@ANS
Czasem zastanawiam się, skąd biorą się tacy ludzie jak Pilaster. Przypuszczam, że są to osoby bardzo nieszczęśliwe i w ten sposób próbują wyładować swoje frustracje i fobie.
Dlatego uważam, że dalsza dyskusja z nim jest zbyteczna.

21.12.2016 18:51 ans

@Nowicjusz
Oczywiście, że dyskusja z nim jest zbyteczna, bo bezcelowa. Może być jedynie (niekiedy pożyteczną) rozrywką.

21.12.2016 19:36 Pilaster

ANS

"żaby zostały schwytane w lipcu 2005, a "Twardziel" umarł pod koniec września 2016. Czyli trzymali go w niewoli 11 lat i 3 miesiące."

Dlaczego w takim razie napisali kreacjoniści że było to 12 lat?

Ano dlatego, że właśnie są kreacjonistami i należą do sekty religijnej.
A w religii poszczególne liczby mają znaczenie mistyczne. I liczba "12" jest znacznie bardziej "uduchowiona" (12 plemion Izraela, 12 apostołów, etc) niż liczba "11"

""Czy płazy są zwierzętami typu "K", czy typu "r"?
W związku z tym w którym miejscu diagramu Feigenbauma się znajdują?"
Jakie to ma znaczenie? I związek z artykułem?"

Zasadnicze, o czym wie każdy, kto ma jakieś pojęcie o ekologii.

Liczebność gatunków "r", czyli takich, które rozmnażają się masowo i produkują dużą liczbę potomstwa nie dbając później o nie jest z natury niestabilna i może się gwałtownie wahać nawet przy minimalnych zmianach w środowisku.

Żeby daleko nie szukać, może to potwierdzić, każdy kto miał jakiekolwiek doświadczenie z komarami. Są okresy, kiedy po prostu nieba spoza nich nie widać, a są i takie, kiedy się tego brzęczenia nie słyszy praktycznie wcale.

22.12.2016 13:25 ans

@Pilaster
Tak, autor na pewno zmienił 11 na 12, bo apostołów było 12... SPISEG!

Co do K i r - tak, może masz blade pojęcie o ekologii (przynajmniej potrafisz sprawdzić definicje zwierząt typu "K", czy typu "r"), ale z czytaniem ze zrozumieniem jest gorzej. Gorzej jest też z wiedzą ekologiczną wyższego poziomu i z łączeniem faktów z różnych dziedzin.

23.12.2016 3:25 gupol(szukam w OZE)

@pilaster
"A w religii poszczególne liczby mają znaczenie mistyczne. I liczba "12" jest znacznie bardziej "uduchowiona" (12 plemion Izraela, 12 apostołów, etc) niż liczba "11""

wasza wielmożność raczył chyba nie wziąć swoich leków;)
niech wasza wielmożność nie udaje głupszego niż jest i niech się nie kompromituje swoimi kreacjonistycznymi ciągotami.
numerologia to nie na tym portalu.

zginął ostatni przedstawiciel jednego gatunku płaza. koniec kropka.
czy jest mozliwe że gdzieś w panamie żyją jeszcze takie osobniki niczym potwór z loch ness? możliwe. ale małoprawdopodobne.

a co do wiedzy ekologicznej to wasza eminencja musi się dokształcić.
nie wszystkie płazy rozmnażają się masowo jak komary.
istnieją gatunki płazów wąsko wyspecjalizowane, endemiczne i nieliczne które obrały własnie strategię rozmnazania typu "K" jak owa rzekotka właśnie.

23.12.2016 9:40 Pilaster

"autor na pewno zmienił 11 na 12, bo apostołów było 12..."

Raczej dlatego, że jest np 12 znaków zodiaku. Nie podejrzewa autora pilaster o przynależność do cywilizacji chrześcijańskiej, racjonalnej, naukowej. To raczej wyznawca Zwodnika. :)

Zresztą niech ANS, czy Gupol podadzą alternatywne, bardziej prawdopodobne wyjaśnienie użycia liczby 12.

"numerologia to nie na tym portalu."

Fakty wskazują na coś wręcz przeciwnego. :)

"nie wszystkie płazy rozmnażają się masowo jak komary."

A jakie się tak nie rozmnażają?

Zresztą niech będzie, że nie wszystkie. Ale większość na pewno tak. Czyli wahania ich liczebności, nawet bardzo duże, są rzeczą naturalną, tak jak wahania liczebności komarów.

A ponieważ cykle życiowe płazów są znacznie dłuższe niż cykle życiowe komarów, to i okresy tych oscylacji są znacznie dłuższe.

"istnieją gatunki płazów wąsko wyspecjalizowane, endemiczne"

I tym samym faktycznie podatne na wymarcie. Ale nie oznacza to że wszystkie płazy, czy nawet wszystkie żaby wyginą. Organizmy "r" mają bardzo niestabilną liczebność, ale i nie wymierają łatwo :)

23.12.2016 11:57 zbig001

Spore przyspieszenie wymierania?
W ostatnich kilkunastu latach wymierało około 20 gatunków rocznie, a w jeszcze nie zakończonym 2016 r. IUCN w swojej czerwonej księdze wpisała już ich 236.
W tym przypadku są to wymierania całkowite, co oznacza że nie udało się zachować danego gatunku również w sztucznych warunkach.

Z pewnością określenie stanu występowania danego gatunku i wpisanie go na listę to dość długi proces. Ale można podejrzewać zwiększenie tempa zmian w środowisku, i powiązaną zmianę liczebności gatunków. Niestety nie są to zmiany sprzyjające zachowaniu bioróżnorodności.

23.12.2016 12:29 Pilaster

ZBIG001

"W ostatnich kilkunastu latach wymierało około 20 gatunków rocznie, a w jeszcze nie zakończonym 2016 r. IUCN w swojej czerwonej księdze wpisała już ich 236.:

A wszystkich gatunków jest od 5 do 50 milionów (różne są szacunki)

Rocznie z tego wymiera ...20

Ile gatunków rocznie powstaje?

23.12.2016 12:48 zbig001

Rocznie wymiera 5 do 500 tys. gatunków według różnych szacunków, IUCN ewidencjonuje tylko część gatunków, według swoich kryteriów znaczenia.

Pisząc ten wpis, z pewnością zdawałeś sobie z tego sprawę.

Redakcjo ZnR, nie żeby to miała być jakaś konieczność od razu, ale zastanówcie się proszę nad wprowadzeniem kont użytownika i moderacji.

23.12.2016 12:53 Pilaster

"Rocznie wymiera 5 do 500 tys. gatunków według różnych szacunków"

A ile rocznie powstaje? Każdy wymarły gatunek zwalnia niszę ekologiczną dla następnego.

"wprowadzeniem kont użytownika i moderacji."

No właśnie. Nie można tolerować heretyków spoza sekty. :)

23.12.2016 13:52 Wszystkowiedzący

Moim zdaniem PILASTER pisał kiedyś pod nickiem FILISTRANT. Teraz się na Was mści za wyrzucenie go z forum.
Ale to tylko moje domysły.

23.12.2016 14:01 Ans

@Wszystkowiedzący
To byłaby prawdziwie okrutna zemsta, zanudzenie nas na śmierć ;-)

23.12.2016 14:23 Wszystkowiedzący

ANS :)
Wszystko jest możliwe :)

24.12.2016 12:49 adaś

Trzeba mieć trochę wiary w ludzi.
Dzisiaj Wigilia. Może Pilaster w końcu przemówi ludzkim głosem zamiast szczekać niczym Niesiołowski.

27.12.2016 8:23 Pilaster

Pilaster nigdy nigdzie niec nie pisał pod nikiem FILISTRANT. Ani (co najmniej od 10 lat) pod żadnym innym

29.12.2016 0:48 gupol(szukam w OZE)

@pilaster
"Zresztą niech ANS, czy Gupol podadzą alternatywne, bardziej prawdopodobne wyjaśnienie użycia liczby 12".
czy wasza wysokość zna takie terminy jak "przypadek" lub "koincydencja"?
doszukiwanie się tu jakiegoś ukrytego, tajemnego znaczenia może świadczyć wyłącznie o obsesji lub innych, bardziej poważnych zaburzeniach psychicznych.
wszystkie fakty na to właśnie wskazują.
mój pies miał równo 12 i pół roku gdy zdechł. nie wiem może wasza wysokość zajmie się tą tajemniczą sprawą.

@pilaster
"Ale nie oznacza to że wszystkie płazy, czy nawet wszystkie żaby wyginą."
czyli co, mamy nie chronić żadnych gatunków przed wyginięciem skoro jesteśmy bezpośrednią przyczyną ich wymierania? tak po prostu pozwolić im zniknąć, nie przejmować się i zająć zarabianiem forsy?

@pilaster
"A ile rocznie powstaje? Każdy wymarły gatunek zwalnia niszę ekologiczną dla następnego."

to jest wierutna bzdura. ekosystemy po prostu się upraszczają- składają sie z mniejszej liczby gatunków. np na miejscu lasów powstają monokultury pól uprawnych gdzie tolerowany jest tylko jeden gatunek.
natomiast jeśli jakiś wymarły gatunek zwalnia niszę ekologiczną to właśnie dla zwiększenia konsumpcji i liczebności naszego gatunku.
i to wasza wysokość powinna sobie raz na zawsze wbić do głowy.

a filistranta z forum nikt nie wyrzucał. sam przestał pisać. a szkoda. fajnie było z nim dyskutować.
pilaster też powinien mieć pełne i nieograniczone prawo wypowiedzi. sam się kiedyś niewiele od niego różniłem. umysły ludzi powoli się uwalniają. to jest długotrwały i stopniowy proces.

bez takich ludzi jak filistrant i pilaster, to forum byłoby martwe, żeby nie powiedzieć śmiertelnie nudne.

29.12.2016 8:19 Pilaster

"mój pies miał równo 12 i pół roku gdy zdechł."

Ale żaba nie miała. A mimo to i tak napisaliście, że 12.

"mamy nie chronić żadnych gatunków przed wyginięciem"

A kto gupolowi broni chronić? Niech sobie gupol jakiś gatunek kupi i niech go chroni.

"ekosystemy po prostu się upraszczają"

Tylko czasowo. Wolne nisze nigdy nie zostają wolne na długo.

"sam się kiedyś niewiele od niego [pilastra] różniłem"

Nie. Na odwrót. To pilaster się kiedyś niewiele różnił od gupola. Ale to było wtedy kiedy miał 12-14 lat :)

29.12.2016 12:38 ans

@Pilaster
To, że piszesz o sobie w 3 osobie to jedno, ale autor artykułu jest jeden, więc "napisaliście" to nadużycie.Chyba, że chcesz tytułować autora Waszą Wysokością. Oh wait, to chyba Twój tytuł ;-).

"Wolne nisze nigdy nie zostają wolne na długo." - jasne, co to jest kilkaset tysięcy albo kilka milionów lat.

29.12.2016 14:37 WJ

@GUPOL

Myślę podobnie :)

"natomiast jeśli jakiś wymarły gatunek zwalnia niszę ekologiczną to właśnie dla zwiększenia konsumpcji i liczebności naszego gatunku."

"bez takich ludzi jak filistrant i pilaster, to forum byłoby martwe, żeby nie powiedzieć śmiertelnie
nudne." ;)

Świeżość Twoich komentarzy też jest oczekiwana. Sądzę, że nie tylko przeze mnie :)

30.12.2016 1:34 gupol(szukam w OZE)

@pilaster
ho ho, czy to próba przemocy? hehe. coś taki agresywny waszmość?;)
krótkie, proste zdania. żadnych elaboratów i dzielenia włosa na 4? czyżby zabrakło racjonalnych argumentów?
widać poza światem matematyki i numerologii czujesz się waść jak ryba wyjęta z wody;)

@pilaster
"Ale jednak szczegóły są ważne, bo jeżeli jakaś historia jest zmyślona, to kłamcy najczęściej wykładają się właśnie na nich. Nie są w stanie zmyślić wszystkiego dokładnie i spójnie"

no to chyba tak jak z tą liczbą 12 u waszmości. i z wieloma innymi historyjkami zmyślonymi przez waćpana:)

"Ale żaba nie miała. A mimo to i tak napisaliście, że 12."
ale mój pies tez nie miał 12 lat tylko 12,5. jak to waćpan wytłumaczysz? gdzieś musi sie kryć numerologiczny klucz do tej zagadki. weź waćpan to rozgryź.
a pretensję o liczbę 12 wnieś pan może do autora tego artykułu a nie do nas.
brian resnick napewno odpowie lub odeśle waćpana do psychiatry;)

@"Niech sobie gupol jakiś gatunek kupi i niech go chroni."

rozumiem że jesteś pan zwolennikiem wyrżnięcia tylu gatunków ile to konieczne w imię wzrostu i "postępu". neodarwinista, jak mniemam?;)
pewnie o żydach gazowanych w Aushwitz masz waćpan podobne zdanie.
nie mów pan że oprócz komputera do liczenia w głowie nie zostały waćpanu żadne ludzkie odruchy. czułem że nie rozmawiam z prawdziwym człowiekiem tylko z androidem;)

@pilaster
"Tylko czasowo. Wolne nisze nigdy nie zostają wolne na długo."

i tu masz pan rację, dziś wolne nisze są zajmowane przez człowieka i gatunki które są dla niego użyteczne.
powiedz pan jaki gatunek zajął miejsce ptaków dodo i wielkich zółwi na mauritiusie? albo ptaków Moa na nowej zelandii czy endemicznej fauny madagaskaru?
tak, masz pan rację - człowiek i jego zwierzęta domowe.
tysiące wymordowanych gatunków w różnych zakątkach świata a na ich miejsce wchodzi tylko jeden, jedyny dominujący - człowiek. plus oczywiście 5 gatunków zwierząt użytkowych i tyleż samo gatunków roślin.

i znowu masz pan rację. gdy człowiek wyginie, wolne nisze znów zaczną się zapełniać nowymi gatunkami ale nie wcześniej.

@"Nie. Na odwrót. To pilaster się kiedyś niewiele różnił od gupola. Ale to było wtedy kiedy miał 12-14 lat :)"

ooo jak miło. shchlebiasz mi waćpan. zdaje się że w tym własnie wieku osiągnąłeś waszmość szczyt swoich możliwości intelektualnych. widać od tamtego czasu degeneracja neuronów u waszmości straszliwie przyspieszyła;) ot, życie.
ale i tak się cieszę że tu waćpan jesteś:)

30.12.2016 8:37 Pilaster

" jaki gatunek zajął miejsce ptaków dodo i wielkich zółwi na mauritiusie? albo ptaków Moa na nowej zelandii czy endemicznej fauny madagaskaru?
tak, masz pan rację - człowiek i jego zwierzęta domowe."

Acha. A one są, jak należy rozumieć, w jakiś sposób "gorsze" od tych, które wymarły?

Nie bez kozery jak widać kreacjoniści są właśnie kreacjonistami. :) O przebiegu i mechanizmach ewolucji nie mają żadnego pojęcia.

Skoro człowiek i jego gatunki towarzyszące (niekoniecznie domowe) wyparły jakieś inne z ich nisz, to właśnie dlatego, że to te pierwsze były lepiej dostosowane niż te drugie. :)

I owszem, nacisk doboru w stronę antropofilności jest bardzo silny. Antropofilne stają się nawet takie organizmy jak niedźwiedzie brunatne i hipopotamy.

Z biologicznego punktu widzenia zróżnicowanie gatunkowe nie jest żadną wartością. Jedynym gatunkiem, który podejmuje jakiekolwiek działania w celu ochrony innych gatunków przed wyginięciem jest człowiek właśnie

"rozumiem że jesteś pan zwolennikiem wyrżnięcia tylu gatunków ile to konieczne w imię wzrostu i "postępu". neodarwinista, jak mniemam?;)"

Natomiast hobby gupola to "ochrona". Ale tylko w gębie. Realnie w celu ochrony innych gatunków przed wyginięciem gupol nie czyni nic. Koszty hobby gupola mają ponosić inni, nigdy sam gupol.

31.12.2016 13:58 WJ

@PILASTER
Poniosło mnie.
Już doskonale rozumiem irytację Innych biegłych w naukach ścisłych, gdy wchodzisz z Nimi w polemiki, w których używasz wygodnych dla Twojego światooglądu argumentów. Można być cierpliwym do pewnej granicy, potem pozostaje bezsilność albo złość. (jeszcze medytacja nad Źródłem negatywnych emocji ;))
A wracając do treści Twojego powyższego wpisu.
Uważasz, że Człowiek jest takim samym składnikiem ekosystemu jak Inne?
Otóż jako jedyny gatunek produkujemy "śmieci i toksyny", których Natura nie potrafi przyswoić, które degradują całe ekosystemy. To My zaburzamy Wielką Równowagę, cokolwiek teraz będziesz sądził o moich ocenach...
A może daruj, bo chyba to nie będzie zaskakujące.

31.12.2016 14:59 Pilaster

"Uważasz, że Człowiek jest takim samym składnikiem ekosystemu jak Inne?"

A jest jakimś innym?

"Otóż jako jedyny gatunek produkujemy "śmieci i toksyny", których Natura nie potrafi przyswoić"

Każdy organizm wymienia materię z otoczeniem. Pobiera jedne składniki, wydala inne. Nazywa się to metabolizmem.

" rozumiem irytację Innych biegłych w naukach ścisłych,"

Jakich "INNYCH" ma WJ na myśli? Jedynym userem, który ma jakieś kompetencje w tym zakresie jest Kloszard - sprawdzone doświadczalnie.

Reszta tutejszych userów nie ma o naukach przyrodniczych i ścisłych ŻADNEGO pojęcia.

Dla nich niczym się one nie różnią od magii.

31.12.2016 19:46 ans

"Reszta tutejszych userów nie ma o naukach przyrodniczych i ścisłych ŻADNEGO pojęcia."

Napisał człowiek, który uważa ekonomię za naukę ścisłą <facepalm>.

31.12.2016 20:15 Pilaster

Ekonomia jest nauką ścisłą. A przynajmniej przyrodniczą.

Tak samo zresztą jak ekologia, o której też nic nie wiecie.

01.01.2017 10:29 ans

@Pilaster
Tako rzekł Pilaster, słowo pańskie, amen.
Naprostuj więc wpisy na Wikipedii i oświeć biedną masę ludzką. Bo póki co ekonomia, obok psychologii, jest klasyfikowana jako nauka społeczna.

01.01.2017 12:28 WJ

@PILASTER

Desperacko spytam- przedstawiciele jakiego gatunku emitują do otoczenia substancje radioaktywne i tony nie biodegradowalnych śmieci ?

Rozczarowaniem napełnia mnie myśl, że możesz okazać się tylko megalomanem.... bez wglądu w swój tok rozumowania.

05.01.2017 4:18 gupol(szukam w OZE)

@pilaster
Acha. A one są, jak należy rozumieć, w jakiś sposób "gorsze" od tych, które wymarły?

pytanie czy człowiek i jego zwierzęta są lepsze?

i nie od tych które wymarły bo nie wymarły tylko zostały wybite, celowo eksterminowane przez człowieka.

Skoro człowiek i jego gatunki towarzyszące (niekoniecznie domowe) wyparły jakieś inne z ich nisz, to właśnie dlatego, że to te pierwsze były lepiej dostosowane niż te drugie. :)

no tak czyli jak rozumiem róznorodnośc genetyczna nie ma dla ciebie żadnej wartości.
pilaster dostrzega
niebezpieczeństwo takiej postawy?

05.01.2017 19:41 Pilaster

"róznorodnośc genetyczna nie ma dla ciebie żadnej wartości."

Osobista hierarchia wartości pilastra nie ma tu nic do rzeczy. Z punktu widzenia zaś ewolucji, czy ekologii, różnorodność genetyczna nie jest żadną wartością.

Skoro jedne organizmy (człowiek i jego synantropijni towarzysze) wypierają inne organizmy z ich nisz, to zgodnie z teorią ewolucji są one lepiej dostosowane niż tamte wymarłe. Z definicji dostosowania.

Natomiast np dla właściciela rafy koralowej, bioróżnorodność faktycznie może być wartością i będzie on wtedy zainteresowany w jej chronieniu. Dlatego rafy (i inne cenne biotopy) powinny mieć właścicieli.

06.01.2017 22:23 gupol(szukam w OZE)

@pilaster
"Skoro jedne organizmy (człowiek i jego synantropijni towarzysze) wypierają inne organizmy z ich nisz, to zgodnie z teorią ewolucji są one lepiej dostosowane niż tamte wymarłe. Z definicji dostosowania."

pilaster chyba za długo badał róznice między funkcjami wykładniczymi a logistycznymi i dla tego o przebiegu i mechanizmach ewolucji nie ma bladego pojęcia.
prosty przykład - bizony z ameryki północnej są dużo lepiej przystosowane do życia na preriach niż bydło sprowadzone przez człowieka. podobnie zresztą jak bawoły czy antylopy w afryce. a mimo to bizony niemal wytępiono. spada też populacja dzikiej fauny w afryce rośnie zaś populacja bydła domowego właśnie.

druga sprawa - w starciu z człowiekiem żaden organizm nie jest wystarczająco dobrze przystosowany.
spójrz na ekosystemy morskie. wieloryby prawie wyginęły mimo że żaden "synantropijny" przyjaciel człowieka ich nie wyparł. tuńczyki są na skraju zagłady. ryby w oceanach są odławiane w takim tempie że zastępują je meduzy.
wkrótce zostaniemy na tej planecie sami i pewnie zaczniemy zjadać się nawzajem ale to szczegół.
a skoro bioróznorodność nie ma znaczenia to po jaką cholerę nam banki genów?
wychodowaliśmy jedną odmianę super wydajnej przenicy? wszystkie inne odmiany można spalić prawda?
mamy jedną linię genetyczną super mlecznych lub super mięsnych krów? wszystkie inne rasy można odesłać do rzeźni prawda?

owszem, z punktu widzenia ewolucji różnorodność nie ma znaczenia. ewolucja to tylko ślepa, czysto materialistyczna siła która ma w dupie to czy żyjesz czy nie no i to czy życie wogóle istnieje czy nie.
ale z punktu widzenia człowieka bioróżnorodność ma istotne znaczenie. bez owadów zapylających rolnictwo poniesie dotkliwe straty.
znakomita większosć leków to substancje wyizolowane z bardzo wielu gatunków organizmów.
zważywszy na to że wiele gatunków wymrze zanim zdążymy je dokładnie przebadać i bezpowrotnie stracimy dostęp do produkowanych przez nie substancji, głoszone przez pilastra poglądy to delikatnie mówiąc nieodpowiedzialna głupota. dzięki bogom pilaster nie ma żadnego wpływu na kwestie ochrony przyrody i jest tylko nieszkodliwym gawędziarzem który bredzi od rzeczy.

P.S
a wiesz waszmość że w testach psychologicznych poglądy które tu wygłaszasz oraz pozbawiona empatii postawa są podstawą do diagnozowania osobowości psychopatycznej?;)
taka ciekawostka.
dlatego wiem że nie ma najmniejszego sensu poruszać tu kwestii sumienia czy (bio)etyki które są waszmości całkowicie obce i niedostępne.
bo zapewne zgodzisz się waszmość z tym że żydzi w europie zostali wyparci przez nazistów gdyż byli poprostu gorzej przystosowani do środowiska.
tak jak ormianie w turcji podczas I wojny światowej.
a gdyby ktoś roztrzaskał wać panu łep w ciemnej ulicy to pewnie też nie mialbyś pan żalu. zapewne był poprostu lepiej przystosowany...

06.01.2017 23:32 gupol(szukam w OZE)

zapomniałbym
@pilaster
"Natomiast np dla właściciela rafy koralowej, bioróżnorodność faktycznie może być wartością i będzie on wtedy zainteresowany w jej chronieniu. Dlatego rafy (i inne cenne biotopy) powinny mieć właścicieli."

no właśnie. "może być wartością" ale nie musi. bo co jeśli właścicielem tak bezcennego "biotypu" zostanie osobistość pokroju pilastra, dla której bioróżnorodność nie ma żadnego znaczenia?
a już wogóle gdy pod nim znajdą się złoża węgla, ropy lub innego cennego surowca?

no i kto zostawałby właścicielem takich "biotypów". kto i jak miałby je prywatyzować?
wg pilastra wolny rynek jest bogiem więc właścicielem zostawałby zapewne ten kto zapłaci najwięcej. a kto w tym systemie gospodarczym ma najwięcej pieniędzy? no raczej że nie ekolodzy-oszołomy i nie prości, miejscowi ludzie lecz wielkie koncerny energetyczne i międzynarodowe korporacje.
wiesz pan co panie pilaster. wsadź sobie pan swoje bezcenne porady w d....

09.01.2017 14:02 Pilaster

"pilaster [...] o przebiegu i mechanizmach ewolucji nie ma bladego pojęcia."

Oho! Czyżby zatem Gupol znał się na ewolucji tak samo jak Observer na fizyce, a ANS na ekologii? :)

" bizony z ameryki północnej są dużo lepiej przystosowane do życia na preriach niż bydło sprowadzone przez człowieka."

Były łaskawco, były. Obecnie zdecydowanie lepiej jest dostosowane bydło, o czym świadczy proporcja liczebności obu gatunków. Oczywiście to lepsze dostosowanie bydła opiera się na mutualizmie z Homo Sapiens, bez którego bydło w ciągu kilku pokoleń by wyginęło, ale jest faktem

"w starciu z człowiekiem żaden organizm nie jest wystarczająco dobrze przystosowany."

Np szczur. Albo karaluch. Nie są wystarczająco dobrze przystosowane do starcia z człowiekiem. :)

"wieloryby prawie wyginęły"

Tak było w latach 60 XX wieku. Jednak od tego czasu populacja wielorybów stopniowo się odbudowuje. Oczywiście są to organizmy typu "K", wolno się rozmnażające i wolno rosnące, zatem trwa to dość długo. Ale np foka szara w Bałtyku zwiększa swoją populację dużo szybciej. A bobry, których pół wieku temu było w Polsce dosłownie kilkadziesiąt sztuk żyjących nad jedną jedyną warmińską rzeczułką, obecnie bytują w każdym nieledwie rowie melioracyjnym.

"...skoro bioróznorodność nie ma znaczenia..."

Nie ma znaczenia dla samej przyrody. Dla ludzkiej gospodarki jak najbardziej ma. I dlatego też da się ją przeliczyć na pieniądze.

"z punktu widzenia człowieka bioróżnorodność ma istotne znaczenie."

Z punktu widzenia którego człowieka? Każdego jednego? Gdyby tak było to bioróżnorodność nie byłaby zagrożona. A jednak jest. Zatem nie jest prawdą, że ma ono znaczenie z punktu widzenia "człowieka". Nie każdego "człowieka", ale takiego, który może mieć z niej dochód. Czyli WŁAŚCICIELA.

"zgodzisz się waszmość z tym że żydzi w europie zostali wyparci przez nazistów"

Nie zgodzisz się. Żydzi w Europie jak najbardziej występują. Naziści - nie (a przynajmniej się od tego odżegnują).

""może być wartością" ale nie musi."

Owszem, może się tak zdarzyć, że nie będzie musiała. Ale skoro nie będzie ona wartością dla właściciela, to nie będzie też dla nikogo innego.

"już wogóle gdy pod nim znajdą się złoża węgla, ropy lub innego cennego surowca?"

A to już zależy od wartości rafy, czy lasu, oraz zalegającego pod nimi węgla. U zarania ludzkiej cywilizacji, kiedy lasy były praktycznie wszędzie, a cennych surowców było bardzo mało, wartość surowców była duża, a lasów mała. Dlatego lasy wycinano. Dzisiaj jednak, wbrew temu co łgał w artykule "Bajania pilastra" Popkiewicz, jest na odwrót. Wartość zasobów przyrodniczych jest wyższa, a nawet znacznie wyższa, niż większość alternatywnych sposobów wykorzystania terenu.

"no i kto zostawałby właścicielem takich "biotypów""

Ten, któremu by na tym najbardziej zależało. :)

"właścicielem zostawałby zapewne ten kto zapłaci najwięcej."

No właśnie dla kogoś takiego ten zasób jest najcenniejszy i najbardziej mu na nim zależy.

"a kto w tym systemie gospodarczym ma najwięcej pieniędzy?"

W którym systemie? W systemie etatystycznym, panującym w większości krajów posiadających np dżungle tropikalne najwięcej pieniędzy ma ten, kto ma najlepsze kontakty z władzą.

W systemie wolnorynkowym ten, który najlepiej, najtaniej i najszybciej potrafi zaspokajać potrzeby społeczne.

A poza tym nie ma znaczenia kto "ma" najwięcej pieniędzy, ale kto jest w stanie ich najwięcej za dany zasób przyrodniczy zapłacić. Inaczej nikt by nie mógł np pójść na koncert do filharmonii, bo przecież wszystkie miejsca wykupiłby jakiś Kulczyk, czy Czarnecki. No przecież mają oni najwięcej pieniędzy, czyż nie?

"no raczej że nie ekolodzy-oszołomy"

Nie ekolodzy, tylko ekonaziści. Ekologia to szanowna nauka biologiczna badająca relacje miedzy organizmami a środowiskiem w których bytują. Osoby o których mowa, nie mają o niej bladego pojęcia.

No i owszem w systemie wolnorynkowym na usługi ekonazistów (inaczej niż ekologów) raczej popytu nie ma. :) Dlatego muszą oni wisieć u jakiejś państwowej klamki.

13.01.2017 2:38 gupol(szukam w OZE)

nie wiem kto sie bardziej na czym zna ale pilaster już sie parę razy skompromitował podczas tej dyskusji;)

co do obserwera to zawsze miałem z nim na pieńku za megalomanię i manipulacyjne sztuczki których się dopuszczał byleby "udowodnić" swoją wyższość ale gdzie mu do ciebie;)
Ans natomiast jest kobietą i z racji tego dostrzega aspekty spraw niedostępne naszym analitycznym umysłom więc nie wiem czy jest sens porównywać;)

co do szczurów, karaluchów itp to masz kilka gatunków które znalazły dla siebie niszę w naszym śmietniku. porównaj to z milionami gatunków które zlikwidujemy żeby ten śmietnik powiększyć.

@"Jednak od tego czasu populacja wielorybów stopniowo się odbudowuje."

sama się odbudowuje? kuźwa ale ty burak jesteś. no przyznaj w końcu że to dzieki staraniom człowieka a wlaściwie dzieki samoograniczeniu. gdyby iść twoim tokiem rozumowania ochrona wielorybów jest nonsensem i powinny wyginąć jak mamuty bo nie są przystosowanie do starcia z człowiekiem. tak jak foki szare i bobry. nagle zmieniłeś zdanie?

@"Nie ma znaczenia dla samej przyrody. Dla ludzkiej gospodarki jak najbardziej ma. I dlatego też da się ją przeliczyć na pieniądze."
więc jednak bioróżnorodność jest ważna. cieszę się że w końcu to do ciebie dotarło. a już myślałem że jesteś całkiem odporny na wiedzę.

@"Z punktu widzenia którego człowieka?"
nie udawaj głupszego niz jesteś:) chodzi o gatunek homo sapiens. chyba że wolisz określenie "ludzkość"

@"Zatem nie jest prawdą, że ma ono znaczenie z punktu widzenia "człowieka". Nie każdego "człowieka", ale takiego, który może mieć z niej dochód. Czyli WŁAŚCICIELA."

heh ale z ciebie bufon. no tak jeśli masz chore na raka dziecko i dzięki bioróżnorodności znajdziemy lek który je uratuje to faktycznie tylko ono na tym skorzysta. ty jako rodzic nie będziesz miał z tego żadnego zysku,
chociaż to akurat kiepski przykład i pewnie wogóle go nie zrozumiałeś. bo jakim cudem taki nieludzki psychopata jak ty miałby mieć dzieci. proste.
@pilaster
" Ale skoro (bioróżnorodność) nie będzie ona wartością dla właściciela, to nie będzie też dla nikogo innego."
no właśnie. sam się już zaplątałeś we własnych bredniach. śmiać się tylko z ciebie można panie "ścisły" naukowiec.

@Żydzi w Europie jak najbardziej występują. Naziści - nie "
no zapomniałem że przecież cała europa to żydokomuna;p

@pilaster
"Dzisiaj jednak, wbrew temu co łgał w artykule "Bajania pilastra" Popkiewicz, jest na odwrót.Wartość zasobów przyrodniczych jest wyższa, a nawet znacznie wyższa, niż większość alternatywnych sposobów wykorzystania terenu."

oj panie pilaster. sam pan sobie przeczysz i strzelasz we własną stopę.
gdyby rzeczywiście było tak jak to sobie uroiłeś to żadna ochrona przyrody nie byłaby potrzebna. wylesianie by nie następowało. niestety wartość lasu czy mokradeł nadal jest niższa niż innych form wykorzystania terenu. chyba faktycznie zbyt długie przesiadywanie nad funkcjami logistycznymi pomieszało ci rozum. żal mi ciebie.

@pilaster
"A poza tym nie ma znaczenia kto "ma" najwięcej pieniędzy, ale kto jest w stanie ich najwięcej za dany zasób przyrodniczy zapłacić"

albo jesteś durniem albo durnia udajesz. przecież to jedno i to samo. przeciętny człowiek choćby się zesrał nie dałby rady zapłacić nawet promila sumy którą może wyłożyć korporacja. a co do kontaktów z władzą posiadajacą np dżungle to czy nie jest tak że najlepsze kontakty z nią mają własnie korporacje z krajów wysokorozwinietych? i czy firmom z krajów o wysokim IEF przypadkiem nie zależy na korupcji i słabości w krajach trzeciego świata?przecież dzieki temu mogą nie płacić podatków i robić zyskowne interesy za które w swoich krajach trafiłyby do pierdla

@Inaczej nikt by nie mógł np pójść na koncert do filharmonii, bo przecież wszystkie miejsca wykupiłby jakiś Kulczyk, czy Czarnecki. No przecież mają oni najwięcej pieniędzy, czyż nie?"

żeś kuźwa wymyślił przykład. ni w PiS ni w PO. pogrążasz się coraz głebiej w oparach absurdu. co ma piernik do wiatraka? jakby trzeba było kupować browar żeby napić się piwa.
natomiast zakup terenu chronionego to droga sprawa. jak zakup całego browaru własnie. i tu faktycznie przeciętny człowiek nie jest w stanie stanąć w szranki np z Kulczykiem. choćby zastawił cały swój majątek i sprzedał własne organy do przeszczepu.

13.01.2017 8:34 Ans

@Gupol
Dyskusja z człowiekiem, który uważa, że gatunki synantropijne (uściślijmy - hodowlane) wypierają inne, bo są lepiej przystosowane jest jałowa. Jeśli zwierzęta, które znoszą zamknięcie, są w stanie rozmnażać się poprzez inseminację i przeszczep zarodków, wymagają (niejednokrotnie) wspomaganego porodu są zdaniem Pilastra "zgodnie z teorią ewolucji [...] lepiej dostosowane niż tamte wymarłe. Z definicji dostosowania" to ja nie mam więcej pytań jeśli chodzi o wiedzę przyrodniczą ;-).

Pomijam już inne aspekty wypowiedzi Pilastra, które pokazałeś zresztą. No i nudzi, nudzi niemiłosiernie ten Pilaster :-)

13.01.2017 9:47 Pilaster

"pilaster już sie parę razy skompromitował podczas tej dyskusji;)"

Oczywiście żadnego konkretnego przykładu gupol nie przytoczy, bo i po co. :)

"co do szczurów, karaluchów itp to masz kilka gatunków które znalazły dla siebie niszę w naszym śmietniku."

Znalazłoby się więcej niż kilka. I stale przybywają nowe, nawet takie, po których nikt by się tego nie spodziewał, np niedźwiedzie brunatne.

Poza tym nasz "śmietnik" jest tak bogatym i produktywnym środowiskiem, z dużą produktywnością - pożywienie, które wyrzucamy na śmietnik jest znacznie bogatsze w energię i składniki odżywcze niż wszystko to, co organizmy mogą znaleźć w dzikiej naturze - że tylko czekać, aż zaczną powstawać nowe gatunki, rodzaje i rzędy organizmów z adaptacjami powstałymi właśnie do tego typu warunków śmietnikowych.

"sama się odbudowuje?"

No sama, a jakże inaczej? Przypływa wieloryb do wielorybicy i mówi "hmmm?", a ona na to "hmmm!" i tak wieloryby odbudowują swoją populację. A gupol myślał że w jaki inny sposób?

"że to dzieki staraniom człowieka a wlaściwie dzieki samoograniczeniu.'

nic podobnego. Dzięki temu, że, po pierwsze, ktoś się jednak poczuł właścicielem zasobu (w ekonomii nazywa się to "pierwotnym zawłaszczeniem"), a po drugie z oczywistych przyczyn ekonomicznych. Populacje wielorybów spadły do tego stopnia, że połowy stały się całkowicie nieopłacalne - koszty przewyższyły dochody.

http://pilaster.blog.onet.pl/files/2014/10/Wieloryb-1.png

Układ znalazł się w punkcie, gdzie krzywa niebieska - ilość wielorybów osiąga minimum, a krzywa czerwona - ilość statków wielorybniczych maksimum. Wzrost liczebności wielorybów i spadek liczebności wielorybników był nieuchronny.

Ten obecny państwowy właściciel jest zresztą bardzo marny, ale zawsze lepszy niż żaden.

"więc jednak bioróżnorodność jest ważna."

Względnie. Dla jednych jest ważna (w sensie "cenna"), dla drugich nie.

"chodzi o gatunek homo sapiens. "

Nie ma czegoś takiego jak "interes gatunku homo sapiens" jest tylko wypadkowa suma interesów jego przedstawicieli

"no tak jeśli masz chore na raka dziecko i dzięki bioróżnorodności znajdziemy lek który je uratuje to faktycznie tylko ono na tym skorzysta. ty jako rodzic nie będziesz miał z tego żadnego zysku,"

Przeciwnie. Jako rodzic pilaster będzie miał. I producent, który ów lek wyprodukuje i sprzeda. I właściciel rafy, z którego ów lek pochodzi i wiele innych osób. Ale i tak pozostanie grubo ponad 99,99% populacji, która żadnego interesu w tym mieć nie będzie.

"cała europa to żydokomuna"

naprawdę? No, ale skoro gupol tak twierdzi...

"żadna ochrona przyrody nie byłaby potrzebna."

Jak to nie. A skąd właściciel lasu ma wiedzieć jakie konkretnie działania podejmować, aby nie stracić wartości rezydualnej owego lasu? Musi się zwrócić do sozologów, a także ekologów i za ich usługi im zapłacić.

Natomiast na pewno nie do ekonazistów. :)

"wylesianie by nie następowało."

Ciekawe, że w krajach o wysokim poziomie IEF, takich jak USA, Kanada, Szwecja, czy nawet Polska - faktycznie wylesianie nie postępuje, a nawet się cofa. W Polsce najniższy wskaźnik lesistości był w latach 20 XX wieku i od tego czasu nieprzerwanie rośnie.

"przeciętny człowiek choćby się zesrał nie dałby rady zapłacić nawet promila sumy którą może wyłożyć korporacja."

Tylko że korporacja ma zylion innych możliwości na zainwestowanie pieniędzy. I nie wyłoży ich więcej, niż to wynika z jej rachunku NPV. Tzn więcej, niż wymagałyby alternatywne sposoby zainwestowania.

"a co do kontaktów z władzą posiadajacą np dżungle to czy nie jest tak że najlepsze kontakty z nią mają własnie korporacje z krajów wysokorozwinietych?"

No skoro jest okazja w rodzaju nieudolnych i skorumpowanych reżimów, to korzystają z okazji. Nie zmienia to faktu, że odpowiedzialne są owe reżimy.

ANS

"Jeśli zwierzęta, które znoszą zamknięcie, są w stanie rozmnażać się poprzez inseminację i przeszczep zarodków, wymagają (niejednokrotnie) wspomaganego porodu są zdaniem Pilastra "zgodnie z teorią ewolucji [...] lepiej dostosowane niż tamte wymarłe. Z definicji dostosowania""

Owszem. Z definicji dostosowania. Wykorzystywanie innych organizmów we własnych procesach rozrodczych, jest w przyrodzie często spotykaną strategią. Od kukułek do storczyków. :)

Krowy nie są żadnym wyjątkiem.

13.01.2017 10:59 Ans

@Pilaster
Retoryka mnie nie rusza.

Uważasz, że krowy wykorzystują ludzi we wspomaganiu własnych procesów rozrodczych? Niezła fantastyka. Naprawdę, level master.

13.01.2017 11:10 Pilaster

"Uważasz, że krowy wykorzystują ludzi we wspomaganiu własnych procesów rozrodczych?"

A co, nie jest tak? Krowy zawdzięczają swój sukces ewolucyjny właśnie mutualizmowi z człowiekiem - bez tego ten gatunek w ogóle by nie zaistniał.

13.01.2017 15:17 Ans

@Pilaster
One nie osiągnęły "sukcesu ewolucyjnego". A nazywanie tego związku "mutualizmem" to dalece posunięta manipulacja. Obawiam się, że ludzie bez krów świetnie by sobie poradzili.

W moim dzieciństwie było takie powiedzonko "pleć pleciugo byle długo" - jesteś jego żywą ilustracją.

13.01.2017 15:43 Pilaster

"One nie osiągnęły "sukcesu ewolucyjnego"."

A dlaczego nie?

"Obawiam się, że ludzie bez krów świetnie by sobie poradzili. "

Obawiać się należy, że poradziliby sobie znacznie gorzej. W końcu hodowla krów to znaczący segment gospodarki.

A w ilu sektorach wykorzystuje się produkty pochodzące od krów...

14.01.2017 16:59 Ans

@Pilaster
"W końcu hodowla krów to znaczący segment gospodarki. A w ilu sektorach wykorzystuje się produkty pochodzące od krów..."
Liczby, fakty, dane - bo póki co to tylko Twoje bajanie.

14.01.2017 18:47 Pilaster

He, he..

Kreacjoniści chcą, żeby pilaster szukał i dostarczał im dowodów na ich bajania.

I skrajnie nieudolnie usiłują go naciągnąć na kasę. Kiedyś gupol chciał, aby pilaster udzielił mu kiepsko oprocentowanego kredytu, teraz ANS chce pieniędzy za swoje wypociny, czyli za coś, co nie jest warte złamanego grosza. :)

przedwczoraj o 9:19 Ans

@Pilaster
Baju baju...
Nie chcę dowodów podpierających moją wypowiedź, tylko TWOJĄ tezę (podpowiedź: tą, z cytatu). Ojej, Pilaster zaczyna się gubić.....

Co do kasy, to drogi Pilastrze, to był Twój pomysł, żeby nie robić za darmo. Takie myślenie powinno być bliskie Twojemu "ekonomicznemu" sercu. Poza tym to co napisałeś to kłamstwo - pokaż, gdzie chciałam pieniędzy " za swoje wypociny"?

przedwczoraj o 10:57 Pilaster

"Pilastrze, to był Twój pomysł, żeby nie robić za darmo."

Owszem, ale dotyczyło to tematu na który pilaster nigdy wcześniej się nie wypowiadał i nim nie interesował. A nie z przekonaniem twierdził, że jest tak czy owak.

Gdyby Pilaster zażyczył sobie od ANS nagle materiałów na temat historii chińskiej opery, to wtedy owszem, ANS miałaby pełne prawa zażyczyć sobie za ów trud wynagrodzenia.

Ale nie w przypadku, który sama wcześniej autorytatywnie przytaczała. :)

wczoraj o 8:30 Ans

@Pilaster
Baju baju baju...
Zaraz się potkniesz o własną nogę.

Przytoczyłam "autorytatywnie" Twoją tezę. I nie chcę pieniędzy za jej udowodnienie. Chcę byś Ty ją podparł dowodami, liczbami, faktami. I nie widzę powodów, dlaczego miałbyś płacić tylko za "historię chińskiej opery", z tego co pamiętam to w Twoim ukochanym systemie to rynek dyktuje warunki. Czyżbyś chciał regulować (REGULOWAĆ!) za co należy się wynagrodzenie, a za co nie? Uuuuuuuuuuuuuuu...........

wczoraj o 8:59 Pilaster

A co z Nauru, nadal się nie dowiedzieliśmy. :)

"Chcę byś Ty ją podparł dowodami, liczbami, faktami."

Pilaster poparł już wielokrotnie. Np przytaczając dodatnie korelacje między EPI a IEF.

Zresztą artykuł z podsumowaniem tej argumentacji - podbudową teoretyczną" wysłał do portalu ZnR, co oczywiście zignorowano.

Bardziej popularny, publicystyczny esej ukazał się w najnowszym numerze "Najwyższego Czasu"

wczoraj o 9:23 Ans

@Pilaster
"Co z Nauru" to TY się nie dowiedziałeś. Inni ludzie potrafią korzystać z Google.

Tego nie podparłeś dowodami, liczbami, faktami: "W końcu hodowla krów to znaczący segment gospodarki. A w ilu sektorach wykorzystuje się produkty pochodzące od krów...".
Więc Twoje stwierdzenie, jakobyś "poparł już wielokrotnie" nie jest prawdziwe.

wczoraj o 10:53 Pilaster

No co z tym "Nauru"?

wczoraj o 11:55 Ans

@Pilaster
Ale nudzisz........ Nuda nuda nuda...

wczoraj o 11:57 Pilaster

No i co z tym "Nauru"?

wczoraj o 13:57 Ans

@Pilaster
Tak, tak, odwracaj uwagę od swojej ignorancji. Idzie Ci to nieudolnie, ale może się wyćwiczysz :->

Ćwicz, może jak jeszcze 986 razy napiszesz "No i co z tym "Nauru"?" doznasz olśnienia :-D

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto