Monbiot: Delegaci ONZ biją sobie brawo. Za co?

Jeśli naprawdę chcemy coś zmienić, paliwa kopalne muszą pozostać pod ziemią.

Jeśli odwiedzisz stronę internetową departamentu ONZ, który koordynuje ogólnoświatowe negocjacje w sprawie ochrony klimatu, znajdziesz na niej mnóstwo zdjęć z ostatnich dwudziestu lat przedstawiających klaszczących ludzi. Te zdjęcia powinny zainteresować antropologów i psychologów, pokazują bowiem setki inteligentnych, wykształconych, dobrze opłacanych i elegancko ubranych ludzi, którzy marnują swoje życie.

Uroczysty charakter tych ujęć świadczy o tym, że ludzie ci żyją świecie pozorów. Są otoczeni celami, zasadami, zobowiązaniami, instrumentami i protokołami, które stwarzają uspokajające złudzenie postępu, podczas gdy statek, którym podróżują, powoli tonie. Przeglądając te zdjęcia, niemal słyszę w wyobraźni, co mówią delegatki i delegaci, odsłaniając swoje kosztowne uzębienie: „Skarbie, jak pięknie poprzestawiałeś krzesła na pokładzie. To przełomowe! Musimy koniecznie wymyślić mechanizm utrzymujący je w jednym miejscu, gdyż pokład zaczął się nieco przechylać. Ale możemy to przecież zrobić na następnej konferencji!”.

Ten proces jest daremny, ponieważ zajmują się oni problemem tylko z jednej strony, i tak się składa, że akurat z tej złej. Starają się zapobiegać kryzysowi klimatycznemu poprzez ograniczanie emisji gazów cieplarnianych – innymi słowy, poprzez zmniejszanie zużycia paliw kopalnych. Jednak w ciągu ostatnich 23 lat, od kiedy rządy państw na świecie postanowiły rozpocząć ten proces, delegatki i delegaci nie wykrztusili jednego sensownego zdania na temat ograniczenia ich wydobycia.

Porównajmy to do każdego innego procesu stanowienia prawa.

Wyobraźmy sobie na przykład, że konwencja o broni biologicznej nie podejmuje kwestii ograniczenia wytwarzania i posiadania broni w postaci ospy i wąglika, a jedynie zabrania jej używania. Jak efektywne byłoby takie rozwiązanie?

(Nie musisz zgadywać: wystarczy, że spojrzysz na prawo dotyczące broni palnej w USA, które zabrania jej użycia, ale nie sprzedaży i noszenia. Każdego tygodnia można zobaczyć efekt w wiadomościach). Wyobraźmy sobie próby chronienia słoni i nosorożców jedynie poprzez zakaz kupowania ich kości oraz rogów, bez zakazu zabijania, eksportu i sprzedaży. Wyobraźmy sobie próbę ukrócenia niewolnictwa bez likwidacji transatlantyckiego handlu ludźmi, a jedynie poprzez zniechęcanie jednych ludzi do kupowania innych ludzi, którzy już zostali przerzuceni do Ameryk. Gdy chce się zahamować szkodliwy biznes, należy skupić się na obu jego aspektach: na produkcji oraz na konsumpcji. Z tych dwóch produkcja jest ważniejsza.

Wydobywanie paliw kopalnych jest niezaprzeczalnym faktem. Stworzone przez rządy zasady mające zapobiegać ich wykorzystaniu są słabe, niespójne i dyskusyjne. Innymi słowy, jeśli węgiel, ropa i gaz zostaną wyprodukowane, zostaną też wykorzystane. Stała produkcja przezwycięży próby powstrzymania konsumpcji. Nawet jeśli wysiłki w kierunku ograniczeń osiągną chwilowy sukces, ostatecznie będą skazane na porażkę. Zmniejszony popyt przy nieograniczanej sprzedaży tylko obniży cenę, sprzyjając przemysłowi opartemu na spalaniu węgla.

Możesz przeglądać strony internetowe ONZ w poszukiwaniu opisu tego zjawiska, lecz to strata czasu. W tym tryskającym samozadowoleniem katalogu porozumień z Kioto, Dohy, Bali, Kopenhagi, Cancun, Durbanu, Limy i wszystkich przystankach po drodze, fraza „paliwa kopalne” nie pojawia się ani razu. Jak i słowa „węgiel” lub „ropa”. Ale „gaz”: och tak, mnóstwo wzmianek o gazie. Nie o gazie naturalnym, oczywiście, tylko o gazie cieplarnianym, jedynym temacie oficjalnie godnym zainteresowania.

Ze wszystkich dwudziestu przeprowadzonych międzynarodowych konferencji najbliższa uznania tego problemu była rezolucja przyjęta w Limie w grudniu 2014 roku. Zobowiązywała ona do „współpracy” w „stopniowym zmniejszaniu subsydiowania wydobycia kopalin oraz inwestowania w wysokowęglowe technologie”, jednak nie proponowała żadnego budżetu, ramy czasowej czy też instrumentu lub mechanizmu, które są niezbędne, by wprowadzić to w życie. Był to pewien postęp, jak sądzę, i być może po 23 latach powinniśmy być za to wdzięczni.

Kiedy wokół jakiejś sprawy zapada milczenie, nie jest to przypadek.

Milczenie pojawia się zawsze wtedy, gdy wpływowym grupom interesu grozi zdemaskowanie.

Chroni ono te grupy interesu przed demokratyczną kontrolą. Nie sugeruję, że negocjatorki i negocjatorzy postanowili nie rozmawiać o paliwach kopalnych lub też że podpisali wspólne porozumienie o marnowaniu swojego życia. Bynajmniej. Uczynili bardzo dużo, inwestując wysiłek w nadanie temu pozorów znaczenia i celowości. Wyciszanie jakiejś sprawy wymaga jedynie instynktu unikania konfliktu. Jest to odruch bezwarunkowy, podświadomy refleks; część pakietu umiejętności społecznych, które zapewniają nam przetrwanie. Lepiej nie wspominać o diable, bo można go przywołać.

Przerwanie tego milczenia wymaga świadomego i bolesnego wysiłku. Pamiętam do dziś, jak się czułem, kiedy po raz pierwszy podniosłem tę kwestię w mediach. Pracowałem z grupą młodych aktywistów w Walii przy kampanii przeciwko odkrywkowym kopalniom węgla. Gdy rozmawiałem o tym z nimi, wydawało się to tak oczywiste, tak uderzające, że nie mogłem zrozumieć, dlaczego wszyscy o tym nie mówią. Zanim napisałem tekst, krążyłem wokół tematu niczym pies obwąchujący podejrzaną padlinę. Dlaczego – zastanawiałem się – nikt tego nie tyka? Czy to jest trujące?

Nie można rozwiązać problemu, nie nazywając go. Brak oficjalnego uznania, że wydobywania paliw kopalnych przyczynia się do zmian klimatu – choć jest to całkowicie oczywiste – pozwala decydentom na prowadzenie dokładnie przeciwnej polityki. Podczas gdy niemal wszystkie rządy twierdzą, że wspierają cel, którym jest niedopuszczenie do globalnego ocieplenia o 2°C, jednocześnie starają się „zmaksymalizować wykorzystanie swoich zasobów paliw kopalnych w gospodarce”. (Po czym trzymają kciuki, okrążając biuro trzy razy w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, oraz modlą się, żeby nikt ich nie spalił). Ale niewiele rządów posunęło się tak daleko jak Wielka Brytania.

W ustawie o infrastrukturze, która otrzymała oficjalną królewską aprobatę w lutym 2014 r., maksymalizacja gospodarczego wykorzystania ropy naftowej z kontynentalnego szelfu Wielkiej Brytanii stała się ustawowym obowiązkiem. Przyszłe rządy będą teraz prawnie zobowiązane do wyciśnięcia ostatniej kropli z morskiego dna

Pomysłu dostarczyło rządowe badanie przeprowadzone przez sir Iana Wooda, miliardera i dziedzica firmy The Wood Group, która świadczy usługi dla przemysłu naftowego i gazowego. Chociaż sir Ian twierdzi, że jego rekomendacje „otrzymały ogromne poparcie branży”, jego zespół nie przeprowadził konsultacji z nikim spoza rządu i biznesu naftowego. Nie znalazłem śladu opinii organizacji zajmujących się ochroną środowiska czy naukowców.

Przedstawiony przez Wooda audyt domaga się od rządu zwiększenia zarówno poszukiwań nowych rezerw, jak i eksploatacji już istniejących. Takie działanie, naciska Wood, „pomoże nam zbliżyć się do nagrody w postaci 24 miliardów baryłek, które jeszcze są do wydobycia”. Rząd obiecał wdrożyć jego rekomendacje w całości i bezzwłocznie. W zasadzie nawet je przebił. Jest gotów bezwzględnie angażować się w promowanie wiedzy o zmianach klimatu, ale nie w ich ograniczanie.

Podczas grudniowych rozmów klimatycznych w Limie brytyjski sekretarz ds. energetyki Ed Davey zrobił coś niezbyt rozsądnego. Przerwał milczenie. Ostrzegł, że jeśli polityka zapobiegania zmianom klimatu oznacza, że rezerwy paliw kopalnych nie będą eksploatowane, może się okazać, że fundusze emerytalne inwestują w „przyszłe aktywa wysokiego ryzyka”. Podzielając opinie Banku Anglii oraz analityków finansowych, takich jak Carbon Tracker Initiative, Davey zasugerował, że jeśli rządy potraktują poważnie zapobieganie kryzysowi klimatycznemu, to paliwa kopalne mogą stać się kapitałem straconym.

Wypowiedź ta sprowokowała pełną furii reakcję branży. Redaktor naczelny „Oil and Gas UK”, Malcolm Webb, pisemnie wyraził swoją konsternację, wytykając Daveyowi, że jego opinie pojawiły się „w czasie kiedy on sam, jego departament oraz skarb państwa wkładają ogromny wysiłek w to, by uczynić Morze Północne Wielkiej Brytanii bardziej – a nie mniej – atrakcyjnym dla inwestorów w ropę i gaz. Jestem zaintrygowany, próbując zrozumieć, jak można pogodzić dwa tak przeciwne stanowiska”. Webb nie był jedyny. Ed Davey szybko wyjaśnił, że jego komentarze nie powinny być traktowane poważnie, ponieważ „nie przedstawiłem żadnych sugestii dotyczących tego, co inwestorzy powinni zrobić”.

Tan sam problem ma Barack Obama. Podczas wywiadu telewizyjnego w 2014 r. przyznał, że „nie będziemy w stanie spalić tego wszystkiego”. Dlaczego więc – został spytany – jego rząd wciąż zachęca do coraz szerzej zakrojonych poszukiwań i wydobywania paliw kopalnych? Jego administracja rozpoczęła poszukiwania podmorskich złóż ropy od Florydy po Delaware – na wodach, które formalnie powinny być z tego wyłączone. Doprowadziło to do wzrostu liczby udzielonych licencji na wiercenia na wodach federalnych oraz – co już najbardziej bezsensowne – przyspieszyło proces, który już pod koniec kwietnia 2015 r. pozwolił koncernowi Shell na przeszukiwanie wyjątkowo wrażliwych arktycznych wód Morza Czukockiego.

Podobne sprzeczności nękają większość rządów, które mają ambicje w zakresie ochrony środowiska. Norwegia na przykład zamierza stać się neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla do 2030 r. Być może ma nadzieję w całości eksportować wyprodukowane przez siebie ropę i gaz, wewnątrz kraju opierając się na energii z farm wiatrowych. Wniosek zgłoszony do norweskiego parlamentu, aby wstrzymać nowe wiercenia z powodu ich niezgodności z polityką w kwestii zmian klimatycznych, został odrzucony przewagą 95 głosów do 3.

Obama wyjaśnił: „Nie zawsze jestem liderem w kwestii zmian klimatu, ponieważ jeśli akurat martwisz się, czy masz pracę lub czy możesz zapłacić rachunki, to pierwszą rzeczą, o której chcesz usłyszeć, jest to, jak zająć się tymi najpilniejszymi problemami”.

Pieniądze to z pewnością kłopot, ale niekoniecznie z powodów sugerowanych przez Obamę. O wiele większym problemem jest finansowanie polityki przez wielkie koncerny naftowe i gazowe oraz olbrzymia siła ich lobbingu, którą sobie kupują.

W przeszłości firmy te finansowały wojny, aby chronić swoje interesy, nie oddadzą więc pozycji bez zaciętej walki. Ta walka byłaby testem tego, jak daleko może posunąć się państwo.

Zastanawiam się, czy nasze, przynajmniej z nazwy, demokracje, by to przetrwały. Koncerny paliwowe rozrosły się, korzystając z tego milczenia: ich władza urosła jako rezultat niezliczonych porażek przy próbach przeciwstawienia się im lub ich zdemaskowania. Nic dziwnego, że negocjatorzy na konferencjach ONZ, ze zrobionym manicure, tak dbający, aby nie zahaczyć o nic paznokciem, spędzili tyle czasu, omijając te kwestie.

Jestem przekonany, że istnieją sposoby rozwiązania tego problemu. Sposoby, które mogłyby zwerbować innych potężnych graczy do walki przeciwko korporacjom. Przykładowo globalna aukcja pozwoleń na zanieczyszczenia przemysłowe oznaczałaby dla rządów przymus kontroli kilku tysięcy rafinerii naftowych, płukalni węgla, gazociągów oraz fabryk cementu i nawozów – zamiast aktywności siedmiu miliardów ludzi. Taka aukcja stworzyłaby też fundusz ze sprzedaży pozwoleń, który prawdopodobnie zgromadziłby setki miliardów: te pieniądze można by przeznaczyć na rozwój energii odnawialnej czy służby zdrowia. Dzięki zmniejszeniu wahań w dostawie energii jej ceny stałyby się bardziej stabilne, co wiele innych branż przywitałoby z radością. Jednak co najistotniejsze, w przeciwieństwie do obecnej strategii negocjacyjnej rozwiązanie to mogłoby działać, tworząc realną możliwość uniknięcia kryzysu klimatycznego.

Pozostawieni sobie, negocjatorki i negocjatorzy będą te kwestie omijać, marnując nie tylko swoje życie, ale też życie nas wszystkich.

Wciąż powtarzają nam, że paryska konferencja w grudniu 2015 r. będzie tą przełomową (prawdopodobnie zamierzają przedstawić radykalnie nowy, dizajnerski leżak pokładowy).

Powinniśmy trzymać ich za słowo i domagać się, aby skonfrontowali się z prawdziwym problemem.

Przy udziale George’a Marshalla z organizacji Climate Outreach and Information Network naszkicowaliśmy propozycję akapitu, jaki powinno zawierać porozumienie w Paryżu. Jest on daleki od ideału i będę wdzięczny za wszelkie poprawki wniesione przez innych. Ale mam nadzieję, że jest to jakiś początek: „Obliczenia naukowe dotyczące ilości dwutlenku węgla w istniejących zasobach paliw kopalnych wskazują, że pełne wykorzystanie tych rezerw jest sprzeczne z uzgodnionym celem zatrzymania wzrostu globalnej temperatury o nie więcej niż 2°C. Nieograniczone wydobywanie tych rezerw podważa podjęte próby zmniejszania emisji gazów cieplarnianych. Rozpoczynamy więc negocjowanie globalnego limitu wydobycia już istniejących zasobów, jak również daty wprowadzenia moratorium na poszukiwanie i eksploatację nowych rezerw. Stosownie do ustalonej ilości węgla, która może być wydobyta bez wysokiego ryzyka przekroczenia 2°C globalnego ocieplenia, opracujemy coroczny harmonogram redukcji tworzących tenże limit. Opracujemy również mechanizmy alokacji produkcji w ramach tego limitu oraz egzekwowania zobowiązań i monitoringu”.

Jeśli coś tego rodzaju uda się uzyskać w Paryżu, nie będzie to kompletną stratą czasu, a delegatki i delegaci będą mogli pogratulować sobie prawdziwego osiągnięcia, zamiast kolejnej fikcji. Wtedy, przynajmniej raz, zasłużą sobie na swoje własne brawa.

***

Artykuł ukazał się w dzienniku „The Guardian” (10 marca 2015 r.) oraz na stronie Monbiot.com. Tłum. Marianna Kasperska-Zegar

Komentarze

30.08.2015 19:30 Logic

A ja z uporem maniaka mowię jest tak gdzies o 40 lat za puzno i o 4-5 mld ludzi za duzo zeby cos zrobić.
Co niby maja zrobić ci z ONZ ? Wygładzają zeczywistosc zgodnie z regułą Polyanny bo w końcu na ich pensje składają sie konkretne kraje.

To troche jak z ta porąbana UE/ USA najpierw przez setki lat okradali afryke potem dokarmiali murzynkow jak rybki w akwarium a teraz zdziwieni ze rybki w końcu po porzywienie przyszły.
I jeszcze teraz taki bezczelny tlumok jak Merkel oburza sie ze miedzy innymi Polska uchodźców nie chce przyjmować. Zupełnie jak by mieli moralne prawo nas pouczać a sami wywołali dwie wojny światowe.
A teraz widać chcą trzeciej z uchodźcami.

30.08.2015 22:29 Jacek

@logic

"To troche jak z ta porąbana UE/ USA najpierw przez setki lat okradali afryke potem dokarmiali murzynkow jak rybki w akwarium a teraz zdziwieni ze rybki w końcu po porzywienie przyszły."

Obejrzałem dzisiaj ostatnie dwa odcinki serialu "Korzenie". I zaniepokoiło mnie jedno u ciebie:

Twoja wypowiedź trąci pobudkami rasistowskimi i uprzedzeniami do ludzi wywodzących się z innych kultur i religii oraz mających inny kolor skóry.

Czy Polacy muszą być takimi nietolerancyjnymi zaściankowymi ksenofobami?

30.08.2015 23:02 Jacek

@logic

"I jeszcze teraz taki bezczelny tlumok jak Merkel oburza sie ze miedzy innymi Polska uchodźców nie chce przyjmować."

Właśnie, że sumienie i nasza godność osobista powinny nam nakazać przyjąć każdego potrzebującego. Pomóc każdemu uchodźcy.

My też kiedyś potrzebowaliśmy pomocy. Między innymi uciekając przed komunistycznymi służbami bezpieczeństwa polscy dysydenci znajdowali schronienie w Berlinie Zachodnim, a potem w RFN.
Nawet wielu zwyczajnych ludzi wyemigrowało tam by poczuć oddech wolności. I co? I Niemcy pomogli nam, tak jak wielu milionom Turków i ludziom z innych narodów.

Od siebie jeszcze dodam:

Nie jestem zbyt pobożny, ale kodeksu chrześcijańskiego trzymam się jako tako. I uważam, że należy pomagać swoim bliźnim tak jak to robił Jezus Chrystus.

A akurat Angela Merkel jest jednym z najlepszych polityków na scenie europejskiej i światowej. Można mieć, co prawda, wiele zastrzeżeń do niektórych polityków, ale na pewno nie do niej. Takie jest moje zdanie.

I skończmy z tą wszelkiej maści ksenofobią i politykierskim cynizmem na tym, jaby nie było, społeczno-naukowym portalu, bo to jest cholernie niesmaczne i niestrawne.

30.08.2015 23:52 Logic

@jacek
Tak jestem z tego dumny ze jestem rasista wyobraź sobie.
Ty najwyraźniej jestes postępowym Europejczykiem wiec masz dwa wyjścia - jechać do kalifatu i tam opowiadać pierdoły o tolerancji - długo nie pozyjesz.
Dwa przyjąć sobie do domu kilku na własny koszt.

Dzis był materiał na Polsacie jak ci twoii kolorowi traktują albinosów w Afryce - poszukaj sobie.
To jak taka dzicz ma trafić do Polski to nie mam pytań.

Kto nam tak pomagał ? Anglicy oddając nas w Jałcie w łapy Stalina i NKWD ?
Pomagali w latach 80 tych bo chcieli rozwalić komunę widzieli w tym własny interes.

Jasne ze możemy skończyć tylko potem nie miej pretensji jak bojownik z ISIL bedzie podtrzynal ci gardło.
Ja proponuje skończyć z chora poprawnoscia polityczna i całym tym szaleństwem w UE a najlepiej z cała UE
Czy wy jesteście aż tak naiwni i głupi ze nie widzicie dwuch podstawowych zagrożeń pierwsze to agenci ISIL i śpiochy rożnej maści dostające sie do UE.
A drugie zagrożenie znacznie gorsze to to ze ci ludzie w kurczacej sie gospodarce najprawdopodobniej nie znają pracy i znajda sie na marginesie.
A to jest bomba z opuznionym zapłonem - miliony ludzi podanych na radykalizacje.
Każdy kto to popiera - popiera napięcia społeczne anarchie i w końcu wojnę w Europie.

31.08.2015 0:08 Logic

A nazywanie kogoś rasista kto widzi zagrożenia sobie daruj bo to jest głupie i dziecinne w sam raz na poziomie kolorowych i na nikogo juz nie działa.

31.08.2015 0:24 barrronex

To mój pierwszy wulgarny komentarz na tym forum (i mam nadzieję, że ostatni), ale przepraszam - nie mogę się powstrzymać, jak czytam taki syf.

Logic: "jestem z tego dumny ze jestem rasista"

To wypierdalaj.

A walkę o białą cywilizację europejską zacznij od ogarnięcia zasad ortografii swojego ojczystego języka.


Przykre jest, że w ostatnim czasie na tym portalu większość dyskusji kończy się napinką z zakompleksionymi ksenofobami o kwestię imigrantów. Może warto powrócić do dawniej przestrzeganej zasady, by komentarze pod artykułem przynajmniej w jakimś stopniu dotyczyły jego treści?

31.08.2015 0:58 Logic

@baronex
Nawzajem lewacki debilu bo jak widać żadnych argumentów nie masz - wiec wypierdalaj do swoich braci w wierze i to szybko za nim ABW sie tobą zajmie.

A teraz pytania do innych zwolenników przyjmowania imigrantów do Polski.
1. Gdzie oni maja znaleść zatrudnienie.
2. Kto ma zapłacić za ich aklimatyzację.
3. Komu zamierzacie zabrać zeby to sfinansować.
4. Co zrobić z milionami imigrantów w przypadku wybuchu kryzysu gospodarczego.

31.08.2015 1:04 Logic

@baronex
Jak byś durniu nie zauważył to kwestia imigracji jest jednym z podstawowych tematów związanych z tym portalem bo widać ze zaczęła sie wędrówka ludow spowodowana pojemnościa środowiska.
Wyglada na to ze to nie peak oil bedzie tym czarnym labedziem a zalew kolorowych.

31.08.2015 12:08 Jacek

@logic

Mamy Czerwony Krzyż, mamy Caritas, mamy WOŚP, mamy fundację Ochojskiej i wiele innych fundacji o charakterze charytatywnym. Znaleźliby się sponsorzy by odpowiednio sfinansować środki pomocy dla potrzebujących. Znalazłoby się wielu wolontariuszy, organizatorów i logistyków aby odpowiednio czasowo i przestrzennie zorganizować ogromny plan pomocy dla uchodźców nie tylko wojennych, ale niestety również klimatycznych.

Potrzebna jest tylko dobra wola polityków i społeczeństwa polskiego.

A będzie uchodźców coraz więcej, bo niestety Ziemia robi się coraz cieplejsza. W strefach zwrotnikowych i podzwrotnikowych jest coraz mniej zasobów wody pitnej co pociąga za sobą uszczuplenie zasobów żywności i energii.

My Polacy gdybyśmy geopolitycznie mieszkali na Bliskim Wschodzie czy w Północnej Afryce to samo byśmy robili co obecni uchodźcy. Uciekalibyśmy przed głodem, nędzą, ubóstwem, chorobami, wojną i zabójczym ocieplaniem klimatu.

Dlatego w imię solidarności międzyludzkiej powinniśmy każdemu potrzebującemu pomagać. To przecież kwintesencja naszego człowieczeństwa. Naszego ludzkiego humanizmu.

31.08.2015 12:13 OZE

Poprawna politycznie lewica celowo nazywa patriotyzm - rasizmem.
Obrona swojego pastwiska jest naturalnym odruchem obronnym.

31.08.2015 12:46 Jacek

@logic

"A nazywanie kogoś rasista kto widzi zagrożenia sobie daruj bo to jest głupie i dziecinne w sam raz na poziomie kolorowych i na nikogo juz nie działa."

Nie nazwałem ciebie rasistą. Raczej sam to powiedziałeś. Ja tylko ujawniłem obawy, że masz pobudki rasistowskie, a to jest zasadnicza różnica. W sumie tak samo mogłem się mylić.

Jednak nazywanie ludzi innych kultur i wyznań kolorowymi jest również infantylne i trywialne. Nie sądzisz?!

A twoja pierwsza wypowiedź zdumiała mnie raczej:

"Tak jestem z tego dumny ze jestem rasista wyobraź sobie."

Zastanów się co ty mówisz?!

31.08.2015 12:51 cios w ego

cokolwiek spotka spotka europę i amerykę będzie to efekt prawa przyczyny i skutku. siejesz wiatr zbierasz burzę.http://zadane.pl/zadanie/166374
chociaż każde ludzkie- a nawet i nieludzkie- działanie jest poszukiwaniem szczęściahttps://www.youtube.com/watch?v=x1KNlrXUb5k tylko trudno nam przyswoić że miłość zbawia nas. i tylko wciąż myli nam się gwałt z seksem a seks z miłością i stąd na świecie tyle gwałtu i perwersji drodzy bracia i siostry. :^)

31.08.2015 13:33 PL

Koncern Eni odkrył wielkie złoże gazu u wybrzeży Egiptu

Włoski koncern energetyczny Eni poinformował w niedzielę o odkryciu gigantycznego złoża gazu ziemnego u śródziemnomorskich wybrzeży Egiptu. Firma szacuje złoże na 850 mld metrów sześciennych gazu, co odpowiada 5,5 mld baryłek ropy naftowej.
Eni twierdzi, że złoże rozpościera się na 100 km kwadratowych na egipskich wodach terytorialnych. Zasoby złoża Zohr mogą się okazać jednymi z największych pól gazowych na świecie i zaspokoić zapotrzebowanie Egiptu na gaz na przestrzeni dziesięcioleci.

"To historyczne odkrycie będzie w stanie zmienić energetyczny scenariusz Egiptu" - powiedział dyrektor generalny ENI Claudio Descalzi, który w przeddzień spotkał się z prezydentem Egiptu Abd el-Ftahem es-Sisim. W czerwcu koncern Eni - największa zagraniczna firma energetyczna w Afryce - podpisał z Egiptem kontrakt o wartości ok. 2 mld dolarów. Umowa zezwala kompanii na poszukiwania na Synaju, w Zatoce Sueskiej, na Morzu Śródziemnym i w Delcie Nilu. Zastrzeżenia prawne

31.08.2015 14:17 CZYT

Utrzymujmy poziom dyskusji godny tego naukowego forum:

Logic
"... kwestia imigracji jest jednym z podstawowych tematów związanych z tym portalem bo widać ze zaczęła sie wędrówka ludow spowodowana pojemnościa środowiska."

- oczywiście

OZE
"Obrona swojego pastwiska jest naturalnym odruchem obronnym." racja, jak najbardziej.

O rasizmie nie ma tu mowy - wielu emigrantów. np. Włochów, jak i Północna Afryka, to przecież rasa biała.
Powoływanie się na PCK, który nie jest w stanie udzielać pomocy nawet biednym Polakom, to kpiny.

Dodatkowe obciążanie gospodarki, która jest w tragicznym stanie, spowoduje w końcu jej załamanie !

31.08.2015 14:26 logic

Powiem tak po wczorajszym materiale na polsacie jak ci kolorowi traktuja albinosow w afryce - to dla mnie oni sa zwyklym scierwem i tyle , bede z nimi walczyl chocby zbrojnie i przekonywal kazdego gdzie moge i jak moge zeby ich stad wygonic.
Wiec niech nikt nie porownuje tu kultury kolowrowych z kultura chocby chcrzescijan bo to tak jak by porownywac malucha z mercedesem.

Na szczescie w polsce 86 % spoleczenstwa ma jeszcze zdrowe odruchy obronne, pazdzernikowe wybory najprawdopodobniej wygra PIS.
Chociaz pisu osobiscie nie cierpie to sam sie zastanawiam miedzy pisem a korwinem bo teraz to juz jest walka z islamizacja kraju.
Bo ci durnie z platformy oszustow wiadomo co zrobia po wyborach.

A czy w Polsce nie doswiadczamy suszy przypadkiem - kazdy ma problemy co nie upowaznia jednych do zycia na koszt drugich.
Czemu to niby Polska ma ponosic skutki wojen wywolanych przez kogos inego ?

Czerwony krzyz wosp i inne powinny przedwszystkim pomagac POLAKOM ! bo to sa Polskie instytucje - malo jest w Polsce biedy ?

Tak z ciekawosci zapytam ile Polska wedlug ciebie miala by ich przyjac ? - 100 tys, milion ?
Chyba zdajesz sobie sprawe z tego ze ich z roku na rok bedzie coraz wiecej i co przyjmiesz kolejne 100 tys ? milion ?

Co zrobisz jak kolejnym czarnym labedziem bedzie kryzys finansowy i masowe bezrobocie ?
to imigranci beda pierwsi do zwolnienia i co zrobisz z setkami tysiecy ludzi gotowych na wszystko ?
Prosze o konkrety !
Jak tak porownam to swiat dzisiejszy jest w zupelnie innym miejscu niz swiat 10 lat temu.

Ja osobiscie nie widze szans uratowania tych ludzi jest ich poprostu juz za duzo - ziemia ma okreslona polemnosc ktura juz dawno zostala przekroczona.
Widzisz jest ich tak duzo ze nawet bogata UE nie daje sobie rady i ci ludzie sa skazani na tworzenie gett a to dopiero poczatek.

Ja jestm dumny z tego ze jestem rasista wiec mnie to nie razi natomiast moze razic kogos inego jesli mu to powiesz a kto tylko widzi zagrozenie jak ja.

31.08.2015 15:02 CT

CT - odkrycie o którym pisze PL - czy jest prawdziwe?
Trudno to sprawdzić. Nawet poziom dyskusji w USA się obniża. Ileż pisano o różnych okryciach, a potem ucichło. Przykład: gaz łupkowy w Polsce.
Ale podałem kiedyś wiele innych przykładów. Ostatnio pisze się i o możliwościach, którym poważni naukowcy zaprzeczają.
Fałszowanie informacji o zasobach, to sedno poważnej Peakoil'owej dyskusji

31.08.2015 15:10 OZE

@barrronex

""Logic: "jestem z tego dumny ze jestem rasista"

To wypierdalaj.""

Ot i zasłona wszechtolerancji opadła.

Tolerancyjni wszystkich krajów łączcie się !
"Nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji !!!!"

31.08.2015 15:33 cios w ego

rasizm to mechanizm obronny ego bo to byłoby straszne spojrzeć tej drugiej stronie w oczy i zobaczyć w nich swój lęk swój ból. ego woli posłać tam drony

31.08.2015 16:08 CT

Ludzie wykształceni, dyskutujący o Peakoil i kryzysie cywilizacji i patologiach społecznych zawsze też obawiali się też zdziczenia i kryzysu. (Film ucieczka z Nowego Jorku", itp.)

Ostatecznie odbudowa cywilizacji na Ziemiach zachodnich wiązała się z powolną walką ale nieustępliwą walką z zdziczeniem.
Wygląda, że teraz pod pozorem walki z "rasizmem" chce się byśmy na taki upadek się godzili.

31.08.2015 16:11 OZE

@Cios w ego
"rasizm to mechanizm obronny ego".

Dlaczego patriotyzm nazywasz rasizmem ?

31.08.2015 17:42 observer

Cytat - ku przestrodze Logica:

"To potworne, kiedy przyzwoitego, lojalnego Indianina traktuje się jak jakiegoś czarnucha, żydka, makaroniarza czy portorykańca. Wódz White Halfoat pokiwał głową ze smutkiem" Joseph Heller, Paragraf 22,

A ty logic - do której kategorii się zaliczasz?

31.08.2015 18:03 Logic

Zadałem konkretne pytania wiec jak nie masz zamiaru odpowiadać to nie zaśmiecaj tematu bo to nie jest miejsce na pisanie wierszy.

31.08.2015 18:30 CT

http://forsal.pl/artykuly/891184,slowacja-odpowiada-francji-to-wy-zrzucaliscie-bomby-wiec-przyjmujcie-teraz-uchodzcow.html

http://forsal.pl/artykuly/891195,prezydent-czech-uchodzcy-to-getta-choroby-i-terroryzm-trzeba-ich-segregowac.html

"Getta, choroby zakaźne i terroryzm - to zdaniem czeskiego prezydenta największe zagrożenia, jakie niesie fala uchodźców. Milosz Zeman uważa, że konieczna jest segregacja imigrantów przybywających do Europy."

31.08.2015 19:51 Marcin Popkiewicz

Kwestia emigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki i tego, co z tym zrobić to trudny i wielowątkowy temat (na razie leczony objawowo).
Zasługuje na dyskusję, rozumiem też różne stanowiska, ale proszę o kulturę w wypowiedziach, bez "wypierdalania", "ty lewacki/prawacki debilu" itd. Takie wypowiedzi tylko dezawuują wypowiadającego się. Trzymajcie poziom, proszę!

31.08.2015 20:28 Ans

@Logic
Brak słów na to co napisałeś. Jeśli to co piszesz to reprezentacja tych mitycznych "wartości cywilizacji zachodniej", których mamy bronić to pytanie podstawowe jest: po co? Przed jakimi barbarzyńcami mamy budować mur, skoro wewnątrz niego zostaną ludzie, których ja się boję bardziej niż terrorystów?
Stąd cała niemoc przeprowadzenia transformacji cywilizacji - ciągłe szukanie wroga na zewnątrz. Kiedy tak naprawdę, to co nas zabija jest tutaj, jak najbardziej namacalne.
Swoją drogą normalnie zmartwychwstały Goebbels zabrał się za PR-ową robotę dotyczącą uchodźców. Jeszcze żaden człowiek plujący syfem na muzułmanów/murzynów itp. nie zaskoczył mnie swoją argumentacją. Kopiowane argumenty, powtarzane frazy, w kółko to samo, zero śladu samodzielnego myślenia.

31.08.2015 20:38 Logic

No to czekam na twoje pomysły dotyczące tej kwestii.
Zadałem w moich postach proste pytania - gdzie komu kto ma zapłacić ?
Możesz z łaski swojej odpowiedzieć ? Czy przekracza to twoje możliwości.
Bo juz spotkałem sie z takim głupim podejściem na tym forum - zróbmy wszystkim dobze ma byc tak zeby było dobze - wiec słucham - ja przynajmniej proponuje cos konkretnego.

31.08.2015 20:45 Ans

Nie zaproponowałeś nic konkretnego. Może doprecyzuj: bombardowanie łodzi z uchodźcami? obozy koncentracyjne? zabijanie ich in situ? Jacek podał pewne konkretne rozwiązania, czyżby Ci umknęły? Nie sądzę, że naprawdę interesowały Cię moje przemyślenia czy propozycje - wnioskuję ze sposobu w jaki odpowiadasz innym. Ty już WIESZ.

31.08.2015 21:24 Logic

Rozwiazanie jest jedno systematyczne DEPORTACJE
Tak wiem jedno ze wole te pieniądze 1000 razy bardziej dać choćby polskim bezdomnym niż jakimś przybłędom z bliskiego wschodu potencjalnym terrorystom.
Jacek zaproponował w skrucie - ma byc dobze wszystkim i koniec zero konkretów.

31.08.2015 21:32 Ans

Deportacje to też skrót. Mały konkret. Kto za to zapłaci? Na jakiej podstawie prawnej deportować? Jak zapobiegać powrotom? Dlaczego nie dać pieniędzy ubogim polskim rodzinom zamiast wydawać je na deportacje?

31.08.2015 21:48 observer

@logic
"Rozwiazanie jest jedno systematyczne DEPORTACJE"

1. Koszty deportacji.
2. Gdzie chcesz deportować?

"Tak wiem jedno ze wole te pieniądze 1000 razy bardziej dać choćby polskim bezdomnym"

Może bądź spójny logicznie, bo raz twierdzisz, że chcesz te pieniądze przeznaczyć na deportacje, teraz chcesz przeznaczać na bezdomnych.

31.08.2015 21:53 Coyote

Bo jak się nie deportuje to trzeba utrzymywać . Polska jest w o tyle dobrej sytuacji że mamy kombinacje słabego socjału i fatalny PR na świecie . Przeciętny uchodźca z syrii czy libii zna Polskę tylko z niesławnego dokumentu Al jaziry , filmów klasy b i stereotypów . Czyli bieda , bandytyzm , ruiny fabryk i tajga .

31.08.2015 22:17 Logic

Jesli sie zrezygnuje ze strefy Schengen to ich napływ da sie ograniczyć do minimum - lepiej ponieść koszty teraz niż potem walczyć z nimi na swoim terytorium.
A gdzie sie deprtuje teraz ? - wejdź sobie na stronę straży granicznej to sie dowiesz jak procedura wyglada.
Jak sie ich raz juz zawróci to większości odejdzie ochota do powrotu gwarantuje ci.

31.08.2015 22:19 whiteskies

LOGIC czy OZE widzą świat w kawałkach. Wystarczy postawić mur, deportować e.t.c. żeby rozwiązać problem. Otóż to rozwiązanie nie zadziała. Nie ma takiej fizycznej możliwości. Znaczy: może zadziałać raz czy drugi, ale nie w dłuższej perspektywie. To wbrew fizyce. Im bardziej rosną gradienty - różnice, tym system bardziej stara się je zniwelować. Stąd rewolucje, przewroty, wędrówki ludów. Z tą wędrówką ludów nie wygramy stawiając bariery. Jedyna szansa wygrać to dać tym ludziom nadzieje na miejscu u siebie. Niestety, aby miało to szanse trzeba podzielić się z nimi w mądry sposób swoim dobrobytem, najlepiej dając im go trochę, wraz z nadzieja na lepsza przyszłość w miejscach z których pochodzą. Jednocześnie trzeba być bezwzględnym (choć nie okrutnym - bezwzględnym w sensie bycia absolutnie konsekwentnym) w realizacji tej pomocy i trzebieniu terroryzmu. To jak ogólnie z problemami GO: świetnie wiadomo co z nimi robić, wymaga to od nas konsekwencji, solidarności i wielkoduszności oraz odrobiny altruizmu. Wniosek? Smutny. Tych cech, jak widać, nie mamy, choć odwołuje się do nich nasza cywilizacja.... Stąd słabe jej szanse na przetrwanie.

31.08.2015 23:13 Kloszard

@WHITESKIES
Nigdy bym nie pomyślał, że dożyję czasów, w których nauka będzie aż tak zaciekle zwalczana. Bo to co się dzieje wokół GO, zakrawa na jakiś absurd. Niezależnie od ilości badań, dowodów, coraz większej wiedzy denialism jak się miał dobrze tak się nadal ma. I pomyśleć, że istota zjawiska sprowadza się do zasady zachowania energii,o której uczą w szkole średniej. Jak sobie o tym wszystkim pomyślę, to wydaje mi się, że to wszystko to jakiś senny koszmar...

31.08.2015 23:25 Logic

No zwłaszcza we Francji to dawanie im sie sprawdza - ze biali sie boja do dzielnic Arabów wejść.
W kurczacej sie gospodarce i jak dowali kryzys bedzie na pewno bardzo wielu chętnych zeby sie dzielić.
Czyli znowu myślenie życzeniowe - zrubmy wszystkim dobze.

01.09.2015 5:23 OZE

@Whiteskies
"LOGIC czy OZE widzą świat w kawałkach. Wystarczy postawić mur, deportować e.t.c. żeby rozwiązać problem. Otóż to rozwiązanie nie zadziała. "

Skąd Ci to przyszło do głowy ?
Zauważ, że w ten sposób leczy się nowotwory. Wycina się je i niszczy, a nie daje pożywkę i umożliwia przenosiny do niezniszczonych tkanek, aby zniszczyły cały organizm.....
Nieokiełznana nadpopulacja w pn. Afryce musi przetrawić się sama, u siebie.

01.09.2015 8:34 observer

@oze
"Zauważ, że w ten sposób leczy się nowotwory. Wycina się je i niszczy, a nie daje pożywkę i umożliwia przenosiny do niezniszczonych tkanek, aby zniszczyły cały organizm....."

Leczenie nowotworów polega na wycinaniu nowotworów wraz z organami, które zostały zajęte. Zarówno deportacje jak i mury to walczenie ze skutkami. Zgadzam się z Whiteskies, że w dłuższej perspektywie to nie pomoże. Chyba, że przez wycięcie nowotworu rozumiesz "ostateczne rozwiązanie kwestii afrykańskiej" poprzez eksterminację całej ludności? Jeszcze musisz wytłuc Azję południowo-wschodnią.

"Nieokiełznana nadpopulacja w pn. Afryce musi przetrawić się sama, u siebie."

Musi, bo ....?
Nic nie musi, jak będą chcieli to przejdą do Europy.

Jednym ze sposobów było upowszechnienie antykoncepcji. Niestety antykoncepcja jest niepoprawna politycznie i została częściowo odrzucona w latach 60. i 70 zeszłego wieku.

Sposobem jest np. uderzenie w islam w jego słaby punkt - należy kształcić kobiety w krajach islamskich. Długofalowo da to największy skutek. No tak, ale to też nie jest politycznie poprawne, bo przecież - zgodnie np. z przekonaniami koorwinkowców - kobieta ma siedzieć w domu, bo jest głupia.

Co do elementów prawa - to jest np. konwencja antyprzemocowa. Drastycznie ogranicza uzasadnienia religijne dla wszelkich patologii. Ale to także wg niektórych jest niepoprawne politycznie, to przecież (i tutaj mnóstwo wymyślonych argumentów, jakoby miałoby to uderzać tylko w jedną religię).

01.09.2015 8:41 observer

@logic @oze

Ja wiem, że wy chcielibyście, żeby było, jak dawniej. Nie będzie. Zamiast negować problem (postawmy mur, deportujmy) trzeba się z nim zmierzyć i zacząć działać. Wbrew temu, co logicowi mówi jego guru - JKM - nic samo się nie załatwi. Tzw. neoliberałowie, uważają (jak socjaliści), że jest jakaś niewidzialna ręka, która to wszystko rozwiązuje. Nie ma. Nic samo się nie rozwiąże.

01.09.2015 8:46 whiteskies

@OZE
"Nieokiełznana nadpopulacja w pn. Afryce musi przetrawić się sama, u siebie."
Musi? Pobożne życzenie. Nic jej do tego nie zmusi, chyba że my pomożemy i to takimi metodami że nas po drodze nie zje. Bo jak im w tym nie pomożemy to zniszczy i nas. Im bardziej kryzysogennej będziemy działać (narastanie różnic, gradientów), tym mniejsza szansa że przetrwamy z nasza wyspa dobrobytu ( z ich perspektywy to wyspa ogromnego dobrobytu).

01.09.2015 8:49 whiteskies

@KLOSZARD
Jest jeszcze druga zasada termodynamiki. To o czym teraz piszemy - gradienty i przepływy, wyzwalanie niestabilności prowadzących do zaniku gradientów to jej bezpośrednia konsekwencja....

01.09.2015 8:55 Adi

"Jedyna szansa wygrać to dać tym ludziom nadzieje na miejscu u siebie. Niestety, aby miało to szanse trzeba podzielić się z nimi w mądry sposób swoim dobrobytem, najlepiej dając im go trochę"

Mądrze piszesz Whiteskies.

Kraje takie jak UK, Francja, Niemcy, USA od wieków eksploatowały swoje zamorskie kolonie w sposób zaborczy, a w ostatnich latach podbijając ekonomicznie uniemożliwiały jakikolwiek ich rozwój i niwelowanie różnic. Teraz mają okazję podzielić się swoim dobrobytem u nich na miejscu niech więc niech nie przerzucają kosztów na kraje, które z ich polityką nie miały nic wspólnego takie jak Czechy, Węgry, Słowacja czy Polska. Rozpoczęliśmy ogromne wielowymiarowe zmiany jako cywilizacja i musimy przyjąć że nie ma powrotu do stanu sprzed la kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu.

01.09.2015 9:09 cios w ego

ale przecież europa doświadcza skutków własnego egoizmu chciwości . to co się dzieje to efekt koncentracji bogactw i to na drodze grabienia i wykorzystywania słabszych. naprawdę trudno orzec co w fazie terminalnej choroby jest do wycięcia a co zdrowe.. a swoją drogą wczoraj do polski przyleciały dwa skalpele efy dwudzieste drugie. a broń chemiczna to uznana na całym świecie chemioterapia. a może zamiast skalpela witamina B17 ze śliwowych pestek. terapie naturalne modlitwa pokuta i post ?

01.09.2015 10:49 Logic

Racja nic samo sie nie rozwiąże racja tez z tym ze bedą przyjeżdżać tu do Europy i nękać społeczeństwa europejskie wiec jesli to rządy tych państw w niczym nie poradzą Wobec tego powstaną oddolne inicjatywy zdesperowanych obywateli likwidujące problem ale wtedy przestanie byc zabawnie. Jak juz nie jest zabawnie w Niemczech gdzie płoną ośrodki dla imigrantów.

01.09.2015 11:57 Logic

A jeszcze nie odpowiedzieliscie na najważniejsze pytanie co zrobić z milionami imigrantów w wypadku wybuchu kryzysu finansowego i masowego bezrobocia ? Co proponujecie ?

01.09.2015 12:53 Ans

Ale pytasz o Polskę, Europę czy świat? O imigrantów czy uchodźców? Zadajesz złe pytania. Jak to napisał Whiteskies - nie widzisz tzw. "big picture".

01.09.2015 13:23 Adi

@logic
pytanie jest inne - co oni zrobią z nami?

BTW
Świat w niezwykle szybkim tempie staje wobec kryzysów, z którymi nikt w spisanej historii jeszcze się nie mierzył. A wnioski są przerażające i potwierdzają się również w tej dyskusji - w zasadzie nie wiadomo co robić...

To, że nie wiadomo na co konkretnie mamy się przygotować sygnalizowałem od kliku lat mojej obecności tutaj. Podkreślam jeszcze raz - czas państw narodowych się kończy - stajemy wobec konieczności zupełnie innego zorganizowania społeczeństw. Nadchodzi era samodzielności i samowystarczalności małych społeczności. Państw już nie ma! One istnieją już tylko teoretycznie.

01.09.2015 14:08 Logic

Pytam o jednych i o drugich i o Europę i o Polskę.

01.09.2015 14:18 Logic

Tym bardziej jesli nadchodzi czas małych społeczności to nikt nie bedzie sie bawił z uchodźcami ludzie ich zwyczajnie przegonią albo eksterminuja w obronie własnych rodzin.
Muwilem to juz jakiś czas temu idą bardzo nieprzyjemne czasy moze nawet miejscami homo sapiens bedzie porzywieniem dla drugiego homosapiens na duża skale.
Mozna to ograniczyć tworząc na nowo silne i zjednoczone społeczeństwa monokulturowe i rezygnując z bzdurnego multi kulti.

01.09.2015 14:42 whiteskies

@LOGIC
To se ne vrati. Kiedy takie społeczeństwa istniały, świat był inny. Nie da się. utrzymać dobrobytu dzielac sie w małe samowystarczalne grupy. Za dużo ludzi\, za dużo naszego dobrobytu zależy od współdziałania zapewnionego przez globalną gospodarkę. Żadne małe społeczeństwo nie utrzyma dobrobytu i wytrzyma naporu. Inna sprawa: gdy stanie się biedne, głodne i totalnie nietrakcyjne, wtedy samo będzie napierało na tych bogatszych. Nieprawdaż? My już zaliczamy się do bogatych, choć, oczywiście nie najbogatszych. Nasz dobrobyt został osiągnięty nie tylko nasza pracą, ale i tymże czerpiemy sporo od najbogatszych. Teksty typu "nie my, tylko kraje kolonialne" są nieprawdziwe, nasz awans był możliwy także dzięki temu że dostaliśmy możliwość korzystania z części ich dobrobytu, że nie ma granic (wiem jak to było dawniej), że możemy wyjechać, przetransferować kasę, że przez jakiś cas byliśmy i jesteśmy "Chinami Europy", że kupujemy u Chińczykow e.t.c. Trzeba to zauważyć, ale do tego potrzebne jest minimum uczciwości. Nie powinniśmy oczywiście wychodzić przed szereg: ani możliwości, ani pozycja, ani odpowiedzialność. Ale stanie na uboczu i chowanie głowy w piasek tez nie jest rozwiązaniem.

01.09.2015 16:28 Coyote

@WHITESKIES duże społeczności istniały na długo przed pojawieniem się globalnej gospodarki . Chiny , Imperium Mongolskie itd . Nawet w świecie niewielkich samowystarczalnych społeczności będą istnieć ambitni watażkowie . W zamian za ochronę i usługi ochraniający większą lub mniejszą liczbę takich wsi . Gdy ludzie z tych małych społeczności boją się i podziwiają swojego warlorda , mówią podobnym językiem i mają podobną kulturę powstaje naród . Jeśli watażka jest naprawdę inteligentny , bezwzględny i zręczny , oraz ma ogromne szczęście może nawet połączyć kilka podobnych narodów w trwałe imperium .
@LOGICowi nie chodziło o jakiś abstrakcyjny dobrobyt , tylko o taki który pozwoli utrzymać odpowiednio silną machinę wojenną . Typu do diabła z tym że dzieci u nas głodują jak u was , ważne że mamy więcej czołgów na chodzie i jesteśmy równie wredni co wy . Szukajcie łatwiejszej ofiary bo na nas połamiecie zęby .

01.09.2015 18:05 OZE

@Coyote
"Szukajcie łatwiejszej ofiary bo na nas połamiecie zęby".

I właśnie o to chodzi.
Pójdźmy dalej - mają zostać u siebie, i tam, jeśli na siłę szukają wroga, mogą pozabijać, pozjadać się nawzajem.
Oni - w swojej nadpopulacji - jeśli tego tylko zechcą, mogą być wrogiem samym dla siebie, u siebie.
My nie powinniśmy ich wpuszczać do siebie, bo:
- po 1. Nigdy z nami nie stworzą lokalnej społeczności,
- po 2. Oni lub ich dzieci pozabijają nas.
Dlatego powinniśmy bronić naszych granic zbrojnie, tak jak każdy broni swojego domostwa.

01.09.2015 19:15 Coyote

@OZE oni zostali by u siebie albo wyrzynali się w wojnach o zasoby ze swoimi sąsiadami gdyby nie jedno ale .
Zachód jest słaby i zdziecinniały , pozwala im się osiedlać i jeszcze im płaci piękne renty . Za nic .
W imię mrzonki że zostaną tanią siłą roboczą która zastąpi to co pozwolono wyskrobać zdemoralizowanym kurewkom .
Może by tak było gdyby brak asymilacje i pracy skutkował automatyczną deportacją .
Zamiast dawać pieniądze za nic .
Byli by frajerami gdyby z tego nie skorzystali , puki można i jak można . A jak się skończy nie zaczęli szabrować .
Dbają o swoje realne interesy a nie głupie slogany jak zdegenerowany zachód . I my musimy tak dbać o nasze . Bo nikt inny o nie nie zadba .
Co do rasizmu , dla mnie jest bez sensu . Głupotą jest mieć za idiotę kogoś kto niekoniecznie nim jest . I jeśli przyjdzie z nim walczyć to za tą głupotę zapłaci się najwyższą cenę .

01.09.2015 20:15 whiteskies

@COYOTE, OZE
Tak, walczyć u siebie, płacąc za to być może najwyższą cenę, zamiast pomóc u nich, tak żeby mieć spokój. Jakie to polskie, jakie to beznadziejnie XXXXX

01.09.2015 21:40 OZE

@Whiteskies
"To se ne vrati. Kiedy takie społeczeństwa istniały, świat był inny."

Dobrze rzeczesz.
A teraz odpowiedz sobie, kto do takiego stanu doprowadził ?
I kto dalej chce w to brnąć ?


"Tak, walczyć u siebie, płacąc za to być może najwyższą cenę, zamiast pomóc u nich, tak żeby mieć spokój. Jakie to polskie, jakie to beznadziejnie XXXXX"

Nie rozumiem tego zdania - to jesteś za pomocą u nich czy nie ?

01.09.2015 22:02 Coyote

@WHITESKIES , kiedyś pomagaliśmy . Nasi inżynierowie jeździli tam budować studnie i akwedukty a także uczyć trudnej sztuki konstruktorskiej miejscowe talenty . Nasi biotechnolodzy pomagali w tworzeniu dających lepszy plon w danym klimacie zbóż nie dla brudnego korporacyjnego zysku tylko naprawdę chcieli walczyć z głodem i nieurodzajem . Sami go pamiętali z lat 39-45 , a ich praca zapewniała Polsce sojuszników .
Wyprodukowane w Polsce samochody dowoziły leki do odległych wsi a traktory orały pola wcześniej spulchniane motykami .

Ale daliśmy się podejść , oszukać . Już nie jesteśmy potęgą eksportową ani posiadaczami drugiej armii najpotężniejszego sojuszu militarnego .
Tamtym nie pomożemy , o wiele za późno , a i tak jesteśmy za słabi .
Pytanie czy sobie jeszcze możemy pomóc ?

02.09.2015 7:17 observer

@coyote
"kiedyś pomagaliśmy . Nasi [....]"

Jeździliśmy tam zarabiać pieniądze - wtedy,kiedy u nas pensja wynosiła 20$.

I jeszcze jako pomoc przyczyniliśmy się do zakazu stosowania antykoncepcji (wszędzie tam, gdzie posyłaliśmy misjonarzy). Tego wątku nie będę kontynuował, bo to także niepoprawne politycznie. Poprawnie politycznie jest mówienie, że mamy świętego.

"Już nie jesteśmy potęgą eksportową ani posiadaczami drugiej armii najpotężniejszego sojuszu militarnego . "

Kiedy byliśmy potęgą eksportową?
Kiedy posiadaliśmy "drugą armię"?
Chyba żyjesz w jakimś wszechświecie alternatywnym.

02.09.2015 7:51 Logic

@obserwer
Wiesz pierwszy raz sie z tobą zgadzam xD

02.09.2015 10:35 Adi

"Nie da się. utrzymać dobrobytu dzielac sie w małe samowystarczalne grupy."

@whiteskies
dotychczasowego oczywiście, że się nie da. Co więcej, zmieni się także definicja tego co ludzie uznają w przyszłości za dobrobyt. Uważam, że zmiany będą tak głębokie, że zaniknie, a już na pewno straci na znaczeniu indywidualna własność. Przyszłe małe społeczności będą musiały być też możliwie samowystarczalne. Nie ma szans aby ostała się państwowość w wersji jaką dzisiaj znamy, choć jakieś szczątkowe formy pewnie zostaną.

02.09.2015 17:06 Coyote

@OBSERWER , druga najsilniejsza armia Układu Warszawskiego , 400 tys ludzi na czas "P" , nowoczesny sprzęt dostawaliśmy pięć lat po tym jak dostawała go armia czerwona . A nie kilkudziesięcioletnie wraki jak od naszych obecnych "sojuszników" . Na cały świat eksportowaliśmy statki , obrabiarki , maszyny rolnicze i samochody . Zaczynaliśmy produkować sprzęt komputerowy nie gorszy od tajwańskiego , ale czasy się zmieniły .
Wszechświat alternatywny to kreślą ci co organizowali strajki za pieniądze CIA .
I ich bachory dla których za 6000 tys PLN to pracują frajerzy .
Starczyło iść drogą Białorusi i Wenezueli , pilnować swoich interesów , rynków zbytu i "kapitał zagraniczny" wielkich korpo gnać na kopach . Polska jest zbyt jednolita etnicznie żeby nas zniszczyli jak Jugosławię czy Libię a otwartego ataku by nie zaryzykowali .

03.09.2015 21:13 observer

@coyote
" 400 tys ludzi na czas "P" , nowoczesny sprzęt dostawaliśmy pięć lat po tym jak dostawała go armia czerwona . A nie kilkudziesięcioletnie wraki jak od naszych obecnych "sojuszników""

Te 400tys. to był element strategii sowieckiej. Potrzebne było mięso armatnie, które miało jako pierwsze być zużyte na wojnie. Dlatego potrzeba było tak dużo ludzi.

Ten "najnowocześniejszy" sprzęt.....
Nie będę komentował.

"Na cały świat eksportowaliśmy statki , obrabiarki , maszyny rolnicze i samochody"

Nasze miejsce w bloku sowieckim było trochę inne. My mieliśmy dostarczać żywność. Samochody własne przez 40 lat mieliśmy trzy: warszawa, syrena i polonez. Jakoś nie przypominam sobie, by był to hit eksportowy.

Cały czas uważam, że żyjesz w świecie alternatywnym i tworzysz alternatywną historię. I może bym ci uwierzył, ale ja tamte czasy pamiętam. I wyglądało to trochę inaczej niż w twojej opowieści.

04.09.2015 9:57 Ans

@Adas @Michal
Czyli jednak ideologia, emocje idą przed rozumem ;-). W sumie to bardzo ludzkie, ale bardzo też przeszkadza w wszelkich zmianach - co chyba każdy z nas obserwuje na co dzień...

04.09.2015 16:52 Coyote

@OBSERWER , star 266 , żuk , nysa . W krajach rozwijających się nie potrzeba tak bardzo samochodów osobowych jak lekkich ciężarówek . Niedobitki z tego eksportu po dziś dzień idzie spotkać w Iraku czy Egipcie . A jak było ? Pewien mężczyzna z mojej rodziny , ojciec pięciu dorastających wtedy córek zaczynał budować dom kiedy miał ciężki wypadek w fabryce . Trzy miesiące śpiączki farmakologicznej i lata rehabilitacji . Udało mu się zakończyć budowę i odchować dzieciaki mimo że jego żona miała tylko marną pensje sklepowej w GS . A dzisiaj jak by się to skończyło ?

06.09.2015 0:08 Jacek

@logic

"Wiec niech nikt nie porownuje tu kultury kolowrowych z kultura chocby chcrzescijan bo to tak jak by porownywac malucha z mercedesem."

Logic. Wyjaśnij mi, skąd takie u ciebie wywyższanie się rasowe i kulturowe?!

06.09.2015 0:43 Jacek

@ All - którzy są za deportacjami z Europy ludności z Afryki i z Azji:

Skoro wszyscy wierni jesteśmy naukowej prawdzie AGO to liczmy się z tym, że dziś oni z Bliskiego Wschodu i z Afryki Północnej napływają do nas, a za 20-30 lat gdy klimat będzie coraz silniej ocieplał się my z Europy Środkowej i z południa Europy będziemy szukać schronienia w Skandynawii na północy Europy i na północy Rosji w Karelii aż po Ural. To będzie nieuniknione w ogrzewającym się świecie, gdy podwojenie koncentracji CO2 nastąpi. Czyli zostanie złamana bariera tolerancji klimatycznej - 560 ppm.

Za dużo myślimy emocjonalnie i to w kontekście polityki, a za mało wyciągamy wnioski z nauk klimatologicznych i ekologicznych, co one nam przyniosą w przyszłości. W drugiej połowie być może już zniknie całkowicie lód morski w Arktyce. I być może wieczna zmarzlina zacznie naprawdę już topnieć coraz szybciej. To samo dotyczy Grenlandii i Antarktydy oraz lodowców wysokogórskich. Prawdopodobnie pod wodą znikną już nisko położone wyspy koralowe oraz obszary depresyjne, a nawet nizinne. Świat zmierza ku katastrofie i ekologicznej (wymieranie gatunków i ekosystemów), i klimatologicznej (być może do połowy wieku przyrost temperatury globalnej aż o 2 stopnie Celsjusza).

Exodus ludów z Azji i Afryki będzie niestety coraz większy nie tylko ze względów na coraz większe wojny, ale przede wszystkim ze względu na AGO. Zamykanie i uszczelnianie granic w Europie nic nie da. Dojdzie w końcu do poważnej wojny o zasoby żywności i wody pitnej nie tylko na biednym Południu, ale i w końcu na bogatej Północy. Świat się kurczy. Zasoby naturalne są do granic możliwości wyeksploatowywane. Wcześniej czy później czeka nas prawdziwy Armageddon klimatyczny i ekologiczny.

06.09.2015 8:48 Logic

@jacek
Choćby dla tego ze ja nie handluje częściami ciała albinosów ani nie wzucam ich żywcem do ognia zeby złożyć ofiarę bogom.
Za 20-30 lat i tak wszyscy wymra wiec nie ma sesu o tym gadać.
Problemy gnebiace te cywilizacje sa tak wielowątkowe i splątane ze nie da sie ruszyć jednego zeby nie pogorszyć czegoś gdzie indziej - teraz mozna juz tylko wybierać mniejsze zło.

06.09.2015 15:28 Jacek

@logic

https://pl.wikipedia.org/wiki/Albinizm

Tak. To co piszesz, to rzeczywiście szokujące i okrutne. Rozumiem twoją antypatię do wielu tych ludów, ale przecież nie wszyscy są tacy okrutni Afrykanie?!

Dziwię się tylko, że tego tematu Amnesty International nie porusza w alarmujący sposób.

"Za 20-30 lat i tak wszyscy wymra wiec nie ma sesu o tym gadać."

No nie. Nie bądź takim pesymistą. Dopóki żyjemy zawsze jest nadzieja. Trochę jednak racji Gupol ma by patrzeć nieco optymistycznie na przyszłość,. ale i trochę źle to ujął. "Psychologizowanie", w którym nic nie robimy choćby w kierunku OZE i udawanie, że wszystko jest w porządku, jest niedorzeczne.

Wizja katastrofizmu musi tkwić w naszych głowach po to aby skuteczniej się jej przeciwstawić.

07.09.2015 8:25 observer

@coyote
"star 266 , żuk , nysa ."

To teraz podaj liczby. Światowa produkcja samochodów, eksport na świecie i jaki mieliśmy udział w tym eksporcie.

Nada twierdzisz, że byliśmy potęgą w produkcji samochodów?

"A jak było ? Pewien mężczyzna z mojej rodziny"

Nie wiem, czego to ma dowodzić. Tego, że posada w sklepie w GS-ie to było na tamte czasy coś ważnego (towar spod lady, kontakty ze wszystkimi, układy, etc.)? A może tego, że nic nie było, zarobki były płaskie i nikogo nie było stać na produkty za dewizy?

Niestety idealizowanie socjalizmu ci nie wyjdzie, bo ja tamte czasy doskonale pamiętam. I nie uda ci się z tą ściemą.

08.09.2015 20:20 Coyote

@Obserwer żadną ściemą nie jest to że wtedy nas się bali . Dzisiaj nami gardzą . Geopolityka i globalne ocieplenie ( załamanie plonów , najazd emigrantów ) wyraźnie szykują dla europy scenariusz bałkański .
To pamiętasz ?
Wtedy byliśmy wystarczająco silni żeby pognać potencjalnego wroga na kopach .
A dzisiaj ?
I nie ma w tym ŻADNEJ ściemy .

08.09.2015 22:31 whiteskies

@COYOTE
"Wtedy byliśmy wystarczająco silni żeby pognać potencjalnego wroga na kopach ."
Bylem (w nieiciekawych oklolicznościach, mimo pewnych uników) "pobrany" do LWP (tak to sie wtedy nazywało). Pamiętam zimowy wyjazd na poligon i komendę "Motory w ruch!". Ponad połowa nie odpaliła. 8 godzin i setki albo tysiące litrow paliwa (dolewanych do bakow pracujących silników) kosztowało uruchomienie kolumny ciężarowek.... Tak de facto wyglądala nasza siła.

09.09.2015 8:18 observer

@coyote
"wtedy nas się bali . Dzisiaj nami gardzą"

Jacy oni?

"Wtedy byliśmy wystarczająco silni żeby pognać potencjalnego wroga na kopach ."

Jakiego wroga? Mieliśmy tego wroga u nas (armia sowiecka) i jakoś ciężko go było pognać.

10.09.2015 11:31 Coyote

@Whiteskies , myślisz że teraz jest lepiej ...
Pewnie jeszcze służyłeś za "dieslizacji" jak wchodził star 266 w miejsce pszczoły z silnikiem benzynowym , prostszym w obsłudze .
Zresztą w wielu jednostkach nadal trzyma się pojedyncze sztuki 660 na chodzie . Jako holowniki do użytku przy ciężkich mrozach .

10.09.2015 20:26 whiteskies

@COYOTE
Diesel? Ha ha ha! To była etylinka, a w niej pewnie jakieś 30% wody, żeby masa się zgadzała. Magazynierzy musieli z czegoś żyć.

10.09.2015 20:40 Coyote

@WHITESKIES to na samych pszczołach jednostka jeszcze była ?
A numer naprawdę gruby , zresztą specjalność CPN tak wtedy jak dzisiaj :D Latem to się nikt nie zorientował ale zimą to się mogli pohamować . I pewnie nikt nie beknął .
Zapytałbym gdzie zetka była ale nie chce offtopu robić :)

14.09.2015 16:27 Pl

Egipskie złoża węglowodorów mogą być bogatsze niż szacowano .
Jak poinformował BiznesAlert.pl, włoski ENI szacuje po wstępnych analizach, że z nowoodkrytego podmorskiego pola gazowego Zohr na wodach Egiptu będzie można maksymalnie wydobywać 30 - 35 mld m3 gazu rocznie.
ENI ma 100 proc. udziału w tym polu, co obecnie jest wyjątkową rzadkością. Po wstępnych poszukiwaniach gazu na tych wodach partnerzy włoskiego koncernu wycofali się z konsorcjum. Rząd egipski pragnie, aby eksploatacja pola Zohr rozpoczęła się już do 2017 r. Jednak geolodzy ENI szacują, że pod polem gazowym znajduje się jeszcze jedno pole węglowodorów, prawdopodobnie kondensatu albo ropy. Proponują więc dodatkowe odwierty zanim zacznie się eksploatacja pola gazowego - czytamy w BiznesAlert.pl. Teresa Wójcik

14.09.2015 17:11 Pl

OPEC – dostarczająca na rynek światowy jedną trzecią ropy – od 2014 r. przyjęła politykę nie obniżania wydobycia pomimo spadku cen motywując to koniecznością zachowania swojego udziału w rynku światowym i zniechęcenia konkurencji.

Ocena przedstawiona przez Nowaka wydaje się jednak pobożnym życzeniem. Od trzech lat produkcja ropy łupkowej w USA wzrasta wbrew prognozom średnio o ponad 1 mln baryłek dziennie. Według prognoz EIA prawdopodobnie w b.r. ten wzrost spadnie do poziomu 650 tys. baryłek dziennie, a w 2016 r. może zmniejszyć się do 400 tys. baryłek, ale to jest wciąż wzrost. EIA zaznacza przy tym, że w prognozie na 2016 r. nie brano pod uwagę skutków zniesienia zakazu eksportu ropy - czytamy w BiznesAlert.pl. Teres

Dodaj komentarz

Kod
gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto