Kolejna rewolucja naftowa

„Jeśli działasz z założeniem, że ropa – a przynajmniej jej tanie w eksploatacji złoża – wkrótce się wyczerpie, to nie odniesiesz sukcesu w nowej erze ropy. Technologia pozwala znaleźć, wydobyć i przetworzyć ropę tak efektywnie, że jej podaż, w każdym razie dla celów praktycznych, jest właściwie nieograniczona.”

BusinessWeek, 14 grudzień, 1998

Takie spojrzenie na podaż ropy oferował przemysł naftowy w 1998 roku – dokładnie przed trwającym dekadę wzrostem cen ropy z poziomu kilkunastu dolarów za baryłkę do ponad stu. Rzeczywistość surowo zweryfikowała prognozy.

Ale nie odstrasza to przemysłu naftowego od dalszych obietnic złotej ery ropy – wszystko, żebyśmy tylko nie podjęli działań uniezależniających nas od drożejącej ropy, a rosnące zyski koncernów naftowych nie były zagrożone.

W 2006 roku Leonardo Maugerie, były menedżer włoskiego koncernu naftowego ENI napisał w artykule w magazynie Forbes: „Rozsądną prognozą jest, że do końca dekady światowe zapotrzebowanie na ropę wzrośnie o 7-8 mln baryłek dziennie. Jeśli wydobycie będzie rosło w dotychczasowym tempie, to w tym okresie wzrośnie o 12-15 mln baryłek dziennie. Inaczej mówiąc, ropy pod ziemią jest więcej niż dość”. Ta prognoza też się nie sprawdziła – od 2006 roku wydobycie ropy pozostaje na niezmienionym poziomie, a rosnący popyt podbił ceny ropy do rekordowych poziomów.

Tym niemniej Maugerie nie zraził się klapą wcześniejszych prognoz i napisał ostatnio opracowanie „Oil – The Next Revolution") „Ropa naftowa: Następna Rewolucja. Bezprecedensowy wzrost mocy wydobywczych i jego znaczenie dla świata”, będące prognozą wydobycia i stanu rynku ropy naftowej do 2020 roku. Przedstawia w nim doskonałe perspektywy światowego sektora naftowego, prognozując znaczący wzrost wydobycia i spadek cen ropy, związane z rozwojem technologii naftowych. Opracowanie Maugeriego zostało nagłośnione do tego stopnia, że nawet znany dziennikarz środowiskowy George Monbiot uznał, że epoka paliw kopalnych jest niezagrożona.

Opracowanie Maugeriego odbiło się echem również w Polsce, wzmacniając poczucie, że nie trzeba podejmować żadnych szczególnych działań, aby zabezpieczyć się przed dalszym wzrostem cen ropy, a nawet możliwościami jej niedoborów.

Bliższe przyjrzenie się opracowaniu Maugeriego ujawnia jednak nawet nie manipulacje, lecz wręcz poważne błędy merytoryczne.

Założenia Maugeriego są oparte głównie na przedstawionych przez niego współczynnikach tempa spadku wydobycia z obecnych pól naftowych i wydają sie sprzeczne z dostępnymi danymi. Co gorsza Maugerie myli pojęcia tempa spadku wydobycia z tempem wyczerpywania złóż.

Tempo spadku wydobycia ze złoża (and. decline rate) określa, jak szybko spada wydobycie z danego pola lub grupy pól naftowych, podczas gdy tempo wyczerpywania złoża (and. depletion rate) określa jak szybko wydobywane są zasoby ropy pozostałe w danym polu lub regionie naftowym. By uniknąć zamieszania, pojęcia te należy rozróżniać i dokładnie określić (patrz ramka na końcu artykułu). Zamiast tego, Maugeri używa tych terminów wymiennie i nie dostarcza odpowiednich wyjaśnień.

Zarówno IEA (2008) jak i CERA (2008) oszacowały tempo spadku wydobycia na podstawie reprezentatywnych pól naftowych które przekroczyły już szczyt wydobycia, włączając w to większość największych pól na świecie. Badania te pozwoliły oszacować średnie światowe tempo spadku wydobycia. Maugeri twierdzi, że wyniki badań IEA i CERA są rozbieżne, lecz nie jest to prawda. Obie organizacje korzystają z tej samej bazy danych IHS i zasadniczo dochodzą do tych samych wniosków. Wg IEA ważone tempo spadku wydobycia z wzorcowych „podszczytowych” pól naftowych wynosi 5,1% rocznie, natomiast wg CERA 5,8% rocznie. Trzecie, porównawcze badania (Hook) stwierdzają spadek w wysokości 5,5% rocznie.

Powyższe liczby i tak nie doszacowują średniego, globalnego tempa spadku wydobycia gdyż rozmiary badanych pól naftowych, używanych za punkt odniesienia, są większe od średniego rozmiaru pól na świecie , a mniejsze pola naftowe wykazują szybsze tempo spadku wydobycia niż większe. Przyjmując, że tempo spadku dla małych pól jest identyczne jak dla dużych (ok. 10,4% rocznie), IEA oszacowała średnie ważone tempo spadku wydobycia dla wszystkich pól naftowych świata, które przekroczyły już szczyt produktywności na 6,7% rocznie.

Aby oszacować globalne moce wydobywcze tracone każdego roku, należy oszacować sumaryczne tempo spadku wydobycia dla wszystkich pól naftowych, łącznie z tymi, na których wciąż trwa wzrost wydobycia oraz z  tymi w fazie plateau. Według danych IEA, wynosi ono w przybliżeniu 4,1% rocznie i jest porównywalne z szacunkami CERA - 4,5%. Oznacza to, że ponad 3 mb/d nowych mocy wydobywczych trzeba oddawać do użytku każdego roku tylko po to, by utrzymać globalne wydobycie na obecnym poziomie. 

Kluczowym zagadnieniem w przewidywaniu przyszłych dostaw ropy jest to, jak będzie się kształtować średnie tempo spadku wydobycia na świecie do roku 2030. Większość istniejących pól naftowych do tego czasu wejdzie w okres spadku wydobycia, przy czym coraz większy procent ogólnej produkcji będzie pochodzić z nowoodkrytych małych pól oraz znajdujących sie pod dnem oceanów. Spadek wydobycia z tych złóż po osiągnięciu szczytu jest z reguły znacznie szybszy. IEA przewiduje wzrost średniego tempa spadku wydobycia do 2030 roku do 8,5% rocznie. Oznacza to utratę do 2030 roku 61% obecnych światowych mocy wydobywczych.

Maugeri nie stwierdza wyraźnie, jakie tempo spadku zakłada w swoich badaniach, a mimo to twierdzi, że nie ma dowodów na średnie tempo spadku wydobycia wyższe niż 2-3%.

Następnie przewiduje utratę światowych mocy wydobywczych na poziomie 11 mb/d w latach 2011-2020, z powodu spadku wydobycia z pól które przekroczyły szczyt. To przekłada się na średni roczny spadek wydobycia dla wszystkich pól w tym okresie na poziomie 1,4% – co jest wartością rzędu 1/3 tego, co przedstawiają IEA (4,1%) i CERA (4,5%). Rozbieżność staje sie jeszcze większa, gdy weźmiemy pod uwagę że IEA i inni analitycy przewidują dalsze przyspieszenie tempa spadku wydobycia w latach 2011-2020.

Jeśli zastąpimy zakładaną przez Maugieriego wartość tempa spadku wydobycia oszacowaniami IEA, to przewidywana utrata mocy wydobywczych do 2020 roku wzrasta z 11 do 29,2 mb/d. W rezultacie globalne moce wydobywcze spadają z 110,6 mb/d do 92,4 mb/d. (redukcja o 16%). W ten sposób bardziej realistyczne założenia zupełnie wykluczają wzrost przewidywany przez Maugeriego. A to i tak dość optymistyczne założenie, gdyż tempo spadku wydobycia najprawdopodobniej będzie szybsze.

Najbardziej istotne jest to, że Maugeri stworzył kilka bardzo optymistycznych założeń na temat średniego globalnego tempa spadku wydobycia, nie przedstawił dla nich wystarczającego wyjaśnienia i kwestionuje wiarygodność oszacowań wykonanych przez innych. Przyjęcie bardziej realistycznych założeń znacząco zmienia jego prognozy. 

Tempo spadku wydobycia a tempo wyczerpywania

Tempo wydobycia ropy z pola naftowego z reguły rośnie do osiągnięcia szczytu, a następnie spada. Tempo spadku wydobycia odnosi się do procentowego rocznego spadku tempa wydobycia mierzonego w baryłkach dziennie, z pojedynczego pola lub grupy pól. Ogólny wskaźnik spadku tempa wydobycia odnosi się do wszystkich obecnie eksploatowanych pól, także tych, które szczyt wydobycia mają jeszcze przed sobą.

Poszczytowe tempo spadku wydobycia, jak wskazuje nazwa, odnosi się do podzbioru pól naftowych, które szczyt wydobycia mają już za sobą i w których wydobycie ropy spada. Niektórzy analitycy wyróżniają także naturalne tempo spadku wydobycia, które określa tempo, w jakim wydobycie spadałoby, gdyby pole naftowe było pozbawione wszelkich inwestycji opóźniających spadek wydobycia (pompowanie wody do złoża, iniekcje CO2, odwierty horyzontalne itp.). By oszacować średnie tempo spadku wydobycia dla grupy pól naftowych powszechnie używa się „ważenia” tempa spadku z każdego pola biorąc pod uwagę jego udział w całkowitej produkcji danej grupy pól. Tym samym, określa się ważoną tempa spadku wydobycia. 

Termin tempo wyczerpywania złoża określa, jaki procent wydobywalnych zasobów (w baryłkach dziennie) w danym polu lub regionie naftowym jest wydobywany każdego roku. Dla pojedynczego pola tempo wyczerpywania definiuje się jako stosunek rocznego wydobycia do szacowanej ilości ropy, którą da sie wydobyć, przy czym mogą to być rezerwy potwierdzone, rezerwy potwierdzone i prawdopodobne, pozostałe wydobywalne zasoby tzn. pozwalające na wzrost rezerw w przyszłości lub szacowane całkowite wydobywalne zasoby. Tempo wyczerpywania złoża może być także oszacowane dla całych regionów naftowych, aczkolwiek niepewność co do zasobów wydobywalnych siłą rzeczy będzie większa, gdyż należy uwzględnić zasoby jeszcze nie odkryte. W każdym wypadku, im wyższe oszacowanie wielkości zasobów wydobywanych, tym niższe tempo wyczerpywania.

Przykład:

Ze złoża, w którym jest 10 milionów baryłek rok temu wydobywaliśmy 1000 baryłek dziennie. W obecnym roku wydobywamy 1100 baryłek. 

Roczne wydobycie w zeszłym roku wyniosło więc 365 tysięcy, a w tym roku 401,5 tysiąca.

Tempo wyczerpywania złoża w pierwszym roku wyniosło 0,365/10=3,65%, w drugim roku 0,401/(10-0,365)=4,2%.
Z kolei wydobycie wzrosło o 10%, czyli tempo spadku wydobycia było ujemne. Widać, że oba pojęcia są zupełnie różne.

Na podstawie: The Oil Drum, Energy Bulletin

Komentarze

06.09.2012 14:44 azg

Zapewne znana Wam jest teoria "odradzania się" ropy. Zastanawiałem się ostatnio - czysto teoretycznie, wszak nie mam wiedzy naftowej - na ile ma to sens. No i - teoretycznie- sensu to nie ma nijakiego. Ropa naftowa to nic innego jak skumulowana przez lata i odłożona energia Słoneczna gdyby ropa odnawiała się gdzieś ta energia musiałaby znikać (być pochłaniana właśnie) Wątpię by w sytuacji gdy na orbicie mamy setki satelitów nie zauważylibyśmy czegoś takiego. No ale to tylko filozoficzne dyrdymały.

06.09.2012 15:29 Adi

"Ropa naftowa to nic innego jak skumulowana przez lata i odłożona energia Słoneczna"


Można tak powiedzieć również o węglu. Ale pójdźmy dalej tym tokiem myślenia....
Gdyby w ten sposób podejść do tematu dochodzę do wniosku, że ta energia słońca może być przechowywana bezstratnie przy pomocy węgla i wodoru, być może są również inne sposoby....
A zatem kluczowe dla ludzkości jest znalezienie sposobu przechowywania energii słonecznej, porównywalnego z tym co wymyśliła natura. Z pewnością taki sposób istnieje, skoro już jest, trzeba go tylko odkryć i zaprząc w odpowiednią technologię. Zresztą, jak wiemy, ropa naftowa powstawała miliony lat temu w okresach globalnego ocieplenia, zatem jeżeli teraz nam się nie powiedzie i zniszczymy się, to przynajmniej zostawimy po sobie warunki aby za kolejne miliony lat, w kolejnej epoce geologicznej jakieś inne gatunki mogły skorzystać z tej energii, która znów zostanie zmagazynowana. W tym sensie ropa jest paliwem odnawialnym...

Nie jestem fizykiem, ale cykl -> magazynowanie energii przy pomocy słońca w postaci wodoru i węgla -> zużywanie zmagazynowanej energii -> odtwarzanie tej energii przy użyciu kolejnej energii dostarczanej przez słońce -> itd, jest chyba poprawny z punktu widzenia zasad fizyki.

Nie wiemy tylko jak daleko jesteśmy od technologii, która nam to umożliwi. Zasadniczym problemem jest wtedy kwestia utrzymania równowagi termicznej atmosfery...

06.09.2012 18:18 czytelnik

Piekne dzięki!
Tochę weryfikujących info. jest też tu:
http://forum.oilpeak.pl/about2710.html

06.09.2012 20:16 fraktal

@ AZG
Opanuj się! To "znikanie energii" to rzecz którą rośliny i inne stworzenia robią przez cały czas. Paliwa kopalne powstają ze szczątków organizmów które sobie przyswoiły węgiel z powietrza.
Drewno w lasach się odnawia, i w pierwszym przybliżeniu tak samo powstaje ropa. Las można szybko wyciąć, ale rośnie powoli.
Pytanie "czy teraz powstaje" nie ma chyba większego sensu. Nie mam odpowiedniej wiedzy żeby opowiadac w jakich warunkach się to dzieje, ale chyba nie ma powodu żeby nie miały współcześnie zachodzić procesy które odkładają ropę, gaz i węgiel. Tylko co oznacza "powstanie ropy"? Pewien materiał najpierw nią nie był, a później był? Nie wiem na ile w czasie życia człowieka jakiś osad może być "bardziej ropą" niż te kilkadziesiąt lat wcześniej.
Podobnie jest z powstawaniem gór: jakoś powstają, ale nikt nie bedzie świadkiem wyrośnięcia nowego szczytu górskiego (pomijamy wulkany).

06.09.2012 21:01 azg

@Fraktal Mi chodzi o skalę i szybkość! Nie setki, tysiące lat a NAJWYŻEJ dekady! Czyli, gdyby ropa naftowa odtwarzała się w tempie podobnym do odnowy drewna w lasach (na które też potrzeba co najmniej nastu lat) to (chyba) gdzieś zauważylibyśmy duże pochłanianie co2. Biorąc pod uwagę to jak bardzo obserwujemy ten gaz i jak dobrze znamy jeko cykl w przyrodzie (naprawdę większość rzeczy w obiegu jest dobrze wyliczona i udokumentowana)) coś takiego wydaje się niemożliwe. Proces odkładania ropy jaki znamy z podręczników zachodzi cały czas, ale mi właśnie chodziło o jakiś nieznany tajemniczy nowy proces na który powołują się nieraz przeciwnicy oilpeak/

06.09.2012 21:34 fraktal

Co? O czymś takim nie słyszałem. Tajemniczy dziwny proces który odtwarza ropę w skali dekad? To mi jakoś dziwnie przypomina pomysły klimatycznych denialistów.

07.09.2012 9:15 Adi

Pewnie są szczegółowe opracowania na temat powstawania ropy, ale myślę, że jeżeli chodzi o powstawanie ropy w warunkach naturalnych, poniższy wywiad rozwiewa chyba wszystkie wątpliwości. Szczególnie od 1:50

http://www.youtube.com/watch?v=dpVTELWsaMM

07.09.2012 10:07 Pieszko

Ropa, energia.. jak sobie z tym problemem poradzimy to będzie gitara?. Kwestie energetyczne to w tym momencie tzw "wąskie gardło" gospodarki. Gdy rozwiążemy ten problem to brak innego dobra, surowca lub czynnika spowoduje kolejny gospodarczy ból głowy. Więc może nie w tym tkwi problem, że ropa się kończy, tylko w tym, że bezmyślnie marnujemy to co mamy w imię dobrobytu. Mimo, że dla naszych pradziadków nasz obecny poziom życia byłby wręcz hrabiowsko-książęcy.

07.09.2012 10:29 PL

Uwięzieni w roponośnych piaskach
opis.
Roponośne piaski są bogactwem i przekleństwem Kanady. "Brudną" ropę z nich, wydobywaną w każdej ilości, gotowe są kupić USA. Tymczasem naukowcy i miejscowe władze przestrzegają przed katastrofą, jaką może zakończyć się eksploatacja tych kłopotliwych złóż.

Wydobycie ropy z kanadyjskich piasków to dziś największe na świecie przedsięwzięcie, w jakie zaangażowany jest przemysł paliwowy. Zainwestowano w nie pół tryliona dolarów, a na miejscu działają już czołowe korporacja świata: BP, Shell, Statoil, Exxon, Chevron i chiński Sinopec. Szacuje się, że "brudnej" ropy jest tyle co w całej Arabii Saudyjskiej. Gigantyczna inwestycja stwarza też jednak gigantyczne ryzyko. Już teraz lekarze biją na alarm z powodu rosnącej w zastraszającym tempie liczby zachorowań na raka wśród miejscowej ludności. Rzekami spływa fala kancerogennych toksyn, do atmosfery trafia rekordowa ilość cieplarnianych gazów, wokół rafinerii pozostają wielkie masy trujących odpadów. Potencjalny silnik napędowy kanadyjskiej gospodarki jest także ogromnych rozmiarów bombą zegarową. Nagrodzony na wielu festiwalach i przeglądach, zrealizowany z udziałem wielu naukowców, lekarzy i ludzi mediów (m.in. Jamesa Camerona) dokument "Uwięzieni w roponośnych piaskach" przybliża to, co naprawdę dzieje się na dalekiej Północy - nowym paliwowym Eldorado.
Link z film.

http://download.hellshare.pl/uwiezieni-w-roponosnych-piaskach-avi/8789218/

09.09.2012 15:31 beznadziejneszare

Dajcie mi tak tania i rownie dostepna energie a nikt juz nie wspomni o ropie, weglu ,a co z ludami zyjacymi z ropy madre glowy ,

30.09.2012 16:33 pi

Wynalascy Paliwo z alk i nie produkty 1-2.Pl

http://www.youtube.com/watch?v=gPygi9smJ60&feature=youtu.be

Wynalascy Paliwo z alk i nie produkty 2-2.PL

http://www.youtube.com/watch?v=keTXatLIoHo&feature=youtu.be

gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto