Trzynaście wielkich, współczesnych zagrożeń dla ludzkości

Proszę, nie czytaj tego tekstu, jeśli nie czujesz się osobą silną psychicznie. Przybliża on listę 13 krytycznych zagrożeń, które w mojej opinii stoją na naszej drodze i z którymi przyjdzie się zmierzyć. Może zresztą być ich więcej. Możesz rozszerzyć listę według uznania lub usunąć mniej krytyczne według ciebie pozycje. Przykro mi, ale nie jest to miła lektura.

Ilustracja 1. Viggo Mortensen jako Mężczyzna i Kodi Smit-McPhee jako Chłopiec w filmie Droga. Dimension Films/ LMK

1. Donald Trump

Kolejny rezydent Białego Domu to człowiek, który wydaje się nie mieć zdolności do samokontroli, zrównoważenia ani empatii, za to demonstruje bezdenną skłonność do mściwości i pamiętliwości. Dostał w swoje ręce pełnię władzy, mając dosłownie w kieszeni obie Izby Kongresu i Sąd Najwyższy. Otacza się ludźmi, których poczucie sprawiedliwości i wiedza o świecie są, oględnie mówiąc – ograniczone. Zapanuje nad największym arsenałem nuklearnym i konwencjonalnymi na świecie, oraz najbardziej rozdętym aparatem nadzoru i bezpieczeństwa, jaki kiedykolwiek i gdziekolwiek zbudowano.

2. Jego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego

Do podejmowania strategicznych decyzji wojskowych ma swoją prawą rękę, człowieka mogącego działać bez obawy o choćby formalny sprzeciw Kongresu. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, Michael T Flynn, jest niebezpiecznym ekstremistą.

3. Wszyscy ludzie prezydenta

Ekipa Trumpa składa się z profesjonalnych lobbystów zatrudnianych przez koncerny z branży paliw kopalnych, tytoniowych, chemicznych i korporacji finansowych; ekipy miliarderów. Ich główny wysiłek polityczny polega na omijaniu przepisów i unikaniu podatków. Ci ludzie – a raczej interesy, które reprezentują – są teraz u władzy. Niezależnie od implikacji dla rzeczywistego świata, zdrowia publicznego, finansów publicznych i stabilności finansowej, to wcielanie w życie modelu politycznego, którego pionierem były koncerny tytoniowe w latach 1960. Pokazuje to, że jeśli wydasz wystarczająco wiele pieniędzy na wspieranie think-tanków, akademików i pozorowane oddolne inicjatywy społeczne, a do tego współpracujesz z korporacyjnymi mediami, by nagłośnić ich działania, to możesz kupić sobie każdą politykę, jakiej tylko chcesz. Demokracja staje się martwym zapisem. Alternatywy polityczne zostają odcięte.

4. Transatlantycka dekoracja

W międzyczasie, po naszej stronie Atlantyku, podejmowane przez Wielką Brytanię próby opuszczenia Unii Europejskiej wiążą się z koniecznością sprostania tak złożonym problemom, że mogą okazać się nie do przejścia. Co więcej, może nie być dobrej odpowiedzi na polityczny klincz, w którym znalazł się brytyjski rząd. Chodzi o to, że: a) albo zgodzi się on na swobodny przepływ ludności w zamian za dostęp do wspólnego rynku unijnego, w którym to przypadku obóz zwolenników Brexitu nie zyska nic, oprócz ogromnego obciachu, albo b): Unia zatrzaśnie drzwi. Wygląd na to, że UE nie tylko odrzuci warunki proponowane przez brytyjski rząd, ale też postanowi wystawić słony rachunek na 60 mld euro za koszty spowodowane wyjściem Wielkiej Brytanii. Dla rządu byłoby to polityczną niemożliwością, w rezultacie prowadząc do chaotycznego rozejścia się stron i najtwardszego wyobrażalnego Brexitu.

5. Ryzyko dla strefy Euro…

Kryzys bankowy we Włoszech wygląda na olbrzymi. Jaki wpływ może to mieć na przetrwanie strefy euro – możemy tylko zgadywać...

6. … i jego globalne konsekwencje

Czy kryzys ten wystarczy do wywołania kolejnego światowego kryzysu finansowego, możemy jedynie spekulować. Gdyby do tego doszło, rządy nie będą w stanie wyjść z planem ratunkowym w stylu działań zastosowanych w latach 2007-08. Skarbonki są puste.

7. Automatyzacja – pożeracz miejsc pracy

Automatyzacja spowoduje bezprecedensową utratę stanowisk pracy, a ponieważ inwazja technologii informatycznych w każdej dziedzinie gospodarki nie jest zjawiskiem przejściowym, ale narastającym nieodwracalnie, trudno jest obecnie przewidzieć, jakie w zamian powstaną miejsca pracy. Żaden rząd ani poważna partia polityczna na świecie nie wykazują najmniejszych symptomów zrozumienia skali tego problemu.

8. Jeśli wygra Marine Le Pen

Marine Le Pen ma więcej niż średnią szansę na to, że w maju zostanie prezydentem Francji. Czy to wystarczy, żeby uruchomić zapaść UE, jest kolejną niewiadomą. Jeśli taka sytuacja nie będzie sama w sobie dostatecznie krytyczna, to są jeszcze inne, a jest ich kilka, które prowadzą w tym samym kierunku (w szczególności są to narastające ruchy nacjonalistyczne w Europie Środkowej i Wschodniej, a w nieco mniejszym stopniu właściwie wszędzie), co jest niezłym katalizatorem dla reakcji łańcuchowej. Myślę, że jeśli taka reakcja ruszy, to z impetem, który dla wszystkich będzie zaskoczeniem. Z miesiąca na miesiąc Unia może się rozlecieć.

9. Rada Bezpieczeństwa ONZ będzie wyglądać tak...

W razie zwycięstwa Le Pen, stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ będą reprezentowani przez następujące osoby: Donald Trump, Władimir Putin, Xi Jinping, Theresa May oraz Marine Le Pen. Trudno nazwać to budującym...

10. Porozumienie Paryskie ląduje w koszu

Krajowe programy związane z zapobieganiem zmianie klimatu utracą oparcie w międzynarodowych zobowiązaniach podpisanych w Paryżu. Nawet, gdyby te programy zostały w pełni wdrożone, (a raczej nie zostaną), to i tak wejdziemy na trajektorię zmiany klimatu inną, niż ta, której wizję zarysowano w Paryżu. A jest to sytuacja sprzed wyłożenia kart przez Trumpa.

11. … i wpływ na migrację ludności

Jednym z licznych skutków zmiany klimatu – oprócz stosunkowo drobnych skutków takich, jak masowe migracje do miast, spadek produkcji żywności i niedobór wody pitnej – będzie masowa migracja ludności, w stopniu, przy którym obecne ruchy migracyjne można określić jako mikroskopijne. Skutki humanitarne, polityczne i militarne wykraczają poza skalę.

12. …zostało nam jeszcze 60 żniw

Według zajmujących się rolnictwem i żywnością pod egidą ONZ organizacji FAO (Food and Agricultural Organization), przy obecnym tempie utraty gleb rolnych, zostało nam już tylko 60 lat żniw.

13. … i przyspieszające wymieranie gatunków

Kryzys wielkiego wymierania gatunków narasta.

Wystarczy? Przykro mi, ale to nie wszystko. Jedną z najgorszych zmór tego wszechogarniającego kryzysu jest to, że nie widać „drugiej strony”, po której możemy wypłynąć na szerokie wody. Trudno sobie wyobrazić realistyczny scenariusz, w którym rządy rezygnują z możliwość totalnego nadzorowania społeczeństwa i z uzbrojonych dronów, scenariusz, w którym miliarderzy zapominają jak manipulować opinią publiczną, w którym następuje uzdrowienie trzeszczącej w szwach Unii, w którym znika zmiana klimatu, powracają wymierające gatunki, a spłukane gleby same wracają na ląd. To nie jest przejściowy kryzys, to wygląda na zapowiedź permanentnej katastrofy.

Tak więc kluczowe pytanie brzmi nie czy da się z tym żyć, ale – o ile to jeszcze możliwe – jak możemy do tego nie dopuścić. Czy to w ogóle możliwe? Jeśli tak – to jak to zrobić?

Nie piszę tego, żeby Cię przygnębić, chociaż wiem, że taki właśnie będzie efekt, ale żeby skupić Twoją uwagę na skali zadania. 

Michał Pyka na podst. George Monbiot: The 13 impossible crises that humanity now faces

Komentarze

05.12.2016 7:03 Krychu

Pięknie, większych bzdur nie czytałem.
Zagrożeniem dla świata Trump i rozpad Unii Socjalistycznej?
Gdyby ten artykuł był pisany przed 2 wojna swiatowa. Treść wyglądała by tak :
Zagrożeniem dla świata Stalin i Hitler. Brak reakcji reszty państw Starego kontynentu na agresywną politykę Hitlera. Stany sa bierne wobec tego co dzieje się na europejskim kontynecie. Japonia agresywną wobec Rosji i Chin. Itd.
Co wynikło, była wojna gdzie podniesiono wielkie straty w ludziach i w materiale. Jednak swiat sie odbudowal i ludzkość jedzie dalej.

05.12.2016 10:05 zbig001

Energia netto na osobę zniża się do poziomu z czasów pierwszej wojny światowej, gospodarka światowa słabnie i to trochę nas zabezpiecza przed wojennymi aspiracjami właścicieli środków produkcji.

Ale nie zabezpieczy przed aspiracjami wojennymi dołów społecznych... Wracają czasy odwiecznej pułapki maltuzjańskiej, gdy jedynym żródłem wzbogacenia się i nadzieją na choćby chwilę szampańskiego życia była wojna i ograbienie jakiejś sąsiedniej społeczności.

05.12.2016 13:45 Wszystkowiedzący

Bzdury z brytyjskiej gazecinki.Brytyjczycy mają skłonności do panikowania.

05.12.2016 15:27 Nowy

@ZBIG001 -dokładnie tak jak piszesz, choć ograbianie społeczności sąsiednich krajów jako jedyny sposób na wzbogacenie się, jest już praktykowane w najlepsze, dzięki przemocy instytucjonalnej. Gdy te możliwości się wyczerpią a tak powoli się już staje pozostaje tylko wojna.

05.12.2016 22:14 adaś

W porównaniu z poprzednimi artykułami poziom tego jest raczej niski. Dziwię się szanownej redakcji, naprawdę dziwię. Rozpad strefy Euro większym zagrożeniem dla Świata niż np. brak dostępu milionów ludzi do czystej wody? Naprawdę ?

06.12.2016 12:16 Pilaster

"Rozpad strefy Euro większym zagrożeniem dla Świata niż np. brak dostępu milionów ludzi do czystej wody? Naprawdę ?"

Zapewne rozpad strefy euro grozi autorom podobnej propagandy obcięciem poborów. Zatem dla nich jest to na pewno koniec świata. :)

06.12.2016 14:53 Rafał

Przestańcie już z tą lewacką ideologią. Oczywiście uważam że zmiany klimatyczne powoduje człowiek. Ale nie mam złudzeń że problem ten rozwiąże zlewaczała unia. Oni nie potrafią sobie poradzić z garstką nachodźców czujących się w europie jak u siebie a co dopiera ze zmianami klimatycznymi.
Co wy naiwni może myślicie że żydowska finansjera stojąca za tą aferzystką Clinton jest zainteresowana uszczuplaniem swoich dochodów?
Ludzie nauczcie się wreszcie, kto emituje pieniądz ten rządzi światem. No ale was nauczono w państwowym systemie oduraczania że światem rządzili dawniej królowie, cesarzowie a później politycy.
Finansjera dba przede wszystkim o krótkoterminowy zysk. Zresztą już niedługo kupią sobie Trumpa i zrobią z niego swojego nowego mapeta.

06.12.2016 15:39 Mariusz

Rafał
zabawne jest to, że twierdzisz
1/ zachód jest zlewaczały
2/ zachód jest kontrolowany przez finansjerę

Te dwie rzeczy nie sa możliwe do istnienia jednoczesnie. Albo lewica nie jest tam lewicą albo finansjera nie jest finansjerą. Wg mnie to pierwsze

06.12.2016 16:18 Szumi

Rozpad Unii jakaby nie była jak najbardziej może być wielkim zagrożeniem. W historii i współczesności nie brak przykładów rozpadu złych /neutralnych struktur na miejsce których pojawiały sie znacznie gorsze okoliczności. Czy w obecnych okolicznościach napięć i kończących się zasobów rozpad unii spowoduje że będzie się żyło lepiej? Osobiście wątpię. Czy znacie jakąś szybką realną ścieżkę do ustanowienia jakiegoś nowego statusu quo na kontynencie tak żeby przystąpić do działania np w sprawie zmian klimatu? UE formowało sie ile 50 lat zanim ogarnęło tak dużą część Europy? Za następne 50 lat to już będzie pozamiatane. Dla mnie istnieje prosty argument że unia nie jest taka zła - gdyby tak było to W. Putin tak usilnie nie starałby się jej rozmontować jak to robi obecnie.

06.12.2016 18:19 Rafał

@Mariusz

Napisałeś: "Te dwie rzeczy nie sa możliwe do istnienia jednoczesnie. Albo lewica nie jest tam lewicą albo finansjera nie jest finansjerą. Wg mnie to pierwsze"

No i masz racje. Ja przecież wyraźnie napisałem zlewaczały a nie lewicowy. Lewica a lewackość to zupełnie inne rzeczy.

Lewica została potraktowana wybiórczo, poddana kastracji ideologicznej i zmianie jej założeń przez finansjerę anglo-amerykańską.
Została już tylko lewackość to znaczy walka z wszelką odrębnością, niszczenie lokalnej kultury pod zarzutem rasizmu, ksenofobi, alienacja.
Macie być shomogenizowani, siedzieć cicho, nie pyskować no i oczywiście brać kredyty, najlepiej hipoteczne na 40 lat, trzeba was w końcu przywiązać łańcuchem do budy. Za to wolno wam kupić masę bezwartościowych świecidełek które i tak posłużą wam niedługi czas. No cóż, ale potem kredycik konsumpcyjny i można dalej kupować. Oczywiście towary powinniście przenosić w ekologicznych reklamówkach.

06.12.2016 19:45 Mariusz

"Ja przecież wyraźnie napisałem zlewaczały a nie lewicowy"

Wyobraź sobie że dla znakomitej większości ludzi w tym mnie nie ma większej różnicy. Zlewaczały lub lewacki to znaczy mocno lewicowy w ogólnie przyjętym słowniku.

Ja dostrzegam potrzebę wyjaśnienia sobie terminów takich jak liberał, lewak/lewica itp itd bo każdy używa ich jak chce i wychodzi z tego pomieszanie z poplątaniem

06.12.2016 20:06 PRAKTYK

Ostatnie trzy kwalifikuje się do 13-tu wielkich problemów a reszta to jakieś ewentualne chwilowe turbulencje polityczne. Bez przesady.

26.05.2017 8:49 michał

kto pisss ał
wpisałem kod, zaras będzie gestapo

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto